Reklama
Reklama

Koniec rosyjsko-indyjskiego myśliwca. Indie wycofują się z FGFA

25 kwietnia 2018, 09:31
Sukhoi_T-50_Maksimov
Fot. Alex Beltyukov/Wikiedia Commons, CC BY 3.0

Indyjskie Siły Powietrzne wstrzymały udział w trwającym już 11 lat programie współpracy z Rosją, a dotyczącym myśliwca piątej generacji – FGFA. Decyzja władz azjatyckiego kraju związana miała być z różnymi wizjami dotyczącymi kosztów rozwoju projektu oraz zdolności technologicznych maszyny.

Informacja dotycząca wycofania się Indii miała zostać przekazana Rosjanom jeszcze w lutym br. przez doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego oraz sekretarza obrony podczas oficjalnej wizyty przedstawicieli rosyjskich władz. Co ciekawe, Indie nie wykluczają jednak, że ich siły powietrzne do projektu powrócą, albo zdecydują się na zakupienie gotowej już platformy, po jej wprowadzeniu na wyposażenie sił rosyjskich.

Wycofanie się z programu oznacza, że indyjski resort obrony pozytywnie odniósł się do postulatu dowództwa indyjskich sił powietrznych o przerwanie współpracy z Rosją w programie rozwoju i produkcji myśliwca 5. generacji, który wystosowano jesienią 2017 roku, stwierdziwszy, że proponowany przez Moskwę samolot "nie spełnia wymagań i nie odpowiada zdolnościom amerykańskiego F-35".

Jak podkreślano w zeszłym roku, samolot opracowywany w programie FGFA, oparty o prototyp T-50 rosyjskiego samolotu Su-57, miał - zdaniem indyjskich wojskowych - nie spełniać zakładanych wymogów dotyczących "niewidzialności" i pola powierzchni przekroju poprzecznego, znacząco odbiegając w tym względzie od myśliwca F-35. Poprawienie tych cech wymagałoby natomiast istotnych zmian całej konstrukcji, na co nie ma szans w istniejących prototypach rosyjskich maszyn. Co więcej, kolejnym problemem, podnoszonym przez stronę indyjską, była bardzo kosztowna i kłopotliwa obsługa silników, nie posiadających cech modułowości. Rosjanie proponowali dodatkowo Indiom umowę, w ramach której obsługa techniczna jednostek napędowych wykonywana byłaby przez ich producenta.

Niezdecydowane Indie

Ostatnie decyzje o wspólnej inwestycji w projekt FGFA zapadły jednak całkiem niedawno, gdyż jeszcze w 2016 roku. Na podstawie zawartego porozumienia Indyjskie Siły Powietrzne i rosyjska firma Suchoj miały przeznaczyć w ciągu siedmiu lat po 4 mld USD na program rozwoju myśliwca 5. generacji, opartego na konstrukcji rosyjskiego samolotu T-50. Decyzja o przedłużeniu współpracy była niejako zaskakująca, gdyż jeszcze na początku 2015 roku pojawiły się informacje, że indyjskie ministerstwo obrony robi wszystko, by opóźnić negocjacje z Rosjanami na temat dalszej współpracy przy budowie myśliwca piątej generacji.

Zaczęło się od ignorowania przez Hindusów rosyjskich zapytań wysyłanych w tej sprawie do ministra obrony Indii. Duża część specjalistów przekonywała wtedy, że nagła niechęć indyjskich sił powietrznych wynikała ze skupienia się przez Indie na programie francuskiego samolotu Rafale oraz z faktu, że jak się okazało myśliwiec FGFA nie spełnia wszystkich wymagań. Była to znacząca zmiana podejścia w stosunku do projektu, który dla obu państw był wcześniej określany jako strategiczny. 

Pierwszy sygnał, że współpraca Rosji z Indiami zaczyna szwankować pojawił się jeszcze jeszcze w październiku 2012 r., gdy dowódca indyjskich sił powietrznych poinformował o zmniejszeniu zamówienia na myśliwce FGFA z 214 do 144. Natomiast później, bo w 2014 roku, indyjskie siły powietrzne skarżyły się, że Rosjanie nie chcą dzielić się informacjami dotyczącymi najważniejszych, krytycznych rozwiązań w projekcie, ograniczając się jedynie do konsultacji na temat kosztów i problemów technicznych. Tymczasem projekt wspólnej budowy FGFA z przystosowaniem go pod wymagania Indii przewidywał ścisłą współpracę we wszystkich dziedzinach.

Oryginalnie Indie chciały kupić 250 nowych myśliwców, które miałyby zastąpić w ich siłach Su-30MKI. Koszt jednego samolotu miał wynieść ok. 100 mln dolarów. Ze strony indyjskiej za rozwój samolotu odpowiadała firma Hindustan Aeronautics Limited, produkująca m.in. myśliwce Tejas. Wprawdzie nowy samolot miał być oparty na konstrukcji T-50, jednak Indyjskie Siły Powietrzne zgłosiły potrzebę wykonania ok. 50 modyfikacji tej rosyjskiej konstrukcji. Najważniejsze z nich dotyczyły zastosowania nowego radaru i mocniejszych silników.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 144
Reklama
Henryk
piątek, 24 sierpnia 2018, 02:24

nie ma sensu rozpoczęcie produkcji SU57 ponieważ nowej generacji IRST - skanery podczerwieni wykrywają samoloty stealth z odległości 2000 km np. Gripen NG, za kilak lat skanery podczerwieni będą 3D - dookólne i stealth straci rację bytu, wszyscy to wiedzą a Rosjanie już mają IRST 3D i montują na SU 35, stealth było na czasie 10 lat temu kiedy IRSR nie miało tak dużego zasięgu jak teraz. IRST rosjanie montują również na satelitach wojskowych które wykrywają F22 z orbity

Asd
niedziela, 27 maja 2018, 22:13

Ludzie kochani, kiedy ogarniecie to, ze jezeli ruska technologia odkryla kiedys cos porzadnego, to zrobili to u niemca na strychu albo ukradli od amerykanow. Jak ruskie moga konkurowac z usa skoro maja zapoznienia 20 - 40 lat i do tego to sie jeszcze zmienia na ich niekorzysc, bo amerykanski budzet jest ok. 10 razy wiekszy. To jak pojedynek mrowki ze sloniem. Co porownywac, amerykanski samolot ktory jest juz seryjnie produkowany z ruskim, ktory jest prototypem. Nim ruskie zaczna produkcje, to amerykanskich samolotow beda juz tysiace na swiecie i beda planowali produkcje nastepnej generacji.

Adam
środa, 23 maja 2018, 01:09

Widzę tu dwie zwalczające się grupy ale myślę, że jeżeli Pakistan przeszedł pod Chiny, to Amerykanie przytulili Hindusów odpowiednimi zachętami. Amerykanie są najlepsi i najbogatsi, więc chcąc mieć Indie po swojej stronie przeciwko przyszłej konfrontacji z Chinami sądzę, że kazali Hindusom tak powiedzieć, aby zareklamować swoje projekty (krytykując przeciwnika), a co do wyższości amerykańskich maszyn chyba nikt nie zaprotestuje?

bryxx
piątek, 27 kwietnia 2018, 17:02

Jestem pełen podziwu dla wiedzy a także nabytego doświadczenia jakie prezentują niektórzy komentatorzy tego forum. Szczególnie ludzie typu Daviena posiadają ogromna wiedzę teoretyczną a przede wszystkim praktyczną zdobyta jak rozumiem poprzez wiele godzin spędzonych najpierw nad dokumentacja techniczna a potem za sterami poszczególnych typów maszyn o jakich się wypowiadają i je porównują. Symulowane pojedynki zapewne były rozgrywane na symulatorach jak i realnie w powietrzu ( ciekaw jestem jak można pilotować 2 maszyny jednocześnie). Dlatego proszę o zweryfikowanie takiej tezy: hindusi musieli ograniczyć ilość kupionych francuskich maszyn bo po prostu nie mogliby sobie poradzić ze składaniem czy też częściową ich produkcja u siebie ( kultura techniczna jednak nie ta oraz brak kompetentnych pracowników) musieli zrezygnować z paru co najmniej projektów wojskowych a i ogromne ich zakupy maszyn cywilnych z opcją produkcji u nich stoją, w porywach pełzają z tego powodu.Po ogromnych mękach wprowadzają swoje maszyny(śmigłowiec i myśliwiec ) tylko jak one się maja do pierwotnych założeń? Jaką awaryjność prezentują choćby silniki jakie robią na rosyjskiej licencji? Pewnie jakiś wpływ na rezygnację z udziału w projekcie tego samolotu miały opóźnienia ale faktycznym powodem chyba jest to że oni nie byliby w stanie skonsumować korzyści i uzupełnić tego czego by nie dostali od ruskich a musieliby sami zrobić. Więc wola kupić gotowe tym bardziej że to szybsza droga. Po wyjściu z tego programu ruscy to by im same skorupy sprzedali bez niczego ze starymi silnikami i najstarsza elektroniką. Wola więc kupić gdzie indziej , bo składać u siebie nawet jakby im amerykanie pozwolili to nie są w stanie. Hindusi maja ogromny problem bo choćby Chińczycy wykonali ogromny postęp a oni stoją w miejscu o ile nie cofnęli się. Pakistańczycy zarzucili wiarę w amerykanów i wybrali Chińczyków i indusi maja problem. Rezygnacja z tego projektu jest konsekwencją ich zaniedbań i zapóźnień w rozwoju. Jak kiedyś rosjanie sprzedali im nie tylko mig-21 ale i całą technologie to ładnie to łyknęli i dopasowali do siebie z mig-29 jak już mogli to sobie nie dali rady. Co dopiero z takim czymś.

Davien
niedziela, 29 kwietnia 2018, 13:22

No panie bryxx widze że nasza przegrana przez pana dyskusja niezle zabolałą ze taka scianę bezsensownego tekstu napisałes:) A co do Hindusów i Rafale bo o to ci chyba chodzi: ograniczyli ilość bo Dasault nie zgodził sie wziąść pełnej odpowiedzialności za maszyny produkowane w Indiach wiec jedyne Rafale jakei Indie kupiły czyli 36 maszyn powstanie całkowicie we Francji. Co do Su-57 i FGFA Indie zgłowciły ponad 50 poprawek do Su-57 na którym miał bazować FGFA żeby mógł spełnić ich wymagania. Rosja odmówiła i Indie im podziękowały, nawet w tym artykule nasz o tym pisane. Panie bryxx w Indiach produkowane sa Su-30MKI maszyny znacznie lepsze od MiG-29 i dowolnego rosyjskiego Su poza Su-35, a co do miG-29 to po wpadkach MiG-29K podziękowali tez Rosjanom dobitnie i już w nowym pzretargu na maszyny pokąłdowe Rosjan nie będzie

bryxx
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 01:28

Czytanie ze zrozumieniem to dla Ciebie magia. Wszak o tym napisałem ze nikt nie podpisze się pod tym co hindusi sknocą . Przegrana dyskusja? Człowieku to że w przypadku cf-105 sposób sterowania nie nazywał się fbw? Cóż z tego ale tak działał, jak gdzie indziej napisałem w samochodzie także nie nazywamy tego fbw ale na takiej zasadzie to działa i pierwszym samolotem z tego typu systemem był właśnie ten samolot a nie f-16. Zapewne załamie pana informacja że nad systemem typu fbw to rosjanie pracowali już w latach 30-tych ten system był opracowywany dla samolotu ant-20 więc całe lata zanim zaczęto projektować fc-105 albo f-16, ot taki chichot historii techniki. Jak twierdzisz inaczej to proszę bardzo żyj dalej w swym wymyślonym idealnym american dream. W tej chwili hindusi nie są w stanie zapewnić stałych dostaw energii nawet w największych miastach a co dopiero zapewnić kompetentną kadrę dla kilku ambitnych projektów na raz. Człowieku w jednym miejscu potwierdzasz moje tezy w innym szukasz dziury, zrezygnowali bo ich przerosło. Jeśli nie wiesz o czym piszę porównując to co zrobili z mig-21 do tego co \"osiągnęli\" z mig-29 szkoda czasu. Nie te fale, nie ten poziom rozmowy. P.s. W samochodzie jakbyś pan nie wiedział, przynajmniej moim, nie ma teraz na przykład linki gazu zastąpił go taki dbw. Niby nie fbw ale chyba o zasadę chodzi

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 16:42

Widzisz panie bryxx ale ... W systemie FBW stery nie są fizycznie połaczone z powierzchniami sterujacymi ale pomiędzy nimi jest komputer wiec jak się nie znasz to po co sie w ogóel odzywasz. Arro nie miał FBW jako ze pierwsze testy systemu odbyły sie 8 lat po rezygnacji z niego, a Rosjanie to mają wszystko ale tylko w ich propagandzie:) Panie bryxx ja wiem ze prawda boli ale tak to okazywać... A wracając do potworka ANT-20 to powstały całe 2 sztuki i nie miał nic związanego z FBW ale bawili sie na nim z siecią elektryczną samolotu wiec panie bryxx dawno \\tak sie ni skompromitowałeś:)

Rzeczowy głos Ameryki
czwartek, 26 kwietnia 2018, 01:00

Hindusi trzeźwo zauważyli, że francuski Rafale MA lepsze parametry niż rosyjski wynalazek MOŻE MIEĆ - jeżeli zostanie ukończony oczywiście. Co chyba wystarcza za cały komentarz.

Tyle i tylko tyle
środa, 25 kwietnia 2018, 20:05

Skoro hindusi twierdzą, że F-35 jest lepszy , mając wgląd w parametry ruskiej konstrukcji to wiedzą , że Su-57 to przereklamowany złom.

Draco
środa, 2 maja 2018, 02:38

Wiesz hindusi twierdzili że ich czołgi są pod każdym względem lepsze od rosyjskich. Po czym złożyli zamówienie na T-90.

alkaprim
środa, 25 kwietnia 2018, 22:34

Tyle i tylko tyle-no masz rację su-57 złom..Nie to co nasze polskie su 22..

ccc
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:43

Su-22 też sowiecki złom, a nie Nasze !

Mi24P
poniedziałek, 28 maja 2018, 17:59

Masz racje. nasza mysl techonologiczna to wszelkie nieloty na papierze i jedna Iskra, juz zaraz tez niewidzialna, gdyz zniknie z nieba na zawsze.

obalaczmitow
środa, 25 kwietnia 2018, 22:01

Jaki wgląd - po pierwsze nie mają wglądu w parametry F35 bo i skąd po drugie nie mają wglądu w parametry Su-57 / nie dopuszczono ich pilotów do lotów tym samolotem/. Su-57 to samolot przewagi powietrznej mający zapewniać przewagę nad WSZELKIM przeciwnikiem. Rosjanie nie sprzedają NIC NIKOMU o takich parametrach jak mają. Jak coś sprzedają to znaczy że dla siebie mają lepsze - bo nikt nie zapewni ich że za 10-30 lat nie będą musieli walczyć z krajem któremu sprzedają swoją broń. I dlatego pomimo że już kilka krajów chciało np nabyć T22M3 nie sprzedają go nikomu, tak samo tu160 i inny sprzęt. Hindusi znają ZAŁOŻENIA SWOJEGO PROJEKTU FGFA - czyli to nie to samo co Su-57 i nigdy nim nie będzie. Tylko USA może sprzedawać dookoła wszystkim swój złom bo oni są od innych wrogów oddzielni oceanami więc nie mają żadnego zagrożenia do obrony własnego terytorium i nikt nie będzie ich atakował ich samolotami - bo nie mają jak dolecieć. Czy to tak trzeba łopatologicznie tłumaczyć.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:41

Obalacz, jakie parametry Su-57:) Toz Rosja do tej pory nie może do końca złozyc nawet jednego kompletnego prototypu, a ztego co wiadomo to maszyna na poziomie Su-35 z RCS większym od Rafale czy SH. I ty sie dziwisz ze Indie dały sobie spokój z zastepowaniem Su-30MKI Su-57? Nie ma panie obalacz takiego czołgu jak T72M3 wiec jak ktokolwiek moze chciec go kupić:) Tu-160 mają całe 16 z czego moze z 5 sprawnych wiec jaka sprzedaż, i komu potrzebny przestarzały kolos z okresu zimnej wojny niezdolny do przebicia sie przez OPL,

Patcolo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:57

Ty obalacz a dlaczego USA mają złom rozumiem że dla Was mogą mieć sprzęt gorszej jakości ale żeby tak od razu złom. Proponowałbym bez takiej agresji jak dowody przemawiają za tym iż po pierwsze Rosjanie nie chcą się dzielić technologiami i nie wiesz z jakiego powodu czy to dlatego że ich nie mają lub mają z nimi problemy a może rzeczywiście nie chcą się nimi dzielić jak np USA z Japonią w sprawie f22. Po drugie w kwestii obniżonej wykrywalności komunikat jest prosty i czytelny należy wprowadzić 50 poprawek. Wiem że Was fanów rusycyzmu to boli ale taka jest prawda na dzień dzisiejszy zweryfikowana przez Indie. Nie jestem funboyem bo biorę pod uwagę jakie zarzuty kieruje się pod adresem kultury technicznej hindusów tylko jakoś dziwnym trafem zawsze się o takich rzeczach mówi i pisze jak zawodzi rosyjska technika np konflikty państw arabskich z Izraelem więc mniej emocji a więcej merytoryki.

bmlp7
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:19

Po drugie w kwestii obniżonej wykrywalności komunikat jest prosty i czytelny należy wprowadzić 50 poprawek. ---- O czym Ty piszesz, Hindusi nagle wiedza jak srobic Stealth i jakie ma miec paramaetry. Zastanawiałes sie trochę nad tym stwierdzeniem ?

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 23:05

Widzisz widzą prawdziwe maszyny stealth jak F-22/35 i jakos nie chca rosyjskien namiastki za grube pieniądze.

KrzysiekS
czwartek, 26 kwietnia 2018, 09:23

KrzysiekS->obalaczmitow \" i nikt nie będzie ich atakował ich samolotami - bo nie mają jak dolecieć.\" Proponuję kupić bilet LOT-u doleci Pan spokojnie. \"Su-57 ma się dobrze i co tutaj eksperci od geografii i politologii nie napiszą - to w porównaniu do zabawek made in USA inna liga jeżeli chodzi o realne parametry\" - sorry nie jestem specjalistą ale nawet gołym okiem widać problemy z silnikami nagrzewają się tak że nie są w stanie ich nawet pomalować, czyli samolot łatwo namierzyć po śladzie termicznym. Nawet jak na \"fabrykę rosyjskich trolli\" słabo.

darco
środa, 25 kwietnia 2018, 19:36

ops czyzby skonczylo sie wykradanie informacji? Albo podkladane technologie byly wadliwe celowo?

yaro
środa, 25 kwietnia 2018, 19:03

Indie mają rację. Już Lokheed zrobił w bambuko amerykańskiego podatnika i kraje kooperujące w projekcie F35 rozdymując koszty do absurdalnych rozmiarów. Indie napatrzyły sie na ten jawny przekręt i zwiały gdzie pieprz rośnie aby nie zniszczyć swojego budżetu.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:44

Więc rozumiem panie Yaro że FGFA miał powstac na podstawie F-35 a nie Su-57??? Panie Yaro Indie to zwiały d Rosji jak najdalej jak zobaczyły że miały zastapić Su-30MKI rosyjskim \"cudem\" na tym samym poziomie i za kilka razy taka kasę:)

suawek
środa, 25 kwietnia 2018, 22:39

Czyli Indie rezygnują z FGFA z powodu robienia amerykańskiego podatnika w bambuko przez Lockheeda? Zaiste demon intelektu.

asad
piątek, 27 kwietnia 2018, 11:24

Tylko Putin z Ławrowem mogli wymyślić taki szatański plan

yaro
środa, 25 kwietnia 2018, 18:32

Jedno pytanie bo nie mogę znaleźć tej informacji a jest ona klucxowa dla tego projektu. Ile Indie do tej pory wyłożyły na ten projekt?

Urko
środa, 25 kwietnia 2018, 22:18

Wygląda na to, że 0. Początkowo Rosjanie żądali, by udział Indii w kosztach projektu wyniósł ok 5-6 mld$. W 2016 zaczęli Hindusów błagać o 1 mld $ teraz, obiecując, że całkowity ich udział w pracach badawczych zmniejszy się do tylko 4 mld $. Przez cały czas od, 2012 roku Indie grały tylko na zwłokę, stawiając Rosjanom różne wymagania, nie zawsze rozsądne. Ale jak wiadomo, indyjski rynek nie jest łatwy. Hindusi czasami wcale nie chcą czegoś kupować, ale zawsze robią wszystkim na to nadzieje...

gregorx
środa, 25 kwietnia 2018, 22:10

Niecałe 300 mln $. Podpisano tylko wstępny kontrakt na współfinansowanie prac B+R (faktycznie nad PAK-FA), jeszcze pod koniec poprzedniej dekady. Kolejny (na opracowanie indyjskiego wariantu), przez 5 lat czekał na podpis i się nie doczekał...

Nie tylko SU
środa, 25 kwietnia 2018, 18:02

MiG robi nowy model z bronią laserową

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 23:09

Tradycję trzeba podtrzymywać. Swego czasu Mikojan \"zdeklasował\" Spitfire, więc teraz jego biuro konstrukcyjne musi \"zdeklasować\" X-Winga.

i to tyle
środa, 25 kwietnia 2018, 17:58

Wychodzi cała prawda, T-50 to wizualnie przerobiony Su-35, tak aby Rosja mogła powiedzieć, \"my też mamy samolot V generacji\". Tymczasem koszty stworzenia takiego samolotu przekraczają rosyjskie możliwości wielokrotnie.

Fred
środa, 25 kwietnia 2018, 16:58

pewnie kupią F-35

Maciek
środa, 25 kwietnia 2018, 16:45

Trochę się zgubiłem. Przecież wiadomość, że Hindusi się wycofali pochodzi sprzed mniej więcej roku, więc o co chodzi? Ktoś niżej napisał, że ten wspólny myśliwiec miał być tylko oparty na Su57, a sam Su57 jest lepszy i ma się dobrze, w ogóle ma znakomite osiągi itd. Ktoś inny napisał, że samoloty zachodnie wymagają klimatyzowanych hangarów, a te ruskie nie wymagają niczego, ich obsługa jest tania i prosta a wskaźnik gotowości o wiele wyższy niż zachodnich: ludzie szkoda mi was. Ja też lubię sobie pomarzyć, że Polska jest mocarstwem, ale wasza ślepa wiara w potęgę Rosji i geniusz ruskich inżynierów jest po prostu śmieszna. Zejdźcie chłopcy na ziemię i spójrzcie prawdzie w oczy: Su57 to w tej chwili produkt propagandowy. Program jest kosztowną porażką i ruscy go kontynuują wyłącznie ze względów wizerunkowych (podobnie jest z czołgiem Armata). Przyszłość czerwonego lotnictwa to kolejne klony Su27 - generacja 4++ jak mawiają ruscy (dobre, naprawdę dobre!) . Całkiem fajny samolocik, który mógłby być dzisiaj na poziomie Eurofightera, gdyby nie awantura krymska i gdyby ruscy nadal kupowali licencje na wszystko. Póki co jest lekko opóźniony, ale sam płatowiec znakomity więc w końcu zrobią z nim naprawdę coś dobrego.

Patcolo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 10:59

Nic dodać nic ująć

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 23:35

Nie ma w czym się gubić. Im bardziej prymitywna technika lotnicza, tym bardziej nadaje się do tego, żeby zaparkować ją pod pryzmą śniegu. Co do licencji zaś, Rosjanie swego czasu takie kupowali. Ze skutkiem, że tak powiem średnim. W sumie wyszło im dobrze chyba tylko w przypadku Li-2. Na dzień dzisiejszy nie tylko o V generacji, ale o nieco spóźnionych w stosunku do niej EF, czy Rafale mogą sobie jedynie pomarzyć.

Gopolityka
środa, 25 kwietnia 2018, 15:54

jeśli Indie przyłaczają sie do USA to mozliwy jest mariaż z Japonią w/w przeciw Chinom. Wówczas India maja dostęp do Mitsubishi F/X i tego nowo projektowanego kolna F22 z F35. Geopolityka. Ale USA musza miec solidne zabezpieczenia sojusznicze od Indii na min. ćwierc wieku. India to bardzo silny perspektywicznie partner przeciw Chinom w nowym rozdaniu swiatowym. E.U> za cwierc wieku to bedzie mało znacząca część Wielkiego Emiratu. Kraje jak Holandia, Belgia, Austria, Dania, Szwecja Francja częsciowo Niemcy wypadają z pierwszej ligi (na własne życzenie). Kapitał ZAWSZE opuszcza państwa niestabilne. Indie sa stabilne poza odizolowanym rejonem przy granicy z Pakistanem maja spokój. Za 25 lat PKB per capita moze wynosic jak nasz dzisiejszy ale siła gospodarki razy 40. Nowy Bretonwood na horyzoncie, a Trójmorze to ciekawa inicjatywa oddzielajace dwa muzułmańskie bloki za 25-30 lat. Dwa gdyz Rosja to takze państwo w przyszłości muzułmańskie. Bedziemy taka Koreą Południową dla USA w Europie otoczona ze wszystkich stron islamem ( z północy i z południa też). Wytrzymamy tak długo jak amerykanie i Indie beda nas wspierać

Kowalskiadam154
środa, 25 kwietnia 2018, 15:18

To tyle na temat rosyjskiego myśliwca V generacji :-))))))

Arek
środa, 25 kwietnia 2018, 16:03

A co ma ich myśliwiec V generacji do dzielenia się technologią z Hindusami?

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 01:12

Może to że FGFA miał powstac na podstawie Su-57??

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 23:36

Nic nie ma, bo najpierw V generację sami musieliby mieć.

obalaczmitow
środa, 25 kwietnia 2018, 15:01

Czy ktoś chociaż czyta treść arytkułu ze zrozumieniem czy tylko nagłówek i pisze co mu się wydaje. Su-57 to nie FGF-A - ten miał być OPARTY na su-57 - ale to nie taki sam samolot. Miał BYĆ ZBUDOWANY wspólnie - czyli od nowa przez Rosjan i Hindusów. Hindusi chcieli za niewielką kasą uzyskać całą technologię AESA, awioniki, silników itp - na co Rosjanie jak i inni / przetarg na nowe samoloty/ nie chcą się zgodzić. I tutaj leży cały problem - reszta to medialny szum i jak to w Indiach - 10x się wycofują, później znowu kupują 100 a kończy się na kilku i tak w koło. Su-57 ma się dobrze i co tutaj eksperci od geografii i politologii nie napiszą - to w porównaniu do zabawek made in USA inna liga jeżeli chodzi o realne parametry i nie mityczne RCS o obrazie kulki. Bo jak trzeba prowadzić wojnę to widać że ich samoloty latają 10x częściej, nie wymagają kosmicznych i klimatyzowanych hangarów, 100 tankowców i w trudnych warunkach dają radę. A w tym czasie zabawki NATO latają kilka x tydzień, obsługa wymaga setek godzin, gotowość bojowa w warunkach pokoju jest śmieszna a możliwości operacyjne / promień operacyjny , udźwig, zdolność lotu na zbiornikach wewnętrznych z uzbrojeniem/ to po prostu śmiech. I przy inwazji na Irak, czy nalotach na malutką Serbię czy obecnej wojnie w Syrii całe NATO musi mobilizować setki samolotów które robią tyle co 20 starych su24 i kilkanaście su23 /syryjskich/ operując non stop w kraju ogarniętym od 7 lat wojną i brakiem wszystkiego. A f22 sprawdza się w zrzucaniu mikobomb na producentów makówek w Afganistanie i mitycznej \"osłonie\" samolotów nad Syrią w strefie poza OPL Syrii i Rosjan - bo nawet Izrael ze swoimi F35 boi się latać nad Syrię i już płacze na wieść o S300 /czyli starym ruskim złomie/ i prosi Rosjan o zablokowanie przekazania tego złomu Syryjczykom. Więc teraz to głupim atakiem na puste budynki i ruiny Rosja dostała zielone światło na przekazanie sensownego OPL Syryjczykom - a oni sie nie będą patyczkować z samolotami Izraela czy Koalicji NATO. Rosja nie mogła zestrzeliwać samolotów Izraela bo to nie polityczne i mają widać jakiś deal w Syrii , podobnie USA nie próbuje nawet zagrozić Rosjanom i vice-versa - ale teraz - Syryjczycy + doradcy wojskowi mogą to robić bez żadnych przeszkód - kolejna porażka NATO i ich polityków, którzy dają się ogrywać jak dzieci

Davienolog
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:42

Zgadza się. Na facebookowej stronie Irackich Sił Powietrznych (można sprawdzić) opublikowano statystyki użycia bojowego sprzętu lotniczego między 2014 a 2017 r. W tym okresie Su-25 wykonały 3562 misji a F-16 zaledwie 514. Biorąc pod uwagę, że F-16 (18 szt.) dostarczono w 2015 a Su-25 w 2014 (22 szt.) to i tak dysproporcja jest zbyt duża biorąc pod uwagę okresy międzyremontowe jakie mają oba typy.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:47

Rozumiem wiec że okrojone Irackie F-16 latały mniej niz szturmowe Su-25 w walce toczonej z przeciwnikiem nie posiadającym nawet motolotni:) Oj panie davienolog rozumiem że na ISIS Irak miał wysyłać mysliwce a nie maszyny szturmowe:). Zapraszam do raportu dla Kongresu USA z działąń lotniskowca USS Harry Truman.

JOHN
środa, 25 kwietnia 2018, 19:44

\"Su-57 to nie FGF-A - ten miał być OPARTY na su-57 - ale to nie taki sam samolot. Miał BYĆ ZBUDOWANY wspólnie - czyli od nowa przez Rosjan i Hindusów.\" Ale właśnie ze względu na to ze SU-57 nie osiągnął w żadnej kategorii wyników zbliżonych do F -35 hindusi zdecydowali się wycofać z programu . Rosja nie posiada już możliwości technicznych, aby stworzyć samolot 5 generacij.

Natohk
środa, 25 kwietnia 2018, 19:09

Będzie rozwlekle :) Zastanowiłeś się kiedyś nad sensem ataku USA na Syrię i konsekwencjami z nich wynikającymi? Bo albo jesteś rosyjskim trollem, albo wybacz nie myślisz (proszę bez urazy bo niestety nikt nie podszedł do tematu całościowo). 1. Koalicja nie atakowała pustych budynków – bo skąd wiemy że były puste? Od Rosjan i Syryjczyków. Można im wierzyć? Mam nadzieję że rozumiesz iż logiczne rzecz ujmując: nie - z dwóch powodów: po pierwsze nie przyznają się że „coś ważnego” tam było (przyznanie się skutkuje a) potwierdzeniem faktu posiadania i produkcji broni chemicznej przez Syrię; b) PR cierpi mocno). Po drugie – w taki sam sposób można skwitować izraelski atak z 2007r. na reaktor atomowy – oficjalnie tam też nic nie było – ot pusty budynek na środku pustyni; plac budowy – a jakoś nie słyszałem żeby teraz Syria o tym zniszczonym pustostanie wspominała … 2. Koalicja, a może bardziej USA pokazały po raz kolejny że nie liczą się z Rosją i w przypadku ewentualnej konfrontacji się jej nie boją. Ma to dwa aspekty: pierwszy jest to wyraźny sygnał do „podopiecznych” Putina: On Was nie ochroni, drugi przekaz to do wyborców Trumpa – dotrzymuję słowa, nie jestem taki cianias jak Obama. Zauważ proszę co wcześniej głosiła Rosja: w razie ataku na sojusznika (Syrię) zniszczymy nadlatujące pociski oraz zaatakujemy „środki przenoszenia” – a co w godzinie próby zrobili? Zero czyli nic. Pomimo szumnych zapowiedzi nie pomogli. Nie zareagowali bo ich systemy albo zostały zablokowane, albo nie byli w stanie w porę wykryć nadlatujących pocisków i skutecznie ich zestrzelić - lub po prostu wystraszyli się – tak czy siak przekaz w świat poszedł jasny: Rosja nie jest w stanie obronić swojego sojusznika mimo posiadania (ich zdaniem) najnowocześniejszych systemów obronnych – ot pies który głośno ujada za płotem, a gdy brama się otworzy… podwija ogonek i ucieka (jest nawet taki fajny filmik z taką sytuacją). Proszę tego nie lekceważyć. I nie – nie zapomniałem o ponad 70 zestrzeleniach które rzekomo uzyskały systemy rosyjsko-syryjskie. Pomijam kwestię tego że sami poplątali się w zeznaniach, ale widział ktoś jakieś fotki z wrzucane przez „ludność cywilną” na forach? Pytam bo przy takiej ilości przechwyceń powinna być masa zdjęć zestrzelonego złomu obrazująca obraz klęski agresorów… A tu nic, cisza. Osobną sprawą jest ilość wystrzelonych rakiet –ponad 100 na trzy cele. Zastanówmy się czy ilość jest adekwatna. Teraz wiemy że nie – Koalicja grubo przesadziła – wystarczyło by pewnie (i to z nadkładem) 30, ale kto o tym wiedział że tak będzie? Rosjanie wszem i wobec rozpowiadali „co to nie potrafią ich system i co to nie zrobią” – Amerykanie zapewne pomyśleli – „kurcze, tyle gadki tyle reklamy robią to pewnie coś w tym jest - nie zestrzelą wszystkich - ot najwyżej im rakiet braknie na wyrzutniach ale i tak się przebijemy – to wspólnie odpalili ponad 100. Ich pech w tym że zapewne z 90% rakiet doleciało – zakładam że pozostałe 10% rozbiło się z przyczyn technicznych – fakt teraz możemy się śmiać z ich głupoty – odpalić tyle rakiet w 3 cele… (swoją drogą na filmikach które można znaleźć w necie widać że atak był „obszarowy, a nie punktowy”). 3. Słabość systemów rosyjskich wdać też po tym że bombowiec B- 1, aby odpalić swoje rakiety JASSM musiał wejść w teoretyczny zasięg pocisków rosyjskich (na radarach wg wcześniejszych przechwałek powinien być widoczny znacznie wcześniej) stacjonujących w okolicach portu Tartus. Tak jasne zapewne bombowiec odpalił swój ładunek poza horyzontem radiolokacyjnym radarów rosyjskich, ale to tylko potwierdza słabość obrony – nic więcej. Kolejna rzecz – nawet jeżeli jak to niektórzy sugerują atak był skuteczny tylko dlatego że trasa była poprowadzona tak aby omijać skupiska p-plot (co mam nadzieję jest oczywiste i nie podlega dyskusji) to znaczy tylko tyle że Koalicja na doskonałe rozeznanie i de facto może zrobić co chce – też kolejny oczywisty sygnał dla „wrogów i sojuszników” – mamy rozpoznanie radioelektroniczne na poziomie takim jakim ruskim się nie śniło i nie boimy się go użyć. 4. Naprawdę chcesz porównywać samolot oblatany niecałe 30 lat temu do najnowszych maszyn produkcji rosyjskiej? No gratuluję inwencji twórczej i polotu, ale to tylko pokazuje jak dalece Rosja, Chiny i reszta świata pozostaje za USA skoro do dzisiaj F-22 pozostaje niedoścignionym celem. 5. Co do płaczu Izraela na dostawę systemu S-300: a co mają teraz zrobić? Przyznać się ze te miliardy dolarów które dostają od sojuszników zostały po prawdzie wywalone w błoto bo skuteczność wrogiej obrony jest co najmniej kiepska i nie ma sensu uciekać w kosztowne zbrojenia? Nie, nikt tego głośno nie powie: ani politycy, ani tym bardziej firmy zbrojeniowe - i wszyscy muszą dalej tak samo biadolić jak wcześniej. 6. Na koniec pytanie… Zastanowił się ktoś czemu nagle Korea Północna z taką chęcią siada do rozmów z imperialistycznymi wrogami których jeszcze „wczoraj” miała znieść z powierzchni ziemi??? Tak wiem, zapewne rakietowa dyplomacja Trumpa nie miała tu nic do powiedzenia, to tylko czysty przypadek nie mający nic wspólnego z atakiem na Syrię…

Cremaster
środa, 25 kwietnia 2018, 18:58

Ostatnio su57 latał w Syrii w eskorcie 4 su 35, awacsa(biednego ale zawsze coś) i w zasięgu s300 i s400.

Jaca
środa, 25 kwietnia 2018, 17:59

Wydaje się panie obalaczmitów, że wszyscy uczestnicy forum raczej ze zrozumieniem odebrali treść artykułu, chyba z wyjątkiem samego pana. Zobaczmy jeszcze co pisze na ten temat prestiżowy IHS jane\'s 360: \"Jane’s: India withdraws from FGFA project with Russia. IHS Jane’s Defence Weekly reported that the Indian Air Force (IAF) has shelved its 11-year old collaborative Fifth Generation Fighter Aircraft (FGFA) programme with Russia following enduring differences over its developmental cost and technological capabilities. According to the Jane’s, Senior Indian officials, including National Security Adviser Ajit Doval and Defence Secretary Sanjay Mitra, recently informed a visiting Russian ministerial delegation that India was withdrawing from the programme. The FGFA or Perspective Multi-role Fighter (PMF) is a joint project between Russia and India to development of fifth-generation fighter aircraft. It is a derivative project of the Russian Sukhoi Su-57 that is being developed for the Russian Air Force. The completed FGFA should have included a total of 43 improvements over the Su-57, including stealth, supercruise, advanced sensors, networking and combat avionics. The Indian version was supposed to be a two-seater for pilot and co-pilot/weapon systems operator (WSO). Jane’s also noted that the Indian officials are believed to have stated that the IAF could, at a later date, ‘revisit’ the FGFA project or alternatively acquire the fully developed platform once it had been inducted into the Russian Air Force, but did not elaborate.\" Program FGFA został DOKŁADNIE oparty na konstrukcji rosyjskiego Su-57. Na żądanie Hindusów w stosunku do rosyjskiego pierwowzoru miały zostać wprowadzone 43 modyfkacje w tym dotyczące technologii utrudnionego wykrycia (stealth), silników i awioniki czyli praktycznie wszystkiego. Dowództwo indyjskich sił powietrznych postawiły taki właśnie warunek gdyż w obecnej postaci proponowany przez Moskwę samolot \"nie spełnia wymagań i nie odpowiada zdolnościom amerykańskiego F-35\". Naprawdę nie ma sensu panie obalacz odwracać kota ogonem i udawać, że jest inaczej. Su-57 to porażka i wcześniej czy później pompowany propagandowy balon pęknie, a król okaże się nagi.

Davienolog
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:58

Panie Jaca, widać pan jako druga osoba nie zrozumiała o co chodzi Hindusom, a nawet jaki jest Su-57...Przede wszystkim FGFA cma być dwumiejscowy - takiego wariantu dla siebie Rosjanie nie przewidują. Dalej - sensory, w wersji eksportowej na pewno będą gorsze niż na Su-57, chcieliby takie same, tymczasem awonika opracowana dla Su-57 już ma znakomite osiągi, silniki - są nowe, supercruise - jest, stealth - co Hindusi wiedzą na ten temat - nic, każdy nawet obecny poziom będzie czymś co jest nieosiągalne dla ich przemysłu i nie ma się co oszukiwać, nie dostaną licencji na F-35, mogą kupić tylko gotowy produkt. Generalnie wynika stąd, że chcieliby aby Rosja własnym kosztem dokończyła projekt, stąd pozostawiają sobie otwartą furtkę. Su-57 nie może odopowiadać zdolnościom F-35 gdyż powstał jako odpowiednik innego samolotu. Idąc dalej Panie Jaca - FGFA jest oparty na T-50 to nie znaczy, że jest eksportowym Su-57. FGFA ma być hinduską maszyną korzystającą z technologii opracowanych dla T-50. Generalnie to wydarzenie jest zasadniczo pożywką dla trolii mających niewielkie pojęcie o lotnictwie.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:53

To po kolei panie davienolog( jakies kompleksy masz czy co?): Do tej pory docelowa awionika w wersji testowej jest na jednym tylko prototypie Su-57 a jej osiągi to tak poziom Su-35 ,reszta nie ma nawet tego. Radar istnieje w 3 okrojonych egzemlarzach i nie ma go na prototypie z awionika testową, Silniki izdielje 30 istnieja w kilk u testowych prototypach a próby państwowe maja sie zacząc najwcześniej za 2 lata. RCS jest gorsze niz SH w nowszych wersjach i nawet do poziomu F-117 rakuje mu lata świetlne. Su-57 powstał jako odpowiedż na F-22 i F-35 i to z tym drugim miał konkurowac na rynkach zagranicznych.

Jaca
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:55

Widzisz panie Davienolog problem polega na tym, że przedstawiciele IAF zaznajomieni z projektem mają zgoła inne zdanie niż pan i pan obalaczmitów chcecie nam tutaj przedstawić. Oni nie zażądali od Rosjan takich samych jak w Su-57 cech utrudnionego wykrycia, takiego samego radaru, awioniki i silników etc. tylko LEPSZYCH aby samolot mógł stać się porównywalnym z F-35 i F-22. Dlatego Indyjskie Siły Powietrzne zgłosiły potrzebę wykonania 43 modyfikacji tej rosyjskiej konstrukcji. Najważniejsze z nich dotyczyły zastosowania nowego radaru, awioniki i mocniejszych silników. Oznacza to, że Hindusi dla swojego samolotu 5 generacji zażądali od Rosjan dużych zmian w stosunku do pierwowzoru gdyż pierwowzór ich nie zadawalał. Rozumiesz tą prostą prawdę panie Davienolog? Jeszcze raz mały fragmencik z Jane`s: \"The completed FGFA should have included a total of 43 improvements over the Su-57\". Kompletny FGFA powinien zawierać łącznie 43 ulepszenia w stosunku do Su-57. W STOSUNKU DO SU-57 panie Davienolog. Wszystko jasne? Nie taki sam jak Su-57 tylko w STOSUNKU do niego powinien zawierać 43 ulepszenia w najważniejszych obszarach konstrukcji samolotu. Oczywistym się stało, że poprzeczka postawiona dla Rosjan przez Hindusów okazała się zbyt wysoka, niemożliwa do spełnienia i dlatego Indie powiedziały Rosji \"do widzenia\".

obalaczmitow
środa, 25 kwietnia 2018, 22:25

A IHS Janes ma dostęp do tajnych danych samolotu Su-57 - czy też o tych danych klepie się od tak dziennkarzom - zastanów się co piszesz. Tak jak nigdzie nie znajdziesz prawdziwych informacji o operacyjnym użyciu AMRAM-a - czyli kiedy i na jakiej wysokości można go użyć przeciwko jakiemu celowi z jakim prawdopodobieństwem zniszczenia - bo to jest tajne, mało tego nie znajdziesz NIGDZIE operacyjnej instrukcji użytkownika F16/Su35 ba nawet SU-22 - co najwyżej możesz znaleźć jakieś stare instrukcje użytkownika - ale nie operacyjne - gdzie napisano jaki realny udźwig, przy jakiej ilości paliwa, jaki promień operacyjny, jaka minimalna ilość paliwa do lądowania, jaki czas przebywania w powietrzu , długość lotu na odpowiednich prędkościach, itp itd - to wszystko jest dokładnie opisane, użycie radaru, realne SKO i wszelakie dane - ALE TO WSZYSTKO JEST TAJNE i żaden dziennikarz nie ma do tego dostępu. Więc zapewniam cię że skoro Niemcy musieli prosić o rzeczywiste dane F35 to dane te nie są znane powszechnie, chociaż na temat tego samolotu napisano już elaboraty we wszelakich Jaensach i innych portalach i gazetach - a jednak prawdziwe dane są tajne i żaden dziennikarz nie ma pojęcia o nich , tak jak do chwili obecnej prawdziwy RCS dla F22 jest TAJNY. I tak samo jest z Su-57 - Hindusi nie dostali NIC - Rosjanie powiedzieli dajecie 4 mld dolarów - za wspólny projekt FGFA - i później płacicie za produkcję każdego samolotu - więc sobie Hindusi wykalkulowani że - po co płacić 4 mld dolarów - za to kupią 40-60 samolotów gotowych - i to cała tajemnica. A reszta to wasze bajdurzenia. Sami Hindusi przyznają że jeżeli Su-57 pojawi się w ofercie na samolot to nie wykluczają jego zakupu- jako gotowego samolotu. Na razie to NIC NIE KUPUJĄ - mieli już produkować F16, później f18, a wyszło jak wyszło - kupili 36 Rafaeli i to na TYLE. Teraz od początku szykują się do nowego przetargu - tyle że jeszcze nie ma dokładnych warunków - więc ogłoszą go od nowa - a co będzie to będzie. Jak na razie Su-57 lata, silnik 2 fazy w testach w powietrzu, testy przechodzi we wszystkich warunkach pogodowych - a nie jak F35 który DOPIERO w lutym 2018 REALNIE PRZETESTOWALI w warunkach zimowych - czyli czy uda się mu wystartować - 2018 !!! rok po sprzedaniu już kilkuset samolotów - do 2018 roku nie wiedzieli / bo wcześniejsze testy to testy laboratoryjne, czyli w specjalnym hangarze / a nie realne czy da radę wystartować w zimie. - ale o tym ihs nie pisze - a pisze o zardzewiałych nitach? pisze o problemach z przewodami paliwowymi, o problemach z oprogramowaniem itp itd - czyli o usterkach samolotu SPRZEDANEGO JAKO BOJOWY - a Norwedzy będą mogli go użyć BOJOWO PO 2025 ROKU? czyli kupili KOTA W WORKU - bo kupili samolot , na którym co najwyżej mogą się szkolić, pokazywać go na pokazach i straszyć dzieci - I NIC WIĘCEJ - pewnie podobnie jest z pozostałymi tylko o tym pisać nie można. i specjalistyczny ihs o tym nie napisze

Patcolo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:09

Za to Ty masz dostęp do tajnych danych że aż tak bardzo jesteś jednokierunkowy w swoim zacietrzewionym myśleniu

Jaca
czwartek, 26 kwietnia 2018, 02:33

IHS Jane`s nie opisuje tajnych danych Su-57 tylko przedstawia rzeczywistość na podstawie informacji uzyskanych od indyjskich wojskowych mających wgląd w program nowego myśliwca. Mylisz więc pojęcia. Problemy z Su-57 znane są w Rosji nie od dziś i całkowicie pokrywają się z hinduskimi uwagami. Już pod koniec zeszłego roku lotniczy świat obiegła wiadomość, że Hindusi są tak niezadowoleni z osiągów nowego rosyjskiego \"supersamolotu\" Su-57, że mogą go nie zamówić, pomimo wpompowania sporej ilości kasy. Indyjscy generałowie mieli porównać Su-57 z F-35 i jeśli wierzyć doniesieniom DefenseNews, wyszło im, że rosyjski produkt nie spełnia ich oczekiwań w żadnym zakresie. Hindusi badali szczegółowo odbicie radiolokacyjne, awionikę i detale konstrukcji silników, m.in. modułowość, ułatwiającą obsługę i wyszło im, że F-35 przewyższa zdecydowanie rosyjską konstrukcję. Już w 2016r. wiceminister obrony FR Jurij Borysow, zakwestionował celowość forsowania programu PAK FA i zapowiedział zamiast tego większe zakupy prostszych myśliwców Su-35 (jednomiejscowe) i Su-30SM (dwumiejscowe). Słowa Borysowa to oficjalne potwierdzenie tego, co dla obserwatorów zewnętrznych było jasne od dawna: program PAK FA nie będzie zrealizowany w zakładanym terminie. Jego opóźnienie jest spowodowane mieszanką problemów technicznych i finansowych. Dotąd na pierwszym planie są problemy techniczne. Wszystko o Su-57 w związku z misją w Syrii można znaleźć w jakże wiele mówiącym artykule na \"The National Interest\" pt. \"Russia\'s Su-57 Deployment in Syria Is a Dangerous Farce\". Program T-50 przeszedł wiele znacznych opóźnień od czasu pierwszego lotu tego typu w 2010 r. Wcześniej rosyjscy urzędnicy ogłosili, że typ ten zostanie poddany państwowym próbom akceptacyjnym w 2013 r. i przejdzie do służby operacyjnej w 2015 r. Tak się nie stało. Do 2013 r. zaplanowano, że T-50 wejdzie do produkcji pod koniec 2016 r. W tym celu Instytut Naukowo-Badawczy Tikhomirov zrealizował w 2016 r. siedem radarów N036 zaprojektowanych dla T-50, z których trzy zostały zainstalowane na prototypach T-50-3, T-50-4 i T-50-5. Wszystkie one były w tak zwanej \"konfiguracji zredukowanej\", co oznacza, że ​​miały tylko antenę skierowaną przodem do kierunku jazdy i brakowało tablic bocznych, których produkcje zlecono firmom indyjskim. Nie przeprowadzono testów systemu uzbrojenia T-50 ani żadnego innego rodzaju prób z bronią przeznaczoną dla tego typu samolotu. Wręcz przeciwnie, T-50 poniósł jedną porażkę po drugiej. Większość z pierwszych pięciu prototypów wykazały poważne problemy konstrukcyjne, awarie silników i nieszczęśliwe wypadki. Indie zgodziły się współfinansować T-50, ale dobrze poinformowane źródła indyjskie donoszą, że silniki T-50 są niewiarygodne, jego radar jest niewystarczający, a jego cechy utrudnionego wykrycia są źle zaprojektowane, bez możliwości korekty. Dzisiaj już wiemy, że wobec nie spełnienia przez Rosję żądań Hindusów dotyczących wprowadzenia ok. 50 poprawek w newralgiczne obszary samolotu, Indie zrezygnowały z udziału w programie FGFA. Hindusi zamiast tego poprosili o informacje ze Stanów Zjednoczonych dotyczące myśliwca F-35. Wracając do artykułu w \"The National Interest\" Sukhoi dostarczył pięć dostępnych prototypów T-50 do Bazy Sił Powietrznych Państwowej Bazy Lotu Nr 929 w Aktubinsku we wrześniu 2016 r., Aby przetestować je przed rosyjskimi pilotami wojskowymi. Plotka głosi, że w tym samym roku jeden z T-50 po raz pierwszy odpalił broń nieznanego typu z jednej ze swoich wewnętrznych komór. Jednak żadne testy nigdy nie zostały potwierdzone. Prototypy pojawiły się tylko przenosząc zwykłe bomby lub atrapy pocisków powietrze-powietrze R-77 na podporach pylonów. Na początku 2017 r. Sukhoi uruchomił rozwój całkowicie nowego zintegrowanego pakietu awioniki dla wyznaczonego prototypu T-50 przez IMA BK. Oryginalny zintegrowany pakiet awioniki, opracowywany od 2004 r., okazał się niewystarczający. Pakiet IMA BK jest opóźniony wiele lat do pierwotnych planów wejścia do użytku. W 2017 r. Michaił Pogosian, dyrektor generalny United Aircraft Company - konsorcjum kontrolującego Sukhoi i cały rosyjski przemysł lotniczy - opuścił swoje stanowisko. Pogosian był jedynym dyrektorem UAC z umiejętnościami zarządzania przemysłowego. Powiedzieć, że to załamało cały projekt T-50 byłoby niedopowiedzeniem. Ministerstwo Obrony w Moskwie pod koniec 2017 r. zmniejszyło zamówienia T-50 do zaledwie 12 sztuk. Te 12 prototypów ma przejść dalsze badania i prace rozwojowe ... do roku 2025. Biorąc pod uwagę fakt, że Sukhoi zebrał już co najmniej 10 z nich, oznacza to, że produkcja została zasadniczo zakończona. Doniesienia o rozmieszczeniu T-50 w Syrii świadczą, że Kreml gra wprost cennymi prototypami i życiem pilotów pisze \"The National Interest\". Wysłał on do aktywnej strefy walki dwóch rzekomo \"niewidocznych\" bojowników, którzy są niemal niewidomi, posiadają niewystarczające i niekompletne czujniki, niekompletne systemy uzbrojenia i zestawy samoobrony, brak działającej zintegrowanej awioniki i są napędzane przez niepewne silniki. Nie wykonali prawie żadnego testu broni, z wyjątkiem dwóch rodzajów bomb swobodnie spadających (...). Poza tym samoloty będą pilotowane przez pilotów pozbawionych jakiejkolwiek doktryny lub taktyki dla danego typu, a którzy nie mogą naprawdę polegać na awionice samolotów i innych systemach. To tyle z ulubionego periodyku Sputnika jakim jest \"The National Interest\". Producent maszyn F-35, koncern Lockheed Martin, od 2018 r. będzie dostarczał nowe samoloty dla Norwegii w tempie sześciu rocznie. Siły powietrzne tego państwa zamierzają docelowo posiadać 52 samoloty F-35A, zakupione za cenę ok. 8,36 mld USD. W cenie tej zawarte są koszty uzbrojenia i wsparcia technicznego. 40 maszyn zostało już zakontraktowanych. Norweskie samoloty Lightning II gotowość operacyjną uzyskają panie obalacz nie w 2025r. tylko w 2021r., kiedy zastąpią do tego czasu całkowicie wycofane ze służby norweskie F-16.

Davienolog
piątek, 27 kwietnia 2018, 14:52

Czy Janes przedstawia rzeczywistość, czy mniemania hinduskich generałów to dwie różne sprawy. Po kolei od końca. F-35A dla Norwegii, miejmy nadzieję, że te egzemplarze zostaną doprowadzone do stanu wymaganego przez odbiorców, a więc możliwość używania całego spektrum uzbrojenia przez dopracowanie sys. awionicznych i dopracowanie nawalającej instalacji paliwowej, bo problemu ze zbyt małą objętością komór bombowych, promieniem działania bojowego czy supercruise już sobie tak łatwo nie poradzą. Dalej, testy broni na T-50 są prowadzone od 2014 roku w tym z naprowadzaniem kpr p-p. Co do doktryny użycia, pewnie w Lipiecku latają amuzo - bez komentarza. TNI naciąga fakty, nikt nie zamierzał używać bojowo prototypów. Dalej, Pogosjan opuścił stanowisko za nadużycia finansowe w programie SS 100 i na pewno nie jest jedynym człowiekiem z umiejętnościami zarządzania przemysłowego. IMA BK to nie żaden pakiet tylko komputer pokładowy spinający system tak jak np. MMC w F-16, zastąpił Bagiet 53-31M. Co ciekawe posiada on 300 GFLOPS w stosunku do 0,7-2 GFLOPS \"mózgu\" CPI z F-22..., po prostu kolejny etap dopracowywania maszyny (wątpliwe czy daleki od ukończenia). Dalej według wypowiedzi hinduskich chodzi im o silnik izd. 117, czy jest on awaryjny bynajmniej. Znany przypadek miał inne podłoże niż ewentulane wady konstrukcyjne. Jego odmiana 117S jest z powodzeniem eksploatowana na maszynach seryjnych. Same określenie niewiarygodne jest głupie. Zatem wiemy, ze hindusi się nie odnosili do latającego już silnika izd. 30. Dalej, cały system radiolokacyjny przeszedł z powodzeniem testy, zgodnie z grafikiem i obecnie czeka na próby państwowe. Borysow słusznie przesunął w czasie wprowadzenie do produkcji seryjnej niegotowego samolotu a nie zakwestionował program. Na koniec, ponoć, plotka to dobre określenia dla pańskiego wpisu, kwestią otwartą pozostaje to jakie dane dostarczyli Amerykanie na temat swojego samolotu, w końcu niedpracowanego o czym pisałem wcześniej.

Davien
piątek, 27 kwietnia 2018, 20:59

To po kolei:) Zasieg bajowy F-35A wynosi 1150km, zasieg Su-35 ok 1100km. Moze cos bliżej o tej instalacji paliwowej, nie mówisz chyba o dawno rozwiazanych problemach spzred kilku lat, choc to u was norma:) Supercruise jak najbardziej F-35 ma wynosi on 1,2-1,3Ma. Co do testów w Lipiecku? A co tam włąsciwwie testuja jak do tej pory nie ma kompletengo prototypu Su-57, nawet testowej awioniki z okrojonymi radarami nie połaczyli( odpowiednia T-50-9 i T-50-3/4/5) Wiec jakie naprowadzanie pocisków i przez co: radar z su-35 czy okrojony radar z Su-57 ale bez awioniki jaka będzie na tym samolocie:) Radar N036 nie jest ukończony w postaci docelowej, mają jedynie wersje okrojona bez anten bocznych i akurat w tym roku zaczynaja wszystkie testy od poczatku. Silnik AL41F1 nie jest silnikiem docelowym, to wersja silnika z Su-35 wiec nic dziwnego ze Hindusom nie pasował. Izdlelje 30 czyli nowy silnik istnieje w kilku egzemplarzach wtym 1-2 lotne i próby państwowe ruszają w 2020r. Co do niedopracowania F-35: w porównaniu z Su-57 to jest on dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, posiada docelowe wszystkiekomponenty i to w pełnych nie okrojonych wersjach, jest w stanie uzywać uzbrojenia,osiagnął tez gotowość bojowa wiec porównywanie go do Su-57 to kiepska manipulacja:) A Su będzie musiał z nim rywalizować na rynkach światowych:))

adrakon
niedziela, 29 kwietnia 2018, 14:45

Zasięg Su-35 1100 km ?!

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 16:44

Zasięg bojowy Su-27/35 wynosi ok 1000-1100km, nie myl z zasiegiem całkowitym albo z zasiegiem do pzrebazowania to rózne wartości

Jaca
piątek, 27 kwietnia 2018, 16:54

Koncern Lockheed Martin poinformował, że F-35 Lightning II zakończył program prób w locie. Ostatni lot doświadczalny w ramach fazy rozwoju i demonstracji systemów (System Development and Demonstration) odbył się 11 kwietnia. Formalne zakończenie fazy SSD nastąpi po zaliczeniu przez samolot próby i oceny operacyjnej oraz podjęciu przez Departament Obrony decyzji o rozpoczęciu produkcji seryjnej. Docelową operacyjną wersję systemu awionicznego jest Block 3F, którego implementacja ma być zakończeniem projektu JSF. Samoloty w tym standardzie bądą zintegrowane dodatkowo z nowymi systemami uzbrojenia - bombami kierowanymi GBU-39 SDB, AGM-159C JSOW (tylko F-35C) i pociskami p-p AIM-9X. Samolot przystosowany jest do przenoszenia od 1678 kg (F-35B) do 2586 kg (F-35A/C) uzbrojenia na 4 węzłach w komorach wewnętrznych, dzięki czemu może zachować własności stealth. W przypadku wykorzystania 6 podwieszeń zewnętrznych pod skrzydłami, łączna masa przenoszonego uzbrojenia wzrasta do 9662 kg dla F-35A, 8301 kg dla F35B i 10 115 kg dla F-35C. Już obecnie F-35 w wersji Block 3i, może przenosić w komorach wewnętrznych: dwa pociski AIM-120 AMRAAM i dwie bomby kierowane GBU-31 JDAM o wagomiarze 908kg lub dwie bomby GBU-32 JDAM o wagomiarze 454kg lub dwie 227-kilogramowe bomby GBU-12 Paveway II lub po prostu cztery pociski AIM-120 AMAAM. Docelowo do wersji Block 4 samolot w komorach wewnętrznych będzie mógł przenosić do sześciu pocisków AIM-120 AMRAAM. Program F-35 powoli, ale systematycznie posuwa się do przodu, a Norwegia otrzymuje podobnie jak wszyscy zagraniczni odbiorcy F-35A wersję Block 3F z nowych transz produkcyjnych. Dlatego gotowość operacyjna dla norweskich F-35A na 2021 rok nie podlega dyskusji. Informacje dotyczące rozwoju Su-57 są w Rosji blokowane przez cenzurę, jednak wiele informacji dostaje się do prasy rosyjskiej i zagranicznej czego efektem jest artykuł w TNI. Jak podał w zeszłym roku portal Defense News Indie zażądały silnika modułowego, wzorowanego na rozwiązaniach zastosowanych w Pratt & Whitney F135 z F-35. Tymczasem prace nad przewidzianą dla Su-57 jednostką napędową, oznaczoną jako Obiekt 30, są mocno opóźnione. Do tego oferowany dla FGFA AŁ-41F nie jest konstrukcją modułową. Główny zarzut stawiany przed rosyjskim myśliwcem to za słabe właściwości stealth oraz gorsze osiągi w porównaniu z F-35. Sprostanie indyjskim wymaganiom oznaczyłoby tak poważne ingerencje w strukturę płatowca, że nie można ich wprowadzić na obecnie istniejących prototypach Su-57 pisze Defense News. Rosjanie pracują nad docelowym silnikiem \"drugiego etapu\" oznaczonym jako \"Typ-30\". Jeżeli w ogóle dojdzie do realizacji tego projektu to najwczesniej za 10 lat. Dopiero od 2020r. mają rozpocząć się próby państwowe Su-57 z nowymi silnikami i potrwać do 2025r. już dzisiaj widomo, że prace nad przewidzianą dla Su-57 jednostką napędową są bardzo opóźnione. Michaił Pogosjan były już szef projektu PAK-FA przyznał, że istnieją kłopoty z technologiami kompozytowymi (jakością i ceną) oraz wyposażeniem elektronicznym.`Oznacza to, że Rosjanie mają problemy właściwie z wszystkimi komponentami nowego samolotu. Suchoja czeka zmierzenie się z problemem dopracowania i wdrożenia dwóch najważniejszych elementów każdego nowoczesnego płatowca - awioniki i oprogramowania. Przy czym ten drugi element jest najważniejszy. Rosjanie czesto powtarzają, że poszczególne docelowe elementy awioniki w tym radar zostaną zamontowane w nastepnych etapach wdrażania. Ten nastepny etap to bedzie realizowany na prototypach numer 10 i 11 podobnie jak docelowy napęd \"obiekt 30\". Nadal jest niekompletny nowy radar AESA dla Su-57... Całościowy system radarowy ma się się składać z pięciu radiolokatorów. Pierwszy- przedni N036 zakresu centymetrowego (X), dwóch małych bocznych tego samego zakresu, oznakowanych jako N036B, oraz dwóch radarów zakresu L umieszczonych na krawędziach natarcia płatów. Zespól radarów opisany wyżej wchodzi w skład systemu radioelektronicznego MIRES Sz-121. Dyrektor NIIP-producenta radarów Jurij Biełyj podał, że obecnie wykonano siedem prototypów radarów przednich N036 z których trzy zostały zainstalowane na prototypach T-50-3, T-50-4 i T-50-5, przy czym wykonanie radarów bocznych było zlecone firmie indyjskiej w ramach wspólnego programu FGFA. Kiedy to nastapi? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Tym bardziej wszystko staneło pod znakiem zapytania po deklaracji wycofania się Hindusów z projektu FGFA. To wszystko są fakty ogólnie znane i opisywane w prasie rosyjskiej, indyjskiej, chińskiej i w całym lotniczym świecie.

a.k
środa, 25 kwietnia 2018, 17:43

Dokładnie, dobre powiedziane. :)

Trollhunter
środa, 25 kwietnia 2018, 16:53

Jak można takie bzdury wypisywać ? Masz artykuł o rezygnacji Hindusów że wspólnego z Rosjanami programiu a piszesz o \'kolejnej porażce NATO\' . Ty nie obalasz mity tylko negujesz zeczywistość. To nie jest porażka NATO tylko porazka rosyjsko hinduskiej współpracy. I masz racje Su-57 ma się dobrze, tylko zawczajnie nie spełnia zawyżonych hinduskich standardów. A wypisywanie tego kto się boi latać nad Syrią jest zwyczajnie śmieszne, nikt się nie boi, wszyscy latają. Jednym wychodzi to lepiej a innym gorzej ale latają wszyscy, a komu wychodzi gorzej to widać jak się policzy kto ile samolotów i ilu pilotów tam stracił.

prawieanonim
środa, 25 kwietnia 2018, 16:39

A czy ty czytasz ze zrozumieniem treść artykułu? \"Wycofanie się z programu oznacza, że indyjski resort obrony pozytywnie odniósł się do postulatu dowództwa indyjskich sił powietrznych o przerwanie współpracy z Rosją w programie rozwoju i produkcji myśliwca 5. generacji, który wystosowano jesienią 2017 roku, stwierdziwszy, że proponowany przez Moskwę samolot nie spełnia wymagań i nie odpowiada zdolnościom amerykańskiego F-35\"

Kuba Ptrlicka z Pardubic
środa, 25 kwietnia 2018, 16:34

Nieśmiało przypominam, że dwa miesiące temu w trakcie metodycznej masakry Rosjan w Syrii w powietrzu były akurat Raptory, Stratofortece, Apache, \'kanonierki\' Straszydło i inne samoloty USAF. Rosyjskie samoloty pozostały na lotniskach(z drugiej strony - przynajmniej nie uciekły w panice jak flota z Tartusu) bez szans pomocy swoim słowiańskim braciom na ziemi. Rosjanie ograniczyli się jedynie do błagalnych próśb o litość i możliwość pozbierania rannych. Prezydent Federacji Rosyjskiej po tym wydarzeniu popadł w depresję, przez tydzień nie wychodząc do ludzi. Skąd pomysły, że teraz może być inaczej?

cynik
środa, 25 kwietnia 2018, 16:24

[Su-57 ma się dobrze i co tutaj eksperci od geografii i politologii nie napiszą - to w porównaniu do zabawek made in USA inna liga jeżeli chodzi o realne parametry] Masz rację - inna liga. Te zabawki made in USA to samoloty liniowe, biorące udział w realnych działaniach militarnych. Su-57 to ciągle niedopracowane prototypy wykonujące loty testowe. Cóż tu więc porównywać? Co najwyżej można Su porównywać z Chengdu J-20, bo to też maszyna testowa i też pochodząca z ZSRR. Rosja nie mogła zestrzeliwać samolotów Izraela, nie mogła zestrzeliwać rakiet USA, Francji i UK... A mogą cokolwiek? Oczywiście poza zestrzeliwaniem dronów ze sklejki? Ostatnia strzelanina do nieistniejących celów po izraelskim ataku elektronicznym rzeczywiście pokazała siłę syryjskiej obrony. Izrael po tym musi być w strachu...

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 23:51

Uważam, że niemiecka motoryzacja niestety schodzi na psy. Ale daj koledze do wyboru za darmo najtańszy BMW i najnowsze \"cudo\" z Togliatti. Dla mnie żadną zagadką nie jest, czym by jeździł.

cynik
piątek, 27 kwietnia 2018, 13:08

Tylko, że nikt nikomu i nic w polityce nie daje za darmo. Za rosyjską pomoc Assad płaci dostępem Gazpromu do tych złóż, które posiada lub mógłby zdobyć (stąd taka Wagnerowców na pozycje Amerykanów na drodze do złóż kontrolowanych przez Kurdów).

Kristo
środa, 25 kwietnia 2018, 16:23

Przestań bajdurzyć!Co znaczy oparty na Su-57 w rosyjskich realiach, wiadomo chyba nie od dziś. Żadnych znaczących zmian w konstrukcji oczekiwać Hindusi nie mogli, tym samym o stealth mogli zapomnieć. RCS to nie jest mrzonka, a podstawa w samolotach V generacji, których Rosjanie, mimo swej propagandy, jeszcze długo mieć nie będą, bo ich po prostu na nią nie stać. Hindusi oceniając Rafale wyżej od Suchoja, nie pomylili się ani na jotę.Co do niezawodności sowiecko-rosyjskich maszyn, to lepiej poczytaj nieco o rosyjskich pułkach stojących na kołkach i ciągłym , chronicznym zapotrzebowaniu na części zamienne , także i maszyn Suchoja, choć one rzeczywiście, na tym polu sprawują się lepiej od maszyn MiG.Warto też zaznajomić się z oceną żywotności rosyjskich silników, których resursy nawet nie zbliżają się do zachodnich.

Polanski
środa, 25 kwietnia 2018, 15:47

Su-57 to dokładnie FGF-A i o nic nie został oparty. Po prostu nie spełnia wymagań, a po porównaniu do F-35 żal wiadomo co ściska.

Polanski II
środa, 25 kwietnia 2018, 20:29

Widziałeś kraj który za psie pieniądze sprzedaje najnowszą technologię. Pleciesz aż szkoda czytać.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 01:15

USA i F-35A który obecnie kosztuje 93mon $ za sztukę. Jakos nie boja sie sprzedawć najnowszych technologii ale najpierw trzeba miec co sprzedać a z tym u Rosji cieniutko:)

Polanski II
czwartek, 26 kwietnia 2018, 12:34

A ile kosztowały badania, przestań sie kompromitować takimi postami!.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 17:17

Rozwój F-35 do obecnej chwili czyli do IOC wynosi ok 40mld$ a jak to sie ma do realnej i znanej ceny F-35A do tego sprzedawanego dla Danii czyli 93mln$ to nie wiem i ty chyba tez nie bo bys sie tak nie osmieszał wrzutkami bez sensu. Widze że argumentów zabrakło:)

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 23:56

Takim krajem jest obecnie Rosja na przykład.

ech
środa, 25 kwietnia 2018, 15:43

Strasznie się rozpisałeś. A można było krótko - kolejny wielki sukces Rosjan :))

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 15:43

Oj panie obalacz czas znowu roznieść twoje mity w pył:) Izrael jak latał tak lata nad Syria a bajki o atakach znad libanu to mozesz sobie darować. Nie proszą Rosji o nic w zwiazku z S-300 tylko zapowiedzieli ze jak chociaz spróbuje ich zaatakowac to je zniszcza i finał. S-300 nie jest w stanie ani zwalczac manewrujacych ani celi stealth, to stary, doskonale znany w Izraelu i na Zachodzie system Su-57 ma sie tak dobrze że Rosja nie jest w stanie złozyc chocby JEDNEGO kompletnego prototypu, a realne parametry tego czegos nie istnieja bo nie ma na razie czegos takiego jak kompletny prototyp Su-57 Raptory jak sie ostatnio pojawiły przy rosyjskich Su-25 to te narobiły wrzasku na cały eter a wezwane na pomoc Su-35 nie był nawet w stanie znależć lecącego nieopodal drugiego F-22 tylko Su-25 musiał go kierowac wzrokowo, ot taka \"bolszaja\" russka tiechnika:) Masz rację że FGFA to nie to samo co Su-57, Hindusi chcieli maszyne V generacji a dostali cos co spełniało wymogi IV gen i wbrew wczesniejszym zapowiedziom Rosji i wpompowaniu w Su-57 kupy kasy zero wpływu na to jaki będzie FGFA który miał pazowac na pseudo V gen Su-57. Nic dziwnego ze zrezygnowali, podobnie jak z innych programów lotniczych z Rosją w tle. W Surii akurat dziecko amerykanie lataja znacznie częściej niż Rosjanie w kwartał robia więcej lotów niz Rosjanie w rok wiec juz sie moze nie osmieszaj panie mitoman:)

Davienolog
czwartek, 26 kwietnia 2018, 03:12

Oj panie Davien, widzę że lubisz powtarzać jakieś banialuki ruskiego ambasadora w Libanie. Tak S-300 jest znany w Izraelu, stąd wielki wrzask za każdym razem, gdy ma dojść do jego sprzedaży tak jak to było z Iranem a teraz Syrią. Co to znaczy kompletny prototyp Panie Davien? O ile mi wiadomo opracowanie konstrukcji lotniczych łączy się z budową prototypów z pośród których każdy czym się różni, aż do budowy pierwszej maszyny seryjnej ;) Pamiętam jak niedawno zastanawiano się nad tym czy F-35 jest samolotem V generacji? Według znanych kryteriów nie jest ponieważ nie może osiągać prędkości naddźwiękowych bez użycia dopalacza (a to potrafią nawet samoloty IV gen o dopracowanej aerodynamice w konfiguracji gładkiej np. JAS-39, czy F-16 z F100-PW-229). Historyjki o niewidzialnych dla Su-35 Raptorach nie skomentuję z braku wiarygodnych źródeł potwierdzających pańskie rewelacje.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:07

Panie Davienolog po pierwsze nie powtarzam żadnego ruskiego ambasadora, z samej swojej natury sa niewiarygodni. Po drugie dopracowany protytyp to taki co ma przynajmniej w jednej maszynie razem docelowe komponenty, Żaden Su-57 nie jest tak skonfigurowany, obecnie Rosja ma 12 prototypów do badania poszczególnych elementów, nie wiedzą nawet jak będą ze soba współpracować razem zreszta radar ciagle jest w okrojonej wersji, ato pzreciez tylko Irbis z nowa anteną. F-35 jest w stanie osiągnąc supercruise bez dopalaczy do wartości 1,2-1,3Ma . Raptory kontra Su-35: mówiłem o sytuacji jak Su-25 wzywał pomocy bo koło niego leciał sobie Raptor, a osłona tych Su nie wiedziała że tam jest, dopiero po wezwaniu pomocy pojawili sie i zobaczyli jednego raptora. F-22 na wszystkie zadania i patrole latają zawsze parami-przepisy USAF a drugi raptor był w okolicy, tyle ze Su-35 go nie widział na radarze

Davienolog
czwartek, 26 kwietnia 2018, 23:44

Panie Davien, obalmy po kolei pańskie mity: Su-35 przyleciały z Hmejmim na wezwanie Su-25. Cały incydent trwał około 40 min i rosyjskie samoloty nie były uprzednio eskortowane. Brak kontaktu radarowego wyssał pan z palca. F-35 nie ma właściwości supercruise. Może osiągnąć prędkość 1,2 Ma po rozpędzeniu przy użyciu dopalacza, następnie utrzymywać taką prędkość po wyłączeniu AB, jakkolwiek wychylenie powierzchni sterowych i zwiększenie tym samym Cx zmniejsza tą prędkość gwałtownie, stąd potrzeba utrzymawania min AB - tzn. nawet brak możliwości korekcji kursu :-) Zatem samolot F-35 nie spełnia wymogów 5 generacji. Ładnie pan to zmanipulował - nie wiedzą jak będzie ze sobą współpracować...tymczasem wszystko zanim trafi na latający prototyp jest testowane na stanowiskach naziemnych, normalka w przemyśle lotniczym. N036 jest zasadniczo różny od N035, może pan się wykazać swoją wiedzą na forum i wyróżnić poszczególne elementy modułów obu stacji. Czekamy :-)

Davien
piątek, 27 kwietnia 2018, 21:08

I znowu musze prostować bajki:) raptory panie davienolog( jakies kompleksy masz z moim nick\'iem czy co) lataja parami wiec drugi Raptor też tam był( porównanie raportów ze zdarzenia Rosji i USA). F-35 osiaga supercruise normalnie bez uzycia dopalacza, wrzytka o której piszesz pochodzi z 2014r i jest nieprawdziwa, zostałą skorygowana w 2015r wiec jak najbardziej jest maszyna V gen. W radarze N036 wymienion w stsunku do Irbisa antenę na AESA oraz część podzespołów elektronicznych na nowsze, pozostawiono reszte bez zmian, nie myl z całym kompleksem MIRES bo ten obecnie nie istnieje. co do testów na stanowiskach naziemnych: te testy niedadzą ci pełnych wiadomosci o współpracy urządzeń, Rosjanie juz zaliczyli podobna wpadkę na którejś fregacie gdzie wszystkie działąjace ododzielnie w testach podzespoły zakłócały sie nawzajem. rozumiem ze jest gdzieś na ziemi Su-57 m z zamontowanymi wszystkimi podzespołami, bo radary np sa jedynie na T-50-3/4/5 i są to jedyne N036 na chodzie w tej konfiguracji wiec co testy z Irbisem:? Ja rozumiem ze mozesz sie nie znac ale tak to okazywać:))

Jaca
piątek, 27 kwietnia 2018, 12:15

Przede wszystkim nie wiadomo, czy Raptor, o którym mowa był sam. Rosjanie sami mówią o obecności tylko jednego myśliwca, ale w praktyce jest to zasadniczo niemożliwe. Z pewnością gdzieś w pobliżu znajdował się drugi F-22 który z oddali obserwował całe zajście (tak zresztą twierdzi Aviation Week i The Aviationist). Samoloty koalicji nie latają w Syrii pojedynczo gdyż zabraniają to rygorystyczne przepisy. Wiceszef Lockheeda Martina w wywiadzie dla Air Force Magazine mówi wyraźnie: Cyt\" Mach 1.2 for a dash of 150 miles without using fuel-gulping afterburners.\" F-35 może swobodnie uzyskać prędkość 1,2 macha na dystansie 150 mil bez użycia dopalacza. Pełne supercruise nie jest jednak warunkiem dla samolotów V generacji panie Davienolog - będzie warunkiem dla szóstej. Samoloty piątej generacji muszą za to charakteryzować się technologiami stealth w wielu płaszczyznach przez co są niezwykle trudne do wykrycia przez radary i korzystają z zaawansowanych systemów elektronicznych. W samolocie 5 generacji to komputer zajmuje się powiązaniem danych ze wszystkich czujników i pokazaniem ich jako całości pilotowi. Wysoki stopień integracji awioniki to więc jeden z warunków dla samolotu 5 generacji. W samolotach 4 generacji informacje z każdego z sensorów wyświetlane są osobno i do pilota należy powiązanie tych informacji. W zależności od sytuacji to komputer w F-35 decyduje, że więcej informacji niesie obraz w podczerwieni niż radarowy czy też odwrotnie i przedstawia go pilotowi. Do tego F-35 tworzą ze sobą sieć co pozwala każdemu pilotowi F-35 widzieć wszystko co jednocześnie widzą wszystkie F-35 – wszystkie informacje o wrogich samolotach, radarach, obronie przeciwlotniczej itp. Z samego założenia wynikającego z koncepcji samolotu 5 generacji, położono przede wszystkim nacisk na wielozadaniowość zapewniając mu zarówno zdolności do walki z samolotami wroga, precyzyjne ataki na cele naziemne i nawodne, prowadzenie rozpoznania pola walki w sieciocentrycznym współdziałaniu środków napadu powietrznego mogąc pełnić rolę AWACSa i JSTARS, walki radioelektronicznej EW, prowadzenia cyber - wojny (cyber-warfare), rozpoznania i wskazywania celów (ISR) oraz wielu innych zadań. Samolot wielozadaniowy piątej generacji musi więc być rozpatrywany jako element całego systemu. Dlatego koncepcja samolotu piątej generacji jest oparta na zastosowaniu najnowszych technologii i dotyczy zdolności do operowania w jednolitym środowisku informacyjnym. Pozwala na uzyskanie przewagi informacyjnej niezbędnej dla powodzenia operacji powietrznych. Świadomość sytuacyjna pilota w obszarze taktycznym zapewniona jest dzięki informacji ze wszystkich dostępnych źródeł, w tym naziemnych i kosmicznych, dystrybuowanej w czasie rzeczywistym przez system wymiany informacji taktycznej. Przynajmniej takie założenia muszą spełniać samoloty 5 generacji. Na dzień dzisiejszy takie wymaganie nie spełnia Su-57. Wątpliwe stealth, i przede wszystkim brak wyposażenia w nowe silniki i elektronikę (Su-57 w postaci tych kilku prototypów nadal korzysta z silników i wyposażenia elektronicznego Su-35) powoduje, że nieoficjalnie nawet w samej Rosji poddaje się w wątpliwość aby nowy rosyjski samolot był  konstrukcją 5 generacji. Na konferencji w Singapurze w 2016r. oficjalna rosyjska delegacja potwierdziła wobec przedstawicieli regionu azjatyckiego, że PAK-FA tylko z wyglądu przypomina samolot 5 generacji. W rzeczywistości systemy pokładowe oferują bardzo mało technologii kolejnej generacji, a samolot jest tylko \'in-name-only\' - z nazwy samolotem 5 generacji jak podała jane`s. Żeby nie było wątpliwości w której generacji zaszeregować F-35 zobaczmy co piszą eksperci o samolotach 5 generacji. Cyt: \"Nieliczne kraje dysonują technologią pozwalającą na zbudowanie samolotu piątej generacji. Wiodącą rolę odgrywa USA, jedyny kraj który wprowadził do służby samolot nowej generacji- F-22. Pomimo cech wielozadaniowości jest to jednak wyspecjalizowany samolot myśliwski służący do wywalczenia przewagi w powietrzu. Kolejny samolot, który wkrótce osiągnie zdolność operacyjną to F-35. Konstrukcja ta dostępna będzie w kilku wersjach. Wielozadaniowość w tym przypadku będzie bardziej zbilansowana, jednakże w zależności od potrzeb wybrany wariant będzie dostosowany do wykonywania konkretnego rodzaju zadań.\" Jak widać z tego fragmentu eksperci gen. bryg. pil. dr hab. Jan Rajchel i płk. dypl. (rez.) pil. dr Adam Bondaruk nie mają wątpliwości jaką generację samolotu myśliwskiego reprezentuje F-35.

nowy fanclub Daviena
środa, 25 kwietnia 2018, 23:53

Izraelskie F-35 to nawet nad Teheranem latają. Zatankowały po drodze na Orlenie po drodze, obejrzały Teheran i wróciły niezauważone. Tylko gdzie ten Orlen pod Teheranem?

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:07

Pewnie tam gdzie wiarygodność ruskich trolli czyli nie istnieje:) A tak na poważnie akurat F-35 przeleciały sobie w pobliże osrodków badan jadrowych w Iranie i wróciły niezauważone wiec jak widac lataja sobie tylko nie tankuja bo i po co , zasieg bojowy mają większy niż Su-35:)

nowy fanclub Daviena
czwartek, 26 kwietnia 2018, 22:11

Panie Davien, a gdzie są te ośrodki badań jądrowych w Iranie? Jaka jest odległość do tych ośrodków z baz w Izraelu? Potrafi Pan zlokalizować te ośrodki na mapie? Wie Pan ile wynosi zasięg F-35? Jeżeli Pan potrafi zestawić te informacje, to jak Pan wytłumaczy fakt, że te samoloty dotarły tam i wróciły bez uzupełnienia paliwa? Co do Pańskiego twierdzenia że zasięg F- 35 jest większy niż Su- 35, Panie Davien, jeżeli spróbuje Pan udowodnić że 2200 km to więcej niż 3500, czekam na argumenty, to może być ciekawa dyskusja. I na koniec, dlaczego gdy wytknie się Panu publikowanie ewidentnych bzdur, ucieka się Pan do inwektyw?

abc
piątek, 27 kwietnia 2018, 14:54

Według informacji podanych przez media arabskie i The Jerusalem Post Adiry miały zbliżyć się na dużej wysokości do miejsc, w których rozwijany jest program nuklearny i rakietowy państwa ajatollahów. Chodzi między innymi o miasta Bandar-e Abbas (opodal którego mają się znajdować podziemne zakłady przemysłu rakietowego) i Isfahan (zakłady przetwarzania uranu). The Jerusalem Post podaje, że Adirów nie wykryły ani radiolokatory irańskie, ani rosyjskie znajdujące się na terenie Syrii.

obalaczmitow
środa, 25 kwietnia 2018, 20:45

Czytaleś artykuł czy znowu to co się Panu geografowi wyobraża pisze - tam stoi jak wół, że to Izrael prosił o to aby Syrii nie przekazywać S300 - ciekawe dlaczego? ale w twoim wirtualnym świecie to nie do pomyślenia. Tak latają nad Syrią że ostatnio stracili F16 a drugi ledwo co wrócił do bazy i znowu po tym lataniu mieli w pył roznieść OPL Syrii a tutaj ta rozniesiona OPL jeździ sobie po lotniskach co pokazują filmy i ma się dobrze - chociaż już zaświadczałeś tutaj nie raz że została w pył zniszczona. I skoro tak latają nad tą Syrią to po co ta szopka z tomahowkami i innym badziewiem za setki mln dolarów - przecież wystarczyłby jeden nalot F16 albo B52 i byłoby po sprawie, albo B2 którego nikt nie widzi - a nie gnać pół floty - co ci Amerykanie jacyś nienormalni są, na Rakkę spadały bomby jak deszcz a tutaj nie mogli zniszczyć 3 budynków - dobre dobre. To to jeszcze nic że su-57 dopiero wchodzi na uzbrojenie - ale lepszy jes F35 , który jest sprzedawany jako samolot bojowy - ale nie może być bojowo używany - to dopiero zagadka - samolot za 100 mln który będzie gotowy do walki w 2025 r a już jest sprzedawany - to ci numer. To jak kupić samochód, którym można pojeździć po osiedlowej dróżce a nie można wyjechać na autostradę - to dopiero deal. I jeszcze nie zrzucił bojowo żadnej bomby a już jest jego 30 czy 40 modyfikacja. O reszcie nie ma co dyskutować - a gdzie ten mityczny raport o lotach z lotniskowca co to amerykanie ich wykonali w ciągu miesiąca tysiące - miałeś pokazać i co ? .... i jak zwykle. Ale jak tutaj poważnie dyskutować z ekspertem od geografii który wierzy że radar zlicza liczbę łopatek turbiny pracującego silnika odrzutowego ? - tak tak to twoje twierdzenia. A co do Su-57 to polecam zobaczyć film z przygotować do parady zwycięztwa w Moskwie - bez trudu do znalezienia w necie - i zobaczysz UWAGA - Aż 2 latające Su-57 - jak się dobrze wpatrzysz do zobaczysz z tyłu między silnikami taki znaczek promieniotwórczości - podobny z przodu - dowiedz się co oznacza - tylko szoku nie przeżyj. Jak się jeszcze dokładniej przyjrzysz temu filmowi zobaczysz jak poruszają się powierzchnie sterowe - czyli dzielone lotki na skrzydłach, stateczniki pionowe ruchome w całości, i \"canardy\" wbudowane w skrzydło, jak pilot wchodzi do kabiny to widać z boku fragmenty kolejnego ciekawego urządzenia, widać też IRTS i system Himalaya za kabiną - więc miłego oglądania i dalszych bajań o zaizowlowanym silniku. Przy takiej awionice wraz z kierowaniem wektorem ciągu obu silników w 3 płaszczyznach - awionika i aerodynamika F35 to jak An-2 i prehistoria. A coś cicho o kolejnej katastrofie F16 w USA - w dniu wczorajszym, o pokazie przez Rosjan tych fragmentów rakiet co to miały wszystkie trafić precyzyjnie a widać ich fragmenty z całymi silnikami - dalej żyj w swojej wirtualnej rzeczywistości i racz nas tutaj opowieściami z krainy mchu i paproci podpierając się wikipedią. Czy już przetłumaczyłeś is belived czy nadal to zagadka?

ech
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:29

Tylko jakoś Hindusi, mimo twojej retoryki, nie chcą tych waszych cudownych Su-57. Wybrali Rafale.

Marek
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:00

Jak się ma \"Sungasza\" z pokładem lotniczym? Wyremontowali kotły, czy nadal potrzebuje asysty holowników?

darcio
środa, 25 kwietnia 2018, 14:55

Po aferze ze zwiedzaniem rosyjskiego okrętu podwodnego przez ekipy amerykańskich inżynierów było oczywiste, że Hindusi nie dostaną technologii Su-57. Indie dołączyły do obozu Wuja Sama i niczego zaawansowanego im Rosjanie już nie sprzedadzą. A 4mld USD to w przypadku takich technologii jałmużna.

wirtualna rosja
środa, 25 kwietnia 2018, 18:05

Jakich dokładnie technologii? A może tam po prostu... bardzo niewiele jest?

Albert
środa, 25 kwietnia 2018, 17:00

zaawansowane walonki nie są Hindusom potrzebne, a Rosja nie ma nic więcej zaawansowanego do zaoferowania.

Trollhunter
środa, 25 kwietnia 2018, 16:55

Ta. I to dlatego Hindusi zerwali współpracę a Rosjanie o tą współpracę zabiegali.

Połonka 1660
środa, 25 kwietnia 2018, 14:45

Szok przecież su-57 to świetna maszyna awionika wyprzedza czasy ,a silnik to 22 wiek. Nie dobrzy hindusi tetaz rossija w ramach odwetu nie sprzeda im gazu.

tylko uzupełniam ...
środa, 25 kwietnia 2018, 15:58

@połonka 1660 Ale artykuł nie jest o \"tym\" Su-57 tylko o czymś co miało/ma powstać na podstawie ..........

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 01:24

rozumiem wiec że ten co miał powstac to miała byc jakaś okrojona do szczętu wersja Su-57??? No i czemu sie dziwisz ze Hindusi pogonili Rosjan.

tylko uzupełniam...
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:17

@Davien Ten co miał powstać, miał być wg. założeń Indii, i tylko tyle wiemy, nie wiemy czy miał być \"okrojony\" czy \"dosztukowany\", poza tym, ze miała to być wersja 2 osobowa. Hindusi nikogo nie pogonili, bo gdyby tak się stało to ich lotnictwo przestało by latać. Poza tym takie manewry ze strony Hindusów to standard, bo i Europejskie czy Izraelskie, lub USA firmy też swojego czasu \"pogonili\" To tak dla równowagi .... ps. nota bene teraz wymieniają Harrier-y na Mig-i :) (moim zdaniem szkoda, taki piękny samolot)

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 13:11

To po kolei:) FGFA miał bazowac na Su-57 wiec jak Hindusi twierdzą że nie spełniałby praktycznie żadnych ich wymagań to albo Su-57 jest aż tak kiepski albo Rosja zaproponowała Indiom wersję bardziej okrojona niz to maja w zwyczaju. Jezeli mówisz o zakupie MiG-29K przy tej wymianie za Harriery to Indie oficjalnie stwierdziły ze był to duzy bład bo Fulcrumy sa awaryjne i nie spełniają norm. W nowym pzretargu na maszyny pokładowe już Rosji nie ma Co do latania : Sami produkują Su-30MKI, opracowali Tejasa , kupuja Rafale wiec na czym latac mają, w dziedzinie maszyn patrolwych tez ida na zachód, podobnie transportowe.

QstRa
środa, 25 kwietnia 2018, 14:08

Ot, i cała prawda o sowieckim złomie, siły zbrojne zaprzyjaźnionego państwa (Indie) stwierdzają, że Su-57 nie spelnia oczekiwań i nie dorównuje amerykańskiemu F-35, nie mówiąc już o F-22. Na jaw wyszła prawda o topornej sowieckiej technologii. Żenada.

Olender
środa, 25 kwietnia 2018, 14:01

Wzrosną koszty w Moskwie na nowe zabawki... super

Piotr
środa, 25 kwietnia 2018, 13:51

buahahaha ! jak tam orły z Sawuszkina ??? co się stało- super - hiper- extra Su nie spełnia wymogów ???buahahaha ! To tak jakbyście do wyścigów F1 wystawili moskwicza :P - nie ta liga :P

Ilość.
środa, 25 kwietnia 2018, 13:29

Po co te brednie, Indie już dawno się wycofały i od początku nie przejawiały zbytnio chęć do wzięcia udziału w tym programie.

Polak
środa, 25 kwietnia 2018, 13:28

Czas wrócić do ciosanego tępym dłutem latadła zwanego Tejasem, mającego niezwykłe parametry pod względem niewykrywalności: jeszcze przez wieeeele lat nikt go nie zobaczy.

Marek
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:09

Tejas nigdy nie miał mieć wyśrubowanych parametrów. Miał być tanim lekkim myśliwcem. Nie wyszło za tanio, to fakt. Ale jest i ktoś w Indiach się przy okazji programu tego i owego nauczył.

gregorx
środa, 25 kwietnia 2018, 17:58

Przecież wszedł już do produkcji seryjnej, trwa kompletowanie pierwszego dywizjonu, fakt że dwie dekady później niż pierwotnie planowano, fakt że z licznymi problemami i niedomaganiami ale mają swój własny myśliwiec, więc duma ich rozpiera. A że nieco nadmuchana to już inna sprawa...

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 15:44

Jakbys nie czytał to te \"super\" suczki miały zastapic inny rosyjski wynalazek czyli Su-30MKI( nawiasem mówiąc maszyne na poziomie prawie Su-35 ) co dobitnie mówi o wymaganiach Hindusów. Kupia od USA lub Francji .

Raf
środa, 25 kwietnia 2018, 13:26

Hindusi duzo mowia, malo robia a jeszcze wiecej programow kasuja i zaczynaja na nowo.

abc
środa, 25 kwietnia 2018, 13:24

Jane\'s 360: \"The IAF believes that the Sukhoi Su-57 (T-50 PAK-FA) fighter, which India’s Ministry of Defence (MoD) designated the Perspective Multi-Role Fighter, does not meet its requirements for stealth, combat avionics, radars and sensors.\" Suchoj Su-57 wg hindusów nie spełnia wymagań na samolot 5 generacji w zakresie stealth, awionki, radaru i czujników. Słowem wszystkiego... To tyle na temat tego rosyjskiego \"cudu techniki\".

anda
środa, 25 kwietnia 2018, 18:15

a skąd Hindusi wiedz jaki jest F-35? latali na nim? nie więc piszą bzdury

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 01:26

Moze stad ze dostali dane na ten temat od Lockheeda, wysyłali specjalistów na pokazy i manewry w których brały udział F-35? Su-=57 za to na pewno nie latali bo nie istnieje nawet kompletny prototyp tej maszyny.

Marek
czwartek, 26 kwietnia 2018, 00:13

Bo to mało Hindusów mieszka w USA? Sprawdź sobie choćby ilu ukończyło MIT.

abc
środa, 25 kwietnia 2018, 22:36

Indyjskie siły powietrzne wystąpiły do USA z prośbą o niejawny briefing dotyczący zdolności bojowych myśliwca F-35. Podczas briefingu mieli podobnie jak Niemcy zapoznać się z konstrukcją i możliwościami F-35.

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 15:53

A w czym ma spełniac? RCS na poziomie tego w Rafale czy SH, awionika pochodząca z Su-35, tak jak silniki, a radar nie istnieje nawet jedna sztuka w docelowej formie, mają całę 3 okrojone do centralnej anteny. Hindusi maja podobna maszyne nazywa sie Su-30MKI i mimo że jest gorsza nieco od Su-35 to własnie je chcieli zastapić. A tu taki zonk.

joł
środa, 25 kwietnia 2018, 13:19

No i dobrze. Indie to by chciały wszystko za prawie nic. Wymagań mnóstwo, ciągłe zmiany, przetargi, odwołania, jak w Polsce i kręcenie nosem. A tu trza karta stół.

Polanski
środa, 25 kwietnia 2018, 15:50

4 mld$ i zakup 200 maszyn to prawie nic? Taka współpraca może uratować projekt.

Marek
środa, 25 kwietnia 2018, 13:12

Hindusi nie chcą FGFA, którego nikt nie widział? Wot siupryza.

szef
środa, 25 kwietnia 2018, 13:11

zwykłe zbliżenie Indii do USA, na wzór Paskistanu i Chin

BUBA
środa, 25 kwietnia 2018, 12:53

Wskazuje to na zacieśnianie więzów amerykański indyjskich w współpracy technologicznej. Dzięki rosyjskim technologiom wybudowali przemysł lotniczy, a teraz być może wchodzą poprzeczkę wyżej i do Hindustan Aeronautics Limited wprowadzą zachodnie technologie. W Polsce miało być podobnie w 1996 gdy PZL Mielec miał montować MiGi-29 9.12 i wyposażać je w przyszłości w zachodnią awionike - projekt PZL Mielec M2000, następnie chciano doprowadzić do montażu zachodniego samolotu w Polsce. Plany się nie powiodły bo celem politycznym było zniszczenie lotniczego przemysłu Polski co się udało, tak samo planował kiedyś Gomułka tylko wtedy powstrzymali go towarzysze z ZSRR.

Kristo
środa, 25 kwietnia 2018, 12:48

Bańka mydlana pęka po raz kolejny.Cudak Su-57, nigdy nie spełniał i nie spełni wymagań V generacji. Sama propaganda Moskwy , to trochę za mało.Samolot, który na radarach świeci nie mniej (a może i bardziej), niż większość maszyn IV generacji, z silnikami \"dalece\" niedopracowanymi i jak widzimy, niedającymi szans na spełnienie zamierzonych założeń, z V generacją nigdy nie będzie miał za wiele wspólnego.Ale czy ktoś na prawdę myślał,że Rosjanie są w stanie zbudować coś realnie porównywalnego z F-22 czy choćby z F-35?Na pewno nie dziś i nie jutro,bo czy w oparciu o Su-27 ( nazwa przerośnięty Flanker nie wzięła się z niczego) można zbudować maszynę stealth?Odcięcie hinduskiej krowy dojnej dodatkowo źle wróży i to nie tylko temu projektowi.

dropik
środa, 25 kwietnia 2018, 12:25

cóż . Indianie coś tam płacili, ale chcieli wszystko dostać, na co nie było zgody ze strony Rosji i to chyba było główną przyczyną fiska współpracy. Oczywiście były też zastrzeżenia co do samego samolotu

Trollhunter
środa, 25 kwietnia 2018, 16:59

No raczej było na odwrót. To Hindusom nie podobało się to co oferowali Rosjanie. To Hindusi zakończyli współpracę a nie Rosja.

fanklub fanklubu Deviana
środa, 25 kwietnia 2018, 12:14

Ruskie straciły frajera do finansowania ich samolotu \"5. generacji\"

gosc
środa, 25 kwietnia 2018, 14:21

cwaniakowali wiec ich olali .nikt im nie da danych ,ktore chca.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 17:21

Rozumiem że mówisz o cwaniakowaniu Rosjan bo to akurat Hindusi ich olali. Nie tylko zreszta w tym postępowaniu, zapowiadany przetarg na maszyny pokładowe tez będzie bez rosji.

prawieanonim
środa, 25 kwietnia 2018, 16:45

Kto tu niby cwaniakował? Chyba bracia Rosjanie. Najwidoczniej mają nadmiar pieniędzy.

Piotr
środa, 25 kwietnia 2018, 13:45

jakiego 5 generacji - ewentualnie 4+ do 5 to im baaaardzo daleko :)

cynik
środa, 25 kwietnia 2018, 15:11

Jakiej 4+? Poczekaj za chwilę Rosjanie ogłoszą, że to samolot generacji 5++ lub już 6.

gregorx
środa, 25 kwietnia 2018, 18:53

A po co czekać? Już twierdzą że to samolot istotnie lepszy niż obecne maszyny 5 generacji, prawie szósta...

ZZZ
środa, 25 kwietnia 2018, 15:46

Już ogłosili, że pracują nad 6 generacją.

Courre de Moll
środa, 25 kwietnia 2018, 12:53

Hindusi się nie znają, a w ogóle to spiseq USA i dezinformacja. Dziwię się, dlaczego jeszcze nie pojawiły się stosowne wyjaśnienia np. Wilgrafa & co. i muszę ich wyręczać?!?

PiotrEl
środa, 25 kwietnia 2018, 12:10

Powodzenia, na drodze do samodzielnej budowy myśliwca V generacji przez indie! Gdzieś tak za 30 lat....

nick
środa, 25 kwietnia 2018, 14:47

Indie będą mieć myśliwiec V generacji szybciej niż rosija.

prawieanonim
środa, 25 kwietnia 2018, 14:28

Jeżeli miałbym porównać rozwój Indii i Rosji to nie zdziwiłbym się gdyby Indie szybciej opanowały technologię budowy takich samolotów.

Piotr
środa, 25 kwietnia 2018, 13:47

czyli jak ryskie - zachód już będzie 7, a oni będą tłuc 5 :P

Davien
środa, 25 kwietnia 2018, 12:47

Po prostu albo kupia F-35 albo dogadają sie z USA na budowę u nich maszyny stealth. A co do budowy maszyny V gen to powodzenia dla Rosji bo Su-57 takim jest tylko z nazwy.

DeeS
wtorek, 8 maja 2018, 03:21

A ty znasz parametry Su-57, że się tak autorytatywnie wypowiadasz? I jeszcze jedno: JAKIE były te szczególne wymagania Hindusów, wymagające aż \"niemożliwej do wykonania przebudowy Su-57\", hę? Ktoś widział tą listę? Albo listę poprawek?

yaro
środa, 25 kwietnia 2018, 20:31

Będzie to samo co z FCGA czyli nic z tego z tą różnicą, że amerykanie ich równo wydoją a na koniec Hindusi zostaną z ręką w nocniku.

Davien
czwartek, 26 kwietnia 2018, 01:27

Doprawdy?? Jakos nikogo innego kto kupuje F-35 nie wydoili, no ale wy w Rosji zawsze wszystkich po sobie sadzicie;)

Geoffrey
środa, 25 kwietnia 2018, 12:37

Jeśli nie zbudowali myśliwca V generacji z Rosją, to nie zbudują i sami. Ale przynajmniej nie będą wywalać pieniędzy w błoto.

Polanski
środa, 25 kwietnia 2018, 15:56

Ależ oni nie mieli zbudować myśliwca 5 gen, z Rosją. Mieli tak udoskonalić istniejący Su-57 żeby spełniał ich wymagania. Wysokie. Okazało się, że nie można. Po pierwsze nie jast to maszyna porównywalna z F-35. Po drugie taniej wyjdzie budowa nowego myśliwca. Może z Amerykanami i Japończykami? Dlaczego nie? Czy coś stoi na przeszkodzie? Japończycy nie boją się Hindusów tylko Chińczyków.

Stary Grzyb
środa, 25 kwietnia 2018, 12:01

Bardzo dobra wiadomość, i to w kilku wymiarach. Przede wszystkim w militarnym - skoro Hindusi stwierdzili, że Su-57 nie tylko nie spełnia wymagań stawianych myśliwcom V generacji, ale jeszcze, że nie ma szans ich spełniać bez gruntownej przebudowy, to oznacza to całkowitą dyskwalifikację projektu. Co więcej, jest to też jednoznaczna ocena rosyjskich możliwości technologicznych - tym bardziej, że Hindusi już jakiś czas temu stwierdzili, że Rafale już obecnie ma charakterystyki lepsze, niż Su-57 \"ma mieć\" (z tym, że nie wiadomo kiedy oraz czy aby na pewno). Po drugie, wycofanie się Indii to katastrofa finansowa projektu. Po trzecie wreszcie, to piękna klęska prestiżowa Rosji - nie jest ona zdolna spełnić wymagań techniczno-taktycznych, stawianych wobec sprzętu wojskowego przez Indie.

z www
środa, 25 kwietnia 2018, 13:08

Wprawdzie nowy samolot miał być oparty na konstrukcji T-50, jednak Indyjskie Siły Powietrzne zgłosiły potrzebę wykonania ok. 50 modyfikacji tej rosyjskiej konstrukcji. Najważniejsze z nich dotyczyły zastosowania nowego radaru i mocniejszych silników. -------------- I prawdopodobnie o to poszło ...

Stary Grzyb
środa, 25 kwietnia 2018, 21:02

Poszło o wszystko (vide Jane\'s) - stealth, silniki, awionikę, radar i uzbrojenie. \"Myśliwiec V generacji Su-57\" to inaczej oblachowany Su-30/35, a w istocie Su-27, bo 30/35 to też tylko takie sobie modernizacje. Dla uzmysłowienia sobie, w czym rzecz - Wartburg 1.3 (czyli ten z 4-suwowym silnikiem i skrzynią Volkswagena) był bardziej zmodernizowany względem Wartburga 353, niż Su-57 względem Su-27.

abc
środa, 25 kwietnia 2018, 15:18

Według Jane\'s poszło praktycznie o wszystko. Technologię stealth która okazała się być znacznie gorszą niż w F-35 i awionikę (radar, sensory) która nie spełnia warunków dla samolotu V generacji.

Edi
środa, 25 kwietnia 2018, 11:56

Z drugiej strony kupują 110 nowych myśliwców, a program AMCA nabiera rozpędu.

gregorx
środa, 25 kwietnia 2018, 14:51

W kontekście indyjskich programów zbrojeniowych wyrażenie: \"nabiera rozpędu\" brzmi absurdalnie. PS \"Na podstawie zawartego porozumienia Indyjskie Siły Powietrzne i rosyjska firma Suchoj miały przeznaczyć w ciągu siedmiu lat po 4 mld USD na program rozwoju myśliwca 5. generacji, opartego na konstrukcji rosyjskiego samolotu T-50\". Nie było takiego porozumienia drogi autorze. Była to tylko propozycja strony rosyjskiej, odrzucona przez Hindusów.

melasa
środa, 25 kwietnia 2018, 11:56

ruscy zbierają kolejne ciosy. Koszty inwazji na Ukrainę przerosły zyski. Tego Putin się chyba nie spodziewał.

Patcolo
czwartek, 26 kwietnia 2018, 11:19

A to za dobrze o nim nie świadczy

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama