"Ogień i woda" czyli inna strona manewrów Kaukaz-2020

25 sierpnia 2020, 13:24
DSC03883_550
Wspólne ćwiczenia rosyjsko-indyjskie Indra-2015, fot. Rosyjskie Ministerstwo Obrony, mil.ru

Ćwiczenia Kaukaz-2020 mają obrazować swoisty rosyjski sposób na dyplomację wojskową. Zaproszone zostały kontyngenty wojskowe z państw, które delikatnie rzecz ujmując nie znajdują się obecnie w najlepszych relacjach. Tym samym, w planach możliwe są spotkania zwaśnionych Indii i Chin, a także obecność państw zaangażowanych wokół niestabilnej sytuacji Górskiego Karabachu, nie wspominając o uczestnikach układanki strategicznej na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. 

Strona indyjska ma wystawić do międzynarodowych ćwiczeń w Rosji kontyngent wojskowy złożony z ok. 200 żołnierzy, reprezentujących wojska lądowe, siły powietrzne i marynarkę wojenną. Lecz ciekawszą informacją jest to, że w ramach „Kaukaz-2020” indyjscy żołnierze mają na miejscu spotkać się bezpośrednio z wojskowymi z Chin. Oba państwa od maja tego roku stoją naprzeciwko siebie w kontekście napięć w rejonie rozgraniczenia. Prowadząc cały czas swoistą politykę deeskalacji poprzez wzmacnianie swoich potencjałów militarnych w spornym rejonie i znacząco odwołując się do działań propagandowych względem siebie.

W sumie, ma to być potencjalnie drugie spotkanie na rosyjskim gruncie żołnierzy z dwóch mocarstw, pozostających od maja w stanie kryzysu w związku z sytuacją na wysokogórskiej linii rozgraniczenia. Wcześniej, wojskowi z Indii i Chin mieli partycypować w oficjalnej paradzie upamiętniającej w Rosji zakończenie II wojny światowej. Jednak to nie koniec ciekawych możliwości po stronie zaproszonych przez gospodarza kontyngentów zagranicznych. Zauważa się również, że swoje jednostki mają potencjalnie przysłać Irańczycy, Pakistańczycy oraz chociażby Turcy.

Przy czym, na razie lista państw uczestników ćwiczeń wojskowych nie ma być jeszcze zamknięta. Tym samym, mają być wątpliwości czy chociażby Pakistan przerzuci na Kaukaz-2020 własnych żołnierzy. Trwają bowiem prace dyplomatów z różnych państw, które mogłyby pojawić się w Rosji. Zakłada się jednak, że w Kaukaz-2020 wezmą udział oprócz samych Rosjan (gospodarzy): Chiny, Indie, Pakistan, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Mongolia, Syria, Iran, Egipt, Białoruś, Turcja, Armenia, Azerbejdżan, Turkmenistan oraz nieuznawane separatystyczne republiki Południowej Osetii oraz Abchazji.

Wobec tego, mogą potencjalnie odbyć się nader interesujące spotkania, nie tylko w trójkącie Chiny-Indie-Pakistan, ale również żołnierzy tureckich i Azerbejdżanu z wojskowymi z Armenii, dla których w żadnym razie ostatnie wydarzenia w Górskim Karabachu nie napawają przesadnym optymizmem. Nie wspominając już o Egipcjanach i Turkach, których relacje są wysoce napięte w związku z sytuacją wokół Libii oraz Morza Śródziemnego. Niezależnie od końcowego składu państw partycypujących w ćwiczeniach, sama debata o nich wskazuje na rosyjską dyplomację wojskową. Ukierunkowaną z jednej strony na eksport własnego uzbrojenia, ale również na budowanie możliwości wpływu w rejonach konfliktogennych. Gdzie Rosja może odgrywać rolę moderatora i państwa w jakimś stopniu dążącego do kontrolowania kryzysów. 

Manewry dowódcze są zaplanowane na wrzesień (15-26), część źródeł wskazuje na obwód astrachański z jego obiektami poligonowymi. Kaukaz-2020 ma wpisywać się w serię kluczowych ćwiczeń wojskowych, przeprowadzanych przez Rosjan w ostatnich latach – tj. Wostok-2019, Centr-2019 czy też Zapad-2017. Elementy i ćwiczenia prowadzące do Kaukaz-2020 są już obserwowane w Południowym Okręgu Wojskowym. Niedawno szybkie sprawdzenie gotowości bojowej objęło kontyngent 150 000 rosyjskich żołnierzy. Zaś wizytę, mającą na celu ocenę przygotowań, złożyć miał tam gen. Walerij Gierasimow.

Dotychczas sprawa ćwiczeń Kaukaz-2020 była przede wszystkim prezentowana z perspektywy przekładania się tak dużej komasacji sił rosyjskich na kierunku ukraińskim. Jednak, jak widać, manewry mogą mieć wymiar o wiele bardziej wieloaspektowy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że z racji specyfiki uczestników (po stronie państwowej) znaczna część delegacji wojskowych będzie miała znacząco podwyższony współczynnik ilości przedstawicieli wojskowych wywiadów. Tym bardziej, że i od rosyjskiego GRU należy spodziewać się silnej reprezentacji oraz łowienia wszelkich animozji oraz zakulisowych sygnałów. 

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Niuniu
środa, 26 sierpnia 2020, 12:54

Moskwa konsekwentnie buduje strefę wpływwów na terenie wschodniej Europy,centralnej Azji i Bliskiego Wschodu. W sumie jest to zbieżne z polityką Chin i Turcji. Uspokojenie konfliktó regionalnych tylko tem będzie sprzyjać. Negatywnie na tym tle wygląda działalność USA które odwrotnie zdają się podsycać regionalne animozje. jeśli uda się Rosji zmontować w miarę stabilny blok współpracy - nawet bez formalnych sojuszy, takich państw jak Chiny, Indie, Iran, Turcja a może i Pakistn to rla USA w tym regionie zostanie całkowicie zminimalizowana. Wygląda na to, że Rosja ma szansę na realizację takiego scenariusza.

Olej rustrolla
czwartek, 27 sierpnia 2020, 10:39

Tak, wygląda na to, że rosja ma wielkie szanse na rozpad, proces erozji rozpoczęty, patrz Białoruś.

Rhotax
środa, 26 sierpnia 2020, 07:58

Kurcze w 2018 04.09.2018 pisano tak na Forum o FR "Oby z migami-31 nie było jak z czołgami T-14 - już podpisane były kontrakty 2 razy na 100 sztuk a wyszło jak wyszło. W planach już miały być setki su-57 i t-14, miał być nowy lotniskowiec (ile już mają Chiny?), nowy super bombowiec, a kryzys i koszty toczonych przez Rosję wojen weryfikują te plany z roku na rok." -- Dwa lata minęły i dalej nie ma setek T14 i Su57 ani Lotniskowca ani SuperBombardirowszczika -- tak samo zaczynam się obawiać o Atak na Ukrainę w Wojnie o Wodę że z braku kasy mogą nie zaatakować ...tragedia a tak fajnie się wojna zapowiadała ...2 Korpusy sobie utworzyli w Doniecku i Ługańsku z 35.000 żołnierzy plus kilka tysia innych formacji -- a tu zwykłe ćwiczenia ? Jak i w przypadku zbrojeń w FR zapowiadanych a realnych tak i w przypadku Wojny o Wodę z Ukrainą -- przyjdzie mi się zawieść ...Za karę będę się z Nich nabijał ile wlezie .

sża
środa, 26 sierpnia 2020, 08:54

Jaki Ty mondry jesteś.

Ruski A2/AD
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:55

Azerbejdżan Turkmenistan kochają Rosję Przypominam ze właśnie wygaslo ruskie embargo na gaz . To ten co go Chiny kupują

SAmJo !
środa, 26 sierpnia 2020, 09:04

Ruski gaz w oczy szczypie nie kupować !!!

Tweets Defence24