Górski Karabach: zbliżenie Rosji i Turcji nas niepokoi! [KORESPONDENCJA ZE STREFY WALK]

8 sierpnia 2020, 08:20
IMG_9135
Fot. Witold Repetowicz

W Armenii, a w szczególności Arcachu (Górskim Karabachu), narasta nieufność wobec Rosji i niezadowolenie ze zbliżenia turecko-rosyjskiego. Ormianie nie zgodzili się na wprowadzenie rosyjskich „sił pokojowych” do Arcachu i z niezadowoleniem przyjęli nieproporcjonalność reakcji Turcji i Rosji wobec starć między Azerbejdżanem i Armenią, które wybuchły 12 lipca tego roku.

„Gdy Turcja jednoznacznie poparła Azerbejdżan po ostatnich starciach, wielu Ormian zaczęło pytać gdzie jest Rosja, dlaczego nie udziela nam tak samo wyraźnego poparcia?” – powiedział mi jeden z pracowników administracji rządowej Arcachu. Relacje pogorszyły się jeszcze za poprzedniego prezydenta Serża Sarkisjana, po tym jak w 2016 r. Azerbejdżan zaatakował Górski Karabach i zajął ponad 1000 hektarów ziemi. Na Ormian spadały wówczas rosyjskie rakiety zakupione przez Azerów. „Niedługo potem Sarkisjan był z wizytą w Niemczech i zapytano go tam o to kto jest najbliższym sojusznikiem Armenii. Sarkisjan odpowiedział, że Armenia ma tylko jednego sojusznika i wszyscy myśleli, że chodzi mu o Rosję, a on stwierdził, że tym jedynym sojusznikiem jest 18-letni żołnierz strzegący granic” – opowiada mi jeden z byłych oficerów armeńskiej armii.

O ile jednak poprzedni prezydenci Robert Koczarian i Serż Sarkisjan prowadzili politykę wyraźnie prorosyjską (a nawet jak twierdzą niektórzy „rosyjską”) to obecny premier Nikol Paszynian, który doszedł do władzy w wyniku antykorupcyjnej rewolucji 2018 r., postanowił zrównoważyć te relacje. „Obecna polityka Armenii nie jest ani prorosyjska ani prozachodnia, jest po prostu armeńska” – powiedział mi mój rozmówca z administracji Arcachu. Dodając, że budzi to niezadowolenie Rosji i ataki ze strony rosyjskiej propagandy.

Status Republiki Arcachu (od 2017 r. oficjalna nazwa Górskiego Karabachu) jest dość specyficzny. Republika jest oczywiście nie uznawana przez żadne państwo (w tym Armenię), ale nie oznacza to, że nie ma żadnych relacji międzynarodowych. Aż 9 stanów USA, w tym Kalifornia, uznały Arcach. Podobnie postąpiły niektóre podmioty federalne w Europie, np. Kraj Basków. Funkcjonuje też partnerstwo miast, a także współpraca na szczeblu edukacyjnym i kulturalnym.

I choć nikt nie ma wątpliwości, że nie ma odrębnego narodu Arcachu i jego niezależność od Armenii jest w pewnym stopniu fikcją determinowaną międzynarodową koniecznością, to na szczeblu formalnym odrębność ta jest dość ściśle przestrzegana. Ormianie z Arcachu mają wprawdzie paszporty armeńskie, ale nie mogą uczestniczyć w armeńskich wyborach. Szczególnym dowodem na tę odrębność jest to, że oba kraje mają różne reżimy związane z pandemią koronawirusa i każda osoba wjeżdżająca z Armenii do Arcachu musi przejść test PCR na COVID-19. Spowodowane jest to zresztą również tym, że Arcach jest uznawany za strefę zmilitaryzowaną i nie może sobie pozwolić na rozprzestrzenienie się wirusa wśród żołnierzy. Efekty zresztą są, bo choć w Armenii pandemia szaleje, to w Karabachu zachorowalność jest na wyjątkowo niskim poziomie i nie odnotowano żadnych zgonów.

Arcach dysponuje również własną armią, choć jest ona oczywiście ściśle związana z armią Armenii. Istotną różnicą jest jednak to, że Arcach, nie będąc oficjalnie częścią Armenii, nie jest objęty Układem o Bezpieczeństwie Zbiorowym, na podstawie którego Rosja zobowiązana jest do udzielenia pomocy militarnej Armenii, jeśli ten kraj zostanie zaatakowany i będzie zagrożona jego integralność terytorialna. Dlatego też na terytorium Armenii znajduje się baza rosyjska.

Tyle, że Arcach nie jest częścią Armenii, a zatem nie obejmują go sojusznicze zobowiązania Rosji wobec Armenii. Poza tym Arcach odrzucił rosyjską propozycję wprowadzenia na swoje terytorium wojsk rosyjskich, bo doświadczenia 2016 r. skłoniły go do nieufności wobec Rosji. „Mogliby dogadać się za naszymi plecami z Turcją i oddać Karabach Azerbejdżanowi” – powiedział mi jeden z weteranów wojny w Karabachu.

Ormianie twierdzą jednak, że choć azerska armia ma przewagę ilościową to Armenia i Arcach są w stanie odeprzeć jakikolwiek atak, o ile Azerbejdżan nie otrzyma bezpośredniego wsparcia Turcji. „Od przewagi ilościowej ważniejsze jest porównanie jakościowe, a jeśli weźmiemy pod uwagę skład osobowy, przygotowanie, dowództwo i topografię to przewaga jest po naszej stronie – powiedział mi płk Wiktor Arestemian, zastępca dowódcy Armii Obrony Arcachu.

Płk Arestemian dodał również, że choć izraelskie drony (które stanowiły główną broń Azerbejdżanu, wykorzystywaną w starciach rozpoczętych 12 lipca) są bardzo groźną bronią, to siły Armenii i Arcachiu pokazały wysoką skuteczność w walce z nimi i jego zdaniem podobnie byłoby w przypadku tureckich dronów Bayraktar.

image
Fot. Witold Repetowicz

Użycie izraelskich dronów przez Azerbejdżan to również emanacja złożoności stosunków izraelsko-armeńskich. Na niekorzyść tych relacji wpływają dwa czynniki, po pierwsze względnie dobre stosunki między Armenią i Iranem, a po drugie fakt, że Izrael kupuje azerską ropę i gaz.

Masis Majilian, szef arcachskiego MSZ, ocenił jednak w rozmowie ze mną dla Defence24, że w Izraelu jest coraz więcej głosów na rzecz poprawy relacji z Armenią i trwają przygotowania do otwarcia ambasady Armenii w Izraelu, a wielu izraelskich intelektualistów uważa, że Izrael powinien uznać tureckie ludobójstwo Ormian. Majilian dodał, że sprzedaż dronów atakujących obiekty cywilne przez państwo doświadczone Holocaustem jest niedopuszczalne, a fakt zestrzelenia 14 dronów izraelskich, w tym Hermes 900, przez siły Armenii to poważna antyreklama dla Izraela i ten czynnik też powinien wpłynąć na weryfikację przez Izrael jego współpracy z Azerbejdżanem.

Minister Majilian przyznał również, że część lobby izraelskiego działa przeciwko interesom Ormian, m.in. w USA. Podkreślił jednak, że są również środowiska żydowskie, które są przyjazne Ormianom. Ma to szczególne znaczenie w odniesieniu do USA. „Stany Zjednoczone są jedynym, oczywiście poza Armenią, krajem na świecie, który udziela bezpośredniej pomocy Republice Arcach” – podkreślił Majilian.

„Corocznie Kongres USA przeznacza dla Arcachu, w odrębnym punkcie programu pomocy zagranicznej, środki z których finansowanych jest wiele naszych projektów. Chodzi o projekty humanitarne, budowę dróg, a także rozminowywanie terenu. Ten ostatni projekt realizowany jest we współpracy z brytyjską organizacją pozarządową Hallo Trust, która szkoli naszych saperów” – wyjaśnił szef arcachskiego MSZ, wyrażając jednocześnie żal, że podobnej pomocy nie udziela Unia Europejska. Według niego kwestia braku uznania międzynarodowego nie powinna negatywnie wpływać na wsparcie humanitarne dla ludności cywilnej.

image
Fot. Witold Repetowicz

„Uznanie międzynarodowe Arcachu pozostaje priorytetem naszej polityki” – podkreślił jednak Majilian. Oprócz tego celem władz jest wzmocnienie ekonomiczne tej nieuznawanej republiki. Dzięki temu, według władz Arcachu, będzie ona mogła obronić się przed Azerbejdżanem opierając wyłącznie na siłach własnych i Armenii.

„Sytuacja będzie inna jeśli Turcja udzieli bezpośredniej pomocy zbrojnej Azerbejdżanowi” – ocenił w rozmowie ze mną emerytowany oficer sił zbrojnych Arcachu. „Jednak Rosja nie może do tego dopuścić, bo jeśli tak się  stanie, to straci wszelkie wpływy na Kaukazie” – dodał. Według niego są dwie opcje bezpośredniego wmieszania się Turcji w ten konflikt. „Pierwsza opcja to atak z terytorium Nachiczewania i Turcji na Armenię. Turcy już rozlokowali w Nachiczewaniu swoje F-16.” – podkreślił. W takim wypadku Rosja byłaby jednak zobowiązana Układem o Bezpieczeństwie Zbiorowym do udzielenia pomocy.

„Jedynym powodem, dla którego utrzymujemy bazę rosyjską na terenie Armenii jest zobowiązanie Rosji do udzielenia nam pomocy przeciw Turcji” – podkreślił. „Jeśli taka pomoc nie zostałaby udzielona to Armenia wyrzuci Rosjan ze swojego terytorium, a to oznaczać będzie koniec rosyjskich wpływów na Kaukazie.” – dodał. Zwrócił również uwagę na to, że Armenia (a konkretnie region Zangezur, tj. południowa jej część oddzielająca Nachiczewań od Azerbejdżanu i łącząca Armenię z Iranem) to klin wbity w projekt budowy Wielkiej Turcji.

Na fakt ten zwrócił uwagę również minister Majilian, który stwierdził, że w Turcji popularne jest hasło „jeden naród, dwa państwa” (czyli Turcja i Azerbejdżan). „Połączenie Azerbejdżanu z Turcją dałoby jej nie tylko władztwo na Kaukazie i dostęp do Morza Kaspijskiego ale również połączenie z środkowoazjatyckim światem turańskim, obejmującym Turkmenistan, Uzbekistan, Kazachstan i ziemie Ujgurów w Chinach” – ocenił mój rozmówca, emerytowany oficer sił karabaskich.

„Druga opcja czyli wsparcie Azerbejdżanu w ataku tylko na Arcach jest mało prawdopodobna bo Turcja musiałaby jakoś przerzucić tam swoje siły. Iran nie zgodzi się na to, więc pozostaje Gruzja, a to oznaczałoby wojnę między Armenią i Gruzją, która skończyłaby się dla Gruzji katastrofą” – dodał.

image
Fot. Witold Repetowicz

„Zbliżenie Rosji i Turcji oczywiście bardzo nas niepokoi, ale historia pokazuje, że takie relacje tych dwóch państw nie mają charakteru naturalnego” – stwierdził Majilian. Przyznał jednak, że w latach 1920-1921, to właśnie układy między Ataturkiem a bolszewicką Rosją doprowadziły do oddania Karabachu pod władzę Azerbejdżanu. Majilian wykluczył możliwość rozstrzygnięcia kwestii konfliktu karabachskiego w oparciu o inny format niż Grupa Mińska OBWE, a w szczególności o format astański, tj. trójkąt Turcja-Rosja-Iran.

„To jest wyraźnie uregulowane w porozumieniu o zawieszeniu broni z 1994 r.” - stwierdził i przypomniał, że Arcach jest jedną ze stron tego porozumienia, niezależnie od Armenii, choć Azerbejdżan obecnie blokuje udział Arcachu w negocjacjach. „Konieczna jest zmiana tego podejścia zgodnie z porozumieniem z 1994 r. uznającym Arcach za niezależną stronę tego konfliktu” – podkreślił. Nikol Paszynian również uznał że Arcach powinien uczestniczyć w negocjacjach niezależnie od Armenii. Majilian ocenił przy tym pozytywnie prace Grupy Mińskiej OBWE, w tym pracę polskiego dyplomaty Andrzeja Kasprzyka.

„Grupa Mińska nie ponosi odpowiedzialności za to, że nie doszło dotąd do pokojowego rozwiązania tego konfliktu” – podkreślił minister. „To wina destrukcyjnej postawy Azerbejdżanu. Ten konflikt to zderzenie dwóch systemów wartości. Z jednej strony to prawowite dążenie narodu Arcacha do wolności i niepodległości. Z drugiej strony to dążenie Azerbejdżanu by za wszelką cenę rozciągnąć swoją suwerenność na terytorium Republiki Arcach, w tym siłowymi metodami.” – ocenił. Dodał też,  że Turcja choć formalnie jest jednym z krajów odpowiedzialnych za mediację (obok Rosji, Francji i USA) to faktycznie zachowuje się jak strona konfliktu otwarcie wspierając Azerbejdżan.

Majilian dodał też, że polityka zagraniczna Turcji przysporzyła temu krajowi wielu wrogów. „Były minister spraw zagranicznych Turcji Ahmet Davutoglu ogłosił kiedyś politykę ‘zero wrogów wśród sąsiadów’ a teraz ma ona samych wrogów” – ocenił. „To powoduje, że rozwija się też współpraca w trójkącie Armenia – Cypr – Grecja” – dodał. Majilian wyraził też nadzieję na rozwój relacji z Iranem i podkreślił, że kwestia ta nie powoduje komplikacji w relacjach z USA.

„Amerykanie rozumieją nasze położenie geograficzne i to, że nie możemy pozwolić sobie na przestrzeganie sankcji USA wobec Iranu” – powiedział, dodając że ma nadzieję na otwarcie przejścia granicznego między Iranem a Arcachem. „Obecnie handel miedzy nami prowadzony jest przez terytorium Armenii” – stwierdził. Warto dodać, że jeszcze za kadencji Serża Sarkisjana Armenia wybudowała gazociąg, którym chciała sprowadzać gaz z Iranu do Armenii i Arcachu. Gazociąg jednak nie pracuje, gdyż zawarcie kontraktu zablokowała Rosja.

W Arcachu mieszka obecnie około 150 tys. mieszkańców, z czego połowa w jego stolicy Stepanakercie, mieście czystym i bardzo szybko rozwijającym się. Arcach, podobnie jak Armenia, stawia też na rozwój czystych energii i dlatego wszędzie można zobaczyć panele słoneczne produkowane zresztą w Armenii. Gospodarka oparta jest na rolnictwie i przemyśle przetwórczym. W ostatnich latach wybudowano też drugą, nową drogę łączącą Arcach z Armenią, a w budowie jest trzecia. Odremontowano też lotnisko w Stepanakercie, które jest dostosowane do połączeń międzynarodowych ale mimo to jest nieczynne, gdyż Azerbejdżan zagroził zestrzeliwaniem samolotów cywilnych startujących i lądujących na nim.

W przygranicznych wioskach, takich jak Nur Maragha, położona tuż przy strefie buforowej panuje obecnie stan niepewności. Arcach i Armenia ogłosiły stan podwyższonej gotowości bojowej w związku z lipcowymi starciami oraz manewrami turecko-azerskimi w Azerbejdżanie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 91
Reklama
Teodorowicz
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:56

Historia Armenii w XX w. jest bliźniacza do historii Polski, a Arcach (po azersku G.Karabah) to jak nasze Kresy II RP. Nigdzie nie spotkałem tak wspaniałych ludzi jak w Armenii, a Ormianie z Arcachu sa dzielni jak nasi Kolumbowie'20. Szkoda, że RP nie uznaje R.Arcach, a III RyPy naraża swoich obywateli przebywających turystycznie w tym pięknym kraju na mniejsze bezpieczeństwo poprzez brak umów roamingowych telekomów kompletny brak możliwości odbierania i wykonywania połączeń telefonicznych (na polskiej SIM).

Milutki
środa, 19 sierpnia 2020, 12:47

Nie na żadnego podobieństwa między Polską międzywojenną a Ormianami w Górnum Karabachu. Krośnieńskiego i wysiedlili Azerbejdżan z Karabachu którzy mieszkali tam od zawsze, Polacy nikogo nie wysiedlali .

Gulden
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:43

Cóż,artykuł dobry,bo akurat p.Repetowicz dba o jakość,miarodajność tego co pisze,publikuje.Ale wystarczy spojrzeć z innej perspektywy,by dojść do wniosku że to zbliżenie na linii FR-Turcja pomimo ostrego zgrzytu,w postaci wyeliminowania ambasadora FR, w Turcji jest tylko i wyłącznie kwestią czasu.Ba,mało tego,już widać było,że i rosjanie i turcy na przykładzie Syrii idą praktycznie ręka w rękę,pomimo na pozór rozbieżnej wizji tego,jak tam chcą sytuację ustawić.I nawet,pomimo tarć,zgodnie eliminowali,eliminują wpływy USA w tym regionie.Co do meritum,do sytuacji na szeroko pojętym Kaukazie,to historia zaczyna się powtarzać.I jedni i drudzy mają tam swoje interesy(czasem za pomocą armii rozwiązywane),i widać coraz bardziej,że zaczynają korzystać z kalki działań w tym zakresie carskiej rosji i osmańskiego sposobu rozwiązywania problemu.Co kompletnie dobrze nie wróży krajom,które są brane pod uwagę na naradach wysokiego szczebla na linii FR-Turcja.I rosjanie i turcy mają skonsolidowane wokół jedenj osoby rządy,całkiem dobrze uzbrojone armie,co ważne żołnierze po porstu walczą,a to jak wiadomo najlepsze ćwiczenie.I chcą osiągać swoje cele.Na tle UE choćby, to widać dokładnie.I jedni i drudzy przyjmują do wiadomości co Bruksela mówi,ale i tak robią swoje,bez oglądania się na to co mówią.Bo i tak niewiele zrobić mogą.USA?Coraz bardziej ich boli głowa z powodu Chin.To w sumie jest ich czas i na bliskim wschodzie,i na co się zanosi coraz bardziej,na nową układankę sojuszy,powiązań politycznych,gospodarczych na Kaukazie.Z punktu widzenie UE i USA najlepszym byłoby,jakby się i rosjanie i turcy wzieli za łby.Tylko jak to zrobić?Tak na dobrą sprawę,ciekawe jaka byłaby reakcja UE,NATO,jakby się w kwestii Cypru wzieli na serio i turcy i grecy?Bądż co bądż to kraje które należą do NATO,prawda?

Arkadiusz M.
środa, 12 sierpnia 2020, 10:15

Świetny tekst, oby jak najwięcej artykułów na takim poziomie w polskiej sieci. Obiektywizm i masa cennych informacji nawet dla osób siedzących trochę już w tym temacie.

Milutki
środa, 12 sierpnia 2020, 21:34

Autor zapytał tylko jedną stronę konfliktu, to nazywasz obiektywizmem?

Podhale Nowy targ
wtorek, 11 sierpnia 2020, 17:28

Górski karabach to taki nasz NOSAL tylko bez ceprow Hahahaha

Keras
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 22:38

Skoro ruscy bronią Syrię to obronią i Armenię, gdy zajdzie taka konieczność. No chyba, że sami będą w ciemnej du... co nie jest takie nieprawdopodobne biorąc pod uwagę pasmo nieustających sukcesów zaserwowanych Rosji przez agenta Putina.

Obserwator
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 06:24

"Armenia wyrzuci Rosjan ze swojego terytorium"... Szkoda nawet kilku słów na komentowanie tego typu bzdur. Dyplomacja to pojęcie zdecydowanie obce dla co poniektórych...

Obserwator
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 06:21

"utrzymujemy bazę rosyjską na terenie Armenii"... Bardziej prawidłowym sformułowaniem byłoby - baza rosyjska utrzymuje Armenię. Bez pomocy wojskowej ze strony Moskwy, to Erewań musiałby wycofać się z Górskiego Karabachu. Natomiast intencje Waszyngtonu są aż nazbyt wyraźne...

Arkadiusz M.
środa, 12 sierpnia 2020, 10:19

Jesteś w błędzie, Rosja oczywiście jest istotnym wsparciem w utrzymaniu niepodległości Armenii ale Ormianie są wstanie poradzić sobie z Azerami sami mimo ich przewagi. Oczywiście sytuacja przedstawia się inaczej gdyby została zaatakowana przez Azerów i Turków jednocześnie. Kpiąco komentują tu obecność rosyjskiej bazy ci sami ludzie, którzy nie widzą nic złego w obecności amerykańskiej w Polsce a przecież sytuacja geopolityczna Armenii jest znacznie gorsza od naszej.

Gruzin
niedziela, 9 sierpnia 2020, 12:28

Po co komu gorski karabach? Tam zlota BRAK

Ormianin
piątek, 14 sierpnia 2020, 01:19

Dla Ormian to kwestia życia i śmierci, tereny historycznie należące do Armenii z ciągłą populacją żyjącą na tych terenach. Po co te tereny, które nawet w latach 80 były zamieszkane przez (nie pamiętam dokładnej liczy) 70-80% Ormian, Azerom tego nikt nie wie.

Milutki
sobota, 15 sierpnia 2020, 16:58

Podajesz dane o liczbie Azerbejdżan w Górnym Karabachu z Ormianskiej propagandy . Historyczna Armenia to mit, jestbtyloo jedna Armenia ta którą istnieje po rozpadzie ZSRR. Azerbejdżanie to potomkowie ludów Kaukazu, Górski Karabach jest ich tak jak Ormianie mogli tam wcześniej mieszkać zanim nie zrobili czystki etnicznej

CatonTh
niedziela, 16 sierpnia 2020, 19:53

Don't try to spread your lies in the Internet that "Azerbaijan is the descendants of the peoples of the Caucasus." Any person can Google and see, that your so called, "Azeri" nomad people appeared in Caucasus in 14 century a.d. from the territory of nowadays Turkmenistan who were called Qara Quyunu (Black Sheeps) and their origin is turkic. So called, "Azerbaijan" has never existed as a state before May 1918 and it was created by Turkey and Russia artificially. Stalin gave the name "Azerbaijan" and "azerbaijanis" to this newly created state and people, who where known in Caucasus as Caucasus Tatars till 1936 year.

Damian
niedziela, 9 sierpnia 2020, 07:49

Świetny artykuł

Milutki
sobota, 15 sierpnia 2020, 16:58

Tendencyjny i z niedopowiedzeniami jak zawsze

kasia
czwartek, 27 sierpnia 2020, 13:15

tak, bardzo stronniczy. Jak zawsze, tylko z punktu widzenia Ormian.

archipelag Gułag
sobota, 8 sierpnia 2020, 21:12

tak,Putin wygląda na głupka i to coraz bardziej.Kurdupelek z kremla zaczął podskakiwać gdy rezerwy pochodzące ze sprzedaży ropy były ogromne,a teraz co? Odizolowani od świata,sankcje ich wykańczają a w Chabarowsku ludzie wyszli na ulice krzycząc że nie chcą u siebie Moskali którzy kradna ich dobra naturalne,w Moskwie podczas demonstracji co krzyczano?? "Faszysty faszysty!" Pij szybciej bo się ściemnia sobaczy fanklubku

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:26

Dawniej rosyjskie rezerwy były ogromne, a teraz są jeszcze większe i przekraczają 566 mld USD (na dzień 31 maja 2020). Chciałeś błysnąć, ale zbłaźniłeś się jak Davien... Ty się lepiej martw by BLM i Antifa nie podpaliły w Waszyngtonie biura, które ci płaci za trollowanie, bo stracisz utrzymanie... :)

niedziela, 9 sierpnia 2020, 13:57

585 mld na dzien dzisiejszy

archipelag Gułag
niedziela, 9 sierpnia 2020, 04:12

im szybciej twoja wraża kraina padnie tym lepiej dla reszty świata,życzę normalnym Rosjanom aby jak najszybciej pogonili bandycka wierchuszkę z Kremla,mam nadzieję że Chabarowsk już zaczął

Fanklub Daviena
niedziela, 9 sierpnia 2020, 12:46

Ale najwyraźniej nie wiesz kto robi w Chabarowsku zadymę? Rosyjscy nacjonaliści (aresztowany był mer był jednym z liderów partii nacjonalistycznej), którzy uważają, że Putin jest zbyt miękki i ugodowy względem Zachodu... Jak zwykle antyrosyjskie trolle nie macie pojęcia o Rosji i możecie się zdziwić, jak wasze życzenie się spełni i Putin odejdzie... Już raz na tym forum ostrzegałem, że należy być ostrożnym z życzeniami, bo mogą się spełnić... :)

Wania
sobota, 15 sierpnia 2020, 18:05

Jak zawsze kłamiesz. Demonstranci na Dalekim Wschodzie Rosji i na Białorusi już od dawna nawzajem solidaryzują się ze sobą. Niemal jednocześnie w Mińsku i w Chabarowsku pojawiły się hasła wzajemnego poparcia. Jak mówią manifestanci, walczą o to samo – o prawo do respektowania ich wyboru. Dzisiaj w Chabarowsku odbył się – w szóstą już sobotę z rzędu – kolejny protest w obronie aresztowanego gubernatora Siergieja Furgała. Tym razem protestom towarzyszyło hasło opozycji białoruskiej: „Żywie Biełaruś!”

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 16:23

Wow ty nawet nei wiesz jakie sa postulaty LDPR ale juz plujesz jadem:)

archipelag Gułag
niedziela, 9 sierpnia 2020, 15:30

wiem kto robi zadymę,i słusznie chcą aby Moskale spadali ze wschodu bogate w surowce naturalne,widzisz putinowska sabako że was nawet w samej RaSSiji mają dość hehe

Lelum wypolerum
niedziela, 9 sierpnia 2020, 03:39

Haha i co Fanklubiku będziesz te największe rosyjskie rezerwy wpier.....lał haha co za z idiociały czerwony ruski komuszy troll

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 18:30

Drodzy Ormianie - podobno jesteście mądrzy (w Sowietach krążyło powiedzenie, że 1 Żyd starcza do oszukania 5 Rosjan a 1 Ormianin do oszukania 5 Żydów). Skoro tak, to powinniście wiedzieć, że państwa z filozoficznego i praktycznego punktu widzenia są tworami amoralnymi. Nie kierują się etyką, tylko własnymi interesami i nie mają przyjaciół ani wrogów tylko wspólne albo sprzeczne interesy. Dlatego jak zrobiliście antyrosyjską kolorową rewolucję i zaczęliście się partnerować z NATO i podpisywać antyrosyjskie traktaty handlowe z UE, to nie oczekujcie, że Rosja was będzie bronić za frajer, jeśli Turcja lub Azerbejdżan przestawili Rosji lepszy deal. Zwróćcie się do waszych nowych przyjaciół z UE i NATO albo przelicytujcie u Rosjan ofertę Turcji i Azerbejdżanu. Po prostu nie ma innej możliwości... I nie jest prawdą, że prowadzicie politykę neutralną: jak się podpisuje traktat z UE, że produkty na rynku armeńskim mają być zgodne z unijnymi a nie rosyjskimi normami (czyli się ruguje z rynku towary z Rosji), jak się podpisuje np., że o deportacji obywatela UE z Armenii do Rosji ma decydować... Trybunał w Strasburgu a o deportacji obywatela Rosji do UE... też Trybunał w Strasburgu, jak się podpisuje, że wgląd w azerskie transakcje bankowe ma mieć UE ale nie Rosja, jak się wzięło w podarunku za miliardy rosyjski sprzęt wojskowy ale za gotówkę zaczyna się kupować w NATO i wojsko ćwiczy z NATO i oficerów uczy angielskiego a nie rosyjskiego i kształci w natowskich szkołach oficerskich, z proamerykańskiego wasalizmu okupuje się Kosowo i Irak, uznaje się Kosowo ale nie Krym, no to przykro mi, ale trzeba być głupcem, by potem dziwić się rosyjskiej reakcji. Czy Putin wygląda na głupka? :)

123
piątek, 14 sierpnia 2020, 01:27

Drogi kolego, nie jesteś tutaj bez racji i tego się trochę obawiamy, że Rosja zechce sprzedać Armenię. To nie pierwszy raz. Tylko nie przedstawiaj ich jako przyjaciół Armenii. Witalne ormiańskie firmy są wykupione przez rosyjskie firmy, kraj rozkradany przez oligarchów z koneksjami na Kremlu to tylko początek niechlubnej listy. Nie wiem czy trollujesz czy tak serio, ale kogoś na prawde dziwi, że Ormianie mają dość korupcji, biedy i Rosyjskiego stylu życia? Tak jak mówisz są mądrzy i chcą w swoim kraju żyć spokojnie i dostatnio tak jak Europa do której kulturowo należą.

Arkadiusz M.
środa, 12 sierpnia 2020, 10:22

Ta rewolucja nie była antyrosyjska, zwykłych Ormian irytuje, to że Rosjanie traktują ich kraj jako swój kurort turystyczny ale też zdają sobie sprawę, że dobre relacje z Rosją to konieczność więc rewolucja nie miała charakteru antyrosyjskiego, ludzie mieli po prostu dość mafii u władzy.

niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:36

Pieknie napisane problem ze wiekszosc tego nie rozumie .

Lelum wypolerum
niedziela, 9 sierpnia 2020, 03:52

Czerwony komuszy Fanklubiku coś ci się chyba poje....ało Związek się rozpadł dawno temu i teraz to jest niepodległe państwo więc może podpisywać co chce wchodzić w układy z kim chce więc pierdzielnij se baranka o kaloryfer czerwona onuco bo już naprawdę tej twojej czerwonej propagandy nie chce się czytać.

Fanklub Daviena
niedziela, 9 sierpnia 2020, 12:56

Nic nie gorszy tak jak prawda, trollu? Żyłka pękła, bo brak ci argumentów, więc tylko wściekłość i epitety zostały? :)

Murf fanem Polski
sobota, 8 sierpnia 2020, 21:27

Trolls alway love the "Nations only have interests" argument because it validates all of Putin's illegal and immoral actions. Then you whine and weep when someone uses the same methods against your beloved Mother Russia.

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:30

Natomiast grabienie lądów przez USA (od ziemi Indian, przez 2/3 Meksyku, poprzez Hawaje w 1958 po zagraniczne bazy okupacyjne w 170 miejscach obecnie kończąc) nie było spowodowane interesem Amerykanów tylko głęboką etyką i altruizmem, żałosny trollu? :)

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 16:26

No popatrz załosny kłamco: Meksyk przegrał wojne z USA, wojne która sam zaczął, Hawaje same głosami rdzennych Hawajczyków chciały byc stanem USA, USA nie okupuje zadnego państwa w przeciwieństwie do bandziorów z Rosji wiec skończ pluc jadem bo sie nim zadławisz i nie będzie naczelnego komika forum czyli ciebei:))

Tini,
czwartek, 3 września 2020, 12:46

A np Irak, czy nie jest okupowany przez USA

Polak
sobota, 8 sierpnia 2020, 20:34

100% prawdy.

Davien
sobota, 8 sierpnia 2020, 20:34

Funku sprawa jest prosta albo bronicie Armenii i macie tam baze albo nei i bazy i waszych wojsk w Armenii niet. Ale ty jak zwykle myslec nie potrafisz:)

Fanklub Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:34

Ty Davienku za to jesteś tak błyskotliwy, że pewnie myślisz, że USA ma bazę w Guantanamo do obrony Kuby? No bo jak nie do obrony Kuby, to wg powyższych twoich "mundrości" do czego? Bo jak nie do obrony Kuby to waszej bazy na kubie niet! :)

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 16:27

Widzisz biedny nieuku, ale Guantanamo jest na terenach wydzierżawionych od rządu Kuby tak wiec skończ pluc jadem bo i tak ci to nie pomoże a jedynei sie zadławisz:0

Stary Grzyb
sobota, 8 sierpnia 2020, 20:17

Wania, z tego, że w waszym stanie (stanie, a nie kraju, bo Rosja to nie kraj, a stan umysłu, skądinąd tragiczny) 65% populacji wielbi swojego największego w historii rzeźnika i oprawcę, niejakiego Kulawego Józka ksywa "Stalin", nie wynika bynajmniej, że ta przypadłość jest jakąś ogólną normą. Podobnie fakt, że w ramach cywilizacji turańskiej, której Rosja jest wzorcowym przykładem, pojęcia takie, jak moralność, prawo, sprawiedliwość, wartości wyższe, etyka są albo nieznane, albo stanowią puste dźwięki pozbawione jakiegokolwiek praktycznego (czy choćby teoretycznego) znaczenia, a normą dnia codziennego jest bandytyzm jako powszechny sposób postępowania, również nie oznacza, że stan taki jest ogólnie obowiązującą zasadą czy regułą. Jest natomiast powszechnie obowiązującą zasadą, że kto nie musi albo sam nie jest bandytą, ten z bandytami relacji nie utrzymuje. I dlatego właśnie Armenia próbuje się z uzależnienia od Rosji wyplątać, co będzie trudne i pewnie długotrwałe, ale per saldo opłaci się Armenii z nawiązką. Co do tego, czy Putin wygląda na głupka, to sam sobie odpowiedz: kiedy kończyła się prezydentura "nieudacznika" Jelcyna, 30% rosyjskiego eksportu stanowiły wyroby przemysłowe (w tym broń), zaś obecnie, pod panowaniem Wowy odsetek ten wynosi 7% (w tym broń).

Fanklbu Daviena
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:42

Stary Żydzie, Rosja to nie mój kraj, a Polska to najwyraźniej nie twój kraj. Nie wiem ile osób wielbi Stalina w Rosji, ale czy to argument, by nie kochać Rosji? Bo jeśli tak, to przecież oficjalnie kochamy Gruzję. A tam Stalina wielbi 96% ludności, w domach mają ołtarzyki ze Stalinem, w taksówkach mają portrety Stalina, nie tylko w każdym mieście, ale w każdym miasteczku jest szkoła im. Stalina, pomnik Stalina, muzeum Stalina, plac Stalina, a jak jest wieś i ma tylko jedną ulicę, to oczywiście jest to ulica Stalina. W czasie wojny z Rosją pierwsze co zrobiły gruzińskie władze to ewakuowały z muzeum w bezpieczne miejsce 2 największe skarby narodowe: fajkę i kufajkę Stalina by nie padły ofiarą rosyjskich bombardowań. Co więc teraz radzi twoja talmudyczna mądrość: kochać wielbicieli Stalina czy przestać się przyjaźnić z Gruzją? Nota bene co za przyjaciół teraz Polin sobie wybiera: wielbicieli Stalina i wielbicieli Bandery... :)

Arkadiusz M.
środa, 12 sierpnia 2020, 10:25

To prawda w Gruzji jest mniej więcej tyle samo fanów Stalina co Kaczyńskiego :)

Renatka
niedziela, 9 sierpnia 2020, 18:07

Nie pisz takich bzdur o Gruzji oszuscie. Bylem tam wiele razy i jakos tego nie widzialem. Prawda jest ze gruzini sa podzieleni jesli chodzi o stalina ale Ci ktorzy go widza jako wielkiego czlowieka z tym sie nie obchodza. Nawet gdy spytasz sie gruzina o stosunek do stalina To ten co go szanuje utnie szybko temat a ten co go nie nawidzi powie Ci to w twarz. Poczytaj tez najpierw o zbrodniach stalina w Gruzji i na samych gruzinach to moze zrozumiesz I przestaniesz pisac klamstwa i bzdury.

Fanklub Daviena
wtorek, 11 sierpnia 2020, 16:07

Tak są podzieleni jak Ukraińcy w sprawie Bandery? :D

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:25

No i z funka wylazł zwykły ruski neonazista:)

Lelum wypolerum
niedziela, 9 sierpnia 2020, 04:02

Ooo jaki Fanklubik się teraz narodowcem nagle stał to już nie jestes komuszym Fanklubikiem?

vox
niedziela, 9 sierpnia 2020, 01:41

Genialna riposta! Stary grzyb zrobił się jeszcze starszy i jeszcze bardziej robaczywy.

Jahiramać
niedziela, 9 sierpnia 2020, 00:47

Weź pigułki i walnij baranka , to moze wrócisz do normalności skarpeto

Oooooo co chodzi
sobota, 8 sierpnia 2020, 17:18

159 tys Ormian i 11tys km2 NASZE Zakopane Góry do około Dajecie im spokój

mirmił
sobota, 8 sierpnia 2020, 17:07

Nie da się oprzeć obronności o jednego głównego sojusznika, zbudować mu bazę, uzależnić się od jego dostaw części zamiennych, amunicji i technologii a następnie odwrócić sojusz. Pod rozwagę polskim decydentom

Murf fanem Polski
sobota, 8 sierpnia 2020, 21:34

Trolle zawsze uwielbiają argument „Narody mają tylko interesy”, ponieważ potwierdza on wszystkie nielegalne i niemoralne działania Putina. Wtedy jęczysz i płaczesz, gdy ktoś używa tych samych metod przeciwko twojej ukochanej Matce Rosji

Arek
środa, 12 sierpnia 2020, 10:42

Amerykańskie trolle za to wszędzie walczą o demokracje i prawa człowieka i w imię tych ideałów bombardują na potęgę niepokorne państwa, a potem udzielają im kredytów na odbudowę i zakup broni, którą stracili na skutek amerykańskich nalotów.

dd
sobota, 8 sierpnia 2020, 15:40

Armenia wychodzi na sojuszu z Rosją jak Zabłocki na mydle. Stacjonujący w Armenii żołnierze FR dokonują licznych rozbojów i gwałtów nawet na nieletnich i nie ponoszą kary a Ormianie są w Rosji traktowani jak gorsza kategoria ludzi. Armenia jest całkowicie zależna od Rosji energetycznie i technologicznie. Scenariusz działań zbrojnych może obejmować użycie tureckich F16 z zasobnikami rozpoznawczymi do korygowania ognia azerskiej artylerii, możliwe użycie amunicji przeciwradiolokacyjnej przeciwko ormiańskim Osom i Torom. Zetrzelenie tureckiego samolotu "wykonującego rutynowy patrol" będzie oznaczało włączenie się Turcji do wojny. Pojawienie się w Azerbejdżanie tureckiej amunicji precyzyjnej np. haubic z 155mm mocno zmieni warunki gry. Utrata Karabachu na rzecz Turcji jest na rękę Rosji gdyż oznacza marginalizację Armenii i jeszcze większe uzależnienie Armenii od Rosji. Ormianie to niewątpliwie dobrzy żołnierze i nie można odmówić im heroizmu ale geopolityka jest brutalna. Brak własnego przemysłu zbrojeniowego, atutu będącego realnym lewarem na Rosję skazuje Ormian na całkowitą zależność. A Rosjanie zostaną w Armenii czy się to podoba Ormianom czy nie.

Arkadiusz M.
środa, 12 sierpnia 2020, 10:44

o jakich gwałtach chłopie mówisz? co do za brednie? Co ciekawe porównując 3 milionowa Armenię i 38 milionową Polskę oraz różnicę w PKB to nasza zbrojeniówka przy ormiańskiej wygląda blado.

złośliwy
sobota, 8 sierpnia 2020, 17:49

aa robi dziś jako dd.

ty i ja
sobota, 8 sierpnia 2020, 14:19

politycy moga sobie ustalac bedzie jednosc kaukazu ani rosjanie ani turcy dosc pomniejszania panstw przez tyle lat

archipelag Gułag
sobota, 8 sierpnia 2020, 14:17

ruskie wbijaja komuś nóż w plecy? Niemożliwe!

I tyle
sobota, 8 sierpnia 2020, 14:04

Wleźli nie na swoją ziemię i od 30 lat pretensje do wszystkich niech się Ormianie wyniosą z azerskiej ziemi to się konflikt skończy jutro

Lelum wypolerum
niedziela, 9 sierpnia 2020, 04:09

I tyle gdzie was rodzą takich idiotów co w stylu Fanklubika?

Lelum wypolerum
niedziela, 9 sierpnia 2020, 04:08

I tyle raczej te ziemie już w starożytności należały do Wielkiej Armenii więc to azerowie chcą zagrabić te ziemie.

Milutki
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:25

Ziemie tzw "Wielkiej Armenii" przechodziły z rąk do rąk różnych władców, Ormianie w tamtym regionie istnieją przez dobroć Turków gdyby Turcy mocniej stawiali na asymilację to Ormian by tam nie było, tak jak nie ma Majów i Azteków w Meksyku. Azerbejdżanie to rdzenna ludność tamtych ziem , oni nic nie chcą zagrabić, chcą odzyskać ziemię z której zostali wysiedleni.

Arkadiusz M.
środa, 12 sierpnia 2020, 10:45

Widać że to jednak Turas musi być bo nie potrafi nawet odmienić słowa Azerowie. Z poglądów też typowy szowinista.

Milutki
środa, 12 sierpnia 2020, 21:39

Nazywam mnie jak chcesz, z argumentami nie jesteś w stanie dyskutowac

Żubra
czwartek, 3 września 2020, 12:54

A jakie argumenty masz do dyskusji "milutki ogli". Jak Ormianie żartobliwie mówią ?! Coca-cola starszy od Azerbejdżanu))

klawikord
sobota, 8 sierpnia 2020, 13:55

Coś nie tak z logiką u Ormian. Skoro są na tyle silny aby wyrzucić Rosjan to może sami powinni ich bronić a nie na odwrót. A po zajęciu Armenii będzie już za późno na wyrzucenie Rosjan którzy z gwarantów bezpieczeństwa Armernii staną się gwarantem bezpieczeństwa rosyjskiej strefy w podzielonej na pół między Turków i Rosjan Armenii

Milutki
sobota, 8 sierpnia 2020, 17:37

Nie przywiązuj dużej wagi do krytyki Rosji w artykule , autor i jego propagandyści wiedzieli że artykuł będzie czytany w Polsce więc tu się krytykuje Rosję, gdyby artykuł był na stronie rosyjskiej to by pisali o dozgonnej armeńsko rosyjskiej przyjaźni.

Arkadiusz M.
środa, 12 sierpnia 2020, 10:26

Taaak Milutki a wróble w Radomiu mają po pięć kilo :)

Bartek 1
sobota, 8 sierpnia 2020, 23:32

Po raz pierwszy się z Panem (ew.gospadin) zgadzam.

Mc Pyra
sobota, 8 sierpnia 2020, 11:03

No Milutki nawijaj jak to 3 mln Ormian próbują wymordować 10mln Azerów i 82 mln Turków. Nie mogę się doczekać twego fachowego komentarza jak również delektować się składnią, stylistyką oraz ortografią.

Milutki
niedziela, 9 sierpnia 2020, 10:14

Mój komentarz do artykułu zostal już usunięty więc nie wzbogacisz wiedzy. Przedstawiają wątpliwości które zostały już osłonę, pisałem o tym wielokrotnie dlaczego Ormianie są zagrożeniem dla Turcji I Azerbejdżanu, będzie okazja to napiszę jeszcze raz

złośliwy
sobota, 8 sierpnia 2020, 17:51

Składnia, stylistyka&ortografia.Trzy atuty niegramotnego.

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:28

Jaka ładna samokrytyka złodzieju nicków, dawno, tak celnej nie napisałes;)

sobota, 8 sierpnia 2020, 17:07

Milutki to Turek szkoda czasu na czytaniu jego fantastycznych wypocin

Milutki
sobota, 8 sierpnia 2020, 17:46

Tego czy jestem Turkiem nie możesz wiedzieć, a więc jeżeli na tym bazują twoje argumenty to poległeś

Adr
sobota, 8 sierpnia 2020, 22:26

Kim byś nie był.... Z tak toporna propagandą niczego nie osiągniesz.... Polacy są uodpornieni na łopatologię.... Szkodzisz Turkom..... IMHO prędzej jesteś Ormianinem ośmieszającym Turkow..... Jeśli tak czapki z głów

Milutki
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:35

Polacy którzy weryfikują argumenty widzą że mam rację, najlepszym tego znakiem jest że niektore kontrargumenty na tym forum już nie padają, zmienił się też sposób przedstawiania spraw przez autorów. Cieszę się że pomogłem innym zrozumieć te zagadnienia. Niektórzy komentujący wciąż jednak mają wątpliwości które już dawno zostały rozwiane np. "jak słabi Ormianie mogli zaatakować Turków", komentujący ci potrzebują czasu aby pewne sprawy przestawić.

Adr
niedziela, 9 sierpnia 2020, 12:16

Też jestem po stronie Ormian.... Dziękuję Ci Milutki świetna robota

Milutki
poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 14:04

Jesteś po stronie Ormian, tu popełniasz błąd. Powinieneś być po stronie prawdy

Mc Pyra
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:17

Milutki jesteś kłamcą i oszustem. Nie wiem dlaczego nie są blokowane twoje skandaliczne wypociny!

Milutki
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:36

Kłamstwo i oszustwo trzeba wykazać

Jol
sobota, 8 sierpnia 2020, 19:05

Kimkolwiek jesteś to nie ma znaczenia. Piszesz takie głupoty i jawne przekładania, że szkoda czasu na dyskusję.

Milutki
sobota, 8 sierpnia 2020, 23:26

Szkoda czasu na dyskusję? A może nie da się bronić argumentu który został obalony

Davien
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:29

Więc po co bronisz tego chłamu co wypisujesz? Tych bredni obronic i tak nie dasz rady.

Milutki
niedziela, 9 sierpnia 2020, 23:33

Na bieżąco bronię każdą sprawę gdy stawiasz wątpliwości i obalam twoje fantazmaty. Robisz postępy, już nie piszesz że ocalanowi komuniści z Syrii nie mają nic wspólnego z tymi z Turcji. Z czasem inne sprawy może też do ciebie dojdą

Gruzin
sobota, 8 sierpnia 2020, 11:02

Armenia ma ttlko jedeneko przyjaciela GRUZJĘ I tutaj TRZEBA szybki układ A ci zaczynają kombinować GŁUPEK?

Gor
sobota, 15 sierpnia 2020, 14:15

Przyjaciel? Czy to dlatego Ormianie chcą ukraść ci Dżawachetię? )))

sobota, 8 sierpnia 2020, 17:20

Armenia nie ma żadnego przyjaciela jedynie na razie co ratuje Armenię to niestety sojusz z Rosją jeśli zakończą ten sojusz to nic nie będzie na przeszkodzie żeby Turcja z Azerbejdżanem zaatakowali Armenię i zgotowali drugi holocaust już raz 1,5 miliona Ormian Turcy wymordowali

Nowy
niedziela, 9 sierpnia 2020, 09:28

Nie bedzie ormianskiego Holocaust. Bedzie “bratnia pomoc humantarna “ dla cierpiacej ludnosci cywilnej ze strony turcji I Rosja a potent fala uchodzcow ormianskich ktorzy dziwnym trafem beda ubiegac sie o azyl na zachodzie:)oczywiscie bez skutku bo nie sa wlasciwa grupa religijna i Lewica na zachodzie ich nie zechce.kto zostanie? Rosja.

Tweets Defence24