Nowe fregaty czyli Pakistan-Chiny wspólna morska sprawa

24 sierpnia 2020, 11:00
994px-thumbnail
Fot. U.S. Navy, Mass Communication Specialist 1st Class Shannon Renfroe , Domena publiczna
Reklama

Pakistańskie i chińskie media są zachwycone rozwojem strategicznych relacji pomiędzy oboma państwami. Kolejnym elementem wzmacniania przyjaźni pomiędzy Islamabadem oraz Pekinem ma być wodowanie pierwszej fregaty dla pakistańskiej floty, która powstaje właśnie w chińskich stoczniach. Generalnie śmiało można wysunąć hipotezę, że władzom w Pekinie bardzo zależy na zwiększaniu potencjału morskiego Pakistanu, tym bardziej jeśli w dodatku można na tym zarobić.

W niedzielę w stoczni Hudong Zhonghua w Szanghaju miała odbyć się ceremonia wodowania pierwszej fregaty Typu 054A/P, która docelowo ma wejść do służby w pakistańskiej marynarce wojennej. W wydarzeniu, podkreślając jego rangę i znaczenie, uczestniczyli m.in. prezes chińskiej stoczni China Shipbuilding Trading Co, Ltd. (CSTC) Li Hongtao oraz komodor Azfar Humayun ze strony Pakistanu wraz z całą świtą innych dyplomatów, wojskowych i przedstawicieli biznesu. Media wydawane w Pakistanie podkreślają, że jest to wręcz przełomowy krok w pogłębianiu współpracy pomiędzy Pakistanem i Chinami. Jednocześnie sygnalizują, że wprowadzanie chińskich jednostek Typ 054A/P do tamtejszej floty stanie się kluczowym wzmocnieniem dla jej całościowego potencjału. Dodając, że dzięki temu "zwiększy się bezpieczeństwo i stabilność w regionie".

Część źródeł wskazuje, że ma nastąpić nawet „podwojenie” morskich zdolności pakistańskiej floty, właśnie dzięki chińskim fregatom. Przy czym, dynamiczny rozwój potencjału tamtejszej marynarki wojennej w ostatnich latach nie ogranicza się jedynie do zakupów w Chinach, gdyż Pakistan ma również wdrażać nowe okręty produkcji tureckiej oraz jednostki patrolowe, wyprodukowane w Niderlandach (Damen Shipyards ma odpowiadać za nowe pakistańskie OPV). W przypadku Turcji, w lipcu 2018 r. zamówione zostały cztery korwety MILGEM, przeznaczone m.in. do zwalczania okrętów podwodnych przeciwnika. Dwa okręty powstać mają w tureckich stoczniach, a kolejne dwa już u partnera pakistańskiego, do którego ma nastąpić transfer technologii.

Wracając jednak do Typu 054A/P, wszystkie zamówione fregaty mają planowo zostać dostarczone do Pakistanu do końca 2021 r. Podkreśla się przy tym, że stanie się tak nawet pomimo wszelkich utrudnień pandemicznych. Pierwsze dwie fregaty są pochodną umowy z 2017 r., a kolejne dwie zostały domówione przez Pakistańczyków rok później. Produkcja miała ruszyć w chińskich stoczniach od 2018 i 2019 r. (dwie transze fregat).

Pakistańskie i chińskie media uwypuklają fakt, że dla marynarki wojennej Pakistanu ma to być wejście w nowy wymiar technologii odnoszących się do nowoczesnego zarządzania polem walki na morzu, czy też wprowadzeniem najnowszych chińskich rozwiązań z zakresu systemów uzbrojenia, w tym przeciwlotniczego oraz do zwalczania celów na wodzie i podwodnych. Uzbrojenie ma stanowić hybrydę chińskich systemów przeznaczonych na eksport oraz lokalnych pakistańskich.

W sumie, jak wskazano już powyżej, Islamabad miał zakupić cztery fregaty z Chin. Każda z nich, o długości 134 m i szerokości 16 m, ma charakteryzować się wypornością ok. 4000 ton. Dotychczas okręty typu Type 054 były wprowadzane, jako uzbrojenie dla sił morskich Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Jednak, chińskie stocznie i władze podkreślają gotowość do ich eksportu do najbliższych sojuszników. Szczególnie, że będzie to największy okręt produkcji chińskiej, który ma trafić docelowo do floty innego państwa. Chiny tym samym akcentują swój akces do grona poważnych aktorów na rynku światowym również w tej sferze.

Relacje polityczno-wojskowe z Pakistanem można więc traktować w kategoriach pogłębiania współpracy regionalnej, ale również jako sygnał dla innych, potencjalnych kontrahentów. Voice of America (VoA) szacuje, że Pakistańczycy musieli wydać na każdy z czterech okrętów ponad 350 milionów dolarów, ale oficjalne czynniki w Islamabadzie oraz Pekinie i Szanghaju nie wskazały ceny za jednostki. Co więcej, to właśnie wdrożenie programu fregat produkcji chińskiej w ramach floty Pakistanu ma być niejako drugim symbolicznym filarem coraz szerszego spektrum relacji strategicznych również w sferze wyposażenia. Wcześniej, ich sztandarowym przejawem był rozwój samolotu bojowego JF-17. Ten ostatni jest pokłosiem kooperacji pomiędzy koncernami Pakistan Aeronautical Complex (PAC) oraz Chengdu Aircraft Corporation of China.

Jednakże, samo wzmacnianie potencjału floty Pakistanu nie jest jedynie przejawem zwykłego partnerstwa pomiędzy władzami Chin i Pakistanu. To również swoista inwestycja specjalnego przeznaczenia w dwóch sferach – zabezpieczenia potencjalnie kluczowej i strategicznie istotnej chińskiej inwestycji w pakistańskim porcie Gwadar, a także naturalnego odsunięcia części sił i generalnie potencjału militarnego Indii od Chin. Trzeba bowiem pamiętać, że wodowanie fregaty Typ 054A/P dla Pakistanu poprzedziły rozmowy ministrów spraw zagranicznych, a jak informował „Pakistan Today” tematem było m.in. trudna sytuacja związana z prawami człowieka w „okupowanych przez Indie” (zdaniem Pakistanu) rejonów Dżammu i Kaszmiru.

Już dziś, część debat w Indiach odnoszących się do napięć w relacjach z Chinami, wskazuje, że dzięki inwestycjom w Gwadar można stworzyć swoisty chińsko-pakistański bajpas względem tras żeglugowych w rejonie np. Cieśniny Malakka. Tym samym, nowe fregaty dla Pakistanu mogą stać się w przyszłości ważnymi "cerberami" chińskich interesów w tym rejonie, bez dyslokacji ich własnych sił nawodnych. Co więcej, wprowadzenie wspólnej konstrukcji zwiększa naturalnie interoperacyjność flot z Pakistanu i Chin (w linii w Chinach ma znajdować się ok. 30 jednostek Typu 054).

Oczywiście pozostaje również nader sporna kwestia czy Pekin zdecyduje się na stworzenie również jakiejś formy własnej bazy morskiej w Gwadar. W tym przypadku, istnieje wiele różnych sprzecznych opinii. Lecz w tym roku zauważone zostało, dzięki obrazowaniu satelitarnemu, zwiększenie infrastruktury należącej do chińskich firm, na czele z silnie strzeżonymi obiektami China Communications Construction Company (CCCC Ltd.).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Chinek Malinek
wtorek, 25 sierpnia 2020, 16:51

Fregata cud z chin Tylko KPCH W TO WIERZY Zaraz zobaczymy reklamację

Ha ha
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:53

Zawsze mnie, zaskakuje , że prorosyjskie trole przestrzegają przed kupowaniem sprzętu z USA czy Izraela , bo "przecież mogą nam go wyłączyć ukrytym guziczkiem" czy tym straszliwym a m a g i c z n y m kodem źródłowym. Ale nigdy nie ostrzegają, by nie kupować np. S400 (bo "tam" na pewno nie ma możliwości ukrycia" guziczka"? ), czy sprzętu z Chin, słynących od lat z instalowania na wszystkich możliwych urządzeniach programów szpiegujących? A tu proszę, ile to różnych "guziczków" można zainstalować na takiej fregacie??? A jednak Pakistańczycy nie boją się?

surojadka
wtorek, 25 sierpnia 2020, 07:52

skąd się wziął Gwadar i dlaczego jest tak ważny warto poczytać w książce Monsun Roberta D. Kaplana

Gość
wtorek, 25 sierpnia 2020, 07:37

Podejrzewam że ważniejsze są dla Chin cele polityczne niż finansowe. Wzmocnienie militarne państwa ,które w każdej chili może zmienić linię polityczną i dołączyć do radykałów islamu , jest wysoce prawdopodobne. Dołączenie Pakistanu do tego bałaganu w regionie , może mieć skutki nie do przewidzenia.

Ech
wtorek, 25 sierpnia 2020, 01:26

Ciekawe czy uzbrojona podobnie jak chinska?

Trzciun
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:03

Tak to nie Amerykanie

Obywatel
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 22:27

No i można? jak widać tak. Tylko u nas marynarze pływają na 30 i więcej letnich złomach aż wstyd, bo kraje o wiele biedniejsze mają 10 razy lepiej uzbrojoną marynarkę wojenną. No cóż my za jakieś 5 lat znów skleimy jakiś mały holownik -wypierdek który zapewni nam bezpieczeństwo na morzu, żenada po prostu

Zły jest tylko jeden
wtorek, 25 sierpnia 2020, 11:29

A czemu się dziwisz? Od kiedy to MON dba o obronnosc? Jak kupili NSM, to wybrali do niego najgorszy możliwy polski radar(choc mamy dostępny w Polsce inny, o niebo lepszy), do tego zablokowali modernizację radarów na Bryzach. Zatem niby zakup dobrych rakiet, ale "z dodatkami" by maksymalnie osłabić ich użyteczność. Kupili Raki i Kraby, ale od razu zablokowali zakup nowoczesnej amunicji do nich. Oraz zablokowali rozpoczęty już wtedy zakup zagraniczny paru tysięcy "bonusów". Projektując Raka nasz MON, z góry ograniczył długość komory w automacie, przez co nie da się zautomatyzować użycia np. STRIXA. Wycofali ppk z naszych Mi24, i nie zapewnili im następców! Wycofali ponad 100 000 sprawdzonych w Iraku i Afganistanie Komarów, ale.. oczywiście też bez jego następcy. Teraz tzw. "modyfikacja" T72, ale bez nowych systemów celowniczych, bez zmiany stabilizacji i łożyska wieży, bez ASOP, to ani o włos nie wzrosła ich skuteczność ognia, czyli drobniutkie ćwierć potrzeb. Jak modernizacja Leonów, to ewidentne (czy też celowe?) logiczne braki w umowie z Reńskimi, i dwa lata opóźnienia modernizacji. Jak już zwodowali Ślązaka, to zadbali , żeby był bezbronny. Ale zamówili remont.. torped, choć żaden polski OP nie jest, i długo nie będzie w stanie żadnej torpedy wystrzelić. Zatem to zbędny wydatek. Jak zakup Orlikow, to z ograniczeniami uniemozliwiajacymi nie tylko ich przyszłe przerobienie do roli lekkich bombowcow, ale nawet symulowanie użycia uzbrojenia. Jak MON kupił wieże Hitfist, to bez integracji ze Spike, a potem 12 lat udawał, że "integruje" by na koniec, w 2019 oficjalnie potwierdzić, że Hitfisty nigdy nie będą mieć ppk. A od 2005 "trwa" program Baobab, polegający z grubsza na posadowieniu... zmodyfikowanego i posiadanego już systemu Kroton (gąsienicowy, w WP w "szalonej" liczbie... 7 szt) na podwoziu kołowym. Ostatnia, kolejna choc dotąd nieoczekiwana zmiana, opozniajaca o kolejny niemal rok ten program, to absurdalne żądanie MON, by na gotowej od dawna kabinie jeszcze... dołożyć ciężki moduł ZSMU127. Chory pomysł (dokłada rok na przebudowę, i konieczność ponownego jej certyfikowania), ale jak skutecznie, wręcz znakomicie odwlecze to pozyskanie przez WP nowoczesnego systemu minujacego. No i wlokący się od coś 15 lat program "Grot" czyli zakup nowego granatnika ppanc., rzecz tak "skomplikowana" że przez ponad 10 lat MON n i e zdołał zdecydować się czy będzie to lekki, czy ciężki, czy jedno czy wielorazowy granatnik. Ja bym rozumiał jedną czy drugą "wpadkę" decyzyjną jakiegoś młodego kapitana. Ale t a m podobno pracują fachowcy!! A tu, co program to porażka i brak za brakiem, seryjnie , regularnie, czy to więc przypadek czy by nie powiedzieć celowy, zaplanowany... s a b o t a ż?

PEPE
wtorek, 25 sierpnia 2020, 13:47

Od 1989 w instytucjach jakie były a obecnie w Monie, w IU siedzą postkomuniści i ich dzieci, rosyjscy agenci, karierowicze i pseudoznawcy którzy ukończyli jakieś studia.

kola
wtorek, 25 sierpnia 2020, 11:16

Jak liczną powinniśmy mieć marynarkę wojenną ? 3 okręty podwodne i 2-4 fregaty to roczny budżet MON. U nas kasę zjadają emerytury wojskowe. I jeszcze zawodowi szeregowcy w wieku 30 lat. Porażka. Słupki wyborcze nas nie ochronią. Dotyczy wszystkich rządów po 89 roku.

KAR
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:49

Współpracy między tymi państwami trwa nie od dzisiaj. Ponoć dokumentacja techniczna dla pierwszych pakistańskich głowic nuklearnych też była z Chin (rok 1982). W zamian za długofalowe zobowiązania zakupowe Pakistanu.

maniek
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 20:13

Trzeba inwestować w łodzie płaskodenne dla śródlądowej piechoty wodnej.Jak się poziom mórz podniesie o 1m będą jak znalazł.

Tani
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:45

Jesli chodzi o Turcje ostatnio spuscili na wode prom kolejowy jeden z dwoch zamowionych przez Rosje. Polaczy on Okreg Leningradzki z Baltijskiem czyli Kaliningradem. Ma miec kategorie lodowa czyli w zimie nie potrzebuje asysty lodolamacza. Lenin wiecznie zywy ,ja myslalem ze to Piterburg. Przepraszam ze nie w temacie ale nie mialem pomyslu gdzie?

miet
wtorek, 25 sierpnia 2020, 06:44

a to ciekawe. dzieki

Obiektywny
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:09

Jakże lepiej na takiej polsko- chinskiej współpracy byśmy wyszli a i Rasija Wkładka P. mogłaby nam skoczyć. Do tego szwedzki Saab czy Turcja. No ale to niepoprawne politycznie a my chcemy być poprawni a i w wierze wciąż silni nawet ci nie wierzący

Co za brednie?
wtorek, 25 sierpnia 2020, 11:34

Niepoprawne? Tylko t y l e widzisz? A co, Chińczycy postawią nam baze Aegis przeciw Rosji? Sprowadzą swoje wojska, by odstraszac watażkę z KGB? A może sprzedadzą nam gaz, żebyśmy mogli się uniezaleznic od Rosji? Może to tego, t e n gaz, który kupują w Rosji?? A ty tylko ten fałszywy "fetysz poprawności" widzisz? Rosja "mogłaby nam skoczyć"??

Daniel J.
wtorek, 25 sierpnia 2020, 09:45

Nie wyszlibyśmy lepiej. Chiny, Rosja i Turcja.... nie twierdze, że USA są lepsze lecz akurat im ufał bym bardziej niż tej trójce. To nie jest poprawność polityczna, raczej zwykły cynizm i do których jest bliżej jeśli chodzi o wspólne wartości. Szczerze to moim zdaniem Turcję tolerują w NATO tylko ze względu na geografię. Gdyby nie to to już powinna wylecieć z NATO.

Tani
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:05

Pakistan odchodzi od wsp z Chinami bo .....chyba nie jest zadowolony z techniki . Korwety zamawia w Turcji. Chiny nie maja silnikow do samolotow kupuja w Rosji do tankow na Ukrainie.

mobilny
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:30

....Ehe....

poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:17

Tweets Defence24