Reklama
Reklama
Reklama

Nowa polska dywizja - jak będzie wyglądać? [ANALIZA]

15 maja 2018, 12:24
dywizja grafika

Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiada, że na wschodzie kraju zostanie stworzona, czy odtworzona nowa dywizja wojsk lądowych. Formowanie tak dużej jednostki będzie z pewnością jednym z największych wyzwań organizacyjnych, ale i finansowych dla polskiej armii. Nowa jednostka będzie mogła osiągnąć pełen potencjał w połowie przyszłej dekady. - SPO uzasadnił konieczność utworzenia dywizji na tak zwanej ścianie wschodniej, i nie ma tutaj czasu na zbędne dyskusje. Pora przejść do działań - mówi w rozmowie z Defence24.pl gen. broni Bogusław Samol, były dowódca Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód w Szczecinie

Na razie, przynajmniej oficjalnie, resort obrony nie wybrał żadnego konkretnego wariantu tworzenia nowej dywizji. Warto więc zastanowić się, w jaki sposób może powstać ta jednostka.

- W ramach kluczowego dla bezpieczeństwa militarnego Polski wzmocnienia ściany wschodniej planujemy dyslokację części sił zbrojnych z zachodu na wschód. Moim celem jest utworzenie we wschodniej Polsce nowej dywizji zawodowego wojska – powiedział na niedawnej odprawie kadry kierowniczej MON i Sił Zbrojnych RP szef resortu Mariusz Błaszczak. Potwierdził tym samym wnioski płynące ze Strategicznego Przeglądu Obronnego, przeprowadzonego jeszcze w czasie, gdy resortem kierował Antoni Macierewicz. Można więc uznać za pewne, że MON będzie dążył do sformowania nowej dywizji. - Powrót do dyskusji o idei budowy, a właściwie odbudowy jednej z dywizji wojsk lądowych to przede wszystkim powrót do dyskusji na właściwe tory. – mówi w rozmowie z Defence24.pl dr Artur Jagnieża, który postulował budowę nowej jednostki w artykule opublikowanym na portalu pod koniec 2016 roku, a więc kilka miesięcy przed ujawnieniem wyników SPO.

Z kolei gen. broni (rez.) dr Bogusław Samol, były dowódca Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód w Szczecinie zwraca uwagę, że do tworzenia nowej dywizji skłaniają właśnie wyniki Strategicznego Przeglądu Obronnego. Zaznacza jednocześnie, że jest to konieczny element wzmocnienia zdolności obronnych na kierunku wschodnim, równolegle z formowaniem Wojsk Obrony Terytorialnej.

Jak wykazały wyniki pracy SPO, budowane jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej mogą być ważnym ogniwem zdolności operacyjnych sił zbrojnych na tym kierunku działań obronnych, lecz przy braku obecności w tym obszarze ogólnowojskowych związków taktycznych, jednostek wsparcia bojowego i zabezpieczenia działań w czasie konieczności prowadzenia działań obronnych, działania jednostek WOT nie będą efektywne. SPO uzasadnił konieczność utworzenia dywizji na tak zwanej ścianie wschodniej, i nie ma tutaj czasu na zbędne dyskusje. Pora przejść do działań

gen. broni (rez.) dr Bogusław Samol, były dowódca Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód w Szczecinie

Na razie jednak przygotowania do utworzenia nowej dywizji są na wstępnym etapie. MON nie ujawnia, jakie mają być koszty formowania nowej jednostki, gdzie będzie zlokalizowana oraz czy będzie ona dysponować nowym, czy istniejącym sprzętem. W przesłanym Defence24.pl komunikacie Ministerstwo Obrony Narodowej informuje: „Na obecnym etapie bierzemy pod uwagę różne możliwości i nie wykluczamy żadnej lokalizacji.”. Resort zaznacza również, że prowadzone prace uwzględniają zmiany w środowisku bezpieczeństwa, jak i sojuszniczą obecność na terenie Polski, a ich celem jest „zapewnienie nienaruszalności i integralności granic oraz zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.”.

Zmieniająca się sytuacja bezpieczeństwa na świecie i w regionie, a także sojusznicza obecność na wschodniej flance NATO powodują, że w Siłach Zbrojnych RP nieustannie prowadzone są analizy i prace koncepcyjne mające na celu wypracowanie optymalnego wariantu rozmieszczenia jednostek wojskowych. Na obecnym etapie bierzemy pod uwagę różne możliwości i nie wykluczamy żadnej lokalizacji. Naszym kluczowym celem jest zapewnienie nienaruszalności i integralności granic oraz zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.

Oddział Mediów, Centrum Operacyjne MON

„Rzeczpospolita” poinformowała niedawno, że jedną z badanych lokalizacji dla jednostek nowej dywizji są Siedlce. Dziś bazują tam m.in.: dywizjon przeciwlotniczy, kompania saperów i kompania rozpoznawcza 1 BPanc. z Wesołej.

Reaktywacja 1 Dywizji?

Dziś Wojsko Polskie posiada trzy dywizje ogólnowojskowe: 16 Pomorską Dywizję Zmechanizowaną z czterema brygadami na Warmii i Mazurach oraz pod Warszawą, 11 Lubuską Dywizję Kawalerii Pancernej oraz 12 Szczecińską Dywizję Zmechanizowaną. Jak nietrudno zauważyć, tylko jedna z nich rozlokowana jest na wschód od Wisły.

Długo po wejściu do NATO Polska dysponowała jednak czterema dywizjami, w tym dwoma we wschodniej części kraju. 1 Warszawska Dywizja Zmechanizowana, z dowództwem w Legionowie została jednak rozformowana w 2011 roku. Miało to miejsce tuż po zawieszeniu poboru powszechnego i w trakcie cięć finansowych, wprowadzanych w armii.

Część jednostek wchodzących w skład tamtej dywizji pozostała jednak w służbie. I tak, 21 Brygada Strzelców Podhalańskich jest obecnie samodzielnym związkiem taktycznym, podczas gdy 1 Warszawska Brygada Pancerna z Wesołej została włączona w skład 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej. Podobnie stało się zresztą z częścią jednostek wsparcia, jak chociażby 15 Gołdapskim Pułkiem Przeciwlotniczym, do którego jednak włączono część struktur 13 pułku, wchodzącego pierwotnie w skład 16 Dywizji.

Nie jest więc wykluczone, że nowo formowana dywizja obejmie swoim składem część jednostek, które wcześniej wchodziły w skład 1 DZ. Proces wzmacniania jednostek na wschodzie już zresztą trwa. Przykładowo, 1 Warszawska Brygada Pancerna z Wesołej zostanie przezbrojona w czołgi Leopard 2 (przeniesione z 34 BKPanc.). W jednostce trwa formowanie drugiego batalionu czołgów, obecnie dysponuje ona bowiem jednym batalionem czołgów i dwoma batalionami zmechanizowanymi. Drugi batalion Leopardów jest chyba pierwszą od dawna nowo sformowaną jednostką tego typu na wschodzie.

Czołgi Leopard 2A4 (po lewej) i Leopard 2A5 z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej w Warszawie-Wesołej. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl
Czołgi Leopard 2A4 (po lewej) i Leopard 2A5 z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej w Warszawie-Wesołej. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Po zakończeniu procesu wzmocnienia 1 BPanc. będzie mieć więcej pododdziałów, niż większość brygad w WP (standardowo z trzema batalionami „ogólnowojskowymi”). Warto zresztą zauważyć, że obecnie warszawska brygada ma w podporządkowaniu dwa bataliony zmechanizowane w Zamościu i Chełmie, które wcześniej wchodziły w skład 3. Brygady Zmechanizowanej w Lublinie, rozformowanej wraz z 1. Dywizją. Jak czytamy na stronach 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, jednostki te, jak i dywizjon artylerii zastąpiły w 2011 roku „rozformowane bataliony zmechanizowane i dywizjon artylerii (w garnizonie Wesoła).”. Defence24.pl potwierdził, że drugi batalion czołgów, podobnie jak pierwszy, będzie zlokalizowany w garnizonie Wesoła. Z kolei w Lublinie, gdzie mieściło się dowództwo 3 BZ, obecnie stacjonuje dowództwo brygady litewsko-polsko-ukraińskiej.

Można sobie więc wyobrazić sytuację, w której nowa polska dywizja będzie w dużej mierze odtworzeniem struktur jednostki, jaka stacjonowała w Legionowie. Mogłaby bowiem otrzymać w podporządkowanie 1 Brygadę Pancerną i 21 Brygadę Strzelców Podhalańskich.

Nawet jednak w takim wypadku konieczne byłoby też sformowanie co najmniej jednej dodatkowej brygady – funkcjonalnie zastępującej przede wszystkim 3 BZ na kierunku wschodnim. Jednym z podstawowych założeń procesu formowania nowej dywizji jest bowiem zabezpieczenie przed potencjalną agresją z kierunku Białorusi. Mińsk jest i pozostaje bardzo mocno zależny od Moskwy, a niewykluczone że w najbliższych paru latach ta zależność, również pod kątem polityczno-wojskowym, jeszcze się zwiększy.

O ile jednocześnie granica z Obwodem Kaliningradzkim zabezpieczona jest  przez jednostki 16 Dywizji Zmechanizowanej, to na kierunku białoruskim istnieje pewna luka. Oczywiście manewr jest podstawowym założeniem działań wojsk operacyjnych i mogą one zostać przerzucone z innego obszaru, ale z drugiej strony konieczność wykorzystania jednostek odwodowych (własnych, czy sojuszniczych) stacjonujących dość daleko od rejonu walk już na pierwszym etapie konfliktu w oczywisty sposób byłaby niekorzystna.

image

 

Pojawia się tutaj oczywiście pytanie, czy nie warto by w tym celu wykorzystać jako podstawy np. jednego z batalionów zmechanizowanych 1 WBPanc. ulokowanych dość daleko od dowództwa, oczywiście zapewniając jednocześnie odpowiednie wzmocnienie 1 Brygadzie. Z Zamościa do Wesołej jest przecież ponad 200 km. Wszystkie te rozważania pokazują, że rozformowanie dywizji z Legionowa było błędem. - Zatem dziś właściwie postawione pytanie nie brzmi czy, tylko co należy zrobić, aby dywizję racjonalnie odbudować. Zwracam uwagę, że tego typu decyzje leżą wyłącznie w gestii polityków, a rolą i zadaniem wojska jest ich jak najlepsze wykonanie. Zatem najpierw musi zostać podjęta decyzja polityczna resortu obrony narodowej, a jej skutki muszą znaleźć się w oficjalnych dokumentach MON w tym w planie modernizacji technicznej sił zbrojnych – dodaje dr Artur Jagnieża.

Tworzenie nowej dywizji nie powinno jednak oznaczać „kalki” starych struktur. Jednostki wojskowe, także te, które wchodziły wcześniej w skład 1 Dywizji przeszły procesy zmian, i nie w każdym wypadku możliwe – i celowe – będzie ich odwrócenie. Co więcej, należy pamiętać, że od czasu, gdy tworzono strukturę WP opartą o cztery dywizje w momencie wejścia do NATO, potencjał Rosji i realne zagrożenie z jej strony znacznie się zwiększyły. Gen. Samol sprzeciwia stanowczo się włączaniu istniejących jednostek (1 BPanc. czy 21 BSP.) w skład nowej dywizji. Podkreśla, że już dziś mają one określone zadania w systemie obronnym, a nową formację należałoby utworzyć od podstaw, aby uniknąć powoierzchownych działań i zapewnić odpowiedni stopień zdolności obronnych.

Uzyskane wyniki analiz zdolności operacyjnych SZ RP podczas prac Strategicznego Przeglądu Obronnego, stopień zagrożenia militarnego wobec RP ze wschodniego kierunku oraz potrzeba błyskawicznej reakcji wobec możliwości niespodziewanej agresji jednoznacznie wskazują na konieczność posiadania przez Polskę dodatkowego związku taktycznego (dywizji) na swoim terytorium między Wisłą i Bugiem. Przeprowadzone ćwiczenia w ramach SPO jednoznacznie potwierdziły taką konieczność. Z kolei wspomniane jednostki mają określone zadania na wypadek niespodziewanego konfliktu zbrojnego na tej części terytorium RP. W związku z tym aby uniknąć iluzorycznych, propagandowych działań należałoby zbudować nowoczesną dywizję od podstaw aby nie dzielić i tym samym osłabiać gotowość bojową i zdolności operacyjne już funkcjonujących jednostek liniowych i innych.

gen. broni (rez.) dr Bogusław Samol, były dowódca Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód w Szczecinie

Z kolei dr Artur Jagnieża sugeruje, aby nowa jednostka składała się z dwóch brygad ogólnowojskowych: pancernej i zmechanizowanej, oraz rozbudowanych pododdziałów wsparcia. Jako podstawę jej budowy widzi zasoby garnizonu warszawskiego oraz 1 BPanc. Sceptycznie odnosi się natomiast do włączania do nowej dywizji 21 brygady, a tym bardziej – ewentualnego przesuwania kolejnych pododdziałów i sprzętu z dywizji z Żagania i Szczecina.

Początkowym kręgosłupem nowej dywizji winny stać się zasoby kadrowe (administracyjno-biurokratyczne i akademickie) garnizonu warszawskiego na bazie których można byłoby sformować sztab dywizji z batalionem dowodzenia oraz brygada z Wesołej. Unikałbym pomysłu włączania w strukturę dywizji 21 brygady podhalańskiej. Bezwzględnie natomiast należałoby napiętnować pomysły rozwadniania zasobów dywizji żagańskiej i szczecińskiej poprzez przesuwanie ich kolejnych elementów bojowych czego przykładem był niefortunny pomysł przesunięcia batalionu czołgów Leopard z dywizji żagańskiej do Wesołej.

dr Artur Jagnieża

Kolejnym ważnym czynnikiem, jaki musi zostać wzięty pod uwagę przez MON (i jest, o czym świadczy treść komunikatu resortu), jest obecność wojsk NATO na terenie Polski. W Elblągu, gdzie do niedawna stacjonowało dowództwo 16 PDZ, obecnie jest siedziba sojuszniczej Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód. Ta jednostka ma koordynować m.in. działania grup batalionowych NATO na wschodniej flance.

„Polska” grupa batalionowa, bazująca w Orzyszu ściśle współpracuje z 15 Brygadą Zmechanizowaną z Giżycka, która z kolei jest podporządkowana 16 PDZ. A dowództwo tej ostatniej znajduje się nie w Elblągu, a w Białobrzegach. W Poznaniu znajduje się Mission Command Element – rotacyjne dowództwo szczebla dywizyjnego, koordynujące działania jednostek amerykańskich wydzielonych do wzmocnienia wschodniej flanki, a polska strona zabiega o dalsze zwiększenie obecności wojsk USA. Wiceminister obrony Tomasz Szatkowski mówił niedawno, że Polska zabiega o rozmieszczenie na terenie kraju dywizyjnej grupy bojowej US Army. Wszystko to pokazuje, jak skomplikowane są kwestie związane ze zmianami dyslokacji jednostek, również na wschodniej granicy.

O ich lokalizacji może przesądzić także dostępność infrastruktury – zarówno koszarowej, jak i np. komunikacyjnej, i prowadzone przez wojskowych szczegółowe (i zapewne niejawne) oceny przydatności danych miejsc z operacyjnego punktu widzenia. Część infrastruktury wojskowej, pozostawionej na ścianie wschodniej, jest lub będzie przejmowana przez tworzone Wojska Obrony Terytorialnej. - Koncepcja odbudowy nowej dywizji w żaden sposób nie może natomiast zahamować procesu budowy Wojsk Obrony Terytorialnej, które mają zupełnie inną rolę do spełnienia. Odbudowa nowej dywizji oraz tworzenie  WOT to dwie niezależne od siebie kwestie. – zaznacza dr Artur Jagnieża.

Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Decyzje o lokalizacji jednostek nowej dywizji dopiero zapadną. Możliwe, że będzie to połączenie trzech elementów: podporządkowania istniejących formacji, tworzenia nowych jednostek w istniejących, lub dawnych garnizonach, jak i budowy całkiem nowych garnizonów, jeżeli takie decyzje zostaną podjęte.

Kształtując struktury nowej dywizji należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Po pierwsze, krótki dystans dzielący Warszawę i centrum Polski od wschodniej granicy RP między. Po drugie wysokie tempo prowadzonych działań operacyjnych przez wojska potencjalnego agresora bezpośrednio po przejściu z fazy ćwiczeń na przygranicznych poligonach do działań wojennych. Wynika z tego, że nowa dywizja powinna mieć zdolności operacyjne do  natychmiastowego reagowania

gen. broni (rez.) dr Bogusław Samol, były dowódca Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód w Szczecinie

Gen. Samol zwraca uwagę, że nowa dywizja powinna być tworzona z założeniem uzyskania bardzo wysokiego stopnia gotowości bojowej. Musi bowiem być przygotowana do odparcia ewentualnego zaskakującego ataku we wschodnich regionach RP.

W związku z tym jednostka powinna posiadać 100% ukompletowania w stanach osobowych, uzbrojeniu i sprzęcie bojowym, z odpowiednio zgromadzonymi zapasami środków bojowych i zabezpieczenia. Ponadto, dywizja powinna być zadeklarowana przez Polskę do Sił Szybkiego Reagowania NATO i do prowadzenia operacji na wschodniej flance Sojuszu. Dodatkowo mogłaby być elementem natowskiego systemu odstraszania na jego wschodniej flance.

gen. broni (rez.) dr Bogusław Samol, były dowódca Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód w Szczecinie

Największy problem - sprzęt

Istotnym wyzwaniem jest jednak również zapewnienie nowej dywizji odpowiedniego wyposażenia. Trzeba pamiętać, że istniejące jednostki nadal w zdecydowanej większości używają sprzętu pochodzenia posowieckiego, a w niektórych obszarach proces jego wymiany w zasadzie jeszcze się nie rozpoczął. Co więcej, czasem nawet tak podstawowego sprzętu jak nowoczesne oprzyrządowanie czy broń strzelecka w kalibrze 5,56 mm, gdyż w niektórych jednostkach wciąż używane są kbk AKMS i stalowe hełmy.

Ponadto, zgodnie z rekomendacjami Strategicznego Przeglądu Obronnego zakłada się nie tylko stworzenie nowej dywizji, ale też wzmocnienie struktur istniejących. Ma to oznaczać przede wszystkim odbudowę jednostek wsparcia – rozpoznania, saperskich i logistycznych, podporządkowanych każdej z dywizji. Po ostatniej restrukturyzacji te elementy w zasadzie nie występują na tym szczeblu, nawet jeżeli część jednostek nie została całkowicie rozformowana, a zmieniono ich podporządkowanie. Logistykę przekazano w gestię Inspektoratu Wsparcia i jest ona realizowana przez Regionalne Bazy Logistyczne, z kolei rozpoznanie mają zapewniać kompanie na poziomie brygad, jak i samodzielne pułki.

Wyniki SPO wskazują jednak jasno, że dywizje powinny dysponować własnymi jednostkami tego typu. W rozmowie z Defence24.pl dowódca 12 Dywizji Zmechanizowanej gen. Rajmund Andrzejczak mówił, że brak elementów rozpoznania i wsparcia jest „odczuwalny”, co potwierdziły m.in. wnioski z ćwiczenia Dragon-17. 1 siedlecki batalion rozpoznawczy, który wcześniej wchodził w skład 1 Dywizji, został rozformowany, podczas gdy batalion saperów przekazano 15 Brygadzie z Giżycka. Ta ostatnia z racji swojej szczególnej roli, położenia, a od niedawna także współdziałania z grupą batalionową NATO, potrzebuje takiego wsparcia.

Z drugiej jednak strony, część jednostek które mogą potencjalnie zostać włączone w skład nowej dywizji już podlega procesowi modernizacji, bądź też jest on planowany. Warszawska brygada pancerna otrzymała już czołgi Leopard 2A5, a do 21 brygady jeszcze w tym roku mają trafić moździerze Rak. Jednostka ta będzie też przezbrajana w KTO Rosomak, po wejściu do produkcji wież ZSSW-30. Seryjna produkcja tych ostatnich ma rozpocząć się w 2019 roku, wieże trafią też prawdopodobnie na Rosomaki przeznaczone dla 15 GBZ, a w dalszej perspektywie – na BWP Borsuk.

Brygada podhalańska charakteryzuje się też dużym stopniem ukompletowania, z kolei 1 Brygada jest cały czas wzmacniana jeżeli chodzi o żołnierzy, a pierwsze kroki w tym celu podjęło jeszcze kierownictwo MON za czasów rządów PO-PSL. Nie jest też wykluczone przekazanie części potencjału obecnych, samodzielnych jednostek rozpoznawczych do nowej dywizji, ale te zdecydowanie potrzebują więcej sprzętu – pojazdów, radarów itd. Z drugiej jednak strony, każde przekazanie istniejącego sprzętu, czy jednostek to osłabienie struktur, które już funkcjonują, trzeba więc traktować to z dużą dozą ostrożności.

Jeżeli chodzi o wprowadzanie nowego uzbrojenia, najłatwiejsze i logiczne wydaje się wdrożenie do nowej dywizji sprzętu, który jest już wprowadzany do innych jednostek Sił Zbrojnych RP. Mowa tutaj chociażby o nowoczesnej broni strzeleckiej, zestawach przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu, czy np. haubicach samobieżnych Krab, które wkrótce trafią na wyposażenie wszystkich trzech istniejących polskich dywizji. Na razie ich dostawy zaplanowane są do 2024 roku, haubice Krab powinny uzupełnić też systemy Kryl na podwoziu kołowym. Uzbrojeniem nowo formowanych jednostek nowej dywizji mogłyby też stać się np. KTO Rosomak, a w dalszej przyszłości – również BWP Borsuk. Dostawy tych ostatnich mają rozpocząć się na początku przyszłej dekady. Z kolei bazowe Rosomaki mają trafiać do wojska co najmniej do 2020 roku, ale niektóre odmiany specjalistyczne są wciąż opracowywane.

Fot. kpt. Tomasz Kisiel, kpr. Maciej Hering
Nawet jeżeli Polska dysponuje np. zapasami haubic samobieżnych Goździk, to ich wykorzystanie nie zapewni nowej dywizji odpowiedniej zdolności bojowej. Fot. kpt. Tomasz Kisiel, kpr. Maciej Hering

Możliwym wariantem jest też skorzystanie z części zmagazynowanego uzbrojenia, jak czołgi T-72M1, haubice 2S1 Goździk czy wozy BWP-1. Takie podejście ma jednak swoje ograniczenia, zarówno jeżeli chodzi o zdolności bojowe, jak i konieczność późniejszego (w krótkim czasie) wdrażania nowego sprzętu. Trzeba też pamiętać, że Wojska Lądowe już borykają się z niedostatkiem liczby nowoczesnych czołgów. Dowodem jest fakt, że w celu przezbrojenia 1 Brygady Leopardy przenosi się z 34 BKPanc., a trzecia polska dywizja (12 DZmech), dysponuje zaledwie jednym batalionem czołgów (T-72M1/PT-91), co jest niewystarczające. Również jeżeli o sprzęt pomocniczy, np. transportowy, skorzystanie z zapasów co do zasady raczej nie będzie dobrym rozwiązaniem, gdyż tego ostatniego brakuje nawet istniejącym jednostkom.

Z pewnością dużym wyzwaniem i trudnością będzie zsynchronizowanie procesu przezbrajania istniejących dywizji w nowy sprzęt, i wyposażania nowej. Przykładowo, w WP nie ma żadnego zestawu przeciwlotniczego, który zastąpiłby stare systemy Kub i Osa, umieszczone dziś właśnie na poziomie dywizji. Te systemy ma zastąpić zestaw Narew, przeznaczony do współdziałania z bateriami Wisła, i przewidziany do opracowania przez polski przemysł, prawdopodobnie zintegrowany z IBCS.

Do pierwszych dostaw tych zestawów musi jeszcze upłynąć kilka lat, a oprócz pułków przeciwlotniczych Wojsk Lądowych będą w nie wyposażone też dywizjony Sił Powietrznych, uzbrojone równolegle w systemy średniego zasięgu Wisła. W Wojsku Polskim brakuje też na przykład niemal całkowicie nowoczesnych wozów rozpoznawczych (te na bazie Rosomaka są dopiero badane, a wielozadaniowych pojazdów Pegaz nadal nie wybrano), a bez takich pojazdów, czy np. radarów pola walki trudno wyobrazić sobie adekwatne wyposażenie nowo formowanych batalionów rozpoznawczych dla wszystkich czterech dywizji.

Tajemnicą poliszynela jest też, że głębokiej modernizacji wymaga wyposażenie Wojsk Inżynieryjnych, i to zarówno pod kątem jakościowym, jak i ilościowym. Nowa dywizja będzie też potrzebowała sprzętu łączności, i parku samochodowego, jak i wielu innych elementów. Z drugiej strony, być może warto rozważyć zaplanowanie w jej ramach wprowadzania generacyjnie nowego sprzętu, zwłaszcza przewidzianego w dłuższej perspektywie czasowej (np. czołgu nowej generacji, planowanego najprawdopodobniej dopiero w drugiej połowie przyszłej dekady, jeśli ma to być nowa konstrukcja), w nowych strukturach, budowanych od podstaw z myślą o tym potencjale.

Formowanie dywizji jest zresztą okazją do przemyślenia struktur poszczególnych jednostek. Być może np. bataliony zmechanizowane/zmotoryzowane, przynajmniej niektóre powinny mieć nie 4, a 3 kompanie „ogólnowojskowe”, za to z większą liczbą pododdziałów wsparcia? Osobną kwestią jest umieszczenie na szczeblu dywizji systemów rażenia nowej generacji: artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, BSL itd. 

Trzeba też pamiętać, że - według publicznie dostępnych informacji - Strategiczny Przegląd Obronny rekomendował wzmocnienie dywizji również komponentem aeromobilnym, obecnie skupionym w samodzielnych 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej, 6 Brygadzie Powietrznodesantowej i 1 Brygadzie Lotnictwa Wojsk Lądowych. Takie rozwiązanie, wzorowane na US Army, byłoby bardzo korzystne, jednak wymagałoby dużych nakładów, no i przede wszystkim rozpoczęcia zakupów nowych śmigłowców. Bazą dla budowy komponentu lotniczego mogłyby teoretycznie stać się struktury 25 BKPow., ale wymagałoby to ich bardzo dużego wzmocnienia.

Dość szeroko zakrojony wariant struktur nowej dywizji sugeruje dr Artur Jagnieża. W jego opinii dywizja, nawet jeżeli miałaby się składać z dwóch brygad ogólnowojskowych, to powinna dysponować szerokim komponentem wsparcia, jak i właśnie komponentem aeromobilnym z udziałem śmigłowców szturmowych. Nowoczesnych maszyn tej klasy w Wojsku Polskim dziś nie ma, i nie wiadomo kiedy mogą zostać dostarczone.

Z uwagi na charakter nowej dywizji, którą widziałbym jako elastyczną tarczę w ręku polskiego dowództwa, winna ona być zdolna przede wszystkim do prowadzenia działań opóźniających. Planując etat dywizji warto byłoby rozważyć jej strukturę jako strukturę dywizji połączonej. Obok batalionu dowodzenia, dwóch brygad (pancernej i zmechanizowanej), pułku artylerii (Kryl/Homar/Krab) oraz pułku przeciwlotniczego w nowej dywizji powinny znaleźć się takie elementy jak modułowy pułk inżynieryjny zdolny do wydzielania pododdziałów inżynieryjnych na użytek działań samodzielnych grup bojowych w ramach dywizji, pułk rozpoznawczy, minimum dwie samodzielne eskadry śmigłowców uderzeniowych oraz samodzielne dywizjony dronów uderzeniowych

dr Artur Jagnieża

Z kolei gen. Samol zwraca uwagę, że w polskich warunkach jednostki wsparcia – lotnictwa wojsk lądowych, artylerii rakietowej czy dalekiego rozpoznania powinny być do dyspozycji także na szczeblu operacyjnym. Ma to związek z możliwym dążeniem potencjalnego przeciwnika do zaskoczenia i uzyskania przewagi jednocześnie na kilku kierunkach – Aby zapobiec zaskoczeniu i przeciwdziałać takiemu zagrożeniu, dowódca na szczeblu operacyjnym – niezależnie od rozbudowanych jednostek wsparcia na poziomie dywizji – musi posiadać własny system rozpoznania o zasięgu na przykład 200 km, jak i środki rażenia. – podkreśla.

Zaznacza jednocześnie, że to tam w pierwszej kolejności powinno się umieszczać jednostki lotnictwa wojsk lądowych, również z uwagi na koszty. - Jeżeli chodzi o lotnictwo wojsk lądowych, w sytuacji Polski, i ograniczonego potencjału, w pierwszym rzędzie powinien on być budowany właśnie na szczeblu operacyjnym, dopiero potem ewentualnie na poziomie dywizji. Śmigłowce przeciwpancerne muszą zostać użyte tam, gdzie występuje największe zagrożenie. – dodaje.

Zapewnienie sprzętu dla nowej dywizji, nawet jeżeli będzie oparta w części o istniejące formacje, będzie wymagało dużego zaangażowania MON, przemysłu, jak i środków finansowych, rzędu kilkunastu do kilkudziesięciu miliardów złotych, w zależności od przyjętego wariantu. Biorąc pod uwagę choćby harmonogramy dostaw sprzętu, czas niezbędny na przeszkolenie żołnierzy, jak i fakt że zwiększanie budżetu obronnego ma się odbywać stopniowo, wydaje się że nowa dywizja mogłaby osiągnąć pełną gotowość około osiem lat od dziś, i to pod warunkiem, że już zostaną podjęte pierwsze decyzje dotyczące np. lokalizacji dowództwa i tworzenia zrębów struktur – szczególnie batalionu dowodzenia. - Należy założyć, iż proces odbudowy dywizji powinien zająć minimum osiem lat. To wystarczający czas na szczegółowe opracowanie koncepcji uformowania dywizji, sformowania jej sztabu, batalionu dowodzenia, zrealizowania potrzebnych inwestycji infrastrukturalnych oraz ogłoszenia postępowań przetargowych na zakup sprzętu i wyposażenie dywizji. – dodaje dr Artur Jagnieża.

Kolejną kwestią jest oszacowanie, z jakim kosztem może wiązać się powołanie nowej dywizji. To z pewnością będzie zależne od jej składu i struktur. Z pewnością inna będzie „cena” dywizji złożonej z trzech nowo sformowanych brygad i rozbudowanych jednostek wsparcia, a inna jeżeli zdecydujemy się na skorzystanie z istniejących jednostek (już objętych planem modernizacji).

Na pewno jednak koszty będą znaczne. Z dostępnych informacji o kosztach systemów uzbrojenia można wywnioskować, że tylko dodatkowy zakup BWP/transporterów opancerzonych dla trzech batalionów (jednej nowo formowanej brygady), dwóch dywizjonów artylerii lufowej, dywizjonu artylerii rakietowej i dywizjonu (dwóch baterii) systemu przeciwlotniczego Narew może kosztować ponad 10 mld złotych.

Fot. Jerzy Reszczyński
Fot. Jerzy Reszczyński

Do tego należy dodać wydatki na wyposażenie indywidualne, sprzęt łączności, środki rozpoznawcze, park samochodowy… W takim wariancie dywizja otrzymałaby zresztą jednostki wsparcia o dość umiarkowanej liczebności. Można więc postawić tezę, że koszt samego wyposażenia nowej dywizji to minimum 15-20 mld złotych, i to przy założeniu skorzystania z części istniejących jednostek (co samo w sobie budzi kontrowersje).

Minimum, bo całkowity koszt zakupu sprzętu może stanowić wielokrotność tej kwoty, zwłaszcza gdy – jak sugerował dr Artur Jagnieża – zdecydujemy się na dodanie do dywizji komponentu śmigłowcowego. Trzeba też pamiętać, że na przykład koszt czołgu nowej generacji, jeżeli będzie on zbliżony do niemieckich szacunków dot. ceny nowych Leopardów 2 na poziomie 12-14 mln euro, może wynieść około 50 mln złotych. Znów, gdyby do dywizji włączyć nowo formowaną, „nieplanowaną” brygadę pancerną, to same czołgi będą kosztować 5 miliardów złotych, a pojazdy wsparcia, artyleria i inny sprzęt – być może nawet więcej.

Pewną wskazówką mogą być tutaj szacunki amerykańskiej korporacji RAND. W głośnym raporcie „Reinforcing Deterrence on NATO's Eastern Flank” z 2016 roku zaapelowano o sformowanie na wschodniej flance NATO zgrupowania bojowego w sile trzech brygad pancernych z jednostkami wsparcia, faktycznie mowa więc o ciężkiej dywizji.

Szacowany koszt sprzętu to 13 mld USD, czyli około 50 mld PLN, choć jak zaznaczali Amerykanie – w ich wypadku mógłby on zostać obniżony dzięki wykorzystaniu nowoczesnego zmagazynowanego sprzętu (jak czołgi Abrams i BWP Bradley). Polska nadwyżkami nowoczesnego wyposażenia tej klasy nie dysponuje, choć oczywiście koszt wyposażenia dywizji WP będzie się znacząco różnił. Do kwot na wyposażenie trzeba też doliczyć wydatki osobowe – które np. w perspektywie 10 lat raczej na pewno osiągną poziom kilku miliardów złotych, a także utrzymanie sprzętu, remonty/budowę i utrzymanie infrastruktury.

Jeszcze w ubiegłym roku pojawił się wstępny szacunek MON, że koszt całej nowej dywizji może wynieść około 70 mld złotych. Nawet jeśli założyć wykorzystanie istniejących struktur, i nieco skromniejszy wariant (ale z wdrożeniem nowego sprzętu), to i tak koszt będzie znacznie, a może wielokrotnie wyższy od całego rocznego budżetu resortu na szeroko pojmowane inwestycje (w 2018 r. – 10,85 mld zł). Po stronie decydentów stoi zatem konieczność zapewnienia odpowiednich funduszy, gdyż tworzenie nowej dywizji nie może odbywać się kosztem istniejących.

Pomocne mogą tutaj okazać się zapisy znowelizowanej ustawy o przebudowie, modernizacji technicznej i finansowaniu Sił Zbrojnych. Tylko, że docelowy poziom – 2,5 proc. PKB będzie osiągnięty za dekadę (np. 2021 roku ma to być 2,2 proc. PKB). Na razie trudno też przesądzić, czy finansowanie na przewidzianym przez MON i Ministerstwo Finansów poziomie zostanie utrzymane, biorąc pod uwagę choćby możliwe wahania sytuacji gospodarczej, których dziś w zasadzie nie da się przewidzieć. Zapewnienie finansowania modernizacji armii musi być wysiłkiem nie tylko MON, ale i całego rządu.

Prawdopodobnie więc nowy związek taktyczny będzie budowany w sposób stopniowy, w miarę dostępności ludzi, sprzętu i infrastruktury. W pierwszym etapie funkcjonowania jego główną rolą może być koordynowanie działań jednostek we wschodniej i południowo-wschodniej. „Pośrednia” faza może obejmować np. budowę wybranych jednostek wsparcia, w tym artylerii, w oparciu o już istniejące garnizony. Pełnowartościowe jednostki wsparcia, z nowoczesnymi systemami artylerii rakietowej czy zestawami przeciwlotniczymi Narew mogą zostać sformowane dopiero w kolejnej fazie budowy nowego związku, podobnie jak jednostki nowych śmigłowców szturmowych (o ile te zostaną włączone do struktur).

Tworzenie nowej dywizji będzie jednym z najtrudniejszych zadań, przed jakimi staną wojska lądowe Siły Zbrojne RP. Na pełne efekty trzeba będzie czekać co najmniej kilka lat, jednak sam fakt niewystarczającej dyslokacji jednostek na ścianie wschodniej nie budzi wątpliwości. Aby jednak uzyskać odpowiednie wzmocnienie, trzeba trwałego i stabilnego finansowania oraz woli politycznej do realizacji programu budowy nowej dywizji.

KomentarzeLiczba komentarzy: 204
bolo
czwartek, 26 lipca 2018, 14:33

Docelowo to WP powinno mieć 5 dywizji, chyba, że rezygnujemy z jednej z dwóch dywizji na ścianie zachodniej. Przy wdrożeniu programu \"Koszary+\", strukura WP może wyglądać np tak: 1) na bramie brzeskiej: 1. Dywizja Zmechanizowana w składzie: 1 WBPanc. (garnizony Wesoła i nowy w Zielonce przy wykorzystaniu poligonu WITU - 2 bcz., 1bzmech, 1das, 1 bdow., 1 b.log. 1 d.plot); 9. B. Zmechanizowana (nowa - garnizony Siedlce - Biała Podlaska-Łuków - wykorzystanie poligonu Jagodne - 1 bcz., 2 bzmech + reszta jw); 18 B. Zmechanizowana (nowa - garnizony Białystok-Suwałki ew. dodatkowy garnizon na zachód od Białegostoku - 3 b. zmech., 1 das., reszta jw.); 1. part (odtworzony w Ciechanowie), 18.p. rozp. (Białystok lub nowy garnizon), odtworzony p.plot (garnizon Mińsk Maz.?). 2) na bramie przemyskiej: 2. D. Zmechanizowana w składzie: 3 B. Zmech. (odtworzona przy wykorzystaniu d-dztwa brygady wielonarodowej i jednostek z 1 WBPanc., garnizony Lublin-Chełm-Zamość - 1 bcz., 2 b.zmech., 1das, reszta jw), 14 B Pancerna (nowa, z części jednostek 21BSP, garnizony Przemyśl-Żurawica-Jarosław - 2 bcz., 1 bzmech, 1 das, reszta jw.), 21 BSP (garnizony Rzeszów-Kłodzko- Nisko lub St. Wola (dla nowego b.zmech i das) - 3 bzmech, 1 das, reszta jw); 2.part (nowy, garnizon Kielce przy wykorzystaniu infrastruktury Ośrodka szkolenia misji), 2 p.rozp (Hrubieszów), nowy p.plot. Dotychczasową 2 B. Zmechanizowaną należy przekształcić w B. Pancerną z 2 bcz i 1 b.zmech. Taka armia miałby 16 batalionów czołgów (po 3 komp., łącznie 44 czołgi), 29 batalionów zmech. (po 44 bwp), 15 brygadowych dywizjonów art. samobieżnej (po 24), 5 part (każdy z 1 das na Krylach, 1 da rakietowej na Langustach i 1 dywizjonem (18) na Homarach). Warunkiem jest przejście na 3 kompanijną strukturę batalionu, przy wzmocnieniu siły ognia. Czy to możliwe: Obecnie mamy 3 d-dztwa dywizji (bez wielonarodowego), 11 brygad panc. i zmech., d-dztwo Brygady UkrLitPol, 12 bat. cz z 48 komp. (razem z 2 bat. w Wesołej), 23 bat. zmech z 92 komp., 11 das i 3 part z różną strukturą). PO zmianach: 5 d-dztw dyw., 15 brygad w tym 6 panc., 4 zmech., 4 zmech lekkie, 1 obr. wyb., 16 bcz. z 48 k., 29 b zmech. z 87 k. , 15 das z 45 bat., 5 part. z 5 das, 5 da rak., 5 d. \"Homar\". Trzeba utworzyć: 2 d-dztwa dyw. z niezbędnymi pododdziałami, 4 d-dztwa bryg (tu można wykorzystać d-dztwo z Lublina) 4 bat. czołgów, 6 bat. zmech. 4 brygadowe das (tu można wykorzystać 14 d ppanc z Suwałk), 2-wa p. art., 2-wa p.plot. 2 p. rozp. (dla 11 i 12 dyw.). Przy rozłożeniu kosztów na powiedzmy 10 lat i stopniowej organizacji nowych jednostek oraz przeglądzie etatów finansowanych przez MON (MW ma 7005 etatów przy znikomym wkładzie w potencjał obronny RP, Żandarmeria ma 3000 i tu tez można zaoszczędzić na chociaż 1 bat. zmech.) Rozproszenie dyslokacji jednostek na terenie Polski ułatwi też rekrutacje żołnierzy, z czym jest trudno na terenie zachodniej Polski. Każda dywizja powinna być przygotowana do dowodzenia brygadami OT na obszarze swojego działania (np. 1. DZ. w razie W dowodzi Podlaską i Mazowiecką B OT). Musimy mieć masę wiążąca (dywizje na wschodzie ) i masę manewrującą (dywizje zachodnie + 25 BKPow. I 6 BDes-Szt. Co do uzbrojenia: będzie potrzebne etatowo 704 czołgi, 1276 bwp, w tym 528 na kołach, 480 armatohaubic samobieżnych, z tego 264 na gąsienicach i 216 na kołach, 120 wyrzutni rakietowych Langusta, 90 wyrzutni rakietowych Homar.

Ok bajdur
sobota, 23 czerwca 2018, 09:58

Dywizja i dywizja a sprzęt i ludzie to ogromny koszt. Może lepiej zacząć od dodatkowych kompanii, batalionów w istniejących jednostkach. da to mozliwiosć późniejszego przesuwania do nowych jednostek. Głównego problemu braku decyzyjnosci się nie ominie. Nawet zakup leopardów a4 z Hiszpanii, Szwecji, Finlandii został zawalony. Polski nie stać by drogo wyszkoleni żołnierze ginęli w złomie. Decyzji o modernizacji T72 i pt91 taltze nie podjęto. Jedyny postęp to zakupy Manpads - grom i piorun. Nie sztuka tworzyć sztaby lecz nie zastapią one kapralu i sierzantów, którzy bedą walczyć i szkolić rezerwy. Nie potrzeba papierowych jednostek, tylko więcej wsparcia ogniowego na poziomie batalionu brygady. Ile warte będą kolejne bataliony puechoty jeśli zmasakrują je zwykle RPG i malutka. Nie ma co czekać na koniec programu borsuk. Na już trzeba kupić 300-400 bwp klasy ascod, LYNX, cv90, koniecznie zintegrowane ze Spike.

Felix Cortez
niedziela, 20 maja 2018, 21:08

Czyli nadal budujemy armię według komunistycznego modelu - dużą z przestarzałym sprzętem. Armię o niskim stopniu gotowości i niskim morale.

MOTYL
sobota, 19 maja 2018, 02:49

do przedmówców interpretujących posiadanie sił zbrojnych ....jak historia pokazuje to uzbrojeni barbarzyńcy byli zwycieżcami ...jak będą \"głodni \" lub upokorzeni przez bogatych ...ruszą by zwyciężyć czemu bo wolą być bohaterami niż klepać biedę u siebie a którą im wmówią że to wina bogatego..druga opcja którą historia nam pokazuje jak bogaty wyssie biednego to go dobija ekspedycjami karnymi czemu bo jak biedny zacznie sie buntować i rosnąć w siłę biednych zbuntowanych to wtedy może być za późno czemu bo bogaty obywatel bogatego kraju nie umie walczyć on kalkuluje i politykuje i wynajmuje najemników a gdy oni zobaczą moc atakującej ich biedy mogą zrejterować z czystej kalkulacji najemnika nie po to bierze pieniądze by zginąć czego mieliśmy przykład w 1939 kiedy w kompanię wrześniową praktycznie prowadziła ją i dowodziła rezerwa nie wliczając tych zawodowych którzy zostali okrążeni i nie mieli innego wyjścia lub złapani w zasadzkach itp.....pozostali zawodowi i towarzyszące im wojska .. uciekło wiedząc z góry że wojna jest przegrana ....więc warto mieć własną armię pod warunkiem żę będzie się ją szkolić rocznikami bo potem może się okazać że starcy umieją strzelać młodzież już niekoniecznie

ABC
piątek, 18 maja 2018, 20:18

W 2013 r 2% PKB Unii to 300 mld. euro, zamienić na dolary. Jaką armię można za to zbudować? Chiny wydają 160 mld dolarów, Rosja 75 mld. dolarów. Czy możemy myśleć po europejsku i co by nam to dało? Potęgę?

WOT+
piątek, 18 maja 2018, 15:54

A nie lepiej WOT+? Kazdy zdrowy psychicznie i niekarany Polak po odbyciu szkolenia mialby prawo do zakupu na swoj koszt Grota z amunicja. Koszt dla budzetu znikomy, wplywy duze, a REALNE podniesienie obronnosci kolosalne. W Chorwacji, na wyspie Korcula, sasiad gospodarzy mial zwyczaj rano wychodzic na taras z kawa i kalachem... Bardzo przyjacielski koles.

terytorials z Bialegostoku
niedziela, 20 maja 2018, 16:54

A ja nie chce GROTA, wole BRENA 2...

Blob
wtorek, 12 czerwca 2018, 13:46

To sobie kup

Skalmar
czwartek, 17 maja 2018, 23:28

dowódca 21 BSP nie zgodzi się na ot takie przyłączenie swojej brygady do struktur nowej dywizji bo spieprzą wszystko co do tej pory zostało wypracowane w tej brygadzie. Tworzenie jakichkolwiek nowych oddziałów zawodowego wojska powinno odbywać się dopiero po modernizacji już istniejących jednostek.

Blob
wtorek, 12 czerwca 2018, 13:49

Jak sobie kupi na własność to będzie mógł się zgadzać lub nie.

gosc
czwartek, 17 maja 2018, 23:23

to przeciez brygada nie dywizja.dywizja w prlu-u miala trzy pulki czolgow pulk zmech i pulk artylerii ,i pare samodzielnych batalionow.

casus belli
czwartek, 17 maja 2018, 22:47

Generał Szamanow (chyba wszyscy wiedzą, kto to jest) w rosyjskiej telewizji zapowiedział, że jeśli \"tarcza antyrakietowa\" zakłóci równowagę między mocarstwami, to Armia Rosyjska tę równowagę przywróci, w związku z tym mam pytanie w jaki sposób MON i MSZ zapewnią bezpieczeństwo mieszkańcom Słupska? Kolejna dywizja? Oczywiście za wszystkie Leopardy i Abramsy słono zapłacimy, bo nie jesteśmy Izraelem, któremu USA przydziela polski majątek. Niepełnosprawni też chcą 500+ i to się im należy bo najważniejszy jest człowiek. Polski nie stać na rozwiązanie militarne w stosunkach z Rosją. Możemy sobie darować gromadzenie wszelkiego żelastwa, niech Amerykanie urządzają sobie czołgowisko w Puerto Rico.

Box
piątek, 18 maja 2018, 20:20

To co piszesz brzmi znajomo. Juz za carycy Katarzyny polskiej szlachcie prano mozgi że armia jest niepotrzebna, bo jak nie będziemy jej mieli to nikt nas nie napadnie. Co było potem wszyscy wiemy. Podstawą rozwoju gospodarczego, a więc i opieki nad niepełnosprawnymi jest bezpieczeństwo, w tym militarne. Koszty rosyjskiej agresji nawet jeśli nie doprowadziła by do upadku państwa przekraczałby kilkuset krotnie nawet 2x większe wydatki na modernizację, a jeśli by nastąpiła i doszło by do załamania gospdosrczego to i kasa dla niepełnosprawnych szybko by się skończyła i mogło by się okazać że ceną za te 500 dodatkowych złotych \"żywej gotówki\" będzie to, za ileś lat mogą nie mieć nawet tego co teraz i musieć szukać resztek po śmietnikach. Niepełnosprawni otrzymali obecnie znacznie większą pomoc niż przez poprzednie kilkanaście lat i nie jest też prawda, że propozycja rządowa nie jest żywa gotówką, bo jeśli faktycznie te osoby potrzebowały dodatkowych środków na rehabilitację i inne rzeczy potrzebne do opieki nad nimi (tak jak to deklarowaly same osoby opiekujące się nimi, na początku protestu) to rozumiem, że wcześniej też, te rzeczy musieli kupować i wydawali na to swoje pieniądze, więc w sytuacji kiedy rząd deklaruje że będzie im to wszystko dostarczał za darmo, to znaczy, że teraz te pieniądze zostaną w ich kieszeni, czyli mówienie, że ta pomoc która dotąd otrzymali nie jest żywa gotówką, jest manipulacją, no chyba, że wcale tych pieniędzy nie potrzebują na re rzeczy. Warto więc aby te osoby zastanowily się o co im chodzi i czy aby na pewno nie przesadzają. A co do generała to co sobie pogadal to jego i tyle w temacie. Ale asekuracyjnie należy oczywiście zwiększać wydatki na armie (np dodatkowe 5mld rocznie z poza budżetu MON , przynajmniej do 2026 roku) i nadal dążyć do zwiększenia obecności usa na terenie Polski

clash
piątek, 18 maja 2018, 10:27

To jak nie stac nasz na \" militarne rozwiazanie z Rosja\" to co proponujesz? Przylaczyc sie do Rosji bo bedzie taniej?

Niuniu
czwartek, 17 maja 2018, 21:50

W XXI wieku suwerenność Państwa tracą nie w wyniku konfliktu zbrojnego. Suwerenność traci się obecnie w wyniku uzależnienia ekonomicznego. Polsce nie starcza własnych środków na skromny budżet. Pożyczamy mimo \"świetnej\" koniunktury ok 8-10 mld euro rocznie. Dług rośnie. Teraz mamy ambitny plan militaryzacji kraju - znów na kredyt. Pożyczam i jesteśmy zadłużeni za granicą. W dodatku nie mamy zadnego planu zmniejszenia tego zadłużenia. Za to bierzemy się za nowe mega projekty. A to gazociąg a giga lotnisko w szczerym polu. Społeczeństwo też ma nie zaspokojone podstawowe potrzeby egzystencjalne. Ciekawe kogo ta Nasza Armia będzie bronić? Nas czy hipotek od polskiego długu?

clash
piątek, 18 maja 2018, 10:37

niestety niektore panstwa tkwia w wieku XIX a im dalej na wschod to wieksze sredniowiecze

ABC
czwartek, 17 maja 2018, 15:49

Jak wyglądałaby sprawa załatwiona politycznie, z wojskowego punktu widzenia po integracji Unii na wzór USA jako Kraje Zjednoczonej Europy. Jedna europejska armia. Unia ma kilka wariantów zjednoczenia miedzy innymi i ten. Wszystko zależy od państw europejskich.

OptymistaPl
czwartek, 17 maja 2018, 15:37

Dla odtworzenia Warszawskiej Dywizji wcale nie trzeba wszystkiego tworzyć od początku ogromnymi kosztami... wystarczy odtworzyć pułk artylerii, pułk przeciwlotniczy oraz dwa bataliony zmechanizowane/zmotoryzowane (jeden batalion umieścić w Siedlcach dla brygady Warszawskiej, a drugi batalion w Zamościu lub Chełmie dla odtworzenia brygady Lubelskiej). Do tego dołączyć Podhalańczyków i mamy gotową Dywizję!!!

Podporucznik rezerwy wojsk logistycznych
czwartek, 17 maja 2018, 13:14

1. Próby wprowadzania sprzecznego z konstytucją modelu \"gospodarki wolnorynkowej\" do czasów rządów Morawieckiego oznaczają dla Polski stratę blisko jednego biliona zł. ______2. Przepłacamy masowo za gorszą broń z USA - także dlatego, że wybierając tańszą i lepszą broń z zach. w o wiele większym stopniu (niż w przypadku USA) produkowalibyśmy jej komponenty i nawiązywalibyśmy współpracę gospodarczą z nowoczesnymi przemysłami zach. UE, co dodatkowo obniżałoby koszty nabycia i użytkowania nowoczesnego sprzętu. _______3. W szczególności tracimy przez zablokowanie Airbusowi możliwości stworzenia w Polsce piątego krajowego ośrodka jego produkcji lotniczej i kosmicznej._____Sami jesteśmy sobie winni - także obniżaniem poziomu dyskusji i komentarzy internetowych.

say69mat
czwartek, 17 maja 2018, 13:12

Wybór jest w zasadzie prosty, albo dywizja będzie współczesnym odpowiednikiem ... Lini Stalina/Maginota/Zygfryda/Gotów. Co istotne, biorąc pod uwagę potencjał współczesnego uzbrojenia, praktyczna przeżywalność tego typu formacji, w odniesieniu do potencjalnych zagrożeń, liczona jest w ... godzinach. Po drugie, mamy możliwość realizacji koncepcji dywizji, zdolnej do elastycznego reagowania na zagrożenia, w tym do wyjścia spod uderzenia i głębokiej penetracji terytorium potencjalnego agresora. Dywizji, której wyposażenie i uzbrojenie, pozwoli w warunkach teatru działań zbrojnych realizować taktykę \'Kresową\'. W sumie nawiązującej do wypracowanej i realizowanej przez jednostki Lisowczyków.

Dumi
czwartek, 17 maja 2018, 12:55

Zachęcam do posłuchania co mówi znany polski dziennikarz śledczy Witold Gadowski w najnowszym swym felietonie. Prawdopodobnie znalazł dla Polski poważny zastrzyk gotówki, o którym wielu wiedziało, ale milczało. Oczywiście pozdrawiam \"znawców\" i sceptyków, którzy będą tu się dwoili i troili by to wyśmiać;)

Mikołaj Rej
czwartek, 17 maja 2018, 12:39

Likwidując 4te komp w batalionach zmech i czoł, uzyskamy 22 kompanie zmech i 11 czoł na nowe 7 batalionów zmech i 4 czoł. 6 b z i 3 bcz dla 5 dywizji - podlaskiej, a 1 bz dla 1.WBP z której oddzielamy 2 bz w Zamościu i Chełmie i tworzymy 3.BZ . 1.WBP, 3.BZ i 21.BSP to odtworzona 1.WDZ. Dla 1.WDZ robimy pułki artylerii i plot w Modlinie, a dla 18.PDZ w Ciechanowie. 18.Podlaska DZ: 18.BZ - Białystok, 1.BZLegionów - Komorów i 19.BZ - Czerwony Bór.

aha
piątek, 1 czerwca 2018, 01:41

W Modlinie ????????? hahaha nie wiem czy nowy prywatny właściciel się zgodzi i czy jest będzie to zgodne z jego koncepcją zagospodarowania tego terenu ,, Smart City\"

cdee
czwartek, 17 maja 2018, 09:19

potrzebne sa co najmniej 2 NOWE dywizje. I dosprzetowienie pozostałych. A kasa idzie na płace

ert
piątek, 1 czerwca 2018, 01:43

Co proponujesz ? by kadra zrezygnował z poborów i przerzuciła się z rodzinami na wyżywienie patriotyzmem ? tylko nie wiem jak przeliczyć np tankowanie samochodu lub opłaty szkolne dzieci na patriotyzm.

piosza
czwartek, 17 maja 2018, 03:37

Jak było z sprzętem za PRL ? czy nasze jak pamiętam 6 dyw panc i 6 zmech miało pełną obsadę sprzętową ? nowoczesny sprzęt ciężko jest szybko wyprodukować .

dropik
czwartek, 17 maja 2018, 12:26

Armia PRL był liczna, ale mizernie wyposażona : mniej czołgów , bwp kto i artylerii niż armia czechosłowacka. tak właśnie bylo.

LOL
czwartek, 17 maja 2018, 01:15

Nowa, czwarta dywizja- jak będzie wyglądać? Tak samo jak nowe śmigłowce i okręty...

oberstletnant
środa, 16 maja 2018, 20:39

Jak łatwo było rozformować od 1991 roku około 10 dywizji zlikwidować dziesiątki garnizonów, ot tak lekką ręką.Bo ktoś napisał w BBN-ie że na Wschodzie pokój na 10 lat będziemy mieli. Dzisiaj odbudowa jednej dywizji to wyzwanie niczym budowa elektrowni atomowej. Nie mam zaufania do polskich tzw. elit,które niszczyły infrastrukturę wojskową.

dropik
czwartek, 17 maja 2018, 12:23

Przecież pokój jest od 30 lat wiec jaki sens było trzymac 10 dywizji. tak postąpiła 2RP i jej armia były przestarzała w 39roku. nie mamy miliardów dolarów z wydobycia ropy naftowej tylko miliardy dolarów długów po \"10 dywizjach prl\" .

leo69
piątek, 18 maja 2018, 10:38

po 10 dywizjach PRL ???!!!

kim1
czwartek, 17 maja 2018, 02:14

Mam takie samo zdanie. Dodatkowo poszukałbym winnych, którzy doprowadzili do takiej sytuacji z naszym wojskiem i ich rozliczył za błędne decyzje. To była dzialalność na szkodę obronności państwa.

dropik
czwartek, 17 maja 2018, 12:28

jakby to utrzymywac to brukiew byś jadł a nie ośmiorniczki :P pokaż jeden kraj w Europie który po 89 tak zrobił

clash
środa, 16 maja 2018, 19:50

To bedzie dywizja jakiej nikt jeszcze nie widzial

fgh
czwartek, 17 maja 2018, 15:26

Dywizję można zbudować dość szybko: Do 1BP dodać jeden lub dwa nowe bataliony zmechanizowane w np G.Kalwarii i Siedlcach reszta to 3BZ z Lublina i 21BSP jedna z nich na Rosomakach, pułk artylerii i przeciwlotniczy, dowództwo, rozpoznanie i logistyka. To powinien być plan minimum. Polska jest krajem nizinnym położonym w geopolitycznej strefie zgniotu więc musi mieć najsilniejsze zmechanizowane wojska lądowe na jakie ją stać bo w niestabilnych okresach od tego zależy jej istnienie, jeszcze w 1999 WL miały 8 brygad pancernych i 14 zmechanizowanych. W wersji optimum odtworzyć Białostocką 18BZ w Łomży, jednostki 16 Dywizji odsunąć od granicy poza zasięg najprostszej artylerii np. do Elbląga, Morąga, Orzysza, Olsztyna, Ostródy. W okolicach Torunia utworzyć kolejna brygadę zmechanizowaną na Rosomakach, dwa bataliony z 6 brygady dołączyć do 25 tworząc jedną silną brygadę kawalerii powietrznodesantowej a z reszty i batalionu z kłodzka zbudować czwartą brygadę dla odwodowej 11DKP. Dało by to 16 brygad o 3 więcej niż obecnie a pozwoliłoby wystawić 4 dywizje z prawdziwego zdarzenia. Co do wyposażenia to musi być to miks nowego i starego z magazynów ale efektywnie zmodernizowanego tak jak robią to rosjanie, żadna armia nie ma w 100% nowego sprzętu.

clash
czwartek, 17 maja 2018, 22:00

To nie ma byc plan minimum. Czy sztuka na bieda teciakach to powinna byc realna sila zdolna do odparcia pierwszego uderzenia w innym razie mozna sobie dac spokoj.

Arek102
czwartek, 17 maja 2018, 19:28

Chłopie to miała by być nowa dywizja czyli taka zrobiona od początku do końca, a nie pozlepiana z już istniejacych związków taktycznych czy zabranych z innych dywizji. Nie o to chodzi. Potrzebny jest i nowy sprzęt i ludzie. Oczywiście także z wykorzystaniem starego np reanimacji BWP1 czy T-72M1, który to z czasem byłby wymieniony na nowszy generacyjnie. Jedyny plus z tego o czym piszesz to fakt z powstania dowództwa i nowych jednostek na wsch od Wisły. Ale WP jako takie nie urosło by w siłę co np w konflikcie od str Białorusi czy przesmyku Suwalskiego, przy stratach powiedzmy tej dywizji, nie można by szybko uzupełnić strat z jednostek będących na zapleczu walk, właśnie z tego powodu iż to one utworzyły by 4 dywizję. Tak czy inaczej potrzebny jest zupełnie nowy związek taktyczny.

fgh
piątek, 18 maja 2018, 13:29

Te dwie brygady w przypadku konfliktu by coś zdziałać i tak muszą być podpięte pod wsparcie artylerii i opl poziomu dywizji a to teraz jest nad odrą więc pozostanie im się tylko wycofać. Włączenie ich w struktury dywizji jest naturalne.

SCYPION AFRYKAŃSKI
środa, 16 maja 2018, 18:01

tworzą wydmuszki ..które mają mieć wygląd na papierze i prezentacjach paint pontowych ....rozmieszczenie sił i środków tak jak byśmy nie byli państwem frontowym ale głębokim zapleczem ..tok myślowy taktyków i operacyjnych nadal oparty i pielęgnowany na metodach z drugiej wojny światowej gdzie system mobilizacyjny oparty jest na wielotygodniowej mobilizacji sił i środków ..gdzie rozmieszczenie jednostek wojskowych nie ma nic wspólnego do \"otaczającej rzeczywistości ..a jest tylko fanaberią .. ...nadal \" ciasne umysły \" myślą że zanim nadejdzie godzina \"W\" będą procedury które dadzą czas na uporządkowanie chaosu mobilizacyjnego , skompletowanie i rozmieszczenie sił i środków ... w dzisiejszej rzeczywistości w jakiej znajduje się Polska a przede wszystkim metodach wojny gdzie nie ma rozgraniczenia sił i pozycji gdzie niem tzw głębi operacyjnej ,gdzie pasy taktyczne nie są pewnymi stałym zarysem a dynamika działań jest bardzo duża i uderzenia sił i środków npla nie mają ustalonego kierunku a wręcz przeciwnie mogą się zacząć nie w terenie przyfrontowym ale np w dużej odległości poprzez zniszczenie infranstruktury krytycznej ( gazoport) czy zajęcie przez \"grupę turystów\" ośrodków władzy czy dowodzenia ... ..Dzisiejsza technika i metody prowadzenia wojen poszły w kierunku wojsk działające z dużą dynamiką przemieszczania działających z zaskoczenia i sile uderzeniowej mającej w swych komponentach rozmieszczone na stałe środki bojowe zabezpieczające ich czy to ppanc ,czy OPL ,czy inne formy wsparcia/ zabezpieczenia ogniowego do niszczenia infrastruktury czy zgrupowania wojsk.....u nas \"rozlokowano\" na poszczególne miejscowości a mianowicie mam na myśli te bliskie granic.. różnorodne systemy i rodzaje wojsk.... i tak w jednej miejscu mamy OPL w innym saperów w innym łączność ...i tak można mnożyć cóż pozostałości z przeszłości gdzie Polska nie była krajem frontowym a tylko li zapleczem nadal się pielęgnuje ....Polska powinna przeobrażać /przebudowywać swój system wojenny a przede wszystkim infrastrukturę i rozmieszczanie wojsk na zasadach jak w Straży Granicznej ..gdzie jest centrum /fort zabezpieczający dla swych placówek /jednostek wojskowych wszystkie komponenty by owe struktury mogły samodzielnie działać i mieć zabezpieczenie czy z Opl ,ppanc ,panc ,zmech sytem rakietowy czy zmech ,łaczność ,saperów ,by mogły samodzielnie działać do czasu wsparcia operacyjnych sił uderzeniowych lokowanych w owych fortach /bazach .. i co będzie z taką OPL z Siedlec jak zostanie zajęta przez grupy specjalne..czy nagłe wtargnięcie zmechu...czy ma środki by ją zabezpieczały co będzie z czołgami z Żurawicy kto zabezpieczy ich działanie ..przy nagłym ataku co będzie z Opl z Gołdapi ..i tak można mnożyć ...w Polsce centralnej powinny być odtworzone na podstawie infrastruktury MON...potężne forty/ bazy mające w swej infrastrukturze ośrodki szkoleniowe/poligony ,bazy logistyczne ,remontowe ,lotniska ..z których do różnorodnych ośrodków /placówek /jednostek wojskowych ..rotacyjnie przysyłano by/ uzupełniano czy to sprzęt czy zasoby kadrowe ..i wtedy takie placówki /jednostki wojskowe (z naciskiem na te które lokowane są przy granicach ) .wówczas takie komponenty byłoby wiarygodne i prawdziwe by móc działać czy nagłym ataku ..czy działaniach asymetrycznych...

opiat
czwartek, 17 maja 2018, 15:19

Dokładnie. Wystarczy np przeczytać sobie książkę Wojna z Rosją 2017 autorstwa gen. Richarda Shirrieffa byłego zastępcy dowódcy SHAPE żeby uświadomić sobie jak wielka jest przepaść w myśleniu o współczesnej wojnie pomiędzy generałami NATO a polską generalicją.

igo
środa, 16 maja 2018, 21:33

Dokładnie, to będzie planistyczna fikcja, jednostki widma, bez ludzi i sprzętu, bo z przelewania z pustego w próżne siły naszej armii nie przybędzie.

As
środa, 16 maja 2018, 17:07

Po kilku latach tworzenia tej dywizji dowiemy się że będzie ona składała się z jednostek WOT i właśnie otrzymuje nowe namioty, które uroczyście będą niebawem wyświęcane.

PolExit
środa, 16 maja 2018, 13:25

No proszę - 15 lat w UE, skoki cywilizacyjne, dotacje, miliardy euro ma rozwój a pieniędzy na nowa dywizje nie ma. Ciekawe..,tak niby pięknie a rzeczywistość jest jak widac

zły
środa, 16 maja 2018, 17:57

A ty dalej swoje? Zapewniam cię, że gdybyśmy do Unii nie weszli to tym bardziej nie było by pieniędzy na nową dywizję.

Dropik
środa, 16 maja 2018, 17:56

Jak 60 mld co roku idzie na socjal to jak ma być nas stac

kim1
czwartek, 17 maja 2018, 02:20

Na jaki socjal?? Proszę o konkrety. Socjal to jest w Niemczech, Francji, Holandii, Szwecji a u nas? Zobacz ile skarb państwa tracił przez tyle lat na podatku VAT.(tzw. luka podatkowa). Dopiero teraz zaczęto uszczelniać ten system. Ile za to można było kupić nowoczesnego uzbrojenia?

dropik
czwartek, 17 maja 2018, 12:13

16 mld do KRUS , 8 mld do emerytur górniczych i jeszcze kilkanaście mld pozostałych dopłat do ZUS nie licząc emerytur wojskowych i sedziów, 500+ 25mld. A jeszcze pozostają wydatki na zwykłą pomoc społeczną (ok 7mld). Porownanie z Niemcami nie ma sensu. Oni mają nadyzkę budzetową. prawdziwą, a nie fikcyjną. Podatki nich sciągają ale na te chwile to mizernie, może 7-10 mld bo resztę przychodów odpowiada wzrost pkb i inflacji.

marian
piątek, 18 maja 2018, 09:56

Dla mnie socjal to nie dopłata do wypracowanej (nie ważne czy rolnicza, górnicza, zusowska, czy branżowa). Socjalem nazwałbym raczej pensje dla setek tysięcy urzędników w różnego rodzaju państwowych instytucjach, dla których najcięższym momentem w pracy jest wstanie z łóżka i dojechanie do niej.

superglue
środa, 16 maja 2018, 17:21

celna uwaga i to bardzo!

zarabiający poniżej 1 mln rocznie
środa, 16 maja 2018, 16:39

1. A co ma kasa z Unii wspólnego z dywizją ? 2. Około 60% inwestycji drogowych w tym kraju ma finansowanie ( lub współfinansowanie) z Unii, taka przykładowa rzeczywistość. 3. A nasza kasa idzie na socjal wyborczy, i tyle w temacie

kim1
czwartek, 17 maja 2018, 02:23

Nie wiem co ma ale na pewno powinna mieć. Po co nam tyle tych orlików, parków, stadionów na Euro? Ile na to pieniędzy zmarnowano?

dropik
czwartek, 17 maja 2018, 12:15

spoko strzelniece za 2mln sztku w kazdym powiecie wyjdą taniej? sport to zdrowie a zdrowy obywatel mniej kosztuje. Od strzelanie zdrowia nie przybędzie

bojowa owca
środa, 16 maja 2018, 16:37

i patrząc na to ile lat jesteśmy w UE to bardzo słabo to wygląda wobec tego co np. \"strasznych czasach Gierka\" wybudowano. Wtedy też było na krechę tyle że nie aż taką jak teraz.

były_trep
czwartek, 17 maja 2018, 15:56

nie wiem ile masz lat ale ja gierkowską krechę pamiętam dobrze, była na tyle wielka że doprowadziła do bankructwa PRL dekadę później, jeśli nie sięgasz pamięcią to zajrzyj do źródeł z początku lat 90-tych, zachód czyli tzw. klub paryski darował nam 90% gierkowskiego zadłużenia a i tak skończyliśmy je spłacać dopiero za rządu Tuska...

marian
piątek, 18 maja 2018, 10:02

Coś słyszałem, że gierkowska krecha to mały pikuś przy obecnej. Jedyna różnica, że dzisiaj prawie cały świat ma taką krechę. Niektórzy pytają więc u kogo?

Michnik
środa, 16 maja 2018, 13:13

Można sobie gadać ile wlezie, ale bez czołgów to dalej się nie ruszy tematu. Albo więc kupno kolejnych Leopardów, albo czekanie 10-15 lat na coś nowego. Do tego czasu oczywiście można by budować jednostkę od artylerii i innych istotnych pododdziałów, ale dopiero czołgi mogą dopełnić nową jednostkę. Bez tego to słabo to widzę.

Dumi
środa, 16 maja 2018, 11:34

Jeśli Polska przyspieszy tempo wzrostu gospodarczego a wpływy do budżetu będą wciąż rosnąć to owszem taka dywizja może powstać. Dzisiaj to fantastyka bo obecne finanse na armie są już i tak za małe. Wrzucenie formowanie nowej dywizji rozwali PMT i jeszcze bardziej opóźni zakup wielu programów. Z pustego i Salomon ... Co robić??? Dynamicznie rozwijać nasz kraj. 1. Przykład Rumunii może być dla nas wzorem. Czyli: obniżyć podatki, dostosować prawo dla Polaków a nie dla UE, zakazać budowy marketów w miastach (dzięki temu Rumunia rozwija się szybciej niż Chiny a wkrótce ma Polskę dogonić). Jednocześnie uszczelniać system podatkowy i utrzymać programy socjalne \"+\" ( w dużym stopniu przyczynia się to do zwiekszenia przyrostu naturalnego Polaków) 2. Wykorzystajmy najtańsze na świecie źródło energii czyli źródła geotermalne, które zaspokoiłyby potrzeby sporej części Polski. 3. Podnieśmy stawkę minimalnej płacy co sprawi, że Polacy realnie poczują podwyżkę zarobków (należy dążyć do tego by wyhamowywać proces migracji Polaków na zachód) 4. Zacznijmy prowadzić racjonalną politykę zagraniczną ( nie można całkowicie izolować Białoruś i Rosję) zamiast wpadać bezgranicznie w ramiona USA. 5. Zróbmy z Polski jedną wielką strefę ekonomiczną. 6. Nie zapominajmy o modernizacji szlaków wodnych w Polsce, kolei, NIE PŁATNYCH AUTOSTRAD ( zrobić opłatę dla wszystkich jako niewielki podatek przy opłatach OC) i transportu lotniczego. 7. Krzewmy wiarę chrześcijańską w Boga a unikniemy wielu kosztownych błędów ( TO POWINIEN BYĆ PUNKT 1. ). Jestem przekonany, że to pozwoli nam szybko się rozwijać a co za tym idzie będziemy mogli realnie zwiększyć finansowanie armii. Byłbym za tym by kupić więcej z jednego programu np. Narew, zapłacić więcej, ale uzyskać więcej technologii, większy offset, by 60 -70 % wydatków skonsumować w Polsce, uzyskać kompetencje do samodzielnego rozwijania tej broni. To wszystko jest realne.

dropik
czwartek, 17 maja 2018, 12:00

jesteś ekonomicznym dyletantem ;) uszczelnianie systemu podatkowego i upraszczenie to przeważnie są soba sprzeczne. Sterefa ekonomiczne to obszar o mniejszych obciązeniach finansowych więc jak po objęciu strefą całej Polski utrzymać takie socjał jak teraz.

Dumi
czwartek, 17 maja 2018, 16:51

Pif - paf;) Może i jestem dyletantem. Przykład Rumunii jest kluczowy. A co do strefy ekonomicznej, nie musimy jej tworzyć. Socjal jest do utrzymania. Należy zapobiegać wyprowadzaniu podatków zwłaszcza tam, gdzie to nagminne. Trzeba szukać tu równowagi;) Od tego są politycy i ekonomiści, prawda??? Nie wchodzę w szczegóły. Zapominasz też o wzroście gospodarczym, który rośnie. Po za tym może już czas sięgnąć do rezerw, które mamy w USA i UK w sumie 112 mld dolarów. Jestem za tym by 1/3 tego przeznaczyć na rozwój Polski. Powołuje się tu na Witolda Gadowskiego. Dałoby nam to jakieś 67 mld złotych (przy kursie za dolara 3,6 zł).Pozdrawiam.

dropik
piątek, 18 maja 2018, 10:21

rezerwy nie słuzą do inwestowania. One słuzą do \"mania\" , a nie do inwestowania. od 20 lat co chwila pojawia się geniusz który chce ruszyc rezerwy. poza tym panstwo jest najgorszym inwestorem i jedynie marnotrawie srodki.

Gts
środa, 16 maja 2018, 16:32

Nie moj drogi programy z plusem nie przyczyniaja sie do przyrostu naturalnego co potwierdzaja najnowsze badania. Za to mocno przyczyniaja sie do dezaktywixacji zawodowej zwlaszcza Polek, a co za tym idzie zmilniejszania wplywow do budzetu z racji odprowadzanyvh skladek. Programy z + powinny zostac zmodyfikowane na zasadzie tylko dla pracujacych. Ludzi staraliby sie zlapac jednak jakas prace a nie siedzieli w domach ewentyalnie galeriach jo dziecmi zajmuja sie i tak w szkole, oplacanym przez panstwo przedszkolu, albo dziadkowie. Jak chcesz budowac strefe ekonomiczna to musisz muec na czym albo w dzisiejszych czasach stajesz sie w jakims sensie rajem podatkowym przez prostote systemu, niskie podatki albo masz silna gospodarke oparta o koncerny albo surowce albo kolonie z ktorych czerpiesz zysk np z plantacji czy wydobycia. Nie mamy niczego a budowanie silnych firm nam absolutnie nie wychodzi nie tylko ze wzgledu na stepowa mentalnosc przedsiebiorcow. Budowa przemyslu w oparciu o dotacje i socjal jest absurdem o czym wielokrotnie przekonuje sie kazde panstwo probujace isc w socjalizm. Produkty wytwarzane w takiej gospodarce nie sa ani kpnkurencyjne cenowo ani jakosciowo, dochodza potem problemy z dostepnoscia bo socjalizm nie wydoli. Samym mysleniem zyczeniowym i eaira w Boga to sie niczego nie zbuduje. Trzeba miec pojecie o wielopoziomowym i wielodziedzinowym prowadzeniem gospodarki czy tez korporacji. Niektorzy mysla ze aby dogonic Niemcy to musimy przeskoczyc 5 szczebli na drabinie rozwoju gospodarczego. Nie maja jednak pojecia ze kazdy z takich szczebli to bardzo duza liczba dziedzin na tym samym poziomie. Odpyszczenie jednej zeby gdzies przeskoczyc dwie moze sie udac, ale te kombinacje zazwyczaj dotycza kilkunastu dziedzin i robi sie z tego zapoznienie lub nawet upadek tej uschnietej galezi... wlozysz pieniadze w zbrojenia, podniesiesz koszt utrzymania wojska a jednoczesnie braknie ci pieniedzy na sluzbe zdrowia, budowe infrastruktury itp. To wszystko jest ze soba spiete nie na tyle elastycznie, aby przeskakiwac po tej drabinie rozwoju kilka szczebli tylko w kilku wybranych dzidzinach. Zeby tego bylo malo dochodza do tego galezie ktorym sie wszystkim zdaje ze sa proste jak zarzadzanie zasobami wszelakimi. Tylko jak sie ktos za to wezmie to najczesciej spieprzy. Juz samo nasze babranie sie z wszlekiego rodzaju modernizacjami pokazuje ze nie tylko o zarzadzaniu nasze bystre elity pojecia nie maja. Chcesz budowac nowa panstwowa gospodarke, to juz na wstepie kazdy kto liznal nauki w tym temacie powie ci ze to sie nie sprawdzi, bedzie dlugo trwalo, drogo kosztowalo i do tego mocno bolalo cale spolczenstwo.

Lord Godar
środa, 16 maja 2018, 15:21

Napisałeś : >\"2. Wykorzystajmy najtańsze na świecie źródło energii czyli źródła geotermalne, które zaspokoiłyby potrzeby sporej części Polski. \" Czy wiesz jakie są wady i zalety tego rozwiązania ? Jaki jest koszt stworzenia takich instalacji i koszty eksploatacji? Dlaczego niszczona jest za wszelką cenę energetyka wiatrowa ? Dlaczego na siłę generuje się koszty pozyskiwania energii z wiatru? >\"6. Nie zapominajmy o modernizacji szlaków wodnych w Polsce, kolei, NIE PŁATNYCH AUTOSTRAD ( zrobić opłatę dla wszystkich jako niewielki podatek przy opłatach OC) i transportu lotniczego.\" Bezpłatne autostrady piszesz? A dlaczego ja i inni Polacy mamy płacić za autostrady po których za darmo będzie jeździło pół Europy i cała ta horda dzikich kierowców zza wschodniej granicy? Mało Ci jeszcze podatków? Zaraz się będziesz dusił kolejnymi ... >\"7. Krzewmy wiarę chrześcijańską w Boga a unikniemy wielu kosztownych błędów ( TO POWINIEN BYĆ PUNKT 1. ).\" To właśnie otwartość Rzeczypospolitej i tolerancyjność wyznań miała duży wpływ na rozwój państwa. Zamykanie się i tworzenie chrześcijańskiej enklawy to tworzenie czegoś na wzór islamskich państw wyznaniowych jak np. w Iranie ... Powinniśmy być otwarci , tolerancyjni , ale wszyscy którzy przyjeżdżają do nas powinni mieć świadomość , że to nasze przepisy i prawo tu obowiązuje i powinni się oni dostosować , a nie my im powinniśmy ustępować . >\"Jestem przekonany, że to pozwoli nam szybko się rozwijać a co za tym idzie będziemy mogli realnie zwiększyć finansowanie armii.\" Niepoprawny , romantyczny optymista ... też taki kiedyś byłem ... ale trzymam kciuki i za Ciebie i za nasz kraj ...

ktos
czwartek, 17 maja 2018, 10:25

Widze fascynat energii wiatrowej. Juz ci pisze czemu nie ma u nas rozwoju energetyki wiatrowej. Bo... energia z wiatru jest duzo drozsza niz z wegla. Koszt zakupu i utrzymania farmy wiatrowej jest ogromny. Poza plusem w postaci ekologii farma wiatrowa ma same minusy. Nie wspominajac ze nie wszedzie mozna ja postawic bo wymaga stalych wiatrow do dzialania a nie wszjedzie takie wystepuja. Dlatego energia geotermalna jest lepsza... aczkolwiek i ona nie wszedzie moze byc stosowana.

kim1
czwartek, 17 maja 2018, 02:38

Ty wiesz co piszesz Lord Godar? To podaj jaki jest ten koszt energii ze źródeł geotermalnych? Napisał o jednej opłacie jak np. winiety na Słowacji. Autostrady wtedy masz bezpłatne. Zakup winiety byłby obowiązkowy dla zagranicznych kierowców.

B777
czwartek, 17 maja 2018, 16:03

\"Napisał o jednej opłacie jak np. winiety na Słowacji. Autostrady wtedy masz bezpłatne.\" Socjalizm wiecznie żywy. Bezpłatnie to co najwyżej w dziób dostać można. Winiety to właśnie zapłata za jazdę autostradami, tyle że płacona przy ich zakupie a nie w bramce autostradowej.

tomuciwitt
środa, 16 maja 2018, 14:28

Mamy krzewić wiarę w kraju czy za granicą? Jakich błędów możemy uniknąć krzewić wiarę? Jeżeli autostrady będą opłacane z OC to też będą płatne tylko pośrednio.

say69mat
środa, 16 maja 2018, 12:57

Chciałbym zwrócić uwagę, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat zarysował się istotny spadek siły nabywczej pieniądza. Populizm - jako metoda realizacji polityki społecznej - sprawia, że zamiast rozwiązań systemowych opierających kondycję rodziny w oparciu o zdolność do zarabiania pieniędzy. Czyli przymnażania dóbr i świadczenia usług. Opieramy o ... zasiłek. Generując w efekcie tak skonstruowanej polityki społecznej poważny efekt inflacyjny, skutkujący w dłuższej perspektywie poważnym kryzysem finansów publicznych. W tym załamaniem programu stymulowania potencjału demograficznego w oparciu o zasiłek państwa.

Arek102
czwartek, 17 maja 2018, 18:53

Skoro twoim zdaniem 500+ jest do bani to czemu inni to stosują z Niemcami włącznie. Polacy w GB mają drugi ze wszystkich nacji wzrost po Pakistańczykach i wynosi on 3,1%. W Polsce w 2015r. przyrost ledwo pokrył o kilkanaście tys. ilość zgonów i wynosił niewiele ponad zero. W Rosji, na Białorusi czy na Ukrainie przyrost jest albo ujemny albo niewiele większy od zera. Tam nie ma systemu podobnego systemu wsparcia. Jak dzisiaj nie będzie się myśleć o przyroście także wydając po 25-30 mld rocznie to za 25 lat nie tylko gospodarka się bardzo skurczy ale i nie będzie kto miał w armii czy policji służyć. Na emeryturki wojskowe też nie będzie kasy. No chyba, że na masową skalę będziemy ściągać gastarbeiterów zza Buga, półwyspu Arabskiego czy ze wsch. Azji, a i tak będzie problem ze służbą w armii, policji. Poza tym, do czego to prowadzi to już dzisiaj widać w całej Europie zach. Poza tym, poważny kryzys finansów publicznych to mieliśmy za Tuska, który to musiał sięgnąć po 135mld zł z OFE by ten genialnie działający system, kierowany przez super liberała Rostowskiego, się nie posypał. Więc te twoje teorie są mocno naciągane. Bo jakoś w ostatnich ponad dwu latach nie tylko rośnie mocno gospodarka, ale i spada zadłużenie państwa bez okradania jego obywateli i to głównie tych najbogatszych, którzy to właśnie mieli konta emerytalne w OFE. Dodam jeszcze jedno a propos OFE, tak przekładali kasę z tych funduszy, że po drodze gdzieś wyparowało 50 mln zł czy nawet 18 mld zł (o takiej kwocie nie dawno słyszałem ale muszę to jeszcze zweryfikować w źródłach). Jestem ciekaw dlaczego nikt tego tematu nie porusza, nawet dla tych 50mln zł, tylko klepie bzdury produkowane w TVN czy GW jakoby to zmniejszyło się aktywność kobiet na rynku pracy, a nie bierze się pod uwagę iż w Polsce są jedne z najmniejszych płac z krajów naszego regionu i nie mówię tu o płacy średniej zawyżanej przez pensje managerskie. Po co kobieta ma iść do roboty za takie same pieniądze lub niewiele większe od tych co dostaje od państwa z 500+. Jak firmy i ich właściciele będą chcieli podzielić się większą częścią zarobionej gotówki to na pewno pójdą. I nie mówię tu o kasie jaka zarabiają dziennikarze w TVN czy Polsacie. Wystarczy 1/3 tych zarobków. Nawet lekarz z długoletnim stażem jak ma 3tys. zł na rękę w jednym miejscu pracy, to i tak ma nieźle. Niestety ci co dzisiaj zarzucają zbyt duże wydatki socjalne, liberałowie pokroju Balcerowicza, Lewandowskiego, Rostowskiego czy Komorowskiego, sami doprowadzili do takiego stanu, który to musi być pilnie rozwiązany i zapewne będzie kosztował setki miliardów zł zanim przyniesie spodziewane efekty demograficzne i gospodarcze. Poza tym to z naszej gospodarki korzystają głownie: Holendrzy, Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy czy firmy z Luksemburga. Tylko w zeszłym roku wytransferowali ponad 100 mld zł w postaci dywidend. Wiele firm takich jak Kaufland, Lidl czy Tesco albo nie płaci albo płaci mniej niż 0,3 % podatku CIT i to od samego początku istnienia na polskim rynku. Są firmy, które od początku wykazują straty. Czyli wynikało by, że to oni utrzymują polskiego obywatela- pracownika czy klienta ich firmy. Mówiąc kolokwialnie, dokładają do interesu. Skoro tak to co ich tu trzyma? Oczywiście kasa, na jaką okradają polskie państwo prowadząc kreatywną księgowość. Na stronie rządowej jest wykaz firm zagranicznych, które to nie płacą podatków w Polsce i warto by się pochylić nad tą listą i nie korzystać z usług tych firm na rzecz konkurencji, która płaci podatek CIT w wysokości 15%, a od przyszłego roku 9%. Polska mała lub średnia firma, a takich jest ponad 90% wszystkich polskich firm, płaci podatek 18%. I właśnie nie płacenie podatków przez zach. kapitał ulokowany w Polsce, który to wytwarza ponad 80% PKB, jest główną przyczyną, po wyłudzeniach VAT, niedoborów finansowych, które to właśnie później powodują problemy po stronie wydatków, czyli MON-u, czyli modernizacji armii, czyli także odbudowy tej 4 dywizji ogólno-wojskowej. A taki socjal jaki jest chociażby w RFN czy GB, to nam jeszcze do niego daleko. Gdyby było inaczej to do Polski by ciągnęli \"uchodźcy\" z Afryki pn. czy Azji . W Europie zach. prócz rozbudowanego socjalu nie ma obchodzenia prawa fiskalnego, bo to zbyt drogo kosztuje tego, który to robi. W Polsce ten problem jest i póki będzie, będą takie dyskusje jak obecna i zastanawianie się nad przyczynami braku funduszy na to czy tamto. Po prostu trzeba płacić podatki, które obecnie tylko w samym podatku VAT opiewają na kwotę około 40mld zł (około 2% PKB, PKB to trochę ponad 2 bln zł) plus co najmniej drugie tyle z podatku CIT co na dzień dzisiejszy dawało by dwa dodatkowe budżety MON-u za rok 2018 (80% z 2000 mld zł=1,6bln zł; każdy 1% zapłaconego podatku CIT z tej kwoty to ponad 16mld zł).

say69mat
piątek, 18 maja 2018, 09:31

Porównaj dwie zmienne, wysokość długu publicznego w Niemczech i w Polsce. Oraz potencjał gospodarki Niemiec i potencjał gospodarki w Polsce. Za punkt odniesienia przyjmując histerię Bumaru oraz historię Rehinmetall AG v/s KMW.

realista
środa, 16 maja 2018, 11:15

Ponieważ nie mamy kasy i ludzi na utrzymanie trzech dywizji postanowiliśmy stworzyć czwartą. Czy naprawdę coś to zmieni oprócz utworzenia nowych sztabów dowodzących punktami na mapie?

clash
środa, 16 maja 2018, 13:14

Takie pomysly tylko swiadcza o tym jak nasza genarlicja i politcy sa oderwani od rzeczywistosci

Dumi
środa, 16 maja 2018, 11:05

Pomysł super. Ale jak zwykle powstaje pytanie: czemu tak późno??? Po drugie: albo zwiększymy budżet na PMT naszej armii, albo to wszystko będzie mitem. Tu pan Morawiecki musiałby każdego roku do PMT dorzucić jakieś 3,5 mld zł dodatkow do PMT. W ciągu 7 lat daje to 24,5 mld zł dodatkowo co pozwala w znacznej części zbudować taką dywizję. Tylko jak patrzę na tą kwotę to zastanawiam się co jest ważniejsze: nowa dywizja czy np Narew, Homar, Kruk, Orka szybciej za te 24,5 mld zł??? Moim zdaniem najpierw obrona powietrzna, homar, śmigłowce, Orka z ewentualną jednoczesnie budową nowej jednostki wojskowej ( znacznie mniejszej niż dywizjon i znacznie tańszej), ale też silnie uzbrojoną z docelowym planem budowy dywizji. Tak czy owak bez większej kasy na PMT to może rozsadzić planowe wydatki PMT armii. Tu musi być nacisk opinii publicznej by bardziej dofinansować armie. Na dzień dzisiejszy ta dywizja to zwykła fantastyka. Pieniądz, pieniądz i jeszcze raz pieniądze.

Okręcik
środa, 16 maja 2018, 10:56

krótko; czy lepiej mieć 10 dywizji z nowoczesna bronią, z czołgami, bwp, śmigłowcami, bronią plot i ppanc, czy 15-20 uzbrojonych w przestarzały złom i głównie w karabiny? czy stawia się kolejną przybudówkę, gdy główny dom ma dziurawy dach, szwankuje mu CO i odpada tynk?

ktos
czwartek, 17 maja 2018, 10:26

Porownaj wyposazenie Rosji i Niemiec w IIWS... Niemcy bili Rosjan w kazdym polu jesli chodzi o wyposazenie zolnierza... a kto zwyciezyl i dlaczego?

były_trep
czwartek, 17 maja 2018, 16:05

zwyciężyła siła amerykańskiej gospodarki i dolara, bez land lease to armia czerwona by zahamowała ucieczkę na głębokiej Syberii

Okręcik
czwartek, 17 maja 2018, 13:08

Zwyciężyli kosztem hekatomby narodu, \"nie ma jeńców, są tylko zdrajcy ojczyzny\", zaporowe bataliony NKWD strzelające do własnych żołnierzy, ogromne dostawy sprzętu, amunicji, paliwa, a nawet żywności od aliantów, itd., długo by wyliczać. Stalin miał więcej ludzi niż Niemcy amunicji, a nas jest tylko ok. 40 mln. dzisiejsze konflikty pokazały, że same kałachy i tysiące bojowników, to za mało. Nasz WOT, to tacy iraccy rebelianci ginący setkami. I nie mam tu nic przeciwko ochotnikom, tylko nie chcę aby byli mięsem armatnim.

dropik
środa, 16 maja 2018, 09:42

Pod koniec 2WS Niemcy miały więcej dywizji niż kiedykolwiek tyle, że te dywizje ty był co najwyżej wielkości słabego pułku. Od mieszani herbata nie robi się słodsza. W kwestii modernizacji armii nie wychodzi to poczarujmy suwerena zwiększeniem jej wielkości

cdee
środa, 16 maja 2018, 09:21

bedzie jak zwykle. Utworza nowa dywizje, zostanie wybrane dowodztwo, sprzet i ludzi przesuna z innych. Bezinwestycyjnie

Gts
środa, 16 maja 2018, 16:38

Podoba mi sie glowne zalozenie ktore znajdzie sie w tytule takiego aktu erekcyjnego - \"Bezinwestycjnie\".

dropik
środa, 16 maja 2018, 09:19

nowa dywizja to to 70mld zł. Opierając się cześciowo na zapasach można tę kwotę zmniejszyć do 40 mld. Takich pieniędzy nie ma więc będzie co najwyżej tworzenie sztabów czyli nowych zbędnych etacików.

Lord Godar
środa, 16 maja 2018, 15:28

No niestety ale to będzie na początku papierowa fikcja , bo budowa czegoś praktycznie od zera to czas i pieniądze . Jak dla mnie to 10-12 lat jeśli chcemy aby kierować do niej od razu nowy sprzęt . Chyba , że stanie się to kosztem po części jednostek na zachodzie kraju , ale czy to dobre rozwiązanie ? Mamy część sprzętu zmagazynowanego i można go wykorzystać i nawet trzeba.

Gort
środa, 16 maja 2018, 09:12

Czyli wraca kwestia zakupu przynajmniej jednego batalionu leopardów a7. Trudno trzeba zamówić w KMW i po woli spłacać. Jeśli nam nie pójdzie dostawca na rękę to stracą na zawsze klienta bo wejdziemy w nowy model.

Lord Godar
środa, 16 maja 2018, 15:31

Ciężko z tym zakupem , już się nasi o tym przekonali , dlatego raczej większe szanse ma modernizacja PT-91 czy nawet leciwych T-72 , aby przetrwać do czołgu następnej generacji. Nie będzie pieniędzy na nowe czołgi przez najbliższe ładnych kilka lat ...

Patcolo
środa, 16 maja 2018, 08:22

Po raz kolejny to pokazuje że zlikwidować coś jest bardzo łatwo. Natomiast odtworzyć bardzo ale to bardzo ciężko

tr
czwartek, 17 maja 2018, 02:30

A ci niewdzięczni rosjanie odtwarzają całą armię pancerną w bramie smoleńskiej.

Gts
środa, 16 maja 2018, 16:42

O tym pisze w kwestii smiglowcow czy okretow podwodnych. Jasne ze utrzymywanie czegos to wysokie koszty, ale czesto odbudowa zdolnosci jest niemozliwa. Przekonuja sie o tym amerykanie szukajac jakis mozliwosci po anulowaniu produkcji Raptora, po wycofaniu Tomcatow. To jest produkcja, ale wszystko tak wyglada. Obiekty niszczeja, ludzie odchodza, sprzet rdzewieje a software sie starzeje. Potem nie mozna znalezc nikogo, kto w ogole wiedzialby co zrobic zeby \"wlaczyc swiatlo\". Zbiera sie kupa ludzi i okazuje sie ze samo gdybanie co z takim fantem zrobic trwa kilka lat.

ds
środa, 16 maja 2018, 01:42

Żeby wyrzucić z Polski dywizję USA potrzeba będzie conajmniej ze 3 takie dywizje.

rocky
środa, 16 maja 2018, 01:04

w tej cenie kupujemy również możliwości i \"potencjał\" serwisowy...

Dwie Kresowe
środa, 16 maja 2018, 00:16

1Dyw.: Wesoła - Legionowo - Mińsk - Siedlce 2Dyw.: Zamość - Chełm - Kraśnik - Łuków Czyli dwie.

bender
środa, 16 maja 2018, 12:10

Jak to było w artykule? Koszt samego wyposażenia jednej dywizji to 20 mld PLN wg. naszych, lub 50 mld PLN wg. amerykanskich szacunków. Dwie dywizje? Nierealne.

realista
środa, 16 maja 2018, 11:16

Do tego Łuków - 3 Korpus Pancerny (przynajmniej dwie dywizje pancerne), a w Radomiu 3 dywizjon lotniskowców.

Troll i to wredny
środa, 16 maja 2018, 00:01

Nowa dywizja pancerna mająca zapełnić powstałą lukę na kierunku białoruskim....Brzmi fajnie, tyle tylko że... Obwód Kaliningradzki to 210 km granicy lądowej z Rosją i 770 km linii brzegowej M.Bałtyckiego. Przesmyk Suwalski (granica z Litwą) to 104 km i owa luka (granica z Białorusią) 418 km. Do tego dochodzi manewr obejścia przez terytorium rozbitej Ukrainy (535 km) i ...paraliż własnych tyłów, oraz niedrożność szlaków komunikacyjnych. Teraz realnie o uzbrojeniu - jakie czołgi ,ile i gdzie ?! Jakie transportery, ile i gdzie ? Jakie rezerwy ? Jakie możliwości dotarcia w wyznaczone rejony ? Ile % sił i środków podejdzie pod granicę, w jakim czasie i jaki odcinek (jak długo) mają utrzymać ? Pomyślmy o tym co nieprzyjaciel zniszczy (nawet w sytuacji konfliktu o umiarkowanej intensywności) ? Nie jestem pancerniakiem, ale ile razy szturmowce z lotnisk na Białorusi zrzucą bomby, zanim ta dywizja zmobilizuje 80% personelu (w jakieś trzy dni) ??? Ile razy dojdzie do ataku, zanim chłopcy przejadą te 200-500 km ? Na koniec dywizja pancerna w obronie zajmuje pas o szerokości 20 góra 30 km (o ile ma wsparcie silnej artylerii i jeszcze silniejszego lotnictwa uderzeniowego - śmigłowce szturmowe). Ile będą w stanie obronić złomem bez nowoczesnej amunicji ? Nawet gdyby dostali Abramsy, to przy takiej dysproporcji sił raczej nie powalczą za długo... Nie wiem dlaczego to ma być dywizja pancerna, a nie jakiś silny związek aeromobilny wsparty szturmowymi śmigłowcami., lub do pozostałych związków dodać autonomiczne komponenty lotnicze (śmigłowce wsparcia jeśli nie stać nas na szturmowe). Z promienia operacyjnego 50 km zrobi się 500 km. Rzucam tak na ślepo, luźny pomysł (nie twierdzę że genialny).

obserwator
środa, 16 maja 2018, 12:48

Podzielam zdanie, że pomyłką jest mówienie o dywizji pancernej. II WS to w wykonaniu Rosjan walka czołgów przeciwko czołgom, Niemcy stosowali tańsze i skuteczniejsze opancerzone działa ppanc (np. Hetzer). Nowa jednostka to przede wszystkim uzbrojenie ppanc i plot do samoobrony na lekkich nośnikach. Zadania rozpoznanie, wskazywanie celów, tworzenie rubieży ppanc i minowania. Tutaj potzebne jest wsparcie lotnicze (załogowe i bezzałogowe). Garnizony to do rozwinięcia to: Siedlce, Mińsk Mazowiecki, Zamość, Chełm, Lublin

realista
środa, 16 maja 2018, 11:17

Tylko co ma wspólnego z kierunkiem białoruskim Chełm czy Zamość?

say69mat
środa, 16 maja 2018, 10:19

Aeromobilność??? Kwestia aeromobilności sił zbrojnych, jako elementu strategii defensywnej sił zbrojnych. Wymaga - nade wszystko - od polityków kształtujących relacje w obszarze polityki obronnej realizmu oraz elastyczności w myśleniu, a nie charakterystycznego dla peeerelu doktrynerstwa. Wczoraj wpadła mi w ręce informacja opublikowana na portalu - defenseindustrydaily - że siły zbrojne Afganistanu do 2020 roku będą dysponować flotą transportu taktycznego liczącą 159 śmigieł BH, oraz - bodaj - 54 MD530F, niezależnie od floty 80 Mi17. Tak więc o jakiej aeromobilności naszych sił zbrojnych myślimy, skoro jej zręby determinuje strategia wydłużania resursów - bądź co bądź - archaicznego parku śmigłowców.

Lord Godar
środa, 16 maja 2018, 15:41

No chyba miał na myśli kilka pułków szybowników i korpus motolotniarzy ... Tak jak piszesz ... nie stać nas będzie na stworzenie takiego \"zaplecza aeromobilnego\" . Dla sił Afganistanu przerzut drogą lotniczą to podstawa skutecznego ich funkcjonowania w ich warunkach geograficznych , gdzie szybkość manewru to podstawa , a teren transportowi lądowemu nie sprzyja. U nas z kolei transport lotniczy jest narażony na opl przeciwnika i generalnie w dużym wymiarze może być bezproblemowo stosowany na zapleczu , a to po prosu nieekonomiczne. A parasola własnej opl to my jeszcze nie mamy .

Luzny obserwator
środa, 16 maja 2018, 14:02

Mysle ze sa roznice w doktrynie obronnej Afganu i PL. Zauwaz ze tam stale trwa stabilizacja, wiec smiglowce jako szybki srodek transportu w walce z partyzantka sa niezbedne. Poza tym tam wciaz stacjonuja Jankesi. I teren inny niz w PL i zagrozenia inne. My chyba potrzebujemy w pierwszej kolejonsci czegos innego, jak tarcza powietrzna i antybalistyczna, srodki niszczenia broni pancernej i aily pancerne wlasnie. Nowe smiglowce transportowe tez wazne, ale wydanie na nie tak grubej kasy jak proponawolo PO, gdzie jest tyle dziur w naszym systemie obronnym, wygladalo na sabotaz, poprzez dzialania pozorowane...

Annamartyna
środa, 16 maja 2018, 22:42

Za to teraz zapłacimy za kilka Heli fortunę.Mamy2018 rok i okazuje się że będziemy remontować stare złomy brawo my!

ZZZ
środa, 16 maja 2018, 17:42

Zacznijmy od tego, że jedyne czołgi, jakie ma Afganistan to T-55 i T-62, a z artylerii samobieżnej mają wyłącznie garstkę Gradów.

ktos
środa, 16 maja 2018, 10:16

Podstawowym bledem ktory widac w twojej wypowiedzi jak i wielu innych forumowiczow to zalozenie ze w chwili wybuchu wojny wojsko jest w koszarach. Dywizje sa mobilizowane przed wybuchem konfliktu i rozstawiane w ustalonych obszarach ktorych maja bronic. Nikt nie wypowiada wojny z dnia na dzien. Nie mowiac o tym ze w dzisiejszych czasach nie mozliwe jest zgromadzneie armii szykujacej sie do ataku skrycie i zaatakowanie z zaszkoczenia.

marian
środa, 16 maja 2018, 19:54

A to nie jest teraz tak, że w chwili wybuchu wojny wojsko jest w domach, a w koszarach siedzi oficer/podoficer dyżurny i myśli jak tu ich z tych domów przywołać, bo żaden telefonu nie odbiera. Jakbym miał atakować tak bliskiego i nieprzygotowanego sąsiada jakim jest nasz kraj to robiłbym jak najwięcej, żeby uzyskać efekt zaskoczenia. A pamiętajmy, że żeby nasza armia wyjechała z koszar, trzeba najpierw przeprowadzić mobilizację. W którym roku taki manewr był ostatnio ćwiczony?

db+
środa, 16 maja 2018, 13:08

I dlatego właśnie przeniesiono Leopardy z Żagania do Wesołej :)

ktos
czwartek, 17 maja 2018, 10:32

Dokladnie dlatego. Dlatego ze prosciej jest przetransportowac czolgi 100km zamiast 500. A w chwili \"W\" i tak nie bedzie ich w koszarach. Natomiast czas zajecia pozycji w rejonie konfliktu bedzie liczony w godzinach a nie dniach. Dzieki temu gdy bedzie trzeba czolgi beda walczyc z wrogiem a nie podrozowac w rejon konfliktu.

clash
środa, 16 maja 2018, 13:07

A czy ktos Ukraine przed zajeciem Krymu wypowiedzial wojne? Wojna moze potrwac kilkadziesiat godzin....

były_trep
czwartek, 17 maja 2018, 16:10

Jakbyś zauważył to wojsko okupacyjne na Krymie... już stacjonowało wcześniej w rosyjskiej bazie w Sewastopolu, jakoś pancerne zagony z terytorium Rosji na Krym nie przyjechały, więc porównanie kompletnie nietrafne.

Clash
czwartek, 17 maja 2018, 21:51

No przeciez o tym mowie

say69mat
środa, 16 maja 2018, 12:35

Stąd - potencjalny - scenariusz konfliktu może przewidywać zaskakujący ostrzał pociskami balistycznymi i manewrującymi uzbrojonymi w taktyczne głowice nuklearne. Następnie desant sił specjalnych i kawalerii powietrznej dezorganizującej obronę. Pozwalając tym samym, zyskać czas na przemarsz jednostek pancernych i zmechanizowanych, z rejonów mobilizacyjnych, na tereny objęte konfliktem zbrojnym. Kolejna kwestia, w jaki to sposób alarmujące doniesienia o koncentracji sił niemieckich w czerwcu 1941 wpłynęły na plany obronne RKKA???

Antex
czwartek, 17 maja 2018, 05:19

RKKA nie miała planów obronnych tylko ofensywne. ale spóźnili się o kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin (Wehrmacht ich \"troszczeczke\" uprzedził ..).

nikt ważny
środa, 16 maja 2018, 12:29

Jest XXI wiek. Teraz się nie wypowiada wojen tylko robi globalnie medialny zamęt o wspieraniu terroryzmu albo braku \"praworządności\" tudzież są jeszcze freudowskie kalki o antysemityźmie cz nawet odgrzanym faszyźmie. A później odpala się kilkadziesiąt rakiet.

Anatol
środa, 16 maja 2018, 08:38

Faktycznie luźny pomysł i to rzucony na ślepo.

gosc222
wtorek, 15 maja 2018, 23:42

czyli reaktywacje 1WDZ

JSM
wtorek, 15 maja 2018, 23:11

Ciągłe gadanie o czołgach a z czołgów dostępne są tylko: T-72M1, T-84 Opłot, K9. Pozostałe (Leo, Abrams, Merkawa, Leclerc, Challenger 2 nie wchodzą w grę. Pod uwagę trzeba brać to może się przeciwstawić ruskim T72M3 i może być w znaczącej części wyprodukowane w Polsce. K9 jest za drogi. Zostaje modernizacja T72 do PT-17 lub licencja na T-84 z KBM-2. T72M2 to pudrowanie trupa. Osobiście stawiam na T-84.

Extern
środa, 16 maja 2018, 15:41

Jest jeszcze Japoński Type-10, właściwie idealna dla nas obecnie maszyna aby zastąpić na mazurach i wschodzie nasze Tetki.

ito
środa, 16 maja 2018, 13:19

Wyjątkowo zły pomysł- wprowadzanie nowego i nieznanego w armii czołgu, który nie stanowi nowej jakości to prosta recepta na kłopoty organizacyjno- logistyczne. Już rozsądniejsze jest modernizowanie T72. Albo wprowadzenie używanych leo (wprowadzanie abramsa- problem jak wyżej). Albo czołgu nowej generacji- co prawdopodobnie okaże się zabójcze finansowo. Można jeszcze wrócić do koncepcji, którą z powodzeniem realizowały zarówno RKKA jak i Wermacht: dedykowanym sprzętem do walki z czołgami NIE są własne czołgi. Ale to wymagałoby rozbudowy środków przeciwpancernych piechoty, artylerii i lotnictwa wsparcia. I mogłoby dać jednostce wyposażonej za rozsądne pieniądze realną możliwość załamania ataku przeciwnika poprowadzonego w stylu zagonu pancernego.

Clash
czwartek, 17 maja 2018, 12:35

Teciaki to nie czolgi tylko sztuki,modernizacja nic w tych gratach nie zmieni 200-300 Leonow, Abramsow znaczaco poprawi nasza pozycje przy zalozeniu wsparcia lotniczego NATO na nic wiecej bym nie liczyl. Mozna z teciakow sformowac kompanie dla pomyslodawcow modernizacji tego zlomu ich rodzin I dzieci. Wysylanie kogokolwiek do walki w tym muzeum to morderstwo.

realista
środa, 16 maja 2018, 11:20

A ja bym postawił na rakiety przeciwpancerne i mobilność. Nie mamy szans wystawić równorzędnego przeciwnika dla ewentualnych zagonów pancernych ze wschodu i wielka obronna bitwa na wschód od Wisły to iluzja. Możemy tylko opóźniać, więc przygotujmy się do tego dobrze.

Lord Godar
środa, 16 maja 2018, 15:48

Artyleria z odpowiednia amunicją , wysoko rozwinięty system minowania , zestawy ppk , pododdziały wyposażone w drony , w tym w typu kamikadze , dobrze zorganizowany system rozpoznania , obserwacji i wskazywania celów.

clash
środa, 16 maja 2018, 03:17

A ile K9 jest na zbyciu? Dlaczego Abramsy nie wchodza wgre. ? Osobiscie mysle ze pomyslodawcy wysylania kogokolwiek w rosyjskim zlomie na smierc powinni by wcielani do jednostek posiadajacy ten zlom I wrazie W posmakowac swoich pomyslow. Sam mowisz ze pod uwage trzeba brac co moze prezeciwstawic sie ruskim - Abrams tutaj znakomicie pasuje( trzeba zabulic ale to zabojca teciakow)

Extern
środa, 16 maja 2018, 15:39

Nikt nam tych Abramsów nie sprzeda, nie wiem skąd to powszechne przeświadczenie że są na wyciągnięcie ręki. USA nie są skłonne aż tak zachwiać równowagą w tym regionie. Nasi politycy to dobrze wiedzą i wolą Amerykanów nawet o to nie pytać bo nie chcą się ośmieszać publicznie gdy Amerykanie odmówią.

clash
środa, 16 maja 2018, 20:02

Teza o zachwianiu rownowagi pochodzi z przed 2014 . Jesli sprzedaja patrioty to dlaczego nie Abramsy .Grecja, Australia,Irak. Za darmo w obecnej sytuacji juz nic nie dostaniemy. Najlepiej to wystarac sie o Leony ale nasze polityczne krynice madrosci ten kierunek zamknely na dobre

marian
piątek, 18 maja 2018, 10:07

Bo patrioty mogą w każdej chwili zdalnie wyłączyć. Widocznie Abramsy nie mają takiej funkcji lub zbyt łatwo jest ją obejść.

kronan
wtorek, 15 maja 2018, 22:00

Będą tworzyć nową dywizję przez ileś tam lat(sic!)?Już prędzej będą o tym pusto gadać i obiecywać.Nie ma kasy na dozbrojenie tych 3 dyw co mamy a tu proszę.Kolejne bajki dla naiwnych o nowej dyw i wirtualnych miliardach na nie.A nie było by taniej te 3 dywizje rozwinąć w dyw bojowe?Chyba łatwiej dodać 1 brygadę i kilka batalionów do istniejącej zorganizowanej dyw niż tworzyć nową?

kapral
środa, 16 maja 2018, 11:22

Dokładnie, mamy obecnie trzy rozwodnione dywizje z brygadami, które nie maja często siły nawet jednego dobrego batalionu, totalnie rozgrzebany program wojsk weekendowych, pootwierane projekty modernizacji uzbrojenia więc po co bajać o nowej dywizji, dla której nie ma ani pieniędzy, ani ludzi, ani broni?

Zbulwersowany podatnik
wtorek, 15 maja 2018, 21:46

Nas w obecnej chwili nie stać na zmodernizowanie Leopardów do wersji 2A7V, a nawet T72 będzie prawdopodobnie modernizowane po najmniejszej linii oporu a oni mówią o kolejnej dywizji... stan ukomplementowania obecnych struktur woła o pomstę do nieba zarówno kadrowo jak i sprzętowo. Ale jak ktoś kiedyś słusznie tu napisał... raz na jakiś czas pada gruby temat i tak to się kręci.

22
wtorek, 15 maja 2018, 21:44

Szykują się nowe stanowiska w sztabach. Bo jest oczywistym, że sztaby tej papierowej dywizji od samego początku będą mieć pełną obsadę w odróżnieniu od jednostek bojowych, których wartość bojowa będzie znikoma. ALE PAPIER WSZYSTKO PRZYJMIE. :)

cooky
wtorek, 15 maja 2018, 21:23

kolejne bajki i koncert życzeń.... sformujmy dywizję PRZECIW-pancerną: rozkonserwować T-ciaki i zakitrać je w krzakach, jakby co to w cos tam trafią jak sie nawinie pod lufe a koszt nie bedzie wielki

asd
wtorek, 15 maja 2018, 20:32

Trump służy bogom wojny w przeciwieństwie do Obamy, za którym stał kapitał finansowy i Wall Street. Od początku inauguracji \"Trampka\" wydatki na zbrojenia na całym świecie poszły ostro do góry.

asd
wtorek, 15 maja 2018, 20:29

\"potencjał Rosji i realne zagrożenie z jej strony znacznie się zwiększyły\" Doprawdy ? Widać to szczególnie po leciwym, sowieckim sprzęcie, nie ?

racjus
wtorek, 15 maja 2018, 20:12

Wygląda na pomysł stworzenia nowych miłych posadek w sztabie porównywalny z ostatnim pułkiem reprezentacyjnym. Kolejnych jednostek na papierze. Mamy na stanie WP jednostki głęboko skadrowane z etatami na poziomie kilkunastu procent (za wyjątkiem oczywiście sztabu, tam obsada pełna) i sprzętem na poziomie T-72, BWP-1, ostatnio był także artykuł dotyczący wyposażenia pułku z Białegostoku (stare ciężarówki, wyposażenie indywidualne z lat 70-tych). Więc teraz moje pytanie do autora tekstu i Dr. Jagnieży jak sobie wyobrażają sformowanie nowej dywizji. Zostawiamy te skadrowane jednostki ze starym sprzętem i budujemy nową jednostkę? Przecież to nie ma sensu.

mw
środa, 16 maja 2018, 12:18

ale ile przy tym latania z pustą taczką....

Marek1
wtorek, 15 maja 2018, 19:41

Kupie sobie najnowszego Mercedesa ... powiedział gołodupiec łażący w podartych gaciach i dziurawych butach. Ale najbardziej chyba śmieszy wypowiedź \"speców\" z CO MON ... \"prowadzimy NIEUSTAJĄCE analizy, prace koncepcyjne i NIE wykluczamy żadnej lokalizacji\". Panowie płk z CO MON, każdy, nawet b. średnio zdolny student historii nowożytnej Europy Wsch-Centr. WIE, że chodzi o zabezpieczenie polskiego odcinka tzw. Bramy Smoleńskiej, wiec potencjalna lokalizacja \"nowej\" Dywizji jest ograniczona dosłownie do 3-4 pkt. na mapie. Tak więc wasze \"nieustające analizy i pr. koncepcyjne\" możecie sobie panowie w ... buty wsadzić. No ale jakże pięknie to brzmi dla elektoratu płacącego miliony z naszych podatków za pierdzenie w stołki i pozorowanie jakichkolwiek działań. Miłośnikom i wyznawcom \"super zmiany\" w MON polecam uważna lekturę poniższego artykułu : http://www.space24.pl/jak-na-pol-roku-oslepiono-wojsko-polskie-opinia . Ps. Tak, wiem, ze poprzednicy też byli BEZNADZIEJNI i NIC sie od prawie 3 lat NIE zmieniło.

dropik
środa, 16 maja 2018, 09:25

ależ zmieniło się na gorsze , a pieniądze są wydawane na głupoty. to już lepiej żeby wracały do budzetu bo przynajmniej mniejszy deficyt może być wiec mniej na odsetki idzie. Za te głupoty (już kupione i kupione przez najbliższe lata) to spokojnie można by te 50 caracali kupić.

OptymistaPl
wtorek, 15 maja 2018, 19:34

Pewnie że pięknie by było stworzyć całkowicie nową dywizję, lecz bądźmy realistami dobrze będzie jeśli odtworzą 1Dywizję Warszawską, w skład której wejdzie Brygada Pancerna z Warszawy (z batalionem zmechanizowanym w Siedlcach), brygada Podhalańczyków i odtworzona brygada Lubelska z batalionami zmechanizowanymi/zmotoryzowanymi w Zamościu i Chełmie. Czyli do nowej/starej dywizji potrzeba 2 bataliony zmechanizowane/zmotoryzowane + nowy pułk artylerii i nowy pułk przeciwlotniczy... JEŚLI TO SIĘ UDA TO BĘDZIE SUKCES i REALNE ( bo osiągalne a nie wyimaginowane i pozostające na papierze) wzmocnienie wschodniej granicy.

wach
wtorek, 15 maja 2018, 23:55

Zgadzam się ale nie powinno chodzić tylko o ochronę wschodniej granicy i stolicy Polski jako takiej ale ochronę dóbr wschodniej (niedocenionej) części naszego kraju. Głównym bogactwem jest tu ... węgiel kamienny, którego zasoby ciągną się od Parczewa po Tomaszów. Jest go o wiele więcej niż na Górnym Śląsku. Poza tym mamy tu strategiczne zaplecze produkcyjne naszego przemysłu zbrojeniowego Świdnik, Mielec, Tarnów, Stalowa Wola, Rzeszów ... To trzeba właśnie bronić siłami wojsk operacyjnych i OT.

Janko
środa, 16 maja 2018, 17:15

zgadzam się to chyba jedyna realna opcja i to przy założeniu że się rządzący naprawdę się postarają :(

dropik
środa, 16 maja 2018, 09:37

te fabryki są nie do obrony ponieważ już przy minimalnym wtargnięciu przeciwnika na nasz teren można je zaorać przy pomocy dość taniej i masowej artylerii rakietowej. Swidnik 70 km, Stalowa 120, Mielec 130 , Pionki 150, Mesko 200km Żadna Wisła ani narew ich nie obroni. no i najważniejsze. jesli wybuchnie wojna te zakłady i tak nic nie wyprodukują bo nie zdążą. To nie zdążą . Do dyspozycji mamy tylko to co w jednostkach i magazynach (i u sojuszników) prowadzenie bitwy granicznej to prosta droga do utraty całego kraju.

Extern
środa, 16 maja 2018, 15:56

Jedyną formułę wojny jaką my możemy samodzielnie z Rosją stoczyć aby może nie przegrać to jest właśnie jedynie krwawa wojna graniczna która nie przekształci się w wymianę ciosów na pełną skalę. Coś jak to co ostatnio zrobiła Ukraina. No chyba że chcesz z Rosją strzelać się na rakiety no to powodzenia.

dropik
czwartek, 17 maja 2018, 12:18

wojna bedzie na takich warunkach na jakich będzie chciała Rosja, a nie my i tak jest na Ukrainie więc twoje fantazje zachowaj dla siebie

Lord Godar
środa, 16 maja 2018, 15:51

No i taka jest prawda ...

clash
środa, 16 maja 2018, 13:10

Carla awantura potrwac moze kilkadziesiat godzin moze kilka dni.

Marek1
wtorek, 15 maja 2018, 19:06

Oto jak będzie wyglądać ta dywizja - wsparcie : artyleria 155/122/120 mm praktycznie ślepa, bez nowoczesnych środków naprowadzania/rozpoznania celów i szerokopasmowej łączności on-line(czas rzeczywisty). Amunicja precyzyjna i dalekozasięgowa dla art. lufowej(155/122/120mm) i rakietowej (122mm)- BRAK. Śmigłowce uderzeniowe wsparcia - BRAK. Środki walki radioelektronicznej - BRAK. Obrona powietrzna p.rakietowa - BRAK, obrona plot BARDZO słaba - syst. rakiet VSHORAD(Grom/Piorun-pułap i zas. 3,5/4,5 km) oraz zupełnie anachroniczne armaty 23mm BEZ ammo ABM o pułapie/zasięgu - 1,8-2,5 km. Nowoczesna amunicja czołgowa - BRAK, amunicja ABM- BRAK, Nowoczesne BWP - BRAK, obrona ppanc - archaiczna i słaba(RPG-7) i nieliczne, przenośne wyrzutnie Spike-LR.

dropik
środa, 16 maja 2018, 09:39

ta dywizja ma być na defilady. do pochwalenia się w TV i wygenerować strumień pieniędzy dla miejscowych zaprzyjaźnionych firm i na obszarze głosującym na partią rządzącą

kubuskow
wtorek, 15 maja 2018, 18:56

Super! Najlepiej zapisać na papierze, że mamy dodatkową dywizję i wszyscy mogą iść spać spokojnie! Poco nowoczesne wyposażenie żołnierzy, poco ich dobre wyszkolenie na odpowiednich poligonach, lepiej dać pracę na Podkarpaciu i wschodzie kraju to zapewni głosy w wyborach, a statystyki obronności też od tego urosną. Szkoda, że realnie to nie ma znaczenia, bo i tak nie będzie komu obsłużyć tego sprzętu.

adams
wtorek, 15 maja 2018, 18:26

To będzie nowa dywizja czy zbieranina z różnych jednostek wojskowych??? bo jak nowa to skąd wezmą do niej np.czołgi??? Z magazynów powyciągają wraki t-72 i to będzie wzmocnienie?? To są jakieś jaja,brakuje nowoczesnego sprzętu a oni tworzą nową dywizję.....Oczywiście można ją stworzyć tylko wpierw trzeba zakupić nowoczesne uzbrojenie

nikt ważny
wtorek, 15 maja 2018, 17:29

Ktoś niżej już wspomniał o braku środków finansowych. Ja rozszerzę pojęcie do braku zasobów - tu głównie ludzkich.

tr
czwartek, 17 maja 2018, 04:05

Wschód to nie lasy Żagania aby były pieniądze na etaty to ludzie się znajdą, jak pokazała rekrutacja do WOT 10k w rok w de facto 3 województwach.

JSM
wtorek, 15 maja 2018, 17:16

\"nie ma tutaj czasu na zbędne dyskusje. Pora przejść do działań\" I tak trzymać.

ruda
środa, 16 maja 2018, 12:13

róbmy szybciej bo się zaraz zacznie.... zaraz zaraz .... kto za to wszystko zapłaci? - no i się zaczęło...

clash
czwartek, 17 maja 2018, 13:02

Tak naprawde wojna to juz trwa..

tr
czwartek, 17 maja 2018, 04:07

Cytując klasyka \"ruscy wprawieni to szybko skończą\"

serbski
wtorek, 15 maja 2018, 17:15

Pewnie skończy sie na papierowych żołnierzach,bo politycy potrzebują głosów nie żołnierzy.

ccc
wtorek, 15 maja 2018, 16:55

Wyślijcie te wszystkie dane i analizy od razu do CCCP aby wiedzieli co robić !

Lord
wtorek, 15 maja 2018, 16:35

Nową dywizje moglibyśmy wyposażyć w Abramsy i Bradleye, amerykanie mają nadwyżki sprzętu, a nam go brakuje i tak na wschodzie będziemy z nimi walczyć przeciw Rosji, bo Niemcy nie przyjdą zaraz z pomocą. Więc wygląda na to, że na wschodzie powinniśmy mieć wyposażenie amerykańskie, a na zachodzie niemieckie.

clash
wtorek, 15 maja 2018, 21:24

zaraz brdzie glos specjalistow od moderki teciakow …….bo to nasze , nszymie recoma zbudowane , patrotytyzm i lojczyzna . Ech ………..

hobymilitia
wtorek, 15 maja 2018, 19:20

Napisz coś więcej, bo w MON i BBN nie ogarniają.

Takeha
wtorek, 15 maja 2018, 19:01

Nie, nie moglibysmy. Nie stać nas. Koszty utrzymania Abramsów by nas dobiły, nie mówiąc o kwestiach napraw (większość w USA). Bradleye prędzej, ale mamy dodatkowy chaos logistyczny: amunicja i rakiety nie używane przez WP, więc wszystko trzeba kupić.

ryszard56
wtorek, 15 maja 2018, 23:43

A Merkawa??

Takeha
środa, 16 maja 2018, 19:22

Abstrahując od jej przydatnosci w naszym klimacie, czy tez problemów z obsługą. W gre wchodziłaby tylko IV i to najnowszej wersji, pozostałe okazały sie wrazliwe na ppk. Ostatnia wersja jest naprawdę interesująca, ale też kosztami przebija i M1A2 i Leoparda. Stać nas?

clash
środa, 16 maja 2018, 03:18

A type - 10

igo
środa, 16 maja 2018, 21:54

Nie stać nas

Takeha
środa, 16 maja 2018, 19:19

Koszt 1 sztuki to 2-3 M1 lub Leopardy. Fajny czołg, ale za takie pieniądze?

Clash
czwartek, 17 maja 2018, 12:25

A wiec M1

marian
wtorek, 15 maja 2018, 18:02

\" i tak na wschodzie będziemy z nimi walczyć przeciw Rosji\" - Wolałbym jednak, aby Pan użył bardziej \"przypuszczającej\" formy wypowiedzi ;)

say69mat
wtorek, 15 maja 2018, 16:55

We wrześniu 39\' jednym z podstawowych problemów naszych wojsk pancernych była logistyka. Bywało, że jednostki z 7TP, dostawały części zamienne do dwuwieżowych Vickersów E, i odwrotnie. Stąd jednostki w trakcie zmagań ratowały się poprzez kanibalizację części ze zniszczonych lub uszkodzonych pojazdów. A Ty, Przyjacielu, postulujesz, aby na wyposażenie naszych sił zbrojnych ad 2018\' wprowadzić - trzeci - kompletnie odmienny od pozostałych model czołgu???

Tomek
środa, 16 maja 2018, 10:20

A ja, Przyjacielu, podzielam zdanie Lorda. Tyle, że Abramsy wprowadziłbym zamiast T72/PT91 a nie obok. Czyli nadal byłyby dwa typy sprzętu ale o dużo większych możliwościach. Jeśli Amerykanie nie chcą wejść do nas z dywizją pancerną to niech dadzą sprzęt do niej a my ludzi. Na to chyba nas stać? Natomiast kanibalizacja sprzętu jest raczej naturalną metodą pozyskiwania części nie tylko na wojnie i nie tylko w bieda-armiach.

Takeha
środa, 16 maja 2018, 19:32

Nie stac nas. Koszt utrzymania PT-91 150 tys zł rocznie, Leoparda 2 650 tys. zł rocznie, Abramsa około 1.2 mln zł rocznie (choc spotkałem się z szacunkami nawet 1.8 mln)

Tomek
czwartek, 17 maja 2018, 09:56

Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś: Abramsa 1.2 mln zł a Leoparda 2650 tys. zł czyli inaczej 2.65 mln - a więc ponad 2 razy drożej. Poza tym wszystko zależy na jakich zasadach byśmy ten sprzęt otrzymali: na własność, dzierżawę, leasing. Wtedy można podjąć różne działania obniżające koszty (wymiana powerpacka, unifikacja armaty itp). Zanim nowy czołg będzie dostępny i zanim (o ile w ogóle nas będzie na niego stać) go kupimy i otrzymamy w wystarczających ilościach mamy czas na działania. Zaletą tego rozwiązania jest to, że ten sprzęt jest na już.

clash
czwartek, 17 maja 2018, 13:08

I nie ma potrzeby wymiany w stosunku 1 do 1 . 500 Abramsow uczyniloby by nas w tej czesci Europy mocarstwem. Wszystkie teciaki do pieca martenowskiego w zamian 300 Leonow albo Abramsow i temat jest ogarniety na jakies 20 lat.

Takeha
czwartek, 17 maja 2018, 12:55

Masz rację, dziwnie to wygląda. Mój bład w edycji. Napisze tak \"Leopard II 650 tys zł\". Forma zakupu nie ma nic do ewentualnych modernizacji. Amerykanie z zasady nie pozwalają na grzebanie w produkowanym u siebie sprzecie bez udziału amerykańskiego przemysłu. W wypadku M1 przemysł nie jest zainteresowany wymianą silnika. US Army od prawie dwóch dekad apeluje o diesla do Abramsa albo o lepszą turbinę. Oba rozwiązania są gotowe, ale nikt nie jest zainteresowany ich wprowadzeniem. Remont jednej turbiny to 500 tys USD i musisz to robic obecnie co ok. 1-1,5 tys godzin (jeśli używasz w nich diesla a nie paliwa lotniczego nawet co 500 godzin), wiec jest to całkiem niezły interes. Na razie najmocniej na zmiane powerpacka naciska Australia, i mozna im kibicować. Na razie amerykański przemysł stwierdził że \"jest to opcja warta rozważenia\". A z drugiej strony kto miałby taką moderke opracować? Nasz przemysł? Wolne żarty.

Tomek
czwartek, 17 maja 2018, 21:09

Zapewne masz rację, tylko co nam pozostaje? Na 2A4 czy 2A5 nie ma co liczyć. Jeśli dziś nie stać nas na 2A7 to będzie nas stać na nowy czołg? Patrząc na tempo modernizacji gdy już ten pojazd będzie dostępny to raczej nie będzie jedynym zakupem niezbędnym dla WP.

clash
środa, 16 maja 2018, 03:12

jaki trzeci teciakow nie ma co liczyc beda przydatne jak FT17 w 39 do barykadowania bram wjazdowych do baz . Mamy Leony -ktorych juz nie ma sa Abramsy ( trzeba za nie zabulic ale da nam to naprawde nastepne 20 lat spokoju ) . I nie trzeba ich wymieniuac 1:1 200 albo 300 I sparawa zalatwiona. A teciaki I inne ruskie wynalazki to tkzw sztuka na stanie a nie sprzet. Wysylanie kogokolwiek w tym syfie do walki to morderstwo

ryszard56
wtorek, 15 maja 2018, 16:28

zaczął bym od wyposażenia drużyny tak jak przystało na 21 wiek i wyposażenie plutonu ,kompani i tak dalej ,zakup dla tej dywizji nowych czolgów z obroną aktywna inaczej to tarcze strzelnicze ,nowe BWP ,NOWE wozy rozpoznania ,śmigłowce uderzeniowe i transportowe i to jak najszybciej,nie mówiąc o precyzyjnej amunicji ,dronach wszelkiego typu,pojazdów zdalnie sterowanych do transportu i do rozpoznani ,jak też walki

KrzysiekS
wtorek, 15 maja 2018, 21:06

KrzysiekS->ryszard56 Nowe Nowe Nowe a kasa pusta skąd Pan weźmie pieniądze?

Wódz
wtorek, 15 maja 2018, 19:26

Po co nam nowa dywizja,nowe czołgi itp, skoro nie mamy OP, wystarczajacej ilosci samolotów,helikopterów szturmowych,dronów, rakiet dalekiego zasiegu by móc wykonać przeciwuderzenie,bez tego ta dywizja bedzie złomem w 24h.

kontrafauda
wtorek, 15 maja 2018, 16:22

Zbudujmy tą dywizję z makiet i niewykożystanych T-72, bo chyba na tyle nas stać. Prężenie bicepsa to też jest sztuka.

marian
wtorek, 15 maja 2018, 18:05

Makieta dobra rzecz, zwłaszcza przy tak wysokiej cenie nowoczesnej amunicji.

Lord Godar
środa, 16 maja 2018, 15:56

O ile za taką makietę nasi fachowcy nie wezmą tyle kasy co za prawdziwy sprzęt ...

marian
środa, 16 maja 2018, 22:33

Podzielam Pańskie obawy Lordzie Godar.

Obywatel
wtorek, 15 maja 2018, 15:49

Cóż, nikt nie mówił że sprzątanie po przednikach i ich radosnych pomysłach będzie tanie. A do naprawienia niestety jest sporo.

Janusz
wtorek, 15 maja 2018, 22:12

Czym są \"przedniki\"? To jakiś neologizm?

kronan
wtorek, 15 maja 2018, 21:48

Pusiu.PO-PSL rozwiązały tę dywizję ale gros pododdziałów zostało a sprzęt tej dywizji też jest.Tyle że przestarzały.Więc bez przesady że parcelacja 1 DZ była taką tragedią.Fatalnym błędem PO-PSL był nie wzmocnienie sprzętem,NOWYM,pozostałych 3 dyw.Jak już.A obecna sprzedaje bajeczki o nowych czołgach dla tej nowej dywizji bez podanie gdzie te czołgi kupią.I to ma być jakiś sensowny plan?No ale obecna władza też ma \"sukces\" w postaci kasacji kontraktu na Caracale.Niby nic ale czy aby nie było to położenie łapy na kasę MON na insze cele niż wojsko?Problem śmigłowców mam nadal czy nie mamy?A czyja to jest akurat wina?To tak się załatwia sprawy spaprane przez poprzedników?Także powodzenia ze zwalaniem wszystkiego na zeszłą ekipę.Ta całkiem szybko równa do nich :-(

db+
wtorek, 15 maja 2018, 21:06

Na początek proponowałbym wycofanie z nowej Dywizji sprzętu kupionego w czasach PO i wyposażenie jej wyłącznie w to, co kupili ministrowie z PIS. W ten sposób powstanie pierwsza na świecie dywizja zmechanizowana wyposażona w samoloty VIP opalane węglem zakupionym ze środków MON w nierentownych kopalniach. Wspartych śmigłowcami zakupionymi z budżetu MON dla MSWiA. Węgiel spokojnie da się dostarczyć Jelczami z ostatnich zakupów. Chłopaki z WOT w ramach szkolenia weekendowego chętnie pomogą w załadunku. Co za różnica: rzucać worki z piaskiem czy z węglem.

werte
wtorek, 15 maja 2018, 17:08

,,wstępny szacunek MON, że koszt całej nowej dywizji może wynieść około 70 mld złotych,,...Tanie? Toż to prawdziwa okazja. Półdarmo niemal. Na co tu czekać? A to dopiero wstępna analiza!

erpg
wtorek, 15 maja 2018, 15:42

Bardzo dobra analiza. Przeciwko komu ta dywizja tylko nie napisano.

ryszard56
wtorek, 15 maja 2018, 20:07

to nie wiesz??

Heniek
wtorek, 15 maja 2018, 19:26

Rosja, Białoruś, chętnych nie brakuje.

erpg
środa, 16 maja 2018, 12:08

Ja wiem a autor nie napisał. Od oceny zagrożenia chyba zależy dobór środków zaradczych. Ale oceny nie widziałem.

werte
wtorek, 15 maja 2018, 15:18

A sądziłem że zapas ,,czarnych dziur,, w budżecie na razie się wyczerpał. Ale jak widać licho w MON nie śpi i są już kolejne genialne pomysły o żadnej wartości, przy których koszt Patriotów to małe piwo...

wsaz
wtorek, 15 maja 2018, 15:12

No i znowu te \"bajkowe opowieści\" dla naiwnych. Już wiadomo, że modernizacja i zakupy sprzętu zostawły całkowicie wstrzymane a tu znowu jakies bajania o nowych śmigłowcach, nowym sprzęcie dla nowej dywizji. Nowa dywizaja o ile powstanie będzie się składać z częsciu już istniejących dywizji a sprzet to stare poradzieckie graty wyciągnięte z muzeów i garaży bez wartości bojowej. Nie wiem czy redaktor zwrócił uwagę na całkowity brak kasy w MON? NIE? no jaka szkoda, może wtedy przestałby snuć kolejne wizje dla kolejnych poronionych projektów. To co w tej chwili się dzieje w MON to pole do popisu dla prokuratorów a nie dobra atmosfera do budowy nowej dywizji.

Marek1
wtorek, 15 maja 2018, 19:42

wsaz - http://www.space24.pl/jak-na-pol-roku-oslepiono-wojsko-polskie-opinia

marian
wtorek, 15 maja 2018, 18:07

Chyba - to co się zawsze działo i dzieje w MON ...

mm
wtorek, 15 maja 2018, 17:06

Czytalałeś wogóle artykuł? Przecież autor wyrazieźnie pisze, że budżet MON tego nie udzwignie i potrzebna jest jakaś ekstra kasa od rządu.

Zenek
wtorek, 15 maja 2018, 15:07

mrzonki. Bez tej dywizji i związanych z nią horrendalnych kosztów, MON nie jest w stanie unowocześnić tych istniejących. Stalowe hełmy to synonim tej modernizacji. Niby jest kasa, są chęci, ale hełmy też są i długo jeszcze będą.

ZZZ
środa, 16 maja 2018, 10:26

Polecam popatrzeć na np. armię francuską. Jednostki tyłowe latają w stalowych Mle 78. Japończycy też chodzą w stalowych Type 66. Jedyne, nad czym bym pomyślał, to nowszy fasunek.

Antex
wtorek, 15 maja 2018, 23:27

Te stalowe hełmy nie są dla jednostek liniowych ... wiec się tego tak nie czepiajcie. A poza tym stal będzie stalą i za 20 lat, gdy kevlar dawno straci swoje właściwości. Więc poza jednostkami liniowym byłoby to marnotrawstwo (choć ładnie wyglądające).

ryszard56
wtorek, 15 maja 2018, 20:08

to prawda ,bez konkretnych dzialan nic nie bedzie

Tom
wtorek, 15 maja 2018, 14:56

Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Łódkę budujemy 17 lat, na kilka nowych helikopterów nas nie stać, a będziemy nową dywizję budować...

ryszard56
wtorek, 15 maja 2018, 20:08

czekaj wiosla budują maja byc jakies specjalne dlatego tak dlugo to trwa

Pav
wtorek, 15 maja 2018, 16:35

Nie o dywizje chodzi a o etaty dla kolejnych generalow....

clash
wtorek, 15 maja 2018, 21:26

10/10

ryszard56
wtorek, 15 maja 2018, 20:09

coś w tym jest

werte
wtorek, 15 maja 2018, 17:11

Zanim przyjdzie czas na etaty generalskie, to za dialogi, analizy i przetargi na to ,,wschodnie cudo,, pęknie niejeden budżet.

Nieżyt
wtorek, 15 maja 2018, 17:03

O to właśnie chodzi. Wróżka czy co?

Pav
środa, 16 maja 2018, 09:38

Nie. Od czasu wygrania wolnosci obserwuje co sie tutaj dzieje. Place tez 41 procent podatkow i danin za te wolnosc. Ale co tam.... plac i placz

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama