Reklama

Kraby wesprą polskie dywizje. Dostawy w tym roku

18 kwietnia 2018, 17:15
Krab1RSurdacki
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Pierwsze elementy drugiego dywizjonowego modułu ogniowego Regina, którego uzbrojeniem są m.in. haubice Krab, trafią do Wojska Polskiego jeszcze w tym roku. Wejdą na uzbrojenie 5 Lubuskiego Pułku Artylerii, wchodzącego w skład 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. Jako kolejny haubice otrzyma 23 Śląski Pułk Artylerii 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Dzięki temu wszystkie trzy istniejące polskie dywizje będą miały na wyposażeniu artylerię zgodną ze standardem NATO.

Jak poinformował Defence24.pl rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych kmdr por. Czesław Cichy, pierwsze elementy Dywizjonowego Modułu Ogniowego Regina trafią do 5 Lubuskiego Pułku Artylerii jeszcze w tym roku. Zakończenie dostaw do jednostki planowane jest natomiast w 2019 roku. Rzecznik prasowy HSW Jowita Jajdelska zaznacza w rozmowie z Defence24.pl, że w br. planowane są dostawy jednego bateryjnego modułu ogniowego wchodzącego w skład dywizjonu, łącznie ośmiu haubic, czterech wozów dowódczo-sztabowych/dowódczych, dwóch wozów amunicyjnych, i jednego warsztatu remontu uzbrojenia i elektroniki.

Podstawowym uzbrojeniem dywizjonowego modułu ogniowego Regina są 24 haubice samobieżne Krab. Oprócz nich w skład modułu wchodzi łącznie 11 wozów dowódczo-sztabowych i wozów dowódczych (WDSz/WD), sześć wozów amunicyjnych (WA), oraz jeden warsztat remontu uzbrojenia i elektroniki (WRUiE).

undefined
Warsztat Remontu Uzbrojenia i Elektroniki. Fot. HSW.

Dostawy do 5 pułku obejmą pierwsze elementy DMO „Regina”, przekazywane wojsku na podstawie kontraktu z grudnia 2016 roku. Umowa, o wartości około 4,6 mld zł, zakłada dostarczenie armii czterech modułów z 96 haubicami.

image
Wóz Dowódczo-Sztabowy/Dowódczy. Fot. HSW.

Pierwszy dywizjon Krabów, dostarczony w 2017 roku na podstawie wcześniejszej umowy jest już natomiast wykorzystywany w 11 Mazurskim Pułku Artylerii, ostatnie elementy przekazane zostały latem 2017 roku. Jak poinformował kmdr por. Czesław Cichy, kolejną – po 5 pułku – jednostką wyposażoną w system „Regina” i haubice Krab będzie 23 Śląski Pułk Artylerii, wchodzący w skład 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej.

image
Wóz Amunicyjny. Fot. HSW.

Dzięki temu po dostawie dwóch z czterech zakontraktowanych modułów ogniowych wszystkie trzy polskie dywizje będą dysponować przynajmniej jednym dywizjonem artylerii 155 mm, zgodnej ze standardem NATO. W rozmowie z Polskim Radiem Zachód, które o planie dostaw Krabów do 5 pułku poinformowało jako pierwsze, dowódca pułku Jacek Kiliński poinformował też, iż do jednostki trafią również haubice samobieżne Dana, w miejsce haubic 122 mm 2S1 Goździk.

image

 

Kmdr por. Czesław Cichy potwierdza w rozmowie z Defence24.pl, że wprowadzenie na wyposażenie 5 i 23 pułku Krabów spowoduje przesunięcie sprzętu między jednostkami. – Dostawy elementów DMO REGINA do 5 i 23 pa spowodują przesunięcia sprzętu wojskowego pomiędzy jednostkami. – zaznacza. 

Realizacja dostaw kolejnych modułów ogniowych Regina to ważny element modernizacji potencjału Wojsk Rakietowych i Artylerii oraz Sił Zbrojnych RP w ogóle. Planowana liczba zamawianych haubic Krab może się jeszcze zwiększyć. Dalsze wzmocnienie potencjału artylerii jest bowiem rekomendacją Strategicznego Przeglądu Obronnego. W listopadzie ub. r. wiceminister obrony Tomasz Szatkowski poinformowal, że Krabów ma być ok. 500.

W rozmowie z Defence24.pl gen. bryg. rez. Jarosław Wierzcholski, były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii WP, dyrektor programów artyleryjskich w latach 2010-2012 mówił o potrzebie wzmacniania systemów rozpoznania dla artylerii, również w kontekście systemu Regina: „Ostatecznie jednak – jeszcze na etapie podpisywania umowy na pierwszy moduł – wóz rozpoznawczy nie znalazł się w zestawie Regina, między innymi ze względu na trudności z wyborem odpowiedniej platformy kołowej 4x4. Niezależnie jednak od tego, każdy dywizjon artylerii, zwłaszcza z systemami dalekiego zasięgu, powinien posiadać dobrze rozwinięty komponent rozpoznawczy. Jego zadaniem jest zarówno analizowanie i wykorzystywanie danych ze źródeł (sensorów) zewnętrznych, ale też gromadzenie własnych informacji rozpoznawczych.” - stwierdził generał.

Z kolei w dywizjonach wyrzutni rakietowych Langusta nadal nie ma docelowego systemu rozpoznania, dowodzenia i zabezpieczenia logistycznego. Wyrzutnie są wyposażone w nowoczesny system dowodzenia Topaz, produkowany przez WB Electronics i wykorzystywany w różnych odmianach w nowych i zmodernizowanych środkach artyleryjskich Sił Zbrojnych RP. Współpracują one jednak z wozami dowodzenia WD-43, na podwoziu sowieckiego samochodu UAZ. Nadal nie wybrano bowiem docelowej platformy 4x4, na jakiej zostanie osadzony pojazd dowodzenia w module ogniowym Langusty.

KomentarzeLiczba komentarzy: 83
WARS
sobota, 12 maja 2018, 13:00

pelnowymiarowego konfliktu z Rosja i tak nie wygramy majac 300 czolgow czy 500 krabow i 30 smiglowcow...szkoda pieniedzy na te \"zabawki\"... aby odstrzaszyc glowny nacisk to samoloty bojowe(tez tankowce i wczesnego ostrzegania), artyleria rakietowa czy OP z Tomahawkami...na to powinien byc budzet a nie na ego kilku jeneralow z pukawkami.

dim
poniedziałek, 14 maja 2018, 16:49

@WARS. Jesteś w błędzie. Po pierwsze, nikt nie szykuje się na wygranie konfliktu z Rosją, a do obrony. Po drugie - kilkadzieści Tmahawków na op, to śmieszna ilość, gdybyś chciał tym wpłynąć na przebieg wojny z Rosją, to jest ilość, jaka nie robi wrażanie - wiemy to już - ani na Syrii, czyli kraju nastokrotnie mniejszym od Rosji. Po trzecie: Kraby służą do dość skutecznej, możliwie taniej (np. znacznie tańszej, niż artyleria rakietowa) bezpośredniej obrony. Można je łatwo rozśrodkować i ukryć. Jasne, że to w sytuacji, gdy WP byłoby już na to przygotowane - maskowania spektralne itd. Zgoda, że same kraby wiosny nie czynią, ale już Kraby setkami i z dobrym zapasem różnych pocisków, plus 300 nowoczesnych czołgów, plus kilka tysięcy nowoczesnej broni p-panc, także tej pozahoryzontalnej, plus także dobrze przygotowane scenariusze i rezerwy ludzkie - stanowiłoby razem niezły system odstraszający. A agresja będzie to po pierwsze lądowa i konwencjonalna, z powietrza.

Benek
wtorek, 8 maja 2018, 20:32

Nie rozumiem. Czy wóz amunicyjny i remontu uzbrojenia nie powinien też być na gąsienicach¿ Kraby będą jechać polami i lasami a amunicja autostradą ......¿

Olse
poniedziałek, 23 kwietnia 2018, 03:36

Osiem Krabów rocznie... No rzeczywiście zawrotne tempo... Szatkowski zapowiadał, że będzie pięćset sztuk... Przy tym tempie produkcji zajmie to jeszcze jakieś 58 lat... Boże, widzisz i nie grzmisz???

Zbulwersowany podatnik
piątek, 20 kwietnia 2018, 14:44

A kto będzie osłabiać Kraby? Przydałaby się Loara... ale ja się nie znam

srututut
sobota, 21 kwietnia 2018, 02:21

osłabiać Kraby może np. zanieczyszczenie wód lub zmiany klimatyczne.

zły
piątek, 20 kwietnia 2018, 18:48

W tej chwili MON jest bez kasy a Loara poległa ze względu na cenę.

Wojciech
piątek, 20 kwietnia 2018, 11:41

Do osłony wojsk przydałaby się Loara.

Mirmił
czwartek, 19 kwietnia 2018, 17:17

Dla Krabów najważniejsza jest amunicja precyzyjna dalekiego zasięgu i pozycjonowanie laserowe na bsl. Amunicję precyzyjną - po wprowadzeniu Szczerbca jako własnych aktywów dla lewarowania własnej pozycji negocjacyjnej - najlepiej kupić od Włochów (Vulcan-Dardo) albo od Izraela w trybie jednoczesnych konkurencyjnych negocjacji. Ewentualnie i USA, ale tylko, żeby towarzyszom amerykańskim nie było przykro, a poza tym dla zwiększenia konkurencyjności ofert.

Dropik
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:14

Skoro laserowe to nie dalekiego zasięgu. Jakoś nie udało się nikomu wyprodukować takiego czegoś. 20-25 km to już max ;)

Mirmił
piątek, 20 kwietnia 2018, 11:15

System pozahoryzontalny polega na wystrzeleniu efektora z dala, przechwytywaniu kontroli i naprowadzaniu przez kolejne sensory \"z ręki do ręki\" i na końcowym pozycjonowaniu w regionie uderzenia w cel. W przypadku np. amunicji precyzyjnej z Kraba, jest to uproszczone do wstępnego rozpoznania celów i podania zgrubnych koordynat, potem pocisk odbiera odbicie od lokalnego pozycjonera laserowego i aktywnie steruje lotem. Odległość max pozycjonerów laserowych od celu obecnie to zwykle do 5 km [np. LPC-1] , stąd wskazanie albo na stanowiska naziemne, albo lepiej, na roje dronów jako nosiciele. Doradzam poczytanie o RMA i nowych technikach militarnych, bo widzę, że coś tam dzwoni, ale nie w tym kościele.

marc
piątek, 20 kwietnia 2018, 22:47

Podania zgrubnych koordynat? Amunicja artyleryjska precyzyjna ma możliwość korekcji lotu i uderzenia w cel jednak to nie rakieta która poleci tam gdzie ją skierujemy a nawet w razie czego zawróci.

sdf
niedziela, 22 kwietnia 2018, 13:06

amunicja może korygować samodzielnie lot ale to droga amunicja

rexc
piątek, 20 kwietnia 2018, 21:02

Żaden z pocisków artyleryjskich nie ma korekty w locie !!! nawet Excalibur czy inny sterowany GPS

sdf
niedziela, 22 kwietnia 2018, 13:08

pociski III generacji

Mirmił
czwartek, 19 kwietnia 2018, 14:02

Kraby do wojsk operacyjnych w polu w ciężkim terenie, natomiast Dany powinny być wyposażone w APR i stanowić szybkie mobilne baterie odwodu strategicznego na zapleczu dla pozahoryzontalnej likwidacji ewentualnych włamań npla czołgami i resztą sprzętu zmechanizowanego. Oczywiście pozycjonowanie celów dla APR z Dan - laserowe z bsl. W zasadzie \"z marszu\" jako APR można użyć bazowego Kwitnika 152 mm, na bazie którego opracowano Szczerbiec 155 mm dla haubicoarmaty L52 Kraba.

Marek1
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:46

Ciekawe KIEDY i czy w ogóle \"geniusze\" z MON pojmą, że bez nowoczesnych syst. rozpoznania i szerokopasmowej łączności on-line działonów/baterii z nimi wszystkie dostawy Krabów do jednostek można o kant potłuc ?? CO aż tak paraliżuje urzędasów z IU/MON, ze NIE potrafią zdecydowanie i skutecznie przeciąć trwającej już ponad 2 lata tragifarsy pt. program Mustang ??. CO(kto?) NIE pozwala na wprowadzenie dla każdej baterii Krabów(organicznie) pewnej liczby pojazdów rozpoznania(choćby na kadłubie archaicznego BWP-1) z 2-3 szt BSL o zasięgu do 100km i czasie lotu 5-6 h ?? Dlaczego tzw. opozycja NIE żąda od MON szczegółowych odpowiedzi na takie KONKRETNE pytania zadawane w trakcie poselskich interpelacji ?? Fundujemy sobie za ciężkie miliardy kolejnego półślepego \"boksera krótkowidza wagi ciężkiej\", bo NIKT w MON nie widzi w tym problemu. Dokładnie tak samo jest od 5 lat(sic!!!) z NDR, które mogą wykorzystywać zaledwie 20% możliwości zasięgowej i precyzji swych rakiet ...

tomuciwitt
czwartek, 19 kwietnia 2018, 19:47

Też wielokrotnie mnie dziwiło to co CIebie . I z czasem doszedłem do wniosku , że im bardziej politycy krzyczą o zagrożeniu naszego bezpieczeństwa tym mniej robią aby je zagwarantować. Przykład z DMO Regina który podałeś jest tego przykładem. NIe ważne czy system jest kompletny , działający , skuteczny. Najważniejsze , że został wyprodukowany i ludzie mają pracę . Patrząc z perspektywy ostatnich prawie 30 lat to najważniejsze zakupy z punktu widzenia naszej obronności zostały dokonane w latach gdzie nasz potencjalny wróg ( Rosja ) był najsłabszy. Chodzi mi o F-16 , Rośka i Spike. Zakup Jastrzębi w 2004 r był dużo większym wyzwaniem dla budżetu niż teraz Wisła. Jak to rozumieć ? Może politycy nie dopuszczają do siebie myśli , że kraj o naszym potencjale może się obronić przed agresją . Wydaje mi się , że realna zdolność do obrony kraju nie jest najważniejsza przy wyborach . Na D24 większość forumowiczów ma choć minimalne pojęcie o wojsku. Jest to pewnie promil społeczeństwa . Wystarczy , ze w TV minster ON powie , że kupiliśmy Wisłę i dzięki temu nasza przestrzeń powietrzna będzie bezpieczna a offset da nam taką technologię , że za parę lat zbudujemy gwiazdę śmierci i ludzie są szczęśliwi . To jest cyniczne wykorzystywanie niewiedzy ludzi. Wystarczy powiedzieć , że będzie OT i powstanie 4 dywizja i już jesteśmy bezpieczni. To niestety jest smutne i napawa mnie przerażeniem , że resort który ma zapewnić przetrwanie naszej państwowości jest po prostu …………. sam nie wiem jak to określić. W ciągu ostatnich dwóch wieków niewiele mieliśmy okresów samostanowienia i nie wyciągamy wniosków z przeszłości. Boję się , że my jako Naród potrzebujemy stałego zagrożenia i je wyczekujemy nie dopuszczając do świadomości , że możemy go uniknąć . W nasze jestestwo jest wpisane ciągłe zagrożenie i bez niego chyba już nie potrafimy żyć . Jakbyśmy mogli żyć gdyby nasza armia była silna a stosunki z partnerami zagranicznymi były bardzo dobre ? Czym politycy by się zajmowali ? Walka o nasze głosy wyborcze polega na wskazywaniu wrogów zewnętrznych i wewnętrznych. Jeżeli będziemy silni , dobrze uzbrojeni i gotowi do obrony to z układanki wyborczej wypada element strachu przed agresją . Chodzi mi o wszystkie aspekty bezpieczeństwa ( gospodarcze, energetyczne , kontrwywiadowcze , militarne itd. ) Jeżeli wszystkie strony politycznego sporu doszłyby do kompromisu w zakresie zagrożenia militarnego , imigrantów , energetycznego itd to czym byśmy żyli ? My po prostu nie rozumiemy polityki długookresowej i nie potrafimy jako naród zdefiniować naszej racji stanu .

Marek1
piątek, 20 kwietnia 2018, 13:03

tomuciwitt - Od lat piszę(nie tylko tutaj), że coraz gorszy sort ludzi trafiających do polityki KATASTROFALNIE odbija się na nieomal wszystkich sektorach gospodarki i Państwa. Wszelkie reformy są w 80-90% zgłaszane wyłącznie przed jakimiś wyborami i oczywiście większość z nich kończy żywot w szufladach po wyborach, a permanentne okłamywanie elektoratu stało się wręcz podstawowym narzędziem walki o władzę. W polityce hasło - \"NIKT nie może dać wam tyle, ILE ja mogę teraz obiecać\" jest już tak powszechne, bo polityków od lat NIKT praktycznie nie rozlicza z ich niespełnionych obietnic/kłamstw. Pamięć społeczna dot. kłamstw polityków jest tak krótka, ze z reguły NIE muszą już nawet się z nich nikomu z nich tłumaczyć. Normą stało się permanentne psucie stanowionego w pośpiechu i \"pod publikę\" prawa, a tłumaczenie się posłów, ze przecież złą ustawę można poprawić potem poprawkami już NIKOGO nie dziwi. W przypadku MON w/w zjawiska przejawiają się prawie całkowitą biernością politycznego kierownictwa resortu i całego aparatu urzędniczego w tzw. międzyczasach wyborczych. Aktywność resortowych \"wodzów\" pojawia się dopiero gdy zbliżają się terminy wyborów(albo przegląd stanowisk przez Premiera), ale w zdecydowanej większości ma charakter wyłącznie hasłowy i dotyczy jedynie działań/haseł posiadających wartość medialną dla elektoratu. Hasła typu - Kraby idą do jednostek, 2 NDR osiągnął gotowość operacyjną, trwa integracja KTO z ppk, nowe okręty dla PMW, ect.,ect. powoduje, ze elektorat już o żadne szczegóły NIE pyta zadowolony z \"ciężkiej pracy\" p. ministra&Co tworzących w znoju \"potęgę militarną\" Polski. NIKT w zasadzie nie nagłaśnia powszechnie, ze w/w pięknie brzmiące hasła są w najlepszym razie półprawdami i dotyczą marnotrawstwa publicznych pieniędzy na gigantyczną skalę na sprzęt, który może być wykorzystany w 20% swoich możliwości lub w Żaden sposób NIE podnosi potencjału bojowego armii, albo trwa latami i NIC nie wskazuje by się coś w realu zmieniło. MON nie informuje społeczeństwa(sam nie wie ??), ze aby wydanie miliardów zł miało jakikolwiek sens trzeba kupować/produkować cały SYSTEM w którym konkretna armata/wyrzutnia/pojazd/samolot/okręt/itp. stanowią jedynie CZĘŚĆ tego systemu. Bez reszty systemu sam sprzęt jest albo mało wartościowy lub w ogóle bezwartościowy i zachodzę w głowę, czy naprawdę polska \"elita polityczna\" złożona jest z samych dyletantów, czy może jest gorzej ...

AAA
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:35

Automat ładowania? Po co, mamy silnych żołnierzy!

Dropik
czwartek, 19 kwietnia 2018, 22:16

Jest pół automat.

Podbipieta
niedziela, 22 kwietnia 2018, 09:09

Ale kto o tym wie? Czy o tym że kąt podniesienia lufy Kraba jest wyższy od od kąta podniesienia niemieckiej haubicy.Albo że Dana nie strzela na 360

tom
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:30

Jezeli za 4600 mln zl kupujemy 4 zestawy i 96 haubic to znaczy ze 1 kosztuje 50 mln zl. Nigdy nie wygramy z nikim wojny za takie pieniadze,,,,,,,,,,,,,Taka haubica jest warta nie wiecej niz 10 mln zl (w zestawie). Za 50 mln zl mozna kupic 150 ciagnikow siodlowych z ktorych kazdy jest bardziej zaawansowane technicznie niz te troche stali.

mati
czwartek, 19 kwietnia 2018, 16:27

czytaj ze zrozumieniem, te 4600 mln zł obejmuje nie tylko haubice ale też wozy dowodzenia, amunicyjne, remontowe, do tego szkolenie, serwis, itd. koszt samej haubicy to pewnie kilkanaście mln zł. lepiej topić tą kasę w swoim przemyśle, niż płacić komuś zza granicy, nawet jeśli cena byłaby trochę niższa.

kowalski
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:24

Postulat: 1) w miarę możliwości finansowych: dywizjon krabów na poziomie każdej brygady (panc, zmech), 2) dany i goździki przesunąć do bezpośredniego wsparcia ogniowego batalionów - na wzór naszego potencjalnego przeciwnika. 3) Co z dan (a pewnie bardziej z goździków) zostanie po takim przydziale jak w pkt 2) przeformować w samodzielne baterie (maks. 4 - 6szt. dział w baterii - dla zachowania maksymalnej mobilności) i ewentualnie połączyć w dywizjony i przekazać do lokalnego wsparcia dla WOT. Lepiej to niż nic w myśl zasady: jak się nie ma co się lubi (i chce) to się lubi to co się ma. I najważniejsze: jak się w końcu poważnie nie potraktuje kwestii rozpoznania dla artylerii to żadne kraby, homary czy inna menażeria nie pomogą ... Skądinąd pomysł masowego zakupu homarów i langust jest (oby nie \"był\") na swój sposób genialny - przy prawidłowym rozpoznaniu to jedyna szansa na wprawdzie nieco asymetryczną ale jednak właściwą i bardzo groźną (a przy tym jedyną sensowną finansowo - o ile rakiety prod. polskiej) odpowiedź dla potencjalnego przeciwnika. A gdyby to jeszcze umieścić w obudowie przypominającej zwykłe kontenery to nawet amerykanom zabrakłoby amunicji do ich skutecznej likwidacji. Zresztą środków do ich rozpoznania też ...

cdee
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:04

czy nie mozna zmodernizowac Gozdzika wydłuzajac mu lufe ?? To dobre działa i mamy ich duzo

kd12
piątek, 20 kwietnia 2018, 14:15

Haubica Goździk 2S1 najlepsze lata ma za sobą. Mały zasięg, słabe opancerzenie, kaliber nietypowy. Ale ma zalety: potrafi pływać, trakcja gąsienicowa, prosta konstrukcja, strzela ogniem bezpośrednim do celów opancerzonych, własny krajowy serwis, system Topaz. Goździk przy właściwym użyciu na polu walki ma jeszcze potencjał.

kotlet
czwartek, 19 kwietnia 2018, 14:51

nie jestem specjalista ale ubawil mnie kolega z tym \"wydluzaniem lufy\".... :) zaieg zalezy od wielkoci ladunku miotajacego a ten trzeba by gdzies upchnac. czyli ze aby zwiekszyc zaieg nie wytarczy tylko wymienic lufe na dluzsza. :) do tego by trafic w jakis cel potrzebne sa nowe, bardziej precyzyjne systemy celownicze. a to klóci sie z zaada koszt - efekt nie mowiac juz o tym ze to stare pudlo i bez takiej modernizacji mocno szarpie....

dropik
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:19

mozna ale po co ? amunicja 122 mm jest dość słaba.

andrzej.wesoly
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:08

1. To nie jest kaliber NATO, 2. Te kilkaset luf to duże koszty, 3 Podwozie nie ma rezerw , 4. mały zasięg

kowalski
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:48

Po co ? To tylko koszty a w obecnej postaci idealnie nadaje się do bezpośredniego (tj. maks. 10 -15 km) wsparcia grup batalionowych. Lepiej każdą dostępną złotówkę przeznaczyć na wypracowanie systemu rozpoznania / kierowania ogniem bo z tym kiepskawo. W strukturach rosyjskich baterie haubic występują już (obok baterii moździerzy - tak jak u nas) na poziomie batalionu panc. / zmech. właśnie do takiego zastosowania. Artyleria o większym zasięgu to już potrzeba wyższych szczebli : pułku / brygady itd.

sylwester
czwartek, 19 kwietnia 2018, 11:33

a spawalnia podwozi do kraba jest już uruchomiona

WP1
czwartek, 19 kwietnia 2018, 10:08

Kraby,Krabami a może by tak w końcu ruszyło coś z artylerią rakietową o zasięgu do 500 km... Bo dzisiaj Langusty które strzelają na całe 20 km to jest śmiech na sali,nawet Białoruś może się z nas smiać

real
czwartek, 19 kwietnia 2018, 08:19

A gdzie Homar jakim trzeba być debilem aby budować artylerię od tyłu ?

vvv
czwartek, 19 kwietnia 2018, 11:59

bo mamy i mielismy bm-21 122mm, artyleirie 122mm, 152mm oraz 155mm.

Maxi
czwartek, 19 kwietnia 2018, 03:45

Wygląda, że największym wyzwaniem jest platforma 4x4

xiom-
czwartek, 19 kwietnia 2018, 02:43

Kupiliśmy kilka dobrych technologii jak AHS Krab, ale mimo to Rosja nam coraz szybciej odjeżdża. Niewiele osób w Polsce sobie uświadamia, że od kilku lat rosyjska zbrojeniówka - od zawsze państwowa i rachityczna - przechodzi prawdziwą prywatyzację. W danej spółce Putin zachowuje pakiet większościowy państwu, ale pozwala zaprzyjaźnionym oligarchom nabyć istotny udział mniejszościowy i to nim powierza zarządzanie całością. Prywatne zarządzanie od razu daje pozytywne skutki. Koniec z przerostami zatrudnienia, stratami, brakiem jakości i innowacji. Tak sprywatyzował np. grupę Kamaz, czy Kałasznikowa, i od razu dało to przełożenie na coraz lepsze produkty i wyniki. Można zakładać, że w końcu pozostała branża lotniczo-kosmiczna i ciężka pancerna pójdą podobną drogą. Aż strach się bać. Putin w końcu zrozumiał, że bez prywatyzacji Rosjanie zawsze będą przegrywać z Amerykanami, i wyciągnął wnioski. Ale teraz polska państwowa, nieefektywna PGZ będzie coraz bardziej przegrywać z Rosjanami. Niestety.

aha
czwartek, 19 kwietnia 2018, 01:45

Bronią Odry?

zły
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:35

Odry? A to już propaganda MON nie mówi o obronie Berlina?

SAS
piątek, 20 kwietnia 2018, 14:21

Nikt tego głośno nie powie, ale polską linią obrony jest Wisła z Warszawą na pierwszej linii. A bajanie o przesmyku suwalskim to bajki z pograniczy mchu i i paproci.

Ant
piątek, 20 kwietnia 2018, 17:34

Mam dziwne wrażenie że zarówno od wschodu jak i zachodu ...

Boczek
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:20

Myślałem, ze to jakże inteligentne pytanie już nie padnie. Ale na Polaku można polegać jak na Zawiszy Czarnym.

dropik
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:16

nie bój się maja odpowiedni zasięg ;)

Marick
czwartek, 19 kwietnia 2018, 01:42

Ciekawi mnie czy nowa lufownia testuje odkówki z nowych pieców z HSJ (w ramach inwestycji miały takie powstać) czy dalej sprowadzamy z zagranicy? Pozdrawiam

Boczek
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:21

Chyba jeszcze nie bowiem te odlewy mają wielomiesięczny czas dojrzewania materiału.

Podbipieta
niedziela, 22 kwietnia 2018, 09:17

Raczej kilkuletni...2 czy 3 lata...o ile pomnę...

zxcvb
czwartek, 19 kwietnia 2018, 00:34

Wszystko super, ale jednak to trochę wolno. W 8 lat ma powstać 96 Krabów (+ wizy wsparcia), ale to wychodzi że budowa 500 szt zajmie 40 lat. Zakład podobno buduje nową halę to może przyspieszy produkcję. Szczególnie na początku jest to ważne żeby żołnierze mieli na czym ćwiczyć

seci
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:47

500 krabów umieść obok innych fantasmagorii ekipy Antoniego.

mario
czwartek, 19 kwietnia 2018, 09:59

ale 8 lat czy nawet więcej to zajeło opracowanie, zaprojektowanie. Produkcja tych 96 trwa od 2017-2019, nie wiem czego tutaj nie zrozumiałeś,albo skąd ten brak podstawowej wiedzy.. hmm

zxcvb
czwartek, 19 kwietnia 2018, 16:08

@mario, Ja mówię czasie realizacji kontraktu podpisanego w 2016, jego zakończenie ma być w 2024. Stąd się wzięło 8 lat

dropik
czwartek, 19 kwietnia 2018, 09:40

nie będzie żadnych 500 krabów. nie ma na to pieniedzy. Na zakup i używanie. Sam zakup dodatkowych 400 sztuk to by było jakies 16mld zł a do tego dochodzą jeszcze koszty budowy infrastruktury i zatrudnienia i wyszkolenia nowych artylerzystów. No i zakup amunicji. do 500 sztuk to by było 5-8 mld zł. czyli razem program pochłonąłby. Jakieś 30 mld zł nie licząc kosztów uzytkowania. Na tę chwilę wychodzi, że skończy się na 120 sztukach. Liczyłem , że kupią choć 192sztuki ale po pierwszym etapie Wisły straciłem na to nadzieję

kotlet
czwartek, 19 kwietnia 2018, 14:27

Docelowo ma byc okolo 500 haubic czyli krabow i kryli a nie samych krabow. A docelowo oznacza: w dluzszej perspektywie czasu.....

dropik
czwartek, 19 kwietnia 2018, 17:05

tak z pewnością :) ale wg mnie jednych i drugich może max 250, może 300.

andrzej.wesoly
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:14

Minimum to 4; DMO w 4 dywizjach (tej czwartej jeszcze nie ma) i 4 DMO w czterech brygadach pancernych - czyli 192 szt. a na tyle nas stać - byleby zapewnić środki dla systemów rozpoznania

Jubas
czwartek, 19 kwietnia 2018, 00:23

czy ktos moglby napisac po co nam kraby ? przeciez jak Rosjanie przykryja rakietami Uragan teren to zanim Krab sie obroci by wycelowac zostanie dawno zniszczony. armaty to przezytek chyba ze o zasiegu 80 i wiecej

Maciek
czwartek, 19 kwietnia 2018, 14:04

Typowe pytanie ruskiej propagandy. Po co nam w ogóle armia. Przecież ruscy wszystkiego mają więcej i lepszego. Najlepiej od razu zrobić referendum na temat przyłączenia Polski do Rosji. Wiesz co jest najśmieszniejsze? Ten ciemny lud zagłosowałby na tak, bez konieczności fałszowania wyników, ale rusek musiałby nam zostawić trochę swobody, a jest on chyba za głupi żeby to pojąć.

dżinks
piątek, 20 kwietnia 2018, 15:33

Przecież już tak było, że ginęliśmy na wszystkich frontach Rosji za Rosję. Służba trwała 25 lat-jak ci się udało.

Strzelec
czwartek, 19 kwietnia 2018, 09:41

Chyba nie wiesz co piszesz, przez nowe systemy kierowania ogniem artyleria wraca do łask jako tani, skuteczny i precyzyjny sposób na niszczenie przeciwnika

Rafal
czwartek, 19 kwietnia 2018, 12:28

Ta w szczegolnosci ta amunicja ktora obecnie mamy.

Seitz
czwartek, 19 kwietnia 2018, 03:00

Poczytaj jak patrioty poradzą sobie z ruskimi rakietami. Szczególnie poczytaj czym jest horyzont radiolokacyjny dla Kaliningradu.

Imperator
czwartek, 19 kwietnia 2018, 00:19

I bardzo dobrze , 500 Krabow i 300 Kryli to minimum , tylko przydała by się amunicja dalekiego zasięgu , gdy Niemcy i Rosja zwiększają zasięg artylerii do 70 km !

POLAK
czwartek, 19 kwietnia 2018, 16:26

Rosja i zasięg 70 km ? buahahahaha !

norm
czwartek, 19 kwietnia 2018, 00:08

No i super!

Infernoav
środa, 18 kwietnia 2018, 23:47

Mamy artylerię, ale nie mamy satelity i dronow klasy male do zwiadu. Poza tym brak Homara. Dobrze, że wchodzą Kraby i Raki jednak to dwa najniższe piętra artylerii. Potrzebujemy jeszcze artylerii rakietowej i środków obrazowania na dystansie 20-300km.

Daniel
czwartek, 19 kwietnia 2018, 08:18

Czas sie obudzic i przestać śnić... Realnie uważam ze sie takiego zwiekszenia zasiegu nie spodziewam. Tkwimyy w tym samym punkcie od wielu lat

Lechu
środa, 18 kwietnia 2018, 23:42

Ale do czego nam te kraby potrzebne ?? Musimy miec rakiety i radary a nie stalowe trumny

aha
czwartek, 19 kwietnia 2018, 01:47

Póki co artylerię samobieżną mają wszystkie znaczące armie i to nie mało. Dywagacje pomijam.

O
środa, 18 kwietnia 2018, 23:36

Polecam niezawodną i sprawdzoną konstrukcję 4x4 Scam!

Daniel
czwartek, 19 kwietnia 2018, 08:21

Z tym Scam-em to sie Pan pchasz na laryngologie... ŻW prowadziło swego czasu sprawe dotyczaca wadliwosci tego szacownego pojazdu. Jednak jak sie mozna bylo spodziewać nikt za to nie odpowiedział

fefe
środa, 18 kwietnia 2018, 23:03

fajne te 4-ro ośki

Anni
środa, 18 kwietnia 2018, 22:43

Ile dziesięcioleci zajmie nam wprowadzenie do Armii zapowiedzianych 500 szt Krabów?Przy ilości ośmiu sztuk na rok zajmie to ponad 60lat!

Lucjan 3
środa, 18 kwietnia 2018, 22:42

Bez ochrony przeciwlotniczej do 10 km (np. Loara czy coś podobnego) dosyć szybko powyższe zgrupowania zostaną wyłączone z walki. Miejmy nadzieję, że wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

ktos
czwartek, 19 kwietnia 2018, 09:33

Nie... tylko ty zdajesz sobie z tego sprawe. Gdyby budowano Loary napisalbys po co nam ochrona powietrzna jak nie ma czego bronic.

Lucjan 3
czwartek, 19 kwietnia 2018, 18:25

Długo myślałeś nad tym komentarzem? Poczytaj, dowiedz się więcej i powiedz coś mądrego. Masz tutaj ciekawe artykuły: http://www.defence24.pl/rosyjskie-smiglowce-cwicza-atak-z-zasadzki oraz http://www.defence24.pl/polska-moze-zbudowac-mobilny-system-obrony-przeciwlotniczej może uda ci się wyciągnąć właściwe wnioski.

Harry 2
środa, 18 kwietnia 2018, 22:36

Nieporozumieniem są wozy amunicyjne i warsztatowe na podwoziu kołowym. Po prostu nie wjadą tam gdzie wjadą wozy na podwoziu gąsienicowym.

fakt
czwartek, 19 kwietnia 2018, 10:13

No i jeszcze mogłyby być zabezpieczone przeciwodłamkowo, a nie brezent.

Harry 2
środa, 18 kwietnia 2018, 22:32

\" W listopadzie ub. r. wiceminister obrony Tomasz Szatkowski poinformowal, że Krabów ma być ok. 500.\" Przesadził. Rozsądniej byłoby posiadać w przedziale 200-300 a pozostałe powinny stanowić wyrzutnie typu LANGUSTA , HOMAR z pociskami o zasięgu 40-500 km

dropik
czwartek, 19 kwietnia 2018, 09:45

więcej krabów nie będzie (120). Jeśli już to pojawią się kryle no jednak tańsze w zakupie i eksploatacji

MarianKoni
środa, 18 kwietnia 2018, 22:27

Miłe zaskoczenie - nie spodziewałem się, że HSW wyrobi się z opanowaniem podwozi K9 jeszcze AD 2018. Swoją drogą, jak tam wygląda postęp do produkcji w lufowni i wież AS90?

Maxi
czwartek, 19 kwietnia 2018, 03:43

Podwozia AD 2018 płyną z Korei...

MarianKoni
czwartek, 19 kwietnia 2018, 13:53

Szkoda, czyli [pewnie opanowanie produkcji K9 dopiero w 2019. A jak lufownia i wieże AS90? Tego przecież z Korei nie sprowadzają?

ee
niedziela, 22 kwietnia 2018, 19:19

Co to za różnica, ważne żeby działało.

Piotr
środa, 18 kwietnia 2018, 20:03

Co to za problem albo Jelcza albo Żubra byle szybko!!!! Robić to i jeszcze jedno ważne - amunicja w tym ta inteligentna to konieczne ! Wtedy treba spradzić czy i na ile wiecej nas stać. Samo nastukanie armatek nie pomoże za bardzo!

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama