Niemiecka "szpica" pojedzie Mercedesami

18 kwietnia 2020, 12:41
mercedes-benz-g300-cdi-version-ohne-fu-2-greenline-2020
Mercedes-Benz G300 CDI w wersji Greenliner 2010. Fot. Bundeswehr

Federalny Urząd ds. Wyposażenia Bundeswehry (BAAINBw — Bundesamt für Ausrüstung, Informationstechnik und Nutzung der Bundeswehr), wraz z Departamentem Wyposażenia Federalnego Ministerstwa Obrony (Abteilung Ausrüstung des Bundesministeriums der Verteidigung), wydały decyzję dotyczącą realizacji dostaw pojazdów Mercedes-Benz G-Klasse Greeenliner (klasyfikowane jako ciężarówki — Lastkraftwagen). Od września wojska lądowe (Heer) zaczną otrzymywać pojazdy Mercedesa, w sumie 700 szt., wraz z pełnym pakiet serwisowym. Podstawą dla realizacji tych dostaw jest udzielona wcześniej zgoda na ich użytkowanie w Bundeswehrze.

Dostawy Greenlinerów mają pozwolić na uzupełnienie floty nieopancerzonych pojazdów przeznaczonych do transportu ludzi i materiałów. Mercedesy mają też być wykorzystywane w charakterze wozów dowodzenia, dzięki zainstalowanemu systemowi łączności. Proces zamówienia pojazdów Greenliner został zainicjowany w sierpniu 2019 r. i już na początku założono, że co najmniej 300 pojazdów zostanie przekazanych żołnierzom w 2020 r. Pierwsza partia 300 Mercedesów ma przede wszystkim zaspokoić pilne potrzeby jednostek wchodzących w skład sił szybkiego reagowania VJTF (Very High Readiness Joint Task Force) 2023.

Wszechstronnie testowane

Za dostosowanie pojazdów do aktualnych wymagań stawianych tej kategorii samochodom przez BAAINBw wraz z Centrum Motoryzacyjnym Bundeswehry BwFPS (Zentrum für Kraftfahrwesen der Bundeswehr), poza producentem – Mercedes-Benz AG, odpowiadała również firma Knapp Service GmbH z Koblencji. Wyprodukowane w zakładach Mercedes-Benz GmbH w Grazu w Austrii Greenlinery będą „militaryzowane” w Koblencji. Zakres tych prac obejmuje m.in. malowanie pojazdów w wymagany schemat kamuflażu, jak i instalację specjalnego wyposażenia, w tym instalacji zestawu Funk Fu 2 dla radiostacji KF i UKF.

image
Pojazdy zostaną wyposażone m.in. w środki łączności w postaci radiostacji KF i UKF. Fot. BAAINBw

W sierpniu 2019 r. ustalony został harmonogram prac, którego celem było przygotowanie pierwszego egzemplarza produkcyjnego i przeprowadzenie niezbędnych testów. Planowano m.in.  przeprowadzić serie testów, takich jak badanie zgodności elektromagnetycznej (kompatybilności elektromagnetycznej EMC), certyfikację nowego wzoru opon oraz pomiary hałasu.

Pierwszy produkcyjny Greenliner 2020 został zamówiony w listopadzie 2019 r. Na krótko przed świętami samochód trafił Grazu do Koblencji, gdzie uzupełniono jego malowanie i wyposażenie. W styczniu i lutym br. Pojazd przeszedł serię zaplanowanych testów. W lutym odbyło się również ostatnie spotkanie projektowe przedstawicieli producenta oraz wojska, na którym zakończono przygotowywanie dokumentacji potrzebnej do zatwierdzenia tej konstrukcji do użytku w armii. Na tej podstawie BwFPS wydał pozwolenie na przekazanie pojazdów do użytku wojskowego od września 2020 r., co stanowiło podstawę do wydania przez Federalny Urząd ds. Wyposażenia Bundeswehry zgody na realizację dostaw.

Czterech żołnierzy z wyposażeniem

Mercedes-Benz G-Klasse Greenliner 2020 bazuje na wersji W463 300 CDI wyposażonej w 6-cylindrową jednostkę napędową diesla w układzie V o pojemności 2.987 cm3, osiągającą moc maks. 135 kW (184 KM) oraz maksymalny moment obrotowy 400 Nm. Silnik współpracuje z 5-biegową przekładnią automatyczną, oraz 2-biegową skrzynią rozdzielczą, za której pośrednictwem przekazywany jest stały napęd na oba sztywne mosty. Zarówno centralny, jak i mechanizmy różnicowe w osiach wyposażone są w blokady. Taka konfiguracja układu napędowego zapewnia wysoką mobilność oraz bezpieczeństwo niezależnie od warunków terenowych, jak i pogodowych. W celu sprostania różnym warunkom klimatycznym Mercedesy wyposażone są w układ klimatyzacji oraz niezależne ogrzewanie postojowe.

image
Militarne W461 posiadają klasyczne przyrządy. Fot. Bundeswehr

Podstawowa konfiguracja kabiny Greenlinera oferuje miejsce dla czterech żołnierzy i ich wyposażenia. W skład konfiguracji militarnych Mercedesów G wchodzą m.in. mocowania na broń oraz wyposażenie indywidualne, oświetlenia kamuflowanego/zaciemnionego (lampy typu Notek), przeciwodblaskowych powłok na oknach, reflektorach i lusterkach, gniazda rozruchowego, instalacji 24-voltowej oraz zestawu instalacyjnego dla systemów łączności Funk Fu 2.

Nazwa Greenliner pojawiła się w niemieckiej armii w 2006 roku, kiedy spółka BundeswehrFuhrparkService GmbH (BwFPS) nabyła pierwszą flotę samochodów spełniających nowe normy emisji spalin (ekologicznych). Nazwa ta przyjęła się również w przypadku nabytych w 2008 roku nowych militarnych Mercedesów Geländewagen, choć wcześniej wojskowe G-klasy nosiły kryptonim Wolf.

image
Niemiecka armia posiada również opancerzone wersje G-klasy, jak LAPV 5.4 "Enok". Na zdjęciu egzemplarz wykorzystany przez niemiecką żandarmerię (Feldjäger). Fot. Boevaya mashina/CC BY-SA 4.0

Siły Zbrojne Niemiec do tej pory odebrały ponad 12000 Geländewagenów w ponad 50 wersjach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 97
Reklama
prawnik
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 14:58

Dla porównujących. Mam merca 190 D -25 lat jeździ, sprawny .......już było kilku kupców .Pozdrawiam

Andrzej
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 01:26

A my zamiast zmodernizować Honkera to kupujemy Nissany

carl fath
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 01:19

Po treści "komentarzy" widzę, że przesiaduje tutaj spora część laików którzy na wszystkim się znają a niczego nie rozumieją i nie umieją. Porównania Mercedesa G z Honkerem i Navarą potraktuję humorystycznie. Bo to jak zestawienie jamnika z owczarkiem kaukaskim, pokazuje to stan "wiedzy i umysłu" tu "tworzących", dzieci, które bujają w obłokach i są na poziomie zabawy żołnierzykami a w najlepszym razie grania w gry militarne na komputerze. Takie mamy "społeczeństwo" po gimnazjach i dlatego w PL jest tak "dobrze", twórzcie dalej swoje śmieszne dywagacje o "WP" i prawdziwych siłach zbrojnych..."Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie."

-CB-
niedziela, 19 kwietnia 2020, 18:38

Zupełnie abstrahując od samego wyboru, to powinniśmy się od nich uczyć jak wygląda proces zakupowy. Wszystko trwało 1,5 roku i w tym czasie przeprowadzono również testy, a producent uzgadniał niektóre szczegóły z użytkownikiem, czyli bezpośrednio z wojskiem. U nas fazy analityczno-koncepcyjne trwają latami, a wojska nikt o zdanie nie pyta, bo o wszystkim decydują politycy i urzędnicy (też zresztą obsadzani z klucza politycznego).

kajmat
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:58

U nas pewnie też by to inaczej wyglądało, gdyby honker był przez ostatnich 30 lat produkowany przez jednego producenta, był rozwijany i modernizowany zgodnie z sugestiami odbiorcy, który dokonywał by regularnie zakupów. Jakoś dało się zrobić, że jelcze stały się podstawową ciężarówką WP. Ale honker miał w ciągu 30 lat co najmniej 4 producentów, jakość i parametry techniczne wiadomo, pomysły modernizacyjne - producenci sobie, wojsko sobie. Produkowano de facto tylko trzy wersje nadwozia (3-drzwiowa soft top, 3-drzwiowa hart top, ambulans), a gdzie oczekiwane wersje 5-drzwiowe albo 3-drzwiowe krótkie i inne?

Orthodox
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 12:05

Zupełnie jak za PRL-u, gdzie maluch, duży fiat i polonez, od początku do końca produkcji praktycznie się nie zmieniły.

Kierowca
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:23

Honker lepszy!

Autor
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 12:43

Honker to totalny złom

7plmb
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:38

Zdziwiłbyś się ale w terenie nie jest znacznie gorszy.Ma wady,niestaranny montaż,i korozja(czemu pojazd dla głównie dla wojska nie miał ocynkowanej karoserii ? gdzie wiadomo że pojazd użytkuje się długo).

carl fath
środa, 22 kwietnia 2020, 00:54

Nie rozśmieszaj, w terenie czy na asfalcie honker i G klasse to dwa różne światy, nie masz pojęcia o niczym...

Africa Corps
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:17

Wszyscy narzekają ze to tylo 1.2% Ale leoprady A7 , Ph2000, samoloty i śmigłowce korwety ida do linii operacyjnej.

myślenie nie boli...
niedziela, 19 kwietnia 2020, 06:43

"Siły Zbrojne Niemiec do tej pory odebrały ponad 12000" - czyli 300 samochodów rocznie! i to regularnie - od ponad 40 lat.. Dalej panie Tomasz33 wytłumacz nasze apteczne kontrakty: napisz jak 22 Mustangi, 15 Pegazów i 12 dronów są wystarczającą ilością "bo Chile i Mauritius kupiło też tylko tyle"

-CB-
niedziela, 19 kwietnia 2020, 18:28

Niemcy u siebie wprowadzili je dopiero w 1989, czyli ponad 12000 przez 30 lat, nie ponad 40.

Rzyt
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 14:40

Zapomniałeś o ilus tysiącach dla iranu

-CB-
wtorek, 21 kwietnia 2020, 01:23

Nie, nie zapomniałem. Wiele innych krajów wykorzystywało je wcześniej, ale tu mowa tylko o 12 tys sztuk w armii niemieckiej. W sumie, to ich wyprodukowano do tej pory już ponad 50 tysięcy.

Tede
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:09

myślenie? mówisz o 12.000szt. zakupionych od lat 80' przez Niemcy.. to porównaj to do zakupów WP od tego okresu. Prawie 3000 szt. Honkerów, teraz 635 Nissanów

Ruskij sołdat-FR
niedziela, 19 kwietnia 2020, 12:10

A to uzupełnienie - "Jak się dowiedzieliśmy obecnie w wojskowej ewidencji znajduje się około 1600 tych samochodów w wersji transportowej i około 600 pojazdów specjalnych zabudowanych na podwoziu honkera". - Dziennik.pl-listopad 2019r.

Gojan
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:12

Gruntowna modernizacja 1600+600 "Honkerów" posiadanych przez wojsko, do wariantu "Honker MAX", byłaby tym bardziej uzasadniona, że Komisja Europejska patrzy inaczej na modernizację sprzętu będącego na stanie wojska (nie wniosłaby prawdopodobnie zastrzeżeń do wyboru z wolnej ręki, bo Grupa Zasada jest jedynym właścicielem praw własności intelektualnej do Honkerów), niż na zakup nowych pojazdów, na które byłby wymagany publiczny przetarg (choć nie od Niemców, o czym dyskutowaliśmy kilkanaście wpisów niżej).

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:01

A co to kogo teraz obchodzi? Niemcy postawiły sprawę jasno. Mają gdzieś konkurencję i kupują sprzęt sami u siebie. Uprzywilejowani nie są. A przynajmniej nie powinni być.

Motor..........
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:52

To jest realizacja Unii dwóch prędkości.

Gojan
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:32

Co więc przeszkadza, żebyśmy my postawili sprawę jasno, jak Niemcy, i powiedzieli, że mamy gdzieś gdzieś konkurencję i UE i będziemy kupować samochody terenowe w swoich firmach?

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:34

Mogliśmy w Ursusie na przykład.

Motor..........
niedziela, 19 kwietnia 2020, 10:46

Niestety ale ma Pan rację - żadna umowa nie jest zamknięta definitywnie można aneksować i dokupić jeszcze w ramach starego zakupu - cytat z artykułu: "Podstawą dla realizacji tych dostaw jest udzielona wcześniej zgoda na ich użytkowanie w Bundeswehrze." :)

Orthodox
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:46

Podstawą do kontynuowania zakupów konkretnego wyposażenia bez przetargów nie są aneksy do zamkniętych umów (sama nazwa wskazuje, że jest ona ZAMKNIĘTA). Najczęściej powołuje się na unifikację z wykorzystywanym sprzętem i fakt posiadania ,,papierów'' do niego przez jeden podmiot. I taka argumentacja jest respektowana.

Motor..........
niedziela, 19 kwietnia 2020, 16:00

A zakupy śmigłowców Black Hawk dla Policji????

Orthodox
niedziela, 19 kwietnia 2020, 20:27

Nie bardzo wiem o co Ci chodzi. O to że powinni kupić Mi-17 w ramach ,,unifikacji", czy o to, że kupili bez przetargu. Jeśli to drugie, to nie pamiętam jaka była argumentacja.

Motor..........
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:40

No to jak się to ma do produktów AMZ Kutno oraz kupowanymi Jelczami (unifikacja?) przez MON?

Orthodox
niedziela, 19 kwietnia 2020, 20:17

Nie wiem o co chodzi z AMZ , ale Jelcze to modelowy przykład zakupów bez przetargów ze względu na unifikację.

Ruskij sołdat-FR
niedziela, 19 kwietnia 2020, 21:02

AMZ i jego produkty tak jak BWP Borsuk z HWS - zlecenie MON, parę pseudo badań prototypów przez rok i po roku zamówienia - tak to się robi - że niby swój od podstaw ale trzeba chcieć mieć partnerstwo publiczno-prywatne tak jak to roją Niemcy a nie socjalistyczne pojęcie, że publiczne jest lepsze.

Orthodox
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 11:58

Ale ja cały czas twierdzę że przy współpracy publiczno- prywatnej, z Turów, Żubrów, czy Honkerów da się zrobić solidne pojazdy. Wystarczy odrobina dobrej woli.

.
sobota, 18 kwietnia 2020, 23:58

No taki kanciasty, archaiczny, prosty design. Wygląda staro jak sprzed 40 lat. Czy komuś to już tu przeszkadzało czy niemieckich/brytyjskich produktów to nie dotyczy?

Orthodox
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:35

Na szczęście w przypadku pojazdów wojskowych wygląd ma drugorzędne znaczenie. Choćby miały nie wiadomo jaki dizajn, przeciwnik nie będzie stał z wytrzeszczem oczu. Mi osobiście pasuje bardziej, niż jakiś Transformers.

.
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 16:00

To był sarkazm. Pojazd ma być prosty, wytrzymały i funkcjonalny. Przytyk dotyczył tych co w innych podobnych wątkach krytykowali kanty i oczekiwali jeżdżącej "Gwiazdy Śmierci" :-)

laik, zupełny laik
niedziela, 19 kwietnia 2020, 16:19

Pamiętaj, że są dizajnerzy z SsangYonga, ja bym nie był taki pewien z tym wytrzeszczem oczu. Nawiasem pisząc to SsangYong przejął produkcję starych diesli 3.0 - jeszcze tych niezniszczalnych, na wszystkim jeżdżących, montowanych w tzw. "Beczce". Tu zastanawia moc i moment obrotowy w tym Mercedesie G, bo lepsze parametry miał ostatni diesel Merca 2.2 ( obecnie w SsangYongu Rextonie), ale może chodzi o to, by nie był za bardzo wysilony.

Mozambik
niedziela, 19 kwietnia 2020, 06:27

Zyjesz w chmurach, estetycznie Honker nie jest do tego podobny, polonez to nie byla carrera

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:36

Ale Storm 3 od niemieckiego kanciaka ładniejszy i przede wszystkim można je było robić u siebie w Ursusie.

carl fath
sobota, 18 kwietnia 2020, 23:41

G-klasse (gelende wagen) to legenda produkowana ręcznie od 1979 roku u Steyera , już w wersjach cywilnych jest najlepszą terenówką świata dopracowywaną przez cztery dekady. Kilkanaście wersji wojskowych w tym bardzo ciekawa z trzema osiami to klasa sama w sobie i sama dla siebie, jeżeli ktoś porównuje ją do plastikowych nissanów i toyot to nie wie co mówi. Radzę pojeździć jednym i drugim tak z 500 000 km a potem komentować. Oficjalnie używana w 19 krajach na całym globie. Polska oczywiście nie kupi bo wszystko kupuje na ilość, albo Honkera (FSR...hahaahahahahahhaahahaha), sami nic nie produkujemy nawet WS chodzą w niemieckich butach a to najlepszy przykład...

Zenek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 07:10

Mercedes był już w WP już od 1995 do dziś. Namiętnie był wykorzystywany przez NJW MSW.

kajmat
sobota, 18 kwietnia 2020, 23:33

Już kiedyś udało się wprowadzić nowe G-landy do WP. Wprawdzie była to militaryzowana w Polsce wersja dość podstawowa, ale trochę ich jeździło od poczatku lat 90-tych przez wiele lat. I nie tylko jako samochody dla wojskowych VIP-ów , ale też "w terenie". Potem były zakupy dla JWG, oraz "używki" w pakiecie z Leonardami. Więc jednak da się.

fcuk
sobota, 18 kwietnia 2020, 23:25

Ciekawi mnie cena za sztukę. Google nie wie, niestety.

Rzyt
niedziela, 19 kwietnia 2020, 09:03

Na AutoScout można znaleźć używany za około 200 tys zł z 2010 więc prawie nówka. Nowy to 300 czy 400 tysięcy złotych . Model 350 d to około 400 tysięcy w lepszym wyposażeniu

carl fath
niedziela, 19 kwietnia 2020, 23:49

Skąd bierzesz te ceny ? Cywilny kosztuje: G 350d 501 400 zł brutto G 400d 677 500 G 500 564 200 AMG G 63 773 100. Wojskowy jako sama platforma pewnie pow. 100 000 euro, opancerzony wielokrotność sumy... Powinniśmy kupić od niemców albo bezpośrednio od Magny.

Rzyt
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 15:26

Ok to 100 tys się ryplem...nie zajrzałem do neta...

fcuk
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:07

Ile kosztuje cywilna G-klasa, to mniej więcej wiadomo. Mnie interesuje ile konkretnie płaci bundeswehra za W461, który jest de facto poprzednią generacją i nie ma dodatkowego wyposażenia, które w przypadku "mesi" kosztuje drugie tyle, co podstawowe auto. Zastanawiam się oczywiście, czy nie podobne lub niewiele wyższe kwoty niż my za Navarę.

carl fath
niedziela, 19 kwietnia 2020, 23:51

Wyposażenia może nie ma ale drogą technologię a to kosztuje, więcej niż śmieszna navara...

KrzysiekS
sobota, 18 kwietnia 2020, 18:44

Dobra pomijając koszty nas nie stac to przynajmniej mają jeden samochód w różnych wersjach Polska będzie miała 15 jednego typu 22 innego 600 jeszcze innego do tego z 4 inne typy czy aby na pewno jest to tańsze logistycznie? Ale co tam IU ma co robic za niezłe pieniądze.

Ruskij sołdat-FR
sobota, 18 kwietnia 2020, 19:36

Też tak sądzę.

KrzysiekS
sobota, 18 kwietnia 2020, 18:40

A co tam bogatego stac.

Rzyt
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:31

No właśnie nie...g klasa ma mega długa żywotność. Kupili samochód,który trzyma swoją cenę niemal jak kamienice w warszawivie i jest wytrzymały i z dobrych materiałów. To my jesteśmy bogaci bo bierzemy Navary...

Gojan
sobota, 18 kwietnia 2020, 18:20

Czy niemiecki MON ogłosił międzynarodowy przetarg, wymagany przez UE? Przecież zakup tych samochodów jest objęty regulacjami UE ws. zamówień publicznych! Ciekawe, że Niemcy nie mają z tym problemu - czyżby kupili je zgodnie z patriotyczną zasadą: "kupuj swoje"? Można? Można! Dlaczego więc polski MON nie zmodernizuje albo nie kupi polskiego Honkera MAX albo opancerzonego AMZ TUR-V, w ramach programów Mustang czy Pegaz, tylko ogłasza unijne przetargi?!

Orthodox
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:53

Niemcy nie kupują nic nowego, tylko dokupują pojazdy do istniejącej floty. Można się powołać na unifikację wyposażenia i fakt posiadania ,,papierów" do niego przez jeden określony podmiot. Jest to respektowane.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:06

Na nic się nie muszą powoływać. Po wybuchu epidemii postawili sprawę jasno. Liczy się niemiecka gospodarka. Postawili pozyskiwanie kluczowego sprzętu od krajowej zbrojeniówki i wcale się z tym nie zamierzają kryć. https://www.defence24.pl/niemcy-reformuja-wojskowe-zakupy-interes-panstwa-wazniejszy-niz-konkurencja-komentarz

Jonasz
sobota, 18 kwietnia 2020, 20:02

Samochody są produkowane w Austrii ;)

EUropa
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:49

A co to za roznica, jak Austria to 17-sty Land Niemiec, samochody to produkt niemieckiego koncernu Daimler Benz? Produjuje sie je(juz od 40 lat) u najlepszego specjalisty od budowy pojazdow terenowych na swiecie czyli Magna Steyer, zeby zapewnic dzielnosc, jakosc i trwalosc - co w tym dziwnego?

Gojan
sobota, 18 kwietnia 2020, 23:07

...w zakładach Mercedes-Benz GmbH :))

Paweł P.
sobota, 18 kwietnia 2020, 19:40

Bardzo ciekawe.

Ruskij sołdat-FR
sobota, 18 kwietnia 2020, 19:36

Też tak sądzę.

rmarcin555
sobota, 18 kwietnia 2020, 19:13

@Gojan. Jak tam międzynarodowy przetarg na F35? Ilu dostawców F35 się zgłosiło?

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:08

A jak tam przetargi w Europie? Masz tu. Poczytaj sobie: https://www.defence24.pl/niemcy-reformuja-wojskowe-zakupy-interes-panstwa-wazniejszy-niz-konkurencja-komentarz

Darek
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:13

A ilu europejskich producentów produkuje samoloty 5 generacji?

Gojan
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:03

Nie ma samolotu 5 generacji poza F-35, więc przetarg byłby bez sensu, prawda? Dlatego UE nie może zarzucić nam braku przetargu. Natomiast samochody terenowe klasy Mercedesa, inne niż Mercedes, można znaleźć na rynku. Wracając do samolotów: gdybyśmy zamiast F-35 zamówili w trybie z wolnej ręki np. F-16V, Komisja Europejska od razu by nas ukarała za brak konkurencyjnego zakupu, bo samoloty 4 gen. są produkowane też w krajach UE. Tak więc zakup F-35 nazwałbym ucieczką do przodu. A gdybyśmy nie kupili żadnych samolotów, opozycja zjadłaby PiS za brak zakupu następców MiG-29. Inna sprawa, że finansowo F-35 jest dla nas dużym obciążeniem, także z powodu konieczności budowy nowej infrastruktury.

LG
niedziela, 19 kwietnia 2020, 10:31

W 2006 roku komisja nie miała zastrzeżeń przy kupnie f16?

Gojan
niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:49

Dlaczego KE miałaby wydawać zgodę w 2006 r.? Kupiliśmy F-16 w 2003 r., przed wstąpieniem do UE.

Motor......
niedziela, 19 kwietnia 2020, 08:02

Żadna umowa nie jest zamknięta definitywnie można aneksować i dokupić jeszcze (F-16) w ramach starego zakupu - cytat z artykułu: "Podstawą dla realizacji tych dostaw jest udzielona wcześniej zgoda na ich użytkowanie w Bundeswehrze." :)

Orthodox
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:04

Tłumacząc. Podstawą do realizacji tych dostaw jest potrzeba unifikacji sprzętu, a nie aneksowanie zamkniętej umowy. Podpisywana jest nowa umowa z tym samym dostawcą, gdyż tylko on posiada dokumentację na przedmiot zakupu.

Gojan
niedziela, 19 kwietnia 2020, 12:27

Gdzie wyczytałeś @Motor, że "żadna umowa nie jest zamknięta definitywnie"? Myślisz, że KE jest tak naiwna, że dałaby się nabrać spryciarzom próbującym ominąć nakaz konkurencyjności zakupów, poprzez aneksowanie starych umów? Nawet gdyby taką starą umowę dzisiaj aneksować, KE potraktowałby to, jako zawarcie nowej. Zresztą napisano w artykule, że "proces zamówienia pojazdów Greenliner został zainicjowany w sierpniu 2019 r." - więc jest to nowa umowa. Podobnie jest z hipotetycznym zakupem przez Polskę nowych F-16. A co do zgody na zakup Mercedesów, to z artykułu wynika, że dotyczy ona przyjęcia Mercedesów do Bundeswehry i została ona wydana przez urzędy Federalne niemieckiego MON - a to jest co innego, niż zgoda KE.

Motor..........
niedziela, 19 kwietnia 2020, 13:19

Po pierwsze artykuł nie mówi o przetargu a procesie zamówienia a to jest co innego a wskazany urząd wydał decyzję - zatem akt jednostronny a nie wynik przetargu jakim jest zawarcie umowy ze zwycięzcą przetargu. Prawo cywilne - inaczej prawo rzymskie reguluje zakres prawa umów aneks jest zupełnie naturalnym elementem prawa umów. KE nic do tego nie będzie miał.

Gojan
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:06

Oj, Motor, Motor, brniesz coraz bardziej. Czy nie widzisz związku między zamówieniem dokonanym w trybie prawa cywilnego danego kraju członkowskiego UE, a prawem UE, regulującym (ograniczającym) warunki, na jakich kraje członkowskie UE mogą dokonywać zamówień publicznych? I czy nie widzisz różnicy między wewnątrzkrajową decyzją danego MON o zakupie danego sprzętu, a ograniczeniami nakładanymi (i rozstrzyganymi) przez KE ws. zamówień publicznych? Niechby tak nasz MON spróbował wydać sobie decyzję o zakupie z wolnej ręki „Tura-V” bez zgody KE! Dopiero by się rozpętało piekło w UE.

Marek
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:11

"W Niemczech weszła w życie ustawa reformująca zakupy dla federalnych sił zbrojnych. Ma ona dwa główne cele. Po pierwsze ma ona umożliwić dokonywanie szybkich zakupów sprzętu potrzebnego na przykład do udziału w misjach zagranicznych. To powinno pozwolić zapobiec sytuacjom, w którym opóźniające się postępowania przetargowe wpływają na wykonywanie ważnych, bieżących zadań Bundeswehry. Co więcej, wzmocniona została ochrona kluczowych obszarów technologicznych, na podstawie przepisów wyznaczających Podstawowy Interes Bezpieczeństwa Państwa (niem. wesentliche nationale Sicherheitsinteressen). Regulacje te, podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej, pozwalają wyłączyć pozyskiwanie określonych rodzajów sprzętu wojskowego z procedur konkurencyjnych wymaganych prawem UE, jeśli dane państwo uzna że jest to niezbędne dla jego bezpieczeństwa." Co na to sławetne KE? Gromy się posypią? Nie sądzę. Skoro wolno Niemcom, wolno też nam.

Motor..........
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:48

Nie widzę bo są wyimaginowane i takich brak, nikt mi nie zabrania a tym bardziej UE bym otworzył swoja starą umowę i aneksował ją - nawet w zamówieniach publicznych. Proszę pełne dane nie domniemania i domysły.

Gojan
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:20

Uparcie nie chcesz dostrzec rzeczywistości, w jakiej żyjemy od 2004 r., tj. od przystąpienia Polski do UE:)

qqqqq
sobota, 18 kwietnia 2020, 17:53

Aby wybrać taką drożyznę zamiast pickupa trzeba być niemcami. Już widzę jakby takie samochody u nas się sprawdziły. Żołnierze bardziej baliby się o uszkodzenie mercedesa w cenie willi niż o wykonanie rozkazu na manewrach. To samo zadanie może wykonać pickup za ułamek ceny gklasy. Będzie miał tylko jedną blokadę mostu ale to maszyny lepsze do tyrania niż gklasa. Używane w firmach budowlanych. Zamiast 600 mercedesów lepiej mieć 1200 hiluxów bo i tak w intensywnym użytkowaniu 20% będzie cały czas w naprawach, a przy mniejszej ilości droższych aut to bardziej boli. I na pakę pickupa w razie W wejdzie drużyna piechoty. Wtedy i tak nikt nie będzie się patrzył na liczbę osób w dowodzie rejestracyjnym.

Ruskij sołdat-FR
niedziela, 19 kwietnia 2020, 09:36

Honker M-ax miał to wszystko (awaryjność też 20%) i został wybrany Nissan. :)

asdf
niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:10

mhmm awaryjnosc chyba 120%

Rzyt
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:35

Tylko widzisz...g klasa napędzi Mercedesa a mercedesa napędzi Niemcy...kupując toyoe dla woja napędzamy Japończyków i dajemy prowizje pośrednikowi...więc nie wiem czy to drogo dla nich,raczej nie

Autorex
niedziela, 19 kwietnia 2020, 02:05

Chybiony przykład, bo Toyota sporo produkuje w Polsce.

Rzyt
niedziela, 19 kwietnia 2020, 09:06

No i? Głównie idzie na japońców ...my to pensje i socjal dostaniemy oraz firmy budowlany budujące budynek i infrastrukturę. Maszyneria do produkcji aut bankowo nie pochodzi z polskich fabryk. Więc ten tego

Rah Warsz
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 18:52

Wole wspierać Japończyków niż Niemców i ich bliskich przyjaciół z Moskwy. W mojej firmie kupiliśmy ostatnio 6 japońskich wtryskarek. Przy niemieckim, holenderskim czy austryjackim produkcie to inna jakość a cena przystępna. Będą kolejne. Tak ze ten tego Rzyt...

Desantowiec
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:39

Szpica dojedzie w komforcie do Odry Dalej juz inny rych drogowy Same furmanki po wertepach

Ruskij sołdat-FR
niedziela, 19 kwietnia 2020, 11:26

Nie musi są dwie linie obrony NATO - Wisła i Odra - świadczy o tym układ autostrad i linii kolejowych na zachód od Wisły. Reszta to spalona ziemia (Polska na wschód od Wisły pomimo dobrej zmiany nadal koncepcja ta sama-patrz na koncepcję WOT na wschodzie RP) tzw. pas niczyj-zaorany walką.

Africa Corps
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:24

Miala wejść drużyna plus 250 kg ładunku a tutaj KLOPS No ale pan sztabskapitan musi być dowieziony w komforcie

Orthodox
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:49

Wzór i nie realne marzenie na następne fazy Mustanga.

Meska
sobota, 18 kwietnia 2020, 18:58

To żaden wzór. Za drogi pojazd.

cddss
niedziela, 19 kwietnia 2020, 17:19

To akurat bardzo dobry wzór. Dają zarobić sami sobie.

EUropa
niedziela, 19 kwietnia 2020, 14:54

Jaki zbyt drogi? Zakupy sprzetu dla wojska to zazwyczaj drogi lub bardzo drogi sprzet, ktory(na szczescie) nigdy nie bedzie uzyty na wojnie. Kupowanie drogiego, ale sprawdzonego, niezawodnego i trwalego sprzetu jest o wiele bardziej oplacalne od zakupow "po taniosci" czyli, kiedy to cena decyduje o tym co zakupic!

Orthodox
sobota, 18 kwietnia 2020, 23:51

No to dokładniej. Tak z grubsza powinien wyglądać następca Honkera.

Rzyt
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:38

Wszystko w temacie...te auta powinniśmy mieć w woju lub oraz Łady nivy...

Achtung babe
sobota, 18 kwietnia 2020, 17:01

A co? konkretny mustang a nie badziewie na Klonowej

Leśnik
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:36

Łady Nivy już nie ma teraz toto nazywa się Łada 4x4.Ale jest tak samo badziewne jak kiedyś.Miałem kiedyś jako samochód służbowy (leśnictwo).Nigdy więcej ! Do Suzuki Jimny (aktualny samochód służbowy) to przepaść (w awaryjności i jakości wykonania).

Rzyt
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:26

Jimmy ma być usunięty z Europy za emisję co2...zagraża planecie w europejskiej części.

mosze
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:36

I to jest naprawdę fajna maszyna. Ciekawym jaka jest cena jednostkowa.

Africa Corps
sobota, 18 kwietnia 2020, 17:06

Razem z łącznościa to i 120tys euro A Konfiguracja operacyjna to taka mini kancelaria polowa zamiast kontenera, Konfiguracja rozpoznawcza to antena ala Sola Konfiguracja sztabowa to jak jagermajster Hahahaha

Realista
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:04

Ciekawe w jakiej cenie. Parę lat temu kuzynka kupowała 20 letniego G wagena z demobilu za prawie 60 tys E.

Rzyt
sobota, 18 kwietnia 2020, 15:38

300 tys zł za sztukę lekko

fcuk
sobota, 18 kwietnia 2020, 17:51

Tyle, że euro.

Rzyt
sobota, 18 kwietnia 2020, 21:25

Tyle to za AMG lekko używane.

fcuk
niedziela, 19 kwietnia 2020, 15:22

Chyba raczej lekko niedospawane, w tym ich garażu.

Tweets Defence24