Niemcy: następcy Tornado z Europy i USA

27 marca 2020, 12:53
An_EA-18G_Growler_conducts_air-to-air_refueling._(34677293975)
EA-18G Growler. Fot. Lance Cpl. Jacob Farbo/U.S. Navy

Niemieckie ministerstwo obrony po długiej debacie zdecydowało się na podział zamówienia na nowe myśliwce wielozadaniowe dla Luftwaffe pomiędzy amerykańską spółkę Boeing i europejskie konsorcjum Eurofighter. Nowe maszyny zastąpią obecnie używane Tornado - donoszą media.

Według nieoficjalnych informacji podawanych przez "Handelsblatt" i agencję DPA, wewnętrzne plany niemieckiego resortu obrony zakładają zakup od 78 do 90 egzemplarzy myśliwców wielozadaniowych Eurofighter Typhoon, które mają planowo zastąpić część przewidzianych do wycofania maszyn Tornado oraz najstarsze i najbardziej wyeksploatowane Typhoony w wersji Tranche 1. Dodatkowo zakupionych ma zostać także 30 myśliwców wielozadaniowych F/A-18E/F Super Hornet i 15 samolotów walki elektronicznej EA-18G Growler, które mają odpowiednio zastąpić część maszyn Tornado przystosowanych do przenoszenia broni jądrowej i tych w wersji walki elektronicznej ECR.

Według wstępnych zapowiedzi program wycofywania ze służby samolotów myśliwsko-bombowych Panavia Tornado i zastępowania ich nowymi maszynami miał rozpocząć się już w 2025 roku. Oznacza to konieczność zawarcia stosownych kontraktów w możliwie jak krótszym czasie, co wymaga jeszcze zgody rządu i parlamentu. Projekt poszukiwania następcy Tornado rozpoczął się cztery lata temu, a na początku 2019 roku liczba potencjalnych oferentów została zawężona do spółek Boeing i Eurofighter GmbH. Z czasem niemieckie władze zaczęły skłaniać się coraz bardziej do rozdzielenia zamówienia pomiędzy obie spółki w celu optymalnej realizacji wszystkich możliwych celów. 

Mimo pierwszych głosów sprzeciwu ze strony spółek lokalnego przemysłu lotniczego, które zajmują się produkcją maszyn Eurofighter Typhoon, decyzja o zakupie dla niemieckiego lotnictwa partii amerykańskich Growlerów i Super Hornetów motywowana jest konieczność szybkiego pozyskania maszyn zdolnych do prowadzenia walki radioelektronicznej i przenoszenia broni jądrowej. Obecnie opracowana już została wersja Eurofighter ERC, jednak nadal nie rozwiązano kwestii dostosowania ich do przenoszenia bomb jądrowych B61.

Obecnie na uzbrojeniu niemieckich sił powietrznych znajdują się obecnie dwa podstawowe typy maszyn, w kilku różnych wersjach. Wśród nich można wymienić 113 egzemplarzy maszyn Panavia Tornado (85 w wersji szturmowej Tornado IDS i 28 w wersji walki radioelektronicznej Tornado ECR) oraz 141 (z 143 zamówionych) egzemplarzy maszyn Eurofighter Typhoon (33 w wersji Tranche 1, 79 Tranche 2 i 31 Tranche 3A). W najbliższych latach planuje się rozpoczęcie stopniowego procesu całkowitego wycofania ze służby wszystkich maszyn Tornado i Typhoon Tranche 1, które mają zastąpić nowo zakupione maszyny. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 221
Reklama
Seb
niedziela, 29 marca 2020, 15:31

Jak widać Niemcy postąpili zgodnie ze swoim rozsądkiem. W dobie czekającego wszystkich kryzysu lepiej wspierać własny przemysł (samoloty własnej produkcji) niż amerykański. Taki wybór wcale mnie nie dziwi.

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 16:30

Seb, ale raczej Niemcy ASH i Growlerów nie produkuja a tez je kupuja.

Stefan
poniedziałek, 30 marca 2020, 21:01

Kupują bo muszą wypełniać swoje zobowiązania w ramach NATO. Uzbrojenie EF w atomówki odpadło z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze Niemcy nie chcieli przekazać kodów dostępu do swoich EF, dwa Amerykanie zniechęcali Niemców do takiego pomysłu określając czas potrzebny na integracje EF z amerykańskimi atomówkami na 7-8 lat. Trzy: może F 18 nie jest dostosowany do przenoszenia atomówek. Ale mogę się założyć, że Niemcy nie kupią F 18, jeżeli USA nie zagwarantuje im tego w umowie. Oni w przeciwieństwie do nas czytają swoje umowy. To my najpierw podpisujemy, potem płacimy a dopiero później czytamy umowy z USA. I ostatnia uwaga Niemcy i Francja nie chcą F 35, żeby potem jakiś durny polityk nie uwalił projektu europejskiego samolotu VI generacji.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 20:34

Panie Stefan, USA juz odpowiedziało Niemcom że moga im zintegrować wybrany samolot dopiero po tym jak zakończą integrację swoich maszyn. czyli najwcześneij koło 2028r i Niemcy zapłaca za to ekstra bo USA zwyvczajnie nie ma zamiaru tego robic dla swoich F-18E. A co do F-35 to była polityczna decyzja pod naciskiem Francji która zagroziła ze jak Niemcy kupią F-35 to bedą nici z FCAS

NIkodem
środa, 1 kwietnia 2020, 07:30

@ Davien USA zintegruje samoloty F/A-18 E/F Super Hornet z bombami B-61 dla RFN bezproblemowo i bezterminowo, aby tylko Berlin zdecydował się na kupno tychże 45 jednostek. A co do F-35, przeczytaj dokładnie tekst "skrywane i jawne wady F-35" na stronie www.altair.com.pl, a wówczas zrozumiesz dlaczego Niemcy podziękowały LM za ich produkt. F-35 jest samolotem wadliwym, mocno niedopracowanym, który posiada ponad 900 wad, a z czego ponad 60 bezpośrednio zagrażających życiu pilotów. Dlatego program FCAS, to dobry wybór dla Berlina, Paryża i Madrytu. O korzyściach gospodarczych nie wspominając.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:28

Panei nikodem, juz isałem jaka była decyzja USA wiec po co ponownie usiłuje pan naginac fakty. Natomiast pana bajek o F-35 nawet nei widze sensu komentowac,FCAS natomiast ma obecnie status ładnej makiety i patrząc jak sie skonczyło za poprzednim razem( Eurofighter).....

No to napisz jak sie skonczylo z Eurofighterem davidku...
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:52

No to napisz jak sie skonczylo z Eurofighterem davidku...

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:30

A to sobie zobacz zabawe z powstawaniem Eurofightera i dskąd się wział Rafale dzieciaku bo mudny się robisz:)

No to napisz jak sie skonczylo z Eurofighterem davidku...
wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:28

No z Eurofighterem to jest tak że służy i walczy, a F-35to dalej bubel z kilkuset wadami.

Nikodem
czwartek, 2 kwietnia 2020, 01:35

@ Davien Decyzja USA? Naginanie faktów? Przeczytaj artykuł podany powyżej, który jest wiarygodny, bo oparty o stwierdzone fakty, a nie sympatie czy antypatie. F-35 to bardzo wadliwy i mocno niedopracowany samolot. Można nazwać go śmiało bublem. I nie ma w tym odrobiny przesady. Berlin bardzo mądrze postąpił.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:32

Nikodem daruj sobie kiepska propagande z Kremla bo to może na Sputniku działa ale nie tu:) A Berlin wybrał do nuclear Sharing maszyne niezdolna do pzrenoszenia B-61-12 i w artykule nigdize nei masz ze im ja z nią zintegrują bo zaden F-18E broni jadrowej nie moze przenosic. koniec i kropka.

Nikodem
piątek, 27 marca 2020, 20:48

Jest tutaj pewna nieścisłość. Niemcy posiadają 141 samolotów Eurofighter z 143 zamówionych, niemniej samoloty EF z Tranche 1/33 maszyny już mają następców, w liczbie 36 jednostek EF z Tranche 3A, które zamówiono w ub. 2019 r. W ramach planowanego zamówienia 78-90 maszyn EF za następce Panavia Tornado, to wszystkie EF-y będą z Tranche 3A i należy się spodziewać jednostek EF ERC. Ogólnie hipotetyczne zamówienie przedstawione powyżej oceniam bardzo pozytywnie. Mądry i pragmatyczny wybór z korzyścią dla gospodarki RFN. Brawo Niemcy. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż Berlin będzie posiadał jedne z najnowocześniejszych sił powietrznych świata obok marynarki czy sił lądowych.

Orthodox
sobota, 28 marca 2020, 00:09

Armia RFN solidnie wygląda tylko w liczbach. Gotowość operacyjna to zupełnie inna bajka.

Nikodem
sobota, 28 marca 2020, 20:51

@ Orthodox W czasie pokoju wszystkie armie globu mają problemy z gotowością operacyjną, ale ponadto Bundeswehra to 10 armia świata. Niestety.

NEMO
sobota, 28 marca 2020, 11:47

Nasza armia nawet w liczbach solidnie nie wygląda ale nie ma co panikować bo pan Macierewicz mówił że za jego panowania w MON Wojsko Polskie stało się 3-cią siłą w Europie :)

Bogdan
niedziela, 29 marca 2020, 18:03

Pan Macierewicz nie tylko mówił ale także starał się coś zrobić, odmiennie niż poprzednicy z PO, którzy zrobili wszystko by Polską armię zlikwidować. Obawiam się, że jeszcze długo będzie trwało odbudowywanie .....

MK
poniedziałek, 30 marca 2020, 15:27

Nic nie robił tylko ją osłabił. Partacz.

QRF
poniedziałek, 30 marca 2020, 17:35

Czy ja osłabił... można by się spierać. Raczej kontynuował programy które zaczęło wprowadzać PO. Faktem jest że najwięcej dla zmniejszenia potencjału naszych sił zbrojnych zrobiła Platforma. Podam dwa przykłady: 1. Kasacja Brygad min. 6 BKPanc. (dzięki czemu 12 Dywizja posiada tylko jeden batalion pancerny) 2. Zaniechanie poboru...

coorp
niedziela, 29 marca 2020, 21:48

Tak, i dlatego właśnie anulował przetarg na Karakale...

Adam
piątek, 27 marca 2020, 23:15

Zrezygnowali z EF ERC.

Nikodem
piątek, 27 marca 2020, 23:59

@ Adam Tego nie wiadomo. Być może masz rację. Poczekajmy na oficjalną decyzję niemieckiego MON. Pozdrawiam.

piątek, 27 marca 2020, 23:40

Albo zrobia

grzegorz
piątek, 27 marca 2020, 17:10

A co niby w tym takiego mądrego .

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 27 marca 2020, 16:18

Jak widać Niemcy traktują swoje siły powietrzne poważnie, kupują najlepsze samoloty z możliwych które się dobrze uzupełnią, a Nasi geniusze kupują nie dość że w ilości śmiesznej to jeszcze przereklamowany bubel.

chateaux
piątek, 27 marca 2020, 19:31

Na podstawie czego twierdzisz że przereklamowany, i że bubel? To pytanie pierwsze. Pytanie drugie - gdzie widziałeś reklamy F35?

Nikodem
niedziela, 29 marca 2020, 23:11

@ chateaux Na pewno samolot F-35 jest konstrukcją wadliwą i mocno niedopracowaną. Na stronie www.altair.com.pl w zakładce komentarze jest interesujący artykuł "Skrywane i jawne wady F-35". Polecam każdemu. Jednym słowem, nie wszystko złoto, co się świeci.

bobo
sobota, 28 marca 2020, 20:39

Niedawno Rosjanie bardzo się zdziwili gdy Norwegowie na F35 nagle przyłączyli się do ruskiej wycieczki nad Morzem Norweskim w okolicy Islandii. Systemy rosyjskich samolotów nie wykryły żadnych zbliżających się obiektów.

BUBA
sobota, 28 marca 2020, 23:21

Jak MiG-31 ma wykryć samolot podlatujący z tyłu , gdy nie ma radaru w ogonie jak Su-27/30/35S? Po to jest A-50 w formacji, a tu go nie było................................................

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 16:32

BUBA, a co robił koło Islandii MiG-31 jak on tam nie doleci? Zreszta akurat dla F-35 nie robio to różnicy czy z przodu czy z tyłu, radar Zasłon jest zwyczajnie za słaby by go wykryć

QRF
poniedziałek, 30 marca 2020, 17:42

Zasłon powinien być w stanie wykryć F35 z odległości 70-80km przynajmniej tak wynika z danych technicznych... choć dla MiGa to zdecydowanie zbyt późno.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:20

Panie QRF, radar Zasłon wykrywa RCS 20m2 na 200km, Zasłon AM tak samo( do 400km w trybie dalekeigo wyszukiwania) pocisk Tomahawk widzi na 50km. RCS Tomahawka to 0,5m2, RCS dla F-35 to 0,001m2. Na 70km to nawet wielokrotnie lepszy Irbis nie zobaczy F-35. Dane dla Irbisa: wykrycie RCS 3m2 na 200km( 400 w trybie dalekiego wyszukiwania) wykrycie RCS 0,01m2 na 45km( 90 w trybie dalkiego wyszukiwania) ( Dane ze żródeł producentów radarów)

wtorek, 31 marca 2020, 07:36

Cytujesz dane z wiki. Poza tym, żaden producent nie podaje RCS swoich samolotów. Czyli brednie wyssane z palca.

Th
wtorek, 31 marca 2020, 10:59

Brednie to kolega tu serwuje przez cały czas. Cytat z innego portalu militarnego: " Parametr najważniejszy dla samolotów klasy stealth - skuteczna powierzchnia odbicia sygnału radiolokacyjnego - jest, zdaniem Lockheed Martina, lepszy od wymagań zamawiającego. Udało się uzyskać poziom jednostkowy równy -40dB/m2, co odpowiada stalowej kulce do gry (marbles) o średnicy 1-2 cm. Dla porównania - dla konkurującego o pieniądze USAF F-35 (Samounicestwienie USAF? ) parametr ten wynosi -30dB/m2, co odpowiada wielkości piłki golfowej."

chateaux
niedziela, 29 marca 2020, 16:19

A skąd informacje że od tyłu?

BUBA
poniedziałek, 30 marca 2020, 02:00

Nastąpiło przejecie samodzielnych dyżurów bojowych w Norwegii przez F-35A. Do tej chwili pierwsze przechwytywały F-16, F-35 przejmowały eskortę................................................................................................................ ............................................................................................................................. Po co tracić przewagę nad przeciwnikiem? Dla frajdy?................................

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 20:36

A jaka niby przewage uzyskałby taki MiG-31 jakby F-15 leciał od przodu??? No fakt, pilot tego MiG-a zobaczyłby go w koncu systemem optycznym zwanym oczami:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 28 marca 2020, 17:02

Odpisze ci 3 raz może tym razem puszczą, tym razem w skrócie, Bubel bo ma osiągi jak myśliwce z lat 60 tych, a że przereklamowany właściwie to przellobowany co widać po komentarzach wypowiedziach polityków itd. I nie można złego słowa powiedzieć o tym nielocie bo LM się obrazi!!! wszystkie samoloty świata można krytykować ale nie ten F-35, jak się napisze krytycznie o tym to wiadomo jest się z ruskim agentem!!! LM musi dobrze smarować.

Jaca
sobota, 28 marca 2020, 23:08

Wiesz o tym panie Grzegorz, że ten samolot przez cały czas potrafi latać z kątami natarcia 50 stopni? Wręcz nieosiągalnie dla samotów 4 generacji. Z pełnym ładunkiem w komorach wewnętrznych samolot jest w stanie wykonywać manewry z przeciążeniem 9G na predkości 1,6 macha. Mało tego... Testy wykazały że spokojnie jest w stanie wytrzymać przeciążenie 9,88G a nawet 10G, ale ze względu na margines bezpieczeństwa ustawiono limit w DFCS na 9G. F-35A zgodnie z dokumentacją charakteryzuje się bardzo dobrym współczynnikiem przechyłu i bardzo dobrym współczynnikiem natychmiastowego skrętu. Szybkość przechyłu roll rate F-35 to 300 stopni/sek. F-35 dysponuje doskonałą manewrowością w każdym elemencie wykonywanych manewrów. Testy wykazaly że F-35A może latać 110 stopni AoA z pełną kontrolą lotu, ale w oprogramowaniu samolotów operacyinych ustawiono limit AoA na bezpieczny 50 stopni. Jakie znaczenie mają loty na wysokich kątach natarcia w walce manewrowej? Wiesz panie Grzegorz? Kluczowe. Współczynniki sił i momentów aerodynamicznych są uzależnione od współczynnika proporcjonalności, kąta natarcia i prędkości. Kąt natarcia samolotu to kluczowy parametr nadający konstrukcji lotniczej siłę nośną. Zmieniając kąt natarcia możemy płynnie zmieniać prędkość samolotu co jest istotne przy zmianie charakteru walki z defensywnej na ofensywną, szybko skierować nos samolotu w pożądanym kierunku zaskakując przeciwnika i szybciej użyć broni. Piloci w czasie manewrów oceniają warunki i zmieniają kąt natarcia dostosowując go do potrzeb. Wraz ze wzrostem kąta natarcia, wzrasta współczynnik siły nośnej dzięki czemu samolot pozwala na łatwiejsze utrzymanie roli ofensywnej. W przypadku konstrukcji takich jak F-35 wraz ze wzrostem kąta natarcia powierzchnia nośna powiększać się będzie o część płaskiego kadłuba, a nie tylko samych skrzydeł. Zdolność lotu na wysokich AoA jest obok prędkości manewrowej (corner velocity) wyznacznikiem oceny zdolności manewrowej samolotu. O ile wartości "corner velocity" są wielkością tajną to wiadomo, że F-35 dysponuje doskonałą manewrowością i zwinnością uzyskując na prędkościach poddźwiękowych możliwości manewru dokładnie takie jakie uzyskują samoloty wyposażone w silniki ze zmiennym wektorem ciągu jak F-22. Mówi o tym pilot F-35 Billie Flynn. To człowiek który obok innego pilota Andy „Dojo” Olsona prezentuje publicznie możliwości manewrowe Lightninga II. Kluczowym manewrem Flynna jest ciasna spirala która polega na locie z małą prędkością i dziobem samolotu wzniesiony o 25 stopni z jednoczesnym plaskim obrotem samolotu wokół własnej osi. W czasie PAS17 ten pilot F-35 pokazał akrobacje lotnicze które zrobiły większe wrażenie na widzach niż pokaz Rafale. Cytat:"The F-35 engine is the most powerful fighter engine in the world, so on takeoff, I pulled straight up. The F-22 Raptor is an airshow favorite because it is super maneuverable. It has thrust vectoring; it controls the engine exhaust with paddles that move. The F-22 can do a downward spiral, and I did the same thing in the F-35—without thrust vectoring. I pull up to vertical, skid the airplane over the top, and spiral down like a helicopter hovers. That pedal turn [executed with rudder inputs] ended the discussion of how an F-35 would perform in a dogfight." KONIEC CYTATU. Wcześniej Flynn latał na Eurofighterach więc ma doświadczenie w manewrowaniu samolotem i obiektywnej oceny porównawczej tych dwóch modeli o której wypowiadał się przy innej okazji. Wszystko to świadczy o doskonałej aerodynamice płatowca nie spotykanej w żadnym samolocie 4 generacji nawet EF-2000. Pozostaje tylko kwestia czy pilotowi F-35 będzie do czegoś potrzebna wysoka manewrowość maszyny mając do dyspozycji technologie stealth i najlepszą w historii lotnictwa świadomość sytuacyjną pozwalającą zaskoczyć przeciwnika zanim ten zda sobie w ogóle nawet z zagrożenia. Szybkość maksymalna również nie odbiega od najlepszych konstrukcji 4 generacji wbrew pozorom. Na filmikach z pokazów taki Su-35 wykonuje manewry w konfiguracji gładkiej bez podwieszonego uzbrojenia, ale jak podwiesi się mu zbiorniki z paliwem to już tego nie osiągnie. Stanie się ociężały i pęka wtedy jak bańka mydlana mit o jego nadzwyczajnej manewrowości i dużej prędkości ponad 2 machy. Wtedy jego szybkość jest bliska szybkości maksymalnej F-35. Chyba, że ktoś zamierza wysyłać do boju samolot bez uzbrojenia i zbiorników z paliwem. F-22 i F-35 są konstrukcjami pozbawionymi podwieszanych elementów, dzięki wewnętrznym komorom na uzbrojenie, przez co ich charakterystyka lotu i osiągi nie ulegają istotnej zmianie w porównaniu do konfiguracji gładkiej bo zmianie nie ulega opór powietrza powodowany przez podwieszone pod kadłubem uzbrojenie i zbiorniki z paliwem. To są naprawdę proste rzeczy do zrozumienia ale widocznie dla niektórych jednak są wyjątkowo trudne do przyjęcia. Przyspieszenie samolotu na prędkości poddźwiękowej jest też lepsze niż w Su-27/35 więc nie bardzo rozumiem o jakich słabych osiągach F-35 na poziomie myśliwców z lat 60-tych piszesz.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
niedziela, 29 marca 2020, 21:12

Rozpisujesz się tutaj ekspercie od badań F-35 przez TsAGI, że SU-35 jest tylko manewrowy na pokazach, a jak mu podwieszą uzbrojenie i zbiorniki paliwa (z tymi zbiornikami paliwa to brednia jak ta twoja o TsAGI) to czar pryska. Jednocześnie rozpisujesz się o tym, jaki super manewrowy na pokazach jest F-35? Jak wiadomo, na pokazach samoloty zawsze latają bez uzbrojenia i z minimalną ilością paliwa, co podyktowane jest względami bezpieczeństwa. Czy może twierdzisz, że twój F-35 lata na pokazach zatankowany "po korek" i uzbrojony "po zęby". Chociaż kto wie, ty już kiedyś pisałeś, że F-35 latał na pokazach z prędkością naddźwiękową, dokładnie to pisałeś o 1400 km/h. A już poza konkursem, to maszyny które wybrali Niemcy, czyli EF i F-18 są lepsze od F-35, bo są to maszyny sprawdzone bojowo i w pełni dopracowane, w przeciwieństwie do F-35, który jest jeszcze niedopracowany i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:30

Jak na razie "ekspercie" to taki F-35 jest bardziej sprawdzony bojowo od waszych Su-35 a Niemcy dokonali wyboru politycznego odrzucając jedyny samolot zdolny w pełni do działan jakich wymagali i do tego jedyny mogacy przenosic bron jadrową. SuperHornety i Growlery nei mogą a Amerykanie nei maja zamiaru ich z nia integrowac:) Aha, zdecyduj sie w końcu czy TsAGI czy CAGI ...

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 20:32

Jaki wybór polityczny dziecko? Niemcy gdyby tylko chcieli, to wybrali by tańszego F-35 i wszyscy byli by szczęśliwi. Nie pisz tylko, że miało by to wpływ na program FCAS, bo Japończycy kupili F-35 i pracują nad własną maszyną F-3, Brytyjczycy kupili F-35 a mają swój program Tempest. Niemcy wybrali droższego, ale sprawdzonego bojowo i bardzo dobrego Super Horneta, a nie nie chcieli w dalszym ciągu niedopracowanego F-35. A gdzie te twoje F-35 sprawdziły się bojowo? Bo oprócz ciebie to nikt o tym nie słyszał. No ale ty to widziałeś te F-35 już nawet nad Teheranem i nad Kremlem. SU-35 latają nad Syrią codziennie i są bezproblemowo trzymane pod chmurką w trudnych Syryjskich warunkach. A żebyś się w końcu czegoś nauczył, to wyjaśniam TsAGI, skrót od The Central Aerohydrodynamic Institute, to wariant transliteracji Rosyjskiego Centralnego Instytutu Aerohydrodynamicznego. Więc użycie CAGI jak i TsAGI jest poprawne.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 20:40

Funku jak widze nie napisali ci że Niemcy zrezygnowały z F-35 pod naciskiem Francji grożacej zakończeniem FCAS?? Niemcy wybrali znacznei gorszego , niezdolnego do działań w strefach silnej OPL ASH jako maszynę uderzeniowa,noistotnie lepsz, ale jako cel dla rosyjskiej OPL F-35 dzieciaku lataja na okrągło nad Syrią robia co chcą niszczą jakei cele chca ale dla ciebie robiamniej niz pałetający sie Su-35 neizdolny nawey wykryć F-22 inaczej niz oczami pilota:) ale co sie dziwić...

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
środa, 1 kwietnia 2020, 14:02

A gdzie tak pisali davidku. Czytałeś co napisałem powyżej, gdyby chcieli to kupili by eskadrę lub dwie F-35 i resztę Eurofighterów i wszyscy byli by szczęśliwi. Japończycy, Koreańczycy, Anglicy mimo zakupu F-35 opracowują własne maszyny. Koniec i kropka.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:34

Funku jak widac nie masz pojecia ani o F-35 ani o tym ze Japonski i koreanski samolot maja UZUPEŁNIAĆ F-35 i zastapic stare maszyny a Tempest powstaje ajko zastepstwo dla EF-2000:) No ale nie napisali ci w gotowcu to skad miałbys miec pojęcie;)

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 22:54

A gzie tak napisali davidku? FCAS, Tempest i czy Japońska maszyna to mają być samoloty szóstej generacji, które raczej nie są w założeniach następstwem awaryjnego nielota generacji 4+, lobbowanego na generację 5, czyli F-35?

Jaca
wtorek, 31 marca 2020, 02:00

Wszyscy eksperci i wojskowi w Niemczech znający się w temacie lotnictwa wojskowego bardzo wysoko oceniali możliwości bojowe F-35 rekomendując ten samolot niemieckiemu MON. Szef sztabu niemieckich sił powietrznych generał broni Karl Müllner stwierdził, że samolot, który zastąpi Tornado, musi być trudno wykrywalny dla radaru i mieć możliwość precyzyjnego atakowania celów z dużych odległości. Takie sformułowanie wymagań stawiało F-35 Lightninga II na pozycji faworyta spełniającego w 100% założenia jakie postawili sobie Niemcy. Luftwaffe rozesłała zapytanie o informacje niejawne w sprawie następcy Tornad do producentów F-35, F/A-18E/F, F-15 i Eurofightera. Testy porównawcze już po przekazaniu danych niejawnych zdecydowanie wskazały na F-35, stąd takie, a nie inne podejście do Lightninga II gen. Karla Müllnera o czym informowały wszystkie liczące się media w Niemczech. Oceny po analizach tych czterech konstrukcji były bardzo entuzjastyczne dla F-35. Generał Müllner argumentował, że siły powietrzne muszą zakupić samolot już istniejący, tak żeby mógł zacząć wchodzić do służby około 2025 roku i żeby przejście z Tornad na nowy typu odbyło się płynnie. Nie ma więc czasu na rozwijanie nowej konstrukcji europejskiej jak planowały Niemcy i Francja. Jednocześnie aby wypełnić wszystkie wymogi Luftwaffe, powinien to być samolot piątej generacji, ze wskazaniem jednoznacznie na F-35 jako najbardziej zaawansowanej i perspektywicznej konstrukcji. Nie chodzi tutaj wyłącznie o misje SEAD, ale znacznie większy wachlarz działań o których pisała specjalistyczna prasa w Niemczech. Decyzja niemieckiego MON o odrzuceniu rekomendowanego przez Luftwaffe samolotu świadczy o przyczynie wyłącznie politycznej, podjętej także pod naciskiem Francji obawiającej się zniweczenia wspólnych z Niemcami planów budowy francusko-niemieckiego projektu Future Combat Air System. Niemcy po wyborze F-35 nie weszliby w spółkę z Francją bo po prostu nie potrzebują dwóch typów samolotów 5. generacji zastępujacych samoloty Tornado. Wybór F-35 oznaczałby koniec współpracy niemiecko-francuskiej w budowie FCAS. Niemcy ze względów na własny przemysł zbrojeniowy i miejsca pracy w Airbusie nie zdecydowali się na zakup samolotów F-35 wbrew rekomendacji przez Luftwaffe. Zainteresowanie Niemcami myśliwcami 5. generacji F-35 Lightning II w ogóle mogło tylko zaskakiwać, gdyż kraj ten jest częścią konsorcjum czterech państw, które opracowało myśliwiec wielozadaniowy 4. generacji Eurofighter Typhoon, który nadal konkuruje o nowe zamówienia. Oprócz tego, dział Airbus Defence and Space razem z Bundeswehrą pracuje przecież nad koncepcją myśliwca następnej generacji w ramach programu Future Combat Air System (FCAS), który miałby wejść do służby w latach 2030–2040, zastępując flotę Panavia Tornado IDS/ECR oraz uzupełniając maszyny Eurofighter Typhoon. Niemcom jako użytkownikom samolotu 5. generacji F-35 w miejsce Tornad IDS/ECR, nowy wspólny projekt z Francuzami stałby się więc zbędny. Dyrektor wykonawczy Airbusa Dirk Hoke przestrzegł rząd niemiecki przed zakupem amerykańskich myśliwców F-35 Lightning II, które mogłyby zastąpić Tornada. Hoke powiedział, że wybór F-35 będzie oznaczał koniec wszelkiej kooperacji z Francją przy wojskowych projektach lotniczych. Oznacza to koniec współpracy przy projekcie francusko-niemieckiego samolotu 5. generacji FCAS. Tego obawiał się Dirk Hoke i tego obawiała się Francja. Francuzi nie będą w stanie sami zbudować samolotu 5. generacji. Straty poniesie Airbus stąd apel dyrektora Hoke do rządu Niemiec o nie kupowanie F-35. W ten sposób naciski niemieckiego lobby przemysłowego zniweczyło plany Luftwaffe na zakup najbardziej nowoczesnych samolotów 5. generacji, a generała Karla Müllnera pozbawiło stanowiska szefa sztabu Luftwaffe.

EUropa
wtorek, 31 marca 2020, 20:21

Pan Muellner zostal, laskawie mowiac, zlobowany przez ludzi LM! F35 odpadl w Niemczech z hukiem z trzech powodow, z ktorych najwazniejszy(ca.80% powodu odpadniecia) to totalna i calkowita kontrola platowaca przez LM/USA i szpiegowanie na rzecz wymienionych! Niemcy byli wsciekli, jak zobaczyli/dowiedzieli sie o skali szpiegowania i kontroli nad samolotem przez USA! tak to nie FCAS, ani nie przyczyny przemyslowe a przede wszystkim ten szczegol zadecydowal o porazce F35!

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:36

Taak, kolejny opowiadający bajki o ALIS:)) Panei EUropa jak nei ma panpojęcia ani o F-35 ani o kulisach niemeickiego wyboru to prosze przynajmniej nie kłamac.

Jaca
środa, 1 kwietnia 2020, 08:21

Polecam artykuł w Defense News pt. "Nuclear burden-sharing dictates that Germany acquire the F-35". Opinia niemieckiego generała Karla Muellnera jest opinią wszystkich niemieckich wojskowych o F-35, którzy nie chcą już Eurofightera pisze Defense News. Dlatego panie EUropa nie twórz tutaj teorii spiskowych o jakimś lobbowaniu przez ludzi LM Karla Muellnera. Nikt nigdy w Niemczech nie postawił generałowi żadnych zarzutów prawnych a jego opinia była zgodna z tym co pisali w niemieckiej prasie eksperci z Niemiec i NATO. Jednym z argumentow Lufftwafe jest brak możliwości przeniknięcia EF z bombą B61 przez rosyjski system antydostępowy A2/AD (po ewentualnej integracji przez Amerykanów). W tym przypadku nie ma wątpliwości, że Lightning II przewyższa możliwościami bojowymi wszystkie samoloty starszej generacji. Co postanowili politycy dla podtrzymania miejsc pracy w Airbusie produkującym w Niemczech EF-2000 to już inna sprawa. Poprawność polityczna niemieckiego rządu spowodowała, że generał Karl Müllner za nieugięte głoszenie swojej opinii o F-35 został pozbawiony stanowiska szefa sztabu Luftwaffe. Defense News pisze wyraźnie, że wykorzystywanie maszyn czwartej generacji w misjach SEAD staje się coraz bardziej nieopłacalne i ryzykowne. Piąta generacja samolotów, obecnie zbudowana w USA tj. F-22 i F-35, mają zdolności, dzięki którym nadają się szczególnie do misji wymagających przeciwdziałanie zaawansowanym systemom obrony powietrznej. Ponadto, w ostatnich ćwiczeniach Red Flag, F-35 Joint Strike Fighter osiągnął 15-do-1 współczynnik zwycięstw powietrze-powietrze przeciwko różnym samolotom czwartej generacji. To są główne powody, dla których trzy amerykańskie formacje wojskowe oraz Wielka Brytania, Włochy, Norwegia, Kanada, Holandia i Turcja, wszyscy członkowie NATO, już podjęli się pozyskania F-35. Belgia bada obecnie kilka opcji, aby zastąpić F-16, w tym F-35 - pisał Defense News. Jak wiadomo Belgia wybrała także F-35. Nawet wysocy rangą niemieccy oficjele wojskowi uważają, że Joint Strike Fighter jest najlepszą opcją w najbliższym czasie. Szef sztabu Luftwaffe zasugerował, że F-35A jest jedynym samolotem, który może spełnić wszystkie wymagania dotyczące wymiany Tornado. Ponadto, jak zauważył, zdobycie myśliwca piątej generacji stealth, zdolnego do atakowania celów z daleka, wzmocniłoby interoperacyjność europejskich sił powietrznych - pisze serwis Defense News. Ze względów politycznych i przemysłowych niemiecki rząd woli zastąpić swój samolot Tornado europejskim samolotem. Jednak jest już za późno na opracowanie nowego samolotu i dotrzymanie terminu 2025. W perspektywie długoterminowej Niemcy będą oczywiście dążyć do uzyskania europejskiej zdolności bojowej piątej generacji. Ale na razie Luftwaffe ma argumenty, by nabyć F-35. Tyle Defense News.

Nikodem
środa, 1 kwietnia 2020, 07:38

@ EUropa To co napisałeś powyżej to prawda, ale F-35 odpadł w RFN przede wszystkim z powodu ponad 900 skrywanych i jawnych wad płatowca. To samolot mocno wadliwy i bardzo niedopracowany. Na stronie www.altair.com.pl jest znakomity tekst "skrywane i jawne wady F-35". Wybór Berlina był i jest słuszny w tej sprawie i FCAS także.

Jaca
środa, 1 kwietnia 2020, 11:17

Niemcy mają doświadczenie i wiedzę w tym, że każda nowa konstrukcja przechodzi tzw. problemy wieku dziecięcego i jak pokazuje doświadczenie w trakcie dalszych prac wszystkie poważniejsze usterki zostają usunięte. Niemcy mają w tym względzie doskonałą wiedzę wynikającą z eksploatacji Eurofightera. W programie Typhoona niezłe numery wychodziły w trakcie realizacji programu. Zła praca instrumentów kontrolnych szczególnie przy złej pogodzie, samoczynne przełączanie systemu kontroli lotu na status naziemny gdy samolot był w powietrzu aż po korkociąg samolotu po wleceniu w chmurę - oto tylko niektóre z nich. Nie wspominając już o mikropęknięciach płatowca w okolicy ogona gdzie do dzisiaj ten problem występuje. Tobie zaś pewnie wydaje się kolego, że nowy europejski myśliwiec FCAS zostanie wyprodukowany zgodnie z założeniami programu w dodatku będzie dysponował kosmicznymi wręcz technologiami. Nie miej zludzeń, ten samolot o ile w ogóle powstanie przejdzie "drogę przez mękę". Usterki występujace w trakcie testów nad samolotem F-35 są sukcesywnie usuwane w trakcie programu i nie miały żadnego wpływu na wybór Niemców.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
środa, 1 kwietnia 2020, 14:00

Tylko, że ten okres chorób wieku dziecięcego w przypadku F-35 jest strasznie długi, niespotykany nigdy wcześniej. I końca nie widać.

Jaca
środa, 1 kwietnia 2020, 14:13

W EF trwa do dziś.

Fan...
środa, 1 kwietnia 2020, 20:23

Brytyjczycyużytkowali bojowo, i to intesywnie EF i wyrażali się o nich w samych superlatywach. A F-35 nie osiągnął pełnej gotowości bojowej ani produkcji pełnoseryjnej a jego testy ulegną opóźnieniu Czyli zwyczajnie, samolot oprócz lotów na pokazach i cwiczeniach Red Flag do niczego się nie nadaje.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:36

Powiedz to syryjczykomczy irańczykom że sie doniczego nie nadaje ale lepiej szybko wtedy uciekaj:)

wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:26

TTia, wedlog ciebie to ten F-35 nawet juz nad Kremlem latał...

Th
środa, 1 kwietnia 2020, 10:30

Z pewnością FCAS od razu powstanie bez wad i usterek wieku dziecięcego. Tego Niemcy z pewnością są pewni i dlatego odrzucili F-35.

środa, 1 kwietnia 2020, 18:19

Jak zwykle masz racje.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
wtorek, 31 marca 2020, 13:49

Jak zwykle te twoje teorie spiskowe i lobbing, których nie chce się czytać. Nie zamówili F-35 bo woleli EF i F-18. Zresztą po co im F-35, skoro będą mieli dużo lepszego FCAS i za dwie dekady. A nie wiadomo, czy do tego czasu F-35 zostanie wyleczony z chorób wieku dziecięcego. Jeżeli jeszcze F-35 odpadnie w konkursie finlandzkim, będzie to ostateczny dowód że to szrot.

Jaca
wtorek, 31 marca 2020, 20:55

Czy aby wybór przez Finlandię F-35 był wyznacznikiem jakości tego samolotu? Tak naprawdę uważasz? Wystarczy sięgnąć po doświadczenia tych państw, które w ostatnim czasie z powodzeniem zakończyły procedurę wyboru wielozadaniowych samolotów bojowych nowej generacji i wybrały F-35 aby nie mieć wątpliwości jaka wartość samoloty te przedstawiają. Przyklad choćby Korei Południowej, Japonii czy Belgii gdzie F-35A pokonał czołowe konstrukcje myśliwskie jak Eurofighter i F-18 Super Hornet. Ile naprawdę jest wart F-35 świadczy przyklad Danii. Rozstrzygnięty w połowie 2016 roku konkurs na wybór przyszłego samolotu bojowego duńskiego lotnictwa służyć powinien za wzór, a przyjęte w jego trakcie rozwiązania instytucjonalne, formalne i funkcjonalne (tworzące zintegrowany system zakupu potrzebnej wojsku technologii) wykorzystane mogą być jako podstawa przedsięwzięć przetargowych w innych państwach europejskich, a przede wszystkim w Polsce. Co więcej, podstawowe założenia wykorzystania duńskiego lotnictwa bojowego zbliżone są do polskiej doktryny użycia sił powietrznych (współdziałanie z siłami sojuszniczymi, udział w wielonarodowych misjach powietrznych, strategiczne działania powietrzne, działania przeciwko siłom naziemnym i morskim przeciwnika, wywalczenie i utrzymanie przewagi w powietrzu). Opierając się na ocenach i zaleceniach zespołów oceniających, działających w ramach programu New Fighter Program, w maju 2016 roku, rząd duński ostatecznie zdecydował się wybrać samolot F-35A Joint Strike Fighter spośród trzech propozycji tzn. F-35, Eurofightera i F-18 Super Hornet. W odniesieniu do poszczególnych kategorii oceny, o wyborze samolotu F-35A Joint Strike Fighter zadecydowały następujące przesłanki: W przypadku uwarunkowań o charakterze strategicznym, Duńczycy uznali, że konstrukcja koncernu Lockheed Martin w najbardziej elastyczny i skuteczny sposób pozwoli realizować zadania sił powietrznych wynikające ze strategii bezpieczeństwa państwa, zarówno w najbliższej przyszłości, jak również w perspektywie dekad. Możliwości rozwojowe tej nowoczesnej konstrukcji dają gwarancję dostosowania jej do wykonywania bojowych i niebojowych zadań w przyszłości, w obliczu ewolucji sztuki wojennej i zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa Królestwa Danii. Podkreślano ponadto, że zakup samolotu F-35A wzmocni relacje transatlantyckie ze Stanami Zjednoczonymi, a ponadto pozwoli na rozwijanie współpracy w dziedzinie sił powietrznych z tymi państwami europejskimi NATO, które zamierzają wprowadzić w uzbrojenie ten sam typ samolotu (Holandia, Norwegia, Wielka Brytania, Włochy). W przypadku uwarunkowań o charakterze militarnym, Duńczycy jednoznacznie wskazali na konstrukcję F-35A jako PRZEWYŻSZAJĄCĄ nad maszynami konkurentów (Eurofighter i F-18 Super Hornet) w dziedzinie efektywności bojowej, przeżywalności w toku wykonywania różnorodnych misji, wielozadaniowości oraz potencjału modernizacyjnego i rozwojowego. Oceniono, że samolot ten najlepiej przystosowany jest do zwalczania we wszystkich współczesnych i prognozowanych misjach lotnictwa duńskiego większości celów powietrznych i naziemnych przy użyciu szerokiego wachlarza rakietowych środków rażenia. Ważnym argumentem przemawiającym za wybranym typem samolotu jest również to, że został on skonstruowany w technologii stealth, dzięki czemu jest niewykrywalny przez większość systemów obrony przeciwlotniczej. Jak widać dla zespołu duńskich ekspertów zasiadających w komisji przetargowej wybór okazał się jednoznaczny - nie bawimy się w już w czwartą generację skoro możemy kupić samolot nowej, piątej generacji który zapewni w lotnictwie wojkowym zdecydowaną przewagę nad potencjalnym przeciwnikiem. Z takiego samego założenia wyszedł nasz MON rekomendując dla PSP wyłącznie samolot 5. generacji F-35 odżegnując się ostatecznie od dialogów technicznych i przetargu. Dlaczego czepiłeś się tych Niemiec i Finlandii jako przykladu, a nie patrzysz na inne kraje które zdecydowały się po długich analizach wybrać F-35? Dlatego teraz podałem Ci przyklad Danii dla której wybór był oczywisty. Powiem bez ogródek... Wszelkie działania na rzecz nie dopuszczenia do zakupu przez Polskę tego najnowocześniejszego samolotu świata można podciągnąć pod celowe szkodzenie żywotnym interesom bezpieczeństwa kraju. Ewentualne odstąpienie od kupna F-35 przez Polskę może spowodować otwarcie szampana na Kremlu. Brak wyboru samolotu F-35 przez rząd niemiecki był dawno do przewidzenia. Dla analityków nie jest to żadne zaskoczenie. Już dawno temu pisałem, że Niemcy ze względów na własny przemysł zbrojeniowy i miejsca pracy w Airbusie nie zdecydują się na zakup samolotów 5. generacji F-35 wbrew rekomendacji przez Luftwaffe. 

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
środa, 1 kwietnia 2020, 13:58

Wszyscy co kupują F-35 są użytkownikami F-16 lub innych amerykańskich maszyn (poza UK) - Dania, Norwegia, Holandia, Singapur, Izrael, Polska, Australia, Kanada, Korea Południowa, Japonia. I tak, jeżeli Finowie nie wybiorą F-35, będzie to świadczyć o jego jakości. Koniec kropka.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:37

No popatrz Finlandia też wiec jak widac chyba go wybiorązwłaszcza że testy przeszedł doskonale:)

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:26

Tak, a gdzie tak napisali? Masz jakieś dowody czy jak zwykle kłamiesz?

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 20:44

ak na razie to FCAS ma status makiety a czy kiedykolwiek powstanie i czy będzie lepszy choćby od EF-2000... Ale dla twojej wiedzy: za 20 lat w Stanach będa latac maszyny 6-tej generacji

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
środa, 1 kwietnia 2020, 13:59

Za dwadzieścia lat to może oni dopiero dopracują F-35 davidku.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:38

Funku nei mówimy o Su-57 aleo F-35 więc jakie 20 lat, jak za 2 lata ma uzyskać pełna gotowośc bojowa:)

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:25

Przestań bredzić dziecko. Czytałeś że testy zostały przełożone na później?

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
niedziela, 29 marca 2020, 21:02

Dopiero przeczytałem, kolejna reklama i stary gotowiec. A dlaczego ekspercie od badań F-35 przez TsAGI nie napisałeś o marnej prędkości kątowej w zakręcie ustalonym F-35? Coś tam bredzisz, zacytuje ciebie, że: "Na filmikach z pokazów taki Su-35 wykonuje manewry w konfiguracji gładkiej bez podwieszonego uzbrojenia, ale jak podwiesi się mu zbiorniki z paliwem to już tego nie osiągnie". A widziałeś kiedykolwiek, żeby SU-35 w konfiguracji bojowej latał z podwieszonymi zbiornikami paliwa? Widziałeś kiedykolwiek chociaż jedno zdjęcie SU-35 z podwieszonymi zbiornikami paliwa? Coś ta wypisujesz o samolocie Eurofighter. Z tego co wiadomo, nie dysponuje imponującą zdolnością do lotów na wysokich kątach natarcia, max. do 25 stopni o ile dobrze pamiętam. Ale Eurofighter dysponuje znakomitą prędkość kątową w zakręcie ustalonym (ustępuje pod tym względem tylko F-22), co czyni go bardzo zwrotnym, jednym z najzwrotniejszych myśliwców. Z kolei rosyjskie samoloty z rodziny SU-30/35 dysponują bardzo dobrą prędkością kątową w zakręcie ustalonym i zdolnością do latania na wysokich kątach natarcia. Ze wszystkich wymienionych maszyn, F-35 jest najmniej zwrotną maszyną i nie ważne, czy ta zwrotność jest dzisiaj do czegokolwiek potrzebna. Z kolei piszesz, popierając się zapewne na swoich badaniach F-35 przez TsAGI, że, cytuje: "Przyspieszenie samolotu na prędkości poddźwiękowej jest też lepsze niż w Su-27/35", ale już sprytnie pomijasz, że rosyjskie maszyny deklasują F-35 w każdym innym zakresie prędkości. Pod względem osiągów, zwłaszcza prędkości, F-35 ledwo dorównuje maszyna z lat 60-tych. Jak zwykle sprytnie pomijasz słabe punkty konstrukcji F-35, ale u ciebie to norma, wszak jak coś się reklamuje, to uwidocznia się tylko najlepsze. Wiec jak zwykle dużo, ale nie do końca na temat i nie do końca zgodnie z rzeczywistością. A SU-35 z podwieszonym uzbrojeniem powietrze - powietrze i tak jest szybszy i zwrotniejszy od F-35, taka jest prawda której nie zakrzyczysz, a samoloty te (SU-30/35) nie latają w konfiguracji bojowej z podwieszonymi zbiornikami paliwa. Z podwieszonymi zbiornikami to latają praktycznie wszystkie samoloty zachodnie miszczu. I o jakiej ty jeszcze "najlepszej w historii lotnictwa świadomości sytuacyjnej" prawisz, bo chyba nie o tej jeszcze nie działającej z F-35? I zapamiętaj sobie i rozpowszechniaj bajek, że kąt natarcia jest "kluczowy". Wiesz, co na zachodzie twierdzono, kiedy ruscy pokazali MiG-29 i SU-27 i zaimponowali światu zwrotnością tych samolotów? Twierdzono, porównując te dwie maszyny do F-15, że zwrotność nie ma znaczenia, bo w walce powietrznej liczy się tylko przyśpieszenie i prędkość wznoszenia, czyli parametry które w przypadku F-15 są bardzo dobre. Ty wypowiadasz się w podobnym tonie. I nie wypisuj znowu, że manewrowość się dzisiaj nie liczy, bo dużo w tym prawdy, ale o manewrowości jest dyskusja. Twierdzisz, że F-35 to super zwrotna maszyna, ale nie jest to prawdą. A pisanie o SU-35 latających z podwieszonymi zbiornikami paliwa nie najlepiej świadczy o twojej wiedzy, albo jest to słaba manipulacja i próba dyskredytacji możliwości manewrowych tego samolotu.

Jaca
poniedziałek, 30 marca 2020, 09:13

Zobaczmy oficjalny stosunek ciągu do masy (thrust/weight) i porównajmy F-35 do Su-35: F-35: with full fuel: 0.87; with 50% fuel: 1.07. Su-35: with full fuel: 0.92; with 50% fuel: 1.126. To ma być ten "ociężały" i "mało zwrotny i niestateczny samolot"? Skąd kolego posiadasz dane o prędkości kątowej F-35A żeby pisać, że jest kiepska i ustępuje wszystkim najlepszym konstrukcji 4 generacji? Powtarzam: te dane są tajne i nie są udostępnione publicznie. Z fusów wróżysz czy Spreya czytasz? Su-35 powiadasz, nie lata z podwieszanymi zbiornikami paliwa. To jakim cudem producent podaje zasięg samolotu na 3600 km i 4500 km z podwieszanymi zbiornikami? Kolejna wtopa panie "ekspert", która Cię całkiem pogrąża. Czy masz w ogóle pojęcie o lotnictwie bojowym i potrafisz odróżnić poszczególne generacje samolotów? Śmiem w to coraz bardziej wątpić. F-35 dysponują mocą nieosiągalną w jakimkolwiek innym samolocie 4 generacji. F-35 to nowa koncepcja prowadzenia działań z powietrzna przewidziana na co najmniej najbliższych 20 lat, zupełnie odmienna od powszechnie stosowanej w samolotach starszej generacji. Może dlatego brytyjski pilot Peter „Wizzer” Wilson który w czasie kariery wojskowej w Royal Air Force i Royal Navy wylatał 1200 godzin na Harrierach i Sea Harrierach, mówi o F-35, że to samolot zbudowany na przyszłość, z myślą o walce z przeciwnikami, którzy mogą się pojawić w przyszłości. Jest przystosowany, żeby radzić sobie ze wszystkim, co da się przewidzieć. "Gdybyśmy sądzili, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat może się pojawić coś, co pokona F-35, nie byłoby sensu go budować" - mówi pilot F-35B. F-35 jest jedynym samolotem bojowym w którym po raz pierwszy w historii wdrożono w pełni perspektywiczną zasadę walki według koncepcji pętli OODA (Observe, Orient, Decide and Act) opracowaną przez "ojca" F-15 płk. Johna Boyda, w której Lightning II ma skrycie obserwować otoczenie, sam będąc niezauważonym, automatycznie wykrywać i śledzić cele, a jego awionika dokonywać fuzji informacji taktycznych za pomocą urządzeń pokladowych, które utrzymają jego koncentrację na celach, a nie na kontrolowaniu samolotu. Możliwości wykonywania skutecznych zadań przez F-35 przewyższa wszystko co na dziasiaj ma do zaoferowania lotnictwo myśliwskie na naszym globie. Potwierdza to wiele instytutów naukowych w wielu krajach na świecie. Dlatego zaklinanie rzeczywistości przez rosyjskich propagandzistów staje czymś w rodzaju onetowego folkloru przy którym można tylko się pośmiać. Nie spotkałem się z opinią pilota wojskowego i eksperta reprezentującego ośrodek naukowy mającego w końcu sporo wiedzy merytorycznej aby wyrażał się źle o F-35. Na Aviation Week był kiedyś podcast w którym wypowiadali się piloci F-16, F-15 i F-18 i pytani o opinię mówili wprost, że bez wahania przesiedliby się na F-35. Najważniejsza na dzisiejszym polu walki nie jest manewrowość czy prędkość tylko informacja o tym gdzie jest przeciwnik, czy może nam zagrozić i czy my możemy mu zagrozić i pod tym względem F-35 jest o dwie generacje w stosunku do innych maszyn generacji 4+. Tak twierdzą przynajmniej piloci w wywiadzie dla AviationWeek. Nie brakuje analiz ekspertów z których jasno wynika, że F-35 będzie dysponował takimi możliwościami bojowymi które są niedostępne dla obecnie używanych samolotów generacji czwartej. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że nowe F-16, F-15 czy F-18 to kiepscy wojownicy. Tylko to mimo wszystko wciąż samoloty generacji czwartej. Planiści odpowiedzialni za strategię walki twierdzą, że w pierwszych dniach konfliktu nie wysłali by do ataku żadnego F-16 czy F-15 czy F/A-18, a jedynie F-35 i F-22. Tylko one są w stanie zneutralizować baterie obrony przeciwlotniczej i przetrwać w środowisku nasyconym środkami antydostępowymi A2/AD. Przeżywalność na polu bitwy F-35 jest nieporównywalna z żadnym innym samolotem. W artykule w TNI p.t. "Forget About the F-15X: This Retired General Says Embrace the F-35 (Or Else)" emerytowany generał USAF który przez 40 lat latał na F-15 nie pozostawia żadnych złudzeń jaka maszyna została stworzona na miarę zagrożeń XXI wieku. Różnica pomiędzy generacją 4 a 5 to różnica pokoleniowa i nie można w ogóle porównywać tych dwóch konstrukcji. F-15EX to model który powstał po modyfikacji ponad 40-letniej konstrukcji, a samolot F-35 to konstrukcja 5. generacji która została zaprojektowana od podstaw z wykorzystaniem najnowszych technologii. Generał mówi wprost i wystarczająco jasno jaka jest różnica pomiędzy F-35, a najnowszym F-15X. Zaprojektowany w odpowiedzi na zapotrzebowanie Sił Powietrznych F-15 został przeznaczony wyłącznie do misji przewagi powietrznej. Po raz pierwszy został zaprezentowany na początku lat 70-tych. Podobnie jak P-51 i F-86, które były najlepszymi myśliwcami przewagi powietrznej swojej epoki, F-15 był największym powietrzno-powietrznym myśliwcem swojej generacji - lat 80-tych i 90-tych. Jednak, podobnie jak P-51 i F-86 zostały pokonane przez F-15, tak teraz F-15 został pokonany przez bardziej zaawansowanego wojownika F-35. Podobnie jak starsze odpowiedniki samolotów, F-15 jest myśliwcem zbudowanym z myślą o zagrożeniach z jego okresu czasu -  XX wieku. Nie jest wojownikiem zbudowanym w oczekiwaniu na to, jakie zdolności potrzebne są do przetrwania w XXI wieku. Średni wiek samolotów amerykańskich sił powietrznych, w tym samolotów myśliwskich, jest obecnie rekordowy ze względu na restrykcyjne budżety obronne dawnych administracji. Dlatego też dla USAF jest bardziej niż kiedykolwiek potrzebny zaawansowany technologicznie, wysoko przeżywalny na polu walki myśliwiec, który zapewnia maksymalną wydajność w ramach alokacji budżetowych, a co ważniejsze, może być nadal modernizowany dzięki najnowocześniejszej technologii. Mądrze, amerykańskie siły powietrzne zainwestowały w F-35 Lightning II, najbardziej zaawansowany na świecie wielozadaniowy operacyjny samolot myśliwski. Ten  samolot piątej generacji przekształca walkę powietrzną z charakterystyczną prędkością, zasięgiem i pojemnością broni w połączeniu z niewidzialnością, możliwościami czujników, łączeniem informacji i łącznością sieciową, co zapewnia bezprecedensową zdolność do walki. Chińskie i rosyjskie zagrożenia ziemia-powietrze i powietrze-powietrze mnożą się pod względem ilości, zwiększając możliwości i wdrażając je w krytycznych obszarach interesów USA. Aby przetrwać w nowoczesnej przestrzeni bitewnej, samolot musi mieć zdolności utrudnionego wykrycia, zaawansowaną 360-stopniową obserwację przestrzeni powietrznej przez sensory, zaawansowane zdolności do prowadzenia wojny elektronicznej i możliwość łączenia się z jednostkami morskimi, powietrznymi i kosmicznymi w czasie rzeczywistm. F-35 robi wszystkie te rzeczy - F-15X nie może zrobić żadnego z nich - mówi doświadczony amerykański generał. Z takiego samego założenia wychodzą dowódcy US Air Force. Szef sztabu U.S. Air Force gen. David Goldfein wyraził się jasno: "gdyby miał odpowiednie fundusze, kupiłby same F-35. Ale podległe mi siły muszą posiadać odpowiednie zdolności, a F-15 będą do tego odpowiednie". F-15EX ma być uzupełnieniem F-35 w misjach bojowych, a nie odwrotnie. To F-35 będzie "oczami" pola walki dzięki niezwykle zaawansowanym sensorom i technologii stealth. Zaawansowane systemy wykrywania i obserwacji zamontowane w F-35 robią największą wrażenie wśród pilotów innych rodzajów samolotów myśliwskich. Nawet bez amunicji F-35 mogą nadal przebywać w rejonie działań, dostarczając starszym samolotom najświeższych danych o sytuacji taktycznej pełniąc jednocześnie rolę myśliwca, bombowca, samolotu wczesnego ostrzegania AWACS, rozpoznania pola walki i dowodzenia JSTARS, walki radioelektronicznej EW, prowadzenia cyber - wojny (cyber-warfare), rozpoznania i wskazywania celów (ISR) oraz wielu innych zadań jak na myśliwiec 5. generacji przystało. Zdolności wręcz podstawowe na dzisiejszym i perspektywicznym polu walki. Tych wszystkich zadań w żadnym wypadku nie jest w stanie wypełnić F-15 ani żaden inny zaawansowany samolot generacji 4+ o czym zaznacza dla The National Interest emerytowany generał. Samolot 15EX, którego udźwig uzbrojenia nie byłby ograniczony koniecznością zachowania niskiej wykrywalności, miałby być latającym arsenałem dla F-35, stanowić dla nich osłonę powietrzną i przenosić większe ilości broni powietrze–ziemia dalekiego zasięgu. Podobnie jak Super Hornety w US Navy dla F-35C. Tak samo jak F-15EX tak A/F-18E/F nie zastąpią F-35 w wielu misjach w których przetrwanie dla samolotu 4. generacji jest niezwykle ryzykowne lub wrecz niemożliwe. Tam gdzie misje bojowe dla F-15 i F-18 są zbyt ryzykowne polecą F-35. Dlatego Lightning II został wyposażony w najbardziej zaawansowane systemy misji w całej historii lotnictwa i przede wszystkim w technologię stealth. Systemy elektroniczne, które zbierają i udostępniają dane dla pilota i innych statków powietrznych, zapewniając niezrównaną świadomość sytuacyjną na morzu, lądzie i powietrzu. Bez F-35 szanse przetrwania na polu bitwy nasyconym rosyjskimi i chińskimi systemami antydostępowymi A2/AD stają się tylko teoretyczne dla takich konstrukcji jak F-15, F-18 czy Eurofughter i trzeba sobie wreszcie to uświadomić. Dystans technologiczny jaki dzieli te konstrukcje ujawnił się podczas Red Flag w 2017 i 2019 roku. F-35 dosłownie zdeklasowały wszystkie konstrukcje 4. generacji w tym F-15 wyposażone w najnowsze systemy awioniczne w tym radary AESA, systemy walki radioelektronicznej EPAWSS, a także sensory na podczerwień. Nie da się przeskoczyć pewnych uwarunkowań technologicznych panie kolego. Dlatego najnowsze F-15 i Eurofightery, najnowsze F-16 i F-18 nadal pozostają myśliwcami generacji 4. a F-35 spełnia dokładnie warunki myśliwca generacji 5., przez co jego możliwości bojowe są poza zasięgiem jakiekolwiek wersji samolotów 4 generacji. Nie wiem skąd żeś się urwał kolego ale dalej brniesz w kłamstwie. Z obliczeń jakie przedstawilem rok temu jasno wynika, że Su-27 na wysokości 1000 m przyspiesza - interval for Su-27 is 9.25m/s2, a F-35 przyspiesza na tym samym pułapie - interval for F-35 is 11.06m/s2. Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). Manewr został zdefiniowany przy założeniu 60% paliwa wewnętrznego dla obu konstrukcji. Po przekonwertowaniu z 4527 m do 1000 m, przyspieszenie F-35 jest mniejsze niż 10,19 s. Średnie przyspieszenie F-35 w przedziale [696-1102 km/h] wynosi 11,06 m/s2. Można zatem stwierdzić, że F-35 w porównaniu do Su-27 w strefie prędkości poddźwiękowych, może uzyskać wieksze przyspieszenie ze znacznym marginesem o ponad 19,5%. Su-35 zgodnie z tym co podaje Sukhoi ma około 8% wzrost przyspieszenia w stosunku do Su-27, co jest wciąż gorsze od F-35 i takie są fakty które nie zmienisz trollu kłamstwem i manipulacją. Proponuję wziąść zimny prysznic i nieco upuśćić powietrza koleś bo pękniesz, a szkoda by było stracić taki rosyjski folklor na forum;))))

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 11:17

Znowu gotowiec? Myslisz, ze wklejac elaborat nie na temat zakrzyczysz rzeczywistosc? Mowa o manewrowosci wiec co tu znowy wyjezdzasz o jakis petlach? Jeszcze moglbys wyjasnic drogi ekspercie od badan F-35 przez CAGI, jak to mozliwe, ze dysponujacy takim poteznym silnikiem F-35 i dysponujacy wedlog ciebie doskonala aerodynamika F-35 ma tak marne osiagi, zwlaszcza predkosc maksymalna. Jezeli chodzi o SU-35 i zbiorniki paliwa, zbiorniki uzywane sa tylko i wylacznie do przebazowania. Znalazles zdjecie SU-35 zuzbrojeniem i zbiornikami paliwa. Rozumiesz co to jest przebazowanie? F-22 tez lataja ze zbiornikami paliwa, a na misje bojowa im te zbiorniki podwiesza? Oczywiscie zadnedo zdjecia SU-35 ze zbiornikami paliwa nie znalazles.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:36

A od kiedy predkośc maksymalna jest wyznacznikiem doskonalosi mysliwca?? No ale popatrzmy: MiG-25 i F-18E Wg ciebie oczywiscie MiG-25 będzie lepszym mysliwcem:)) Ech funku, funku...

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 22:47

davidku, jeżeli nie zrozumiałeś pytania, to poproś, postaram się wytłumaczyć. Pytanie było takie: " Jeszcze mógłbyś wyjaśnić drogi ekspercie od badan F-35 przez CAGI, jak to możliwe, ze dysponujący takim potężnym silnikiem F-35 i dysponujący według ciebie doskonalą aerodynamika F-35 ma tak marne osiągi, zwłaszcza prędkość maksymalna".

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:43

Bo go tak skonstruowano by był mysliwcem wielozadaniowym a nie wyscigówka nei nadająca sie do niczego innego:))

piątek, 3 kwietnia 2020, 12:54

On nie nadaje sie do niczego i do tego nie najlepiej lata.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:39

I znowu piszesz o Su-57 ale on do tego nie lata w ogóle:)

wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:24

Nie piszę o twoich F-4 z 1973 roku uzbrojonych w AIM-120 i F-35.

Jaca
poniedziałek, 30 marca 2020, 12:22

Tym wpisem po prostu Ci udowodniłem trollu, że o lotnictwie nie masz "zielonego" pojęcia. Eksperci i piloci maja zupełnie inne zdanie co do możliwości manewrowych F-35 niż kolega. Podobnie dotyczy to możliwości bojowych F-35 i zaawansowania technicznego w odniesieniu do najlepszych konstrukcji 4 plus generacji a nawet piatej. Dlatego ten post jest najbardziej na temat trollu. I nie obchodzi mnie koleś Twoja opinia co do tego czy uważasz ten post za gotowiec.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:28

I znowu nie odpowiedziałeś na pytanie. No chyba dla takiego "ekspert" jak ty, jak to możliwe, ze dysponujący takim potężnym silnikiem F-35 i dysponujący według ciebie doskonalą aerodynamiką F-35 ma tak marne osiągi, zwłaszcza prędkość maksymalna, powinno być dziecinnie proste. Przecież F-35 posiada najpotężniejszy silnik użyty kiedykolwiek w samolocie myśliwskim.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:39

Odpowiedż jest prosta: bo nei został skonstruowany jako wyscigówka ale jako mysliwiec wielozadaniowy stealth i tyle.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 20:05

Nie, dlatego że jego kadłub stwarza duże opory, bo jego silnik, wysoki stopień dwuprzepływowości mu na to nie pozwala?

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:47

No popatrz, stopien dwuprzepływowosci dla F135 to 0.57:1 dla AL-31/41 to 0.56:1 cos jeszcze masz dopowiedzenia?:)

piątek, 3 kwietnia 2020, 12:55

Znowu cytujesz jakies brednie wyssane z palca?

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:40

Wow to jak producent silnika wypisuje brednie o swoich wyrobach to co sie dziwic ze wam w Rosji wszystko spada:)

wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:24

Tobie w montanie wszytko spada. Jak zwykle wypisujesz brednie wyssane z palca bo nikt takich ciagow nie podaje.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:26

Niczego nie udowodniłeś. Jeżeli już, to udowodniłeś tylko to co pisałem, że gdy prawda jest dla ciebie nie do zaakceptowania, to zasypujesz oponenta elaboratami nie na temat. Dlaczego nie odpowiedziałeś na moje pytanie, jak to możliwe, ze dysponujący takim potężnym silnikiem F-35 i dysponujący według ciebie doskonalą aerodynamika F-35 ma tak marne osiągi, zwłaszcza prędkość maksymalna? Poza tym, gdzie ja napisałem, że F-35 to samolot zły? Blogu norweskiego pilota też nie zrozumiałeś, bo nigdzie nie wypisuje on o zdecydowanej przewadze nad F-16. Wypisałeś o kącie natarcia 110 stopni i co? Wiesz ile to jest 110 stopni? Weź sobie kątomierz i popatrz. Pisanie, że pod względem manewrowości F-35 bije maszyny czwartej generacji, to brednia, jak ta o badaniach F-35 przez CAGI czy ta, jak to pisałeś, "NEZ to strefa śmierci gdzie trzeba się katapultować". Ochłoń trochę chłopczyku, ja wiem, że musisz wypełniać swoje obowiązki, ale zapamiętaj sobie, że nie każdy, kto napiszę niewygodną dla ciebie prawdę, od razu musi być trollem. Ao lotnictwie jakieś tam pojecie mam, nawet powiem ci, że widziałem w locie F-22, F-15E, F-15SG, F-16, SU-27, Tornado. To ty koleżka strugasz tutaj "znafce" i wmawiasz, że samoloty, które zostały zaprojektowane na 7.5 / 7g po aktualizacji sytemu wytrzymają więcej. I na prawdę nie musisz mi wklejać tutaj broszurek reklamowych F-35 czy przepisywać całych artykułów, bo jestem w posiadaniu kilku takich, w języku angielskim. Już naprawdę zakończę z tobą dyskusję i nie będę się zniżał do poziomu gościa co pisał, że TsAGI badało F-35.

Jaca
poniedziałek, 30 marca 2020, 23:10

Silnik F-35 ma stosunkowo wysoki stopień dwuprzepływowości co sprzyja niskiej sygnaturze na podczerwień IR. Większy i wymuszony przepływ kanałem zewnętrznym zimnego powietrza powoduje spadek sygnatury cieplej co jest korzystne dla niewykrywalności w podczerwieni. Choć okupione jest to mniejszą prędkością maksymalną. Po prostu coś za coś. Predkość maksymalna F-35 z pustymi komorami wewnętrznymi wynosi 1,8 Ma (2250 km/h). Prędkość maksymalna Su-35 w konfiguracji gładkiej wynosi 2390 km/h. Jaka to jest różnica? Wartość maksymalna 1,6 macha dla F-35 dotyczy lotu z pełnymi komorami wewnętrznymi uzbrojenia! Oznacza to, że F-35A może lecieć z prędkością 1,6 macha z obciążeniem 2586 kg w wewnętrznych komorach uzbrojenia. Z jaką prędkością poleci Su-35 gdy podwiesi się mu pod kadłubem ponad 2,5 tony uzbrojenia panie kolego? Zakladam, że wyciągnie najwyżej te 1,7 macha czyli niewiele więcej niż F-35. To są wedlug Ciebie marne osiągi? Nie manipuluj w dodatku treścią bloga majora Mortena "Dolby" Hanche'a, który odpowiada na bzdurne twierdzenia głoszące tezy o kiepskiej manewrowości F-35 na blogu pt. "THE F-35 IN A DOGFIGHT – WHAT HAVE I LEARNED SO FAR?" Norweski pilot twierdzi z pełnym przekonaniem, że samolot jest świetny do walki manewrowej, odpowiadając tym samym na publikacje Davida Axe który twierdził, że F-35 zupełnie się nie nadaje do walk manewrowych i w spotkaniu z F-16 łatwo przegrywa. Okazuje się że Norweg ma zupełnie inne zdanie – po wielu godzinach lotów w F-35 i symulowanych walkach manewrowych z F-16 uważa on, że F-35 pozwala mu na łatwiejsze utrzymanie roli ofensywnej, samolot jest bardziej agresywny od "szesnastki", łatwiejszy do kontrolowania, pozwala na latanie ze znacznie większymi kątami natarcia niż F-16 i na wcześniejsze użycie broni. Do tego F-35 potrafi bardzo efektywnie wytracać prędkość co pozwala na zaskoczenie przeciwnika i zmianę ról z defensywnej na ofensywną. Cytat który dokładnie słowo po słowie to potwierdza: "Defensive situations often result in high AOA and low airspeeds. At high AOA the F-16 reacts slowly when I move the stick sideways to roll the airplane. The best comparison I can think of is being at the helm of ship (without me really knowing what I am talking about – I’m not a sailor). Yet another quality of the F-35 becomes evident in this flight regime; using the rudder pedals I can command the nose of the airplane from side to side. The F-35 reacts quicker to my pedal inputs than the F-16 would at its maximum AOA (the F-16 would actually be out of control at this AOA). This gives me an alternate way of pointing the airplane where I need it to, in order to threaten an opponent. This «pedal turn» yields an impressive turn rate, even at low airspeeds. In a defensive situation, the «pedal turn» provides me the ability to rapidly neutralize a situation, or perhaps even reverse the roles entirely." Masz jeszcze trollu coś do dodania? Jeszcze na końcu dodam, że nie toleruję trollingu i osobnikow pańskiego pokroju.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
wtorek, 31 marca 2020, 13:56

Co ty tutaj znowu w tym SU-35 wyjeżdżasz? Strasznie ci uwiera ten samolot. Prędkość maksymalna F-35 podana w oficjalnej broszurze Lockheed Martin to Mach 1,6. Więc skąd ty wytrzasnąłeś te Mach 1,8? Może niech ci ktoś wytłumaczy co oznacza termin "maksymalny" i ktoś niech ci w końcu przetłumaczy tego bloga, bo znowu nie za bardzo wiesz o czym piszesz. Poza tym poprawny zapis to: "Mach 1,6", taki "ekspert powinien to wiedzieć".

Jaca
wtorek, 31 marca 2020, 17:38

Oficjalnie wszystkie modele F-35 mają maksymalną prędkość Mach 1.6, chociaż takie prędkości rzadko są osiągane w rutynowych operacjach. Prędkości do M1.6 dotyczą konfiguracji z pełnym obciążeniem w komorach wewnętrznych. Lżejszy o ponad 2.5 tony F-35 może z użyciem dopalacza przekroczyć prędkość M1.8. Su-35 posłużyłem się jako wzorcem porównawczym.

Tja
wtorek, 31 marca 2020, 20:31

F35 lecac z predkoscia Mach 1.8 sie poprostu... spali, wiec nie pisz glupot! Absolutnie maksymalna predkosc na najwyzszym pulapie dla tej stodoly antyaerodynamicznej to naciagane Mach 1.6 i amen! Dla porownania, Eurofighter na najwysszym pulapie ponad Mach 2.5!

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:50

Doprawdy? Bo dla EF-2000 maks predkość to Mach 2. Oj chba ci sie pomyliło z F-15:))

czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:02

Tobie się coś pomyliło bo w 1973 roku nie było AIM-120.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
wtorek, 31 marca 2020, 19:59

Skoro żadne oficjalne źródło nie podaje prędkości Mach 1,8 to twój cały komentarz można sobie między bajki włożyć.

Jaca
środa, 1 kwietnia 2020, 08:33

Jeszcze raz. Producent samolotu podaje wartość prędkości maksymalnej F-35 na M1,6 z pełnymi komorami wewnętrznymi. Taka jest oficjalna prędkość F-35 podawana przez różne źródła. Lżejszy o ponad 2,5 tony samolot wyciąga Mach 1,8 (2250 km/h). W czasie testów F-35 o numerze AF-2 pilotowany przez Davida Nelsona uzyskał z pełnymi komorami prędkość 1,64 Ma.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
środa, 1 kwietnia 2020, 14:06

Widzę, że nie odrobiłeś lekcji i nie doczytałeś co oznacza termin „maksymalna”. Maksymalna prędkość, według producenta to Mach 1.6. Koniec i kropka.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
niedziela, 29 marca 2020, 14:18

I znowu brednie o Mach 1,6, 9g i komorach pełnych uzbrojenia. Chyba już ci kiedyś cytowałem, że w tym co cytowałeś, napisane było "full flight envelope". Niech ci może ktoś w końcu wytłumaczy, co to oznacza, bo potem wychodzą takie kwiatki, jak ten twój o badaniach F-35 przez TsAGI.

Jaca
niedziela, 29 marca 2020, 16:50

"full flight envelope" to powszechnie stosowany termin odnoszący się do różnych parametrów lotu (wysokości i prędkości lotu, współczynnika obciążenia) po obwiedni z dodatkowym obciążeniem samolotu najczęściej przez uzbrojenie lub zbiorniki z paliwem. Dlatego może już dość kompromitacji i klamstw "specu" od lotnictwa.

niedziela, 29 marca 2020, 22:21

Ciebie ekspercie i twojej wiedzy o lotnictwie, zwłaszcza z dziedziny badań F-35 przez TsAGI to nic nie przebije.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
sobota, 28 marca 2020, 13:33

A czytałeś komentarze eksperta od badań F-35 przez TsAGI (CAGI), czyli @Jacy vel @abc (technologii) vel @z netu? On, w swoich elaboratach zdolny był nawet posunąć się do tego, aby wypisywać, poprzez zmianę oprogramowania wytrzymałość maksymalna płatowców wersji B i C zwiększy się odpowiednio z 7,5 / 7 do 9g. Pisał też o tym, że na jesieni 2019 ruszy pełno seryjna produkcja F-35 oraz że dzięki ALIS obsługa i odtworzenie gotowości bojowej będzie liczona w minutach. Jak wiadomo żadnego ALIS nie będzie a i produkcja pełno seryjna nie wiadomo kiedy ruszy.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:03

Jak widze funku nie dośc że nie masz pojecia o czyms takim jak ograniczenia w osiaganych przeciazeniach nakładane przez oprogramowanie( ale niby skąd przy zacofaniu Rosji w tej dziedzinie) to nawet nie odrózniasz wytrzymałosci płatowca od maksymalnych dopuszczalnych przeciażeń:). I jaki sens ma z toba dyskusja?:) Aha Su-57 podobno juz dawno miał wejśc do słuzby?

niedziela, 29 marca 2020, 14:12

To mu wyjaśnij, w końcu wiesz wszystko i chętnie dzielisz się "wiedzą".

niedziela, 29 marca 2020, 17:52

Tia, on ma wiedze, zwlaszcza o pociskach AIM-120, a najwiecej wie o tych przenoszonych przez F-4 Luftwaffe w 1973 i te przenoszone przez SU-57.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:40

Wow ale to przeciez twoje zmyslenia na okragło dzieciaku:)

poniedziałek, 30 marca 2020, 20:00

Proszę bardzo. Twoje brednie wypisane na portalu Defence 24 pod artykułem "Jednak Superhornet dla Luftwaffe?". poniedziałek, 14 października 2019, 18:12, anonimowy komentator "Luftwaffe zakupiła w 1973 roku w ramach programu Peace Rhine uproszczoną wersję Phan-toma F-4F o mniejszej masie i słabszej stacji radiolokacyjnej APG-120 oraz pozbawioną moż-liwości tankowania w locie i wykorzystania pocisków AIM-7 Sparrow. " davien, wtorek, 15 października 2019, 01:42 No cóż, tu masz racje, nie mieli AIM-7 za to nowowczesne AIM-9L i AIM-120, co przy AIM-9B na F-104... A co do radarów to porównywanie AN/ASG-114 na Starfighterze do AN/APQ-120 świadczy wyłacznie że zenobii ma zerowa wiedze:) Bryxx, wtorek, 15 października 2019, 16:53 Ciekawe jaka ma wiedzę gość uzbrajajacy w 1972 roku niemieckie Phantomy w AIM-120 lub oraz twierdzący że radiolokator tychże maszyn to pełnoprawny AN/APQ-120.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:43

A teraz ichtamnietku gdzie tam pisałem cos o dacie?? Bo chyba nie kwestionujesz ze niemieckie F-4F mogły przenosić AIM-120 i AIM-9L a niemieckie Starfightery maks AIM-9B?:)) Ale jak widac udowodniłes jedynie ze to niejaki Bryxx wypisywał te bajki:)

wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:23

davidku, w 1973 roku? Ogarnij się w końcu.

Jaca
sobota, 28 marca 2020, 18:35

Ciągle te same klamstwa przez cały rok. Jeszcze Ci się nie znudziły? Jaki masz interes aby z takim zapałem kłamać? Pytam po raz kolejny... Ja rozumiem, że informacje o F-35 Rosjan bolą ale to już jest patologia w pańskim wydaniu. Tyle wysiłku a tu jeden czy dwa posty i szczęka opada bo rosyjskie "cuda techniki" czyli Su-57 nawet do pięt nie dorastają technologii wdrożnonej w F-35 o czym pisał nawet niedawno w Sputnik News Dmitrij Drozdenko, rosyjski ekspert wojskowy, zastępca redaktora naczelnego czasopisma "Arsenał Oteczestwa". Kolejna sprawa "ekspercie" od awiacji. Oprogramowanie systemu sterowania lotem opracowuje się stopniowo aby uzyskać optymalne warunki pozwalające systemowi manewrować samolotem z dopuszczalnym przeciążeniem. W raportach z wielu testów padają stwierdzenia, że wobec wykazanych w teście niedociągnięć, trzeba zmienić to i tamto w oprogramowaniu F-35, tak aby "wycisnąć" z niego więcej. Stwierdzano, że obciążenia samolotu podczas gwałtownych manewrów były znacznie niższe niż dopuszczalne, więc można umożliwić pilotowi jeszcze ostrzej obchodzić się z maszyną bez obawy uszkodzeń konstrukcji płatowca. Podczas manewrów komputery zakładały mu automatycznie kaganiec i ograniczały część ruchów, na co czesto narzekali piloci w raporcie. Dlatego samolot F-35A pełne możliwości wykonywania manewrów z przeciążeniem 9g uzyskał wraz z wersją Block 3F. Odbywające się testy manewrowania na samolocie o numerze AF-02 miały pozwolić na takie dopracowanie oprogramowania systemów sterowania lotem aby w pełni wykorzystać możliwości maszyn - aerodynamiki z wytrzymałością płatowca. Takie możliwości DFCS stwarza dopiero od wersji block 3F. Poprzednie wersje nie miały słabszej konstrukcji jednak oprogramowanie pozwalało na manewrowania tylko do przeciążeń rzędu 7g zakładając bardzo duży margines bezpieczeństwa. O tym pisalem kolego i nie manipuluj moimi stwierdzeniami. Konstrukcja samolotu może wytrzymać przeciążenie nawet 10g ale zawsze ustawia się pewien margines bezpieczeństwa dla samolotu i samego pilota tak jak to zrobiono w czasie testów z F-35. Źródłem danych nazywanych przez ciebie bredniami były prestiżowe periodyki jak Jane's Defence Weekly, Aviation Week czy Breaking Defense tłumaczone na j. polski często płatne i ogólnie niedostępne oraz polskie czasopisma jak Lotnictwo. Nie slyszalem aby ich dzialalność skupiala sie na reklamach. Każdy periodyk kierowal się aktualnymi wtedy planami Pentagonu i LM odnośnie produkcji pełnoseryjnej samolotu. ALIS czy ODIN to system który ma usprawnić eksploatację samolotów F-35 przez kontrolę stanu technicznego samolotów, wykrywania problemów i zamawiania części zamiennych, a także planowania misji i remontów. Tym samym maksymalnie skrócić czas obsługi samolotów i zwiększyć tym samym gotowość operacyjną maszyn. System ten będzie działał obojętnie czy pod nazwą ALIS czy ODIN i jest bez znaczenia co mówią goście tego pokroju co kolega na pewno wcześniej niż w Rosji sformują pierwszą eskadrę Su-57. Nikt nie mógl przewidziec wtedy pandemii koronawirusa. Kto przestawił raport odnośnie F-35A? Pytam po raz kolejny. TsAGI czy DOT&E z LM? Dalej z uporem maniaka będziesz bredził, że pisałem gdzieś o TsAGI badającej F-35. Po raz kolejny więc wyjaśnism że owszem użyłem skrótu myślowego w zdaniu "Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m).", ale dla każdego inteligentnego człowieka jest oczywiste że miałem na myśli raport DOT&E, obejmujesz to swoim tzw. umysłem o którym pisalem wcześniej, a nie TsAGI panie manipulant. Tylko idiota może sądzić że TsAGI mógl badać F-35. Dlaczego chowasz się za różnymi nickami panie @zniesmaczony vel @acb tekno master vel 1000 innych nicków? Naprwde trzeba zachować dużą kulturę aby spokojnie przyjmować pańskie kłamstwa..

niedziela, 29 marca 2020, 22:47

Miałbyś odrobinę honoru i przyznał się do pisania bredni o TsAGI. Myślałeś że ktoś uwierzy, no ale nie wyszło :).

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
niedziela, 29 marca 2020, 22:18

Po co mieszasz w to SU-57 i Rosję? Ja nie wspomniałem o tym ani słowem. A to, że maksy-malne przeciążenia wzrosną z 7.5 / 7 go 9g to wypisywałeś ty, nie ja, więc nie zamydlaj tutaj oczu swoimi pokrętnymi tłumaczeniami. Wersje B i C nie będą latać 9g, nawet jak im zainsta-lujesz oprogramowanie Block 76866X. Rozumiesz? Co do TsAGI. To jak ty traktujesz innych użytkowników forum j, skoro myślałeś, że jak napiszesz, że "prestiżowy Moskiewski Instytut TsAGI badał F-35...." i do tego napiszesz, że "są to twarde dane empiryczne"? Myślałeś, że ktoś łyknie te brednie? A dlaczego ekspercie od badań F-35 przez TsAGI nie napisałeś o marnej prędkości kątowej w zakręcie ustalonym F-35? Coś tam bredzisz, zacytuje ciebie, że: "Na filmikach z pokazów taki Su-35 wykonuje manewry w konfiguracji gładkiej bez podwieszonego uzbrojenia, ale jak podwiesi się mu zbiorniki z paliwem to już tego nie osiągnie". A widziałeś kiedykolwiek, żeby SU-35 w konfiguracji bojowej latał z podwieszonymi zbiornikami paliwa? Widziałeś kiedy-kolwiek chociaż jedno zdjęcie SU-35 z podwieszonymi zbiornikami paliwa? Coś ta wypisujesz o samolocie Eurofighter. Z tego co wiadomo, nie dysponuje imponującą zdolnością do lotów na wysokich kątach natarcia, max. do 25 stopni o ile dobrze pamiętam. Ale Eurofighter dys-ponuje znakomitą prędkość kątową w zakręcie ustalonym (ustępuje pod tym względem tylko F-22), co czyni go bardzo zwrotnym, jednym z najzwrotniejszych myśliwców. Z kolei rosyj-skie samoloty z rodziny SU-30/35 dysponują bardzo dobrą prędkością kątową w zakręcie ustalonym i zdolnością do latania na wysokich kątach natarcia. Ze wszystkich wymienionych maszyn, F-35 jest najmniej zwrotną maszyną i nie ważne, czy ta zwrotność jest dzisiaj do cze-gokolwiek potrzebna. Z kolei piszesz, popierając się zapewne na swoich badaniach F-35 przez TsAGI, że, cytuje: "Przyspieszenie samolotu na prędkości poddźwiękowej jest też lepsze niż w Su-27/35", ale już sprytnie pomijasz, że rosyjskie maszyny deklasują F-35 w każdym innym zakresie prędkości. Pod względem osiągów, zwłaszcza prędkości, F-35 ledwo dorównuje ma-szyna z lat 60-tych. Jak zwykle sprytnie pomijasz słabe punkty konstrukcji F-35, ale u ciebie to norma, wszak jak coś się reklamuje, to uwidocznia się tylko najlepsze. Wiec jak zwykle dużo, ale nie do końca na temat i nie do końca zgodnie z rzeczywistością. A SU-35 z podwieszonym uzbrojeniem powietrze - powietrze i tak jest szybszy i zwrotniejszy od F-35, taka jest prawda której nie zakrzyczysz, a samoloty te (SU-30/35) nie latają w konfiguracji bojowej z podwie-szonymi zbiornikami paliwa. Z podwieszonymi zbiornikami to latają praktycznie wszystkie samoloty zachodnie miszczu. I o jakiej ty jeszcze "najlepszej w historii lotnictwa świadomości sytuacyjnej" prawisz, bo chyba nie o tej jeszcze nie działającej z F-35? I zapamiętaj sobie i rozpowszechniaj bajek, że kąt natarcia jest "kluczowy". Wiesz, co na zachodzie twierdzono, kiedy ruscy pokazali MiG-29 i SU-27 i zaimponowali światu zwrotnością tych samolotów? Twierdzono, porównując te dwie maszyny do F-15, że zwrotność nie ma znaczenia, bo w wal-ce powietrznej liczy się tylko przyśpieszenie i prędkość wznoszenia, czyli parametry które w przypadku F-15 są bardzo dobre. Ty wypowiadasz się w podobnym tonie. I nie wypisuj zno-wu, że manewrowość się dzisiaj nie liczy, bo dużo w tym prawdy, ale o manewrowości jest dyskusja. Twierdzisz, że F-35 to super zwrotna maszyna, ale nie jest to prawdą. Rozpisujesz się tutaj ekspercie od badań F-35 przez TsAGI, że SU-35 jest tylko manewrowy na poka-zach, a jak mu podwieszą uzbrojenie i zbiorniki paliwa (z tymi zbiornikami paliwa to brednia jak ta twoja o TsAGI) to czar pryska. Jednocześnie rozpisujesz się o tym, jaki super manewrowy na poka-zach jest F-35? Jak wiadomo, na pokazach samoloty zawsze latają bez uzbrojenia i z minimalną ilo-ścią paliwa, co podyktowane jest względami bezpieczeństwa. Czy może twierdzisz, że twój F-35 lata na pokazach zatankowany "po korek" i uzbrojony "po zęby". Chociaż kto wie, ty już kiedyś pisałeś, że F-35 latał na pokazach z prędkością naddźwiękową, dokładnie to pisałeś o 1400 km/h. A już poza konkursem, to maszyny które wybrali Niemcy, czyli EF i F-18 są lepsze od F-35, bo są to maszyny sprawdzone bojowo i w pełni dopracowane, w przeciwieństwie do F-35, który jest jeszcze niedopracowany i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
niedziela, 29 marca 2020, 19:05

Po co mieszasz w to SU-57 i Rosję? Ja nie wspomniałem o tym ani słowem. A to, że maksymalne przeciążenia wzrosną z 7.5 / 7 go 9g to wypisywałeś ty, nie ja, więc nie zamydlaj tutaj oczu swoimi pokrętnymi tłumaczeniami. Wersje B i C nie będą latać 9g, nawet jak im zainstalujesz oprogramowanie Block 76866X. Rozumiesz? Co do TsAGI. To jak ty traktujesz innych użytkowników forum j, skoro myślałeś, że jak napiszesz, że "prestiżowy Moskiewski Instytut TsAGI badał F-35...." i do tego napiszesz, że "są to twarde dane empiryczne"? Myślałeś, że ktoś łyknie te brednie?

Jaca
poniedziałek, 30 marca 2020, 09:09

Znowu stek kłamstw i insynuacji które krótko tylko skomentuje.. Gdzie ja pisalem cytuję: "prestiżowy Moskiewski Instytut TsAGI badał F-35...."? Pytam się trollu!!! Pisałem wyraźnie: "Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m)." Napisałem tylko że TsAGI opracował raport dotyczący wydajności Su-27. Natomiast raport "240-4.2 configuration" dotyczący wydajności F-35A został wydany przez DOT&E w 2016r. Zgadzam się natomiast, że nie dość jasno się wyraziłem w tym zdaniu i to wszystko bo powinienem po sekwencji "Z raportu" wstawić DOT&E. To wszystko. Nigdzie miszczu nie pisałem że oprogramowanie zwiększy limit przeciążeń w F-35B/C. Kolejne kłamstwo... W F-35C składane skrzydła niezbędne do "parkowania" na pokładzie lotniskowca mogą ograniczać wytrzymałość do 7,5g (wytrzymałość zmęczeniowa zawiasów robi swoje) ale na pewno nie ma to nic wspólnego z wielkością skrzydeł czy konstrukcją kadłuba o której upierał się kolega. Natomiast co do wersji F-35B podtrzymuję, że ograniczenie do 7g spowodowane jest obawą przed ograniczeniem czasu żywotności płatowca. Do czasu zakończenia prób zmęczeniowych nie ma mowy aby zwiększyć do 9g. Choć różne źródła różnie podają i na przykład ograniczenie do 7g może być spowodowane tym że główna konstrukcja nośna wykonana jest podobno z aluminium a nie z tytanu jak ma to miejsce w przypadku F-35A/C. Tym niemniej F-35A który w końcu jest przeznaczony dla USAF i na eksort dysponuje obecnie znakomitą manewrowością.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 11:42

Nie wypieraj sie miszczu. Pisales, ze po zmianie oprogramowania na Block 4 wersje B i C beda mogly latac 9g. Jezeli chodzi o wersje B, to zauwaz, ze ma zupelnie inna konstrukcje systemu napedowego (wentylator i cala reszta). Samoloty byly od poczatku projektowane, aby wytrzymywac 7.5 / 7 / 9g odpowiednio dla wersji C/B/A i zadne czary mary i elaboraty tego nie zmienia.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:42

Czego nie zrozumiałeś w prostym stwierdzeniu ze to oprogramowanie nakładało ograniczenia na dopuszczalne przeciażenia maszyny?? I zadne twoje kłamstwa tegonie zmienia:)

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 19:59

Samoloty byly od poczatku projektowane, aby wytrzymywac 7.5 / 7 / 9g odpowiednio dla wersji C/B/A i zadne czary mary i elaboraty tego nie zmienia. Czyli specjalnie dla ciebie, abyś zrozumiał, F-35B/C nigdy nie będą latały 9g. Dotarło?

Jaca
poniedziałek, 30 marca 2020, 12:03

Po raz ostatni się pytam w którym miejscu wyraźnie pisalem że "prestiżowy Moskiewski Instytut TsAGI badał F-35...."? Jeżeli nie potrafisz na to odpowiedzieć to oznacza że jesteś zwykły forumowy troll. To wszystko łgarzu.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:47

Jak tak bardzo chcesz to proszę: ". Z raportu rosyjskiego TsAGI (Central Aerohydrodynamic Institute) wynika, że Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). Manewr został zdefiniowany przy założeniu 60% paliwa wewnętrznego dla obu konstrukcji. Po przekonwertowaniu z 4527 m do 1000 m, przyspieszenie F-35 jest mniejsze niż 10,19 s. Średnie przyspieszenie F-35 w przedziale [696-1102 km/h] wynosi 11,06 m/s2. Można zatem stwierdzić, że F-35 w porównaniu do Su-27 w strefie prędkości poddźwiękowych, może uzyskać wieksze przyspieszenie ze znacznym marginesem o ponad 19,5%. Su-35 zgodnie z tym co podaje Sukhoi ma około 8% wzrost przyspieszenia w stosunku do Su-27, co jest wciąż gorsze od F-35 panie @Zniesmaczony. To są twarde dane empiryczne opracowane przez TsAGI".

Jaca
poniedziałek, 30 marca 2020, 17:57

Nadal trollu nie widzę zdania "prestiżowy Moskiewski Instytut TsAGI badał F-35." Co do zdania jakie tutaj przedstawiłeś tlumaczylem już wiele razy jak krowie i nie będę się powtarzał.

poniedziałek, 30 marca 2020, 19:58

Wydaje m się, że powinni was lepiej szkolić z języka polskiego. To ty nawet nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem tego co napisałeś? Konsultowałem ten tekst z kilkoma osobami i opinia jest jednoznaczna. Mianowicie pisałeś o badaniach F-35 przez CAGI.

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 20:50

Zrozum tylko ichtamnietku ze opinia twoich kumpli z Olgino nikogo nie obchodzi:)

środa, 1 kwietnia 2020, 18:21

Akrurat taka opinie wydaly osoby ktore sa absolwentami polskich uczelni wyzszych.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:53

Tak samo bojące sie przedstawic jak ty? Czyli wartośc zerowa:0

czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:49

Zerowa wartosc to naja twoje brednie o AIM-1420 z 1973 roku i kotlach opalanych oparami benzyny.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:44

A teraz ichtamnietku gdzie tam pisałem cos o dacie?? Bo chyba nie kwestionujesz ze niemieckie F-4F mogły przenosić AIM-120 i AIM-9L a niemieckie Starfightery maks AIM-9B?:)) Ale jak widac udowodniłes jedynie ze to niejaki Bryxx wypisywał te bajki:)

wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:21

Proszę bardzo. Twoje brednie wypisane na portalu Defence 24 pod artykułem "Jednak Superhornet dla Luftwaffe?". poniedziałek, 14 października 2019, 18:12, anonimowy komentator "Luftwaffe zakupiła w 1973 roku w ramach programu Peace Rhine uproszczoną wersję Phan-toma F-4F o mniejszej masie i słabszej stacji radiolokacyjnej APG-120 oraz pozbawioną moż-liwości tankowania w locie i wykorzystania pocisków AIM-7 Sparrow. " davien, wtorek, 15 października 2019, 01:42 No cóż, tu masz racje, nie mieli AIM-7 za to nowowczesne AIM-9L i AIM-120, co przy AIM-9B na F-104... A co do radarów to porównywanie AN/ASG-114 na Starfighterze do AN/APQ-120 świadczy wyłacznie że zenobii ma zerowa wiedze:) Bryxx, wtorek, 15 października 2019, 16:53 Ciekawe jaka ma wiedzę gość uzbrajajacy w 1972 roku niemieckie Phantomy w AIM-120 lub oraz twierdzący że radiolokator tychże maszyn to pełnoprawny AN/APQ-120.

Jaca
wtorek, 31 marca 2020, 10:46

Cytat nr 1 z dnia 29 marca 2019r. 16:35 "Gdzie ja pisałem, że TsAGI opracował specjalny raport dotyczący F-35? Napisałem tylko że TsAGI opracował raport dotyczący wydajności Su-27. Natomiast raport "240-4.2 configuration" dotyczący wydajności F-35A został wydany bodajże przez DOT&E w 2016r." Cytat nr 2 z dnia 28 marca 2019r. 15:19 "Dane odnośnie wartości przyspieszenia F-35 zostały podane w raporcie przez LM oraz DOT&E i wykorzystane do przeprowadzenia analizy porównawczej po koniecznym przekonwertowaniu pułapu 4527m podanego przez LM dla F-35 do 1000m czyli do wysokości dla jakiej podane jest przyspieszenie dla Su-27." Jak widać dwukrotnie wtedy pisałem kto podał wartości przyspieszenia dla F-35 i nie jest to TsAGI. Oczywiście możesz dalej brnąć kolego w kłamstwie ale naprawdę twoje żałosne próby podważania mojej kompetencji świadczą że masz wyjątkowe kompleksy.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
wtorek, 31 marca 2020, 21:27

Dobrze Jaca, oficjalnie obiecuję, że nie będę Ci już więcej dokuczał z tym badaniem F-35 przez TsAGI. Szkoda czasu i znudziło mi się.

wtorek, 31 marca 2020, 19:53

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
wtorek, 31 marca 2020, 13:58

Nie mam kompleksów, mam przednią zabawę. A mi się wydaje, że tobie to chyba płacą za takie zażarte wypisywanie bzdór o F-35 i ogólnie o samolotach, jak chociażby ta o badaniu F-35 przez TsAGI.

Fan eksperta od badań F-35 prez CAGI.
poniedziałek, 30 marca 2020, 14:08

Już ci kiedyś to zacytowałem. Ale jak tak bardzo chcesz, to mogę poświęcić swój cenny czas i poszukać twoje wpisy, a trochę poświęcić czasu na to muszę, bo jest to artykuł sprzed roku.

NEMO
sobota, 28 marca 2020, 11:49

Tego że to bubel to nie wie nikt,ja bym tak nie napisał ale zgodzę się że w śmiesznych ilościach,dobrych jedynie na parade

hej
sobota, 28 marca 2020, 04:02

Na defence 24.pl

Z Krakowa
piątek, 27 marca 2020, 16:10

W obecnej sytuacji gospodarczej raczej bym nie liczył na tak duże kontrakty. Zapewne samolotów będzie znacznie mniej lub nawet nie wykluczałbym rezygnacji z zakupów.

POPIS
sobota, 28 marca 2020, 11:51

Niemcy to nie Polska a tylko w Polsce zapowiada się latami jakiś zakup a później uwala się przetarg albo kupuje się sprzęt w ilości defiladowej,przykład Patriot,Himars,F-35

Davien
piątek, 27 marca 2020, 15:20

Tyle że Super Hornety tez nie moga przenosic broni jądrowej i jakos USA nie planuje ich do tego przystosować.

EUropa
wtorek, 31 marca 2020, 20:36

Davien, po to je kupija i Boeing(jako jedena z najwazniejszych firm w programie B61, zobowiazala sie do integracji SH z B61!, co zreszta nie stanowi zadnego problemu!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 28 marca 2020, 11:38

Bajki piszesz.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:04

Napisał jeden z największych bajkopisarzy czyli neijaki @ Brzeczyszczykiewicz:))

Adam
piątek, 27 marca 2020, 23:16

Mogą

xdx
sobota, 28 marca 2020, 00:44

Gdzieś czytałem że obecne modele F18 nie maja certyfikatu dla b61 ale ze wcześniejsze modele miały , co oznacza iż dla obecnie produkowanych modeli to formalność bez pełnych testów.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 11:24

F-18E nie moga przenosic B-61 i nie sa z nia zintegrowane. USA nie planuje też tego robic w stosunku do swoich F-18E wiec po zabawie. A F-18C/D mogły przenosic jedynie starsza wersje B-61 a nei B-61-12

niedziela, 29 marca 2020, 14:13

Zatem zakup F-18E do zapewnienia Niemcom zdolności przenoszenia

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 16:36

Nic im nie da bo obecnie F-18E nie przenosi nawet zwykłych B-61 a co dopiero B-61-12 która USa na nowo musi integrować z maszynami. Moga jedynie liczyc ze Stany się zlituja i im te 30 ASH zintegruja z B-61-12.

Pjoter
piątek, 27 marca 2020, 14:33

I mozna mądrze zaplanować zakupy

piątek, 27 marca 2020, 17:05

Mądrze? EF ma problemy nie tylko z integracją broni jądrowej ale nawet z lataniem nie mówiąc już o walce co pokazują dotychczasowe doświadczenia niemieckie doświadczenia z tym samolotem Podejrzewam a właściwie to jestem że za jakiś czas sie okaże iż jedynymi maszynami zdolnymi do jakichkolwiek działań będą Super Hornety a reszta nowych EF jak zwykle będzie zepsuta

Davien
piątek, 27 marca 2020, 18:23

EF nie bedzie integrowany z B-61-12. Maja ja przenosic ASH ale USA nie ma zamiaru integrować Super Hornetów jakie ma z bronia jadrową wiec Niemcy moga liczyc jedynie na to że sie na d nimi Trump zlituje i zgodzi na integrację tych 30-tu F-18E z B-61-12. Aile to dodatkowo bedzie kosztować...

Fan bredni davidka.
sobota, 28 marca 2020, 13:35

W obecnej sytuacji zintegrują Niemcom te Super Hornety z B-61-12 z pocałowaniem w rączkę.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:06

Taak, a w jakich twoich marzeniach:)) Bo juz sie wypowiedzieli że może to zrobią jak zakoncza integracje ze swoimi maszynami jakei sa do tego przewidziane czyli nie wczesneij jak w2028r( Tornada wylatuja w 2025r) i Niemcy zapłaca jak za złoto:))

Fan bredni davidka.
niedziela, 29 marca 2020, 14:03

Gdzie się tak wypowiedzieli? Możesz zacytować jakieś źródło, czy jak zwykle nie, bo coś ci się przyśniło?

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 16:37

A sobie poszukaj, nawet na def-24 bylo:)

środa, 1 kwietnia 2020, 18:22

No i davidek znowu cos wymysla.

EUropa
wtorek, 31 marca 2020, 20:44

Davien, masz wiedze, ale jestes czesto uparty jak osiol i brniesz w rzeczy zaprzeczajace nawet zdrowemu rozsadkowi! Boing dostarczy Luftwaffe SH zintegrowane z B61, bo tak jest w umowie i Boing majacy olbrzymie problemy na rynku cywilnym zrobi to z pocalowaniem reki! Zaden Trump ani nikt nie ma tu nic do gadania ani "litowania", bo to raczej Niemcy wykorzystuja tragiczna sytuacje Boinga i firma zrobi wszystko co tylko zechca! Chinooki tez im objecuja nawet na wczoraj w ilosci 20 sztuk, jakby tylko je wybrali. Potem za nie nowe na koncu dostawy. Ale DTH(ciezki heli) to jeszcze chwile potrwa.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:57

EUropa Boeing to se może chciec ale nie ma tu nic w tym temacie do powiedzenia. O takiej sprawie nei decyduje Boeing ale rząd USA a oni nie mają zamiaru integrowac F-18E z B-61 i tyle. Jak Niemcy chca to im moga ewentualnie zintegrowac jak Niemcy zapłaca i poczekaja aż sie skończy integracja maszyn amerykanskich.

Fan bredni davidka.
czwartek, 2 kwietnia 2020, 23:08

Podobno najważniejsza jest integracja z tymi twoimi AIM-120 z 1973 roku które przenosiły F-4 Luftwaffe.

środa, 1 kwietnia 2020, 14:09

Tak, on ma wiedzę, zwłaszcza o kotłach opalanych oparami benzyny i pociskach AIM-120 z 1973 roku.

Fan bredni davidka.
niedziela, 29 marca 2020, 22:12

Czyli nie potrafisz. No ale to było oczywiste.

Karo
niedziela, 29 marca 2020, 13:53

Akurat Niemcy zdecydowali by się na samolot bez integracji ... proszę Cię . A i teksty , ze zapłacą jak za złoto są lekko śmieszne . Tam gdzie maja być to relacje między USA a Niemcami są znacznie bardziej poprawne niż nam się wydaje . Niemcy to nie Polska . Szanują siebie i przed USA klękać nie będą

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 16:39

Karo, to będa mieli ładne SuperHornety i Growlery bez mozliwości przenoszenia B-61 i zapewne jak ładnei nei poprosza Stanów bez AN/ALE-99 dla Growlerów. I tak zapłaca za integracje krocie bo Stany nie planuja integrować ASH z B-61-12 :)

Karo
niedziela, 29 marca 2020, 23:03

Davien bardzo szanuje Cię za Twoja wiedzę . Ja nie jestem żadnym specjalista od spraw technicznych , ale jestem przekonany ,ze Niemcy spokojnie dostaną to czego potrzebuja . Jest to w interesie obu stron i tyle .

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:48

Karo, w interesie Niemeic a nei USA bo dla tych interesem było sprzedanie Niemcom F-35 które sa z tymi bombami integrowane by zachować Nuclear Sharing. F-18Enie sa integrowane z B-61 i nie będa bo USA tego nie potrzebuje. Niemcom juz odpowiedzieli że ewentualnie mogą im zintegrowac wybrany za Tornada do Nuclear Sharing samolot z B-61 ale jak sami skończa integracje swoich maszyn. A co do AN/ALE-99 to ledwo Australia uzyskała na nie zgodę, dodaj do tego kiepskie stosunki USA i Niemiec za Trumpa i sam zobaczysz co ci wyjdzie.

Karo
wtorek, 31 marca 2020, 01:16

W dalszym ciągu będę jednak obstawał przy swoim , ze jest to w interesie obu Państw - polityka . Kto będzie miał racje oczywiście czas pokaze . Tak jak napisałem , gdzie maja to Niemcy z USA potrafią się dogadac o czym już kilkukrotnie się można było przekonać . Niestety Niemcy to nie Polska ...

Davien
wtorek, 31 marca 2020, 20:53

Panei karo, tu Niemcy nic nie mają, są całkowicie zalezni od USA i woli Trumpa a stosunki miedzy tymi panstwami za dobre nie są bo coraz wiecej ich rózni. I to Niemcy tu musza prosic o integrację a od USa zalezy czy do tego dojdzie .

środa, 1 kwietnia 2020, 18:23

beda prosic na kolanach zeby Niemcy zakupili F-18 a integracja B-61 w bratisie bedzie jako bonus.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 22:59

Taak, a w jakim mokrym śnie to widziałes:)) Bo szybciej zaspiewają taka cene ze Niemcy będa płakać rzewnymi łzami ale ze biedacy nei maja zadnego innego wyjscia...

czwartek, 2 kwietnia 2020, 10:45

Niemcy nie maja wyjscia powiadasz? To ciekawe. Wyjda z NS i tyle. Zreszta po pandemii USA to bedzie bankrut.

Davien
sobota, 4 kwietnia 2020, 21:47

Nie , nie maja bo jedynei USAmożeim zintegrować B-61 z hornetami:) A bankrutem szybciej beda Niemcy niz Stany:) Dla twojej wiedzy Niemcy nie chca wychodzić z NS ale dla was tobyłoby wygodne:)

wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:19

Niemcy nie wyjdą z NS, bo amerykanie w podzięce i z dozgonnej wdzięczności za kup F-18 im te F-18 za darmo zintegrują. A o 11 milionach nowych bezrobotnych w ciągu ostatnich kilku dni w uesej czytałeś?

wtorek, 7 kwietnia 2020, 14:18

Jak już ci pisano, zintegruja

sobota, 28 marca 2020, 16:08

Z pewnością za darmo.

Ślązak
piątek, 27 marca 2020, 14:25

Gdyby w Polsce był przetarg można było by się zastanowić czy kupić F35 który może funkcjonować w bańce antydostępowej czy kupić coś co rozwali bańkę antydostępową F/A 18 Super Hornet i Growler od samego zastanawiania się nad tym LM musiał by nam zaproponować w miarę normalny offset

Davien
piątek, 27 marca 2020, 18:24

F-35 tez może spokojnie rozwalic banke antydostepową a nie grozi mu niespodzianka w postaci R-27EP

chateaux
piątek, 27 marca 2020, 19:32

F35 bańka antydostępowa jest obojętna. Może działać wewnątrz niej.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 28 marca 2020, 11:40

Niema czegoś takiego jak bańka anty dostępowa i nigdy nie było jest to tylko wymysł lobbystów.

chateaux
niedziela, 29 marca 2020, 16:27

A Ty lobbujesz za czym i przeciw czemu? Banka antydostępowa to "system systemów" w którym na danym obszarze systemy broni oddziaływujące na morze, powietrze i ląd uzupełnienia i chronią się nawzajem, uniemożliwiając przeciwnikowi działanie na objętym nią obszarze. W tym sensie, jak najbardziej bański antydostępowe istnieją, jedną z nich jest obszar wokół Kaliningradzkiej Obłasti obejmujący obszar południowego Bałtyku i całej Polski i krajów Pribałtyki. Drugą Rosjanie tworzą wokół Krymu

sobota, 28 marca 2020, 08:34

Tak, tak, oczywiście oczywiście...

Ślązak
piątek, 27 marca 2020, 19:16

To tak czysto teoretycznie się zastanawiam para Growler/Super Hornet to była jedyna poważna kontrpropozycja dla F35 wiadomo sprzęt LM trochę z innej bajki ale gospodarczo gdyby był przetarg i dyskusja byłoby lepiej

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 28 marca 2020, 11:42

SH + Growler to najlepszy duet do ataku.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 01:12

Slazak, nie bardzo bo dalej sa narazeni na ataki OPL czy chocby pociskami jak R-27EP naprowadzającymi się własnei na zakłócenia . Do tego sam Growler bez AN/ALE-99 to raczej niewiele moze a zakup zasobników wcale nie jest taki pewien.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 28 marca 2020, 11:51

Growler zakłóca radary i łączność i obie te maszyny zwalczają OPL bogatym asortymentem uzbrojenia co pozwala na pokonanie wszelkich systemów OPL szczególnie tych łatwych do wykrycia duże zasięgu, nie to co nielot który musi być "niewidzialny" bo radary cały czas go szukają i jak wiadomo metrowe go znajdą a pozycje przekażą radiem lotnictwu. Co do R-27 to przecież ty pisałeś że to szmelc co w nic nie trafia!! po za tym zasięg R-27EP jest za mały by był groźny.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:12

A w tego Growlera poleci kilka R-27EP i dowidzenia. Złomem sa R-27t/ET i R/ER jak nie odrózniasz wersji to jaki sens ma ta dyskusja:) A jedynym srodkiem do zwalczania OPL jakie ma Growler sa pociski HARM/AARGM wiec powodzenia w kiepskich bajkach. Aha zakładam ze Amerykanei zrobią wyjatek i sprzedadza jednak Niemcom zasobniki AN/ALE-99:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 29 marca 2020, 15:22

znowu bajki piszesz nie jedynym jest AGM-88 a ostatecznym bo to pocisk do obrony!!!! podstawowym są pociski AGM-158 i AGM84H i te pokonają OPL a słynny HARM zostanie zestrzelony bez problemu sens ma tylko w ataku saturacyjny oczywiście na systemy s300/400

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 16:43

Panie Grzegorzu, pan naprawdę chce JASSM-ami i SLAM-ER przełamywac OPL?? No takich bajek dawno nie czytałem:0 Aha jakim cudem HARM zostanie zestrzelony a ponad 2x wolniejsza wersja Harpoona do ataków ladowych niezdolna wykrywac i naprowadzac się na radary przezyje?? A dla twojej wiedzy Rosja nie ma czym zestzrelic HARM-a bo jest zwyczajnie za szybki dla systemów TOR a Pancyr wykrywa ( nie namierza ale ledwie wykrywa) go z 12km maks:))

poniedziałek, 30 marca 2020, 09:09

Obrone będą przełamywać twoim AIM-120 z 1973.roku.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:49

Raczej waszym bo tylko ty o tym bredzisz:)

wtorek, 31 marca 2020, 07:39

Nie, ty.A twoje wywody na ten temat zacytowane są wyżej.

Ślązak
sobota, 28 marca 2020, 10:14

Australia to poważny kraj kupił Growlery i jakoś nie narzeka do wymiatania OPL właśnie zostały zbudowane

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:17

Ślazak kupili Growlery do osłony swoich ASH a nie do eskortowania F-35 i jako jedyny kraj dostali zgodę na zasobniki AN/ALE-99. Do tego jakie masz zwalczanie OPL w Australii?? Bo z zasięgiem bojowym 722km to daleko nie polecą poza Australię

:))
piątek, 27 marca 2020, 16:51

Polska nie ma zamiary nikogo atakować ... Potrzebujemy systemów do obrony, misji sojuszniczych i walki z terroryzmem w różnych jego formach.... lotnisko z takim sprzętem jak F 18 zostałoby szybko zniszczone a Polska skażona bez szans na odwet...

Paweł
piątek, 27 marca 2020, 14:19

Tylko niech nikomu nie przychodzi do głowy kupno(bądź darowizna za 1 euro) Typhoon'ów z transzy 1. To maszyny kupowane od roku 2003, od początku mocno eksploatowane i co najważniejsze bardzo drogie w eksploatacji.

Orthodox
piątek, 27 marca 2020, 22:32

Niejeden to pewnie i na Tornada miałby chrapkę.

:))
piątek, 27 marca 2020, 16:54

Dokładnie ... lepiej zakupić maszyny nowe z tymi projektowanymi właśnie silnikami ... lub 8 F 15 EX, i 8 Glower .... co uzupełniłoby lukę naszym lotnictwie ....

Adam
piątek, 27 marca 2020, 23:18

F-15EX to myśliwiec przechwytujący, bez możliwości bombowych.

:))
sobota, 28 marca 2020, 09:54

Ze specyfikacji wynika coś innego ... zresztą lotnictwo nie ma dokonywać bombardowań w tych czasach bo od tego są systemy rakietowe, artyleryjskie oraz systemy dronów ... F15 EX ma zamknąć przestrzeń powietrzną i przenosić pociski hipersoniczne, Glover zakłócać łączność i drony i przenosić pociski Agram -er, F 16 przenosić JASMM a F 35 streować dronami Himmeres i Pratriot.... Polska musi się mieć czym bronić a nie atakować i CO najwyżej posiadać zdolność do działań symetrycznych ...

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:20

Po pierwsze pocisk AARGM-ER powstaje pod F-35 a nie pod F-18E, po drugie F-35 moze spełniac dokładnei te same zadania co F-15EX jezeli chodzi o walke w powietrzu a ma gigantyczna przewage w misjach uderzeniowych a do obrony akurat najlepsze są F-35 chocby z uwagi na stealth.

EUropa
wtorek, 31 marca 2020, 20:57

Davien, zlituj sie! Na Defence 24 w tamtym roku(21.05.): AARGM-ER wedlug Pentagonu zostanie zintegrowany z F/A - 18E/F, EA-18G i F35 A/C. Nic robiony pod F35, tylko pod SuperHornet, Growler i F35 - znowu naginasz rzeczywistosc!

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 23:02

EUropa , znowu.... AARGM-ER powstaje konkretnie pod F-35 jak jako pocisk specjalnie dostosowany do komór na uzbrojenie bo AARGM sie w nich nie miesci. A ze zintegruja swoje F-18E i Growlery takze z tym pociskeim to co w tym dziwnego:))

sobota, 28 marca 2020, 09:01

Heh... no i na co ci te "możliwości bombowe" w sytuacji kiedy nasz potencjalny przeciwnik ma nad nami gigantyczną przewagę liczebną w powietrzu? Misje bombowe myśliwców to się przeprowadza w sytuacji własnej dominacji powietrznej a my będziemy mieli gigantyczny problem aby nie dopuścić do dominacji powietrznej przeciwnika a nie jakieś fantazje o bombardowaniach. Ile misji bombowych wykonały myśliwce Spitfire w 1940? Ile misji bombowych wykonały myśliwce Me 262 w 1944 czy 1945 roku?

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:28

No cóz porównanie ze Spitfire totalnie do bani ale co sie dziwic:) A dla twojej wiedzy: RAF miał dedykowane bombowce a Spitfire I czy II nie były mysliwcami wielozadaniowymi panei ichtamniet:) Równei dobrze mozna sie zapytac ile misji mysliwskich wykonywały Tu-2 czy DB-3F:))

Zastanawiający się
piątek, 27 marca 2020, 16:25

Na pewno są dużo lepsze niż Mig-29, a przede wszystkim duuuuużo bezpieczniejsze dla pilotów (co jest najważniejsze). Koszty utrzymania samolotów każdych bojowych są wysokie, jeśli nas na to nie stać to jesteśmy państwem bananowym.

Davien
piątek, 27 marca 2020, 18:27

Panie zastanawiajacy sie, Austria za godz lotu EF-2000 płaci 70 tys euro wiec sorry ale to wychodzi jakies 3x tyle co za F-16 czy 2x tyle co za F-35 i to wg cen z obecnej chwili.

Troll z Polszy
sobota, 28 marca 2020, 12:58

Uwielbiam dyskusje o LCC. Uściślijmy więc 70 tyś euro przy serwisie "producenta" dla transzy 1. Teraz cofnijmy się do oferty konsorcjum EF dla Polski. A cóż mówiła ta oferta, LCC transfer technologii i częściowa produkcja w kraju. Teraz pytanie czy "taniej" jest płacić 40 tyś dolarów dla LM czy 70 tyś euro dla WZL 2 Bydgoszcz ? Gdzie część części była by Polskiej produkcji ?

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:32

Panie Troll po pierwsze te 70tys euro to sa koszty godz lotu i czy będzie to F-35 kosztujacy 25-35tys za godz( 2024r) czy bedize to EF-2000 z tymi 70 tys euro to bedzie to płacone w Polsce . I druga dobitka panei troll: jaki zakłąd w Polsce jest w stanei produkowac cześci do EF-2000,npczesci silnika czy elektroniki, bo o cenei śrubki 28 tys euro( też ta Austria) juz nei mówię:))

Troll z Polszy
niedziela, 29 marca 2020, 01:33

Davien, a co wchodzi w koszt godziny lotu ? Wynagrodzenie Pilota, paliwo części zamienne i roboczogodzina serwisanta. Nie ma w tym żadnej "magi" a co zapłacimy w Polsce paliwko i pilota i NIC WIĘCEJ. Nawet do wymontowania Radaru i spakowanie do skrzynki przed wysyłką za ocean będzie musiał przylecieć pan z LM. Więc co będzie płacone w Polsce ? Przelew za ocean ? . "W mojej branży" roboczogodzina serwisu producenta ( niemiecki serwis ) kosztuje 400 euro za godzine, a krajowy serwis bierze 400 zł za roboczogodzinę jest różnica ? . A co do zakładów to te same zakłady co robią części do F16 a nawet F35 ;-) nie wiesz że kilka zakładów w Polsce robi za podwykonawców LM czy Rajtka czy P&W ? I to nawet w tak newralgicznych dziedzinach jak np. łączność :-) ojj nie pamięta kto robi routery dla zestawów Patriot ? Bo o przysłowiowych "Mirexach" które robią części na zlecenie P&W Rzeszów nie wspomnę.

Zastanawiający się
piątek, 27 marca 2020, 22:38

Jeśli to prawda to jest to faktycznie dużo, ale jaka jest alternatywa dla Mińska Mazowieckiego i Malborka? Przy obecnej sytuacji kryzysu pozyskanie nowych F-16 to marzenie, a pozyskanie pozyskanie F-16 w dobrym stanie jest praktycznie niemożliwe, no chyba, że chcemy prawie 40 letnie F-16 A/B MLU z Europy np Norwegii. F-35 są za wolne do air policing, mają inne przeznaczenie (o ile będą faktycznie kupione ze względu na obecny i przyszły kryzys finansowy). Być może tanie pozyskanie używanych EF2000 będzie jedyną szansą dla Malborka i Mińska Mazowieckiego, bo F-35 tam raczej nie będzie. Owszem pierwsza transza EF jest mocno ograniczona, ale lepsze to niż Mig 29, który nie ma wsparcia producenta.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 01:19

Prawda, info pochodzi od samych austraków wkurzonych co niemiara na koszty EF-2000. Sa tez inne maszyny niz EF, tańsze w obsłudze a co do F-16 to mozna je pozyskac chocby z Arizony i poddac modernizacji do F-16V( wszystkie nasze powinny ja przejść), są F-18E choć to tez nie tanie. F-35 do Air Policing wcale nie jest za wolny, to mysliwiec wielozadaniowy ale tu możemy chocby uzyc F-16. Generalnie jak poszlismy w F-16 i F-35 to nie ma sensu pchac sie w inna maszyne do tego koszmarnie droga w utrzymaniu. EF-2000 tranche 1 to zwykłe mysliwce bez mozliwosci ataku na cele naziemne o ile pamietam.

Zastanawiający się
sobota, 28 marca 2020, 14:37

Taka opcja (modernizacja ok. 96 szt. F16 z Arizony) była już w Polsce analizowana, jeszcze za czasów ministra Antoniego Macierewicza, ni skorzystano z tej opcji. Tak robi Tajwan, ale on nie ma wyjścia. Można się domyśleć jaka jest sytuacja z Migami 29 w Polsce, sytuacja wymaga decyzji tu i teraz i nie, że samoloty będą np. za 5 lat. Z f-35 to zobaczymy jak będzie, czy będzie nas na to stać (a jeśli tak to na ile sztuk) w dobie obecnego i przyszłego kryzysu. Jeśli chodzi o koszty eksploatacji to jedynie Gripen jest w miarę tani, ale wersja C/D, wersja E/F to już inna bajka.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:37

Gripen w wersji C to obecnie przestarzałą juz maszyna,o taki poziom F-16bl 40 lub Su-27.Co prawda sa lepsze od naszych MiG-ów ale to znowu wejscie w kolejny typ maszyn, logistykę, zakup starego uzbrojenia( prosze nie patzrec na Czeskie Gripeny, Czesi je sobie zmodernizowali). Jako maszyna przejsciowa sie nei opłaca zwłaszcza że jak znam naszych decydentów to skończy się ze z przejsciowej stanie sie stała. F-35 zostało zakupione 32 sztuki i ak na razie nie ma żadnych zmian w tej decyzji.

Zastanawiający się
sobota, 28 marca 2020, 23:47

Oby tak było i nie było zmian w zakresie kontraktu na zakup F-35, bo to optymalny zakup, ale obecna sytuacja z epidemią i jej możliwe skutki również ekonomiczne niestety nie napawają optymizmem na przyszłość.

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 16:54

Jak bedzie zobaczymy, na razie za wczesnie raczej na jakiekolwiek prognozy.

Zastanawiający się
piątek, 27 marca 2020, 23:38

"pozyskanie F-16 w dobrym stanie jest praktycznie niemożliwe" - chodziło mi oczywiście o używane F16.

:))
sobota, 28 marca 2020, 13:21

Lepiej kupić nowe maszyny .

Zastanawiający się
sobota, 28 marca 2020, 14:28

Oczywiście, że lepiej:), ale pewnie nie będzie za co, zbliża się kryzys finansowy.

!!!!
niedziela, 29 marca 2020, 20:43

Pieniądze zawsze się znajdą, kryzys już jest ale można go inwestycjami np w zbrojeniówce osłabić ... tylko teraz bym wolał aby zakupić Mastery co obniży koszty szkolenia aaa w odpowiedniej konfiguracji może nawet zastąpić MIG 29 (radar i pociski do walki na duże odległości) , Maszyny te zużywają dużo mniej paliwa a są zdolne do prowadzenia monitoringu przestrzeni powietrznej w czasie pokoju...

Adam
piątek, 27 marca 2020, 23:18

Oba lotniska są do likwidacji.

Zastanawiający się
piątek, 27 marca 2020, 23:40

hmm, nie przypominam sobie oficjalnej informacji w tej sprawie.

:))
piątek, 27 marca 2020, 17:48

Ale czy one się nie zaczęły rozbijać?? Hiszpańskie E. F. mają czarną serię... Poza tym trzeba do nich dokupić radary, wyremontować i pokrywać bardzo wysoką cenę godziny lotu.... Co tanie do drogie ... Stare E. F. są jak przysłowiowy golf Niemiec płakał jak sprzedawał a Polak się cieszył jak pompowtryskiwacze wymieniał, remontował DSG etc...

Zastanawiający się
piątek, 27 marca 2020, 22:41

Mig 29 też nie ma dobrej serii, i nie mówię tylko o Polsce. Za Migi 29 może być nawet pierwsza transza EF, air policing i zdolności myśliwskie są wystarczające za Migi. Najważniejsze, że byłoby wsparcie producenta.

!!!!
sobota, 28 marca 2020, 11:31

Niemców nie stać na nie a nas stać??? Kupujemy 32 F 35 i te E.F. przy nich to muzeum... Zresztą podobnie jak przy nowych F 16 V czy Grippenach ... Możemy je kupić za 1 euro i wstawić do muzeum ...

Zastanawiający się
sobota, 28 marca 2020, 14:42

Mam nadzieje, że kupimy te F-35. Ale doświadczenie uczy, że dobie kryzysu finansowego (jaki nas czeka), oszczędności zaczyna się od sił zbrojnych. Wystarczy sobie pomnożyć 4,6 mld dolarów razy dzisiejszy kurs (dolara) i sprawdzić jaki był kurs dolara 31 stycznia br.

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:41

Tyle ze nie płacimy tych 4,6 mld usd od razu ale przez iles tam lat. jakos podobny zakup F-16 przetrwał kryzys. A zakup tych EF-2000 to kolejne potworne koszty utrzymania tych maszyn, zakupu do nich uzbrojenia szkolenia pilotów a mamy czyste mysliwce ze zwykłym radarem i to w najgorszej wersji EF-2000 bo przeciez nawet ich Eurofighter nie chciał modernizowac do nowszych wersji.

:))
sobota, 28 marca 2020, 11:15

Na te EF nie stać nawet Niemiec, Austrii to jest krajów bogatszych od Polski ... Poza tym lepiej kupić 8 nowych myśliwców (np F16 V lub F15 EX) niż eskadrę używanych i dozbrajać je modernizować ... Zakładając że z 8 maszyn 6 będzie mogło być w gotowości do przechwytywania to nam wystarczy ... Kupujemy 32 F 35 i one nam wystarczą na razie ... wiekowe EF to byłby zakup bez sensu i podobnie jak kupione od RFN MIGI na krótki okres ... nowe maszyny będą w użyciu do około 2050/2060 a używane do maksymalnie 2030/35 i już przypominają muzeum...

Zastanawiający się
sobota, 28 marca 2020, 14:54

Zgadzam się, że "darowizna" w postaci Migów 29 za 1 euro była strzałem w kolano, bo przez to zrezygnowano z dodatkowej eskadry F-16. Gdyby nie to, to mielibyśmy 64 szt. F-16. Podobnie było z Leopardami 2A4, być może wtedy mielibyśmy swoje Goryle (Polskie czołgi kryptonim Goryl). Nie lobbuje też na siłę za EF2000, chodzi tylko o to, że jest opcja pod dyskusję. W dobie przyszłego kryzysu zakup nowych F-16 może nie dojść do skutku. A za Migi potrzebujemy samolotów praktycznie tu i prawie teraz, dlatego analizujemy opcje które są na rynku, a nie te które byśmy chcieli, lub o których marzymy. Oczywiście opcja opisana przez Ciebie jest idealna, ale to opcja odległa, możliwa do realizacji dopiero za kilka i więcej lat (lądowanie tych samolotów w Polsce) i przy dobrej kondycji gospodarczej, która się być może zmieni niedługo i to diametralnie.

!!!!
niedziela, 29 marca 2020, 20:56

Przystąpienie do programu Grippena też w tamtym okresie było możliwe... Można było spokojnie montownię w Polsce zbudować i kupować europejskie systemy walki co jak pokazuje rozwój szwedzkich i brytyjskich systemów powietrze powietrze i ziemia ziemia byłoby strzałem w dziesiątkę ... Teraz mamy lotnictwo i systemy rakietowe oparte na LM i tylko możemy żałować, braku przystąpienia do programu F 35 co budzi we mnie do dziś wiele negatywnych uczuć.. bo wyłączyliśmy się z rozwoju technologicznego i jesteśmy kupcami ... Nie możemy więcej popełniać tego błędu np przy czołgach... Krab i Rosomak na dobre nam wychodzą i oby tak dalej i opracować Kraba II i Rosomaka II... Co do czołgów z wcześniejszych wypowiedzi powinniśmy też opracować nowy w 100 % polski sprzęt w oparciu o licencje... potrzebujemy co dekadę nabywać od 250 do 500 maszyn więc skala jest odpowiednia do produkcji badań i rozwoju ... Potrzebujemy zastąpić PT 72 - 250, PT 91 250 i Leopardy 250 ... Możemy posiadać 1750 i jakbyśmy zwiększyli potencjał pancerny do 1500 to koszt projektu by spadł znacząco ... Skoro Francja i Niemcy nie chcą z nami współpracować to może Włochy, GB, Korea a może USA ???

Davien
sobota, 28 marca 2020, 20:49

Co do Leopardów to była dobra decyzja, Goryl był taki sobie a byłby nie dośc ze drogi( skala produkcji) to w porównaniu do takiego Leo2A5 zwyczajnie gorszy.( był opisany kiedys w NTW i nei była to pozytywna recenzja) Ale MiGi to pełna zgoda że moglismy ich nie brać. Za MiG-i jak juz jakies maszyny brać to albo dokupic kilka F-16 choćby z Arizony i je zmodernizować( nie mówie o tych nieszczęsnych 96 F-16A ale stoja tam też nowsze wersje), albo... I tu jest problem bo cała reszta to trzeba by kupowac nowe, zresztai tak najlepiej teraz te plany odłozyc na czasy po epidemii bo nei wiadomo jaka będzie sytuacja, moga sie pojawić całkiem niespodziewane okazje. Paradoksalnie w tej chwili za MiG-i najlepsze byłyby inne MiG-29 w nowszych wersjach ale przy postawie Rosji to niemozliwe.

Zastanawiający się
niedziela, 29 marca 2020, 00:26

Problem Leo 2A4 ma pewne drugie dno, ale trudno udowadniać bezpośredni związek przyczynowo skutkowy - w jakimś sensie od tego czasu można zauważyć pewien trend upadkowy krajowych kompetencji pancernych, zrezygnowano z modernizacji T-72M1 do standardu PT-91, koncepcja goryla upadła, później upadek zakładów PZL "Wola" . Dopiero niedawno zaczęto odzyskiwać część kompetencji w postaci modernizacji do wersji Leo 2PL (obecnie w powijakach), modyfikacji T-72 (sensowność dyskusyjna, ale może lepszy rydz niż nic), ale koszt tych programów to sumarycznie około 5 mld złotych. Jeśli chodzi o F-16 z Arizony to nie wiem jakie tam są wersje C/D, ale chyba nie są to wersje: block 40 i wyższe, np Grecja chyba w końcu nie decyduje się na modernizację do standardu V posiadanych starszych wersji, czyli block 30, tylko wyższe (block 50/52). Opcja Rosyjska, Chińska, Pakistańska to od czasu, gdy jesteśmy w NATO nie wchodzi w grę. Pozostaje USA lub Europa, bo Koreańskie FA-50 nie wchodzi w grę.

Davien
niedziela, 29 marca 2020, 17:04

Problem Leo 2A4 to jeden duzy problem: brak remontu pojazdów bo Polska nie wiedziała ze jest wymagany remont i dostosowanie zawieszenia i nie zaplanowali sobie tego. Własnie to głównie zastopowałocała modernizacje. Moderka do PT-91 jest nienajgorsza ale wszystko rozbija się o dwie rzeczy: Działo i stabilizator, a bez tego dalej moga robic za ruchome cele, moderka tych starych T-72 nie ma sensu bo dostajemy czołg którego załoga będzie doskonale swiadoma że jest ruchomym celem a sama w cos trafi jaki ona i cel beda stali. Do Arizony mogły trafic nawet Block40 i wyzej, to zależy z jakich jednostek USAF je wycofywano w Stanach maks to block 50/52 nic lepszego nie mieli. Grecjamodernizuje jedynie swoje block 50/52+ a na blok 30 planwali przekładac elementy zdjete z modernizowanych maszyn, ale jak teraz jest to nie wiem. A o MiG-ach napisałem bo akurat to byłaby obk F-35 i F-16 edyna sensowna mozliwość ale nie w swietle tego co wyprawia Rosja

Zastanawiający się
poniedziałek, 30 marca 2020, 01:05

Chyba KMW w swojej ofercie proponował modernizację zawieszenia, ale chyba ich oferta wykluczała polonizację w przeciwieństwie do ofert RM, ale RM chyba nie docenił problemu i stanu technicznego Leo 2A4. Nie wiem jakie jest obsadzenie etatów w batalionach czołgów, ale przy zmniejszeniu batalionu czołgów do trzech kompani to wystarczyłoby dokupić od KMW (o ile by chcieli sprzedać) około 30 sztuk 2A4 i zmodernizować do 2PL (po pokonaniu obecnych trudności) to otrzymujemy 6 batalionów czołgów III generacji zachodniej. Po modernizacji około 90 szt. T-72 do standardu lepszego Twardego, otrzymujemy 7 batalionów (twarde + modernizowane T72), sumarycznie docelowe 13 batalionów (około 600 czołgów), może to by było bardziej ekonomiczne również w utrzymaniu. Zgadzam się z Tobą w zakresie modyfikacji T72 i jej niskiej skuteczności. Gdyby udało się pozyskać te F16 C/D w wersji > block 40 i zmodernizować do wersji V, byłoby to świetne ekonomiczne rozwiązanie, dodatkowo zlecenie MLU do wersji V dla pozostałych 48 F-16. Ale nie pamiętam czy jest zapisane MLU w PMT na następne 15 lat.

Davien
poniedziałek, 30 marca 2020, 18:55

Akurat tak, ale jak widac wybralismy Rheinmetalla i sie rypło, że tak powiem Co do T-72 i Twardych to bez jednej rzeczy:Wymiany działą i stabilizatora na nowsze to modernizacja nie usuwa ich podstawowej wady-tragicznej celności i braku skutecznej amunicji. Paradoksalnie mamy opracowana i mozliwa do produkcji amunicję o penetracji 550mmRHA ale jest jeden problem: działa T-72 i Twardych nie moga nia stzrelać bo się rozlecą. O MLU dla naszych jastrzębi tez nic nie słyszałem, mieli jedynie poobno ich dokupić ale to nic pewnego.

piątek, 27 marca 2020, 23:42

No właśnie, a czy ono jest na tych EF

Tweets Defence24