Monachijski powrót do współpracy euroatlantyckiej

19 lutego 2021, 17:57
J_Biden
Fot. White House
Defence24
Defence24

Prezydent USA Joe Biden podkreślił podczas piątkowego przemówienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa chęć odbudowy relacji transatlantyckich i wzmocnienia gwarancji NATO. Zapowiedział również "twardą" rywalizację z Chinami i oskarżył Rosję o próbę rozbicia sojuszu transatlantyckiego. Wtórowali mu politycy najsilniejszych państw Unii Europejskiej.

W przemówieniu podczas specjalnej, wirtualnej edycji corocznej konferencji w Monachium, Biden przedstawił wizję "powrotu Ameryki" jako przywódcy Zachodu i orędownika jedności NATO.

"Jeszcze jako prywatny obywatel zapowiadałem kilka lat temu w Monachium, że Ameryka wróci i dotrzymałem słowa. Ameryka wróciła, partnerstwo transatlantyckie wróciło. (...) Wiem, że ostatnie kilka lat nadwyrężyło nasze relacje. Ale zapewniam, że jesteśmy zdeterminowani, by (...) konsultować się z wami, by znów zasłużyć na pozycję zaufanego lidera" - powiedział Biden.

Nowy prezydent podkreślił, że Waszyngton będzie "niezachwianie wierny" zobowiązaniom sojuszniczym wynikającym z artykułu V Traktatu Północnoatlantyckiego.

Reklama
Reklama

"Atak przeciwko jednemu jest atakiem przeciwko wszystkim" - zapewnił prezydent.

Podczas swojego przemówienia Biden przedstawił wizję świata będącego w "punkcie załamania" i zmagań zwolenników demokracji i autorytaryzmu.

"Demokratyczny postęp jest atakowany. Jesteśmy w kluczowym punkcie, jesteśmy w środku fundamentalnej debaty między tymi, którzy uważają, że autokracja jest najlepszą drogą na przyszłość oraz tymi, którzy twierdzą, że demokracja jest niezbędna. Musimy udowodnić, że demokracja to nie relikt historii" - mówił polityk.

Biden dał do zrozumienia, że do grona przeciwników demokracji zalicza głównie dwa kraje: Chiny i Rosję. Stwierdził, że Zachód musi przygotować się na długotrwałą i "twardą" rywalizację z Chinami, ale wyraził pewność, że jeśli sojusz zachowa swoją jedność, wyjdzie z niej zwycięsko.

Mówiąc o Rosji, Biden oskarżył Kremla o używanie m.in. korupcji i dezinformacji, by rozbić sojusz transatlantycki.

"Robi to, bo łatwiej jest tyranizować państwa osobno, niż gdy są razem.(...) Właśnie dlatego integralność terytorialna Ukrainy jest nieodzowna" - powiedział prezydent

Jak dodał, choć wyzwania związane z Rosją i Chinami różnią się od siebie, Zachód musi stawić im czoła razem. Jednocześnie stwierdził, że "nie ma powrotu do logiki zimnej wojny i konfrontacji Wschód kontra Zachód", a rywalizacja nie może wykluczać współpracy, czego dowodem jest pandemia Covid-19.

Prezydent USA bierze udział w wirtalnym panelu wspólnie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i brytyjskim premierem Borisem Johnsonem.

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że wierzy w NATO, a jego koncepcja "strategicznej autonomii Europy" nie koliduje z działaniem Sojuszu. Wezwał też do podjęcia dialogu z Rosją.

Macron wyjaśnił, że "strategiczna autonomia Europy", której jest zwolennikiem, nie oznacza, iż UE ma działać w oderwaniu od Stanów Zjednoczonych, zgoła odwrotnie - samodzielność Wspólnoty w obszarze sektora obronnego uczyniłaby z niej lepszego partnera Sojuszu i wzmocniła NATO.

Prezydent dodał, że Europa i USA muszą niezwłocznie wysłać wystarczającą liczbę szczepionek przeciw Covid-19 do Afryki, by zapewnić odporność pracownikom służby zdrowia, ponieważ w przeciwnym wypadku państwa afrykańskie "będą kupować szczepionki od Chińczyków i od Rosjan". A wtedy pojęcie "siły Zachodu będzie konceptem, a nie rzeczywistością" - podkreślił.

Kanclerz Angela Merkel podczas konferencji bezpieczeństwa w Monachium odniosła się do zaangażowania Niemiec w Afganistanie, deklarując. że są one gotowe „zostać dłużej" w tym kraju, "jeśli (...) siły pokojowe w Afganistanie mają szansę”. Ponadto podkreśliła, ze Niemcy są zaangażowane w NATO i europejską politykę obronną.

Kanclerz podkreślała znaczenie multilateralizmu. Powiedziała, że siły trzeba łączyć nie tylko w walce z pandemią koronawirusa. Oceniła, że w wielu obszarach już wszystko działa "znacznie lepiej niż dwa lata temu”.

Merkel zauważyła, że ma to również "wiele wspólnego z tym, że Joe Biden został prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki". Według kanclerz amerykański przywódca pokazał już, że "ludzie nie tylko mówią, ale także działają"

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
easyrider
niedziela, 21 lutego 2021, 05:34

Strasznie odkrywczy jest Biden mówiąc, że Rosja gra na rozbicie NATO. To oczywiste. Największym wrogiem Zachodu jest sam Zachód. Rozwijaliśmy się póki był etos ciężkiej pracy. Teraz jest kompletny upadek moralny. Najbardziej idiotyczne eksperymenty społeczne, cenzurę wypowiedzi, podciąga się pod obronę praw człowieka. Skupiliśmy się na walce z wyimaginowanym rasizmem i rozbudowę praw "niebinarnych". W naszych zmutowanych demokracjach są dziesiątki podmiotów paraliżujących proces kierowania państwem. Upadek jest kwestią czasu. Znamiennym jest to, że ta konferencja odbyła się w Monachium. Tak jak przed II WŚ Chamberlaine mamił ludzi zachowaniem pokoju, tak teraz Biden i cała ta reszta mami siebie i nas, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

Jan z Krakowa
sobota, 20 lutego 2021, 16:46

Z żadnego partnerstwa transatlantyckiego Ameryka się nie wycofywałą za prezydenta Trumpa. To te kraje o których mowa w artykule to partnerstwo osłabiają. Przez samo takie gadanie , które wydaje mi się aprobatą ich dotychczasowej polityki, to prezydentowi Bidenowi się nie uda tego zmienić. Dla niego większym problemem jest racjonalna polityka Trumpa niż dziecinada tych krajów. Niestety, czekam na reset z Rosją. Oni mają tego bzika, który zapoczątkowałby częściowo Brzeziński, gdyby nie było wcześniej F. D. Roosvelta (p. Z. Brzezinski, książka Strategic Vision. America and Crisis of the Global Power). Brzeziński po analizie sytuacji doszedł tam do wniosku, że lekarstwem na chińskie niebezpieczeństwo jest sojusz półkuli północnej z Rosją. Tyle tylko, że sojusz Rosja-Niemcy powoduje automatycznie, że Stany z takiego sojuszu wylatują -- tyle była warta wizja Brzezińskiego. To był człowiek mądry, ale potem tego pomysłu uczepił się prezydent Obama i zrobił reset. Mądra polityka prezydenta Trumpa przerwała tą głupotę i polityczną improwizację niekorzystną nie tylko dla nas, ale także -- przede wszystkim -- dla Stanów. Ale teraz będzie dziecinnie i po staremu

12345
sobota, 20 lutego 2021, 15:09

Demokracja to relikt przeszłości. To dlatego upadła Starożytna Grecja, bo było w Starożytnej Grecji dużo ludzi - polityków, którzy nie umieli nic, ale udawali że doskonale znają się na wszystkim. Wszyscy wiemy jak to się kończyło - Grecję podbili Rzymianie.

Stalker
sobota, 20 lutego 2021, 07:53

Jak miło. Jawnie określa USA jako rzywódce świata zachodniego! I te zloty w Monachium. Zle mi się to kojarzy

kmdr
piątek, 19 lutego 2021, 22:40

"Prezydent USA Joe Biden podkreślił podczas piątkowego przemówienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa chęć odbudowy relacji transatlantyckich i wzmocnienia gwarancji NATO." no to teraz strach się bać.Jak tak dalej pójdzie w USA zacznie się secesja. A i kolejnej wojnie secesyjnej też bym się nie zdziwił. Waszyngton będzie "niezachwianie wierny" może i będzie pytanie czy tylko sama stolica jeden Kraj czy Zjednoczone Kraje Ameryki. A to może być różnie. Już chcą ruszać prawo do posiadanie broni.Jak się Marks na mózg rzucił to tak ,ale Texas nie odpuści. Kiedyś rządziła de facto soldateska ,a teraz rządzić będzie ekoteczowe brygady z przewaga czarnego i czerwonego. I po raz kolejny Monachium rechot historii. Radzę zaopatrzyć się w popcorn .Bo będzie wesoło.

JacekK
piątek, 19 lutego 2021, 22:32

Jak ładnie, miło i wszyscy się ze sobą zgadzają. Brawo, brawo, brawo. A teraz wracajmy do rzeczywistości.

KAR
piątek, 19 lutego 2021, 22:09

Czyli od zawsze ta sama grupa - USA i trzy europejskie (jak zwykle) państwa - Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Jak to brzmiało...? "Nic o Was bez Was..." Hi, hi... :)

AA
piątek, 19 lutego 2021, 21:26

Powrót do współpracy euroatlantyckiej czyli za friko obrona gapowiczów którzy finansują ruskie zbrojenia i uzależniają się od nich energetycznie oraz układają się z Chinami uzależniając się technologicznie 5G etc

Mike 70
piątek, 19 lutego 2021, 21:17

Słowa nic nie kosztują, a czyny jak najbardziej. Swoją drogą nie dziwi postawa Francji, która zawsze była rusofilska odkąd Napoleon dostał "łomot" od Rosjan po kampanii w 1812r. Słowa Merkel o multilateralizmie też niepokoją. Wszak ta koncepcja jest na rękę Putinowi, który dzięki niej chce rozgrywać słabsze państwa przeciwko sobie, a tym samym osiągać własne cele mniejszym kosztem. Ostrzega przed tym wywiad estoński. Tak więc pytanie brzmi: w co gra Merkel? Czy aby Niemcy nie chcą w jakiś sposób sformalizować swojej dominującej roli w Europie?

Wawiak
piątek, 19 lutego 2021, 19:51

Słowa sobie interesy sobie...

rob ercik
piątek, 19 lutego 2021, 19:34

Turcja i Grecja już się pogodziły?

Tweets Defence24