MON: 27 mld zł na Żelazną Dywizję. Wzmocnione oddziały wsparcia

14 listopada 2018, 16:34
Leopard 2A5 1 BPanc.
Fot. Rafał Lesiecki/Defence24.pl

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że nowa 18 Dywizja Zmechanizowana osiągnie pełną gotowość bojową do 2026 roku, a koszt jej formowania wyniesie 27 mld zł w ciągu dziesięciu lat. Co więcej, w strukturze nowej dywizji zostaną umieszczone jednostki rozpoznania i logistyczne. 

Sejmowa Komisja Obrony Narodowej o utworzeniu 18 Dywizji Zmechanizowanej zebrała się w trybie art. 152 na wniosek posłów opozycji.Posłowie PO z sejmowej komisji obrony zarzucili MON naruszenie ustaw przy powoływaniu nowej dywizji wojsk operacyjnych; pytali o podstawę prawną i celowość jej utworzenia i zapowiedzieli wniosek o kontrolę NIK w tej sprawie. Według MON za powołaniem nowej dywizji przemawia potrzeba wzmocnienia wschodniej ściany o naruszeniu prawa nie ma mowy w świetle obowiązujących dokumentów. W trakcie posiedzenia MON przekazał jednak ważne informacje dotyczące formowania dywizji.

W wystąpieniu otwierającym posiedzenie Czesław Mroczek (PO) ocenił, ze decyzja o utworzeniu czwartej dywizji jest szczególnie istotna z punktu widzenia obronności państwa i powinna być poddana szczególnym uzgodnieniom oraz uwzględniona w planach. Poseł PO wyraził podczas wtorkowego posiedzenia komisji obrony "poważne wątpliwości związane podstawą prawną decyzji" przy powoływaniu nowej dywizji. Zarzucił, że decyzję podjęto bez ujęcia jej w programie rozwoju sił zbrojnych - obecny program nie zawiera, co było naruszeniem ustawy o finansowaniu i rozbudowie sił zbrojnych. Według posła decyzje związane z dyslokacją i liczebnością wojsk powinny być zapisane w programie rozwoju sił zbrojnych, którego przyjęcie wymaga opinii sejmowej komisji obrony. "Wiemy, że nie ma aktualnego programu rozwoju sił zbrojnych na lata 2017-2026. Obowiązuje poprzedni plan na lata 2013-2022 i w tamtym programie nie było zamierzeń związanych z utworzeniem nowej dywizji" - powiedział Czesław Mroczek.

Czytaj też: Gen. Gromadziński: sztab 18 DZ ma powstać do września 2019 r., następnie przejmie 1 BPanc. i 21 BSP [SKANER Defence24]

"Legalność to pierwsze zagadnienie, drugie, nie mniej ważne, to celowość" - powiedział Mroczek. Za nieuzasadnione uznał formowanie dywizji, w której skład wejdą dwie już istniejące brygady, a jedna, plus jednostki wsparcia, ma być utworzona. "Przyjmując, że mamy trzy dywizje, mamy nadwyżkę organów dowodzenia w stosunku do istniejących brygad. Nie mamy problemu ze strukturami dowodzenia, mamy problem z modułami bojowymi" - powiedział Mroczek.

Poseł kwestionował sens włączania w skład stacjonującej na równinach Mazowsza 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, wyspecjalizowanej w działaniach na południu kraju. Paweł Suski (PO) określił to jako "kanibalizację" istniejących brygad.

Zdaniem Mroczka "decyzja została podjęta w sposób nielegalny". "Kluby opozycyjne wystąpią do NIK o podjęcie szczegółowej kontroli" - zapowiedział poseł. Według niego zapowiadana liczebność dywizji - niespełna 7,8 tys. żołnierzy w trzech brygadach oraz w jednostkach wsparcia - "pokazuje pozorność działania".

W ramach tego pozornego działania motywowanego wyborczo rażąco naruszono w moim przekonaniu przepisy prawa, a w szczególności ustawy o przebudowie, modernizacji technicznej i finansowaniu Sił Zbrojnych. Nie ma merytorycznego uzasadnienia dla powołanie tej dywizji i przyniesie to szkodę dla Sił Zbrojnych.

Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, Czesław Mroczek
image
Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz przekonywał, że "powołanie 18 DZ motywowane jest potrzebą realnego wzmocnienia Rzeczypospolitej na tzw. wschodniej ścianie czyli na wschód od Wisły. "Związane jest to z ewidentnie ekspansywną polityką Rosji" - wyjaśnił minister. 

Podstawa prawna odbudowy potencjału militarnego na wschód od Wisły w wynika z priorytetów określonych w głównych kierunkach rozwoju Sił Zbrojnych RP oraz ich przygotowań do obrony państwa na lata 2017-2026. Warto zwrócić uwagę, że ten dokument został przyjęty postanowieniem prezydenta RP 3 sierpnia 2015 roku i został poddany nowelizacji przez prezydenta Andrzej Dudy 9 lutego 2017 roku. Kolejnym dokumentem w oparciu o który podejmujemy działania to są szczegółowe kierunki przebudowy i modernizacji Sił Zbrojnych RP na lata 2017-2026. [...] Ten dokument uzyskał pozytywną opinię Sejmowej Komisji Obrony Narodowej 7 maja 2018 roku. Należy także zauważyć, że minister obrony narodowej zgodnie z ustawą o urzędzie ministra posiada w swoich kompetencjach przygotowanie założeń obrony państwa.

Wiceszef MON, Wojciech Skurkiewicz

Skurkiewicz wyjaśnił przy tym, że nowa dywizja jest formowana by "zapewnić bezpieczeństwo w rejonie historycznie ukształtowanych kierunków operacyjnych". 

Wiceszef MON poinformował, że w skład 18 DZ (zwanej "Żelazną Dywizją") będą wchodzić dowództwo, batalion dowodzenia, dwie brygady zmechanizowane i jedna pancerna, a także batalion rozpoznawczy oraz pułk artylerii przeciwlotniczej i logistyczny. W praktyce oznacza to, że w procesie formowania nowej dywizji zostaną spełnione założenia Strategicznego Przeglądu Obronnego o odtworzeniu jednostek wsparcia: logistycznych i rozpoznawczych na poziomie dywizji. Prawdopodobnie otrzymają je też istniejące związki. O wstępnych przygotowaniach do sformowania pułku logistycznego dla 12 DZ mówił niedawno w wywiadzie dla Defence24.pl jej dowódca gen. Maciej Jabłoński.

Anna Maria Siarkowska (PiS) uznała, że powołanie dywizji to dobra decyzja. Pytała jednocześnie o rzeczywisty wzrost potencjału. "Żeby to nie było przelewanie z pustego w próżne" - zaznaczyła.

Według MON do końca roku zostanie sformowany sztab dywizji. Nowa brygada zmechanizowana i pułk dowodzenia mają być gotowe w 2022 r., a kolejne jednostki - batalion rozpoznania, pułki artylerii, pułk przeciwlotniczy i logistyczny do 2026 r. Powołanie dywizji, a nie brygady, resort uzasadnia też psychologicznym oddziaływaniem na potencjalnego przeciwnika.

Resort zakłada, że 18. Dywizja Zmechanizowana, jak nazwano nowy związek, na czas pokoju będzie liczyła ok. 7800 żołnierzy, w tym 750 oficerów, 2160 podoficerów i 4860 szeregowych. Koszty mają wynieść 27 mld zł w ciągu 10 lat.

Dowódca nowej dywizji gen. dyw. Jarosław Gromadziński poinformował, że sztab jest skompletowany w blisko połowie, do końca roku proces ten będzie zaawansowany na 80 proc. "Sztab fizycznie istnieje, jest budynek, ludzie pracują, kończymy prace związane z okablowaniem zastrzeżonej sieci. Przygotowujemy się do formowania batalionu dowodzenia" - powiedział generał.

Utworzenie w pobliżu ściany wschodniej nowego związku taktycznego wielkości dywizji MON zapowiedziało w 2017 r., przy prezentacji koncepcji obronnej RP. We wrześniu Błaszczak ogłosił, że dowództwo nowej dywizji, która ma się składać z trzech brygad, powstanie w Siedlcach. W jej skład mają wejść trzy brygady - dwie istniejące - 1. Warszawska Brygada Pancerna i 21. Brygada Strzelców Podhalańskich; kolejna ma zostać sformowana.

Podczas salonu MSPO 2018 w Kielcach Defence24.pl zaprezentowało wyniki symulacji dotyczącej tworzenia Czwartej Dywizji. Koszt utworzenia związku spełniającego minimalne przyjęte w symulacji założenia dotyczące obrony obszaru metropolitalnego Warszawy został określony na 32 mld zł w ciągu 10 lat, natomiast koszt utrzymania - 2 mld zł rocznie. W symulacji założono włączenie w skład dywizji części istniejących jednostek, w tym ze składu 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. 

PAP/AH/JP

Defence24
Defence24
Reklama
Tweets Defence24