Reklama

Kruk ruszy w przyszłym roku

17 maja 2019, 10:56
840_472_matched__pls651_Mi24Sikora
Mi-24. Fot. por. nawig. Ryszard Sikora

Proces pozyskiwania śmigłowców uderzeniowych rozpocznie się w 2020 r. - poinformował w czwartek w Sejmie wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz. Łącznie resort chce kupić dwie eskadry nowych maszyn, jedną z dostawą do 2026 roku, i jedną po tej dacie. Jak dodał, śmigłowce transportowe, które armia obecnie posiada, mają zapewnić realizację zadań do 2026 r. 

Skurkiewicz w czwartek przedstawił w Sejmie informację bieżącą, której domagali się posłowie klubu PO-KO. Poseł PO-KO Czesław Mroczek wystąpił do szefa MON o wyjaśnienia "w sprawie bulwersujących działań rządu dotyczących pozyskania śmigłowców dla Sił Zbrojnych RP".

"Polskie wojsko potrzebuje kilkudziesięciu nowych śmigłowców, aby zastąpić te wyeksploatowane i wycofywane z polskich sił zbrojnych" - mówił Mroczek. Przypomniał, że rząd PiS odstąpił od negocjacji offsetowych z firmą Airbus Helicopters związanych z zaplanowanym zakupem 50 śmigłowców H225M Caracal, "co w praktyce oznaczało unieważnienie zawartego kontraktu" (został zawarty na kwotę 13,3 mld zł wraz z pakietem szkoleniowym, logistycznym i offsetem). W zamian MON za rządów PiS kupiło na początku tego roku cztery śmigłowce S-70i (Black Hawk) dla wojsk specjalnych za kwotę 680 mln zł oraz w kwietniu podpisano kontrakt na zakup dla Marynarki wojennej czterech śmigłowców AW101 z firmą Leonardo (do której należy WSK PZL-Świdnik) za cenę 1,65 mld zł.

Mroczek ocenił, że śmigłowce te zostały kupione za "szokującą" kwotę, bez przetargu, ponieważ wyboru dokonano "tylko z jednej oferty". "Zamiast 50 potrzebnych wojsku śmigłowców, kupiono osiem. Średnia cena śmigłowców z kontraktu z Airbusem (H225M Caracal) to 200 mln zł. Średnia cena śmigłowca, z dwóch umów podpisanych przez MON to 250 mln zł. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego doprowadzono do tego, że budżet państwa traci pieniądze?" - pytał Mroczek. "Po czterech latach od unieważnienia tego postępowania (na 50 śmigłowców H225M Caracal - przyp. red.) pieniądze się rozeszły, a śmigłowców nie ma. Wojsko nie będzie miało na czym wykonywać zadań" - podsumował Mroczek.

Skurkiewicz odpowiadając na pytania posła PO-KO, poinformował, że obecnie w Wojsku Polskim eksploatowanych jest 250 śmigłowców różnych typów, przeznaczonych do realizacji szerokiego spektrum zadań: uderzeniowych, transportowych, ratowniczych, rozpoznawczych i szkoleniowych. Skurkiewicz przyznał też, że resort obrony prowadzi prace dot. możliwości przedłużenia służby "najbardziej wyeksploatowanych" śmigłowców.

Wiceszef MON mówiąc o unieważnionym przetargu na Caracale przypominał, że wśród 50 śmigłowców jakie miały być kupione za rządów PO-PSL, 42 było w "najtańszej" wersji. Podkreślił, że negocjacje offsetowe, były prowadzone przez resort gospodarki, a nie MON. "Negocjacje te nie doprowadziły do podpisania umowy offsetowej, dlatego Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że postępowanie zostało zamknięte. Nie jest to wina po stronie MON" - mówił Skurkiewicz.

Wiceszef MON wyjaśnił też, że resort potraktował zakup śmigłowców w wersji specjalistycznej - dla Marynarki Wojennej i Sił Specjalnych - jako priorytetowe, ponieważ ocenił, że śmigłowce transportowe obecnie używane pozwalają "na realizację zadań w obecnej perspektywie planistycznej (do 2026 r. - przyp. red.)". Dlatego śmigłowce dla Marynarki Wojennej i dla Sił Specjalnych realizowane były w oparciu o procedurę pilnej potrzeby operacyjnej. Skurkiewicz zapewnił, że cena jednostkowa kupionych przez MON śmigłowców jest na porównywalnym poziomie do ceny jednostkowej śmigłowców Caracal, których ostatecznie nie kupiono. "Nie jest prawdą, że cena zakupionych przez MON śmigłowców jest drastycznie wyższa od tej, która była wynegocjowana z firmą Airbus Helicopters" - podkreślił.

Wiceszef MON wyjaśnił, że pilniejszy dla MON jest program Kruk - zakupu śmigłowców uderzeniowych.

Ten program właśnie się rozpoczyna. Trwa faza analityczna. Mogę zapewnić, że proces pozyskiwania (śmigłowców uderzeniowych - przyp. red.) ma rozpocząć się w 2020 r.

Wojciech Skurkiewicz, sekretarz stanu w MON 

Poinformował też, że w obecnej perspektywie planistycznej, do 2026 r., MON chce pozyskać w ramach programu Kruk jedną eskadrę maszyn bojowych. Druga będzie zakupiona po 2026 r. - łącznie MON chce zakupić 32 śmigłowce uderzeniowe.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Astur
sobota, 2 listopada 2019, 18:53

Po co ta ściema? I tak wszyscy wiedzą, że stawiacie na drony bojowe

Mag
niedziela, 8 września 2019, 08:24

Żołnierze powinni decydować czym chcą latać nie politycy

drobny
niedziela, 19 maja 2019, 11:53

Bezczelna zakłamana zmiana. Ciekawe czy to co kupili to jest z pełnym wyposażeniem, bo nigdzie nie ma informacji na ten temat, tylko podejezenia fachofców że te osiem to kompletne golasy czyli najtańsza wersja.

Rzyt
sobota, 18 maja 2019, 11:36

Bardzo racjonalna decyzja. Cieszę się, że wszystkie możliwości są brane pod uwagę, a sprzęt jest kupowany racjonalnie. Na to by zabezpieczyć potrzeby bezpieczeństwa Polski

Marzyciel
sobota, 18 maja 2019, 11:33

Na najbliższe 10 lat, czyli czas zanim pierwsze Kruki wzniosą się np. w Malborku, potrzebujemy czegoś innego!! Zatem konkretnie i na temat: po pierwsze to Mi24 bezwzględna moderka: czyli nowe silniki z MotorSicz, do tego np. Spike'a + kierowane Hydry70/APKWS, oraz niezbędna elektronika a na rynku są gotowe zestawy modernizacyjne czy z Izraela czy RPA. Za rok-dwa mamy "pomostowe" silnie uzbrojone "latające czołgi"! Po drugie : równolegle zlecić Leonardo przeróbkę ze dwóch eskadr W3/Sokół do wersji Głuszec! Sami przecież to oferowali więc brać. Można też rozważyć dokupienie ze dwóch eskadr SW4 w wersji uzbrojonej (którą nam niech zrobi właśnie Leonardo), ale że zlecimy to jak zaczną robić nam Głuszce. Jak nie dogadamy się z Leonardo co do Głuszców to "z pompą" i hałaśliwie redukujemy stopniowo całą współpracę z Leonardo do zera. W miejsce "po Głuszcach" hałaśliwie zamawiamy dwie eskadry BlackHawkow, niby niezbędne nam nowe "wielozadaniowe" ale jednak takie w wersji ppanc/wsparcia pola walki z Hellfire/Spike oraz APWKS/Hydra 70. TEŻ nam je oferują, były już w Kielcach, są opracowane więc zamawiać można! A dopiero wtedy, jak już podstawowy interes w zakresie powietrznego zwalczania czolgow zabezpieczymy przez cztery wtedy eskadry Mi24/Głuszce/alternatywnie BH, to gdzieś tam "w tle" możemy przez kolejne 8-10 lat planować, dialogowac, negocjować program "Kruk"! Bo krócej to NIE potrwa!!!

Popular Economist
sobota, 18 maja 2019, 11:03

"Kruki" jak i "Orki" miały być "priorytetowe" - tak twierdził PIS/MON/IU całe 4 lata temu! Padły słowa, deklaracje wydawałoby się poważne z ust poważnych polityków - okazało się, że były całkowicie puste, nierealne i naiwne. Takie dla frajerów. Bo minęły 4 lata i nic!! I takich niezrealizowanych dotąd nawet w procencie obietnic jest w,l MON duuużo!! Teraz kolejny "poważny" polityk składa "poważną" obietnicę o wyraźnie odległym horyzoncie czasowym. Jakimś chyba tylko cudem- inni kupują błyskawicznie, my z naszym MON-em robimy to latami. Przecież nawet nie toczy się ulubiona gra MON "w gonienie króliczka", czyli dialog techniczny!! To jaką wartość ma ta kolejna, jak nic pusta jak balon deklaracja?? A poza tym - to wszystkim udanego dnia!!

Krzysiek
sobota, 26 października 2019, 21:09

@Popular Economist A gdzie to wyczytałeś, że program ten miał być priorytetowy" cztery lata temu [w tym sensie, że będzie realizowany jako pierwszy - przed innymi?? Chodzi o oficjalne dokumenty i wypowiedzi, a nie jakieś wizje "Popular Econimst'a". Jest realizowana ogromna modernizacja i rozbudowa SZRP. Na wszystko nie ma pieniędzy od razu. No to powiedz co jest ważniejsze, 700 nowych KTO Rosomak, modernizacja 250 czołgów, dodatkowe 50 tys. przeszkolonej i uzbrojonej lekkiej piechoty, system HIMARS, moździerze Rak, armato-hubice Krab (AHS Krab) i wiele podobnych, które są aktualnie finansowane, czy jednak te śmigłowce? Każde wykreślenie jakiś pozycji i wprowadzenie w to miejsce tych śmigłowców (teraz) spowoduje falę krytyki, tych którzy uważają się za ekspertów i akurat chcą (po)krytykować.

Miszcz
sobota, 18 maja 2019, 09:02

"kruk ruszy w przyszłym roku" a w przyszłym roku ruszy za 4 lata, a za 4 lata zostanie anulowany

MT
piątek, 17 maja 2019, 23:32

Dwie uwagi. Pierwsza dotyczy liczby śmigłowców Caracal, jak to wiceminister Skurkiewicz określił, w "najtańszej" wersji. Skąd pan wiceminister wziął liczbę 42? Przecież z 50 zamówionych śmigłowców, tylko 16 miało być w wersji transportowej, czyli najtańszej. Reszta to wersje CSAR, MEDEVAC, ZOP i dla WSpec. Druga dotyczy zapowiedzianego terminu rozpoczęcia realizacji programu. Wszyscy wiemy, że w 2020 r. może już rządzić ktoś inny. A więc obiecują to, czego być może nie będą musieli spełniać.

Davien
niedziela, 19 maja 2019, 16:43

Panie MT- po prostu odjał 8 ZOP jakie miały byc wsród tych 50 a reszta wyszła mu że najtańsze:)) To że wersje CSAR/SOF dorównuja cenowo ZOP to juz wiceminister albo nie wiedział( ale wtedy co to za minister) albo celowo skłamał.

Po46
piątek, 17 maja 2019, 22:22

Modernizacja starych Sowieckich helikopterów nie są warte żadne pieniądze ,to duża dziura bez dna. Trzeba śmigłowców uderzeniowych nowych . Jak Apache czy Tiger albo jeszcze nie ma to ATAK-2. Aby nie z firmy Bell bo to śmigłowiec dla piechoty morskiej . Firma ta nic nowego śmigłowca nie pokazała takiego mocnego jak Apache lub coś podobnego. A to zakupy spowolnione gdzie śmigłowce dla Marynarki Wojennej AW 101 ilością 10 sztuk dla zwalczania łodzi podwodnych i ratunkowych . Gdzie łodzie podwodne z rakietami manerwującymi . I gdzie dla Marynarki Wojennej Fregaty rakietowe nowe . Bo jak widać budujemy tylko do zwalczania min i nic więcej pośmiewisko kuter . A następny już nie długo będzie . Ślązak uzbrojenia nie ma nic ciekawego jakaś armata i nic więcej gdzie rakiety nie posiada ani jednej . A budowany był kilka dekad to sporo . Lepiej byłoby zakupić firmie zagranicznych .Bo szybciej zbudują ,lepiej uzbroją i znają się na budowaniu statków fregat i innych statków. Bo ciągle to robią . A w Polsce nadają się do budowy kutrów i nic więcej.

sobota, 18 maja 2019, 17:53

A Mi 24 to słabe po modernizacji jeszcze dadzą radę

Weteran
piątek, 17 maja 2019, 21:39

Panie ministrze Skurkiewicz. Faza analityczno- koncepcyjna w naszych realiach potrwa 5-7 lat, jak dobrze pójdzie!!! Potem unieważnienie przetargu, nowa koncepcja, nowa specyfikacja, i tak miną kolejne lata. No chyba że w końcu ktoś kompetentny zajmie się realizacją przetargów, bo to co się dzieje od kilku lat to kpina.

T24
piątek, 17 maja 2019, 20:45

W przyszłym roku ruszy faza analityczno-koncepcyjna?

Gts
piątek, 17 maja 2019, 19:29

42 w najtańszej wersji? Ile można prostować takie ordynarne pisowskie kłamstwa? W 2015r., zamowienie miało wyglądac tak 8 ZOP, 13 (C)SAR dla MW i SP, 5 MEDEVAC, 8 dla wojsk specjalnych i 16 Wielozadaniowych - transportowych. Jeśli wersja CSAR, MEDEVAC, czy dla komandosów dla pana Surkiewicza jest wersja najtańszą, to pytam się, kto tego dyletanta powołał na to stanowisko? To były 34 wersje specjalistyczne, każda przynajmniej 2x droższa od transportowej. Drugą sprawą jest cena kontraktowa. Jesli policzyć zwykła średnią w kontraktach, wychodzi ca 270 mln za Caracala i 500 mln za AW101 (oba kontrakty liczone z ofsetem, a nie tylko ten za Caracala co probuje wszedzie robić pis) i to jest dla nas istotna cena, ponieważ taki wydatek właśnie obciążyłby budzet państwa. Ale dobrze, nawet jak panowie z pisu sie uprą i przeliczą sobie cenę wersji Caracala ZOP do ceny AW101 ZOP wychodzi jakies 160 mln wiecej za maszynę Leonardo. Pytanie jest jeszcze czy to cena z VAT, bo w 13.4 mld za Caracale VAT był już wliczony. Jeśli to jest to samo to nie mam więcej pytań i ktoś nie dośc, że jest dyletantem z zakresu śmigłowców wojskowych to jeszcze matołem z matematyki. Tym bardziej pytam kto powołal tego konfabulanta na stanowisko? Pominę już inne aspekty kontraktów jak wielokrotnie większy ofset, ściemy o kosmicznie drogim serwisie Caracala, czy wytykanie domniemanej awaryjności, będacej w gruncie rzeczy złym zarządzaniem utrzymaniem z powodu wyeksploatowania maszyn w Afganistanie i Mali. Zorganizowane akcje "sprzątaczy"ze Świdnika czy Mielca oczerniających kontrakt na Caracala po wszystkich portalach wręcz potwierdzają, że uwalenie kontraktu było sprawą polityczną. A, może pan minister wcale nie jest konfabulantem, tylko mu kitu związkowcy nawciskali, a Jarek jak Suskiemu kazał umniejszać różnice finansowe? Kto wie? No i na koniec pozostaje sprawa wyposażenia. Nic o nim nie wiadomo poza zapewnieniami Błaszczaka, że jest. Co jest jednak zasłaniane tajemnicą, mimo że wraz z dostawą pierwszego śmigłowca wszystko się wyda: sondy, anteny/radary, system samoobrony, wszystko będzie widoczne na zewnatrz. Jestem ciekaw jak będzie to wyglądać, bo nawet pobieżna analiza pokazuje, że w AW101 nie mieści się wyposażenie SAR, gdy są tam elementy wyposażenia ZOP nie dające się wyinstalować lub których montaż/demontaż może być bardzo trudny i czasochłonny. Pytanie wiec czy to będą prawdziwe śmigłowce ZOP, czy spełniające zadania ZOP za pomocą szczątkowego wyposażenia? Wrócmy jednak do Kruka. Ciekawe co teraz bedzie grane. Żadna z obecnych w Polsce firm śmigłowcowych nie produkuje śmigłowca dla nas... tzn nie amerykańska. Rząd więc odmowi amerykanom i weźmie Mangustę? Nie wydaje mi się żeby nam na to pozwolono bo Bell i Boeing chciałyby w tym torcie partycypować. Inna sprawa, że przed wyborami to oni wszystko pozyskują, konstruują itd, a po wyborach tematy znikają nawet z PMT. Kiedy miały być te 2 śmigłowce Antka? Kiedy miała ruszyć Orka, ile to już mieliśmy mieć dronów? Ile pojawiało sie propozycji zakupu czołgow, BWP? Ile razy anulowano przetargi na pegaza, mustanga? Co zrobiono z naszymi radarami? Zreszta pis obiecuje to na lata po 2026r., czyli na świety nigdy. Założę się, że po wrześniowych wyborach tematy również znikną, a rząd skupi się na... zaraz, to już będzie inny rząd, prawie wszyscy próbują ewakuować sie do UE, ale czy dalej bedzie to rzad w rękach PiSu?

Ernst Junger
piątek, 17 maja 2019, 19:15

Słabo to wszystko wygląda. Tradycyjna metoda stosowana przez POprzedników. Przekładanie niemal wszystkiego, a to co jest realizowane to zazwyczaj w skromnych ilościach. Przyzwyczailiśmy się już do niekończących się analiz z których nic nie wynika. O dziwo, znajdują się pieniądze na podwyżki dla szwejów, ale na kolejne ppk czy granatniki już nie. Masakra.

Rzyt
piątek, 17 maja 2019, 18:17

...2mld helikoptery 3 mld czołgi...to już jedną bateria Wisły...nie kompetencja droga penetracji pierścienia tylnego się tam roznosi. Sanacja pełną gębą

KOSA
piątek, 17 maja 2019, 16:44

Czemu tak późno... dlaczego takie glupie terminy. Powinni podpisać w tym roku z dostawami najpóźniej od 2023 piersze maszyny, a szkolenie pilotów i budowa infrastruktury od 2021r. Skąd takie terminy? Porażka. Kolejna porażka MON.

inspektorat uzbrojenia
piątek, 17 maja 2019, 15:22

Miał ruszyć w tym roku. Ciekawe co w tym roku ruszy? 2 faza Wisły uwalona tak jak Orka,Miecznik,projekt Tytan.

Trepusz
piątek, 17 maja 2019, 15:13

Do ludzi mówiących że kruk jest zbędny przypominam że to apache wyłączyły iracką opl i otworzyły drogę lotnictwu.

hermanaryk
sobota, 18 maja 2019, 18:15

Apache zniszczyły raptem dwa wysunięte radary wczesnego ostrzegania, a jeśli chodzi o cały system obrony przeciwlotniczej, to robotę tę wykonały F-117 - zniszczyły jej centrum dowodzenia, a także dowództwo wojsk lotniczych i krajowe centrum łączności.

Covax
sobota, 18 maja 2019, 17:04

Rok 2001 i 2002 podczas Victor Strike i Victor Strike 2 na poligonie w Drawsku Apacze padają jak muchy od 9K33. Na VS1 był pogrom i nawet wyczarowanie baterii MLRS nie przyniosło skutku, na VS2 było juz troszke lepiej ale osy byly absurdalnie "obciete" co do efektorow i sensorow. Karbala i Apacze rok 2003r.

Davien
niedziela, 19 maja 2019, 17:03

Covax, no własnei Karbala: z 32 smigłowców które wpadły w specjalnie stworzona zasadzke ogniową został zestrzelony cały jeden Ah-64A Załoga przezyła. Pozostałe wróciły do bazy jedynie uszkodzone co raczej swiadczy o olbrzymiej wytrzymałości maszyny a nie jej wadach. Co do wysyłania śmigłowców na otwartym terenie przeciwko systemom powstałym celowo w celu ich zwalczania....

Name
piątek, 17 maja 2019, 15:03

Co do karakali warto przypomnieć: 1. Z trzech ofert wybrano maszynę, w odróżnieniu od dwóch pozostałych, bez linii produkcyjnej w kraju. 2. Za 50 karakali Polska miała zapłacić 13 mld zł, podczas gdy Kuwejt za 30 tylko 4,5. Okazuje się, że wyższa cena była spowodowana koniecznością utworzenia w Polsce od podstaw logistyki i linii produkcyjnej, czyli czegoś co w wypadku pozostałych ofert już mieliśmy. 3. Linia produkcyjna byłaby w zasadzie linią montażową, czyli karakale miały być składane z dostarczonych części, podczas gdy większość elementów wyrobów Mielca i Świdnika jest krajowej produkcji. Nie wiadomo czy nawet tak to miało wyglądać, biorąc pod uwagę, że MON negocjował offset i nie wynegocjował. Widocznie wszystko zostało już ustalone z poprzednim rządem, którego przedstawiciele dzisiaj nagle zaczęli się troszczyć o polską armię.

Davien
niedziela, 19 maja 2019, 17:09

Panie name, to może przypomnijmy: 1 Miąła powstać fabryka Caracali w Łodzi i fabryka silników i przekładni w Dęblinie. Oba zakłady miały byc własnością Polski a nei jak Świdnik i Mielec Włochów i USA. 2 Polska kupowała Caracale głównie w wersjach specjalistycznych, Kuwejt zwykłe transportowe. 3 Silniki i przekładnie do Caracali byłyby produkowane w Polsce, ani Mielec ani Świdnik nie robi tego, Polska miała miec pełne prawa remontowe, modernizaci i zmian w konstrukcji czego nie ma ani Mielec ani Świdnik. Offset panie name był podany przez Airbusa w tzw białym liscie wiec znowu. Ogólnie napisał pan szereg półprawd nie majacych żadnego związku z rzeczywistoscią.

werda
piątek, 17 maja 2019, 15:02

32szt to bardzo malo.

orel
piątek, 17 maja 2019, 14:21

Tak w kontekście ostatnich newsów (Wisla, Harpia itp po 2026) i defilady sobie pół żartem myslałem wczoraj że w sierpniu z pierwszej ręki się dowiemy co Błaszczak znowu opóźni. Wchodzę dzisiaj na defence 24 i co widzę? Kruk jedna eskadra teraz, druga po 2026roku. Noż kurna ile można...

Tomek pl
piątek, 17 maja 2019, 14:11

Wszystko po 2026 niech się inni martwią

Smuteczek
piątek, 17 maja 2019, 14:31

Taki był plan od samego poczatku

mobilny
piątek, 17 maja 2019, 14:05

Ruszy? Nie sądzę ale to dobra wiadomość bo cóż w temacie powiedzieć więcej? OK skoro tak twierdzicie

2_naiwny
piątek, 17 maja 2019, 14:00

No to super, bo okręty podwodne mamy już od 2 lat - zgodnie z obietnicami...

re@_naiwny
sobota, 18 maja 2019, 10:40

Nasze okręty podwodne już raz odpłynęły do Anglii. Za to nie mieliśmy samolotów i przegraliśmy wojnę. Może wystarczy tych głupot.

Jasio
piątek, 17 maja 2019, 17:48

A kilkadziesiąt Black Hawków mamy już od prawie 3 lat :)

block
piątek, 17 maja 2019, 13:36

2 eskadry do 2030 - szok. Czesi i Słowacy już podziałali https://www.defence24.pl/amerykanskie-smiglowce-zastapia-czeskie-mi-24

rydwan
piątek, 17 maja 2019, 23:00

czesi i słowacy razem smigłowców 4 szt to prawdziwa potęga.

Brawo my!
piątek, 17 maja 2019, 13:35

Kruk jest takim priorytetem, że przez 4 lata nie zrobiono w tej sprawie nic - nadal trwają niekończące się analizy tego ile, czego i do czego nam w ogóle potrzeba.

SAS
piątek, 17 maja 2019, 13:24

Na bazie dotychczasowych informacji płynących z MON, jestem spokojny, że tak właśnie nie będzie.

w
piątek, 17 maja 2019, 13:22

zmodernizować ale porzadnie Mi-24. A nie pomalować i załatac dziury

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama