Świat reaguje na powstanie sojuszu AUKUS

20 września 2021, 10:46
190520-M-TS007-1136
Fot. Lance Cpl. Destiny Dempsey, US INDOPACOM
Reklama

Stany Zjednoczone, Australia i Wielka Brytania zawiązały w tym miesiącu nowy układ obronny - AUKUS (ogłoszony 15 września), obecnie sprowadzany w uproszczeniu do sprawy możliwości pozyskania przez australijską flotę okrętów podwodnych o napędzie atomowym. Jednakże, jego zakres jest o wiele szerszy, jeśli chodzi o wielodomenowe podejście do kooperacji w sferze bezpieczeństwa i obronności w regionie. Tym samym, szereg państw Azji oraz Pacyfiku (i nie tylko) wyraża swoje stanowiska wobec zainicjowania AUKUS. Co ciekawe, wyścigu zbrojeń atomowych obawia się... Korea Północna.

Nowy sojusz obronny zawiązany między Australią, Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią (AUKUS) wzbudza emocje na całym świecie. I to nie tylko w związku z niedoszłym wielkim kontraktem na okręty podwodne francuskiej produkcji dla australijskiej marynarki wojennej (Royal Australian Navy). AUKUS stał się bowiem ważnym punktem odniesienia dla szeregu państw regionu Indopacyfiku lub jak kto woli Azji i Pacyfiku. Obecnie Malezja i Indonezja wyraziły dość dużą dozę sceptycyzmu wobec wspomnianego układu obronnego. Podkreślają swoje obawy, że może on sprowokować ich zdaniem wyścig zbrojeń atomowych i wpłynąć na architekturę bezpieczeństwa regionalnego. Strona indonezyjska wezwała Australię do respektowania jej zobowiązań w zakresie nieproliferacji (traktat NPT) oraz wszelkich postanowień Konwencji ONZ o prawie morza z 1982 r. Obawy nieść ma pozyskanie przez siły zbrojne Australii okrętów podwodnych o napędzie atomowym, w miejsce okrętów francuskich o napędzie konwencjonalnym. W tym kontekście, trzeba zauważyć, że stanowiska Malezji i Indonezji zostały bardzo dobrze odebrane przez media chińskie i rosyjskie.

Co naturalne swoje zaniepokojenie czy wręcz potępienie decyzji odnoszącej się do powołania AUKUS wyraziły też władze Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (Korea Północna). Państwo słynące z własnych tajnych projektów zbrojeniowych, w tym rozwijania w sposób zakamuflowany potencjału atomowego, obawia się właśnie rozpoczęcia wyścigu zbrojeń nuklearnych w regionie. Według władz w Pjongjangu może dojść do zachwiania się równowagi strategicznej i następstw obejmujących cały region Azji i Pacyfiku. Stąd północnokoreańskie władze uznają stworzenie AUKUS za wysoce niebezpieczne i niepożądane. Oczywiście, najbardziej zdegustowana powstaniem AUKUS jest strona chińska. To właśnie chociażby technologie okrętów podwodnych o napędzie atomowym, które znajdą się na wyposażeniu australijskiej floty, mogą być dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej ważnym wyzwaniem operacyjnym, a nawet strategicznym. Chińskie media, jak wskazano powyżej bardzo mocno akcentują głosy Indonezji i Malezji, ale też rozpisują się nad fatalnym w skutkach procederem zerwania Australii z francuską ofertą okrętów podwodnych o napędzie konwencjonalnym. Pojawiają się też stwierdzenia, że Joe Biden i Stany Zjednoczone starają się ratować swój wizerunek po tak dramatycznym opuszczeniu Afganistanu.

Oczywiście, Australia stara się załagodzić obawy innych państw. Premier Scott Morrison miał przeprowadzić rozmowy telefoniczne m.in. z malezyjskim premierem Ismailem Sabri Yaakobo. Jak zauważył „The South China Morning Post”, o wiele bardziej neutralny ton względem powołania AUKUS przyjęły władze Singapuru. Ograniczyły się one do wysoce dyplomatycznych stwierdzeń, że liczą iż umowa między trzema państwami (Australią, Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi) przyczyni się w sposób konstruktywny do promowania pokoju u stabilności w regionie i wpisze się w regionalną architekturę bezpieczeństwa. Jeszcze bardziej życzliwie zachowały się Filipiny, których stanowisko miał przedstawić tamtejszy resort spraw zagranicznych. Władze tego państwa są zdania, że Australia ma prawo zakupić okręty podwodne o napędzie atomowym. Filipiny podkreśliły przy tym, że zamierzają dalej budować własne zdolności obronne. Można to uznać za ciekawe połączenie akceptacji AUKUS, ale też wysłanie sygnału do jego członków w zakresie kooperacji ze stroną filipińską w zakresie modernizacji tamtejszych zasobów wojskowych. Całkiem niedawno w Waszyngtonie gościł minister (sekretarz) obrony Filipin i podkreślał potrzebę szerszego zaangażowania się Stanów Zjednoczonych we wzmacnianie filipińskich sił zbrojnych.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/polityka-obronna-i-bezpieczenstwa-narodowego-nowej-zelandii-w-xxi-wieku/
Reklama 

W bardzo skomplikowanej sytuacji strategicznej znalazła się za to, wbrew pozorom, Nowa Zelandia. Tamtejsze władze na czele z premier Jacindą Ardern podkreślają oczywiście silne relacje z wszystkimi członkami AUKUS, ale z drugiej strony między wierszami wysyłają sygnały o lekkim rozgoryczeniu jeśli chodzi o samą kwestię informowania strony nowozelandzkiej o tworzeniu się tej struktury bezpieczeństwa regionalnego. Nowa Zelandia miała być co więcej nie zaproszona, nawet pro forma, do AUKUS i jak miały skwitować to tamtejsze władze, nie spodziewano się tego. Trzeba bowiem pamiętać, że w ostatnich latach to właśnie Nowa Zelandia była uznawana za najbardziej „pro-chiński” element sojuszu SIGINT zwanego „Sojuszem Pięciu Oczu” FVEY. Dystansując się np. od pomysłów jego pogłębiania i de facto przesterowania jego zasobów przede wszystkim na realizację działań na kierunku chińskim. Jednak obecna polaryzacja relacji w Indopacyfiku stwarza wyzwania dyplomatyczne, polityczne i ekonomiczne dla rządzących w tym państwie. Co więcej, trzeba zauważyć, że chociażby w australijskich mediach w lecie tego roku zastanawiano się czy nowozelandzki sojusznik nie staje się przypadkiem cyt. "Xi-Landem", odnosząc się do silnych relacji Nowej Zelandii z Chinami.

Dużą dozę neutralności lub wręcz pozytywnych ocen wobec AUKUS można wyczytać z ocen budowanych przez indyjskich analityków. Dla Indii, powołanie AUKUS ma być przede wszystkim sygnałem, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania realnie, a nie jedynie w sferze zapewnień, podchodzą do priorytetowego traktowania regionu. Analogicznie jeśli chodzi o wzrost możliwości strony australijskiej. W domyśle oczywiście kwestii powstrzymywania zapędów Chin, z ich rosnącymi aspiracjami oraz podbudowaniem ich odpowiednim zapleczem wojskowym. Ma to być również dobry sygnał jeśli chodzi o zdolność Stanów Zjednoczonych do współpracy między sojusznikami i partnerami, bazując na układach wielostronnych. Indie mogą więc uzyskać niejako potwierdzenie, że Waszyngton widzi Indopacyfik w perspektywie rozwoju nie tylko AUKUS, ale też chociażby Inicjatywy QUAD.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 121
Reklama
kmdr
środa, 22 września 2021, 00:56

Pisałem, że odpuszczą NATO.I co dziadziuś mówił dzisiaj w ONZ. I nie tylko to. Aspekty nie aspekty. A teks mój nie przeszedł moderacji.

Klawiatura
wtorek, 21 września 2021, 17:30

Polski nie zaprosili ?

Logik
wtorek, 21 września 2021, 23:23

Zaprosili. Ale odmówiła.

Dalej patrzący
wtorek, 21 września 2021, 17:17

@MaQ - Dla Chin Niemcy to największy, najgroźniejszy rywal handlowy na świecie - do marginalizacji. Pekin nęci Berlin swoim rynkiem, a chciwość Niemców odbiera im rozum - nie dociera do nich, że Pekin działa wg konsensusu pekińskiego - i w odpowiedniej chwili zlikwiduje i przejmie wszelkie kapitały Niemiec [i Zachodu]. Zachód jest potrzebny Chinom tylko do transferów technologii i wyprzedaży sreber rodowych - oraz jako rynek zbytu, ale tylko do czasu zbudowania własnego rynku wewnętrznego - i oparcia rynku zewnętrznego o świat islamu [już jest pas prochiński, rynku zbytu i Jedwabnego Szlaku: Pakistan-Afganistan-Iran-Turcja] i oparcia zbytu o Afrykę. A Rosja dla Chin to śmiertelny rywal o hegemonię w Azji. Gra o sumie zerowej - jeden kosztem drugiego. Taktyczna "przyjaźń" niczego nie zmienia w planie strategicznym - czyli w planie docelowym. Chiny nie będą hegemonem świata - nim przedtem nie staną się hegemonem Azji. Indie za Himalajami to dla Pekinu nie problem. Natomiast zbyt wyrosła i zbyt ambitna Rosja - tak. Dlatego owszem Chińczycy ćwiczą z Rosjanami - ale każde ćwiczenia chińscy generałowie zaczynają od rozłożenia mapy sztabowej, na której 1,6 mln km2 FR jest osobno odznaczone i opisane cyrylicą "ziemie rdzennie chińskie pod tymczasową administracją rosyjską". Chodzi o 1,6 mln km2 ziem zabranych Chinom w 1860 nierównoprawnym "Traktatem Pekińskim" - co Chiny mają za największe upokorzenie i stratę w czasie tzw. "wieku hańby". To tylko pretekst do zagarnięcia Syberii i Arktyk po 2035 [gdy Chiny wdrożą globalne RMA i odwrócą przewagę ataku rosyjskich rakiet i hipersoników przez systemy laserów i generatorów wiązek energetycznych dużej mocy - sterowanych real-time]. To kwestia bufora kontrolnego osłony Chin "właściwych", kwestia bogactw mineralnych, Arktycznego Jedwabnego Szlaku - no i geostrategicznej Strefy Seversky'ego. Dla Chin Polska jest bezalternartwnym bezpiecznikiem jako bufor miedzy Rosją, a Niemcami - bufor, który nie dopuszcza do powstania silniejszego, trzeciego supermocarstwa Lizbona-Władywostok. Zresztą tak samo względem USA. I to trzeba mówić z pełną asertywnością w poufnych rozmowach w Waszyngtonie. Żeby w Białym Domu rozumieli - że znamy swoją wartość geostrategiczną [o rząd wielkości większą, niż by to wynikało z potencjału produkcji, PKB, demografii itd] - i mamy alternatywę. I nie musimy wybierać strony. To jak w 1940 o do czerwca 1941 - Chiny były wtedy podtrzymywane w oporze przeciw Japonii zarówno przez Anglosasów - jak i przez pakt Stalin-Hitler - żeby w Azji Japonia nie stworzyła swojego mocarstwa lądowego. A przecież oba bloki były wrogami - ale miały wspólny identyczny interes, by nie powstał trzeci pro-japoński blok siły.

gazek
wtorek, 21 września 2021, 11:35

Wygląda, że USA militarnie "zwierają szeregi" przeciw Chinom. UK i Australia, to najbliżsi sojusznicy USA, a Australia ma przede wszystkim kluczową lokalizacją do operowania przeciwko Chinom. Europa i jej kraje mają znaczenie bardziej polityczne niż militarne, stąd pominięcie. To co Europa (UE) powinna zrobić, to zacząć budować własne siły wojskowe, żeby mieć opcję wsparcia USA w ewentualnym konflikcie z Chinam i oczywiście mieć autonomię w samoobronie czy to przeciw Rosji, czy też przeciw Chinom.

Dalej patrzący
wtorek, 21 września 2021, 10:25

@MarekT - nie uważam, aby nawiazanie gry z Chinami 2015-16 nam cos dało. Tzn. owszem - zysk taktyczny - ale strategicznie "sprzedanie Chin" by nam zapaskudziło stosunki z Chinami. Musimy nie dać się wciągnąć w maszynkę do mięsa - trwać jako konieczny bezpiecznik strategiczny dla obu supermocarstw [ze wsparciem i Waszyngtonu i Pekinu JEDNOCZEŚNIE] - by nie powstało trzecie - od Lizbony do Władywostoku. I dołączyć do zwycięzcy. Nie musimy wcale wybierać strony względem rywalizacji na Pacyfiku, ani się angażować- bo powstrzymanie planów Kremla i Berlina dla budowy trzeciego supermocarstwa to zadanie aż nadto wymagające. Polska ma status specjalny geostrategicznie - ze względu na zajmowanie pomostu bałtycko-karpackiego. Natomiast błedem, którego Bartosiak nie punktuje, jest najpierw pozwolenie na antyirańską i antypolska konferencję w Warszawie w lutym 2018, potem [przez brak naszego ostrego protestu] był 9 maja 2018 447 Act podpisany przez Trumpa w Waszyngtonie, gdy jednocześnie Netanjahu blatował zdradziecki antypolski wrogi pakt z Putinem na Placu Czerwonym - czyli montował siłę do egzekucji bandyckich roszczeń na 350 mld dolarów. W dodatku jesienią 2018 na Warsaw Security Forum gen. Ben Hodges otwarcie ostrzegł, że siły USA wyjdą z Europy w ciągu 10 do 15 lat - z naciskiem na bliższy termin. Brak ostrej reakcji na antypolskie działania Waszyngtonu, Jerozolimy i Kremla - oraz brak natychmiastowego ostrego zwrotu polskiej geopolityki i przejścia do budowania strategicznej suwerenności zbrojnej i sojuszu regionalnego - teraz bardzo się mści. Tym bardziej potrzebne są zasadnicze zmiany i w polityce państwa i w modelu rozwojowym [przejście od popytu na podaż z priorytetem na model innowacyjno-rozwojowy i na własne high-tech w pełnych łańcuchach OEM] - dla inwestowania w przyszłość i do totalnej mobilizacji w ucieczce do przodu - by przetrwać i rozwijać się w strefie zgniotu. Musimy kupować technologie strategiczne - np. od Korei Płd czy Japonii czy graczy Strefy Zgniotu. Po to, by zbudowac całokrajowa A2/AD Tarczę i Miecz Polski - która sieciocentrycznie zepnie wszystkie domeny i RSZ WP w ramach RMA. Wuj Sam jest w tle - nie jest graczem pierwszoplanowym dla Polski - a jego rola TUTAJ w Europie MALEJE - im bardziej idzie na Pacyfik. I musimy mieć własne głowice asymetrycznego strategicznego odstraszania jądrowego. NATO Nuclear Sharing dla Polski winno być już dawno załatwione po Krymie i Donbasie 2014 - po złamaniu Traktatu Bydapesztańskiego 1994.

Fantasta
wtorek, 21 września 2021, 09:27

Chińczycy, to 90% Chińczyków. Nowy sojusz to postangole i Europejczycy w 60%, reszta ich populacji to reszta świata, w tym Chińczycy. Można ulokować wielu kretów. Inne ludy też pamiętają niewolę i arogancję HM of England wobec kolonii i tubylców, w Amerykach pogardę dla Latino Americanos, co może też przełożyć się na możliwość infiltracji tej części społeczeństwa i armii

LoaMax
wtorek, 21 września 2021, 09:27

Najpierw USA i inne kraje ,przenoszą swoje fabryki do Chin bo tania siła robocza ,a potem mają pretensje ,że ich gospodarka i armia rośnie w siłę ,i będzie rosła ,a nawet przegoni ,w Stanach co raz większą bieda i raczej jakiś tam sojusz tego nie zmieni , a tym bardziej nawet sprzedaż tam kilku OP ,bo jeśli chodzi o zbrojeniówkę to na niej zarabiają tylko nie liczni ,a zwykły obywatel dostaje figę .

kapusta
wtorek, 21 września 2021, 13:44

A niby kto ma pretensje do Chińczyków, że ich gospodarka rośnie? Problemem jest ich jawna agresja wobec Wietnamu, Filipin, Tajwanu, Indii, Korei i Japonii. Problemem jest pandemiczny Czarnobyl który Chińczycy wywołali, a potem ukrywali - co najmniej 2 miliony ofiar i załamanie gospodarcze na całym świecie to ich wina. Problemem jest też system łagrów z milionami niewolników na którym tylko chińscy dygnitarze zarabiają. OP dla Australii to skutek działań komunistów z Pekinu, a nie coś co ma zmienić "biedę" w Stanach.

Panowie
wtorek, 21 września 2021, 07:55

przypomnijcie mi proszę o co chodzi w konflikcie USA-Chiny bo się gubię ?

Mikroszkop
wtorek, 21 września 2021, 19:55

Chiny są na tyle potężną gospodarką że mogą zagrozić amerykańskiej dominacji na świecie. W szczególności chcą samemu ustalać zasady w swoim otoczeniu i nie słuchają "dobrych rad" z Waszyngtonu. Co gorsza chińska gospodarka rośnie szybko pomimo tego że to USA ustaliło reguły światowego handlu które preferowały amerykański biznes.

ela
wtorek, 21 września 2021, 05:21

Te 3 kraje ściśle już współpracują wywiadowczo od dziesiątków lat. Oczywiście USA wykorzystuje to iż ma lepsze źródła informacji od partnerów więc nie wszystko oni otrzymują. Jednak na tej współpracy zyskują (mają dostęp do informacji których by tak szybko nie uzyskali albo czasem nigdy). O współpracy militarnej też trzeba wspomnieć gdyż ta od czasów konfliktu w Wietnamie na poziomie operacji specjalnych wykonywanych dla wywiadów (głównie zlecenia Marynarki USA, choć najbardziej znane są te dla CIA które zdarzają się akurat sporadycznie, UK i Australia znacznie mniej zlecają ale podobnie jak wywiad marynarki USA potrafią zachować tajemnicę) jest bardzo ścisła (mieszane jednostki od lat 60-tych to standard).

Dalej patrzący
poniedziałek, 20 września 2021, 23:40

@Franz - krótko - Korea Płd jako strategiczny partner zamiast USA - i 100% transfery technologiczne dla Polski dla budowy [wspólnie] systemów strategicznych].I budowa pełnych łańcuchów wartości high-tech - pełnych produktów OEM. Czyli np. Narew na KM-SAM, Wisła na L-SAM, zaś Homar na HM-2C i HM-3C i HM-4. @Franz - czy możesz wymienić produkty OEM - np. kompletne nowe silniki turbinowe, czy nowe samoloty czy śmigłowce - które Amerykanie wprowadzili do produkcji w Polsce? Bo podwykonawstwo i przejmowanie marży całego produktu OEM - to dokładnie to samo, co robią Niemcy. No i elektronika i zaawansowana AI - tu trzeba nam zaawansowanego partnera - właśnie jak Korea Płd. Gdzie dla Korei Płd - jesteśmy bezpiecznym obszarem wejścia na lukratywny rynek UE. Oraz mamy skarbiec Suwalski - kluczowy dla high-tech realny zasób surowców strategicznych ziem rzadkich. Czyli bazę najpierw dla lewara finansowego na jakieś 2 biliony euro - a potem dla pełnych łańcuchów produkcji produktów high-tech wysokiej marży. Bez łaski KE, czy FEDu czy MFW czy BŚ. Zresztą - czy APR Leonardo Vulcano-Dardo jest amerykanska? Albo APR strumieniowa Nammo? Albo NSMy? Albo Meteor? A co do uzbrojenia na "teraz" - kiedy zakupimy z milion ręcznych jednorazowych granatników - od RPG-75 czy LAW - po NLAW? Albo zakup CG4 i APR do niej? Wszystko wyżej - systemy nieamerykańskie. A jeden Krab z APR Vulcano-Dardo - wart kompanii Abramsów - oczywiście na Polskim Teatrze Wojny. Bo tutaj liczą się pozahoryzontalne efektory precyzyjne. Są i systemy do zakupienia amerykańskie - ale inne, niż kupiliśmy. Zamiast F-35A zakupiłbym z 1000 bojowych dronów stealth klasy Kratos Valkyrie - ewentualnie z Turcją i Ukraina bojowy TISU/MIUS. Warto też zakupić system wieżowy od XM1299 z armatą 155 mm/L58 - do umownego Kraba 2 - na podwoziu K9PL - ale już hybrydowym. No i lasery bojowe - od 200 kW. I najważniejsze - do czego Wujek Sam ani się kwapi - NATO Nuclear Sharing dla Polski na wczoraj. Inaczej Wujek Sam po podpisaniu New Start [dającym przewagę Rosji w Europie], po zgodzie na NS2, po Afganistanie [gdzie pokazał koncertowo porzucenie sojusznika - zresztą jak wcześniej Kurdów], a teraz po AUKUS [gdzie faktycznie NATO i Europa zostały zmarginalizowane] - to Wujek Sam musi się naprawdę postarać z prezentami, koncesjami i konkretami - by przywrócić zaufanie. Tym bardziej, że po Brexicie tylko Europa Wschodnia jeszcze jest jedynym możliwym punktem oparcia dla polityki USA - a coraz bardziej wychodzi, że bardziej nam się opłaca sojusz REALNY - bo oparty o REALNY wspólny interes bezpieczeństwa - z NORDEFCO, Bałtami, Turcją, Ukrainą, Rumunią - z państwami Strefy Zgniotu. Sojusze się opierają o realne wspólne interesy - a nie o przyjaźnie, czy "wartości"...czy wypominanie rzekomych "wielkich" inwestycji... Szczerze? - już byśmy mieli cała Polskę na transferze technologii szybkich kolei z Chin - albo 5G z wielkimi centrami B+R Huawei - a jednego i drugiego Ameryka jakoś nie miała i nadal nie ma...świat się zmienia - jądro siły i tempa rozwoju [w tym technologicznego] przesunęło się do Azji...w AI i w technologiach natychmiastowej telekomunikacji na splątaniu kwantowym - Chiny wyprzedzają już USA - a w komputerach kubitowych - idą łeb w łeb. Co do produkcji - czy stali, czy samochodów, czy statków - czy nowoczesnej floty - Chiny są olbrzymem wobec USA, które wydrenowały swoje zasoby realne do Azji - głownie właśnie Chin. USA nie robią żadnej łaski Polsce - bo Polka ma geostrategiczny wybór - nie USA - to Chiny. Dla Chin jesteśmy nader cennym geostrategicznym graczem - kluczem do kontroli "strefy styku" i "bramy" Rimlandu i Heartlandu Eurazji - bo zajmujemy przesmyk bałtycko-karpacki - bufor oddzielający Rosję od Niemiec. A strategicznym celem Kremla i Berlina [z przypasanym Paryżem] jest wypchnięcie USA z Europy i zbudowanie konkurencyjnego supermocarstwa Lizbona-Władywostok. Co George Friedman ze Stratforu w 2013 nazwał" "najgorszym możliwym koszmarem geostrategicznym dla Waszyngtonu" - detronizującym USA. Zresztą - blokującym także wzrost i ambicje hegemoniczne Chin. Jesteśmy bezalternatywnym koniecznym graczem - wielkim bezpiecznikiem przed geostrategiczną katastrofą - i dla USA i dla Chin. I nie musimy wybierać - wystarczy aż nadto rola tego bezpiecznika - hołubionego i dopieszczanego ze wszystkich sił przez OBA supermocarstwa. Nie z przyjaźni - ale ze względu na egoistyczny podstawowy interes i gardłowa rację stanu - i Waszyngtonu - Pekinu. Polska nie jest "brzydka panną bez posagu" - jest dokładnie odwrotnie. A nad Wisłą to my jesteśmy najsilniejsi.

gazek
wtorek, 21 września 2021, 11:59

Nie jest tak, że wartości się nie liczą w polityce, choć w życiu trzeba iść często na daleko idące kompromisy. Za szybko sprzedajesz USA. Nie przegrały jeszcze z Chinami, a uwzględniając potencjał sojuszników USA, mają co najmniej większe szanse. Naszą rolą jest konsolidacja w UE, utworzenie Armii Europejskiej, a nie rozwalanie UE i tworzenie pseudo-sojuszy w "strefie zgniotu", których waga byłaby wątpliwa, a przede wszystkim tworzyła idealne warunki do sojuszu Niemiec z Rosją dla przeciwwagi takiemu sojuszowi. Twoja "recepta" jest więc dobra dla doprowadzenia do klęski USA, klęski UE i klęski Polski na sam koniec. Co do armii, to koncepcja Bartosiaka o armii nowego wzoru jest bardzo dobra, ale niestety pomija utworzenie Armii Europejskiej o globalnych możliwościach, a to powinno być naszym priorytetem z geopolitycznego punktu widzenia. Żyjemy w "globalnej wiosce" i europejskie armie narodowe będą bez znaczenia.

MaQ
wtorek, 21 września 2021, 11:46

Polska miszczem polski!! Przeceniasz nasze znaczenie. Zarówno dla Chin jak i dla stanów. W optyce anglosasów to raczej jesteśmy utrudnieniem w dogadaniu się z Rosją. Patrz historia 2wś. A chińczycy przede wszystkim chcą sie dogadać z Niemcami.. a nie nami

Codybancks
poniedziałek, 20 września 2021, 22:33

Francuzi to żadna siła, niby z kim mieliby się łączyć w sojusze !!??? Byli już w sojuszu z Polska i co , jak na tym wyszliśmy ??? Tylko Wlk. Bryt. która jest największym mocarstwem na Świecie może w jakiś sposób gwarantować pokój na świecie !! Wyjście z tej niby Unii to jedyna i właściwa droga do rozwoju i bezpieczeństwa swojego !!!

Mikroszkop
wtorek, 21 września 2021, 19:57

Coś ci się pomyliło. Wlk. Brytania była największym mocarstwem na świecie.

były porucznik zmechu
poniedziałek, 20 września 2021, 21:12

Dyskusja dotycząca oczywistej sprawy - wspólny wróg łączy, tak jak wspólne interesy. Naturalna kolej rzeczy, oczywisty sojusz i najlepszy sposób wzmocnienia potencjału, oraz gospodarek. Każde z tych państw czuje się zagrożone ekspansją Chin, wszystkie porozumiewają się tym samym językiem i mają podobną mentalność. Żadne z nich nie ma zamiaru wysłuchiwania fochów i mataczenia Brukseli. Sygnał jest oczywisty - zajmijmy się wszyscy swoimi problemami, gdyż Rosja słabnie w oczach, a ratowanie tego tworu leży wyłącznie w interesie Niemiec i Francji /de facto nadającymi ton w brukselskiej polityce/. Dodatkowo USA, Australia i WB mają jednoznaczne podejście do lewactwa i tematów ostatnio uważanych w UE za priorytetowe; ponadto: żadne z nich nie przepada za francuską polityką /podobnie do niemieckiej/.

Mikroszkop
wtorek, 21 września 2021, 19:58

Chiny nie były wrogiem Australii a wręcz jej największym partnerem handlowym.

el capitan
wtorek, 21 września 2021, 12:38

Polityka niemiecka to polityka amerykańska, twój post został zapewne zarejestrowany przez NSA przez Dagger Complex, gdzie to jest w Niemczech nie pamiętam, ale współpraca z Deutsche Telekom układa się dobrze. Francuzi przecwaniaczyli leżą na każdym froncie, nawet Rosjanie mają do nich "ale" za Mistrale.

SAS
wtorek, 21 września 2021, 11:15

UK i Australia zbroją się ostatnio w Niemczech, a nie w USA. Co prawda na drugorzędnym dla nich froncie lądowym, ale jednak.

Porucznik
poniedziałek, 20 września 2021, 22:32

W istocie trafnie opisane.

Dalej patrzący
poniedziałek, 20 września 2021, 20:07

@xXx - "złote gwoździe "i "czarne skrzynki" są głównie w systemie IBCS, który ma [teoretycznie Polsce] zapewnić kontrolę real-time nad Wisłą [Patriot] i Narwią [CAMM/NASAMS ?], a w dalszym rozwoju wielodomenowości IBCS - także nad Homarem - [HIMARS] - ale także nad Harpią [F-35A] i Jastrzębiami [F-16C/D]. Niestety - IBCS zapewnia USA pełną kontrolę w systemach strategicznych. Co do F-35A - aktualizacja/serwis oprogramowania jest na zdalnym łączu satelitarnym - na ciągłej smyczy. Co zresztą wzbudziło dość ostry protest Norwegów, jak sprawa wyszła dwa lata temu. Ale głównym koniem trojańskim jest IBCS - nie mamy żadnego wglądu w kody źródłowe, jesteśmy zdani na działanie [przepraszam za wyrażenie - ale obrazuje rzecz dokładnie i adekwatnie] w trybie: "małpa-przycisk-banan" - dopóki Wuj Sam na to pozwala. A wobec planów Wuja Sama - na poziomie strategicznym niezmiennych od 2009 - jesteśmy przeznaczeni na wynagrodzenie Rosji i Niemcom w ramach Jałty 2.0 - za obrót z USA przeciw Chinom. Co prawda od jesieni 2013 Wuj Sam zmienił metody dla osiągnięcia tego niezmiennego celu i wykonawczego deal'u [czyli zmiana marchewki na kij] - ale widać, że się od Bidena łamie wobec Kremla i Berlina - i znowu chce nęcić marchewką - z Polską i Ukrainą [i pewnie Bałtami] do przehandlowania. Niestety, nasi sternicy nie rozumieją, że polityka to handel silnych poprzez sprzedaż słabszych - robiony siłą. To tak dla tych ostatnich naiwnych Czytelników, co jeszcze wierzą w globalny ład konstruktywistyczny, w prymat prawa i wartości, oraz w przyjaźń międzynarodową jako podstawy polityki.

gazek
wtorek, 21 września 2021, 11:23

Jest dużo racji w tym, co piszesz, ale ja inaczej nieco interpretuję w zasadzie to samo. USA muszą delegować odpowiedzialność za bezpieczeństwo i włączać dodatkowe kluczowe kraje do "swojego" systemu obrony (także Rosję, choć wcale nie oznacza to Jałty 2.0). My musimy przede wszystkim zrozumieć swoje miejsce w tej globalnej i zhierarchizowanej strukturze i rolę, jaką możemy i powinniśmy odegrać. Z pewnością jest w naszym interesie hegemoniczna pozycja USA i nie jest wcale naszym błędem wspieranie jej. Ale z drugiej strony USA słabną wobec Chin i to najpewniej będzie postępować, więc na drugą nogę powinniśmy zabiegać w UE o stworzenie Armii Europejskiej o podobnym potencjale do armii USA, która wsparłaby USA w ewentualnym konflikcie z Chinami, ale potrafiła też obronić Europę autonomicznie chociażby przed Rosją, w sytuacji, gdyby USA nie były w stanie jakoś zasadniczo pomóc.

Paul Carell
wtorek, 21 września 2021, 08:30

LAcze satelitarne jest uzywane takze w naszych JAstrzebiach. Moze dlatego nikt nic nie dociekal jak F16 nagle stracil w sposob niekontrolowany przez pilota 2KM na wysokosci. Niestety ale te kilkadziesiat miliardow wydane na F35, Homary, PAtrioty to pieniadze utracone przez spoleczonstwo.To utracone szanse na rozwoj intelektualny milionow Polakow. Twoj syn chcac byc inzynierem ma teraz o wiele mniejsze szanse na to zeby trafic do polskiej spolki i rozwijac polska mysl echniczna. Nie dosc tego- te wypompowane miliardy przez ciezko pracujacych polakow, zuozy miliony Polakow bo w zamian oprocz zabawek dla aparatu, nie dostajemy nic w zamian oprocz ciurlikow szmatlawych. Naiwnoscia politykow jest wierzyc ze to sa transakcje dajace gwarancje. Tak naprawde te transakcje zabezpieczaja przyszlosc bliskich politykow czego przykladem jest byly prez Aleksander

Clash
wtorek, 21 września 2021, 12:46

Oczywiscie mowisz o utraconym "rozwoju" pod rosyjskim przewodnictwem ktory doprowadzi pracujace masy miast i wsi do.....upadku nedzy i rozpaczy . Dziekuje postoje

Marek T
poniedziałek, 20 września 2021, 22:25

W wypowiedzi Dalej patrzącego widać wpływ poglądów geopolityka Jacka Bartosiaka, choć prywatne wnioski zbyt daleko idące i nieco zbyt pewne. Nawet język jest "Bartosiakowy" :-) i warto dopisać przypis do autora "Rzeczypospolitej między lądem a morzem". Pozdrawiam

Trzcinq
wtorek, 21 września 2021, 10:41

A ja widzę tam trzeźwe spojrzenie na to co kupujemy i kto na tym skorzysta.

banzoku
poniedziałek, 20 września 2021, 19:27

Caly ten AUKUS to smieszna wydmuszka. UK sie nie liczy w tym trojkaciku XD, bo zwyczajnie jest za daleko od regionu i ma coraz mniejsze mozliwosci w kazdym aspekcie sil zbrojnych. W przypadku floty to co UK posiada to smiech na sali, zarowno ilosciowy jak i jakosciowy(kto sie interesuje ten wie jaki jest rzeczywisty stan op UK, skrzetnie zreszta ukrywany). W tym momencie anglicy nie sa nawet w stanie zapewniec rzeczywistej ekorty czy jak kto woli stworzyc pelnoprawnej grupy lotniskowcowej swoimi silami nawet zakladajac, ze wszystkie okrety maja sprawne i dostepne. A przeciez tak nie jest, plus nie moga sobie pozwolic na ogolocenie swoich wod terytorialnych ze wszelkiego sprzetu plywajacego. Australia tez niewiele tak naprawde moze, a te 12 op(ktore rzeczywiscie beda solidnym wzmocnieniem) to beda miec za kilka- kilkanascie lat, dodatkowo malo prawdopodobne by chcieli jakos specjalnie zaogniac sytuacje z Chinami(mam na mysli realne dzialania, a nie puste deklaracje i nadymanie sie). Juz raz, ostatnimi czasy, "pomachali szabelka" i kosztowalo to ich ekonomie solidnie. Jedynie USA ma potencjal ale nawet oni nie moga az tak wiele jakby chcieli by reszta swiata wierzyla ze moga. Po pierwsze juz teraz patrzac na ilosc okretow w ogole, Chiny ich wyprzedzaja (abstrahujac od jakosci choc tez nie bylbym taki znow pewny patrza na takie "cuda" jak LCS kto tu ma problem z jakoscia). Po drugie amerykanie nie trzymaja calej floty na Pacyfiku, a zaledwie czesc, reszte maja rozproszona po innych morzach i oceanach. Tak wiec na dzien dzisiejszy Chiny maja przewage i to spora, plus zalete wlasnego terytorium bezposrednio przy potencjalnym teatrze dzialn wojennych. Poza tym, Chiny buduja szybciej i wiecej niz USA czy Australia o mizeri w UK nie wspominajac wiec czas dziala dodatkow na ich korzysc. Bo chyba nikt sie nie spodziewa ze USA niesprowokowane zaatakuja dzis czy jutro Chiny, szczegolnie ze jak sami przyznaja ze np. w sprawie Tajwanu nie byliby w stanie wygrac, a na udana obrone (przy wielkich kosztach ludzkich i materialowych) maja szanse w najlepszym razie w okolicach 2035 roku. Tyle ze jak napisalem powyzej to Chiny buduja szybciej, wiecej i coraz bardziej nowoczesnego sprzetu wojskowego i w tym 2035 roku moze sie okazac, ze dysproporcja na niekorzysc AUKUS jest jesze wieksza niz obecnie. Krotko AUKUS to wydmuszka obliczona bardziej na wywarcie presji i pokazowka niz rzeczywiste mozliwosci.

Logik
wtorek, 21 września 2021, 22:50

Czas pokaże. Widać większość zainteresowanych (patrząc po reakcjach) nie podziela twej oceny. Btw. Lubię czytać takich pewnych siebie zarozumialców. Masz rację lub nie, ale osobowościowo porażka.

zimny kubek
wtorek, 21 września 2021, 04:54

W samo sedno. Sojusz bardziej propagandowy niż wymierny

Chateaux
poniedziałek, 20 września 2021, 23:16

Skoro tak skrzetnoe Brytyjczy y ukrywaja stan swoich okretów podwodnych jak twierdzisz, to w jaki sposób taki zaledwie interesujacy sie tematem Ziutek jak Ty, może znać ten skrxetnie ukrywany stan?

Reaper
wtorek, 21 września 2021, 11:06

Proste - wystarczy zasiąść do, na przykład, lektury doktryn i planów budżetowych Jej królewskiej Mości, które tak jak i innych państw świata są publikowane na witrynach internetowych odpowiednich organów rządowych, zarówno w języku narodowym jak i lingua franca XXI wieku czyli angielskim. Ale by to znać to trzeba być obytym w językach obcych, a nie podwórkowej łacinie, i mieć trochę pomyślunku.

Extern
poniedziałek, 20 września 2021, 18:05

W sumie to niezbyt dla nas dobra wiadomość. Ważność NATO jakby trochę przez to spadła. Amerykanie którzy i tak już zostawili nas Niemcom w zarząd jeszcze bardziej odejdą z europy na Pacyfik. Im się nie dziwię, dziwię się naszym decydentom którzy ciągle żyją nadzieją że Ameryka zrozumie jaki błąd popełniła, wróci i dalej nas będzie trzymała za rączkę. Czas pogodzić się z tym że trzeba albo samemu już teraz na poważnie zadbać o własne zdolności militarne i przemysłowe. Albo póki jeszcze możemy coś wynegocjować trzeba tulić się do Niemiec ryzykując wasalizację Polski. Czas wyboru panowie!!! Nie podjęcie żadnej decyzji, będzie najgorszą decyzją, bo ktoś inny ją w końcu za nas i tak podejmie.

zagłodzony propagandą
wtorek, 21 września 2021, 05:01

I pomyśleć, że za PO byliśmy prawą ręką Niemiec z pełną sakiewką , wystarczyło poprawić kilka błędów i bylibyśmy filarem UE i dużo dalej niż dzisiaj. Jankesi opucowali nas z kasy, wykorzystali przeciwko UE i pomogli zniszczyć demokrację. Potraktowali nas jak Kurdów, a teraz znowu musimy obalać neoPRL jak nasi dziadowie i ojcowie

Franz
poniedziałek, 20 września 2021, 20:37

Na jakiej to podstawie twierdzenie ze "amerykanie zostawili nas niemcom" ? i dlaczego mielibysmy sie "przytulac" do niemcow? Niemiecka racja stanu i konsekwencja jej wdrazania szczegolnie wobec Polski wrecz uniemozliwia sie jakiemukolwiek przytulaniu sie. przypomne tylko ze parlament unii europejskiej lub komisje europejskie sa niczym innym jak agenda niemieckiego rzadu. Dzialania tych instytucji wobec i na szkode Polski sa chyba widoczne dla kazdego obywatela, wiec jezeli rozejzymy sie wokol do kogo mozna by sie "przytulic" to chyba jasne ze napewno nie do niemiec i nie do rosji. Moze do Danii? albo jakiejs za przeproszeniem norwegii? jedynym sojusznikiem bez wzgledu na to jak mocno mozna by na niego liczyc to USA. mam na mysli BILATERALNE umowy a nie tylko te oparte na wspolpracy z NATO. To zaniepokojenie niemiec i rosji niesmialymi inicjatywami Polski w stworzeniu koalicji panstw trojmorza jest najlepszym dowodem inicjatywe idaca w dobrym kierunku i na stwazanie alternatywy wobec jedynego sojusznika ale zanim taka inicjatywa przerodzi sie w sprawny uklad dajmy na to "warszawski" uplynie nieco czasu a Polska potrzebuje pomocy i oparcia NATYCHMIAST. wiec gdzie mamy szukac tego partnera do " przytulangi" ? napewno nie u niemiec i nie u rosji. Kazdy kto suponuje taki kierunek "przytulania" sie do jednego z naszych pokoj milujacych sasiadow powinien byc traktowany z najwyzsza nieufnoscia.

Wawiak
wtorek, 21 września 2021, 09:49

Np. na podstawie zachowania Bidena w sprawie NS2?

Qwest
wtorek, 21 września 2021, 08:37

Brawo. Dla większości jest oczywiste, to co napisłeś.

Ech
wtorek, 21 września 2021, 02:28

Juz Brzezinski pisal ze dla USa - w europie Niemcy sie licza. Reszta to takie wiesz...cos sie paleta...tu i tam.

Chateaux
poniedziałek, 20 września 2021, 23:18

"Przypomniesz" o tej agendzie niemieckiego rządu, czy zaledwie twierdzisz?

Telamon
poniedziałek, 20 września 2021, 22:28

Jedynymi krajami w regionie, które mogą równoważyć Rosję na kontynencie, jest ciągle sojusz niemiecko-francuski. Ze swym potencjałem ludzkim, technologicznym, gospodarczym. Dla USA Demokratów taka Polska nie ma wielkiego znaczenia i w razie potrzeby chętnie wrzucą ją do rosyjskiej strefy wpływów. Trójmorze to mit, który powstał w głowie jednego człowieczka. Państwa tej strefy nie mają potencjału i tak naprawdę przede wszystkim konkurują ze sobą. Nawet USA bardziej patrzy na Niemców niż na jakąś tam małą, biedną, zacofaną Polskę. Nawiasem mówiąc Niemcy mają tutaj konkretne interesy ekonomiczne i to samo w sobie skłania je do jakiejś obrony Polski. Na dalekich sojuszników nie ma co liczyć bo przy położeniu Polski takie układy nigdy się nie sprawdzały. Zbyt długie oczekiwanie na wsparcie przy możliwości walki nawet na dwa fronty. Brak bliskiego sojusznika oznaczał przegraną w wojnach 1792 i 1794 oraz klęskę w 1939.

Henryk
środa, 22 września 2021, 11:01

"Jedynymi krajami w regionie, które mogą równoważyć Rosję na kontynencie, jest ciągle sojusz niemiecko-francuski." To oczywiście nie jest prawdą. Rosja, a wcześniej Moskwa, zawsze były (no może z pewnymi krótkimi okresami, za Stalina) sterowane z tylnego siedzenia. Mówiąc wprost Rosja jest narzędziem w rękach globalnych banków i kompanii handlowych. Czasami ich zderzają z Niemcami (na naszą zgubę, bo gros działań odbywa się na terytorium Polski). Oba te kraje i ich elity bardzo łatwo wprowadzane są w te same pułapki. Przypomnę: Rosja Sowiecka to była dopiero potęga militarna! 5,5 mln aktywnego wojska pod bronią (sic!!!), 200 dywizji (w tym 50 pancernych), 55 tys. czołgów, 30 tys. BWP, 8-9 tys. samolotów sił powietrznych. Sprzęt jak wiemy mieli też całkiem niezły i zdolności mobilizacyjne 35 mln!!! A do tego byli nad Łabą (prawie w połowie Niemiec), tuż za rogiem była Austria i Bawaria (centra przemysłowe Niemiec). No i co??? Jak banki uznały, że trzeba tego Ruskiego Sowieta zwinąć, to wszyscy grzecznie posłuchali, i nikt się nie przejął groźnymi pomrukami ruskich marszałów i genseków. Są ważniejsze sprawy niż ten cały sprzęt i liczne dywizje nad granicą (one czasami bywają istotne, ale na dalszym planie). Co jest ważne? Proponuję na początku lekturę: Andrzej Dziubiński, "Na szlakach orientu: handel między Polską a Imperium Osmańskim w XVI-XVIII wieku". Niestety mało kto czyta takie rzeczy. To biały kruk.

Dalej patrzący
poniedziałek, 20 września 2021, 16:54

@Economy first - 100% racji - zamiast kupować gołe uzbrojenie od USA - bez offsetu [albo z symbolicznym offsetem] - wszystkie pieniądze winny iść w nasze łańcuchy high-tech - w budowanie PRAWDZIWEJ suwerenności strategicznej. Bez "czarnych skrzynek", bez kodów aktywacji/dezaktywacji i innych "złotych gwoździ" - z pełna produkcją, serwisem, rozwojem i eksportem. A nasi sternicy dalej jak dzieci we mgle - z fałszywym obrazem wszechpotęgi USA w głowach. I cały czas chcą koniecznie budować interoperacyjność z US Army - jako jej podnóżek do słuchania rozkazów od Wielkiego Brata. Całkowicie błędne myślenie - bo Kreml uderzy wtedy, gdy rozłoży Polskę od środka [w czym mu pomagają "pożyteczni idioci" z ustami pełnymi frazesów o europejskości] - oraz gdy USA wyjdzie z Europy na Pacyfik. Czyli z definicji interoperacyjnośc z siłami USA będzie psu na bude. Budowac najpierw musimy swoje całkowicie suwerenne zdolności - a potem interoperacyjność - ale z NORDEFCO, Turcją, Ukrainą, Rumunią. A Bałtów wykorzystać, by przy każdym głosowaniu w Brukseli byli po stronie Polski - bez względu na barwy partyjne. Bo bez Polski - nie istnieją. Przyszłośc dla Polski to suwerennośc strategiczna - wzmocniona Sojueszem REALNYM Strefy Zgniotu. Obiecanek z Waszyngtonu już dosyć się nasłuchaliśmy. Do tej pory nie mamy nawet NATO Nuclear Sharing - a jako państwo frontowe NATO należy się nam po 2014 bezdyskusyjnie. Bo jak słusznie stwierdził Władymir Władymirowicz: "państwu z atomem się nie grozi". Tyle, że nasi sternicy o TAKICH sprawach nie śmią nawet pomyśleć z obawy przed "zbrodnią myśli" wobec jedynie słusznego Wielkiego Brata.

Clash
wtorek, 21 września 2021, 08:16

Ipotetyczna fabryka lntela w Polsce ma wieksze znaczenie strategiczne i gospodarcze niz bzdurna umiejetnosc samodzielnej produkcji czolgow do ktorej bedziemy wiecznie dokladac a komponenty i tak kupowac z zagranicy ( Turcja, Indie)

Franz
poniedziałek, 20 września 2021, 20:51

co to znaczy " gole uzbrojenie" albo z "symbolicznym ofsetem" ? a jakie ma byc to niby inne jak gole uzbrojenie? My potrzebujemy uzbrojenie teaz a nie jak je kiedys byc moze wyprodukujemy. USA w ciagu ostatnich lat zainwestpwala 30 ( trzydziesci!) miliardow dolarow w bezposrednie inwestycje przemyslowe w Polsce. Nie w lidla i biedronke tylko w produkcje wysoce zaawansowanych technologi np. budowy silnikow samolotowych czy innych strategicznie i technologicznie istotnych fabryk. O miejscach pracy ani o wprowadzeniu naszch " menadzerow" i technikow w nowoczesna technologie nawet nie ma co w spominac, Niemcy owszem zbudowali montownie ale centra dyspozycyjne i badawcze znajduja sie w niemczech. Populistyczne glupoty o " wlasnych mozliwosciach" sa zwyklym mydleniem oczu. Nie mamy takich mozliwosci technologicznych i produkcyjnych by sprostac oczekiwaniom naszego wojska bez pomocy USA. Oczekiwania te co oczywiste musza byc wysokie. Chyba ze chodzi o grzebanie sie w zlomach pozostalych po sowieckim ürzemysle-

Qwest
wtorek, 21 września 2021, 08:40

Brawo, po raz kolejny :)

Ha
poniedziałek, 20 września 2021, 20:25

Polski czołg za ponad 20 lat. Trzeba kupić Abramsy z serwisem w Polsce i tworzyć Wilka. Dokupić Abramsów i wycofać wszystkie t72. Zmodernizować pt91 i za Leo i PT produkować jakiś czołg w kooperacji.

xXx
poniedziałek, 20 września 2021, 18:27

Gdzie są te "złote guziki" co niby wyłączają całe zastępy sprzętu sprowadzanego z USA? Co do suwerenności, w tym produkcji własnej, to zgoda.

Wawiak
poniedziałek, 20 września 2021, 22:57

Po co guzik, gdy wystarczy odłączyć serwis? Jedyną metodą byłoby produkować cały swój sprzęt, ale obecnie jest to niewykonalne dla większości państw na świecie, a te, które to robią , mają ograniczenia jakościowe. Nawet Amerykanie pewne systemy biorą "z zewnątrz".

Wolny Strzelec
poniedziałek, 20 września 2021, 16:32

Zaraz, zaraz. Ale przecież karta ONZ zakazuje tworzenia paktów militarnych. Dopuszczalne są wyłącznie regionalne. A Wielka Brytania raczej nie leży na Pacyfikiem. No chyba że inkorporuje jako część UK jakąś wyspę na Pacyfiku.

Jabadabadu
wtorek, 21 września 2021, 10:55

A od kiedy to ONZ cokolwiek znaczy? Czy wyegzekwowało słynną już rezolucję dot konieczności powstanie państwa Kurdów? Czy rozliczyła wiele przejawów ludobójstwa międzynarodowego? Itd, itp. Tzw. prawo międzynarodowe to wyświechtany frazes przywoływany wówczas gdy jest to komuś wygodne lub potrzebne. Tzw. Karta ONZ też. I tyle.

kmdr
wtorek, 21 września 2021, 02:48

A ktoś się ostatnio przejmuje ONZ-tem?

Chateaux
poniedziałek, 20 września 2021, 23:19

W ktorym punkcie zakazuhe?

wrr
poniedziałek, 20 września 2021, 22:48

toż to ZBIRR jest NIE legalny

Gniewko
poniedziałek, 20 września 2021, 20:06

Ma Pitcairn. Ale To daleko na wschodnim Pacyfiku.

banzoku
poniedziałek, 20 września 2021, 19:36

WB nic nie moze. Maja bodaj 19 okretow wojennych w tym momencie. Nawet jakby wszystkie byly sprawne i dostepne to i tak nie moga sobie pozwolic na wyslanie wiecej niz 2-4 jednoczesnie w tamten region i to tez w razie rzeczywistego konfliktu bo normalnie utrzymywanie tak daleko kilku okretow plus konieczne zabezpieczenie dla nich to ponad ich mozliwosci finansowe obecnie. A w razie W to sugeruje sobie sprawdzic ile dni czy raczej tygodni zabralo by doplyniecie tej floty z Europy do powiedzmy Tajwanu. Jak juz by tam dotarli to chyba tylko po to by sie glupkowato usmiechnac i powiedziec ze oni tylko przeplywaja w okolicy i podziwiaja Chinski juz Tajwan i ze chcieli prezydentow Xi wlasciwie pogratulowac...

rw
poniedziałek, 20 września 2021, 18:27

Wielka Brytania ma terytoria i na Pacyfiku i na Oceanie Indyjskim...

miszczu
poniedziałek, 20 września 2021, 18:17

A Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego ?

MAK
poniedziałek, 20 września 2021, 18:11

Sprawdź sobie konstytucję każdego państwa z Union Jack'iem w kantonie i zastanów się gdzie władza brytyjskiego monarchy sięga. Podpowiem Ci: właśnie masz przykład realnego znaczenia panowania nad różnymi krajami :)

Krzysiek
wtorek, 21 września 2021, 13:31

To bardzo ważne co napisałeś. Niestety, większość ludzi nie rozumie czym jest UK. Tak na marginesie, na przykład Singapur to nie żadna oaza wolnorynkowa, tylko zwykłe przedłużenie centrów finansowych London City. Wg Global Finance Centers Index: (1) City, (2) Wall Street, (3) Singapur. Rzem, (1)+(3) to 52% światowych przepływów finansowych. A Bartosiak bredzi, że Londyn zrobił błąd wychodząc z Mumii i tego pożałują. Czego on się najadł? Szaleju czy grzybków jakich?

MAK
poniedziałek, 20 września 2021, 18:11

Sprawdź sobie konstytucję każdego państwa z Union Jack'iem w kantonie i zastanów się gdzie władza brytyjskiego monarchy sięga. Podpowiem Ci: właśnie masz przykład realnego znaczenia panowania nad różnymi krajami :)

Piotr II
poniedziałek, 20 września 2021, 15:43

To jest decyzja trzech państw,pomyśł dobry, jak to się rozwinie ,przyszłość pokaże, na pewno bardziej elastyczny w tym regionie niż NATO w Europie, ale to jest moje zdanie, natomiast czy jednym się podoba, czy nie to nie ma znaczenia, no cóż Francja straciła kontrakt i musi się z tym pogodzić.

Wojak
poniedziałek, 20 września 2021, 18:50

Pewnie że to dobry pomysł

Ech
poniedziałek, 20 września 2021, 15:22

teoretycznie im wiecej sojusznikow tym lepiej. Zniechecanie Francji (jednak potengi atomowej, ktora i tak wyslala swoje okrety do Azji) czy np Niemiec - jest bez sensu. To tak jakby wzmaciac sojusz a jednoczesnie go oslabiac. Chyba ze to tylko gra wstepna i zaraz Francja zostanie oblaskawina czyms i podobnie jak UK czy polska zacznie sluzy USa na dowolnie wybranym odciku swiata na zadanie.

wrr
poniedziałek, 20 września 2021, 22:50

czy polska to wyjątek i na jakiej POdstawie?

Autor
poniedziałek, 20 września 2021, 17:07

Francji, której prezydent otwarcie mówi, że trzeba bronić Europy przed USA?

Bojkot towarów z Chin
poniedziałek, 20 września 2021, 14:42

Pozostali sa ślepi na "asertywne Chiny". Jak sie to dla nich skończy, to wiadomo.

AA
poniedziałek, 20 września 2021, 14:38

Najbardziej zaniepokojeni jak zawsze najwięksi (obrońcy pokoju) z CHRL KRLD i Rosji

poniedziałek, 20 września 2021, 17:09

Dobrze wiedzą jak wyścig zbrojeń skończył się dla ZSRR. Ten eksperyment zwqny komunizmem/bolszewizmem/socjalizmem nie jest w stanie tego wytrzymać.

SOWA
poniedziałek, 20 września 2021, 18:08

Komunizm, bolszewizm i socjalizm ma się świetnie w USA i EU. Dopóki świadomość społeczeństw zachodu będzie zatruta nie mamy co liczyć na wzmocnienie pozycji. Zachodowi nie pomogą kolejne nowe sojusze. Najzwyczajniej wyczerpał formułę rozwoju społecznego, gospodarczego. Zachód nie odnajduje się w nowym świecie, nie potrafi prowadzić nowych wojen, niskim kosztem.

Wawiak
poniedziałek, 20 września 2021, 22:59

Warto posłuchać Jurija Biezmienowa...

Franz
poniedziałek, 20 września 2021, 21:00

Prowadzenie wojen niskim kosztem to wlasnie mentalnosc sowiecko azjatycka. Niskim kosztem to znaczy rabowac i zywic sie zdobycznym. Typowe mongolsko czerwonoarmiejskie podejscie do filozofii prowadzenia wojen. O ile bolszewizm byc moze ma sie w swietnie w USA to tylko w w okreslonych srodowiskach dziennikarsko politycznych. Nie dotyczy to wbrew nadzieja sowieckich aktywistow, wiekszosci spoleczenstwa USA ,

NO no no
wtorek, 21 września 2021, 09:57

Co za ciekawe tezy o mentalności. Bo wynika z nich że Rzymianie mieli podobną mentalność ba nawet państwa cywilizowane ;)

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 20 września 2021, 14:38

Bankructwo Evergrande i sojusz AUKUS na pewno odbiją się na sytuacji geopolitycznej Polski. Polska ma spore zyski ze sprzedaży miedzi do Azji, a Francja główny członek NATO i EU już jest opisywana w Australii w publicznej telewizji jako "niewiarygodny" sojusznik. Umowa handlowa EU-Australia miała być podpisana w przyszłym miesiącu, lecz Francuzi właśnie zmienili swoje zdanie co do jej przyjęcia.

Davien
poniedziałek, 20 września 2021, 14:34

Nie można udowodnić, że ten sojusz nie skończy się jak program F-35 czyli członki się pokłócą, każdy będzie chciał swoją wersję i nastąpi fragmentacja, niekompatybilność na poziomie software itd. Dla porównania, aż do późnych lat dwutysięcznych, kiedy przeprowadzono nieudolną modernizację, nasze Su-22 mogły współpracować z lotnictwem każdego państwa byłego RWPG. Po moderce nie nadają się ani do NATO ani do Bloku Wschodniego.

Yaro
wtorek, 21 września 2021, 10:39

A na czym ta "współpraca" Su-22 (ślepego i głuchego) miałaby polegać, panie Fanklub?

poniedziałek, 20 września 2021, 14:30

Anglosasi chcą trzymać się razem militarnie a gospodarczo z Chinami...dobry sprzęt wojenny mają od lockheeda i spółki, ale buty i gacie na zimę no to od Chinoli, bo kto im to uszyje? Może Panny oglądające netflix i friends? Czy trans goście, którzy nie są pewni czy są kosmitami czy innymi nieodkrytmi płciami. Anglosasi jeszcze znaleźli sobie auxilie ...usa polin a Kanada z Anglią Ukrainę ciekawa jestem kogo Australia i nowa zelandia sobie znajdzie...podobno pri Bałtyka dobrze kible czyści a rumunki są tanie

Hanys
poniedziałek, 20 września 2021, 14:29

He he, Australia i GB to mogą jedynie wystawić "Home Guard" leniwie spoglądających w horyzont, a USA sie sypie.

Franz
poniedziałek, 20 września 2021, 21:15

"a USA sie sypie" gdybys nie napisal "he he" to moze byloby smieszne.

Kiks
poniedziałek, 20 września 2021, 16:54

Zmień skarpety. Jak długo można klepać to samo.

Iwan
poniedziałek, 20 września 2021, 15:26

Na razie GB jako jedno z nielicznych państw jest w stanie uprawiać na waszym terenie "pieczarki".

Hanys
poniedziałek, 20 września 2021, 22:11

Majac na uwadze że używają tridentów które latają gdzie popadnie i przy wprowadzonym S-500, to ich szanse na posadzenie w Rosji choćby jednej pieczarki spadną niedługo do zera ;)

bender
wtorek, 21 września 2021, 15:33

S-500 niby już produkowane i po próbach państwowych, ale nadal w nic fizycznie nie trafiło, pocisków 40N6M nie ma i przez dekady nie będzie, a do tego cały system nie działa na zasadzie hit-to-kill, a jak nieskuteczne są głowice fragmentujące przeciw balistykom to widzieliśmy 30, lat temu na przykładzie Scudów i PAC-2. Czyli kolejny świetny propagandowo system bez znaczenia bojowego. Przy okazji: celność Tridentów jest wciąż nie do osiągnięcia dla Buław.

pieczarka
poniedziałek, 20 września 2021, 17:05

GB to dziadostwo mniejsze od Polski, cóż z tego, że ma atom? KRLD też ma.

wrr
poniedziałek, 20 września 2021, 22:56

i do tego krld wyżywi sie sama, tzn Kim sie sam wyżywi

haha
środa, 22 września 2021, 10:19

Wyżywi się jak sobie kupi. Wielka Brytania od kilku wieków nie jest stanie wyżywić się sama.

Clash
wtorek, 21 września 2021, 12:48

A no cos tam nasz biedny Kim chudnie ostatnio.

GB
poniedziałek, 20 września 2021, 19:56

Brytyjska RN bez problemu jest dziś wstanie pokonać rosyjską WMF.

Davien
wtorek, 21 września 2021, 06:46

Przepraszam, a w jakim Matrixie?

Monkey
poniedziałek, 20 września 2021, 22:48

@GB: W bitwie na otwartym akwenie wodnym tak. Ale to niestety tak łatwo nie działa.

nie piecz araka
poniedziałek, 20 września 2021, 17:43

zerknij sobie w dane gospodarcze na wykresach czy coś

Ktos
poniedziałek, 20 września 2021, 14:16

Brawo!

nefi
poniedziałek, 20 września 2021, 14:13

Co ten "sojusz" moze, ot po dostaniu kopa od "pastuchów" udają teraz "wielkich", a ci WIELCY patrza z politowaniem na tych co marza o "wielkosci".

Dalej patrzący
poniedziałek, 20 września 2021, 13:44

Dla Polski AUKUS oznacza zwiększenie priorytetu konfrontacji z Chinami - kosztem powstrzymywania Rosji. Kolejny niekorzystny sygnał po zgodzie Waszyngtonu na NS2. Pora, aby państwa Strefy Zgniotu - od Skandynawii, przez Bałtów, Polskę, Ukrainę, Rumunię i Turcję - wzięły sprawy w swoje ręce - i zbudowały Sojusz Strefy Zgniotu. Na Francję i Niemcy nie ma co liczyć - dla nich Kreml jest sojusznikiem w wypchnięciu USA z Europy i w budowie konkurencyjnego supermocarstwa Lizbona-Władywostok. Dlatego Berlin i Paryż w rękawiczkach Brukseli grillują Polske - czyli "przeszkadzający" w tych planach bufor na przesmyku bałtycko-karpackim. Rosja terroryzuje militarna presją i zagrywkami węglowodorami, Berlin i Paryż robią to finansowo i ekonomicznie oraz w ramach zmasowanej propagandy karania za "niepraworządność". Czyli wojna hybrydowa z obu stron. Na Waszyngton i Londyn nie ma co liczyć - zresztą oni chcą wszystkiego za darmo. Musimy sami się zorganizować w regionie - tworząc sojusz "jadący na jednym wózku" w kwestii gardłowego interesu bezpieczeństwa i suwerenności. Dopiero wtedy Waszyngton wystawi nam ofertę - dokładnie tak samo, jak zrobił to wobec państw NORDEFCO - gdy NORDEFCO powstało w odpowiedzi na "reset" po 17 IX 2009 i ćwiczenia ZAPAD2009 atomowego ataku na Warszawę - wtedy Skandynawowie zorganizowali się 9 listopada 2009 w NORDEFCO. Najgłupsze to lecieć teraz do Waszyngtonu i sprzedawać Polskę za nic - bo dostaniemy tylko mgliste obietnice. Trzeba odwrotnie - pokazać Waszyngtonowi, że radzimy sobie bez niego - dopiero wtedy zacznie nas traktować jako partnera i zupełnie zmieni podejście i da bonusy - żeby zachować wpływy w UE. Szczególnie po Brexicie.

Franz
poniedziałek, 20 września 2021, 21:24

Owszem na Londyn nie ma co liczyc. Slusznie. Nigdy nie powinnismy tego robic. Ale stawianie USA z Anglia to bardzo przesadne uogolnienie. Angla jest nic nie liczacym sie panstwem z ambicjami bez militarnych argumentow a kazdym razie nie bez USA. Dkatego Oczywistym jest pomysl zreszta wspierany przez USA ( a nie przez niemcy ) trojmorza. Jasne ze amerykanie nie przejma obromy Polski bez naszego wysilku w tym kierunku. Jezeli chcemy kupowac u ruskich czy niemcow uzbrojenie to broncíe sie sami jezeli kupicie od USA to mozliwe jest wsparcie. Mamy inne mozliwosci?

Economy first
poniedziałek, 20 września 2021, 15:30

Po pierwsze musimy zająć się własnym potencjałem - bez nowoczesnych sił zbrojnych, świadomości sytuacyjnej i przede wszystkim solidnych fundamentów pod postacią mocnej, innowacyjnej, konkurencyjnej gospodarki, nie mamy szans na jakiekolwiek rozszerzanie swojej agendy za granicę, nawet tą najbliższą.

tak
poniedziałek, 20 września 2021, 15:18

Budujemy 3-4 fregaty na wojne z Chinami

Gniewko
poniedziałek, 20 września 2021, 20:11

Nasze F35 będą szybciej, nawet bez polskich pilotów.

zimny kubek
poniedziałek, 20 września 2021, 13:39

Kilka okrętów podwodnych w tak dużym przedziale czasowym nic w praktyce nie znaczy. Sojusz bardziej dla PR niż sprawczy

haha
poniedziałek, 20 września 2021, 13:23

Stary szkielet wyciągnięty z szafy. SEATO/ANZUS w nowej odsłonie. Tylko chętnych, tym razem coś mało. Ani Nowa Zelandia ani państw azjatyckie nie mają ochoty na konflikt z Chinami.

iodfh
poniedziałek, 20 września 2021, 22:21

Nowa Zelandia ani nikt inny nie byli pytani (o co NZ ma zresztą wyrażone publicznie pretensje)

haha
środa, 22 września 2021, 10:21

A jak byłyby pytane to radośnie i wesoło by zgłosiły akces.

Paranoid
poniedziałek, 20 września 2021, 17:44

To były trochę inne czasy, Chiny były w innym miejscu. NZ pewnie przemyśli swoje relacje z Ch. Biden kontynuuje m.in. działania nakreślone przez Trumpa już w 2017

ininz
poniedziałek, 20 września 2021, 13:22

Chiny na razie mają bardzo poważny problem z Evergrande i nim się niech zajmą, zanim zniszczy ich gospodarkę i kryzys rozleje się na cały świat.

Sidematic
poniedziałek, 20 września 2021, 13:19

To jest sojusz państw komunistycznych będących w "zarządzie" rodziny "R".

Bek
poniedziałek, 20 września 2021, 13:07

Australia nie ma doświadczenia bycia polem bitwy. Koniecznie chce to nadrobić

>JA<
poniedziałek, 20 września 2021, 13:03

Za 3 - 4 lata koło ratunkowe dla Indii od UK.

SZACH-MAT
poniedziałek, 20 września 2021, 13:01

Imperium Anglosasów budzi się.......będzie to Imperium w którym nie zachodzi słońce

Monkey
poniedziałek, 20 września 2021, 15:43

@SZACH-MAT: Tylko czy wszystkie części owego imperium zaakceptują stolicę w Waszyngtonie?

SZACH-MAT
wtorek, 21 września 2021, 00:38

Tak ..system federacyjny jest akceptowalny i taki powstanie a w tym wszystkim wartością dodatnią jest wspólna historia język polityka i mentalna więź

Clash
poniedziałek, 20 września 2021, 16:07

Juz dzisiaj wiadomo ze nie ma zgody na stolice w Pekinie- wystarczy ?

Monkey
poniedziałek, 20 września 2021, 20:12

@Clash: Niestety nie wystarczy, bo to akurat wiadomo już od dawna. Powtórzę moje pytanie, na które nie odpowiedziałeś: czy wszystkie części imperium zaakceptują stolicę w Waszyngtonie? Brytyjski premier może tak, ale ma na barkach do uniesienia tradycję w postaci monarchii i oczywiście historię, gdzie pisząc już oględnie stolica była w Londynie. Znasz przyczyny Brexit-u w ogóle? Bo jeśli myślisz że byli to tylko imigranci z UE, to powinieneś zebrać dodatkowe informacje. Zresztą nie tylko na ten temat.

SZACH-MAT
wtorek, 21 września 2021, 00:41

Monarchia to tylko kwiatek do kożucha i tak jest już postrzegana folklor

Monkey
wtorek, 21 września 2021, 13:56

@SZACH-MAT: Częściowo tak. Ale jednak dalej istnieje i dopóki nie upadnie jakoś nie widzę, iż Londyn podporządkuje się całkowicie Waszyngtonowi.

iodhfs
poniedziałek, 20 września 2021, 22:47

przyczyn Brexitu było wiele, od Davida Camerona po rosyjskie działania we współpracy z Cummingsem, przez imigrację i niechęć Anglików do obcych (nie wszystkich Anglików, ale tych słabo wykształconych, żyjących z socjalu itp.).

clash
poniedziałek, 20 września 2021, 21:29

Odpowiem raz jeszcze bo nie rozumiesz - nie ma zgody na hegomonie Pekinu. Waszyngton nie potrzebuje poparcia "wszystkich czesci imperium" a i tak bedzie mial wiecej sprzymierzencow niz potrzebuje . Niezdecydowani wybiora miejsze zlo - Waszyngton . Tak swoja droga jesli chcesz odgrywac "znafce " historii i polityki UK to bardzo zle trafiles - sam sobie poczytaj i zbieraj dodatkowe informacje.

Piotr II
wtorek, 21 września 2021, 12:06

Zło jest złem, nie na mniejszego lub większego zła.

Monkey
poniedziałek, 20 września 2021, 22:51

@clash: Brytyjczycu razem z Francuzami zostali postawieni do pionu w 1956 roku, podczas kryzysu sueskiego. Waszyngton nie potrzebuje poparcia? Po blamażu w Iraku i zwłaszcza w Afganistanie? Dość odważna teza.

Realista
poniedziałek, 20 września 2021, 12:54

XXI to wiek Azji. Pewnie do tego sojuszu wejdą niedługo Japonia i inne kraj dalekiego Wschodu.

Ech
poniedziałek, 20 września 2021, 15:20

Singapur, Hong Kong, Kuala Lumpur, Szanghaj, Kanton, Szhenezen, Tokio, - robia wrazenie. Azja rzadzi teraz.

Monkey
poniedziałek, 20 września 2021, 15:46

@Ech: Nawet stolica niebogatych przecież Filipin, Manila teraz a w 2010, to kosmos. Na pewno Daleki Wschód rozwija się najszybciej ze wszystkich regionów na świecie.

Tweets Defence24