Wysokogórska "nieufność" Chin i Indii trwa w najlepsze

19 września 2021, 14:11
1080px-thumbnail (1)
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Chiny i Indie w 2020 r. stanęły w obliczu bardzo groźnego i widocznego dla całego świata kryzysu w rejonie linii rozgraniczenia, która obejmuje m.in. bardzo trudne z punktu widzenia aktywności sił zbrojnych rejony wysokogórskie. Od tego czasu, nawet przy kolejnych zapewnieniach o deeskalacji napięć, kolejne działania sił zbrojnych wskazują na dążenie wojsk chińskich i indyjskich do jeszcze lepszego przygotowania się do prowadzenia działań na swoich granicach.

Kolejnym sygnałem, wskazującym na usprawnianie możliwości operacyjnych strony chińskiej na potencjalnym kierunku również indyjskim jest to, że Dowództwo Zachodniego Teatru w ramach Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej ma przeprowadzać zwiększoną liczbę ćwiczeń w rejonach wysokogórskich granic państwa. Oficjalnie dostosowując ludzi i sprzęt do nagłych działań w trudnych warunkach, nawet na wysokościach nawet do 5 tys. metrów. Tym samym, chińscy żołnierze w regionie Sinciangu uczestniczą obecnie chociażby w większej liczbie nagłych, nocnych przedsięwzięć szkoleniowych.

Wspomniane, bardziej skomasowane ćwiczenia sił chińskich obejmują skryte przemieszczanie się w trudnych warunkach terenowych, właśnie w nocy, jak również prowadzenie ognia z broni maszynowej. Oprócz działań stricte lekkiej piechoty, Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza ma także sprawdzać możliwości działania kołowych systemów artylerii rakietowej Type PHL-11. Te pozwalają na precyzyjne (jak oficjalnie zaznaczają Chińczycy) rażenie wroga pociskami kal. 122 mm i miały być również dyslokowane właśnie w rejony graniczne. Generalnie, strona chińska ma w ostatnich latach znacznie inwestować w skok jakościowy jeśli chodzi o wyposażenie dyslokowane do Sinciangu i Tybetu. Generalnie, Chińczycy inwestują w całe spektrum wyposażenia indywidualnego żołnierza do sprostania działaniom górskim i wysokogórskim, w tym bardzo niskich temperaturach, jak również w systemy artyleryjskie, etc.

Według Minnie Chan z „The South China Morning Post” żołnierze mają dzięki temu być gotowi do sprostania trudniejszym warunkom pola walki, ale przede wszystkim jest to odpowiedź państwa na rosnące wyzwania w zakresie bezpieczeństwa granic. W tym ostatnim przypadku, co naturalne, należy wskazywać na napiętą sytuację w relacjach z Indiami. Oba mocarstwa wielokrotnie mówiły o deeskalacji, jako celu ich działań w rejonie linii rozgraniczenia, ale działania sił zbrojnych w praktyce podkreślają narastającą nieufność. Podążają za tym chociażby kwestie przesunięć jednostek lub modernizacji ich zasobów technicznych. Minnie Chan zauważa, że odnosi się to nie tylko do jednostek lądowych lecz również np. floty samolotów bojowych. Chińskie Dowództwo Zachodniego Teatru ma być chociażby systematycznie przezbrajane z maszyn J-7 na o wiele nowsze J-16. Trzeba też pamiętać, że od czasu starć na linii rozgraniczenia doszło też do roszad personalnych jeśli chodzi o kluczowe stanowiska dowódcze na tym kierunku.

Przy czym, strona indyjska też nie pozostaje bierna jeśli chodzi o możliwości działania w regionie. Oprócz zmian sprzętowych oraz systemu kontroli i dowodzenia odnoszących się do sił w pobliżu linii rozgraniczenia, widać to bardzo dobrze w sferze kooperacji z innymi państwami. 20 września ma oficjalnie wystartować 15 edycja manewrów indyjsko-nepalskich „Surya Kiran” (ostatnie odbyły się jeszcze przed wzrostem napięcia z Chinami w 2019 r.). Mają one odbywać się Pithoragarh w stanie Uttarakhand. Obie strony podkreślają, że manewry mają być skupione na doskonaleniu możliwości wojska w prowadzeniu różnych operacji kontrpartyzanckich (COIN). Sugeruje się, że Indie i Nepal mogą ćwiczyć z wykorzystaniem sił równoważnych do dwóch batalionów piechoty. Tutaj też, jak w przypadku wcześniejszego przykładu chińskiego, najważniejsze ma być opanowanie przez żołnierzy specyfiki walki w terenie górskim i wysokogórskim. Pogłębiając oczywiście możliwości interoperacyjności sił zbrojnych Indii i Nepalu. Manewry mają być uzupełnione także debatami eksperckimi, odnoszącymi się do problematyki obronności i bezpieczeństwa.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/wojska-specjalne-federacji-rosyjskiej/
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
x95
poniedziałek, 20 września 2021, 11:46

Tam jest cały czas zimna wojna - ważne żeby nie była gorąca. Do większej wojny nie dojdzie - warunki terenowe to uniemożliwiają. No i jest atomowa równowaga - mniej więcej.

rudy
poniedziałek, 20 września 2021, 08:19

W artykule wspomina się o dużej ilości "nagłych, nocnych przedsięwzięć szkoleniowych" armii chińskiej. Czy w naszym wojsku w ogóle występuje taka forma sprawdzania gotowości?

ałtor
poniedziałek, 20 września 2021, 08:05

Na miejscu putina koncentrowałbym najnowsze siły właśnie na wschodzie, bo chińczykom w końcu zamarzy się ekspansja i powiększanie państwa, wiec za kilka lat amerykanie mogą graniczyć z chinami przez cieśninę Beringa.

inż.
poniedziałek, 20 września 2021, 15:04

Putin zawsze dążył do sojuszu z USA. Tylko chce aby Rosja była traktowana jako równorzędny partner a nie wasal USA.

Eee tam
poniedziałek, 20 września 2021, 15:26

USA 25 bln USD PKB Rosja 2 bln USD PKB ( w porywach) o jakim równorzędnym partnerstwie mówisz?

rudy
poniedziałek, 20 września 2021, 14:17

Wyobrażasz sobie, że któremukolwiek mocarstwu atomowemu ktoś odbiera kawałek terytorium kraju? Jedyny taki scenariusz wyobrażam sobie w przypadku jakiegoś atolu francuskiego czy wysepki brytyjskiej. Tam nie użyją atomu. Ale Rosja, Chiny czy USA nie oddadzą nawet metra kwadratowego.

Eee tam
niedziela, 19 września 2021, 17:26

Trochę za dużo naraz frontów otwierają Chińczycy coś jak Hitler swego czasu

Mikroszkop
poniedziałek, 20 września 2021, 10:01

Zmuszają Indie do wydawania pieniędzy na wojska lądowe zamiast na flotę.

Ech
niedziela, 19 września 2021, 23:47

Nei CHiny tylko te fronty otwiraja im Amerykanie.:) Moze z Indiami wyjatek ale pozastale to wina amerukanow;) Napewno tez Chinczycy starata sie ptzekonac np Koree Poludniwa I wietnam , Singapur by nie szly na pasku USa. I np ostania wizyta ministra spraw zagranciznych w Wietnamie i Koreii Poldniwej czesciwo to osiagnela. Ale generanie zgoda. Lepiej za duzo frontow nie miec naraz.

niedziela, 19 września 2021, 21:45

Na razie nie ma żadnego frontu Na szczęście ...dla naszego konsumpcjonizmu...kto by poszedl buty robić w fabryce lub koszulki

viper
poniedziałek, 20 września 2021, 08:31

Bez obaw, Chiny są za drogie na produkcję koszulek i butów. Produkcję już dawno przeniesiono do innych, tańszych krajów takich jak Bangladesz czy Wietnam.

Neo
poniedziałek, 20 września 2021, 02:38

Jak Chiny przestaną produkować , inne kraje na tym skorzystają. Cześć produkcji która jest u Chinoli może powrócić do Europy czy Stanów

rudy
poniedziałek, 20 września 2021, 14:23

Pod warunkiem że zrezygnujemy z koszulek po 15 zł i butów po 25

Eee tam
poniedziałek, 20 września 2021, 18:14

Nie mam w szafie żadnych ciuchów made in China od dawna więc to mit

Mireq
niedziela, 19 września 2021, 22:46

Jeżeli buty to tylko polskie

Davien
niedziela, 19 września 2021, 17:54

Chiny z niemieckim nazistowskim narodowym socjalizmem mają tyle wspólnego co Hitler z komunizmem.

andrzejto
poniedziałek, 20 września 2021, 18:49

Akurat nazizm i komunizm to gałęzie tego samego drzewa wyrosłego na filozofii Marksa i Engelsa. Ten ostatni mówił wprost o wymordowaniu nacji które nie są w stanie przyjąć "dobrodziejstwa" socjalizmu. Różnica jest taka, że Hitler rabował innych by uszczęśliwiać swoich, a Stalin rabował swoich, by uszczęśliwiać innych. Taka to różnica. Wewnętrznie system organizacji społeczeństwa i gospodarki był bardzo podobny. No i Hitler nie kolektywizował rolnictwa.

Eee tam
poniedziałek, 20 września 2021, 20:13

Mity. W III Rzeszy nie wydziedziczono ani jednego prywatnego rodu przemysłowego może to samo powiesz o ZSRR?

Marek
poniedziałek, 20 września 2021, 17:30

Akurat Hilter z komunizmem miał wiele wspólnego.

kkk
poniedziałek, 20 września 2021, 11:36

to była akurat analogia do przywódcy państwa, a nie ustroju. natomiast nacjonalizm, duma narodowa (często urażona), aspiracje, jak najbardziej dobra analogia z III Rzeszą

rED
poniedziałek, 20 września 2021, 11:35

Czyli dużo.

JD
poniedziałek, 20 września 2021, 10:32

Mają wiele wspólnego, m.in. i Hitler i komuniści byli socjalistami.

maciek
poniedziałek, 20 września 2021, 10:07

dużych różnic nie było pomiędzy narodowym socjalizmem i komunizmem, więc raczej niezbyt trafne porównanie

Chyżwar
poniedziałek, 20 września 2021, 07:41

Jak popatrzę na ich hełmy to mi się jakoś dziwnie kojarzą z Wermachtem. Poza tym Hitler z komunizmem miał bardzo dużo wspólnego. Swego czasu Stalin głośno o tym mówił i sam Adolf też.

Eee tam
poniedziałek, 20 września 2021, 18:22

Mity. Ta skrJna prawica NSDAP po wymordowaniu w nocy długich noży lewicy partyjnej nie miała NiC wspólnego z komunizmem oprócz może ludobójstwa jeśli się mylę to wymień punkty wspólne

Ja
poniedziałek, 20 września 2021, 07:37

Hmmm.... Czystki w Tybecie, obozy "reedukacyjne" w Sinciangu. Totalna kontrola. Nie, no rzeczywiście nic.

Manfred
poniedziałek, 20 września 2021, 01:43

Czyli tak naprawdę dość dużo.

Mireq
niedziela, 19 września 2021, 22:47

Mają więcej wspólnego niż sobie myślisz

Ech
poniedziałek, 20 września 2021, 12:57

Wielu nazistow przejelo USa i czesc ZSRR, niektrzy tez peacowali dalej w wyzwolnych Niemczech (glownie Zachodnich)

Adam
niedziela, 19 września 2021, 17:54

mają nadmiar mężczyzn ( tak ok. 100-120 mln.) - więc starczy.

viper
poniedziałek, 20 września 2021, 08:32

Na jeszcze szybsze zestarzenie się społeczeństwa chińskiego?

ifdn
poniedziałek, 20 września 2021, 01:41

na resztę świata plus Indie? Niekoniecznie

Tweets Defence24