Kaliningradzki bluff. Gen. Skrzypczak: Przesmyk suwalski nie ma znaczenia operacyjnego

4 marca 2021, 15:40
Kaliningrad Rosja
Fot. mil.ru.

Rosjanie rozumieją, że tylko wojna informacyjna pozwala im w okresie pokoju prowadzić skuteczne działania przeciwko swoim europejskim i zaatlantyckim przeciwnikom. Zbudowali doskonałe narzędzia, którymi nieprzerwanie operują w mediach, w internecie, w biznesie i w polityce – pisze gen. broni w st. spocz. Waldemar Skrzypczak. W artykule dla Defence24.pl generał omawia rosyjski potencjał w Obwodzie Kaliningradzkim w szerszym kontekście oddziaływania informacyjnego, prowadzonego przez cały czas przez Rosję. 

Narzędzia wykorzystywane przez Rosjan to wyspecjalizowane formacje, w których zatrudnieni są wysokiej klasy specjaliści od działań propagandowych i psychologicznych. Eksperci od cyber wojny, wojny elektronicznej, dyplomaci, politycy i biznesmeni. Spektrum działania takich formacji, jak widać, jest bardzo szerokie. I w zasadzie nie ma dziedziny w funkcjonowaniu państwa-wroga, która nie byłaby w zasięgu oddziaływania i działania tej formacji. Działania prowadzone są nieustannie, z dużą intensywnością. Ich aktywność wpierana jest przez struktury dyplomacji i biznesu, wywiadu wojskowego i cywilnego.

Głównym obszarem aktywności jest atakowanie wszystkiego i wszystkich, którzy mogą w jakikolwiek sposób deprecjonować politykę Kremla. Wszystkiego, co antyrosyjskie lub noszące znamiona wrogości w stosunku do Rosji. Obiektami oddziaływania są głównie media jako nosiciele informacji, jakie chce się dostarczyć politykom i społeczeństwu atakowanego kraju. I zawsze zbiór informacji jest tak dobrany i spreparowany, aby dotrzeć do świadomości adresatów. A konstrukcje tych zbiorów do przekazu uwzględniają specyfikę danego narodu, jego kulturę, zwyczaje. Miejsce w środowisku międzynarodowym i podobne uwarunkowania. Zatem jest to kompleks dokładnie dostosowanych zbiorów informacji, który dobrze trafia na podatny i przewidziany grunt. I zawsze przekaz jest inaczej przygotowany dla Polaków, inaczej dla Niemców czy Francuzów.

Wojna informacyjna jako element strategii budującej przekonanie o wielkości rosyjskiego imperium i jego sile militarnej wymierzona jest przede wszystkim w NATO i UE. Wszelkie złudzenia o pokojowej misji Kremla upadły wraz z agresją na Ukrainę, a wszystkie próby łagodzenia relacji z Rosją są przez nią skrzętnie wykorzystywane. Widziane jako wyraz słabości państw Europy Zachodniej w szczególności. I jest to wpisane w tradycje rosyjskiej polityki zagranicznej. Służy przede wszystkim antagonizowaniu członków UE z nadzieją na destrukcję Unii, a w przyszłości także na rozbicie jedności NATO. W końcu od wojny informacyjnej oczekuje się zbudowania takiego wizerunku świata, jaki jest sformułowany w strategii Rosji.

2. Kaliningradzki obóz warowny

Obwód Kaliningradzki od zawsze w strategii politycznej i militarnej wcześniej ZSRR, a obecnie Rosji miał kluczowe znaczenie. Jest rosyjskim przyczółkiem w europejskim subregionie. Wrotami na Bałtyk i na Nizinę Polską, prowadzącymi krótką drogą do Europy Środkowej i Zachodniej.

Od zakończenia II wojny światowej w obwodzie stacjonowały głównie elementy Floty Bałtyckiej i 11. Armii z jednostkami piechoty morskiej i lotnictwem morskim. Siły te przeznaczone były do desantu na Półwysep Jutlandzki, blokady cieśnin duńskich dla floty NATO oraz do osłony i wsparcia sił desantowych. Po rozwiązaniu Układu Warszawskiego na przestrzeni blisko 30 lat wojska w obwodzie przechodziły kilkukrotną reorganizację, połączoną z częściową redukcją potencjału wojskowego.

Generalnie według aktualnej wiedzy wojska Kaliningradzkiego Rejonu Obrony (KOR) podlegają pod Dowództwo Zachodniego Okręgu Wojskowego jako 11. Korpus Armijny. Ponadto w rejonie dyslokowane są zasadnicze siły Floty Bałtyckiej.

Zasadniczo przeznaczenie tych sił nie uległo zmianie i w przypadku wojny będą przeznaczone do zdobycia przewagi na Bałtyku, zarówno na morzu jak i w powietrzu. Wobec zmiany układu sił w regionie w tym i obecności NATO w krajach bałtyckich sądzić należy, że wojska z KOR przewidywane są także do innego użycia. Jednym z możliwych wariantów jest blokowanie manewru lądem, morzem i powietrzem sił Sojuszu Północnoatlantyckiego w obszar krajów bałtyckich oraz wsparcie działań 6. Armii rosyjskiej, która rozmieszona jest za wschodnią granicą tych krajów. W dalszej fazie operacji, po opanowaniu krajów bałtyckich, skierowanie wysiłku działań w południową część Bałtyku i polskiego wybrzeża morskiego. Wsparcie działań zasadniczych sił uderzających od wschodu.

Ciekawe, że wojskowi NATO z uporem godnym lepszej sprawy głoszą koncepcje o koniecznym wzmocnieniu państw bałtyckich w przypadku wojny wojskami Sojuszu, przegrupowując w ich obszar znaczne siły. Nie sądzę, żeby była to wojskowo przemyślana operacja w obliczu przytłaczającej przewagi potencjalnego przeciwnika, między innymi 1. Armii Pancernej i sił z KOR. Ponadto do tego potencjału doliczyć trzeba siły zbrojne Białorusi, które w przypadku konfliktu staną się częścią kontyngentu wojsk rosyjskich. Rosyjskiej 6. Armii współdziałającej z Flotą Bałtycką zajęcie państw bałtyckich zajmie 2-4 doby. Siły wepchnięte w ten stosunkowo wąski obszar (180-230 km głębokości operacyjnej) zostaną szybko pozbawione wsparcia i rozbite.

I trzeba sobie powiedzieć jednoznacznie, że demonizowany przez amerykańskich i polskich ekspertów Przesmyk suwalski nie ma żadnego znaczenia operacyjnego, a co najwyżej taktyczne. W przypadku agresji Rosjanie nie będą patrzeć na mapę polityczną i zarysy granicy między Polską a Litwą. Po prostu przejadą przez teren, jaki sobie wybiorą.

To tylko zasygnalizowanie możliwych scenariuszy, których można wygenerować więcej. Ale nie o to chodzi w tym tekście.

Parada Floty Bałtyckiej. Fot. mil.ru.
Parada Floty Bałtyckiej. Fot. mil.ru.

W sytuacji zagrożenia wojną w KOR poza utrzymywanymi w gotowości bojowej siłami Floty Bałtyckiej, jednostkami lotniczymi i rakietowo-kosmicznymi można zmobilizować co najmniej dwie dywizje zmotoryzowane. Poza funkcjonującymi brygadami zmotoryzowanymi w składnicach materiałowych na długotrwałym przechowaniu utrzymuje się zakonserwowany sprzęt na co najmniej 2 brygady zmotoryzowane i 2-3 pułki czołgów. Ogłoszony niedawno przez Moskwę zamiar sformowania dywizji w Obwodzie Kaliningradzkim będzie rozwinięciem jednostek dziś głęboko skadrowanych na bazie sprzętu ze składnic. Może to być 1. DZmot Gwardii lub 18. DZmot. Na pewno część sprzętu na przestrzeni ostatnich lat była poddana modernizacji, szczególnie czołgi T-72 i KTO BTR-80 (BTR-82). Ponadto wymieniono sprzęt w jednostkach artyleryjsko-rakietowych, wprowadzając na ich stan nowsze typy haubic 152 mm MSTA czy 220 mm wyrzutni rakietowych URAGAN. Siły te mogą być szybko wzmocnione poprzez dostawy ludzi i sprzętu z wykorzystaniem przerzutu strategicznego drogą morską oraz powietrzną.

Rozmieszczone w KOR siły na pewno są znaczne w obliczu niewielkiego potencjału wojsk NATO w Europie Wschodniej. Tym bardziej powinno to skłonić kierownictwo polityczne i wojskowe Sojuszu do podjęcia działań, zmierzających co najmniej do wyrównania potencjałów militarnych w regionie.

3.Teoria bluffu.

Po lekturze dostępnych w Internecie polskich i zagranicznych materiałów o potencjale militarnym Rosjan w Obwodzie Kaliningradzkim nieodparcie nasuwa się wniosek, że to najbardziej zmilitaryzowany region w całej Rosji. Czy tak jest faktycznie?

Z medialnych doniesień i deklaracji rosyjskich polityków wynika, że jest tak w istocie. W ostatnich latach jesteśmy świadkami ofensywy propagandowej, która swoim przekazem ma straszyć polską opinię publiczną wojskami, szczególnie rakietami rozmieszczonymi w Obwodzie Kaliningradzkim. Jednak wnikliwa obserwacja rosyjskiego zaangażowania w różnych regionach globu z zaangażowaniem militarnym włącznie skłania do trzeźwej oceny możliwości Rosji w realizacji zadań modernizacji sił zbrojnych i ich zaangażowania w regionach względnej stabilizacji.

Udział w operacjach w Syrii i Libii to kosztowny wysiłek. Dotkliwa lekcja dla armii rosyjskiej w konflikcie azersko-armeńskim skłania polityków i wojskowych do aktywniejszej obecności w regionach rosyjskiego zainteresowania oraz wpływów. Militarna i ekonomiczna ekspansja w Afryce Wschodniej wymaga wysiłku oraz nakładów. Zatem to dla Rosji, która boryka się z rosnącymi problemami gospodarczymi i społecznymi wielkie wyzwania. To ogromne koszty zaliczania się do globalnych graczy, do miana imperium. Rosjanie wiedzą też, że mają zachodnią granicę najbezpieczniejszą ze wszystkich. Wszak pilnuje tej granicy nieagresywny sojusz jakim jest NATO.

Reklama
Reklama

Adolf Hitler w 1936 zorganizował w Berlinie wielką wojskową defiladę. Przez kilka godzin przed attaché Polski, Francji, Anglii maszerowały kolumny nowoczesnych wojsk. Zatrwożeni attaché usłyszeli od Hitlera, że to tylko wojska okręgu berlińskiego. Ich meldunki do Sztabów Generalnych poważnie wystraszyły ich szefów. I w tym przekonaniu Zachód negocjował w Monachium zagarnięcie Europy. Dopiero po latach dowiedziano się, że na defiladę ściągnięto wojska z całych Niemiec. Bluff się udał. Czy takim graczem jest prezydent Putin? Sądzę, przekonał już wszystkich, iż jest w tym mistrzem. I nie uczynił tego przecież siłą Obwodu Kaliningradzkiego.

Bo czy nie była bluffem wola współpracy z NATO jeszcze kilka lat temu? Wszyscy członkowie Sojuszu dali się zwieść tej nieoczekiwanej „miłości” Kremla i natychmiast obcięli budżety obronne. Czynili to skutecznie, doprowadzając do znacznej redukcji swoich sił zbrojnych, jak miało to miejsce na przykład w Polsce czy w Niemczech.

I nagle, po agresji na Ukrainę zorientowali się, że zostali ograni przez prezydenta Putina. Odrabianie zaległości potrwa kilka lat i będzie wymagało dużych nakładów. Ale to konieczna operacja, w której zwłoka może wiele kosztować.

image
Litewski transporter Boxer. Fot. Alfredas Pladis/MON Litwy.

4. Summa summarum.

Jesteśmy obiektem uderzeń (określenie wojskowe dla zmasowanego ataku) w wojnie informacyjnej. Zastraszanie, prowokacje w mediach są zimnowojenną codziennością. Mylenie informacyjne, wprowadzane przez rodzimych polityków i media, budzą zaniepokojenie opinii publicznej. Przekazy niepoparte analizami danych z wywiadu czy rozpoznania np. satelitarnego, czyli o wiarygodne informacje wprowadzają chaos informacyjny. A o to przecież chodzi w tej wojnie. I najlepiej wciągnąć do tej wojny polityków i media (np. z Polski). Są one, świadomie lub nie, nosicielami doskonale spreparowanych informacji. Klinicznym przykładem bezradności polskich polityków albo wręcz sabotażu była próba kompromitacji Szefa Sztabu Generalnego i naszej armii po ćwiczeniu Zima-20. Co zostało skwapliwie i z entuzjazmem przyjęte i wykorzystane przez Rosjan i ich media. To wysoka cena nieodpowiedzialności ludzi na kierowniczych stanowiskach. Międzynarodowa wizerunkowa klapa.

I co w tym wszystkim najbardziej niepokoi?

Bezradność NATO i UE w wojnie informacyjnej. Nie potrafiono zbudować sytemu z narzędziami do udziału w wojnie informacyjnej. Nie zbudowano systemu walki z propagandą rosyjską. Nie wdrożono prawnych regulacji, które chroniłyby obywateli przed politykami i mediami siejącymi strach i chaos informacyjny. A to powinno być elementem systemu bezpieczeństwa państwa.

gen. broni w st. spocz. Waldemar Skrzypczak. 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 377
Reklama
Lekarz z doliny kominków
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:18

Putinem rządzą Niemcy. Szczególnie jeden. Nazywa się Alzheimer

ciekawy
wtorek, 30 marca 2021, 18:32

Rosja mówi o współpracy transgranicznej, ale niestety jest w stanie wywołać tam wojnę i usiłować zająć Litwę i Warmię i Mazury. Łukaszenkę na Białorusi można usunąć niestety tylko siłą/ po dobroci ani on ani jego potencjalny następca władzy nie odda/. I nie wiadomo, czy ktoś na Zachodzie nie zdecyduje się na wariant siłowy. I wtedy Rosja może rozpętać lokalną wojnę. i nie jest to scenariusz science fiction.

niedziela, 4 kwietnia 2021, 16:01

Zachód i wojna? Coś się Panu pomyliło.

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 07:37

W czasie wojny z NATO pierwszym ruchem Rosji, będzie zajęcie państw nadbałtyckich i połączenie z Kaliningradem. I to możliwie z dwóch kierunków: z Pskowa i z Białorusi (o ile będzie to realne z powodów politycznych). Przesmyk Suwalski do niczego im nie potrzebny. Linia kolejowa i drogi biegną nie przez niego, a przez Litwę. Funkcjonowanie Obwodu w czasie wojny bez połączenia lądowego z Rosją jest niemożliwe.

Geograf
poniedziałek, 29 marca 2021, 23:59

Można zacząć prostym pytaniem: Po co Rosja miałaby zajmować Polskę? Jaki byłby w tym cel? Ekonomia? Powiększenie terytorium? Strefa wpływu? Nie bardzo mogę zrozumieć. Najechanie i zajęcie Polski wiązałoby się z długotrwała walką partyzancką i działaniami nieregularnymi. Nieustanna walka z nieprzychylnym społeczeństwem zajętego kraju. Generowałoby to ogromne koszty dla Rosji, a tego by raczej nie udźwignęła. Bilans koszt- efekt raczej ujemny. Rozpatrywać można ewentualnie potencjalną agresję na państwa 3B, a i to też trzeba zróżnicować. Liczebność diaspory rosyjskiej, a więc grono ewentualnych supporterów, jest różna w poszczególnych krajach. Więc wybór państwa do agresji też nie jest oczywisty. Kolejną sprawą jest potencjał militarny Rosji. Można dyskutować z wysuniętą przez autora tezą o mobilizowanych jednostkach. O ile kwestionowanie ich liczby nie jest rzeczą sporną, to już ich potencjał bojowy może taką być. Gen. Skrzypczak wspomina o wyposażaniu ich w sprzęt, który przechowywany jest w magazynach. Ale jaki to jest sprzęt? Bo przecież nie są to modernizowane wozy bojowe czy czołgi. Dlatego ich prawdziwa wartośc bojowa może budzić wątpliwości. Media rosyjskie co prawda podają informacje o modernizacji sprzętu wojskowego, ale w zdecydowanej większości jest to raczej sprzęt wsparcia działań. I moim zdaniem to jest istotna informacja. Można ją powiązać z tezą o funkcji sił ulokowanych w OK. Czyli o zabezpieczeniu i wsparciu możliwości wejścia do działań operacyjnych sił z mainland'u, czyli z rdzennej Rosji. Powracając do tytułu artykułu - istotność przesmyku suwalskiego. Podnoszona jest kwestia wykorzystania go do zabezpieczenia możliwości przerzutu sił NATO do 3B. A jakie tam są możliwości? Ile mamy dróg, linii kolejowych, które możemy w tym celu wykorzystać? Jeden rzut oka na mapę i wszystko wiadomo. Czy zatem jest to aż tak istotne?

Bbbb
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:18

Bo może?

daruniu01
środa, 31 marca 2021, 08:26

No nie prawda. Bardzo łatwo i prosto zająć pustynie ponuklearną. Koszty związane z odkażeniem można przerzucić na ludność cywilną. Posadzić w ruinach stolicy przychylny rząd i sprawa załatwiona. 10 milionową populacją łatwo zarządzać. Patrz Białoruś. Podejrzewam nawet że część wschodnia Polski zostanie przyłączona do Białorusi a część południowo zachodnia (bez dostępu do morza) będzie zależnym od ZBiR.

gnago
czwartek, 8 kwietnia 2021, 11:27

A na co komu pustynia nuklearna i własny kraj po Moskwę pod opadem promieniotwórczym bo wiatry u nas w zasadzie zachodnie? Jaka ludność na pustyni ponuklearnej Wylezie z tych schronów atomowych których w Polsce nie ma i nie będzie ? Myślałeś zanim wpalcowałeś? Tak na oko nie

saw
poniedziałek, 29 marca 2021, 14:43

Jaką część winy za ten stan rzeczy przyjmie na siebie Pan gererał?

gosc
czwartek, 18 marca 2021, 08:39

czas naprawde przejsc w stan spoczynku generale.

po trzecie sankcje
wtorek, 16 marca 2021, 15:25

Okręg Kaliningradzki przez wieki był częścią Hanzy, Europy Środkowej, Skandynawii, może nawet Niemiec lub Polski. Nigdy nie był częścią Rosji, bo geograficzne połączenia komunikacyjne, gospodarcze, społeczne etc. powodują inne ciążenie tego skrawka ziemi. Oczywiście należy wzmacniać nasze SZ, niemniej umiejętna polityka gospodarczo - społeczna może w dłuższej perspektywie podkopać ciążenie OK do Rosji. Już dzisiaj standardy cywilizacyjne ciągną UA i BY do Europy, a nie do Azji. Pewnie jeszcze minie dużo czasu, ale np. masowa emigracja otwiera w/w kraje na wpływy z EŚW. Dokładnie to samo stało się z Litwą, Łotwą i Estonią po upadku komunizmu. Zaczęły w sposób naturalny ciążyć w kierunku lokalnych powiązań społeczno - gospodarczych, które były dalekie od kontynentalnej Rosji.

andys
piątek, 2 kwietnia 2021, 03:20

"Okręg Kaliningradzki przez wieki był częścią Hanzy, Europy Środkowej, Skandynawii, może nawet Niemiec lub Polski. " Napisz po prostu, nie wstydź sie - to były Prusy (Niemcy od 1871 do 1945r).

prus
wtorek, 30 marca 2021, 07:18

Okręg Kaliningradzki o 76 lat jest częścią Rosji. Mieszkają w nim Rosjanie. Pogódź się z tym. I zapomnij o przeszłości. Swoją droga kiedy Prusy były częścią Skandynawii? Chyba przed wykształceniem się Morza Bałtyckiego.

gosc
czwartek, 18 marca 2021, 08:41

byl glabie i to dluzej niz polski bo przez 7 lat gdy piotr pierwszy zdobyl w czasie 7 letniej wojny berlin.katarzyna wielka zwrocila go prusom.

andys
czwartek, 11 marca 2021, 09:30

"Nie wdrożono prawnych regulacji, które chroniłyby obywateli przed politykami i mediami siejącymi strach i chaos informacyjny. " Moze i nie wdrozono, ale te sugestie w praktyce sa stosowane. Sam jestem poszkodowany, gdyz wiele moich postów jest zatrzymywane przez Admina.

Piotr ze Szwecji
środa, 10 marca 2021, 18:45

Rosja nie ma szacunku dla Polski. Rosja dyplomatycznie albo ignoruje Polskę, jakby Polska nie istniała, albo gnębi Polskę. Zbudowała agresywny system obronny A2/AD w Królewcu, który swoim zasięgiem zestrzeliwania samolotów i rakiet obejmuje połowę Polski, włącznie ze stolicą Polski Warszawą. Rosja nie jest sojusznikiem Polski, aby Polska czuła się bezpieczna pod agresywnymi skrzydłami Rosjan, które w każdym momencie mogą rozpocząć zestrzeliwanie polskiego lotnictwa wojskowego i cywilnego. Priorytetem Polski winno posiadać siły zbrojne, które są w stanie obronić Polskę bez pomocy zza granicy, a z pomocą sojuszników też pokonać ich. Nie wiem dlaczego WP nie rozważa sformowania choć pułku piechoty morskiej i aktywnego ćwiczenia każdego roku w praktycznej likwidacji rosyjskich sił zbrojnych z Królewca. Proszę mi nie pisać o nieantagonizowaniu Rosjan (bo to ich wina ten A2/AD w Królewcu) ani o zachowawczych pokojowym postępowaniu wobec Rosji, kiedy ich A2/AD system pozostaje na miejscu w Królewcu z zasięgiem na połowę terytorium Polski. Tutaj potrzeba akcji hybrydowej (bez wypowiedzi wojny i bez wchodzenia w bezpośrednią wojnę z Rosją) i stanowczej likwidacji obecności rosyjskiego A2/AD w Królewcu. Dokładnie takiej jaką oczekiwał Łukaszenka nie tak dawno na Białorusi, kiedy wszyscy Białorusini wyszli na ulice. Niestety rząd Polski Białorusinów opuścił i zignorował, bo chyba nic złego i karygodnego pod obecnym rządem nie zachodzi w polskich siłach specjalnych, mam nadzieję.

gnago
czwartek, 8 kwietnia 2021, 11:30

NA taki szacunek rządy Polski od tych trzech dekad sobie zasłużyły Zobacz ile samych jabłek Rosja kupowała jeszcze w 2010 . A ile kupuje teraz spoza swych granic. Zwyczajnie posadzili sady. A zamknięcie małej wymiany przygranicznej kolejny idyotyzm polityczny i gospodarczy. Znaczy traktują tych impotentów rozumu jak na to zasługują

Bbbebe
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:21

Na taki sam szacunek polski zasłużył sobie kreml. Zobaczą ile kupujemy gazu od Rosji a ile będziemy kupować wkrótce. O innych produktach rosyjskiego przemysłu nie ma co wspominać bo w Polsce ich praktycznie nie ma.

AK
wtorek, 9 marca 2021, 17:54

Panie generale powiem krótko ku chwale Ojczyzny bohaterom św pam gen Sł Petylickiemu a ku schyłku medialnym idiotom i politykom wykorzystujących polskiego żołnierza polska armię do prywatnych rozgrywek politycznych jest Pan jednym z nielicznych polskich dowudców który posiada wiedzę i kompetencje do do objęcia dowodztwa nad Siłami zbroinymi Polski niestety największych generałów i dowódców rozlicza historia a marnych i skorumpowanych polityków nikt..

Roland the Headless
wtorek, 9 marca 2021, 17:03

Demokracja kiepsko nadaje się do prowadzenia wojny informacyjnej

Mirek 6
poniedziałek, 8 marca 2021, 14:00

Wojska NATO po to są na Litwie żeby być a nie żeby walczyć z Obwodem Kaliningradzkim. Jest jasne że Rosjanie przejadą jak walec po Litwie Łotwie i Estoni. A jeżeli chodzi o wojnę informacyjną to wystarczy w kółko mówić i pokazywać animacje i grafiki ataku małymi ładunkami jądrowymi na Obwód Kaliningradzki. I twierdzić że jak Rosjanie przekroczą granicę NATO to będzie natychmiastowy atak jądrowy na Kaliningrad bez wnikania w zbędne szczegóły. Taka retoryka wywoła u Rosjan falę informacyjną o zagrożeniu z zachodu i potrzebie zbrojenia. No i dobrze bo i tak klepią biedę i nic z tym nie zrobią. Wojna informacyjna to zbiór kłamstw z których trzeba korzystać. A tak naprawdę chodzi tylko o to żeby Rosjanie siedzieli na miejscu i nie wpadli na pomysł przekraczania granicy NATO.

gnago
czwartek, 8 kwietnia 2021, 11:31

A Polska jest na innej Planecie?

Big Buddha
niedziela, 14 marca 2021, 16:35

NATO coraz bardziej zbliża się do granic Rosji. Przy takiej ekspansji głupotą jest liczyć na spokojną przyszłość.

Berek
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:23

Ciekawe ze wszyscy w Europie poza kilkoma zgredami z Białorusi chcą być okupowani przez USA a nikt nie chce być po opieką wspaniałych Rosjan... zaiste ciekawe

fdslfkdsjfkldjslkafjg
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:37

Wypada rozmówcy przyznać rację, szczególnie jeśli chodzi o brak odpowiedzialności polskiej? prasy i polskich? polityków. Zwraca uwagę, że generał nie jest pewnie zbytnim sympatykiem obecnych władz, a jednak stać go na odrobinę obiektywizmu.

fakt
poniedziałek, 8 marca 2021, 10:53

Może zamiast piepszyć te frazesy należy zwiększyć liczebność wojska Polskiego i uzbroić ruszając rodzimy przemysł zbrojeniowy ,można również utworzyć fundusz wojskowy typu Owsika ale zakupy wojskowe jestem pewien że ludzie chętnie się zrzucą raz w roku na konkretny myśliwiec czy statek ale przede wszystkim wojsko powinno być instytucją niezależna od komunistów PiSPO

dokk
poniedziałek, 8 marca 2021, 16:38

Ludzie już się zrzucają, płacąc podatki. Budżet MON, jest większy niż w Izraelu. A zdolności?

mc.
sobota, 13 marca 2021, 19:13

A czy sąsiadem Izraela jest Rosja z ogromnym potencjałem militarnym ?

gnago
czwartek, 8 kwietnia 2021, 11:32

Nie ale i armia izraelska jest znacznie większa i nowocześniejsza przy pomocy własnego przemysłu nie podarków jankeskich

andys
piątek, 19 marca 2021, 12:16

Nie jest, ale równiez Izrael nie jest czonkiem NATO.

Polak z Polski
niedziela, 7 marca 2021, 21:54

Bluff czy nie, w razie W. trzeba obwód zrównać z ziemią i zajać.

Ralf_S
wtorek, 9 marca 2021, 15:32

Wystarczyłoby zrobić w nim referendum - uczciwe przyłączyłoby Kaliningrad do Polski :) Bo tam każdy zwykły Rosjanin (nie polityk, urzędnik czy mundurowy) zazdrości nam nawet tej zwykłej Biedronki. Dokładnie tak jak my 30 lat temu zazdrościliśmy Niemcom Penny Market...

Komemtaror
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:12

Oczywiście możliwości odwetu nie zakładamy

Królewiec
sobota, 6 marca 2021, 21:51

Rosja to nie ZSRR . Próg odstraszenia agresora jest do osiągnięcia przy naszym PKB , morale , bitności i pamięci o rosyjskich zbrodniach . To tylko kwestia ustalenia priorytetów, strategii obronnej i ich konsekwentnej realizacji . Mniej na bzdety więcej na rakiety . Straszą Iskanderami spoko oni tez mają wrażliwe cele w naszym zasięgu . Nasza sprawa by tych celów było jak najwięcej , że daleko, nieprawda Możemy strzelać z okolic np. Charkowa , Narwy itd. Turcy mogą , Izrael też , dlaczego nie My

SOWA
niedziela, 7 marca 2021, 01:36

Obawiam się, że niewielu będzie chętnych. Mam sporo znajomych wojskowych, urzędników państwowych i skoro tam morale i deprawacja narodowej myśli społecznej spłyciło się do poziomu posiadania autostrad aby szybko uciec do Niemiec to o czym mamy mówić? A zwykli ciężko pracujący ludzie? Oni będą walczyć jeśli będą mieli coś do stracenia. Niestety miska ryżu to za mało, a dezercja państwa utwierdzi ich w przekonaniu, że bezczynność to najlepszy wybór. Rozsądni ludzie wiedzą, że Rosjanie nie zabiją wszystkich skoro nie zrobili tego nawet za Stalina. A ci od autostrad? Wielu się zdziwi, ucieczka samochodem głównymi drogami podczas wojny to zły wybór. No chyba, że mieszkasz przy granicy niemieckiej.

gegroza
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:38

Aż tak źle nie jest - u nas mimo wszystko poziom liczby chetnych do bronienia kraju jest jednym z najwyższych w Europie.

mc.
niedziela, 7 marca 2021, 12:31

Drogi rosyjski przyjacielu - MYLISZ SIĘ. Kiedy nadchodzi czas próby, nasze spory idą w bok i jest tylko, jedno i najważniejsze - POLSKA. Odnosisz się do sytuacji 1939 roku, gdzie większość społeczeństwa nie rozumiało co się dzieje i odnosili się do I WŚ. Przez 45 lat znosiliśmy na karku but rosyjskiego "sołdta". I wiesz co - NIKT, nawet tak zwana lewica nie pozwoli sobie na wasze panowanie. To tylko wasze marzenia.

Kors
wtorek, 9 marca 2021, 19:25

Lewica - ta prawdziwa może nie ,,,ale polskojęzyczne obrzezaństwo pierwsze da dyla.Oni za Polskę walczyć nie będą, mogą jedynie po wojnie wrócić z powrotem by znowu dorwać się do władzy.

maqx
wtorek, 9 marca 2021, 16:37

Jasne, jasne. Tylko za czasów pokoju, kiedy trzeba się przygotować na ten "czas próby", są wieczne kłótnie, awantury i prywata. A potem jesteśmy przygotowani jak w 1939. Geniuszu.

wert
wtorek, 9 marca 2021, 13:50

co ma tu 39 do rzeczy zupełnie nie rozumiem. Mieli zostać w Warszawie i dać się wozić w triumfalnej defiladzie zwycięzcy? Rozumiesz pojęcie ciągłości władzy państwowej? Nawet sikorski musiał zachować pozory. Ludzi walczyli i ROZUMIELI a ze niemcy robili propagandę o ucieczce, o szablach na czołgach? Trudno, takie prawo agresora. Dziwne że to powielasz

mc.
wtorek, 9 marca 2021, 18:00

Ucieczka Marszałka Śmigłego-Rydza 5 września (po południu) z Warszawy to wstyd dla całego narodu. Ale ja pisałem o czymś innym. Nikt we wrześniu 1939 roku nie przewidywał że nadchodzący wróg to armia potworów. Rozstrzeliwanie cywili, zrzucanie bomb na budynki cywilne i szpitale, "aryzacja mienia" (zabór mienia dotyczył wszystkich, nie tylko Żydów), fizyczna likwidacja inteligencji. I WŚ w porównaniu z tym była... zwykłą wojną. II WŚ to przede wszystkim fanatyczna ideologia - hitlerowców (Niemców) jak i bolszewików (Rosjan). Co do ciągłości władzy państwowej, to Generał Sikorski jest bardzo złym przykładem. Swoją pozycję zawdzięczał tylko Francuzom. Żadna ze stron emigracyjnych go nie popierała, co dla niektórych skończyło się uwięzieniem na "Wyspie Węży".

wert
środa, 10 marca 2021, 09:01

Żyjesz w komunistycznej kalce. Dla ludzi myślących, ZNAJĄCYCH odrobinę historię to normalne że jak grozi otoczenie a chce się dalej walczyć to następuje ewakuacja, wycofanie, ucieczka- zwykła semantyka. Polec na polu chwały każdy dureń potrafi a to co stało się po ewakuacji Warszawy to inna sprawa. Śmigły jasnowidzem nie był! Kolejne bajdy to wyjątkowość II wojny. A "zaoranie" w I wojnie Kalisza chociażby (która dla substancji materialnej była dużo bardziej niszcząca od II wojny!!!) żeby Guerniki daleko nie szukać. A ludobójstwo Ormian, żeby przykładów biblijnych też nie podawać? Co zdanie to.....Co do sikorskiego nie bez powodu użyłem słowa: nawet. Tu się zgadzamy

SAS
wtorek, 9 marca 2021, 08:35

Wtedy już jest za późno.

Tu się mylisz
niedziela, 7 marca 2021, 15:02

komuniści i socjaliści opuścili szeregi Polskich Żołnierzy w 1939 czyli zdezerterowali na wezwanie ówczesnej wierchuszki.Tylko łącząc siły możemy obronić Ojczyznę, pytanie jak to zrobić z V kolumną na tyłach? Wiemy jak kończą najwierniejsi synowie Polskiej ziemi do dzisiaj leżą w bezimiennych grobach ,a pamięć o nich jest lżona na każdym kroku. Cześć i Chwała Bohaterom!

endras1
wtorek, 16 marca 2021, 14:44

Cześć i Chwała bohaterom

patriot
niedziela, 14 marca 2021, 16:28

Cześć i chwała Bohaterom !!

Mama Leona
sobota, 6 marca 2021, 20:03

Ciekawe, że ta część świata, gdzie narzędzia oddziaływania informacją okazują się niezwykle skuteczne w obszarze promocji? propagandy? idei eko, lgbtq czy jedynie słusznych i nie podlegających dyskusji metod organizacji społeczeństwa wobec wirusa, jednocześnie jest bezradna wobec uderzeń informacyjnych z Rosji... Może wcześnie rozpoczęta deformacja myśli i zakłócenie pojmowania podstawowych pojęć powoduje że ataki Rosji (no przecież zacofanej, biednej, rozkradanej, zamordystycznej etc czyli - powinna być nieskuteczna) trafiają na podatny grunt? Może zgubiliśmy prosta logikę i tożsamość a oni jeszcze nie?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 10:54

Mylisz pojęcia. Rosja to niezależny międzynarodowo byt państwowy i nic ponadto. Tego nie masz w Polsce. Bruksela wydaje polecenie i rząd Morawieckiego implementuje je. Patrz kontrola epidemiologiczna na granicy niemiecko-polskiej podczas Covid-19. Naród Polski stracił swoją szlachecką i sarmacką tożsamość w 1918 roku, o czym sam marszałek Piłsudski na swoim łożu śmierci głośno ubolewał, że to było jego porażką. Logika umarła w 1805 roku wraz z powołaniem przez Napoleona Księstwa Warszawskiego opartego na francuskiej rewolucji wynalazkach Kodeksu Napoleońskiego i miejsce pragmatyzmu zajęły ideologie lewackich utopii. My zaś nie chcemy w Polsce drugiej Rosji, jeno stopnia ucywilizowania tygrysów azjatyckich, które technologicznie przed Polakami znikają hen w SF czy wręcz w magi.

Bren
piątek, 12 marca 2021, 15:10

Piotrze, nie obraź się, ale pieprzysz głupoty jakieś o "lewakach" Napoleona. O UE też raczej nie masz pojęcia sądząc z tego co piszesz... Więcej rozsądku, mniej ideologicznego zacięcia by się przydało.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 30 marca 2021, 10:33

Napoleon był pierwszą kwintesencją lewactwa wyrosłego na Rewolucji Francuskiej. Hitler i Stalin to tylko pochodne tego lewackiego ruchu znad Sekwany. Więcej rozsądku i pragmatyzmu by się przydało w miejsce tych lewackich utopii, które z żadnych sprawdzonych tradycyjnych praktyk nigdy nie wyrastały. Delegalizacja i zakaz szerzenia ideologii liberalizmu, nacjonalizmu i socjalizmu miałyby zbawczy wpływ choćby na gospodarkę Polski. Nie będę pisać nawet o przestaniu dawania życiowej pary dla fanatyków lewackich utopii w niszczeniu polskiego życia społecznego i politycznego, co wpisuje się w ciemne karty historii zdrady Polski ostatnich 200 lat. W polskim społeczeństwie nigdy nie było i nigdy nie będzie miejsca dla takich cudzoziemskich wynalazków jak feministki i genderyzm. Kłamstwo idzie z Zachodu i tylko chory i zdegenerowany umysł Zachodnioeuropejczyków mógł zrodzić te wynaturzenia. Wolę już kontusz mojej cywilizacji Wschodnioeuropejskiej, szablę lub pistolet przy boku i karabin automatyczny w szafie pancernej w moim domu. Zabory się skończyły w 1918, więc dalsze odmawianie normalnym ludziom w normalnym katolickim kraju normalnego życia, nie jest przypadkiem pozbawionym rozsądku ideologicznym zacięciem oszalałych globalizmem lewackich fanatyków? Gdzie w tym nasza złota wolność?

bender
poniedziałek, 8 marca 2021, 22:14

Przemyśl to jeszcze raz. Zacznij od tego czym jest unia. Ta pomiędzy Koroną a WKL dawała prawa, ale również nakładała na swoich członków obowiązki. Czyli jak dziś UE, dzięki której możemy się swobodnie przemieszczać, osiedlać i handlować na niemal całym kontynencie. Kodeks Napoleona to lewacka utopia? Żartujesz chyba, Kodeks był przecież paternalistyczny. Ale jeśli chciałeś wyrazić dumę z Konstytucji III Maja, to przypominam, że obowiązywała przez jakieś 14 miesięcy. A Kodeks Napoleona zrównując wszystkie stany stał się podstawą nowoczesnych systemów prawnych w Europie i Amerykach. Co masz na myśli mówiąc "pragmatyzm"? Nie nurt filozoficzny, bo ten powstał sporo po czasach napoleońskich. Za to zgadzam się, że nie chcemy tu drugiej Rosji, ani nawet pierwszej.

Piotr ze Szwecji
środa, 10 marca 2021, 19:11

Z punktu widzenia konserwatywnego światopoglądu, co lewica wymyśla nadal jest lewackie. Nie ważne jakim lukrem się to posypie, nadal to śmierdzi rewolucją. ---------- Konstytucja 3 Maja była ledwie kontynuacją Konstytucji Nihil Novi, która istniała dłużej niż 14 miesięcy. Tym się różni od Nihil Novi i od Konstytucji 1997j, że jest to nadal nowoczesna konstytucja, jak Konstytucja USA. W Lechii Sarmaci przerabiali Federację Plemienną, którą przewodził Król Królów, a w razie jego braku władzę sprawowała Rada Królów. Polska a nie Ukraina jest dziedzicem Królestwa Sarmatów. Za Piastów w Radzie Królewskiej (może pochodzić od Rady Królów), z której wywodzi się polski Sejm, zasiadali Możnowładcy (nie mylić z Magnaterią, bo to nie zawsze ci sami ludzie). Z taką federacyjną tradycją demokratyczną w RP1 znalazło się miejsce do zaproszenia Rosji do przyłączenia się do Rzeczpospolitej. Rosjanie uznali to za polski imperializm i wybrali swój własny, który nie ma z naszą tradycją nic wspólnego. To odkryliśmy pod Zaborem Rosji. Chciałbym postawić tezę, że Rosji nie tyle co nie chcemy kopiować jako wzór czegokolwiek w Polsce, lecz też nie chcemy mieć jako twór państwowy współuczestniczący w naszym polskim federalizmie w jakiejkolwiek formie czy afiliacji. ---------- Unia Europejska jest unią i w niczym federacją, więc nie przypomina w niczym Unię Polsko-Litewską. Twierdzenie czegokolwiek innego to naginanie faktów pod produkcję politycznej propagandy lub jak to woli.... farsy.

Kazik :)
niedziela, 7 marca 2021, 07:19

Tak - w szczególności - cytat "zakłócenie pojmowania podstawowych pojęć" - rozbuchany socjal wynaturzający/wykoślawiający proces pracy i budowania tym samym dobrobytu. Nic nie bierze się ze "ściany".

SOWA
niedziela, 7 marca 2021, 01:23

Rosja nie zgubiła tożsamości ona za Putina ja odbudowała, przywracając Rosjanom "cara" i Cerkiew. Natomiast wszystkie ideologie skrajnie lewicowe i prawicowe istniejące na zachodzie są sprawnie wpuszczane przez Rosjan w główny nurt społeczny Europy Zachodniej i USA. Celem osłabienia jedności społeczeństw tych państw i rozbicia sojuszu. Zresztą na własne życzenie polityków i obywateli tych państw. W dodatku zachód zaakceptował pojęcie wojny hybrydowej która rozmywa odpowiedzialność za działania dywersyjne. Nie zapominajmy jednak, że podobne działania wobec Rosji prowadzą także państwa NATO i EU, być może dlatego pojęcie wojny hybrydowej zostało tak szybko zaakceptowane na zachodzie.

Opa
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:38

Rosja. Tak. Imperium z PKB Włoch i ludzkością 4 razy większa od Włoch.

andys
wtorek, 9 marca 2021, 09:07

Niedawno moja żona zwichnęła nogę. Stwierdziła, że to jej wina , gdyz byla nieuwazna. Teraz juz wiem, że zona jest niewinna, to ręka Moskwy spowodowała zwichnięcie. Chciałbym teraz te reke Moskwy zlapać za reke. Zastanawiam sie , kto to był - czy robotnicy ,którzy xle ułozyli kostki na chodniku, czy sasiadka , która zagadywała zonę.....

Lord Godar
niedziela, 7 marca 2021, 20:19

Zamiast odbudować kraj i gospodarkę oraz poprawić zamożność obywateli odbudowali etos i dumę narodową , bo po wydaniu pieniędzy na armię i "zagospodarowaniu" dużej części kasy przez elity i oligarchów nie starczyło na wiele więcej. Więc karmią nim dalej naród , przynajmniej tą część narodu , która jeszcze żyje wspomnieniami po dawnych czasach i do nich wzdycha.

wert
wtorek, 9 marca 2021, 18:10

ja się z tego BARDZO cieszę. Każdy Polak się cieszy. Fascynacja tym dziwnym krajem jest zadziwiająca. Egzystencjonalny wróg najmocniej niszczący w przeszłości naszą tożsamość z racji przeciwstawnych interesów im słabszy tym lepiej

qwerty
sobota, 6 marca 2021, 19:03

przyjąć obw. kaliningradzki do UE.

Lord Godar
niedziela, 7 marca 2021, 20:20

I tak prawie połowa obwodu robi u nas i na Litwie zakupy .

ak-47
sobota, 6 marca 2021, 17:36

okolo 100 raket iskander,kalibr... i za 20min. w Polsce wiek 13. Elektrowne,porty,lotniska,ednostki woiskowe...Tak pan general?

wert
wtorek, 9 marca 2021, 18:13

za 20 min po iskanderach zostaje wspomnienie. Już niedługo. A ich skuteczność przetestował Barak-8. I jak "pan" towarzysz?

Extern
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:26

Na raz w salwie z Kaliningradu mogą wystrzelić jedynie 30 takich półtonowych bomb. Po czym startuje lotnictwo, NDR zaczyna polowanie na wyrzutnie, to samo robi artyleria lufowa i rakietowa naprowadzana radarami artyleryjskimi śledzącymi starty rakiet. Nie będą mieli tak wcale lekko w tej enklawie jak ci się wydaje. No chyba że z Białorusi. No to by był dla nas prawdziwy problem.

T7g
niedziela, 7 marca 2021, 21:38

No juz widzę jak lecą - każdy w inną stronę buahahaha

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:13

Dziecko, w Londyn trafiło ile setek V-1 i V2?? A jakos nie było żadnego końca tylko coraz większe wkurzenie .

Kazik :)
poniedziałek, 8 marca 2021, 06:52

Dziecko, Iskander może przenosić głowice termojądrowe - zasięg grubo ponad 400 km. A Pan Władimir P. co zrobił? zapowiedział w 2010, zmianę doktryny obronnej Rosji, tzw. koncepcja deeskalacji. A jak sądzisz co zrobił by Adolf H. gdyby miał broń A? I nie mów mi o odwecie bo to jest śmieszne.

Małkinia
wtorek, 9 marca 2021, 21:39

Malczik, użycie broni jądrowej przeciwko państw niedysponującemu taką bronią powoduje rozwalenie całego kruchego światowego systemu nieproliferacji. Każde średniej wielkości państwo o odpowiednim budżecie będzie dążyło do zdobycia broni jądrowej. W ciągu dekady, a w niektórych przypadkach w ciągu kilku lat takim posunięciem Rosja "zafunduje" sobie w sąsiedztwie kilka nowych "państw atomowych" (Obstawiałbym Japonię, Koreę Płd. może Turcję).

Kazik :)
czwartek, 11 marca 2021, 19:53

A jakie to ma znaczenie dla państwa posiadającego taki potencjał atomowy by móc również i te państwa wykluczyć z gry? Odp. żadne.

Oko
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:32

Bomby macie a samochody wam Francuzi budują bo sami jak nie ukradnijcie to nie zrobicie.

poniedziałek, 29 marca 2021, 11:50

Finansowe. Kilka/kilkanaście dodatkowych Pańswt dysponujących bronią nuklerną, to koszmar dla obecnych posiadaczy broni nuklearnej. Bo w sumie - bron nuklearna czyni równymi. jak dwie strony konfliktu posiadają broń palną - to konflikt jest wyrównany, niezależnie od tego czy jeden jest mistrzem MMA a drugi 40 kg maratończykiem.

bender
poniedziałek, 8 marca 2021, 18:32

Co widzisz śmiesznego w koncepcji amerykańskiego parasola atomowego? Na końcu jest doktryna MAD, która powstrzymała Sowietów od użycia atomówek i powstrzyma też Rosję. Sam pomysł deeskalacji przez eskalacje czyli zrzucenie atomówki także na państwa, które same broni A nie posiadają, jest prostackim bandytyzmem, a nie wirtuozerią dyplomacji.

stanisław
wtorek, 30 marca 2021, 07:24

No nie do końca się udało ich powstrzymać. Jednak Sowieci zrzucili bomby na Hiroszimę i Nagasaki.

oleum
poniedziałek, 8 marca 2021, 15:33

Nasze glowice atomowe jzu sa w twojej rosji. JASM-ER - po 5 na kazda wasza europejsla elektrownie atomowa i bedziecie swiecic w nocy na zielono przez 4 nastepne pokolenia

Extern
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:21

I myślisz że Rosjanie na samym początku wojny użyją atomu? Bardzo wątpliwe. Myślę że zostawiają tą kartę na sytuację podbramkową, gdy ich siły konwencjonalne nie dały by rady. Choć fakt że takie piorunujące uderzenie na samym początku dało by niezły efekt, ale przeniosło by też całą zabawę od razu na wyższy poziom z jakiejś odmiany wojny hybrydowej od razu w sferę konfliktu totalnego, a tego raczej nawet sama Rosja nie chce.

Kazik :)
poniedziałek, 8 marca 2021, 19:49

Pytanie kto zaryzykuje dla Polski? Covid/czytaj "woja/kryzys prawdziwy a nie virtual" udowodnił, że NIKT!!!!!!!!!

Qba
niedziela, 11 kwietnia 2021, 01:33

Nie martw się Niemcy maja w Polsce około 20% swojej gospodarki.

wtorek, 9 marca 2021, 19:27

wert
wtorek, 9 marca 2021, 18:22

Kto zaryzykuje? putin na pewno nie. Liczyć potrafi. A do wyliczeń wystarczy zajęcie zielonym ludzikami kawałka Pribałtyki. Konkretna wojna, pełnoskalowy konflikt z NATO? Po co? Żeby dostać pełne sankcje, kiedy się staje na uszach aby je zdjęli? Pewnych ludzi to co się dzieje niczego nie uczy. Nawet noworosji boją się utworzyć

Polak
niedziela, 7 marca 2021, 08:47

Jakie 100 propagandysto za dychę, jak górna wolta co nie ma asfaltu na przedmieściach ma ich wszystkich 30 :P

LKO
sobota, 6 marca 2021, 16:29

Niczego odkrywczego w tym nie ma

W3-pl
sobota, 6 marca 2021, 19:16

...jak dziadek operuje frazesami operacyjne, taktyczne? To nie Wie jak to przeciw ofensywie wielkanocnej, kowboje taktyczne przywalili ludzikom, (Bo ci wyszli z lasu I stracili z 40+ 000) ale strategicznie , w tv, "przegrali". Vietnam. No I zielone ludziki w 1972, test "odpowiedzi" kolejny. Wyszarpali jeden "powiat", odpowiedzi mocarstw 0. Teraz patrz , 2014, 2008...net po wbiciu Suwalki gap

minh
wtorek, 30 marca 2021, 07:31

Kowboje się aż zakręciło w głowie od "zwycięstwa" w ofensywie wielkanocnej ogłaszając likwidację wroga, który 5 lat później ostatecznie pokazał, czyja to ziemia kowboi czy raczej miejscowych.

Maczer
sobota, 6 marca 2021, 16:00

Gorzkie i prawdziwe podsumowanie.

fcuk
sobota, 6 marca 2021, 07:45

Kaliningrad szachuje Bałtyk i północną Polskę. Narracja, że jest to blef może być inspirowana, przez samych Rosjan.

Lord Godar
niedziela, 7 marca 2021, 20:23

Kaliningrad i jego flota są same w koziej du.p.ie . Jak znajdą się pod salwami rakiet i pocisków artyleryjskich to sami kapitanowie będą swoje okręty wciskać na mielizny .

Ali
niedziela, 7 marca 2021, 08:48

Tak szachuje, że przestanie istnieć w godzinę po wywołaniu wojny :P

znosek
piątek, 5 marca 2021, 22:27

pan generał ma wspainłay szlak bojowy.na samym początku swojej kariery zdobył dla Polski stocznię w Gdańsku.

leh
piątek, 5 marca 2021, 21:35

Dobrze napisane, konkretnie na temat. Najlepszą obroną rozwijanie gospodarki i 2% na wojsko.

duszek
piątek, 5 marca 2021, 21:23

Po co bronić przesmyk suwalski, kiedy można zdobyć Obwód Kaliningradzki ?

BG
sobota, 6 marca 2021, 12:24

A kto ma to zdobywać ? Polska jest zbyt słaba i w symulacjach wytrzymuje 5 dni wojny (wariant dość optymistyczny chyba) a może USA by chciało być odparowane ? To niech próbują.

Stary i mądry
wtorek, 9 marca 2021, 00:11

Myślisz że Rosjanie chcą wyparować? Chcą żyć jak ludzie na zachodzie a nie pracować za 300 dolarów.

Wpr
niedziela, 7 marca 2021, 21:40

Jedyne czym już tetaz rosja może straszyć to atom i głupota niestety...

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:15

Ty sie lepiej zapytaj czy Putin i jego oligarchowie chca fruwac jako radioaktywne chmurki. Jak chca to neich zaczynaja wojne jadrową, rosyjski będzie słyszany jedynie w piekle.

tut
sobota, 6 marca 2021, 10:16

Obrona przesmyku suwalskiego polega z na zajęciu Królewca.

Piotr ze Szwecji
sobota, 6 marca 2021, 22:52

Królewiec da się zająć. Acz WP nie ma sformowanego nawet pułku piechoty morskiej przy MW. Wiesz jaka siła rażenia jest na okrętach Floty Bałtyckiej? W porcie Królewca można byłoby ją zablokować (jak Rosjanie zrobili to na Krymie) i zatopić piechotą morską atakującą wzdłuż Mierzei Wiślanej na szybkich łodziach desantowych przewożących "lekkie" i składane 155 mm haubice. Rosjanie nie mają głębi manewrowej tam. Bez wsparcia Floty Bałtyckiej nie mają żadnych szans. Plus ktoś musi zneutralizować brygadę baterii nabrzeżnej Rosjan i to nie zadanie dla wojsk pancernych.

xgdagadfdgvzxcvc
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:48

Zarówno Obwód Kaliningradzki, Krym jak i wyspy na Pacyfiku to idealne obiekty do ćwiczeń ... Uderzeń powietrzno-lądowo-morskich, nie przypadkowo Amerykanie budują takie zdolności. To tyle, jeśli chodzi o teorie z piechotą morską, Krabami, czy inne takie.

Lord Godar
niedziela, 7 marca 2021, 21:01

Szturm i zdobywanie całości terenu to ryzyko i głupota . Rosjanie będą na to przygotowani i mogą zadać duże straty oddziałom atakującym . Ro związaniem jest zniszczenie strategicznej infrastruktury , okrętów , lotnictwa , opl , artylerii i innego uzbrojenia mogącego zagrozić lotnictwu , flocie i innym siłom NATO . Jest to do zrobienia , a wtedy ta zona traci na znaczeniu . Odpowiednimi środkami można pozbawić ich sił pancernych i artylerii , a wtedy sama piechota nic już nie znaczy .

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 22:07

Nie bierzesz pod uwagę działań hybrydowych ani możliwości zdobycia Królewca razem z portem. Operacji, które nie przeprowadzisz samym wojskiem zmechanizowanym. Królewiec to nie są ziemie zamieszkałe przez etnicznych Rosjan od 1000 lat, więc da się z pomocą... samych Rosjan. Niszczenie przez lotnictwo i ostrzał artyleryjski z lądu i morza strategicznej infrastruktury i etc może zabrać całe miesiące (jak w Iraku to było raz). W tym czasie reszta armii Rosyjskiej będzie przez Białoruś grzecznie pukać do drzwi Polski. WP ma siły do walki na terenie tylko 1 województwa. Twoje rozwiązanie poprzez brak szybkości operacyjnej w Królewcu to przepis na gwarantowaną przegraną. Gdyby tylko Polska miała 12 dywizji do prowadzenia skutecznej walki na obszarze 3 województw.

Tani
niedziela, 7 marca 2021, 13:16

Kaliningrad jest zbudowany pod obrone. Jego zdobycie jest nieoplacalne dla zadnej armii. Po co ja chcecie zdobyc? Autor ma racje tylko Wy go nierozumiecie. Operacyjny jest to szczebel pomiedzy taktycznym a strategicznym. Taktyczny to 70km wiec operacyjny to pomiedzy 70-a 300 km. Bo operacyjne sa lub byly Scudy wiec przyjmijmy ze 300km. Wiec ile ma gl przesmyk tzw suwalski. Trzeba mape i linijke. Po to potrzebna jest glebia bo trzeba wojsko zmiescic. Chyba ze wojsko kupą pòjdzie. Wg mojej ubogiej wiedzy kazdy zolnierz wyslany do Pribaltyki jest stracony bo jej sie obronic nie da. Przez to wlasnie ze jest Kaliningrad na tylach.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 22:24

Spójrz na Sewastopol wzięty od Ukrainy podjazdem wojny hybrydowej. O wiele bardziej z fortyfikowany cel i to jeszcze od czasów ww2. Królewiec nie będzie żadnym problemem dla polskiej piechoty morskiej wspartej Formozą. ---------- Po co Polsce Królewiec? Międzymorze. Poza tym Polska ma prawo do ziemi Królewca nawet przed samymi Niemcami. To decyzja sądu międzynarodowego sprzed 500 lat.

mc.
niedziela, 7 marca 2021, 12:33

Ale po co zajmować Królewiec ? Nie lepiej zepchnąć tam wszystkie ich wojska i ludność cywilną i poczekać ?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 22:35

Rosja ma większe wojsko i przemysł. Gra na czas będzie na niekorzyść Polski. NATO stawia warunki na 3-6 miesięcy mobilizacji. Polska vs Rosja/Niemcy sama się nie obroni na dłuższą metę. Zagraniczna interwencja jest konieczna. Polska więc musi grać na przeczekanie, więc należy skrócić front jak to jest tylko ludzko możliwe. Wówczas skutecznie można się bronić mniejszymi siłami. To chyba logiczne? Neutralizacja Królewca musi być błyskawiczna, jak grom z jasnego nieba. Tam nie alternatywy bez użycia wojny hybrydowej i piechoty morskiej, która będzie szybsza.

dokk
sobota, 6 marca 2021, 09:41

Nie da się bronić przesmyku Suwalskiego, bez zabezpieczenia Kaliningradu i północno-zachodniej Białorusi. Czy mamy na to siły i środki?

SOWA
niedziela, 7 marca 2021, 01:42

Ludzie uparliście się na przesmyk. Jeśli Rosjanie będą chcieli zająć państwa nadbałtyckie to najpierw zaatakują Polskę na całym naszym terytorium. Wówczas obrona przesmyku będzie miała taki sens jak obrona korytarza w 1939.

Tani
niedziela, 7 marca 2021, 13:18

Jesli zdobeda Polske to rusza od razu na Berlin i Paryz. Pribaltyka zadnego znaczenia nie ma ani politycznego ani wojskowego.

andys
wtorek, 9 marca 2021, 09:27

Pamietaj, że Rosjanie zdobywali Berlin kilka razy , a Paryz raz. Zdobyli, zrobili swoje i wycofali sie zawsze dobrowolnie. My zdobywalismy Moskwe dwa razy i w obu przypadkach uciekalismy , gonieni przez wojska rosyjskie.

poniedziałek, 29 marca 2021, 12:00

Rosjanie poza Syberią, nic w pojedynkę nie zdobyli. Praktycznie każda ich kampania - odkąd się spod niewoli Mongolskiej uwolnili - to kampania albo niewielka i lokalna - albo kampania wspólna z innymi, znacznie silniejszymi gospodarczo krajami, w których rosjanie robili za mięso armatnie.

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 08:08

Masz rację, ale trzeba przyznać, że robią to skutecznie. Z małego Księstwa Moskiewskiego w 200 lat stali się państwem zajmującym 1/6 lądów. Odebranie Litwie 1/3 terytorium na początku XVI wieku to zasługa Krzyżaków czy Tatarów? Odebranie Ukrainy lewobrzeżnej Polsce zawdzięczają Kozactwu zaporoskiemu. Gdyby nie Rumuni to by w wojnie z Turcją w 1878 roku nie zajęli Bułgarii, gdyby nie pomoc Mongolii to nigdy by nad Chałyn-Goł nie wygrali z Japończykami. Zajęcie Polski w 1813 to lokalna operacja. Odebranie Finlandii Szwecji w 1812 to lokalna operacja. Połamanie Wehrmachtu pod Moskwą i Stalingradem to zasługa oczywiście Anglików. Wygrane kampanie z Persją i Turcją w XVIII i XIX wieku i zajęcie Kaukazu to zasługa Ormian.

Stary i mądry
wtorek, 9 marca 2021, 00:17

W jakim celu mają ruszyć na Niemcy i Francję skoro robia z nimi dobre interesy? To Polska i Ukraina stoi im na drodze, jeśli połącza się gospodarczo to będą przeciw waga dla USA i Chin... Od Wladywlostoku po Lisbone, mówi ci to coś?

SOWA
niedziela, 7 marca 2021, 18:56

100/100 wystarczy spojrzeć na mapę dyslokacji wojsk niemieckich w maju 1945 roku.

Duszek
sobota, 6 marca 2021, 14:25

Potrzebne są F-35,HIMARS-Y,systemy artyleryjskie , OPL oraz dodatkowa dywizja zmechanizowana

kuba
wtorek, 9 marca 2021, 07:28

Obawiam się, że nasze ewentualne F35 podzielą los polskich okrętów wojennych z 39-tego roku. W kluczowym momencie, okaże się, że są zbyt cenne, żeby je trzymać w pobliżu frontu i zostaną ewakuowane na Zachód albo co gorsze na Daleki Wschód.

ak-47
sobota, 6 marca 2021, 17:59

Tak,Tak.Na Polska jest gotowo około 100 iskander, kalibr... lotniska, porty,mosty, elektrownię,jednostki wojskowe... 20min i jusz 13 wiek!

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:17

Taak chyba na Rosję, patrząc po celnosci Kalibrów i Iskanderó:))

Tani
wtorek, 9 marca 2021, 15:35

Po co im celnosc? To nosiciele broni niekonwencjonalnej.

mła
sobota, 6 marca 2021, 20:28

Da, da. Kanieshna. W 13w nawet Rosji nie było. Była Złota Orda.

rus
wtorek, 30 marca 2021, 08:10

A XIX wieku Polski nie było.

dokk
sobota, 6 marca 2021, 17:02

Przede wszystkim artyleria rakietowa dalekiego zasięgu, OPL i rozpoznanie w czasie rzeczywistym. F-35 to wyjątkowo kiepski stosunek koszt - efekt, w tym kontekście.

Duszek
sobota, 6 marca 2021, 19:06

Przy przewadze ilościowej lotnictwa przeciwnika oraz przy neutralizacji OPL powinno się zwrócić :)

dokk
sobota, 6 marca 2021, 20:35

To wszystko powinno być zaorane artylerią dalekiego zasięgu, której nie mamy.

tito-bandito
niedziela, 7 marca 2021, 21:59

Mamy. Samobieżna w dodatku. Nazywa się toto

Tani
czwartek, 11 marca 2021, 08:43

I ma 203mm kalibru i amunicja do niej .....jest

W3-pl
sobota, 6 marca 2021, 18:59

Z W. Brytanii? Doleci szybcjej dostawa DLA zaorania poziomek w lesie I drogi,I linni kolejowej z/do enklawy? Narzekaczy nie zachwyca Homar, no po tym jak iskander nie trafia/nie wybucha...to "niewidzialny" f-35 poprawi

dokk
sobota, 6 marca 2021, 20:27

Homar nie zachwyca bo jest go mało. Za niewiele większe pieniądze, mogliśmy mieć polonizacje izraelskiego systemu Lynx.

Extern
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:35

No racja, jednak podjęto niestety inną decyzję. Co do Homara, prawdopodobnie będzie go więcej, bo musi być więcej. Rumunia zakupiła 54 wyrzutnie. I prawdopodobnie u nas docelowo też coś koło tego będzie. Na razie rozciągamy w czasie te zakupy, bo ledwo dajemy już radę z tymi skumulowanymi wydatkami.

W3-pl
sobota, 6 marca 2021, 23:00

To ja. zapraszam do professional Army university gdzie jest o "kasetowych" z Israela. W 2006 walili po miastach ( nie podali z lynx czy z czego innego), analiza wyjawia do 1/3 subamunicji nie wybucha. Na czym polega przewaga Lynxa? 1. W 2006 nie wygrali.2. strzelali w deszczu? 3. Znane przyczyny niewybuchania to np. Piach czy inne nie twarde ,Bagienko wiosenno-jesienne .4. polityka: to b-52 leci w czwartym tygodniu wrzesnia 2020 Nad powiatem suwalskim, nic z Israela.5. Poland, w zachodniej hagiografii walczy 4 tygodniu w 1939...

sobota, 6 marca 2021, 18:49

Professionalny armyupress (wbijam b-1 Suwalki Gap) ilustruje ...zrzucaniem bomb kasetowych, jak przywalili kolumnie w Iraku 2003. Zagadnienie wzmocnienia odpowiedzi NATO, podnoszone nawet przez dziadka fali socjalistyczno/u. Warszawskiego.ale to stare czasy. Czy f-35 nie ma szansy lepszej , jak b-52 z Fairfiel

Andrettoni
piątek, 5 marca 2021, 13:52

Myślę, ze w przypadku Rosji trzeba rozróżnić dwie rzeczy. Po pierwsze armia rosyjska jest wielka, tak jak sama Rosja. PKB Rosji jest ze 4 razy większe od polskiego i większą jego część wydają na armię niż Polska. Jeżeli porównać "słupki", to nie mamy szans. Z drugiej strony Rosja jest wielka i jej wojska muszą obsadzić olbrzymi teren i strasznie długie granice, więc ta armia nigdy nie będzie w jednym miejscu. Nawet w czasie wojny z Hitlerem Stalin nie mógł ogołocić granicy z Japonią. Dlatego jest to równanie nie ile sił ma Rosja, tylko jaki procent tych sił może użyć na danym kierunku.

mc.
piątek, 5 marca 2021, 23:29

PKB Rosji jest (było) 2,8 razy większe niż w Polsce. Ale powierzchnia, a przede wszystkim granice których muszą strzec są... Rosja granice lądowe 20 241 km, morskie 37 653 km. Dla porównania Polska granice lądowe 3 511 km (z tego z Rosją i Białorusią to łącznie 628 km), granice morskie 440 km. Rosjanie muszą wielokrotnie więcej wydawać na wojsko, bo mają ogromny teren do obrony. Tak naprawdę praktycznie na wszystkich ich granicach muszą być w gotowości. Nawet biorąc pod uwagę ich ogromne zasoby ludzkie (3,8 razy większe niż w Polsce) niewiele im dają. W Moskwie żyje ok. 2 mln muzułmanów. Czy sądzicie że oni będą bronić Rosji ? Rosja może polegać tylko na etnicznych Rosjanach (czy tacy są ?). Ale i tu pojawia się problem taki sam jak USA miała na przełomie lat 60 i 70-tych. Młodzi ludzie nie chcą iść do rosyjskiego wojska. Jeśli w Polsce był problem z "Falą", to w Rosji ten problem z "Diedowszczyną" mają gigantyczny. Żołnierze strzelający do oficerów, Matki zakładające organizacje broniące synów. Ale jeśli "Kreml" będzie chciał, to pomimo przeszkód...

Read
niedziela, 7 marca 2021, 21:44

Prawdziwych rosjan juz w zasadzie nie ma.

protasan007
sobota, 6 marca 2021, 19:18

W armii rosyjskiej od dawna tego nie ma, a młode pokolenie chętnie idzie do wojska

ak-47
sobota, 6 marca 2021, 17:00

bzdury

Autor
piątek, 5 marca 2021, 20:04

To fakt, armia rosyjska jest ogromna przede wszystkim jeśli chodzi o sprzęt, jednak warto zauważyć, że 144 mln ludności Rosji wypracowało nie aż tak dużo więcej PKB niż 53 mln ludności Polski, Czech i Słowacji.

dokk
sobota, 6 marca 2021, 09:42

PKB Rosji, jest oparte na eksporcie surowców, nie na "wypracowaniu przez ludność".

Pb
środa, 10 marca 2021, 13:59

No to w przypadku wojny blokada Jamału i może jakaś przypadkowa głębinowa w NS i NS2, co może odbić się na PKB Rosji.

niedziela, 7 marca 2021, 11:51

W przypadku wojny polsko-rosyjskiej PKB nie ma znaczenia.

dokk
poniedziałek, 8 marca 2021, 16:40

Ma znaczenie w budowaniu zdolności do konfliktu.

Mahno
piątek, 5 marca 2021, 19:54

PKB Rosji jest mniej niż 3 razy większe od Polski, nie 4 razy. Dość dziwne, jak na tak duży kraj.

Kazik
sobota, 6 marca 2021, 12:08

Nie, podstawy ekonomii się kłaniają. PKB jest bardzo kiepskim wskaźnikiem gdy chcesz porównywać dwie gospodarki o zupełnie innej strukturze.

Skleroticus
niedziela, 7 marca 2021, 08:16

No, poziom eksportu dóbr, produkcja przemysłowa. W tych dziedzinach Rosja wychodzi jeszcze gorzej. Produkcję przemysłową już mamy większą i to znacznie od Rosji a eksport praktycznie porównywalny, tylko my nie eksportujemy surowców :) Więc fakt, trudno porównywać te 2 gospodarki. Można jeszcze porównywać poziom życia, choć lepiej nie, nie chcę dobijać ruskich trolli :)))

Grażewicz
piątek, 5 marca 2021, 13:44

Pan generał miał swoje pięć minut, mógł się wtedy wykazać. Lepiej Rosjan przecenić niż niedoceniac i to wiemy z historii.

SOWA
niedziela, 7 marca 2021, 11:56

Pan generał nigdy nie lekceważył Rosjan a podczas służby potrafił krytykować działania polityków. W przeciwieństwie do innych oficerów którzy przez całą służbę siedzieli cicho a teraz wzięli się za pisanie książek.

Andrettoni
piątek, 5 marca 2021, 13:41

Niby wszystko OK. Jednak politycznie dla krajów bałtyckich to egzekucja. Cele polityczne i wojskowe są po prostu sprzeczne.

gegroza
piątek, 5 marca 2021, 12:46

Całkowita zgoda

Pan
piątek, 5 marca 2021, 11:51

jeśli amerykanie wywołają konflikt z Rosja, zaatakują Kaliningrad, to zginą miliony europejczyków, z winy amerykanów, a nie rosjan

mht
sobota, 6 marca 2021, 07:29

to rosja napada na sąsiednie kraje. może w XXI zniknie z mapy świata,w XX wieku skurczyła sie o połowę.

piątek, 5 marca 2021, 22:57

Po co Amerykanie mięli by woływać konflikt z rosją? Prędzej rosja zacznie nas po swojemu "wyzwalać" .

totem
piątek, 5 marca 2021, 11:28

Dla Polski jest tylko jeden ratunek i na imię mu atom. Bez niego wszystkie nasze sukcesy w starciu z ruskimi zostaną przekreślone przez taktyczny atak nuklearny na Warszawę. Nie miejcie złudzeń, że Rosja pozwoli nam się skutecznie obronić. Tylko atom da nam gwarancję bezpieczeństwa.

fog
niedziela, 7 marca 2021, 22:01

Potrzebujemy obronnej doktryny deeskalacji. Jakiekolwiek naruszenie naszych granic przez obce środki bojowe lub obcy oddział będzie skutkował natychmiastowym deeskalacyjnym uderzeniem nuklearnym na kierunku wtarnięcia...

mr. p
piątek, 5 marca 2021, 18:51

Nikt nie będzie używał broni nuklearnej, bo każdy wie jak to się skończy. Z drugiej strony za ok. 10-15 lat jej użycie będzie znacząco utrudnione w formie bomb i rakiet przez rozwój systemów obrony przeciw lotniczej/przeciwrakietowej, szczególnie systemów laserowych.

Faszysta
sobota, 6 marca 2021, 11:35

@mr. p Caly sens atomu jest w tym ze nie bedzie nigdy uzyty przeciwko komus kto rowniez nim dysponuje. I po co jesli sa wirusy?

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:20

To się zapoznaj co się stanie jak np USA zostanie zaatakowane bronia biologiczna lub chemiczna?

jw 2457
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:23

Ostatnio mogl sie zapoznac.Gospodarka siadla ,a Chiny uciekaja do przodu.

Dalej patrzący
piątek, 5 marca 2021, 21:51

Zgadzam się - gdy Polska będzie miała atom - Rosja nie zaatakuje. To najlepszy kubeł zimnej wody na Kreml.

Telamon
sobota, 6 marca 2021, 13:51

Tylko, że Polska (bez poważniejszych środków do przenoszenia głowic jądrowych) sama będzie się bała użyć broni atomowej. Ile takich głowic moglibyśmy mieć? Ile z nich osiągnie cel, a jak już to jaki?... W odpowiedzi Rosja cofnęłaby nas do ery kamienia łupanego poprzez rozwalenie wszystkich ważniejszych obiektów i miast.

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 17:32

Polska nie jest głównym przeciwnikiem Rosji, bo Rosja ma niepoprawne stosunki z praktycznie wszystkimi swoimi sąsiadami na wschodniej flance. A użycie przez nią broni atomowej, to skazanie własnych obywateli na podobny los. A dojdą jeszcze sankcje gospodarcze.

Telamon
sobota, 6 marca 2021, 19:34

To bardzo proste. 1. Jeżeli Polska byłaby głównym przeciwnikiem Rosji to użycie przez nią broni atomowej skutkowałoby tym iż nikt by się za nią nie wstawił. Rosja dostałaby wolną rękę w kwestii odwetu i co najwyżej potem NATO usiadłoby do stołu negocjacyjnego. 2. Jeżeli Polska nie jest "główną stroną" to broń atomowa jest jej zbyteczna. Bo nie użyłaby jej bez zgody sojuszników, którzy sami posiadają takową. Nasz arsenał nie miałby większego znaczenia w porównaniu do broni antyrakietowej mogącej strącać rakiety przeciwnika (czego aktualnie nie mamy)

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:22

Panie telamon, nikt by nie czekał co jeszcze idiotom w Rosji stzreli do głowy jak właśnie zaczęli wojne jadrową, tylko by poszło uderzenie w rosyjską broń strategiczną by wykluczyc dalsze szaleństwa Putina. I Rosjanie doskonale o tym wiedzą,

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 20:59

Ad 1. Pokrętna i dziwna teoria Ad 2. Polska potrzebuje broni atomowej, bo Rosja ją posiada. I skąd wniosek, że Polska posiadając własną broń jądrową by jej nie użyła? Co innego Nuclear Sharing NATO, a co innego własne zdolności. Żadna tarcza antyrakietowa nie zestrzeli 100% rakiet.

Telamon
niedziela, 7 marca 2021, 10:50

1. To nie jest "pokrętna decyzja". Od III wojny nikt nie użył bojowo broni atomowej. Nawet Izrael. Kraj, który to zrobi przekroczy pewną "psychologiczną" granicę w świadomości mieszkańców całej planety. Straszliwa broń, która w sekundy zabije dziesiątki tysięcy ludzi, a kolejne tysiące okaleczy. Jeżeli myślisz, że po czymś takim ktokolwiek będzie się w ogóle zastanawiał kto zaczął wojnę... to jesteś wyjątkowo naiwny. Wystarczy, że Rosja puści w ruch swoją machinę propagandową aby świat jej pozwolił na odwet na tych "straszliwych Polakach". 2. Bo Polska działałaby w ramach NATO, pod najpewniej amerykańskim dowództwem i te by jej na to nie pozwoliło w obawie przez wybuchem pełnoskalowego konfliktu atomowego? Już sama możliwość "samowolki" pod tym względem wyklucza możliwość posiadania przez Polskę broni atomowej. 3. Tarcza nie musi "zestrzelić" 100% rakiet. Przeciwnik musi mieć świadomość, że większość z nich pójdzie na zmarnowanie i może ich zabraknąć na innych odcinkach. Najgorsze co Polska może zrobić to wywołać konflikt atomowy na skutek którego de facto Polacy (nie tylko kraj) przestaliby istnieć. Bo my nawet nie mamy środków przenoszenia broni atomowej aby przenieść te kilka głowic nad cele podczas gdy nasz przeciwnik mógłby zmieść każde miasto (choćby tylko powiatowe) w Polsce. :P

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:24

Telamon, po pierwsze nikt z NATO nie ma zamiaru atakować Rosji wiec to Rosja musiałaby być pierwsza. Po drugie Francja np ma pełna swobodę w suwerennym uzyciu swojej broni jadrowej. Po tzrecie Polska ani nie dąży do pozyskania broni jądrowej ani nawet nie ma takich planów wbrew temu co wypisują różni idioci tutaj.

mc.
piątek, 5 marca 2021, 17:59

Jeśli w wybuchu atomowym zniknie Warszawa, to po chwili nie będzie Moskwy. A po dwóch chwilach zakończy się nasz świat.

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:28

Nie Moskwa ale poleca Tridenty w rosyjska broń strategiczną bo nie wiadomo co jeszcze stzreli szaleńcom z Moskwy do łba.

Wołodia z Olgino, trzecie biurko od okna, pewnie 60 kopiejek wpadnie
sobota, 6 marca 2021, 20:51

Warszawa, czy Berlin, a nawet i do tego Paryż za Moskwę to generalnie cena, jaką jest w stanie Waszyngton ponieść. Tak się Kreml pogrążył ze swoją doktryną zastraszania.

mc.
sobota, 6 marca 2021, 23:09

W latach 60-tych opracowano bardzo prostą teorię. Przeciwnik który przegrywa, wysyła jedną rakietę z głowicą atomową by "powiadomić" drugą stronę, że jeśli się nie zatrzyma głowic będzie więcej. Przy czym (Amerykanie - bo to ich pomysł), uznali że po wysłaniu jednej głowicy druga strona "na wszelki wypadek" odpali wszystkie swoje głowice, by pierwsza zniszczyć przeciwnika. Nie ma znaczenia gdzie spadnie głowica - otwiera ona ARMAGEDON

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:27

A potem zastapiła ja doktryna elastycznego reagowania, po drugie w latach 60-tych to przewaga USA w IBCM-ach była tak wielka że mogli spokojnie zniszczyc UW nie przejmując się absolutnie rosyjska odpowiedzią. Ale jakoś tego nie zrobili.

Tani
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:21

Podczas kryzysu kubanskiego prezydent Kennedy zapytal sie swoich generalow czy sa w stanie zagwarantowac bezpieczenstwo USA. Zaden na kilkunastu obecnych nie powiedzial tak. Wiec Kennedy musial szukac rozwiazania politycznego. Wielu politologow okresla te date jako moment utracenia hegemonii przez USA. A potem to juz tylko z gorki. I ostatnia farsa jak Kim odpalal rakiety nad amerykanskimi lotniskowcami. I Trump sie......wycofal. To juz koniec hegemona. Niestety........

Dowódca plutonu ogniowego
niedziela, 7 marca 2021, 20:42

"Doktryna elastycznej reakcji "jest doskonałym synonimem wyrażenia"ręce są krótkie":). W latach sześćdziesiątych USA rzeczywiście miały dużo broni atomowej, ale rakiety były tylko 3 razy większe. Należy również zrozumieć, że po wojnie w Korei USA zdały sobie sprawę, że ich strategiczne bombowce nie przejdą radzieckiej obrony powietrznej i nie spowodują niedopuszczalnych szkód, więc nie mogli wykorzystać swojej przewagi w liczbie broni atomowej. Kryzys karaibski stał się zimnym prysznicem dla ich rozpoznania, które zaspało rozmieszczenie kilkudziesięciu rakiet u siebie. Ogólnie rzecz biorąc, bali się uderzyć nawet w Hawanę, nie tak jak WU.

Dowódca plutonu ogniowego
niedziela, 7 marca 2021, 14:10

To nie jest teoria, to konkretny plan operacyjny. Google wyniki radzieckich ćwiczeń West-77 (jest plik w sieci), nie mówię nawet o późniejszych: "Zachodni" trzeciego lub czwartego dnia przechodzą na użycie taktycznej broni jądrowej, ponieważ nie są eksportowani na ziemię przez zwykłe siły. W sumie planowano do 800 uderzeń w ciągu kilku godzin, z wyprzedzeniem "Wschodni" używają swoich sił jądrowych i do 8 dnia rozwiązują swoje strategiczne zadania w Europie. Koncepcja Rosjan nie zmieniła się zbytnio, ale" zachodni " nie radził sobie dobrze z taktyczną bronią nuklearną. Musisz zrozumieć, że idea "wszystkie NATO przeciwko KOR" jest wadliwa sama w sobie. Natychmiast pociągnie za sobą zadawanie taktycznych ataków nuklearnych i konwencjonalnych pocisków rakietowych. Nie pozwolimy ci masować siły i odciąć kory od "kontynentu". Każdy dowódca dywizji lub brygady ma uprawnienia do używania do 40 amunicji atomowej na szerokość swojego frontu. Niezależnie od państwa chęci sami aktywujemy piąty artykuł NATO, a swój udział "światła i ciepła w każdym domu" otrzymają wszyscy, którzy tego pragną.

Tani
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:49

Facet bajki piszesz, Zmien słownictwo. Terminy ktòrych używasz co innego znaczą. Dywizja i brygada co innego znaczą to inny poziom. Bo np u nas brygady sa czescia Dywizji. Czyli brygada jest nizszym stopniem organizacyjnym jak Dywizja. Pisze Dywizja z duzej litery bo to najmniejsza samodzielna jednostka organizacyjna w Armii. Byty niesamodzielne pisze sie z malej batalion ,pulk,brygada. Wtedy tylko z duzej jesli chodzi o nazwe jednostki. Np 1 Brygada Wozòw Drabiniastych Armii USA.

Coosie
sobota, 6 marca 2021, 06:36

Hahaha tak na pewno po Warszawie cały świat się rzuci na Moskwę. Hahahahaha

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 17:34

Turcja zestrzeliła rosyjski samolot i wojna nie wybuchła. Z Afganistanu Rosja też uciekła z podkulonym ogonem. Jest coś takiego jak drabina eskalacyjna.

Mc00000001
sobota, 6 marca 2021, 00:37

Na pewno? Nie sądzę aby tym razem było inaczej już w 39. Umiesz liczyć, licz na siebie

ansuz
piątek, 5 marca 2021, 11:26

Jakiejkolwiek nie mielibyśmy armii, jakichkolwiek sojuszy, bez własnej broni jądrowej będziemy tylko popychadłem żydów, Amerykanów i Ruskich! Broń jądrowa to jedyna gwarancja na wolną Polskę i życie w wolnym kraju dla naszych dzieci i wnuków. Nie zamierzamy podbijać świata, więc wystarczy nam 100-200 głowic jądrowych i środki dystrybucji, aby stać się niczym maleńki jeż, którego wielki lew, lub niedźwiedź mogłyby zgnieść machnięciem ogona, ale omijają go, gdyż mało w nim mięsa a umierając potrafi zadać bardzo bolesne rany trudno gojące się.

Andrzej Derlatka
piątek, 5 marca 2021, 10:01

Generał Skrzypczak ma rację w odniesieniu do rosyjskich operacji inspiracyjno-dezinformacyjnych (tzw. przedsięwzięcia aktywne). Sam miałem okazję realizować podobne w polskim wywiadzie. Przecenia jednak ich skuteczność. Fiaskiem np. zakończyła się niedawno operacja obciążenia Polski winą za spowodowanie wybuchu II wojny światowej, i to mimo udziału w niej samego Putina. Operacje aktywne stały się u Rosjan niezbędnym elementem wojen hybrydowych. Ostatnio w przypadku Ukrainy stosowane są na wielką skalę. Chociaż można przedstawić i wiele innych przykładów (np. "napuszczanie" na siebie środowisk narodowych w Polsce i na Ukrainie). Pod względem wojskowym nie chcę z gen. Skrzypczakiem polemizować. Jest dla mnie jednym z największych autorytetów w Polsce w tym względzie. Z pewnością "Przesmyk" nie ma wojskowo aż takiego wielkiego znaczenia jakie mu się propagandowo przypisuje. Tym niemniej jeśli NATO ma gdzieś dokonać wobec Rosji, która nie jest niewiniątkiem, dokonać "prezentacji siły" (która jest przecież klasyczną metodą prowadzenia polityki) - to właśnie "Przesmyk Suwalski" świetnie się do tego nadaje. NATO robi to w stosownej ograniczonej skali, ale wspólnie, demonstrując przy okazji jedność. Z drugiej strony rejon Suwałk jest godny do "prezentacji siły" i ewentualnej silnej obrony, nie tylko z uwagi na szlaki komunikacyjne do Państw bałtyckich, ale chociażby z uwagi na niezwykłe złoża rud metali i innych surowców mineralnych, które kiedyś być może będzie Polskę stać na wydobywanie. Przy braku należytej obrony można sobie wyobrazić próbę zajęcia "Przesmyka" w ramach jakichś operacji hybrydowych z użyciem ograniczonych sił, by wymusić naszą reakcję, lub stworzyć "fakty dokonane". Obecność wojskowa NATO skutecznie temu przeciwdziała. Przypominam, że w latach 90-tych Rosjanie wystąpili drogą dyplomatyczną o polską zgodę na eksterytorialną szerokotorową linię kolejową przez Suwałki (Polska odrzuciła to).

ZZZZ
piątek, 5 marca 2021, 14:38

" chociażby z uwagi na niezwykłe złoża rud metali i innych surowców mineralnych, które kiedyś być może będzie Polskę stać na wydobywanie" - A dlaczego teraz Polski nie stać na wydobywanie?

Polanski
piątek, 5 marca 2021, 21:43

Spróbuj złożyć wniosek o kredyt w jakimś banku działającym w polskiej jurysdykcji na cokolwiek związanego z produkcją, to się dowiesz.

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 11:15

Ale my rozmawiamy o Państwie Polskim. Państwo Polskie nie musi iść do banku. Państwo Polskie samo jest właścicielem banków, poza tym ma pieniądze z podatków. Dlaczego Państwo Polskie nie potrafi wydobywać surowców znajdujących się na terenie Państwa Polskiego?

Bobo
sobota, 6 marca 2021, 20:11

Za wydobycie biznes powinien odpowiadać. PRL już minął, PiS coś tam próbuje teraz przywrócić tymi Orlenami i konsolidacjami. Chęci chyba dobre, ale kadry żałosne.

Polanski
sobota, 6 marca 2021, 12:20

W Polsce nie ma kapitału. Jak mam Ci to prościej wyjaśnić?

Faszysta
sobota, 6 marca 2021, 14:15

@Polanski, Kapital panstwo moze sobie dodrukowac, ile zechce...

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 12:49

Państwo Polskie ma wystarczające ilości kapitału aby rozpocząć taką inwestycję. Skoro jest właścicielem kopalni węgla kamiennego czy kopalni miedzi, dlaczego nie mogłoby być właścicielem kopalni metali ziem rzadkich na Suwalszczyźnie?

SOWA
niedziela, 7 marca 2021, 12:07

Ale po co ta dyskusja. Skoro nie wydobywamy to znaczy, że komuś nasze złoża obiecaliśmy. Chyba nikt nie myśli, że rządzący wstrzymali projekt ze względu na ekologię, już za PRL były gotowe plany...

Polanski
sobota, 6 marca 2021, 19:16

Rozpocząć, tak. Zakończyć, nie.

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 22:07

A dlaczego nie? Skoro te złoża istnieją to rozpoczęcie inwestycji jest rzeczą najtrudniejszą. Potem już jest z górki. Dlaczego Państwu Polskiemu odmawiasz prawa do uczestniczenia w zyskach z tej inwestycji?

Łukasz
piątek, 5 marca 2021, 10:01

"...gen. broni w st. spocz. Waldemar Skrzypczak..." - facet który kilka lat wcześniej był jednym z decydentów o kształcie naszej polityki obronnej, nie zrobił nic oprócz "wypromowania" swojej osoby na "eksperta od wszystkiego"

Herr Wolf
piątek, 5 marca 2021, 18:15

A kto kupił ponad 100 Leo a5?!

D
piątek, 5 marca 2021, 17:34

Staraj się dyskutować o opinii a nie o danej osobie.

w dużym skrócie
piątek, 5 marca 2021, 09:52

Z operacyjnego punktu widzenia zmieniła się rola Obwodu Kaliningradzkiego. Tuż po 2WŚ był to niezamarzający port na Bałtyku wschodnim, najdalej na zachód wysunięte miejsce stacjonowania rosyjskiej floty z dala od zachodniego lotnictwa, baza przerzutowa i strategiczny przyczółek. Dziś OK pełni rolę wysuniętego posterunku radiolokacyjnego osłanianego systemami antydostępowymi. Wobec zmian technologicznych współczesnego pola walki OK stracił wiele atutów. Brak głębii strategicznej zwiększa zagęszczenie infrastruktury znajdującej się w zasięgu ognia przeciwnika. To dlatego tak ważne jest posiadanie przez Wojsko Polskie silnej artylerii rakietowej. Wyobraźmy sobie 3 dywizjonowe moduły ogniowe pełniące dyżur bojowy w odpowiedniej odległości od OK. Dywizjony są w ciągłym ruchu zmieniając pozycję by utrudnić namierzenie, realizując zadania bojowe. W pierwszej minucie godziny W na OK spadają setki rakiet wymierzonych w infrastrukturę krytyczną. Kombinowany, skoordynowany wielokierunkowy atak za pomocą pocisków samosterujących, kierowanych rakiet balistycznych, amunicji krążącej uderzający w bazy, posterunki radiolokacyjne, węzły komunikacyjne, porty, elektrownie, lotniska, baterie OPL, miejsca stacjonowania systemów antydostępowych (S400, Bastion-P, Bał). Zniszczenie Woroneża, przesycenie systemów obronnych, oślepienie Rosjan zanim rozwiną natarcie. Tak działa odstraszanie asymetryczne, podobną strategię ma Korea Płd w stosunku do uzbrojonego w broń A sąsiada z północy. Nie trzeba mieć wielokrotnej przewagi, wystarczy móc zadać cios który pod znakiem zapytania postawi opłacalność atakowania nas. Wykorzystajmy brak głębii strategicznej OK a obecność Obwodu u naszych granic stanie się atutem a nie przekleństwem.

K.
niedziela, 7 marca 2021, 19:45

Tak - dywizjony rakietowe w ciągłym ruchu ale i rozmieszczone na terenie Litwy .

Dowódca plutonu ogniowego
niedziela, 7 marca 2021, 14:21

Cały czas zapominasz, że wypowiedzenie wojny, podobnie jak poker, nie może być jednym pragnieniem. Wszystkie te setki rakiet, samolotów, dronów i amunicji krążącej na początek trzeba mieć! A potem musisz wszystko zważyć i policzyć, a co ci da atak na KOR? Jakie korzyści zyskasz poza proaktywnym atakiem atomowym na cele i bazy zaopatrzenia i koncentracji? A może uważasz, że twój plan nie zostanie wcześniej ujawniony? Że wywiad radiowy i agentura w terenie nie zgłosi zamiarów? Przypomnę ci, że w odległym 2003 roku, aby zaatakować Irak, USA zebrały całą koalicję przez sześć miesięcy i musiały walczyć przez długi czas, chociaż Irak nie ma setnej części rosyjskich możliwości. Zapomnij o ataku na KOR i żyj w pokoju.

jw 2457
poniedziałek, 8 marca 2021, 21:33

No faktycznie kilka dni do Bagdadu to bylo bardzo dlugo.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:04

W Królewcu stacjonuje Flota Bałtycka z silnym plot i możliwością niszczenia celów na lądzie włącznie z czołgami. Bałtyk jej głębią manewrową. Dopóki nie ma choć pułku piechoty morskiej w MW, nie możemy w Polsce twierdzić, że zatopimy Flotę Bałtycką w porcie Królewca (jak Rosjanie zrobili z ukraińską na Krymie), albo zablokujemy na wodach Zalewu Wiślańskiego i unieszkodliwimy ostrzałem artyleryjskim.

fcuk
sobota, 6 marca 2021, 07:42

Zmienia się technologia, ale meritum się nie zmieniło. Kaliningrad wciąż szachuje Bałtyk i północną Polskę. Ciekawi mnie dlaczego pan generał udaje, że tego nie rozumie.

Jabadabadu
piątek, 5 marca 2021, 09:49

Przesyk Suwalski to największe na świecie udoumentowane o najmnij od 50 lat złoża rzdkich metali strategicznych. T, że Polska nie chce / nie umie / nie potrafi i dotychczas nie zagospodarowała tego gigantycznego bogactwa nie znacza,że go tam nie a. I że ktoś nie zechc sięgnąć po nie skoro mynie sięgamy. I to est prawdziwy sens tego regionu. Nie "operacyjny". Wojny zawsze toczy się O COŚ. Tym azemo jakieś 200 bilionów USD. Wystarczy?

Piotr ze Szwecji
sobota, 6 marca 2021, 22:23

Bym nie pisał tylko o "rzadkich". Przeczytałem kiedyś artykuł, że 1 km pod ziemią w okolicach Suwałk znajdują się udokumentowane zasoby rud magnetytu (ruda do produkcji stali najwyższej jakości) i że podobne złoża w Europie mają tylko Szwedzi w Kirunie. Acz nie sądzę, by o to im chodziło z tą ideą popełniania samobójstwa na tym przesmyku. To raczej jakiś marazm dowódczy w WP wynikający z jakichś symulacji i ćwiczeń NATO, gdzie stosowali zamierzchłe nieżyciowe taktyki posowieckie z LWP, bo innych się nie uczą.

RK
piątek, 5 marca 2021, 16:41

Zalegają one na głębokości od 800 m w dół... Konia z rzędem temu, kto tam zbuduje kopalnię.

Polanski
sobota, 6 marca 2021, 12:23

Zdaje się problemem nie jest głębokość tylko koncentracja. Jest tego mnóstwo ale bardzo rozproszone. Prawie nie było by zysku, albo byłby problematyczny.

Marek
sobota, 6 marca 2021, 17:09

Skoro są bardzo rozproszone, a jednocześnie ograniczone geograficznie do przesmyku, to znaczy, że nie ma ich dużo. Właściwie to trudno powiedzieć, że to złoża.

Polanski
sobota, 6 marca 2021, 19:20

Normalnie się takie eksploatuje, ale przy powierzchni. Odkrywkowo. W kopalniach na takich głębokościach. Wątpliwe.

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 16:13

Czyli te Wasze złoża na Suwalszczyźnie to coś jak ... złoto w słonej wodzie. Dziesiątki milionów ton złota zalega w morzach i oceanach. Należy je tylko "wyodrębnić" z wody morskiej. Jak na razie jest to proceder nieopłacalny, bo z kilometra sześciennego wody pozyskać można od 2 do 3 kilogramów złota.

Polanski
sobota, 6 marca 2021, 19:21

Wasze, Wasze. Piękne.

ZZZZ
piątek, 5 marca 2021, 22:35

Najgłębszą kopalnią podziemną w Polsce jest KWK Budryk w Ornontowicach na Śląsku, której wyrobiska położone są na poziomie 1290 m pod ziemią. Najgłębszą kopalnią w budowie jest kopalnia KGHM zajmująca się wydobyciem rudy miedzi w Kwielicach koło Głogowa, wydobycie sięgać tam będzie 1319m.

123
piątek, 5 marca 2021, 15:24

Bilionow czy miliardow? Z angielskiego czy z polskiego?

zzzzzzzzzzzzzzzzz
piątek, 5 marca 2021, 14:34

to jest ciekawe dlaczego nie korzystamy z tego bogactwa a jesteśmy 2 po Chinach państwem w zasobności tych metali

dropik
piątek, 5 marca 2021, 09:33

zgadzam się z panem generałem. Bałtowie są nie do obrony. nie da się tam przenieść dostatecznej ilości sił, a te które by tam się znalazły zostałyby otoczony po uderzeniu np wzdłuż granicy polsko-litewskiej. Sam obwód kaliningradzki służyłby tylko jako straszak do uderzenia na południe gdyby przez Warmię próbowały sie do bałtów dostać się tam jakieś jednostki.

dim
piątek, 5 marca 2021, 09:21

Zawsze ostrzegam, że OK jest sposobem na odwracanie uwagi Polaków, od historycznego i oczywistego także na jutro kierunku agresji.

Hejka
piątek, 5 marca 2021, 08:57

Swojego czasu przedstawiłem niezwykle efektywny (moim zdaniem), innowacyjny sposób obrony przy wykorzystaniu inteligentnych min powietrznych wyposażonych w wyrzutnie rakiet przeciwpancernych. Zasugerowano, że tylko gadam i nie udzielam się konstrukcyjnie. Może powinienem opatentować? itd... Innowacyjnym pomysłem jest niewielka autonomiczna mina powietrzna - zestaw bojowy składający się z akumulatora, drona o napędzie hybrydowym na uwięzi (kabel elektryczny) będącej sposobem na wielokrotną regulację wysokości w czasie rzeczywistym, którego obszar efektywnego ostrzału to kula o promieniu 5 km wyposażonego w rakietę przeciwpancerną. Umieszczając drona na wysokości 10 metrów, 100 metrów, 1 km (dowolna wysokość z możliwością ciągłej korekty) otrzymujemy obszar ostrzału rakietowym pociskiem przeciwpancernym w dowolnym kierunku z możliwością ostrzału czołgów, dowolnego typu pojazdów jak i celów powietrznych. Napęd hybrydowy pozwala na wykorzystanie drona jako miny powietrznej lub po uwolnieniu z uwięzi jako drona bojowego. Kompaktowy rozmiar zestawu (skrzynia, kontener) pozwala na dowolną lokalizację na obszarze potencjalnych działań bojowych (a nie tylko bezpośrednio na trasie przejazdu czołgów jak jest to w przypadku tradycyjnej miny). Zestaw po aktywowaniu uzbrojenia nie potrzebuje operatora (wycofujemy się zostawiając zestaw aktywowany). Najbardziej efektywny przy ostrzale tylnego pancerza czołgu.

piątek, 5 marca 2021, 22:59

pamiętamy jak niedawno bajdurzyłeś o myśliwcu rozpoznawczym na orbicie geostacjonarnej...

pamir
piątek, 5 marca 2021, 08:33

Wobec niskiej wartości bojowej i potencjału wojskowego republiki Białoruś siły tego kraju całkowicie zależnego od Rosji można pominąć

Buczacza
piątek, 5 marca 2021, 07:26

Nie sposób się nie zgodzić z tezami generała. Doświadczamy tego na tym forum. Codziennie stada internetowych wojowników kremla przekonują nas o tym. Ściślej mówiąc próbują , że rosja to potęga a armia rosyjska to jeszcze większa potęga. A w rzeczywistości Rosja to biedne i zapóźnione państwo. W którym dochody społeczeństwa spadają od lat. Czego najlepszym potwierdzeniem jest artykuł poniżej. W którym opisano,że nawet chiny w PKB na mieszkańca przegoniły już rasiję ! A Kazachstan szybko się zbliża!

Piotr ze Szwecji
piątek, 5 marca 2021, 13:21

W odróżnieniu od Polski, Rosja posiada własny przemysł. Rosja produkuje swoje uzbrojenie i nie jest zależna od importu części. Bez w pełni rozwiniętego przemysłu ze wszystkimi gałęziami produkcyjnymi to machaniem taką krajową gospodarką wiesz co możesz sobie zrobić... krzywdę. Polsce "troszeczkę" brak w rozwoju cywilizacyjnym do Korei Południowej, Singapuru i Japonii, których mieszkańcom wolno pisać, że w porównaniu do ich krajów Rosja to biedne i zapóźnione państwo.

Buczacza
sobota, 6 marca 2021, 07:38

Tak cię boli prawda o rosji? Czy może coś chcesz porównać i udowodnić? Ta Polska,którą tak piętnujesz właśnie została największym producentem sprzętu AGD w Europie! Ta Polska jest największym producentem autobusów elektrycznych w Europie! W tej Polsce w ciągu ostatniego roku produkcja przemysłowa wzrosła o blisko 6 procent! Na koniec w tej Polsce jest najniższe bezrobocie w Europie! To tylko oficjalne dane z ostatnich kilku tygodni... Rozumiem że tak ci to przeszkadza. To porównaj to sobie z rosją? Biorąc pod uwagę że w twoich komentarzach ocierasz się o elementy SF. To wybacz ale nie mam ochoty na dłuższą polemikę. Na koniec wybacz ale zdania o tym komu wolno pisać o tym że "rosja to biedne i zapóźnione państwo". Z uwagi na mój wiek, wykształcenie i doświadczenie nie skomentuję.

Kot nr 398
sobota, 6 marca 2021, 16:36

Autobusy elektryczne są ślepym zaułkiem ewolucji tego segmentu komunikacji. Ogólnie polska produkcja autobusowa ma problem z brakiem własnych technologii napędowych. To dlatego Solaris został sprzedany, mimo dużej produkcji i świetnych projektów był skazany na niską rentowność, bo musiał napęd (silnik, skrzynia biegów, mosty, zawieszenie) kupować na zachodzie. W przypadku napędów elektrycznych jest tak samo, tyle że kupuje się ze wschodu.

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:30

A co, nie potraficie takich w Rosji opracowac to juz slepy zaułek ewolucji?:))

Kot nr 398
niedziela, 7 marca 2021, 20:22

Przecież Rosja je produkuje masowo, niestety nawet w Moskwie zlikwidowano praktycznie całkowicie trolejbusy (nie licząc linii z Chimek). Bez sensu bo mając gotową sieć można było zrobić system autobusów z ładowaniem podczas jazdy. Tyle że Sobanin to taki trochę Trzaskowski w rosyjskich realiach - chce się wyrwać na poziom krajowy polityki i robi "pokazuchę"...

Buczacza
sobota, 6 marca 2021, 17:09

Solaris został sprzedany bo tak zdecydowali właściciele. (Emerytura) Oferta hiszpańska była najkorzystniejsza. (Kasa) Firma była i dalej jest rentowna. Zdecydowana większość kadry technicznej oraz ekonomicznej to Polacy. Na koniec żaden koncern samochodowy nie produkuje samochodu samodzielnie. Tylko importuje część podzespołów od podwykonawców. Bo jest taniej!!! Wyobrażasz sobie Solarisa, który tworzy od podstaw biuro konstrukcyjne. Zatrudnia setki inż.żeby finalnie wyprodukować kilka tysięcy silników i przekładni? Gdzie tu sens i logika?

Tani
środa, 10 marca 2021, 12:36

Facet jezu po co to. W.Brytania od lat 60-tych nie produkuje ZADNEGO typu samochodu ciezarowego. Ani cywilnego ani wojskowego. Oni je kupuja za granica. To my produkujac AGD jestesmy mocarstwem?

Kot nr 398
niedziela, 7 marca 2021, 20:23

Oczywiście że nie, ale go to skazuje na niższą rentowność w porównaniu z konkurencją która ma własne silniki (MAN, Mercedes, Volvo, Scania, Iveco).

Buczacza
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:22

I dlatego pewnie to Solaris sprzedaje więcej elektryków? I dlatego pewnie to Solaris ma sprzedane wszystko na 3-lata do przodu? Człowieku zastanów się?

Kot nr 398
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:42

Ja nie piszę o wielkości sprzedaży ale o rentowności. Można mieć ogromną sprzedaż i niskie zyski albo wręcz straty. Poza tym solaris miał problemy z coraz wyższymi kosztami pracy w Polsce, zgodnie z trendami przed pandemii by już niedługo otworzył fabrykę gdzieś dalej na wschód...

Buczacza
wtorek, 9 marca 2021, 07:14

Starałem się bardzo ale nie dam rady. Banialuki które lansujesz są tak śmieszne, że jeszcze się śmieję. Mógłbyś coś więcej o tym kierunku wschodnim? Wątek o nie rentownej firmie wybacz ale z litości i współczucia, które mam dla ciebie. Postaram się przemilczeć. Przy okazji wczoraj był ciekawy film o współczesnej rosji putina oglądałeś?

Kot nr 398
wtorek, 9 marca 2021, 10:07

Zero merytoryki, to dlaczego mam pisać na temat? Ale choć trochę: przed pandemią koszty pracy w Polsce rosły. A one były przewagą solarisa, zwłaszcza w przypadku produktu takiego jak autobus, gdzie poziom automatyzacji jest niski. Gdyby tak dalej to się odbywało, to w pewnym momencie solaris by musiał szukać tańszej robocizny gdzieś na Białorusi czy Ukrainie. Ale pandemia najpewniej ten proces zatrzymała na pewnien czas.

Buczacza
środa, 10 marca 2021, 10:38

Idealnie pasujesz do tego o czym pisałem gen. Perfect. A jak widać na proste pytanie brak odpowiedzi. Bez odbioru.

Jabadabadu
sobota, 6 marca 2021, 16:57

Ostatni "atak zimy" w Warszawie i nie tylko udowodnił ich przydatność. Gdyby nie stare diesle to zamarła by na 2 tygodnie cała nieszynowa komunikacja miejska.

Bat
sobota, 6 marca 2021, 17:27

Dziwne. Mieszkam w Jaworznie gdzie cały praktycznie tabor to autobusy elektryczne. Nie zauważyłem problemów. Chyba że to chodzi o odległości. Choć Jaworzno powierzchniowo jest większe niż Paryż :D.

Kot nr 398
niedziela, 7 marca 2021, 20:19

Warunki eksploatacji w Jaworznie a w Warszawie to trochę inna bajka. Poza tym pasażer nie widzi jak np autobusy z linii 111 zjeżdżały z Gocławia na Ostrobramską do zajezdni się ładować, jeden za drugim. O ile to zwiększa koszty! A na emisję zanieczyszczeń i czystość powietrza nie ma zauważalnego wpływu. Autobusy miejskie i tak są czyste (dużo gazowców) i jest ich względnie mało w skali ruchu w mieście. Główne źródła zanieczyszczeń to ogrzewanie domków oraz komunikacja (spoza MZA).

Buczacza
poniedziałek, 8 marca 2021, 07:26

Wszędzie cie pełno? Co chcesz udowodnić? Jakie inne warunki? Zastanawia mnie rola takich"ktosi" którzy w poszczególnych wątkach udowadniają, że czarne jest białe?

Kot nr 398
wtorek, 9 marca 2021, 10:07

A coś merytorycznie?

Buczacza
wtorek, 9 marca 2021, 18:39

No właśnie to! Zastanawia mnie, że zawsze jak jest pozytywny wizerunek Polski. Tudzież polskich firm. I jest powód do dumy. To zawsze ktoś sugeruje coś odwrotnego? Ciekawe co?

Kot nr 398
czwartek, 11 marca 2021, 09:40

Czyli honor jako argument. Ja bardzo lubię Solarisa jako firmę, uważam że mają świetne projekty, ale zwracam uwagę na ograniczenia charakterystyczne dla tej branży. Na pewno Solaris jest bez porównania lepszy od manufaktur typu Autosan, Jelcz, Solbus czy Ursus, z których większość już padła albo wegetuje.

Chiny górą
piątek, 5 marca 2021, 19:25

Nie posiada Rosja takiego swojego przemysłu żeby nie importować zaaw. układów scalonych na przykład, których w odpowiednim asortymencie nie jest w stanie wyprodukować. Nawet nie jest w stanie wyprodukować potrzebnych łożysk tocznych odpowiednich typów. Nie mówiąc o specjalistycznych obrabiarkach, itp. Jakie są tego skutki dla produkcji uzbrojenia w Rosji? Po prostu światowe ceny przenoszą się na koszty produkcji zbrojeniowej w Rosji.

Piotr ze Szwecji
sobota, 6 marca 2021, 12:39

W odróżnieniu od Polski przemysł Rosji miał te problemy jeszcze za czasów Sowietów i sobie radził nieźle, acz po przemyśle PRL dzieje duża dziura wypełniona dziś cudzoziemskimi montowniami dla taniej siły roboczej Polaków. Kiedy sprzęt WP nawala to trzeba transportu morskiego przez Atlantyk do naprawy. To trwa miesiące. Porównaj to z naprawami sprzętu Wojska Rosji. Specjalistyczny sprzęt jak ten robot do wiercenia tunelu pomiędzy Wolinem i Uznam przybył z Chin, które zacofane były 40 lat temu jak PRL. Różnice nadal niewidoczne? Ceny pozostaną cenami, które jakiś spekulant może też zmienić.

Polanski
sobota, 6 marca 2021, 19:27

Jak przemysł Rosji tak sobie dzielnie radził, to co za problem ten wspaniały sowiecki Świat kontynuować? Przejdźcie wreszcie do całkowitej autarkii ( jakby mogła być jakaś niecałkowita autarkia) i dajcie spokój całemu Światu. Po co cokolwiek importujecie skoro ruskie najlepsze?

Polak
niedziela, 7 marca 2021, 08:56

Mają taki super przemysł, że jeżdżą zachodnimi autami, kupują zachodnie TV, komputery i samrtfony, a jak dostają sankcje, to nie są w stanie wyprodukować w miarę nowoczesnych noktowizorów. To wszystko jest u nich propaganda, a naprawdę to jest ch... kijem podparty i żul obok :)

wtorek, 30 marca 2021, 08:25

Tylko te zachodnie samochody produkują w fabrykach u siebie. O zachodnich telewizorach, smartfonach nie słyszałem już dawno. Wszystkie pochodza z jednego wschodniego kraju

Tani
poniedziałek, 8 marca 2021, 04:52

Nie masz racji. Noktowizory maja bo na poczatku lat 90 tychjak opuszczali nasz kraj moj kolega kupil sobie u nich taki. Pytalem go i jak ...... Odp dobry To byl tankowy noktowizor kumpel testowal go w lesie. Jak umieli wtedy to umieja i dzisiaj. Bo to nie sztuka tajemna...... .

Chiny górą
sobota, 6 marca 2021, 18:01

Ja piszę nie o wszyskim na raz, ale o konkretach.Właśnie sobie nie radzi ten przemysł w Rosji, bo uległ redukcji ( np. w tych dziedzinach o których piszę), a import jest kosztowny, także import z Chin. Zobacz ile w rosyjskim sprzęcie wojskowym jest elementów z importu, dlaczego gdy piszę o imporcie do tego sprzętu, bo inaczej Rosja by go nie wyprodukowała mieszasz zagadnienia -- nie rozumiesz tego?Teraz kwestia cen. Nie ma czegoś takiego jak cena sama w sobie, i "spekulacja" o której piszesz jest normalnym mechanizmem rynkowym. Jeżeli Rosja czegoś nie produkuje to musi to sprowadzić czyli zaimportować. Czyli wcale sobie dobrze sobie nie radzi, bo płaci za to ceny światowe. Teraz powstaje pytanie: czy w związku z tym importem ceny w Rosji na kupowany sprzęt wojskowy dla rosyjskiego wojska są zaniżone czy nie? Jeżeli są zaniżone, to wcale przemysł rosyjski sobie dobrze nie radzi, tylko rosyjski budżet do niego dopłaca. Skup się na tym zagadnieniu a nie rozważaj na raz kilku zagadnień, typu "u was biją murzynów", np. o jednostkowej maszynie do tuneli.

codybancks
piątek, 5 marca 2021, 07:23

Już nie ma znaczenia ten przesmyk?? A chcieli eksterytorialną autostradę robić przez Polskę !!? Tyle wojska co tam jest to nie na defiladę się szykują , będzie zajawka od strony morza , że niby desant, a uderzą właśnie tam , żeby połączyć się z Białorusią !!

Jabadabadu
sobota, 6 marca 2021, 16:59

Obecnie jest to "przesmyk", w 1939 był "korytarz". To tylko przypadkowa zbieżność faktów i nazw, prawda?

Robert
piątek, 5 marca 2021, 05:07

"Litewski transporter Boxer" Stoją przy nim żołnierze, zatem on ma blisko 4 metry wysokości, stodoła na kołach. Kto to wymyślił?

yar
piątek, 5 marca 2021, 16:37

Niemcy!

alkoholomierz
piątek, 5 marca 2021, 13:22

Ale Boxer jest tylko o 8 cm wyższy od BTRa rosyjskiego, o co ci chodzi, ten co to robi, to chyba zna się na tym, Nie?

Herr Wolf
piątek, 5 marca 2021, 12:29

Transporter miał tylko transportować żołnierzy w rejon walki a i nie brać w niej udziału! Mądre głowy wykombinowaly żeby zrobić z niego " czołg " bo kto się liczy z żołnierzami..!

Tani
czwartek, 11 marca 2021, 08:52

Choroba nazywa sie przerost formy nad trescia. Montujac uzbrojenie zrobili z transportera bwp. BTR bym nie mieszal to takie cos na konflikty asymetryczne zreszta jak i jego amerycki odp. Bo nie ma zamontowanej wyrzutni ppk. BWP nie jest tankiem i nigdy nie dziala jak tank. BWP to pojazd wsparcia druzyny piechoty ktora wozi w sobie. BWP sa zawsze z Tankami

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:32

A wiesz gdzie powstał pierwszy BWP? W Rosji Wolfik i to taki że go z AKM-u przestzreliłęś:)

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 08:27

Takim 12,7mm AKMem.

Tani
poniedziałek, 8 marca 2021, 04:53

Tak tylko przeciwpancernym nabojem. Jest taka amunicja. Zwyklym nic nie zrobisz.

piątek, 5 marca 2021, 19:36

Powszechnie wiadomo, że jest to ze względu na uzbrojenie kołowy bojowy wóz piechoty. W tych oddziałach rolę transporterów jako takich pełnią inne pojazdy. No, ale skoro twoim celem jest sianie propagandy...

wert
czwartek, 4 marca 2021, 22:50

sowiety zawsze dużą uwagę przywiązywali do maskirowki i zainfekowania przeciwnika czymkolwiek. O swoje aktywa w innych krajach dbają i je pielęgnują. Stąd skuteczność. Przy naszym podziale społeczeństwa na bezwolną, sterowalną propagandą, masę i myślącą zdecydowaną mniejszość to woda na ich młyn. Jest i drugi biegun, może nie tak skrajny ale mający podobnych ślepców zapatrzonych w przeciwną stronę granicy. W obu przypadkach obowiązuje ścisłe poddaństwo i likwidacja czegoś za co życie oddało wielu. Powinniśmy wreszcie ruszyć temat reparacji chociażby. Polska na swoich dwu granicach pośród dużych państw nie ma przyjaciół, z jednymi NIE mamy żadnych wspólnych interesów z drugimi tylko fragmentarycznie. Gospodarka i armia, to mieć musimy

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 5 marca 2021, 12:21

Pod tym, co napisałeś i ja bym się podpisał.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 4 marca 2021, 22:04

Parę lat temu polscy wojskowi uczestniczący na manewrach NATO stracili dwukrotną ilość stanu WP na szturmie Królewca, a amerykański generał wprost odmówił przekazania jego dywizji pod dowództwo tych polskich generałów. Te niefortunne ćwiczenia NATO rzutują najbardziej na świadomość dowódców NATO (i WP) o wadze przesmyku suwalskiego. WP winno ćwiczyć elastyczną ruchomą obronę w miejsce sztywnej obrony Suwałk (przesmyk można później odbić manewrem przecież), a do pokonania kontyngentu rosyjskiego w Królewcu MW winno sformować w końcu dywizję piechoty morskiej na wzór jak to sobie poradzili z piechotą górską Azerowie przed wojną o Karabach.

baba
piątek, 5 marca 2021, 11:19

Źródła?

Piotr ze Szwecji
piątek, 12 marca 2021, 02:47

Moje źródło: Defence24. To komentarze na Defence24 przeciwstawiające się mojej sugestii o szybkiej likwidacji zagrożenia rosyjskim A2/AD z Królewca. Bo ponoć WP raz zawaliło ćwiczenia sztabowe w NATO, tak jak to opisałem powyżej. Sformować dywizję piechoty morskiej i spójrz jak Azerowie zrobili w Górskim Karabachu z pomocą 155 mm artylerii i dronów. Teren jest królem a nie wojska zmechanizowane. Można nawet bez wojny, wojną hybrydową zlikwidować rosyjskie A2/AD w Królewcu. Artykuły Defence24 też przesycone tym przekonaniem, że wszystko w WP musi być wojskiem zmechanizowanym (i to na bwp amfibiach jak Borsuk, który ma majestatycznie wolno pływając zastąpić nawet Stridsbot-90) i na operacjach wielkich formacji pancerno-zmechanizowanych. Mamy 21 wiek. Drony. Artyleria precyzyjna. Rakiety manewrujące. W pełni automatyczne działka w systemie Gatling rozwalające pociski artyleryjskie w powietrzu z pomocą radaru. Nasz zmech zaś nie ćwiczy nawet ruchomej obrony elastycznej, a to obaczysz na filmach choćby z ćwiczeń Anakonda 2020.

Felix
czwartek, 4 marca 2021, 21:50

Ciekawy artykuł, pamiętajmy również, iż Rosjanie w swojej strategii kierują się zasadą, że aby atak był skuteczny to muszą dysponować 4-6 krotką przewagą liczebną. Czyli każdy miliard zainwestowany w naszą armię generuje 4-6 krotne koszty dla wojsk rosyjskich. Jeżeli chodzi o wojnę informacyjną to zamiast skupiać się na defensywie można przenieść ją na teatr rosyjski. Wewnętrzne niepokoje społeczne skutecznie odwrócą środki ofensywne i będą musiały być zużyte do zachowania władzy.

Hmmm.
piątek, 5 marca 2021, 08:07

Myślisz, że na Krymie mieli 4-6 krotną przewagę?

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:35

Kilkadziesiąt tysięcy zołnierzy w bazie MW na Krymie, dalsze kilkadziesiąt tysiecy przy granicy skorumpowani dowódcy ukraińscy na samej górze. Jakos potem im juz tak dobrze nie poszło.

Felix
sobota, 6 marca 2021, 08:39

Tak, przy granicy stało 60 000 wojska.

Tani
piątek, 5 marca 2021, 04:42

Zachodu te problemy nie interesuja bo zachod nie interesuje sie nami. Zgadzam sie z autorem ze z punktu widzenia wojskowego kazdy wojskowy wyslany do Panstw Baltyckich jest stracony. Ale jest polityka ,bo spoleczenstwa tych krajow chca poczucia bezpieczenstwa. Zasada Ruska jest jedna....jesli poczuja sie zagrozeni zaatakuja nawet zeby potencjalny przeciwnik mial 10 krotnie wieksze sily. Caly problem Krolewca jest wyolbrzymiony i to nasze Rzady sa temu winne. Ja bym utrzymal ruch bezwizowy pomiedzy tym obwodem i naszym panstwem zreszta pomiedzy Bialorusia i Rosja tez. Litwy to ja nie rozumiem,ale Litwinow jest ciezko zrozumiec. Sami niewiedza czego chca. Z pieniedzmi ruskich bym nie przesadzal,oni handlowo na tym zarabiaja. Wg mnie do Syrii nie doplacaja ani kopiejki. Zreszta ich rosnace z roku na rok rezerwy walutowe by to potwierdzaly.

Lol
sobota, 6 marca 2021, 17:31

W stosunku do ludności i pkb Rosja ma porównywalne rezerwy walutowe jak Polska. Zerknij na rezerwy AS czy Szwajcari to ochłoniesz...

andys
czwartek, 4 marca 2021, 21:37

"Ponadto do tego potencjału doliczyć trzeba siły zbrojne Białorusi, które w przypadku konfliktu staną się częścią kontyngentu wojsk rosyjskich. " Skad to fałszywe, nie mające, moim zdaniem, uzasadnienia w praktyce dziesiejszej Białorusi, przekonanie? Myśle, że można sformulować taka tezę - Białorus z Rosja realizuje i realizować bedzie zadania obronne, w ewentualnych akcjach agresywnych i zaczepnych Rosji w stosunku do NATO (i kogokolwiek) uczestniczyć nie będzie.

andys
piątek, 5 marca 2021, 12:39

Zapmniałem tutaj dodać, że dowodem na brak akceptacji agresywnych działacń Rosji jest nie uznanie przez Białoruś aneksji Krymu. Oczywiscie moze to byc dyplomatyczna kombinacja obu krajów, jednak to mało prawdopodobne.

sff
piątek, 5 marca 2021, 08:54

tak może być

Simon
czwartek, 4 marca 2021, 22:18

Zarówno białoruskie elity jak społeczeństwo nie mają najmniejszej ochoty na konfrontację z NATO. Dobrze pamięta się tam, czym dla Białorusi kończyło się w przeszłości zwarcie niedźwiedzi. To Białoruś najbardziej ucierpiała w wyniku II wojny światowej. W czasie I czy czasach Napoleona było niewiele lepiej. Wielkoruski nacjonalizm jest zupełnie obcy Białorusinom. Jednostki lądowe poza specjalnymi są skadrowane, a stan lotnictwa...nawet Słowacji by nie dali rady. Zasadniczym powodem sojuszu Białorusi z Rosją jest obrona przed "promocją" z UE i NATO liberalnej demokracji i gospodarki wolnorynkowej i tyle.

andys
piątek, 5 marca 2021, 12:32

Niektórzy sie dziwią, dlaczego Białorus nie chce do Unii i NATO? Przecież to oznaczałoby gwałtowny wzrost poziomu ich zycia! Białorusini jako spokojny, pracowity naród nie lubia gwałtownych ruchów. Obserwowali sasiadów i stwierdzili, że Polska, Litwa, Łotwa , Estonia to ciekawe przykłady, pozytywne, zazdrościli nam. Jednak wiedzieli , że kraje te to szczególny przypadek w polityce Zachodu, Białorus na tak dobre traktowanie i korzystne warunki przy ewentualnym przyjeciu do UE liczyć nie może. Później , obserwujac losy Ukrainy i Moldawii stwierdzili , że "lepszy wróbel w garsci niz gołab na dachu". Faktyczny upadek ekonomiki i suwerennosci (kuratela USA) Ukrainy nie byl propozycją atrakcyjną . Rosjan znali jak swoja kieszeń. Kombinowali z Rosja na rózne sposoby , a to uszczkneli troche ropy, troche gazu, a to kredyt jakiś,a to , co wazne, rynek zbytu dla białoruskich towarów. Los gospodarki białoruskiej przy wyborze opcji zachodniej byłby taki jak Polski po 1990r , a nawet gorszy ,pewnie taki jak ukraińskiej. Bialorusinom udało sie utrzymać ciagłość produkcji, zapewnic obywatelom znośny poziom zycia. Kapitalizm to kapitalizm, nawet rosyjski. Rosyjscy kombinatorzy chcieli cos tam w Białorusi uszczknąc. Były przykłady - np. Białorus zbudowała nowoczesny browar, juz Rosjanie chcieli go przejąc, podobnie z jakas sola, jedynym surowcem Białorusi - Łukaszenka pogonil tych przedsiebiorców rosyjskich. Oczywiscie taka polityka gospodarcza Łukaszenki długo trwać nie może, jakas prywatyzacja i wpuszczenie obcego kapitału musi być, tym bardziej, że Rosja ma kłopoty gospodarcze i nie może pomagać, jak wcześniej. To kwestia najblizszych lat, ostatnie wydarzenia polityczne na Białorusi wcale nie musza być z nimi nie związane.

Whiro
sobota, 6 marca 2021, 17:36

A czy przypadkiem wplatanie Ukrainy w wojnę i okradzenie jej z Krymu i donbasu nue miało wpływu na finanse Ukrainy? Bo ja myślę że duże, a Białoruś zdaje sobie sprawę że w ich wypadku skończyło by się to podobnie. Zaraz Rosja przypomniała by światu o Białorusinach w wzffdn ss i w fanfarach wymierzyła im sprawiedliwość okrada jąć ich z jakiejś ziemi. A trole tutaj głosiły by że w końcu zatriumfowała sprawiedliwość.

Kot nr 398
sobota, 6 marca 2021, 16:41

Czy w przypadku Ukrainy nastąpił "gwałtowny wzrost poziomu ich zycia"? Delikatnie powiedziawszy, nie! Wręcz przeciwnie. Białoruś może wpuścić kapitał chiński, już to zrobiła w sporym stopniu. Upadek UE wydaje się być nie do zatrzymania, Białoruś wbrew pozorom będzie mieć sporo kierunków do wyboru jeśli się Łukaszenko utrzyma (a najpewniej mu się to udało).

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:37

Jak kogos napadacie, okradacie z ziemi mordujcie jego obywateli to sie nie dziw że im poziom spada. Ale dalej na Ukrainie jest mniejsza korupcja niż w Rosji i jakoś sobie radzą mimo rosyjskich bandziorów i terrorystów.

Kot nr 398
niedziela, 7 marca 2021, 20:24

Ale jak to? Przecież zarówno Krym jak i Donbas miały być "dotacyjne", więc po ich odłączeniu... Na Ukrainie korupcja jest bez porównania gorsza niż w Rosji, przede wszystkim dlatego że płaci się więcej i można nic nie załatwić w ten sposób bo jest za dużo oligarchów i kilka centrów władzy.

andys
sobota, 6 marca 2021, 22:33

1. UE nie upadnie, przeciwnie , znajdzie w sobie siły , aby efektywnie współpracowac z wszystkimi - USA, Chinami, Rosja , Brazylią itd. 2. Dlaczego tak bedzie? UE to jedna z trzech poteg swiata , obok, USA i Chin. Może troche jest rozkolebotana nowymi wyzwaniami i wewnetrznymi kłopotami, ale to drobiazgi. Po uporzadkowaniu spraw z Chinami (te prawie są uporządkowane ) ,z USA (tutaj sa rzeczywiście problemy), przyjdzie czas na sprawy wewnetrzne. Myśle, ze nastapi zbiżenie z Rosja, nawet przy grymasach Polski , Ukrainy itd. 3. Białoruś takze zblizy sie do UE, gdyz czuje sie pełnoprawnym państwem europejski, "zanurzonym" w tą europejskość nie mniej niz inne państwa. Rozwina sie stosunki z Chinami.

Kot nr 398
niedziela, 7 marca 2021, 20:25

Co niby jest uporządkowane z Chinami? Nic, wręcz przeciwnie. Chiny coraz szybciej wykańczają resztki produkcji w UE, i nic się tu nie zmienia. Priorytety UE dotyczą wszystkiego tylko nie realnej gospodarki. "Ekologia" powoduje że kolejne huty i fabryki są zamykane, by tę samą produkcję wykonać w Chinach czy Indiach.

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:38

Andys, Unia rzeczywiście nie upadnie, ale wspólpraca z Rosja czy Białorusia będzie mozliwoa dopiero jak będa to normalne państwa a nie takie satrapie jak teraz.

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 08:34

To zapewne dotyczy też Arabii Saudyjskiej. I nie przesadzał bym z tym umiłowaniem Zachodu do praw człowieka. Dopóki mieli kolonie albo przyjazne faszystowskie dyktatury (w Grecji czy Portugalii) albo prowadzili mocno brudne wojny (w Wietnamie, Algierii) to tego tematu nie ruszali. Bym powiedział, że to czerwoni podnosili ten temat.

Kot nr 398
poniedziałek, 8 marca 2021, 12:44

A co powiedzieć o Chinach? Tam jest znacznie surowszy system niż w Rosji (system sprawiedliwości, kredyty społeczne). A jednak demokratyczny świat współpracuje.

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 17:47

"Wydaje się być nie do zatrzymania". Tylko wydaje póki co.

piątek, 5 marca 2021, 23:02

A skąd wiesz czego chce Białoruś? Tam Łukaszenka fałszuje wybory i go społeczeństwo nie obchodzi...

andys
sobota, 6 marca 2021, 19:56

"Po owocach poznacie" Białorus , jak napisałem, żyje spokojnie , ludzie maja pracę (inaczej szturmowali by granice Polski) , przemysl pracuje. To min zasługa Łukaszenki. Tak satrapy i dzierżymordy nie działają. To raczej populista.

Simon
czwartek, 4 marca 2021, 21:22

W 1945 w Kurlandii Niemcy kapitulowali dopiero 10 maja. Tereny przygraniczne są tam bardzo słabo zaludnione, co daje duże możliwości lotnictwu i ciężkiej artylerii w powstrzymaniu ewentualnej agresji. Możliwości wywalczenia przewagi na morzu Bałtyckim przez rosyjskie lotnictwo i marynarkę wojenną są zbliżone do zera. Zresztą Rosjanie to doskonale wiedzą. Na Bałtyku mają raptem jeden op bliźniak naszego Orła, służy głównie do szkolenia własnych sił zwalczających op. Iskandery OK dostał jaka jedna z ostatnich jednostek w Rosji. Nowy typy samolotów czy czołgów też trafiają tu na samym końcu. To tylko generał uznał , że potrzebujemy całej dywizji do obrony polskiego wybrzeża, dając dowód jak mgliste ma pojęcie o czymś więcej niż dowodzenie brygadą pancerną. Patrząc na plany rozmieszczenia polskich i duńskich morskich farm wiatrowych nawet operowanie większych grup dywersyjnych na południowym Bałtyku będzie bardzo utrudnione, o ile niemożliwe. Kto nie wierzy niech zapozna się z możliwościami jakie ma cywilny monitoring choćby w naszym Naftoporcie. Nie przypadkiem Izraelczycy się nim chwalą. Farmy morskie będą mieć pod tym względem jeszcze większe możliwości. Co do tego cywilnego dołoży wojsko dopiero się okaże, albo i nie ze względu na utajnienie.

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 08:39

Niemcy w Kurlandii po odcięciu morskiego połączenia byli tylko "obozem uzbrojonych jeńców". I nie przedstawiali celu godnego ataku, ze względu na ekonomię sił, tak jak na Zachodzie niemieckie garnizony w Holandii, Norwegii czy Danii. Nie przenosiłbym doświadczeń z tej szczególnej sytuacji na dzisiejszą.

niejaki Błochin
piątek, 5 marca 2021, 14:00

Paszynian ostatnio twierdził, że exportowe Iskandery mają 10% skuteczności, a rosyjskie 12%.

ZZZZ
czwartek, 4 marca 2021, 21:05

Siła propagandy jest wręcz nieoceniona w czasach gdy każdy człowiek ma smartfona i spędza czas z nosem wbitym w jego ekran. Pożerając gigabajty informacji, bez głębszego zastanowienia się kto jest ich autorem. Dla przykładu, Polska przekopuje Mierzeję. Trudno znaleźć sens tej inwestycji. Elbląg nie stanie się portem morskim bo ma wyjątkowo niekorzystne położenie nad Bałtykiem. Nie stanie się portem pomocniczym dla portów Trójmiasta bo jest za blisko położony, nie ma infrastruktury a porty Trójmiasta wciąż mają wolne moce przerobowe. Nie będzie z przekopu bursztynu, zamiast ton wydobyto zaledwie kilkanaście kilogramów. Nie ma znaczenia militarnego bo Zalew to sadzawka. I tylko idiota wprowadziłby na tę sadzawkę jakiekolwiek jednostki pływające. Właściwie jedynym argumentem uzasadniającym przekop jaki słyszałem był "skoro Rosjanie protestują to znaczy że przekop ma sens". Ktoś musiał ten argument wymyślić. Jego intelektualna bieda z naszej strony patrząc oraz wyrafinowana przewrotność patrząc ze strony rosyjskiej prowadzi do wniosku, że jego autorem są rosyjscy specjaliści od wojny propagandowej. To tylko jeden z wielu przykładów retorycznych funkcjonujących w naszej przestrzeni informacyjnej.

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 17:51

Przekop Mierzei Wiślanej powstaje, żeby ożywić ruch małych jednostek, i żeby nikogo nie prosić się o zgodę.

Man42
piątek, 5 marca 2021, 20:02

Rosyianie marzą o porcie morskim na baltyku który nie zamarza Można nie doceniać Rosjan a później to odczuć Proszę tego nie robić mają duży potencjał Nawet bardzo duży i muszą ten potencjał wykorzystać inaczej Chiny zdominuja Rosję To średnio ogarniety harcerz wie Niemcy z Francuzami przebierają nogami żeby pomóc Sojusznikówi Amerykanie zawsze wybierają najkorzystniejszy wariant Wskaznikiem będzie zachowanie USA do sprawy NORD 2

Kot nr 398
sobota, 6 marca 2021, 16:43

Przecież od pewnego czasu Bałtyk nie zamarza.

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 09:00

Nie chodzi o Rosjan. Chodzi o nas. O nasze na masową skalę prowadzone marnowanie pieniędzy polskiego podatnika. Przecież Elbląg niczego w naszej sytuacji na Bałtyku nie zmieni. Nie przejmie ruchu towarowego płynącego do portów Szczecin - Świnoujście bo znajduje się za daleko. Nie przejmie ruchu towarowego płynącego do portów Trójmiasta, bo nikt kto ma rozum nie wybierze Elbląga, z jego żadną infrastrukturą, zamiast Gdańska. Nie przejmie tankowców z gazem bo one płyną do Świnoujścia. Ani tych z ropą, bo one płyną do Gdańska. Nie przejmie masowców, na przykład z węglem, bo nie ma nabrzeży do ich rozładunku, takich jakie są w Gdańsku. Dla kogo więc jest ten wielomiliardowy przekop, skoro nie obejmuje stałego odmulania i pogłębiania szlaku wodnego przez Zalew oraz z Zalewu do Elbląga? Kto będzie pływał do Elbląga, który nie ma infrastruktury portowej oraz pieniędzy na jej zbudowanie?

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 17:53

Małe i głównie prywatne jednostki. Każde uniezależnienie się od Rosji jest pozytywne. Nigdy nie wiadomo, co komu strzeli do głowy, i czy nagle nie cofnie zgody na korzystanie z rosyjskich wód terytorialnych.

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 22:24

Kupujecie od Rosji ropę, gaz i węgiel. Jeśli chcecie się uniezależnić to może spróbujcie od branży surowców energetycznych? Bo zamknięcie przez Rosję cieśniny nic w Waszej sytuacji nie zmieni - Zalew nadal będzie sadzawką.

Tomasz34
niedziela, 7 marca 2021, 10:03

Nie wiem czy zauważyłeś, ale Polska właśnie uniezależnie się energetycznie od Rosji. W przyszłym roku kończy się umowa na gaz. Jeśli Polska będzie go kupować, to tylko w tzw. spotach, czyli krótkoterminowych umowach.

ZZZZ
wtorek, 9 marca 2021, 17:04

O ile do tego czasu powstanie Baltic Pipe. Jeśli nie powstanie to podpiszecie kolejną umowę z Gazpromem - gaz z rury jest najpewniejszy i najtańszy.

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 22:22

"małe i głównie prywatne" - to na wejściu na kanał przez Mierzeję będziecie sprawdzać wypis z KRS aby ustalić formę własności? Coraz bardziej zadziwiają mnie tłumaczenia zwolenników przekopu :)

tak tak
wtorek, 9 marca 2021, 12:50

Przekop Mierzei to jeden z lepszych pomysłów infrastrukturalnych w Polsce.

ZZZZ
wtorek, 9 marca 2021, 17:01

Kompletnie pozbawiony sensu. Tak bardzo, że jedynym jego uzasadnieniem jest bredzenie o "uniezależnieniu się od Rosji", choć przejście przez cieśninę pilawską jest regulowane polsko-rosyjską umową.

Tomasz34
niedziela, 7 marca 2021, 10:05

Tu nie chodzi o KRS, ale o to że głównie będą to mali, lokalni i prywatni użytkownicy. Typ jednostki jest ważny i jej zanużenie.

ZZZZ
wtorek, 9 marca 2021, 17:02

Zanurzenie wielkie nie będzie bo szlak wodny z Elbląga do Zalewu głęboki nie jest. Zalew też głębinami nie straszy. Dla takich jednostek kanał przez mierzeję nie jest potrzebny, bo one na Bałtyk wypływać nie będą.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 5 marca 2021, 12:31

Dim ci dobrze napisał. Dodam od siebie, że w Polsce jeden z samorządów bardzo chciał, żeby przy okazji budowy elektrowni jądrowej zrobiono mu przekop do przymorskiego jeziora. Ciekawe po co mu to, skoro do tego jeziora żadne statki handlowe zaglądać nie będą?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:11

Baza turystyczna. Jezioro płytsze więc ma cieplejszą wodę niż zanieczyszczony Bałtyk, a równie słone. Port dla jachtów wymarzony. Czym w końcu Polska stoi jak nie rolnictwem i turystyką? Śladu przemysłu po PRL nie znajdziesz, a ostatnie huty w Polsce piece wygaszają, bo "tak jest na świecie" w miejsce "bo taki jest Cud Nad Rzeką Han".

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 08:46

Z jachtami kicha. Na zalewie jest płytko i można pływać na mieczowych łódkach. Na morzu raczej na kilowych. Z tą słonością też bym nie przesadzał.

olo
piątek, 5 marca 2021, 10:04

Dokładnie !

tak
piątek, 5 marca 2021, 09:58

Na ale na mierzei pojawi się duża przeszkoda wodna i łatwy do wysadzenia most. A teraz mierzeję transporter może przejechać w jeden dzień.

DefBot
piątek, 5 marca 2021, 07:47

Przecież my przekopujemy mierzeję, bo wy nie chcecie przepuszczać statków do Elbląga. "Zapomniałeś " o tym wspomnieć...

ZZZZ
piątek, 5 marca 2021, 22:30

Ruch statków przez cieśninę pilawską reguluje polsko-rosyjska umowa z 01.09.2009 roku. Nie ma żadnych problemów z pokonywaniem cieśniny. Tyle, że Zalew Wiślany to sadzawka o średniej głębokości około 2,5 metra, więc trudno aby na takie głębiny statki pchały się drzwiami i oknami. Przekopanie Mierzei tego nie zmieni.

dim
niedziela, 7 marca 2021, 01:55

@zzzz - to co napisałeś o umowie z 01.09.2009 także wskazuje, że w ogóle nie znasz tematu żeglugi, nie wspominając o jego rozumieniu. Zajmij się człowieku czymś, o czym masz jakiekolwiek pojęcie. Acha ! Pisałeś też że sadzawka bez znaczenia militarnego ? Więc podjedź niepostrzeżenie, pod sam prawie Bałtijsk, "cywilnym pociągiem towarowym", z kilkudziesięcioma kontenerami o nieznanej zawartości, a o 15 metrów ponad nimi, dyskretnie obracające się non-stop anteny wielkich radarów "nawigacyjnych" ? Nonsens, prawda ? A płaskodennym, samowyładowczym, cywilnym kontenerowcem morskim - Amerykanie takie projektują - jest to drobiazg. Gdybś interesował się żeglugą, łatwo znalazłbyś filmy o nich w internecie. Np. te reklamowe biur projektowych. Otóż gdy przekop już będzie, wystarczy uprzednio nieco pogłębić tor wodny do kolejnych lokalnych, polskich portów zalewu. Nie wyobrażam sobie skutecznej obrony bazy w Bałtijsku, niespodziewanie ostrzelanej rakietowo z bliskiej odległości... Pozostaje pytanie - a kto buduje takie poważne baterie rakietowe, w "cywilnych kontnerach" ? Jak to kto ? Na przykład Ałmaz w Rosji !

Trol
sobota, 6 marca 2021, 17:42

To takie regulacje jak teraz przy moście krymskim? Czy może memorandum budapesztanskie...

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 22:15

Nie, to umowa dotycząca Wielkiego Pływania po sadzawce. Jak widać, nawet wynegocjowane przez Polskę zasady korzystania z cieśniny nie przyciągnęły ruchu na Zalew. Pewnie dlatego, że Zalew to sadzawka.

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:42

Ponieważ panie ZZZ jedynie statki polskei nie musza pytac Rosjan o zdanie wpływając na Zalew, sprawdż sobie zanim cos napiszesz.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:19

Obacz sobie na mapie ile to jest pogłębiania toru wodnego od rosyjskiej cieśniny do Elbląga, a ile od przekopu. To będzie bezpieczniejszy tor wodny. Mniejsze kontenerowce wyładowujące swój ładunek w Elblągu odciążą zawalony port kontenerowy w Gdańsku. Nie wiń umowę polsko-rosyjską, lecz chiński przemysłowy ekport, który znalazł w Europie Wschodniej kraje pozbawione przemysłu i eksportuje do nich "komponenty", czyli swoją produkcję przemysłową.

dim
niedziela, 7 marca 2021, 03:02

@zzzz. Tym niemniej tę "sadzawkę" trzeba będzie jeszcze także zawęzić groblami, zaraz po polskiej stronie granicy. Tak, by wypływ wody rzecznej z Polski zapobiegał przedostawaniu się ścieków komunalnych i przemysłowych z waszego Kaliningradu, na polską stronę. A z piasku, wydobytego przy pogłębianiu torów wodnych, usypie się wtedy piękne, szerokie plaże, nad czystą wodą. Po polskiej stronie oczywiście. Tak to kiedyś będzie. Nie, jeszcze nie w obecnych planach przestrzennych, ale nie wiem czemu, bo powinno. A groble tym bardziej potrzebne, że poziom mórz ulegnie podniesieniu. I wtedy z Żuław zacznie się robić prawdziwa Holandia. Z jej dzisiejszym poziomem technicznym. A wy zostaniecie z nikomu niepotrzebną, wielką bazą marynarki wojennej i pomnikami carów. I dalej będziecie oddawać tym cielcom z brązu honory i składać kwiaty :)

złośliwy
piątek, 5 marca 2021, 16:52

Plus za czujność!

ed
piątek, 5 marca 2021, 05:16

"...porty Trójmiasta wciąż mają wolne moce przerobowe". Które błyskawicznie się wyczerpują. "Nie stanie się portem pomocniczym dla portów Trójmiasta bo jest za blisko położony". Gdyby był położony dalej, nie mógłby być portem pomocniczym. Wania, odpuść sobie, przekop powstanie :)

Ktokolwiek
sobota, 6 marca 2021, 17:02

Tak, tylko po co?

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 17:55

Dla ruchu małych jednostek.

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 22:19

Przekop to przejście z Bałtyku na Zalew i odwrotnie. Małe jednostki, takie co sobie pływają po głębinach 2,5 metra na Zalewie są za małe aby wypływać na Bałtyk. Bo je tam pierwsza lepsza fala przykryje. Z kolei te jednostki, które pływają po Bałtyku nie są małe. A wpływać na Zalew nie będą bo to sadzawka. Więc, po to ten przekop?

dim
niedziela, 7 marca 2021, 03:14

@zzzz już ci to pisałem, a ty najwyraźniej nie umiesz czytać. Nie masz ani nawet zielonego pojęcia o żegludze. Jesteś w niej dyletantem całkowitym. A na Bałtyku i Morzu Północnym jest stokilkadziesiąt małych portów, właśnie dla małych jednostek. Gdzie dużych statków kompletnie nie opłaca się kierować. Według bzdur, które tu wypisujesz, po naszych miastach winny jeździć wyłącznie pociągi.

ZZZZ
wtorek, 9 marca 2021, 17:09

To rozwińcie takie porty w Kołobrzegu, Darłowie, Ustce czy Pucku. Przecież do nich trzeba się przekopywać. Wybraliście Elbląg, nagorzej położony, bez infrastruktury i bez pieniędzy na jej zbudowanie. I bredzicie o Europie Zachodniej :( Jesteście mistrzami w marnowaniu publicznych pieniędzy.

ZZZZ
piątek, 5 marca 2021, 12:45

Nie, nie wyczerpują się błyskawicznie. A bliskość położenia sprawia, że ktoś kto ma wybór: płynąć do Elbląga albo płynąć do Gdańska, wybierze Gdańsk. Bo Elbląg w żadnym elemencie nie jest lepszy od Gdańska.

Robert
piątek, 5 marca 2021, 05:11

Rosjanie też tak piszą o przekopie mierzei, zatem biorąc odwrotność ich zatroskania, pewnikiem jest ona bardzo dobrze uzasadniona ekonomicznie dla Elbląga.

ZZZZ
piątek, 5 marca 2021, 12:51

No właśnie nie jest. Przekopem będą pływać jednostki pływające o maksymalnym zanurzeniu 4 metry (optymistyczne założenie licząc głębokość przekopu bo na Zalewie czy na szlaku wodnym z Zalewu do Elbląga takich warunków nie ma) które trudno powiedzieć co będą wozić do Elbląga bo miasto Elbląg nie ma pieniędzy na przekształcenie swojego nabrzeża dla barek z węglem w przynajmniej minimalną infrastrukturę portową. A modlitwą raczej się tego nie osiągnie.

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 17:55

A o ruchu turystycznym i prywatnym nie pomyślałeś? Czy wszystko musi być związane z przemysłem?

ZZZZ
wtorek, 9 marca 2021, 17:10

Ze niby wielkie wycieczkowce przez ten kanalik będą wpływać na Zalew ze średnią głębokością 2,5 metra?

dim
piątek, 5 marca 2021, 00:22

Marynarzem w marynarkach handlowych to ty na pewno nie byłeś. Wiedza o geografii przewozów zero. Np. tych w Europie Zachodnieju. Ale to nie jest blog o żegludze, by odpowiadać ci obszerniej.

asdf
piątek, 5 marca 2021, 11:27

a co pis zamierza pozbyc sie Gdyni albo Gdanska? w samym Elblagu nie zachowal sie juz zaden przemysl (wiekszosc mojej rodziny ktora tam mieszkala juz dawno w Irlandii ci co zostali to budzetowka) przekop mierzei ma taki sam sens jak przemysl stoczniowy w Radomiu.

piątek, 5 marca 2021, 23:05

zdradzę ci sekret: można mieć kilka portów...

ZZZZ
sobota, 6 marca 2021, 11:19

No i mamy. Kilka. A gdybyśmy chcieli kolejny to znacznie lepsze położenie mają: Kołobrzeg, Darłowo, Ustka czy Puck. Do nich nie trzeba się przekopywać.

dim
niedziela, 7 marca 2021, 03:16

Z Olsztyna ? Białegostoku ? Może z Białorusi ? Zachodniej Ukrainy ? Darłowo to dla nich super położenie, niemniej Kłajpeda i Kaliningrad leżałyby bliżej. Co ty tu w ogóle wypisujesz ? Przecież nie masz ani zerowego pojęcia o temacie, jesteś "ujemny" - naczytałeś się kompletnych bzdetów i powtarzasz je tutaj.

ZZZZ
wtorek, 9 marca 2021, 17:12

Nie, z Bałtyku. Tak jak z Bałtyku przekopujecie się do Elbląga przez Mierzeję. Do Elbląga, który nawet nie ma infrastruktury portowej. A Wy nawet nie macie argumentów aby tę "inwestycję" uzasadnić.

dim
poniedziałek, 22 marca 2021, 08:14

Właśnie podałem ci przyczynę podstawową - znakomite położenie geograficzne, a że nie trafia, nie dociera ? To nie mój problem.

mc.
czwartek, 4 marca 2021, 20:52

Szanowny Panie Generale - złe pytanie. Bo na Pańskie pytanie odpowiedź jest bardzo prosta: nie ma Przesmyku Suwalskiego czyli "korytarza", jest za to BRAMA. A jakie powinniśmy postawić pytanie ? Czy Rosji będzie potrzebna wojna w Europie Północno Wschodniej ? Niestety TAK. Zazwyczaj uważa się że wojna jest tylko kontynuacją wojny gospodarczej i politycznej. w tym przypadku jest odwrotnie. Rosja potrzebuje "wojny o mniejszość" w Estonii albo na Łotwie, bo tylko w ten sposób może zmienić sytuację polityczną i gospodarczą w Europie, tak by to było z korzyścią dla nich. Rosja potrzebuje wykreować Niemcy na Wielkiego Lidera Europy tak by bez przeszkód korzystać z ich technologii i zaleceń które kolejny Kanclerz będzie wydawał Europie. Jak to zrobią ? Krótka wojna (Łotwa, Estonia) "wyzwolenie obywateli rosyjskich", stworzenie podległe Moskwie państwa (lub jego części). Tu wkraczają Niemcy, którzy doprowadzają do "Pokoju", jednocześnie zatwierdzając rosyjskie zdobycze. Cała Europa milczy, działają tylko Niemcy. By uspokoić sytuację Europa decyduje się podpisać umowy gospodarcze z Rosją. I Jest podwójny (a może i potrójny) sukces. Europą żądzą Niemcy sprzyjające Rosji, podpisano ważne kontrakty gospodarcze oraz uzyskano dostęp do technologii niemieckich (oczywiście odpłatnie). A gdzie "potrójny" ? Przy okazji Rosja wchłania Białoruś. Co ma do tego Brama Suwalska ? Tylko tam Rosjanie są w stanie zatrzymać wojska które będą chciały pomóc napadniętym krajom. Oczywiście ta operacja (BRAMA) może być atakiem na północno-wschodnią Polskę (lub równolegle operacja z dwóch stron, czyli Białoruś i Kaliningrad). Zanim NATO zbierze się na pierwszym posiedzeniu, będzie po wszystkim. A jeszcze czwarty efekt (a może i piąty): USA stwierdzą że nie są w stanie pomóc i tak zwana solidarność Europejska/Natowska się rozsypie, a USA się zbłaźnią i z czasem wycofają z Europy (po co i żołnierze w Europie skoro nie wypełniają żadnych działań). Efekt piąty to zmniejszenie naszej (Polskiej) pozycji w Europie to słuchania komend Berlina i Moskwy................................... Wygląda to "pięknie" (dla Rosji i Niemiec) i tylko my (i Rumunia, i Ukraina) może to popsuć. W razie ataku Rosjan na Łotwę lub Estonię, bez czekania na komendy z Berlina i Waszyngtonu bezwarunkowy atak na instalacje wojskowe w Okręgu Kaliningradzkim i na Białorusi. Wkroczenie polskich wojsk na teren Okręgu Kaliningradzkiego tak by jak najszybciej zając największy teren. Równolegle Rumunia "pomaga" Mołdawii zdobyć Naddniestrze, a Ukraińcy atakują Krym. Tylko szaleńczy (choć mocno przemyślany) atak zatrzyma szaleństwo Rosjan. Dla nich deklaracje, umowy, zobowiązania nie mają żadnego znaczenia. Dla nich liczą się fakty. Uwaga: prowadzenie ataku przeciwko Rosji oznacza że trzeba mieć przewagę informacyjną - każdy obywatel Rosji musi wiedzieć, że to "Moskwa" zaatakowała.

woj
piątek, 5 marca 2021, 13:50

Podzielam Twoją argumentację.

Zqub
piątek, 5 marca 2021, 12:24

Teoria odważna, ale już się z nią spotkałem. Jest to bardzo ryzykowny manewr, bo Putin w takiej sytuacji zapewne zechce skorzystać ze swojego potencjału jądrowego.

niedziela, 7 marca 2021, 23:38

W tym wypadku Rosja straci możliwość porozumienia się z zachodem. Choć też nie można wykluczyć, że na górze ktoś już rozrysował nowe mapy... .

Czysta prawda
piątek, 5 marca 2021, 11:24

Pesymistyczna wizja względem NATO, USA czyt Niemiec,jednak bardzo realna. Sam w tej materii mam coraz mniej złudzeń.

Pawlak
piątek, 5 marca 2021, 10:35

Potrzebna wojna Rosji?? Po co? To oni moze okladaja na sankcjami? A moze to Polska ma zloza ropy? A moze to nie Putin podziekowal BP i Shelowi za uslugi grabienia ich ziem z ropy za 'ciurliki szmatlawe' ? Ten kto szczuje na Rosje jest w rekach lobbingu zachodniego ktoremu zalezy na tym zeby Polska kupowala jak najwiecej ich militarnych zabawek.

Kot
sobota, 6 marca 2021, 18:18

Gdyby Rosja chciała pokoju nie było by ich w Kaliningradzie, naddniestrzu na Krymie. Nie było by ich w Syrii, Libii. Oni realizują jedynie swoje 9nystezy ekonomiczne, terytorialne i polityczne. Na pewno nikogo nie ratują, nie pomagają czy nie robią im łaski. Czysta kalkulacja, jak w Katyniu....

mc.
piątek, 5 marca 2021, 15:17

Potrzeba wojna Rosji ? Jeśli według ciebie nie jest im potrzebna, to dlaczego zaatakowali Ukrainę. Dlaczego ciągle mieszają na Kaukazie. Dlaczego w Syrii prowadzą wojnę. Dlaczego nie chcą się wycofać z Naddniestrza. Dlaczego...

Krzys
piątek, 5 marca 2021, 10:29

No nieźle. Historia notuje takie pomysły. Czy dostrzega Pan w swojej wizji cenę takiego konfliktu?

podzielicrosje
piątek, 5 marca 2021, 09:33

Ja bym to napisał gdybyś nie napisał pierwszy. Z ty zastrzeżeniem że "Przy okazji Rosja wchłania Białoruś "i Polskę do linii Wisły.

reht
piątek, 5 marca 2021, 09:10

Rozsądna rada. Potencjał okręgu Kaliningradzkiego można zniszczyć przy pomocy artylerii lufowej z 3 stron, rakietowej i lotnictwa/dronów oraz rakietowej od strony Bałtyku. Port w Bałtijsku jest do zlikwidowania w podobny sposób. Przy odpowiednim nasyceniu sprzętowym można tego dokonać w 48 godzin (ale trzeba mieć te Kraby, langusty i inne skorupiaki oraz odpowiednią ilość amunicji liczonej w setkach tysięcy szt a nie w tysiącach. Wówczas nawet wchodzić tam nie będzie trzeba zbyt głęboko. A wywołanie ognisk zapalnych w Naddniestrzu i Ukrainie (dodałbym jeszcze Kaukaz!) jest znakomitym sposobem na podzielenie siły armii FR na kilka mniejszych związków, co uczyni niemożliwym szybkie zwycięstwo. A wtedy można będzie liczyć na wsparcie walca NATO i USA, który bardzo lubi zwyciężać tam, gdzie zwycięstwo jest pewne. Do tego wszystkiego jednak potrzeba: bardzo bliskiej współpracy krajów naszego regionu, wielu powiązań gospodarczych, energetycznych, infrastrukturalnych oraz wspólnej polityki kolektywnej obrony - a najlepiej wspólnej armii!

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:29

Flota Bałtycka wypływa z Królewca na Bałtyk i oddaje ostrzał Kolibrami o zasięgu 2500 km z bezpiecznej odległości i z pomocą zdjęć z satelitów niszczy tą artylerię. Ponadto cała brygada artylerii nadbrzeżnej stoi w pozycjach przygotowanych zawczasu na ostrzał artyleryjski, a wojska zmechanizowane nie są najlepsze w likwidacji bunkrów. Obawiam się, że twój plan ma poważne dziury taktyczne i strategiczne. Spójrz co ze zmechem Ormian zrobiła piechota górska Azerów nie tak dawno. Teren to król i nie na każdym zmech jest najlepszy, już nie pisząc o walkach zmechu w miastach bez wsparcia jakiejkolwiek lekkiej piechoty.

mc.
poniedziałek, 8 marca 2021, 13:24

Potwierdzam słowa Davien-a. W razie ataku rosyjskiego, pierwsze nasze uderzenie jest w cały dostępny (zasięgiem) potencjał floty bałtyckiej. I nie ma znaczenia gdzie ona będzie, no chyba że poza zasięgiem NSM-ów. Uderzenie w systemy okrętowe czyli Kalibry daje nam szanse że Patrioty i systemy krótkiego zasięgu poradzą sobie z resztą (rakiet). I do przemyślenia - dlaczego w Zielonce budujemy system remontów i budowy rakiet NSM ?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 9 marca 2021, 19:57

Niby ładnie i składnie, lecz parę dziur widzę. Rakiety NSM w Polsce nie są zmodyfikowane do uderzania w cele naziemne. Jeśli są, to nikt o tym nie napisał jeszcze. Wątpię jednak, bo co prawda MW budżet ma duży, lecz daleko niewystarczający na to wszystko co sobie tam życzą na długiej liście życzeń. Flota Bałtycka może po prostu nie wyjść na Bałtyk pod ostrzał przez polskie NSM i prowadzić ostrzał artyleryjski i kontr-artyleryjski z portu i z wód Zatoki Wiślanej. Do tego rosyjska piechota morska może prowadzić działania manewrowe na terenie i kierunku Mierzei Wiślanej na której polska piechota zmechanizowana nie ma pola manewru (patrz woda morska) i przez to dawać Flocie Bałtyckiej osłonę działania na Zatoce Wiślanej.

Polanski
niedziela, 7 marca 2021, 16:20

Flota Bałtycka wypływa. Dobre sobie. I nie wraca? Ponad to po co wypływać jak się ma 2500km zasięgu? Taa, a cały ten sprzęt który stoi wokół to stoi i się boi!!

Davien
niedziela, 7 marca 2021, 15:47

Taak, tyle ze zanim sie rusza z Bałtijska to odwiedza ich kilkadziesiąt NSM lecących sobie na TERCOM i samodzielnie wyszukujących zaprogramowane cele, a nawet miejsce gdzie maja uderzyc jak np kontenery z rakietami:) A z drugiej strony leca sobie na OK JASSM-y wycelowane w ważne punkty na terenie OK. Chyba półtonowe głowice wystarcza na te pozycje?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 22:54

Flota Bałtycka to korwety i fregaty SAM, z silną obroną plot. NSM to nie rakieta supersoniczna, a Rosjanie mają na pokładzie każdego okrętu działka "ostatniej szansy" strzelające radarem automatycznie 9000 pocisków 30 mm na minutę. Rosjanie leciutko wybiją kilkadziesiąt NSM:ów razem z całym lokalnym ptactwem. Sam sobie wylicz teraz ile rakiet trzeba do przesycenia tej obrony anty-rakietowej na każdy z tych okrętów. 155 mm artyleria może je zniszczyć pomimo tych działek "ostatniej szansy", acz ktoś musi im uniemożliwić wypłynięcie z Zalewu Wiślanego na Bałtyk. Jeśli nie nawet wyjście z portu. Na pewno piechota zmechanizowana nie będzie w stanie tego zrobić. Rosjanie na swoich okrętach mają działa 100-130 mm do wybijania czołgów na lądzie, acz pojedynek ze 120/155 mm artylerią winni przegrać lekko.

Monkey
czwartek, 4 marca 2021, 20:43

Sojusz sojuszem, a bronić będziemy się sami, przynajmniej na początku ewentualnego konfliktu. I dlatego trzeba wreszcie zacząć prowadzić modernizację sił zbrojnych podług jakiegoś spójnego planu. Co do działań informacyjnych, nie dawać Rosjanom kart do rąk, jak to się stało z Zimą - 20. Czy organizowaniem konferencji w Brukseli na temat Białorusi. Ten kraj już niemal należy do Rosji. Niestety.

vipmig
czwartek, 4 marca 2021, 20:26

Nasza historia pokazuje że my sie nigdy lub prawie nie uczymy.Komu tym razem bedziemy sprzedani??

Faszysta
piątek, 5 marca 2021, 11:03

Sami sie dobrze sprzedajecie, rozbiory dowodem i powodem dlaczego nikt was nie szanuje i nie bedzie szanowac.

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 18:01

Polskę szanują bardziej niż Rosję, bo Polska nie dąży do siłowej zmiany granic i ma lepszy model cywilizacyjny. A w rozbiorach Polski mieszała Rosjam przekupując polskich magnatów i szlachciców. Do tego doszła instytucja Liberum Veto.

fifi
niedziela, 7 marca 2021, 10:24

No tak.My niewinni :).Rozbiór dokonałby się już w 17 wieku,gdyby nie klopotliwy dla zainteresowanych zbieg okoliczności. Bo juz wtedy Rzeczpospolita była państwem upadłym.

Tomasz34
poniedziałek, 8 marca 2021, 20:00

Polska w XVII wieku przeżywała złoty okres. Dopiero w XVIII zaczęły się problemy. A jedyną winą Polski było to, że zajmowała cały pomost Bałtycko-Czarnomorski. A państwa sąsiednie nie chciały takiego potężnego organizmu państwowego zajmującego tak duży obszar. Dlatego muisiały połączyć siły. Trzech na jednego. Tonajlepiej świadczyło o sile ówczesnej Rzeczpospolitej.

Rademenes
piątek, 5 marca 2021, 10:43

Niestety, dalej polscy generałowie lekceważą przeciwnika. Po ostatnich manewrach okazało się że Polska jest w stanie bronić się przez 11 dni, potem będzie znowu liczyć na pomoc aliantów. Prawda jest taka, że już pierwszego dnia Polacy stracą przewagę powietrzną a potem to już do klęski bardzo blisko...

sjm
wtorek, 30 marca 2021, 08:58

Z polską armią musi być bardzo źle skoro jedna BZmech i jedna BPM z Kaliningradu w 4 dni mają dojść do Warszawy. Takiej błyskawicznej operacji jeszcze w historii wojen nie było. I to takimi słabymi siłami.

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 18:04

Polska z roku na rok jest coraz silniejsza, i coraz więcej wydaje na wojsko kupując lepszy i nowszy sprzęt. Pierwszego dnia nie można stracić kllkudziesięciu samolotów. Polska jest coraz twardszym orzechem do zgryzienia.

TS
czwartek, 4 marca 2021, 20:08

Armia Unii Europejskiej inne rozwiązania są mniej efektywne

Kasander
piątek, 5 marca 2021, 11:34

No pewnie. I to w Berlinie lub Paryżu zdecydują czy Wojsko Polskie ma strzelać do moskiewskiego agresora czy od razu skapitulować. Świetne rozwiązanie.

Extern
piątek, 5 marca 2021, 11:02

A co będzie jak Bruksela która przecież ma bronić głównie interesu państw rdzeniowych Unii stwierdzi że dla dobra Unii i zachowania pokoju warto oddać Rosji jakieś tam mało ważne jej wschodnie rolnicze peryferia, czyli np. całą Pribałtykę i to co jest do Wisły? A my Polacy nie będziemy mieli wtedy już nic do powiedzenia, bo znowu będzie 27 do 1 w głosowaniu w KE? W końcu niedawna historia zna takie przypadki. Tak Brytyjczycy z Francuzami kosztem Czech ratowały w 1938 pokój światowy.

Herr Wolf
czwartek, 4 marca 2021, 19:14

W dobie rakiet laserów i innych zabawek jakiś przesmyk! To śmieszne..

DSA
czwartek, 4 marca 2021, 18:35

Nie ma już 11 Korpusu w Kaliningradzie. Od grudnia 2020 jest 18 Gwardyjska Dywizja Strzelców Zmotoryzowanych bazująca na jednostkach wchodzących w jego skład.

Tani
piątek, 5 marca 2021, 04:29

Nie od grudnia ale od 3 dni bo oficjalnie powstala 2 marca 2021.

wert
czwartek, 4 marca 2021, 22:31

i pułki na bazie batalionów. Tak czołgów jak i piechoty zmot. Sporo jeszcze wody wpłynie do Bałtyku zanim dywizja powstanie

Tani
piątek, 5 marca 2021, 14:22

Jest ok,bo Dywizja dostala wszystko co potrzebuje. Wada systemu Brygadowego jest to ze trzeba prosic o artylerie. D-ca Dywizji nikogo nie prosi tylko ma. Przez to padly wlasnie Brygady w niemieckiej armii. Zmarnowano setki tankow i innej broni bo nie mialy artylerii. Dla mnie w tej strukturze jest to jednostka uderzeniowa czyli ofensywna. Jako Brygada to byla defensywna. Wg mnie zmiana jest zasadnicza na korzysc Dywizji. Bedzie ona nie podlegac Korpusowi tylko Armii. Pewnie Pancernej z Zachodu Rosji. U nas teraz jest dziwny system ktorego nie kumam , Brygady sa skladnikiem Dywizji. Mnie uczono ze Brygady ze wzgl org powinny podlegac Korpusowi. Ale mnie nie sluchajcie bo mnie uczono zle bo za PRL. Teraz ucza lepiej. Ale ja tego nie kumam moim skromnym zdaniem ten ruski system jest lepszy bo obniza poziom decyzyjny o jeden stopien . Czyli jest dokladnie jak z tankami gdzie niemiecki dowodca kompanii tankow jest samodzielny a u nas nie. Wszystkie decyzje podejmuje d-ca batalionu. Czyli poziom jest przeniesiony poziom wyzej. Sprawa nie jest tajna bo czytalem o skardze Niemieckiego Dow Komp co chcial uzgadniac wsp natarcie z Polskim czyli naszym a ten mu powiedzial ze musi rozmawiac z dow batalionu. Ktory mu powiedzial ze z dowodca komp nie bedzie nic uzgadnial tylko z jego dowodca czyli dow batalionu. Dla mnie sprawa jest smieszna bo pokazuje jak archaiczne struktury dowodzenia sa w naszej armii. Ja bym proponowal MON zeby dostosowal te struktury do NATO bo oni nie dostosuja sie do nas. Tekst pojawil sie w otwartej przestrzeni wiec tajemnicy nie zdradzilem.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 marca 2021, 11:43

18 DZ według doniesień prasowych dostosowuje swoją organizację dowódczą i strukturalną do struktur NATO/USA. To będzie jedyna operacyjna dywizja WP według mnie w Polsce. Reszta to nieżyciowe wojsko garnizonowe odziedziczone po LWP. Chyba tajemnicy nie zdradziłem też, szczególnie jeśli ktoś rad był oglądać manewry Anakonda 2020 na filmikach z YouTube. Tam był frontalny szturm na bwp1 przez szeroką zaporę wodną pod ostrym ostrzałem artyleryjskim co najmniej 2 brygad artyleryjskich, jeśli nie dodatkowym ostrzałem przez Flotę Bałtycką. O dronach sobie już daruję z litości nad generałem.

Asw
czwartek, 4 marca 2021, 21:57

Owszem jest, 18DZ wchodzi w jego podporządkowanie.

kmdr
czwartek, 4 marca 2021, 17:18

"Adolf Hitler w 1936 zorganizował w Berlinie wielką wojskową defiladę. Przez kilka godzin przed attaché Polski, Francji, Anglii maszerowały kolumny nowoczesnych wojsk. Zatrwożeni attaché usłyszeli od Hitlera, że to tylko wojska okręgu berlińskiego."doprawdy? A w 1939 r po ilu dniach byli pod Warszawą? I gdzie znajdował się Nas ówczesny Rząd?"Międzynarodowa wizerunkowa klapa." naprawdę polecam obejrzenie serialu "Czarnobyl"to samo ruskie myślenie." Rosjanie wiedzą też, że mają zachodnią granicę najbezpieczniejszą ze wszystkich. Wszak pilnuje tej granicy nieagresywny sojusz jakim jest NATO.", to kolejne pytanie gdzie trzymają największą liczbę wojsk? To robią tak dla bluffu ,czy może dogadali się z Chinami, bo swoja ludnością i wojskiem nie są wstanie zabezpieczyć swojego terytorium( i to wiedzą) i brakuje im funduszy i będzie brakować coraz bardziej. Chiny mają kasy i ludzi skolko ugodno. A i my sami wrzucaliśmy do tego "Smoka skarbonki"(R) kasę szerokim strumieniem.Jaki napis występuje najczęściej w prawie każdym domu? MADE IN PRC.

Towarzysz Polak
czwartek, 4 marca 2021, 20:20

Niecałe 10 lat po tej przytoczonej przez ciebie defiladzie Hitler siedział schowany w bunkrze pod zrujnowanym Berlinem.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 5 marca 2021, 09:45

Bo Amerykanie słali pomoc Ruskim i raczyli się włączyć do wojny.

Jabadabadu
piątek, 5 marca 2021, 09:42

Ale wcześniej 6 mln obywateli RP pożegnało się z życiem a co najmniej dwa razy tyle zostało kalekami, o reszcie w postaci zapaści cywilizcyjnej narodu i utracie około 60% majątku narodowego nie wspomnę. Mało? Pomijalne, prawda?

Tomasz34
sobota, 6 marca 2021, 18:09

Historia ma to do siebie, że jest historią. Gdzie dzisiaj jest Polska i Niemcy, a gdzie Rosja? Rozpadło się ZSRR. A przecież to nie koniec. Rosjanie też coraz biedniejsi.

dim
niedziela, 7 marca 2021, 03:22

@Tomasz34. Re: historia... - A może najeżdżający Polskę Tatarzy byli bogaci ? Może atakujący Polskę Szwedzi wiedzieli do czego służą sztućce ? Nie, nie wiedzieli, co jednak tylko powiększało impet ich uderzenia.

Tomasz34
niedziela, 7 marca 2021, 10:10

Mówisz o czasach względnej równowagi technologicznej w tamtym okresie co przy nikłym rozwoju technologii było nie trudne do osiągnięcia. Liczyła się liczba żołnierzy. Obecnie ważniejsza jest jakość i ilość sprzętu i sojuszy, które są znacznie lepiej osadzone i zorganizowane niż wtedy. Bo wtedy praktycznie ich nie było. Polskę stać na to żeby na poziomie jakości sprzętu wyprzedzać znacznie Rosję, z ilością już nie, ale wiadomo że potencjalny przeciwnik też nie może rzucić na jednym kierunku nie wiadomo jakich sił. Jest też Nuclear Sharing, którego Polska musi być aktywnym uczestnikiem.

dim
poniedziałek, 8 marca 2021, 09:43

"Nie było różnicy technologii", tyle że Mongołowie bez problemu, niemal z marszu zdobywali polskie miasta, a ich wielkie wojska poruszały się z prędkością, o jakiej rycerstwo Europy ani marzyło. A pod Legnicą, przeciw "obiektywnie nieporównanie lepiej uzbrojonemu" rycerstwu zachodniemu wystawili bliżej nieznaną dziś ilość "ziejących ogniem smoków" i konie rycerzy ogarnął popłoch. Możemy jedynie domyślać się, że użyli m.in. prochu i czegoś w rodzaju podróżnych kartaczy.

kmdr
niedziela, 7 marca 2021, 01:29

No nie koniec.Kiedyś furorę robiło sformułowania Indochiny jako nazwa regionu.Rosja jest coraz biedniejsza ,Chiny coraz bogatsze i bardziej ludne ,a miejsca dla ludności nie przybywa.I dalej...Kiedyś był taki twór państwowo-polityczny jak Medo-Presja.No był. A czy to nie może się powtórzyć?Np. RoChin albo Kitajsko-Russkij sojuz nezawisimych gosudarstw albo inny,zrobią ładny akronim i przejdzie.Jak nie możesz kogoś pokonać to przyłącz się do niego.A zwłaszcza ,że jedna i druga strona ma coś co tej drugiej brakuje.A system władzy de facto taki sam carski /cesarski.Gog /Magog podobne i tak mi się skojarzyło.

olo
piątek, 5 marca 2021, 09:14

bo ci co go mieli wspierać wystawili go jak już załatwili swoje interesy, wojnę rozgrywano na kilku planszach ale Adolf tego nie ogarnął

dim
piątek, 5 marca 2021, 00:45

@towarzysz. Zauważ, że Niemcy zachowali się w ZSRR skrajnie nierozważnie, przy tym zbędnie okrutnie. Inaczej prawie wszędzie witani byliby z kwiatami, następnie niemal wszędzie współpracowano by z nimi. Sowieckie oddziały specjalne same niszczyły /paliły /rozstrzeliwały swój kraj, wycofując się. Trudno o lepszą sytuację, jednak Niemcy zmarnowali ją.

Piotr ze Szwecji
piątek, 5 marca 2021, 12:56

O czym warto pamiętać w naszych stosunkach międzynarodowych ze wszystkimi "przyjaciółmi" i "jałtajskimi sojusznikami" z Zachodu, bo wiele od Niemców się nie różnią obyczajami.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 5 marca 2021, 12:38

Fakt. Sami doprowadzili do tego, że ruski sołdat chciał się bić za Stalina i jego bandę zwyrodnialców.

Kasander
piątek, 5 marca 2021, 11:38

To kolejna nie wyjaśniona do dziś zagadka II WŚ. Dlaczego Niemcy stosowali tę wręcz zabójczą dla nich politykę? Rozwiązanie może być znacznie prostsze niż nam się wydaje. Tak jak proste jest rozwiązanie zagadki uderzenia Niemiec na ZSRR w 1941r. III Rzesza nie miała już wyjścia, musiała uprzedzić atak. Zainteresowanych bliżej tematem, odsyłam do lektury książek np. Marka Sołonina czy Wiktora Suworowa. Rodowitych Rosjan skądinąd.

fifi
niedziela, 7 marca 2021, 10:28

Mark Solonin,nadworny historyk Putina.Czy ty aby wiesz w co brniesz?Suworowa przez litość pominę milczeniem.

Jan z Krakowa
niedziela, 7 marca 2021, 20:57

Nieprawda, nie jest nadwornym historykiem Putina, a przez proradzieckich historyków jest uważany za rewizjonistę. Podobnie za takiego antyradzieckiego mają Suworowa, a także -- co jest dość zabawne Sołżenicyna. Podajesz więc nieprawdę,

carl fath
czwartek, 4 marca 2021, 17:55

Co to ma wspólnego z artykułem ???

asdf
czwartek, 4 marca 2021, 20:49

analogia z Prusami Wschodnimi jest i bez Okregu Kaliningradzkiego bylibysmy dzis w duzo lepszej sytuacji.

Tweets Defence24