Reklama

MON: Nowy myśliwiec dla Wojska Polskiego przyspiesza

28 listopada 2018, 14:43
MiG29sm
Fot. Jacek Siminski/Defence24.pl

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak polecił Szefowi Sztabu Generalnego przyspieszenie prac nad programem myśliwca nowej generacji. Ma to doprowadzić do szybszego wprowadzenia następcy maszyn MiG-29 i Su-22 w Wojsku Polskim.

W krótkim komunikacie resort obrony podał: „Minister Mariusz Błaszczak polecił Szefowi Sztabu Generalnego Wojska Polskiego przyśpieszenie realizacji programu, którego efektem będzie pozyskanie samolotu myśliwskiego nowej generacji wprowadzającego nową jakość w działaniach lotniczych, jak też wsparcia pola walki. Myśliwiec będzie operować w środowisku antydostępowym i sieciocentrycznym oraz będzie współpracował z komponentem sojuszniczych wojsk lotniczych”.

MON odnosił się zapewne do programu nowego myśliwca Harpia. Prace analityczne nad wielozadaniową maszyną nowej generacji zostały rozpoczęte pod koniec ubiegłego roku. W ramach programu Harpia wydzielono dwa zadania.

Do analizy rynku w zakresie wielozadaniowego samolotu bojowego zgłosiły się:

  • Saab AB;
  • Lockheed Martin;
  • Boeing Company;
  • Leonardo S.p.A.;
  • Fights-On Logistics.

Cztery z wymienionych spółek – Saab, Lockheed Martin, Leonardo i Boeing to międzynarodowe koncerny, będące producentami samolotów wielozadaniowych. Z kolei firma Fights-On Logistics uczestniczyła w procesie wdrożenia maszyn F-16 w Polsce i obecnie oferuje swoje usługi m.in. związane z wprowadzaniem do służby i późniejszym wsparciem eksploatacji myśliwców.

Szczegółowe oferty na razie nie są szerzej znane, ale wiadomo że Saab może zaoferować myśliwce Gripen (w tym w wariancie NG), Lockheed Martin może zaproponować platformy F-16 i/lub F-35, Boeing – F-15 lub F/A-18, a Leonardo przede wszystkim myśliwce Eurofighter Typhoon. Jako potencjalnego następcę Su-22 promowano też szkolno-bojowe wersje M-346 Master.

Z kolei do analizy rynku w zakresie "Zdolność do prowadzenia zakłóceń elektronicznych z powietrza" zgłosiły się następujące podmioty: Saab AB, Elbit Systems EW and SIGINT - Elisra Ltd., Griffin wraz z Elta Systems Ltd.

Deklaracja MON związana z przyspieszeniem programu Harpia została wydana równolegle z informacją o zatwierdzeniu Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na okres do 2026 roku. To ostatni krok przed wydaniem Planu Modernizacji Technicznej, obejmującego tę samą perspektywę czasową i pozwalającego na zawieranie umów zakładających płatności w tym okresie. Można więc z pewnym prawdopodobieństwem zakładać, że wdrożenie platformy Harpia planowane jest jeszcze w czasie obowiązywania tego programu.

Resort odniósł się też do informacji o śledztwie w sprawie przyczyn katastrofy myśliwca MiG-29 z lipca br. Pojawiają się doniesienia o możliwej niesprawności fotela katapultowego w trakcie tamtego zdarzenia. Przypomnijmy, że po lipcowej katastrofie zawieszono loty zarówno Su-22 (wznowione w drugiej połowie września) i MiG-29 (wznowione w pierwszych dniach listopada). MON zapewnił, że Przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego ściśle współpracuje z warszawską Prokuraturą Okręgową i Dowódcą Generalnym RSZ.

Ponadto, Komisja zleciła wykonanie wielu ekspertyz, między innymi Wojskowemu Instytutowi Technicznemu Uzbrojenia w zakresie środków pirotechnicznych fotela katapultowego czy Instytutowi Technicznemu Wojsk Lotniczych w zakresie działania instalacji paliwowej. W trakcie badania zdarzenia lotniczego Komisja wystąpiła z wnioskiem o udostępnienie informacji do Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 i 4. Współpraca z wymienionymi instytucjami przebiega bez zakłóceń. W wyniku przeprowadzonych badań i ekspertyz, Komisja przekazała Dowódcy Generalnemu w sierpniu br. zalecenia w zakresie profilaktyki wstępnej dotyczące fotela katapultowego oraz w październiku br. dotyczące działania instalacji paliwowej, na podstawie których Dowódca Generalny podjął decyzję o wznowieniu lotów na samolotach MiG-29 oraz Su-22.

Ministerstwo Obrony Narodowej

Resort obrony przyznał, że jednoznaczne określenie przyczyn katastrofy MiG-29 możliwe będzie dopiero po zakończeniu śledztwa. „Jakiekolwiek twierdzenia, że informacje o katastrofie myśliwca są ukrywane lub sztucznie utajniane są nieuzasadnione. Informujemy, że dopiero po zakończeniu prac Komisji i Prokuratury możliwe będzie jednoznaczne stwierdzenie przyczyn katastrofy myśliwca MiG-29”.

To MiG-29 (ok. 30 w służbie) i Su-22 (18 w służbie) mają być zastąpione przez nowe myśliwce. Aby wymienić je w stosunku jeden do jeden potrzebny byłby zakup około 48 maszyn, choć wiadomo iż Siły Zbrojne są zainteresowane pozyskaniem nawet 64 platform Harpia. Nie jest też tajemnicą, że ich eksploatacja jest coraz trudniejsza. Z drugiej strony, jak powiedział podczas konferencji „Stulecie Polskiego Lotnictwa. Perspektywy Rozwoju” gen. bryg. pil. Jacek Pszczoła, Inspektor Sił Powietrznych DGRSZ, nie powinno się ich pochopnie wycofywać przed wprowadzeniem platform Harpia z uwagi na podtrzymywanie nawyków personelu.  

Sytuacja jeśli chodzi o technikę porosyjską jest nieciekawa. Słyszy się głosy, że teraz, po tragedii w Malborku jest dobry czas żeby zrezygnować z niej i pomyśleć o Harpi. […] Ja stoję na stanowisku, że dopóki mam samoloty sprawne, chcę utrzymać w działaniu bazy w Malborku, Świdwinie i Mińsku Mazowieckim. Jeśli zrezygnuję z tych maszyn i z tych ludzi którzy tam służą, to odbudowanie tego potencjału zajmie dekadę lub dłużej.

Gen. bryg. pil. Jacek Pszczoła, Inspektor Sił Powietrznych DGRSZ

W niedawnej odpowiedzi na poselską interpelację wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz powiedział, że finansowanie programu Harpia planowane jest od 2020 roku (to oznacza, że do tego czasu powinna zostać zawarta umowa), a dostawy nowych platform – od roku 2024. To dość ambitny harmonogram jak na tak skomplikowany program.

Oznaczałoby to bowiem, że od zakończenia fazy analityczno-koncepcyjnej do podpisania kontraktu powinno upłynąć mniej, niż dwa lata. Przebieg większości programów wskazuje, że będzie to trudne do osiągnięcia. Dla porównania, w programie Wisła faza analityczno-koncepcyjna zakończyła się w 2014 roku, a umowę na pierwszą fazę podpisano w marcu roku bieżącego. 

Potencjalnym sposobem na przyspieszenie wprowadzania nowych myśliwców mogłoby być przynajmniej częściowe wdrożenie w ramach programu istniejących platform znajdujących się na uzbrojeniu Sił Powietrznych: maszyn F-16 w wersji V lub pochodnej, lub samolotów M-346 Master, w wersji szkolno-bojowej. Wprowadzenie takich samolotów byłoby nieco łatwiejsze z punktu widzenia szkolenia i budowy systemu wsparcia eksploatacji, bo ten – przynajmniej w części – znajduje się już w Siłach Zbrojnych. 

MON podkreśla jednocześnie, że nowy samolot powinien być zdolny do operacji w środowisku antydostępowym i sieciocentrycznym, oraz wprowadzać nową jakość w działaniach lotniczych i wsparcia pola walki. Maszyna powinna więc być zdolna m.in. do przełamywania obrony powietrznej przeciwnika, i działania w warunkach silnego przeciwdziałania, a także do bezpośredniej współpracy z sojusznikami w ramach połączonych systemów dowodzenia nowej generacji. Program samolotu nowej generacji był jednym z priorytetów Strategicznego Przeglądu Obronnego i jego jawnej wersji, Koncepcji Obronnej RP.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 191
Reklama
specialistafotelwy
środa, 19 grudnia 2018, 16:13

Oglądałem filmik pokazujący, że kiedyś F-15 został ostrzelany w skrzydło, którego ponad pół w locie odpadło. Pilot nie wiedział i bezpiecznie wylądował. Gdy zobaczył z zewnątrz czym latam, to był w szoku. To oznacza, że to jest dobra maszyna. Nawet mocno uszkodzona daje pilotom (bo to maszyna dla 2 pilotów) bezpieczeństwo.

specialistafotelowy
środa, 19 grudnia 2018, 16:01

Z tego co opejrzałem na amerykańskich porównaniach na YouTube, bardzo dobre warunki - jakość, przydatność w stosunku do ceny prezentuje F-15 SE. Jest trochę większy niż F-16, ale szybszy, zabiera dużo więcej ładunku (uzbrojenia), ma dużo większy zasięg, najnowszy wariant ma częściowe cechy typu stealth, czyli jest trudno-wykrywalny, a koszt zakupu i użytkowania jest ponad o połowę niższy niż F-35. Gdybyśmy kupili np. 6 albo 7 eskadr po 8 sztuk, to później można by się zastanawiać nad polskimi konstrukcjami. A czas na ich rozwinięcie, przetestowanie, uzyskanie certyfikatów i przygotowanie produkcji seryjnej - to ho ho, na pewno ponad 15 lat.

Olaf
sobota, 15 grudnia 2018, 14:35

J-20 Black Eagle !

Wojtek
poniedziałek, 3 grudnia 2018, 22:15

Moim zdaniem powinniśmy sami zacząć produkcję swoich samolotów. Mamy dobrych inżynierów i Grafen ktory jest bardzo wytrzymały i lekki. Tylko trzeba mądrych rządzących w rządzie.To samo tyczy się stoczni bo też możemy zrobić statki dla marynarki wojennej.

Sebo
niedziela, 2 grudnia 2018, 17:41

Davien to ze nabrali umiejetnosci konstruowania podczas modernizacji f7 nie oznacza ze to "modernizacja" Nabrali doswiadczen podczas modernizacji i skonstruowali nowy opierajac w jakims stopniu o pakiet modernizacyjny f7 ale jest to nowy samolot.. Ale widze ze szkoda marnowac czas na dyskusje z Toba.. Nowy artykol lotnictwie ChRL sie pojawil polecam przeczytac ze zrozumieniem a nie domyslaniem sie..

Milosnik bajek...
sobota, 1 grudnia 2018, 21:01

@Davien, zebys sie nie poplakal, to napisze ci ze F-35 nie jest maszyna az tak do konca zla. Przez najblizsza dekade bedzie to maszyna przydatna na polu walki, dzieki utrudnionej wykrywalnosci i tych twoich "sensor fjuzion". Ale maszyna ta nie zastapi maszyn generacji 4 i 4+. Na kazdy argument, ze po kilkunastu latach prac jest do samolot nie pozbawiony jeszcze wad, nie do konca dopracowany i jeszcze nie w pelni sprawny bojowo, wysnuwasz kontrargument ze jest to maszyna bardzo skmplikowana. Zgoda. Ale jezeli jest to maszyna tak bardzo skomplikowana to i pewnie skomplikowana i czasochlona bedzie jego obsluga, wymagajaca specjalistycznego zaplecza. A w przypadku konfliktu my bedziemy panstwem frontowym, nie musze ci tlumaczyc co to oznacza, czy musze...? A co zrobi ten samolocik z ta niewielka iloscia uzbrojenia w komorach wewnetrznych? Chyba oczywistym jest fakt, ze jak mu popodwieszaja uzbrojenie pod te malutkie skrzydelka, to raz ze juz straci swoj najwiekszy atut, niewykrywalnosc, poza tym bedzie juz kompletnym nielotem. A w takiej konfiguracji jego szanse przetrwania w starciu z najnowszymi odmianami SU-35 czy SU-30 beda bardzo male. Europejskie kraje takie jak Wlochy, Holandia, Belgia moga sobie pozwolic na taki samolot i jeszcze dla nich ma on racje bytu. Na ich terytorium nie beda prowadzone dzialania wojenne. Poza tym, nikt tak naprawde nie wie jak bedzie zachowywal sie w F-35, cala ta jego elektronika, w warunkach silnego zaklucania i w polu walki nasyconym nowoczesnymi srodkami WRE. Jest to samolot jeszcze niedopracowany. Moze ma on juz wstepna gotowosc bojowa, ale co to oznacza, ze moze w ogule latac i przenosic trzy typy uzbrojenia, ze maja przeszkolonych pilotow I zaplecze techniczne. Ale do prawdziwej walki daleka droga. Maszyna jeszcze nie dla nas. Dla nas najlepsza opcja jest kupno F-16V, a to nie dlatego ze jest on taki wspanialy (jest to na dobra maszyna, ale duzo wiecej lepszych), ale dla tego ze ten typ juz uzytkujemy I mamy pod niego zaplecze. Tak czy siak bez wsparcia sojusznikow nie mamy szans z lotnictwem potencjalnego przeciwnika. Dlatego juz lepiej miec park sprawdzonych maszyn niz latajacy komputerek przenoszacy nikle ilosci uzbrojenia. Przypomnij sobie jak bylo z F-22. Mial byc to mysliwiec tanszy i prostszy w obsludze niz F-15. A fakty sa takie ze ponad 30 godzin prac na godzine lotu , a cena za godzine lotu przypada w dziesiatkach tysiecy dolarow. I nie pisz bredni ze ma to zwiazek z iloscia wyprodukowanych I zakupionych maszyn. Bo nie ma. I tak samo bedzie z F-35. Najlepsze jest ze wiem ze pisanie powyzszego i tak jest strata czasu bo ty i tak nie ogarniasz tematu. Dla ciebie F-35 jest najlepszy bo ma staelth, sensor fjuzion I jest amierykanski no I tak napisali w broszurce LM :D. A fakt jest taki ze w wiekszosci kupuja go ci co partycypowali w projekcie. I jasne ze japonica je kupila I mysli zeby kupic wiecej, w koncu beda je u siebie skladac, co jest ogromna dla ich przemyslu. Davien, jeszcze raz, zebys sie juz do konca nie zaplakal, F-35 jest maszyna nowoczena, zaawansowana technologicznie, ale fakt ze probowano pogodzic w nim wiele sprzecznych wymagan, nie jest on ani bardzo dobrym mysliwcem, ani bardzo dobra maszyna uderzeniowa. Jest to taki samolot do wszystkiego, a w niczym nie jest bardzo dobry. Zupelnie inaczej jak na przyklad w przypadku F-15, Rafale, Eurofighter.

Davien
sobota, 1 grudnia 2018, 16:12

Panie Sebo JF-17 jest rozwinieciem prac prowadzonych nad F-7M razem z Grummanem-F-7M Sabre Po wycofaniu sie Pakistanu podjęto prace nad nastepna wersja czyli Super7 z którego powstał po wycofaniu sie Grummana FC-1 JF-17 to nazwa pakistańska wiec jak widac jest to zaawansowana modernizacja MiG-21

Sebo
sobota, 1 grudnia 2018, 13:58

Davien: Racja moj blod w 2001 dostarczono 14 sztuk na starej umowie.. PG to modernizacja M z nowym radarem i gps a zostala kupiona w liczbie 50+ do zalatania dziur po niedoszlych f16.. A JF-17 to nowa konstrukcja a nie moderka zadna jak twierdzisz..

SOWA
piątek, 30 listopada 2018, 21:30

@Dalej patrzacy. Bardzo dobra analiza sytuacji. Gratulacje.

123
piątek, 30 listopada 2018, 20:01

@Junger poprzednicy realizowali program czego?! Obecnie PiS to: JASSM ER, Patriot, HIMARS, a co do programu Harpia obstawiam F16V + F35 + mod naszych F16 do wersji V. Śmiglaki poza zakupem sprzętu do zwalczania celów naziemnych (AH64) to nie jest priorytet.

SLY
piątek, 30 listopada 2018, 16:01

Tylko F-15.

Davien
piątek, 30 listopada 2018, 15:46

panie Pavelsky: kontrakt na Jastrzebia przewidywał zakup 48 samolotów a róznice w cenie były minimalne. Nie byłoby duzego offsetu przy tej ilości, nie miało byc kupowane więcej maszyn. Co do kłamania: stwierdziłęs że można by powoli przejśc na Gripena E a jest to niemozliwe co stwierdzili Szwedzi, jest wymagana produkcja całkiem nowej maszyny która z poprzednia wspólny ma kształt i nazwę. Meteor był integrowany oddzielnie, musiałbys za to dodatkowo zapłacic, podobnie ajk za mozliwośc uzywania nowszego uzbrojenia co dostalismy z F-16 w standardzie. Kiedy kupowalismy Jastrzebie Meteor nie istniał, a Gripen nie mógł uzywac uzbrojenia nowych generacji , nawet wersja E jest tu powaznie okaleczona( brak szyny danych MIL/STD-1760). Co do możliwości Gripena E to nawet nie może uzywac Meteora, jedyne co ma z pocisków p-p to IRIS-T, integracja uzbrojenia nie zalezy od SAB-a ale od zgody producentów a jak na razie Raytheon nic nie wie o tym:) Co do reszty mozliwości to radar Raven jest gorszy od SABR( porównuje z F-16 block 70), Viper nie am ograniczen z uzbrojeniem GPS/wykorzystującym datalink, ma wiekszy udżwig, nowoczesniejsza awionike, jest tańszy, jest zintegrowany bazowo z najnowoczesniejszym uzbrojeniem. Z F-35 nawet nie będę porównywał bo objetnie czy w zadaniach mysliwskich czy szturmowych bije Gripena na głowę, może choćby działać w strefie silnego OPL a Gripen.... Jako mysliwiec ma gigantyczna przewagę własnie przez stealth czego Gripen nie posiada i nowoczesniejsza znacznie awionikę i uzbrojenie. Dzis panie pavelsky liczy sie swiadomośc sytuacyjna a nie prostota czy offset, który w naszej sytuacji i przy ilosci zakupionych maszyn nie ejst w ogóle czynnikiem decydujacym. Do tego panie Pavelsky, własnei Gripen ako maszyna z państwa neutralnego jest dla nas całkowicie nieprzydatny w ramach konlitku z FR a czemu to sam sobie odpowiedz.

Davien
piątek, 30 listopada 2018, 15:28

Olo, co do Gripena: silnik z USA, radar z WB, uzbrojenie z UE i USA, powodzenia w dogadywaniu sie ze Szwedami,

Davien
piątek, 30 listopada 2018, 15:27

Panie bajarz system ALIS przekazuje jedynie dane dotyczace usterek i błedów, to system serwisowy, a że Sputnik nie wie o czym pisze.... Co do Gripena E to: brak mozliwości wykorzystania w pełni uzbrojenia z datalinkiem i kierowanego GPS( brak szyny danych), lepszy radar od F-16 block 52+ o podobnym zasiegu ale AESA, znacznie mniejszy udzwig. Co do IRST to posiada je tez F-16 w podwieszanym zasobniku i to oparte na technologii z F-35 wiec znowu zrobiłes z siebie...

Davien
piątek, 30 listopada 2018, 15:22

SEBO nie wersja F-7PG ale wersja F-7M powstała z pomoca Grummana była przodkiem JF-17 Pakistan sie z niej wycofał jako nieopłacalnej a pózniej był plac TianAnmen i koniec współpracy z USA Mysliwiec powstawał w latach 80-tych a embargo zniesiono w 2001r wiec Pakistan nie kupił F-16 zamiast nich ale własnie F-7PG czyli kolejna eksportowa wersje J-7 (chińskei oznaczenie MiG-21). COs nie tak z twoimi danymi z wiki:) pS F-16 były zamówione juz w 1989r, nic nie kupiwano w 2001, po prostu USA dostarczyły zakupione 12 lat wcześniej Falcony-całe 14 sztuk

Pragmatyk
piątek, 30 listopada 2018, 15:14

Sami spece na forum. Co wypowiedź to inna koncepcja. Tu trzeba wodzą a nie zgniłą demokrację. Coś trzeba kupić i to szybko natomiast nowszy sprzęt za 4 lata.

zeus89
piątek, 30 listopada 2018, 13:42

@Junger tzn, który program z tych, który wymieniłeś PO zrealizowało? Nie kojarzę jakoś byśmy mieli nowe śmigłowce i obronę przeciwlotniczą. Równie dobrze można powiedzieć, że PIS sobie świetnie radzi bo prowadzi mnóstwo programów ORKA, HOMAR, NAREW, PUSTELNIK i wiele innych. Tylko, że nic z tego nie wynika i po programach PO też nie wynikło. No sorry było na hura śmigłowiec bo tracimy władzę. A jak sfinansować zakup niech się martwią ci co tę władzę przejmą.

SOWA
piątek, 30 listopada 2018, 13:11

@Junger W armii liczy się pełne wykonanie zadania a nie gadanie nie zdążyłem, inni to zapsuli, byłem lepszy ale też nie zrobiłem. W wojsku nikogo to nie interesuje. Niestety PO nie zrobiło nic poza gadaniem w zakresie Harpi podobnie jest z Wisą, po drugie najpierw powinna być zakupiona Narew. Tak nakazuje logika a my od początku skupiliśmy się na magicznym IBCS w dodatku w wersji która nie jest mobilna i nie będziemy mieli know-how. Chcę zwrócić uwagę, że MEADS oferował nam swoją wersję IBCS z pełnym dostępem do technologi w dodatku mobilną. Nie musieliśmy kupować całego systemu MEADS. "Poznacie ich po ich owocach."

Słonina
piątek, 30 listopada 2018, 12:57

@Junger Po czym wnioskujesz,że poprzednicy mieli na wszystko pieniądze?"Wisła" , w wersji kompletnie przestarzałej, była na papierze, ogłoszona w czasie kampanii wyborczej przez Komorowskiego. Caracale podobnie...na dodatek wielokroć przepłacone.Czysta kampania wyborcza dla naiwnych. Gdyby dalej rządzili, zobaczyłbyś ile by z tego wyszło,a ile kasy (jak każdego roku za poprzednich rządów) musiałoby wrócić z MON do centrali...

Junger
piątek, 30 listopada 2018, 12:00

@SOWA Przyłączam się do ZZZ. Również nie widzę powodu aby PiS nazywać POPiS-em, skoro te partie tak bardzo się różnią. Od trzech lat rządzi PiS i cały obecny syf naszej armii zawdzięczamy tej partii. Poprzednicy potrafili realizować jednocześnie i program śmigłowca wielozadaniowego i program Wisła. Jakoś mieli pieniądze. Co teraz się dzieje z kasą skoro na nic nas nie stać?

Sebo
piątek, 30 listopada 2018, 11:47

Davien rozwkjowa wersja mial byc F7PG ale z racji zniesienie embarga w 2001 roku pakistan kupil F16 a pozniej podpisal z chinami umowe na nowy mysliwiec... Zrodlo wikipedia. A skad Ty masz informacje?

OLO
piątek, 30 listopada 2018, 11:13

Jeżeli F16 to montaż w Polsce i cała obsługa z magazynem części i kodami . Jak nie to dogadać się ze szwedami na takich warunkach !

Miłośnik bajek znanego bajarza.
piątek, 30 listopada 2018, 05:25

@Davien, a nie pamiętasz sprawy z Norwegią? Samolot przekazywał informacje czy nie przekazywał? Nieładnie tak pomijać niewygodne dla siebie fakty, bardzo nieładnie. A twoich bredni że nowy Gripen E ma możliwości gorsze od "naszego F-16" to nie chce mi się komentować. Ma wbudowany IRST, będą zdolne do wykonywania lotów z naddźwiękową prędkością przelotową... Wystarczy?

SOWA
piątek, 30 listopada 2018, 03:14

@ZZZ Ten pana układ POPiS uprawia propagandę sukcesu i pan w to szczerze wierzy. Armia dalej nie dysponuje lotnictwem, śmigłowcami-zakup jednej platformy to dopiero wymyślił geniusz. Dalej nic nie robi się w zakresie okrętów, obrony przeciwlotniczej, pocisków przeciwpancernych, itd. Można wyliczać w nieskończoność. Najważniejsze programy modernizacyjne zawdzięczamy SLD, wtedy też był największy eksport polskiego uzbrojenia. Widać postkomuniści byli większymi patriotami niż kapitalistyczno-populistyczny układ rządzący od 11 lat, który doprowadził armię do totalnego upadku. Dzisiaj w razie wojny możemy wysłać do boju jedynie 25 tys żołnierzy ze 100 tys armii. W dodatku te 25 tys będzie w nieukompletowanych jednostkach, które nigdy nie miały niezapowiedzianego sprawdzianu gotowości bojowej, które nigdy nie ćwiczyły na manewrach całym stanem brygady. To jest prawdziwy obraz armii. Wątpię też, że w ciągu dwóch lat ktoś podpisze kontrakt na zakup samolotów wielozadaniowych. Ta decyzja powinna zostać podjęta 5 lat temu do dzisiaj nie zapadła.

qwert
piątek, 30 listopada 2018, 00:49

Na F16 wyszliśmy jak wyszliśmy zwłaszcza z offsetem, maszyna nowoczesna, ale wiadomo jak jest z jankesami... chciwi są, oj chciwi. Ja bym stawiał na Gripena NG, Szwedzi są solidnym partnerem i można im zaufać, z 50 można by kupić było by nieźle. Ewentualnie Master jako dopełnienie, pod kątem zwiększenia możliwości szkoleniowych.

Harry 2
piątek, 30 listopada 2018, 00:29

Muszę komentujących zapał nieco ostudzić. Najpierw silna, powtarzam silna obrona p/lot, a później samoloty. W razie wojny w ciągu pierwszych 10minut zostaną, choćby Iskanderami, zaatakowane lotniska. Czym one są bronione? odpowiedzcie sobie sami.

Dalej patrzący
czwartek, 29 listopada 2018, 23:19

W strefie zgniotu - czyli w Polsce - samoloty nie mają racji bytu. Co by nie kupić za kosmiczne pieniądze - będzie i tak tuż przed wojną w ramach nowego "Wykonać Pekin" ewakuowane do Ramstein. Będzie z nich mniej pożytku, niż z Łosi w 1939, które pierwsze 7 dni żadnych lotów bojowych nie wykonywały. Powód? - supresja przewagi nieprzyjaciela nad Polską, która "nagle" i "niespodziewanie" okaże się kompletnie nieużyteczna dla operowania naszego lotnictwa.. Chcecie czystego nieba nad Polską? - i zarazem SKUTECZNEGO i PRECYZYJNEGO sieciocentrycznego Homara, który przejdzie obronę przeciwrakietową Rosji? To kupcie minimum 1000 SM-6 ERAM i zintegrujcie sieciocentrycznie z Wisłą i IBCS na jednej bazie sensorów i komunikacji. Gwarantuję, że niebo nad Polską i w buforze dokoła Polski będzie wymiecione, a uderzenia kinetyczne na mobilne wyrzutnie rakiet, samoloty na lotniskach i radary i sztaby i składy - wymiotą zaplecze nieprzyjaciela na 500 km od granic Polski. A właściwie na więcej - bo jeżeli US Navy przetestowała SM-6 ERAM do uderzeń kinetycznych na powierzchniowe cele mobilne oficjalnie na "499" km [w 2017] - to oznacza że faktyczny zasięg uderzeń SM-6 ERAM jest grubo większy, niż 500 km. Na pewno za pieniądze na Narew, Homara i Harpię - lepiej [i pewnie sporo taniej w CAŁYM zliczeniu kosztów zakupu, serwisu, modernizacji, infrastruktury itd.] mieć sieciocentryczny parasol z przynajmniej 1000 SM-6 ERAM. A są i inne efektory - ale ten został przetestowany do celów uniwersalnych i ma zasięg pokrywający i Polskę - i wymiatający bufor dokoła Polski na przynajmniej 500 km [a nie byłbym zdziwiony zasięgiem rzędu np. 800-1000 km]. Czyli przynajmniej 200 km DALSZY zasięg od obecnie planowanego Homara - to o czym tu mówić? A gdy czytam wypowiedzi naszych wysokich generałów od lotnictwa, że Harpia powinna zapewniać uderzenia 200-300 km od granic Polski....i porównuję z zasięgiem choćby SM-6 ERAM - to nie wiem, czy śmiać się, czy płakać nad ograniczonym podejściem naszych decydentów... - i to ograniczonym już "na starcie". Żadne samoloty w Polsce - w strefie zgniotu i saturacyjnej projekcji siły nieprzyjaciela - i to projekcji rozciągniętej na całą Polskę - żadne samoloty nie mają sensu. Pomijam, ze lotniska pójdą pierwsze pod młot saturacyjnego uderzenia nieprzyjaciela, może nawet taktycznych atomówek. Nawet operowanie z DOL nie ma sensu - po prostu za ciasno, cały czas na całym terytorium Polski pod obserwacją na takie zbyt statyczne twory - i pod młotem projekcji siły nieprzyjaciela z techniką najwyższej klasy. W takich warunkach - tylko mobilne wyrzutnie rakiet [właściwie uniwersalnych antyrakiet] dla Polski. Rozumiem podejście generałów lotnictwa, którzy chcą być ważni, mieć stanowiska i ścieżki kariery - ale taka bezmyślność to zwykła niekompetencja - oby nie zdrada stanu. Jedyne środki dla Polski - to rakiety, a właściwie antyrakiety - do celów uniwersalnych. Najpierw z kołowych wyrzutni mobilnych, potem z aerostatów HALE. Bo wtedy czas reakcji, zwiększenie pułapu i zasięgu i horyzontu radarowego - będzie asymetrycznie i saturacyjnie po stronie Polski. Kto nie rozumie, ze liczy się tylko WYPEŁNIENIE STRATEGICZNYCH FUNKCJI ZADANIOWYCH, a wszelkie efektory i sensory i nosiciele są tylko określone na końcu tych wymagań po analizie warunków funkcjonowania i wypełniania zadań - ten nic nie wie o sztuce wojennej i nic nie rozumie, jedynie na ślepo robi "kopiuj-wklej" naśladując po omacku rozwiązania innych państw w innych warunkach, nie rozumiejąc ani uwarunkowań, ani środowiska walki na Polskim Tatrze Wojny - jest zwykłym laikiem, choćby był generałem czy marszałkiem. Tak przy okazji - 250 dodatkowych SM-6 ERAM i cały Kaliningrad zgnieciony, Białoruś wymieciona, a na Bałtyku bez naszego pozwolenia to żaden rosyjski okręt czy statek nie wyjdzie z Zatoki Fińskiej - a rosyjskie mewy będa spacerowały na piechotę, bo i lotnictwo Rosji będzie wymiecione. Czyli dodatkowo - pełne zduszenie Kaliningradu, pełna blokada tego izolowanego kotła, pełna neutralizacja Białorusi i zabezpieczenie Przesmyku Suwalskiego. I pełne zabezpieczenie dostaw morskich Bałtykiem i korytarzem lotniczym nad Skandynawią - i można gwizdać na dąsy i łaskę-niełaskę Berlina w dostawach lądowych. No - ale trzeba myśleć DO KOŃCA i bez krótkowzrocznej suboptymalizacji - i bez tanich wykrętów... Wszystko pod ręką jest - tylko woli i chęci do właściwych rozwiązań dla wysokich wymagań strefy zgniotu jakoś nie ma - a "myślenie" "strategiczne" i "operacyjne" naszych decydentów - dalej na poziomie poprzedniej zimnej wojny - sprzed epoki RMA. Ale nie chcieć to gorzej niż nie móc - zwłaszcza, gdy aż się prosi zastąpienie rozpraszania środków i wysiłku na Harpię, Homara, Narew, ale i Miecznika i Czaplę i Orkę - jednym zestandaryzowanym SILNYM i SATURACYJNTM systemem sieciocentrycznej uniwersalnej, precyzyjnej projekcji siły defensywnej i ofensywnej...

MikeMedor
czwartek, 29 listopada 2018, 21:22

Tylko F15, zasieg, udzwig, szybkosc. Same zalety , no i moze byc mysliwcem bombardujacym, szturmowym ,no i szybkim mysliwcem. No i tanszy od F35. Tylko F15

MikeMedor
czwartek, 29 listopada 2018, 21:18

Mysle ze za su22, najlepiej by pasowal f15. Duzy zasieg , udzwig bomb, rakiet.No i predkosc, to moze byc super mysliwiec bombardujacy, lub szturmowy

Napoleon
czwartek, 29 listopada 2018, 20:20

@Pavelsky to nie jest do konca tak z tymi walkami powietrznymi w dzisiejszych czasach. Samoloty mają wykonać określone zadania, a walka z wrogimi myśliwcami to ma być wypadek przy pracy i ostateczność. Polskie niebo ma zabezpieczać Narew. Jedna wyrzutnia Su35. Żeby zabezpieczyć wschodnią ściane potrzeba nam 60 wyrzutni. To jakieś 15 bateri po 4 wyrzutnie. Jeden Poprad powinien wspierać każdą wyrzutnie. Wyrzutnia NASAMS to na dziś Humvee i stać nas na piekielnie niewygodną OPL. Tanio i skutecznie możemy mieć stałą osłonę kraju oraz wojsk na froncie wschodnim. Już nie piszę o możliwości wspólnych projektów z Kongsbergiem. Potrzebujemy więcej samolotów, ale na bank dużo więcej baterii Narew, a zwłaszcza z wyrzutniami z dobrą OE. W takim wypadku nic nie wleci na obszar Polski. Także samoloty tak, ale Narew to musik.

say69mat
czwartek, 29 listopada 2018, 19:58

@Mobilny ... każdy typ uzbrojenia wyposażony w CPU może stać się rzeczonym trojanem. Stąd sprzęt produkowany w USA na rzecz amerykańskich sił zbrojnych posiada wyłącznie certyfikowane podzespoły elektroniczne i procesory made in USA v/s close allies. Jakiś czas temu błysnął w mediach elektronicznych opis skandalu, kiedy to w jakiejś partii uzbrojenia wyprodukowanego przez przemysł zbrojeniowy USA odkryto chińskie procesory. Po drugie, Gripen na pewno nie posiada możliwości naprowadzania przeciwpocisków rodziny Standard Missile. Po trzecie, wymiana informacji pomiędzy sojusznikami jest jednym z podstawowych warunków funkcjonowania sojuszu. Wyżej wymieniona kwestia - bynajmniej - nie odnosi się do relacji pomiędzy ZSRR a jej sojusznikami z czasów UW.

Sęp
czwartek, 29 listopada 2018, 19:53

Mobilny w pelni się z Tobą zgadzam, jednak nasze władze zawsze wybierają wszystko co śmierdzi Ameryką, i musi to być drogie, najlepiej podeójnie drogie, więc wezmą F-35, mimo bardzo ale to bardzo wątpliwych jego zalet nad tak małym niebem jakim jest Polska. Gripen ma m.in. taką zaletę że wyląduje prawie wszędzie a jak jest już z naszymi F-16 to wiadomo, trze dupą po asfalcie, to musi mieć idealnie czysty pas, a w czasie wojny, to takiego w Polsce nie będzie dłużej niz przez pierwsze 2 minuty wojny. Więc uważam że Szwedzi nie są durni, że ich osa po wykonaniu zadania natychmiast się schowa, by za moment znienacka uderzyć. Opracowanie F-35 pod kątem stealth w dobie obecnych radarów to mrzonka i ewidentny chwyt marketingowy na głupców

Polędwiczka
czwartek, 29 listopada 2018, 19:13

48 Suchoj 57 i primo, ruscy nas nie zaatakują, no będziemy mieć kontrakt gospodarczy normujący stosunki, secundo: przyjaciele przestaną nas dyma..ć cenami i zyskamy w negocjacjach kolejnych programów zbrojeniowych. To tak z przymrużeniem oka, bo nierealne. Aczkolwiek ekonomicznie wskazane.

ZZZ
czwartek, 29 listopada 2018, 18:41

@SOWA Przeoczyłeś Rosomaka, Kraby, Caracala. Albo po prostu jesteś kłamcą. I dokładnie, skupmy się na faktach a nie na uprawianiu propagandy. Nie ma partii POPiS, są partie PO i PiS, które znajdują się na przeciwległych pozycjach jeśli chodzi o rozwój polskiej armii. W wielu innych kwestiach, jak rola Polski i jej miejsce w Europie, samorządność, przestrzeganie prawa, Służba Cywilna, podatki, finanse publiczne, edukacja, prawa i wolność obywatelskie itd zajmują również przeciwległe stanowiska. Już nie wspominając o kwestii podstawowej - PO to partia kapitalistyczna jeśli chodzi o gospodarkę natomiast PiS to mieszanina populizmu i socjalizmu. Druga sprawa, przeniesienie do WZL produkcji oraz serwisowania śmigłowców Caracal oznaczałoby rozwój tego zakładu w stosunku do tego, co teraz ten zakład robi. I tu też proponowałbym trzymać się faktów zamiast kierować się emocjami czy strachem przed przyznaniem się do tego, że sfrajerzyliście się w temacie śmigłowca Caracal. I pamiętaj, zawsze możecie sami skonstruować nowoczesny śmigłowiec. Czemu tego nie robicie? Bo nie potraficie. Tyle w temacie.

Davien
czwartek, 29 listopada 2018, 18:29

Willgraf przeciez ty nawet nie wiesz jak działa ALIS :))

Mobilny informatyk
czwartek, 29 listopada 2018, 18:09

@Willgraf a co za tym idzie w razie zmiany polityki F-35 może zostać uziemiony. również nie czaje że nadal są osoby które mają problem ze zrozumieniem tego faktu

Mobilny
czwartek, 29 listopada 2018, 17:58

Davien a jakiż to ułamek możliwości F-35 ma Gripen ? Chodzi o Stealth? No jasne bo myślisz że nad tym kawałeczkiem nieba i bliskością takiego przeciwnika jakim jest Rosja właściwość ta będzie kluczowa? Ten twój F-35 który szpieguje dla USA to nic innego jak koń trojański dla każdego użytkownika. Masz jakieś wątpliwości?

Pavelsky
czwartek, 29 listopada 2018, 17:49

Davien nie zaprzeczam że Gripen C w chwili ogłoszenia zwycięzcy w postaci F-16 był maszyną lepszą. Jednak od tego czasu wiele zrobiono by maszyna ta stała się lepszą (m.in. integracja z meteorem) Nie zmienia to jednak faktu że w przypadku oferty szwedzkiej offset był o niebo lepszy. Właśnie wtedy bezpowrotnie straciliśmy szansę na wymianę 100% stanu naszej ówczesnego parku maszyn (w tym Su-22 i Mig-29) bo taka szansa w przypadku oferty Saaba istniała. Nie mielibyśmy teraz takich problemów oraz kosztów z taką wymianą związanych których prędzej czy później i tak nie ominiemy. Mr. Davien Nigdzie nie skłamałem. Nie twierdziłem nigdy że Gripen C przerasta nasze F-16 ani wtedy ani teraz. Nigdzie nie napisałem że jest możliwa modernizacja Gripena z wersji C/D do E/F bo to całkiem inne maszyny. Nie przeinaczaj faktów. Co do możliwości Gripena E/F jest multum materiałów więc zapraszam do lektury którą widocznie przeoczyłeś. Wielokrotnie pisałem dlaczego Saab i jego Gripen jest w moim mniemaniu maszyną lepszą a sama współpraca dla nas bardziej opłacalna. Zastanawiałeś się kiedyś kto i w jakim możliwym konflikcie może nam zagrażać? (NAM a nie USA) Konflikt pełnoskalowy a jedynym możliwym agresorem jest FR. Czy teraz widzisz różnice między przydatnością poszczególnych maszyn? To jest trochę jak z smartphonem (F-35) na budowie. Niby przerasta prosty tele ale Sorry w takim przypadku ja wolę prostego solida. Gripen E/F to Lepszy offset (w naszym położeniu bardzo ważny wbrew temu co piszesz) Maszyna nadal prostsza w obsłudze od F-35, tańsza w eksploatacji i serwisie (jej wyższość widać będzie w czasie realnego konfliktu zbrojnego) Gripen jest maszyną bardziej nam odpowiadającą, państwu któremu zagraża sąsiad który jest drugą potęgą militarną na świecie (z podobnego założenia wychodzą Szwedzi) Ogólnie uważam że zadania myśliwskie są w tym wypadku najważniejsze. O ewentualnym przełamaniu OPL w głębi terytorium przeciwnika to niech nasi sojusznicy myślą (o ile wypełnią swoje zobowiązania) bo nasi piloci będą zajęci walką o polskie niebo. Mr. Davien POLSKA to nie USA nie będziemy mieli takich warunków w których obecnie operują maszyny amerykańskie bombardujące w Syrii a i przeciwnik nie tej klasy.

Willgraf
czwartek, 29 listopada 2018, 16:42

DO insider ..... na tej podstawie ,że ja nie jestem Cukiernikiem ,strażakiem lub aptekarzem i znam się na samolotach oraz wiem z pierwszej reki o dziwnych działaniach Lockheeda ukrywających fakty o ich bublowatym F-35 - a jak masz problem z tekstem pisanym to powtarzam to co napisałem raz jeszcze ...bo F35 caly czas przesyła dane do miejsc poza kontrolą użytkownika samolotu i utrzymuje stamtąd także zmienne do swojego oprogramowania ,zatem jest otwarty na przejęcie kontroli...

SOWA
czwartek, 29 listopada 2018, 16:31

@ted Masz rację ostatnio na TVP pokazali Ślązaka i Kormorana mówiąc, że PMW stale się modernizuje i wprowadza nowoczesne typy uzbrojenia. To już przestaje być śmieszne.

RDS
czwartek, 29 listopada 2018, 16:02

MON żuci jakiś tekst o ewentualnych zakupach a wy już się przebijacie w waszych niedorzecznych propozycjach. Dobrze wszyscy wiecie, że MON nie ma kasy na takie zakupy, jakichkolwiek typów o których piszecie, taka prawda. Samoloty, smigłowce, czołgi bwp to programy które muszą być finasowane spoza budżetu MON. MON nie ma nawet kasy na te dwie śmieszne baterie Wisły w t tutaj się spieracie o wirtualne zakupy. ZROZUMCIE WRESZCIE ŻE LUDZIE W MON WYPUSZCZAJAC TAKIE INFORMACJE MAJĄ Z WAS NIEZŁY UBAW PO PACHY...….

Davien
czwartek, 29 listopada 2018, 15:41

Pavelsky, Gripen był najgorszym z oferowanych nam wtedy samolotów niezdolnym do uzywania nowych wzorów uzbrojenia więc już daruj sobie te ciagłe kłamstwa. Offset dałby ci tyle że miałbys teraz masę przestarzałych maszyn( bo wersji E z Gripena C nie zrobisz) bez szans na modernizację. Nikt dla 48 maszyn nie dałby ci jakiegos super offsetu. Mozliwosci nowego Gripena poza radarem sa nawet gorsze od naszych F-16 a w porównaniu z wersja block 70 leża i kwicza, ale jak widac podoba ci sie idea wysyłania naszych pilotów w jednorazowych( przy przewadze FR w powietrzu) maszynach mających ułamek mozliwosci F-35.

Słonina
czwartek, 29 listopada 2018, 15:41

Póki co,zakup nowych wielozadaniowców przyspiesza na papierze co najwyżej. Zobaczę, to uwierzę.Tak na prawdę, jedyną szansą "Harpii" jest utworzenie kolejnego programu narodowego ,z pewnym finansowaniem,ale na to trzeba odwagi politycznej...która jak dotychczas wykazało się jedynie(o zgrozo!) SLD, odrzucając plany dłubania w używanych starociach m.in. ministra vel Shoguna.

Davien
czwartek, 29 listopada 2018, 15:36

Sebo, naprawdę nie wiesz o czym piszesz czy tylko udajesz?? JF-17 jest rozwojowa wersja maszyny powstałej z F-7 czyli wersji MiG-21 dla Pakistanu. Na poczatku miała to byc modernizacj z udziałem firm z USA ale po TianAnmen chińczycy sami musieli go kończyc. Naprawde jak się nie znasz to po co głos zabierasz i kłamiesz na potege, jak w sprawie Turcji?? I to by było na tyle.

Bbn
czwartek, 29 listopada 2018, 15:24

Tylko własny samolot zapewni nam bezpieczeństwo. Grot-2 powinien zostać wprowadzony do naszego lotnictwa + kilkanaście zachodnich maszyn.

Telamon
czwartek, 29 listopada 2018, 14:27

Dokładnie Pavelsky... teraz zostaliśmy z wrakami oraz starzejącymi się płatowcami praktycznie kończącymi swój żywot, a perspektywy mamy najwyżej na kolejne przeciążone i nieperspektywiczne F-16. Za które do tego przepłacimy aby kupić sobie poparcie "sojusznika" zza oceanu. Naprawdę szkoda tego Grippena. Czesi i Węgrzy nie narzekają na niego. Brazylia kupiła, a nawet RPA. Mogliśmy mieć dość tani myśliwiec dla krajów rozwijających się...

Covax
czwartek, 29 listopada 2018, 14:12

Skyceptor niskosztowy efektor dla Patriota zrównał sie cena prawie z wysokokosztowym. Homar okazało sie że posiadziemy zawansowana technologie " serwisu powłok lakierniczych" i " konserwacji gumowych elementów trakcyjnych" Narew czeka na realizacje "mokrego snu MON" pod tytułem IBCS. Cała modernizacja utopiona w "Wiśle". A tu jeszcze " Fort Trampek" za 2 miliardy zielonych.

JÓZEK proponuje
czwartek, 29 listopada 2018, 14:10

tylko metodą "boskiego wiatru " możemy osiągnąć równowagę lotniczą a jeśli wypracujemy odpowiednią taktykę to zyskamy przewagę operacyjną i bojową ....więc należy rewitalizować posiadane "Iskry" w ilości 50 sztuk zbudować odpowiednie efektory termobaryczne montowane do w/w samolotów ..przeszkolić pilotów tzw "ideowych patriotów "....którzy na sygnał tora tora tora....pójdą na taran ...mając podpięte odpowiednie ładunki termobaryczne zrobią potęzne qq w zgrupowaniach agresora ..na część nowej idei proponuje 3x hura...

Przemek
czwartek, 29 listopada 2018, 13:57

Mają umówiony zakup 36 f 16 V i modernizację 48 do dego standardu. Skąd wiadomo. Kupili Patriota dostali taniej gaz . Kupią f 16 V (przypominam negocjują coś z ( Lockched Martinem). Nawet USA naciska na Izrael aby zakonczył spór z Polską. Dil za Dil.

SOWA
czwartek, 29 listopada 2018, 13:53

@ZZZ Rzeczywiście przeoczyłem renegocjację licencji na Rosomaka. Fakt jest jeden, że od wielu lat producent nie rozwija transportera. Odnosnie WZL w Łodzi to skończyłoby się prywatyzacją zakładu a nie rozwojem polskiego potencjału. Jednak dalej będę się upierał, że POPiS to jedna partia. Prezydent Duda to były członek Unii Wolności, pan Patryk Jaki to były członek PO, Michał Kamiński były członek PiS itd. To jest tylko to co mogę napisać bo na więcej mi nikt tutaj nie pozwoli i słusznie bo to portal o tematyce militarnej a nie "Fakt". Skupimy się na faktach a nie uprawianiu propagandy partyjnej na portalu. Stan polskiej armii i przemysłu pokazuje, że nie mamy się czym chwalić.

kol
czwartek, 29 listopada 2018, 13:50

Za co pytam za Co? nie ma pieniedzy na bwp i czołgi a to mowa o mysliwcach..

Covax
czwartek, 29 listopada 2018, 13:36

Panie Willgraf: Pan Davien był laskaw wytłumaczyć w innym wątku że do przejęcia (korekty celu) pocisku z datalinkiem trzeba posadzić hakera na w/w pocisku z kompletem kodów źrodlowych i nikt takich rzeczy nie robi bo to łatwo wykryć. A skoro Pan Davien to zaświadczył "palcami swymi" to należy zakończyć temat. A co do wymiany danych f35-LM ? Może F35 akurat sprawdza lajki na fajsie, ( no bo przecież autoryzacji misji np. Czy uzytkownik ma prawo wystartować albo brak zgody transmisje danych do CPU uzbrojenia nikt by nie zrobił) Nie pamietam dokladnie ale chyba GB ma taki numer z Tomahawkami że bez zgody Pana Naszego ani rusz.

Andy
czwartek, 29 listopada 2018, 13:29

Nie możemy chociaż wypożyczyć od USA 32 sztuki używek f-16?

ted
czwartek, 29 listopada 2018, 12:51

Czy ktoś jeszcze wierzy w te komedie? Oni tylko robią szum a potem cisza. Orka - dużo hałasu, zapowiedz decyzji pod koniec 2017 roku, teraz cisza. Homar - piękne slajdy jak to będziemy polonizowacć, zapowiedz 160 wurzutni i teraz cisza, coś jedynie wspominają o małej liczbie wyrzutni kupionych z półki. Narew - tyle gadania, że będzie Skyceptor a może brytyjski CAMM - wszystko ucichło. Wymieniać można by długo, np Kruk, Adelajdy, Kryl. Wg ta cała afera z Harpią to kolejne puste słowa, jedynie aby tylko pokazać, że MON coś robi.

Insider
czwartek, 29 listopada 2018, 12:31

@Willgraf Człowieku, jakim to cudem wyciągnąłeś z powyższego tekstu wnioski, że F35 nie jest brany pod uwagę, tego nie pojmie nikt. Wymagania te w sposób bardziej niż nieśmiały wskazują na coś zupełnie odwrotnego. Ale do tego potrzebne są choćby podstawy logiki, bądź nie pisanie tekstów na zamówienie z Azji.

MI6
czwartek, 29 listopada 2018, 12:29

Po co im plany i analizy skoro to wszystko wygląda jakby o modernizacji decydował przypadek, jakieś plany uchwalamy a potem spada samolot to moze zamiast okretu podwodnego kupimy nowe samoloty a zamiast smiglowcow wyremontujemy stare a Homara z wolnej reki kupimy... to jest chaos jakiś! Po co analizy skoro o zakupach decyduje widzimisię ministra...

w
czwartek, 29 listopada 2018, 12:12

potrzebny jest nam przede wszystkim mysliwiec PRZEWAGI POWIETRZNEJ. A nie bajer, nawet jak jest nim F-35. Potrzebujemy minimum 60 szt F-15 w najnowszej wersji. Oraz 20 szt Gloverów. A o F-35 w ilosci min. 100 szt rozmawiac za 10 lat

ech...
czwartek, 29 listopada 2018, 11:58

Uwaga - cyniczne. Przebije wszystkich dorównując poziomem: 1500 F/A/B/C 17 i 1/2 o napędzie turgograbitacyjnym i 200 star bejzów w kwantowym disruptorem mediolansycznym, a wszystko nawet nie za guzika z pętelką tylko nam dopłacą realizuj dostawę przez DPD w 2 dni. Chciałoby się rzecz że poziom komentarzy spadł do czegoś tyle że tu już nie ma poziomu a więc tym samy wpisuje się trynd wątpliwej jakości stołenczego już nieistniejącego gimabzjum.

Liwio
czwartek, 29 listopada 2018, 11:58

Wg. mnie krok w dobrą stronę, poczekajmy co będzie dalej. Czy wystarczy determinacji? Dotychczasowe działania MON temu przeczą ale każdy proces zmiany ma swój początek. Może to właśnie ta chwila... Powodzenia Polsko.

Sebo
czwartek, 29 listopada 2018, 11:55

Fun boy.. Jak narazie to ten f35 bazuje w usa. Oczywiscie watpie by doszlo do realnego zablokowania dostaw ale sam fakt rze rzad usa wyciagna taka karte z tali w rozmowach z Turcja juz o czyms swiadczy.. Wiele krajow modernizuje postradziecki sprzet i nie u sojusznikow i sankcji nie dostaja. Rzad i Armia usa broni interesow swoich. Wie ze Turcje stac na patrioty i chca je im wcisnac i o to tu chodzi. Kompatybilnosc? Sieciocentrycznosc Patriota to piesn przyszlosci mam nadzieje ze bliskiej ale jednak. A gdyby dogadac sie z Turcja mogla by dac wglad do systemu z rosji. Lobbing! To podstawa ;-) Davien Twoim tokiem myslenia to f-16 moze byc moderka f-4.. To co Ty wolisz to jasno widac. Sankcje na rosje dotycza rownierz prywatnych firm. Nie twierdze ze mamy brac pakistanskiego samolotu twierdze ze klamiesz. Tylko tyle.

KrzysiekS
czwartek, 29 listopada 2018, 11:53

Według mnie to ustawka pod LM kupią mieszankę F16/F35 przy większości F16 i nawet jest to logiczne. Marzenie lotników to przypuszczam nowa wersja F15X. Zdolności do przełamania A2/AD chodzi o obwód Kaliningradzki z uwagi na bliskość granicy znacznie łatwiej jest zdusić odpowiednio dużą ilością systemów rakietowych typu HOMAR jednak wybór HOMARA z uwagi na zasięgi podstawowego efektora (oraz ilość sprzętu) czyli tego którego używa się w dużych ilościach eliminuje go z tej roli. Poza tym potrzebne jest do tego rozpoznanie hmm a gdzie ono jest?

carter
czwartek, 29 listopada 2018, 11:52

Sam zakup czterech eskadr to kropla w morzu wydatków, obojętnie jakiego typu . Przygotowanie infrastruktury lotniskowej (schronohangary, hangary techniczne, remonty pasów startowych, dróg kołowania ,płaszczyzn postojowych, płaszczyzn prób, oraz całej pozostałej infrastruktury) przynajmniej na trzech lotniskach.Kasa kosmos.

Marcinek
czwartek, 29 listopada 2018, 11:40

Ja myślę ze najlepszym rozwiązaniem było by reaktywowanie programu IRYDA nieco udoskonalić przecież mamy tak wielu fachowców i specjalistow w kraju

che
czwartek, 29 listopada 2018, 11:25

F-35 to "koń trojański" w pełni kontrolowany przez producenta. Szpiegujący użytkownika co jest pewne, a w chwili zmiany sojuszu może zostać uziemiony.

SAS
czwartek, 29 listopada 2018, 11:25

Będą szybciej przekładać papiery, a i tak wybór, jest między dwoma samolotami z USA, bo pod nie zbudowano logistykę.

Pavelsky
czwartek, 29 listopada 2018, 11:22

O czym wy piszecie? O czym dyskutujecie? Nie ma pieniędzy na nowe maszyny. Jest super Wisła w w kolejce czekają; Orka, Homar, Narew, Borsuk, Kruk itp itd a wy pitolicie o F-35. Ludzie wy poważni jesteście? Błąd popełniło się dawno temu, w chwili kiedy zgodnie z decyzją polityczną wybraliśmy ofertę LM czyli F-16. Gdybyśmy wówczas wybrali ofertę Saaba, Gripena C to w tej chwili nie byłoby tematu. Su-22 i Mig-29 byłby historią. Szwedzi proponowali bardzo dobry offset, nowe samoloty a do ich przybycia również wypożyczenie (zapraszam do zapoznania się z tamtą ofertą) Nie mielibyśmy teraz 48szt. F-16 a około setki Gripenów w wersji C/D z perspektywą stopniowej wymiany na powstającą teraz wersję E/F. Wybierając ofertę Saab-a zapewnilibyśmy sobie długi spokój w tej kwestii który pozwoliłby nam skoncentrować się na innych programach modernizacji WP. Moglibyśmy odtworzyć również lotnictwo morskie. Błąd popełniono dawno czego skutki odczuwamy obecnie. F-35 to nie maszyna dla Polski. Właściwości stealth w naszej sytuacji (bliskość FR) oraz wysokie wymagania dotyczące obsługi w warunkach bojowych tej maszyny nie zapewnią nam oczekiwanej przewagi nad przeciwnikiem. Możliwości nowego Gripena są o wiele większe niż wersji poprzedniej i nie gorsze od Jastrzębi. Korzyści dla przemysłu pewne. Dla mnie wybór jest jasny. Niestety poprzedni wybór polityczny, wieloletnie zaniedbania armii taką ewentualności uniemożliwiają.

Cezar
czwartek, 29 listopada 2018, 11:20

Zdumiało mnie to zdanie: Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak polecił Szefowi Sztabu Generalnego przyspieszenie prac nad programem myśliwca nowej generacji... Czyli minister ON, który odpowiada za budżet MON i nim zarządza, nakazuje wojskowemu przyspieszenie prac?!? A co tu przyspieszać? Jest kasa w budżecie to ogłaszamy przetarg, testujemy maszyny, wybieramy i kupujemy. Wszystko w temacie. Nie ma kasy w budżecie MON to nie ma o czym gadać. I żadne polecenia przyspieszenia wydawane podwładnemu niczego nie zmienią.

Dumi
czwartek, 29 listopada 2018, 11:19

Koszt jednego F35 to ok 100 mln dolarów. Przy kursie za dolara 3,6 zł koszt jednej sztuki to 360 mln zł. 36 sztuk przy tym kursie kosztowałoby nas ok. 13 mld zł. Do tego należy dodać offset, być może większy kurs dolara. Nie wiem jak to jest z amunicją??? Oczywiście koszt F35 może być wynegocjowany i załóżmy, że będzie kosztował 80 mln dolarów. Ale to i tak nie zmienia, że jest mega drogi... W mojej ocenie powinniśmy kupić więcej F16. Są tańsze, mamy już baze i doświadczenie a moglibyśmy ich kupić znacznie więcej niż F35. Pownniśmy bardziej skupić się na zakupie własnych satelit, dronów dalekiego zasięgu czy też awacsów. Pamiętajmy, że F35 nie jest niewykrywalny i jest koszmarnie drogi. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że jego cena powinna z czasem spaść dlatego nie wykluczam z góry tej możliwości. Na dzień dzisiejszy: F16 i rozpoznanie. Bo jesteśmy ślepi a wszędzie machamy szabelką... Czy to mądre???

gsm
czwartek, 29 listopada 2018, 11:16

do @rydwan A wielbicielom F-35 warto podsunąć następujący dylemat: Załóżmy że F-35 jest równoważny 10-u F-16. Jego gotowość bojowa, podobnie jak F-16, wynosi tylko 50%. Do tego należy dodać podwyższoną wypadkowość w warunkach wojennych. Wyeliminowanie (choćby poza bojowe i tylko czasowe) jednego F-35 oznacza, że nie wykona on zadań 10-u F-16. Wyeliminowanie jednego F-16 oznacza, że pozostałe 9 wykonają swe zadania. To prosta statystyka, która mówi, że w naszych warunkach, państwa frontowego, lepiej mieć 10 F-16, niż jednego F-35. Oczywiście, statystyka się zmieni, gdybyśmy mogli mieć do dyspozycji 100 lub więcej F-35, ale nas stać najwyżej na 24. To jest właśnie wyrzucanie pieniędzy w błoto.

robocik
czwartek, 29 listopada 2018, 11:12

Kupmy F-35. Dane z samolotów będą bezpośrednio trafiać do pani ambasador Mosbacher, która będzie osobiście dobierać im cele do walki, kiedy staniemy do boju o wolne media w Rosji.

bender
czwartek, 29 listopada 2018, 11:10

Może jestem niepoprawnym optymistą, ale fakt, że tym razem tematem ma się zająć szef sztabu genialnego, a nie IU, rokuje pewną nadzieję. Znając skłonność generała Andrzejczaka do technologii cyfrowych spodziewam się, że rekomendację otrzyma F-35. Czego sobie i innym szczerze życzę.

WojtekMat
czwartek, 29 listopada 2018, 11:01

"Przyspiesza". No popłakałem się ze śmiechu. Przyśpieszenie polegające na tym, że biurokraci z IU beda wykonywać kolejne analizy czegoś o czym nie maja zielonego pojęcia i na co ta naprawde nie ma pieniędzy -" finansowanie programu Harpia planowane jest od 2020 roku". Planowane oznacza że nie ma na to zarezerwowanych srodków. Zobaczymy te samoloty tak samo jak śmigłowce czy okręty podwodne. Dla forumowiczów zastanawiąjących się jakie to powinny byc samoloty : równie dobrze można stawiać na X-winga TIE-fightera z gwiednych wojen . Ta sama szansa na zakupy.....

Willgraf
czwartek, 29 listopada 2018, 10:42

...środowisko antdostepowe... czyli przyznajecie, ze bubel lockheeda nie jest brany pod uwage? ....bo F35 caly czas przesyla dane do miejsc poza kontrolą użytkownika samolotu i utrzymuje stamtad także zmienne do swojego oprogramowania ,zatem jest otwarty na przejęcie kontroli....i bez bzdur Davien...bo jeśli nad samochodem z usa mozna przejąć zdalną kontrolę to tym bardziej nad samolotem....a jak ten samolot bedzie musial walczyć z agresorem, ktory będzie mial przychylność tego co wysyła i odbiera dane to co?

Art
czwartek, 29 listopada 2018, 10:29

kolejne bla bla bla, ekspertyzy...minister poprosił - przesłał-skierował...dla nich perspektywa poza 2 najbliższe lata to kosmos tak więc mogą sobie wymyślać nawet zakup lotniskowca i poprosić o ekspertyzy

bhp
czwartek, 29 listopada 2018, 10:26

na pewno najnowszy polski samolot musi miec : filter czastek stalych ADblue katalizator itd i wiele ekologicznych udoskonalen bo w konfrontacji z ruskimi samolotami ktore spelniaja normy emisyjne rzad sowiecki moza nas podac do TSUE za zanieczyszczanie srodowiska bo nasze samoloty nie spelniaja najwyzszych standartow srodowiskowych haah ciekawe tak sie zastanawiam czy My Polacy jestesmy tacy glupi ze nie potrafimy zbudowac mysliwca albo okret podwody przeciez te technologie maja juz prawie 100 lat czy w tym kraju nie ma politechnik i zdolnych ludzi pozniej sie kurwa dziwia ze najzdolniejsi wyjezdzaja na zachod a co maj tu robic innowacyjny lumpex otworzyc jak slysze tych debili z rzadu o jakies gospodarce 2 .0 , 3.0 czy chuj wie ile zer to smiac sie chce gdzie te milon samochodow elektrycznych

Kakalex
czwartek, 29 listopada 2018, 10:12

Nie wiem po co ta szopka z wyborem skoro wiadomo od kogo kupia.

rydwan
czwartek, 29 listopada 2018, 10:00

do f 16 snastowiczów i i F15 nastowiczów - każdy potencjalny przeciwwnik ma sporo wiecej skrzydeł w lini od nas wiec topienie kasy w stare technologie raczej ma mały sens i to dla tego jedyna nasza opcja jest F 35 który wykona zdania za wiele innych maszyn i zrobi to w najlepszych dla pilota warunkachpracy co pozwoli jeszcze dokładnie wykonac zadania ,jesłi wiec mamy pieniadze przeznaczyc na samoloty to tylko w te njlepsze .

Bunio
czwartek, 29 listopada 2018, 09:51

Szanowni proszę się nie ekscytować. Obecnie orka zwalnia harpia przyspiesza. Potem harpia zwolni przyspieszy jaki skorupiak. Itd.

say69mat
czwartek, 29 listopada 2018, 09:44

Tak się zastanawiam, czy nasza klasa polityczna zagrzebana po uszy w 'siermiężnej' koncepcji WOT jest w stanie ogarnąć potencjał F35??? Czy nasza klasa polityczna dorosła do miary zagrożeń???

Andrzej
czwartek, 29 listopada 2018, 09:44

Ten myśliwiec tak przyśpiesza jak programy ORKA , KRUK , HOMAR czy PUSTELNIK . W sensie fizycznym hamowanie też jest przyśpieszeniem tylko tyle że ujemnym ale o drobiazgach na tym szczeblu się nie rozmawia .

ktos
czwartek, 29 listopada 2018, 09:24

JA wiem co wybierzemy. Bedzie to F-35. Dokladnie beda to egzemplaze F-35 wycofywane z innych krajow ktre beda w tym czasie kupowac kolejne nowsze maszyny... tyle beda trwaly u nas dialogi techniczne.

nielot bojowy
czwartek, 29 listopada 2018, 09:23

No to ruszył drugi już w kadencji tego rządu festiwal obietnic dla armii . Będzie jak zwykle , faza analityczno koncepcyjna ze 3 lata potem zmiana ministra , redefinicja celów , nowe wybory i tak w kółko . Między czasie rozwiązanie pomostowe w postaci zakupu Migów - 29 od Bułgarii i już w 2050 roku będziemy gotowi na zakup rozwiązania docelowego czyli F-16.

obywatel
czwartek, 29 listopada 2018, 09:21

A ja mam takie pytanie... dlaczego MON posiadajac specjalistow w kazdej dziedzinie musial zatrudniac nowopowstala firme (historia firmy jest w KRS) do zarzadzania wdrozeniem F-16? To po co placimy na tych specjalistow w MON skoro gdy sa potrzebni i tak wynajmuje sie zewnetrzna firme? No i kto dal kupe kasy firmie ktora dopiero co powstala aby zarzadzala takim projektem?

Grredo
czwartek, 29 listopada 2018, 08:36

Zasłona dymna. Przywołuje się następny duży program tylko po to by wyjaśnić kolejne lata niedecyzyjnosci. Programy mają listę priorytetów. Narew, Homar, Borsuk, granatniki, Pegaz, amunicja, a dopiero dalej kruki i Harpie.

Chrisde
czwartek, 29 listopada 2018, 08:35

A zapomnieli chyba o s400 triumpf przy tych zakupach. W razie "w" te samoloty nie bedą mogły nawet latac. Jak dla mnie lepsza inwestycja to rakiety

fan club Daviena i innych mitszuf
czwartek, 29 listopada 2018, 08:34

@sebo juz nawet sam def24 pisał o pierwszym F35 w Turcji co Ty tu za baje sadzone sprzedajesz ....

dropik
czwartek, 29 listopada 2018, 08:28

Cóż od dawno wiadomo że eskadry migów i suk to tylko etaty dla żołnierzy. Takie samodzielne dłubanie przy nich musiało skończyć się nieszczęściem. Aż cud , że tyle lat nic się nie stało. A sprawność tych samolotów jest bardzo niska. A kupno samolotów? Akurat samolotów na Zachodzie jest najwięcej i w przeciwieństwie do wojsk lądowych mogą nam pomóc w miarę szybko. Tak, że mimo wszystko inwestujmy w wojska lądowe i w tym rakietowe. A żadne zakupy nie ruszą do czasu finalizacji wisły , a czy później to się okaże czy będzie to więcej niż 50 -60 mld zł. A miało być mniej niż 30 mld jak obiecywał najlepszy z ministrów , pan Macierewicz.

Ruby
czwartek, 29 listopada 2018, 08:24

Et credo quod non video!

Davien
czwartek, 29 listopada 2018, 07:07

Panie Sebo o pierwsze silniki kupuje prywatna firma a nie rzad USA i nie obejmuje ich ustawa blokujaca Turcje. Po drugie JF-17 to jest moderka MiG-21 wywodzaca sie z F-7. Co do AESA, to zdecydowanie wole SABR czy AN/APG-81 od chińskiego wynalazku. Zapomnij tez o uzbrojeniu z zachodu bo ci nikt nie zintegruje. Jeszcze co do turcji ustawa nie blokuje Turcji za zakup sprzetu nie USA ale za zakupy sprzety niekompatybilnego z NATO od państwa wrogiego USA wiec co sie dziwisz?

Davien
czwartek, 29 listopada 2018, 07:00

Ralf, Superhornet 98mln dla USA, F-35A 88mln dla Japonii widzisz róznicę? O przewadze mozliwosci Lightninga II na SH nawet nie ma sensu kolejny raz pisac.

Oleum
czwartek, 29 listopada 2018, 04:08

Wybory sie zblizaja. Czas oglosic kolejne ambitne plany hehe

tebor
czwartek, 29 listopada 2018, 03:20

28szt f-16v i 68szt f-35 - to idealne rozwiazanie . Jednakże drogie .

xyz
czwartek, 29 listopada 2018, 02:39

F-35 vs F-16 V taki jest wybór reszta odpada. I po co będą potrzebne te koncepcje anlityczne, które będą trwać 5-6 lat. Już powinni wysyłać Letter of Request do amerykanów, wtedy można powiedzieć, że program Harpia przyspieszył. A tak to jest tylko taka bańka mydlanka, przez która chcą w MON zasłonić nieudane negocjacje dotyczące homara, orki czy śmigłowców. Tak żeby media miały czym się zająć...

hh
czwartek, 29 listopada 2018, 02:38

Niech najpierw załatwią HARM np. AARGM dla polskich F16

znudzony
czwartek, 29 listopada 2018, 02:32

F-35 to maszyna która zarządza polem walki, to inna jakość inna filozofia, sam może zabrać tonę uzbrojenia czyli nic... tylko czym miała by zarządzać w trakcie walki??????????? no chyba że WOT

znudzony
czwartek, 29 listopada 2018, 02:28

Tak czy tak tylna część ciała, co znaczy kilka myśliwców wobec kilkuset rosyjskich, to jakaś kpina.....

Covax
czwartek, 29 listopada 2018, 02:12

"MON podkreśla jednocześnie, że nowy samolot powinien być zdolny do operacji w środowisku antydostępowym i sieciocentrycznym, oraz wprowadzać nową jakość w działaniach lotniczych i wsparcia pola walki. Maszyna powinna więc być zdolna m.in. do przełamywania obrony powietrznej przeciwnika, i działania w warunkach silnego przeciwdziałania, " Będziemy zdobywać Moskwę czy Pekin ? Panie Roshedo i Davien: Na wieść o zakupie przez Polskę J10 Wielki Brat tak by się wściekł że aż grzywka by się podniosła. Przykład Turcji jasno pokazuje co wolno a czego nie wolno, a nawet nie chce myśleć ile osób by się powiesiło w piątek po 16. Nie ważne czy Gripen czy F16V/ Block 70/72 ważne żeby jak najwięcej kompetencji serwisowych było przekazanych w ramach offsetu i druga ważna rzecz, przynajmniej część softu ( sterownik do komputera uzbrojenia ) skoro w 2019r. opracujemy technologie bomb naprowadzanych laserowo ( VI stopień gotowości ) fajnie było by mieć czym to zrzucać ( bez płacenia góry kasy LM )

Harry 2
czwartek, 29 listopada 2018, 01:48

"Potencjalnym sposobem na przyspieszenie wprowadzania nowych myśliwców mogłoby być przynajmniej częściowe wdrożenie w ramach programu istniejących platform znajdujących się na uzbrojeniu Sił Powietrznych: maszyn F-16 w wersji V " i dalej... no i wszystko jest jasne. Będzie F16

Gts
czwartek, 29 listopada 2018, 01:16

Pamietnik, przypomnij jednak sobie ze mimo wszystko za PO zakupiono Leopardy i NDR, o ile mnie pamiec nie myli za SLD doszlo tez do zakupu 16 C-295 Casa. Jesli zas chodzi o PO to nie ma chyba co ukrywac ze Krab to jednak dziako PO, mimo iz to Antoni podpisal umowe. Nie bylo wiec tak zle, gdyby tez nie pewne zajadlosci w MON mielibysmy zrealizowane juz wieksze zakupy np. wiecej Leopardow, smiglowce specjalistyczne i wielozadaniowe.

Gts
czwartek, 29 listopada 2018, 01:08

To nie ma sensu w takim ukladzie. Na dzien dzisiejszy powinnismy isc dalej w F-16V i zmodernizowac do jednego standardu nasze block 52. Kazdy inny samolot bedzie znacznie drozszy w pozyskaniu i utrzymaniu. Powinnismy posiadac przynajmniej 96 F-16 i dodatkwo drugi typ samolotu innej klasy i rodzaj albo mysliwce kolenej generacji, albo WRE albo przewagi powietrznej. Te powinny byc wprowadzone dopiero jak pojawi sie kilka rownorzednych konstrukcji. Jedyny wyjatek czynilbym dla EA-18G, ktory mogly sie przydac, ale w tym wypadku potrzbne jest dokladnie okreslenie strategii wykorzystania... jesli wiec chodzi o program Harpia ja czekalbym na rozwoj konstrukcji, lub chociaz prezentacje prototypow takich konstrukcji jak FCAS, TF-X, KF-X czy Tempest. Wtedy mozemy realnie prownac mozliwosc z F-35, wtedy tez mozemy kupic znacznie taniej niz dzis Lightninga II bo bedzie konkurencja. Dlatego, to jest moje osobiate zdanie, z ktorym nikt nie musi sie zgadzac, program Harpia odkladamy do roku 2022 moze do 2025, ale nie pozniej. Kiedy byc moze pojawia sie konkurenci dla F-35. Jesli nie pojawia sie do 2025 to wybor jest prosty i bierzemy F-35. Natomiast na dzis jedno jest tyllko sluszne: zakup F-16 kolejnych 3 eskadr, tym razem F-16 block 70/72. Gdybym ewentualnie mial brac np maszyne przewagi powietrznej sklanialbym sie do Rafale. Tyle ze tego typu maszyny sa kilkukrotnie drozsze w zakupie i utrzymaniu od naszych F-16.

DSA
czwartek, 29 listopada 2018, 00:57

z tego co mówi minister można wysnuć wniosek, iż zamówimy 24-48 sztuk F-35A. W niczym to oczywiście nie przyspieszy wymiany bo realnie pierwsze możemy dostać najwcześniej na koniec 2025, a raczej 2026 roku. Oczywiście wyłączając sytuację, w której któryś z dużych zamawiających np: Turcja wypadnie. Co do Su-22 i MiGów-29 tych być może mimo wszystko taniej będzie się ich pozbyć już teraz i część pilotów oraz personelu naziemnego przerzucić na F-16 nawet jeśli nie ma takiej potrzeby z perspektywy eskadr wyposażonych w F-16 właśnie po to by pewien potencjał utrzymać. Realnie rzecz biorąc niewielu obecnych pilotów doczeka czasów gdy ukompletowana będzie nowa eskadra.

Ułan1981
czwartek, 29 listopada 2018, 00:33

Malbork, Mińsk Mazowiecki, Świdwin, Krzesiny, Łask po 18 samolotów bo i tak nie wszystkie będą sprawne. Daje nam to 90 samolotów F-16. Nowe w najnowszej wersji. W starych przynajmniej... radar wymienić. W Mińsku i Malborku niech będą jako typowe myśliwce z okrojonym uzbrojeniem powietrze - ziemia. W razie wojny pewnie najszybciej zostaną zniszczone... jak i składy amunicji bo są dość blisko granicy i znając życie nie zdążymy ich ewakuować na zachód. Pozostałe jako wielozadaniowe. To już będzie spory wydatek bo brakuje 42 F-16. Jeśli Państwo będzie stać to w Krzesinach mogłyby zamiast F-16 stacjonować F-35 w liczbie minimum 18 by przygotowywać pilotów, obsługę itp do eksploatacji tych maszyn. W przyszłości i tak nic innego nie kupimy. Fajnie by było mieć F-15 Czy Eurofighter-a, ale nas nie stać, a są jeszcze Narew i droga Wisła, które są potrzebne jak tlen ;) Szkoda, że nie mamy jednostek lotniczych na południu kraju w obecnej sytuacji... bo Malbork i Mińsk zaleje nawałnica rakiet. Dobrze jakbyśmy przynajmniej uzyskali większy serwis F-16.

DSA
czwartek, 29 listopada 2018, 00:16

@PRS Su-22 nie brały udziału w defiladzie nad Warszawą podobnie jak MiGi-29. Powód był ten sam w obu przypadkach - zostały uziemione (Su-22 trochę później niż MiGi-29). Jeśli nie wierzysz to przejrzyj filmy z defilady

Z prawej flanki
czwartek, 29 listopada 2018, 00:05

W ostatnich trzech latach, od przejęcia przez PiS władzy, mieliśmy już- przyspieszenie programu Kruk, przyspieszenie programu Orka, przyspieszenie programu Homar... Dzisiaj przyspiesza Harpia. Te przyspieszenia robią jeszcze na kimkolwiek wrażenie?

sojer
czwartek, 29 listopada 2018, 00:01

Gripen E/F, F-35A, F/A-18E/F (propozycja za droga) i Eurofighter (włoska linia produkcyjna będzie aktywna najdłużej i będzie możliwa realizacja takiego zamówienia). Stać nas na Gripena, chcemy F-35,nie kupimy nawet F-16V. Papierowy myśliwiec, aby nic nie kupić tak jak od 10 lat udajemy, że kupimy śmigłowce.

ZZZ
czwartek, 29 listopada 2018, 00:01

@SOWA Nie ma czegoś takiego jak POPiS. Są dwie partie, jedna nazywa się PO, druga nazywa się PiS. I zasadniczo różnią się jeśli chodzi o podejście do polskiej armii. PO ją wzmacniało, poczynając od propozycji prezydenta Komorowskiego w temacie reguły wydatkowej na armię jako procent PKB, natomiast PiS polską armię rozwala. Jeśli chodzi o licencje i technologie dla polskich zakładów to proszę bardzo: licencja na KTO Rosomak z 2013 roku, czy licencja na podwozia do Kraba od Koreańczyków. Nie mówiąc o przygotowanym kontrakcie na śmigłowiec Caracal, który zakładał nabycie przez WZL nr 1 w Łodzi kompetencji do budowy i remontów tego śmigłowca. Jak pewnie zauważasz, są to sprawy przygotowane przez PO. Zejść na ziemię proponuję bo życie w zakłamanym świecie doprowadzi Was do katastrofy.

Frank
środa, 28 listopada 2018, 23:52

@Davien F-15 na obecną chwilę jest nie do przebicia pod wieloma wzgledami w USAF. Tajemnicą poliszynela jest, że wydajnością nie sprostał mu nawet F22. F15 ma obecnie największą gotowość spośród wszystkich myśliwców w USAF, przenosi najwięcej uzbrojenia, ma niską awaryjność, faktem jest, że maszyna jest w dalszym ciągu rozwijana i już mówi się o kolejnej wersji F-15X. Jesli chodzi o to kto kupuje te f35 buble to kupują je ci którzy partycypowali w badaniach i rozwoju tych maszyn takze niejako zostali postawieni pod ścianą. Co do realnych kosztów na godzinę lotu wyglada to następująco: F-22- 33,5mln , F-35 - 28,5mln , F-15E - 21mln, F-18 10-12mln, F-16C - 8mln, A-10 - 6 mln.(źródło: Forbes art. z 2016r.)

Petor
środa, 28 listopada 2018, 23:19

Już od 3 lat przyspiesza na papierze!

wesa
środa, 28 listopada 2018, 23:16

co za zbieg okolicznosci jesli chodzi o kolejne transze produkcyjne nastepnych parti f35 ktore wlasnie zostaly zaklepane w usa.

JÓZEK wyjaśnia rzeczowo
środa, 28 listopada 2018, 23:09

tylko i wyłącznie w trybie natychmiastowym zakup samolotów HAL Tejas w ilości 100 sztuk lub PAC JF-17 Thunder w ilości 96 sztuk ....może nas uratować innej opcji niema ..inne opcje to tylko "sen o potędze" o tytule "Gloria victis"

X-70
środa, 28 listopada 2018, 23:07

Za 10 lat w SZ RP będzie 48 F16 Block 52 i 12 M-346. To wszystko ! Przyszły rok i podwyżki cen energii obnażą słabosc gospodarki, inflacje i ponowny wzrost bezrobocia. Kończy się hossa gospodarcza kraju, następna pula środków z UE będzie mizerna co odczuja finanse kraju. Ostatnie 3 lata dobrej koniunktury zostały zmarnowane w zakresie modernizacji armii a w okresie pogorszenia koniunktury kraju po prostu nie będzie stać na nowe samoloty.

mc.
środa, 28 listopada 2018, 23:04

Możliwe są tylko dwa rozwiązania: 1/ nie spodziewamy się działań ze strony Rosji - kupujemy 48 szt F-35, dostawa w ciągu następnych 10-12 lat 2/ spodziewamy się działań ze strony Rosji - kupujemy 48 szt F-16 Super Viper, dostawa w ciągu następnych 2-4 lat I teraz pytanie do wszystkich - czy Rosja może zrobić coś "niespodziewanego", np. zająć część Ukrainy, przegrupować swoje wojska na Białoruś, wysunąć roszczenia wobec Łotwy i Estonii (Łotwa zakazała uczenia języka rosyjskiego w szkołach), zbudować dodatkowe bazy wojskowe w okręgu Kaliningradzkim, itd.

Jacenty
środa, 28 listopada 2018, 22:56

@Davien, jeśli 15SE jest drogi w eksploatacji to co powiesz o F35, że koszty są mniejsze lub podobne? F15 przenosi od groma uzbrojenia pod skrzydłami w porównaniu z F35, tym samym mogąc obrobić więcej. Nam potrzeba najpierw koni roboczych a super sprzęt w drugiej kolejności. Nie zapominajmy, że w razie wojenki przede wszystkim amerykanie podeślą tutaj F35. Najlepiej gdyby decydenci wybrali F16 v72 ale pewnie im się zamarzy super samolocik. A tak w ogóle Master w roli maszyny bojowej u nas .... żart.

box
środa, 28 listopada 2018, 22:53

dodam jeszcze, że najnowsza sytuacja z aroganckim żeby nie powiedzieć bezczelnym listem ambasador usa, pokazuje, że chociaż obecnie i zapewne jeszcze długo to Stany są i będą naszym głównym gwarantem bezpieczeństwa, co będzie wymuszało również ustępstwa w różnych obszarach, to jednak nie należy samemu zbytnio wpychać się w zależność nawet od nich. Dlatego trzeba postawić wyraźną tamę przy negocjacjach. Kupienie od stanów patriotów, homarów czy wlaśnie myśliwców to będą dziesiątki mld. Do tego dochodzi kupno gazu. Mamy pełne prawo powiedzieć że inne programy chcemy rozwijać w oparciu o innych sojuszników, a USA i tak powinno być zadowolone. Wsparcie Polski leży też w ich interesie, a nie tylko w naszym i w przyszłości przyniesie im profity. Raz że jesteśmy ich oknem na europie, dwa że przy upadającej europie zachodniej i nieobliczalnej rosji tylko silna Polska może być stabilizatorem regionu, a w przyszłości może nawet całego kontynentu, co z kolei pozwalać będzie na angażowanie mniejszych środków USA. A Polska może być silna tylko jeśli nie będzie zupelnie zależna od innych krajów, włączając w to Stany, bo jeśli w przyszłości wygra tam lewica, nie będziemy w stanie przeciwstawić się jej zarówno w UE jak i w Ameryce, a lewicowe rządy wcześniej czy później doprowadzają do upadku państwa i destabilizacji kontynentu. Dlatego w interesie samej, obecnej administracji stanów jeśli chce aby USA miały oparcie w europie, jest jak największe wzmocnienie Polski przy możliwym nieuzależnianiu nas od siebie i trzeba im to uzmysłowić jesli sami tego nie rozumieją

GEN
środa, 28 listopada 2018, 22:51

@EXTERN "szybkie przebazowanie naszych samolotów na Niemieckie lotniska poza zasięg Rosyjskiej rakietowej broni taktycznej" czyli które ??? Wszystkie do Hiszpanii są w zasięgu ....

AZIA
środa, 28 listopada 2018, 22:44

Wiadomo ze wybiorą F-35 wystarczy przeczytać artykuł wymagania szyte pod ta konstrukcje.

LS
środa, 28 listopada 2018, 22:35

Z ostatnich kilku zdan artykulu wynika ze moze to byc F35 tylko liczba 64 jakos mie pasuje bo to sporo kasy na raz...

Ralf_S
środa, 28 listopada 2018, 22:33

Wolałbym Super Hornety. Są o 20 mln tańsze od F-35, cenowo jak F-16V

Like
środa, 28 listopada 2018, 22:28

32 F16 and 32 F35 a moze I F15SE

SOWA
środa, 28 listopada 2018, 22:24

@Polish blues Zakup F16 i Rosomaka zatwierdził rząd SLD. Niestety POPiS nie sprzyja rozwojowi armii i przemysłu zbrojeniowego. Ten team nie pozyskał żadnych technologii i licencji dla polskich zakładów.

SOWA
środa, 28 listopada 2018, 22:20

Obecnie jedyne sensowne rozwiązanie to niestety F16V, zakup F35 jest bezsensowny. Jesteśmy krajem frontowym który potrzebuje samolotu mogącego wywalczyć przewagę w powietrzu. Najlepiej wymagania spełniają Eurofighter i Rafale. Ten pierwszy jest jednak bardzo drogi w utrzymaniu, natomiast zaletą jest spora grupa urzytkowników. Rafale moim zdaniem to najlepsza maszyna ze świetną SPECTRĄ nie bez przyczyny Rosjanie nie wykryli tych maszyn podczas ataku na Syrię. Niestety polityka producenta i Francji nie wróży sukcesu tej świetnej maszynie.

Wojciech
środa, 28 listopada 2018, 22:11

Jeżeli kupimy bo u nas cały czas tylko dialogi techniczne, ale o ile kupimy to w większości będą to nowe F-16V i do nich w mniejszej ilości albo F-15 albo F-35 lub wszystkie nowo zakupione to będą F-16V a po 10-15 latach może dokupimy F-35 tu żadnej innej opcji nie ma.

mati
środa, 28 listopada 2018, 22:07

Powinno być 32 szt. F16 i 32 szt. F15. Będzie 0 szt. tego pierwszego i 0 szt. tego drugiego. Trzeba zbierać 30 mld zł na Patrioty.

pragmatyk
środa, 28 listopada 2018, 22:04

Saab jest blisko i komponemty również bedą tańsze.Szkolenia także ,a po drugie zawsze mozna wyprobować Gripeny przed zakupem.

Polski troll
środa, 28 listopada 2018, 21:43

Witam. Według mnie sprawa jest jasna - F-35. Wybór jest logiczny. I stać nas (póki co) na niego. Śmieszne te komentarze o jego "słabościach", czy o maszynach już "sprawdzonych", itd. To co ostatnio jest publikowane na temat współpracy F-35 z IBCS czy wskazywanie celów dla HIMARSa to tylko czubek góry lodowej możliwości. I to jest najbardziej ekscytujące w tym projekcie, przy możliwościach samych maszyn latających względnie już ograniczonych. I jeszcze taka uwaga: F-35 na wschodniej ścianie NATO to srakapadaka dla Kremla. Sami ekspierci rassijscy przyznali, że ten samolot rozlokowany w np. Estonii lub Łotwie może zagrozić bezpośrednio Moskwie...

Sebo
środa, 28 listopada 2018, 21:40

Polish blues: nie PO kupilo F-16 ani licencji na kto rosomak. Davien: USA pokazalo na przykladzie turcji co robi jak sie nie kupuje ich sprzetu (sankcje za kupno systemu opl od Rosji mimo ze sami kupuja silniki rakietowe). Tak magiczne NATOwskie standardy ktorych nie spelnia wiele krajow a mimo tego sankcji nie ma. JF-7 jest moderka mig21 jak Ty to ujales.. JF-17 to raczej podróbka f-16 a druga transza ma miec radar AESA.

Sarmata
środa, 28 listopada 2018, 21:39

Kupmy licencję SU-57. Zamkniemy wszystkim gęby. I tak już mamy Mastera -ruską konstrukcję

Andrew Wiggin
środa, 28 listopada 2018, 21:34

64 da sie idealnie podzielic na 40 F-15 i 24 F/A-18 w tym co najmniej 4 w wersji Growler

Pamiętnik
środa, 28 listopada 2018, 21:32

@Polish blues Jakie zakupy za PO kolega Polish Blues ma na myśli? F16? program SLD kontrakt podpisany w kwietniu 2003 pierwsze sztuki ochrzczone przez Kaczyńskiego Patria? znaczy Rosomak? znowu pudło Patria została wybrana w grudniu 2002 znowu SLD... O ile mnie pamięć nie myli największy zakup >nowego< sprzętu za PO to mastery za ok 1,2 mld PLNów mniejszych przetargów i modernizacji nie uwzględniam...

anakonda
środa, 28 listopada 2018, 21:29

Zecydowanie f 35 tylko czy nie za długo trzeba bedzie na nie czekac? 60 F35 załatwi sprawe naszego lotnictwa wielozadaniwego ja jednak optuje za zakupami co 16 lat nowych maszyn aby cały czas utrzymywac wysoki poziom lotnictwa i w razie czego nie wydawach chorendalnych kwot na moderke .Docelpwo powinnismy utrzymywac w lini conajmniej 100 do 110 maszyn w typ połowe najnowoczesniejszych.

galvanis
środa, 28 listopada 2018, 21:24

najlepiej zeby kupili takie, na ktorych utrzymanie nas stac. zakup samolotow to poczatek, pozniej trzeba buli za paliwo, remonty, uzbrojenie itd. oby nie bylo tak, ze kupia najdrozszy w ilosci sztuk kilku a z czasem polowa samolotow bedzie uziemiona na tygodnie czy miesiace bo nie ma na czesci, czy przeglady. nieby oczywiste, ale czy dalibyscie sobie obciac np reke, ze decydenci o tym pomysleli? kolejna sprawa - te stare su wgl czy jest jakis sens je trzymac? czy nie lepiej skasowac je od reki? bo po co placic za przeglady, czesci, naprawy, paliwo i wreszcie uposazenia ludzi ktorzy tym lataja i sie zajmuja skoro wartosc bojowa tego jest zerowa. przeciez ci ludzie jesli wgl kupione by byly samoloty to musza przejsc szkolenie niemalze od 0 zeby zaczac na nich latac. nie widze zadnego sensu trzymania tego szrotu. czy mam racje? zaoszczedzona kase mozna zaczac odkladac na zakup samolotow. to chyba jedyny sposob na to, zeby kasa na nowe kiedys sie znalazla. bo narazie tylko obietnice i prace analityczno koncepcyjne.

Fun funów USA
środa, 28 listopada 2018, 21:23

Davien "śmieszku" drogi: Japonia nie "zamówiła" 100 dodatkowych F-35. Japonia na tą chwilę "rozważa" zakup dodatkowych 100 F-35 ot taka subletalna różnicą. I taki skromny apel: bądź choć raz "wiarygodny".

Dyktatorek
środa, 28 listopada 2018, 21:17

Mister Błaszczak robi się śmieszny a może żałosny...napewno nie zapisze się w historii jako efektywny ..a coż Naród wybrał , to Naród ma..

lubie szarosci
środa, 28 listopada 2018, 21:11

od 1989 roku kazdy rok nastepny to stracony czas...latwo policzyc ile juz stracilismy...majac pokoj bez presji rok za rokiem wojsko traktuje sie po dzis dzien jak zlo konieczne..szkoda ze potencjalny wrog nie przestrzega demokratycznych europejskich norm i nie rozumie ze trzeba dlugo sie zatanowic rozpisac przetarg zeby wszystko bylo zgodne...itp...ciekaw jestem czy jak nas juz zaatakuja i nikt nam nie pomoze(bo inaczej nie bedzie)bedziemy mogli poskarzyc sie do Strasburga na Nato i UE?hm?

Vvg
środa, 28 listopada 2018, 21:07

Po co te analizy, przetargi kiedy i tak na koniec nic z tego nie wynika! Mamy kraj ze zbyt dużym potencjałem żeby mieć armię na poziomie Czech! Ci ludzie powinni stanąć przed sądem a nie analizować coś czego i tak nie zrobią!

zelm
środa, 28 listopada 2018, 21:06

A co myślicie o nowym Saab Gripen E? Spełna wszystkie wymagania.

optymista
środa, 28 listopada 2018, 21:05

zeby to mialo sens i zeby bylo adekwatna przeciwwaga trzeba by zakupic conajmniej setke zroznicowanych samolotow z kategorii dokladnie takich jak pelnily role kiedys su i mig 29.ale.....spokojnie.nie marzcie ani o setce ani o dziesiatce..nie bedzie nic...teoretyczny rok pozyskania pierwszych sztuk czyli 2024 jest bardzo daleko a jak widac na Ukrainie wypadki tocza sie szybko a swiat ma inne problemy...

Napoleon
środa, 28 listopada 2018, 21:03

Coraz ciężej czyta się tu wpisy. Chcecie 100 razy F35? Nie ma problemu można kupić stać nas. I co dalej? Robimy ten nalot na Moskwe? Bo jak się za wczasu nie wyrobimy to jak? Jakbyśmy mieli Caracale to co innego ;(

Retrospekcja
środa, 28 listopada 2018, 20:55

@Polish blues - co ty za głupoty pitolisz? I F16 i Patria zostały kupione jeszcze za Szmajdzińskiego z SLD. Nota bene Komorowski chciał 60 czterdziestoletnich F16A/B z jakiejś pustyni! To takie same starocie jak te twoje Migi21.

123
środa, 28 listopada 2018, 20:47

3 lata temu czytałem ze kruk przyspiesza z uwagi ze jest to program wazniejszy niz smigłowce transportowe a jest jak jest będzie góra moderka MI i reszty sokołów i jak zleci z 10 lat to beda hasła czekamy az leonardo wyprodukuje następce aw 129

paws
środa, 28 listopada 2018, 20:43

na F-35 nas nie stać. Tylko zakup duż2 ej liczby F-16 i modernizacja pod własny standard F-16PL może nas uratować. Rosjanie nie posiadają myśliwca 5 gen. i długo posiadać nie będą. F-16 to świetna i dość tania w serwisie maszyna. Tak zrobił Izrael i trzęsą bliskowschodnim niebem. Uczmy się od lepszych.

R
środa, 28 listopada 2018, 20:38

Po gwałtownym przyspieszeniu w kwestii okretów nawodnych i podwodnych, śmigłowców bojowych i specjalistycznych, bezpilotowców różnych klas, BMS i innych systemów informatycznych następuje przyspieszenie w dostawach "myśliwców". Brawo. Maładcy!!

Ktoś
środa, 28 listopada 2018, 20:31

Jeśli już coś kupować to 32 F16 z dostawą do 2026 oraz 32 F35 z dostawą do 2032. Z tym że należałoby zamknąć Malbork i Mińsk Mazowiecki a zbudować lotnisko pod F35 gdzieś na południowym zachodzie Polski tak żeby uzyskać głębię operacyjną. Ale....

Wojtek
środa, 28 listopada 2018, 20:09

Klimek - Nadwyżka budżetowa, jak już o tym pisałem, w zeszłym roku poszła na dodatkową pensję dla górników, a można był za nią zrealizować program Kruk - może nie cały, ale w zakresie kupna samych maszyn. Teraz te 6.5 mld pewnie pójdzie też na różne socjale, czyli w m końcowym efekcie, go niemieckich i francuskich supermarketów. Ciężko to pojąć ...

Basia Blondyneczka
środa, 28 listopada 2018, 20:08

Z Saab powiadasz Pan, Panie Willgraf? Ten daleki klon F16 z tym samym silnikiem, uzbrojeniem, radarem i identycznym softem? Ale za to z watpiliwymi zdolnosciami razenia celow naziemnych (moderka wprowadzona stosunkowo niedawno i nietestowana poligonowo a o prawdziwej walce nie wspominajac), do tego niestabilnosc produkcyjna fabryki? W Gøteborg niestety linia jest zamknieta, zawinieta w folie i otulona brezentem. A propos brezentu: taki mocno naparafinowany. A skad Oni go maja? Ktos wie?

Basia Blondyneczka
środa, 28 listopada 2018, 19:55

Czas dany nam przez historie konczy sie definitywnie. Teraz trzeba dzialac, i to szybko. Zastanawiam sie czy aby na pewno mozemy bawic sie w "dialogi techniczne", listy intencyjne, itp, podczas gdy nasz ewentualny przeciwnik nie ma takich ograniczen i decyzje podejmuje jednoosobowo. Czyli szybko. Zniszczenie prawobrzeznej strony Wisly wraz ze spora czescia Warszawy bedzie nas kosztowac o wiele wiecej, wprost nieporownywalnie wiecej niz zakup dwoch eskadr F35, wiec nie ma na co czekac. Czas ucieka...

Wojciech
środa, 28 listopada 2018, 19:52

Nowe F-16V i eskadara F-15 myśliwca przewagi powietrznej a za 10-15 lat F-35 lub może jakiś europejski myśliwiec 5 generacji

Polish blues
środa, 28 listopada 2018, 19:28

@King Właśnie o ile PO wróci. Jedyne zakupy a nie pseudozakupy dla armii miały miejsce za PO (F-16, Patria). Jeśli zostanie PiS, zaczniemy odkupywać Migi-21 od Bułgarii. Z obietnic PiS na razie nic dobrego nie wynikło.

Boczek
środa, 28 listopada 2018, 23:20

Wiara przenosi góry, ale i rzuca w otchłań. Dla King to kwestia wiary, ale nie faktów. A z zupełnie innej beczki to fakty są takie: za PO, ten beee król autostrad budował je po 9,5 mln €/km, dziś mistrzowie gospodarności podpisali umowy na tańsze o 20-30% drogi szybkiego ruchu, po 13,9 mln €/km. ### Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że wtedy banki były droższe - dziś są po złotówce.

Tak tylko
środa, 28 listopada 2018, 19:27

Z powodu bliskości przeciwnika najlepiej jak udało by się zakupić chociaż eskadrę raportów. Podobno znów są produkowane. F35 za drogie i nie dla nas. Już lepiej f16 v lub kolejne wersje bo już zapowiadają. Tylko to super fajnie ale czy będzie wsparcie dla lotnictwa?

Wolodja
środa, 28 listopada 2018, 19:27

Zanim pozyskamy...będzie u nas stacjonować z 100 nowiutkich migów lub su...tyle że nie z szachownica...dalej radźcie dumajcie..znów za parędziesiąt lat będą się zastanawiac kto sprawił że straciliśmy niezależność.

Zorro
środa, 28 listopada 2018, 19:25

nowy myśliwiec dla Polski przyspieszy... jak orka

Polish blues
środa, 28 listopada 2018, 19:25

"Orkę" też obiecywali na dniach, helikoptery dla Marynarki i specjalsów było kwestią tygodni - a zegar tyka...

Stefan
środa, 28 listopada 2018, 19:16

Papierowy minister znowu zarządził. Pierś wypiął, policzki nadął. A papier cierpliwie wszystko przyjmie. Tylko zapomniał, ze kasy na samoloty nie ma. Jak bym tu zobaczył informacje, że jest ustawa o finansowaniu zakupu samolotów spoza budżetu MON. To bym uwierzył ale, że pan minister, który z wojska chce uciekać coś powiedział/napisał to jakoś wierzyć mi się nie chce, ze sprawa ruszyła do przodu.

Enki
środa, 28 listopada 2018, 19:07

Jasne, roicie sobie 5-6 eskadr, ale przecież widać z opisu, że to będzie F-35. W obecnej cenie będzie ich co najwyżej 4 eskadry w wersji A. I staje się powoli jasne, że nadal będziemy mieć za mało samolotów. Wiedziałem, że tak będzie. Lockheed Martin dogadał się politykami - najpierw z Antkiem przy Wiśle i śmigłowcach, teraz kolega poszedł w jego ślady. Jedyne czego w tej sytuacji możemy sobie życzyć (poza nierealnym już wyborem F16V), to dużej ilości dronów klasy Male.

ale jaja
środa, 28 listopada 2018, 19:05

no to zaczynają łapać koncepcje to potrwa z 5 lat jak będą mieli już koncepcje to zaczną się analizy czy na pewno koncepcja jest dobra to potrwa 10 lat jeśli okaże się dobra to złożą zamówienie a termin realizacji z 5 lat i tak przy dobrych układach samoloty będą za 20 lat !!!!

Extern
środa, 28 listopada 2018, 18:54

Pewno się szarpną na kilkanaście F-35, ale po co nam samolot do przełamywania OPL przeciwnika skoro wiadomo że żadnego przełamywania OPL nie będzie a tylko szybkie przebazowanie naszych samolotów na Niemieckie lotniska poza zasięg Rosyjskiej rakietowej broni taktycznej i ich licznego frontowego lotnictwa. Z których to lotnisk nasze samoloty ze względów politycznych nie będą mogły operować. Te F-35 w razie gorącej wojny ze wschodem to przydadzą się nam jeszcze mniej niż bombowo-myśliwskie Łosie we Wrześniu 39 roku.

Despero
środa, 28 listopada 2018, 18:53

Coś czuję, że to będzie F-35. Sensownym rozwiązaniem było by wybranie F-16 z Masterami ale MON zamiast kierować się rozsądkiem ,,przyszponci" na rynku i chwaląc się jakie my to mamy możliwości finansowe kupi wspomniane F-35, które w razie konfliktu i tak ucieknie na lotniska do niemiec. I tak czy siak na owe samoloty musimy poczekać jeszcze +/- 8 lat.

Lucjan 3
środa, 28 listopada 2018, 18:53

Wróżę: wybiorą do 20 szt. F35 i reszta F16. Minusem będzie brak konkretnego MPP jak F15. Dobrym pomysłem byłoby wzorować się na Izraelu jeżeli chodzi o sprawdzone w walce maszyny.

Eckard Cain
środa, 28 listopada 2018, 18:44

Na f-35 nas nie stać, ale tak ze 48 F16 w najnowszej wersji plus 12 Masterów szkolno-bojowych już rozwiąże nasze problemy na 10-15 lat przynajmniej. Pytanie czy obecna ekipa jest w stanie chociaż jeden program zrobić sama - czy dalej tylko będą kontynuować to co poprzednicy rozpoczeli... ?

Davien
środa, 28 listopada 2018, 18:33

Roshedo, USA nic nie spuszcza z tonu tylko padna ze smiechu że kupujemy moderkę MiG-21 czyli JF-17 albo J-10 , do tego proponujesz maszyny niekompatybilne z NATO i nikt ci ich nie dopasuje. A co do pocisków Ra'ad to sa one sporo gorsze od zwykłych JASSM wiec istotnie"super oferta. Do tego przenosza głowice jadrowe a tu juz wchodzi iCOC i MTCR wiec pomarzyc bo ci ich nikt nie sprzeda.

dim.
środa, 28 listopada 2018, 18:32

taaa... ale mam niestety kiepski info z Grecji, w temacie RZECZYWISTYCH możliwości upgrade F-16 do wersji V. Okazuje się, że jedne z drugimi, te nowe (przykładowo nowy radar) i te starsze (przykład systemu samoobrony) podzespoły samolotu nie za bardzo chcą ze sobą współpracować. Producent wyjaśnia, że w takim razie zapłacić będzie trzeba za kolejne grupy wyposażenia, też nowe. Innymi słowy producent był obiecywał, w trakcie negocjacji, coś czego albo sam nie sprawdził, albo (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne), sam dobrze wiedział, że działać nie będzie dobrze, stawiając nabywcę już po fakcie, wobec wzrostu ceny modernizacji.

Davien
środa, 28 listopada 2018, 18:26

Panie PRS: prosze naprawę zapoznac sie ze stratami maszyn szkolno bojowych np w Syrii gdzie maja za przeciwnika MANPADS i wkm-y na Tojotach a potem cos pisac o ich uzytecznosci jako zastępców maszyn bojowych. Co do GripenaNG: to po kiego nam maszyna gorsza od F-16 block 70/72, drozsza i istniejaca w całych DWÓCH przedprototypach. Akurat dla nas najlepsze byłyby własnie36-48 F-35A z modernizacją Jastrzębi do standardu V .

detroit
środa, 28 listopada 2018, 18:24

Amerykańskie oferty z miejsca odrzucić za to jak nas traktują. Wybrać między Gripenem, Eurofighterem, lub coś z Chin.

Davien
środa, 28 listopada 2018, 18:19

Frank ten twój"bubel" kupuje kazdy kogo tylko stać, ostatnio Japonia zamówiła 100sztuk więc daruj sobie kiepska manipulacje. F-15SE est potwornie drogi w zakupie i eksploatacji wiec ....

Pol
środa, 28 listopada 2018, 18:10

W pierwszej kolejnosci za su 22 18 szt gripena ng tanio szybko i znajwiekszym potencjałem dla naszego przemysłu . Duza zaleta to otwarty system do zastosowania własnych pocisków po kasetowe oraz modyfikacji.Mozliwosc prowadzenia działan w grupie v4 bo sasiedzi tez ich posiadaja jak i kozystania z infrastruktury skandynawi.Niezaleznosc w postaci zróżnicowania uzbrojenia oraz negocjacji w przyszłych zakupach na zecz np.f 35. Do tego modernizacja f 16 potem f 35.

Sebo
środa, 28 listopada 2018, 18:03

Podawanie jako przykladu wdrazania/kupowania "wisly" jest nieadekwatne.. Wszyscy zainteresowani wiedza jakie perturbacje byly z tym zwiazane.. Zastapienie 2 roznych samolotow 1 wydaje sie niekompetentne. Zwlaszcza ze nie mozna pchac jednostkek wielozadaniowych wszedzie.. Polskim silom powietrznym potrzebny samolot przelamania opl typu f35 badz inny 5 generacji oraz samoloty niskokosztowe. Gdzie mozna trzeba oszczedzac. SAAB jas 39 NG moze byc dobra opcja z offsetem rzecz jasna.. Na samoloty 5 generacji dobre mogly by byc F35 jesli ofset obejmnie transfer calej technologi zwiazanej z oprogramowaniem f16.. Jesli nie.. Wspolpraca z WB w "nawalnicy"...

ŚWIERGOT
środa, 28 listopada 2018, 18:03

POWTÓRZĘ. ....Polsce kraju frontowemu potrzebne są skuteczne i sprawdzone systemy bojowe samoloty 4 generacji in plus ... F-35 nie jest powtarzam nie jest sprawdzony bojowo(proszę nie mówić że strzelanie rakietami do karawany talibskich pastuchów w Afganistanie uzbrojonych w kbk AK to zadanie bojowe na miarę "takiej klasy :))) odrzutowego samolotu myśliwego.. apropo które świetną robotę za niego mogą robić i robią samoloty pokroju Super Tucano i są 300 razy tańsze)...nawet Izrael gdzie trwa "niekończąca się historia" ...żałuje że nie kupił kosztem prawie połowy maszyn F-35 dodatkowych skutecznych najnowszych wersji F-15...( ale Izrael może sobie na to pozwolić poprzez środki oferowane przez USA no i potężna diaspora żydowska w kongresie USA kreująca finansami Ameryki) ... F-35 w dzisiejszym wydaniu mogą sobie pozwolić "bezczelnie" bogate kraje których hipotetyczny teatr wojny nie dotyczy ze względów na położenie oraz mają zabezpieczenie w systemach/samolotach 4 generacji no i co ważne dodatkowo "zachęcone" marketingowymi socjotechnikami i obietnicami ..oraz analizami w stylu jak to F-35 jest lepszy od F-15 od F-18..czy schyłkowego F-15 czy F-16... a które przez to że są schyłkowe i co ważne nie są zaniedbane zaniechaniem osiągają szczyt doskonałości poprze modernizacje jako maszyna tej klasy ...powtarzam Polska nie może sobie pozwolić na niesprawdzony luksus ... mimo wszystko nie neguje F-35 ale nie w tej konfiguracji i parametrach...... widziałbym go dla Polski w przyszłości jako kompilacje F-22 z F-35 .....coś na wzór budowanego japońskiego F-3 ...jako samolot do zadań specjalnych tj rozpoznawczych , WRE, dowodzenia , i co bardzo ważne kierowania rojem dronów bojowo /rozpoznawczych które za lat 20/30 widzę jako pewną stałą normą dla sił powietrznych krajów liczących się ...ale też co jest bardzo bardzo istotne w przypadku naszego kraju ... jako samolot do wypracowywania przewagi -dominacji w przestrzeni powietrznej ...... dzisiejszy F-35 musi mieć "bodygardów 4 generacji" by go osłaniali podczas misji ponieważ jego parametry nie pretendują go by móc samodzielnie walczyć tym bardziej na teatrze Europa... inna istotna sprawa nasze lotnictwo z ilością samolotów jakie posiadamy może wykonywać tylko elementarne zadania z zakresu zobowiązań sojuszniczych ,i podtrzymywania umiejętności pilotów ...do zadań strikte bojowych w obronie kraju z tą ilością samolotów jakie posiadamy jeden lot bojowy i koniec walki oczywiście biorąc pod uwagę że nasz hipotetyczny przeciwnik jest z ekstra klasy ( a jest) więc powstaje problem czym mamy osłaniać F-35 w przypadku hipotetycznego zakupu i czy stać go nas na utrzymanie ..jeśli koszt eksploatacyjny jest prawie 3 razy droższy niż naszych F-16...... F-35 w dzisiejszym wydaniu jego parametry techniczne,konstrukcyjne .. nie pretendują go do samolotu do walk na ringu w strefach obszaru naszego kraju z przeciwnikiem z ekstra klasy gdzie wojna ma charakter dynamiczny a scenariusz walk to pewna zmienna losowa a nie schemat ( jak to ma miejsce na misjach .gdzie zazwyczaj jest polowanie a nie równorzędna walka ) .... samoloty te na dzień dzisiejszy są testowane tylko w tych obszarach gdzie przeciwnik poziomem uzbrojenia im nie zagraża i są pod "bliską opieką" swoich różnorodnych systemów bojowych lub jest wypracowana totalna przewaga w powietrzu na obszarach w których ma operować .a co na to Polska na dzień dzisiejszy powinna wzorem Grecji włączyć procedury modernizacji naszych F-16 do wersji block 70/72 i zakupu dodatkowej eskadry a jeszcze lepiej eskadr F-16 w wersjach block 70/72 ....czy wersji block 82 mających możliwość startu z lądowisk nie przygotowanych ... oraz rozpocząć program pozyskania w dalszej przyszłości rzędu 20 lat eskadr dronów bojowo /rozpoznawczych .....i samolotów które nimi sterowały/dowodziły

Bombardier
środa, 28 listopada 2018, 17:47

Brakuje mi w tekście wątka przemysłowego, który jest bardzo istotny.

Frank
środa, 28 listopada 2018, 17:23

Bardzo sensownym wyjściem byłoby wprowadzenie myśliwca przewagi powietrznej jak F-15 Silent Eagle mówimy o 2-3 eskadrach. Jeśli chodzi o ekonomię to F-16 block 72, i zakontraktować modernizacje 48 Jastrzebi do tego standardu, wartałoby wynegocjować w ramach offsetu możliwość samodzielnego i międzynarodowego serwisu. Absolutnie nie powinniśmy nawet patrzec w stronę F35 bo to bubel na kółkach.

kilimek
środa, 28 listopada 2018, 17:21

Skoro cyt: " Nadwyżka budżetowa po październiku 2018 r. wyniosła 6,5 mld zł - poinformował MF w komunikacie" to należy przeznaczyć to na modernizację. Ale na MODERRNIZACJĘ i ZAKUPY, nie na podwyżki emerytur, świadczeń socjalnych, nowe nominacje i catering...

King
środa, 28 listopada 2018, 17:20

Nikt nie będzie tu robił rewolucji - na szczęście. Weźmiemy pewnie F-16V (po kilka od 2024) + F-35 z późniejszą datą dostawy (pod koniec przyszłej dekady). I to pewnie jest najlepsza opcja dla naszych potrzeb. Czy będzie kasa? O ile PO nie wróci do rządzenia to pewnie będzie.

jassm158
środa, 28 listopada 2018, 17:14

mam nadzieje deklaracja i zachowanie MON nie ulegnie zmianie a niby przyspieszenie programu harpia jest tylko gra na zwłokę, aby tak nie było wykaże sie odrobina dobrej woli w stosunku do obecnego Ministra MON i uwierze w jego szczerze deklaracje, najlepszym wyborem jest wybranie oferty f-16 v także pod wzgledem ekonomicznym szkoleniowym itd.

Filip
środa, 28 listopada 2018, 17:14

I tak wiadomo, że najbardziej odpowiadają wojsku F 16 i Mastery. Idealny zestaw na 48 sztuk.

jacek
środa, 28 listopada 2018, 17:12

skończy się jak zwykle na słowach, prace analityczno-koncepcyjne będą trwały wieczność...

box
środa, 28 listopada 2018, 17:10

No cóż. Samolot f35 jest jedynym elementem który pozwala Polsce uzyskać przewagę w jakimś obszarze nad Rosją. Jeśli jednak zamówieniu nie będzie towarzyszyło kupienie przynajmniej 3 eskadr f16 to muszą to być przynajmniej cztery eskadry, ale to niestety rozwali budżet MON i utrudni realizację innych programów. Pieniądze na samoloty będą dopiero po 2026, chyba że pójdą środki z budżetu, co też można sobie wyobrazić. 4 eskadry f35 to jakieś 50mld zł. Rozłożone na 8 lat to jakieś 6mld rocznie. Biorąc pod uwagę sytuacje gospodarczą można to sobie wyobrazić ( deficyt w tym roku powinien wynieść może nawet ok 10mld ). Priorytetem musi być natomiast budowa WŁASNYCH zdolności rakietowych, czyli po pierwsze: Narew bezwzględnie od Brytyjczyków z pełnym transferem technologi na rakiety 25 i 40km ( i to nawet jeśli trzeba będzie zapłacić konkretne pieniądze ), kolejne homary z jak największym transferem technologi i mimo wszystko chyba OP od Francji o ile poszedł by za tym transfer technologi do rakiet manewrujących i za dodatkowe ustępstwa w polityce zagranicznej. Tak więc jeśli mamy wybierać, to technologie rakietowe są ważniejsze niż przyśpieszenie o parę lat zakupu myśliwców

PRS
środa, 28 listopada 2018, 17:05

,,Przypomnijmy, że po lipcowej katastrofie zawieszono loty zarówno Su-22 (wznowione w drugiej połowie września) i MiG-29 (wznowione w pierwszych dniach listopada)." Panie Jakubie Su-22 nie były zawieszone (uziemione) i brały udział w defiladzie 15 sierpnia. Nadal jest cisza w sprawie katastrofy MiGa 29 pod Mińskiem Maz. ,,Potencjalnym sposobem na przyspieszenie wprowadzania nowych myśliwców mogłoby być przynajmniej częściowe wdrożenie w ramach programu istniejących platform znajdujących się na uzbrojeniu Sił Powietrznych: maszyn F-16 w wersji V lub pochodnej, lub samolotów M-346 Master, w wersji szkolno-bojowej." V to pakiet modernizacyjny a nie wersja. Obecną wersją produkcyjna jest Block 70/72 – radar AN/APG-83 Scalable Agile Beam Radar AESA (ABRA), silnik F110-GE-129 lub P&W F100-PW-229. https://www.defence24.pl/nowa-generacja-mysliwcow-f-16-block-7072-defence24-tv oraz https://www.defence24.pl/wielka-modernizacja-greckich-f-16-analiza MON powinien zamówić NATYCHMIASTOWO 24 sztuki F-16 Block 70/72 i nie ze względu na ... nowy, większy wyświetlacz, powinny one wzmocnić OBECNE eskadry. Istnieje wersja bojowa M-346 Master, ale nasz MON zamiast zamówić kolejne 4 w wersji szkolno-bojowej i kolejne 8 w wersji już bojowej ... zamówił bezbronne latające symulatory. Tak jakby nie było wojny na Ukrainie a nasi sąsiedzi miłowali pokój od wieków i nigdy na nas nie napadali. Inną sprawą są AGM-158A JASSM. Do marca 2017 roku odebrano 4 pierwsze pociski AGM-158A. Kolejne miały zostać dostarczone w kwietniu 2017 roku. Z czego te 4 pierwsze to pociski SZKOLNE a 4 kolejne wyprodukowano w ramach serii produkcyjnej Lot 12, która pierwotnie zakładała dostawy tylko dla US Air Force. Produkcja 40 szt. (Lot 13 i 14a) zamówionych pocisków AGM-158A JASSM dla Polski powinna zakończyć się najpóźniej w grudniu 2018 roku, a przekazanie ich nam ma nastąpić zgodnie z umową do końca 2019 roku. Także zakończenie kosztownych prac nad modernizacją oprogramowania dla Jastrzębi by mogły odpalać te pociski planuje się do końca 2019 r. Z ERkami jest gorzej. Ich produkcja dla Polski ma zakończyć się dopiero w 2021 r. USAF planują integrację JASSM-ER z samolotami F-16, F-15E i B-2 dopiero w roku budżetowym 2020. Czyli u nas przy dobrych wiatrach Combat Ready to 2022-2023. Pytanie ile z obecnych F-16 w SP RP dotrwa w stanie lotnym do tego okresu. Dlatego NATYCHMIASTOWE zamówienie dodatkowych 24 szt. z adnotacją w kontrakcie by już miały odpowiednie oprogramowanie pozwalające odpalać ERki. Oczywiście to, że Pan Minister polecił Panu Szefowi... My i tak wiemy, że chodzi o F-35. Może przeczytał info, że Japonia planuje pozyskanie kolejnych 100 i chciałby rzutem na taśmę wbić się do kolejki oczekujących... Ale w naszej sytuacji na wczoraj powinno być zamówienie na 30 szt. Gripena NG. I jeszcze jedno - zmniejszenie do 17 sztuk Su-22 to była decyzja Panów Siemoniaka i Mroczka z PO. Zrobili to w białych rękawiczkach - zadecydowali o remoncie/modernizacji tylko takiej liczby maszyn (przedłużenie resusu).

SOWA
środa, 28 listopada 2018, 17:03

Przetarg, po co? Przecież wiadomo, że wybierzemy amerykański samolot. Pani ambasador już dopilnuje tego pisząc list do prezydenta i ministra.

Lord Godar
środa, 28 listopada 2018, 16:58

Te wymagania brzmią jak "ustawka" pod F-35 ... oby tylko nie zrobili tego tak grubymi nićmi jak Belgowie ...

EDDA
środa, 28 listopada 2018, 16:58

Proponuję Panu Genrałowi, który tak jest przywiązany do techniki radzieckiej jak rzep do psiego ogona aby dowodził tysiącami eskadr Karasi i PZL P11C. Te same zdolności bojowe a będzie taniej. Dodatkowo będzie miał setki pilotów, co prawda wyszkolonych na samolotach które do niczego się nie nadają ale to nie ma znaczenia. Nie wiem skąd mamy takich światłych generałów o szerokich zdolnościach odnajdywania się we współczesnym świecie ale po prostu i po ludzku.....RĘCE OPADAJA. Zero wizji, zero realizmu.....tylko to przywiązanie do ZŁOMU.

Sailor
środa, 28 listopada 2018, 16:57

Czyli jak wynika z ostatnich zdań będzie to F-35.

As
środa, 28 listopada 2018, 16:54

Przyśpieszaliśmy już tyle programów, że jeden więcej czy mniej nic nie zmienia. Finansowo najbliżej nam do szkoleniowych 2-3 sztuk Masterów czyli dawnych Jaków 130.

Zniesmaczony.
środa, 28 listopada 2018, 16:52

MON wrzuca tego typu rewelacje tylko po to żeby zapomnieć o poprzednich zapowiedziach. Miał być Homar, nie dochodzi do podpisania kontraktu no to się zapowiada zakup nowych myśliwców.

KrzysiekS
środa, 28 listopada 2018, 16:37

Czyli kupimy od LM następny produkt. PGZ można już zamykać zabraknie pieniędzy na Polskie programy modernizacyjne.

Prosty wybór - F-35
środa, 28 listopada 2018, 16:37

Innej opcji tu nie ma jak F-35 tym bardziej że ostatnio dużo zamówień jest i samolot stale tanieje.

Clash
środa, 28 listopada 2018, 16:24

F35, albo dajcie sobie spokój

gru
środa, 28 listopada 2018, 16:19

A nie można by pilotów Suk i Kopciuchów przeszkolić i przenieść na F-16 a złom przerobić na cele latające dla OPL? Mamy chyba pilotów F-16 z uprawnieniami instruktorskimi? A jak nie, to ma ich na pewno któryś z krajów EU.

Willgraf
środa, 28 listopada 2018, 16:18

wybór czegokolwiek poza współpracą z Saabem będzie nieopłacalny i będzie oznaczać stagnacje Polski jako państwa mającego zdolności budowy samolotów...obecnie takich nie ma , a w latach 60-tych były znaczne

pigmey
środa, 28 listopada 2018, 16:16

Wiadomo ze koncern związany z F-16 wygra.

Roshedo
środa, 28 listopada 2018, 16:01

A może by zaprosiść też Chiny i Indie do przetargu? Wtedy Amerykanie napewno spuściliby z ceny mając za rywala np. J10, JF-17 Thunder w wersji Block2 ( można by go zakupić wraz z pociskami Raad i mięć wreszcie te mityczne" kły Polski" czy z HAL - Tejas... Nie są to jakieś hi-tech sprzęty ale do wypełnienia luki po su-22 powinny wystarczyć. Poważnie mówię. Ps. Francja z Rafale i EADS z Eurofighterem niestety za drodzy są... Prosze portal Defence 24 o nie kasowanie mojego posta jak ostatnio i zapraszam do wypowiadania się co sądzicie o moim pomysle. Może jakiś artykuł porównawczo- przeglądowy na ten temat...

Rzyt
środa, 28 listopada 2018, 15:56

Czas coś od Europy wziąć... 18 grippenow za su 30 eurofighterow za migi i 18 f 16 v... I tak nic nie kupicie czcze gadanie...tyle miliardów poszło w masę nie ukończonych programów

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama