Gen. Skrzypczak: czy polski BWP powinien pływać? [OPINIA]

30 kwietnia 2021, 08:42
2020-06-15-AP-przeprawa-050
Fot. st. szer. Michał Wilk/17WBZ
Reklama

Od wielu lat toczy się dyskusja czy wozy bojowe przeznaczone dla piechoty i niektóre wersje specjalistyczne powinny mieć zdolność do pływania, czyli pokonywania przeszkód wodnych. O tej kwestii pisze w artykule dla Defence24.pl gen. broni w st. spocz. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.

Kiedy w 2002 roku podejmowano decyzję o zakupie nowego KTO dla polskiej armii kwestia ta w zasadzie była bezdyskusyjna. Zdolność do pływania przyjmowano jako jeden z zasadniczych wymogów taktyczno-technicznych. Tym bardziej że nowy wóz był następcą głównie OT-64 SKOT, który też był pojazdem pływającym.

Nigdy nikt wcześniej nie kwestionował potrzeby posiadania tej zdolności. A wynikało to z dwóch zasadniczych powodów. Pierwszym była wymagana zdolność do udziału w wysoce manewrowych działaniach co było z kolei konsekwencją sztandarowej doktryny Układu Warszawskiego. Drugim natomiast konieczność niemalże wielokrotnego w ciągu dnia operacji pokonywania przeszkód wodnych, których począwszy od Niziny Polskiej poprzez Niemiecką aż po Francuską jest całe mnóstwo.

Rosomak z wieżą ZSSW-30, wyposażoną w głowice optoelektroniczne produkcji PCO. Fot. HSW.
Rosomak z wieżą ZSSW-30, wyposażoną w głowice optoelektroniczne produkcji PCO. Fot. HSW.

Od Polski na wschód jest jednak podobnie. Cechą charakterystyczną tych rzek jest ich południkowy przebieg a szerokości sięgające powyżej 20 m z prędkością nurtu od 5 do 8 km na godzinę czyniąc je trudno przekraczalnymi. Do tego dochodzą nieprzekraczalne, często zabagnione starorzecza.

Teren też walczy

Dla potrzeb wojskowych warto pokusić się opracowanie aktualnych, szczegółowych albumów rzek i ich zlewisk z inżynieryjną ich oceną, w ramach studiów teatrów działań wojennych. Często monitor komputera nie oddaje istoty terenu, a dokładna jego analiza to podstawa każdego planu działania. To uczy pokory dla terenu, który też walczy. W praktyce bojowej przekonaliśmy się o tym w Iraku i Afganistanie.

Zatem konstrukcje wozów bojowych piechoty poza stosunkowo niedużym ciężarem musiały mieć wyporność pozwalającą na swobodne pływanie a zastosowane systemy napędowe zapewnić prędkości na wodzie pokonujące siłę nurtu. Założono, że taki typ wozu bojowego pozwoli pokonać przeszkodę wodną w warunkach oddziaływania ogniowego przeciwnika, wyjść na przeciwległy brzeg i wejść do walki ze spieszoną piechotą do uchwycenia przyczółka.

To miało stworzyć warunki do pokonania rzeki przez kolejne siły, w tym pododdziały czołgów przeprawiające się po dnie. Dopiero w następnej przewidywano kolejności budowanie promów i mostów. Ale pod warunkiem, że przeciwnik został od rzeki odrzucony i ma ograniczone możliwości oddziaływania ogniowego na lustro wody.

Oczywiście wraz z rozwojem nowych środków rażenia możliwości walki z siłami forsującymi rzeki niepomiernie wzrastają, na przykład poprzez użycie amunicji krążącej czy dronów, to jednak generalia pozostają niezmienne.

Podsumowując stwierdzić należy, że warunkiem prowadzenia z powodzeniem manewrowych działań na naszym teatrze działań wojennych jest zdolność operacyjna do szybkiego pokonywania gęstej sieci rzek i kanałów.

Niestety niewiele państw NATO dysponuje takimi zdolnościami. W ćwiczeniach Anakonda 2016 jakie mogliśmy widzieć w świetle kamer pokonanie przeszkody wodnej rozpoczęto od przeprawy... promów, na które załadowano KTO Stryker. Dla laika porywające, dla wyćwiczonego żołnierza jest to wręcz samobójcza misja. Żaden przeciwnik nie pozwoli sobie nie bronić rzeki jako dogodnej do tego rubieży. I dopóki  nie zostanie od tej rzeki odrzucony, zniszczy wszystko co pojawi się na niej ogniem bezpośrednim, celowanym. Bezbronny prom jest doskonałym celem, to przecież elementarz taktyczny.

image
Fot. A. Nitka/Defence24.pl

Niestety od lat pokazy biorą górę nad praktyką bojową. A rzemiosła uczy się przecież poprzez systematyczną, metodyczną praktykę szkoleniową. Kiedy ostatni raz prowadzono studium teatru działań, taktyczne gry terenowe? Gry komputerowe pochłaniają sztaby, ale owoce tego są mizerne. Potrzeba dowódców, którzy „czują” pole.

To nie grubość pancerza jest kluczowa

Doświadczenia wyniesione z wojen w Iraku i Afganistanie skłoniły wojskowych, nie tylko polskich, do formułowania wymagań taktyczno-technicznych pod kątem zapewnienia żołnierzom w wozach bojowych maksymalnego bezpieczeństwa. I w głównej mierze nie przeciwko ostrzałowi z większych kalibrów, którymi rebelianci poza RPG nie dysponowali, a przeciwko różnego rodzaju minom pułapkom, od których wszystkie wojska tam walczące ponosiły dotkliwe straty.

Trzeba więc postawić pytanie, czy syndrom „maksymalnego dopancerzenia” jest racjonalny? Moim zdaniem nie, z dwóch powodów.

Po pierwsze, w przyszłych działaniach bojowych użycie min różnego typu będzie powszechne tak jak miało to miejsce dotychczas w wielkoskalowych konfliktach. Po drugie maksymalne dociążanie wagowe pojazdów czyni je mało mobilnymi w terenie i gabarytowo stosukowo dużymi przez dążenie do uzyskania pływalności (wyporności)  sprawia, że są dużo łatwiejsze do wykrycia w terenie.

Miny pułapki w Iraku czy w Afganistanie miały za zadanie zadać wojskom koalicji i NATO jakiekolwiek straty. Ich użycie miało charakter pojedynczych ataków. Prowadzenie wojny minowej jako elementu wojny konwencjonalnej ma charakter powszechnego używania różnego typu min ustawianych według opracowanego planu przez wyspecjalizowane formacje i ich zarysy czy szczegóły są częścią ogólnego planu operacji. Zatem praktycznie każda forma manewru na polu walki będzie obciążona ryzykiem trafienia na rejony zaminowane. I moim zdaniem nie jest celowe zwiększanie grubości pancerza dna wozów bojowych.

Miny kumulacyjne (przeciwdenne) oraz podobne radzą sobie dobrze z penetracją pancerza każdej grubości. I jeszcze jedno dodam. Praktyka pokonywania pól minowych dowodzi, że każda mina która zdetonuje pod np. czołgiem co najmniej go uszkadza, a załogę obezwładnia. Ta praktyka pokazuje też, że widok pierwszego uszkodzonego lub zniszczonego czołgu na polu minowym powoduje zatrzymanie wszystkich, których dowódcy nie chcą być kolejnymi ofiarami min.

Zasadniczym celem zatem jest stworzenie systemów, które przede wszystkim pozwalają niszczyć różnego rodzaju zapory minowe. Tak jak chociażby używane do tej pory ładunki wydłużone, czy budowane szczególnie przez Rosjan systemy broni termobarycznej wykorzystywane między innymi do torowania przejść w polach minowych dla wozów bojowych.

Reklama
Reklama

I poprzez tę krótką analizę wracamy do pływalności wozów bojowych oraz wniosku, że nie powinno się w tym zakresie przenosić doświadczeń z Iraku i próbować czynić te pojazdy odpornymi na miny poprzez dodawanie opancerzenia. Trzeba szukać nowych rozwiązań technologicznych, a przede wszystkim torować (czyścić) przed wojskami drogi w zaporach minowych. I tak modelować kadłuby nowych wozów, by najechanie na minę było jak najmniej dotkliwe dla załogi.

Oczywiście nie wolno odstąpić od wymogów w zakresie opancerzenia przeciwko różnym rodzajom broni lżejszej od głównego uzbrojenia czołgów, choć w walce z użyciem wozów bojowych użycie kalibrów mniejszych niż 30 mm jest coraz mniej powszechne. Trzeba poszukiwać nowych materiałów kompozytowych i nie tylko. Lżejszych od stali i balistycznie odporniejszych. Warto też pokusić się aby, w nowych konstrukcjach szukać miejsc gdzie kompozyty mogą zastąpić stal.

Obowiązujące standardy STANAG NATO w tym zakresie rodziły się na podstawie doświadczeń wyniesionych przede wszystkim z Iraku, głównie przez Amerykanów. Byliśmy świadkami i po części uczestnikami poprzez udział w operacji „Iraqi Freedom”  stopniowego zwiększania poziomu dopancerzenia od tzw. Kit 1 do Kit  5 na HMMWV, raczej z wątpliwym skutkiem. To była jednak inna wojna.

W dyskusji „okołowojskowej” często pojawiały się głosy na temat tego, czy wozy powinny mieć zdolność pływania. Generalnie prawie wszyscy jej uczestnicy mówili, że ten wymóg to jakiś niczym nieuzasadniony wymysł wojskowych. W ten głos włączali się wcale często politycy, którzy powtarzali głosy sceptyczne wobec pływania. I co ciekawe przekonali wielu wojskowych.

Wymogi operacyjne są jednak jednoznaczne. Wóz bojowy piechoty musi być pływającym, bo takie są wymogi obecnego i przyszłego pola walki w terenie w jakim nam Polakom przyszło żyć od ponad tysiąclecia.

Od lat taktyka manewrowego pokonywania przeszkód wodnych jest praktyką szkoleniową i jednym z najtrudniejszych wyzwań dla dowódców. Wielu z nich, biorąc pod uwagę poziom skomplikowania procesu przygotowania i pokonania przeszkody unika tego tematu, bo poziom ryzyka jest za duży. Jeżeli jednak wojsko jest wyszkolone zgodnie z zasadami metodyki, mądry dowódca nigdy nie zawaha się przed takim wyzwaniem.

Wierzę też, że dokładna analiza i ocena terenu wymusi w NATO inne spojrzenie na prowadzenie działań operacyjnych w obszarze między Bałtykiem i Karpatami. Bo wystarczy wspomnieć, że przesmyk suwalski nie jest kluczem dostępu do Polski i państw bałtyckich, a rejonem dogodnym do prowadzenia skutecznej obrony, który potencjalny przeciwnik będzie obchodził skrzydłami.

gen. broni w st. spocz. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 437
Reklama
Jacek
sobota, 8 maja 2021, 13:49

Jeszcze przyszła mi na myśl mała dygresja co do mobilności naszych BWP. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że stroną atakującą będą wojska ze wschodu. Czyli dla Rosjan mobilność ich bwp jest wymogiem, który nie podlega żadnej dyskusji. Przecież priorytetem wojsk atakujących jest aby jak najszybciej zająć terytorium wroga, przemieścić na nie masy swoich wojsk i wygrać wojnę. Logika myślenia agresora wzkazuje na to, że będą używać i konstruować lekkie, pływające a przez to bardzo mobilne bwp. Polskie wojska lądowe pozostaną raczej w defensywie, narażone na skoncentrowany i silny ostrzał przeciwnika, który będzie się starał jak najszybciej przełamywać naszą obronę. Zupełnie tak samo jak to robino na Ukrainie, wykorzystując silny ostrzał artyleryjski i rakietowy, tworząc wyłomy przez które będą mogły wedrzec się szybkie wojska mobilne. Ciężkie, dobrze opancerzone i uzbrojone bwp raczej lepiej sprawdzą się w działaniach obronnych, będąc bardziej efektywne w wyhamowywaniu impetu szybkich jednostek wroga, które nie dysponując wystarczającą siłą ognie w momencie styczności bojowej z naszymi oddziałami, będą zmuszone czekać na wsparcie ogniwe jednostek własnej artylerii. Dowódcy będą mieli możliwość wykorzystania ich dosłownie w roli ruchmych punktów ogniowych lub bunkrow. Po drugie ciężkie i dobrze opanerzone bwp można śmiało użyć w roli wsparcia ogniowego czołgów w kontratakach naszych jednostek pancernych. Do których z pewnością w razie wojny dojdzie, a wtedy będzie się liczyła każda lufa. Moim zdaniem wystapi ewidentna analogia z działaniami wojennymi z okresu drugiej wojny światowej 1944 roku. Szkoda tylko, że polski general myśli jak marszałek wojsk lądowy Związku Radzieckiego. Bo przecież nie powinno nam zależeć na takiej mobilności BWP, aby w trzy tygodnie dojechać do Moskwy.

trzcinq.pl
wtorek, 11 maja 2021, 08:11

Co za bzdury (Dobry motyw bunkra) A więc lekkie do ataku a lekkie do obrony? Jacku powiedz to Tatarom i Husarii naszej bo nie wiedzieli i czy ty rozumiesz ze bwp to tylko jeden z elementów środków przeznaczonych do walki? Naszym zadaniem jest opóźniać ewentualną agresora a oznacza to również atak.

trzcinq
wtorek, 11 maja 2021, 07:55

Nic nie zrozumiałeś po przeczytaniu artykułu. Aha i na koniec bo ile można pisać. Taki BMP posiada siłę ognia mogąc zniszczyć każdy Zachodni BWP. Potrzebujemy wysoko mobilnych pojazdów by grać na opóźnienie przeciwnika _ tak w mwga skrócie

ito
niedziela, 9 maja 2021, 11:09

Błąd myślenia- do wiosny 1939- go przeciwnik miał być ze wschodu- podporządkowano temu założeniu wszystko- od sprzętu po rozmieszczenie składów. Ostatecznie wyszło jak wyszło- walki na wschodzie to zaledwie nieliczne incydenty- stąd fiksowanie się na jednym przeciwniku jest ewidentnym błędem. Tym bardziej, że z aktualnej polityki (pomijając całą papkę propagandową) wynika, że prędzej atak pójdzie z zachodu na wschód niż ze wschodu na zachód. Z doświadczeń wynika, że potężnie opancerzone, ciężkie wozy w obronie nie sprawdzają się wcale specjalnie lepiej niż wozy lżejsze o podobnej sile ognia. Potrafią się lepiej sprawdzić w ataku- pod warunkiem, że przeciwnik nie dysponuje odpowiednimi do ich opancerzenia środkami zaradczymi. Czy ciężki BWP w typie Pumy jest w stanie wytrzymać ostrzał choćby z dział ppanc 85-100 mm (czyli zabytków) w zakresie jakichś 120 stopni z przodu? Ewentualnie bezpośrednie lub bliskie trafienie pociskiem 122- 152 mm z górnej półsfery- i pozostać w linii? To podstawowe pytania dla rozważań, czy warto rezygnować z ruchliwości na rzecz opancerzenia.

Janka
czwartek, 6 maja 2021, 15:11

Mam pytanie. Może ktoś się orientuje. Jeśli czołgi i ciężkie BWP mają przekraczać rzeki po dnie, czy polskie wojsko lub nie wiem, IMGW lub Wody Polskie, mają lub prowadzą badania dot lokalizacji możliwych brodów na polskich rzekach. Takie w sensie aktualne badania a nie z lat 50. Biebrzę czy Narew da się przekroczyć tylko w kilku miejscach bo wszystko utopi się w torfie. Nawet 5 m rzeki na Mazurach to często na kilometrach długości 10 m mułu. Nawet pływalność nic nie da bo się wszystko zakopie.

ito
niedziela, 9 maja 2021, 16:39

Z wyjątkiem brodów stałych i powszechnie znanych wyniki takiego badania na wielu rzekach byłyby aktualne z miesiąc. Góra dwa. W czasie roztopów- parę dni.

River expert
środa, 12 maja 2021, 10:51

Co do Brodów. Są nazwijmy to stałe ale stałe nie oznacza stale na każdej rzece bo wystarczy że drzewo wpadnie do wody i brodu nie ma. Takie są rzeki.

Sierra
piątek, 7 maja 2021, 05:31

Z grubsza Nie z wył miejsc już znanych

Marszałek Waldemar
środa, 5 maja 2021, 20:15

Mam, mam, mam. Dla samolotu rzeka nie jest żadną przeszkodą. Niech ktoś spróbuje zdetonować minę pod samolotem w powietrzu, ale strzeżonego pan Bóg strzeże wyślemy obiekty latające bez załogi. Tydzień mi to zajęło, ale jakie przełomowe wnioski. No to pytanie czy F-35 był w Rosji, czy nie, czy tak, chyba ptak, na radarach.

kropka
środa, 5 maja 2021, 15:44

O Tak? Gdy produkt jest juz gotowy do odbioru po wielu latach ciezkiej pracy i wielkiego wysilku finansowego teraz kolejny blazen czuje sie na silach niszczyc dorobek RP? Takich emerytow jak pan rzad powinien klasyfikowac i kierowac na przedterminowe kontraktowe niehonorowe przejscie w stan spoczynku. Siedzial tamtych czasach cicho jak przyslowiowa mysz pod miotla, kissing as.. , ale teraz tych ktorzy ambitnie poswiecili sie, ciezka praca buduja obronnosc RP teraz pan emeryt musi ponizac i osmieszac? Polecam naszemu rzadowi przejrzec swoich podopiecznych, moze pan Lukaszenka potrafilby cos doradzic? W koncu SZ RP to nie powinna byc charytatywna organizacja pielegnujaca przestepcow.

Praktyk212
piątek, 7 maja 2021, 20:43

Ten pan ktorego tak opisujesz jest autorem programu wiezy bezzalogowej i Borsuka.

Krzycho
wtorek, 4 maja 2021, 20:08

Przede wszystkim jednostka zmechanizowana to nie tylko BWP, czołgi może przejadą po dnie,ale obrona przeciwlotnicza, zaopatrzenie w paliwo i amunicję na ciężarówkach już nie,taniej by było zamiast osłabiać pancerz w Borsuku kupić nowe mosty pontonowe i mosty samobieżne M3,i jeszcze jedno do przeprawy trzeba każdy pojazd pływający przygotować,bo niestety może zawieść pompa zęzowa lub uszczelka przy drzwiach cieknie i BWP szybko nabiera wody a to wszystko wymaga czasu którego na wojnie może zabraknąć.

środa, 12 maja 2021, 16:12

Hipek i Bóbr a nawet Rosomak czy potem Borsuk przepłyną więc wystarczy osadzić na ich podwoziu opl

Piotr ze Szwecji
środa, 5 maja 2021, 17:56

Może szanowny generał miał na myśli umieścić wszystkie cysterny, karetki, wozy amunicyjne, kuchnie polowe i etc na podwoziu pływającego Borsuka? Wówczas nie potrzeba żadnych wojsk inżynieryjnych. Po minach można puścić bezzałogowy pływający Borsuk, a żołnierze ze szpitala wojskowego, tacy sanitariusze na pływającym Borsuku szpitalu, by mogli obsługiwać przy okazji i tak już automatyczny Baobab też na pływającym podwoziu Borsuka do narzutu min przeciwko pojazdom wroga. Kto potrzebuje inżynierów? Nie? Zwycięstwo czy przegrana zależy wyłącznie od samego manewru. Trochę silniejszy tylko silnik do pływającego Borsuka, by rozwijał jeszcze większe prędkości, jak 240 km na autostradzie i 60 km w terenie, tez zalesionym. Im szybciej manewrujemy tym szybciej wygrywamy, nie? I kto potrzebuje artylerii, samolotów bombowych, czy śmigłowców uderzeniowych, albo komandosów czy jednostek wyspecjalizowanych do jakiegoś terenu? Nie? Takie 120 mm działo czołgowe wrzucimy na pływający Borsuk i mamy lekki pływający czołg, który może zniszczyć całe morze rosyjskiego pancerza na Armatach, T-90, T-80 czy T-72. Nie? Polska Niezwyciężona!

Santander Sea
czwartek, 6 maja 2021, 16:37

Przeczytaj tekst raz jeszcze. Możesz posiłkować się tekstami innych źródeł opisujących temat. Potem pomyśl nad sprawą nawet kilkakrotnie możesz posiłkować się kolegami i koleżankami. I co ci wyjdzie?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 9 maja 2021, 02:47

Mi ma wychodzić? Żartujesz. Po dotkliwej porażce Sowietów w Afganistanie to nie jest dłużej teoria tej skompromitowanej mobilnej doktryny wojennej. To jest praktyka. Dlaczego myślisz Rosjanie cały czas ćwiczą grupami kilku dywizji i aktywnie zbierają doświadczenie ze Wschodniej Ukrainy i Syrii? Po to by tego sowieckiej taktyki trupa reanimować. Oni mają tony tego pływającego uzbrojenia i łatwo go nie wymienią, bo ich po prostu nie stać. W razie starcia lądowego USA i Rosji będziemy ponownie oglądać żenujące sceny jak z inwazji Iraku i to budzi koszmary tam na Kremlu, a nie to czy w Polsce Borsuk będzie czy nie będzie pływać. Spójrz jak Wojsko Rosji jest wręcz na każdym poziomie dywizji, brygady, batalionu a nawet kompanii przesiąknięte żołnierzami i sprzętem do walki elektronicznej. To wszystko dlatego, że mają pływające bewupy, które mają zerową przeżywalność na polu bitwy z normalnie wyposażoną armią zmechanizowaną USA, która w każdej dywizji ma lotnicze skrzydło Apache, jeśli nie Abramsy. WP to zmechanizowany anachronizm. Tutaj żadne teoretyczne teksty naukowe nie pomogą. Co ci z nich wyjdzie? Teoria wojskowa choćby tego sprzętu i żołnierzy zakłócania elektronicznego w każdej kompanii WP nie zastąpi, a już na pewno nie Apache w każdej dywizji.

Santander tanker
wtorek, 11 maja 2021, 09:53

Problem w tym że to było 40 lat temu. Afganistan to teren gdzie wojna trwa po dzień dzisiejszy w sumie i znacząco się różni od Europejskiego teatru działań patrząc zarówno pod kątem terenu jak i charakterystyką konfliktu. Na Ukrainie zaś drogi fantasto to co stało nawet najmocniej okopane padało. Zerową przeżywalność powiadasz to błysnij teraz i opowiedz nam czym jest BWP jakie ma być jego zastosowanie i przed czym ma chronić bo że przed nowoczesnym ppk i pociskiem 125mm nie da rady nawet niemiecka Puma to wiemy. Pozdrawiam

ito
poniedziałek, 10 maja 2021, 11:12

Przymierzanie Afganistanu (góry, pustynia, góry. I jeszcze trochę gór) do Polski (płasko, bajoro, rzeczka) jest zwyczajnym niezrozumieniem tematu. Dla pełnej jasności- Amerykanie z Bradleyami i 30- tonowymi MRAP- ami wnyki w Afganistanie wzięli nie gorsze niż ZSRR z BMP 1/2 i BMD. Oczywiście, że wojsko to nie tylko BWP- ale jeśli BWP przekroczą przeszkodę i piechota zabezpieczy teren możesz spokojnie i bez strat organizować przerzut tyłów. Owszem środki wsparcia bezpośredniego, przede wszystkim PLOT i organicznej artylerii jednostek, powinny mieć takie same możliwości pokonywania terenu jak BWP- czyli logicznie być zbudowane na tym samym podwoziu. Do US Army nawet nie próbuj się przyrównywać- oni na jednego wojaka wydają więcej niż u nas na dwa plutony- i piszczą, że są niedofinansowani.

trzcinq
środa, 5 maja 2021, 13:52

Borsuk akurat pokona rzekę bez wcześniejszego przygotowania a przeglądy serwisowe każdy pojazd przejść musi. Mbt nie wszędzie pokona rzekę po dnie! A nawet więcej powiem> pokona tylko dobrze przygotowany pod ten manewr odcinek rzeki. Tak. Mosty. Tych brak to fakt.

zdrowy_rozsądek
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:37

Żeby przewidzieć jak będzie wyglądał ewentualny konflikt trzeba mieć szklaną kulę, a te są niedostępne na rynku. Dlatego musimy być przygotowani na różne scenariusze, jednym z nich jest prowadzenie działań na terenie północno - wschodniej Polski, na którym nie brakuje rzek i terenów podmokłych. Tutaj lekki i pływający Borsuk przyda się jak znalazł. Inny wariant jest taki, że trzeba będzie operować na Wyżynie Lubelskiej i Mazowszu. Tutaj z kolei lepiej sprawdzi się ciężka Puma, może kiedyś finanse pozwolą na taki zakup. Najgorszym rozwiązaniem jest zamykanie się w dogmatach "BWP musi pływać", "BWP musi być ciężki" itp. Takie rozumowanie przećwiczyli Francuzi budując linię Maginota, tyle że Niemcy mieli inny pomysł na wojnę. Jak to się skończyło, dobrze wiemy.

Alfret
środa, 5 maja 2021, 11:27

Francuzi mieli takze czolg Char1B, ktory przypominal I wojenne niemrawe kolosy. Podobno dawal lupnia Niemcom, bez wiekszych uszkodzen, podobnie jak czolg KW1 w 1941 we wschodniej czesci Europy.

max
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:07

Nie musi, nie planujemy żadnych ofensyw przynajmniej oficjalnie.

TRZCINQ
środa, 5 maja 2021, 13:57

Co to za bzdury? Chcesz się w starciu z Rosjanami schować za garde? To masz KO gwarantowany. Musimy ich we wschodniej części kraju opóźniać do czasu nadejścia pomocy że strony sojuszników (tak w 39 też niby mieli) sojusznicy jeśli pomogą to będzie jako pierwsze Lotnictwo ( stąd zakup F_35 kosztem np. Opl to błąd) potem nadejdą do naszych Borsukow te wasze ciężkie sojusznicze BWP. Borsuka możesz dopancerzyc i choć słabszy od Pumy (hm wiele ich a i sojusznik PEWNY) TO chroni przed tym czym ma chronić. Shoot od ppk lub 125mm ruskiego T nawet sławetna puma nie wytrzyma. Obrona to nie tylko Garda!

Polak z gorszego sortu
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:26

Rosjanie w przyszłości zamierzają produkować zarówno lekkiego , pływającego KURGAŃCA jak i ciężkiego T-15. Kurgańce będą wykorzystywane do szybkich manewrów oskrzydlających a T-15 do towarzyszenia T-14 w natarciu czołowym. Tak więc problem czy BWP ma pływać czy nie jest czysto akademicki , bowiem do wykonania różnych zadań bojowych potrzebne są jedne i drugie.

Patcolo
poniedziałek, 3 maja 2021, 17:22

To jest jedyne rozsądne podejście.

poniedziałek, 3 maja 2021, 15:20

T14 zrobili by potem służył im w misjach na Bliskim Wschodzie. Kurganec to już na nasz teatr doskonały

Mac z Olsztyna
niedziela, 2 maja 2021, 22:44

Rozważamy kwestie pływania. To które rzeki mają być pokonywane? Czy jest ich tyle i w takich lokalizacjach, że warto inwestować środki w pływanie czy jest ich stosunkowo mało i może taniej będzie zbudować betonowe drogi dojazdowe i przeprawy przez rzeki? Ich lokalizacje znane naszej obronie, możnaby chronić ogniem rakietowym i dronami.

Santander
poniedziałek, 3 maja 2021, 15:27

Wszystkie większe a przeprawy są znane przeciwnikowi

asdf
wtorek, 4 maja 2021, 11:47

przez 30 lat mozna bylo zbudowac nowe zamiast np laweczek patriotycznych

trzcinq
środa, 5 maja 2021, 19:42

No to nie do mnie pytanio- pretensja. A jakie to "ławeczki" masz na myśli i o który konkretnie rząd ci chodzi? Borsuk pokona rzekę bez wcześniejszego przygotowania pojazdu a brzegi faktycznie nie wszędzie nadają się do wyjścia z wody ale i tak możliwości jest o niebo więcej niż gdyby tego P-Borsuka nie było.

Santander Tank
środa, 12 maja 2021, 10:53

No 8 nic nie wyjaśnił nic nie odpowiedział

trzcinq
środa, 5 maja 2021, 18:28

No można było jednak władze demokratycznej Polski wolały sprzedawać niż inwestować a kasę roztrwonić i co ma to wspólnego z patriotyzmem? Wyjaśnij bardzo proszę

Trzcinq
środa, 5 maja 2021, 13:59

I znowu mój ulubieniec. I DOL_e, opl i op i wiele innych rzeczy. Nie mamy nic poza pustoslowiem i obcymi wojskami na nasz koszt (zamiast kasę przeznaczyć na WP) takie wasze myślenie więc z obecnego obrazu nie kpij

zdrowy_rozsądek
niedziela, 2 maja 2021, 19:45

Artykuł bardzo na czasie, trzeba naciskać w sprawie Borsuka. Program utknął w martwym punkcie, a nowych BWP jak nie było, tak nie ma. Trzymam kciuki za Borsuka.

mick8791
niedziela, 2 maja 2021, 23:51

Program Borsuka nigdzie nie utknął i toczy się zgodnie z harmonogramem. To, że Ty o czymś nie wiesz nie znaczy, że się nie dzieje...

zdrowy_rozsądek
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:19

A licencję na Bushmastera mają?

środa, 5 maja 2021, 13:59

Zapytaj davienitow

Santander
środa, 5 maja 2021, 13:59

Tak

mick8791
wtorek, 4 maja 2021, 22:10

A jakie to ma znaczenie? Armatę można również po prostu kupić. I akurat umowa na opcjonalny zakup do produkcji seryjnej została podpisana między HSW, a Northrop Grumman w 2014 roku.

bobo
niedziela, 2 maja 2021, 19:00

T 34 nie pływały a stosunkowo szybko pruły ze wschodu na zachód przez te środkowoeuropejskie rzeczki.

trzcinq
piątek, 7 maja 2021, 21:05

Mając taką przewagę to już nie był problem panie kolego żaden. Pruły aż miło

foka
środa, 5 maja 2021, 00:01

Racja 10/10

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:14

Ale poczytaj coś o zdobywaniu Berlina i obejrzyj mapy Berlina i okolic - Sowieci ponieśli ciężkie straty z tego powodu, że nie mieli środków pływających ani przeprawowych.

mick8791
niedziela, 2 maja 2021, 23:54

Czołgi kolego pokonują przeszkody wodne po dnie (do określonej głębokości oczywiście). Są do tego przystosowane.

środa, 5 maja 2021, 14:24

Ty serio rzek nie znasz

mick8791
piątek, 7 maja 2021, 15:24

Trochę znam. Gorsze jest to, że Ty nie znasz konstrukcji i możliwości czołgów. Podpowiem, że już w czasie II WŚ czolgi miały możliwość pokonywania przeszkód wodnych po dnie.

SOWA
niedziela, 2 maja 2021, 22:56

Nie pływały ale też nie potrzebowały bocznic kolejowych jak ciężkie Tygrysy. Zresztą o czym my dyskutujemy kiedy w razie "W" większość żołnierzy nie będzie dysponowała nowoczesną ochroną osobistą.

GRD
poniedziałek, 3 maja 2021, 20:12

O toto.. problem niezauważany.

czarno to widzę
niedziela, 2 maja 2021, 16:50

1. BWP mają towarzyszyć czołgom, a te nie pływają. 2. Niewiele jest takich miejsc w Polsce, gdzie można forsować rzeki z marszu, bez wcześniejszego przygotowania inżynieryjnego obu brzegów. 3. Wyszkolenie żołnierza jest coraz bardziej kosztowne, bo sprzęt jest coraz bardziej skomplikowany w obsłudze. To dlatego NATO stawia na maksymalną ochronę załogi, tylko my jesteśmy nadal na etapie UW, gdzie żołnierz miał robić za mięso armatnie. 4. Pływać powinny jedynie lekkie wozy rozpoznawcze i niektóre inżynieryjne [amfibie]. 5. Na logikę, to powinniśmy w ramach Grupy V4 rozpisać wspólny przetarg na licencyjny BWP, wyszłoby dużo taniej dla wszystkich i dużo efektywniej w realizacji. I tyle w temacie.

mick8791
poniedziałek, 3 maja 2021, 01:07

1. Czołgi pokonują przeszkody wodne brodząc po dnie (tak informacyjnie, bo jak widzę o tym nie wiesz). 2. Całkiem sporo. Do ich znajomości służy przegląd rzek i ich zlewisk z inżynieryjną ich oceną, który był opisywany w artykule. A jeśli potrzeba są też wojska inżynieryjne. 3. Zwiększanie pancerza w BWP jest średnio zasadne, bo przeciw mniejszym kalibrom i tak wszystkie są odporne, a przed amunicją czołgową najgrubszy pancerz BWP nie ochroni. 5. Na logikę to każde z państw V4 ma w tej dziedzinie inne potrzeby. Poza tym po co nam licencyjne wozy (co notabene nie jest wcale takie tanie), do tego niedopasowane do naszych potrzeb skoro mamy na ukończeniu własny?

th
niedziela, 2 maja 2021, 20:13

Naiwny optymizm, każdy w grupie V4 ma w tym rozbieżne interesy. Po drugie to teoretyzujesz czy jesteś żołnierzem i masz w tym jakąś wiedzę i doświadczenie ?

sża
poniedziałek, 3 maja 2021, 11:45

Pod warunkiem, że nieprzyjaciel będzie tak uprzejmy, że przygotuje po swojej stronie brzeg do sforsowania.

trzcinq
środa, 5 maja 2021, 18:29

No podobnie jak w przypadku stawiania mostow pontonowych oczywiście o tym wiesz?

ito
poniedziałek, 3 maja 2021, 16:17

W większości przypadków do spłaszczenia skarpy na tyle, by dało się wyjechać, wystarczy pojedynczy wystrzał z czołgu albo przegarnięcie z działka/granatnika. W wielu miejscach nie trzeba robić nic.

mc.
niedziela, 2 maja 2021, 20:10

Twoje słowa - BWP mają towarzyszyć czołgom... I taka scena: czołgi z odległości 3 kilometrów strzelają do punktów obrony za małą rzeką, BWP w tym czasie przekraczają rzekę i z małej odległości strzelają do tych samych punktów obrony. Po zbliżeniu BWP do przeciwnika czołgi wykorzystując mosty składane też przekraczają rzekę i dalej wspólnie walczą z przeciwnikiem.

czarno to widzę
poniedziałek, 3 maja 2021, 06:30

Aby BWP mogły sforsować rzekę i utworzyć przyczółek na drugim brzegu, to najpierw ktoś musi przygotowac oba brzegi do przeprawy. Ciekawe kto to zrobi, gdy drugi brzeg jest w rekach npla?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 3 maja 2021, 01:44

BWP, które jadą przed czołgami? Widzę, że nigdy nie zaznajomiłeś się z formacją klina pancernego taktyki Blitzkrigu. Lekkie czołgi i bwp nigdy nie jadą przed najcięższymi czołgami i dlatego ta taktyka święciła takie sukcesy podczas ww2. Ci którzy robili na odwrót, tak ja ty to sugerujesz WP w 21 wieku, już wiek temu zbierali cięgi i przegrane pancerne bitwy i manewrowe wojny. Ty na serio sugerujesz oddelegowanie czołgów do roli artylerii polowej i frontalne szturmowanie pod ciężkim ostrzałem artyleryjskim, ppk, czołgów i śmigłowców uderzeniowych wroga (o dronach nie wspomnę) przez zaporę wodną lekkimi amfibiami jak BWP-1 czy Borsuk? Trzeba być szlacheckim geniuszem, by przewidzieć rezultat, szczególnie jeśli wróg posiada satelitarne rozpoznanie i zwiad, a siatka neuronów rozszyfrowuje 60 tys zdjęć satelitarnych na minutę z dokładnością o 15% większą niż człowiek?

jm
niedziela, 2 maja 2021, 14:51

Z jaką prędkością taki BWP pływa i na ile jest trudniejszym celem niż prom? Jaką głębokość mają nasze rzeki na wiosnę i jakiej części nie da się po prostu przejechać po dnie? "nie powinno się w tym zakresie przenosić doświadczeń z Iraku i próbować czynić te pojazdy odpornymi na miny poprzez dodawanie opancerzenia" i "tak modelować kadłuby nowych wozów, by najechanie na minę było jak najmniej dotkliwe dla załogi" obok siebie...

środa, 5 maja 2021, 14:24

Następny co tekstu nie zrozumiał

mick8791
poniedziałek, 3 maja 2021, 01:14

Jest trudniejszym celem, bo jest znacznie mniejszy i do tego podczas przeprawy trudniejszy do zauważenia (ponad poziom wody wystaje tylko wieża). Dodatkowo w trakcie przeprawy jest zdolny do prowadzenia ognia. Nie do pominiecim jest fakt, że pomijamy tutaj konieczność zwodowania, złożenia i uruchomienia promu, a także etapy dokowania. Poza tym między modelowaniem profilu dna, a opancerzeniem jest zasadnicza różnica więc nie wiem czego w tym temacie nie rozumiesz...

zibi
niedziela, 2 maja 2021, 11:55

W 1939 roku Niemcy swoimi niepływającymi panzerami przegonili nas wzdłuż i wszerz nic sobie z naszego bogactwa rzek i jezior nie robiąc. Tak samo Rosjanie w 45, bardziej wierzyli w moc pancerza T-34 i Józefów Stalinów niż w walory motorówek. Wisła, Warta czy Odra czy Bug nie zrobiły na jednych i drugich wrażenia.

A77
niedziela, 2 maja 2021, 12:44

...i dlatego czekali do lata które "było gorące tego roku"

zibi
niedziela, 2 maja 2021, 13:27

i co, wszystkie rzeki i jeziora wyschły tego roku?

Monkey
niedziela, 2 maja 2021, 15:12

@zibi: Nie całkowicie, ale bardzo podeschły. Do tego także bagna, na których miała sie opierać chociażby obrona przygotowana przez SGO "Narew", ale także i częściowo przez Armię "Modlin".

środa, 12 maja 2021, 10:54

A czy w 2028 rzeki podeschną? Co z jeziorami? Jaka prognoza?

zibi
poniedziałek, 3 maja 2021, 06:34

Tak, ale w 39 roku dobra pogoda miała wpływ głównie na przejezdność naszymi nie utwardzonymi drogami a nie na możliwości forsowania wpław dużych zbiorników wodnych. Przez Wisłę i tak szybciutko sie przedostawali a pływających czołgów czy transporterów nie mieli. A niektóre jednostki forsowały Wisłę nawet dwa razy, np. 3 dywizja piechoty zrobiła to najpierw pod Topolnem na Pomorzu, a póżniej w dn. 12/13 września przeszła Wisłę ponownie tylko w odrotną stronę tj. ze wschodu na zachód pod Płockiem.

Polish Fighter
niedziela, 2 maja 2021, 11:37

Generał ma rację. Zgodnie z z raportem US Army walki będą manewrowe, pozbawione linii frontu. Rosjanie nie będą wchodzić do miast. Naszym zadaniem jest opóźniać przeciwnika. W związku z powyższym Borsuk to odpowiedni pojazd który w razie potrzeby będzie miał przygotowany pakiet dodatkowego pancerza. Rosyjskie BMP są liczne mobilne i silnie uzbrojone i mogą skutecznie razić każdy zachodni BWP. Chcecie wejść w full contact z Rosjanami? Jaja sobie robicie albo jesteście szaleńcami a ta pływalność to jeszcze nie jednego uratuje

Alfret
środa, 5 maja 2021, 11:35

A jak bedzie uciekal przed przewazajacymi silami wroga to odrzuci ten pancerz przed sforsowaniem rzeki! Tylko ja sie pytam: skad potem wezmie drugi???

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 3 maja 2021, 01:45

Rosjanie w Syrii do miast też nie wchodzą? To nie w Syrii jest kuźnia nowoczesnej rosyjskiej taktyki i techniki?

trzcinq
środa, 5 maja 2021, 14:26

Gdyby Niemcy nie zatrzymali się by oblegać Leningrad czy Stalingrad to poszli by dalej i nie wiadomo jak by się wojna potoczyła. Nikt miast w Europie nie będzie oblegał bo i po co???????????????????????????????

Santander
poniedziałek, 3 maja 2021, 18:00

No nie

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:15

A wchodzą? Jak wchodzą to tam, gdzie ich witają z kwiatami. A tam gdzie siedzą islamiści to brali "metodami średniowiecznymi"... :D

Polip
niedziela, 2 maja 2021, 08:43

BWP towarzyszące czołgom powinny być ciężkie. Reszta nie.

ansuz
niedziela, 2 maja 2021, 07:17

Nie jestem wojskowym, ani inżynierem, ale specjalistą od systemów użytkowych, ale sądzę, że pojazdy gąsienicowe nie powinny być "uczone" pływać, aby nie marnować ich charakteru a kołowe (oprócz typowych "szosowców", takich jak np ciężarówki) powinny mieć z natury możliwość pływania. Prosta jasna zasada, porządkująca bojowy sprzęt.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:18

A według mnie to właśnie gąsiennicowe powinny pływać. W końcu mają o wiele lepsze zdolności terenowe od kołowców, więc lepiej im dać możliwość pływania, aby gdzieś przypadkiem nie utknęły.

ansuz
niedziela, 2 maja 2021, 13:18

Bez urazy, ale powtarzasz legendy, pojazdy wieloosiowe mają lepsze właściwości terenowe od gąsienicowych wszędzie, oprócz błota i śniegu w których gąsienice deklasują kołowe. Główną zaletą gąsienicowych jest znacznie lepsze rozkładanie masy, wiec można stosować znacznie grubszy (cięższy) pancerz a tę właściwość tracimy zmuszaj je do pływania. Po za tym same koła wypełnione powietrzem trochę zwiększają wyporność, więc juz to sugeruje pływanie.

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 3 maja 2021, 12:22

Ale po przejeździe polną drogą kilku ciężkich pojazdów już będziesz miał na nich błoto... Pojazdy kołowe mają też ten feler, że z błota takiego pojazdu nie jest w stanie wyciągnąć taki sam pojazd (nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest!) a gąsienicowy z błota wyciągnie podobny gąsienicowy. Opony są podatne na ogień, na uszkodzenie np. kamieniami czy gruzem. I komplet opon jest... droższy od gąsienic!

ansuz
poniedziałek, 3 maja 2021, 15:15

Nie starałem się udowadniać, że kołowe są lepsze czy gorsze od gąsienicowych, gdyż one się uzupełniają a nie konkurują ze sobą w armii potrzebne są jedne i drugie. Jednak moim zdanie szkoda "psuć" potencjał gąsienicowych i odbierać im pancerz kosztem pływania, to właśnie kołowe powinny być predysponowane do szybkich manewrów na szosach, w terenie i na wodzie. Problem wyjeżdżania kołowców z wody po przeprawie łatwo zniwelować stosując kotwice i wyciągarki a wtedy mogą przeprawiać się bez konieczności przygotowania brzegów i tym samym przewyższą gąsienicowe.

Trzcinq
środa, 5 maja 2021, 14:28

Ale co im zabierasz? Trafienia z nowoczesnego ppk czy armaty czołgowej nie wytrzyma żaden z nich!!!!! Przed resztą chronią bardziej lub mniej. O wiele bardziej ASOP i BMS a także kamuflaż bym widział

AXI
sobota, 1 maja 2021, 23:13

W mojej bardzo skromnej ocenie widać , że tekst pisał praktyk, a nie literat sztabowy. Subiektywnie - pływalność jest absolutnie niezbędnym wymogiem. Czy kosztem wytrzymałości opancerzenia ?! Stawiał bym ten problem odrobinę inaczej. Przyjmijmy, że typowa polska brygada/dywizja dysponuje pociskami Kongsberga o zasięgu +200 km. Bez większego problemu neutralizujemy artylerię rakietową npla (max ok 110 km). Gdyby integralną częścią naszych brygad/dywizji był komponent lotniczy (śmigłowce wsparcia), to uchwycenie bronionej rubieży na rzece moglo by być błyskawiczne. Wsparcie udzielone przez transportery, czy bwpy o wysokiej mobilności (uzbrojone w ppk), było by dużo bezpieczniejsze dla załogi i desantu. Można rekompensować słabszy pancerz inną organizacją i inną taktyką. Jeśli pierwszy rzut będzie wsparty ciężkimi ppk, amunicją krążącą, lub bronią mikrofalową...to nieprzyjaciel działający klasycznie, ma gigantyczny problem. Jeśli miał bym tak ukompletowaną brygadę, to stawiam szampana przeciw ruskoje igristnoje, że rozbiję dowolną rosyjską dywizję pancerną.

LOL
niedziela, 2 maja 2021, 18:44

Jakimi to pociskami kongsberga o zasięgu 200km dysponuje „typowa polska brygada”? Ludzie, tych głupot już nawet nie chce się komentować...

trzcinq
niedziela, 2 maja 2021, 11:24

Zgoda pełna ale jaki słabszy pancerz? Pancerz Borsuka chroni przed tym czym powinien a trafienia nowoczesnym ppk czy pociskiem z armaty czołgowej nie przetrwa żaden BWP. Poza tym otrzyma on dodatkowy pancerz w razie potrzeby. O czym ta dyskusja jest w ogóle? Wszystko w artykule jest co być powinno. I co nas interesuje co na zachodzie mają? A niech mają co mają ale im konflikty innego charakteru w głowie są i zrozumcie to w końcu.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:19

Czyli najlepiej iść po prostu w stronę aeromobilności.

Trzcinq
środa, 5 maja 2021, 14:29

Nie ale oni już tak a taki BMP jest w stanie zniszczyć każdy Zachodni BWP (ppk kornet 100mm czy 30mm)

Piotr ze Szwecji
niedziela, 2 maja 2021, 10:40

Widziałem tą wojskową praktykę na filmiku z zeszłorocznej Anacondy. Frontalny szturm pływającymi BWP-1 przez szeroką przeszkodę wodną za wycofującym się batalionem wroga, który w wypadku Rosjan odbędzie się pod huraganowym obstrzałem 2 rosyjskich brygad artylerii. Ta samobójcza manewrowa taktyka polskich garnizonowych praktyków mi nie imponuje. Co mi brak u nich to wojennego ostrzelania. Jak kule by im gwizdały przy głowie i musieli działać w sytuacji 50%-80% strat własnych w sprzęcie i życiu żołnierzy (wyniku starych manewrowych sowieckich taktyk) i wypełniać przed sobą stawiane zadania bojowe to zapewne by zmienili swoją praktykę na taką dającą choć dowódcy przeżyć jego manewrowe wyczyny sprzętem amfibijnym.

Rozjemca
sobota, 1 maja 2021, 22:24

W naszych uwarunkowania argumentacja Generała jest logiczna. Rację też mają ci, którzy sygnalizują lepszą ochronę załogi BWP. A tak naprawdę wszystko zależy od taktyki. Można sobie wyobrazić każdy scenariusz. Także taki, że 50/50 % pływających i lepiej chronionych ale wpiętych w sensowną taktykę.

Riki
sobota, 1 maja 2021, 19:15

Sprawa jest prosta: - kiedy i gdzie jakakolwiek jednostka WP ćwiczyła przeprawianie się przez rzekę w nieprzygotowanym miejscu? Nikt nigdy bo to zbyt niebezpieczne. - a słyszeliście o czymś takim jak paradoks Kano? ... no właśnie

czarno to widzę
niedziela, 2 maja 2021, 08:49

Zapewne nigdy, bo aby pokonać rzekę wpław, to najpierw trzeba przygotować i umocnić OBA BRZEGI, co zupełnie nie dociera do zwolenników pływania. Z tego co wiem to na Wiśle jest kilka takich miejsc przygotowanych jeszcze w czasach UW, ale i tam jak jest na rzece niżówka, to pływać się i tak nie da.

jm
niedziela, 2 maja 2021, 14:53

Wisła w lecie to ma pół metra głębokości na wysokości Warszawy. Drony rozwalą te powolne pływające kaczki jak tylko wjadą do wody.

trzcinq
poniedziałek, 3 maja 2021, 10:04

Nie doleca bo nasze Poprady je rozwalą. Dawaj dalej tylko pomysl ile w tym jest sensu

gośc
sobota, 1 maja 2021, 18:27

Ja osobiście wolałbym mieć pływającego BWP, z przeciętnym pancerzem i uzbrojeniem, niż ciężkiego BWP z dobrym pancerzem i uzbrojeniem, który nie może zjechać z drogi, by nie ugrzęznąć.

asdf
niedziela, 2 maja 2021, 09:21

przeciwnikowi dysponującej silnym wsparciem artyleryjskim też jest to bardziej na rękę

trzcinq
niedziela, 2 maja 2021, 11:25

Nie bardzo bo w takim przypadku żaden pancerz cie nie uratuje. Ciężko zrozumieć co?

asdf
niedziela, 2 maja 2021, 15:59

przed bezposrednim na pewno ale nie przed odlamkami

trzcinq
poniedziałek, 3 maja 2021, 09:31

Przed takowymi i pancerz Borsuka ochroni

Kazik :)
niedziela, 2 maja 2021, 07:48

Będziesz jeszcze tęsknił do takiego BWP jak: AS21 Redback, KF41 Lynx czy Puma.

Pablo
sobota, 1 maja 2021, 22:43

Przecież nie ty będziesz tym jeździł, więc po co się wypowiadasz, "co byś wolał mieć"? Nie mając na dodatek jakiegokolwiek porównania, czy doświadczenia z użytkowania.

Mekenyk
sobota, 1 maja 2021, 18:18

A jakże powinien być full service pływać , latać , szydełkować i odbierać porody a w trybie bojowym zamieniać się w transformersa i strzelać z dzidy laserowej taki ma być te BWP

Kazik :)
niedziela, 2 maja 2021, 07:52

Zapomniałeś o byciu stealth!!!!! i zwalczaniu covid-19 w postaci miotania szczepionek na lewo i prawo!!!!

sża
sobota, 1 maja 2021, 21:06

No i jeszcze żeby gotować potrafił...

Gulden
sobota, 1 maja 2021, 17:32

Ogólnie rzecz biorąc,te BWP,czy tam jednostki wsparcia,czy ataku pozbawione możliwości pokonywania przeszkód wodnych...same sobie ograniczają możliwość manewru i znalezienia się w takim miejcu,w którym przeciwnik się go nie spodziewa,prawda?I w takim układzie,wystarczy,by potencjalny npl przeanalizował gdzie taki sprzęt niepływający może się przedostać na drugi brzeg-brody,płycizny,czy z góry przygotowane na taką okoliczność miejsca przeprawowe.Co natychmiat ustawia go w lepszej pozycji,bo nie trzeba pilnować całego cieku wodnego,z potencjalnym przejściem na drugi brzeg.A przeprawa promowa,czy budowa mostu trwa,więc i zlokalizowanie takiego miejsca jest o wiele prostsze niż,połapanie się po po czasie,że ktoś jest na drugim brzegu rzeki,i Bóg raczy wiedzieć,gdzie skieruje uderzenie,czy gdzie się przemieści.

joki
sobota, 1 maja 2021, 23:02

Po czasie w dobie dronów?

Gulden
niedziela, 2 maja 2021, 11:27

-joki-No to dajmy żołnierzom pompowane pływaczki na ramiona i niech się wpław przeprawiają przez ciek wodny?Czlowieku,jeśli armia,nie mówię tu o partyzantach,czy tam bojownikach w trampkach chce się dostać na drugi brzeg,to powinna mieć środki do tego,by z powietrza im coś na głowę nie spadło,armia to powinien być zorganizowany,kompleksowy komponent.Czyli dana kompania,czy tam batalion powinien mieć albo własne środki do zabezpieczenia ochrony nad głowami,lub korzystać w tym zakresie z wyspecjalizowanej w tym zakresie jednostki.Proste i logiczne.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:22

O obronie przeciwlotniczej słyszał?

Maciek
sobota, 1 maja 2021, 17:27

Opinia cokolwiek spóźniona. Borsuk prawie gotowy do produkcji. Wybrano jak wiemy koncepcję lekkiego, słabo opancerzonego bwp, za to pływającego. Jest po jabłkach, więc skupmy się na rozwijaniu tej konstrukcji. Skoro już ma mieć nędzny pancerz, to niech przynajmniej uzbrojenie i system kierowania ogniem będą na poziomie.

A
sobota, 1 maja 2021, 21:57

Kiedy wreszcie dotrze, że Borsuk ma być w dwóch wersjach pływającej i ciężkiej niepływającej??? Do tego ten lekki ma jeszcze spory zapas nośności i wcale tak źle opancerzony nie jest.

Lol
poniedziałek, 3 maja 2021, 13:02

Ma być? Nic do tej pory nie podpisano w tej sprawie. Nie ma oficjalnych wymagań na wersje ciężka. HSW twierdzi ze prowadzi prace koncepcyjne które „nie zakończą się budowa prototypu”... 5 ton to nie jest „spory zapas nośności”. Max co da się wycisnąć rezygnując z pływalności to poziom Rosomaka w wersji afgańskiej. Level 4.

Paw.
sobota, 1 maja 2021, 17:09

Polska doktryna zakłada raczej działania obronne i chociażby z tego powodu powinny mieć zdolności pływalne aby móc wycofać się szybko i bezpiecznie przez przeszkody wodne w celu uniknięcia ,,kotła'' do jakiego zapewne będą dążyć zagony pancerne wschodniego sąsiada.

Vvv
niedziela, 2 maja 2021, 08:45

Skoro oni mają ciężkie to my też powinniśmy.

trzcinq
niedziela, 2 maja 2021, 11:28

Kto ma ciężkie? Mają BMP które jak walną to zaboli

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:23

Skoro oni mają ciężkie to my powinniśmy mieć w każdym plutonie (min. jedno), PPK.

Gustlik
sobota, 1 maja 2021, 15:54

Zdolność do pływania powinien mieć sprzęt dla lekkich jednostek np. na Rosomakach. Dla ciężkich (Borsuk) ważniejszy jest pancerz. Skoro czołgi mogą forsować przeszkody wodne po dnie to tak samo mogą bewupy. Polskie rzeki są płytkie i płyną powoli. Niestety polscy "generałowie" to ciągle myślenie rosyjskie.

Marek
sobota, 1 maja 2021, 21:33

No oczywiscie widzialeś kiedyś przeprawe po dnie czolgu np. przez Wisłe czy Narew? Kolego przeprawa czolgu po nie to tylko teorja . W Realu taki czolg w mule np. Wisły by ugrzązł.... Nik normalny nie przeprawia czolgu po nie przygotowanym dnie rzeki!!!

asdf
niedziela, 2 maja 2021, 09:24

Przez Odrę widziałem, to świetnie co piszesz nie mamy się więc czego obawiać rosyjskie czołgi nie przeprawia się przez Wisłę albo Narew a ich papierowe bwp nadające się do tłumienia strajków same nie dadzą rady.

Santander
niedziela, 2 maja 2021, 11:29

Tyle że ten papier jak przysadzi z korneta to zaboli każdy twój ukochany ciężki bwp

asdf
niedziela, 2 maja 2021, 16:00

ale jak przywali z 30mm to niekoniecznie zaboli

poniedziałek, 3 maja 2021, 09:33

Wystarczy że po wieży pójdzie

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:22

Zawsze Skrzypczaka szanowałem, ale tutaj opowiada bzdury, starając się przekonać że dzięki pływalności BWP będą mogło forsować rzekę "z marszu". Nie nie będą mogły- żaden rozsądny dowódca nigdy na to nie pozwoli, bo taka bezmyślność skończyła by się zmasakrowaniem przez artylerię. Niezależnie od tego, JAKICHKOLWIEK nowoczesnych BWP potrzebujemy na wczoraj, i absolutnie KAŻDY nowy BWP skokowo podniesie zdolności naszego zmechu. Dlatego skoro mamy niemal gotowego pływającego Borsuka (swoją drogą- naprawę udanego) to trzeba go jak najszybciej zamówić w ilości ok 200 sztuk. Te 3 bataliony będą produkowane przez ok 4 lata- i przez ten czas należy opracować wersję ciężką, której następnie zamówić kolejne 400, by ostatecznie mieć 3 bataliony wersji pływającej i 6 batalionów wersji ciężkiej, niepływającej.

Marek
sobota, 1 maja 2021, 21:51

W Polsce masz mase malych rzek czy jezior . My potrzebujemy szybkiego mobilnego BWP a nie nieuzbrojonego czolgu.Bojowo bedziemy takie BWP urzywac na swojej ziemi a nie najezdzać nimi inny kraj.I to my bedziemy robic zapory minowe a nie nacierajacy na nas Ruscy.Jesli kiedys dojdzie do walki z Ruskimi to nacierac beda na nas zagony pancerne przeciwnika czyli mnustwo czolgów z plywającymi BWP. To po co nam Ciężkie BWP.Polska to nie pustynie Iraku!!!! Na wschodzie Polski czy na Mazurach bedzie liczyla sie mobilnosc i szybkosc.No chyba ze planujemy konflikt zbrojny z Niemcami gdzie tam faktycznie ciezkie BWP by się przydały do walki miejskiej na terenie Niemiec. A jesli już chcemy to zamiast ciężkich BWP to powinniśmy zamuwić wiecej np. Krabów.Czy też klasycznych czołgów.

Z prawej flanki
niedziela, 2 maja 2021, 11:55

Po pierwsze- ortografia. Jak można tak kaleczyć ojczysty język? Po drugie- czego nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi? Pływalność BWP realnie niewiele daje, bo niezależnie czy chcesz forsować rzekę wpław- pływającym wozem, czy przegotować przeprawę, po prostu musisz, wcześniej odrzucić siły przeciwnika od brzegu. Masa małych rzek? 90% wszystkich rzek w Polsce da się po prostu przejechać po dnie, ba nie mają więcej niż 2m głębokości. Opowiadając o jeziorach popadasz w śmieszność. Pancerz zawsze jest podstawą w symetrycznym konflikcie- jak pokazują statystyki wsołczesnych wojen- ponad 80% wszystkich strat jest zadawane przez artylerię. Poziom opancerzenia Level 3 wg normy STANAG 4569 jest dziurawiony przez odłamki 155mm HE wybuchającego w odległości 60 metrów od wozu. Level 5 już chroni przed takim wybuchem w odległości 25m. Wiesz jak to się przekłada na przeżywalność wozów w rozwiniętej kompanii która dostała się pod ostrzał artylerii?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 3 maja 2021, 01:55

Ojczystym językiem starych Polaków był język staropolski, który oficjalnie zastąpił język polski w roku 1918. Potrafisz kraśnie napisać po staropolsku coś bez kaleczenia naszego ojczystego języka? Założę się, że byle Białorusin zagnie cię i to po białorusku, bo białoruski jest dialektem staropolskiego. Zgadnij co to za dialekt był 200 lat temu ten nasz nowy język ojczysty? Zgaduj zgadula. Język polski był językiem sądowym w ledwie 2 województwach używanym przez niemiecką mniejszość. Produkowali w tym "polskim" dużo sądowych papierów. To na ich podstawie stworzono wpierw pismo polskie, bo staropolski nie miał oficjalnego pisma. Staropolski był językiem mówionym. Dla nas starych Polaków, polskiej szlachty, to pewna ironia zakopania naszej mowy ojczystej podczas Zaborów w grobie. Acz zyskaliśmy polskie pismo. Nie musimy dłużej uczyć się łaciny by coś po polsku przeczytać.

paracetamol
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:23

Pływalność jest po to, aby przeprawa trwała szybko. Bez tej zdolności musisz zatrzymać atak/odwrót i przygotować przeprawę. Daje to czas przeciwnikowi na przegrupowanie. Problemem naszego kraju jest brak infrastruktury umożliwiającej przeprawę, a nie ilość cieków wodnych. Czas to pieniądz, a w wojsku to także życie. Obecne uzbrojenie BWP pozwala im się włączyć do walki z dowolnym przeciwnikiem i nie zawsze muszą im towarzyszyć czołgi (ograniczeniem jest liczba PPK :). Te są tak cennym zasobem, iż właściwie będą cały czas w obwodzie i pod ochoroną lotnictwa. Inaczej nie przetrwają. Niestety to przeciwnik narzuca nam w tej chwili reguły walki. Skoro ich pojazdy pływają, to i nasze też muszą. Inaczej walka będzie przegrana jeszcze przed jej rozpoczęciem. Rosjanie po prostu będą zajmować lepsze pozycje. Współczesna walka nie polega na frontalnym ataku i przełamywaniu obrony, gdyż wysocemobilny przeciwnik wycofa się, jeżeli ocenii, iż walka się w danym momencie nie opłaca.

Z prawej flanki
środa, 5 maja 2021, 15:00

Bzdury- BWP nie działają same- jak prowadzisz odwrót przez rzekę i tak musisz zbudować przeprawę dla czołgów, i sprzętu towarzyszącego... Niezależnie czy masz pojazdy pływające, czy nie, i tak musisz najpierw przeprowadzić rozpoznanie inżynieryjne (i ew prace) brzegów, by nie okazało się że BWP wyjadą do wody, ale z niej już nie wyjadą. Ludzie- to nie jest kwestia "czy pływanie się przydaje, czy nie". Oczywiście, że jest to wartość dodana, ale niesie za sobą poważne konsekwencje w konstrukcji i opancerzeniu wozu. Ustępstwa na które trzeba iść, żeby BWP pływał, są nieakceptowalne. Rezygnując z pływania można mieć wóz, odporny na uzbrojenie główne wszystkich rosyjskiech wozów bojowych, poza czołgami. Powoduje to, że w konfrontacji z polskimi BWP, musiały by używać ppk (których nie ma na każdym rosyjskim wozie), których skuteczność dodatkowo można ograniczyć systemem ASOP (IMO obowiązkowym na Borsuku). Ale skoro wymyśliliśmy sobie wóz pływający, to rosjanie nie będą musieli używać przeciw borsukom żadnych PPK, bo będą one dziurawione przez automatyczne armaty 2a46 montowane na każdym BWP i BTR.

Vvhujhgfdghh
sobota, 1 maja 2021, 21:33

Jeśli chodzi o forsowanie rzek to kluczem jest tu nasycenie terenu żołnierzem a te będzie niewielkie. Wniosek działania będą manewrowe. Rzeki w większości miejsc nie będą bronione.

RabinHood
sobota, 1 maja 2021, 15:08

tylko pływające. Te niepływające to są dobre na pustynię. U Rosjan wiele rzeczy pływa ale nie czołgi. Jeżeli wcześniej zniszczymy przeprawy to część sił dzięki pływaniu się przegrupuje i może stworzyć nową linię obrony. Te rzeczy pływające u Rosjan (lub latające) możemy neutralizować nawet ręczną bronią ppanc. Czysty zysk.

Orange
sobota, 1 maja 2021, 14:55

Wyobraźmy sobie, że różowe ludziki w zagonach zmotoryzowanych oblegają Lublin. Wyobraźmy sobie, że Polskie świeże zagony zmotoryzowane są pod Brzeskiem w ( Małopolsce) to jakieś 200 km na skróty, przez łąki, pola, drogi polne, czas do przebycia to około doby. Niestety należy pokonać wcześniej, Dunajec, Wisłokę, Wisłok, San, Wieprz. Z tego co widzę to na Sani jest bardzo wysoka woda i bardzo duży prąd. Czekamy (silnie uzbrojeni) tydzień dwa na mosty i promy? Czy robimy wielkie a kuku i zaskoczenie jak Mongołowie pod Kałką?

jm
niedziela, 2 maja 2021, 15:01

200km to 2h po drodze. Polska ma taką sieć dróg, że jazda na skróty jest kompletnie bez sensu. San w Przemyślu ma teraz 1,6m i tak jest przez cały rok.

Extern
niedziela, 2 maja 2021, 15:34

Poruszanie się głównymi drogami to w czasie wojny niezły przepis na duże straty. Przypomnij sobie te zdjęcia popalonych w całości konwojów na drogach z wojen Irackich.

SOWA
niedziela, 2 maja 2021, 22:01

Co tam irackich. Niech spojrzą na Ukrainę.

Misiek
sobota, 1 maja 2021, 20:44

Co za bzdury...

Andrettoni
sobota, 1 maja 2021, 13:07

Ja uważam, że na naszym terenie zdolność pływania jest kluczowa. Ciężko opancerzone pojazdy to pomysł na ograniczenie strat w czasie konfliktu niskoskalowego, asymetrycznego. Jednak nawet pancerz czołgu nie powstrzyma ataku artylerii lub samolotu. Co dopiero BWP. Jeżeli przeciwnik używa broni strzeleckiej, lekkich granatników i improwizowanych ładunków wybuchowych to pancerz pomoże. Jednak jaką obronę ma kolumna Abramsów przed baterią Krabów? Nie dać się zauważyć i nie stać w miejscu. Celowo piszę o Abramsach, bo to najlepiej zabezpieczone pojazdy lądowe. Skoro czołg nie da rady to jaki BWP miałby dać radę? Czy jakiś BWP ma szansę przetrwać ostrzał Kornetami? A może przetrwa strzał z T-90? Klucz do przewagi to zwiad, ruch, unikanie wykrycia i obrona aktywna. Obrona aktywna nie wymaga grubego pancerza.

Baczność
sobota, 1 maja 2021, 15:50

W żaden sposób nie jest kluczowa. Dla żadnego zachodniego państwa nie jest kluczowa. Żaden z naszych sojuszników nie zajmuje sobie głowy bzdetami jak pływalność a to oni tutaj przyjdą z pomocą (o ile przyjdą). Polska niestety będzie teatrem wojny. Dla nas liczy się ilość , jakość, nowoczesność i wyszkolenie oraz miejsca do jak najszybszego przyjęcia Amerykanów. Z sojuszników raczej tylko na nich można liczyć. Niemcy to zawsze był i będzie wróg

Andrettoni
niedziela, 2 maja 2021, 02:21

Ja tak uważam i mam prawo do swojego zdania. Nie mam zamiaru patrzeć na tzw. "zachód", bo to ja mieszkam w Polsce, a nie oni. Wiem jakie mamy w Polsce drogi i jakie mamy mosty i wiem ile ich jest. Jak wybudujemy CPK i będziemy mieli lepsze skomunikowanie, to możliwe, że zmienię zdanie i uznam, że pływalność nie jest konieczna. Amerykanie mają armię dostosowaną do walki w innym terenie niż nasz, ale przecież nie będą tu działać sami. Nasze wojska wyposażone w sprzęt pływający mogą osłaniać przeprawę - dlatego nie będę negował ich zdolności. Nie wszystkie siły muszą pływać, ale na chwilę obecną znaczna ich część powinna to umieć. Nawet Rosjanie i Ukraińcy wiedzą, że w czasie roztopów ofensywa jest mało realna. A co dopiero przy użyciu cięższego sprzętu? Niemców pokonał generał błoto i generał zima. Warto ich mieć po swojej stronie. W innym wypadku wojska mogą działać tylko przez ograniczoną ilość miesięcy w roku. Nie byłby to problem, gdyby przeciwnik miał te same problemy, ale potencjalny przeciwnik ma dużo lżejszy sprzęt i ma zdolności pływania. Chcesz, żeby nasze wojska były stale oskrzydlane, a przeciwnik w każdej chwili mógł się uchylić od ciosu uciekając przez rzekę. Wojnę trzeba wygrać, a nie przeżyć. Jeżeli potrzeba pancerza, a nie mobilności to może wybudować "Linię Maginota"? To dopiero by była odporność i siła ognia i zero pływalności. Moim zdaniem to zdolność kluczowa i jeśli nawet nasi sojusznicy jej nie mają, to mogą skorzystać z naszych zdolności . Nie musimy być tacy sami.

bolo
niedziela, 2 maja 2021, 01:33

Zapomnij, że ktoś nam pomoże. Do konfliktu dojdzie wtedy, gdy amerykanie będą całkowicie zajęci na Pacyfiku, albo wtedy gdy przehandlują Europę Środkową za rosyjskie wsparcie w konflikcie z Chinami. O zachodnich europejczykach lepiej nie mówić, vide przykład redukcji w Wielkiej Brytanii. Zostaniemy sami i nasi decydenci powinni to sobie uświadomić.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:03

Co za bzdury. Pancerz ma kluczowe znaczenie dla odporności przeciwko artylerii. Level 3 wg normy STANAG 4569 jest dziurawiony przez odłamki 155mm HE wybuchającego w odległości 60m od wozu. Level 5 już chroni przed takim wybuchem w odległości 25m.

asdf
sobota, 1 maja 2021, 14:40

jezeli przeciwnik uzywa ciezkiej artylerii to pancerz pomoze przed odlamkami?

trzcinq
sobota, 1 maja 2021, 14:18

W Punkt. Dokładnie tak. Dodam tylko że BWP to tylko 1 element w całości.

kibic
sobota, 1 maja 2021, 12:52

Skoro Borsuk jest praktycznie gotowy do produkcji i pływa, to niech zamawiają pływający. Njgorsze by było wprowadzanie teraz zmian specyfikacji i odsuwanie szansy na polski BWP o długie lata. Jak Borsuk trafi do jednostek, to potem będzie czas na szukanie innych wersji itp. Zagraniczne podmioty zrobią dużo, aby zasiać wątpliwość w wartość Borsuka i aby ubić projekt. Albo dla wciśnięcia swojego sprzętu, albo dla zatrzymania modernizacji WP.

asf
sobota, 1 maja 2021, 16:37

Dokładnie. Dość przypomnieć, że to właśnie lobby CV90 uwaliło Andersa.

trzcinq
poniedziałek, 3 maja 2021, 09:34

Ale jak widzę próbujecie tego obecnie z Borsukiem

fdsg
sobota, 1 maja 2021, 12:50

Powinnien latać nie pływać.

Pirat
sobota, 1 maja 2021, 19:38

Ruskie latają czy pływają?

Henryk44
sobota, 1 maja 2021, 18:10

Panie Generale z Pana wypowiedzi widać jakie nastawienie miały poszczególne Układy Wojskowe. NATO to był układ obronny i im nie były potrzebne wozy bojowe pływające, bo jak się cofamy to mamy do dyspozycji oba brzegi i zbudujemy przeprawę. Układ Warszawski agresywno-ofensywny więc musiał mieć sprzęt pływający by zdobywać z marszu przyczółki. Może pod tym kątem zrobiłby Pan analizę i opracował założenia do naszej strategii obronnej.

droma
sobota, 1 maja 2021, 12:07

nie muszą być pływalne ,ale muszą mieć możliwość doposażenia do pływalności /doczepiane pontony gumowe ,ster i hydraulicznie napędzaną pędnie -wystarczy ...

Optymista
sobota, 1 maja 2021, 15:48

A jak by zainstalować cztery rakiety po bokach to latały.

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 15:45

A jak to widzisz na froncie? To nie rajd gdzie każda ekipa posiada teambox z zaopatrzeniem.. I jeszcze pod ostrzałem.

Ok bajdur.
sobota, 1 maja 2021, 11:54

Bezwarunkowo elementem dyskusji powinien być kamuflaż wielospektralny. Jeśli już ma być słabszy pancerz to koniecznie trzeba zwiększyć pasywną i aktywną ochronę. Życie wyszkolonego żołnierza to konkretna kwota , która została przez lRa w niego zainwestowana. Nie można go traktować jak rekruta z AK-47 po czteromiesięcznym szkoleniu. Takie straty są nieodtważalne w trakcie konfliktu. Nawet stałe uzupełnienia nie pozwolą na utrzymanie poziomu jednostek. Taki problem mieli np . Japończycy, którzy stracili najlepszych pilotów i potem nie było kim ich zastąpić i komu szkolić następców.

Wiktor.
sobota, 1 maja 2021, 11:10

Zaraz ktoś napisze że to wzorce z lat 60, ale bewup powinien być pływający, dodatkowo w naszych warunkach mieć niski profil, możliwie lekki by nie zakopac się w piaszczystej ziemi , działko 30 za to może podwójna wyrzutnie ppk lub właśnie amo krążącą.

PUNX
sobota, 1 maja 2021, 14:23

A całe NATO i większość świata to idioci budując pojazdy które nie pływają ale za to mają duże szanse na zwycięskie wyjście z pojedynki z odpowiednikami po stronie wroga .

paracetamol
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:37

Duża część wojsk NATO to skansen. Posiadają trochę nowoczesnego uzbronia, zamiawianego w ilościach homeopatycznych, potrzebnych do potrzymania zdolności produkcyjnych. My nie mamy nawet lotnictwa takiego jak kraje zachodnie i nie mamy głębi umożliwiającej wycofanie. Nas czekają niekończące się stracia, aż do wykrwawienia jednej ze stron. Manewr to podstawa i pancerz nie ma wtedy takiego znaczenia. Liczy się rozpoznanie, mobilności i siła ognia. Zamiast doposażąć BWP w kilka ton dodatkowego pancerza należy zainwestować w ASOP i środki rozpoznawcze. Poza tym należy pracować nad nowoczesnym lekkim opancerzeniem.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:33

No tak, ale też i nie. Zauważ, że jak my weźmiemy wozy lżejsze, ale i tańsze, to możemy mieć ich zwyczajnie więcej, a każdy bwp dupa, gdy wrogów kupa.

CBG
niedziela, 2 maja 2021, 19:48

Kolego, to nie 1930. Stal jest tania, elektronika to i inne bajery to obecnie dominująca większość ceny pojazdów wojskowych. W przypadku BWP to wieża oraz całe uzbrojenie i sensory na niej mogą spokojnie stanowić pół ceny pojazdu, i nie ma większego znaczenia czy wsadzi się ją na podwozie 15 czy 40 tonowe. Kolejne 25% to silnik a cała reszta pojazdu to ledwie 25%. Dlatego nikt rozsądny nie chce wsadzać całej tej drogiej elektroniki na lekkie, oszczędne, słabo chronione podwozie które się złoży jak tylko coś na nie dmuchnie i miliony w sprzęcie oraz wyszkolonym personelu diabli wezmą.

GRD
sobota, 1 maja 2021, 10:35

Mnie osobiście bardziej interesuje uzbrojenie bwp , czym, jak daleko i jak mocno mogą ugryźć.

Greedo
sobota, 1 maja 2021, 11:20

W dzisiejszych czasach nie wystarczy uzbrojenie samego BWP . W kompanii wsparcia batalionu muszą być Raki , niszczyciele czołgów z pociskami o zasięgu ok 15km - przynajmniej pluton, Bezzałogowce do wskazywania celu Rakom i Niszczycielom no i przynajmniej szczątkowa obrona przeciwlotnicza zdolną zwalczać Bezzałogowce klasy mini. Bez takiej kompanii dyskusję czy opcja dopancerzenia BWP jest słuszna , czy nie raczej nie mają większego sensu. Rosjanie w Donbasie pokazali , że gdy natrafiają na silniejszy opór, to podciągają Grady, któreś z dwudziestu km szybko i skutecznie roznoszą broniące się jednostki zmechanizowane z wsparciem czołgów. Potem Grady bezkarnie odjechały załadować. Rosyjskie Drony Orłan czekały i dały namuary gdy rozpoczęto ewakuację rannych i uszkodzonych pojazdów. Czy sądzicie że inaczej będą walczyć z ciężkimi BWP ? Dlatego kompania wsparcia musi być kompletna . Nie tylko Taki ale i BSL , OPL i Niszczyciele zdolne do dalekiego precyzyjnego uderzenia. ( Spike NLOS, Brimstone). Jeśli nasze BWP zostaną uzbrojone w standardzie NATO - 30mm plus dwa SPIKE to im w zupełności wystarczy by zniszczyć każdy pojazd przeciwnika.

Hmmm
niedziela, 2 maja 2021, 08:51

Raki pływają?

Andy
niedziela, 2 maja 2021, 16:57

Tak .. Ale tylko w słodkiej wodzie..

Gulden
sobota, 1 maja 2021, 15:07

-greedo-Trudno się nie zgodzić,tak właśnie mniej więcej wyglądała taktyka rosjan z na szybko zmobilizowaną armią ukraińską.jak już podjechali czymś cięższym,to rosjanie niepodchodzili do nich blisko,by nie narażić się na pewne straty,tylko spoza ich zasięgu,po rozpoznaniu pozycji zasypali ich z Gradów rakietami,i po zawodach.Z drugiej strony ostatni konfikt w Arcachu pokazał,że obecnie głównie rozpoznanie jest kluczem do likwidacji sił npla.Drony wskazywały jak na patelni cele,i czy to artyleria ,czy inne środki pozwalały skutecznie niszczyć to,co wyciągneli z koszar ormianie.

GRD
sobota, 1 maja 2021, 14:09

Zgadzam się z Panem w pełni ale to już dla naszych polityków i generałów kosmos. Osobiście optowałbym za utworzeniem batalionowych grup bojowych na wzór amerykańskich dragonów.

Patcolo
sobota, 1 maja 2021, 10:34

Po prostu trzeba mieć i to i to czyli i borsuka pływającego i nie pływającego i tyle w temacie.

Robert
sobota, 1 maja 2021, 12:24

Czy nie lepiej zamiast niepływającego Borsuka wstawić czołg podstawowy? Im mniej rodzajów sprzętu tym lepiej.

Patcolo
sobota, 1 maja 2021, 20:20

Nie widzę problemu gdy sprzęt będzie produkcji made in Poland

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:05

Nie, nie lepiej. Czołg nie przewiezie desantu, a do tego właśnie służy BWP- dostarczyć piechotę która ma współdziałać z czołgami, i zapewnić jej osłonę.

Vvv
niedziela, 2 maja 2021, 08:52

Piechota przy aktywnej obronie pojazdów?

Marek
sobota, 1 maja 2021, 22:07

I dlatego czołgi forsuja pierwsze a BWP jedzie za nimi.Cięzki BWP bojowo urzywa jedynie Izrael. Żadne inne panstwo nawet jesli posiada ciężkie BWP nie ma ich doktryny jak wlasciwie ich urzyc w pełno skalowym konflikcie. BWP przedewszystkim musi byc mobilne od tego jest piechota.Piechota ma zajmowac lub blokowac zajecie terenu przez przeciwnika.

sobota, 1 maja 2021, 11:53

I t o zamyka jakąkolwiek dalszą dyskusje.

Z. Brzuszko
sobota, 1 maja 2021, 09:52

W przedmiotowych rozważaniach warto uwzględnić każdy etap operacji obronnej, w tym przede wszystkim wysoce manewrowe działania opóźniające i działania zaczepne realizowane zarówno w ramach lokalnych kontrataków jak i przeciwuderzenia. Jeżeli wiec założymy, że przeprawy stałe zostaną zniszczone lub w znacznym stopniu uszkodzone, forsowanie/pokonanie przeszkód wodnych przez pododdziały szturmowe/ osłony będzie powszechne. Może wiec iść na kompromis i przyjąć, że w każdej brygadzie/batalionie cześć sił wyposażyć w lżejsze, mniej opancerzone i uzbrojone pływające bwp (np. 30%) a pozostałe (ta sama platforma) doposażyć nie dbając o możliwości pływania? Oczywiście jest to jeden z możliwych wariantów, niemniej jednak w mojej ocenie potrzeba utrzymania zdolności pokonywania przeszkód wodnych z marszu , przez cześć pododdziałów wojsk lądowych , wydaje się na chwilę obecna niezbędna. Za tym przemawia zarówno zarówno środkowoeuropejski teatr wojny jak i założenia /prognozy przebiegu konfliktu o wysokiej intensywności!

Jacek
sobota, 1 maja 2021, 09:02

To chyba oczywiste, że obydwie strony mają swoje racje a ich argumentacja jest całkiem logiczna. Faktem jest jednak, że od dłuższego czasu w większości armii świata mamy dotczynienia z niepohamowanym trendem do zwiększania opancerzenia i odporności na ostrzał przeciwnika wozów bojowych. Zadaje się, że priorytet ochrony załogi i desantu nad mobilnością czyli zdolnością do pokonywania przeszkód wodnych zaczyna przeważać. Armia ze względu na rosnące wymogi co do umiejętności obsługi coraz to bardziej wymagającego sprzętu technicznego przestaje być instytucja masową a przeciwnie wręcz egalitarną, gdzie liczy się dobre wyszkolenie i profesjonalizm, czyli życie pojedynczego żołnierza ma swoją wartość, którą opłaca się chronić. I ja również uważam, że polska armia powinna pójść zgodnie z obowiązującym trendem światowy, czyli pływalność Borsuka nie powinna być wymogiem. Co do promów uważam, że ich użycie wcale nie musi oznaczać ich zniszczenia ogniem bezpośrednim wraz z przeprawianym sprzętem i żołnierzami, a ćwiczenia przeprawich z ich wykorzystaniem mają jak najbardziej sens. Wątpię w to bardzo aby Rosjanie mieli takie zdolności defensywne aby celowo obsadzać jednostkami całą długość broninego brzgu rzeki. Także odpowiedni manewr, szybkość, znalezienie i wykorzystanie słabych punktów obrony przeciwnika, nie wspominając już o wsparciu ogniowym lotnictwa i artylerii, a także samo użycie tak mocno skrytykowanych przepraw promowych powinno zakończyć się jak najbardziej sukcesem wojsk atakujących. Bardziej logiczny dla mnie wydaje się fakt użycia w boju razem z czołgami cięższych ale bardziej odpornych na ostrzał wersji Borsuka, które byłyby ich realnym wsparciem na polu bitwy.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:42

Pragnę zauważyć, że nawet najlepiej opancerzone wozy i tak można rozwalić z boku, bądź od góry. Więc nie ma sensu iść ciągle w pancerz i tworzyć Mausy XXI wieku, ale raczej budować takie wozy, które nie pozwolą się trafić.

Marek
sobota, 1 maja 2021, 22:31

I co te ciężkie BWP bedzie strzelać do czołgu? Doktryna jest tak bo nie ma wojen pełno skalowych i dlatego są tworzone silnie opancerzone wozy bojowe. Tylko przy konflikcie pełno skalowym opancerzenie traci znaczenie .Najwarzniejsza jest mobilnosc wojsk!!! A I JESZCZE JEDNA SPRAWA W REALNYM KONFLIKCIE ŻOŁNIERZE NIE SIEDZA W BWP TYLKO IDĄ ZA CZOŁGAMI JAKO OSLONA DZIALANIA TYCH CZOLGOW .BWP MA TYLKO ICH DOWIESC DO MIEJSCA BITWY. A MY BIERZEMY PRZYKLAD Z DZIALAN ASYMETRYCZNYCH GDZIE BWP TLUKLY SIE Z ARABAMI I ZALOGI NAWET NOSA Z NICH NIE WYCHYLALI.W PRAWDZIWYM KONFLIKCJE ZBROJNYM BWP SLUŻY WLASCIWIE DO DOWIEZIENIA ODDZIALÓW NA MIEJSCE a nie do siedzenia w tych ze BWP.BO WBREW POZORĄ NA KRUTKIM DYSTANSIE DLA CZOLGOW PIECHOTA PRZECIWNIKA JEST NAJGROZNIEJSZYM PRZECIWNIKIEM.

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 15:55

Bzdury piszesz. Od wieków rzeki staniwią linię obrony a tzw brody to miejsca szczególnie pilnowane. Dorzuć pola minowe i tyle w temacie. Wspułczesne doświadczenia to wojny milicyje z wieśniakami na osiołkach z ak 47 itp zabytkami. W latach 50tych jedną polską dywizją można było podbić połowę afryki. Afgan także nie był wojną totalną i liczono się z cywilami z tąd całe to "cackanie".

Strusiu
sobota, 1 maja 2021, 10:34

Chciałeś napisać elitarną a nie egalitarną.

Kazik :)
sobota, 1 maja 2021, 09:47

Współczesna wojna to wojna gospodarek nie wojska i tyla w temacie. Zaplecze i ilość, razem odporne na ataki strony przeciwnej. Niestety co do Polski to ilość proporcjonalnie do nowoczesności (czytaj średniej wielkości armia ok. 120 tyś żołnierzy zawodowych w miarę rozsądnie wyposażona) bo zaplecze jest kiepskie (rezerwa sprzętowa i ludzka zerowa).

jasio
sobota, 1 maja 2021, 09:47

mam jeden porządny argument za transporterami i BWP pływającymi U nas sprzęt przeprawowy występuje śladowo .

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:08

Tak, i dlatego trzeba po prostu wydać te 2mld zł na nowoczesny park przeprawowy, a nie ustawiać pod tą sytuację wymagania w programie wartym 30 mld zł- zwłaszcza że problemu to nie rozwiązuje- czołgi, artyleria, wozy specjalistyczne, logistyka, nadal potrzebują sprawnego parku przeprawowego. Argument jest więc bezsensowny.

Jasio
wtorek, 4 maja 2021, 21:19

To jest bardzo porządny argument Szczególnie jak sobie uzmyslowisz że oni nie mają pieniędzy i wszystko będzie kupowane w ilościach śladowych . Floty cystern też nie ma .Swego czasu z tego powodu po paru dniach zamarły międzynarodowe manewry .

dearisto
sobota, 1 maja 2021, 09:44

Chyba chciałeś napisać "elitarną". Bo "egalitarny" to właśnie masowy, więc wyszło Ci masło maślane

Fahrenwirst
sobota, 1 maja 2021, 08:13

W czasach dronów i dobitnego pokazu w Górskim Karabachu większa manewrowość to duża zaleta. Pytanie jak z podejściami i realną "łatwością" przekraczania przeszkód wodnych. Ale to mogą pomagać lokalne oczy WOT.

bizon
sobota, 1 maja 2021, 00:45

Zapewniam, że nie ma takiego kraju z byłego Układu Warszawskiego, który by posiadał jakieś tajemnice przed Rosją. Wszystko jest dokładnie opisane i skatalogowane, od ukrytych betonowych brodów przez pylony mostów widmowych na współczesnych konstrukcjach kończąc. Musimy być na tyle silni, by zniechęcić potencjalnego agresora.

Smieszek
sobota, 1 maja 2021, 00:08

Ok to utne wszystkie spekulacje niemcy mana tyle Samo rzek I jezior co polska? No maja! Lynx plywa? nie wiec macie odpowiedz

trzcinq
sobota, 1 maja 2021, 10:40

Polska to dla nich bufor a po drugie nie mają Lynxa

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 09:44

Ale droga że wschodu do RFN wiedzie przez Polskę to jest istotna różnica. Polska nie ma takiego komfortu. Graniczymy bezpośrednio z Rosją.

opcy
sobota, 1 maja 2021, 13:25

Tyle że trzy dekady wcześniej graniczyły z całym Układem Warszawskim i podobnie jak pozostałe armie NATO (mające walczyć na tym samym teatrze) nie posiadały BWP pływających. Naprawdę ciężko mi uwierzyć, że wszystkie większe armie zachodu tkwią w wielkim, oczywistym błędzie, a to nasze dowództwo ma rację. Prędzej uwierzę, że MON forsuje pływalność bo wie że środków przeprawowych jest jak na lekarstwo, oraz że nie ma porządnego rozpoznania własnego terenu operacji.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:45

Podczas zimnej wojny, to zachód miał się bronić, więc oni zakładali, że się okopią i będą odpierać kolejne fale czerwonych czołgów, a nie bawić się w manewry.

Beret
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:40

Nikt rozsądny nie forsuje rzek jeśli na drugim brzegu czeka przygotowany przeciwnik na umocnionych stanowiskach ogniowych. Rzeki forsujemy wtedy gdy drugi brzeg jest bezpieczny. Czyli artyleria, lotnictwo i wojska rakietowe oczyszczają teren. Desant powietrzny , helikoptery opanowuje przyczółki i dalsze przedpole. Do przeprawy wybieramy odcinek słabo broniony lub obsadzony nielicznymi siłami. Przeprawa musi byc szybka zanim przeciwnik wyprowadzi kontratak z dalszych pozycji. Pływające transportery są potrzebne tylko w pierwszym etapie do szybkiego wzmocnienia desantu który jest juz po drugiej stronie. Potem przeprawia sie główne siły z ciężkim sprzętem ktory nie musi pływać. Druga opcja przeprawy to element wycofywania własnych wojsk. W tym wypadku także lądujemy na jeszcze bezpiecznym brzegu, kontrolowanym przez nasze wojska. Obawiam się ze ta druga opcja to najbardziej prawdopodobny scenariusz naszej wojny obronnej jesli nie dostaniemy bardzo mocnego wsparcia od sojuszników.

Darek
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:33

to dyskusja z lat 50 XX w. Obecnie powinnismy nasycic SZ i WOT duza liczba niewielkich, tanich dronow - i spodziewac sie analogicznego nasycenia u npla. Dron oslepiajacy glowice optoelektroniczna (niewielki ladunek, specjalna farba), dron-latarnia oznaczajacy cel, dron WRE ladujacy 1m od anteny - zagluszajacy (spowalniajacy transmisje) - to wszystko jest 1000 razy tansze od czolgu, a czyni z niego na jakis czas slepego i gluchego dinozaura. potem atak rakietowy/ciezkich dronow. Niewielkie drony moga byc wypuszczone z furgonetki pare km od czolgow, a wpiete w siec lacznosci przekazywac informacje do dowodztwa.

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 16:02

Najskuteczniejsze i najtańsze są systemy minowania narzutowego.. Tańsze i skuteczniejsze od dronów w karzdych warunkach atmosferycznych..

CBG
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:04

Pan generał zapomniał że opancerzenie ochrona przed IED detonowanymi z boku pojazdu działa na takich samych zasadach jak... ochrona przed wszelkimi innymi eksplozjami i odłamkami, czy to bomb lotniczych, czy artylerii lufowej albo też rakietowej. A tego na wschodzie pod dostatkiem... I mam na myśli tą klasyczną, niekierowaną, i tanią, której w magazynach zalega na tysiące ton, a nie nowe i drogie kierowane pociski. Tzn. taki pojazd raczej i tak nie przetrwa bezpośredniego trafienia z haubicy 152mm, ale lepsza ochrona tego typu sprawi że pocisk uderzający kilka metrów dalej nie posieka go odłamkami i nie oszołomi załogi falą uderzeniową, podczas gdy lekka puszka pokroju BWP-1 by została definitywnie wyłączona z akcji, prawdopodobnie razem z załogą. Po drugie, sprawa odporności na broń wrogich pojazdów to też sprawa pancerza. Rosjanie obecnie nie schodzą poniżej 30mm, wręcz przeciwnie, kombinują z wieżami używającymi wariantów dawnych p-lot 57mm, które "kopa" swojego mają, podczas gdy już kilka krajów zachodnich od niedawna oferuje nowoczesne armatki 40mm na swoje BWP, też przeznaczone właśnie do negowania pancerza zaprojektowanego na działka 30mm, więc wyścig broń kontra pancerz trwa. Po trzecie, to jak wspomniano, sowieckie BWP były projektowane pływające właśnie z zamysłu prowadzenia operacji ofensywnych i przekraczania rzek w szybkim marszu na zachód... Ale zaraz, czy my się przypadkiem nie mamy bronić? Wydaje mi się że jednak w obronie taka potrzeba jest mniejsza.

Mirek
poniedziałek, 3 maja 2021, 02:10

Obrona to oddanie inicjatywy przeciwnikowi który może decydować gdzie i kiedy uderzyć a my nie mamy tyle wojska aby zabezpieczyć wszystkie potencjalne kierunki ataku. Stara zasada znana od wieków to ta że najlepszą obroną jest atak. Jeśli zostaniemy zaatakowani to musimy jak najszybciej przenieść walkę na teren przeciwnika aby to on myślał o obronie a nie ataku. Każda inna koncepcja to powtórka z 1939 roku!

juruk
sobota, 1 maja 2021, 14:32

ad vocem... Haubica – działo kalibru od około 75 mm wzwyż, o krótkiej lufie i małej prędkości początkowej pocisku, przeznaczone głównie do strzelania stromotorowego. Stosowana przede wszystkim do prowadzenia ognia do celów ukrytych za przeszkodami terenowymi. Tak wiec nikt z haubic ognia na wprost do BWP-ów prowadził nie będzie. Po drugie, to już od czasów zamierzchłych wiadomo, że możliwość manewru wojsk prowadzących obronę jest tak samo ważna i potrzebna jak i tych atakujących, o ile nawet nie bardziej. Bo obrona tylko wtedy ma sens, gdy jest skuteczna i nie skazana z góry na porażkę.

CBG
niedziela, 2 maja 2021, 19:56

Oczywiście nie na wprost, tylko ostrzałem balistycznym. Proszę sobie poczytać normy ochrony STANAG, jaki pancerz jest potrzebny by pojazd był odporny na typowy burząco-odłamkowy 152mm wybuchający choćby 25m od pojazdu. To samo tyczy się lubianych na wschodzie Gradów i innych Uraganów. Strzelanie artylerią w sprzęt pancerny, nie bezpośrednio ale z daleka "na obszar" jest uniwersalną i skuteczną praktyką odkąd tylko istnieje sprzęt pancerny.

ad
sobota, 1 maja 2021, 07:02

w 1920 też się broniliśmy a jednak trzeba było przeprowadzić atak

CBDU
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:47

Najlepszą obroną jest możliwość wykonania uderzenia... Jeżeli tego braknie stajesz się przewidywalny dla przeciwnika.

ito
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:03

Zdolność do pływania w naszych warunkach sprawdziła się niejednokrotnie- w końcu bajor ci u nas dostatek. Natomiast ważne jest, żeby zawieszenie pozwalało nawieszać kupę pancerza kiedy idą do walki po suchym. A co, nikt nie obiecywał, ze projektowanie BWP będzie łatwe.

CBG
sobota, 1 maja 2021, 00:54

Wszystko fajnie, tylko Polska to nie jakiś Laos, nie obawiamy się tu zielonych ludzików ze starym RPG-7 i zardzewiałym kałaszem. W walce z poważną armią takie pływanie po czymkolwiek większym to też nie jest wcale bezpieczna sprawa. Zero kamuflażu, nie ma się za czym schować, wszystko widać z każdego brzegu jak i z powietrza, aż się prosi o jakąś drużynę z Kornetem albo przelotnego Hinda, a taki pływający wóz może się próbować dowlec do brzegu i jakiejś ochrony z zawrotną prędkością wodną rzędu 10 km/h przy dobrych prądach.

ito
sobota, 1 maja 2021, 11:33

Narew. Szerokość 50- 70 m. Z prędkością 10 km/h do pokonania w około 30 sekund. Czyli jeśli BWP wyjdą na brzeg i od razu pójdą w wodę obsługa korneta nie będzie miała czasu nawet dobrze się ułożyć do strzału, zakładając, że będzie miała już rozstawioną wyrzutnię. Długość Narwi- 450 km- postawisz co pół kilometra drużynę z kornetem? A jeśli podejdą saperzy, zaczną szykować promy (delikatne, nieopancerzone), ładować na nie sprzęt- sorry, czasu to zajmie tyle, że ktoś w końcu pociągnie po towarzystwie z moździerzy albo z goździków. Polska to nie Laos, polskie BWP Mekongu forsowały nie będą.

Z [rawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:13

O czym ty opowiadasz? Jakiekolwiek próby forsowania rzeki "z marszu" skończą się zmasakrowaniem przez wrogą artylerię. Niezależnie czy masz BWP pływający, czy stawiasz przeprawę (nawet jak masz pływający BWP, to przeprawę i tak musisz postawić), przeprawiać się musisz miejscu poza środkami rażenia przeciwnika- albo opanujesz przyczółek i wyłączysz wrogą artylerię, albo szukasz miejsca gdzie artyleria wroga nie sięga...

Marek
sobota, 1 maja 2021, 22:44

Pływajace BWP po to zostały stworzone by przekraczac z marszu rzeki itp. w miejscach nie obsadzonych przez przeciwnika !!! Po to one są . znajduja takie miejsce i go forsują . W PL niema dużych rzek ale jest za to pełno małych kture mozesz plywajacym bwp przeprawic w kilkadziesiat sekund!!!

Vvhhgfdd
sobota, 1 maja 2021, 21:50

Niema tylu luda żeby obsadzić wszystkie rzeki. Więc będzie mnóstwo miejsc do forsowania.

Ambroży
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:30

Według mnie powinien też latać

MyPL !!
sobota, 1 maja 2021, 08:17

Wg. Ciebie nie powinno być w ogóle armii a my na nowo powinniśmy uczyć się ruskowo jazyka !!

Kazik :)
sobota, 1 maja 2021, 07:49

Racja i ziać ogniem jak Smok Wawelski!!!!

Ad
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:19

Bardzo mádrze powiedziane zamiast ton pancerza lepsza jest mobilnosç i odpowiedni kamuflarz .plywanie i niewidzialnosc to dodatkowy atut

Kolo
sobota, 1 maja 2021, 10:17

To po co nam czołgi i bwp. Kupmy same quady i crossy do jazdy w terenie. Będziec super mobilność!

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:49

BWP ma tą przewagę nad quadem, że przewozi desant, a czasem nawet i strzela!

lech
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:09

Armia rosyjska nie zaatakuje Polski, bo po co? Chyba, że po konflikcie atomowym, bo nie dla polskich upraw kapusty czy węgla. Ale jeżeli armia rosyjska faktycznie zaatakuje, to tylko wtedy, gdy będzie miała taką przewagę militarną że przed natarciem wojsk lądowych, że nie pozostawi w Polsce żadnego mostu, który nie będzie jej potrzebny, a który mogłyby wykorzystać wojska NATO. I jeżeli faktycznie zaatakuje, to nie pozwoli, by przeprawa strategiczna pozwalająca na przerzut np. dywizji Abramsów mogła być wybudowana gdziekolwiek. Rosjanie, to nie talibowie ze strzelbami na sznurku z filmów o Rambo.

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 16:08

Myśląc o wojsku należy patrzeć w cztery strony świata. Niestety ostatnio patrzymy na wschód jak w 39. A dostaliśmy po dupir ze zachodu. Dzisiaj nikt nie widzi paktu merkel putin...

block
sobota, 1 maja 2021, 14:14

Przeprawy to nie tylko mosty. Są też brody. Wyłożone są płytami betonowymi i mają dość dogodne dojazdy z obu brzegów. W naszym kraju, na Wiśle od Sandomierza do Warszawy je jest ich kilkanaście. Większość w dobrym stanie łącznie z drogami dojazdowymi. Rosjanie je znają. Oczywiście były robione na potrzeby armii czerwonej, która wyciągnęła wnioski z bitew o przyczółki na lewym brzegu Wisły w lecie 1044.

gard
sobota, 1 maja 2021, 09:27

Obecnie armia rosyjska nie musi cie atakować,tylko moze wykonac z 4 uderzenia i nie musi juz ani forsować rzek, ani nacierac, ani zajmowac pustyni po Polsce. Więcej realizmu, a nie głupot.

Zwiad ogolnowojskowy
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:55

BWPy i BTRy naszego potencjalnego przeciwnika też pływają.

Z prawej flanki
sobota, 1 maja 2021, 15:16

No i co z tego? Pływają, bo mają kompletnie inną doktrynę niż nasza- będą atakować, a nie się bronić i opóźniać natarcie, poza tym, rosja kompletnie nie liczy się z przeżywalnością wśród swojego wojska- u nich ludzi dostatek, drugi/trzeci rzut uzupełni straty. Czym Polska uzupełni straty?

Pirat
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:48

No właśnie!

hermanaryk
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:39

Dlatego Rosjanie tak krzyczą na naszych forach, żeby grubo opancerzać bewupy. To by im dało ogromną przewagę taktyczną, a nawet operacyjną. Marzy im się spokojny spacerek po Polsce.

asdf
sobota, 1 maja 2021, 09:05

to rosjanie krzycza ze lekkie portki jak u nich sa dobre zalatwia nas przewaga ilosciowa, widziales kiedys zeby zachodni zolnierze tak bardzo cenili swoje bwp ze woleli siedziec na zewnatrz pancerza?

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:51

W boju żołnierze i tak nie będą siedzieć w środku, ale walczyć na zewnątrz..

asdf
niedziela, 2 maja 2021, 16:30

a nie w boju beda robic za worki z piaskiem ochranianijace plywajace BWP przed odlamkami artyleryjskimi jak na wschodzie? nie przekonacie mnie do zalet plywajacych BWP, czolgi z ktorymi wspoldzialaja nie plywaja. lekkie, mobilne, plywajace i aeromobilne sa KTO Rosomak, BWP pownien byc ciezki.

Eugeniusz troll destroy
sobota, 1 maja 2021, 14:56

A kumasz że BMP choć mniej opancerzony jest w stanie zniszczyć każdy Zachodni BWP?

CBG
niedziela, 2 maja 2021, 20:04

Każdy BWP starej generacji. W nowej... zgadnij dlaczego Puma waży 43 tony z pełnym pancerzem, podchodząc wagowo blisko do T-72.

niedziela, 2 maja 2021, 22:07

Tylko, że nikt tej drogiej, ciężkiej Pumy nie chce.

drybcio
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:56

A posiadanie modułowego BWP, z doczepianymi pływakami (lub pompowanymi jak koreański BWP) oraz zamiennie dodatkowym opancerzeniem zakładanym zamiast pływaków? Jest to jakaś opcja, choć utrudniająca działania bo trzeba te dodatkowe opancerzenie czy pływaki wozić.

Ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:16

A nie taniej kupić im rowery? Dobrze ze chociaż Maja jezdzic

TY
sobota, 1 maja 2021, 12:01

Ale już chyba wodne? Aha, i nie piszesz też czy opancerzone?? :-)

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:08

Oczywiście czasem zdąży się jakaś rzeka która trzeba forsować, jednak wydaje się mi że częściej może się przydarzyć nieprzyjacielski ostrzał artyleryjski i przeciw niemu i właśnie minom powiem być zabezpieczony nowy bwp. Borsuk niestety nie do końca spełnia te wymagania.

Marek
sobota, 1 maja 2021, 22:54

Jesli czolg czy BWP trafi pod ostrzal artyrerji to tak czy owak nie ma szans. A swoją drogą BWP ma tylko do wozic zolnierzy . podczas walki zolnierze desantu nie siedza w BWP. tylko walcza. Bo niestety wystarczy często zwykly koktajl molotowa czy granat by wyeliminowac taki BWP. I od tego jest desant by bronic przed piechotą przeciwnika sprzent pancerny.

juruk
sobota, 1 maja 2021, 14:39

No to pomyślmy.... Szykujemy się do obrony na terenie Państw Bałtyckich i naszych Warmii i Mazurach gdzie podstawą terenu są mokradła, bagna, rzeki i jeziora czy może na stepach Ukrainy i Kazachstanu?? Ostrzał oczywiście przydarzyć się moze i tu i tu, ale można go zneutralizować mądrze i szybko prowadzonym ogniem kontr bateryjnym

Na chłodno
sobota, 1 maja 2021, 12:04

Przed ogniem ochroni cię prędzej szybki manewr i rozsrodkowanie, niż pancerz. Na ochronę przed odłamkami pancerz Borsuka w zupełności wystarczy!

Antytroll
sobota, 1 maja 2021, 10:43

Spełnia a nawet można go dopancerzyc zrozumcie to w końcu!

Kazik :)
sobota, 1 maja 2021, 08:43

Tego nikt nie zrozumie dopóki sam w takim BWP nie będzie jeździł i nadstawiał cztery litery!!!!

Pamiętliwy
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:49

Pokaż mi opancerzenie chroniące przed bezpośrednim trafieniem artyleryjskim fantasto bo przed odłamkami ten bwp akurat chroni świetnie.

mol
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:07

a nie można 50% pływających i 50% lepiej opancerzonych z mozliwoscia pokonywania rzek po dnie przy wysokim stanie wód. Może lepszy kompromis a nie stawiac na jedno czy drugie w 100%. Pozatym od ukladu warszawskiego dużo w Polsce się pozmienialo, jest wiecej mostów na rzekach. A zamiast tej pływalności lepiej aby miały system ASOP.

Vvv
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:18

Betoniaro ma się dobrze

Gustlik
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:20

Zdolność do pływania powinien mieć sprzęt dla lekkich jednostek na Rosomakach. Dla ciężkich (BWP) nie ważniejszy jest pancerz. I to wszystko w temacie. Niestety polscy "generałowie" to ciągle myślenie rosyjskie.

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 17:01

Lepiej rosyjskie z europy wschodniej niż z texasu czy dubaju.. Już ten piękny amerykański sprzęt się ośmiesza na polskich poligonach. Jak grzęźnie w byle błotku.

Santander
sobota, 1 maja 2021, 15:00

Oczywiście ruskie agenty po 20 paru od czasu wstąpienia do NATO i nie przyszło ci do głowy że wymaga tego sytuacja i nasi generałowie o tym wiedzą?

LMed
sobota, 1 maja 2021, 05:50

Bym się zgodził. No i generalnie straty muszą być wiadomo jak to przy ambitnej ofensywie panie.

Ohlers
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:19

Rosomak jest cięższy niż BWP-1

Gustlik
sobota, 1 maja 2021, 15:47

I co z tego?

hermanaryk
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:43

Nie, to Rosjanie myślą po polsku. Umiejętność forsowania rzek z marszu od wieków dawała nam przewagę nad przeciwnikami.

Gustlik
sobota, 1 maja 2021, 15:49

Umiejętność forsowania rzek z marszu PRZED WIEKAMI dawała nam przewagę nad przeciwnikami. Podobnie polska szkoła fechtunku. Czy to powód, żeby uczyć żołnierzy szabli?

asdf
sobota, 1 maja 2021, 09:07

widac przez ostatnie dwa wieki, ostatni wiek to byla katastrofa

hermanaryk
sobota, 1 maja 2021, 12:12

Możesz już sobie odpuścić, Wania, Borsuk będzie pływał :)

Giez
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:05

"W ćwiczeniach Anakonda 2016 jakie mogliśmy widzieć w świetle kamer pokonanie przeszkody wodnej rozpoczęto od przeprawy... promów, na które załadowano KTO Stryker. Dla laika porywające, dla wyćwiczonego żołnierza jest to wręcz samobójcza misja. Żaden przeciwnik nie pozwoli sobie nie bronić rzeki jako dogodnej do tego rubieży. I dopóki nie zostanie od tej rzeki odrzucony, zniszczy wszystko co pojawi się na niej ogniem bezpośrednim, celowanym. Bezbronny prom jest doskonałym celem, to przecież elementarz taktyczny." Oto przejaw logiki generała. W jednym akapicie potrafi sobie zaprzeczyć. Skrzypczak pokazuje nam model forsowania rzeki jak Odry w 1945 roku. On naprawdę myśli, że amerykanie wyślą promy na obsadzony przez wroga drugi brzeg. K...wa ręce opadają. Dowódca wojsk lądowych...

Nickodem
sobota, 1 maja 2021, 13:18

Bylem na tych manewrach. Przprawa była drugiego dnia, pierwszego było zabezpieczenie terenu m.in przez 10 BPanc i siły nieregularne (zakażeń przyszłego Wot). Obserwuje wypowiedzi Pana Generala od jakiegoś czasu i są one zastanawiające. Totalnie zastanawiające...

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 17:04

I co ten wot zabezpiecza. Npl by was zepchnął do rzeki i tyle. Skutecznie to zabezpiecza przyczułek... Jądrowy ładunek taktyczny...

wert
sobota, 1 maja 2021, 16:12

a to powiedz jak zabezpieczyli przed ostrzałem 152mm? Już nie pytam o rakietowy. Może na manewrach byłeś ale z myśleniem masz ewidentny problem

Nickodem
sobota, 1 maja 2021, 22:43

Do obu Panow z dalekiej Polnocy: napisałem "m.in. 10 BPanc i siły nieregularne, zalążek przyszłego WOT". Zatem brygada ciezka i lokalsi. Nie pozdrawiam

mosze
sobota, 1 maja 2021, 06:56

Skoro tego nie zrobią, to po co to ćwiczyli? I jak inaczej tę rzekę przekroczą? Znikną ją, magicznym, amerykańskim sposobem?

Pirat
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:51

Ile rzek Amerykanie forsowali w Iraku lub Afganistanie? Ile dywizji wroga na nich czekało po drugiej stronie?

.
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:05

On tylko wskazał irracjonalny model pokonywania rzeki podczas manewrów i nieadekwatny do warunków wojennych. Nikt przy ostrzale nie wyśle promu ze strykerem na Wisłę bo zwyczajnie go głupio straci. Tyle i tylko tyle.

Ghhvffghvv
sobota, 1 maja 2021, 21:58

Chyba, że ma do dyspozycji, osłonę w postaci dronów, apache, lotnictwa i ognia precyzyjnego.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 11:59

Że niby drony przechwycą lecące pociski artyleryjskie?

Fanklub Daviena i GB
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:45

Stryker to jest w ogóle jakaś pokraka. Droższy w nabyciu i... eksploatacji od Abramsa. Opancerzone i uzbrojone dużo gorzej od Rosomaka ale w przeciwieństwie do Rosomaka nie pływają i mają od Rosomaka dużo gorsze własności terenowe... Zaliczyłbym do najgorszych wynalazków USA ostatnich lat obok LCS, Zumwalta, F-35, V-22... :D

qqqq
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:03

Na patrolach niech zakładają dodatkowy pancerz z kompozytów. Do misji wymagających dużej mobilności i pływania niech zdejmują. Ta zasada działa już od pierwszego worka z piaskiem jaki sobie położyła załoga na czołgu.

Ezop
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:45

Trafny pomysł. Ale takie założenia, muszą być uwzględnione na etapie PROJEKTOWANIA pojazdu. Na dzień dzisiejszy Borsuk pływa. Czyli spełnia założenia ( czyje? ) Dodatkowy pancerz dodatkowa masa ból głowy projektantów. Bo przewidziany zespół napędowy absolutnie z dodatkowymi tonami sobie nie poradzi. Miejsca na nowy zespół brak w kadłubie. Czyli, zaczyna się zmiana projektu, upychanie mocniejszej jednostki, kosztem miejsca na duperele, kosztem miejsca dla załogi. - Efekt jest taki, że za chwilę będzie kolejny ,,udany ,, i wiecznie testowany projekt , tym razem ciężkiego BWP. Krótkowzroczność typowa dla Polskiej Armii i PGZ.

Perun Shogun
niedziela, 2 maja 2021, 01:54

Sa! 24 KM/t - to co najmniej 5t zapasu na dopancerzenie. To zwiekszy stang do 3 ale do 4 to raczej nie.

o co chodzi
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:01

Nie wiem skąd teb pan bierze takie wnioski, ale pojazdy nowoczesne są coraz cięższe np. Puma, Lynx, ascod, ajax, namer, merkava, t-14, t-15, patria xp, boxer itd.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 12:00

Tygrys też był cięższy od teciaka, ale to teciaki zwyciężyły.

Ohlers
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:21

Niemieckie tez ciążyły i juz Krolewski okazał sie porażka

Fanklub Daviena i GB
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:01

T-14 jest cięższy od poprzedników? A T-15 nie ma z czym porównywać, bo Rosjanie nic podobnego nie mieli. I raczej armia jest sceptyczna i nie należy się spodziewać szerokiego wprowadzenia, a jak już, to daleko po przyjęciu T-14. Ten T-15 to raczej nie BWP tylko ruchomy miejski bunkier... Jak go Rosjanie zaczną wprowadzać, to znaczy, że wybierają się szturmować Kijów... Kurganiets-25 ma więcej sensu I PŁYWA! :D

Grzyb
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:10

Ten pan, jak go określasz, jest generałem broni, byłym dowódcą wojsk lądowych. Skoro pan general wyciąga takie wnioski, to ma podstawy. Podstawy zdobyte na poligonie a nie z czytania portali internetowych.

Transformers
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:31

Opisał ci je w miarę dokładnie. Szkoda komentować

El ninio
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:43

Moskiewska szkoła w której Polska Armia miala jedynie zadanie wesprzec oddziały wielkiego brata w szybkich przerzutach przez PRL w kierunku zachodnim. Nawet dziecko wie ze do obrony potrzebny jest sprzet z mocniejszym pancerzem zas do ataku potrzebny jest lzejszy sprzet gdzie zaskoczenie i szybki atak jest priorytem. Pan generał uwaza ze jego szkola jest lepsza niz calego NATO. Zapomina rowniez ze w przeciwienstwie do 1000 letniej tradycji dzisiaj wykozystuje sie oddzialy artylerji lufowej i rakietowej z wsparciem bsp ktore mogly by wymiesc wroga obrone po drugiej stronie rzeki... a bsp i satelity uziemic jego taktyke manewrowa.... Z kolei ten prom to jakas totalna farsa bo przeciez istnieje cos takiego jak mosty plywajace osadzone na opancerzonych ciezarowkach czy podwoziach czolgow. Ktos z dziennikarzy kiedys napisal ze gdyby general mial swiadomosc ze w tym sprzecie musial by walczyc jego syn lub wnuk sxybko by zmienil zdanie oraz taktyke nieistniejacego juz od dawna Ukladu Warszawskiego.

hermanaryk
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:04

W obronie, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z tak dużą dysproporcją sił jak między Polską i Rosją, o wiele ważniejszy jest manewr niż pancerz. Skutecznie się bronić możesz nawet bez pancerza, ale jeśli przeciwnik ma nad tobą przewagę manewru, jesteś trupem.

el ninio
sobota, 1 maja 2021, 21:12

Duza dysproporcja? Ruscy majá bez wątpienia więcej.... ale mają tez duzo wieksze terytorium do ochrony. To chyba oczywiste

sobota, 1 maja 2021, 12:15

W obronie jest ważna siła ognia i manewr. My nie mamy ani siły ognia a

Mkst
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:23

Czy merkava będzie pływać po Wzgórzach Golan?

juruk
sobota, 1 maja 2021, 14:44

a dużo tam rzek szerokości naszego Bugu, Narwi czy Pilicy mają?

mały-pływak
sobota, 1 maja 2021, 13:46

chyba po jeziorze Kineret.

ppp
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:46

Pojazdy przełamania są też potrzebne tylko nie możność prowadzenia wojny manewrowej powoduje konieczność przełamywania silnie umocnionych pozycji . To nie silny pancerz i ciężkie pojazdy przynosiły największe sukcesy lecz szybki manewr i wyszukiwanie luki i słabszych punktów obrony . Do takich manewrów kolosy o masie 65-70 ton niezbyt się przydają w zróżnicowanym terenie i w grżąskim terenie . Dobrze wyposażony przeciwnik też będzie zdolny niszczyć tak potężne pojazdy w miejscach ukierunkowania marszu nieprzyjaciela za pomocą własnego systemu obrony wykorzystującego przeszkody terenowe i ich specyfikę . To raczej lżejsze pojazdy są zdolne do ucieczki z większej ilości zastawionych pułapek niż pojazdy ciężkie . Załoga cięższych pojazdów częściej musi liczyć na łut szczęście i na odporność pancerza własnych wozów .

juruk
sobota, 1 maja 2021, 14:48

no cóż.. mogę polecić przestudiowanie sposób obrony i wykorzystania podczas niej polskiej ciężkiej jazdy. Chociażby pod Chocimiem czy Parkanami.. Czasy się zmieniają, ale z doświadczeń przeszłości powinniśmy umieć korzystać.

piątek, 30 kwietnia 2021, 15:45

Bo z każdą toną przybywa nowoczesności.

WP
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:43

No i co z tego wynika? Puma to nowy bwp ale drogi nawet dla Helmuta. Lynx oferowany tylko na eksport. Ascod modernizowany więc przybiera niewiele. Nammer to nie bwp. Merkawa to mbt. T14 i 15 to mbt a drugiego jeszcze nie ma. Patria ok i boxer ale ten był od początku cięższy od Rosomaka. Ile razy ci pisać jeszcze ze Borsuk ma 5 ton zapasu na dodatkowy pancerz.

gegroza
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:00

Przerażające że taka osoba kierowała WP. Tylko wyjaśnię jedną "niedokładność" Średnia prękość Wisły to nieco ponad 7 km/ h. Ale jest to prędkość liczona dla całej długości rzeki a zatem także w górach ( 2,5 % Polski) Na całym niżu środkowej Europy rzeki płyną niezmiernie wolno i są to rzeki łatwe do przekroczenia z uwagi na niskie brzegi, wolny nurt, piaszczyste dno oraz niskie stany wód. Właściwie chyba nie ma na świecie łatwiejszych do pokonania rzek. Tak więc jeśli Pan generał mówi, ze taki mamy teren a nie inny od zawsze to powinien pamiętać że na ogół przekraczano polskie rzeki ... brodami !

Paweł
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:59

Pojedź dzisiaj nad Bug do Kamienczyka. W miejscu brodu było dzisiaj 4,20 głębokości. Wiry średnicy 2,5 do 3 metrów. Powodzenia w przyjemnym forsowaniu.

gegroza
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:24

dziś - miejscowość Narew - wyjątkowo wysoki stan wód - 78 cm. IMGW

Praktyk212
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:35

Tak ,w armii konnej i przy masach piechoty rzeki przekraczano brodami.Od conajmniej 60 lat WP pokonuje rzeki desantowo bez względu na głębokość.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:21

Lato 1939 było bardzo upalne, większość rzek miała bardzo niski poziom wód. To niewątpliwie pomogło Niemcom. Ale przeciętny poziom wód jest zupełnie inny. Może zdarzyć się taki rok jak 1997. Czyli według Ciebie jaki powinniśmy mieć sprzęt ? Na pustynię, na Amazonkę czy może na nieprzewidywalny polski klimat (no bo taki mamy klimat) ?

gegroza
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:25

Na pewno dobrze opancerzony a to na ogół wyklucza pływanie

SOWA
sobota, 1 maja 2021, 01:36

Kiedyś byłem przeciwnikiem pływających BWP po rozmowie z kolegą wojskowym i znajomym historykiem broni pancernej zrozumiałem, że w polskich realiach BWP musi pływać. Natomiast czołg nie może być za ciężki. Nikt nie chce umierać ale można zginąć topiąc w rzece opancerzony pojazd lub stracić samą maszynę. Narzędzie walki.

asdf
sobota, 1 maja 2021, 14:45

to po co im BWP? nie wystarczy KTO? ten twoj kolega wojskowy albo historyk byl kiedys pod ostrzalem artyleryjskim ze tak ceni sobie lekkosc pancerza?

SOWA
sobota, 1 maja 2021, 21:19

Ostrzał artyleryjski (odłamki) wytrzyma bez problemu każdy pływający BWP. Natomiast co do walki to wpierw proponuję tydzień przetrwać bez zaopatrzenia w trudnym terenie przy temp. -14. Wtedy pogadamy o gotowości do walki. Jak na razie większość polskich żołnierzy nie potrafi nawet tego. Natomiast w przypadku specjalistycznej amunicji artyleryjskiej ataku nie przetrwa nawet czołg.

Misiek
niedziela, 2 maja 2021, 19:18

Ktoś już tu wcześniej pisał- opancerzenie na poziomie level 3 (czyli max w przypadku pływającego bwp) jest dziurawione przez odłamki 155mm HE z odległości 60m. Level 5 (bwp niepływajacy) wytrzymuje już wybuch tego samego 155mm w odległości 25m od wozu.

SOWA
niedziela, 2 maja 2021, 22:44

Obecnie wszystkie dostępne drogi mogą być pod ciągłą obserwacją. Wydarzenia w Armenii pokazały, że pojazdy pancerne bez alternatywnych tras przejazdów są łatwym celem bez względu na jakość opancerzenia. Ja jestem zwolennikiem mobilności, aktywniej samoobrony oraz redukcji emisji. Zresztą nic nie zastąpi dobrego dowodzenia a świadomość sytuacyjna i dobra taktyka jest więcej warta niż opancerzenie. Udowodnił to Wermacht we Francji i podczas operacji Barbarossa.

39
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:10

Tylko szybki nurt i dlatego pod Ryczowołem potopiło się 300 żołnierzy

gegroza
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:27

Nurt jest wolny bo Polska jest nizinna - pływajacy podziurawiony bwp też tonie

Samo
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:30

Jedź sobie dziś nad San to sie zdzwiwisz jakie bzdury wypisujesz. No chyba ze w regulaminie wojennym nie orzewiduje sie przekraczania rzek na wiosnę.

WP
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:02

25 km do brodu marsz! Brody nie będą znane przeciwnikowi co? Brawo ty

gegroza
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:29

Będą znane tak jak to ze zwykły karabin maszynowy podziurawi takiego bewupa i pójdzie na dno

piątek, 30 kwietnia 2021, 15:47

Rzeki wcale nie płyną wolno, brody chyba żartujesz.

WP
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:44

Dziękujemy za wróżenie ws. Stanu wody polskiej królowej rzek w przyszłości

sobota, 1 maja 2021, 02:39

To nie tak.z wieloletnich pomiarach na wodowskazach określa się ww,Wsrw, Wnw,i odpowiednio wody o stanach średnich ,niskich.z racji ilości pomiarów 365 dni x np.2 pom.dziennie. x ok.100 lat ma się dokładne przybliżenia .Z funkcji log i z "Furniera"odczytuje się stany wody w danym miejscu(przekroju koryta).To tak w

Fishman
sobota, 1 maja 2021, 10:45

Czyli wróżysz z fusów i nic nie wiesz o rzekacha

Wojciech
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:23

Za wyjątkiem sytuacji, kiedy wróg opanował brody. Wtedy budowano mosty.

gegroza
poniedziałek, 3 maja 2021, 00:29

i tak dalej powinno być

Bona _ Parte
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:53

w dobie przewagi dronowej w powietrzu pójdźmy dalej, pojazdy powinny pływać pod wodą a nawet poruszać się pod ziemią

piątek, 30 kwietnia 2021, 17:02

I latać

Santander
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:45

Nie powinny ważyć 150 t i przewozić kompanie wojska a uzbrojone być powinny w 120mm działo sprzężone z 30mm i 12 ppk spike

Zzz
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:50

Polska kończy się na Bugu a nie na Wiśle, więc brońmy linii Bugu.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:27

Jeszcze w 1943 Stalin obiecywał że Polska będzie "opierała" się na Pregole i Niemen-ie (na północy), ale po zakończeniu wojny armia czerwona nie pozwoliła ustalić tam granicy (zapewne na czyjś rozkaz). Dopiero w 1956 ustalono ostateczną granicę którą wytyczyli żołnierze armii czerwonej.

Kazik :)
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:14

Ziemia tzw. niczyja i spalona wojną to przestrzeń między Bugiem a Wisłą, ok. 200 km w linii prostej, 8,5 mln ludności, tak zdecydowało ..................

Santander
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:45

Oni marzą o zdobyciu kremla

sobota, 1 maja 2021, 12:26

Którzy "oni"???

gość
niedziela, 2 maja 2021, 12:06

Polacy...

Mirek
poniedziałek, 3 maja 2021, 02:32

Nie muszą marzyć, oni już tam byli i to nie jeden raz!

sża
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:44

W Polsce nie ma gdzie popływać zwłaszcza latem. No chyba, że mamy w planie forsowanie Donu czy Wołgi, ale i tam oba brzegi muszą być wcześniej przygotowane do forsowania. Obawiam się, że u nas dalej żołnierz jest traktowany jako przysłowiowe mięso armatnie, w odróżnieniu zresztą od Zachodu, gdzie od jakiegoś czasu stawia się na maksymalną ochronę załogi.

trzcinq
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:51

ufff stary jak dobrze ze znasz prognozy pogody i sytuację hydrologiczna na przyszłość w przyszłości

Ha ha ha
sobota, 1 maja 2021, 12:27

Bo prognozy piszą mu na Kremlu. Więc on zawsze "wie"!

poniedziałek, 3 maja 2021, 00:31

Moskwa się cieszy że BWP będą jak z kartonu. Szkoda żołnierzy

Santander
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:04

Bo nie wie co to zmienność pogody i nie zna rzek. A swoją drogą to maj a my mamy 10 w dzień przymrozki w nocy i opady jako takie.

Wojciech
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:28

Sytuacja hydrologiczna jest znana. SUSZA od wielu lat. I będzie jeszcze gorzej. Takie sa prognozy. Brak śnieżnych zim powoduje, że Polska wysycha, stepowieje. Na stepach pływanie nie jest potrzebne.

WP
sobota, 1 maja 2021, 10:45

Nie nie jest znana a rzeki są zmienne

Ja
sobota, 1 maja 2021, 07:46

To przypomnij mi w jakich miesiącach były powodzie w Polsce? Czyżby letnich?

hermanaryk
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:09

Wiesz, że nawet państwa pustynne kupują pływające transportery i bwp? Zgadnij dlaczego.

asdf
sobota, 1 maja 2021, 09:16

bo ze wzgledu na lamanie praw czlowieka panstwa zachodnie (te cywilizowane) nie chca im sprzedawac swojego sprzetu

Fishman
sobota, 1 maja 2021, 10:46

Serio? USA sprzedaje jej masę tak na przykład

asdf
sobota, 1 maja 2021, 14:48

transporterow opancerzonych?

Dalej patrzący
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:24

Po pierwsze dylemat "pływający/niepływający BWP" jest całkowicie fałszywy. Hermetyzacja jest konieczna ze względu na wymóg operacyjności w warunkach ABC. Zaś napęd elektryczny lub hybrydowo-elektryczny eliminuje konieczność pływania na rzecz przechodzenia po dnie. Były robione próby przerobionego podwozia Goździka na napęd hybrydowy/elektryczny, OBRUM i KOMEL maja swoje dokonania - i co? - ano jak zwykle kompletnie nic. Większość podwozi T-72/PT-91 winna być przekształcona w ciężkie wyżej opisane hybrydowe/elektryczne dopancerzone BWP -z wieżą ZSSW-30 i ppk. Ale - u nas myślenie i kalkulacja koszt/efekt i patrzenie na szybkie wyniki jest zbrodnią myśli ściganą z urzędu. Ciągle patrzenie wg wzorców taktycznych i technicznych z zimnej wojny - minimum 30 lat do tyłu.

Marek
sobota, 1 maja 2021, 23:22

No ludzie to proponuje ci tak pol metrowa rzeke po dnie przejsc lub plytkie jezioro!!!! Czlowieku nikt nie przekracza rzek czy ogólowo oczek wodnych po nie przygotowanym dnie to widze ze ludzie naogladali sie jak na poligonach po ulorzonych na dnie przeszkody wodnej plytach czolgi przejerzdzaja!!! Na bylejakiej Polskiej rzece zaraz taki czolg by zaryl sie w mule!!!!! DLATEGO NIKT NIE PRZEPRAWIA W REALU CZOLGOW PO DNIE RZEK ITP. W POLSCE NP. NA WISCE CZY ODRZE BYLY PRZYGOTOWANE TAKIE PRZEPRAWY CALE DNO BYLO WYLORZONE PLYTAMI !!! Ale to sa miejsca ogulnie znane przeciwnikowi!!!A druga sprawa ze od upadku komunty te miejsca sa w oplakanym stanie ... nikt tego nie utrzymywal w sprawnosci.

Dalej patrzący
niedziela, 2 maja 2021, 18:24

Kwestia rozpoznania terenu. A zwłaszcza prądu i dna. Niekoniecznie forsować tam, gdzie prąd słaby - tylko tam, gdzie grunt dna mocny, najlepiej kamienisty, przynajmniej żwirowy - zwykle prąd jest tam wartki - podkreślam - tu nie chodzi o przeprawy mostami pontonowymi. Zresztą rozmawiałem z pancerniakami z Żagania, też z Obrumem - przy napędzie elektrycznym moment obrotowy można stabilnie kontrolować elektronicznie bez "zrywów" w przejazdach, bo to zakopuje w dnie. Przy wartkim nurcie brzegi zwykle bardziej strome - ale to kwestia kierunkowych ładunków saperskich dla "wyrównania" brzegów. W przypadku terenów błotnistych, wystarczy worki sztauerskie wypełnić pianą szybkoschnącą i wykorzystać mocowania - i już wypór można zwiększyć o ca 10 t, skokowo zmniejszając realny nacisk jednostkowy - i tak niski ze względu na wypór kadłuba. Jak się chce - są wypraktykowane sposoby - a nie chcieć, to gorzej, niż nie móc. A w ogóle - ukazywanie przejścia półmetrowej rzeki przez pojazd gąsienicowy jako niemożliwości - to jakaś paranoja rozsiewana dla laików.

Mirek
poniedziałek, 3 maja 2021, 02:37

Starsi laicy pamiętają PRL i historię bitwy pod Lenino. Tam czołgi utknęły w płytszej rzeczce

abc
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:25

Proponuję popatrzeć na podręcznik fizyki dla szkoły podstawowej, rozdział: prawo archimedesa.

Nikt
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:46

Wykorzystywanie wanien PT-91 i T-72 nie ma sensu. Te które do niczego się nienadają powinny iść do huty, a reszta do rezerwy

Santander
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:46

I zostaną rowery wrotki deskorolki i rolki. Brawo ty

Dalej patrzący
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:10

@Nikt - "bez sensu" - Powiedz to Izraelowi z ich nadal przebudowywanym BWP Achzarit z T-55 - czy teraz Ukraińcom, którzy chcą zbudować ciężki hybrydowy BWP Babilon - po przebudowie T-64.

MadMax
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:43

Zero odniesień do ochrony przed pociskami, sama ochrona przeciwminowa jako czynnik BWP ciężkiego...

Santander
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:04

Jakimi pociskami!? 130 125 czt 155mm? A może chodzi Ci o kornet?

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:49

Bo do czego się odnosi nawet najcięższy BWP jak dostanie strzała z czołgu nawet byle jakiego czołgu to się zapali.

SOWA
sobota, 1 maja 2021, 01:48

Każdy obecnie bwp bez problemu zostanie zniszczony przez rakietę lub czołg, często tańszy od najnowszych bwp. Nawet drona, jak pokazują ostatnie działania bojowe. No może niemiecka Puma oferuje lepszy standart ale jej masa niebezpiecznie urosła a sam pojazd jest bardzo drogi. Tygrys też był świetny. Niestety drogi, mało mobilny i skomplikowany. Eh ile tych świetnych Tygrysów utknęło podczas forsowania niepozornych przeszkód wodnych.

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 17:16

Racja do dzisiaj je ruscy z bagien wyciągają..

Gustlik
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:29

Ochrona przeciwminowa to nowy fetysz generałow. Zapominają tylko że miny stosują partyzanci i broniący się a to MY MAMY SIĘ BRONIĆ.

Fanklub Daviena i GB
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:05

Miny są szeroko stosowane przez rosyjską artylerię do unieruchomienia ugrupowań pancernych i zmotoryzowanych by po unieruchomieniu wybić je tanio ostrzałem artyleryjskim przy pomocy "głupiej" i taniej amunicji - proste, tanie i efektywne... :D

Polak Mały
sobota, 1 maja 2021, 17:19

Racja, ale najlepiej poradzili sobie z tym niemcy z RFN. Niestety nasze systemy miniwania to nadal 2wś.Mina zawsze będzie najskuteczniejsza do ceny i warunków meteo.

jasnowidz
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:52

poczekaj do wrzesnia

Jacek
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:34

Beton przemówił... no to panie generale co panu da pływalność jeśli większość cieków wodnych i tak nie ma brzegów pozwalających na pokonywanie go z marszu???? Może pora wreszcie przestać udawać że pływalność jest coś warta jeśli pojazd pływający nie pokona ani błota przybrzeżnego ani stromych brzegów??? Natomiast w obu tych przypadkach pojazdy saperskie umożliwia pokonanie tych przeszkód.

kmdr
sobota, 1 maja 2021, 01:55

Pływalność musi być. A to ,że rzeki są zaniedbane pod kątem wykorzystywania militarnego to już insza inszość. Tym się powinien zająć Samorząd Lokalny ,ale woli ścieżki rowerowe , meneljo/siłownie pod chmurka i nadawanie imion drzewom uwieńczone tabliczką z owym imieniem w kolorze złotym dla każdego większego drzewa w parku. To ostanie autentyk z mojego miasta. Jak to zobaczyłem dostałem piany na pysku.

kkk
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:18

Brzeg można przygotować. Jedno "bum" i można płynąć ;)

olo
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:28

"Od Polski na wschód jest jednak podobnie. Cechą charakterystyczną tych rzek jest ich południkowy przebieg a szerokości sięgające powyżej 20 m z prędkością nurtu od 5 do 8 km na godzinę czyniąc je trudno przekraczalnymi." Pan generał chyba nie zmieniał okularów od czasu Układu Warszawskiego i ma kłopoty ze wzrokiem, bo na zachodzie jest jak mówi - dużo południkowych rzek, ale na wschodzie nie. Wystarczy spojrzeć na mapę i widać że po przekroczeniu Bugu mamy tylko Berezynę i dalej możemy suchą stopą dojechać do Moskwy. Żadnych istotnych południkowych rzek. Są też bagna Polesia. Ale przez bagno nie przejdzie żaden BWP pływający czy nie. Owszem - pływanie może się przydać w terenie takim jak Mazury czy państwa bałtyckie, ale czy z tego powodu wszystkie BWP mają mieć pancerz z tektury?

mosze
sobota, 1 maja 2021, 07:07

Proszę sobie pojechać na Białoruś i zobaczyć, że te bagna mają charakter sezonowy i objawiają się wyłącznie w okresie wylewów wiosennych. Rzeczywiste bagna (torfowiska) znajdują się kilka km na południe od Prypeci. Teren tam jest i tak zalesiony, uniemożliwiający jakiekolwiek szarże sprzętem pancernym.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:30

Może Pan Generał jest świadomy że nie zamierzamy zdobywać Moskwy. Może Pan Generał jest świadomy że działać będziemy "w terenie takim jak Mazury czy państwa bałtyckie".

Szkoda słów na ciebie
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:06

Jo taky który trafienie bezpośrednie pociskiem 125mm przetrwa i ppk a i zrykosztetuje takowe co. To je pancerz

ja.
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:07

No i powiem tak, byłem sceptyczny, ale logicznym jest, że skoro prowadzimy konflikt asymetryczny, to przekraczanie rzek jest dosyć pomocne. Opancerzenie, modułowe to jakieś rozwiązanie, można robić dwie wersje. Moim zdaniem, skoro Rosomaki pływają, to Borsuki też niech pływają. Will see jak to wyjdzie. Akurat tutaj te zaszłości doktryny, można przerobić i źle było planowane, dobrze wyszło wg mnie.

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:06

plywajacy bwp jest pomocny przy konflikcie asymetrycznym ale chyba dla atakujacego my chyba bedziemy sie bronic? argument skoro rosomaki plywaja to niech borsuki plywaja tez super, niech k2 wilk tez plywa skoro to takie dobre to po co sobie zalowac.

ja.
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:26

Kolego a wiesz na czym polega konflikt asymetryczny?? Raz się bronisz raz atakujesz, szybka zmiana i przede wszystkim zaskakująca pozycji. O czołgach nikt nic nie mówił. One mają swoje sposoby na przekraczanie zapór wodnych. Ja też nie mówię, że jest to idealne rozwiązanie, jak każde ma swoje plusy i minusy, ale odpowiednio wykorzystane, może być skuteczne.

Jam Onufry
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:58

Konflikt asymetryczny jest wtedy i tylko wtedy gdy regularna armia walczy z duzo slabszymi silami np. partyzantka itd...

ja.
czwartek, 6 maja 2021, 10:56

A w życiu, chociaż akurat w naszym przypadku nie sądzę, abyśmy kiedykolwiek byli silniejsi od potencjalnego agresora.

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:23

A ja myślałem, że konflikt asymetryczne to był w Syrii. O ja głupi, ale się człowiek codziennie uczy

ja.
czwartek, 6 maja 2021, 10:57

Ja nie znam takiego w ostatnim czasie, który by nim nie był..

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:34

jeszcze lepsze w tym o czym piszesz beda kolowe transportery opancerzone, szkoda pieniedzy na plywajace BWP z papierowym pancerzem.

Santander
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:07

Jaki BWP wytrzyma trafieniem ppk czy 125mm. Pisz stary bom ciekaw

asdf
sobota, 1 maja 2021, 09:26

przeciez tu nie chodzi o bezposrednie trafienie tylko o odpornosc na ostrzal artyleryjski i tez wiadomo ze tylko odlamki a nie bezporednie trafienia. rosyjskie bwp sa nawet aeromobilne niby daja przez to jakas przewage taktyczna ale komu? przeciwko komu nadaja sie do uzycia takie wozy? chyba tylko do pacyfikowania strajkow nieuzbrojonych cywilow.

kmdr
sobota, 1 maja 2021, 01:58

Czołgi też mogą takiego trafienia nie przetrwać. Wniosek najlepiej nie dać się trafić.

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:51

Nie ma BWP z niepapierowym pancerzem!!! BWP nigdy nie będzie tak opancerzony jak czołg bo by ważył 2x więcej niż czołg !!!!!!!

trzcinq
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:54

a znasz różnicę miedzy KTO a BWP a dalej idąc i MBT?

El ninio
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:59

Dla wroga to rzadna róznica. To puszka i to puszka.

piątek, 30 kwietnia 2021, 17:14

polskie plywajace bwp maja ochrone na poziomie zachodnich kto taka to roznica wiec gdy najwazniejszy jest manewr to szybkie kolowe transportery opancerzone beda w tym lepsze

prawnik
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:59

Amerykanie mogą sobie pozwolić na przeprawę promową bo zanim do niej dojdzie "zaorają" wszystko w promieniu 100 km ....Pytanie. Mamy przekraczać przeszkody wodne BWP aby atakować ? ....Przecież nasza doktryna opiera się na obronie i utrzymaniu jak największej części kraju. Chyba pan generał nie wierzy, że gdyby doszło do wojny z Rosją podjęlibyśmy kontratak i musieli w pościgu za uciekającymi rosjanami przekraczać większe rzeki....Radzę się obudzić. Obrońmy się na linii Wisły ,a doktrynę właśnie z UW wrzućmy do kosza .Tym bardziej, że właśnie Wisłę ze dwa lata temu można było przejść brodząc z uwagi na ....suszę

Wasko
sobota, 1 maja 2021, 00:27

A to wojny są tylko w lato i to tylko podczas suszy ?

kb
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:24

1. Jeśli uda się wyhamować rosyjską ofensywę, to w końcu trzeba będzie przejść do kontrataku, czyli ze strony broniącej, staniemy się atakującą. 2. Przy zaawansowanym lotnictwie, dronach i rakietach, tylko wojna manewrowa ma sens, obrona konkretnej linii raczej się nie uda 3. Historia pokazuje że nasza armia nie jest w stanie obronić kraju poprzez utrzymanie konkretnych pozycji, większość takich wojen kończyła się naszą przegraną, co innego wojny manewrowe, te zdarzało nam się wygrywać.

sobota, 1 maja 2021, 12:32

Popieram. Manewr uchroni przed nawałą ogniową przeciwnika i pozwoli

SAS
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:00

Ale przecież w 2016 roku Polska miała pływające Rosomaki więc mogła forsować rzekę wpław, chyba po to kupiono pływające.

El ninio
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:01

Kupilusmy rosomaki po to by mozna bylo nimi skutecznie walczyc a nie uciekac w poplochu przez wisle i odre :)

Podejrzliwy
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:59

Taktyk z ciebie żaden tak jak prawnik inaczej byś wiedział że pozbawianie się jednej z możliwości manewru taktycznego to ułatwianie zadania wrogowi. Istnieje też uzasadnione podejrzenie że sam jesteś wrogiem...

prawnik
sobota, 1 maja 2021, 14:08

Z reguły nie odpowiadam na zaczepki ....Takiej taktyki jaką lansuje p generał uczyłem się w`92 na WSOIW Wrocław ( bez słynnej obrony przesmyku suwalskiego ) ....wtedy jeszcze niektórzy oficerowie wierzyli że wszystko sie odwróci i znowu będziemy nacierać ....w drugim zachodnim kierunku ....Pewnie Ciebie jeszcze na świecie wtedy nie było Co do mojego wykształcenia ......i bycia wrogiem ......Się ubawiłem twoimi tezami

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:30

odpowiem ci tak nie bedziemy w stanie przeciwstawic sie ilosciowo takiemu przeciwnikowi jak rosja a ty chcesz zebysmy nie byli tez w stanie przeciwstawic sie jakosciowo. komu zalezy na lansowaniu takiej wschodniej sztuki wojny i zebysmy mieli rownie "dobre" bwp jak rosjanie? po co w takim razie w ogole plywajace i ze slabym pancerzem BWP na gasienicach? wystarcza Rosomaki.

trzcinq
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:10

Ale o jaką jakość ci chodzi jak byle bmp3 pośle kornet w Pumę i tej nie ma. O przewadze nad Rosją i skutecznej obronie ty zapomnij. Jedyne co może my i to chcemy zrobić to opóźniać ich do nadejścia pomocy dlatego m. In. Borsuk i żadna armia w OTAN nie ma takiego doświadczenia i sprzętu w forsowaniu przeszkód wodnych jak my. Dlatego Borsuk

ja
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:55

Po raz enty Borsuk to 25 t (sam jesteś słaby) plus 5 ton zapasu na dodatkową zbroję. Zrozumiałeś?

El ninio
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:04

Rosomak ma pancerz 8mm potem pianka zamiast orginalnie pancerza ceramicznego a potem 6mm blachy. Zrozumiales?

Retrospekcja
piątek, 30 kwietnia 2021, 23:16

Dlatego w Afganistanie tak ciężko było go zniszczyć...

asdf
sobota, 1 maja 2021, 09:27

te w Afganistanie mialy zalozone dodatkowy izraelski pancerz

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:17

i co ze 25t? uwierze jak zobacze proby odpornosciowe temu przedniemu prawie pionowemu kadlubowi tylko tarczy brakuje

kmdr
sobota, 1 maja 2021, 02:15

To nie jest takie proste. Liczy się kąt nachylenia płyty przedniej i kąt ataku. Rzadko się zdarzy kąt ataku 0 st w elewacji , czyli równoległy do podłogi pojazdu pisząc obrazowo.

rex
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:59

Mamy pływającego Borsuka. To dobrze. Pan gen. Skrzypczak słusznie zwraca uwagę na jego zdolność pływania. Ta analiza powinna być przetłumaczona na angielski i przesłana do wszystkich portali i gazet o tematyce militarnej na zachodzie.

Piotr ze Szwecji
sobota, 1 maja 2021, 10:51

Tylko taki mały problem merytoryczny, że za granicą w stronę zachodu nie widzą żołnierzy jako zasób, który ma umierać bohatersko za swoją ojczyznę. Oni widzą to tak, że to wrogowie mają bohatersko umierać za swoją ojczyznę. Temu opancerzenie u nich ważniejsze jest od pływalności. Dlatego tylko niewielka część bewupów powinna pływać i zapewniać to o czym pan generał się rozpisuje, lecz cała reszta winna zapewniać jak najlepszą ochronę. Inaczej można odebrać tą wypowiedź, że "my z korporacji zmechanizowanej nie życzymy sobie korpusu inżynierów w wojsku", co pozostawiam bez komentarza.

gość
niedziela, 2 maja 2021, 12:12

Co z tego, że BWP będzie miał super pancerz, ochronę przed minami, odłamkami oraz ekspres do kawy, jak jakiś niezauważony km wybije wychodzący desant?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 3 maja 2021, 02:00

W 21 wieku to ten km by musiał mieć niezłe termalne maskowanie. Siatka neuronów może pomóc w BWP w wizualnym identyfikowaniu zagrożeń w realnym czasie z 95% dokładnością. Człowiek i to taki w pełni uważający może osiągnąć ledwie 80% dokładności.

Chyżwar dawniej marek
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:41

Jest jeszcze druga sprawa. Gdyby MON się nie uparł, że Borsuk ma pływać, nie mielibyśmy własnego BWP. Za licencjię na taki pojazd kupę forsy zarobiłby na nas ktoś inny. O ile w ogóle jakiś pseudo-europejczyk nie postanowiłby kupić od swoich kolegów z półki.

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:32

ale jaka licencje? przeciez mozna kupic gotowe za granica tak jak kupuje sie rzadowe limuzyny na przyklad

TRZCINQ
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:10

Dokladnie tak 100/100

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:09

szkoda ze Antonii juz odszedl ze stanowiska bo przetlumaczylby jeszcze na jezyk rosyjski tak jak raport o WSI co by sie wschodni towarzysze dowiedzieli ze nie maja sie czego obawiac.

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:51

Taka ciekawostka,od ponad 100 lat IMiGW prowadzi pomiary na ciekach i rzekach,są Raporty Obserwatorów z przełomu wieków 19 i 20 z obszarów dawnych zaborów,są raporty (dzienne pomiary stanu wód na wodowskazach,oczywiście historyczne ale to nie ma znaczenia - f(x)),zprzekrojami koryt ,obszarów sięgających po Kronsztad,są materiały z pomiarów d.Rzeszy .Od lat 50tych Polska jest mierzona wszerz ,wzdłuż i wzwyż.

Profesjonalista
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:39

Jak zwykle gen. Skrzypczak zna się na wszystkim.

gawron
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:11

Trzygwiazdkowy generał wojsk pancernych na pewno wie w temacie więcej niż wszystkie wypowiadające się tu randomy z internetu razem wzięte, łącznie z tobą i ze mną.

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:38

to idzmy dalej i rozwazmy czy nowy polski czolg powinien plywac? z tego co mowi Pan general to mozna przedstawic te same argumenty. jednak czegos nie rozumiem plywajacymi Rosomakami nie da sie odrzucic wroga od rzeki? moze za pomoca dronow i amunicji krazacej by sie dalo? promy sa takie sobie ale moznaby bylo pomyslec nad nowymi, wiekszymi PTSami zdolnymi do szybkiego przeprawiania (Raki, Kraby, Langusty i tak nie plywaja to co zostana na drugim brzegu?)

dropik
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:35

Z tymi krabami to żeś pojechał. Zaden pts nie dziwgnie kraba,a i zapewne i landusty. I nie ma takiej potrzeby. Z zasięgiem ognia do 40 KM mogą bronić tego przyczolka z drugiego brzegu. Ogólnie ta konpcja formowanie się kupy nie trzyma. Nasze siły są za słabe żeby samodzielnie poprowadzić taką akcję.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:44

Mon chce, żeby BWP pływał. Borsuk pływa i dobrze, że pływa. Dzięki temu zamiast dać zarobić obcym BWPy kupimy u siebie.

El ninio
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:10

Tak. Kupujemy naszym zolnierzom smierc zrobiona u nas w polsce bo nikt tego lepiej nie potrafi. Nic nie stalo na przeszkodzie zrobic nowy bwp nieplywajacy u nad w kraju..... Reszta to tylko czyjas propaganda

Pirat
sobota, 1 maja 2021, 00:14

Ciężki pojazd tez można zniszczyć z góry.

Call to me
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:37

W setno sprawy

Box123
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:24

Rychło w czas. Po prostu teraz poza borsukiem w wersji pływającej i dopancerzonej musi powstać prawdziwy ciężki borsuk 45t+

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:10

Szanowny Panie Generale. Myślę że w wielu dyskusjach i wielu komentarzach nie uwzględnia się "wschodniej" specyfiki. Tak jak Pan napisał, polska armia będzie działać na wschód od Wisły na dwóch kierunkach: północny-wschód (Mazury, Podlasie i dalej kierunek Grodno-Królewiec) oraz na wschód (czyli wschodnia część Mazowsza i dalej kierunek Mińsk). warunki terenowe są jakie są i trzeba do nich dostosować sprzęt. Przygotowywanie sprzętu pod "Misje" to działanie na rzecz innych państw, które bezpłatnie korzystają z naszych pieniędzy i życia naszych żołnierzy. Ale Panie Generale, jeżeli powiedział Pan "A" zapytajmy o "B", czyli czołgi. Mamy i remontujemy Leopardy. Jeszcze długo będą one najcięższym elementem wyposażenia naszych wojsk (no chyba że jakiś SABOTAŻYSTA sprowadzi do Polski Abramsy). Leopardy muszą odeprzeć najcięższe uderzenie, czyli z kierunku Mińsk-Brześć-Siedlce-Warszawa. Pozostaje kierunek północno-wschodni, gdzie obecnie mamy nasze PT-91. Ponieważ czołgi te nie były przez prawie 30 lat modernizowane, obecnie jest pytanie: modernizować czy wprowadzić nowy sprzęt. Jeśli nowy, to jaki ? Odwołam się tutaj do wywiadu (na YT) "Z Inżynierem Leszkiem Nowakiem o czołgach". Zwróciłem uwagę na jego wypowiedź dotyczącą T-14, gdzie określił je jako słuszną koncepcję, tylko Rosjanie przesadzili z opancerzeniem. Pan Inż. Nowak wielokrotnie też mówił o tym że najlepszym pancerzem jest... mobilność. mamy doświadczenia (które jeszcze możemy wykorzystać) z WWO Anders. OBRUM opracował koncepcje wozów ciężkich (UMPG) gdzie można posadowić armatę 120mm. Może to powinna być nasza przyszłość. "Nie przebijemy" Niemieckich czy Francuskich pomysłów na ciężki czołg. Ale wozy do działania w ciężkich warunkach nie mogą posiadać dużej masy - bo wiosną, czy jesienią w ogóle nie wyjadą "w pole". I jeszcze chciałbym przypomnieć mój pomysł: Ponieważ nie możemy opierać się na niemieckich silnikach (potrafią blokować sprzedaż produktów do innych krajów) należy kupić licencję na silnik Advanced Combat Engine (moce: 750KM, 1000KM, 1500KM). Podobno dobrze współpracujemy z Amerykanami, więc może uda się to zrealizować.

olo
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:06

Jesteś waść pewien że będzie działała na wschód od Wisły? Oby plan operacyjny nie zakładał oparcia się właśnie o Wisłę ale na jej zachodnim brzegu.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:02

Taki był plan poprzedniej ekipy. I właśnie dlatego uznali że trzeba likwidować jednostki na wschód od Wisły, a największą siłę uderzeniową (Leopardy) umieścili w Żaganiu. Jednostki na zachód od Wisły w momencie ataku przeciwnika praktycznie tracą szansę przekroczenia Wisły (mosty będą atakowane w pierwszej kolejności)

Davien
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:31

Panie mc, czołgi były, sa i bedą podstawowa siła wojsk ladowych czyto w obronie czy w ataku. I żaden czołg, BWP, KTO czy Formuła1 nie przegoni pocisku z działą czy ppk. Dla Andersa, czyli dzisiejszego UMPG maksymalnym pancerzem był STANAG 5. Wiec w takim spotkaniu powiedzmy z T-72B3M tenze Anders ma pewien "mały" problem: mianowicie alby zniszczy wroga pierwszym pociskiem albo ten w odpowiedzi zrobi dziurę w trzech Andersach pod rząd jednym podkalibrowym. A to że najlepszym pancerzem jest mobilnośc to Zachód juz przerobił i efektem tego doswiadczenia stały się Abrams, Leopard 2 czy Leclerc, jakos nowych wersji Leo1, M60 czy AMX-30 nie budowali. A co do wypowiedzi na temat T-14 to polecam zapoznac się z zasadami budowy czołgów IV generacji

sobota, 1 maja 2021, 12:40

Anders był przygotowywany nawet na DMC 45t. Jaki STANAG5? Wróć do wypowiedzi szefa projektantów Andersa. Jest w PDF. Dokształcisz się. Warto.

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 18:39

1/ Nigdzie nie napisałem że mamy produkować wozy typu Anders. 2/ Należy wykorzystać ideę tego wozu by zbudować czołg o masie max 40-45 ton. 3/ Mobilność oznacza że czołg działa w każdym terenie, także takim w którym Abramsy i Leopardy się zakopią. 4/ T-72B3M może "rozwalić" każdy czołg, choć niekoniecznie z przodu. 5/ A to właśnie oznacza że nie ma czołgów odpornych na ostrzał 6/ Czołg IV generacji nie oznacza super opancerzonego czołgu wykorzystującego ogromny kaliber armaty. IV generacja to czołg "współpracujący" - z innymi czołgami, z BWP, z artylerią, z dronami, itd. Przykładem takiej "współpracy" jest Rosomak BMS (choć jego możliwości są zalążkiem możliwości wozów IV generacji)

ppp
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:00

Silniej opancerzone pojazdy są też potrzebne jednak porównując czołgi Leo1 i AMX-30 z wozami z tego samego okresu powstawania T-62 ,T-64 ,T-64A oraz T-72 te zachodnie wozy wyglądały dość blado pod względem opancerzenia do wozów o podobnej masie i bardziej przemyślanej konstrukcji .

mc.
piątek, 30 kwietnia 2021, 22:15

Cytując mój post: "Leopardy muszą odeprzeć najcięższe uderzenie, czyli z kierunku Mińsk-Brześć-Siedlce-Warszawa." Ze względu na różne warunki terenowe, nie wolno rezygnować z czołgów ciężkich. Ale głupotą (a może nawet SABOTAŻEM) byłoby dokupowanie np. Abramsów. Pamiętajmy że świat się bardzo zmienił. Maskowanie, utajenie sygnałów elektromagnetycznych emitowanych przez czołg, zniwelowanie sygnału cieplnego STAJE SIĘ PODSTAWĄ. Leopardy, Abramsy, K2 to wszystko (wbrew pozorom) czołgi starej generacji, i już niewiele można w nich pod tym względem poprawić. I jeszcze coś - NA DZIŚ NAJWAŻNIEJSZE JEST OPRACOWANIE I WDROŻENIE ROSOMAKA BMS I WDROŻENIE TEJ TECHNOLOGII NA INNE WOZY BOJOWE. Czołg przeciwnika może zniszczyć dron (Warmate), pocisk z Raka, pocisk z Kraba (oba z naprowadzaniem laserowym) czy choćby rakieta Pirat (lub na razie Spike). Zbieranie informacji o przeciwniku, a potem jej wykorzystanie to PODSTAWA. Nie musimy być silniejsi, wystarczy mądrze wykorzystać własne siły.

m
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:44

Tylko wydaje mi się że do odparcia ataku czołgów nie powinny służyć Leopardy tylko Apache, niszczyciele czołgów, drony i artyleria. Leopardy i T72 tylko na pozostałe BWP.

Znachor
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:09

Najlepszy kawałek "...ograniczone możliwości oddziaływania ogniowego na lustro wody."

Fanklub Daviena i GB
piątek, 30 kwietnia 2021, 21:03

To nie jest takie głupie - drogi można zaminować narzutowo, łatwo wykopać rowy przeciwpancerne, dać zapory a rzeka czy jezioro to niezły szlak transportowy, którego narzutowo nie zaminujesz a umieszczenie zapór też jest trudniejsze. Pojazd w wodzie trudniej trafić jakimiś Javelinami itp. bo sygnatura termiczna jest mniejsza i inna niż to, na co były "uczone" a refleksy od fal zakłócają sensory IR i jakoś psychicznie żołnierze też nie są przygotowani, że transportery bojowe nadciągną od strony wody i raczej wodę traktują jako coś obronnego a nie wektor ataku... Zauważyłeś jak w Afganistanie czy Wietnamie Amerykanie woleli się poruszać strumieniami czy rzekami jako bezpieczniejszym szlakiem niż ladem? :D

piątek, 30 kwietnia 2021, 17:12

Ale o co konkretnie ci chodzi?

Ostry Cień Mgly
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:50

Poezja militarna

ze swiata
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:18

Lufa, jak każdy wie, to słup powietrza oblany metalem :)

Czytelnik
piątek, 30 kwietnia 2021, 12:03

Dlatego właśnie kierunek obrany prze nasze siły zbrojne i MON jest prawidłowy. Jeden pływający BWP który dodatkowo posiada wersję ciężką niepływającą, czyli uzupełnioną o dodatkowe opancerzenie modułowe, demontowane w razie potrzeby.

Orange
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:58

Świetny artykuł, czyta się bardzo dobrze. Więcej takich prosimy bo artykuły kopiowane z amerykańskich portali sami sobie poczytamy.

Aha
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:49

Dobrze, że ten człowiek nie jest już w WP i nie decyduje o niczym! Przeprawa pontonowa mu wadzi a ledwo pływające BWP, które tylko w odpowiednio przygotowanych miejscach mogą wodę forsować, są OK? Ten generał w 100% rodem z PRLu pojęcia nie ma o swoim fachu! W zależności od szerokości przeprawy armię zachodnie używają mostów na gasiennicach lub kołach, których mają odpowiednią ilość. Czy general słyszał może np. o takim pojeździe jak M3? Raczej nie, bo by nie pisał takich rzeczy. Zamiast ledwo pływającym BWPem w wodę się pchać, gdzie będzie łatwym celem i jest absolutnie bezbronny, M3 tworzy szybko most lub działa jako prom. Szybko, sprawnie i np. taki BWP ogień prowadzić może podczas przeprawy.

JOJEK
sobota, 1 maja 2021, 14:28

No bo ten pana M3 to łatwym celem nie będzie jedna rakieta lub pocisk i po przeprawie

olo
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:09

nie ma znaczenia ani jak szybko stworzysz przeprawę ani jak gęsto skoro przeciwnik wszystko wystuka jak kaczki na polowaniu z obsadzonego brzegu. Trzeba by najpierwbwypalić przeciwległy brzeg a dopiero potem zakładać przeprawę.

asdf
piątek, 30 kwietnia 2021, 13:43

jest tez mozliwosc pokonywania czolgie przeszkody wodnej po dnie dlaczego w BWP nie mozna zastosowac czegos takiego?

archimedes
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:32

fizyka - prawo archimedesa.

Aha
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:05

Prawidlowo, czolgi moga przechodzic przeszkody wodne po dnie, ale oczywiscie sa ograniczenia i nie jest to "tak z marszu" mozliwe. Dlaczego BWPy nie posiadaja takiej umiejetnosci? Prawde mowiac nie mam pojecia, ale mozliwe jest, ze na ich malych wiezach ciezko czy nawet niemozliwe jest zamontowac "komin"? Moze ktos ma jakis pomysl lub wie cos wiecej?

szwejk
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:44

MAPA to podstawa jak mówi gen. S. - stara to prawda, że walka to manewr - od A. Macedońskiego, Hannibala do kampanii francuskiej 1940 i później. Tylko prawdziwy dowódca wie, że lepiej mieć dziś - z marszu (teraz) na drugim brzegu kompanię zmech. niż jutro lub za 3 dni batalion - po podciągnięciu mostów/przepraw. Widać, że P. Generał naprawdę dowodził.

piątek, 30 kwietnia 2021, 17:15

Zgoda pełna

Xan
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:34

Powinniśmy mieć lekkie brygady zmechanizowane ze sprzętem pływającym, i ciężkie bwp jako wsparcie dla wojsk pancernych. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby utrzymać możliwości w tym zakresie a tym samym solidnie wesprzeć wojska pancerne.

Fanklub Daviena i GB
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:24

Dziwne: zgadzam się z jakimś polskim generałem... Dodam jeszcze, że silnie opancerzone BWP kosztują kilka razy więcej niż normalne, sięgają ceny czołgu, nie mając siły bojowej czołgu i nie stać na nie nawet bogatych Niemców, którzy właśnie okroili program Puma o 50% i poprzestaną na 300 szt. Sens ma pancerz od frontu odporny na 30mm, od boku na ckm, z możliwością dołożenia opancerzenia ceramicznego do zadań okupacyjnych. Robienie z BWP czołgu sensu nie ma, bo jak piechota ma granatniki niszczące czołg, to BWP też tego nie wytrzyma. Każde wzmocnienie pancerza NATOwskich BWP Rosja kontrowała wzmocnieniem uzbrojenia swoich BWP zamiast wzmacniać swoje pancerze, w efekcie przywracała status quo możliwości wzajemnego zniszczenia, za to Rosja zostawała z BWP bardziej i uniwersalniej uzbrojonymi, bardziej mobilnymi, pływającymi, transportowalnymi drogą lotniczą i tańszymi w nabyciu i eksploatacji. Puma to zły kierunek. Za koszt 2 Pum można mieć 5 BWP-3 w najbardziej wypasionej wersji. 2 Pumy dostaną lanie od 5 BWP-3. 2 Pumy zabierają tylko 12 żołnierzy a 5 BWP-3 zabiera 35-45 i BWP pływają, mają większą dzielność terenową i są łatwiejsze w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim... No chyba, ze zadaniem wojska Polin jest okupacja jakiegoś kraju a nie manewrowa obrona Polski, to wtedy nie idźmy w Pumy, tylko izraelskie 60t Namery. Mają solidny pancerz a ckm na buntujących się tubylców z kamieniami wystarczy... Tylko nie bardzo wiadomo jak je np. do Afganistanu dostarczyć... :D

Taaaaak?
sobota, 1 maja 2021, 12:43

Opancerzone bwp kosztują "KILKA RAZY WIĘCEJ" niż... normalne??? No toś się popisał....

Davien
piątek, 30 kwietnia 2021, 14:41

I obecnei funku rosyjskie najnowoczesneijsze Kornety-EM nie sa w stanie przebic pancerza nawet Leo2A5

trzcinq
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:18

I znowu ty. Piszę o BWP kolego a ppk nie musi zniszczyć czołgu bo wystarczy jego wyeliminowanie jakim jest np. Uszkodzenie czy zranienie załogi. Ma rację że bmp3 nie jest bez szans z Pumą choć ta go niewątpliwie przerasta. Wystarczy mieć czym porazic przeciwnika skutecznie taki headshoot. Pomijam fakt że BWP to jeden z elementów w szerszej gamie na polu walki.

Fanklub Daviena i GB
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:05

Twoje religijne wierzenia w niezwyciężoność pancerzy zachodnich czołgów tylko mnie rozśmieszają, ale nie skłonią do wiary w twoje bzdury. :D

say69mat
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:19

Salomonowym rozwiązaniem jest głęboka modernizacja posiadanych platform BWP1 i zachowanie tych pojazdów w komponencie pływającym wuelu. Z kolei platformę nowego BWP, zaprojektować jako pojazd doskonale zabezpieczający załogę i desant przed skutkami penetracji z zastosowaniem szeregu efektorów uzbrojenia minowego, ppk czy artyleryjskiego.

trzcinq
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:18

Eh w końcu mądry artykuł. Może ta sprawa znajdzie koniec i skupimy się na innych kwestiach dot Borsuka (asop/bms) Dziekuje panie generale za wnikliwą analizę. Może dojdzie to niektórych i nie będą podawać bzdurnych argumentów (np Afganistan) przeciw Borsukowi że pływa, że papier bo ten ma bronić tu na miejscu a różnice każdy chyba widzi. Jego pancerz (a można mu go dołożyć np podczas walk miejskich) jest wystarczajacy (o czym mam nadzieję dowiemy się na MSPO) by chronić przed tym czym ma chronić pancerz każdego BWP bo żaden nie wytrzyma trafienia nowoczesnym ppk lub 125mm. Dziekuje

Piotr ze Szwecji
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:15

O Boże! WP ma jednostki zwiadu i rozpoznania, które na amfibiach mogą zdobywać przyczółki o które tak mocno pan generał nalega. Acz potem realny konflikt prezentuje bewupy z działami 40-57 mm, które są rozpruwaczami BWP-1, a które chroni pancerz, który nie ugryzie ani 23 mm ani 30 mm działo. Temu przyznam pół rację panu generałowi. Według mnie skazanie całego wojska na amfibie oznacza po prostu klęskę polskiego oręża, bo rzeki i delty rzek to nie jest teren główny przyszłego pola bitwy. Bym zaryzykował stwierdzenie, że większym problemem terenowym dla bewupów w miejsce pokonywania rzek będzie... pokonywanie terenu zurbanizowanego. Rzek co roku nie przybywa, a ludzkości tak. Choć z powodu katastrofy demograficznej, akurat tego nie widać w Polsce jeszcze.

kmdr
sobota, 1 maja 2021, 03:19

Tak" bo rzeki i delty rzek to nie jest teren główny przyszłego pola bitwy" i tu zgoda, ale... Pole bitwy to już wisienka na torcie. Trzeba zrobić dobre podejście i wykonać wyjście o logistyce nie wspomnę. Jak ma się w kraju tyle rzek, które nie ułatwiają zadania obu stroną trzeba jakoś to ogarnąć. Można budować mosty co 2,5 km proszę bardzo ,tylko później je trzeba jakoś zabezpieczyć na wiele sposobów od plot. zacząwszy. Wiem, że ekolodzy straszą, że tu wszystko uschnie, wyschnie i w ogóle i że jak kupisz koszulkę to jezioro wyschnie. Ale za 5 lat może być tak że stan wód się tak podniesie ,że trzeba będzie kopać poldery zalewowe i rowy melioracyjne rozprowadzające. A te tereny zurbanizowane , poza nimi mamy jeszcze sporo miejsca , a lokacja nowego "nowego" miasta ,a nie przemianowanie statusu nie pamiętam kiedy była.

Piotr ze Szwecji
sobota, 1 maja 2021, 11:07

Warszawa będzie miała nawet 2 baterie Patriot do ochrony przed atakiem balistycznym z głowicami nuklearnymi. Dlaczego w Warszawie mosty mają być co 2.5 km, kiedy można je postawić masowo co 100-50 metrów? W Suwałkach są pokładu magnetytu, że można szwedzką Kirunę zbudować. W szczerym polu Łódź zbudowano pod zakłady tkackie. COP miał potrzebę na produkcję własnej polskiej stali i w jego ramach już po wojnie komuniści zbudowali Nową Hutę. Można? Można. Teren zurbanizowany pokonać w amfibiach nikomu nie radzę. To nie nasi żołnierze mają bohatersko umierać za ojczyznę, lecz wroga.

kmdr
sobota, 1 maja 2021, 15:03

Nikt tu grzyba nie rzuci to nie Japonia. Tam strona przeciwna nie chciała mieszkać, nie chciała nic wywieś, ani nie chciała korzystać z terytorium np. do tranzytu. I strony były tak od siebie oddalone że groźba opadu promieniotwórczego była minimalna .Można, można było teraz na bank się nie da. Pociągi przed wojna też jeździły szybciej, nawet za komuny nie czekało się tyle do lekarza jak teraz. Chodź ulubionym powiedzeniem lekarzy było "kwiatów się nie pije". Niby postęp, a regres. Komuna miała swoje wady i zalety, IIIRP pogłębia wady zapomniała o zaletach. A i tak nawiasem Rosomaki to też pojazdy amfibijne, a to one zapewniają Naszej armii jakąś siłę bojową.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 2 maja 2021, 11:07

Jakaś różnica między formacją zmotoryzowaną, zmechanizowaną i pancerną jednak istnieje. Jednostki zmotoryzowane to ledwie lekka piechota na przyczepach ciężarowych. Rosomaki zwiększają jej możliwości, lecz nikt przy zdrowym rozsądku nie oczekuje po nich cudów na polu walki, które stawiane są przed wojskiem zmechanizowanym i pancernym. Rosomaki nie jeżdżą w końcu w towarzystwie naszych T-72, a MBT na pewno nie pływa. Tam już byli tacy w WP, którzy dla manewrowości i pływalności chcieli Andersów. Widzisz jakieś Andersy w wojskach pancernych w miejsce T-72 czy Leo-A04/A05/2PL? Lekkie czołgi produkują w Chinach dla... wojsk górskich.

kmdr
niedziela, 2 maja 2021, 14:36

Problem polega na tym ,że oczekują cudu i tylko na cud można liczyć. T-72 nie pływa ,a Wstęgę rozkłada się trzy dni. Gdzie jest problem? Na pewno 60-65 ton pływać nie będzie. Potrzebny szybki most pontonowy. Niech chodź BWP pływa. Na tej samej wannie można opracować niszczyciel czołgów również amfibijny. Wszystko zależy do modelu jaki mają mieć poszczególne typy jednostek lądowych. Ja uważam ,że na podwoziu Borsuka powinien być opracowane pojazdy specjalistyczne. Niszczyciel czołgów i plotka krótkiego zasięgu z armatami 23mm, po lekkiej modyfikacji, albo 35 mm. Oba pływające .I do jednostek uzbrojonych w BWP dołączyć takie pojazdy do wzmocnienia. Proporcja do ustalenia. Moździerz" bezwieżowy" na tym podwoziu to też nie głupi pomysł. Rosomaki i Borsuki można rozwijać w ten sam sposób, nie będzie to tanie ale tak trzeba było by to zrobić. Zabezpieczy się to co trzeba bez mieszania trakcji.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 3 maja 2021, 02:15

Problemem jest niedofinansowany i nie rozwinięty w pełni korpus inżynieryjny. Pułk inżynieryjny przy dywizji to nie tylko likwidacja min czy stawianie mostów, acz dowódca dywizji musi potrafić ich wykorzystać, a dowódcy liniowi wiedzieć kiedy ich po prosić o wsparcie. Dla przykładu umocnienie punktu oporu w szczerym polu. Bardzo ważne przy zadawaniu jak największych strat przy ciągłym wycofywaniu się. Szybko stawiany w 1 godzinę z marszu most winien być (automatyzacja? robotyzacja? sztuczna inteligencja? etc?) i to też dla czołgów, a dodatkowe też promy do ich przewozu przez szersze zapory wodne, kiedy nie można zaczekać tą 1 godzinę. Według mnie tylko część BWP winna pływać i to ta z batalionu rekonesansu przy dywizji. Do zdobycia przyczółka nie trzeba wielkich sił, lecz rozpoznanie winno być chyba najważniejsze w co się tam po drugiej stronie pakujemy właściwie. Zasadzka? Pułapka? Co do taktyki to preferuje te szlifowane w NATO do rozwalania wojsk zmechanizowanych Układu Warszawskiego.

yy
piątek, 30 kwietnia 2021, 20:58

Gdzie przybywa tej ludności?W Polsce?

olo
piątek, 30 kwietnia 2021, 15:16

Może dlatego, w naszych warunkach, powinny być wydzielone oddzialy, odpowiednio wyposażone, do rozpoznania , uchwycenia i utrzymania przyczółków do czasu przybycia głównych sił.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 2 maja 2021, 11:18

Tak, dokładnie to co winno być przy każdej nowoczesnej dywizji. Reconnaissance. Reszta winna mieć bewupy pasujące do towarzyszenia MBT w starciu z odpowiednikiem. WP musi zmienić też swoją taktykę manewrową, bo ona jest nadal pod walkę z wojskami NATO, a nie z Rosją. Niemcy ćwiczyli manewrową obronę przeciwko Układowi Warszawskiemu podczas Zimnej Wojny. Może akurat coś dla WP na wiek 21?

Viktor
piątek, 30 kwietnia 2021, 11:09

K21 hanwha plywa od12 lat Cuda

Tja
piątek, 30 kwietnia 2021, 16:45

Jakie cuda? K21 wazy raptem 25 ton, jest z tektury a i tak ma plywaki pompowane!

były porucznik zmechu
piątek, 30 kwietnia 2021, 10:56

Zbędna dyskusja - należy mieć jedno i drugie, gdyż wynika to z odrębnych wymagań stawianych przez obronę i atak. Nie zawsze nożna połączyć pancerz z manewrowością.

WP
piątek, 30 kwietnia 2021, 17:19

Można. To Kurganec i Borsuk

były porucznik zmechu
sobota, 1 maja 2021, 12:47

Tiaa, a ile ich jest? Gdyż pytanie kiedy będą nimi nasycone jednostki pancerne, to jedna niewiadoma. Ponadto, puść je w bagna Podlasia, czy w aglomeracje :) Ponadto, Niemcy już "przerobili" Tygrysa Królewskiego, Japończycy Yamato, itp., na linii Maginota kończąc. Współczesnym przykładem jest Zumwalt. Popatrz WP na szachownicę /strategia aktualna od paru tysięcy lat/ i spróbuj wygrać samymi ciężkimi figurami :)

rezerwista98
piątek, 30 kwietnia 2021, 10:52

Nie powinien. Musi.

Tweets Defence24