Gen. Kukuła: Koncepcja Obrony Totalnej może znaleźć świetny grunt na wdrożenie w Polsce [Defence24 TV]

24 stycznia 2020, 16:55

„Strategie lub koncepcje obrony totalnej stanowią idealne rozwiązanie balansujące koszty i efektywność obrony w państwach małych i średnich, które (…) znajdują się blisko źródeł zagrożeń” – mówi w rozmowie z Defence24 gen. dyw. Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej.

Gen. Kukuła podkreśla, że strategie obrony totalnej są przydatne szczególnie w sytuacjach, gdy zdolności potencjalnego przeciwnika znacznie przewyższają narodowy potencjał zagrożonych państw. „Punktem ciężkości obrony totalnej nie są siły zbrojne, ale całość społeczeństwa” – dodaje. Generał wyjaśnia, że skala i ewoluujący charakter współczesnych konfliktów wymagają, by za obronę państwa odpowiadała nie tylko armia ale całość społeczeństwa.

Koncepcja Obrony Totalnej może znaleźć świetny grunt na wdrożenie w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że mamy bardzo dobrą odpowiedź społeczną i zaangażowanie we wszelkiego typu inicjatywy mające na celu poprawę bezpieczeństwa. Dobrym przykładem są właśnie Wojska Obrony Terytorialnej.

gen. dyw. Wiesław Kukuła, Dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej

Koncepcje Obrony Totalnej (ang. Total Defence/Total Force) zakładają zaangażowanie w systemie obronnym nie tylko armii, ale także całego społeczeństwa i wszystkich komórek administracji państwowej. Najczęściej tego rodzaju rozwiązania łączą część wojskową: siły zbrojne, dobrze przygotowane do prowadzenia operacji obronnej, z rozbudowanymi komponentami terytorialnymi i rezerwowymi oraz cywilną, na którą składają się m.in. system obrony cywilnej, przygotowanie instytucji do działań w sytuacji zagrożenia, czy wreszcie – powszechne przeszkolenie i przygotowanie społeczeństwa.

Koncepcje Obrony Totalnej były szeroko wdrażane w państwach nordyckich (przede wszystkim Norwegii, Szwecji, Finlandii) w czasach Zimnej Wojny. Obecnie obserwuje się „powrót” do obrony totalnej, często ćwiczonej równolegle z przygotowaniem do przyjęcia wsparcia sojuszniczego (przykładami są manewry Trident Juncture 18 w Norwegii czy Aurora 17 w Szwecji). Elementy Obrony Totalnej są wprowadzane również m.in. w krajach bałtyckich, Szwajcarii, Singapurze i Japonii.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 182
Ciemny Lud
wtorek, 11 lutego 2020, 06:58

Czytając głosy krytyczne można odnieść wrażenie, że Skandynawowie przez lata szykowali się do efektownego samobójstwa typu Powstania Warszawskiego. Tymczasem chodzi o coś zupełnie innego. O to aby każda komórka administracji była przygotowana na działania wojenne, znała swoje miejsce i rolę , i aby każdy obywatel też znał swoje miejsce i rolę. W działaniach zbrojnych ale i działaniach o charakterze cywilnym. Kukuła nie mówi, że istnieje infrastruktura (np.schrony) tylko , że jest społeczna odpowiedź. A to oznacza tylko to, że warto koncepcje rozwijać i zwiększać możliwości. Tym którzy przekonują, że Rosja jest za słaba przypominam przypadki Gruzji i Ukrainy. Rosja nigdy nie jest tak silna ani TAK SLABA jak się wydaje. A ma zdecydowane kierownictwo. Każde działania, które pokażą , że agresja na Polskę to duże koszty mają sens. A te, o których mowi Kukuła są tańsze niż przykładowe F35.

Tratata
wtorek, 11 lutego 2020, 20:26

Geografia Skandynawii, a geografia Polski. Znajdź różnicę. Dziękuję, nie musisz dziękować.

Schizofrenia
wtorek, 11 lutego 2020, 00:40

Jak w 39 roku? Po ucieczce Naczelnego dowództwa czy jeszcze przed ta obrona totalna???Władza nie ufa własnemu społeczeństwu ( uzbrojonemu) a społeczeństwo ma z kijami bronić do upadłego władzy

Wolf
środa, 5 lutego 2020, 23:10

W kraju gdzie jest tak trudny dostęp do broni i mysle tu o dostępie cwiczebnym a nie trzymaniu w domu broni. Praktycznie tylko za własną kasę. OBRONA TOTALNA OZNACZA TOTALNE STRATY GENERALE. W LUDZIACH. zamiast szastać kasa na lewo i prawo warto inwestowac w sport mlodziezy, trening mentalny i szkolenie

Naczelny
środa, 5 lutego 2020, 18:41

Za takie propozycje ten Pan "generał" powinien stanąć przed jakimś trybunałem wojskowym za nawoływanie do ludobójstwa i wyniszczenia kraju.

Witek
piątek, 31 stycznia 2020, 23:19

Zamiast wywalać fundusze na WOT powinniśmy wrócić do powszechnego szkolenia rezerwy. Przy czym wcale nie potrzeba zabierać ludziom po dwa lata z życiorysu. 4 -6 miesięcy dobrze zaplanowanego i intensywnego szkolenia w warunkach skoszarowania i poligonu jest więcej warte niz 5 lat zabawy weekendowej w WOT. Tu nie chodzi o szkolenie specjalistów do obsługi zaawansowanego technologicznie sprzętu, specjalsów, saperów itp. bo od tego są właśnie zawodowi. Chodzi o podstawowe szkolenie strzeleckie, łączności, taktyki na poziomie drużyny i plutonu, obsługę lekkiej broni ppanc, ratownictwa medycznego itp. W sumie tego co w WOT ale z założeniem ze poborowy po 4 miesiącach trafia do konkretnej jednostki gdzie dokańcza szkolenie na konkretnym stanowisku na poziomie st szeregowego. Armia powinna tez w znacznie większym stopniu korzystać z wykształcenia i kwalifikacji zdobytych w cywilu. Jest cała masa stanowisk w logistyce, wojskach, inżynieryjnych, łączności, szpitalach polowych itp. gdzie można dobrze wykorzystać profesjonalne kwalifikacje zawodowe poborowych. Poborowi z założenia powinni trafiać do zadań pomocniczych w logistyce, transporcie, zabezpieczeniu obiektów infrastruktury krytycznej, ratownictwa medycznego, pracach inżynieryjnych, warsztatów serwisowych. Powinni wykonywać zadania dostosowane do wieku, sprawnosci fizycznej i kwalifikacji zawodowych i wykształcenia. Do bezpośredniej realizacji zadań bojowych powinni być głownie profesjonalnie wyszkoleni żołnierze zawodowi uzupełniani i wspierani przez wyselekcjonowanych poborowych, którzy wykazali się ponadprzeciętna sprawnością i motywacją do udziału w zadaniach bojowych. To niestety wymaga zasadniczej reformy systemu tworzenia rezerw i wymiany tych anachronicznych biurokratów z WKU. Wojsko powinno opracować konkretne wytyczne jak wykorzystać umiejętności inżynierów, medyków, kierowców, informatyków, budowlańców, ksiegowych itd. I to byłby prawdziwy udział całego społeczeństwa w obronie kraju.

Gds
wtorek, 11 lutego 2020, 19:29

Nawet poborowi w wieku 40 lat nadają się do obsługi Poprada, Raka, czy ppk. Trzeba tylko ich wyszkolić. Czasy powszechnej partyzntki w sytuacji gdy marzeniem wrogów jest powód do ataku na cywili to głupota. Koncepcja WOT przypomina odgórnie zorganizowany werwolf - wyłapano ich w dwa miesiące...

k15ppiospsl
sobota, 8 lutego 2020, 18:03

dokłądnie , tylko nie jakieś pompowanie bieganie i musztra od rana do wieczora przez 6 mieś , tylko nauka i PRAKTYKA PRAKTYKA PRAKTYKA , styczność z sprzętem itd... wtedy coś się nauczysz .

8LATZARDZEWIAŁY/pistolet
wtorek, 4 lutego 2020, 14:02

komentazre BLOKOWANE

Dyrektor Psychiatryka
wtorek, 4 lutego 2020, 09:38

Lepsze jest upowszechnienie dostępu do broni. A dla chętnych, prowadzenie płatnych szkoleń przez wojsko. Ci co chcą przyjdą i jeszcze zapłacą

trzeźwo patrzący
piątek, 31 stycznia 2020, 23:16

Stek bredni nawiedzonego, który "z Londynu" (tym razem pewnie z jakiegoś amerykańskiego kurortu) będzie wzywał Polaków do walki "do krwi ostatniej". Prawda zaś jest taka, że Rosja nie ma ludzi, sprzętu ani zamiarów by wdawać się w coś tak kosztownego jak okupacja Polski (nawet za pierwszej Solidarności zrezygnowała po analizach), tylko za chore geopolityczne wybryki Polski w najgorszym razie przeprowadzi bombardowania polskiej infrastruktury, cofając nas 50 lat w rozwoju, a spawanie przez OT z szyn tramwajowych blokad przeciwko rosyjskim czołgom, które nigdy nie nadjadą, nijak nie powstrzyma rosyjskich pocisków samosterujących i bomb przed zniszczeniem naszych elektrowni, wodociągów, mostów, fabryk, wiaduktów, stacji transformatorowych, magazynów paliwowych, portów, lotnisk, archiwów, bibliotek, muzeów, zapór rzecznych, silosów zbożowych, magazynów itp. itd. W skrajnie niekorzystnym przypadku Rosja z uwagi na polskie awanturnictwo może zająć Przesmyk Suwalski, ale i tu żadna partyzantka OT (ani nasza armia, by oddać OT sprawiedliwość) tego nie byłaby zdolna zatrzymać.

Roman Paszke
środa, 5 lutego 2020, 07:11

Zapomniałeś o kościołach.

Bormann
niedziela, 2 lutego 2020, 22:37

Rosja nie ma tyłu pocisków i nie będzie ich lekkomyślnie zużywać mając pod bokiem złego smoka.

sża
niedziela, 2 lutego 2020, 11:15

Podpisuję się pod tym co Pan napisał. Rosja nie ma żadnego interesu w tym aby nas okupować, tym bardziej, że nie ma do nas żadnych pretensji terytorialnych [sama takie granice nam ustanowiła], ani nie ma tu rosyjskiej mniejszości narodowej. Do tego z ekonomicznego punktu widzenia, jest zbyt słaba na okupację takiego kraju jak Polska. Natomiast przyparta do muru, może nam w kilka godzin zniszczyć całą infrastrukturę krytyczną i to bez użycia głowic "A" i "H", których w arsenale mają najwięcej na świecie, bo 6500. Co nie znaczy, że Polska nie powinna mieć swoich sił zbrojnych na odpowiednim poziomie. Chociażby dlatego, że graniczymy z pewnym państwem, które ma do nas pretensje terytorialne i to dotyczące naszych dwóch województw. Dlatego z niepokojem obserwuję obecną tendencję w MON, aby naszą obronę opierać nie na nowocześnie wyposażonych wojskach liniowych, ale na pospolitym ruszeniu, partyzantach z WOT i powtórce z Powstania Warszawskiego.

rydz-yk
piątek, 31 stycznia 2020, 01:36

dowódca wojsk partyzanckich

Oleg
czwartek, 30 stycznia 2020, 09:06

Dla Usa jestesmy tanim narzedziem potykaczem. Nie kierujmy sie w koncu honorem i nie poswiecajmy naszej tkanki biologicznej dla watpliwego sojusznika. Badzmy w koncu cwani i cyniczni

patrioks
piątek, 31 stycznia 2020, 12:44

Nie wiedziałem, że tak nam przysłuży się ukraińska emigracja. Ledwo po polsku się nauczył a już nóż w plecy polakowi wbija.

Ambreliser Szczur
czwartek, 30 stycznia 2020, 09:57

Olegu Trollowiczu, to by Wam bardzo pasowało, samotna, słaba Polska. Tylko zająć i przetworzyć w Priwisliańskij Kraj...

COŚzarzdewialego5 LAT
wtorek, 4 lutego 2020, 14:04

PO I P PO I-P bym odpowiedzial ale tu BLOKUJA komentazre

Polish blues
środa, 29 stycznia 2020, 15:54

Czyli Afganistan plus?

kola
środa, 29 stycznia 2020, 11:54

na miejscu P. Generała sprawdziłbym czy mam odpowiednią ilość OP-1 dla WOT

Andrettoni
środa, 29 stycznia 2020, 04:09

Nie mamy schronów przeciwlotniczych (nie wspominając o schronach przeciwko ABC) dla ludności cywilnej. Joseph Goebbels krzyczał to samo (Totaler Krieg) i wiadomo jak się to skończyło dla Niemców : Volkssturm i Hitlerjugend ginący na ulicach Berlina. Trzeba jednak pamiętać, że oni przynajmniej mieli schrony.

aaa
środa, 29 stycznia 2020, 02:16

gonzo, a może lepiej na razie wystarczy powszechny dostęp do wideł, kosy też zawsze można przekuć na sztorc.

Zenek
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:47

Może czas pomyśleć o projekcie , co się nazywał ,, Manhattan,, gdzieś tam. Albo duże bum termobaryczne. WOT -specnaz, jako tako. Bieżąca teza to pomyłka.

gonzo
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:11

Obrona totalna to totalne zniszczenie. Polskiego państwa i polskich majątków. A tymczasem wojska operacyjne i ot mają szczątkowe ilości broni ppanc i plot . W WP nie ma ani jednego nowoczesnego granatnika ppanc nie licząc sił specjalnych. OT brakuje artylerii choćby w postaci moździerzy na samochodach terenowych. Żadna brygada nie jest gotowa, ani batalion, ani kompania. Od kilkunastu lat nie szkolimy rezerw za to szkolimy coraz starszych rezerwistów, żadna wielka jednostka nie ma stanu etatowego. Leopardy stają w Bumarze od 1,5 roku - tyle wynosi opóźnienie w modernizacji i końca nie widać. Najmłodsze BWP mają po 35 lat. Modyfikacja czołgów t 72 to wywalenie pieniędzy w błoto.To jest totalna bezbronności a nie totalna obrona.

Lt
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:44

Dobry pomysł. Ale pierwszym logicznym krokiem powinien być powszechny dostęp do broni.

sża
środa, 29 stycznia 2020, 16:34

I co byś z tą prywatną bronią zrobił na widok czołgu?

Ochotnik wot
czwartek, 6 lutego 2020, 22:04

Tak dla rpg7 w domu

piątek, 31 stycznia 2020, 03:13

Zgadzam się z Lt, dostęp do broni powinien być ułatwiony, bo społeczeństwo powinno wspierać służby mundurowe. Trzeba przy tym oczywiście edukować w kierunku właściwego zachowania w obliczu zagrożenia, ale plusów nie brakuje: obrona przed dzikim zwierzęciem, domostwa, zwiększona odporność na terroryzm, spieszanie w lokalne milicje. W obliczu zsyłek na Sybir, zagładzania, czy obozów koncentracyjnych... kamikaze, Masada. Co do czołgu to wydaje mi się, że można spróbować go zapalić butelkami z benzyną, uszkodzić przy pomocy butli z gazem, czy spróbować zrzucić na niego duży ciężar z dachu blokowiska. Nawet trafienie puszką z farbą w rzucającym się w oczy kolorze może pomóc komuś coś zauważyć i trafić. Brak partyzantki nie determinuje braku masowych eksterminacji ludności, podobnie brak broni atomowej nie oznacza, że ktoś jej (lub czegoś podobnego) przeciw nam nie użyje. Obrona totalna to dobry kierunek pod warunkiem szerszego spojrzenia - w tym na zwalczanie przestępczości.

iras
piątek, 31 stycznia 2020, 19:23

Widzę, że w końcu jakieś szersze spojrzenie na wojnę, że to nie tylko front, czołgi, i przewidywalny okupant. Wojna to głównie przestępczość, nieprzewidywalne zachowanie okupanta, a także własnych władz. Do obrony przed tym tylko broń w rękach obywatela. Oczywiście nierejestrowana. A jeżeli już rejestrowana, to tylko w papierowej formie w centralnym archiwum, które można spalić w 5 minut po przekroczeniu granicy przez wroga.

realista geopolityczny
piątek, 31 stycznia 2020, 23:49

Szersze spojrzenie? To ja mam pytanie: czy samo-destrukcyjne skłonności Polaków typu Powstanie Warszawskie (AK z Krakowa rozkaz dowództwa by wywołać powstanie w Krakowie skwitowało "chyba ich po...ło"!) wpłynęło zauważalnie na losy wojny? Bo na pewno wpłynęło na losy Polski: wyginęła warszawska inteligencja, opóźniła się sowiecka ofensywa i więcej Polaków zginęło w obozach koncentracyjnych a sowiecka okupacja była przez to powstanie sroższa. Drugie pytanie: czy za ofiarę krwi w IIWŚ Polska została jakoś przez Wschód czy Zachód wynagrodzona i doceniona? Trzecie pytanie: popatrz na czeską Pragę i na Warszawę, na to kogo świat (a przynajmniej media tego świata w rękach pewnej awanturniczej nomadycznej pasterskiej nacji z Bliskiego Wschodu) oskarża o udział w holocauście i obwinia o wywołanie IIWŚ i odpowiedz kto w IIWŚ zachował się mądrzej - Polacy czy Czesi? Brak partyzantki nie zawsze zapobiega eksterminacji, ale jej obecność praktycznie ją gwarantuje. Z drugiej strony czeskie witanie z kwiatami każdej wkraczającej armii lub włoskie sojusze z aktualnie wygrywającym a gdy przestanie wygrywać szybkie zmienianie sojuszu sprawdza się znakomicie. Nie tylko Włosi i Czesi: Holendrzy "bohatersko" bronili się przed III Rzeszą a po wkroczeniu Niemców 1/4 holenderskich żołnierzy na ochotnika wstąpiła do SS (najwyższy procent z nieniemieckojęzycznych krajów!). Oczywiście po Stalingradzie zaczęli odgrywać rolę "okupowanych". Albo Austria: "ofiara" niemieckiego Anschlussu (Hilter był Austriakiem!), gdzie po pierwszym przemówieniu Hitlera w Wiedniu do NSDAP zapisało się 97% Austriaków (to większy procent niż Niemców!!!), ale też po Stalingradzie weszli w rolę "ofiar" i walnęli imponujący Pomnik Bohaterów Armii Czerwonej w Wiedniu "z wdzięczności za wyzwolenie". Jak powiedział S. Wiesenthal: "Austriacy to taki cwany naród, który przekonał świat, że Hitler był Niemcem a Strauss Austriakiem". I kto lepiej na wojnie wyszedł: Polacy czy Austriacy lub Holendrzy? Nawet Biblia uczy, że jak przeciwnik jest wielokrotnie silniejszy, to im jest silniejszy, tym wcześniej mądry król posłów w celu negocjacji pokoju wysyła a za pomysły typu Masada to powinni zamykać w miękkim pokoju bez klamek.

iras
sobota, 1 lutego 2020, 21:48

A słyszał Pan o Powstaniu Zamojskim? Każdy tylko o Powstaniu Warszawskim, gdzie właśnie Polacy broni nie mieli i nie mieli szans na obronę, więc ci z większym szczęściem wylądowali w obozach. A powstanie w getcie? O czym Pan pisze. Plany były by zrobić przestrzeń życiową. Niektórych narodów przed komorą gazową nie ocaliło nawet witanie niemców kwiatami. Co to za porównanie z europą zachodnią, czy z Czechami, które historycznie zawsze należały do cesarstwa.

Hyacyntos
piątek, 31 stycznia 2020, 00:01

poczekałbym,aż wraży czołgiści opuszczą maszynę i pójdą w krzaki za potrzebą (w środku brak WC,a pampers w słabo wentylowanej ciasnocie jest mało praktyczny). W krzakach powitałbym ich swoim prywatnym AKMS-em. Tylko idiota uzbrojony w broń ręczną będzie próbował frontalnie walczyć z regularną armią dysponującą ciężkim sprzętem.Co innego strzał w plecy zza węgła niczego nie spodziewającego się żołnierza formacji tyłowej lub frontowca z opuszczonymi gaciami. Tak powinien działać volkssturmista z OT lub partyzant.Gdyby na wypadek W każdy obecny posiadacz legalnej broni ( nie liczę odprzodowej) oddał nim zginie 1 celny, śmiertelny strzał do wroga, to za cenę ok. 200 000 zabitych mało wartościowych z wojskowego punktu widzenia cywili strona przeciwna straciłaby ok.200 000 szkolonych przez wiele miesięcy lub lat w znacznej mierze zawodowych żołnierzy,których trudno byłoby zastąpić.To jest stan osobowy około 20 współczesnych dywizji zmech.Mało jest armii na świecie , które na stopie pokojowej mają więcej dywizji i mogłoby sobie pozwolić na takie straty. A oddziały szkolone w czasach pokoju są z reguły najlepiej wyszkolone, bo złożone z zawodowców i ochotników.Rezerwa to zawsze gorszy sort wojska choćby z powodu nizszego morale (szczególnie jak zobaczą ilu zawodowych wraca do domu w skrzynkach).

db+
wtorek, 4 lutego 2020, 21:35

Oczywiście w odwecie za każdego zabitego strzałem zza węgła żołnierza zamordowano by pewnie z pół wioski. Ale to przecież tylko mało wartościowi z wojskowego punktu widzenia cywile, prawda? Pomerdały się koledze priorytety.

poniedziałek, 3 lutego 2020, 21:52

Świetny sposób

Winnetou
piątek, 31 stycznia 2020, 23:53

"poczekałbym,aż wraży czołgiści opuszczą maszynę i pójdą w krzaki za potrzebą" - blade twarze wtedy nawet nie miały czołgów ani termowizji, a mimo to taka taktyka naszych indiańskich wojowników się nie sprawdziła.

sża
piątek, 31 stycznia 2020, 14:47

Tak fajnie to jest tylko w grach komputerowych i na filmach w rodzaju "Czterech pancernych", czy "Czasie Humoru". W realu podjeżdża drugi czołg, który wali do wszystkiego co się rusza i po okolicznych budynkach, albo od razu wzywają artylerię, która równa cały teren do poziomu gruntu. I zapamiętaj sobie raz na zawsze, że uzbrojony cywil nigdy nie będzie miał szans w walce z przeszkolonymi żołnierzami.

piątek, 31 stycznia 2020, 13:13

Wygląda na to że nie wiesz iż w armacie 14 jest kibelek

sża
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:12

Panie Generale, z całym szacunkiem dla stopnia, ale już tu inni Panu odpowiedzieli, że w naszych warunkach "Totalna Obrona" równa się totalnej zagładzie. A Pan dalej lansuje koncepcję "Chodź na Tygrysy mamy VIS-y". To już przerabialiśmy podczas PW z tragicznymi dla nas skutkami. Do tego, to teraz nawet tych VIS-ów nie mamy, bo społeczeństwo jest totalnie rozbrojone, a i młodzi ludzie to już nie jest to pokolenie "Kolumbów" i z gołymi rękami na czołgi nie pójdzie umierać za cudze banki. Od tego mamy armię, aby ta w razie zagrożenia broniła kraju, a nie opierać strategii na jakiś organizacjach paramilitarnych. Oczywiście armia powinna być nowocześnie wyposażona, wyszkolona, posiadająca odpowiednie rezerwy i dobrze dowodzona, a z tym chyba mamy poważny problem. Jeżeli to forum czytają czasem również Ci z MON-u, to pozwolę sobie na kilka uwag odnośnie jak moim zdaniem powinno się uzdrowić tą zapaść w wojsku. Po pierwsze to należy przywrócić zasadniczą służbę wojskową, acz w ograniczonym zakresie, bo armia i tak nie "przerobi" więcej jak 20% rezerwistów. Ale to wystarczy aby uzupełnić stany osobowe w jednostkach liniowych i po kilku latach odbudować rezerwy, bo niedługo to będziecie 60-latków powoływać na ćwiczenia. Po drugie to wyposażenie wojska w nowoczesny sprzęt i amunicję. Priorytetem powinna być odbudowa OPL, czyli "Narew" w 100% produkowana w kraju, w następnej kolejności nowoczesna amunicja dla czołgów i artylerii. Kolejnym etapem powinno być uzbrojenie każdej drużyny w nowoczesny granatnik, a na szczeblu plutony w wyrzutnię ppk. Jak już to zostanie zrealizowane, to w następnym etapie należy wyposażyć wojsko w nowoczesny BWP [ale nie w opancerzoną motorówkę], no i zwiększyć możliwości rozpoznania - drony, a nawet kilka własnych satelitów. Później przyjdzie wymienić czołgi, moim zdaniem 1000 starych powinno się stopniowo zamienić na 500 wozów nowej generacji. Jest jeszcze kwestia butów, mundurów, kamizelek i hełmów dla żołnierzy, ale to już dawno powinno być zrealizowane. To tak w wielkim skrócie tyle w temacie. Pozdrawiam MON.

hermanaryk
środa, 29 stycznia 2020, 22:19

Nasza armia nigdy nie będzie większa i silniejsza od rosyjskiej. Groźba wojny totalnej za to może być dla Rosjan takim naszym biedaarsenałem jądrowym, który wybije im z głowy głupie pomysły. Oni pamiętają Afganistan i - może się zdziwisz - polskie powstania XIX w. Tu nie chodzi o to, żeby rzucać ludzi z visami na czołgi, ale o to, żeby te czołgi trzymały się po swojej stronie granicy.

Tank hunter
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:30

Racja. Pamietaja nam takze jak nic innego zdobycie Kremka w 1612...i gdyby nie glupi elekcyjny szwedzki król, ktory nie chciał być Carem...i pamietaja Cud Nad Wisła. Przynajmniej 2 razy dalismy im łupnia.

fifi
sobota, 1 lutego 2020, 12:44

I gdyby nie to i gdyby nie tamto...ręce opadają.

realista geopolityczny
sobota, 1 lutego 2020, 00:16

Oni pamiętają obraz Polaków z powieści Dostojewskiego: dwulicowych śliskich obłudnych oszustów bez honoru, utrwalony w XX w postaciami jak Kwaśniewski czy Miller, którzy najpierw cmokali się z Breżniewem i sławili przyjaźń polsko-radziecką a potem żenująco wchodzili Zachodowi do d... i wprowadzali Polskę do NATO i napadali na Jugosławię i Irak oraz pamiętają polskich generałów najpierw służalczo przysięgających na wierność Związkowi Radzieckiemu a potem prześcigających się w umizgach i serwilizmie przed amerykańskimi oficerami i to niższych stopni. Za Cud nad Wisłą podziękuj Stalinowi: gdyby nie jego niesubordynacja i głupota, to Sowiety sięgałyby po Portugalię. Podziękuj podwójnie: ukatrupił Lejbę Bronsteina aka Lwa Trockiego i jego zwolenników. Głosili oni, że Sowieci najpierw muszą na wszystkich napaść a dopiero potem budować komunizm, więc na ich tle Stalin, który głosił, że najpierw trzeba zbudować komunizm w Sowietach a dopiero potem napadać na inne kraje, jawił się niczym pacyfista. Gdyby władzę w Sowietach objął Trocki, to "Cud nad Wisłą" powstrzymałby go najwyżej na kilkanaście miesięcy, tym bardziej, że w Niemczech jego rodacy robili ruchawki typu Bawarska Republika Rad i chcieli przyłączenia Niemiec do Sowietów.

sża
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:27

Panie Kolego, od odstraszania potencjalnego przeciwnika jest armia, a nie cywile. Należy zrobić wszystko, aby ta armia była doskonale wyszkolona i wyposażona w nowoczesną broń, przede wszystkim p.panc i p.lot. Próba oparcia strategii obrony na przykładach naszych powstań z XIX wieku, czy też PW, w sytuacji gdy nawet zwykłych schronów nie ma dla ludności cywilnej, jest mówiąc bardzo delikatnie niepoważna. Pomijam już to, że chętnych do popełnienia zbiorowego samobójstwa raczej bardzo niewielu się znajdzie, jeżeli w ogóle.

piątek, 31 stycznia 2020, 04:47

Jest wiele do zrobienia, a my nie mamy co roku 30% PKB na modernizację dlatego szukanie innych sposobów na wzmocnienie bezpieczeństwa jest jak najbardziej na miejscu. Obrona totalna to właściwy kierunek, bo prowadzi do tego, że zajętego terenu nie da się utrzymać. Bardziej mnie martwi brak odpowiedniej ilości broni przeciwpancernej i stan "wysokiego ukompletowania". Nasza armia osiągnie zdolność odstraszania za około 25-30 lat i to przy dobrych wiatrach.

piątek, 31 stycznia 2020, 19:25

Panie, cały roczny budżet państwa to około 20% PKB.

mie166
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:41

Dopóki Wojska Obrony Terytorialnej nie zostaną wyposażone w znaczne ilości broni p. panc ( granatniki p.panc i przeciwpancerne pociski kierowane) to nie będą One przedstawiać jakiejkolwiek wartości bojowej. Dawno temu służyłem w 16 BDSZ. Na poligonie w Żaganiu czołgi T-72 na pełnej szybkości symulowały atak na nasze pozycje. Dopiero po zobaczeniu czegoś takiego można zrozumieć, co może czuć żołnierz, który ma walczyć nie posiadając do tego środków.

aaa
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:41

Wygląda na to , że pan gen. buduje WOT z ogromnym zaangażowaniem tylko dokładnie nie wie po co. Zasada powinna być prosta , najpierw trzeba mieć doktrynę a dopiero pod jej potrzeby buduje się odpowiednie struktury wojskowe. Odwrotnie się nie da.

Ruski sołdat-FR
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:36

Dokładnie!!!! i przekłada się to pośrednio na szkolenie żołnierzy!!!

Paranoid
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:44

Widać, że nowa władza szuka nowych pomysłów. WOT się trochę przejadło, strzelnice na dzielnice chyba też, więc mamy total defence. Mnie to myślenie przeraża, płacę na MON i jego rekordowy budżet a generał mi tu o total defence. Dlaczego te miliardy nie generują potencjału obronnego? Ludziom można każdy kit wcisnąć, jak żadnych informacji się nie ujawnia. Jeżeli mld nie przekładają się na zdolności obronne, to może zmniejszyć budżet MON a zaoszczędzone pieniądze dać na prywatne inicjatywy paramilitarne może będzie lepiej. Ciekawe czy gryzipiórki z MON/wojska same są przygotowane do total defence, może powinny świecić przykładem ...

KrzysiekS
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 08:42

I jeszcze jedno dobra zasadą powinno byc doprowadzenie do końca jednego projektu żeby ktoś mógł mówic o innym. Panie Generale proszę doprowadzic do końca projekt pod tytułem WOT i dopiero zajac się innym projektem.

radziks
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:28

Pamiętaj, że Doprowadzić do Końca to w języku Platformy znaczy "Zamknąć, zlikwidować, zaniechać lub sprzedać bo się nie opłaca" Więc ciesz się, że rządzą tacy, którzy projekty otwierają a nie zamykają.

KrzysiekS
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:14

radziks dobrze wiesz że chodziło mi o doprowadzenie w sensie pozytywnym do końca.

KrzysiekS
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 08:32

Największe straty w jakimkolwiek konflikcie ponosi ludnośc cywilna głównie dlatego ze jest nieprzygotowana. OC w Polsce to czysta fikcja. Najpierw przeszkolcie ludzi w zachowaniach w sytuacjach konfliktu. Nauczcie ich udzielania pierwszej pomocy, podstawowej obsługi broni (i nie chodzi mi tylko o strzelanie ale bezpieczeństwo obsługi). To co proponuje Pan Gen. musi byc budowane latami przy odpowiednich nakładach finansowych i tu tkwi kruczek skąd te pieniądze?

Zed
niedziela, 26 stycznia 2020, 23:07

Pan generał Kukuła proponuje nam destrukcyjna dla narodu koncepcję obrony. Jesli wyobraża sobie, ze społeczeństwo jako całość przejmie funkcję sił zbrojnych to jest to zupełnie nierealne i nieskuteczne. Jeśli juz mamy mówić na zaangażowaniu całego społeczeństwa w obronę to powinno ono polegać na włączeniu jak największej liczby sprawnych i zdrowych Polaków w zorganizowaną strukturę sił zbrojnych. Oznacza to masowe szkolenie rezerwistów na konkretne stanowiska w armii. Oznacza to, ze mężczyźni a takie w możliwie szerokim zakresie kobiety w ustalonym przedziale wiekowym powinni przejść przeszkolenie wojskowe i zostać przygotowani do objęcia konkretnych stanowisk i funkcji w jednostkach wojskowych. Oznacza to także ze przydziały należy dostosować do wieku, możliwości fizycznych i kwalifikacji rezerwistów. Z tym nasza armia zawsze miała problem. Tylko w ramach dobrze zorganizowanych, dobrze uzbrojonych i zaopatrzonych a co najważniejsze dobrze dowodzonych sił zbrojnych Polacy mogą obronić swoją niepodległość. Wszelkie formy partyzantki czy ruchu oporu w naszych warunkach geograficznych sa skazane na porażkę.

Oleg
czwartek, 30 stycznia 2020, 09:04

General mowi to co za oceanem wymyslono. Mamy byc potykaczem i nie wazne w jakich ilosciach mamy poswiecic tkanke biologiczna. Chociaz raz badzmy cwani i nie kierujmy sie honorem tylko cynizmem. Usa nas jako narod ma w glebokim powazaniu. Jestesmy dla nich tanim uzytecznym narzedziem.

Remik
niedziela, 26 stycznia 2020, 21:57

To co jest najważniejsze do obrony to zycie naszych rodzin, kobiet, dzieci, rodziców. Kolejne w hierarchii wartości to infrastruktura krytyczna dla podtrzymania funkcjonowania państwa w tym systemy komunikacji transportu i zaopatrzenia ludności w żywność, wodę i opiekę medyczna, potem dobra kultury narodowej, zabytki architektury, itp. Wojna totalna oznacza przeniesienie działań bojowych na tereny gęsto zamieszkane i totalną zagładę infrastruktury oraz miliony ofiar wśród ludności cywilnej. Skutki takiej wojny znamy z Powstania Warszawskiego, Aleppo w Syrii,czy Groznego w Czeczeni. Na drugim biegunie są Paryż i Praga które przetrwały nietknięte i po latach wróciły w ręce ich mieszkańców. Generał Kukuła proponuje nam totalną obronę równoważną z totalną zagładą. Trzeba sobie powiedzieć jasno jesli wojska operacyjne i wsparcie sojuszników nie zatrzyma ofensywy wroga to dalsza totalna obrona na wykrwawienie jest bezsensowna. Polacy przetrwali 123 lata zaborów, 6 lat okupacji Niemieckiej, 44 lata sowieckiej dominacji i mimo to odzyskali niepodległość. I to co jest w tej grze najważniejszym celem to przetrwanie narodu.

Ros
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:11

Na drugim biegunie jest także Lwów, Wilno i wiele innych polskich miasteczek, gdzie wymordowano i wywieziono ludzi a dziś nie mówi się tam po polsku!!! Kolejny będzie Lublin, Suwałki, Elbląg itd

Czytelnik
środa, 29 stycznia 2020, 14:29

Lwów ani Wilno nie były polskimi miastami, Lwów był w polskiej administracji a Wilno nawet nie. A jak znalazły się okresowo w granicach Polski to proszę sobie poczytać w najprostszym podręczniku historii. Przy okazji dodam, że przed II WŚ było wiele miasteczek w polskiej administracji, w granicach "rdzennej" Polski ale prawie bez polskiej ludności.

środa, 29 stycznia 2020, 23:14

Co jest podstawą Pańskiego twierdzenia ,że Lwów i Wilno nie były polskimi miastami? Liczba osób uważających się za Polaków?

hermanaryk
środa, 29 stycznia 2020, 22:40

Zajrzałem i wynika z tego, że np. Lwów od połowy XIV wieku do roku 1939 z małymi przerwami i jedną większą należał do Polski i że przez większość tego czasu dominowała w nim ludność polska. Wynika z tego zatem, że okresowo to Lwów był miastem NIEPOLSKIM. Co chciałeś nam zatem powiedzieć? Że nie zgadzasz się z faktami?

marian
niedziela, 26 stycznia 2020, 23:29

Tylko, ze gdyby wiedzieli w 39, że okupacja to nie będą zabory, być może zdecydowaliby się na obronę totalną. Podobno niemcom kończyło się paliwo i reszta zapasów. Być może zginęłaby cała armia idąc na bagnety, ale czy to nie byłoby i tak mniej niż przez 6 lat okupacji?

Remik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:47

Trudno jest przewidywać poziom start w ludności. Gdyby cała armia poszła na bagnety zamiast 70 tysięcy zabitych i 130 tys rannych mielibyśmy 950 tysięcy zabitych do końca 1939 roku. Jaki byłby wtedy poziom represji, eksterminacji i dalszych start w ludności cywilnej trudno przewidzieć ale nie widzę powodu żeby miał być mniejszy. Zaryzykowałbym ze byłby jeszcze większy. Starty Niemców w kampanii to 17 tys zabitych i ok 30 tys rannych. Gdyby zachować proporcje to przy 950 tys zabitych Polaków starty Niemców wyniosłyby ok 200 tys zabitych. Pewnie wykrwawiając dużą cześć armii niemieckiej uratowalibyśmy ZSRR, Francję i resztę Europy. Ale czy wtedy okupacja trwałaby 6 lat czy może nastąpiłby trwały podział Polski na cześć Niemiecką i Rosyjską bo Hitler musiałby odłożyć wojnę z Rosja na kilka lat albo na zawsze. W tym ostatnim przypadku hitlerowcy doprowadzili by eksterminację Polaków do ostatniego

Kimer
środa, 29 stycznia 2020, 19:13

Niby XXI wiek, a w dalszym ciągu podstawowym źródłem wiedzy przeciętnego Polaka o wojnie polsko-niemieckiej jest przemówienie Hitlera. I śmieszno, i straszno...

Ros
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:13

Niech kolega przeczyta Lodołamacz Suworowa

kocio
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:45

"Lodołamacz" to bajki, nie dla poważnych czytelników. Cała teza się nie broni, bo gdyby nawet Armia Czerwona była już-już gotowa do ataku, to nie tłumaczy to tak dramatycznych strat jakie ponosiła w obronie - także gdy minął efekt zaskoczenia.

marian
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:38

Pan zakłada okupację, ja zakładam udaną obronę. Jeżeli niemcom skończyłyby się bomby, paliwo, amunicja, my niby coś mieliśmy w magazynach na wschodzie, to czemu mieliby z nami wygrać. To oczywiście gdybanie i nie chcę się upierać. Być może ma Pan rację. Pozdrawiam.

Remik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:46

Podstawą udanej obrony jest sprawne dowodzenie armią. Jesli się Pan uważnie wczyta w historię kampanii wrześniowej to zauważy Pan ze nasza klęska nie wynikała z braku uzbrojenia i woli walki ale głównie z fatalnego i nieudolnego dowodzenia oraz fatalnej koncepcji obrony. Jeśli do tego dołożymy atak Rosjan ze wschodu to jasno widać, ze nie mieliśmy żadnych szans na udaną obronę.W takiej sytuacji wybicie do nogi setek tysiecy młodych ludzi było by tragiczną i niepotrzebną ofiarą. Jesli popatrzymy także na proporcje strat 17 tys. Niemców do 70 tys. Polaków to jasno widać, ze dalej w miarę postępującego chaosu dowodzenia te proporcje były by coraz gorsze dla Polaków. To powinna byc dla nas ważna lekcja. Przy dobrze zorganizowanej obronie proporcje strat powinny byc zdecydowanie na korzyść broniącego.

wtorek, 28 stycznia 2020, 18:52

To jak wyglądała armia było pochodną traktatu z Francją. Kordonową koncepcję obrony na 3 frontach wymusili politycy jak to opisał Rydz-Śmigły "Absurd operacyjny do którego jestem zmuszony". Historia się rymuje...

marian
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:57

Chyba mówimy właśnie o czymś podobnym, tylko innymi słowami. Ta nieudolność mogła być spowodowana brakiem woli walki u niektórych dowódców na wielu poziomach.

andrzej
niedziela, 26 stycznia 2020, 16:19

bez broni? kompletnie rozbrojeni mamy obrone totalna? mamy totalne rozbrojenie.nasze panstwo zostawia nas bezbronnych. znowu jak idioci bedziemy rzucac sie z nozami kuchennymi na po zeby uzbrojonych i wyszkolonych zolnierzy. polscy politycy boja sie uzbrojonego narodu. totalna wojna co za bzdura. hitler pytal czy niemcy chca wojny totalnej no i dostali ja. to ze politycy mowia swinstwa to nic nowego ale wojsko.? pan general ma racje tylko nie wspomnial o broni a raczej jej braku

KrzysiekS
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:43

Proste pytanie do Pana Generała ilu ma Pan żołnierzy w WOT i drugie pytanie ilu rekrutów na żołnierzy WOT uznano za nienadających się do służby (upraszczając czy kulawy i ślepy tez się nadają)? Wielkie plany a brak w społeczeństwie podstawowego szkolenia sanitarnego czy strzeleckiego śnijcie dalej.

marian
niedziela, 26 stycznia 2020, 18:31

A to drugie pytanie to chyba do komisji kwalifikacyjnych w powiatach. No chyba że ma Pan na myśli tych, uznanych za zdrowych, ale odsianych na testach psychologicznych. Choć czytałem, że tam gdzie dużo chętnych do TSW, to i kandydatom poziom bilirubiny badają, żeby więcej ludzi odsiać.

say69mat
niedziela, 26 stycznia 2020, 07:06

Po pierwsze koncepcja obrony totalnej jest kulturowo obarczona tragicznym brzemieniem historii iii rzeszy. Gdzie jej wódz zarządził i zrealizował - ni mniej ni więcej - koncepcję obrony totalnej. Opartej na masowym uczestnictwie ideologicznie zmotywowanych mieszkańców rzeszy w przygotowaniu i realizacji koncepcji totalnej obrony vaterlandu. Efekt ... obrona totalna terytorium rzeszy, oparta na umocnieniach Linii Zygfryda i Odry została przełamana a opór volksturmu i jednostek regularnych spacyfikowany. Po drugie, jakim cudem w koncepcji wot nie lansuje się modelu wielopłaszczyznowego zaplecza inżynieryjnego, technicznego, cybernetycznego, komunikacyjnego, logistycznego, medycznego. Jak wiadomo niezbędnego dla funkcjonowania regularnych jednostek w trakcie prowadzenia działań zbrojnych. Tym samym realizując nowatorski projekt, oddziaływającej na wyobraźnię agresora, antydostępowej bańki technologicznej.Tylko wymyśla się koncepcje wojny w odniesieniu do wojen, które już się - na nasze szczęście - dawno skończyły. I tak nie za bardzo przystają do oczywistych realiów, i równie oczywistych ... zagrożeń. Ponieważ możliwości efektorów uzbrojenia strategicznego pozwalają wniwecz obrócić wniwecz nawet najbardziej wysublimowaną koncepcję obrony totalnej granic, terytorium i ludności RP. Ze składami uzbrojenia pod poduchą, w geesie i w kościelnej kruchcie.

m p
niedziela, 26 stycznia 2020, 18:35

Wojna totalna może być, ale nie musi wojną atomową. A państwo powinno być chyba gotowe na każdą ewentualność łącznie z lądowaniem kosmitów.

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:55

Polacy nie gęsi.. nie obrona "totalna" tylko pełna/kompletna/wszechstronna

hermanaryk
środa, 29 stycznia 2020, 22:54

Właśnie podałeś definicję słowa "totalny" :)

Tom
niedziela, 26 stycznia 2020, 14:14

A obrona totalna SZWAJCARII jakim brzmieniem kulturowym jest obarczona, swoja droga co to za argument. Posluguje sie Pan zwyklymi ogolnikami z ktorych nic konretnego nie wynika. Wieloplaszczyznowe zaplecze , nowatorski projekt, oddzialywanie na wyobraznie agresora. Rozumiem ze chodzi Panu o to zeby nie tworzyc dodatkowej sily obronnej z realnie uzbrojonych i wyposazonych i zmotywowanych ludzi a jedynie zaplecze dla wojsk operacyjnych?

db+
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 00:49

Wykazujesz, niestety totalne (nomen omen) niezrozumienie istoty obrony totalnej. A Szwajcaria jest ewenementem ze względu na środowisko prowadzenia działań. Te doświadczenia są dla nas zupełnie bezużyteczne. Nie mamy wysokich gór i terenu wykluczającego masowe użycie czołgów, skanalizowanych szlaków komunikacyjnych, łatwej do zniszczenia infrastruktury drogowej skutecznie blokującej te szlaki. A to różnice jedynie w obszarze militarnym.

say69mat
niedziela, 26 stycznia 2020, 19:44

??? Wskaż mi Przyjacielu jakiekolwiek państwo tego świata, które jest żywotnie zainteresowane podbojem v/s totalną anihilacją Szwejcarii??? Po drugie, Szwejcaria dysponuje od czasów IIwś rewelacyjną infrastrukturą obronną, wykorzystującą tunele wydrążone w skale. Podobnie jak Szwecja i Norwegia wykorzystując strukturę geologiczną, posiadają infrastrukturę stricte defensywną, która jest w stanie przetrwać nuklearne uderzenie. Po drugie, zasadniczym celem pierwszego uderzenia jest infrastruktura teleinformatyczna. Stąd, naturalnym zadaniem jednostek wot, wydaje się zapewnienie funkcjonowania tego typu infrastruktury w czasie w. To tylko jeden z przykładów gdzie wot może budować efektywne zaplecze zarówno dla jednostek operacyjnych jak i dla komunikacji służb i wszelkich instytucji umożliwiających funkcjonowanie naszego państwa. Dalej, zdolność do funkcjonowania i realizacji zadań w zakresie cyberprzestrzeni. Stąd już mamy maleńki kroczek do realizacji misji z zakresu wre. Biorąc za punkt odniesienia informacje pochodzące z USAF dotyczące środowiska wre, w jakim samoloty muszą sobie radzić w obszarze Syrii.

Merx
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:51

W jaki sposób aktualne szkolenie WOT ma ich przygotować do obrony infrastruktury teleinformatycznej oraz do podtrzymania funkcjonowania i realizacji zadań w zakresie cyberprzestrzeni?? Jestem bardzo ciekawy Twojej odpowiedzi.

db+
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:27

Nie zawsze się zgadzam z Twoimi poglądami, ale tym razem widzę to bardzo podobnie. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że Volksstrum był wysoce nasycony bardzo skuteczną w owych czasach bronią ppanc, której nasza lekka piechota zwyczajnie nie posiada... A już opcja "Javelin w każdym domu" widzi mi się całkiem surrealistycznie :)

razdwatri
niedziela, 26 stycznia 2020, 00:14

To nie jest dobry pomysł . W przypadku agresji Rosji , taka obrona oznacza rzez niewiniątek . Jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby stworzenie na tyle silnej armii by nie opłacało się nas zaatakować . Ale to marzenie , bo kto to ma zrobić - dyletanci na stanowiskach ministra ON i ich zwierzchnicy . Nie ma sensownego planu jak to osiągnąć , co chwila zmieniane priorytety , zakupy bez ładu i składu według widzi misie przypadkowego decydenta . Na dodatek fatalnie przeprowadzone , drogo bo u jednego oferenta .Niestety nic sensownego z tego nie wyjdzie .

Ros
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:19

Na Ukrainie dużą część Donbasu obroniły oddziały ochotnicze uzbrojone byle jak i jeżdżące byle czym. W tym czasie armia zastanawiała się czy walczyć z braćmi, czy też może nie.

Tom
niedziela, 26 stycznia 2020, 14:22

Wiadomo ze nie stac Polski na wystawienie silnej armi zawodowej , wiec trzeba szukac mozliwie korzystnego sposobu wzmocniejnia potencjalu obronnego RP. Jak Pan sadzi czy terytorium Stanow w ktorym w rekach prywatnych znajduje sie 200 mln sztuk broni i duza czesc spoleczenstwa wie jak sie nim poslugiwac jest latwym terenem dla potencjalnego agresora . A jak sytuacja dla potencjalnego agresora wygladalaby gdyby najbardziej zoorganizowana i patriotyczna czesc Amerykanow potrafilaby obslugiwac zmagazynowane na czas "W" , 10000 Spike i 10000 Piorun ?

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:58

Stać jak najbardziej tylko pieniądze są źle wydawane i nie ma myślenia strategicznego a tylko administrowanie.

db+
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 01:00

Amerykanom wystarczy wyłączyć prąd i nie potrafią funkcjonować jako społeczeństwo. Co można było zaobserwować w roku 2003 podczas awarii zasilania. Te 200 mln sztuk broni niewiele tu zmieni. Obrona totalna polega między innymi na tym, żeby taka awaria (wywołana celowo) nie była możliwa lub żeby istniały gotowe procedury odparcia takiego ataku i zminimalizowania strat. A te szacowano w 2003 roku na 5 mld dolarów. I jeszcze jedno: ile sztuk kierowanych pocisków ppanc jest w rekach prywatnych wśród tych 200 mln sztuk broni? Bo na imigrantów z Meksyku strzelba wystarczy. Ale na chińskie czołgi to może już niekoniecznie.

marian
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:25

Czy to jest dobry pomysł, to zależy od sytuacji. Jeżeli agresor po wkroczeniu chce tylko zabrać co się da i opodatkować naszą pracę, to bez sensu, ale jeżeli morduje wszystkich poza byłymi członkami pewnej zjednoczonej partii, to już chyba ma trochę sensu.

db+
niedziela, 26 stycznia 2020, 15:22

Rosja przy całej swej specyfice "stanu umysłu" działa planowo i pragmatycznie. Bezsensowne mordowanie całego narodu nie jest ani pragmatyczne ani sensowne. Mimo wszystko Putin to nie Stalin. A i czasy jakby nieco inne. Spójrzmy na ostatnie wydarzenia. 1. zajęcie Krymu. W chwili gdy na Ukrainie zaczęły się wydarzenia na Majdanie na fali antyrosyjskich nastrojów należało oczekiwać, że umowa dotycząca stacjonowania Floty Czarnomorskiej w krymskich portach zostanie zerwana. I za moment pojawią się tam okręty amerykańskie. Na Morzu Czarnym, uważanym przez Rosję od lat za swoje morze wewnętrzne. To taka ich fobia. Od czasów Piotra I, któremu nie udało się opanować basenu Morza Czarnego - a zawsze o tym marzył. Stąd i zielone ludziki. Zachód potupał, pofukał i machnął ręką. Podobnie jak Rosja mając w nosie zapisy Memorandum Budapesztańskiego.2. wojna w Donbasie. Na fali tychże wydarzeń na Majdanie pojawiło się dla Rosji zagrożenie, że Ukraina zbliży się do NATO a może nawet zostanie jego członkiem (z powodów strategicznych dla NATO). Wdrożono więc proste rozwiązanie. W oparciu o separatystyczne trendy rozpalono wojnę, która będzie się tlić przez lata. Wszyscy wiedzą, że stroną w tej wojnie jest Rosja - choć ta oczywiście tradycyjnie twierdzi, że to nie jej ręka. Ukraina jako członek NATO mogłaby wystąpić o interwencję NATO powołując się na art 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. A to oznaczałoby de facto wystąpienie NATO przeciwko Rosji. Nikt na takie rozwiązanie nie pójdzie. Na pewno nie dla Ukrainy. A teraz pytanie kluczowe: w jakim celu Rosja miałaby atakować Polskę? Co takiego mamy, czego nie mają oni? Po co im okupacja 40 milionowego kraju, którego ludność trzeba by żywić a jak wiadomo w obliczu wroga ludność ta staje się niepokorna i waleczna? Czy nie lepiej sprzedawać do Polski węgiel, ropę, gaz? Wykupować firmy przez fikcyjne spółki w Luksemburgu, na Bahamach czy gdzieś tam? Podsycając przy tym umiejętnie nastroje antyniemieckie i antyunijne? Proste, prawda?

Penetrator
środa, 29 stycznia 2020, 23:56

Bo Polska im przeszkadza w stworzeniu unii od Lizbony do Władywostoku bo kotwiczy wpływy amerykańskie na kontynencie, bo ruscy i niemcy nie życzą sobie suwerennej Polski która dywersyfikuje dostawy gazu dla siebie i sąsiadów, która nie chce być strefą do upychania nachodźców, bo może będą chcieli udowodnić, że NATO i USA są słabe, bo może będzie trzeba odwrócić uwagę od kryzysu wewnętrznego bo tak.

marian
niedziela, 26 stycznia 2020, 19:25

Ale ja pisałem ogólnie, a nie o dzisiejszej Rosji. Ja dziś się wojny raczej nie spodziewam, ale nie wiem jaka będzie sytuacja za 10, czy 30 lat. I to niezależnie czy na wschodzie, czy na zachodzie. A systemu obrony raczej się w kilka miesięcy, a nawet lat nie wybuduje. Żeby nasze wnuki miały szansę się obronić pracować nad tym musimy już dziś.

Voodoo
sobota, 25 stycznia 2020, 23:13

A co jesli wladza zdradza obywateli? Jak oczekiwac jakichkolwiek poswiecien od spoleczenstwa? Albo powiedzmy ideologicznie nastawiony zwierzchnik nakazuje wykrwawiac sie spoleczenstwu bedac samemu gdzies na hawajach?

marian
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:27

Ale Polacy się takiego zwierzchnika nie posłuchają, w przeciwieństwie do sąsiadów. Tylko czy to jest wada, czy zaleta naszego Narodu?

DJ
sobota, 25 stycznia 2020, 23:02

Przede wszystkim szybki dostęp do broni w razie zagrożenia, a nie tracenie czasu na dojazdy ponad 100 km do swojej jednostki po przydział "swojej" broni.

db+
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:20

I do czego niby chciałbyś strzelać z tej broni? Do rosyjskich T-72B3? I jako kto? Dywersant z karabinem? Bo taki miałbyś status, niestety. Rozstrzelano by Cię zgodnie z prawem międzynarodowym.

iras
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:28

Jedyny szybki dostęp do broni to szafka koło łóżka ;)

obywatel
sobota, 25 stycznia 2020, 22:05

II WŚ wrzesień 1939. Tysiące cywilów zabitych przez lotnictwo w czasie zarządzonej ewakuacji, ewakuację zarządzono w celu zatarasowaniu dróg kolumnami cywilów. Potem obrona Warszawy gdy nie było szans na odsiecz, znów tysiące zabitych. Potem bezsensowne Powstanie Warszawskie - setki tysięcy zabitych, zamęczonych, zniszczenie miasta, zabytków. Obok Czesi: żadnej obrony, prawie żadnych strat osobowych i w dobrach kultury. Rezultat identyczny. Jednak wojna w 1920 z Rosją miała sens, ale mimo mobilizacji całego narodu nie była to wojna totalna. Sens ma wojna wojsk operacyjnych toczona na frontach. Wojna totalna to prosta droga do unicestwienia narodu i jego majątku i dóbr kultury.

Polak
sobota, 25 stycznia 2020, 21:38

Powszechna służba wojskowa. Jak w Izraelu tylko wtedy można mówić o obronie totalnej. I zmiana mentalności obywateli że to nie kara służyć w wojsku tylko obowiązek wobec ojczyzny. Wobec swoich bliskich. Tyle w temacie. Bez tego niema o czym pisać i mowic

say69mat
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:47

Pewna wątpliwość ... w Izraelu ntp. jednostki dyslokowane na Wzgórzach Golan i granicy z Libanem dysponują systemami obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Jakimi to systemami obrony przeciwrakietowej dysponują garnizony dyslokowane na wschodniej ścianie Polski??? Tak więc jaki jest sens gonić poborowego na unitarce, skoro w systemie będzie pełnił jedynie zaszczytną rolę 'słupa'??? Skoro system ON nie jest przygotowany i sprofilowany do przyjęcia i odparcia masowego uderzenia wyprzedzającego systemów artylerii lufowej i rakietowej na cele dyslokowane na wschodniej ścianie naszego kraju. I tego typu wyzwanie stanowi o istocie procesu modernizacji technicznej sił zbrojnych RP. Tak na marginesie, w mediach pojawiła się informacja, że Izrael opracował laser obronny o mocy 50-100kW integrowany z platformami lądowymi i powietrznymi. Pozwalającego chronić ludność cywilną i obiekty o znaczeniu militarnym przed saturacyjnymi atakami artylerii lufowej rakietowej oraz pocisków manewrujących i balistycznych. Tak więc ... wot, pozbawiony tego typu rozwiązań realizowanych w obszarze polityki obronnej jest prostą receptą na spektakularną klęskę.

marian
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:30

Tylko że albo wszyscy, albo nikt. A nie tylko ci ,którzy nie potrafią się wymigać.

say69mat
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 09:42

W Izraelu buduje się infrastrukturę militarną z myślą o przetrwaniu populacji mieszkańców Izraela. W naszym kraju, po to abyśmy mogli doznać bohaterskiej ... katastrofy.

Ammo
sobota, 25 stycznia 2020, 21:24

Trzeba odróżniać koncepcję WOT od realizacji WOT. Koncepcja WOT jest słuszna, ale wtedy gdy jest należycie wykonana. W tym momencie brakuje podstawowego sprzętu ppk i plot, co moi przedmówcy słusznie wskazali. Bez tego typu sprzętu nie mamy nawet co pojawiać się na polu walki. Atak helikoptera, lub wozów opancerzonych i pozamiatane. Jeżeli jednak nasze wojsko OT dostanie taki sprzęt, to nie widzę żadnego problemu aby odnosili sukcesy na polu walki. Zwłaszcza w zadaniach zaczepnych, niszczeniu linii zaopatrzenia wroga, ochrony infrastruktury krytycznej przed atakami małych grup desantowych itp. Powinniśmy dalej szkolić WOT, bo wyszkolenie ludzi trwa długo i postarać się aby jak najszybciej dostali odpowiedni sprzęt. Nie bombardujmy więc bezsensownymi postami WOT, bo w wielu poważnych krajach są takie formacje. Postarajmy się o to aby nasza formacja była podobnie wyposażona jak tamte (np. Finowie) i z pewnością nie będziemy mieli się czego wstydzić.

Darekc
sobota, 25 stycznia 2020, 20:42

Jak na razie z tych koncepcji gówno wychodzi, a koszty są niewspółmierne do efektów.

Sternik
sobota, 25 stycznia 2020, 19:18

Obrona totalna to karabin w każdym domu (np. każdy kto płaci PIT 36 lub 37 ma prawo do broni z automatu) a nie najbardziej rozbrojone społeczeństwo w Europie gdzie się idzie do pudła za kawałek dziadkowego VIS-a.

m p
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:12

A ci co płacą podatek rolny już nie?

sobota, 1 lutego 2020, 05:31

Tym bardziej oni.

sobota, 1 lutego 2020, 21:50

Mają czego bronić ;)

sobota, 1 lutego 2020, 05:31

Tym bardziej oni.

Tom
sobota, 25 stycznia 2020, 16:32

Gen . Kukula jest jednym z glownych autorow sukcesu wojsk WOT, ktore byly, sa i beda potrzebne w Polsce . WOT zagospodarowuje najbardziej aktywna czesc spoleczenstwa, ludzie ktorzy ida sie tam szkolic , trzeba to jasno powiedziec jest to obecnie patriotyczna elita naszego spoleczenstwa. Jest rowniez grupa Polakow ktorzy z roznych wzgledow nie moga wziac udzialu w programie szkoleniowym WOT, ale widza potrzebe i chca realnie przyczynic sie do zwiekszenia potencjalu obronnego RP. To ludzie z organizacji proobronnych, posiadacze broni i strzelcy ktorzy obecnie dzialaja glownie w ramach PZZS, zwykli obywatele czekajacy na powszechny dostep do broni. Rola Panstwa powinno byc zagospodarowanie tego kapitalu ludzkiego ,inspirowanie, wspieranie i rozwijanie inicjatyw zwiekszajacych bezpieczenstwo RP. Najlepszym wzorcem dal naszych wladz jest obecnie model szwajcarski, gdzie panstwo dba o wyszkolenie strzeleckie obywateli, i a obywatele przechodza obowiazkowe przeszkolenie wojskowe, i posiadaja wyposazenie na wyypadek "W" zmagazynowane w miejscyu zmieszkania. Niektorzy juz pisza z gruntu klamliwe teorie ze Polska zaplaci krwia obywateli za mrzonki o obronie totalnej. Jeszcze raz przytocze przyklad Szwajcarii ktora podczas 2WS nie zostala zaatakowana przez III Rzesze poniewaz Niemcom nie opacalo sie atakowac dobrze przygotowanego, powszechnie uzbrojonego i bojowo nastawionego SPOLECZENSTWA. Po szczegoly odsylam do niemieckiej operacji podboju Szwajcarii o kryptonimie 'TANNENBAUM'. Gen. Kukula slusznie wysuwa wiec koncepcje Obrony Totalnej , obok OC, innych sluzb i instytucji zabezpieczajacych funkcjonowanie panstwa powien powstac program umozliwiajacy normalnym obywatelom powszechny dostep do broni i srodkow wyposazenia ochronnego (najlepiej produkowanej w Polsce). Mozliwosc zakupu broni , srodkow ochrony , lacznosci i medycznych, i samodzielne szkolenie sie w zakresie strzelectwa, przenioslo by najwieksze koszta z budzetu Panstwa na obywateli. Ujednolicowana wersja wyposazenia, dostarczana po preferencyjnych cenach przez polski przemysl to nie tylko wzmacnianie zdolnosci obronnych panstwa ale i wzmacnianie gospodarki. Duza liczba wyposazonych i zmotywowanych obywateli ktorzy gotowi sa prawie natychmiast do obrony kraju to na pewno elememnt odstraszajacy potencjalnego agresora . To nie miejsce na rozpisywanie sie o szczegolach koncepcji brony totalnej ale , tzw. "szafa na godzine W " w domach kilkuset tysiecy Polakow zmienilaby znaczaco kwestie potencjalu obronnego naszej Ojczyzny.

db+
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:09

Wybacz, ale nijak nie wiem na czym ma polegać "sukces wojsk WOT". Koncepcja WOT jako takich jest oczywiście słuszna. Ale w formule realizowanej obecnie jest to cykl działań z serii: "jak mały Kazio bawi się w wojsko". Parę konkretów. WOT w obecnej postaci na współczesnym polu walki zostanie zmieciony z powierzchni ziemi w sposób niezauważalny dla przeciwnika. Jest to bowiem piechota bez broni wsparcia przewożona na nieopancerzonych Jelczach. Wyobraźmy sobie, że pluton rozpoznawczy WL FR na Tigrach trafia na kolumnę samochodów kompanii WOT. Jaki wynik starcia przewidujesz? Kompania WOT bez broni ppanc przeciw 3 opancerzonym samochodom na leśnym dukcie. Zawodowcy przeciw amatorom... Dalej. Co z tego, że WOT to 24 tysiące żołnierzy, skoro NIGDY nie wejdą do walki siłą większą niż kompania? Bo tak wynika z koncepcji SRO. 160 ludzi na osi natarcia rosyjskiej brygady pancernej. Jaki wynik starcia przewidujesz? Czołgi zwolnią chociaż na chwilkę? Czy sukcesem nazywasz osiągnięcie 50% planowanego stanu liczebnego i rezygnację z formowania Brygad w niektórych województwach? Bo nie ma z kogo... Z tą "patriotyczną elitą społeczeństwa" to nie przesadzaj. Jak wszędzie są tam ludzie nastawieni patriotycznie ale też są i tacy, dla których ważne jest 500,00 PLN na miesiąc lub to, że Z WOT łatwiej się im będzie dostać "na zawodowego". Są to wnioski z moich obserwacji "n a żywym ciele WOT" :) I słówko o Szwajcarii: skoro czytałeś i wiesz o operacji "Tannenbaum" to doskonale wiesz, że w analizie jej założeń wykazano, że z militarnego punktu widzenia trudność w realizacji zadania stanowią: 1. trudny, górski teren ze skanalizowanymi, łatwymi do obrony szlakami komunikacyjnymi. 2. przygotowane zniszczenia infrastruktury komunikacyjnej powodujące zablokowanie tych szlaków w pierwszych minutach konfliktu. 3. doskonałe przeszkolenie i nasycenie bronią szwajcarskiego społeczeństwa, co przy narzuconym przez teren sposobie prowadzenia walki (piechota plus siły desantowe, czyli brak pancerza) zapowiadało znaczne straty atakującego. 4. determinację i jednolitość szwajcarskiego społeczeństwa dodatkowo podbudowywane świetnie prowadzoną propagandą. Spójrz na te 4 punkty i z ręką na sercu powiedz: który z nich mamy do zrealizowania u nas? A tak poza tym, to kluczowym pozostaje pytanie: do czego Niemcom potrzebna była Szwajcaria? Ano do obsługi finansowej i jako miejsce, gdzie w razie czego można było wywieźć niemieckie złoto. Gdyby była częścią Niemiec żaden z tych kluczowych dla finansów III Rzeszy celów nie był by realizowalny. No i z punktu widzenia Niemiec Szwajcaria najzwyczajniej w świecie nie była dla nich zagrożeniem... O współczesnym rozumieniu koncepcji "obrony totalnej" pisałem parę postów niżej - nie będę więc powielał.

Penetrator
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:24

Równie tendencyjnie i bez sensu mogę zapytać co będzie jak kolumna rosyjskich BWP będzie przejeżdżać zaminowaną drogą przy której WOTowcy czają się z granatnikami? Wymyślanie skrajnych scenariuszy taktycznych to kiepski argument w dyskusji. Oczywiście zgadzam się, że WOT w obecnej formie to nieporozumienie. Lekka piechota, która nie umie walczyć jak piechota a próbuje naśladować siły specjalne. Bardziej by się przydała Gwardia Narodowa - zmotoryzowane jednostki działające analogicznie jak zmech, które mogą działać w swojej okolicy ale które można też przerzucić ze Szczecina na Podlasie albo odwrotnie. Albo system aktywnej rezerwy gdzie ochotnicy szkolili by się na konkretne stanowiska w jednostkach liniowych. NSR miało być czymś w tym rodzaju tylko, że tam wciskano nieprzeszkolonych ludzi na sztukę na odpowiedzialne etaty. Zgadzam się, że obrona totalna to samobójstwo. Albo uda się ich odstraszyć albo wspólnie z sojusznikami pokonać albo lepiej skapitulować i iść w pokojowy opór jak za solidarności albo w ograniczony opór zbrojny jak w latach 1905-1907

db+
piątek, 31 stycznia 2020, 00:38

WOT nie mają ani min ani granatników. Mają natomiast nieopancerzone samochody, którymi będą się poruszać w strefie walki. Nie uważam, żeby wskazany przeze mnie scenariusz był tendencyjny i bez sensu. Jest po prostu prawdopodobny.

Nauczyciel z Z.
sobota, 25 stycznia 2020, 16:06

Szanowny Panie! Czy rozumie Pan pojecie "wojny totalnej", włączając w to, oczywiście, "obronę totalną"? Wojna totalna to straszliwe zniszczenia całej infrastruktury państwa oraz rzeź ludności. To "spalona ziemia", "księżycowe krajobrazy", tysiące zabitych i rannych, upadek jakiejkolwiek gospodarki. To chce Pan zafundować Rodakom??? Proszę się opamiętać i nie głosić więcej takich herezji! Jest Pan generałem - polskim generałem a to zwykle ludzie rozsądni i starannie wykształceni...

Tom
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:34

Rzeczy o ktorych Pan pisze Polska doswiadczyla i tak pod obiema okupacjami niemiecka i sowiecka, mimo ze obrony totalnej wtedy nie bylo. Rzez ludnosci to byl plan Niemcow, ktory czesciowo zrealizowali ("Genral plan Ost"). Udalo im sie wykonac "Maly plan" mordujac nasze elity. Duzego planu nie zrealizowali , odlozyli go na po wojnie, ktora jak wiadomo przegrali . Probowali realizowac Duzy plan , planowo eksteminujac ludnosc Warszawy, udalo im sie wymordowac kilkaset tysiecy Rodakow. Prosze poszukac informacji o malo znanym Powstaniu Zamojskim. W drugim przypadku realizacja planu zostala powstrzymana przez partyzantow z AK. Poza tym uzbrojeni i przeszkoleni Polacy radzili sobie bardzo dobrze na Wolyniu , prosze przeczytac historie obrony PRZEBRAZA, to jest swietny przyklad obrony totalnej calej spolecznosci zagrozonej eksterminacja . Pan general jest swiadomym i rozsadnym patriota na wlasciwym stanowisku, i wiele osob podziela jego opinie. Polska potrzebuje takich wlasnie ludzi.

Gustlik
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:50

Nie ma Pan pojęcia o czym Pan pisze. 1. Obrona totalna to nie jakiś film z serii katastroficznych tylko ZDOLNOŚĆ SPOŁECZEŃSTWA do stawienia oporu totalnego. Wojna to rachunek zysków i strat. Jeśli potencjalne straty przewyższają potencjalne zyski to wojny się nie rozpoczyna. Do tego potrzebna jest OBRONA TOTALNA. Do zniechęcenia potencjalnego przeciwnika ZANIM zacznie wojnę. Polska nie ma żadnych zdolności do jakiejkolwiek obrony. Wojska jest mało, jest BARDZO ŹLE DOWODZONE, źle wyposażone a społeczeństwo jest najbardziej rozbrojonym narodem w Europie. 2. Polscy generałowie NIE SĄ ani szczególnie dobrze wykształceni ani tym bardziej rozsądni. Jako przykład mogę podać generała, który niedawno na ochotnika podjął się zdobywać dla Amerykanów Okręg Królewiecki co jak można się domyślać ściągnęłoby na Polskę deeskalacyjny atak jądrowy.

db+
niedziela, 26 stycznia 2020, 19:59

No nie do końca. A nawet całkiem pudło... Obrona totalna to sprzęgnięcie wszystkich aspektów funkcjonowania PAŃSTWA w celu skutecznego stawienia oporu we wszystkich dziedzinach: militarnej, obronie cywilnej, ekonomicznej, społecznej, psychologicznej, informatycznej. Koncepcja "każdy strzela do wroga" to zdecydowanie koncepcja powszechnej samoobrony. Archaiczna, nie przystająca do obecnego sposobu prowadzenia wojny, zagrażająca biologicznym podstawom istnienia narodu. Przykro patrzeć, jakie głupoty może opowiadać dwugwiazdkowy generał licząc na trzecią gwiazdkę "za wierność ideologii"...

greg
sobota, 25 stycznia 2020, 15:56

Nie przypominam sobie narodu, który wyciągnął tak mało wniosków ze swojej hostorii jam My Polacy. Gdy słucha się idiotow próbujących wystawić po raz kolejny swoich obywateli to człowiek ma wrażenie że ludzi ze zdrowym rozsądkiem już nie ma. Szanowny Panie Kukula, chcę Panu oznajmić, że gwarantem suwerenności kraju jest silna , dobrze dowodzona i wyposażona armia zawodowa. Nasza nie spełnia w obecnej chwili tych standardów i stąd te brednie. Niech się Pan zajmie realizacją tych standardów, a wtedy ja też stanę do walki jako cywil. Inaczej nie ma mowy żebym ruszył się z domu.

marian
niedziela, 26 stycznia 2020, 19:17

A zna Pan jakieś suwerenne państwo średniej wielkości z armią zawodową? Nawet takie mocarstwa jak USA mają różne formy wojska niezawodowego.

Sternik
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:51

Generał Kukuła nie jest od armii zawodowej tylko od WOT, gdybyś chciał wiedzieć.

BAŚKA2015
sobota, 25 stycznia 2020, 15:06

Dzisiaj widziałem jak przez miasto idzie grupa harcerzy i o mały włos bym ich pomylił z ,,terytorialsami" wyglądają tak podobnie........

zolow
sobota, 25 stycznia 2020, 15:00

Z tym się zgadzam.

Dumi
sobota, 25 stycznia 2020, 14:57

Generał ma 100% racji. Niestety nasz rząd pcha armie najpierw w drogie zabawki - rozmawiamy o kilkudziesięciu miliardach,które wyparują za granicę, zamiast być spożytkowane na polski przemysł zbrojeniowy oraz obronę totalną najpierw przez zwiększenie liczebności WOT do minimum 300 tyś. Najpierw obrona totalna a później drogie zabawki. Amerykanie i tak tu będą ze względu na Redzikowo!!! I tak, i tak jesteśmy skazani na zakupy sprzętu u nich, ale róbmy to z głową i roztropnie!!! F35 to fantastyczny samolot, ale kupujemy go zbyt wcześnie bo myśliwiec ten nie jest wolny od wad oraz mega wysokich kosztów utrzymania...

iks
sobota, 25 stycznia 2020, 14:45

W partyzantce byliśmy i będziemy mocni

Sidematic
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:52

Byliśmy ale nie będziemy. Z braku jakiejkolwiek broni. Czarnoprochowcami kraju nie obronisz.

Telemach
sobota, 25 stycznia 2020, 14:06

Obrona totalna ma sens , pod warunkiem kiedy teren jest korzystny: góry , lasy , bagna itp. Te nasze niziny zapewniają tylko sukces agresorowi!

bc
niedziela, 26 stycznia 2020, 01:13

Rzeczywistość jest taka że jeśli Wojska Lądowe przegrają w polu- wojna jest przegrana, można już tylko zdecydować jakim kosztem będzie przegrana. To one muszą być husarią XXIw by nie opłacało się atakować.

Sidematic
sobota, 25 stycznia 2020, 19:23

Każde warunki można przekuć na swoją stronę. Trzeba je tylko znać i do siebie dostosować. Przed II WŚ mieliśmy świetny plan obronny przed atakiem Armii Czerwonej oparty na systemie zalewowym. Były wybudowane pola zalewowe, tamy i zbiorniki, które w razie W miały uniemożliwić Rosjanom rozwinięcie sił a wojsko ustawione w kolumny jest łatwym celem dla bombowców. Wyszło inaczej, uderzenie przyszło z zachodu a nie wschodu.

m p
niedziela, 26 stycznia 2020, 17:19

Czyli możemy się teraz spodziewać podobnego scenariusza?

Fanklub Daviena
sobota, 25 stycznia 2020, 11:13

Plan obrony wysp japońskich na wypadek inwazji wojsk amerykańskich zakładający masowy udział obywateli, nawet słabo uzbrojonych, był niczym innym jak koncepcją obrony totalnej. Obrony, w wyniku której społeczeństwo japońskie mogłoby przestać istnieć. Na szczęście dla Japończyków, dowództwo wojsk USA wykazało się wielkim humanitaryzmem, kończąc sprawę dwoma bombami A. Pan Kukuła, niby zawodowy wojskowy, a bredzi o koncepcjach obronnych, które nie dość że są anachroniczne to na dodatek zawsze można znaleźć sposób aby je obejść. Ciekaw jestem czy pan Kukuła brałby osobisty udział w tej totalnej obronie. Czy może "dowodziłby" nią z bezpiecznego miejsca w jakimś bezpiecznym kraju.

Sternik
sobota, 25 stycznia 2020, 19:25

Brawo humanitaryzm XX wieku. Dwie bomby atomowe to gest humanitarny. Zaraz sie posikam ze śmiechu.

Jacek
sobota, 25 stycznia 2020, 18:00

Nie widzę w tym nic złego, żeby obywatele przejęli część zadań związanych w razie zagrożenia choćby z utrzymaniem porządku publicznego na siebie. Jest to tylko kwestia dostępu do broni a raczej jej obstrukcji.

Pim
sobota, 25 stycznia 2020, 16:33

Pan Generał dzięki takiej koncepcji obronny pełni swoje stanowisko. Powie wszystko.

aaa
sobota, 25 stycznia 2020, 11:12

Niektórzy dyskutanci mieszają i mylą obronę terytorialną z OC. Obrona Cywilna ne potrzebuje broni , szczególnie wyspecjalizowanej i nie polega na prowadzeniu walki z kimkolwiek. Jej głównym celem powinno być likwidowanie uderzeń przeciwnika w głębi terytorium państwa oraz ochrona ludności cywilnej przed skutkami takich uderzeń a także ochrona ważnych obiektów administracyjnych i infrastrukturalnych oraz organizacja produkcji na potrzeby wojsk i społeczeństwa w warunkach wojny.

zeneq
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:09

Obrona Cywilna nie potrzebuje broni ,(...) Jej głównym celem powinno być likwidowanie uderzeń przeciwnika w głębi terytorium państwa - jak zlikwidujesz uderzenie wroga bez broni? Znasz jakieś magiczne zaklęcia czy polecasz odmawianie różańca na widok desantu albo rakiet?

sobota, 25 stycznia 2020, 14:41

Z tego co wiem obrona cywilna może używać broni w celu ochrony osobistej, ale to tak na marginesie.

12@
sobota, 25 stycznia 2020, 11:01

Zgadzam się,wszystko ma znaczenie.Podstawową funkcją wojska jest przede wszystkim ODSTRASZANIE, więc każdy najmniejszy nawet wzrost siły przekłada się na zmniejszenie zagrożenia atakiem a na dodatek podnosi koszty u naszych ewentualnych agresorów.

Urko
sobota, 25 stycznia 2020, 09:59

W potulnym, uległym społeczeństwie hodowanym "bezstresowo", czyli według hasła "widzisz coś złego, udawaj że cię nie ma" - taka koncepcja to mrzonka.

werte
sobota, 25 stycznia 2020, 05:15

Odpowiedź społeczeństwa w Polsce jest pozytywna, ale odpowiedź władz na społeczne apele już nie. OC to fikcja, a wszystkie rządy dbają aby Polacy nie mieli nie tylko szerszego dostępu do broni ale nawet wyposażenia ochronnego dla swoich rodzin. A plany tzw powszechnego szkolenia to zwykły skok na kasę.

tom
sobota, 25 stycznia 2020, 16:40

Uwazam ze problemem braku dostepu do wyposazenia ochronnego powinien byc zasygnalizowany przed wyborami, zeby na potencjalnych kandytatow i ich zaplecze wywrzec relna presje, i zbadac ich stosunek do ewentualnych zmian. tylko kto sie tego podejmie ?

werte
niedziela, 26 stycznia 2020, 13:33

Strata czasu. Ich stosunek do kwestii bezpieczeństwa w każdym aspekcie jest pochodną okrągłego stołu. Stąd alergiczna reakcja na utworzenie WOT. Mimo że WOT to wydmuszka, i nazwa ma być myląca bo faktycznie to aktywna rezerwa WP i nie zmienia faktycznie niczego w obszarze obrony lokalnej, to status quo w kwestii rozbrojonego narodu został naruszony. W kwestii OC mamy braki strukturalne a wyposażenie osobiste to tylko początek problemu. Nie sieci schronów lokalnych dla skupisk ludności nie tylko wyposażonych na atak ABC ale nawet zwykłe bombardowanie. Nie mamy podziemnych rezerw i zbiorników wodnych zabezpieczonych przed skażeniem. Nie mamy straży pożarnej która dałaby sobie radę po atakach powietrznych. O służbie medycznej i zapasach leków wolę nie wspominać. O innych elementach również. Bo i po co. Oczywiście nikogo z władz to nie interesuje. Możesz sygnalizować do woli ale to bezcelowe. Politycy kłamią z reguły a przed wyborami usłyszysz co tylko zechcesz. Przykładem Kukiz'15 i jej lider, który za inicjatywę ws projekt u wypracowanego przez środowisko strzeleckie ustawy o broni i amunicji z roku 2016, opatrzonego numerem druku sejmowego 1692 przez posła Jóźwiaka chciał go wylać z partii. Poza tym w kwestii poszerzenia dostępu do broni nie udało się porozumieć wszystkim środowiskom strzeleckim np myśliwi uznali się za specjalną kastę i stwierdzili ku zadowoleniu resortu że są przeciwni. Aktywiści środowisk strzeleckich sami nie dadzą rady a osoby posiadające pozwolenia zachowały się podobnie jak kasta myśliwych i zgodnie z regułą Dziewulskiego olały sprawę. Jaka był reakcja rządu nie muszę chyba przypominać. Zatem nawet w sporej części środowisk strzeleckich panuje tumiwisizm pospolity.

iras
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:19

Ale te sprawy interesują tylko kilka procent społeczeństwa, co być może przejawiło się kilkuprocentowym poparciem dla pewnej partii, która jako jedyna widzi ten problem.

Arkanoid
sobota, 25 stycznia 2020, 01:12

Aby "obrona totalna" miała większy sens należy zliberalizować dostęp do broni

db+
sobota, 25 stycznia 2020, 21:36

Koncepcja obrony totalnej w nowoczesnym rozumieniu nie polega bynajmniej na tym, że każdy obywatel ma broń i strzela do wroga. Chodzi o coś zupełnie innego. Istotą jest stworzenie systemu, który wiąże wszystkie aspekty funkcjonowania państwa w celu osiągnięcia maksymalnie wydolnego sposobu obrony kraju. Najciekawsza jest tutaj singapurska koncepcja Total Defence. Zakłada ona, że atak na kraj może nastąpić nie tylko w płaszczyźnie militarnej, ale także ekonomicznej czy społecznej. System opiera się więc na 6 filarach: obronie militarnej, obronie cywilnej, silnej ekonomii, obronie w obszarze społecznym, psychologicznym i cyberprzestrzeni. Nie jest to więc żaden quasivolksstrum a bardzo zaawansowany i rozbudowany system zależności i powiązań skupionych na konkretnym celu.

iras
niedziela, 26 stycznia 2020, 12:17

Ale pompka w każdym domu nie zaszkodzi, choćby do obrony przed "załamanym psychicznie", "głodnym" sąsiadem. Nawet jeżeli on też ma pompkę, to jednak wyrównuje szanse. A tak to samotna kobieta z mężem na froncie zawsze będzie na przegranej pozycji.

sobota, 25 stycznia 2020, 11:19

Broń nie ma być w każdym domu ale wyznaczonych ukrytych miejscach np posterunki policji.

Wojciech
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:54

Broń ma być w każdym domu. Tak, jak mają to moi koledzy w Niemczech i Francji (Polacy).

iras
sobota, 25 stycznia 2020, 14:35

No to niezłe ukrycie :) Przy dzisiejszej technice to żadne rozproszenie. No właśnie ma być w domu, bo wystarczy przekupić komendanta policji, aby np. rozkazał opóźnić wydawanie broni, lub zabronić jej wydawania. O bezsensownych dodatkowych kosztach nie wspomnę. O sytuacjach, kiedy władza zdradza obywateli także.

say69mat
niedziela, 26 stycznia 2020, 06:33

Mówisz, że Dom Rodzinny jest najlepszym miejscem dla przechowywania ukochanej Broni??? Równie dobrym pomysłem byłaby idea przechowywania rzeczonej broni w kościelnej krypcie. W przypadku wojny totalnej, jak znalazł. Totalne ... rozproszenie ;)))

iras
niedziela, 26 stycznia 2020, 17:11

Możesz rozwinąć temat, bo niestety nie nadążam. W wojnie atomowej to oczywiście bez sensu, ale jeżeli sąsiad będzie chciał zająć przestrzeń życiową i zabijać wszystkich po kolei przejmując majątek, to chyba ma to jakiś sens.

say69mat
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 09:51

Mówisz, że Twój sąsiad zamierza zabrać ci mieszkanie zabijając domowników i dlatego potrzebujesz 'bronkipodpoduchą'??? Przecież od rozwiązywania tego typu problemów sąsiedzkich jest Policja i Sądy??? Dalej, jaki poziom bezpieczeństwa w wymiarze narodowym generuje uzbrojone pospolite ruszenie??? Z reguły kiepsko zarządzane i dowodzone ... emocjami. Dalej, w jaki to sposób żołnierze jednostek regularnych będą w stanie rozróżnić umundurowanych i uzbrojonych harcerzy od ... dywersantów. Umundurowanych i uzbrojonych jak ... harcerze.

iras
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 13:26

Sąsiad napisałem w znaczeniu "sąsiedni kraj".

iras
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 13:17

Policja i sądy w czasie wojny? Bardzo optymistyczne podejście. W taki sposób, że uzbrojony cywil będzie siedział w chałupie i strzelał dopiero jak mu jakiś bandyta wejdzie na chatę.

al2
sobota, 25 stycznia 2020, 00:46

Mądrze wprowadzona reforma szkolenia wojskowego moze przynieść bardzo dobre efekty.Ale MON musi dostać 2-3 miesiące na napisanie i następne 2 miesiace na wdrożenie programu.Z zastrzeżeniem że jak nie zdążą to na zbity pysk,na ulicę i na ich miejsce przyjdą następni.Tylko tak można coś z tego zagłębia kawek,gazetek,działań pozornych,imposybilizmu i niemocy wydobyć coś konkretnego. Program powinien być stale modyfikowany.Nie wywracany do góry nogami ,a modyfikowany.Obywatel-żołnierz.To nic oryginalnego.to już było.Wzorców własnych i do ściągnięcia ze świata jest dość.

marian
sobota, 25 stycznia 2020, 11:26

Tylko, że w naszym wojsku pojęcie "na zbity pysk" oznacza awans na wyższe stanowisko, bo raczej zawodowego żołnierza jest ciężko zwolnić, jeżeli nie ma problemów z prawem lub zdrowiem.

K...W
sobota, 25 stycznia 2020, 00:17

A ten pan to z jakiej planety się urwał? Sami jak zwykle zwieją za granicę a cywile mają nadstawiać karku? Z czym, z procami? Nie zdziwię się nawet jak wojsko rzuci w krzaki karabiny i pójdzie do domów. Jak się ludzi nie traktuje poważnie to nie ma co wymagać. Kupcie broń, stwórzcie małe ale wojsko, które będzie miało czym bronić. Bo na razie pensje, posady, złote myśli i znów obietnice - nastawiajcie karku to zachód was obroni. Dość już bajek o "honorze" wciskanych przez pajaców którzy czmychną pierwszym samolotem...

Obrigado
sobota, 25 stycznia 2020, 10:56

Co oznacza jak zwykle?? Może ktoś tak pisze o sobie, bo Ci co w 39 roku ewakuowanli się z Polski oddawali życie na prawie wszystkich frontach II wojny światowej!!!

MZ
niedziela, 26 stycznia 2020, 00:35

Tak oddawali W imię wymyślonej przez ich dowódców koncepcji "kapitału krwii" która zakładała że im wyższe straty poniesiemy tym nasi sojusznicy nas będą musieli "docenić" przy ustaleniach pokojowych Jak się to skończyło wiadomo Symbolem tego było jak doceniono nas w Londynie na defiladzie zwycięstwa Każdy nasz obywatel może też dokonać oceny naczelnego wodza który w 17 dniu wojny opuszcza kraj i swoje wojska. Czy akurat osoba sprawująca taką funkcję powinna tak postępować? Przypomnę że to przedstawiciele ekipy politycznej Naczelnego Wodza zapowiadali że nie oddadzą nawet guzika i najważniejsza sprawą dla narodu jest honor Oni uciekli i różnie skończyli ale naród zapłacił za taką postawe swoich rządzących straszna cenę Dlatego jeżeli echa tamtej retoryki pojawiają się w ustach dzisiejszych dowódców czy polityków to uprawnione jest przypominanie naszej historii W końcu niech będzie ona dla nas nauczycielką - historia magistra vita est Pewne koncepcje są niebezpieczne dla biologicznego przetrwania narodu

db+
niedziela, 26 stycznia 2020, 15:30

A próbowałeś może poczytać coś o okolicznościach opuszczenia przez Śmigłego-Rydza terytorium Rzeczypospolitej? Jakie miał inne możliwości? Dlaczego wrócił do okupowanego kraju? Naczelny Wódz ginący z bagnetem na karabinie może i ładnie wygląda na obrazie, ale życie toczy się dalej i ktoś musi dalej kierować walką. To co działo się później było klasyczną grą polityczną, Można domniemywać, że ze śmiercią gen. Sikorskiego włącznie.

greg
sobota, 25 stycznia 2020, 16:03

I co w ten sposób zyskali? Poczytaj o gen. Sosabowskim i wielu innych...

Opel
sobota, 25 stycznia 2020, 15:54

Tak masz rację. Szczególnie politycy aktywnie walczyli.

Grred
piątek, 24 stycznia 2020, 23:31

Czyli ta obrona po trzydziestu latach zakłada rzeź młodzieży, po której miejsce zapełnią imigranci? Polska aramia wygrywala przez wieki, wtedy gdy była lepiej wyszkolona, wyposażona i lepiej dowodzona. Zaletą tworzenia WOT były masowe zakupy nowego sprzętu po za systemem biurokratycznym. Widać, że teraz wróciły stare nawyki i nawet terenówki 4x4 ala Hilux, FordRanger nie są w stanie kupić. Polska potrzebuje granatników i ppk dla każdego plutonu. Co jest dziś to dobrze wiecie.

Marek1
sobota, 25 stycznia 2020, 09:19

Po co ci broń, sprzęt i zdolności ? Zamiast tego masz "zaangażowanie społeczne", totalne braki sprzętowe i tabuny generałów wypinającej klaty i pagony do orderów/awansów.

Neoarmy
piątek, 24 stycznia 2020, 22:49

Zaangażowanie społeczne słabnie dla WOT widać to w statystykach odejść z formacji. Poparcie polityczne też mizerne. Bez zdecydowanej reformy poprawiającej atrakcyjność służby w TSW pozostanie tylko narracja propagandy sukcesu obecnie funkcjonująca. Nie tylko slogany ale blisko społeczeństwa oznacza bycie jego częścią w strukturach codziennego funkcjonowania nie tylko w sobotę i niedzielę.

Ruskij soldat - FR.
sobota, 25 stycznia 2020, 17:52

Z tym odchodzeniem to prawda - w pewnym batalionie na wschodzie RP w 2017 zaczynały trzy kompanie lekkiej piechoty po trzech latach na czas certyfikacji - wiosna 2020 - został jedna (a powinny być certyfikowane trzy) i tak ze 30 żołnierzy w drugiej utworzonej dwa lata później. W WOT w brygadach, batalionach oraz WKU nikt się tym nie przejmuje bo i tak płacą. Powód podstawowy sądzę to chyba brak wojska w wojsku. No i niezniszczalne hasło: Na twoje miejsce są inni!!! - bzdura, bzdura, bzdura!!!!!! Powodzenie tego programu to przede wszystkim ochotnicy i bardzo dobre wyposażenie oraz dynamiczne szkolenie w zakresie bojowym (na wzór Gwardii Narodowej USA) a nie kryzysowym bo to ściema. Bez zmiany koncepcji ten program upadnie z powodu braku zainteresowania.

Obrona Totalna
piątek, 24 stycznia 2020, 20:48

Ale nowość.....ustawa o powszechnym obowiązku obrony RP już nie obowiązuje?? Wystarczy odwiesić zsw, odbudować OC i ułatwić dostęp do broni obywatelom.

teddy
piątek, 24 stycznia 2020, 20:31

Nieprawdopodobne BZDURY ten człowiek wygaduje. Obrona totalna ? CZYM ??? Ludzie w Polsce w ogromnej większości nie mają broni. Co więcej : dajemy się rozbrajać UE przyjmując ich retorykę w sprawach broni palnej i przyjmujemy ich prawo ograniczające dostep do broni palnej. A oprócz kwestii broni : gdzie dostęp do ukrytych magazynów, łączności. Panie Kukuła, nawet w WOT nie macie min, granatników, jakiejkolwiek broni p-panc i p-lot. Czym pan się chce bronić ? GROTami ? To nie okres wojen napoleońskich. Trzeba techniki !

Ruskij soldat - FR.
sobota, 25 stycznia 2020, 18:01

To fakt do posiadanych RPG-7 (również podstawowe uzbrojenie w WO) nie ma priorytetu zakupu amunicji termobarycznej produkowanej przez bułgarski Arsenal a marzy się o granatniku CG. O czym tu mowa!!!!!!!!!! Nie mówiąc o amunicji takiej do moździerzy LM-60 (60 mm) i moździerzy 98 mm. No i jeszcze całkowity brak/nikły stopień mobilności WOT. To zakrawa na żart!!!!!

iras
sobota, 25 stycznia 2020, 14:44

Akurat unia europejska pozwala na więcej niż nasza władza w sprawach dostępu do broni.

Wojmił
piątek, 24 stycznia 2020, 20:16

Obrona totalna ostatnio zastosowana przyniosła efekt totalnych zniszczeń...

Stari i mądry
sobota, 25 stycznia 2020, 15:38

Więc lepiej sie poddać i czekac aż cie rozstrzelają lub wywiozą na Syberie? NIe tylko walka gwarantuje nam przetrwanie.Lepiej zginąc w walce niż zgnić w łagrze.

Ruskij sołdat RF.
piątek, 24 stycznia 2020, 19:35

gen. Kukuła powiedział: "Najczęściej tego rodzaju rozwiązania łączą część wojskową: siły zbrojne, dobrze przygotowane do prowadzenia operacji obronnej, z rozbudowanymi komponentami terytorialnymi i rezerwowymi oraz cywilną, (...)" - czy aby siły zbrojne są dobrze przygotowane do prowadzenia operacji obronnej? Gen. Kukuła dobrze mówi, iż WOT to tarcza a WO to miecz ale może by tak obronę terytorialną zacząć kształtować "po mieczu" a nie "po kądzieli" wprowadzając różne typy brygad - chodzi o uzbrojenie i zaangażowanie bojowe/mobilność w różnych regionach kraju, np. te bliżej styku z sołdatami FR (wschód RP) bardziej bojowe-wojskowe-częściowo zawodowe, a te zna zachód od Wisły (południe RP) bardziej patrolowo-kontrdywersyjne.

say69mat
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:07

??? Hmmm ... wymagasz elastyczności i myślenia??? Skoro w sferze dyslokacji, króluje ślepe przywiązanie do koncepcji Obrony Narodowej rodem ze schyłku IIRP. Boleśnie zweryfikowanej przez doskonale zsynchronizowane ataki panzerwaffe i luftwaffe, z perfekcyjnym wykorzystaniem artylerii. Ile czasu zajmie potencjalnemu agresorowi pacyfikacja garnizonów dyslokowanych na ścianie wschodniej??? Przy wykorzystaniu potencjału artylerii lufowej i rakietowej, pocisków balistycznych i manewrujących, środków wre i ataków lotnictwa spoza zasięgu naszej opl???

Ruskij sołdat RF.
niedziela, 26 stycznia 2020, 14:34

W Orzyszu stacjonuje grupa batalionowa NATO która jest w zasięgu wszystkiego co lata, jeździ i strzela z Kaliningradu więc o co kammmmannn !!!????? Zawiszacy są tuż tuż tuż obok Kaliningradu nie wspomnę o pułku artylerii w Suwałkach, a i Szarotki też się łapią na Iskandery łącznie z Wawą i brygadami zmech. rozmieszczonymi w Wesołej.

Ruskij sołdat RF.
niedziela, 26 stycznia 2020, 14:16

Przypominam, że Polska na wschód od Wisły to też Polska - 30% obszaru, ok. 8 mln ludności - 20% populacji RP. Ludziom tam mieszkającym też się należy obrona bo płacą podatki tak jak ty a nie zniszczenie i ewentualne!!!!! powtarzam ewentualne!!!! - jak wielki brat sam z USA zechce - odbicie z rąk sowietów - naszej amii nie stać odbijać tych ziem.

pols
piątek, 24 stycznia 2020, 19:29

Obrona totalna już była w III Rzeszy, Volkssturm się to nazywało. Nie sprawdziło się. Poza tym obronę totalną można stosować tylko w warunkach wojny totalnej, w innym wypadku to zbrodnia na własnym narodzie. A wojny totalnej w naszej części świata nie będzie.

Kóma
niedziela, 26 stycznia 2020, 09:50

No właśnie, jak sklasyfikować polskie WOT ? Bo na Volkssturm mi nie wyglądają...wg. mnie tej formacji bliżej do SA

Ambreliser Szczur
czwartek, 30 stycznia 2020, 10:02

Proszę odszczekać natychmiast porównanie jednego z rodzajów Sił Zbrojnych RP do Sturm Abteilungen - Bojówki NSDAP!!!

m p
piątek, 24 stycznia 2020, 19:22

Obrona totalna? Czym? 50 tysiącami WOTu?

Marek1
sobota, 25 stycznia 2020, 09:21

Nie ma obecnie nawet połowy z 50 tys ...

JSM
niedziela, 26 stycznia 2020, 10:58

Chyba za moment powinno być te 25 tyś. Dobre choć to w kraju całkowicie rozbrojonym i nauczonym że broń to samo zło. Każdy przygłup jak mantrę powtarza, że każda broń raz do roku sama strzela :-( Jakoś żadna z moich kilkunastu sztuk NIGDY sama nie wystrzeliła.

Dramat
piątek, 24 stycznia 2020, 19:11

Niech się pan generał popuka w głowę, może go to otrzeźwi. Od czego są wojska operacyjne? Obronę totalną już przerabialiśmy, ostatnio kosztowała nas 5 mln istnień i zrujnowany kraj.

say69mat
niedziela, 26 stycznia 2020, 11:26

Mylisz się operacja polityczno-militarne 'nieoddamyguzika' zakończyła się depopulacją naszej wspólnoty narodowej o circa 12 milionów istnień. Gdzie sześć milionów to bezpośrednie ofiary działań wojennych i eksterminacji. Z kolei kolejne sześć to straty nie związane z działaniami wojennymi, ale ich efekt. Obejmujący choroby, traumę oraz wywołane traumą patologie, na ten przykład alkoholizm lub uzależnienie od halucynogenów, samobójstwa. I wydaje się, mając na względzie potencjał współczesnych środków autodestrukcji ten fakt należy sobie często przypominać. Zwłaszcza formułując koncepcje wojny totalnej, obejmującej obronę kropel wody i ziaren piasku do ostatniej kropli krwi.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama