Szybkość kluczem w rywalizacji F-35 i Rafale... o Grecję [KOMENTARZ]

28 października 2020, 15:19
Zrzut ekranu 2020-10-28 o 15.23.10
Fot. U.S. Air Force, Senior Airman Duncan C. Bevan

Świat obiegła informacja jakoby Stany Zjednoczone wyraziły zgodę na sprzedaż Grecji 20 samolotów wielozadaniowych F-35A. Jej źródłem są greckie media, które z satysfakcją dodają, że część z tych maszyn była przeznaczona wcześniej dla Turcji, a teraz otrzymają "biało-błękitne oznaczenia". Najciekawsze są jednak informacje o terminie dostarczenia pierwszych maszyn.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że rewelacje o zgodzie Stanów Zjednoczonych na sprzedaż Grecji F-35A są nieco na wyrost. Formalnej zgody o sprzedaży tych samolotów w ramach procedury FMS (Foreign Military Sales) amerykański parlament jeszcze nie wydał.

Grecka gazeta Estia, która opublikowała informację powołuje się jednak na rozmowy pomiędzy sekretarzem stanu USA Mikiem Pompeo a greckimi władzami w czasie jego niedawnej wizyty w Atenach. Wydaje się, że nie istnieją żadne formalne przeszkody ażeby takie samoloty sprzedać Grecji, która jest lojalnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i – wbrew zgłaszającym chęć kupna tych samolotów państw arabskich (Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar)  nie wzbudzi zastrzeżeń Izraela. Zapytanie i wydanie zgody na sprzedaż samolotów mogą okazać się więc już tylko formalnością.

Sprzedaż samolotów Grecji jest więc bardzo prawdopodobna, szczególnie że będzie to sygnał dla coraz jawniej ignorującej USA i Unię Europejską Turcji. Elementem doniesień jest to, że pierwsze F-35 Grecy mieliby sfinansować i zapewne odebrać już w 2022 roku – o 3-4 lata wcześniej niż np. Polacy, którzy prawie rok temu złożyli zamówienie. W tym ekspresowym tempie dostarczonych miałoby zostać sześć maszyn, które koncern Lockheed Martin albo już zbudował dla Turcji, albo będą to samoloty na wpół ukończone i wcześniej przeznaczone dla tego klienta.

Przypomnijmy, że w lipcu tego roku pojawiła się informacja o wykupieniu decyzją Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych akurat sześciu gotowych potureckich F-35 za mniej więcej pół ceny od producenta. Wtedy informowano, że maszyny te zasilą US Air Force. Jednocześnie podano wtedy, że w „różnych stadiach budowy” znajduje się 24 kolejnych, które także powstawały dla tureckiego klienta i partnera programu Joint Strike Fighter.

Niezależnie od tego czy Grecy przejmą samoloty już gotowe, czy te które zostaną dokończone, to załapali się oni na tureckie „sloty” i zajęli dobre miejsce w kolejce, w dodatku należące wcześniej do ich geopolitycznego rywala. Nasuwa się tutaj pytanie z jakiego powodu Amerykanie zdecydowali się (o ile doniesienia się potwierdzą) na taki ukłon w kierunku Aten, szczególnie że US Air Force potrzebuje wdrażać F-35 w jak najkrótszym czasie.

Pierwszy powód jest oczywiście polityczny – chodzi o wyraźny sygnał dla Turcji, a także o wzmocnienie i upewnienie pozycji Grecji, w którą w ostatnim czasie Waszyngton wyraźnie inwestuje. Powód drugi jest gospodarczy. Zaledwie w sierpniu pojawiła się informacja o zakupieniu przez Grecję 18 samolotów Rafale od Francji. Kontrakt na nie ma zostać podpisany pod koniec tego roku. Dwanaście z nich ma zostać dostarczonych w bardzo szybkim trybie i będą to maszyny używane wcześniej przez francuskie siły powietrzno-kosmiczneBiorąc pod uwagę, że Rafale nie jest samolotem specjalnie tanim i trudno mówić o korzystnym stosunku koszt-efekt tej konstrukcji, Grecy dokonali tego zakupu w dużej mierze ze względu na możliwość szybkiego odebrania pierwszej partii - a także ze względu na poparcie polityczne i militarne ze strony Francji na Morzu Egejskim i Śródziemnym. Stąd amerykańska propozycja szybkiego dostarczenia pierwszej partii sześciu maszyn, dzięki której greccy piloci zdążą się wyszkolić zanim wyprodukowanych zostanie pozostałych 14 samolotów.

Warto dodać, że obecnie flota greckich samolotów bojowych także składa się z maszyn amerykańskich i francuskich. Główny kręgosłup tych sił stanowi 153 F-16C/D (część obecnie modernizowana jest pakietem F-16V, do tego dochodzi ponad 30 schodzących już F-4 Phantom II), ale utrzymywane są także 42 Mirage 2000. Te ostatnie kupiono m.in. ze względu na systemy IFF, które nie koniecznie muszą identyfikować cele tureckie jako sojuszników.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 55
Reklama
Marek1
czwartek, 29 października 2020, 22:40

Trochę danych może zatem pokazujacych dobitnie jak beznadziejne są polskie kolejne MON-y, które mając budżet 3xwiekszy niż Grecja sprawiają, że WP jest katastrofalnie słabsze niż armia grecka - dane z końca 2016r, ale proporcje budżetów z 2020r nieomal identyczne RP 12,2 mld USD/Grecja- 3,8mld USD. Potencjału militarnego obu krajów prawie nie da się porównać, to przepaść. Trochę zatem szczegółów : Grecja ma 350 czołgów Leoprad-2 z czego 170 nowych o najwyższym standardzie A7/H, jakiego do niedawna nie mieli nawet Niemcy. Do tego 500 głęboko zmodernizowanych i dalej groźnych Leopardów-1A5, plus kolejne 500 czołgów M48/60 ze zunifikowanymi z Leopardami systemami kierowania ogniem i termowizji, nowoczesne radiostacje, nawigacja itd. To potęga pancerna 3 razy liczniejsza i 10 razy bardziej groźna niż polskie siły pancerne! Jako uzupełnienie i wsparcie można doliczyć siły zbrojne greckiego Cypru z ich T-80, AMX-30B2, BMP-3 i EE-9 Cascavel (400 MBT/IFV). Nie stosują z zasady IFV, wożą piechotę tańszymi transporterami opancerzonymi, których mają róznych typów aż 3000 sztuk. Artyleria jak ze snu, 260 opancerzonych samobieżnych moździerzy 107mm i 120mm, 350 opancerzonych samobieżnych wyrzutni ppkTOW-2B. Mają też 36 wyrzutni MLRS M270 (!!!) - tzw. długi miecz armii, i setki szt. pomniejszej artylerii rakietowej. Jest i artyleria lufowa samobieżna 155mm z najwyższej półki PzH-2000, M109 najlepszych wersji i słabsze/ starsze syst. - w ilości 450 sztuk. Do tego artyleria ciężka, samobieżna kalibru 203mm - 100 sztuk. Nadto 500 sztuk artylerii holowanej lekkiej 105mm, dla spadochroniarzy, piechoty górskiej i OT. Wszystko wsparte licznymi radarami artyleryjskimi i pointerami w liczbie ok 100 szt. Do tego helikoptery uderzeniowe AH-64 Apache w ilości 28 sztuk, 24 ciężkie heli dostawcze CH-47, 20 najnowszych średnich NH-90 i pełno pomniejszych. OPL? Powala, w stosunku do Polski - to mega-full wypas: MIM-104 Patriot PAC-3, Crotale NG/GR, S-300 PMU1/2 i do tego masa zabójczych zestawów TOR-M1/M2, zestawów Improved HAWK, OSA-M, oraz setki innej drobnicy tj. Manpadsów Stinger, działek 30/35mm. itp. Mało wam? To lecimy dalej - coś dla lekkiej piechoty i OT : 1300 przenośnych wyrzutni ppk(CLU), w tym 370 TOW-2A, HOT, Kornet, Milan itd. Mają również aż 3500 granatników - dział bezodrzutowych ppanc. w tym 1000 (!!!) sławnych Carl-Gustaf i 25 tys. lekkich RPG jednorazowych. Moździerze holowane średnie 120mm i 107mm - 750 szt. Moździerze holowane lekkie 81mm - 2200 szt. Moździerze przenośne Commando 60mm - 125 szt. Do tego miliony karabinków szturmowych wiodących firm w magazynach i setki mln. sztuk amunicji do nich. Armia lądowa Grecji liczy na stopie pokojowej 90 tys. wojska a po mobilizacji osiąga stan 270 tys. w większości liniowego wojska. Grecy mają też potężną Marynarkę Wojenną i tu się dopiero zaczyna : 30 tys. zawodowych marynarzy, 13 (!!!) FREGAT uderzeniowych z czego 4 klasy Meko-200, 19 korwet i dużych kutrów uderzeniowych - w tym 7 najnowszych klasy Roussen, 11 okrętów podwodnych w tym 4 super-nowoczesne Type 214 reszta to przyzwoite klasy Type 209/1200. Do tego dziesiątki silnie uzbrojonych kanonierek, patrolowców itd, oraz lotnictwo morskie w składzie 28 samolotów, liczne helikoptery ZOP w tym nowoczesne HN S-70B-6 Aegean Hawk. Grecy mają również potężne lotnictwo wojskowe - 33 tys. personelu, 318 myśliwców z czego 205 to nowoczesne F-16C/D i Mirage 2000-5Mk.2. Greckie Siły Powietrzne oczywiście mają gamę maszyn AWACS-ów Embraer E-145H Erieye, lotnictwo transportowe na C-130B/H Hercules, C-27J Spartan i liczne helikoptery. Jak zdrowie psychiczne forumowiczów po tej wyliczance ?

Davien
piątek, 30 października 2020, 15:26

No to Marek zpoznaj się z tym ich sprzętem bo np te MLRS-y to pierwsza wersja ograniczona do zwykłych niekierowanych rakiet M26 o zasięgu do 45km. Czołgi toLeo2A6HEL a nie A7, natomiast Leo1 jak i M48 s gorsze od naszych PT-91czy T-72. BWP nie maja w ogóle, transporterów na poziomie Rosomaka też. Artyleria samobiezna na poziomie naszej a ich M-109 to stare wersje maks A5, te twoje holowane 105-ki to antyki z IIWS. w magazynach

Gulden
piątek, 30 października 2020, 13:39

-Marek1-Jeśli to prawda,co piszesz,to naprawdę szacunek dla nich,że są tak wyposażeni.Ciekawe skąd na to tyle środków budzetowych wytrzasneli,już nie chodzi o sam sprzęt,ale opłacenie tej 90 tysięcznej armii.O ile się nie mylę,sytuacja budetowa u nich cokolwiek marna,a i jak znam życie, i ich elity lepkie łapska mają.I to pomimo tego,mają tyle sprzętu,że głowa mała.Dziwne,naprawdę dziwne.

jg
piątek, 30 października 2020, 12:02

a więc twierdzisz, że nie mają holowników? Jeśli tak to słabo to wygląda. Nie widzę też samochodów terenowych (co najmniej klasy Honker), ani porządnych pływających wozów piechoty.

kim1
czwartek, 29 października 2020, 11:31

Jak to jest, że Grecja od wielu lat w kryzysie i stać ją na kupowanie drogich samolotów a Polska bez kryzysu i nie może kupić na szybko np. samolotów Rafale?

Jaczylicek
czwartek, 29 października 2020, 19:19

Czy aby na pewno bez kryzysu ?

to-Kim1
czwartek, 29 października 2020, 18:10

Przypomnij sobie o surowcach pod dnem morza... to co prawda przyszłość ale dość lukratywna by na luzie spłacać długi.

bender
czwartek, 29 października 2020, 17:57

A dokładnie po co mielibyśmy je na szybko kupować?

Tankred
czwartek, 29 października 2020, 09:07

Francuzi liczą, że ze względu na IFF liczna flota greckich F-16 się nie liczy. Dlatego sprzedając partię samolotów Rafale w razie strat mogą liczyć na kolejne zamówienia. Do tego sprzedadzą Grekom okręty. Natomiast USA sprzedając F-35 Grekom prawdopodobnie liczą na przetestowanie systemów plot S-400. Ale do kompletu powinni im sprzedać również jakieś pociski dalekiego zasięgu z precyzyjnym rażeniem ( również termobaryczne lub kasetowe może z MLRS na jakichś kutrach do zwalczania desantów na wyspach ). Na razie o tym nie słychać, ale pewnie rozmowy o tym i o dostępie do rozpoznania satelitarnego się toczą jednoczesnie i z Francją i z USA. A jakoś ani Niemcy, ani Francja nie przenoszą jednostek lądowych do Grecji w celu uspokojenia sytuacji.

Ech
czwartek, 29 października 2020, 03:28

Zdradza francozow? no nie wiem

Obserwator
czwartek, 29 października 2020, 01:48

W kwietniu 2020 roku w samolotach F-35B/C wprowadzone zostało formalne ograniczenie czasowe lotów z prędkością naddźwiękową. Prędkość powyżej Mach 1 może być utrzymywana najwyżej przez około minutę. W przypadku niestosowania się do tych ograniczeń powstaje zagrożenie uszkodzenia kadłuba, stateczników poziomych i wyposażenia zewnętrznego, a także utraty właściwości stealth. Amerykanie obawiają się, że może to wpłynąć negatywnie na zakładany czas służby F-35B/C oraz realizację lotów szkoleniowych i operacyjnych…

Urko
czwartek, 29 października 2020, 15:45

Jesteś niedokładny. Jeśli się nie przyśpiesza powyżej Mach 1,2 można tak lecieć nawet 80 sekund. Natomiast z przyśpieszeniem do 1,3 tylko 50 sekund. Później wystarczy zwolnić na 3 minuty by się schłodzić...

gregorx
czwartek, 29 października 2020, 18:25

To są ogracznicznia obowiązujące w trakcie lotów treningowych, nie w warunkach bojowych. Są pokłosiem dwóch przypadków uszkodzeń pokrycia, zaobserowwanych kilka lat temu w trakcie lotów testowych wykonywanych przez prototypy na dużym pułapie. Na maszynach operacyjnych nigdy takich uszkodzeń nie stwierdzono. Wprowadzono je na zasadzie "dmuchania na zimno", by zwiększyć żywotność pokrycia.

Urko
czwartek, 29 października 2020, 20:39

Oczywiście, skoro mówimy o wersji 2B, która nie ma gotowości bojowej i w której oprogramowanie w jest w 30% nieaktywne...

gregorx
czwartek, 29 października 2020, 22:17

Więc jakim cudem maszyny USMC F-35B block 2B osiągnęły status IOC w 2015? Zresztą, po co sięgać tak odległych czasów, modernizację maszyn wczesnych serii produkcyjnych z poziomu 2B do wersji 3F zakończono w 2018...

Davien
czwartek, 29 października 2020, 11:38

Taak, tyle ze to dotyczy 66maszyn w wersji block 2B sprzed 9 lat:) I żadnych innych.

Urko
czwartek, 29 października 2020, 15:31

Czyli to ograniczenie prędkości dotyczy wersji oprogramowania? ;)

Davien
czwartek, 29 października 2020, 19:57

Dotyczy maszyn we wczesnej wersji produkcyjnej bl. 2b. W tych mszynach bowiem nei zmieniano pokrycia RAM w częsci ogonowej jak w całej reszcie i istnieje mozliwość ze może wystapić podobne uszkodzenie przy pewnych, brdzo rzadko spotykanych sytuacjach.

Th
piątek, 30 października 2020, 16:13

Nie miszczu. W lipcu 2020 pentagon wprowadzil ograniczenia w lotach naddzwiekowych dla wszystkich maszyn wersji B i C.

bender
czwartek, 29 października 2020, 18:03

Różnice między wersjami to nie oprogramowanie.

Urko
czwartek, 29 października 2020, 20:51

Jasne, ale określenie "2B" nie dotyczy wersji samolotu tylko właśnie wersji oprogramowania. Używanie nazwy wersji oprogramowania jako identyfikacji wersji płatowca z którym ta wersja zadebiutowała to gruba pomyłka :)

Davien
piątek, 30 października 2020, 15:28

Nie panie Urko, dotyczy wersji produkcyjnej F-35 a nie tylko oprogramowni więc daruj sobie te manipulacje. Rozumiem ze wg ciebie F-16C Bl30 do F-16C Bl 70/72 rózni jedynie oprogramownie?:)

Pustak
środa, 28 października 2020, 23:54

Powiedzmy sobie prawdę w oczy ze samoloty f-35 będą dla polski z głębokim opóźnieniem a kary za opóźnienie będą olewać ,już czas aby zabrać kasę i kupić Gripeny

Daniel J.
czwartek, 29 października 2020, 16:45

Gripeny mają dobry PR, lecz w testach przegrywają z Rafale czy EF. Do mają znacznie mniejszą maksymalną masę startową.

Tropiciel
czwartek, 29 października 2020, 12:24

Tylko że Gripeny w tej chwili nie maja dla nas sensu. Żeby to się kalkulowało to musiałby iść za tym spory transfer technologi. Jak już chcemy 3 typ samolotu to najlepiej byłoby się przyjrzeć temu koreańskiemu wynalazkowi. Oni zresztą byliby pewnie najchętniejsi do transferu technologi a przy większym zamówieniu to nawet budowy fabryki. Z krajów azjatyckich, wysoko rozwiniętych, to właśnie Korea Południowa inwestuje w Polsce.

ja
czwartek, 29 października 2020, 12:18

za. Z czesciwa produkcja w Polsce jak proponwali

Bosman
środa, 28 października 2020, 19:57

Porównanie ilości samolotów posiadanych przez małą stosunkowo Grecję z polskimi „siłami powietrznymi” po prostu ścina z nóg.

dfdgdfgfdhgfhg
czwartek, 29 października 2020, 13:13

Grecja, nie miała luki obronnej, a przynajmniej nie takiej dużej jak my.

Bogdan
środa, 28 października 2020, 22:23

Moim zdaniem samoloty są policzalne, w odróżnieniu od mleka, cukru itp. Dlatego "porównanie liczby samolotów" jest jedyną dopuszczalną formą

al2
czwartek, 29 października 2020, 21:37

Jedyną słuszną klasyfikacją jest ilość samolotów danych sił zbrojnych zdolnych do wykonywania założonych zadań bojowych.Jeżeli samoloty mają gotowość na poziomie 10%, to mamy duże muzeum/warsztat remontowy i malutkie siły lotnicze. Przeciwnik mający na papierze mniej samolotów ale o znacznie większym stopniu gotowości ma lepsze lotnictwo.Ale liczy się całość,piloci ,wyszkolenie,rozpoznanie,łączność,OPL,lotniska,remonty,itd .Izrael/Egipt 1968-jedni wykonywali każdą maszyną 5-6 lotów bojowych dziennie,drudzy nie przekraczali wskażnika 0,5.

rED
czwartek, 29 października 2020, 09:10

Widać w Rosji samoloty zamawia się na kilogramy. Co Tłumaczy przynajmniej częściowo rozmiary rosyjskich maszyn. "Większy znaczy lepszy"

CdM
środa, 28 października 2020, 23:47

To popularny, ale nie całkiem prawidłowy pogląd. Ilość jest pojęciem szerszym (por.: kryteria ilościowe, ujęcie ilościowe itd.), zaś liczba - węższym, szczególnym przypadkiem ilości. Można więc mówić o ilości samolotów, tak jak można na kwadrat powiedzieć: prostokąt, wielobok, figura. Bo to szersze, choć mniej precyzyjne określenia. Za to oczywiście nie można mówić o liczbie wody.

rob ercik
środa, 28 października 2020, 19:56

cytuje "Biorąc pod uwagę, że Rafale nie jest samolotem specjalnie tanim i trudno mówić o korzystnym stosunku koszt-efekt tej konstrukcji" zabawne jest ze w przypadku Grecji utor martwi sie o stusunek cena/efect, w przypadku Polski nie ma to zadnego znaczenia

Davien
czwartek, 29 października 2020, 07:33

No cóz w przypadku Polski stosunek koszt/efekt jest najlepszy przy F-35:) Wiec po co jeszcze o tym mówić?

hehe
czwartek, 29 października 2020, 12:19

godzina lotu i 40 godzin serwisu?

Davien
czwartek, 29 października 2020, 19:58

W Su-57 jak najbardziej:) Bo F-35 latają po kilka razy dziennie bz najmniejszego problemu:)

czwartek, 29 października 2020, 18:04

Tak oczywiście ... Z ALIS/ODIN nawet 400.

Th
piątek, 30 października 2020, 16:14

ALIS nie dziala. ODIN bedzie dopiero w na koniec 2021 roku.

Davien
poniedziałek, 2 listopada 2020, 19:35

ALIS działa ale nie za dobrze

czwartek, 29 października 2020, 17:58

Nie, ale kill ratio

paternoster
środa, 28 października 2020, 18:38

Na miejscu Grecji brałbym Rafale, a w przyszłości wziął prawdziwy myśliwiec 5 generacji od Europejczyków. F 35 to porażka do której nikt się nie chce oficjalnie przyznać. Amerykanie już planują mysliwiec nowej generacji, bo spisali na straty to ustrojstwo.

jg
czwartek, 29 października 2020, 09:46

to już było i się nie przyjęło - poproś prowadzącego o nowe wytyczne

Ech
czwartek, 29 października 2020, 03:25

bardzo drogi w utrzmaniu.

kj1981
czwartek, 29 października 2020, 01:20

Przecież nowy amerykański samolot ma być następcą F-22 (którego linia produkcyjna została przedwcześnie zlikwidowana), a nie F-35. Amerykanie już od dłuższego czasu mają w linii przynajmniej 2 typy samolotów wielozadaniowych: ciężkie samoloty przewagi powietrznej (F-15, F-22) oraz lżejsze i tańsze jednosilnikowce (F-16, F-35).

Gulden
środa, 28 października 2020, 18:20

Prosty układ.Na Morzu Egejskim,i Śródziemnym znajdują się surowce,no,nie na morzu,ale na dnie,pod jego dnem.I na tym łapę chcą położyć i europejczycy,na czele z Francuzami i amerykanie.Bo to są pieniądze,wpływy,napęd dla gospodarki.Proste,logiczne.Niestety,łapę na tym chce położyć Turcja,bo uważają że to się da zrobić,wykonać.Czy to politycznie,czy siłowo.Mają środki i możliwości w tym zakresie.Jakby nie patrzeć,turcy są mocno zaangażowani w działania zbrojne,wokół swych granic,i radzą sobie całkiem,całkiem dobrze.Ba.Przemysł zbrojeniowy,potencjał, stale u nich rośnie,tylko pozazdrościć.Od MW,po armię na ziemi,po lotnictwo.Dalej-logiczna konsekwencja tego stanu.Te złoża surowców znajdują się blisko Grecji.Na ich wodach w ich mniemaniu,a raczej na ich dnie.No,wiadomo jak wyglada gospodarka Grecji,i to,że obok siebie mają turków z którymi "kosę",mają,tylko patrząc z brzegu-Cypr.Jest niewesoło.Z treści artykułu jasno wynika,że i francuzi i amerykanie czują co się święci,i starają się wyposażyć,a inaczej ujmując ,sprzedać im swój sprzęt,by rękami greków,ich krwią ,ugrać swoje interesy.Nie dość,że grecy w razie czego będą się bić o interesa Pentagonu,UE,na czele z Francją,to i jeszcze "dbać"o stan konta międzynarodowych koncernów operujących wydobyciem,sprzedażą surowców.Bene.I za wszystko zapłacą ze swojej kieszeni.Ogólnie rzecz biorąc,megazabawnie będzie,jak dwa kraje NATO,wezmą się za głowy.Turcy lawirują na całego.Ciekawe komu prędzej puszczą nerwy, by ich usadzić na miejscu.USA?FR?Chińczykom?Na UE,nie liczę.

baba
czwartek, 29 października 2020, 09:15

Chińczycy i FR to raczej im sekundują. Nic tak nie zmieni układu sił jak konflikt wewnątrz NATO.

Polish blues
czwartek, 29 października 2020, 08:18

To może liczna na Rosję?

Marek
środa, 28 października 2020, 18:14

Znaczy "sułtan" coraz bardziej denerwuje wszystkich dookoła.

Fanklub Daviena
środa, 28 października 2020, 16:46

Co w tym dobrego? Że nie dostaną Block 4 tylko szajsowatą 3F która NIGDY nie osiągnie prawdziwej gotowości bojowej (wymagana przebudowa PŁATOWCA)? :D

GB
czwartek, 29 października 2020, 14:03

Przecież 3F już wykonują loty bojowe nad Syrią choćby. I zintegrowana rosyjsko-syryjska OPL nie może ich zestrzelić.

Obalaczbredni
piątek, 30 października 2020, 07:43

No i co oni nad ta Syria niszczą? Dmuchane makiety czy muzealne wyrzutnie a czy latają czy nie to aby ty ani Davidek nie wiecie i pojęcia o tym nie macie. Jak na razie Rosjanie latają nad Syria jak chcą ,?gdzie chcą i kiedy chcą a inni na cóż - oni tylko chcą

Davien
piątek, 30 października 2020, 15:29

Wasze Pancyry, radar antystealth, sprzęt i bazy Syrii i Iranu itd... A Rosjanie lataja nd Syria tm gdzie im Izrael i USA pozwolą:)

Davien
środa, 28 października 2020, 21:30

Funku block 3F nie wymaga zadnej przebudowy, w przeciwieństwie do waszego Su-57 gdize będa wymieniać wszystko łacznie z kadłubem by ta podróbka F-22 w ogóle chciała latać:)

bender
czwartek, 29 października 2020, 12:47

Może i tak, ale Twój Fanklub słusznie zauważył czemu nasze dostawy później: bo kupiliśmy Block 4, który jeszcze nie istnieje.

Davien
czwartek, 29 października 2020, 20:01

Wersja F-35 Bl4 ma wchodzić od 2022r wiec co się dziwisz że jeszcze jej nie ma?:) A F-35I w wersji bl 3F juz osiągnał gotowośc bojowa.

Tweets Defence24