Używane Rafale w natarciu. Propozycja dla Chorwacji

15 października 2020, 12:48
Zrzut ekranu 2020-10-15 o 14.24.37
Egipskie Rafale / Fot. ermaleksandr (Public Domain)

Po sukcesie jakim była grecka zgoda na zakup francuskich myśliwców Rafale – 12 używanych i sześciu nowych – Francuzi poszli za ciosem i zaoferowali tuzin używanych Rafale w przetargu dla Chorwacji. Jak właśnie potwierdzono miało to miejsce we wrześniu bieżącego roku.

Chorwacja od kilkunastu lat poszukuje następców dla eksploatowanej obecnie floty 12 MiG-ów-21 bisD/UMD (realnie kilka sprawnych), pozyskanych różnymi kanałami jeszcze w czasie wojny z Serbią w latach 90. i modernizowanych. Przezbrojona ma zostać jedyna jednostka lotnictwa bojowego tego państwa – 191 eskadra myśliwska z bazy Pleso. Zagrzeb chce dokonać tego zakupu, mimo że odradzają mu to sojusznicy w tym Stany Zjednoczone, argumentując że swoje (relatywnie skromne) środki finansowe państwo to mogłoby wykorzystać bardziej efektywnie, np. inwestując je w siły lądowe i specjalne. Tymczasem przestrzeń powietrzną Chorwacji bez problemu mogliby chronić sojusznicy z NATO, w tym np. włoskie Eurofightery. Chorwaci chcą jednak utrzymać eskadrę ze względów politycznych i obawy przez nalotami w ewentualnej w wojnie z Serbią, rozwijająca swoją flotę MiGów-29. Chorwackie społeczeństwo pamięta bowiem naloty z czasów jugosłowiańskiej wojny domowej, a piloci MiGów-21 tego państwa są tam bohaterami narodowymi.

Informację o zaoferowaniu używanych Rafale z zasobów Armée de l'Air et de l’Espace Française potwierdził 14 października francuski szef sztabu, gen. François Lecointre. Gdyby Zagrzeb zdecydował się na zakup maszyn francuskich, wówczas zostałyby one dostarczone w bardzo krótkim czasie - zapewne 6-12 miesięcy biorąc pod uwagę harmonogramy związane z używanymi samolotami dla Grecji.

Zdolność do szybkiego dostarczenia wysokiej klasy samolotów może okazać się największym atutem oferty francuskiej biorąc pod uwagę opłakany stan floty chorwackich MiG-ów i to że np. obecnie zamawiane fabrycznie nowe samoloty mogłyby zostać dostarczone dopiero w ciągu 3-5 lat od czasu podpisania kontraktu.

Byłby to nie pierwszy raz kiedy Francuzi triumfowaliby właśnie dzięki możliwości szybkiego dostarczenia maszyn. Tak było w przypadku kontraktu na 24 maszyny do Egiptu, kiedy sześć pierwszych samolotów zostało dostarczonych niemal „od ręki”, ponieważ były to maszyny produkowane już dla francuskich sił powietrznych, przekierowane na tego klienta eksportowego. Tak samo będzie też w przypadku spodziewanej jeszcze w tym roku umowy z Grecją na 12 maszyn używanych, "od ręki" plus sześć nowych. Choć tutaj ma też znaczenie polityczne poparcie Grecji przez Francję w sporze z Turcją i kwestia konfigurowalnych IFF-ów, które nie będą automatycznie klasyfikować samolotów tureckich jako sojuszników, jak to ma miejsce w przypadku IFF na samolotach produkcji USA.

Hojne szafowanie „używanymi” maszynami francuskiego lotnictwa bojowego ma też jednak swoje wady. 12 używanych maszyn dla Grecji to kilkanaście procent floty 102 maszyn tego typu eksploatowanych w Armée de l'Air et de l’Espace Française. Oddanie od ręki kolejnej dwunastki oznaczałoby redukcję francuskich Rafale praktycznie o jedną czwartą. Oczywiście obecnie realizowany jest kontrakt na jeszcze 26 maszyn dla francuskich sił powietrznych, a taki ruch szedłby zapewne w parze z zamówieniem dla kolejnych 12 fabrycznie nowych myśliwców, podobnie jak będzie to miało miejsce w przypadku Grecji, gdzie potwierdziła to minister Parly. Mimo to jednak powstanie w ten sposób luka czasowa, w której francuskie lotnictwo bojowe będzie wyraźnie osłabione.

Patrząc jednak z perspektywy dnia dzisiejszego może się jeszcze okazać, że problemy te nie zaistnieją. Umowa z Grecją, choć niemal pewna, nie została jeszcze podpisana. A używane Rafale w Chorwacji muszą się zmierzyć z fabrycznie nowymi Gripenami i F-16V a także z używanymi F-16D/C z Izraela…

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 79
Reklama
MiKojan
sobota, 17 października 2020, 18:01

Wobec takiego stanu rzeczy (oferty samolotów używanych), polski MON powinien zainteresować Chorwatów zakupem od nas samolotów myśliwsko-szturmowych Su-22 - na pewno będą tańsze od skomplikowanych Rafale a i cena będzie znacząco niższa. Podobno przeszły jakieś modernizacje (i jeszcze latają) a i chorwaccy piloci przywykli do MiG-21 nie zauważą większej różnicy (nawet kształt się zgadza). Oferta godna polecenia i najlepsza ze wszystkich - bo tania!

BieS
poniedziałek, 19 października 2020, 08:32

"Kształt" czego się zgadza? Busoli? Su-22 nie przeszły żadnej modernizacji poza wymianą powłoki lakierniczej i dodaniem strobe light. Najmłodsze mają 32 lata i eksploatuje się je według stanu technicznego - wiesz co to oznacza? Części zapasowych już się nie produkuje więc sławne WZL-2 dorabiają "na warsztacie" to i owo lub bierze się stare z kanibalizowanych samolotów. Już widzę jak Chorwacja prosi nas o Su-22. Notabene: do czego im Su-22? Będą atakować Belgrad, czy marzy im się Wielka Chorwacja z Bośnią i Hercegowiną?

KAZ
sobota, 17 października 2020, 00:35

Oj! skaczecie sobie do oczu, który myśliwiec lepszy... lepiej przyjrzeć się jakie samoloty przyszłości robi Northrop Grumman lub ich spółka córka Scaled Composites. Po za bombowcami przyszłości i lojalnymi skrzydłowymi mają ciekawe prototypy N400 i N401.

Bursztyn
piątek, 16 października 2020, 20:40

Radar wersja 1 I 2 to ZŁOM

vvv
sobota, 17 października 2020, 19:25

mowisz o EF a nie o RAFALE :)

Adam
piątek, 16 października 2020, 12:53

Przecież w powtórzonym chorwackim postępowaniu nie ma ofert na używane F-16

Aro
piątek, 16 października 2020, 10:44

Ten kraj bandytów (chorwacja) powinien mieć zakaz kupowania broni palnej a co dopiero myśliwców.

zły
niedziela, 18 października 2020, 21:21

Chorwacja w ciągu roku produkuje i eksportuje więcej broni palnej niż Polska w dekadę. A XDM jest jednym z najlepiej sprzedających się pistoletów w Stanach. Tyle w temacie.

Yonnek
piątek, 16 października 2020, 08:24

Bez znaczenia jest czy samolot jest nowy czy fabrycznie serwisowany przez kilka lat. Liczą się parametry bojowe i możliwoci konfiguracyjne w każdym względzie. A najbardziej brak nacisków ze strony sprzedającego. Amerykanie tego nie potrafią i z czasem zaczną ponosić przez to coraz większe porażki.

KrzysiekS
czwartek, 15 października 2020, 18:11

Rafale to dobre maszyny (tak jak inne propozycje) i z całą pewnością mogą być brane pod uwagę. Pytanie o szczegóły umowy i cały ciąg logistyczny za tym idący.

bender
czwartek, 15 października 2020, 17:07

Grecy latają na Mirage'ach, mają pilotów, którzy niemal od ręki mogą się przesiąść na Rafale. Ten atut nie występuje w lotnictwie Chorwacji. Poza tym stosunki Chorwacji z Serbią nie są tak napięte, jak obecne stosunki Grecji z Turcją. Presja na zakup od ręki jest zdecydowanie mniejsza.

???
czwartek, 15 października 2020, 17:24

Na jakiej podstawie uwazasz, ze Grecy moga "od reki" przesiasc sie z Morage na Rafale? Roziwin ta swoja gleboka mysl.

dim
czwartek, 15 października 2020, 23:16

Sami tak twierdzą. Oczywiście nie od ręki, ale bardzo szybko. Zapoznawali się już z nimi, we francuskich bazach.

bender
czwartek, 15 października 2020, 22:15

Napisałem "niemal od ręki" opierając się na wypowiedzi francuskich oficjeli, którzy wśród zalet swojej oferty wymieniali możliwość szybkiej przesiadki pilotów Mirage 2000 na Rafale.

Fencer
czwartek, 15 października 2020, 17:22

Mirage i ich klony w Afryce Południowej oraz w Iraku i w innych konfliktach...rzadko odnosiły sukcesy w walkach powietrznych....Bywało, że nawet sowieckie myśliwce zestrzeliwały je!

piątek, 16 października 2020, 18:40

OD dawna spzręt radziecki ponosił kleski

asdf
piątek, 16 października 2020, 10:26

w Kosovie jakos dawaly sobie rade tak samo zreszta jak Panavia Torndado

tiruriru
czwartek, 15 października 2020, 21:04

W wojnie sześciodniowej radziły sobie doskonale

Adr
czwartek, 15 października 2020, 20:22

Grecy mają widać dobre doświadczenia z ich użytkowania.... Także przeciw F16..... A Izrael najwieksze sukcesy przeciw MiGom odnosil na maszynach Francuski h dopiero po embargu po wojnie sześciodniowej przesiedli się na,, Efy"

oPOortunista
czwartek, 15 października 2020, 20:09

Piszesz najwyżej o Mirage V , III czy F1. Mirage 2000 , to już bardziej ,niż dobra maszyna, nieustępująca F-16,

asdf
piątek, 16 października 2020, 10:27

dobre sobie nieustepujaca F16, awionika F16 dopiero w wersji block60 dogonila te proponawana nam przy zakupie Mirage 2000 5/9

Artur
czwartek, 15 października 2020, 15:39

Któryś raz to samo.Nie ma czegoś takiego jak automatyczne kwalifikowanie przez IFF jako przynależny do własnych sił, kody są zmieniane często i nawet w zależności od regionu na którym są wykonywane działania, ilość kombinacji idzie w milionach, a wszyscy uczestnicy muszą mieć ten sam kod. To jak powiedzieć że jak ktoś ma taki sam zamek szyfrowy to otworzy go tym samym kodem.

Dudley
czwartek, 15 października 2020, 21:29

To twierdzisz że polski , grecki, rumuński czy słowacki f16, jest w stanie zestrzelić amerykański samolot, rakietami? Czy jest to możliwe dopiero, po wymianie w samolocie urządzeń odpowiadających za identyfikację swój-obcy (IFF) na nie oryginalne, jak mają to Żydzi czy Turcy ?

Gnom
piątek, 16 października 2020, 19:36

Zależy co naprawdę jest w owym urządzeniu. Bo jak jest jakaś tylna furtka to kicha.

Obserwator
czwartek, 15 października 2020, 15:38

Każdy kto interesuje się współczesnym lotnictwem wie,że Rafale są obecnie najlepszymi myśliwcami do poziomu 4++ na świecie.Nic dziwnego zatem,że Amerykanie robią wiele aby torpedować wszelkie działania marketingowe Francuzów.Ich wadą jest cena jednostkowa (eksport ograniczają naciski amerykańskie),

Romek
czwartek, 15 października 2020, 20:42

Rodzina myśliwców generacji 4++ jest liczna w świecie. Rafale to bardzo dobry samolot i jeden z najlepszych myśliwców tej generacji, ale nie najlepszy kolego. Jest sporo maszyn, które jeśli chodzi o specyfikacje, to albo mu dorównują, albo go przewyższają, co można zresztą sprawdzić. Także jest to jeden z wielu bardzo dobrych samolotów gen. 4++.

Polak
piątek, 16 października 2020, 01:18

Szwajcarzy, pomimo odrzucenia w referendum zakupu samolotów bojowych.. Zrobili dokładną analizę oferowanych samolotów.. Min Rafale gripen czy eurofighter.. I zdecydowanie pomimo wysokiej ceny wygrał Rafale..

Ron
czwartek, 15 października 2020, 22:50

Jakie "sporo"? W praktyce sa trzy, Rafale, Gripen i Eurofighter i Rafale jest bezspornie najlepszy.

Nikodem
piątek, 16 października 2020, 20:37

Mylisz się kolego. Do samolotów generacji 4++ zaliczamy m. in. Eurofighter Typhoon, Rafale, F/A-18 E/F Super Hornet, F-15 E Strike Eagle, F-16 B/F, JAS 39 E/F Gripen, MIG-35, SU-30 S itd. Rafale nie jest najlepszą maszyną. Wystarczy np. zapoznać się ze specyfikacją Rafale i Eurofightera Typhoon, a są to przecież samoloty siostrzane. EF pod każdym względem wyprzedza Rafale. Rafale ma jedynie nieco większy udźwig, i trochę lepszy radar w kontekście zasięgu, choć te różnice są naprawdę niewielkie. Również F/A-18 E/F Super Hornet jest maszyną co najmniej równorzędną, jak nie lepszą od Rafale. Także nie przesadzajmy.

:))
niedziela, 18 października 2020, 12:14

Jak można porównywać maszyny dwusilnikowe z jednosilnikowymi? Kto ujawnia prawdziwe dane co do maszyn ? Porównałbym tylko zespoły uzbrojenia, które przenoszą i z którymi współpracują.

Aha
piątek, 16 października 2020, 17:37

No bez takich rzeczy, poniewaz tylko "zachodnich" maszyn jest wiecej niz 3 a Gripen na pewno nie nalezy do najlepszych, poniewaz to tani i budzetowy samolocik. Tak samo, jak Rafale nie jest zdecydowanie najlepszy, poniewaz sa dwa "przynajmniej" tak samo dobre, ale dysponuja one np. o wiele wieksza moca, predkoscia, osiagami, lepszym zintegrowanym uzbrojeniem itd. Nazywaja sie F15 i Eurofighter!

Davien
czwartek, 15 października 2020, 19:51

Ta gen 4++ to wymysł Rosjan o pierwsze, po drugie najlepsza maszyną gen 4+ jest obecnie F-15X jako mysliwiec i F-15AE jako maszyna wielozadaniowa:)

Fantasy by dejvidek.
piątek, 16 października 2020, 06:10

dejvidku, ty to jednek jestes wyjatkowo odporny na wiedze. Ile temat nieistniejacych F-15AE jest walkowany? Ponad rok? Po pierwsze dejvidku, jak juz to F-15EX, ppo drugie zaden F-15AE nie istnieje, a najbardziej obecnie saawansowana modernizacja F-15E jest F-15SA, ktory to F-15SA jest ubogim krewnym przy F-15EX.

GB
piątek, 16 października 2020, 06:07

Dima, generacja 4+ to taki sam wymysl Rosjal jak genercja 5 jest wymyslem LM.

Polak
czwartek, 15 października 2020, 17:43

Pełna racja... Rafale dzisiaj jest najlepszy wśród samolotów 4++ poza tym wolałbym być w rafale podczas walki niż w chińskim samolocie 5 generacji..

Jab
piątek, 16 października 2020, 08:44

To chyba będziesz pierwszym rosjaninem, który porwał zachodni samolot.

kriss
czwartek, 15 października 2020, 15:35

Polska tez powinna zakupic Rafale i to fabrycznie nowe a nie rzucamy sie na F 35 ktorych i tak w pelni nie wykorzystamy.

Ktoś
czwartek, 15 października 2020, 17:26

Raczej niezbyt pomysł. Zupełnie inny system uzbrojenia no i jakkolwiek Rafale to dobry myśliwiec, to dla nas za drogi. I nie wnosi tyle żeby warto go było kupić obecnie w kraju mającym F16 i system pod te samoloty.

Dudley
czwartek, 15 października 2020, 21:48

To że "system uzbrojenia" inny to nie wada, to zaleta. 1) Masz konkurencje co idzie w parze z obniżaniem ceny zakupu. 2) Uniezależniasz się od nacisków politycznych, typu embargo na części. 3) możesz użyć broni wg. własnego uznania bez ograniczeń IFF ( w skrajnym wypadku możesz użyć bojowo np greckiego F16 przeciw greckiemu Mirage. 4) Masz wielokrotnie szerszy wachlarz dostępnego uzbrojenia. 5) Możesz elastyczniej dobierać nośnik i uzbrojenie do wykonywanej misji. 6) W czasie pokoju, uziemienie nie grozi wszystkim samolotom bojowym a tylko części. Wyobrażasz sobie co by było gdybyśmy posiadali tylko mig 29 w przypadku katastrofy jednego z nich? Musielibyśmy prosić NATO o wsparcie. Oczywiście są też minusy w postaci utrzymywania 2 niezależnych systemów logistycznych. Ale bezpieczeństwo kosztuje, a skoro nas stać na F35 to nie stać nas na Rafale? Ja tam mogę sobie wyobrazić sytuację w której żaden F35 nie jest wstanie poderwać się do lotu, bo "sojusznik" uziemił nam online, wszystkie maszyny.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 16 października 2020, 23:00

Zgadzam się.

Adam
piątek, 16 października 2020, 12:56

Z tym obniżaniem ceny to nie bardzo, bo francuskie uzbrojenie jest kilka razy droższe od amerykańskiego. Same Rafale też kosztują dobre 50% więcej od F-35.

poniedziałek, 19 października 2020, 06:27

Sa lepsze od F-35 to musza byc drozsze.

poniedziałek, 19 października 2020, 10:58

Są i będą droższe przede wszystkim ze względu na niewielką skalę produkcji.

Davien
piątek, 16 października 2020, 09:48

Dudley po pierwsze skończ z bajkami o jakimś uziemianiu"online" F-35 bo jest to zwyczajnie nierealne, po drugie zakup Rafale to zupełnie nowa infrastruktura i logistyka, dodaktowe szkolenia dla personelu naziemnego, musisz od podstaw kupować inne uzbrojenie, Francja jest w NATO wiec jak widac mamy ten sam problem wg ciebie co z innymi maszynami NATO-wskimi:) Nie ma wiekszego wachlarzu uzbrojenia bo Rafale nie uzywa tego z F-16 i odwrotnie

poniedziałek, 19 października 2020, 06:29

No to masz dejvidku. Artkul z 23 wresnia z 2020 roku pod tytulm "F-35 dla ZEA z ograniczeniami?". Cytuje: "Zjednoczone Emiraty Arabskie, jeden z najbliższych sojuszników Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, od dawna wyrażają zainteresowanie zakupem F-35. Niedawna normalizacja relacji z Izraelem zwiększyła szanse na taką transakcję. Źródła bliskie negocjacjom podały, że celem jest podpisanie porozumienia 2 grudnia, w dniu Święta Narodowego ZEA. Jednak każda umowa zawierana przez Waszyngton z krajami arabskimi musi gwarantować, że żadne amerykańskie uzbrojenie sprzedawane w regionie nie może osłabiać jakościowej przewagi militarnej Izraela, a amerykańska broń dostarczana Izraelowi ma lepsze możliwości niż broń sprzedawana sąsiadom. W związku z tym producent samolotu, koncern Lockheed Martin, bada sposoby, dzięki którym F-35 byłyby łatwiej wykrywalne dla izraelskich radarów – nie wiadomo, czy chodzi o zmiany w wyposażeniu samolotu, czy wprowadzenie zmian w oprogramowaniu radarów izraelskich zestawów obrony powietrznej. F-35 sprzedawane ZEA mogłyby być również wyposażone tak, aby nie dorównywały zdolnościom F-35I. Waszyngton już żąda, aby żaden F-35 sprzedany zagranicznym nabywcom nie dorównywał osiągami samolotom amerykańskich sił zbrojnych – według niepotwierdzonych informacji chodzi o moc obliczeniową komputerów pokładowych i czujniki obserwacyjne. Jak podaje Doug Birkey, dyrektor wykonawczy waszyngtońskiego Mitchell Institute for Aerospace Studies kiedy zagraniczni piloci szkolą się w USA, po wejściu do kabiny F-35 wpisują indywidualny kod w interfejsie użytkownika, co powoduje, że każdy lotnik ma do dyspozycji samolot o innych zdolnościach bojowych".

Ktoś
czwartek, 15 października 2020, 22:31

Uważam, że jednak to wada, gdyż Rafale nie może używać amerykańskiego uzbrojenia, a efy francuskiego. Wymaga to od samego początku dobierania uzbrojenia z założeniem, że jeden wykonuje takie zadania, a inny takie, co mniejsza elastyczność. Ewentualnie zakupu różnorodnego uzbrojenia dla obu maszyn, czyli koszty. Większy dostępny wachlarz jest w teorii, ale w praktyce, to mam to mam podobne uzbrojenie i tu i tu. Naciski polityczne typu embargo jeśli zostaną nałożone na kraj z NATO, to najprawdopodobniej całe NATO będzie brało w tym udział. Jasne, stać nas by pewnie było i na niego. Tylko, że to F35 jest Stealth i to jest pewna wartość dodana, czy warta wydania tych pieniędzy to inna kwestia, ale zdecydowanie dodana. F16 i Rafale to wielozadaniowe maszyny tej samej generacji, nie ma tam czegoś co robi jakąś bardzo wielką różnice w możliwościach tych maszyn, więc bez sensu jest kupować drugą, pod względem możliwości podobną maszynę. Jeśli już kupować coś nieamerykańskiego to FA-50 albo Gripena jako tanie alternatywy, albo typowego wojownika-Eurofightera.

Fencer
czwartek, 15 października 2020, 16:46

Spójrz kolego na ranking samochodów osobowych a zaraz potem na ranking samolotów czy czołgów....zawsze "bracia" Franconi" są na końcu!....W co chcesz nas wpędzidź?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 17 października 2020, 03:13

Nie, wystarczy spojrzeć zamiast na ranking to na samochód! taki francuz mimo 20 lat jeździ dobrze i nie ma śladu rdzy a niemieckie buble wyglądają ja ze złomowiska nie wspominając o japońskich naprawdę dobrych silnikach wiszących na farbie bo blacha już zgniła.

Gnom
piątek, 16 października 2020, 19:37

Odpowiedz sobie dlaczego PSA przejęło Opla.

K.
sobota, 17 października 2020, 13:58

Ja tam bym zadał pytanie dlaczego Opel nie przejął PSA . Tak to jest , lepszy przejmuje słabszego .

Gnom
niedziela, 18 października 2020, 14:05

O to tu szło. Choć w innych przypadkach bywa, że tylko sprytniejszy i bardziej bezwzględny.

lekarz
piątek, 16 października 2020, 19:29

Citroen C5 w standardzie miał hydropneumatyczne zawieszenie. W Rolls Royce, BMW i Mercedesach wersji lux dostępne za dopłatą... . Leclerc - pierwszy czołg hydropneumatyką. W nowych Citroenach C4 i C5 Aircross podwójne amortyzatory systemu PHC od kilku lat a w tym roku wprowadza to Rolls Royce. Francuski kosmodrom w Gujanie i rakiety Arianne. Ile jeszcze państw produkuje lotniskowce, atomowe łodzie podwodne z pociskami balistycznymi i ma rakiety strategiczne z głowicami atomowymi własnej produkcji. Wyliczać jeszcze?

Marek
poniedziałek, 19 października 2020, 11:10

No i właśnie z tego zawieszenia wynika mniejsza popularność niektórych francuskich pojazdów. Przynajmniej u nas. Owszem, były komfortowe. Prócz tego oferowały dodatkowe możliwości i były w miarę niezawodne. Warunek był jeden. Odpowiedni serwis, którego w odróżnieniu od volkswagenowskiego PzKpfw nie mógł zapewnić pan ze sportem w zębach.

Kierowca
piątek, 16 października 2020, 17:20

Jeżdżę 20 letnim Peugeotem 406 2.0 i jestem z niego bardzo zadowolony. Te modele były swego czasu nazywane francuskimi Mercedesami. Kręcono z nimi filmy "Taxi". Tak więc Francuzi też potrafią zrobić dobry samochód.

Davien
piątek, 16 października 2020, 09:51

Fencer, skończ bajki opowiadac bo akurat Francuzi robia bardzo dobry sprzet jak i samochody.

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 06:31

A skad wiesz ze robia dobre samochody, skoro sam sie kiedys przyznales, ze nie masz prawa jazdy?

Marek
poniedziałek, 19 października 2020, 11:11

Bo robili dobre samochody. Do czasu kiedy projektowaniem nie zaczęli się zajmować księgowi i UE nie zwariowała na punkcie ekologii.

Dudley
czwartek, 15 października 2020, 21:57

Ty tak poważnie? Klon Daviena? To może więcej nam napisz o doskonałych samolotach Boeinga i tych złomach z Airbusa, i wyślij te informacje firmom leasingowym i liniom lotniczym, bo najwidoczniej mają do d..py specjalistów i Fencer wie lepiej. Co do aut, to ja nie wiem czy wiesz ale Detroit to takie trochę upadłe miasto , tak samo jak przemysł samochodowy.

Marek
poniedziałek, 19 października 2020, 11:35

Nie do końca upadłe. Owszem, były cyrki w tym mieście. Ale przemysł motoryzacyjny nadal w nim działa i tak się składa, że to właśnie amerykańskie oraz japońskie marki samochodów najchętniej kupowane są na amerykańskim rynku. Przy czym na podium trzy pierwsze miejsca to amerykańskie samochody o silnikach z potężnym momentem obrotowym. W pierwszej dwudziestce nie masz żadnego europejskiego auta. Nawet koreańskie samochody wypadają na tamtejszym rynku lepiej od europejskich. Biorąc pod uwagę unijne eko-trendy, dzięki którym pojemność silników w obecnych europejskich samochodach zaczyna się zbliżać do pojemności sprężarek lakierniczych i ich awaryjność, wcale się temu nie dziwię.

Ni
piątek, 16 października 2020, 07:21

Ile Boeingów i Airbusów lata na świecie? Może to zweryfikuje ich jakość, co? Wpadka z 757 nie świadczy o jakości pozostałych produktów. Aha, a co do aut, to nie tylko Detroit produkuje samochody w USA. Co wobec tego napiszesz o zaporożcach czy ładach, a może wołgach? Nie wyzywaj innych od klonów Daviena, bo sam jak widać nie grzeszysz logicznym myśleniem.

sobota, 17 października 2020, 01:44

757 i wszydtko jasne.

poniedziałek, 19 października 2020, 06:31

737MAX i wszystko jasne.

Paweł
czwartek, 15 października 2020, 21:45

Spójrz kolego na ranking francuskich rakiet kosmicznych, potem niemieckich. To samo dotyczy atomowych okrętów podwodnych.

pablos
czwartek, 15 października 2020, 17:23

jeśli chodzi o samochody to chciałbym żeby Polska miała chociaż jedną markę taką jak Francja. Bo my nie mamy nic

Ktoś
czwartek, 15 października 2020, 17:22

Serio? Airbus jest na końcu? Dessault? Leclerc? Francuskie maszyny wojskowe często mają problem z tym, że wybudowano ich mało i przez to są drogie, ale jakościowo to nie ma co się czepiać.

Marek
poniedziałek, 19 października 2020, 11:38

Owszem, mają problem z ceną. Ale najwyraźniej Francuzi uważają, że warto płacić więcej po to, żeby zachować możliwie największą niezależność.

Dobra opcja
czwartek, 15 października 2020, 15:17

Mając francuskie Rafaele Chorwaci mogą być pewni że w razie W serbskie latające cele powietrzne MiG 29 nawet nie będą próbowały startować ze swych baz

Adam
piątek, 16 października 2020, 12:58

Tylko czy starczy im na utrzymanie Rafale w stanie zdatnym do lotu

Fencer
czwartek, 15 października 2020, 14:58

Rafale to dziś najgorszy a zarazem najdroższy współczesny myśliwiec oferowany na rynku!....jeśli nie chcą mieć problemów za bajońskie pieniądze...niech lepiej pozostaną przy 'bisach"!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 17 października 2020, 03:17

Ładnie piszesz o F-35 jeśli to w ogóle jest myśliwiec bo w to wątpię.

Gnom
piątek, 16 października 2020, 19:39

Najtaniej jest w ogóle nie kupić. Sądzisz, że realnie F-16 dla kogokolwiek poza USA jest znacząco tańszy w utrzymaniu w gotowości? Tylko w materiałach reklamowych.

Adam
piątek, 16 października 2020, 13:00

Choćby Typhoon i F-15 są droższe, a pod wieloma względami gorsze

Davien
piątek, 16 października 2020, 09:54

Fencer, Rafale dzis jest jednym z najlepszych mysliwców gen. 4+ bijacym na głowę wszystkie maszyny rosyjskie, szwedzkiego Gripena czy chińskei wynalazki. Jest porównywalny z najnowszymi EF-2000 a w niektórych aspektach od nich lepszy. Jedynie najnowsze F-15 sa z nim porównywalne lub lepsze.

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 06:33

Rafale jest nawet lepszy niz niszczyciel tankowcow powietrznych F-35.

Chlop
piątek, 16 października 2020, 01:21

Nie piszesz prawdy... Jedynie z czym można się zgodzić.. To wysoka cena Rafale.. W porównaniach możliwości bojowych zdecydowanie bije resztę tzw 4++

Ktoś
czwartek, 15 października 2020, 16:27

Że to droga maszyna to fakt, ale czemu najgorszy? Z tego co kojarzę, to kilka lat w konkursie Szwajcarów został uznany za najlepszy z tych jakie były wówczas na rynku i ogólnie uważany jest za maszynę, która jeśli chodzi o generację 4+ ma tylko tą wadę, że jest droga i w zakupie i utrzymaniu. No ale pomijając F35 bo to już 5gen, to zdecydowanie nie jest gorszy bojowo od konkurencji.

Jedyny Realista
czwartek, 15 października 2020, 16:24

Skad takie dane? Koszt jednostkowy bedzie zalezny pewnie od ilosci zamowien a koszt godziny lotu jest duzo mniejszy niz w przypadku F35 czy Eurofightera.

Fencer
czwartek, 15 października 2020, 17:09

Podchodzicie koledzy wylącznie taktyczno-technicznie do sprawy....ale o zwycięstwie w przetargu, decydują w przeważającej mierze uwarunkowania polityczne, gospodarcze, powiązania militarne i przemyslowe....w sumie...USA zawsze górą!!

Ktoś
czwartek, 15 października 2020, 17:30

Politycznie, gospodarczo i przemysłowo najbliżej nam do Niemiec. Oboje w Unii, mocny import-eksport. Jesteśmy wspólnie i w NATO i w Europejskich siłach szybkiego reagowania, dostaliśmy od nich leopardy i samoloty za bezcen itd. Czy to znaczy, że mamy kupować od nich wszystko, nawet jak jest gorsze od tego co oferuje konkurencja? No chyba nie. Ani od nich, ani od amerykanów.

Marek
poniedziałek, 19 października 2020, 11:51

Niemcy tak uważają już od dawna. Podczas Pierwszej Wojny Światowej, czyli jeszcze zanim zaczął rządzić Adolf Hitler jasno określili jak rzecz ma wyglądać. Mitteleuropa się to nazywało. Stosunki w niej panujące miały być mniej więcej takie, jak w Wolnym Kongo za czasów Leopolda II. Tak na marginesie, dzięki latającym ruskim gratom, które wzięliśmy za bezcen mamy mniej F-16 niż powinniśmy mieć. A o to jak "wspaniały" interes zrobiliśmy z Leopardami "za złotówkę" najlepiej zapytać Pana Szeremietiewa.

Tweets Defence24