Reklama

Duda: czynimy wszystko, żebyśmy mieli samoloty 5. generacji i najlepszą artylerię

15 kwietnia 2019, 15:42
dwnld1111867783
Fot. Jakub Szymczuk / KPRP

– Czynimy wszystko, co w naszej mocy, żeby Wojsko Polskie było nowocześnie wyposażone, żebyśmy się pożegnali z Su i MiG-ami i zamiast nich mieli najnowocześniejsze samoloty piątej generacji, żeby polscy żołnierze byli wyposażeni w jak najlepszą artylerię – powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda, który odwiedził polski kontyngent w Bośni i Hercegowinie.

Prezydentowi, który udał się do Sarajewa i w położonej obok tego miasta bazie Camp Butmir spotkał się z polskimi żołnierzami, towarzyszyli m.in. szef MON Mariusz Błaszczak, szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Rajmund T. Andrzejczak oraz dowódca operacyjny gen. dyw. Tomasz Piotrowski.

Duda, dla którego była to już kolejna przedświąteczna wizyta w polskim kontyngencie wojskowym poza granicami państwa, podkreślił, że także dzięki służbie naszych żołnierzy w Bośni i Hercegowinie jest spokój, a miejscowa ludność może noralnie żyć i się rozwijać. – Dziękuję, że prowadzicie tutaj działania tej misji z jednej strony szkoleniowej, ale z drugiej strony także mający istotny element stabilizujący. Że pokazujecie swoją służbą nie tylko, że Polska jest krajem ważnym w Unii Europejskiej i w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale przede wszystkim – co wiem, bo mówiono mi o tym – że realizujecie tę służbę w sposób niezwykle profesjonalny i jesteście niezwykle cenieni i jesteście bardzo cenieni przez miejscowych ludzi – mówił prezydent do żołnierzy kontyngentu. Dziękował żołnierzom za wzorową realizację zadań i postawę, dzięki której – jak to ujął – w Bośni i Hercegowinie dobrze się myśli o Polsce.

Duda prosił też żołnierzy, by przekazali rodzinom życzenia, wyrazy szacunku i wdzięczności "za to, że razem z państwem wykonują tę służbę". – Kiedy ktoś czeka na powrót do domu męża, żony, ojca, mamy, syna, córki, brata czy kogokolwiek bliskiego, czeka zawsze w niepokoju. (...) Wszyscy wiemy, że strzały nie padają tutaj w Bośni, ale miny są nadal i wypadek zawsze może się zdarzyć – zauważył zwierzchnik sił zbrojnych.

Prezydent nie ograniczył się do życzeń świątecznych. Podkreślił, że państwo czyni wszystko, co jego mocy, by Wojsko Polskie było nowocześnie wyposażone, w sprzęt niezawodny i bezpieczny.

Czynimy wszystko, co w naszej mocy, żeby nie tylko Wojsko Polskie było w naszym kraju szanowane, ale przede wszystkim chcemy także, żeby było nowocześnie wyposażone. Żeby polski żołnierz mógł służyć bezpiecznie, żeby to był sprzęt niezawodny, żeby nie zdarzały się wypadki, żebyśmy się wreszcie pożegnali ze starym posowieckim wyposażeniem, które wciąż jeszcze u nas jest. Myślę tutaj przede wszystkim o samolotach. Żebyśmy się pożegnali z Su i MiG-ami i żebyśmy zamiast nich mieli najnowocześniejsze samoloty piątej generacji, na których polski lotnik nie tylko będzie mógł latać bezpiecznie, ale na których rzeczywiście będzie mógł zrealizować wszystkie swoje talenty, a że mamy utalentowanych pilotów, to doskonale wiemy. Chcemy, żeby polscy żołnierze byli wyposażeni w jak najlepszą artylerię. Cieszę się ogromnie z zakupu artylerii rakietowej HIMARS, mam nadzieję, że już niedługo będzie ona służyć w rękach polskich żołnierzy i będzie budowała i wzmacniała bezpieczeństwo Rzeczypospolitej.

prezydent Andrzej Duda

Prezydent przypomniał też, że nie tylko polscy żołnierze służą poza granicami państwa, ale i sojusznicy wysłali swoje wojska do Polski.

Szef MON Mariusz Błaszczak zaznaczył, że służba polskich żołnierzy w Bośni i Hercegowinie jest bardzo dobrze odbierana przez społeczność lokalną bez względu na narodowość. – To jest dowód waszego profesjonalizmu – mówił minister do żołnierzy.

Błaszczak ocenił, że kontyngenty wojskowe są wizytówką Polski poza granicami kraju i stanowią narodowy kapitał. – W ten sposób udowadniamy, że żołnierze Wojska Polskiego, ale co za tym idzie Polska jest bardzo poważnym członkiem społeczności międzynarodowej – mówił minister obrony.

Polscy żołnierze są obecni w Bośni i Hercegowinie od 1992 r. Początkowo byli częścią Sił Ochronnych ONZ (UNPROFOR), następnie uczestniczyli w NATO-wskich siłach zaprowadzania pokoju (ang. Implementation Force, IFOR) i siłach stabilizujących (ang. Stabilisation Force, SFOR). Od grudnia 2004 r. Polski Kontyngent Wojskowy jest częścią sił Unii Europejskiej prowadzących operację Althea. Aktualnie w Bośni i Hercegowinie przebywa 17. zmiana PKW. Liczy 42 żołnierzy i pracowników wojska.

Misja ma charakter szkoleniowo-doradczy. Polacy dzielą się wiedzą i doświadczeniem z przedstawicielami sił zbrojnych Bośni i Hercegowiny. Prowadzą także zajęcia ze świadomości zagrożenia minowego i organizują akcje humanitarne. – Obecność polskiego żołnierza na bośniackiej ziemi ma realny wpływ na stabilność tego kraju – powiedział dowódca kontyngentu ppłk Paweł Jędryczka.

W świątecznym spotkaniu z polską delegacją uczestniczyli także przedstawiciele Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Kosowie.

Prócz wymiaru wojskowego wizyta w Sarajewie ma wymiar państwowy. To pierwszy raz, gdy polski prezydent jest w Bośni i Hercegowinie. Po południu Duda spotkał się dwoma członkami prezydium tego państwa, czyli swoimi odpowiednikami – Serbem Miloradem Dodikiem (jest przewodniczącym prezydium) i Boszniakiem Szefikiem Dżaferoviciem.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 96
Reklama
Gras
środa, 17 kwietnia 2019, 12:57

Ja mam wrażenie ze nasz rząd postrzega modernizacje jako nie potrzebna. Nie wiem czy oni uważają ze nic nam już nie zagraza czy ze USA przybędzie z odsieczą. Dziwię się temu poglądami bo chyba większość z nas zna nasza historie a Politycy pewnie byli na wagarach.

Okręcik
środa, 17 kwietnia 2019, 10:37

I znów buzie pełne frazesów i obietnic. Antoś obiecywał broń jądrową, a zamiast tego chciał później "renowacji" stalowych hełmów z okresu PRL-u

Dalej patrzący
niedziela, 21 kwietnia 2019, 14:28

Dlatego właśnie, że rzeczony "Antoś" chciał i broni jądrowej i SUWERENNEJ obrony Polski do 2033 - dlatego został zdymisjonowany. Przecież mamy być marionetką do wyciągania Anglosasom kasztanów - zwłaszcza na Ukrainie - ZAMIAST USA i UK - których psi obowiązek siłowo i dużym kosztem przywrócić integralność terytorialna Ukrainy sprzed lutego 2014. Za to przecież USA i UK [i Rosja - która o zgrozo złamała układ, który sama gwarantowała osobiście i INTERESOWNIE Ukrainie] wzięły od Ukrainy 1300 głowic i rakiet. Biznes to biznes - Ukraina to sprawa wyłącznie USAi UK względem Rosji, zaś Bałtowie - to "sprawdzam" wystawiane przez Rosję USA, czy jest liderem NATO gwarantującym art.5 - - i czy jest hegemonem świata. Jeżeli tego USA [i UK] nie zrobią - i nie zaczną działać teraz - to my musimy pozyskać głowice ASAP w trybie najwyższej konieczności. I działać metodą faktów dokonanych, kupując technologie pod stołem, od kogo się da. Dla USA jesteśmy marionetką do wykorzystania, która na końcu i tak sprzedadzą Rosji w ramach Jałty - za NADRZĘDNY deal USA-Rosja - przeciw Chinom.

Autor
środa, 17 kwietnia 2019, 10:08

może wystarczy tych zagranicznych wycieczek rządu i parlamentarzystów po świecie pod byle jakim pretekstem? Za zaoszczędzone pieniądze można całkiem sporo kupić.

Palmel
wtorek, 16 kwietnia 2019, 22:22

Zaczekajmy na samoloty 6 generacji to już niedługo i dlaczego na świecie dalej kupują SU i MIGi gen 4++

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 19:19

Palmel, nie am generacji 4++, to rosyjski wymysł porpagandowy, MiG-i i Su kupuja ci co albo juz ich uzywja albo nie moga mieć F-35, wi3ec powodzenia :)0

BrahMos
niedziela, 21 kwietnia 2019, 02:35

Ciekawe, Indie mogą mieć F-35, a wybierają Su.

Davien
wtorek, 23 kwietnia 2019, 22:04

Doprawdy?? Bo jak na razie to jedynie Rosja mówi ze Indie się interesuja nieudanym Su-57 i to po tym jak odrzuciły jego poprawiona wersje czyli FGFA:) A Su-30MKI maja od dawna, zanim jeszcze F-35 latał.

Wojciech
wtorek, 16 kwietnia 2019, 15:24

F-35 są nam potrzebne jak wrzód na tyłku. Wojsko buduje się od dołu a nie od góry. Żeby mieć armię trzeba mieć najpierw przemysł a zakup 32 F-35 nie tylko NIC nie da naszemu przemysłowi to jeszcze zmniejszy kwoty na zamówienia w naszych fabrykach. Dno i kupa mułu. Mam nadzieję, że do jesieni nie zdążą podpisać niczego czego by się nie dało odkręcić. Później jakoś sobie bez nich poradzimy.

Marek1
środa, 17 kwietnia 2019, 10:09

nie jesteś patriotą Wojtku ? - wiesz jak pięknie będą się prezentować pojazdy Himars defilujące co roku przez p. Prezydentem ?? Jak pięknie przeleci kilka F-35 nad W-wą, gdy oficjele będą się uśmiechać do dziarsko tłukącego butami o bruk PUŁKU reprezentacyjnego WP w rytm muzyki NAJWIĘKSZEJ w NATO orkiestry wojskowej. Nie czujesz dumy z posiadania tak groźnej i nowoczesnej armii defiladowej ?!?!

adams
środa, 17 kwietnia 2019, 16:24

Żeby nie było to tak tragiczne to nawet byłoby śmieszne :) Taka prawda,armia defiladowa i do pokazywania na festynach.Przypłynie 16 wyrzutni Patriot i 20 wyrzutni Himars i będzie czym się pochwalić na defiladzie.

vvv
wtorek, 16 kwietnia 2019, 14:50

szkoda ze wojsko w 02.2019 dostalo rozkaz oszczedzania na wszystkich i anulowania wszystkiego co tylko mozliwe wliczajac w to remonty, zakupy logistyczne itp ale BEZ RUSZANIA BUDZETU NA PARADY :D dodatkowo 6mld na drogi, 1,5mld na mswia, 3,5mld na cywilne samoloty vip itp itd.

hym108
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:45

Nie mam nic przeciwko samolotom 5 generacji (moze poza tym ze zdaje sie szpieguja uzytkownikow) W kazdym razie najpierw powinen byc przetarg i porownanie. Generanie wada Polakow nie jest zle wojnsko (ale od czasow ROZBIOROW i 2 wojny swiatwej) zle zarzadzenie, zla wladza. I widze to sie nie zmienilo.

De Retour
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:19

" Duda: czynimy wszystko, żebyśmy mieli samoloty 5. generacji..." Można powiedzieć, że już są realne wyniki tych starań. Nasze MiG 29 są równie lotne jak F35 w Japonii. Oby tak dalej.

Dalej patrzący
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:43

@obserwator 2 - Izrael sam montuje strefę A2/AD dla pokrycia całego Izraela, razem z buforami. To jest system NADRZĘDNY względem lotnictwa. A w naszym położeniu, gdy - w przeciwieństwie do Izraela z jego relatywnie słabymi przeciwnikami [mają tam wielkie halo już względem S-300...no comment - a u nas S-400 w Kaliningradzie - a wkrótce wejdą S-350 i S-500...] - TUTAJ na Polskim Teatrze Wojny Polska ma do czynienia z mocarnym przeciwnikiem z najwyższej półki - i na dodatek JUŻ jest nakryta projekcją siły i przewagi świadomości sytuacyjnej C4ISR z A2/AD Kaliningradu - to w TAKIEJ SYTUACJI absolutny priorytet powinien pójść na budowę SKUTECZNEJ KONTRY - SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy Polski. Najpierw szczelna saturacyjna sieciocentryczna obrona nieba nad Polską i w strefie buforowej - a dopiero wtedy - spod tego klosza - operowanie naszych 48 F-16 [V] na bogato wyposażonych w JASSM-ER i inne środki precyzyjne dalekiego zasięgu - ale przy wpięciu i lotnictwa i reszty WP w NADRZĘDNĄ A2/AD Tarczę Polski i jej C4ISR. REALNA wartość bojowa tych 48 F-16 w TAKICH warunkach będzie 100 razy większa, niż tych 32 F-35 - ale bez parasola i sieciocentrycznej świadomości sytuacyjnej dawanej przez C4ISR NADRZĘDNEJ A2/AD Tarczy Polski. Za 5 lat do A2/AD Kaliningradu dołączy A2/AD Białorusi - stworzą razem wspólny - sieciocentrycznie spięty jeden "bastion" - już bez cieni radarowych, całkowicie kontrolujący, oślepiający i nakrywający Polskę real-time, z nowymi systemami S-350 i S-500, a także zmodernizowanymi Iskanderami i Kalibrami, zupełnie nowymi Cyrkonami. I na TAKI docelowy bastion musimy stworzyć kontrę szczelnej obrony naszej SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy Polski. Bez TAKIEJ A2/AD Tarczy Polski - wszystkie nasze główne aktywa [samoloty, wyrzutnie rakiet, radary, okręty itp. elementy] zostaną stracone w ciągu pierwszego kwadransa wojny. Więcej - bez parasola A2/AD Tarczy Polski - nie ma co marzyć o jakimkolwiek wsparciu czy NATO czy "bilateralnie" USA [i ew UK]. Oślepienie wrogiego bastionu, uzyskanie szczelnej, saturacyjnej obrony całego nieba nad Polską - i uzyskanie przewagi w strefie buforowej - i wyraźne skalkulowanie przez przeciwnika, ze to nasza A2/AD Tarcza Polski i oślepia i wymiata i zgniata już w czasie pokoju ich bastion - tylko to zmusi przeciwnika do wycofania swoich aktywów strategicznych - BEZBRONNYCH aktywów strategicznych - bezbronnych na nasza projekcję siły - w strefie naszej wypracowanej przewagi. Pod parasolem naszej A2/AD Tarczy Polski to CAŁY Kaliningrad można wybić do nogi Krabami i Krylami z APR dalekiego zasięgu [Vulcano-Dardo zasięg 80 km+, a strumieniowy Nammmo 130 km+ dostępny od 2021]. I całkowicie zrolować i zlikwidować Kaliningrad jako podstawę operacyjną ataku lądowego na Polskę [i jako bazę morską]. Tak samo na Białorusi - same Kraby i Kryle - pod parasolem A2/AD Tarczy Polski - odsuną aktywa nieprzyjaciela na 130 km - i na tej głębokości całkowicie zneutralizują podstawę operacyjna ataku lądowego 1 Armii Pancernej Gwardii. Uderzenia dalej w głąb na wschód - to już kwestia rakiet i pocisków manewrujących - na ten cel powinny być zebrane w jeden worek wszystkie JASSM/JASSM-ER, ATACMS - ale także "morskie" NSM i nawet RBS-15 Mk-3 [czyli 40+40+30+72+24 daje razem 206 rakiet i pocisków manewrujących - dość do saturacyjnego ataku na stanowiska rakiet i radarów itd]. Ktoś zapyta o Bałtyk - moim zdaniem wystarczą Kraby i Kryle z APR dalekiego zasięgu - i dodatkowe 8 RBS-15 MK2 o zasięgu 80 km dla zamknięcia wyjścia z Zalewu Wiślanego. Pod wodą tylko drony - i współpraca ze Szwedami [np. wspólne załogi, my wrzucamy do zasobów Ratownika]. Zresztą - na Bałtyku podstawa to 4 linie blokadowe - każda o długości do 100 km [Zatoka Fińska - 50 km]. Priorytet, koncentracja środków na rdzeniowy system antydostępowy z "buławą zabójcy" - oparty o RMA - tego nam trzeba - żeby PRZETRWAĆ. Plus głowice asymetrycznego odstraszania. Lotnictwo to drugi garnitur względem A2/AD. A nawet trzeci - za sieciocentrycznie wpiętymi Krabami i Krylami z APR dalekiego zasięgu i za sieciocentryczną projekcją siły mobilnych i rozproszonych [czyli najtrudniejszych do zniszczenia] wyrzutni rakiet i pocisków manewrujących. Szczególnie na Polskim Teatrze Wojny. Może gdzieś na Pacyfiku czy Bliskim Wschodzie jest inaczej i gdzieś może lotnictwo jest numerem 1 [choć bardzo wątpię w taką opcję] - ale NA PEWNO nie TUTAJ.

obserwator
środa, 17 kwietnia 2019, 12:20

Po co im S-500 jak ten S-400 ponoć taki wspaniały, aaa i jakoś nie wspomniałeś ani razu o Pancyrach, przecież te są już sprawdzone ;) Jeśli Rosja zdecyduje się na atak, to będzie on błyskawiczny i nie do odparcia, nasz nieliczny sprzęt i tak nie da rady tego zatrzymać. Pytanie co potem bo zdobyć terytorium a utrzymać to 2 różne zagadnienia i na to powinny pójść środki. Jeśli zastopujemy rosyjski atak to ryzykujemy uderzenia jądrowe na nasze terytorium, oni będą chcieli bardzo szybko przejść przez Polskę zanim Zachód się pozbiera.

Dalej patrzący
środa, 17 kwietnia 2019, 15:27

Przykrycie nieba na REALNY atak saturacyjny to kwestia 2 tys efektorów przeciwrakietowych i przeciwlotniczych A2/AD Tarczy Polski - sieciocentrycznej, saturacyjnej i całokrajowej i zwielokrotnionej w pokryciu obroną. Co do sił lądowych - nasze Kraby i Kryle z APR o zasięgu 80-130 km [Vulcano-Dardo i Nammo] pod parasolem naszej SILNIEJSZEJ A2/AD Tarczy Polski zlikwidują całą podstawę operacyjną ataku nieprzyjaciela. A co do ataku jądrowego jako takiego - prócz A2/AD Tarczy Polski - własne asymetryczne odstraszanie głowicami operacji specjalnych na terenie wroga. Wtedy sumarycznie nieprzyjaciel zaniecha agresji na etapie planowania. Zwykła kalkulacja koszt-efekt... si vis pacem - para bellum... Rosja jest tak naprawdę SŁABA - realne PKB [wg siły nabywczej] niecałe 8 razy większe od Polski - za to powierzchnia do obrony 55 razy większa, a jeszcze rozproszenie po granicach - i tyle ognisk konfliktów naraz. I jeszcze gracze strategiczni, wiążący już teraz ca 95% potencjału strategicznego Rosji - i ca 80% potencjału konwencjonalnego. Odcięcie od źródeł technologii i od kapitału już skutkuje odpadaniem w wyścigu technologicznym - dlatego jak teraz w dekadę zbudujemy silniejszą i nowocześniejszą A2/AD Tarczę Polski, sieciocentryczność, ogólnie RMA w WP - plus głowice itd - to Rosja już tego nie skontruje.

Dyskutant
poniedziałek, 20 maja 2019, 19:32

GDP PPP jest w Rosji wyższe niż w Polsce około 3,5 raza nie 8 razy.

obserwator
środa, 17 kwietnia 2019, 20:01

Jeśli będzie się coś działo to na pewno nie za 10 lat, bo Rosja mimo propagandowego robienia dziarskiej miny ciągle słabnie a Europa Środkowa z Polską na czele się wzmacnia. Amerykanie i inne kraje NATO również uruchomiły wiele programów, które potrwają kilka do 10 lat i sprawią że staną się dużo silniejsi. Układy gospodarcze i polityczne zmieniają się na niekorzyść Rosji, kolejne kraje wstępują do NATO, następuje dywersyfikacja rynku gazu a sprzedaż ropy zacznie niedługo spadać z powodu masowej elektryfikacji pojazdów. Skończą się pieniądze z rezerw i ludzie wyjdą na ulice. Czyli jeśli już to bardzo niedługo i tych cudów wianków o których piszesz nie będziemy jeszcze mieć.

Dalej patrzący
niedziela, 21 kwietnia 2019, 15:11

Na "dzisiaj" potrzebne są działania typu maksymalizacja "czas-koszt-efekt" - czyli np. zakupu naraz [dla zrównoleglenia i przyśpieszenia] od kilku dostawców kppanc - od NLAW przez Raybolta po Brimstone. I APR półaktywnie naprowadzana Vulcano-Dardo o zasięgu 80+ km - przynajmniej po 2 pełne jednostki ognia dla Krabów. Notabene - przy odpowiednim spięciu pozycjonowania [ogólnie docelowo C4ISR] - takie armaty 155 mm to także idealne armaty plot i do zwalczania wolniejszych rakiet manewrujących. No i nie 1300, a min. 5 tys Piorunów - i integracja do różnych nośników. Latem będzie już 40 Krabów - czyli powinniśmy kupić min. 3200 pocisków Vulcano-Dardo 155 mm. A faktycznie - kupić licencję na wytwarzanie tej amunicji [oczywiście technologicznie domknięty komplet - z nowoczesnymi ładunkami miotającymi]. By mieć w dyspozycji po wyprodukowaniu 120 Krabów zapas dysponowany 120x2x40 razem 9600 sztuk APR-Vulcano-Dardo. I tak samo z Nammo 3Mach 130 km - licencja z naciskiem na wspólne opracowanie wersji półaktywnie naprowadzanej. Czyli ca 20 tys sztuk APR 155 mm zasięgu 80-130 km - z Krabów wpiętych sieciocentrycznie w precyzyjna świadomość sytuacyjna i naprowadzanie pozahoryzontalne - Kraby operujące pod parasolem A2/AD Tarczy Polski. Co wystarcza NADMIAROWO dla zniszczenia wszystkich celów Obwodu Kaliningradzkiego i jego zajęcia - oraz do całkowitego zniszczenia podstawy operacyjnej ataku 1 Armii Pancernej z Białorusi. Jasne - koszt takiego pakietu APR na bogato to ok 1 mld dolarów [no i kwestia nadrzędnego C4ISR i A2/AD Tarczy Polski - która umożliwi SKUTECZNE i ZABEZPIECZONE działanie Krabów] - ale sorry gentlemens - bez tego Kraby będą zwykłymi, bardzo kosztownymi zabawkami defiladowymi.

PL
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:23

Miało być 160 wyrzutni a kupili 20 a ten bredzi o najlepszej artylerii..... Wybory idą to już będą pierniczyć 3 po 3 jak to oni z polskiej armii zrobili 3 siłę w Europie jak to gadał Macierewicz.

Dyz
środa, 17 kwietnia 2019, 01:02

Przecierz pentagon zamowil 700 himarsow.dla siebie i sojusznikow. To myslisz, ze gdzie one trafio?

PL
środa, 17 kwietnia 2019, 16:21

Do nas to trafi raptem 20 no chyba że amerykanie jeszcze kilka przywiozą żeby pośmigać na poligonie a później je zabiorą a my nadal będziemy mieli tylko 20 :)

Zaq
wtorek, 16 kwietnia 2019, 09:44

Polska jaki to dziwny kraj pozbawiony logiki najpierw ogłasza co kupuje a potem negocjuje z dostawcą w takim kraju nie może być dobrze.

trx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 07:42

Turcy mają większy wpływ niż MON na zakup przez Polskę F35 natomiast mówienie o 1 dywizjonie HIMARS jako "najlepszej" artylerii dla WP jest kpieniem z polskich artylerzystów. Kiedy Langusta-2 z Feniks APR nie tylko dla 18 dywizji ale jako modernizacja posiadanych Gradów ? Kiedy wozy dowodzenia dla Langusty ? Kiedy amunicja kasetowa ? Kiedy modernizacja posiadanych F16 do wersji V ? bez nich F35 będzie bezużyteczną zabawką ..

Wojciech
środa, 17 kwietnia 2019, 00:02

Kiedy mundury i buty dla żołnierzy?

Covax
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:38

Langusta 2 ( odpalarka programator o serwonapedy ) moze i bedzie Feniksa APR nie bedzie. Wprowadzenie amunicji precyzyjnej feniks spowodowało by dysonans z slowami mariusza. Przecież Polski przemysł nie ma kompetencji w tym temacie, a Narew to bedzie NASAMS z "najnowocześniejszymi" radarami Sentinel... Tak adrian jak i mariusz wie skad wieje wiatr

Marek1
środa, 17 kwietnia 2019, 10:19

Panowie, chciałbym przypomnieć, ze tzw. Langusta 2, to nic innego jak zwykła WR-40, tyle tylko, że z instalacją samozaładowczą. Żadnych zmian w SKO, żadnych nowych rakiet(Feniks-symboliczna ilość), żadnych nowoczesnych pojazdów rozpoznania(pr. Mustang). MON tradycyjnie już nie reaguje na kolejne oferty IMI dot. kierowanych rakiet Accular 122mm dla polskich syst. WR-40/RM-70/BM-21, które IMI chce w całości produkować w Polsce. Dopiero te rakiety wprowadziłyby nową jakość do naszej artylerii. Ale nic z tego, MON to nie interesuje ...

Vydra
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:54

F-35?........... hmmm..... DROGI, Drogi w utrzymaniu, Szpiegujący użytkownika KOŃ TROJAŃSKI który w naszym położeniu jest "mało skuteczny" Delikatnie mówiąc. Bajdurzenie POLITYKÓW nie zna granic głupoty

Misha1PDGW
sobota, 20 kwietnia 2019, 12:22

Czemu nie F-15EX? Jest on: - tańszy - tańszy w eksploatacji - ma większy udźwig uzbrojenia - nie jest stealth(co przy bliskości rosyjskiej OPL to lepiej iść w liczby i udźwig nie w V gen.) -

Davien
czwartek, 25 kwietnia 2019, 04:08

Misha po pierwsze F-15EX jest wyłacznie dla USA jako zastepstwo dla F-15C/D i wsparcie jako latająca bateria dla F-35.

hgjhklsrfsdfd
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:13

Niewiesz, że Polacy to naród przekorny, jeśli tak mówisz, to kupią ci F-35 na złość ;)

Gts
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:32

Ciekawe, jak się MON ustosunkuje do zarzutów w sprawie przepłacenia za drony. Wg WB E pół miliarda za duzo. Prawie 800 mln za 8 szt. To chyba jak za S70i...

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:12

GTS, to było za 8 zestawów czyli za 24 drony ale i tak duzo.

Myślący Polak
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:39

8x po 5 dronow dla scislosci

Wojciech
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:43

5 mln USD za sztukę. Odrzutowy Flaris ma kosztować 2 mln USD. Coś jeszcze w temacie?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 19:16

No popatrz panie Wojciech a pojedyńczy Reaper to ok 20mln za sztukę:)

Ralf_S
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:45

Liczysz Flarisa z systemami rozpoznania, sterowania i dwukierunkowymi, szyfrowanymi łączami danych? W cenie 2 mln nie masz nawet konsoli sterowania, nie mówiąc już o całym centrum.

Harry 2
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:43

Niestety, zakupy z półki nie napawają nasze zakłady zbrojeniowe i ich pracowników optymizmem.

kulawy_laik
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:33

super.... i robimy też wszystko by NIE MIEĆ obrony przeciwlotniczej (systemów antydostępowych)... Polska - kraj pozbawiony logiki

groch
wtorek, 16 kwietnia 2019, 20:48

Na razie jeszcze nie zaczeli montować spików na ryśki. Takie mamy koncepcje po dialogach. Dla mnie to sabotaż.

razdwatri
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:12

Skoro tak bardzo czegoś chcemy to sprzedający to wykorzysta . Będziemy musieli słono przepłacić .

Oko
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 21:54

Jak na razie największym sukcesem Dudy i kolegów jest zakup samolotów dla VIPów w ciężar budżetu MON:).

dsdggdfshsda
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:18

Największym sukcesem, jest przełamanie trendu budżetowego polegajacego na ciągłym obniżaniu wydatków na Armię, i zwracaniu budżetu MON do budżetu ogólnego.

Marek1
środa, 17 kwietnia 2019, 10:23

jasne - wydawanie coraz większych ilości kasy podatników na pierdoły niezwiązane z obronnością lub na zakupy z kategorii defiladowe to faktycznie ogromny "sukces". Zwłaszcza medialno-przedwyborczy ...

Gustlik
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:51

Osobiście wolałbym żeby Polska miała co najmniej 6 eskadr F-16V (Block 70/72) lub 4 eskadry F-16V i 2 -3 eskadry F-18 z kilkoma Growlerami do walki radioelektronicznej niż te 32 F-35. F-35 jest typowym samolotem przełamania obrony przeciwlotniczej. Ich zakup jest jednoznaczny z potencjalnym dopuszczeniem możliwości podjęcia ataku na inne państwo (abstrahując od tego o jakie państwo chodzi) a to mi się bardzo nie podoba.

Gras
środa, 17 kwietnia 2019, 13:08

Z tego co słyszałem F35 będzie pełnił funkcje wykrywania i namierzania wyrzutni rakiet. W USA przeprowadzono symulacje gdzie F35 z odległości 400mil wykrył start rakiety z wyrzutni przekazał dane o pocisku do systemu obrony a następnie do zestawu Himars. Podobno nasza delstacja uczestniczyła w tym teście. Według mnie jest to jedyna największa zaleta tej maszyny tylko żeby to działało to F35 musi ciągle kontrolować przestrzeń nad Polska A przy 32sztukach ile będzie w ciągłej gotowości.

gfjhgjkhg
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:21

W naszej sytuacji, F-35 nie będzie służył do przełamywania, ale jako sensor. Jest tak drogi, że będziemy go oszczędzać.

observer48
wtorek, 16 kwietnia 2019, 09:12

Najlepszą obroną jest skuteczny kontratak, a F-35 uzbrojone w pociski AGM-158 A i B JASSM i JASSM-ER, a być może i w termojądrowe bombki taktyczne B61 Mode 11 i 12, to najlepsze instrumenty odstraszania.

Vydra
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:04

A wiesz że te zakup tych kilku drenujących nasz budżet F-35 w tak bliskim sąsiedztwie potencjalnego przeciwnika który ma nasze terytorium w zasięgu swych rakiet odegra taką rolę jak nasze Łosie we wrześniu 1939 roku. Nawet jak wystartują to już nie wylądują. NAJROZSĄDNIEJSZY jest zakup kolejnych F-16 (a szkoda że Saab i jego Gripen z powodu finansowych raczej odpada) i skupienie się na budowie OPL z prawdziwego zdarzenia. Ewentualny zakup F-35 TO błąd!

Ralf_S
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:59

Siur, ale do komór bombowych wchodzi tylko 2xAGM-154 lub 2xJDAM 910 kg plus 2xAMRAAM. Coś bardzo mało jak na przełamanie. Oczywiście można podwiesić skuteczniejsze środki pod skrzydłami, ale wtedy stealth pójdzie się "pasić" i będzie tak samo widoczny jak F-18E/F/G lub F-15X, które pod skrzydłami wezmą trzy razy tyle. F-35 przyda nam się, ale jako myśliwiec i w ilości max 24 sztuk. I nie na teraz, bo F-18 ma możliwości których brakuje naszemu lotnictwu, szczególnie w wersji G.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 19:23

Ralf, po pierwsze F-15X nie wezmie nawet zwykłej mk82 bo nie ejst w stanie atakować celów naziemnych, po drugie po co mam brać dla F-35 Paveway'e jak załaduje 8SDB i jeszcze wejda mi 4 AIM-120:) A przy JASSM stealth mi tak potrzebny jak dla B-52 nie mówiąc juz o tym ze te pociski same są w technologii stealth wykonane. Natomiast ani F-18E, ani inny EF-2000 ni sa w stanie działać w strefie OPL a F-35 tak.

Covax
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:02

A skad wykombinujesz misiu zabawki atomowe ?

observer48
wtorek, 16 kwietnia 2019, 20:26

Polska jest w trakcje starań o przeniesienie co najmniej 20 bomb B61 Mod 11 z Niemiec, gdzie są zastępowane bombami B61 Mod 12, w ramach tzw. Nuclear Sharing Programme. Wszystkie polskie F-16 są z tymi zabawkami zintegrowane i ćwiczą ich zrzucanie od ponad czterech lat. F-35 są fabrycznie zintegrowane ze wszystkimi typami bomb B61. Oprócz tego Amerykanie mogą się zdecydować na przeniesienie do baz w Polsce części arsenału ponad 50 bomb B61 Mod 11 z bazy w tureckim Incirliku. Nie jest też wykluczone, że Polska "wytarguje" głowice termojądrowe do części już zakupionych pocisków powietrze-ziemia AGM-B JASSM ER o zasięgu do 1000 km.

Marek1
środa, 17 kwietnia 2019, 10:31

Ty sam wierzysz w to co napisałeś ?? Broń A jest pod wyłączną kontrolą USA, a ten nie zdecyduje się na ich użycie, choćby pod W-wą stały już ruskie tanki. Polska i kr. bałtyckie są w doktrynie Pentagonu WYŁĄCZNIE przestrzenią operacyjną między Bugiem a Odrą, konieczną dla zdobycia czasu w przypadku inwazji wschodniego imperium. Ów czas mają zdobywać za cenę życia marnie uzbrojeni polscy żołnierze nazywani przez niektórych generałów US Army "polskim Hezbollahem".

Plmma
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:58

Najlepszą obroną jest atak.

say69mat
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:43

Hmmm ... mówisz, że nasz potencjalny przeciwnik powinien, w ramach proponowanej przez Ciebie doktryny, zaorać obszar pomiędzy Bugiem a Odrą przy wykorzystaniu TBN??? Zamieniając nasze piastowskie gniazdo w bezludną pustynię???

Pomyślmy o standaryzacji; kupmy kryle albo zuzanny
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:43

Zwłaszcza decyzja o modernizacji Dan sprawia że będziemy mieć najlepszą artylerię...

wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:42

Akurat dany są jeszcze spoko,

Pjoter
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:07

Co sie tak uparli nate f35 za nasze pieniadze nie lepiej nowa wersje f16 mamy juz przeszkolonych ludzi

Dalej patrzący
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:04

Panie Prezydencie - zamiast bardzo wątpliwej jakości 32 F-35 - które na Polskim Teatrze Wojny zwyczajnie sensu nie mają [brak parasola nadrzędnej A2/AD Tarczy Polski i brak głębi strategicznej dla operowania] - proponuję zakup [jeżeli KONIECZNIE JUŻ "musi" być to produkt amerykański] 1000 PAC-3MSE. Wartość operacyjna tych antyrakiet w kalkulacji koszt-efekt - uniwersalnych, bo także plot- będzie jakieś 20-25 razy większa od zakupu F-35 [które bez A2/AD Tarczy Polski zostaną stracone i tak w pierwszych minutach - zniszczone przez połączony przyszły nieprzyjacielski bastion A2/AD Kaliningradu i Białorusi, bastion saturacyjny, sieciocentryczny, bez cieni radarowych, kontrolujący real-time CAŁĄ Polskę systemami S-350, S-500, nie mówiąc o nowych Kalibrach, Iskanderach, Cyrkonach...]. Bardzo proszę też zakupić pociski APR Vulcano-Dardo 155 mm o zasięgu ponad 80 km do naszych Krabów i wprowadzić masowo mobilnego i tańszego Kryla do służby. I ustanowić system sieciocentryczny rozpoznania i pozycjonowania - nie tylko dla naszej artylerii, ale dla całości WP. A za 2 lata zatroszczyć się o zakup strumieniowych pocisków APR Nammo o zasięgu 130 km i rozwinięcie ich do naprowadzania półaktywnego. Ze względu na kulturę nie będę się wypowiadał nt merytorycznej wartości wszelkich doradców i specjalistów z BBN, MON, IU. I na temat wszechobecnego "imposybilizmu", który ze zdwojoną siłą wrócił do MON i WP po zdymisjonowaniu "szalonego Antoniego", któremu hegemon nie wybaczył, że zamierzał stworzyć do 2033 z WP suwerennego gwaranta bezpieczeństwa Polski - czyli Polski suwerennej w swej obronie i polityce - bez "łaski" hegemona. A to przecież - zwłaszcza pod kątem egzekucji 447, zbankrutowania Polski na 300 mld dolarów i wrogiego przejęcia - stanowiło i stanowi grzech niewybaczalny - absolutnie przeciwny planom hegemona i jego beniaminka. To tak Panie Prezydencie, nauka podstaw elementarza politycznego za darmo - aby Pan nieco łyknął REALNEGO planu gry - gotowanego Polsce.

adsgfjkhjl
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:26

F-35 jest potrzebny, w pewnch ilościach. Być może 32 szt, to za dużo, ale pewna ilość do przedłużenia naszego horyzontu radarowego jest potrzebna.

Dalej patrzący
sobota, 27 kwietnia 2019, 16:11

Od horyzontu radarowego to są pseudosatelity HALE [płatowe i aerostaty]. Czyli na pułapie 40 km zasięg bezpośredni 1000 km. Już nie mówiąc o dyspozycyjności w powietrzu - koniecznej dla działań real-time w środowisku sieciocentrycznym. Dlatego taki nacisk na rozwijanie pseudosatelitów HALE. Do 20 km można jeszcze opierać się o płatowce, ale dla pułapu ca 40 km - tylko aerostaty. I USA i Chiny właśnie nad nimi pracują. Rezultaty będą widoczne w pierwszej połowie lat 20-tych. Problem z radarami AKTYWNYMI jest taki, że ich emisja niweczy sam rdzeń sensu operowania jako stealth. Stąd pierwszy "myśliwiec" stealth F-117 był "ślepym bokserem [jak Su-22] bez radaru. Ale to bardziej skomplikowana sprawa - mocno zależna od warunków operacyjnych. Gdyby chcieć już płatowiec w postaci latającego radaru z prawdziwego zdarzenia - to na nasze warunki tak od ręki widziałbym E-2D z tankowaniem w powietrzu - oczywiście E-2D także koniecznie jako "węzły" sieciocentryczności i retransmitery

obserwator 2
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:34

Goozik prawda, wartość F-35 udowadnia nie tylko rosyjski propagandowy atak na nie.

Pl
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:01

Ten nasze F35 na wszelki wypadek będą stały w Izraelu.

BUBA
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:27

Prezydent odleciał jak Macierewicz, ta sama klasa specjalisty. ................................................................... .............................................................................................................................................................................. Przede wszystkim prawie nie mamy dużej nowoczesnej amunicji do OPL, artylerii rakietowej i samolotów. To powoduje ze będziemy walczyć tylko kilka dni. Nie zainwestowano w fabryki produkujące amunicję do Patriota, MLRS, F-16 i F-35. Więc są to systemy bezużyteczne do długiej obrony..................................... .............................................................................................................................................................................. Samoloty 5 generacji są konieczne do wykonywania zadań rozpoznania i naprowadzania na cele innych systemów. Czyli rola samolotu mini AWACS podobna jak w wypadku MiGa-31BM/BMS. Natomiast w obecnej konfiguracji polski F-35 z AIM-120 C-7 nie będzie odpowiednim przeciwnikiem dla rosyjskich samolotów mających nad nim przewagę ilościową i i po wystrzeleniu amunicji zostanie zestrzelony. Ten pocisk AIM-120 C-7 nie zapewnia odpowiedniej separacji od przeciwnika od której zależy zwiększenie możliwości stelth każdego samolotu (Im dalej od radiolokatora i termonamiernika tym lepsza ochrona przed wykryciem). Natomiast Polska nie zintegruje swoich samolotów z MBDA Meteor gdyż będzie to cios w amerykańskie interesy w Polsce. Stad nie wykorzystamy F-35 równie dobrze jak Brytyjczycy............................................................................................................................................... ...................................................................................................................................................................................... Polska potrzebuje w miarę taniego i dobrego samolotu generacji 4+ z radiolokatorem AESA by wypełniał zadania jakie wcześniej wypełniały Su-22. Krótko mówiąc około 75 samolotów wielozadaniowych w miarę tanich w utrzymaniu w oparciu o bazę techniczną w Polsce. A MiGi-29 należy wymienić na samolot do wywalczenia przewagi w powietrzu. Reasumując warto utrzymać 3 typy samolotów w tym jeden V generacji ale nie jako trzon sił powietrznych. W tej grupie przestarzały już F-16 Block 52 powinien pójść na emeryturę podobnie jak MiG i Su. Jego głęboka modernizacja jest nieopłacalna a eksploatacja bez dobrze wyposażonego zaplecza kosztuje niewspółmierne pieniądze do jakości tych samolotów. Tu nie widzę powodu do trzymania tych maszyn i warto je wymienić na F-35 dzięki czemu zaoszczędzimy na budowie drogich lotnisk. Wymienimy samoloty z F-16 na F-35.

dsgdfhgdfgh
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:56

Właściwie się zgadzam, że na tym etapie rozwoju technologii stealth, powinniśmy mieć w odpowiednich proporcjach F-35 i jakiś 4+. Jeśli chodzi o 4+ to F-16 jest raczej naturalnym wyborem ze wzgledu na koszty i czas wdrożenia do służby, chyba że np.: Beoning zaproponuje super warunki z swoje maszny.

BUBA
czwartek, 18 kwietnia 2019, 22:39

F-35 ma zastąpić F-16. Nie ma sensu utrzymywać na drogich lotniskach F-35 i F-16 razem. F-16 Block 52 to był przestarzały samolot już w dniu zakupu gdy pojawił się wraz z nim na rynku Block 60. U nas w Polsce kupuje się przestarzałe amerykańskie uzbrojenie odpowiadające "arabskim wersjom" sprzętu z ZSRR wysyłanego do państw niepewnych......................................................... .................................................................................................................................................. Gdy my kupowaliśmy F-16 Block 52 z AIM-120 C-5 to topową wersją był by w tym czasie F-16 Block 60 z AIM-120 C-7 (Block 60 i C-7 były opracowywane i testowane w 2003) a tak nasz F-16 miał podobne właściwości co Gripen C/D tylko różnił się tym ze do Gripena był by i offset i zaplecze. AIM-120 A/B i AIM-120 C-5 mają zbliżony zasięg około 70/80 km. max. kosztem przenoszonej głowicy w wypadku mniejszego C-5. A wiec radiolokator do naprowadzania tego pokolenia AIM-120 A/B/C-5 musi mieć zbliżone możliwości by wykorzystać pociski. Ponad to Gripen C/D od 2003 był zintegrowany z KEPD 350 Taurus wiec był lepiej wyposażony niż nasz F-16 gdyż JASSM nie zintegrowano z naszymi samolotami do dziś a minęło już 15 lat od "przetargu stulecia" ustawianego pod F-16. .............................................................................. ........................................................................ F-16 to przeżytek i lepszym wyborem jest F-35A za F-16 Block 52, Gripen E/F za Su-22 i F-15X za MiGa-29 9.12M. Do tego oferowany mini AWACS przez SAABa wraz z Gripenami. Kupując w ten sposób uzyskamy sieciocentryczne lotnictwo z AWACSami wpięte w IBCS. F-15X i Gripen E/F dadza oszczędności na eksploatacje F-35A gdzie nie dostaniemy ŻĄDNEJ TECHNOLOGII.

Davien
piątek, 19 kwietnia 2019, 00:34

Panie BUBA F-16 block 52+ pojawił sie w 1999r czyli pzred F-16 E/F dostepnym wyłacznie dla ZEA wiec znowu kłamiesz. Podobnie z zasięgiem AIM-120, dla wersji A wynosi 55-60km, dla B 70, dla wersji C-5 to 105km wiec panie BUBA. Gripen C/D nigdy nie był nosicielem KEPD-350, prowadzono jedynie testy ale z pełnej integracji zrezygnowano. Więc panie BUBA same zmyslenia:) A teraz co do Gripena E/F: w porównaniu do F-16V to jest maszyna gorsza pod kazdym wzgledem F-15EX jest wyłacznie dla USAF więc naprawdę dawno takiej wtopy nie miałeś:)

BUBA
piątek, 19 kwietnia 2019, 23:45

F-16 Block 60: "Wersja Block 60 swój dziewiczy lot odbyła w grudniu 2003 r. Piloci z ZEA szkolili się na niej już jesienią roku następnego w bazie amerykańskiej Gwardii Narodowej w Tuscon, w stanie Arizona, a pierwsza grupa ukończyła szkolenia w kwietniu 2005 r." My dostaliśmy swoje samoloty od 2006, ale oczywiście według Daviena Block 60 opracowano w dwie minuty a nie latami i nikt nie mógł dołączyć do programu samolotów dla ZEA...Wbij sobie do głowy że głównym kryterium przetargu stulecia była CENA. A płacąc mało kupuje się samolot z najniższej półki. Czyli najprostszy najuboższy F-16 Block 52+ bez wystarczającej ilości JHMCS. .................................................................................................................................... "F-16 E/F dostępnym wyłącznie dla ZEA " tak się tłumacza dyletanci którzy nie chcą kupować dobrego sprzętu a jedynie tanie rozwiązanie gdzie niska cena jest najważniejsza................................................................................................................ ......................................................................................................................................... Wikipedia Daviena: ". W 2003 roku Szwecja przeprowadziła próby z KEPD 350 przenoszonym przez Gripena, który na swoich wewnętrznych węzłach mógł przenosić dwa takie pociski. Było to powodem zarzucenia prac nad KEPD 150. W listopadzie 2005 roku na poligonie w RPA przeprowadzono finalny test rakiety w pełnej konfiguracji z głowicą bojową. "....................................................................... ......................................................................................................................................... Dla AIM-120 C-5 opracowano silnik WPU-16/B jest dłuższy o ok. 127 mm(13 cm) przy średnicy pocisku 177 mm(18 cm) a rozpiętość powierzchni sterowych/nośnych 52.58 cm do 447 mm . Wiec powiększono zapas paliwa kosztem wielkości głowicy bojowej by utrzymać zasięg taki sam jak w AIM-120A/B. Wiesz Davien rakiety tej klasy wytwarzają na usterzeniu siłę nośną...mająca wpływ na zasięg pocisku. Ale przecież Ty nie wiesz nic o kwestiach aerodynamiki...a siła oporu aerodynamicznego dla ciebie nie istnieje.

Davien
sobota, 20 kwietnia 2019, 16:51

BUBA, Pierwsze F-16 block 52+ to rok 1999 i nie interesuje mnie kiedy je Polska dostała, zobacz sobie kiedy był przetarg mna Jastrzebie zamiast znowu kłamać. I nie do Block 60 nikt nie mógł dołaczyc bo ta wersja powstałą wyłacznie dla ZEA i na jej zamówienie ale jak zwykle BUBa nic nie wie:) A co do przetargu to nie cena ale mozliwosci bojowe vs cena bo najtańszy był akurat GripenC który w kazdej innej kategorii leżał i wkiczał, a jakoś na Gripenach nie latamy. Jak ci nuz BUBA pisałem, były testy Gripena z KEPD-350 ale do integracji nigdy nie doszło bo nie było chetnych i finał, zreszta w porównaiu z JASSM/JASSM-ER... Co do AIM-20C-5 to panie BUBA zapas paliwa wzrósł i to sporo po wymianie elektroniki i zapalnika więc znowu kłamiesz o zasięgu. A co do aerodynamiki to jak na razie własnie pan panie BUBA wykazał całkowita niewiedzę, podobnie jak w wielu innych kwestiach.

BUBA
niedziela, 21 kwietnia 2019, 00:39

Oczywiście F-16 Block 60 zaprojektowano i oblatano w jeden tydzień...a to co było zastrzeżone to indywidualne software pisane specjalnie dla ZEA........................................................................... ............................................................................................................ Walec o średnicy 18 cm i długości 13 cm to jest spory wzrost zapasu? Sam silnik R-27ER waży tyle co AIM-120 C-5. Różnica pomiędzy R-27R1 a R-27ER1 to 100 kg przy zachowaniu 40 kg głowicy. To jest wzrost zapasu paliwa bez utraty właściwości porażenia celu. Wtedy skok zasięgu z 70 km do 120 jest prawdopodobny...bo silnik jest prawie 2 razy większy................. .............................................................................................................. Integracja JASSM i JASSM-ER z F-16 Block 52+ Polski to 2019 a zakup F-16 odbył się w 2001 roku zaś integracja Taurusa z Gripenem zakończono testami w 2003 roku. I była dostępna dla nas.......... .............................................................................................................. 10 lat wcześniej Polska dysponowała by pociskami manewrującym o zasięgu prawie 500 km. Możliwość przenoszenia pocisków Taurus KEPD 350 potwierdzono w przypadku samolotów JAS 39 Gripen (stosowne testy przeprowadzono w 2003 roku). W tym przypadku istnieje możliwość przenoszenia dwóch pocisków, które podwieszane są na wewnętrznych węzłach podskrzydłowych. ................................................................................................................ Oczywiście wg. Daviena integrację przeprowadza się w pięć minut i potencjalny klient o tym nic nie wie szczególnie w przetargu stulecia. ............................................................................................................... Gripen nie był najtańszy tylko F-16. Offset wygrał u Gripena bo był najlepszy a najniższa cena u F-16. Kryterium była cena samolotu nie offset. I dlatego wygrał wykastrowany samolot eksportowy zbudowany na bazie F-16 Block 50. Bo F-16 Block 52+ to nic innego jak arabska wersja Block 50 US Airforce dla dalekich sojuszników. Amerykańskiego software nie dostają klienci z zewnątrz tak niegodni zaufania jak Polska w 2001(Chwilę wcześniej USA wymogło likwidacje jednostek rakiet taktycznych SCUD, czyli zaorali artylerię dalekiego zasięgu z systemem rozpoznania i wskazywania celów i teraz trzeba zaczynać od nowa z HIMARS).

Davien
czwartek, 25 kwietnia 2019, 04:13

BUBA to obalamy mity: F-16 c/D 52+ nie jest wersja F-16 block 50, ale znacznie nowocześniejsza odmianą, wykastrowane to były twoje MiG-29 z Rosji. Taurus nigdy nie został zintegrowany z Gripenem C/D prowadzono jedynie testy. Teraz co do R-27vs AIM-120: Panie BUBA to że Rosjanie nie potrafili zrobic nowej , lżejszej i mniejszej głowicy do R-27 nie świadczy ze inni są tak zacofani, zapoznaj sie z historia AMRAAMA na przyszłośc. F-16 block 60 powstał na wyłaczne zamówienie ZEA i nie był dostepny dla nikogo, nawet USA nie miąło ani jednego Desert Hawka, ba ich F-16 były gorsze od naszych:) Panie BUBA jeżeli naprawdę marzy ci sie polski SCUD o CEP mierzonym w kilometrach to zal mi pana.

Covax
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:10

A ja chciałbym żeby z SZRP znikneły szelki dusicielki, stalowe "garnki", zeby pojawily sie nowoczesne kamizelki kuloodporne i hełmy, żeby sprzet posiadał kamuflaż multispektralny. Żeby piechota nie biegała z RPG7 i żeby BWP1 pełnił zaszczytna "sluzbe" w muzeum a nie w lini.... Żeby nasi pancerniacy nie jezdzili PT/T "w orginale", i chciałbym jeszcze zeby piechota miała, termo i noktowizje, żeby miała nowoczesna łacznosc. Żeby Kraby miały " oczy" i żeby magazyny były pełne amunicji, żeby ktoś naprawił "zalane" Leo 2a5 z wesołej, i żeby wzrosło nasycenie ppk w piechocie, i zeby byly granatniki ( nawet tak naciągane jak pirat) i żeby była "Notec" i żeby była jakaś loara2 dla bezpośredniej ochrony plot. A już wiem jezeli to zrobimy to nie bedziemy wspierać rodzimu przemysł a nie zanosić kase w zebach za ocean.

Extern
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:10

To że samoloty musimy kupić za oceanem to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale brak produkcji w kraju amunicji do tak podstawowej broni jak taktyczne rakiety ziemia-ziemia to skandal który zupełnie zrujnował moje zdanie o obecnych decydentach.

Młodszy strzelec sztabowy
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:45

Środki rozpoznania i walki radioelektronicznej to podstawa a my wisimy dalej na sojuszniku. Nie jesteśmy samodzielni, armia jest ślepa i głucha :(

Clash
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:34

Tylko szarpnijcie sie na 64 sztuki bez dziadowania jak z 48 F16. Kupić ile jest potrzeba a nie sztukować.

fasdfgsdgsdf
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:00

Popieram, zawiesić wszystkie x+ i zrobić program armia+

GUMIŚ
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:26

Akurat HIMARS to najgorszy i najgłupszy zakup jaki Polska dokonała w całym 30-leciu wolności. Nasi politycy z obozu rządowego jak i opozycji , nie znając się na wojsku , chwalą tę katastrofalną decyzję! Polska wydała ponad 400 milionów dolarów na ekspedycyjny i całkowicie nieprzydatny w warunkach wojny z Rosją system artyleryjski , próbując przypodobać się Trumpowi. Każdy polityk chwalący ten zakup kompromituje się i specjaliści o PR powinni mu o tym powiedzieć.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 19:25

No popatrz GUMIŚ, a właśnie MLRS jest podstawowym takim systemem w NATO< ale co tam oni sie przecież ni znają:))

Marek1
środa, 17 kwietnia 2019, 10:39

Klasyka - cokolwiek ma wujek Sam, to jest najlepsze na świecie ;))). Może kiedyś było - dawno temu. Obecnie to przestarzały system z przestarzałym podst. efektorem i archaicznym wręcz SKO(AFATDS 6.0) lokowanym pod namiotem i jakże sprawdzony w ostrzeliwaniu pastuchów z AK. No, ale jakie za to ma zalety polityczne i defiladowe !!

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 12:34

I w razie W to te pociski będą u nas na wyrzutniach sojuszniczych a nie izraelski LYNX. Jakos nikt w całym NATO, ba chyba na świecie na Lynxa nie spojrzał, a patrz MRLS-y schodza:) No ale przeciez oni sie nie znaja.

Młodszy strzelec sztabowy
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:25

No i co z tego jak nie mamy odpowiednich środków rozpoznania i polegamy na sojuszniku. Armia jest ślepa. W takiej sytuacji najlepsze uzbrojenie nie pomoże. O zagłuszaniu elektroniki przeciwnika nawet nie wspominam, bo kto by sie tym przejmował...

As
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:16

Problem z lotnictwem jest bo to drogi rodzaj wojsk. Czy zniknie jeśli kupi się tak finansowo zobowiązujący sprzęt jak F35 ? Owszem bardziej przychylnie potraktuje nas USA w kwestii obecności swoich małych jednostek w Polsce, zdobędziemy materiały propagandowe bo to tv i jakieś święcenia samolotów, ale później to tylko hangar.

w
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:07

1 DMO HIMARS bez offsetu po 8 latach od rozpoczęcia negocjacji, nie lada sukces nie mówiąc o wzmocnieniu polskiej artylerii

jacek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:00

Zamiast f-35 będziemy mieć bogatszych nauczycieli (nie lepszych, nie mądrzejszych ale właśnie bogatszych)

michał
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:25

i policjantów i lekarzy,niepełnosprawnych teraz jak ktos zastrajkuje i cos dostanie(a w sklepach drożeje tak samo dla wszystkich)to przez nich wojsko bedzie cierpiało? a może przez polityków co na nim oszczędzają od tylu lat?

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 21:07

100 na 100...

King
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:58

To chyba lepiej już F-35. Bardziej przysłużą się Polsce. A już na pewno nie zawiodą naszej młodzieży.

otto
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:21

Ręce opadają, wszystko wydać na wojsko, które pewnie nigdy nie będzie użyte lub w 2 tygodnie skapituluje jak w 1939 roku. Natomiast jakieś śmieszne pieniądze wydawać na naukę i kształcić półinteligentów których jedynym przeznaczeniem jest praca na taśmie montażowej dla obcego kapitału. Chciałoby się powiedzieć czego Jacuś się nie nauczył tego Jacek... Ja jednak uważam że nie siła ma przyszłość a myślenie. A w zakresie zbrojenia wydawać tyle na ile nas stać i zgodnie ze zobowiązaniami sojuszniczymi, zaraz po opiece zdrowotnej, nauce, oświacie, drogach jeszcze parę rzeczy i dopiero wtedy wojsko. Niektórzy by tu chcieli zrobić z Polski Rosję i wydawać wszystko na aemię, a ja bym chciał aby tu było jak w Holandii.

wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:17

Z nauką jak z piłką nożną. Gdyby to zależało tylko od pieniędzy to ... . Pieniądze owszem pomagają, ale nie rozwiązują problemu. Co do wydatków na wojsko, to koledzy już skomentowali.

sdfsdgfdsgdf
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:03

Niewiem, czy wiesz, ale rozsadne wydatki na wojsko, sprzyjają zaawansowaniu technicznemu przemysłu. Poza na przemśle zbrojeniowym, także można zarabiać.

Łukasz
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:43

Jak naród nie chce utrzymywać własną armię to będzie płacić za cudzą. Polska powinna, tak jak Grecja, wydawać ponad 3% PKB na armię (co najmniej 2% na zakupy i modernizację sprzętu).

Gnom
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:34

Miły Kolego, jak byś nie zauważył wszystkie państwa u któruych miałby pracowac twój półinteligent wydaja ogromenpieniądze na uzbrojenie. Więszość u siebie, lub ze sprzedaży swoich wysoko zaawansowanych wyrobów. Własnie po to utrzymuja relatywnie silna armię i z miare nowoczesnym uzbrojeniem, by wykształcony z acięzkie pieniadze obywatel przynosił kolejne pieniądze. My wyprzedalismy firmy farmaceutyczne zatem dodochody z leków (twojej ochrony zdrowia nas nie wzbogacają). Podobnie zrobilismy z innymi zaawansowanymi elementami na które sie powołujesz. A władzy pomimo szumnych zapowiedzi nie udało sie zablokowac wyprowadzani akapitału i technologii (tak miewamy taka) poza granice RP. W zamian dostajemy malowania lub tapicerkę. A w 1939 nasi przodkowie choć walczyli z 4 krajami (Niemcy , Sowieci, Słowacy, Litwa), to samym szwabom zadali straty niewiele mnijesze niz w 1940 roku połączony siły Francji i Angli , przy naszym również udziale. Szkoda, że w wypowiedzi kolegi jakoś nie widzę obruszania się na miliardy na świnię plus, czy krowę plus. Poza tym sa takie powiedzenia, przypisywane chińczykom: "armię karmi sie przez 1000 lat aby przez jeden dzień walczyła gdy nadejdzie czas", a drugie " kto nie chce żywic swojej armi będzie żywił cudzą". Zatem ucz sie rosyjskiego lub chińskiego, zależy kto przyjdzie pierwszy.

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 09:07

Ręce opadają jak się czyta. Kolega nie raczył zauważyć, że Holandia nie graniczy z Rosją, my natomiast tak.

Patcolo
wtorek, 16 kwietnia 2019, 07:42

Tylko że Holandia nie graniczy z Rosją która zajęła tereny Gruzji, Ukrainy miesza w Mołdawii Syrii nie chce zwrócić lub załatwić spraw Wysp Kurylskich no i rozgrywa Armenię o innych drobnostkach nie wspominając chociażby takich jak Czeczenia i Grozny. A to wszystko za mego jednego życia plus Afganistan

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama