Reklama
Reklama

AW101: następca Mi-14 w Marynarce Wojennej [KOMENTARZ]

26 kwietnia 2019, 14:31
MERLIN Mk2 Rpyal Navy
Śmigłowiec Merlin Mk 2. Fot. Royal Navy

AW101 to dobry śmigłowiec morski, i będzie w części powstawał w kraju. Zakup czterech maszyn nie zaspokoi jednak wszystkich potrzeb Marynarki Wojennej.

Śmigłowce Mi-14 są używane w lotnictwie Marynarki Wojennej od początku lat 80. ubiegłego wieku. W czasach, kiedy je zamawiano były to maszyny nowoczesne (wariant poszukiwawczo-ratowniczy wszedł do służby w ZSRS w 1974 a zwalczania okrętów podwodnych w 1976 r.) i również stanowiły duży koszt dla ówczesnego państwa polskiego. Wiropłaty te przybyły do kraju w kilku transzach. Pierwsza szóstka w wersji zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ została zamówiona w roku 1981, dwa lata później dokupiono kolejne sześć wiropłatów w tej samej konfiguracji. Jako ostatnie kupiono jeszcze cztery ratownicze Mi-14PS. Stało się to w 1984 r. 

Śmigłowce operowały z Darłowa, bazy położonej mniej więcej na geograficznym środku polskiego wybrzeża i dzięki swojemu promieniowi operacyjnemu były w stanie interweniować na całym akwenie polskich wód terytorialnych. Pomimo utraty w wypadkach dwóch maszyn ZOP w latach 1983 i 1994, oraz dwóch ratowniczych w latach 1987 i 1988 flota polskich śmigłowców morskich bazowania lądowego z powodzeniem wypełniała swą misję. Podlegała też modernizacjom przeprowadzanym w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr. 1, które zdobyły w tym czasie wysokie kompetencje do prac nad tego typu sprzętem. Mi-14 zyskały np. możliwość użycia nowoczesnych torped ZOP MU-90 (a wcześniej A-244). Możliwe, że MU-90 będzie uzbrojeniem nowych śmigłowców. 

Co ciekawe, flota Mi-14 przez długi czas - do wprowadzenia zachodnich torped ZOP - pozostawała bez zdolności użycia podstawowego uzbrojenia, dysponując jedynie bombami głębinowymi. Modernizacja tych, leciwych już śmigłowców, to jeden z rzadkich przykładów stosunkowo udanego unowocześnienia techniki posowieckiej w SZ RP.

Sprawy zaczęły się komplikować pod koniec poprzedniej dekady. W latach 2008-2010 z powodu zużycia trzeba było wycofać trzy maszyny ratownicze, a dwa ZOP - przebudować na typ PŁ/R, czyli wersję doraźnie dostosowaną do pełnienia zadań ratowniczych. Z kolei latem 2014 r. pożegnano śmigłowiec w wersji PŁ. Tym sposobem w służbie pozostawało coraz mniej wiropłatów, których resursy także zbliżały się ku końcowi. W tej trudnej sytuacji podjęto decyzję o przedłużeniu ich w WZL-1 i odsunięciu terminu wycofania ze służby o kolejne kilka lat. Było to jednak i jest jednak rozwiązanie prowizoryczne.

Piątkowe podpisanie umowy na śmigłowce Leonardo AW101 cieszy z kilku powodów. Po pierwsze Polska kupiła naprawdę dobry śmigłowiec: nowoczesny, ale na tyle wypróbowany, że nie ma już „chorób wieku dziecięcego”; o dobrych parametrach technicznych, o czym świadczy grono jego użytkowników eksportowych takich jak Kanada czy Japonia. Wreszcie produkowany przez firmę, która zainwestowała w Polsce duże pieniądze i jest za to teraz w pewien sposób nagradzana.

Są jednak minusy. Pewnym minusem jest też brak opcji w umowie, choć pierwotnie przy ogłoszeniu postępowania, co - przypomnijmy - miało miejsce w lutym 2017 roku mówiło się o pozyskaniu czterech maszyn z opcją na kolejne cztery. Cztery śmigłowce to tymczasem wystarczająco dużo żeby wyszkolić personel i przejąć część zadań jakie niegdyś wypełniały Mi-14, ale za mało żeby dokonać tego w pełni.

Trzeba pamiętać, że na cztery maszyny zdolnych do wykonania zadania jednocześnie jest zwykle 2-3. Pytanie o szerzej zakrojoną modernizację floty śmigłowcowej Marynarki Wojennej pozostaje więc otwarte. Nie wiadomo też, czy śmigłowce osiągną pełną gotowość operacyjną przed wycofaniem Mi-14.

Eksploatacja Mi-14, zakupionych na początku lat 80., może być wydłużana maksymalnie do 42 lat pod warunkiem pozytywnej oceny tych maszyn. Z kolei dostawy AW101 - czterech maszyn tego typu - mają odbyć się do roku 2022, trzeba też pamiętać, że dostawa nie jest równoznaczna z osiągnięciem gotowości operacyjnej.

AW101 to nowa jakość w Marynarce Wojennej, ale nie wyczerpuje wszystkich problemów. Brakuje decyzji związanych z następcą SH-2G Super Seasprite czyli śmigłowca morskiego bazowania pokładowego. Zanim zostaną one podjęte, niezbędna jest jednak - przynajmniej według MON - decyzja o konfiguracji przyszłych okrętów nawodnych Marynarki Wojennej, zastępujących fregaty OHP, z którymi współpracują SH-2G. Najprawdopodobniej będzie to maszyna znacznie lżejsza, niż AW101.

Polska weszła do grona użytkowników nowoczesnych śmigłowców morskich. AW-101 - maszyny trzysilnikowej, zdolnej do połączenia funkcji ZOP i SAR, i na tyle dużej by przejąć zadania od Mi-14. Elementy tych śmigłowców powstaną w kraju, tutaj też będą serwisowane, a zakup będzie wiązał się z pewnym transferem do Polski nowych technologii. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że sam zakup tych maszyn jest opóźniony w stosunku do planów i potrzebne są kolejne kroki, aby w pełni zmodernizować flotę śmigłowcową MW RP.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 283
Reklama
Marcin
sobota, 4 maja 2019, 20:32

Dlaczego nie wybrano Sikorsky Seahawk - wersji morskiej Blackhawk, skoro już kupiono ich kilka sztuk? Po co mnożyć typy zamiast skoncentrować się na jednym? Do AW w Polsce ma powstawać tylko tapicerka i parę innych drobiazgów.

Davien
niedziela, 5 maja 2019, 23:15

marcin a jak wyobrażasz sobie wymazona przez PiS hybryde SAR/SOP w wykonaniu Seahawka?? Do tego nowowczesne Seahawki czyli MH-60R z S-70i mają wspólny częściowo wygląd, a co do ceny to AW-101 mógłby sie wydac tani.

Kyslaw
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:13

jesli ktos uzywa rozumu to nie pozwoli uzaleznic sie od jednego dostawcy, moze i o sprzecie wojskowym macie pojecie ale o polityce i ekonomii niewielkie.

KrzysiekS
sobota, 4 maja 2019, 19:49

Mam pewne wątpliwości jeżeli byśmy zamówili 8 ZOP, 8 dla wojsk specjalnych i 20-30 transportowych dla wojsk lądowych to rozumiem. Jednak takie zamówienie jest czysto polityczne i kosztowne.

Napoleon
niedziela, 5 maja 2019, 23:08

Sugerujesz, że wywalenie 13 mld byłoby mniej kosztowne? Mógłbyś rozwinąć tą ciekawą teze?

De Retour
niedziela, 5 maja 2019, 22:01

Kosztowne? Norma NATO dla pilota śmigłowca MW to 220 godzin/rok. Koszt godziny lotu to cyt. "the British military estimates that 1 flight hour of their Merlin costs 55K USD (42K GBP)" Czyli 210 tyś. zł. Ciekawe ile będzie nas kosztowała godzina lotu przy mikroflocie 4 unikalnych hybryd ZOP/CSAR Jaki będzie poziom wyszkolenia załóg i dostępności operacyjnej maszyn. Nawet symulatora nie kupili, bo kosztuje prawie tyle co śmigłowiec i przy 4 egzemplarzach... Wszystkie kraje likwidują mikrofloty, a my 4 takie, 4 inne I jeszcze pewnie 3 model dojdzie (2 sztuki?) do bazowania na okrętach.

Napoleon
poniedziałek, 6 maja 2019, 10:05

Ale to już było grane. Mniej specjalistyczne francuskie Caracale to koszt godziny lotu 34k EUR. Godzina lotu duńskich AW101 to 13k EUR. Odlatujecie z argumentacją. Nie da się tego tak przeiczyć i odnieść się godziny lotu do innego kraju. Angole opisywali szeroko swoje koszta – wystarczy doczytać, a nie się wyrywać. Te godziny lotu uwzględniają również amortyzację sprzętu więc mają się nijak to godziny latania. A dla przypomnienia to Polską normą jest 100 godzin nalotu!

K.
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:21

Koszt godziny lotu wersji specjalistycznych Caracala we Francji to ok.9300 euro . Koszt godz. lotu brytyjskiego AW101 to około 42 tyś funtów .

De Retour
poniedziałek, 6 maja 2019, 14:18

Napisz do NATO, że olewamy ich normy o ponad 50 %. Polak potrafi. Zwłaszcza mylić stan faktyczny i wymagany. Koszt lotu duńskich mnie rozbawił. Tak licząc, Pumy to 3600 euro/godzinę... Dania ma wysłać kilka AW 101 na misję do Mali. Ciekawe, czy zwiną manatki z podkulonym ogonem jak Holandia z Apache i Chinookami, czy dotrwają do końca i opublikują koszty.

Napoleon
poniedziałek, 6 maja 2019, 18:37

Co cię niby tak rozbawiło? Oficjalne dane, a były lata, że ta godzina lotu wychodziła nawet o polowę mniej. Jak się nie chce czytać po duńsku to i po angielsku sobie możesz Pan znaleźć te informacje i nie są w żaden sposób tajne. Natomiast używanie oderwanych od kontekstu kwot śmieszy mnie jeszcze bardziej. Jako ciekawostkę ci sprzedam, że godzinę lotu w całym cyklu życia (łącznie z kosztami zakupu) obliczyli na 58,000 DKK. Lampka się zapaliła?

K.
środa, 8 maja 2019, 14:59

No to wyślij maszyny na zagraniczne misję najlepiej do Afryki i spytaj o koszty godziny lotu.Kolega słusznie podał przykłady krajów które te koszty przerosly. Jeżeli chodzi o Danie to mają kłopot z utrzymaniem AW101 które są w kraju.

Napoleon
czwartek, 9 maja 2019, 00:32

Także przypominam kupujemy śmigła MORSKIE nie pustynne i proszę sobie to w końcu wbić do głowy. Dodatkowo kupujemy najlepsze w swojej klasie i które nie w tej wersji nie byłyby droższe od tożsamych Caracali ZOP.

K.
czwartek, 9 maja 2019, 11:30

To jest prosta matematyka , są prawie dwukrotnie droższe bez transferu technologii , bez serwisu na 30 lat w wersji która została zamówiona tylko przez nas bo wymagania poszczególnych wersji ZOP i CSAR wzajemnie się wykluczają (przykład rampy załadunkowej). Koszt godziny lotu także wielokrotnie większy . Przykład AFRYKI pokazuje mnożenie kosztów związanych z serwisem maszyn operujących w trudnych warunkach i ich dostępnością . Przeczytaj sobie jaka była dostępność naszych Mi w Afganistanie .

Napoleon
czwartek, 9 maja 2019, 20:00

Nie są dwukrotnie droższe i jest to zwykły populizm. Wersja ZOP jest tak samo droga jak w przypadku Caracala, a dodatkowo francuski pomysł jako niegotowy może dostarczać znacznie więcej problemów, które oczywiście musiałaby ponieść Polska strona. I skończ z tymi bzdurami na temat godziny lotu bo widać, że nie wiesz o czym piszesz. ZOP i CSAR nie wykluczają się i były stosowane już wcześniej na Sea Kingach dlatego nie ma w tym dla nikogo nic dziwnego. MW to nie LPR i akcje ratownicze przypadają im sporadycznie, a jeśli mogą takie wykonać jako kwiatek do korzuszka to fajnie i tyle w temacie. Przykład afryki i afganu to kolejny dowód na to, że maszyny powinno się projektować dokładnie do określonych warunków i zadań - co ty chcesz tu udowodnić bo co najwyżej możesz tylko dowieść wyższości Merlina nad pozostałymi niedorzecznymi pomysłami. Kropka

K.
sobota, 11 maja 2019, 01:14

Kto używał takiej wersji Sea King?

De Retour
piątek, 10 maja 2019, 08:48

Dalej bawi mnie dowcip, że 3 silnikowy, kilka ton cięższy śmigłowiec jest w takiej samej cenie i o mniejszych kosztach utrzymania...

K.
sobota, 11 maja 2019, 11:23

Przepraszam za pomyłkę , odpisywałem oczywiście Napoleonowi .

K.
sobota, 11 maja 2019, 00:25

Jest dwukrotnie droższy. Pościel sobie cenę za Caracale (większość to maszyny specjalistyczne ) i podziel przez sztuki. To jest nieuczciwe bo cena zawiera transfer technologii jakiego nie ma w przypadku 101., nie ma też serwisu przez 30 lat. Teraz cena AW101 z pseudo offsetem. Wyjdzie dwa razy drożej. W przypadku AW101 jest różnica bo wersja ZOP nie ma rampy. Koszty lotu są ogólnie dostępne, A W101 jest trzykrotnie droższy także w tym parametr ze. Jest inaczej?

KrzysiekS
sobota, 4 maja 2019, 19:24

Jeszcze raz do wszystkich zwolenników H225M Caracal dlaczego PO przez 8 lat nie mogła zakupić tego śmigłowca. Inna opcja polityczne PiS wybrała AW101 dobre ale drogie śmigłowce. Tamci dali .... i tyle w temacie. Nie licytujcie się z politykami tam jest swoista logika.

CdM
środa, 15 maja 2019, 01:20

Analizowanie dokonań poprzedniej ekipy należy zacząć od faktu, że na środek ich kadencji przypadł najgłębszy kryzys gospodarczy Zachodu od 1929 r, a kraj otarł się o recesję. A także, że przed 2014 nieco inaczej oceniano środowisko bezpieczeństwa (nie tylko u nas). Ignorowanie uwarunkowań jest tak sensowne jak opisywanie Austrii z pominięciem Alp. Priorytety były zupełnie inne i przeciąganie czy ograniczanie programów militarnych nie dziwi. Śmiem twierdzić że dokładnie każdy rząd by robił to samo. I faktycznie inni też cięli.

Napoleon
piątek, 3 maja 2019, 00:25

A czy kto wie czy nasze AW101 bedą w stanie strzelać torpedo w bok? No jak eksperciki od Cancaralla? Napewno się cosik znajdzie, że nie tak to hula?

ryba
środa, 1 maja 2019, 21:38

i wszystko jasne Caracal zaprojektowany jako morski śmigłowiec miał zostać zakupiony dla naszych wojsk lądowych ,zaś nie posiadajac wersji ZOP miał służyc w marynarce do zwalczania OP na dodatek bardzo drogi w utrzymaniu i nie radzi sobie w warunkach pustynnych czy można jeszcze coś dodac o tym wałku za 13 mld zł ?

Davien
sobota, 4 maja 2019, 15:06

Ryba znowu... No to obalamu mity: Caracale miały być wspólna platforma średnich smigłowców wielozadaniowych, wersja ZOP jak najbardziej istnieje, a wszystkie smigłowce CSAR/SOF musza byc przystosowane do działań na morzu, w warunkach pustynnych ponad 80% niezawodnosci. Wystarczy czy bawimy się dalej?:)

Kyslaw
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:16

Gdzie istnieje, widział ktos? Czy jakkolwiek została użyta jak nie bojowo to choćby w podobnych warunkach?

-CB-
wtorek, 7 maja 2019, 03:59

Pokaż lepiej chociaż jedną istniejącą na świecie hybrydę AW101, jaką my kupujemy. A śmigłowce ZOP w całej rodzinie do której należy Caracal oczywiście istnieją.

KrzysiekS
sobota, 4 maja 2019, 19:19

KrzysiekS-> Davien Dlaczego PO przez 8 lat nie mogło kupić H225M Caracal?

KrzysiekS
piątek, 3 maja 2019, 15:42

KrzysiekS-ryba PO miała 8 lat dlaczego nie kupili tych Caracali za mało czasu? PiS też mi się nie podoba przykład HOMAR czy NAREW. Niestety polityka powala na kolana wszystkich.

Napoleon
sobota, 4 maja 2019, 16:40

Homar to akurat dobry wybór bo koszta byłyby ogromne polonizacji, a obecnie zrewidowano mocno w dół ambitne plany z SPO. MON ostatnio potwierdzał, że na razie rozmawiamy o 3 DMO Homara - tyle w temacie. 1 DMO zmieścił się w zakładanym budżecie? Zmieścił. Tak samo teraz AW101. Wystarczy, że Wisła I nadszarpneła wystarczająco budżet modernizacyjny. ####### Narew to się zobaczy, jest plan by była polonizacja i było tego dużo oraz dostał priorytet w nowym PMT. Ale jeśli chodzi o ten program to w mojej skromnej opini tu również skupiamy się nadto na polonizacji rakiet, ale patrząc całościowo na program to nawet przy kupnie rakiet z półki tam jest spory kawałek tortu dla nas (patrz jak robi to Australia). Na razie rozmowa jest tylko o koncepcji i planach. Zacznie się program będzie można dyskutować i oceniać.

KrzysiekS
środa, 1 maja 2019, 19:12

Może inaczej piszą wszyscy że BH z Mielca to stare BH (przekładnie plus inne elementy) mam pytanie co nowszego w technologii od BH z Mielca prezentował H225M Caracal?

KrzysiekS
piątek, 3 maja 2019, 15:04

Zgodzę się ze wszystkimi że jest to zakup polityczny. Czy inne kraje nie prowadzą polityki w dziedzinie zakupów zbrojeniowych? Pytanie jak to wykorzysta MW i tutaj się boję widząc LUBLINY im chodzi o etaty!!!!!! Ekonomia i obronność są mało ważne.

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:40

Panie KrzysiekS zacznijmy od tego ze części o których mówisz pochodziły z wersji UH-60L która jest całe 11 lat starsza od H225M. A co do technologii to S-70i powstał jako okrojona wersja UH-60M by mozna ją było sprzedawac bez FMS, Caracal to wersja specjalna smigłowca Cougar powstała pod CSAR/SOF, teraz wiesz?

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 1 maja 2019, 10:21

ale szopka, przechodzą ciotka babunia BOSS wstyd pisu - przynajmniej idiota (!) nie jak przy pierwszym artukule o 1,65 mld brutto-a moje uwypuklenie zostawienia PO roku 2010 DWU dorażnie przebudowanch do sar helikopterów wielkości +- AV101 na 7 kolejnych lat ?. dodam

anakonda
wtorek, 30 kwietnia 2019, 20:16

tak porównałem sobie statystyki ilościowe pomiedzy Polskimi siłami a Niemieckimi i odnosze wrażenie że WP wykazuje zbytnią zachłanność na sprzet .Porównujac ilość śmigłowców ( wg,wikipedii) posiadamy ok 400 śmigieł co prawa mocno wyeksploatowanych ale niemcy na tenczas maja ich 200 i to z niedługo wycofywanymi Bolkow Bo 105 to pytam sie na kiego grzyba nam aż tylkoskoro mamy o wiele mniej liczniejszą armie.Siły pancerne wg wikipedii ogółem 3000 pojazdów tj Leopardy twarde t72 bwp i rośki a niemcy 1300 szt Leośie ,mardery Pumy i Boxery.Moim zdaniem ważniejsze od zapychania naszych hangarów iloścismi hurtowymi byleczego trzeba wyważyc sprzet jakościowo i wprost proporcjonalnie do efektywności

Danisz
środa, 1 maja 2019, 16:17

Mylisz ilość z jakością. Nasza armia nadal w dużej mierze jest oparta o wzorce moskiewskie, gdzie życie żołnierza ani jakość sprzętu nigdy nie miały i nadal nie mają wielkiej wartości. Na przykład mamy około tysiąca czołgów, z czego jedna trzecia jest zmagazynowana. Niestety tylko 240 Leo2 ma jakąkolwiek wartość bojową. I teraz pytanie: czy kupienie czołgów na miejsce 230 "Twardych" (że o T-72M nie wspomnę) to aby na pewno zachłanność na sprzęt i "na kiego grzyba nam aż tyle skoro mamy o wiele mniej liczniejszą armie" niż Niemcy? Moim zdaniem to raczej zastępowanie fikcji (którą laik może przeczytać na Wikipedii) sprzętem, który w razie konfliktu zbrojnego będzie miał realną wartość. Nasze Su-22, Kobbeny, Mi-2, BWP-1 itp. to sprzęt muzealny - lepiej by było, gdyby go w ogóle nie było, bo przynajmniej można by spokojnie dyskutować o tym czego potrzebujemy, a nie o tym czy "WP wykazuje zbytnią zachłanność na sprzet".

anakonda
piątek, 3 maja 2019, 22:49

Danisz troszkę mnie nie zrozumiałeś mi chodzi że mamy całą masę sprzetu tóry na dziś jest złomem ale zastepowanie go raczej nie powinno iść w stosunku 1 do 1 bo nas na to poprostu stać nigdy nie bedzie ,jeśli wiec nie ilość i bylejakość to musi być śiśle wyważony produkt tak ekonomicznie jak i efektywnie.Twierdzę też że zamiast kupić 1000 czołgów nijakich czy tamremontowc t 72 to uważam że poważnie powinnićmy zastanowić sie nad zakupem Leopardów 2A 7 w ilości 100 takaby dysponować realna siła pancerna na wschodzie kraju lub wykalkulować pełną modernizacje Twardych łącznie z lufami i silnikami bo półśrodki nie maja wiekszego sensu ,uważam też że 500 czołgów w zupełności nam wystarczy ( póki amerykanie beda w pl ) reszte obowiązków wezma na siebie Borsuki i rośki których i tak musimy miec sporo oraz lotnictwo .

pimcik
piątek, 10 maja 2019, 17:02

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę potencjał przemysłu. W razie realnego niebezpieczeństwa Niemcy bardzo szybko dostarczą sobie prawie każdy nowy sprzęt. My nie.

Kyslaw
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:22

Bezpieczeństwo kraju i ludzi nie zna ceny. Jesteśmy krajem frontowym i choćby ten wzgląd wymusza na nas - niż na inne kraje NATO, nawet te o wiele bogatsze - do utrzymywania takiego stanu armii, który pozwoli jak najpełniej zabezpieczyć nasz interesy i bezpieczeństwo. Kto pisze, że ilość nie ma znaczenia, niech spojrzy na potencjał armii rosyjskiej.

anakonda
czwartek, 2 maja 2019, 22:32

Davien ty mnie nie zrozumiałeś albo nie doczytałeś do końca toż mi właśnie o to chodzi że mamy sprzęt bylejaki i trzeba sie skoncentrować na jakość/efekt a ne w ilościach hurtowych byle co.Zastanawia mnie jedno skoro do 2030 nie nabedziemy nowych czołgów to czy lepiej bezie dokupić leony ( to jak wiadomo półka ale jakieś tam kompetencje już mamy) czy modernizacja Twardych do wersji full nabywajac przy tym jakieś tam doświadczenie .

KrzysiekS
środa, 1 maja 2019, 14:31

KrzysiekS->anakonda Odnoszę wrażenie, że nie chodzi o ilość i jakość sprzętu (pomijam koszty utrzymania złomu) tylko o etaty i pieniądze za tym idące czyli "MIŚ". Przykład MW okręty klasy LUBLIN.

ciotka bunia
wtorek, 30 kwietnia 2019, 12:22

smigłowce ZOP i SAR moja babcia zawsze mawiała jak cos jest do wszystkiego to znaczy ze jest do niczego ,ale na defiladę wystarczy szkoda tylko ze tak drogo

KrzysiekS
wtorek, 30 kwietnia 2019, 22:25

To nie są śmigłowce ZOP/SAR tylko ZOP/CSAR mogą być wykorzystane do SAR i tyle w temacie. Pytanie czy jest wersja morska H225M Caracal ZOP/CSAR i ile kosztuje? Mnie martwi tylko liczba sztuk 4 to tylko dla Gdyni 4 szt. powinny być plus dla Szczecina.

Łukasz
czwartek, 2 maja 2019, 00:03

A to ciekawe. Mamy jakiś piratów na Bałtyku? Spodziewamy się na naszych wodach terytorialnych misji CSAR? Jak Ty to sobie wyobrażasz, że śmigło, które stacjonuje w Darłowie i pełni rolę ZOP+ służy do wyławiania rozbitków nagle leci do np Afganistanu i zaczyna pełnić misje CSAR w naszym kontyngencie? Wszystkie h225m to wersje morskie. Aktualnie nie lata żaden h225m w konfiguracji ZOP, ale latają w takiej konfiguracji h215m, więc nie ma żadnych przeciwwskazań aby wyposażyć caracala w sprzęt, który znajduje się na coguarze. Chyba, że ty znasz jakieś przeciwwskazania? Najbardziej potrzebne są śmigłowe dla ratownictwa morskiego i ten problem nie został rozwiązany zakupem 4 AW101, ponieważ jeśli te śmigłowce zostaną wyposażone w sprzęt do zwalczania okrętów podwodnych to będą upośledzone w zdolności do poszukiwania i podejmowania rozbitków.

K.
środa, 1 maja 2019, 20:33

A jest wersja AW101 ZOP/CSAR ? Kto jej używa ?

Davien
środa, 1 maja 2019, 15:50

Krzysiek, widziałes w ogóle maszynę CSAR na bazie AW-101?? To zapraszam do obejrzenia HH-101 Ceasar i porównania go ze zwykłym AW-101 ZOP . Nigdy nie było takiej hybrydy bo nikt myslący nie kupuje maszyn o wykluczających sie zadaniach. Nie am H225M ZOP/CSAR tak jak nie ma żadnych innych smigłowców na swiecie będących takimi potworkami, sa oddzielnie ZOP i CSAR i takie miały byc nasze caracale.

jurgen
czwartek, 2 maja 2019, 18:33

a Seahawk ? to czasem nie ZOP/CSAR ?

Davien
sobota, 4 maja 2019, 15:10

Nie mpanie Jurgen SH-60 Seahawk to śmigłowiec ZOP . Chodziło ci zapewne o MH-60R Który jako maszyna ZOP ma bardzo ograniczone mozliwości SAR jedynie w wypadkach awaryjnych. Śmigłowiec SAR to MH-60S

jurgen
niedziela, 5 maja 2019, 14:01

Dałeś się pan złapać na małym kłamstwie, pisząc -"Nigdy nie było takiej hybrydy, bo nikt myślący nie kupuje maszyn o wykluczających sie zadaniach. (...) nie ma żadnych innych smigłowców na swiecie będących takimi potworkami, sa oddzielnie ZOP i CSAR." Ale potem przyznajesz pan, że "MH-60R Który jako maszyna ZOP ma bardzo ograniczone mozliwości SAR jedynie w wypadkach awaryjnych". Niech będzie, że w awaryjnych, ale te zdolności jednak ma. Ale żeby rozwiać wątpliwości, to podaje zdolności realizowane przez Seahawki szeregu MH-60: Block 1: Vertical replenishment, internal cargo and personnel transport, medical evacuation, Search and Rescue, and Aircraft Carrer Plane Guard Block 2: Detection, classification, and/or neutralization of sea mines depending on which AMCM systems are installed on the aircraft Block 3: Combat Search and Rescue, Anti-Surface Warfare, Aircraft Carrierr Plane Guard, Maritime Interdicton Operations, and Specal Warfare Support.

-CB-
poniedziałek, 6 maja 2019, 03:56

Cały czas umyka Ci (albo pomijasz go specjalnie) jeden niuans: MH-60R to jest śmigłowiec przeznaczony przede wszystkim na okręty. Tam najzwyczajniej nie ma miejsca żeby zabierać w rejs kilka oddzielnych, specjalistycznych maszyn, stąd dodano mu takie możliwości. Są to jednak możliwości bardzo ograniczone, bo ma służyć ewentualnie do poszukiwań załogi innej maszyny, a nie w przypadku katastrof morskich. Do klasycznego, przybrzeżnego SAR używa się całkiem innych śmigłowców. My przypominam kupujemy śmigła bazowania lądowego, które powinny być włączone w system całodobowych dyżurów SAR. To jest praktycznie nie do pogodzenia z ZOP.

jurgen
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:41

już na koniec - czytałem wczoraj wywiad z dowódcą punktu w Darłowie. On mówi, że nowe Anakondy generalnie wystarczają (oczywiście brak autopilota i to kłopotliwe), ale poza tym OK. Rozważa się otwiercie 3 punktu w Darlówku lub już na Wolinie, co załatwiłoby SAR całego naszego zachodniego Bałtyku plus podejścia do Szczecina. I wtedy w dyżurze Anakondy na Wolinie i w Gdyni, a w Darłowie Anakonda plus AW-101 (teraz Mi-14) i to sprawę b. ładnie zamyka. Z każdego punktu dość szybka pomoc. Oczywiście z biegiem czasu (mam nadzieję na drugą transzę AW-101) w Gdyni też powinien być ciężki śmigłowiec, bo tam duży ruch. A w sumie brakuje jeszcze jednej Anakondy, żeby rozłożyć po 3 na każdy punkt (1 w dyżyurze, 1 w szkoleniu, 1 w rezerwie / przeglądzie).

jurgen
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:25

Natomiast oczywiście załoga AW-101 musi być wyszkolona do SAR, bo jeśli się zdarzy podczas misji ZOP (czyli standardowego uzycia) tonący kuter, to załoga musi go podjąć, a nie opowiadać, że nie wie jak. Ot i cały SAR w przypadku AW-101. Dodatkowo można twierdzić, że przy ekstremalnie złej pogodzie Anakondy radzą sobie średnio. Prawda, ale wtedy nie pływają też kutry i jachty. Wtedy pozostaje AW-101 i ewentualnie katastrofa promu - i po to własnie AW-101 jest. Ile było ostatnio atastrof promów na naszym obszarze ? Więc bez przesady z tą krytyką AW-101. To świetne śmigłowce ZOP i dlatego zostały kupione, a fuinkcję SAR mają tylko dodatkowo od wielkiego dzwonu (promy) - oby nigdy nie musiały z niej czynić użytku.

jurgen
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:20

jeśli pogodzenie tych funkcji jest możliwe na małym Seahawku, to znaczy , że na dyżym AW-101 jest tym bardziej możliwe. Twierdzenie , że to niemożliwe, to po prostu kłamstwo. W tym kontekście zatem miejsce startu nie ma znaczenia, bo chodzi o to, czy jest możliwe czy nie jest możliwe połączenie tych funkcji na jakimkolwiek śmigłowcu na świecie. I tu odpowiedz jest jasna. Jest możliwe. I tyle. Natomiast bez paniki - w przypadku polskich AW101 misje ZOP będą absolutnie standardem (90-95 % czasu), a SAR tylko od wielkiego dzwonu (5%) - i to tylko przy dużych katastrofach jak Estonia czy Heweliusz, bo tylko wtedy potrzebny jest rzeczywiście duży śmigłowiec. Resztę zwykłego SAR (podjęcie chłopa z zawałem z promu albo pijanego rybaka, co wyrżnął łbem w nadbudówkę) - to na naszej części bajorka i tak wykonują Anakondy i to zwykle wystarcza. Od wielu lat statystycznie akcji SAR w roku jest raptem 10 -11 szt. - średnio 1 w miesiącu - i zwykle wystarczają Anakondy (np. głośne swego czasu podjęcie zżiębnietej 3 osobowej rodziny z Niemiec z jachtu) . AW-101 będzie potrzebny jedynie przy bardzo złych warunkach albo katastrofie promu. I tylko i wyłacznie wtedy. To naczy, musi być w dyżurze, ale nie będzie latał bez takiej bardzo poważnej potrzeby, bo to załatwiają Anakondy (obecnie 8 szt.)

-CB-
wtorek, 7 maja 2019, 03:46

Tak szermujesz tymi wszystkimi procentami wykorzystania, a na koniec sam piszesz: "musi być w dyżurze". Skoro musi być na dyżurach (przypominam 24/7), to nie może być jednocześnie wykorzystywany do ZOP i nie może to być pojedynczy śmigłowiec. A szkolenia i treningi? Zapewniam Cię, że jeśli będziemy je wykorzystywać zgodnie ze sztuką i tak jak powinniśmy, to więcej niż 50% ich zaangażowania przypadnie na SAR. Dlatego łączenie tak dwóch różnych specyfik pracy jest akurat bezsensowne.

bryxx
poniedziałek, 6 maja 2019, 20:13

Z braku laku kiedyś u nas jedną 14 starano sie na takie dziwo przerobić ale widząc że to ślepa droga jak nie było juz PS to porządnie i fachowo przebudowano dwa PŁ na PS. Przećwiczone mamy takie coś w praktyce. Zrozumcie ludzie że nawet szkolenie pilota ZOP i SAR to zupełnie inna sprawa. Kupuja potężne krowy i poprzez takie dziwactwo będa mogły mniej niż Anakonda.

bender
środa, 1 maja 2019, 15:37

Ale Caracal to przede wszystkim śmigłowiec morski, sprawdzenie tego zajęło by Ci góra 30 sekund. Na świecie nie ma za to żadnego AW101 w wersji ZOP/CSAR. To autorski wynalazek mędrców z PiS. Ciekawe które zadanie będzie pierwszo, a które drugoplanowe? CSAR czy ZOP?

KrzysiekS
piątek, 3 maja 2019, 14:50

OK wykorzystanie AW101 CSAR czy SAR jest jest dodatkiem do wersji ZOP czysty marketing chodzi o możliwość zabrania kogoś na pokład i podstaw ratownictwa morskiego.

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:41

Wykluczaja sie wzajemnie, zupełnie inne wyposazenie, no i sprzet ZOP jest montowany z tyłu w miejscu rampy.

sobota, 4 maja 2019, 11:03

KrzysiekS->Davien Jeżeli się nie mylę MH-60R „Seahawk” jest mniejszym śmigłowcem od AW101 a w swoich zadaniach posiada ZOP oraz przewóz żołnierzy sił specjalnych lub rozbitków (oczywiście nie jest to pełne rozumienie SAR

K.
sobota, 4 maja 2019, 17:00

Zadania ZOP i SOF/CSAR w przypadku BH pełnią dwie różne odmiany . Seahawk to ZOP , Pavehawk to maszyny dedukowana pod siły specjalne . Nie łączą tych funkcji .

KrzysiekS
poniedziałek, 6 maja 2019, 10:34

KrzysiekS->K. MH-60R „Seahawk” posiada zdolności (SAR czy przewozu sił specjalnych) i przewidziane jest to przez U.S.Army jednak nie jest maszyną specjalnie dedykowaną do tego celu.

-CB-
wtorek, 7 maja 2019, 03:54

MH-60R jest maszyną przeznaczoną przede wszystkim na okręty, gdzie nie ma miejsca na kilka różnych śmigłowców i nie pełnią tam żadnych dyżurów. To są śmigłowce ZOP z możliwością awaryjnego poszukiwania/podjęcia np. załogi innej rozbitej maszyny czy przerzutu jakiegoś małego oddziału. My potrzebujemy śmigłowców bazowania lądowego, które będą włączone z cały system SAR.

K.
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:14

Tak jak napisałeś, nie jest maszyną dedykowaną do takich zadan . Nie ma potrzebnego wyposażenia. Awaryjnie może pełnić te funkcje, nic więcej. Ilu weźmie rozbitków jako SAR/ZOP ? Jak sobie poradzi jako maszyna SOF bez opancerzenia i uzbrojenia ?

rydwan
środa, 1 maja 2019, 12:23

Caracala nie ma jeszcze opracowanego dla sił morskich jedynie wersja ladowa jest a za morski odpowiednik to polacy mieli zapłacic .

De Retour
czwartek, 2 maja 2019, 12:03

To Caracale RESCO na lotniskowcu Charles de Gaulle np podczas misji w 2013 roku na oceanie Indyjskim były w jakiej wersji ??? W jakiej wersji Caracale zabezpieczają morski SAR we Francji ??? (przykład w moim poście niżej)

BOSS
wtorek, 30 kwietnia 2019, 00:31

Dwa razy drożej, parę lat później, w symbolicznej ilości, to się w głowie nie mieści jak trzeba być niekompetentnym.

bmc3i
wtorek, 30 kwietnia 2019, 22:54

Maszyny ASW xamowiono dokladnie w takiej samej liczbie jaka pr,ewidywal kontrakt na Caracale. Cztery. Tyle ze wowczas nie wpadli na pomysl avy polaczyc ASW z SAR. Do tych ostatnich zadan, MW miala otrzymac 3 osobne maszyny. I to mialo wiecej sensu. Tyle ze zamoeiono schodzace maszyny, ktore sama Francja wycofywala wtedy z wojska.

Davien
środa, 1 maja 2019, 15:52

To ciekawe że niedość że caracale ciągle latają w wjsku francuskim, to jeszcze je dodatkowo kupują bo mają za mało:) No ale jak dla ciebie maszyna młodsza od AW-101 o13lat jest schodzaca...

De Retour
środa, 1 maja 2019, 11:13

Opowiedz o tym wycofaniu Caracali we Francji. Np jaki śmigłowiec wykonał misje SAR 26 marca 2019 roku, w nocy, na wysokości Hourtin, transportujac poszkodowanego do szpitala w Arcachon. Podpowiem - Caracal z eskadry "Pyrénées" w Cazaux.

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:45

Panie de Retour, kiedys gen de la Motte zapowiedział wycofanie Caracali z ALAT i wszyscy sie do tego przyczepili jak przysłowiowy rzep do psiego ogona nie zauwazając że to dotyczyło wyłacznie wojsk ladowych, a wycoywane Caracale miały trafic do komandosów i sił powietrznych.

Kola
wtorek, 30 kwietnia 2019, 12:48

Włäcz myślenie, skończ z propagandą. Ilość mogłaby być większa ale....

say69mat
wtorek, 30 kwietnia 2019, 10:16

??? Dlaczego rząd Norwegii zdecydował się oprzeć komponent floty śmigłowców sił zbrojnych na konstrukcjach NH90 i AW101??? Skoro firmy zajmujące się transportem offshore oraz cywilnym sar bazujące na terytorium Norwegii, wykorzystują konstrukcje Airbusa H215/H225.

czwartek, 2 maja 2019, 00:07

say69mat jeśli pytasz dlaczego do cywilnego sar prywatne firmy kupują pumy i super pumy, a państwa do podobnych zadań sar kupują AW101i NH90 to odpowiedź prosta. Prywatna firma patrzy na stosunek cena/możliwości, a państwa dokonują zakupów kierując się motywami politycznymi. Polski zakup AW101 to też jest zakup polityczny. Chyba każdy wie, że tym

Davien
środa, 1 maja 2019, 15:56

Może dlatego panie say, ze nigdy nie uzywali kociaków w wojsku a AW-101 kupili wyłacznie jako maszyny SAR do czego akurat ten smigłowiec nadaje się wysmienicie, ale jako SAR a nie poroniona hybryda. Akuratnajwięce w Norwegii lata wojskowych Bell412 a NH-90 zastepują Lynxy

K.
środa, 1 maja 2019, 04:48

Dlaczego Singapur z trójki maszyn AW101,NH90,Caracal wybrał tego ostatniego?

bmc3i
wtorek, 30 kwietnia 2019, 22:56

Firmy to nie to samo co wojska operacyjne.

say69mat
środa, 1 maja 2019, 11:21

... w punkt ;)))

Boczek
wtorek, 30 kwietnia 2019, 19:44

...żeby mieli czego żałować jak Duńczycy. A propos, krótkiej liście zostały 101-ka 225-ka.

Gras
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 21:21

Śmigłowce AW101 są wyposażone w radar pozahoryzontalny, ktoś się orientuje czy będzie jakaś wymiana danych pomiędzy nad morską jednostką rakietową. Może przynajmniej dzięki zakupowi tych śmigłowców zwiększy się zasięg działania obrony wybrzeża.

Davien
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:43

Panie gras, zaden AW-101 nie ma radaru OTH co pan wypisuje. Mają na stanie AN/APS-784 lub Blue Kestrel.

bmc3i
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:02

Do tego celu musiałbyś kupic helikoptery jak WSB F35 - z Sensor Fussion. Przekazywanie namiaru bojowego na okret w ruchu to nie przekazywanie glosowe namiaru na piechurów w okopach.

KrzysiekS
wtorek, 30 kwietnia 2019, 21:51

KrzysiekS->Gras Bardzo dobre pytanie niestety nie znam odpowiedzi. Generalnie chodzi o integrację wszystkich systemów inaczej to zbieranina sprzętu.

Boczek
wtorek, 30 kwietnia 2019, 19:47

Nie ma czegoś takiego jak niestacjonarny radar pozahoryzontalny. To urządzenia wielkości gdańskich falowców.

KrzysiekS
środa, 1 maja 2019, 19:09

KrzysiekS->Boczek Dziękuję za odpowiedź.

Pim
wtorek, 30 kwietnia 2019, 10:22

Pytanie z jakim wyposażeniem kupiliśmy? W pełni wyposażone? Czy wersję "podstawową" którą będziemy "tunnigować" metodą "pilnej potrzeby operacyjnej"?

KrzysiekS
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:43

Uważacie że te dobre jak piszą wszyscy śmigłowce AW101 są drogie a wydawanie co roku około 800 MLN na firmy ochroniarskie w MON to drobne? Po prostu MON gospodaruje nieracjonalnie funduszami i tyle w temacie. Myślę że takich przykładów jest wiele tam są prawdziwe pieniądze "MIŚ".

jm
wtorek, 30 kwietnia 2019, 20:07

Trochę śmieszne, że obiekty wojskowe są pilnowane przez firmy ochroniarskie. Ale być może tak jest taniej niż płacić za to żołnierzowi zawodowemu. W końcu te wszystkie fajne zabawki też nie są budowane przez firmy wojskowe tylko kupowane przez armię.

Podejrzliwy
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 11:40

Po prostu zakup tych czterech śmigłowców to pierwszy krok w zakupie dwóch brytyjskich fregat typu 23, na pokładzie których one stacjonują - po dwie sztuki. I tyle w temacie.

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 16:06

Po pierwsze na 23-kach stacjonuje 1 Merlin HM-2 a nie dwa jak piszesz, po drugie fregaty typ 23 jak będą sprzedawane to ogołocone ze wszystkiego poza działem 114mm:)

Ginawa
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 06:56

"Pewien sposob nagradzania" i "pewny transfer" znamienicie podsumowuja ta transakcje. A jak ma sie to do pierwotnych planow z Carakal ?

sidhe
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 13:24

>A jak ma sie to do pierwotnych planow z Carakal ? Caracal wciąż NIE MA wersji ZOP, zatem jakiekolwiek dywagacje na jego temat są bezzasadne w tym kontekście.

Davien
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:44

Sidhe, a czym jest AS532SC??

chateaux
czwartek, 2 maja 2019, 21:22

Wersją rozwojową Aérospatiale SA 330 Puma

Davien
sobota, 4 maja 2019, 15:12

Nie panie Chateaux, jest to wersja ZOP Cougara, tak samo jak Caracal powstał jako specjalistyczna wojskowa wersja Cougara:)

De Retour
wtorek, 30 kwietnia 2019, 10:28

Mówisz, że nasz MON dopuścił do przetargu śmigłowiec którego nie ma? To aż tak są niekompetetni?

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:47

Dopuscił niestety, własnie tą hybrydę AW-101 ZOP/SAR:)

chateaux
czwartek, 2 maja 2019, 21:26

Dokładnie. Dopuścili do przetargu jedną wersję helikoptera, ktora miała być zmodyfikowana do róznych zadań. Tymczasem AW101 od poczatku powstał jako dedykowana maszyna ASW w celu zastąpienia Sea Kingów. Dopiero na podstawie konstrukcji ASW pod nazwą W34 powstały osobne konstrukcje Augusta Westland dedykowane innym zadaniam niż ZOP, w tym cywilnym.

Davien
niedziela, 5 maja 2019, 23:23

Panei Chateaux, wg słów prezesa Airbusa wersja ZOP caracala istniała wiec wpadka. AW-101 nie spełniał wymogu masy i ceny wieć nawet nie mógł wystartować. DSalej: WG34 to własnie nazwa propozycji Westlanda na waszyne mająca zastapic Sea Kingi . Widzałpan w ogóle tego WG.34??? Bo ja tak i nie jest to AW-10 który jest maszyna powstała znacznie pózniej przy współpracy Westland ai Agusty. Czyli znowu wpadka.

As
niedziela, 28 kwietnia 2019, 23:30

Dobry śmigłowiec bo droższy od odrzuconych Caracali.

chateaux
czwartek, 2 maja 2019, 21:26

Dobry śmigłowiec bo specjalistyczna maszyna ASW, a nie zmodyfikowana hybryda.,

Davien
niedziela, 5 maja 2019, 23:24

Nie panie chateaux, taki miał byc WG.34 czyli nigdy nie zbudowana maszyna Westlanda , a nei AW-101:)

K.
sobota, 4 maja 2019, 17:02

W tej wersji to nieużywana nigdzie hybryda .

Suchy
niedziela, 28 kwietnia 2019, 20:11

W najbliższych dniach zacznie obowiązywać umowa między RP a Królestwem Dani dotycząca rozgraniczenia obszarów morskich na M. Bałtyckim podpisana w Brukseli w dniu 2018.11.19 na mocy której znowu wygrana obecnej ekipy 1:5. Ustawa w tej sprawie przeszła przez Sejm i została potwierdzona przez Dudę. Bez wystrzału oddaliśmy 80 % (ok. 2900 km kwadratowych) spornych wód pomiędzy Bornholmem a wybrzeżem polskim , należących do wyłącznej strefy ekonomicznej. Zostaliśmy za zgodą PiS okradzeni z akwenów na których mogliśmy bez niczyjej zgody uprawiać połów ryb, szukać ropy, gazu, łubków oraz stawiać farmy wiatrowe. Mimo , że porozumienie dopiero wejdzie za chwilę, już teraz okręty duńskie interweniują w sprawach zasadności wykonywania działalności badawczej przez m/v "Baltica" z MIR . Skoro jesteśmy tak bogaci to zakup czterech tak drogich śmigłowców jest niczym w porównaniu z tym co straciliśmy i moglibyśmy zyskać. W chwili obecnej nie mamy i nic przy tej ekipie nie wskazuje abyśmy uzyskali platformę jako nosiciela tak ciężkich śmigłowców (Ślązak może przyjąć śmigłowiec o masie do 10 t). Aż boję się pomyśleć co mógłby oddać obecny rząd przy nieuregulowanej dotąd sprawy granicy wyłącznej strefy ekonomicznej z Niemcami.

hermanaryk
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 00:37

W Defence24 znajdziesz jeszcze niedawny artykuł na temat rozgraniczenia morskich STREF EKONOMICZNYCH Polski i Danii. Wyprowadzi cię z błędu.

bryxx
wtorek, 30 kwietnia 2019, 14:32

No, artykuł stara sie bronić umowy, jednak nie do końca to wychodzi. Bo umowa nie do końca jest nawet kompromisem. Jest raczej kompromisem w stylu obecnej władzy.

po0234
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:52

Bo cztery sztuki nic nam nie dadzą , wstyd Pisowcy . 8 sztuk już AW 101 było by coś , a tak nic tylko kupili dla pokazów lotniczych .

Chateaux
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:05

PO tez zamowilo jedynie 4 Caracale w wersji ZOP

Boczek
środa, 1 maja 2019, 14:37

"the contract would consist of 16 transport, 13 CSAR, 8 ASW, 8 SOS and 5 MEDEVAC helicopters to be assembled in Poland"

Kalder
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:51

Za duży, jak dla nas i stąd za drogi i dlatego za mało. Pewnie choćby S70 w morskiej wersji byłby lepszy. Koncepcja zakupu jest oparta na panice przed wyborami.

hermanaryk
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 00:29

Morskiego śmigłowca ratowniczego nie kupuje się "jak dla nas", tylko - przede wszystkim - stosownie do jego możliwości operowania w najcięższych warunkach atmosferycznych. AW101 ma te możliwości największe. S70 w tej roli byłby wyrzuceniem pieniędzy w błoto, bo po prostu nie mógłby wykonywać zadań, jakich od takiej maszyny oczekujemy. A co do ceny, to pamiętaj, że ma on też wykonywać zadania ZOP - i znowu: będzie mógł je wykonywać w najgorszych warunkach atmosferycznych. Tak więc de facto kupiliśmy osiem bardzo dobrych śmigłowców w czterech.

Boczek
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:52

"AW101 ma te możliwości największe." Tego nie wiemy, za to wiemy, że H225 - jako podstawowa maszyna off-shore na północnym - i tym samym H225M to właśnie mogą.

Ryba
wtorek, 30 kwietnia 2019, 11:24

Boczek niby jakim cudem jak Caracal nie posiada wersji morskiej

Davien
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:45

Ryba, wiec na czym latali komandosi marynarki Francji, jak NH-90 nie nadaje sie do misji SOF?? Czym jest panie ryba AS532SC??

Ryba
środa, 1 maja 2019, 14:16

AS 532 SC "Cougar" może i konstrukcja podobna ale to jednak nie to samo panowie hehe.

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:49

Ryba, caracal to wersja specjalna CSAR/SOF Cougara wiec jak widac to to samo tylko ulepszone, rozumiem że wg ciebie MH-60M to nie Blackhawk??

K.
czwartek, 2 maja 2019, 14:58

Nie zmienia to faktu , że zastał zaprojektowany jako maszyna morska . Nikt nie zamówił także wersji ZOP/SAR AW101 bo to poroniony pomysł . Caracal ma zintegrowane uzbrojenie ZOP , chyba , że znasz lepiej specyfikacje śmigłowca od AH ? Jeżeli jest inaczej to jakim cudem rozpoczęli produkcję maszyn dla naszej MW przed podpisaniem kontraktu ?

Boczek
wtorek, 30 kwietnia 2019, 19:50

H225M nie posiada wersji morskiej? H225M posiada tylko i wyłącznie wersje morską - jak widać we Francji. To chyba jedyny heli na świecie, który nie musi być marynizowany.

chateaux
czwartek, 2 maja 2019, 21:34

Nie, takim który nie musi być marynizowany jest AW101, ktory od samego poczatku powstał w celu zastapienia w Sea Kingów w Royal Navy i Marina Militare, w programie WG34 który był powodem połączenia Westlanda i Augusty.

Davien
niedziela, 5 maja 2019, 23:27

Panie chateaux, znowu... WG.34 jest wyłacznei propozycja Westlanda na maszyne ASW, który nigdy nie powstał, AW-101 to efekt prac Westlanda i Agusty nad maszyna wielozadaniowa, widział pan w ogóle WG.34??

K.
sobota, 4 maja 2019, 17:05

Caracal także , powstał na potrzeby francuskiej MW jako maszyna SOF/CSAR , dopiero później powstały inne wersje .

K.
wtorek, 30 kwietnia 2019, 19:41

Caracal został zaprojektowany jako maszyna morska :)

Boczek
środa, 1 maja 2019, 14:38

M.in. na Mistrale.

K.
czwartek, 2 maja 2019, 14:54

Został zaprojektowany na potrzeby ich MW jako maszyna CSAR/SOF dla jednostek specjalnych . Pewnie , z Mistrali także operują ich jednostki specjalne .

ANDY
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:44

JAKIE TO KOMPETENCJE ZYSKA POLSKI PRZEMYSŁ ... ŚWIDNIK TO ZAGRANICZNA FIRMA POŁOZONA NA POLSKIM TERYTORIUM ... I JAK WSZYSTKIE TEGO TYPU FIRMY TRANSFERUJĄCA ZYSKI POZA POLSKĘ - A SAMA TAKTYKA KUPOWANA PO 4 SZT. TO TYPOWA PROCEDURA STOSOWANA OD ZAWSZE PRZEZ MON PO TO ABY CIĄGNĄĆ NEGOCJACJE I KORZYŚCI DLA NEGOCJATORÓW A NIE DLA NASZEJ ARMII I PRZEMYSŁU BĘDĄCEGO POLSKĄ WŁASNOŚCIĄ TAK BYŁO PRZY SZKOLNIAKACH M ... (CZESI PROPONOWALI DUŻO LEPSZY KONTRAKT Z PRODUKCJĄ ( SKŁADANIEM I CZĘŚCIOWĄ POLONIZACJĄ ...) W BYDGOSZCZY ... TO ANULOWANO PRZETARG ... I TAK TO TRWA A MY DALEJ NIE MAMY NOWOCZESNEGO SPRZĘTU ,A TEN KTÓRY MAMY TO JEST ZNACZNIE PRZEPŁACONY

dim
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:41

Na razie będzie to bardzo dobry morski śmigłowiec ratowniczy, 4 sztuki. A co dalej ? To dopiero zobaczymy. Finansowane przez MON Wozy strażackie też oczywiście można następnie uzbroić w rakiety, w miejsce drabin :)

miras
niedziela, 28 kwietnia 2019, 12:14

szkoda że nie ma opcji na cztery kolejne

Palmel
sobota, 27 kwietnia 2019, 23:18

Jest to obecnie najnowocześniejszy śmigłowiec obok obecnie modernizowanego i ponownego wprowadzenia do produkcji MI-14 który mógł zatopić w 1991 roku amerykański okręt podwodny pod Murmańskiem atomowymi bombami głębinowymi, Busch wymusił wtedy na Rosji zaprzestania jego produkcji

Davien
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:50

Palmel, Mi-14 Rosja wykopała w 1996r i mimo szumnie potarzanych zapowiedzi o ponownym uruchomieniu produkcji tego antyku cisza. Mi-14 jest tak nowoczesny jak Mi-8 więc powodzenia w kiepskiej propagandzie. Obecnie najnowocześniejsze smigłowce to NH-90/ Caracal i całą seria nowych konstrukcji Airbusa i Sikorsky,ego oraz rosyjskie Mil-e z serii X:)

hermanaryk
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 00:48

Caracal to aż tak bardzo supernowoczesny śmigłowiec, że szefowie Airbusa zapowiedzieli zaprzestanie jego produkcji i wprowadzenie nowej maszyny tej klasy. Piloci Armée de terre, Armée de l'air i Marine nationale, którzy mają wielkie szczęście latać wszystkimi 21 francuskimi caracalami, otworzyli na tę wieść szampana :)

Boczek
środa, 1 maja 2019, 15:01

Nie, nie zapowiedział. Będzie na pewno produkowany przez następnych 8-10 lat a potem prze 30 lat wszystkie komponenty z których powstaje. ### "... otworzyli na tę wieść szampana :)" - po czym "osiodłali" owych 21 H225M, bowiem NH90 nie spełnia wymagań dla najcięższych warunków - na morzu, Sahelu i w tropikach. A ci głupi Brytyjczycy to nawet w 2002 odkupili od Afryki Pd. 6 starach SA330 i 2012-2014 zmodernizowali swoje stare kociaki SA 330 Puma (2 generacje Caracala wstecz) do standardu H225M. Serwis zawsze tam gdzie najciężej - Wenezuela, Irak - I wojna w Zatoce Perskie, Mozambik... Dlaczego? Bo jest to rodzina maszyn najlepsza i najsolidniejsza w swojej klasie - taki wól roboczy i dlatego zbudowano ich w różnych wersjach ~1500 i do dziś królują setkami na europejskim niebie (w Korei jako Surion i w Afryce Pd. jako Oryx) i tak będzie jeszcze przez co najmniej 20-30 lat. ### I nie zmieni tego fakt, że Polacy usłyszeli o tej maszynie dopiero 5 lat temu.

bryxx
wtorek, 30 kwietnia 2019, 14:43

Miałem przyjemność poznać francuskiego pilota Caracala, świetnego pilota szybowcowego zresztą, był dumny z tego że akukraju ale armii i swojej jednostki, przez nich wyekwipowanym i promującym kraj , armię i jednostkę a nasi szybownicy to głównie za swoja kaske latają. No fakt że raczej mało naszych wojskowych pilotów lata szybowcami.Kurcze nawet wino własnej jednostki mieli. Bordeaux, fajna etykieta z Caracalem. Tak sie promuje.

bryxx
wtorek, 30 kwietnia 2019, 18:28

Coś mi tekst pocieło. Chodziło o to ze pilot na pewno nie narzekał że lata na Caracalu, reprezentował kraj, armię i swoją jednostkę. Z tego powodu był wyekwipowany przez tychże wolne miał specjalnie na zawody, nie z własnego urlopu.

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 16:10

Panie hermanaryk, Caracal powstał w 2000r czyli jakieś 40 lat po Mi-14 i patyrz 13 lat po AW-101. Dalej Caracale ciągle latają i sa kupowane przez Francje wieć jak zwykle... Jedynie ALAT z nich zrezygnował, a nowe maszyny Airbusa mają zastapic drobniće jak EC-135/145, Gazelle/Alouette czy Dauphiny ale jak widąć ... A co do otwierania szampana, to istotnie piloci sił specjalnych na wieść że dostają caracale otworzyli niejednego szampana:))

bmc3i
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:14

Xad3n Caracal nie jest wykorzystywany aktualnie przez francuskie sily zbrojne, a te ktore byly zostaly wyslane do demobilu, w tym samym czasie gdy Francuzi oferoeali te helikoptery Polsce. Maja zreszta tradycje oferowania Polsce sprzetu, ktory dami wycofuja u siebie. Tak samo bylo z Mirage 2000 oferowanym nam w przetargu WSB.

bmc3i
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:11

Zaden Caracal nie jest wykorzystywany przez francuskie sily zbrojne. A te ktore byle zostaly wyslane do demobilu w tym samym czasie gdy francuzi oferowali je Polsce.

K.
środa, 1 maja 2019, 17:50

Jesteś słabo poinformowany . Dla przykładu , Caracale które ostatnio kupiła Francja trafiły do GAM-56 Vaucluse , jednostka zajmuje się transportem sił specjalnych i DGSE . Twierdzisz , że wysłali je do demobilu przed 2012 rokiem ? To jakim cudem używali ich do zadań SOF/CSAR na misjach w Afryce ?

Davien
środa, 1 maja 2019, 16:02

Caracali nie wykorzystuje jedynie ALAT czyli lotnictwo wojsk ladowych, naprawdę sprawdż panie bmc3i swoje zródła:) Rozumiem tez ze Francja Mirage 2000 nie uzywa? to co u nich lata w ilosci 315 sztuk, duchy?? Rozumiem tez że Caracale w misjach to tez jakieś zjawy??

Boczek
środa, 1 maja 2019, 15:07

Po co te bzdury. Maja co najmniej 20 maszyn - a wszyskich kociakow ponad 100 - i w ostatnich lata dokupiono kilka. I będą je użytkować wraz z poprzednikami przez 20-30 lat.

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:53

Najlepsze że wg pana bmc3i podobno wycofali tez Mirage 2000, tylko skąd w ich siłach zbrojnych ponad 300??

chateaux
czwartek, 2 maja 2019, 21:44

I dlatego własnie ostatni Mirage 2000-5 ma zostac wycofany za kilka miesięcy w 2020? Który H225M służy w Marine nationale do zadań ASW?

K.
sobota, 4 maja 2019, 17:21

Tak swoją drogą , to w końcu jak jest , zostały już wycofane w momencie zaproponowania ich w naszym przetargu czy są już wycofywane obecnie ? W jednym komentarzu piszesz tak w innym inaczej . A może chodzi jednak o wersję N ?

Davien
niedziela, 5 maja 2019, 23:28

Panie K. obecnie w słuzbie Francja ma 315 Mirage 2000 wiec pan chateaux pisze to co mu jest wygodne nie patrząc na prawdę.

K.
poniedziałek, 6 maja 2019, 07:05

Hehe, to prawda

Davien
sobota, 4 maja 2019, 15:15

Ostatni z ponad 300 które obecnie latają i sa uzywane?? A czym je zastapią? A co do wersji ZOP H225M to Francja nie uzywała zadnych kociaków jako ZOP, do tego mieli specjalizowane Lynxy wiec znowu wpadka.

K.
sobota, 4 maja 2019, 14:34

Jakie ma znaczenie co zrobią z Mirage 2000-5 ? Zamawiali je ostatnio ? Caracale ciągle kupują . Czy Włosi albo Anglicy używają AW101 w wersji ZOP/CSAR?

Boczek
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:50

Czy szefowie AH o tym wiedzą? Bo jak na razie maszyny schodzą jak ciepłe bułki i produkcja jest zapewniona na kilka lat. W związku z tym, produkcja samej maszyny (montaz) może kiedyś ustanie, ale nie wszystkich komponentów, co będzie trwało jeszcze co najmniej 30-40 lat.

De Retour
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 13:28

Wszystkie Caracale są w Armée de l'Air, więc pozostali zaoszczędzili na szampanie. Dodatkowo sprzedają się jak świeże bułeczki - wystarczy sprawdzić na Defence 24... We Francji są ciągle modernizowane, integruje się nowe uzbrojenie. Nawet kupili nowe C 130 tylko by mieć możliwość ich tankowania w powietrzu... Latają na ćwiczeniach z Pave Hawk i zbierają dobre opinie...

bmc3i
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:15

Caracali nie ma ani jednego. Wszystkie zostaly wycofane z wojska.

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:54

Ile można, wycofali je z wojsk lądowych jedynie bo zostały wysłane dla Komandosów ale jak sie pan czegos przyczepi... Aha poprosze o dowód tego wycofania, tylko prosze bez cyt. gen. de la Motte bo on mówił jedynie o ALAT, wiesz chyba co to jest?

Boczek
środa, 1 maja 2019, 15:12

I te wycofane maszyny do końca ubiegłego roku dobiły do 100.000 h nalotu? ...po czym je w styczniu wycofano?

LeśnyDziad
sobota, 27 kwietnia 2019, 23:10

Obywatele RP umierają, bo rząd nie refunduje leków, które refundowane są w całej UE, USA, Canada.Za to nie żałują funduszy na F35 i najdroższe helikoptery. Czy to jest normalne państwo?

rED
niedziela, 28 kwietnia 2019, 18:12

W porównaniu z Rosją jak najbardziej.

Paweł
środa, 1 maja 2019, 13:33

W porównaniu z Rosją to chyba tylko Sierra Leone i podobne gorzej wypadają.

Smuteczek
wtorek, 30 kwietnia 2019, 19:58

Widze że masz wysokie ambicje

NB
sobota, 27 kwietnia 2019, 23:09

Za drogi, za duzy, za malo. Modernizacja iluzoryczna, kolejny sladowy zakup sprzetu, ktory w takiej ilosci niewiele zmienia. Podobnie jak wczesniejszy zakup himars, czy bh. Wisla tez kiepsko wyglada. Znikome korzysci dla gospodarki, znikome korzysci dla obronnosci. A tyle bylo bicia piany, dobra zmiana urodzila kolejna mysz. Kpina i marnotrawstwo.

Thorsten
sobota, 27 kwietnia 2019, 22:51

Dla mnie nieporozumieniem jest kupowanie śmigłowców w jednej konfiguracj zop/sar, ni pies to ni wydra... Nie wiem czy wojskowi wypowiedzieli się w tej kwesti?

dim
niedziela, 28 kwietnia 2019, 16:03

W państwie, o długim brzegu morskim, ale niskiej liczbie śmigłowców, każdy morski śmigłowiec powinien mieć możliwość rezerwowo zastosowania go także jako SAR. Bo co zrobisz, gdy płonie albo tonie prom pasażerski ?

bmc3i
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:18

Wtedy przestaniesz polowac na ruski okret podwodny i polecisz do Swidnika zmienic modul z ZOP na SAR?

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:56

A jak chcesz usunac sonar i wyrzutnie boi jak sa instalowane na stałe zamiast rampy, której AW-101 ZOP nie posiada? To tak na początek, :)

K.
środa, 1 maja 2019, 17:53

Wiesz ile trwa przezbrajanie ? Ile by trwał lot do Świdnika i niezbędne prace ? Liczy się każda minuta , po powrocie piloci byli by bezrobotni a AW 101 niepotrzebny bo nie było by kogo ratować .

chateaux
czwartek, 2 maja 2019, 21:46

I tyle właśnie sensu ma współna platforma ASW-SAR. Nie zrozumiałes ironii.

Pim
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 11:36

To zastanówmy się nad takim scenariuszem: 1. Mamy ćwiczenia i 2 śmigłowce mamy w wersji ASW (do tego np. jeden na przeglądzie w Leonardo, a drugi uziemiony bo czeka na część zapasową) 2. Płonie prom pasażerski 3. Mamy "pod ręką" np. dwie Anakondy. Wiadomo, że akcji Anakondami nie obsłużymy. Ile czasu zajmuje przekonfigurowanie wersji ASW do wersji SAR? Kolejne pytania drążące: Co z malowaniem? Będziemy używać śmigłowców w malowaniu SAR do działań ASW, czy w malowaniu ASW do działań SAR? Ten zakup potwierdza moim zdaniem tezę, że sytuacja gdzie MW odpowiada za SAR wyczerpała się. Funkcja SAR powinna zostać przeniesiona do SG (może LPR?). Marynarka ma swoje funkcje a CSAR i SAR jednak się między sobą różnią.

Asd
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 10:08

A co ci dadzą 2 lub max 3 (bo tyle może być w gotowości) takie śmigłowce zdolne wziąć na pokład 20 osób każdy gdy plonacy prom pasażerski ma kilkaset ludzi na pokładzie czy nawet więcej?

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 03:37

Nie będę panie dim wyładowywał sprzetu, boi i torped z dyzurujacego smigłowca ZOP/SAR( bo tak mu akurat mogło wypaść) tylko wysle normalne SAR albo nawet zwykłe transportowe z morskimi pilotami bo tu liczy sie czas. Aha ladowy ZOP to jeden z bardziej poronionych pomysłów.

Pim
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:57

Przeszukując zasoby internetu można znaleźć rysunki i zdjęcia pokazujące możliwą konfigurację wersji ASW w Merlinie. Po za dwiema konsolami operatorskimi, mamy trzy siedzenia dla pasażerów, stanowisko operatora wyciągarki, miejsce na jedne nosze. Reszta to magazyn i wyrzutniki boi i w oknie na każdej burcie stanowisko karabinu maszynowego. Podsumowując możliwości "cywilnego" SAR są mniejsze niż Anakondy. CSAR to inna sprawa, leci się po jednego, dwóch pilotów. @Asd - jak nam "coś tonie" to możemy mieć wiele wariantów. W zależności od wariantu podejmujesz i z morza i z powietrza. A jak jest katastrofa podobna do "Estonii" wtedy wyławiasz tylko zwłoki. Mnie interesuje przede wszystkim to, że mieszanie funkcji ASW i CSAR/SAR jest łączeniem cech na siłę. Bo kupione przez nas Merliny są jak "świnka morska" Ani świnka, ani morska.

Davien
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:49

Panie Pim, to nie są nawet Merliny, ta nazwa jest zarezerwowana do konkretnej wersji AW-101 czyli wersji 111/411/512 i do ich bezposrednich brytyjskich modernizacji i tylko do nich.

dobryl
sobota, 27 kwietnia 2019, 22:26

Merliny to dobre śmigłowce ale niebotycznie drogie w wersji ZOP. Tak się zastanawiam czy ich zakup był aż tak bardzo potrzebny. Dominuje narracja, że mają zastąpić maszyny typu Mi-14. No tak ale gdy wprowadzano Mi-14 funkcjonowaliśmy w zupełnie innym sojuszu wojskowym. Floty państw NATO miały sporo okrętów podwodnych więc było za czym się uganiać. Obecnie jedynym branym pod uwagę przeciwnikiem na Bałtyku jest Flota Bałtycka. No a flota ta dysponuje obecnie JEDNYM !!! okrętem podwodnym. Jest nim B-806 Dmitrow projektu 877EKM będący rówieśnikiem naszego Orła więc okrętem już dość leciwym. Bliźniaczy B-227 Wyborg został wycofany w ubiegłym roku, ma być eksponatem w podmoskiewskim Centrum Patriot. Miejsce Wyborga ma zająć przeniesiony z Morza Czarnego OP B-871 Alrosa, także typu 877 ale od 2014 r. jest on remontowany w Sewastopolu. Remont miał się zakończyć w 2017 r., potem 2018 r., a teraz się pisze, że może - z naciskiem może - to nastąpić do końca 2019 r. Z informacji jakie można znaleźć w sieci wynika, że dla Floty Bałtyckiej w najbliższych latach nie przewiduje się większego etatu OP niż dwie jednostki. Zapewne Dmitrow i Alrosa zostaną z czasem zastąpione nowszymi okrętami, pewnie projektu 677 Łada ale nadal będą to raczej tylko 2 okręty. Tak więc czy jest sens dla dwóch OP kupować bardzo drogie śmigłowce ZOP ? Przecież nie musimy posiadać każdego rodzaju uzbrojenia. Za tymi dwiema podłodkami mogą się uganiać siły okrętowe i lotnictwo morskie - tak śmigłowce jak i samoloty - Niemiec, Danii, a nawet USA. Moim zdaniem w obecnej sytuacji panującej na Bałtyku kupno ciężkich śmigłowców ZOP bazowania lądowego jest zbyteczne. Te pieniądze można było wydać na bardziej potrzebne sprawy.

Wis
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 00:47

To co Pan pisze ma sens pozdrawiam

Brekop
sobota, 27 kwietnia 2019, 20:24

Trochę mnie to wkurza że tak drogo dwa razy więcej od carakali to chyba jakiś przekręt

Chris
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 04:11

Zamiast węszyć przekręt po prostu policz. Nawet tu w komentarzach można znaleźć sensowne wyliczenia

Marzyciel
sobota, 27 kwietnia 2019, 17:13

Ja bym jednak zmodernizowal nasze Mi24 dał im nocne oprzyrzadowanie, laserowe rakiety 70mm DAGR, i oczywiście jakieś ciężkie ppk np. UMTAS. Po wtóre doposazył 24 Sokoly do standardau Głuszec, UMTAS + DAGR. Oraz zamówił kolejne małe 24 szt Puszczyki albo z DAGR, albo 4 x UMTAS +DAGR. Silniki ukraińskie i gra! Zanim pojawia się Kruki to mamy coś pomkdtowego na najbliższe 10 lat. Bo tyle max. ponoć wytrzymają jeszcze kadluby Mi24.

Smuteczek
wtorek, 30 kwietnia 2019, 20:20

To ma sens... Tym bardziej że same skorupy płatowców są na granicach resursie i lada chwila trzeba będzie je wycofać. Chyba że chcesz to remontować bez końca bez względu na to że będą spadać i ludzie będą ginac

Despero
sobota, 27 kwietnia 2019, 17:05

A i jeszcze jedno. O ile dobrze słyszałem to S-70i można dostosować do konfiguracji SAR. Co prawda miejsca w nim nie za dużo ale mamy jednolitość logistyczną no i bądź co bądź składane w Polsce. Nie wiem jak z ZOPem ale przecież w USA Black Hawki wykorzystuje się do zadań SAR.

dim
niedziela, 28 kwietnia 2019, 16:14

Masz oto płonący statek, a nie daj Boże prom pasażerski, lub masz już mnóstwo ludzi w wodzie. Co przy bałtyckich temperaturach oznacza bardzo mało czasu na ich rzeczywiste ratowanie. Jednym zwisem powinieneś podnieść z pokładu czy prosto z morza jak najwięcej rozbitków. A jeszcze i własnych nurków-ratowników. A niech będzie to jeszcze także sztormowa pogoda... - jak dla mnie, Polska zamówiła właśnie 4 śmigłowce ratownicze i może jednocześnie szkolne ZOP. Z możliwością dozbrojenia ich jako ZOP, gdy tylko pojawi się taka istotna potrzeba. I w urządzenia najnowocześniejsze w przyszłości. - No bo niech się wkrótce okaże, że oto ruskie sprawili sobie flotyllę dronów podwodnych ? Bronie na to dopiero będą powstawać.

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 03:39

Czyli panie dim, nie mam czasu w takim wypadku wyładowywać sprzetu ZOP( a tak mógł tym 2-óm AW-101 akuat wypaść dyzur tylko wysłałbym normalne SAR/CSAR z okolic.

Davien
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:52

Despero, tak, S-70i może być całkiem niezłym smigłowcem SAR po doposażeniu go w odpowiedni sprzęt. USA jednak używa jako SAR MH-60S przy ktorych nasze S-70i...

Despero
sobota, 27 kwietnia 2019, 16:59

Zniszczą ten śmigłowiec nadając mu 2 konfiguracje! Idiotyzm w polskim wykonaniu. Żadna inna armia nie ma AW w dwoch konfiguracjach jednoczesnie!

Biedny podatnik patrzy na rząd
sobota, 27 kwietnia 2019, 16:51

Prawie wszystkie helikoptery mają dwa silniki, helikoptery rządowe RFN (i większości państw) mają dwa silniki. Prywatne ratownictwo morskie opiera się na dwóch silnikach. W rzadkim przypadku awarii obu nad Bałtykiem Caracal może bezpiecznie wylądować i doczekać pomocy, bo to niewielkie odległości od brzegu rzędu 300 km. AW101 posiadając General Electric CT7-8E jako trzeci silnik ważący 245,9 kg plus waga umocowania tego trzeciego silnika plus 33% czyli 1.369 kg standardowo zabieranego paliwa, czyli łącznie ponad 1615 kg, przeznacza na obniżenie ryzyka niesprawności dwóch pozostałych silników. Caracal może zabierać więcej ton niż AW101 właśnie dlatego, że ma niezawodne dwa silniki TURBOMECA MAKILA 2A o wadze 278,9 kg sztuka, standardowo zabiera dla każdego mniej, bo 1.123,5 kg paliwa, zdecydował się na zasięg 909 km (ok. 600 km krótszy niż AW101) oraz nieco mniejszy helikopter. Celem Caracala jest osiągnięcie najniższych kosztów łącznych godziny lotu przy nieistonych rezygnacjach w zakresie konstrukcji w porównaniu z możliwą konkurencją. Powszechnie znanym jest raport Danii (Extract from the report to thePublic Accounts Committee onthe Danish Defence’s EH-101helicopters (II)), wg którego koszty eksploatacji zakupionego AW101 Merlin okazały się 3 większe niż zakładano przy zakupie: "According to the estimates prepared by the Defence, total annual operational costs are considerably higher than the DKK 76 million estimated at the time of procurement in 2001. In 2011 operational costs amounted to approximately DKK 214 million. This increase reflects the fact that operating the EH-101 helicopters has turned out to be more expensive than expected and that all significant costs are now included in the estimate prepared by the Defence. Total operational costs will increase further when the Defence starts using the EH-101 helicopters for transporting troops." Patrząc statystycznie, to używając taniej Caracale, tylko wyjątkowo musielibyśmy wysłać na ratunek więcej niż jednego Caracala. Nie byłoby z tym jednak nigdy problemu, bo zamiast jednego AW101 stać by nas było na lekko dwa Caracale. Ratowniczym morskim Caracalom pośpieszyłyby z pomocą Caracale wojskowe i Caracale ratownictwa lądowego z morskimi pilotami. Caracal ma supernowoczesną avionikę, a jego autopilot jest najlepszy na świecie czyniąc z targanego wiatrem helikoptera nieruchomy dźwig.

chateaux
niedziela, 28 kwietnia 2019, 13:48

Pozostaje tylko pytanie - dlaczego Francuzi wycofali już wszystkie swoje świetne Caracale ze swoich sił zbrojnych? I dlaczego w ogole nam je zaoferowali - maszyny które sami właśnie wycofują ze służby, tak samo jak Mirage 2000 w czasach naszego przetargu WSB - a nie na przykład NH90?

Davien
czwartek, 2 maja 2019, 23:58

Aha panie Chateaux, jak wycofuja Mirage 2000 to jakim cudem maja ich ponad 300 w aktywnej słuzbie w tym w takich zadanaich jak odstraszanie jadrowe

Boczek
wtorek, 30 kwietnia 2019, 19:53

Nie ma takiego pytania - szczególnie, że jest ich tam coraz więcej.

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 03:42

No popatrz panie chateaux, a na misjach caracale latają w tych siłach zbrojnych, lotnictwo Francji kupuje ciagle nowe maszyny wiec niezła wpadka:) Wycofał je jedynie ALAT czyli lotnictwo wojsk ladowych Francji przekazując je dla komandosów morskich, istotnie nie uzywają:)) A co do NH-90: nie spełnaił wymogów ceny, dostepnosci, do tej pory nie ma wersji CSAR/SOF, wiec wyleciałby z przetargu szybciej niz s-70i.

Łukasz
niedziela, 28 kwietnia 2019, 13:42

A można było jeszcze inaczej podejść do tematu i kompetencję ratownictwa medycznego przekazać straży granicznej oraz kupić cywilne superpumy, które są zdecydowanie tańsze do caracala. Wystarczyło je doposażyć w odpowiedni sprzęt optoelektroniczny.

Anty 50 C-cali przed 500+
sobota, 27 kwietnia 2019, 16:46

nie mogę darować najlepszej zmianie rezerwowania DODATKOWYCH podkreślam 2 mld złotych na 50 "tanich" heli o których Forum-owicze wyją. Zamiast...70!! Gdy nie mieli na wykończenie jednej korwety dla MW, zwodowanej "technicznie" w 2009....nie mieli na amunicję dla Raka- poZA przerobionymi granatami wzoru.1943

Boczek
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:43

A konkretnie to o co chodzi w tym poście?

pragmatyk
sobota, 27 kwietnia 2019, 16:21

Częsciowo się zgadzam z postami poprzedników ,gdyż wyglada na to ,ze będziemy pełnić dyzury nad Morzem Pólnocnym ,ale taka uroda polityków ,że nigdy do końca nie wiadomo co myslą . Plusem jest to ,ze w przyszłości jest szansa na ratowanie życia ludzkiego przez polskie lotnictwo,kiedyś tłumaczono udział MW w ratownictwie ,że loty i tak muszą być celem szkolenia załóg smigłowców,ale chyba idzie i tak o koszty.W sumie to kroplówka dla MW i nic więcej.

Lukasz
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:41

Ponad 400 mln za jeden, caracal wychodził coś koło 266 mln za jeden , skąd taka różnica ? Bo chyba nie wyposażenie ? A podobno za Caracale mieliśmy przepłacać

vdvd
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:11

Carakan transportowy 180 mln, a działania morskiego 550 mln, średnio 266 mln. Transportowych zdecydowana większość.

Ino
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 09:23

Większość? Litości.sprawdz dokładnie

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 03:44

To musze cię dobić: Transportowe H225M kosztują po 20-22mln euro wieć jakie 180mln zł:)) Ile miał kosztować ZOP nie wiesz, bo przetarg nie doszedł do skutku ale za 50 smigłowców mielismy zapłacić 8,5mld zł pozostałe 5mld to offset. Transportowych miało byc 16, specjalistycznych 34 wieć takiej wpadki dawno nie miałeś:)

dropik
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:32

Taki mały cytacyt "No to podsumujmy, z czego zrezygnowaliśmy, i co wzięliśmy w zamian: Za 50 śmigłowców H225M (34 szt. specjalistyczne w wersjach SAR, CSAR, ZOP, medevac i 16 szt. transportowych) mieliśmy zapłacić 13,3 mld zł brutto (dzieląc przez liczbę maszyn, wychodzi 270 mln zł za sztukę). Kwota kontraktu obejmowała również zakup dwóch symulatorów, koszt utworzenia w polsce centrum szkoleniowego, oraz wsparcie producenta w eksploatacji na okres 30 lat, z gwarancją niezmienności cen części zamiennych przez ten okres. Skorupy śmigłowców miały powstawać we Francji, jak i większość wyposażenia. W Polsce, w Łodzi miała powstać spółka joint-venture która miała odpowiadać za montaż końcowy i integrację awioniki. Nie ma potwierdzonej informacji jaka miała być struktura własności spółki. W zakładach WZL w Dęblinie miały być produkowane silniki Makilla 2b. W WZL-1 Łódź miały być produkowane przekładnie główne, oraz zakłady te miały otrzymać pełne kompetencje serwisowe dla śmigłowców i ich wyposażenia(do poziomu "D" - Depot Level) i prawo do dowolnej ingerencji w konstrukcję śmigłowca, z potencjalnymi modernizacjami włącznie. Co kupujemy. Za 4 śmigłowce AW101 płacimy 1,6mld zl (412 mln zł za sztukę). Kontrakt obejmuje pakiet wsparcia eksploatacji na okres 10 lat, i pakiet szkolenia (nie wiadomo w jakim zakresie). WZL1 w Łodzi ma uzyskać kompetencje do wsparcia obsługi i przeglądów śmigłowców na poziomach O (Organizational Level) i I (Intermediate Level), a także serwisu wybranych elementów specjalistycznego wyposażenia na poziomie "D". Śmigłowce będą wyprodukowane w UK w fabryce w Yeovil. Zakłady w Świdniku produkują dla tych śmigłowców takie elementy jak- tapicerka siedzeń, osłona tablicy rozdzielczej, owiewka nosowa, i kilka innych drobnych rzeczy. W ramach wykonania kontraktu, w Świdniku będą instalowane mocowania do wyposażenia dodatkowego (np. noszy) " i ode mnie . Pieniądze na caracale nie zostały wykorzystane dobrze. Poszły(i będą jeszcze szły przez lata) na samoloty vip, dyrdymały dla WOT i 4 aw101, które najprawdpodobniej będą "bidą z nędzą " czyli z lichym radarem , bez sonaru i bojek ZOP. To będzie bardzie smigłowiec SAR. Minister mówił CSAR - to wolne żarty. Żadnych takich możliwości nie będą miały. Dostalismy , merceseda , może nawet ferrarii ,ale bez elektrycznych szyb i klimatyzacji, podczas gdy stać nas najwyżej na uzywanie Passata. Taki właśnie był caracal. Nie nadzwyczajny, ale dostatecznie duży żeby pełnić rolę zop i sar , mogł ladować na przyszłych okrętach. AW nigdy się do tego nie nada. Gbyby jeszcze kupili MH60 to przynajniej mogłbyby one robić za pokładowe (oczywiście nie na OHPach). Smigłowców pokładowych więc nie bedzie będą dodatkowym typem co jest koszmarem logitycznym przy tak małej ilości w uzyciu. Z 4 smigłówców po 2-3 latach uzytkowanie sprawne będą 1-2 sztuki. Serwis u włocha - będzie się działo, a rechunki będą istnie mafijne. No jeszcze WZL Łódź pewnie trza będzie je dotować bo za bardzo robić nie będzie miała jak zaczną wycofywać mi8 i czajniki.

Box123
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:13

Nie wiem czy to był najoptymalniejszy zakup. Napewno w ekstremalnych sytuacjach będą miały większe możliwości niż śmigłowce dwusilnikowe ale poprzestal bym raczej na czterech, a jako uzupełnienie wybrał mniejsze maszyny bo koszty też są istotne. Oczekuje jednak jakis realnych działań w bardziej istotnych projektach: 1) narew z pełnym transferem technologii na camm i cammer 2) f35 x3 eskadry 3) druga faza Wisły 4) umowa z koreanczykami na czołg K2 z przeprojektowaniem do naszych warunków z pomocą koreańskich inżynierów (tak jak w przypadku podwozia kraba) i zwiększeniem masy do 60t - 200szt na dzień dobry 5) ciężki bwp (nieplywajacy) np na bazie Andersa - 200 sztuk

gorzki
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:09

"..13 347 856 087,58 złotych – taka jest dokładna wartość kontraktu z Airbus Helicopters na dostawę 50 śmigłowców wielozadaniowych H225M Caracal.." - D24.pol z września 2015 https://www.defence24.pl/offsetowa-dyskusja-w-sejmie-ile-kosztuja-nas-caracale Koszt jednostki to ok. 267 mln zł. "..Szef MON Mariusz Błaszczak podpisał w piątek wartą 1,65 mld zł brutto umowę na zakup czterech śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym oraz sprzętem medycznym..." https://www.defence24.pl/4-smiglowce-aw101-dla-marynarki-wojennej-za-165-mld-zlumowa-podpisana Koszt jednostki to ok. 400 mln zł Poseł Antoni Macierewicz wystąpił o „wyjaśnienie pewnej okoliczności”, określając wartość kontraktu jako „największy skandal finansowy ostatnich lat” - o czym mówił p. poseł?

jurgen
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:00

bez paniki - w przypadku polskich AW101 misje ZOP będą standardem (90-95 % czasu), a SAR tylko od wielkiego dzwonu (5%) - i to tylko przy dużych katastrofach jak Estonia czy Heweliusz, bo tylko wtedy potrzebny jest rzeczywiście duży śmigłowiec. Resztę zwykłego SAR (podjęcie chłopa z zawałem z promu albo pijanego rybaka, co wyrżnął łbem w nadbudówkę) - to na naszej części bajorka wykonują Anakondy i to zwykle wystarcza. Od wielu lat statystycznie akcji SAR w roku jest raptem 10 -11 szt. - średnio 1 w miesiącu - i zwykle wystarczają Anakondy (np. głośne swego czasu podjęcie zżiębnietej 3 osobowej rodziny z Niemiec z jachtu) . AW-101 będzie potrzebny jedynie przy bardzo złych warunkach albo katastrofie promu.

jm
sobota, 27 kwietnia 2019, 13:54

Mogliśmy mieć trzeciego producenta śmigłowców w PL i szanse na wciągnięcie naszych firm w rozwój kolejnych modeli. To dałoby więcej niż te 40 Caracali. Zamiast tego mamy 4 drogie śmigłowce, których nie będziemy w stanie właściwie wykorzystać. Ktoś powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za ten zakup.

Lechu
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:54

Jak by kupili od razu 10 sztuk.to by wyszło więcej jak za 50 Caracali. Ale co tam. Mamy gest.

Okręcik
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:28

Od 2 lat mielibyśmy już pierwsze Caracale, 2x taniej, a i offset byłby dużo większy. Oczywiście bardzo dobrze, że w końcu coś w sprawie śmigłowców sfinalizowano, ale jak to się ma do krytyki i zarzutów w sprawie kontraktu na Caracale? Zakładając, że 101 trafią do nas w 2021 r. to i tak jesteśmy w plecy aż 4 lata!!!!! Miłosiernie o ilości zakupionych śmigieł nawet juz nie napomnę.

Dumi
sobota, 27 kwietnia 2019, 11:51

Powiem krótko: chcemy 8 sztuk AW101!!! Chcemy kolejne 4 lżejsze śmigłowce do operowania z okrętów i 4 śmigłowce przeznaczone tylko dla ratownictwa. Potrzebujemy razem 16 sztuk. To zaspokoi najpilniejsze potrzeby w kewstii śmigłowców wielozadaniowych. Co nie oznacza, że nie potrzeba w przyszłości większej ilości. Ale to tak na "cito";)

44
sobota, 27 kwietnia 2019, 08:55

Można narzekać ile się chce. Ale to nie zmienia faktu, że to porządne śmigła.

Vvv
sobota, 27 kwietnia 2019, 22:00

2,5x drożej niż caracal oraz caracale zostały ustalone bo offset 5mld „nie spełniał wymogów gospodarki” :D za to 2,5x droższe aw z offsetem dla Leonardo na tapicerkę za 400ml już spelnia

Olo
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 09:26

Wolałbym gadać ale. AW droższe. Ale nie porównuj offsetu dla 50 sztuk z odsetek dla 4

bender
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 13:57

Ale dlaczego nie? Bo sama przetargu na 4 śmigła jest niepoważna?

Bosman
sobota, 27 kwietnia 2019, 08:13

SH2G może być remontowany , ale w USA.Kaman jest ciągle w byznesie i ma się bardzo dobrze.Te śmigłowce mają pewne bardzo ciekawe i dobre rozwiązania konstrukcyjne pomimo , że wygląd jest skromny

Emil
sobota, 27 kwietnia 2019, 22:42

Kaman nie jest zainteresowany "wspieraniem" SH-2 w wersji G tak więc nie ma takiej opcji jak remont naszych maszyn

gawron
sobota, 27 kwietnia 2019, 20:10

SH2G straciły już wsparcie producenta.

tebor
sobota, 27 kwietnia 2019, 05:52

412mln za sztukę

Gts
niedziela, 28 kwietnia 2019, 03:47

Jak doliczyć ów ofset to wychodzi 500 mln za sztuke. To, że umowa na ofset została oddzielona specjalnie od umowy na sprzęt, nie oznacza że kontrakt jest warty mniej. Zobaczymy jeszcze co z wyposażeniem bo PiS twoerdzi że jest, a osoby powiązane z integratorem twierdzą, że nikt o tym nic nie wie. Co więc wstawił do środka Leonardo? Dlaczego jest to tajne? Owszem dokladne wyposażenie i jego funkcje powinny być objęte klauzula, ale wiadomości ogolne i cena już nie bardzo. Tak czy inaczej nawet jeśli już liczyć że Caracal w wersji ZOP miałby kosztować 330 mln (ze znacznie większym offsetem) to kupno AW101 za 500 baniek jest przesadą. Do tego MB mówi że kupujemy z pakietami seriwisowym i szkoleniowym... a jednak przy Caracslu miały być 2 symulatory, a tu nie ma żadnego... Szkolenie wobec tego jest opłacone? Na ile edycji? Dla ilu załog? O tym, że coś nie do końca jest tam OK, świadczy fakt, że ów wiekopomny sukces MON szybko został zakopany i przykryty przez same władze, wszędzie zaś pojawiają się komentarze z rozdzielnika powielane i opakowujące kontrowersyjny zakup w ładne sreberka, jednocześnie odnoszące się w sposób dyskredytujacy do niedoszłego kontraktu na H225M. Najbardziej podobają mi się teksty że 410 baniek to prawie to samo co 260 baniek, czy nawet 330 baniek. Mistrzostwo świata w odwracaniu kota ogonem.

Boczek
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:30

"Owszem dokladne wyposażenie i jego funkcje powinny być objęte klauzula," Można utajniać typ wyposażenia i parametry. Tak jak tu, nikt tego na świecie nie robi i dlatego jest to podejrzane. Patrz patriot i co z tego wyszło.

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 03:46

A mnie panei Boczek interesuje w jakiej wersji będą te AW-101( z rampa czy bez niej) bo róznica w przypadku ZOP jest duza. Jak z rampa to d-pa a nie ZOP.

chateaux
czwartek, 2 maja 2019, 21:52

A mnie bardziej interesuje czy kupiono do nich torpedy lekkie, bo tymi 30 MU90 - które tez już wymagają modernizacji - oraz kilkoma Mk. 46 (jeszcze starszymi), MW nie obsłuzy wymagań pola walki na Bałtyku. Jesli dodac do tego "średniowiecze" w przypadku inwentarzxa torped ciężkim MW, to sytuacja jest w tym zakresie tragiczniejsza niz w zakresie wyposażenia wojsk pancernych w amunicję czołgową.

Davien
sobota, 4 maja 2019, 15:21

Panie chateaux, to czy kupiono torpedy czy nie, a jak wynika z komunikatu MON nie, to i tak nie ma znaczenia jak nie będa miały czym wykryc tego OP a sprzętu ZOP chyba nie zakupiono, kupiono jedyni sprzetmedyczny.

Boczek
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:40

Z rampą, bowiem ZOP ma być na palecie wprowadzanej przez rampę i tak w ten prosty sposób skracamy czas przebywania w powietrzu. Taka rampa i paleta to nie masa 25 kg.

Davien
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:51

Chwile, to jak oni chca to zrobic jak wyposażenie ZOP dla AW-101 jest montowane na stałę w miejscu rampy?? Bo zabawa z paleta to kolejny z poronionych pomysłów

oszolom
sobota, 27 kwietnia 2019, 22:32

Nawet śwagier taniej kupił paska w TDI....

real_marek
sobota, 27 kwietnia 2019, 00:37

Rozumiem, że nie ma teraz kasy na wielką flotę śmigłowców dla MW, ale chyba można zamówić tyle ile trzeba i rozłożyć dostawy i płatności na lata. Nie wiem dlaczego nie zamawiamy np. 8 ZOP i 4 CSAR z dostawą w transzach, z opcją na kolejne dla Formozy i desantu. Taki śmigłowiec polata 40 lat. W takiej perspektywie trzeba myśleć. Wiadomo, że cena spada przy większej ilości, bo część kosztów i tak jest prawie stała, bez względu na ilość.

Marcin
piątek, 26 kwietnia 2019, 22:31

Nadal uważam, że rozmieniamy się na drobne. Nie mogę MON darować Caracali.

Opinia niezależna
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:25

Nadal uważam że przeplacalismy za Caracale i to zaskakująco dużo. Niemcy również uważali że ich trzy kontrakty z Airbusem w tym m.in. za szturmowe Tigery, były grubo przepłacone i rozważali wystąpienie do arbitrażu handlowego celem uzyskania zwrotu uznanej za niekorzystną dla Niemców "nadpłaty"!!

Boczek
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:28

Były najtańsze na świecie i 2 razy tańsze niż tu. Trochę inaczej, ale dlaczego mamy teraz odwracac logikę argumentacji. Zostańmy przy tamtejszej.

sobota, 27 kwietnia 2019, 14:14

Caracal to stary typ....polowa uziemiona we Francji

Boczek
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:26

Bzdura. Nic nie jest uziemione.

Czarek
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:07

Bo brakuje panu wiedzy: pani wicepremier Francji mowila ze Caracale to nieudany projekt. 75% jest uziemionych i nie lata bo sa za drogie na reparacje. Cale szczescie ze ich nie kupilismy.

scrambler
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 18:49

jeżeli kolega zna francuski, to powinien dokładnie wiedzieć, że pani w-premier mówiła o sytuacji wyłącznie H225 latających w Afryce. A były uziemione ze względu na wysłanie tam wersji bez dodatkowego wyposażenia "klimatycznego" (filtry itp). Ale proszę podać jakieś bliższe koordynaty tej wypowiedzi (data?). W razie czego przetłumaczę.

bender
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 13:54

Wpadło Ci do głowy, że ktoś tobą manipuluje? I że źródło informacji z których korzystasz jest super niewiarygodne? Zastanowiłeś się może, czy aby na pewno uwalenie przetargu na 50 śmigłowców po to, żeby po 4 latach zamówić cztery okropnie drogie maszyny z dostawa za za kolejne 4 lata to aby na pewno działalność na korzyść naszej obronności?

zbibi
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:28

ty to wiesz i ja to wiem, ale dla suwerena co innego się liczy...

Rob
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:04

To była świetna decyzja

Rafał.
piątek, 26 kwietnia 2019, 22:27

Koszt godziny lotu? 40.000 Euro? Wyposażenie ZOP? Sonaru i boi nie ma. A może choć torpeda będzie? Kuriozum 20 lecia, które zarżnie finansowo... Tak naprawdę to zwykły SAR a nie ZOP/CSAR. Ktoś za to powinien siedzieć.

Gts
niedziela, 28 kwietnia 2019, 03:52

MON twierdzi że jest, a ponoć (bo to info z 3 ręki) przedstawiciele twierdzą, że nikt z nimi nie rozmawial i nic nie wiedzą o jakimkolwiek zamówieniu. Ktoś koloryzuje? Koszt godziny lotu był podawany jako 46 tys funtów parę lat temu. Myślę, że dziś bezpiecznie było by podać 50 tyś euro... jeśli nie funtów, choć nie wiemy co wojskowi w UK wliczają w cene. No w USA wlicza się koszty pracy pilotów i obsługi, a w Europie już nie. Stąd duże rozbieżności w znajdowanych w sieci danych.

Misiek
sobota, 27 kwietnia 2019, 19:49

Niech Szanowny Pan trochę ochłonie. "Umowa obejmuje PEŁNE WYPOSAŻENIE do zwalczania okrętów podwodnych, a maszyny są W PEŁNI GOTOWE do prowadzenia misji CSAR. Kupiliśmy kompletne śmigłowce, które nie potrzebują dozbrajania" - czytamy na Twitterze MON.

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:00

No torpedy może będą, w końcu mamy juz MU-90

hym108
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:58

Chyba wychodzi 2 razdy drozej niz Carakale. Co do marynarki wojennej zas troche zdziwny jestem ze nie ma nic o obchodach 70 lecia Chinskiej Marynarki wojennej. Duze wydazenie a tu minelo kilka dni i cisza.

Konec
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:36

Co tak skromnie szacujesz? Czemu nie napiszesz że np. 8 razy drożej?? Mnie bowiem wychodzi ok. 400 mln za sztukę, gdy Caracale średnio kosztowały po jakieś 95 mln Euro. To chyba jednak nie jest dwa razy drożej niż Caracale? Przeliczysz?

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 03:48

Panie konec, jak ci z podziału 3mld euro przy 50 maszynach wyszło 95mln za sztukę to juz nie rozumiem:))

Boczek
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:23

Dobrze pisze. Prawie 2 razy 100 mln € a H225 60 mln przy czym odliczajac nie heli to ~40-50 mln € za H225M.

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 03:50

Panie Boczek, a zauwazyłeś że kilku na upartego powtarza te 95mln euro za caracala?

Boczek
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:28

Pamiętam, że H225M ZOP był szacowany w oparciu o NH90 na 75-85 € - przy podobnych ilościach zamówień. De facto ten sam producent, to samo wyposażenie ZOP. ### Tak że już tu widać, że podawana nam przez MON papka, to właśnie papka.

-CB-
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:48

Co do ilości naszych Mi-14, to autor strasznie namieszał. Z jego wyliczanek wynika, ze posiadaliśmy w sumie 12 ratowniczych Mi-14PS i tylko 4 Mi-14PŁ, co jest nieprawdą. "szóstka w wersji ratowniczej została zamówiona w roku 1981" - to były śmigłowce ZOP, tyle że oficjalnie służyły w 28 Eskadrze Ratowniczej. W sumie mieliśmy 12 ZOP i 5 SAR.

Miszcz
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:39

400 mln za sztukę, nie za drogo?

Gts
niedziela, 28 kwietnia 2019, 03:55

Za mało piszesz. Jeśli przyjąć tę samą metodologie co w orzypadku Caracala wyjdzie 500 mln o ile jeszcze nie należy doliczyć VAT. Oczywiście VAT to przelewanie jednego resortu do drugiego, ale jednak kontrakty liczy się razem z podatkiem, jak to było w przypadku Caracala. Te 13 mld z hakiem, to już było z ofsetem i Vatem.

Teddy
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:19

Nie, nie "za drogo"! Caracale średnio wychodziły po circa 96 mln Euro wliczając wszystkie wersje w tym najdroższe CSAR i ZOP. Skoro również CSAR i ZOP od Caracala byłyby naturalnie drozsze niż te średnia cena 96 mln Euro, to nie, nie za drogo. AW101 są jednak większe, cięższe, mają po 3 silniki i budowane w Anglii zawsze będą droższe. Trochę ale niezbyt.

Boczek
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:18

60 mln € nie 96. 13000/4,3/5060

Vvv
piątek, 26 kwietnia 2019, 21:03

Po części czyli tapicerka :) a na dodatek nie maja one wyposażenia ZOP ale miejsce pod mocowanie wiec to baaaaaardzo drogi SAR

Jadwiga
piątek, 26 kwietnia 2019, 20:54

Kilka Black Hawków, kilka AW101... rozdrobnienie logistyczne i szkoleniowe, większe koszty utrzymania i eksploatacji... ot tak po polsku... może przed wyborami MON kupi kilka Bellów aby było bardziej różnorodnie...

biały
sobota, 27 kwietnia 2019, 11:38

już mamy kilka Bellów w jakichś służbach , mi 14 , mi 17 , mi 2 , sokoły , BH , merliny , mi 24 , jakieś bella , i kilka innych typów żal

Lucjan 3
piątek, 26 kwietnia 2019, 20:42

Kupili niezbędne minimum i tak ze wszystkim.

Lis
sobota, 27 kwietnia 2019, 15:28

To nawet nie jest minimum.

RwR
piątek, 26 kwietnia 2019, 20:34

1,65 mld plus 0,4 za offset 2,05 mld za cztery maszyny. Z bazowymi mozliwosciami zabezpieczenia sluzby. Bez symulatorow. I z niepelnym wyposazeniem ZOP/ZON. Skandal to jest.

taki jeden
piątek, 26 kwietnia 2019, 20:25

412 mln zł za 1 śmigłowiec dla włosko-brytyjskiego koncernu przy iluzorycznym offsecie (bo dalej korzysta z niego ten sam koncern z kontem bankowym za granicą) ma się nijak do ceny Caracali za 230-250 mln za 1 szt. w tej samej wersji (SAR lub ZOP) z produkcją i serwisem w przez w pełni polskie zakłady. Nie mówiąc o 50% wyższych kosztach eksploatacji AW101 i braku możliwości lądowania na okrętach. Brawo wy, dobra zmiano ! Ale kto bogatemu zabroni ?

Boczek
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:15

1 h lotu dla AW101, to min 40.000 £.

Autor
sobota, 27 kwietnia 2019, 17:12

A który to POLSKI zakład mił produkować te Caracany? Bilobil na pamięć potrzebny!

Boczek
niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:11

Caracale? WZL1- Łódź.

Davien
niedziela, 28 kwietnia 2019, 15:59

Autor Caracale miały byc produkowane w fabryce powstałęj w WZL-2 w Łodzi a silniki i przekłądnie w fabryce w Deblinie. Udział Polski w obu zakładach miał wynosić 90% Wystarczy czy bawimy sie dalej:)

Że Się Nie Nudzi..
sobota, 27 kwietnia 2019, 15:56

Podajesz celowo fałszywe dane..AW-101 jest lepszym śmigłowcem niżli Caracal.

Boczek
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 14:34

Coś jest lepsze tylko wtedy, kiedy jest lepsze w określonych warunkach. AW101 w warunkach polskich jest co najwyżej 4-tym najlepszym wyborem.

Ksiegowy
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:46

Skąd wytrzasnales 250 mln za Caracala? Średnio miał kosztować ok 95-96 mln Euro. A to przy okazji o całe 3 mln Euro drożej niż za niemieckie szturmowe Tigery! A to by dawało za 1 Euro ok 2.63pln. Przypomnisz kiedy to za czasów PO Euro było po ciut więcej niż 2.5 złotego??? Poszukaj sobie danych w internecie i nie wypisuj banialuk. Ok?

niedziela, 28 kwietnia 2019, 22:14

13/4,3/5060 mln € z tym, że w tym były prawa IP, stałe ceny części zamiennych na 30, 2-3 symulatory... ca.40% wartości kontraktu.

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:02

Panie taki jeden, Caracale to nie 260mln za sztuke, bo jak porównujesz to same smigłowce kosztowały 8,5mld zł wieć dziel przez ta kwote, reszta to offset.

TymonLondyn
piątek, 26 kwietnia 2019, 19:43

Rozumiem, ze jest mozliwosc dokupienia szybko nastepnych czterech? Ktos cos wie? Ogolnie nie wiem czy nas stac na najdrozsze mozliwosci vide f 35 etc. Jestesmy krajem na dorobku, patrzmy na inne kraje w regionie co kupuja. Kupujmy na co nas stac....

Czesio
piątek, 26 kwietnia 2019, 19:36

Niewątpliwie AW-101 to bardzo dobre, nowoczesne śmigłowce. Ale liczba 4 sztuk to już zakrawa na kpiny z lotnictwa MW.

zbibi
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:29

to nie lotnictwo MW dokonywało zakupu a paria polityczna....

Rozczarowany
piątek, 26 kwietnia 2019, 19:06

Cóż obecny rząd zasłynął juz w oczach Polaków w obszarze unowocześniania sprzętu dla wojska głównie z opóźnień, odwlekania, przekładania, zmieniania decyzji, ograniczania zakresu działań czy zakupu. Jakieś pozytywy? Hm. Nie widzę. W sumie: za mało, za późno, za drogo, nie do końca.

slawek
sobota, 27 kwietnia 2019, 11:30

w poruwnaniu do poprzedniego rzadu cos sie dzieje i nie zamykaja ani nie sprzedaja polskich firm czyli przyszlosci dobrej pracy dla naszych dzieci .Bo tu nie chodzi o zamuwienie ale bezpieczenstwo .No i jeden z najlepszych smiglowcow na swiecie

poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 12:17

No tak, trwonią bez planu i mapy moje i Twoje pieniądze, coś się dzieje

Szkoda czasu
piątek, 26 kwietnia 2019, 19:00

Cena jak za 1 f35. Już zapisać się na kolejne 4 i po jednym do 2025 wymienić za Mi14.

adams
piątek, 26 kwietnia 2019, 19:00

To teraz do tych 4 śmigłowców dla Marynarki Wojennej trzeba dokupić jeszcze Marynarkę Wojenną której w praktyce nie mamy.....

Polska mentalność
piątek, 26 kwietnia 2019, 18:17

To jeszcze tylko kupno z 1 baterii Narew z 4 myśliwce F-35 i odkupienie od Norwegów łodzi podwodnych Ula i nasza armia zostanie zmodernizowana. Rosja nie będzie nam straszna.

bryxx
piątek, 26 kwietnia 2019, 17:58

Zabójczy tytuł. Ten robiony ze złota latający bubel to może być za Mi-14, bo do pięt 14 nie sięga.(biorąc pod uwage oczywiście czas kiedy maszyny powstawały)

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:05

Panie bryxx, biorąc pod uwage ze pierwsze AW-101 latały dopiero w 1987rczyli 20 lat po Mi-14 to znowu ci nie wyszło. Do tego jest to maszyna lepsza od Mi-14 i to sporo.

bryxx
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 15:36

Wyjaśnie jak krowie na rowie bo czytać ze zrozumieniem to Ty nie potrafisz. Jak Mi-14 wchodził na uzbrojenie także u nas to był to najlepszy w swej klasie śmigłowiec zarówno w wersji PŁ jak i PS i długo takim pozostawał. AW-101 to jest co najwyżej kontrowersyjna maszyną . A w takiej cenie w jakiej chca go zakupic to jest zwykłum przewałem. Więc AW-101 to moz zastąpicstare Mi-14 ale nazywanie go następca to srogie nadużycie. Tutaj widać klasę i maszyn i przede wszystkim kupujących .

Davien
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:58

Panie bryxx to ja ci tez wyjaśnię, bo juz nie mam cierpliwości. Kiedy powstawał Mi-14 Aw-101 nawet nie istniał i akurat zarówno jako maszyna ZOP jak i SAR jest pod kazdym wzgledem lepszy od nawet najnowocześniejszych wersji Mi-14 podobnie jak jako maszyna ZOP i SAR jest to najlepszy chyba smigłowiec na świecie ale w ododzielnych wersjach, był juz taki jak powstał w 1987r wieć znowu... Poroniona to jest za to ersja jaka życzy sobie MON. Mi 14 nie był najlepszym smigłowcem ZOP i SAR jak sie pojawił z uwagi na duza masę warunkujaca jego uzycie do ladu lub jedynie duzych jednostek.

bryxx
czwartek, 2 maja 2019, 16:45

Twoją umiejętność czytania ze zrozumieniem znają juz wszyscy na tym forum, więc zostawmymy to. Jeśli chodzi o jakość Mi-14PŁ to fakty sa takie że już po naszym wejściu do NATO, czyli jak maszyny młodość miały za sobą nie raz udowodniły w czasie ćwiczeń swoją wyższość nad maszynami zachodnimi, wspomnienia pilotów mozna znależć w sieci. 14 latały w taką pogode w jakiej zachodnie maszyny schowane w hangarach siedziały. Jeśli chodzi o wartość Mi-14 PS to o dziwo o ich klasie świadczy ich brak w czasie akcji ratunkowej. Chodzi o niedopuszczenie naszych maszyn do akcji ratunkowej po zatonięciu Hewelisza. Akcja zakończyła sie kompletną kompromitracja niemieckich służb ratowniczych, śmigłowców w szczególności. Wywrócenie tratwy ratunkowej przez śmigłowiec niemiecki to szczyt tej porażki. Śmigłowce używane przez niemców kompletnie nie sprawdziły się w akcji. Gdyby niemcy dopuścili do akcji nasze załogi na Mi-14PS sporo osób nadal by żyło. Mi-14 lepiej się sprawdzaja w taka pogode a nasze przepisy nakazywały aby ratownik był opuszczany na tratwe i pomagał ratowanym zapiąć sie w uprząż, nie tak jak niemieckie że spuszczali tylko rzutke. Darłowscy lotnicy mieli ogromny żal że ich niedopuścili niemcy do akcji. Sprawe zamieciono pod dywan, stosunki z niemcami ważniejsze były. Maszyny były w powietrzu. Ta akcja to była kompromitacja możliwości zachodnich maszyn oraz niemieckich słóżb ratowniczych. Skoro AW -101 to taki cud miód to dlaczego Kanadyjczycy mający ogromna linie brzegową, ogromne doświadczenie w akcjach ratunkowych, po sporawdzeniu tej maszyny woleli zapłacic kary i kupić jednak inne maszyny? Davien istnieją radary mikrofalowe czy nie? "Fachowcu"?

Luke
piątek, 26 kwietnia 2019, 17:54

No I super moze 8 lub 12 jeszcze zamuwja za kilka lat

Pim
piątek, 26 kwietnia 2019, 17:51

Z jednej strony - dobrze że pojawi się następca Mi-14. Z drugiej strony - czy to nie za wielkie "śmigło" na Bałtyk? Z punktu widzenia np. Royal Nawy gdzie operuje się na dużych przestrzeniach otwartego oceanu, trzy silniki, pojemność kadłuba jak najbardziej. A na Bałtyk? Boję się, że położą nas koszty eksploatacji.

Łukasz
sobota, 27 kwietnia 2019, 16:51

To zależy... Na pewno w porównaniu z sh-60, h225 - dodatkowy silnik gwarantuje większe bezpieczeństwo (zapas mocy), większy zasięg pozwoli na dłuższe poszukiwania rozbitków, aw zabiera też więcej ratowników/rozbitków/pasażerów. Trudno tu mówić, że jest "za wielki" na Bałtyk, choć prawda, że był projektowany przez kraje o bardzo długiej linii brzegowej (Wielka Brytania/Włochy) i zdecydowanie większych obszarach wód terytorialnych niż nasze. To dobry, specyficzny śmigłowiec skonstruowany do działania nad akwenami. Pytanie czy stać nas na taki produkt, a wydaje się, że zakup jedynie 4 sztuk to doskonały dowód na to, że to wydatek nie na naszą kieszeń. W ogóle często przewija się opinia, że ratownictwo morskie powinno zostać wydzielone z Marynarki Wojennej i przekazane np Straży Granicznej. Zdaje się, że Morski Oddział Straży Granicznej dysponuje jedną anakondą, można było dokupić im 8 superpum ze sprzętem do ratownictwa morskiego albo te mieleckie S-70i (mielec ponoć będzie miał zdolności do poskładania s-70i w wersjach morskich, podobnych do sh-60, Coastal Patrol) i problem ratownictwa byłby rozwiązany po naprawdę dobrych pieniądzach. Te 4 AW101 i to jeszcze w wersji SAR+ZOP (część sprzętu nie będzie można zdemontować i przez większą wagę śmigłowiec straci swoje walory większego zasięgu) to chyba strzał w stopę.

msud
piątek, 26 kwietnia 2019, 17:09

Ale co właściwie kupiono za 1,65 mld pln? Ani słowa o uzbrojeniu (CSAR), systemach ZOP i walce elektronicznej. Może ktoś odpowie, czy MON kupił sanitarki po circa 400 mln za sztukę?

zbibi
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:30

sam już sobie odpowiedziałeś, za grubą kasę kupili 4 wydmuszki do doposażenia kiedyś..., grunt że zakup przed wyborami ogłosili....

Davien
sobota, 27 kwietnia 2019, 12:05

Biorąc pod uwage cenę to zapewne tak.

bmc3i
piątek, 26 kwietnia 2019, 17:02

Pytanie czy koniecznie wysoko specjalistyczne maszyny przewidziane do najtrudniejszych zadań jakim jest ASW (anti-submarine warfare), koniecznie muszą prowadzić działania SAR. Pytanie czy tego rodzaju działania w ogolę powinny być domeną Marynarki Wojennej, a nie ministerstwa zdrowia, środowiska, czy spraw wewnętrznych i Straży Granicznej, i być finansowane z budżetu MON. Rozumiem że w sytuacji bojowej, śmigłowiec ścigający rosyjskiego Kilo, przerwie nagle operacją ZOP i poleci do Świdnika zmienić moduł z ASW na SAR i powróci nad Bałtyk aby ratować rozbitka z tonącego gazowca. Równie dobrze można byłoby powierzyć ratownictwo tatrzańskie Siłom Powietrznym.

dropik
piątek, 26 kwietnia 2019, 16:58

jak 2 będą sprawne to będzie dobrze. Ogolnie dobry smigłowiec... do działań nad atlantykiem. na bałtyk za duży. Żaden z nich nigdy nie wyląduje na żadnym z polskich orkętów - nawet tych przyszyłych. mała ilość sprawi że koszty serwisu firmowego nas pogrążą (przerabiane z anakondami)

Na trzeźwo
sobota, 27 kwietnia 2019, 14:52

Nie ma za duzych śmigłowców ratowniczych nad morzem. W górach co innego gdy ratujesz max kilka osób. Nad morzem jeden mały kabotażowiec ma załogę pow. 15 osób! A duży metanowiec ma załogę 20-25 osób. A co z byle jakim wycieczkowcem??

myślenie nie boli
niedziela, 28 kwietnia 2019, 17:49

co za bzdura - każdy śmigłowiec, który nie jest w stanie wylądować na jakimkolwiek okręcie MW i musi wracać za każdym razem do Gdyni lub Darłowa jest za duży!

amator
niedziela, 28 kwietnia 2019, 13:10

Dlaczego MW ma ratować załogi cywilne? Trzeba było się skupić na wartości bojowej, a nie ratowniczej, szczególnie za takie kwoty, o jakich mówi ministerstwo.

myślenie nie boli
niedziela, 28 kwietnia 2019, 17:45

może dlatego, że nie ma lepszego treningu niż prawdziwa akcja ratunkowa. jak niby mają w warunkach bojowych wykonać misje CSAR jeśli nawet SAR będą znali wyłącznie z książek?

Davien
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 16:13

Panie myslenie akcje CSAR i SAR wspólna mają jedynie cześciowo nazwę. Jak sadzisz w ilu misjach SAR musisz się przedzierac często pod ostrzałem w srodku nieprzyjacielskeigo terytorium by ratować swoich żołnierzy??

Danisz
środa, 1 maja 2019, 15:48

W tym przypadku mówimy o misjach ratunkowych na morzu, więc chyba "przedzieranie się pod ostrzałem w srodku nieprzyjacielskeigo terytorium" możemy sobie darować. Poza tym by dobrze wykonać misję CSAR trzeba mieć opanowany do perfekcji SAR - jeśli nie potrafisz sprawnie ratować w warunkach pokoju, to z pewnością nie zrobisz tego w czasie działań bojowych. Praktyka w tym przypadku to rzecz bezcenna, bo np. podejście do jednostki, zrównanie się z nią pod względem kursu i prędkości (również gdy dryfuje!) i podjęcie z jej pokładu załogi przy dużej liczbie wystających i niestabilnych elementów z jakimi mamy do czynienia na każdym statku/okręcie wymaga niesamowitego kunsztu od pilota. Wydaje mi się, że nikt tu nie myli obu rodzajów akcji ratunkowej, a jedynie argumentuje, że trening jakim są prawdziwe misje ratownictwa cywilnego to rzecz nie do przecenienia również dla załóg szkolonych do wykonywania misji CSAR. Pozdrawiam.

Davien
piątek, 3 maja 2019, 00:07

Panie Danisz, w czasie pokoju nie musisz lecieć nisko nad ziemią unikając ognia nieprzyjaciela, i tak nawet na morzy może sie zdarzyc że jakis Bujan uprze sie trafic cie z działą jak będziesz ratował pilota np F-16. Samo wyposazenie jest tez zupełnie inne, pod CSAR powstaja specjalistyczne wersje smigłowców, do ratowania rozbitków z kutra czy jakiegos promu nikt nie wysle takiego Pavehawka ale którąs z maszyn SAR. Nie wiem czy ktokolwiek ma morskie CSAR poza USA (MH-60S), Przy morskim CSAR panie Danisz ratujesz raczej juz ludzi z wody a nie podlatujesz do okrętu który jest pod ostrzałem, CSAR to Combat Search and Rescue. do tego jak pan sobie wyobraża efektywne szkolenie załogi na tym potworku??

jurgen
sobota, 27 kwietnia 2019, 13:44

anakondy też za duże na Bałtyk ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama