Polski VSHORAD przeciwko rojom dronów. Prezes PIT-RADWAR: proponujemy etapową realizację programu SONA [WYWIAD]

18 maja 2021, 10:14
Krzysztof_Kluza_PIT_RADWAR
Fot. PIT-RADWAR.
Reklama

Opracowaliśmy koncepcję kompleksowego systemu obrony bardzo krótkiego zasięgu, bazującego na różnego rodzaju środkach ogniowych, których zastosowanie pozwala na uzyskanie optymalnej skuteczności zwalczania całej gamy celów, zarówno powietrznych, jak też naziemnych - podkreśla w rozmowie z Defence24.pl Krzysztof Kluza, prezes zarządu PIT-RADWAR. W wywiadzie mowa także o rozwoju polskich stacji radiolokacyjnych dla obrony powietrznej i artylerii, koncepcji systemu Narew oraz zwiększaniu kompetencji PIT-RADWAR w zakresie cyberbezpieczeństwa i sztucznej inteligencji.

Jędrzej Graf: Panie Prezesie, na początek prosiłbym o pewne podsumowanie. Ubiegły rok, z oczywistych względów, wiązał się z wieloma trudnościami, przerwaniem łańcuchów dostaw, zakłóceniami w produkcji w różnych branżach, także w przemyśle obronnym. Jak ocenia Pan działalność spółki w 2020 roku i w I kwartale roku bieżącego? Jakie są wyniki finansowe i w jaki sposób pandemia wpłynęła na działalność spółki? 

Dr hab. Krzysztof Kluza, prezes zarządu PIT-RADWAR S.A.: Pomimo pandemii i związanych z nią obostrzeń w 2020 roku zrealizowaliśmy terminowo wszystkie przewidziane na ten okres kontrakty. Było to możliwe nie tylko dzięki zaangażowaniu załogi, ale jest to także efekt zaplanowania produkcji i dostaw komponentów z odpowiednim wyprzedzeniem. Takie działania pozwoliły uniknąć ewentualnych zakłóceń lub je zminimalizować. W zakładzie wprowadzono też z powodzeniem procedury dotyczące utrzymania ciągłości produkcji w warunkach zagrożenia epidemicznego. Wstępne szacunki pozwalają pozytywnie oceniać nasze wyniki finansowe. 

Jeśli chodzi natomiast o pierwszy kwartał bieżącego roku, to zauważamy już wpływ sytuacji pandemicznej na nasz łańcuch dostaw. W wielu obszarach pełnimy rolę integratora systemów, jesteśmy więc w pewnym stopniu zależni od poddostawców.

W bieżącym roku kończy się kontrakt na dostawę przeciwlotniczych zestawów Poprad. W jakich kierunkach ten system będzie rozwijany, jeśli chodzi o wykorzystywane pociski rakietowe, ale też integrację nowych elementów, choćby środków niekinetycznego obezwładniania BSP, czy wreszcie – zwiększenie mobilności?

Opracowując system Poprad, podobnie jak w przypadku innych naszych rozwiązań, zadbaliśmy o jego modułową architekturę, zapewniając tym samym możliwość wprowadzania nowych rozwiązań i rozwój zestawu oraz dostosowując go do zmieniających się wymogów pola walki i charakteru zagrożeń. Obecnie, w odpowiedzi na zapotrzebowanie sygnalizowane przez Siły Zbrojne RP, pracujemy nad integracją efektora niekinetycznego, przeznaczonego do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych oraz radaru śledzącego.

Te elementy mogą znacząco zwiększyć możliwości Poprada, jeśli chodzi o zwalczanie coraz powszechniejszych na współczesnym polu walki zagrożeń ze strony bezzałogowych systemów powietrznych. Dostrzegamy też możliwość integracji w tym systemie pocisków rakietowych o większym zasięgu, które będą w przyszłości wdrażane do eksploatacji w Siłach Zbrojnych. Ponadto możemy wprowadzić zdolność prowadzenia ognia w ruchu, jeśli taki będzie wymóg wojska.

Opracowaliśmy też koncepcję kompleksowego systemu obrony bardzo krótkiego zasięgu, bazującego na różnego rodzaju środkach ogniowych, których zastosowanie pozwala na uzyskanie optymalnej skuteczności zwalczania całej gamy celów, zarówno powietrznych, jak też naziemnych. Na taki system składają się efektory kinetyczne w postaci zmodernizowanych zestawów rakietowych Poprad oraz środków artyleryjskich czyli systemu automatycznej armaty kal. 35 mm z rozcalaną amunicją programowalną, które można wyposażyć w radary śledzące i efektory niekinetyczne, oraz sensory radiolokacyjne i optoelektroniczne, zintegrowane z systemami dowodzenia i kierowania ogniem. 

Co więcej, efekty tych prac mogą zostać także wykorzystane w opracowaniu morskiej wersji zintegrowanego systemu głowicy optoelektronicznej z wyrzutniami rakiet oraz współdziałającego z nim systemu kierowania ogniem, co pozwoli doposażyć Okrętowy System Uzbrojenia w rakietowe środki rażenia. 

Poprad może więc być elementem szerszego systemu bardzo krótkiego zasięgu. Elementy tego systemu prezentowano w ubiegłym roku w materiale wideo. W jakim stopniu jest on gotowy do wdrożenia?

System VSHORAD jest wyjątkowo perspektywiczny. Poza zestawem Poprad w pełni gotowa do produkcji jest armata kal. 35 mm z dwustronnym zasilaniem w amunicję oraz systemem amunicji o programowalnym momencie rozcalenia, który znajduje się na szóstym poziomie rozwoju technologicznego, a więc może zostać szybko wdrożony do eksploatacji i wprowadzony do produkcji. Ten system ze względu na precyzję rażenia zapewnia poszerzenie możliwości armaty o zdolności zwalczania całej gamy niewielkich celów, takich jak bezzałogowe systemy powietrzne. W PIT-RADWAR mamy też już gotowy demonstrator radaru śledzącego. Z zakresu niekinetycznych środków obezwładniania BSP możemy skorzystać z gotowych rozwiązań. Prowadzimy już prace w zakresie ich integrowania.

image
Samobieżny zestaw przeciwlotniczy Poprad. Fot. st. szer. Wojciech Król/CO MON.

Pracujemy równocześnie nad rozwiązaniami, które uwzględniać będą metody zwalczania roju dronów, między innymi dynamicznym przydziałem celów poszczególnym środkom czy optymalizacją cyklu strzelań przy wykorzystaniu zaawansowanych algorytmów analizujących rój – jego wielkość, sposób przemieszczania się i zmiany kształtu.

Dysponujemy również w pełni gotowym, zautomatyzowanym systemem kierowania ogniem, radarami wykrywania oraz śledzenia celów, takimi jak Soła i Bystra, i zdolnością integracji wszystkich elementów: efektorów, sensorów oraz modułów dowodzenia i kierowania ogniem na pojazdach. Na bazie tych komponentów oferujemy kompletny i spójny system obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu, o architekturze dobranej do zagrożeń współczesnego pola walki.

Doświadczenia płynące z walk prowadzonych chociażby w Górskim Karabachu prowadzą do wniosku, że nawet najdoskonalszy efektor - kinetyczny czy niekinetyczny – to za mało. Dopiero pełne zintegrowanie rożnych typów efektorów z zaawansowanymi systemami kierowania ogniem, systemami dowodzenia (wspieranymi przez algorytmy eksperckie opracowane na bazie AI) oraz z systemami radiolokacyjnymi i optoelektronicznymi (zarówno w warstwie wykrywania i identyfikacji, jak też w warstwie śledzenia i kierowania ogniem) może dać realne szanse na skuteczne zwalczanie zagrożeń ze strony BSP.

Koncepcja tego systemu w pewnym stopniu wpisuje się w założenia programu SONA, który ma zapewnić obronę mobilnych zgrupowań Wojsk Lądowych. Da się też zauważyć pewną tendencję w krajach NATO do odtwarzania zdolności osłony wojsk w ruchu, przykładem jest amerykański program Maneuver SHORAD. Jak PIT-RADWAR zamierza odpowiedzieć na zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP w tym zakresie?

Proponowana przez nas koncepcja realizacji programu SONA uwzględnia światową tendencję, w której obok doskonalonych pocisków rakietowych coraz częściej powraca się do rozwiązań artyleryjskich, jeśli chodzi o osłonę mobilnych formacji Wojsk Lądowych. Ze względu na zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych, coraz więcej państw decyduje się na powrót do broni lufowej. Kluczowy jest tu także wskaźnik koszt-efekt; najmniejszych bezzałogowców zwyczajnie nie opłaca się zwalczać pociskami rakietowymi, nawet krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu.

W ramach naszej oferty dla programu SONA proponujemy realizację etapową. Już teraz oferujemy zdolności, które demonstrowaliśmy we współpracy z innymi spółkami Grupy PGZ, czyli system, którego efektorami są armaty kal. 35 mm z amunicją podkalibrową i programowalną, pociski rakietowe, w tym o zwiększonym zasięgu oraz systemy do niekinetycznego obezwładniania BSP. Jak mówiłem wcześniej, posiadamy pełne kompetencje, jeśli chodzi o sensory, a także o systemy kierowania ogniem, w tym te pozwalające na prowadzenie ognia w ruchu. Również doświadczenie, które posiadamy w zakresie zaawansowanych, stabilizowanych systemów napędowych - zarówno środków ogniowych, jak też radarowych i optoelektronicznych głowic śledząco-celowniczych, pozwala na szybkie i efektywne wdrożenie takich rozwiązań.

Jesteśmy też gotowi do zintegrowania elementów systemu na dowolnym, spełniającym odpowiednie parametry podwoziu, wskazanym przez Zamawiającego.

Jeśli chodzi o system dowodzenia, to nasze rozwiązania zgodne są z ogólnym kierunkiem, upatrującym największych korzyści w spójnych, sieciocentrycznych systemach dowodzenia, spinających wszystkie komponenty wykorzystywane na polu walki. Zgodnie z tymi rekomendacjami system SONA przygotowany jest do wyposażenia go w terminale systemu BMS (Battlefield Management Systems). Tym bardziej, że projekt ROSOMAK BMS ma zostać zbudowany przez Grupę PGZ z kluczową rolą naszej Spółki.

W efekcie Siły Zbrojne RP pozyskają sieciocentryczny, mobilny i wysoce zaawansowany system dowodzenia, zapewniający świadomość sytuacyjną na polu walki. Sprzęt, oprogramowanie i rozwiązania kryptograficzne będą stanowiły wyposażenie praktycznie wszystkich jednostek mobilnych, nie tylko Wojsk Lądowych. Jednocześnie to rozwiązanie zapewni integrację i interoperacyjność z podobnymi rozwiązaniami eksploatowanymi w państwach NATO. W ramach tego projektu chcemy również zbudować dodatkowe kompetencje poprzez B+R.

Armatę kal. 35 mm prezentowano na samochodzie Jelcz, ale też na KTO Rosomak. Konfiguracja na transporterze przypominała jednak armatę morską.

Celem integracji armaty kal. 35 mm w postaci zademonstrowanej w materiale wideo była przede wszystkim praktyczna weryfikacja możliwości osadzenia takiego systemu na różnego typu platformach samobieżnych.  I te założenia zostały spełnione. Jeżeli Zamawiający będzie zainteresowany armatą kal. 35 mm na tym podwoziu, jesteśmy gotowi w krótkim czasie dostarczyć rozwiązanie, które będzie w pełni funkcjonalne i ergonomiczne z punktu widzenia działań pododdziałów zmechanizowanych i zmotoryzowanych.

Druga z prezentowanych konfiguracji, na samochodzie ciężarowym Jelcz, jest już w zasadzie gotowa do produkcji. Armata może zostać też posadowiona na innym podwoziu o porównywalnych parametrach i wspierać na przykład ochronę elementów infrastruktury krytycznej, lotnisk czy punktów dowodzenia. System jest zdolny do rażenia celów zarówno w postoju, jak i w ruchu, ma też bardzo krótki czas reakcji.

Armata kal. 35 mm ma możliwość użycia amunicji programowalnej, o której często mówi się jako o rozwiązaniu przydatnym w walce z bezzałogowymi środkami latającymi.

Sam system armaty kal. 35 mm jest bardzo dobrze przygotowany do zwalczania BSP. Przede wszystkim jest niezwykle precyzyjny, a przez to wyjątkowo skuteczny. W trakcie strzelań cele typu MJ-7 Szogun eliminowane są często jednym pociskiem. To bardzo wysokie parametry w stosunku do obecnie używanych innych rozwiązań.

Po wprowadzeniu armat kal. 35 mm mogłyby one odgrywać kluczową rolę w zwalczaniu bezzałogowców, wraz z systemami niekinetycznymi. W takim układzie systemy rakietowe można by wykorzystywać głównie do zwalczania załogowych statków powietrznych, na większych odległościach. Armata kal. 35 mm ma dwustronny system podawania amunicji, może więc też korzystać z amunicji podkalibrowej, na przykład do zwalczania szybszych celów, poruszających się na większych odległościach. Może także zwalczać pojazdy opancerzone poprzez obezwładnianie ich przyrządów obserwacyjnych rozcalaną amunicją programowalną. 

Opracowaliśmy też w pełni zautomatyzowany system kierowania ogniem, pozwalający na skrócenie czasu od wykrycia celu do jego porażenia. Wszystkie kolejne kroki w sekwencji zwalczania, takie jak klasyfikacja celu czy przydział środka ogniowego i namierzenie celu, realizowane są w sposób automatyczny. Człowiek podejmuje jedynie decyzję o otwarciu ognia do określonego obiektu. Dzięki temu jesteśmy w stanie zwalczać wiele celów w krótkim czasie. Oczywiście system dowodzenia i kierowania ogniem integruje również środki rakietowe i niekinetyczne. 

Elementem systemu bardzo krótkiego zasięgu powinny być stacje radiolokacyjne Bystra, pierwsze polskie radary AESA. Na jakim etapie jest ich produkcja?

Bystra to pierwszy wdrożony do produkcji krajowy radar klasy AESA, oparty na technologii azotku galu. Badania kwalifikacyjne potwierdziły wysoką skuteczność tego rozwiązania w zakresie wykrywania samolotów bojowych, śmigłowców, dronów i zagrożeń klasy RAM (rocket, artillery, mortar). 

We wrześniu 2019 roku została podpisana umowa na dostawę tych stacji. Zgodnie z zapisami umowy dostawy powinny się rozpocząć w 2022 roku. Biorąc pod uwagę skutki pandemii i zaburzenia w pracy naszych poddostawców, także zagranicznych, liczymy się z pewnym opóźnieniem. Intensywnie pracujemy jednak nad tym, by je zminimalizować, a nawet aby wszystkie dostawy sprzętu w ramach tej umowy zostały zakończone w pierwotnie określonym terminie.

Bystra jest kojarzona z systemem obrony powietrznej Narew, bo w wypadku przyspieszonego wdrożenia to ona powinna pełnić funkcję radiolokatora wielofunkcyjnego kierowania ogniem. Narew to największy od lat program modernizacyjny, szacowany na kilkadziesiąt miliardów złotych. Jak PIT-RADWAR postrzega realizację tego programu, także uwzględniając fakt, że Wojsko Polskie pilnie potrzebuje dostaw nowego systemu? 

Proponowana koncepcja programu Narew, która realizowana byłaby z udziałem ponad 10 spółek Grupy PGZ, zakłada wykorzystanie kompetencji PIT-RADWAR jako lidera technicznego oraz integratora w trzech kluczowych obszarach: systemach kierowania i dowodzenia, pocisków rakietowych oraz zdolnościach radiolokacyjnych. PIT-RADWAR byłby także bezpośrednio odpowiedzialny za opracowanie i rozwój kluczowych technologii radiolokacyjnych, jak też i kompetencji programistycznych w ramach tych obszarów.

W wyniku dialogu z Zamawiającym wypracowaliśmy także koncepcję tzw. Initial Operational Capability, czyli wstępnej zdolności bojowej. Jej pierwszy etap zakłada wykorzystanie radaru Bystra, a także elementów dostarczonych przez partnera zagranicznego – dotyczy to pocisku rakietowego i części wyposażenia oraz oprogramowania do systemu C2, jak np. kalkulator rozwiązania ogniowego. Dostawy pierwszych baterii odbywałyby się równolegle z transferem technologii i mogłyby się rozpocząć trzy lata od podpisania umowy z partnerem zagranicznym.

Narew to program kluczowy dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i rozwoju technologii, jak i dla całej polskiej obronności, biorąc pod uwagę wyzwania, z jakimi może mierzyć się nasze państwo. System dla tego programu powinien być interoperacyjny, skalowalny, modułowy, mobilny oraz posiadać wiele cech rozwiązań sieciocentrycznych. PIT-RADWAR rozpoczął opracowanie systemów dowodzenia opartych o ideę sieciocentryczności ponad dwie dekady temu, kiedy mało kto poważnie traktował tę przełomową dla działań wojennych koncepcję. Opracowane przez nas systemy dowodzenia i kierowania zostały wdrożone i funkcjonują od wielu lat z powodzeniem w SZ RP. W wielu tematach jesteśmy prekursorami. Przykładem jest choćby system rozpoznania szczebla taktycznego DUNAJ, integrujący wszystkie radary Wojsk Radiotechnicznych, agregujący dane radiolokacyjne oraz umożliwiający współpracę w ramach zintegrowanego systemu obrony NATO.

Trudno przy tym nie wspomnieć o szeregu funkcjonalności, które w naszych systemach już się zawierają. Możliwość dobrania zasobu do wykonania zadania, redundancja systemu, fuzja danych z wielu źródeł, protokół wymiany danych w zakresie kierowania walką, implementacja sojuszniczych protokołów klasy LINK 11B, LINK 16/JREAP-C, zastosowanie sieci radiowej w rozwiązaniach mobilnych, cyberbezpieczeństwo i wiele innych – to elementy niezbędne w nowoczesnych systemach sieciocentrycznych. 

My mamy już te kwestie opracowane. I, co nie mniej ważne – systemy te zapewniają także możliwość skutecznej integracji z istniejącymi oraz opracowywanymi systemami klasy VSHORAD. Jesteśmy więc przygotowani do opracowania w pełni suwerennego i narodowego systemu Narew w zakresie zdolności dowodzenia i kierowania obroną powietrzną, rozpoznania radiolokacyjnego.

Istnieją różne koncepcje realizacji programu Narew. Podczas ubiegłorocznej konferencji Defence24 DAY wspomniano o jednym z wariantów, w którym część zestawów, przeznaczonych dla Sił Powietrznych zostałaby zintegrowana z systemem IBCS, podczas gdy pozostałe, dedykowane przede wszystkim Wojskom Lądowym, zostałyby wyposażone w polski system C2.

Jesteśmy gotowi na realizację programu Narew w różnych wariantach, w zależności od zapotrzebowania Zamawiającego, czyli Ministra Obrony Narodowej. Budowę takiego systemu, wartego kilkadziesiąt miliardów złotych, warto byłoby jednak rozpatrywać nie tylko pod kątem ceny i zdolności operacyjnych. Oprócz tego należałoby uwzględnić inne kryteria, takie jak suwerenność eksploatacji, możliwość kontrolowania jego funkcjonowania przez polski rząd, możliwości modernizacji oraz serwisowania w kraju - także na wypadek wojny – wszystkie te czynniki, które mają istotny wpływ na bezpieczeństwo państwa. 

System powinien także umożliwiać współdziałanie z innymi elementami obrony powietrznej i bezpieczną integrację z krajowymi i NATO-wskimi systemami dowodzenia. 

Istotny jest też wpływ na gospodarkę i finanse publiczne, bo w wypadku wyboru krajowego rozwiązania ponad połowa środków przeznaczonych na ten system wraca do budżetu Państwa. W naszym przekonaniu, przy uwzględnieniu tych kryteriów, optymalnym rozwiązaniem jest jak najszersze wykorzystanie zdolności polskiego przemysłu. 

W docelowej konfiguracji systemu Narew ma być uwzględniona stacja radiolokacyjna Sajna. Na jakim etapie jest ten projekt? 

Stacja radiolokacyjna Sajna, opracowywana w ramach projektu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, to urządzenie oparte na technologii AESA z elementami nadawczo-odbiorczymi na bazie azotku galu, o bardzo dużej odporności na zakłócenia i możliwości jednoczesnego śledzenia nawet do kilkudziesięciu celów z dokładnością pozwalającą na kierowanie ogniem rakiet. Antena tego radiolokatora będzie umieszczona na wysokim, wysuwanym maszcie, co zapewni zwiększone zdolności zwalczania celów niskolecących, w tym śmigłowców lecących zgodnie z rzeźbą terenu. 

Jesteśmy już po badaniach laboratoryjnych anteny w komorach bezechowych, które potwierdziły zakładane parametry i niezawodność kluczowych opracowanych komponentów. Gotowość do produkcji powinna zostać osiągnięta pod koniec 2023 roku. Terminy dostaw będą zależały od zapisów umowy z Inspektoratem Uzbrojenia oraz cyklu produkcyjnego.

W systemach Narew, jak i Wisła, mają też być wykorzystywane polskie radary wstępnego wykrywania: aktywny P-18PL oraz System Pasywnej Lokalizacji, czyli PET-PCL. Na jakim etapie są prace nad tymi systemami?

P-18PL to budowany w ramach projektu współfinansowanego przez NCBiR radar dalekiego zasięgu, z możliwością wykrywania zarówno klasycznych celów powietrznych, w tym o obniżonej skutecznej powierzchni odbicia, jak i celów balistycznych. Może być wykorzystywany zarówno jako radar obserwacyjny wstępnego wskazywania celów dla zestawów rakietowych obrony powietrznej, jak i do zasilania informacją o sytuacji w przestrzeni powietrznej zintegrowanego systemu obrony. P-18PL może też pracować w trybie pasywnym, wykorzystując fale wysyłane przez inne stacje radiolokacyjne.

W 2020 roku zakończyliśmy z powodzeniem badania wstępne, zakładowe P-18PL. Obecnie rozpoczął się etap badań kwalifikacyjnych (państwowych). Oczekujemy, że zostaną one zakończone jeszcze w tym roku. Następnym krokiem będzie rewizja dokumentacji technicznej na podstawie wyników badań. Zakładamy, że tuż po tym etapie przystąpimy do negocjacji dotyczących umowy na dostawy radarów.

Jeśli natomiast chodzi o System Pasywnej Lokalizacji, także budowany w ramach projektu NCBiR, próby poligonowe zostały nieco opóźnione w związku z pandemią koronawirusa. W czerwcu br. powinny zakończyć się badania zakładowe, ich dotychczasowy przebieg potwierdza uzyskanie zakładanych funkcjonalności przez stacje radiolokacyjne. W drugiej połowie roku planujemy natomiast przedstawienie SPL do badań kwalifikacyjnych. Prace nad tym systemem są więc również bardzo zaawansowane, nawet jeśli przebiegają nieco wolniej niż w przypadku P-18PL.

W programie Wisła zakładano zintegrowanie zarówno systemu SPL, jak i P-18PL z systemem IBCS w ramach offsetu związanego z budową systemu obrony powietrznej średniego zasięgu. Jak na razie jednak nie podpisano umów wykonania zobowiązań offsetowych związanych z wcześniejszym pierwszym etapem Wisły. Czy te opóźnienia mogą wpłynąć na dalsze prace nad P-18PL i PET-PCL, harmonogram ich dostaw?

Radiolokatory P-18PL i SPL mogą zostać zintegrowane z systemem Wisła za pomocą systemów A/B-Kit, których przekazanie planowano w ramach pierwszej fazy offsetu, ale komunikacja może też przebiegać przy użyciu standardowych protokołów JREAP-C/Link 16. Możemy więc dostarczać systemy P-18PL oraz SPL i używać je z różnymi systemami, w tym z Wisłą, za pośrednictwem JREAP-C/Link 16 niezależnie od przebiegu rozmów ws. offsetu.

Dodam, że pozyskujemy już od firmy Raytheon część zdolności, pierwotnie przewidzianych do wdrożenia w ramach offsetu, na bazie umów biznesowych. Rozpoczęliśmy np. proces wdrażania w organizacji systemu ILS (Integrated Logistic Support), który będzie określał zasady w obszarze projektowania, a następnie eksploatacji, serwisowania i modernizacji produktów w bardzo długim okresie ich użytkowania. System ten wykorzystamy m.in. w ramach prac nad programem stacji radiolokacyjnej Warta.

Mówiliśmy o programach Wisła czy stacjach Warta, a tymczasem sam program Narew może obejmować konieczność dostawy ponad stu stacji radiolokacyjnych, uwzględniając zarówno systemy wczesnego wykrywania, jak i radiolokatory wielofunkcyjne kierowania ogniem. W jaki sposób PIT-RADWAR przygotowuje się do realizacji zamówień na taką skalę, znacznie przewyższającą obecne zaangażowanie spółki? 

PIT-RADWAR ustanawia swoje zdolności produkcyjnie odpowiednio do oczekiwań Zamawiającego – podobnie jak dzieje się to w światowych firmach zbrojeniowych. Zakres inwestycji będzie więc w dużej mierze zależny od umów z MON.

Z myślą o realizacji dostaw stacji SPL i P-18PL, a także o innych projektach, przygotowujemy inwestycję w Kobyłce. Uzyskaliśmy wszystkie potrzebne decyzje korporacyjne w ramach Grupy i prowadzimy szczegółowe uzgodnienia dotyczące tej inwestycji. Zakładamy, że będzie to hala o powierzchni 5,5 tys. metrów kwadratowych, przeznaczona w pierwszej kolejności dla nowych systemów. 

Mamy również wieloletni plan inwestycyjny, zakładający budowę kolejnych obiektów, wraz z oprzyrządowaniem. Dysponujemy zarówno odpowiednim terenem pod takie inwestycje, jak i zasobami technologicznymi oraz sprawdzonym potencjałem kooperacyjnym. Jednak to, w jakim stopniu ten program będzie realizowany, zależy od tego, czy i w jakim zakresie MON powierzy polskiemu przemysłowi realizację przyszłościowych zadań modernizacyjnych, takich jak programy Sona i Narew. 

Zmieńmy nieco temat. Oprócz radarów obrony powietrznej, w Wojskach Lądowych służą także radary artyleryjskie Liwiec produkowane przez PIT-RADWAR. Dostawy zakończyły się kilka lat temu. System jest dalej rozwijany?

Radiolokacyjny Zestaw Rozpoznania Artyleryjskiego Liwiec ma za sobą duże doświadczenie operacyjne z misji w Afganistanie. Służył także jako osłona ważnych wydarzeń w Polsce, takich jak szczyt NATO w Warszawie w 2016 roku i Światowe Dni Młodzieży. Obecnie pracujemy nad koncepcją modernizacji radiolokatorów Liwiec, znajdujących się na uzbrojeniu Wojska Polskiego; mogą one zostać wyposażone w anteny z aktywnym skanowaniem elektronicznym (AESA).

Obserwujemy też zainteresowanie dostawami nowo produkowanych stacji, zarówno ze strony Wojska Polskiego, między innymi w kontekście potrzeb formowanej 18 Dywizji Zmechanizowanej, jak i potencjalnych klientów zagranicznych. Planujemy opracowanie na bazie Liwca kolejnej generacji radiolokatorów przeznaczonych dla artylerii, o podwyższonych zdolnościach. Zakładamy, że będą one mieć większy zasięg tak, by mogły również efektywnie wspomagać dywizjony artylerii rakietowej Homar. Nowe radary artyleryjskie mają również mieć możliwość pracy dookólnej. 

Wiele z produktów, o których mówiliśmy, to owoce prac rozwojowych zainicjowanych jeszcze na początku ubiegłej dekady. Chciałbym zapytać, czy PIT-RADWAR pracuje już nad kolejną generacją produktów, rozwiązań, które będą wdrażane na przykład w 2030 roku? 

W ubiegłym roku przyjęliśmy strategię rozwoju na najbliższe 15 lat, co jest zbieżne z wydłużonym okresem programowania rozwoju Sił Zbrojnych RP. Jest ona podzielona na trzy obszary. Pierwszy dotyczy poprawy efektywności działania spółki i budowy konkretnych kompetencji wytwórczych, związanych z przewidywaną realizacją programów modernizacyjnych Sił Zbrojnych RP. Dwa inne obszary to rozwój technologii i utrzymywanie pełnych zdolności w kluczowych obszarach (od projektowania do produkcji i następnie utrzymania/modernizacji najważniejszych systemów) oraz rozwój kompetencji PIT-RADWAR jako integratora systemów. 

Na podstawie tej strategii przygotowaliśmy zbilansowane portfolio projektów. Posiadamy produkty, które są w fazie produkcji lub wdrożenia, ale też te, które są na wczesnym etapie prac rozwojowych, czy nawet prac koncepcyjnych. Jest to pochodna oceny tendencji rozwoju technologii oraz zagrożeń, z jakimi może zmagać się Wojsko Polskie. 

Jeśli chodzi o systemy radiolokacyjne, ich funkcjonalność w coraz większym stopniu zależy od oprogramowania. Zasadniczo pozwala to na zwiększanie funkcjonalności radarów przy ograniczeniu zmian sprzętowych - w zakresie możliwości, które daje dana architektura sprzętu i jego możliwości obliczeniowe. Będziemy budować kolejną generację radarów AESA o jeszcze korzystniejszych parametrach, a także zwiększać ich zdolności przetrwania, poprzez możliwości pracy w środowisku walki elektronicznej, utrudnienie wykrycia, stosowanie środków maskowania itd. Chcemy podążać w kierunku zwiększenia kognitywności radaru, który stawałby się coraz sprawniej rozwiązującym problemy, samouczącym się, adaptacyjnym, autonomicznym systemem radarowym, czy możliwości wykrywania nowych rodzajów obiektów stanowiących zagrożenie (np. obiekty hipersoniczne).

Jest oczywiste, że nieustający rozwój technologii i oprogramowania musi obejmować także systemy dowodzenia i kierowania walką, czy też efektory, w tym systemy niekinetyczne oraz bronie wiązkowe, zarówno elektromagnetyczne jak i laserowe. Aby rozwijać wszystkie te obszary, kładziemy istotny nacisk na kompetencje programistyczne, w obszarach z zakresu najnowocześniejszych technologii IT, określanych jako cutting-edge technologies: AI (Artificial Intelligence), Cloud Computing, Big Data oraz Data Science. Podążamy zatem w kierunku instytucji programistycznej (software house). 

RZRA Liwiec. Fot. M.Dura
RZRA Liwiec. Fot. M.Dura

W jakim stopniu PIT-RADWAR zajmuje się kwestiami związanymi z cyberbezpieczeństwem? To nierozerwalnie łączy się z wykorzystaniem systemów wykorzystujących oprogramowanie i sieci. 

Cyberbezpieczeństwo to temat, który jest jednym z naszych priorytetów – inwestujemy zarówno w systemy z tego zakresu, jak i w zespół ekspertów. Jako lider techniczny wspieramy także pozostałe Spółki GK PGZ w zapewnieniu bezpieczeństwa teleinformatycznego oraz w budowie kompetencji z tego obszaru. 

To oczywisty i naturalny kierunek, który pozwala wykorzystać potencjał inżynierów i programistów, jaki rozwijamy w spółce z myślą o innych programach. A równocześnie zdolności te będą wykorzystywane w realizacji projektów badawczo-rozwojowych, tak aby nasze wyroby dostarczane dla Sił Zbrojnych RP spełniały wymagania dotyczące cyberbezpieczeństwa.

Dodam, że ważną rolę w procesie zwiększania naszych zdolności odegrała współpraca z firmą Raytheon, obejmująca projektowanie, produkcję i dostawy anten IFF dla zestawów Patriot. W momencie jej rozpoczęcia przyjęliśmy po raz pierwszy standardy wypracowane przez Amerykanów, a dziś rozwijamy dalej te zdolności na korzyść całej Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Mówił Pan o współpracy międzynarodowej. Jakie są najważniejsze produkty i rynki eksportowe dla PIT-RADWAR?

Spółka PIT-RADWAR jest obecna na rynkach eksportowych, osiągamy w ten sposób około 15 proc. naszych przychodów. Koncentrujemy się na sprzedaży opracowanych przez nas wysokich technologii. Przykładem są wspomniane już przeze mnie anteny IFF do zmodernizowanych radarów systemu Patriot, które są budowane na podstawie naszego projektu, zaakceptowanego i certyfikowanego przez Amerykanów. 

Dostarczamy też usługi eksperckie dla grupy Kongsberg, która buduje poligon doświadczalny.

Uczestniczymy również w projekcie finansowanym przez Agencję NAGSMA czyli NATO AGS, gdzie dostarczamy opracowany przez PIT-RADWAR zestaw narzędzi informatycznych, w tym oprogramowanie klienckie AGS CSOP, które docelowo będzie wykorzystywane przez członków tego programu w zakresie dostępu do danych rozpoznawczych m.in. z bezzałogowca Global Hawk.

A jeśli chodzi o produkty końcowe, takie jak stacje radiolokacyjne, zestawy obrony powietrznej?

Dostrzegamy zainteresowanie potencjalnych klientów zagranicznych naszymi stacjami radiolokacyjnymi klasy AESA, nad którymi finalizujemy prace, jak i zestawami przeciwlotniczymi bardzo krótkiego zasięgu. Jeśli chodzi o te ostatnie, to mam na myśli także kompletne rozwiązania, złożone z efektorów rakietowych i artyleryjskich, radarów wykrywania i śledzenia celów oraz kierowania ogniem, jak i zaawansowanego, zautomatyzowanego systemu dowodzenia. Prowadzimy rozmowy dotyczące ich potencjalnej sprzedaży m.in. do państw azjatyckich.

W pierwszej dekadzie obecnego wieku wyeksportowano w ten sposób do Indonezji system Kobra.

Nasze obecne rozwiązania są dużo bardziej zaawansowane, zarówno jeśli chodzi o systemy dowodzenia i kierowania walką, zapewniające daleko bardziej posuniętą automatyzację procesu zwalczania celów, jak i radary oraz efektory. System Kobra nie dysponował na przykład radiolokatorem kierowania ogniem ani armatą kal. 35 mm pozwalającą na precyzyjne rażenie celów, a obecnie mamy takie zdolności.

Dynamiczny wzrost zagrożeń ze strony niskolecących środków napadu powietrznego, w tym BSP, powoduje wzrost zainteresowania systemami obrony na całym świecie. Jako PIT-RADWAR, we współpracy z innymi spółkami Grupy PGZ, takimi jak Mesko, które dostarcza pociski przeciwlotnicze bardzo krótkiego zasięgu, dysponujemy zdolnościami pozwalającymi na skuteczne zwalczanie tego rodzaju zagrożeń. Zapewniają one zarówno szerokie spektrum zdolności, jak i – co jest nie bez znaczenia także dla klientów zagranicznych – atrakcyjny stosunek koszt-efekt. 

Z naszej perspektywy najkorzystniejsze byłoby, gdyby najpierw zamówienie na ten system złożyły Siły Zbrojne RP. Przemysł potrzebuje jasno sformułowanych wymagań, które muszą być konsultowane w celu ich urealniania (zarówno w kwestii technicznej, jak i finansowej). Istotna jest przy tym współpraca ze strony wojska. To zawsze zwiększa wiarygodność oferty na rynkach międzynarodowych. Promujemy jednak nasze rozwiązania VSHORAD już dziś, bo doskonale wpisują się w zapotrzebowanie rynku.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 65
Reklama
x
sobota, 3 lipca 2021, 22:48

kto wygra ?, polska polska polska - nawet mi się nie chciało "wklepywać" liter z Caps Lockiem (oczywiście później - nic się nie stało, Polacy nic się nie staaaaało....)

Alek
czwartek, 1 lipca 2021, 15:59

Wojsko nie zakupi sprzętu, bo jest nie do końca dopracowany. Jest za duży i na kilku pojazdach dlatego stanie się łatwym celem i jest zbyt kosztowny w utrzymaniu.

jkkk
sobota, 3 lipca 2021, 12:38

a tobie mama to mówiła???

xxx
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 21:51

Kupiłem kiedyś zgrzewarkę do folii tej firmy typu RADWAR ZI 500C. Po tygodniu pracy zepsuła się. Udało mi się ją naprawić pomimo że na schemacie elektrycznym dołączonym do niej były błędy. Ale posiada ona inne błędy konstrukcyjne - nie można naciągnąć odpowiednio silnie drutu do cięcia, w wyniku czego zgrzew jest nierówny, a po pewnym czasie dochodzi do zwarcia tego drutu z taśmami zgrzewającymi. Nie polecam wyrobów z tej fabryki.

123 abc
środa, 2 czerwca 2021, 16:26

Na drony powinniśmy mieć antydrony. naprowadzane na dzwięk. aby same siebie nie niszczyły - Wprowadzić mały głośnik na falę dzwiękową - charakterystyczną. Mikrofony będą wyławiały tylko wrogie drony. Jak będą niszczyć ? ustawić 5 głośników , 3 poziom + dwa góra dół. I po gradiencie głośności. JAk znajdą się nad wrogim dronem - wysunięcie elektrycznych szpulek z żyłkami pionowmi, aby wplątały się w ich rotory.

jkkk
sobota, 3 lipca 2021, 12:39

rewelacja....super kariera murowana ...

Van
czwartek, 24 czerwca 2021, 13:51

Serio???????

Tomek pl
środa, 19 maja 2021, 23:14

Loara w nowszej wersji zamiast radaru głowicę obserwacyjną i to musi być na jednym pojeździe A nie wszystko osobno

G4
środa, 19 maja 2021, 12:56

Podsumujmy ten "system przeciwdronowy". Pioruny nie działają na drony elektryczne. Zostaje..... nieprodukowana, niezamowiona przez wojsko ani jedna sztuka 35mm armata. Bo systemów niekinetycznych czyli np. mikrofalowych, laserowych czy radioelektronicznych po prostu nie mamy. Ale cóż, można próbować t o nazwać.... systemem. Tylko czy nazwa coś zmieni? Nie! A przecież MON nie chce ani samej Noteci, ani niekinetycznych systemów przeciwdronowych, ani innych urządzeń kategorii WRE! Przypomnę, że stacje zakłócające obce radary MON chce pozyskać najwcześniej za 8 czy 9 lat!! Toż to jest wręcz oczywista dywersja i sabotaż naszych zdolności obronnych. A oni chcą kupować.... fregaty????

...
sobota, 29 maja 2021, 18:18

Jak to dobrze że nie wiesz co mamy

say69mat
wtorek, 6 lipca 2021, 08:43

Mamy nadzieję, że nie konfabulujesz ;)))

Ere
środa, 19 maja 2021, 10:58

Może powinniśmy nasze efektory opl i radary mieć spięte ICBSem w przypadku wspólnych działań z Amerykanami na naszym teatrze wojny gdyż jest to najlepsza dla nas opcja, a w przypadku braku pomocy z ich strony czy też prób dogadania się z ruskimi ponad naszymi głowami przejść na polski odpowiednik systemu ICBS, w pełni autonomiczny niezależny od widzimisię sojusznika.

Fsaa
czwartek, 20 maja 2021, 07:43

To nawet nie chodzi o ewentualne dogadanie sojusznika. Systemy w Standardach ogolninatowskich mają tę samą wadę co i zaletę. Powszechność sprawia, że przeciwnikom warto ładować pieniądze w badania nad zakłócaniem. Jeden przeciek we Włoszech, czy we Francji może skutkować zakłóceniami w transmisji danych w całym NATO. Polska musi mieć opcję awaryjną i pomysł na Narew z własnym systemem jest dobry. Tylko nie można popadać w samozachwyt lecz produkować zestawy Poprada,Pilicy i inne. Potrzebne są zapasy dla rezerwistów oraz możliwość szybkiej sprzedaż za granicę w razie nagłych potrzeb klientów. Tak zrobiła Francja z Rafael gdzie sprzedając używane odmówiła własną flotę samolotów. Swego czasu Polska mogła szybko sprzedać Poprad do Saudów a wcześniej Gromy do Ameryki Południowej ale zabrakło zmysłu do handlu i przygotowanych rozwiązań na to że klienci czasami chcą pilnych dostaw, nawet używanych sprzętów.

xcv
środa, 19 maja 2021, 06:50

Ten wasz system rozproszony nie nadaje się do osłony wojsk w marszu a w natarciu to już w szczególności.

jkkk
sobota, 3 lipca 2021, 12:41

a wasze są jakie...wymieniaj

logistyk
wtorek, 18 maja 2021, 22:48

"Ponadto możemy wprowadzić zdolność prowadzenia ognia w ruchu, jeśli taki będzie wymóg wojska." Czas najwyższy. Bardzo kosztowne NSMy są "bronione/chronione" archaicznymi ciągnionymi działkami 2x23mm.

dim
wtorek, 18 maja 2021, 20:20

Następna sprawa: Przeciwnik zawsze może przygotować zakłócenie, polegające na desantowaniu, z jednego nośnika, setek małych, na razie jeszcze bezwartościowych uderzeniowo dronów, jednak wyposażonych w reflektory radarowe, czy inne widmowe. Coś jak rosyjskie baterie opl, zaskoczone potrzebą bezbłędnego odróżniania dronów od ptaków... Napisałem "na razie jeszcze bezwartościowych uderzeniowo", gdyż z dalszą miniaturyzacją elektroniki i mechaniki, mogą to być także (jednocześnie !) drony zabijające poszczególnych żołnierzy przeciwnika, trafiając ich prosto w twarze, czy właściwym pociskiem w hełm. To pierwsze - możliwe już dziś. To drugie - wprowadzone zostanie za powiedzmy 10 lat. Czyli, że już dziś prowadzić trzeba prace badawcze - prototypowanie w dwóch kierunkach. Po pierwsze oczywiście zakłócania obrazu odbieranego przez czujniki tych droników. Nie tylko mikrofalowo, także np. w paśmie widzialnym i głębokiej podczerwieni. Fachowcy wiedzą to lepiej ode mnie, w jakich pasmach. Ale druga sprawa - systemy antydronowe muszą być także dość odporne na ataki kinetyczne. Na takie programy badawcze już dziś trzeba asygnować środki i działać, szybko ! Być technologicznie daleko przed przeciwnikiem, a nie za nim. Wojsko Polskie nieraz dawało liczniejszym oddziałom rosyjskim "szkołę", nieraz rozbijało je, ale praktycznie zawsze działo się tak, gdy to Polacy górowali technologicznie, wyszkoleniem i myślą taktyczną.

Mario
wtorek, 18 maja 2021, 20:12

Panowie, konflikt szybko się zbliża, więc nie ma na co czekać. Produkcja powinna ruszać z kopyta. Liczyć się będą tylko państwa z własną silną armią.

andys
środa, 19 maja 2021, 14:10

"Panowie, konflikt szybko się zbliża" - to znaczy , ze kosmici sie zblizaja z wielka armią ?

Niby racja ale...
środa, 19 maja 2021, 12:33

Ale w MON siedzą krety sabotujące modernizację WP. Jakim innym cudem "nie da się" kupić kilkudziesięciu opancerzonych Pegazow, a wybór prostackiego granatnika ppanc zajmuje MON-owi ponad 15 lat?

Ok bajdur.
czwartek, 20 maja 2021, 07:44

Dokładnie tak samo widzę zaangażowanie w zakupy.

Tom97
środa, 19 maja 2021, 16:26

Nie ma i w najbliższym czasie ni będzie lekkiego granatnika do zwalczania MTB a te które mamy wystarczą na całą resztę. Nie o granatnikach nam myśleć, a o drogach własnych iwrogich

Taaa?
piątek, 21 maja 2021, 16:01

Nikt nie mówi o lekkich granatnikach do zwalczania MBT. Na MBT jest inny, też zablokowany w MON, program granatników ciezkich. Obecne nasze granatniki NIE wystarcza na nic ia w ogóle nie chodzi o same granatniki, tylko o to, że program ich zakupu trwa już 15 lat!!! TO jest ważne, te bezskuteczne 15 lat i NIC!! TO dowodzi jak MON funkcjonuje. TO jest fatalna efektywność zakupu nawet najprostszych typów uzbrojenia.

dropik
wtorek, 18 maja 2021, 19:55

Sajnato już 10 lat od pomysłu do przemyslu,a mon nadal wydaje grosze na badania i rozwoj.z tego co planuje wydaja 25% , a losc i to itak skromne kwoty.

Jkk
wtorek, 18 maja 2021, 19:01

...systemów A/B-Kit, których przekazanie planowano w ramach pierwszej fazy offsetu,... czyli co rozumiem że grube pieniądze poszły a efekty żadne?? Coś cichutko z offsetem Wisły.

andys
wtorek, 18 maja 2021, 17:04

"...których zastosowanie pozwala na uzyskanie optymalnej skuteczności zwalczania całej gamy celów, zarówno powietrznych, jak też naziemnych" Nie bardzo rozumiem, o jakiej optymalnej skuteczności jest mowa. Cel jest albo zniszczony, albo nie,inne wyjscie nie istnieje.

Monkey
środa, 19 maja 2021, 14:15

@andys: Istnieje. Od drugiej wojny światowej. Można oszukać środki wykrywania przeciwnika. I potem je zbombardować. Bez strat własnych. To jest ta optymalna skuteczność. Zneutralizuj sensory przeciwnika i wtedy będziesz posiadał znaczącą przewagę nad nim.

Mikosz
środa, 19 maja 2021, 09:36

Uszkodzenie optoelektroniki amunicją programowalną? Cel niezniszczony, a w zasadzie unieszkodliwiony.

Vvv
środa, 19 maja 2021, 07:56

Nie rozumiesz. Stara armatka KDA ma 2 tory zasilania amunicji gdzie możesz załadować jedna taśmę na podkalibrowe a druga na programowalna. Podkalibrowe niszczą wszystko poniżej mbt a programowalne jako opl

Troll z Polszy
wtorek, 18 maja 2021, 22:27

Możesz cel zniszczyć rakietą za 1 mln euro, albo za 0,5 mln złotych albo pociskiem za 10 tyś, albo zagłuszyć za kilka złotych. Nie każdy jest Arabia Saudyjska żeby żeby drony gonić F15 i AIM 120 czy tam AIM 9.

Viktor
wtorek, 18 maja 2021, 16:09

Prezes zapomniał powiedzieć że radary złom zostały wycofane z pilicy Na elm 2064ng od elbitu

Do Viktora
środa, 19 maja 2021, 09:06

Nie wycofane tylko takie zostały wybrane towarzyszu Viktor

Zdzich
wtorek, 18 maja 2021, 23:05

nie masz pojęcia o czym piszesz

pytajnik
wtorek, 18 maja 2021, 22:49

Ponoć są mniej skomplikowane, mniej zaawansowane od naszych ale czy tańsze?

Monkey
wtorek, 18 maja 2021, 15:55

Ciekawie przedstawione portfolio wyrobów. Wiadomo, to wojsko musi zacząć zamawiać, inaczej ciężko będzie się PIT-RADWAR rozwijać, bo ciężko będzie coś sprzedać klientom zagranicznym. A to nie wygeneruje zysku, który można by przeznaczyć na rozwój.

Popieram
wtorek, 18 maja 2021, 19:08

Celnie. Nikt nie kupuje niesprawdzonych produktów. Chyba, że sprzedawana jest jakaś rewolucyjna technologia, to może ktoś zaryzykuje. Ale zawsze zamówienie przez np. własne wojsko zmienia całkowicie szansę na sprzedaż.

dim
wtorek, 18 maja 2021, 15:25

Następna sprawa: Wyliczać same podatki i inne obligatoryjne obciążenia, jako "pieniądze powracające do budżetu", to pusta propaganda. Właściwa informacja to byłoby jaki procent wartości sprzętu, PO UPRZEDNIM ODLICZENIU OD NIEJ OPŁAT I PODATKÓW, stanowi suma wartości dodanych, wytworzonych w Polsce, a jaki procent to byłby import ? Dopiero wtedy naprawdę dowiedzielibyśmy się ile system kosztuje, jakie pieniądze należy nań przeznaczyć. Wg moich obliczeń, rokrocznie, RP wydaje na faktyczną modernizację i wzrost liczby broni mniej, niż 0,5% PKB. Reszta to jakieś tam koszty nie podnoszące zauważalnie zdolności ogniowych WP, a w znacznej części także te pozorne przepływy, czysto papierowe, od razu "wracające do budżetu". Czyli, że ten wywiad - rzeka, toczy masę wody... i skromniuteńko info.

dim
wtorek, 18 maja 2021, 15:11

Przecież już obecnie prowadzone są w Chinas testy z rojami nie kilkudziesięciu, a tysięcy dronów. Proponowany tu system przedstawiany jest wyraźnie jako mocno przyszłościowy, tymczasem bardzo nowoczesny byłby, gdyby służył w Wojsku Polskim już dziś. Za 10 lat, czyli gdy faktycznie znajdzie się na uzbrojeniu, na dobre (jak wszystko super pójdzie.....) sytuacja w liczebnością rojów wyglądać może już inaczej. Przy czym pierwszym celem roju będzie oczywiście "przykryć" liczbą system opl atakowanego. O tym wszystkim trzeba mówić, mówić publicznie ! Inaczej decydenci nigdy nie zdobędą się na większe finansowanie przodująco nowoczesnych produkcji.

Vvv
środa, 19 maja 2021, 07:57

Rój tysięcy dronów jest bez sensu bo co innego komercyjny dron a co innego wojskowy. Drony same by na siebie powpadały oraz im większe zagęszczenie tym łatwiejszy cel dla amunicji programowalnej.

dim
środa, 19 maja 2021, 13:47

Rój, znaczy duża liczba, nie że ścieśnione, wszystkie razem, by łatwo było je zestrzelić. To drony cywilne wykonują ciasne akrobacje, tysiące dronów naraz. Wojskowe rozprysną się z nosiciela, po czym zaatakują ten sam cel setek kierunków i elewacji naraz.

RafR
środa, 19 maja 2021, 12:24

Przecież nie każdy dron musi atakować cel, wystarczy, że będzie robił "sztuczny tłum". Powpadają na siebie? Nie, nie powpadają. Zagęszczenie? To nie będzie rój szarańczy który liczy miliony osobników, wystarczy kilkaset dronów z czego realnie na cel będzie leciało kilkadziesiąt (oraz kolejne z "wabików" będą przełączać się na namierzanie celi wraz z niszczeniem tych lecących na cel) - do sytuacji w której strzelanie na oślep spowoduje strącenie czegoś - bardzo daleko, zwłaszcza że atak może być z bardzo wielu kierunków i pod niemal każdym kątem z przedziału 0 - 90 stopni.

Jossarian
środa, 19 maja 2021, 06:48

Na wszelkiego rodzaju roje i eskadry najlepsza była by "armata lepaga"

czarny
wtorek, 18 maja 2021, 17:38

Cenna uwaga. Iluminacje świetlne pokazywane w krajach dalekiego wschodu to przedsmak tego, co może zrobić (a może już zrobiła) chińska zbrojeniówka. Jeśli 100 dronów przykryje taki system opl to będzie, delikatnie mówiąc, klops dlatego tak ważna jest zdolność wykrywania, zdalnego neutralizowania lub fizycznego niszczenia takiej szarańczy. Lanca to trochę niewypał ale cały czas kombinujemy, więc jest nadzieja. A jak już jesteśmy w temacie małych bezzałogowych statków powietrznych to ciekawym rozwiązaniem wydają się być maleństwa do obserwacji na dystansie kilkuset metrów i może warto byłoby w nie wyposażyć nasze rozpoznanie

dsDsfsdafdsafds
wtorek, 18 maja 2021, 17:15

Na razie niema systemów rojów liczonych w tysiącach, a zdolności buduje się krok po kroku. Więc jak najbardziej, trzeba go wprowadzać, nawet małymi krokami.

andys
wtorek, 18 maja 2021, 21:42

Sa już pokazy roju 2200 dronów. Poszukaj w Internecie.

Paweł
wtorek, 18 maja 2021, 13:56

Koncecje, koncepcje i jeszcze raz koncepcje, a co dalej?

Psychatra
środa, 19 maja 2021, 10:44

Co dalej? Przeczytaj jeszcze raz, i jeszcze raz, aż do skutku:))

RafR
wtorek, 18 maja 2021, 12:33

PIT-RADWAR to obok HSW jedna z perełek krajowej zbrojeniówki - aż się miło czyta o postępach w programach i rozwoju już wdrożonych rozwiązań na jedną-dwie iteracje do przodu. Byle tylko wojsko zamawiało i m. in. z radiolokacją wszystko będzie w porządku. Duże kontrakty są tu kluczowe, bo służą uzyskaniu siły przebicia na rynku - specjaliści od zaawansowanych rozwiązań IT takich jak sztuczna inteligencja zarabiają więcej niż niejeden dyrektor.

kreol
wtorek, 18 maja 2021, 18:36

Zupełnie przypadkowo Czesi kupując kilkadziesiąt różnych radarów wybrali te z Izraelskiej Elty a nie z Radwaru - to najlepsza rekomendacja dla ich wyrobów, sposobu pracy, elastyczności i umiejętności marketingowych.

Bono
środa, 19 maja 2021, 18:49

Kilkadziesiat t by chcieli kupić a kupują chyba 8.

Olo
wtorek, 18 maja 2021, 15:14

Tak tak. Super firma która poza MON nigdzie swoich pseudo wyrobów nie sprzedaje.

Beka
środa, 19 maja 2021, 10:46

Bo wszystko na świecie jest albo droższe i lepsze albo tańsze.

Er
środa, 19 maja 2021, 10:39

My sprzedajemy wysoko zaawansowaną technikę, a towarzysze jedynie kałasze

Yaro
środa, 19 maja 2021, 01:19

No IFF do Patriota to faktycznie 'nic'...

Eeeetam
wtorek, 18 maja 2021, 19:10

A po co mieliby sprzedawać za granicę? Skoro wystarcza im co jakiś czas sprzedać coś naszemu wojsku?

asdasdsafdsa
wtorek, 18 maja 2021, 17:16

Przecież jest napisane w artykule, że sprzedali do Indonezji.

Baca
wtorek, 25 maja 2021, 14:09

No i jeszcze TRS-15 do Indii dla systemu Akash czyli dla przerobionego Kuba. Wychodzi, że ta PIT-RADWARowska technologia sprzedaje się tylko w Azji, a i tak słabo.. Szału Panie ni ma!

leo
środa, 19 maja 2021, 19:10

sprzedaliśmy -14 lat temu

to kryminał jest !
wtorek, 18 maja 2021, 12:31

A ile WP ma na stanie armat 35 mm ? Co po kilkudziesięciu latach od zakupu za ciężkie pieniądze licencji jeszcze ich nie produkują ???

Państwowiec
wtorek, 18 maja 2021, 14:57

Wobec wprowadzenia rewolwerowych armat 35 mm przez licencjonodawce, polska wersja tych armat jest juz przestarzala, a jeszcze nie jest wprowadzona na uzbrojenie WP To jest sabotaz i zbrodnia na narodzie.

;(
wtorek, 18 maja 2021, 17:12

No, co w tym stylu...

dim
wtorek, 18 maja 2021, 12:16

"Ponadto możemy wprowadzić zdolność prowadzenia ognia w ruchu, jeśli taki będzie wymóg wojska". - co za inteligentny tekst ! Rzeki słów, zamiast dawno gotowej porządnej obrony przeciwlotniczej, faktycznie warunku prowadzenia obrony jakiejkolwiek, a teraz jeszcze to rozważanie, czy mosty budujemy wzdłuż rzeki ? Czy w poprzek ?

X
wtorek, 18 maja 2021, 17:13

Pełna zgoda !

Matołusz
wtorek, 18 maja 2021, 10:49

tylko nieśmiertelne 23mm :)

Monkey
wtorek, 18 maja 2021, 20:45

@Matołusz: Przeciw dronom akurat powinny byc skuteczne i wystarczająco niskokosztowe w uzyciu. Przeciw wiekszym celom oczywiście będzie to problematyczne, tak jak i przeciw pociskom powietrze-ziemia. Ale to zależy od systemu naprowadzania. Sam kaliber 23mm wcale bowiem nie trąci jeszcze myszką.

Tweets Defence24