Izrael zbombardował baterię przeciwlotniczą dalekiego zasięgu

OPUBLIKOWANO: Wtorek, 17 Października 2017, 10:55
S-200 Wega

Lotnictwo Izraela zbombardowało syryjską baterię przeciwlotniczą, która ostrzelała w poniedziałek izraelskie samoloty bojowe wykonujące misję zwiadowczą nad Libanem - poinformowały siły zbrojne Izraela. Zaatakowany zestaw przeciwlotniczy to system S-200 Wega, należący do dalekiego zasięgu. Został on zmodernizowany i był już używany przeciwko Izraelczykom, ale bez efektu.

Według izraelskich mediów samoloty nie zostały trafione. Syryjska bateria, którą zaatakowało izraelskie lotnictwo, znajdowała się w odległości 50 km na wschód od Damaszku. Jest to już kolejny przypadek, gdy przeciwko izraelskim samolotom wykorzystywane są rakietowe zestawy przeciwlotnicze S-200 Wega.

W marcu br. izraelskie samoloty wykonujące uderzenia na cele w Syrii zostały ostrzelane rakietami systemu Wega, żadna z nich nie trafiła w cel. Jeden z tych pocisków, prawdopodobnie lecący trajektorią balistyczną, został za to zidentyfikowany jako potencjalne zagrożenie i zestrzelony izraelskim pociskiem przeciwrakietowym Arrow 2. Było to pierwsze w historii użycie bojowe tego systemu.

Czytaj więcej: Na styku mocarstw. Obrona przeciwlotnicza Syrii [ANALIZA]

Zestawy rodziny S-200 w pierwotnej wersji zostały opracowane w latach 60. XX wieku. Jest to system dalekiego zasięgu, przeznaczony do zwalczania celów na odległości nawet do 300 km.

S-200 były stopniowo modernizowane (używane w Syrii systemy zostały również ostatnio ulepszone przez Rosjan), ale obecnie uchodzą za przestarzałe. Głównym przeznaczeniem zestawów przeciwlotniczych S-200 jest zwalczanie celów o znaczeniu strategicznym (bombowców, tankowców powietrznych czy maszyn wczesnego ostrzegania i kontroli powietrznej). 

Czytaj więcej: Izraelska „strzała” zestrzeliła syryjski pocisk przeciwlotniczy 

Zestawy oznaczone przez NATO jako SA-5 były już używane bojowo, na przykład w latach 80. XX wieku przez Libię, jednak w tym konkretnym wypadku próby ostrzelania samolotów lotnictwa marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych również zakończyły się niepowodzeniem. Rakiety systemu Wega są uznawane za mało efektywne wobec manewrujących myśliwców, a odpalono je m.in. przeciwko myśliwcom F-14 Tomcat.

22 września br. izraelskie lotnictwo zbombardowało okolice lotniska w Damaszku. Według mediów izraelskich celem był znajdujący się w pobliżu konwój z bronią libańskiego Hezbollahu.

Izrael nie jest stroną obecnego konfliktu w Syrii, ale uznaje za swych głównych wrogów reżim w Damaszku, a także wspierające go siły związanego z Iranem libańskiego Hezbollahu. Izrael przyznaje się do przeprowadzenia kilkudziesięciu ataków na konwoje Hezbollahu w Syrii od 2012 roku. 

Pojedynczy zestaw przeciwlotniczy S-200WE w wersji zmodernizowanej siłami krajowego przemysłu znajduje się na wyposażeniu 36 dywizjonu rakietowego obrony powietrznej 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. 

JP/PAP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

99 komentarzy

Ortografia Środa, 18 Października 2017, 9:40
Panowie nie wiem w co wierzycie , ale wieŻa się od tego nie zawali.
BUBA Wtorek, 17 Października 2017, 22:09
Chciałem tylko delikatnie zauważyć że zestawy OPL S-200 Wega są eksploatowane w Kaliningradzie, zestrzeliły prawdopodobnie F-15 w Libii w 2011 i to niemodernizowane.

IAF wie co robi, bo system ten może zniszczyć dowolny transportowiec, samolot pasażerski czy samolot wczesnego ostrzegania. F-16 też zestrzeli jeżeli jego
Davien Środa, 18 Października 2017, 8:24
Może tak cos bliżej na temat tego zestrzelenia w Libii bo jak na razie zdaje sie żaden F-15 nie został zestrzelony.
A co do tego zniszczenia baterii to IDF ostrzegło Syryjczyków przy okazji testu Arrowa-2 na S-200 że jak będą dalej strzelac do ich samolotów które atakuja Hezbollah to straca OPL. TU akurat jak wynika z artykułu pierwsi wystrzelili Syryjczycy
BUBA Czwartek, 19 Października 2017, 0:42
Spadły amerykańskie F-15, saudyjskie F-15...tego opisuje jako zestrzelony prawdopodobnie przez S-200. Jest trup ale nie ma potwierdzenia np. z rosyjskiego źródła co go trafiło. Bo u Amerykanów to jest "awaria"...oni nigdy nie ponoszą strat na bieżąco...tak jak Izrael...
Naiwny Wtorek, 17 Października 2017, 21:41
No tak wiadomo Ruscy produkują tylko złom - ale za to mają nizły marketing. Już nie tylko Turcja kupuje S400, w kolejce stii Arabia Saudyjsk (podobno wróg Rasji) a wczoraj również Bahrain ogłosił, że ma nadzieję na sfinalizowanie takiego kontraktu.
śmiejecie się, że Syryjska armia nie zdołała strącić Izraelskiego myśliwca nad Libanem, no ifajnie - to w końcu izraelskie lotnictwo uchodzi za najlepsze na swiecie. Ale może jednak syryjczycy osiągneli swój cel - uniemożliwili izraelczykom dokonania ataku rakietowego z samolotów operujących nad Libanem na cele na terenie Syrji. To chyba jest główne zadanie OPK. Czyli stre systemy Vega z lat 60-tych ubiegłego wieku jednak się sprawdziły.
obalacz_naiwniaków Wtorek, 17 Października 2017, 22:52
Arabia Saudyjska kupi S400 po to by Amerykanie mogli ten system rozpracować. Arabia Saudyjska jest sojusznikiem USA, bogatym sojusznikiem, stać ją na takie prezenty. Rozliczy sobie ten prezent w kontraktach zbrojeniowych z USA, które w tym roku zawarła na kwotę ponad 100 mld dolarów.
A naiwny Putin myśli, że ktoś docenił rosyjską myśl techniczną :)))
dsa Wtorek, 17 Października 2017, 17:58
Jeden z F35 izraelskich został uszkodzony, tego samego dnia co latali sobie nad Libanem i zostali ostrzelani przez S200, podobno zderzył się z podłym islamskim ptaszorem, który to tylko czyhał na okazję do popełnienia samobójstwa poprzez atak na izraelski samolot...
IDF odmawia pokazania zdjęć uszkodzonej maszyny.
Davien Środa, 18 Października 2017, 8:26
dsa, po trafieniu przez rakiete z S-200 to z F-35 zostałyby kawałki wiec niezła bajeczka zwłaszcza że S-200ma naprowadzanie SAHR czyli musi podświetlać cel a F-35 wykryliby jakby im przed nosem wyladował i to wzrokowo.
Obalaczmitow Środa, 18 Października 2017, 10:11
Np ty tak twierdzisz a Syryjczycy twierdza co innego a Izrael nie chce pokazać samolotu / bo pewnie go juz nie ma/ i dlatego tak sie wkurzyli bo superhipergwiazda śmierci za 100 mln baksów zniszczyła archaiczna Wega pewnie za 10 tys baksów. Ale jaja.
JW Środa, 18 Października 2017, 11:07
Proszę o dowody zestrzelenia F-35 bo inaczej to są bzdury powielane w internecie. Gadać to każdy potrafi. Przypomnę tylko historię zestrzelenia F-22. Informacja o rzekomym zestrzeleniu F-22 pojawiła się w libańskiej telewizji sponsorowanej przez Hezbollah.
Informator powoływał się na portalu gazety "Los Angeles Times" w którym jakoby pojawiła się informacja, iż syryjski system przeciwlotniczy zestrzelił cztery Tomahawki i samolot F-22 Raptor. Źródła informacyjne gazety uważają, że Pentagon wystrzelił 4 rakiety ażeby, jak pisze "Los Angeles Times”, "poczuć syryjskie tętno".
Problem w tym, że w tym dniu czyli 31 sierpnia 2013r. na stronie "Los Angeles Time" trudno było znaleźć powyższą informację.
Arabska propaganda jest równie "wiarygodna" jak rosyjska. Gdyby faktycznie miało miejsce uszkodzenia F-35 przez S-200 to niechętni zakupowi politycy izraelscy zasiadający w parlamencie i prasa zjadłaby IDF na śniadanie.
Rafał Środa, 18 Października 2017, 14:40
Co do propagandy to każda jest jednakowa, czy ta ze wschodu , południa czy zachodu,problem polega na tym że większość czytając jakąś informację zobaczy że za "plecami" tej informacji stoi zielony papierk to na bank musi być prawda, nie ważne co tam jest napisane, natomiast jeśli z newsem stoi rubel czy jakieś inne badziewie od razu jest to fejk.....
Obalaczmitow Środa, 18 Października 2017, 12:48
No Wikipedii na która tak sie powołujecie za każdym razem i forum f16 tego nie napiszą. Haaaaa cudak urodzony po 10 latach w bólach niezdatny do niczego kosztujący fortunę został zniszczony przez bocika , kierowanego znad Syrii. Ale jaja. Ale sie gotujecie. 120 zdolnych do lotu f22, i 100+ bubli niezdolnych do niczego, do tego dziadki f16 it cała potęga USA. Niedługo przesiada sie na supertucano.
To na te niewidzialne cuda nie trzeba rakiet tylko trzeba wyszkolić gołębie pocztowe i mamy super opl, naprawdę ubawiłem sie przednie. Może ustanowić zakazy lotów dla bockow i innych ptaków nad rejonami operowania niewidzialnego f35, a może bociek sie nie poznał na tej niewidocznosci i szepczącym radarze.
shercann Środa, 18 Października 2017, 13:12
Panie obalacz. Przez swoje teorie o zestrzeleniu F-35 przez ten złom S-200 to się kompletnie tylko ośmieszasz. Czas wrócić do realnego życia, a nie poruszać się w oparach absurdu. Już pan DSA wyjaśnia, że F-35 najprawdopodobniej zderzył się z ptakami, a Ty dalej brniesz w zaparte. F-35 już sprawdziły się w boju wobec rosyjskich systemów S-300/400 totalnie je ośmieszając. To były informacje podane przez fachowe media a nie szkoloną w Moskwie syryjską propagandę. Żaden izraelski samolot nie został zestrzelony, tudzież uszkodzony przez syryjski system OPL za to przypomnę tylko dwa fakty.
Fakt nr 1. Znany francuski dziennikarz Georges Malbrunot z Le Figaro napisał, że dwa F-35I dostarczone do Izraela w towarzystwie innych samolotów starszej generacji zaatakowały w nocy z 12 na 13 marca 2017r. znajdujące się na terenie bazy lotniczej al-Mazza niedaleko Damaszku magazyny, w których znajdowały się systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1, przeznaczone dla Hezbollahu. Ostrzelały je rakietami jakby nigdy nic i spokojnie odleciały. Dodatkowo w czasie tej samej misji zaatakowały wyrzutnie rakiet S-300 zlokalizowaną na górze Kasiun koło syryjskiej stolicy. F-35I zanim powróciły do swojej bazy wykonały jeszcze demonstracyjny przelot nad pałacem prezydenckim w Damaszku i zrobiły sobie rundę wokół S-400 Triumf. Rosyjskie systemy S-400 które według rosyjskiej propagandy miały "zamknąć niebo nad Syrią" okazały się zupełnie bezradne. Nie były w stanie ani rozpoznać, ani namierzyć ani odstraszyć izraelskie myśliwce, a jego pilot doskonale o tym wiedział bo sensory na wyświetlaczu pokazywały, że radar S-400 go "nie widzi", a więc nie jest w stanie go wykryć ani namierzyć. Prawda z tego wydarzenia jest taka, że rosyjkie systemy radarowe S-300 i S-400 nie mogły namierzyć F-35I choć rosyjskie media próbowały tłumaczyć indolencję OPL poparciem Kremla dla działań Izraela w Syrii (sic!).
Fakt nr 2. Przedstawiciele syryjskiej Obrony Narodowej (NDF) twierdzą, że Izrael dokonał ataku powietrznego przy użyciu samolotów F-35I. Izraelskie rakiety uderzyły w obóz wojskowy w Quneitra, który znajduje się w pobliżu Wzgórz Golan. Podobnie jak w poprzednim przypadku z 13 marca rosyjskie systemy OPL typu Pancyr i S-400 nie mogły namierzyć izraelskiego F-35.

W czasie tych dwóch zdarzeń zostały zbombardowane dwa kluczowe cele wojsk Asada w Syrii chronione przez rosyjskie systemy OPL. Wcześniej zaś Rosja zapowiadała strącanie wszystkiego co zagrozi armii syryjskiej. Tymczasem jak twierdzi francuski wywiad na podstawie danych syryjskich, rosyjskie radary systemów S-400 i Pancyr nie były w stanie wykryć najnowszego myśliwca IAF, pomimo że te były tak blisko radarów OPL. To już nie są teorie lub spekulacje czy S-400 czy inny system opl prod. rosyjskiej wykryje czy nie wykryje samolot stealth. Izrael posyłając do akcji świeżo nabyte samoloty udowodnił już ponad wszelką watpliwość, że F-35 są niewidoczne nawet dla najnowszych systemów obrony przeciwlotniczej.
O stan amerykańskiego lotnictwa bym się nie martwił panie kolego. To samoloty znacznie nowocześniejsze niż posiada Rosja i z większą gotowość do wykonania zadań. Nawet F-16 i F-15 po modernizacji z radarami AESA biją na głowę liczbą i jakością rosyjskie lotnictwo. Taka jest przykra dla Ciebie prawda panie obalaczumitów.
obalaczmitow Niedziela, 22 Października 2017, 18:46
"Nie były w stanie ani rozpoznać, ani namierzyć ani odstraszyć izraelskie myśliwce, a jego pilot doskonale o tym wiedział bo sensory na wyświetlaczu pokazywały, że radar S-400 go "nie widzi" - w zasadzie po czymś takim dalszą dyskusję można zakończyć, bo to jak gra w szachy z gołębiem.
A jaki to magiczny system pozwala pilotowi F35 zobaczyć ekran radaru S400, S300 S200 czy innego radaru? W jaki sposób pilot ma się dowiedzieć czy radar go " widzi" czy "nie widzi" - ja wiem że wg was F35 potrafi już czytać w myślach - ale na to nie ma rady.
F35 może co najwyżej wiedzieć że został opromieniowany falą radarową I NIC WIĘCEJ - bo to czy fala zostanie odbita i czy wróci do radaru i z jaką mocą to może wiedzieć jasnowidz i nikt więcej. ALE pewnie ten sensor FUSION widzi nawet ekran radaru przeciwnika. Co do Pancyra - jak stał w hangarze wyłączony to co miał robić - sam się aktywować, wyjechać i się bronić - wow - no ja wiem żę tak doceniasz rosyjską OPL ale bez przesady. I po co ci Żydzi piszą że o ostatnim ataku na radar S200 informowali w czasie rzeczywistym Rosjan - ciekawe po co skoro latają w kółko nad s400?
I jakoś po operacji w Syrii po S400 ustawia się kolejka chętnych - ciekawe a te kraje raczej szykują się do wojny nie z Syrią a z Izraelem? no ale nie czytają takich tuzów wiedzy lotniczej wiec nie wiedzą jaki złom kupują
No ale powoływanie się na Le Figaro / czyli odpowiednik Faktu/ jak wiarygodne źródło - to już upadek totalny .
No tak dla was AESA to jakiś święty gral - może niech napiszą na każdym samolocie AESA to się wszyscy przestraszą i uciekną od razu.
I jakoś te cuda z AESA przez 2 lata bombardowały pustynię a nie ISIS. A od 2 lat jak weszli Rosjanie to poza zasadzką urządzoną na zlecenie CIA w Turcji na Su-24 to pomimo wykonywania 100 misji dziennie przez lotnictwo FR - żaden samolot Nato nawet nie zbliżył się do maszyn Rosyjskich nawet jak waliły w ich sojuszników z FSA bo nagle te cuda strach obleciał a Izrael bohatersko atakuje Syryjczyków znad Libanu - bo boi się podlecieć bliżej bo nad Syrią duuuużo boćków lata.
kubuskow Czwartek, 19 Października 2017, 12:29
Fajne są te f-35, widzę tylko jeden mały niepasujący szczegół w powyższej historyjce.

S-400 stacjonują w Latakia, a więc ponad 220 km w linii prostej od Damaszku, dodatkowo stoją nad wybrzeżem, a Damaszek jest względem nich za górami Liban (do 3000 m npm). Jak miały wykryć samoloty latające tak daleko od nich? Ja rozumiem, że w sprzyjających warunkach da się wykryć tak b-52, ale myśliwiec - dowolnie który?

Nie twierdze, że f-35 super samolotem nie jest, ale powyższa historyjka to tylko papka dla dziennikarzy, ładnie o tym napisać i ładnie się czyta - gorzej jak chce się to odnieść do mapy...
Fun funów z USA Środa, 18 Października 2017, 20:01
Ponoć "wiara czyni cuda" ale wiara waszego "towarzystwa" w niezmierzona potęgę myśli technicznej "made in USA" robi się już zwykle "śmieszna". Przez litość nie będę komentował fantasmagorii typu: "...Tymczasem jak twierdzi francuski wywiad na podstawie danych syryjskich, rosyjskie radary systemów S-400 i Pancyr nie były w stanie wykryć najnowszego myśliwca IAF, pomimo że te były tak blisko radarów OPL. To już nie są teorie lub spekulacje czy S-400 czy inny system opl prod. rosyjskiej wykryje czy nie wykryje samolot stealth. Izrael posyłając do akcji świeżo nabyte samoloty udowodnił już ponad wszelką watpliwość, że F-35 są niewidoczne nawet dla najnowszych systemów obrony przeciwlotniczej..." (bo w to wierzy chyba tylko "Davien" a "JW' i "Ares" już chyba nie). W/w tekst najlepiej "tłumaczy" tekst pewnej reklamy czekolady z przed paru lat "a świstak siedzi i zawija w te sreberka"!
w. Wtorek, 17 Października 2017, 17:41
Minister Szojgu był właśnie na rozmowach w Izraelu i pewnie trochę podyskutował z gospodarzami o tych kwestiach. Efekty zobaczymy niebawem?
magazynier Wtorek, 17 Października 2017, 17:23
Witam szanownych forumowiczów :) Mam taką koncepcję: wegi mają prowokować Izrael do riposty. Najlepiej z użyciem F-35. I wtedy jest szansa na powtórzenie akcji z Iranu z najtajniejszym, też niewidzialnym, dronem, który tak ładnie wylądował na terytorium przeciwnika. Już nie tylko rakietami strąca się samoloty. Gdyby Rosjanom się udało mamy dramat ekonomiczny na skalę światową. Trump ma rację: przyszły F-18 M wcale nie jest taki zły mimo, że niewiele tańszy.
obalacz_obalaczów Wtorek, 17 Października 2017, 15:10
skuteczność ruskiej techniki widać bardzo wyraźnie i żadne propagandowe "obalanie" nic nie zmieni. Systemy S-300 i S-400 to niesprawdzone bojowo kupy złomu. Jeszcze nigdy żaden z systemów nie zestrzelił nic poza trzema muchami, które nieopatrznie usiadły na wyrzutniach przed ich odpaleniem. Izrael lata kiedy chce i jak chce nad Syrią. To samo robią inne kraje i ani ruscy ani syryjczycy nic na to nie mogą poradzić. A przecież od początku sowieci butnie zapowiadali strefę bez lotów w promieniu 300km od Syrii ;)
BUBA Wtorek, 17 Października 2017, 21:32
Czyli wygląda z Twojej wypowiedzi że jedno z najlepszych lotnictw wojskowych na świecie IAF to banda przygłupów marnująca drogą amunicję dalekiego zasięgu na ruski złom...

Przez 5 lat nie niszczyli systemów S-200WE Wega a teraz nagle zaczęły przeszkadzać Izraelowi? Przecież tam operuje duma Polaków - F-16 Block-52. Najlepszy, najwspanialszy i niezniszczalny...O co chodzi tym dziwnym Izraelczykom? Przecież Polacy wiedza lepiej...mimo ze przez ostatnie 70 lat nikogo nie zbombardowali...
Davien Środa, 18 Października 2017, 8:29
BUBA, baterię zniszczyli PO TYM jak ta ostrzelała nieskutecznie ich samoloty. Po poprzedniej syryjskiej próbie kiedy uzyli S-200 jako pocisku testowego dla Arrowa-2 zapowiedzieli że jak SAA będzie ich dalej atakować to straca OPL. I dotrzymali słowa.
BUBA Czwartek, 19 Października 2017, 1:03
Czy zdajesz sobie sprawę z tego że Liban to sprzymierzeniec Syrii w walce z PI które miało enklawę na terenie Libanu Zachodniego i Wschodniej Syrii?

Zdajesz sobie sprawę z tego że Izrael lata nie nad swoim terytorium a nad terytorium przyjaznym Syrii więc OPL Syrii może bronić przestrzeni powietrznej Libanu a Izrael to "naruszyciel" delikatnie mówiąc.

Czy wiesz o tym że rakieta S-200WE przeleciała 350 km na testach poligonowych i była nadal sterowna? Czy wiesz o tym ze ZSRR przekazało Syrii zestawy S-200M z taka rakietą?

"Dwa pułki S–200M i 96 rakiet znalazło się w Syrii. Był to 231 pr OP rozlokowany 40 km od Damaszku i 220 pr OP rozlokowany 5 km od miejscowości Homsa. W roku 1984 sprzęt S–200M przejęły syryjskie obsługi."

Do dziś każdy cywilny, wojskowy samolot nad Izraelem (AWACs, ECM, transportowiec, tankowiec, itp który manewruje maksymalnie z przeciążeniem 6g jak np. MiG-31BM i leci do prędkości 4300 km/h jak projektowany MiG-41) jest celem osiągalnym dla S-200WE.

Dlatego powinno się w Polsce zmodernizować głęboko ten system. I dlatego ten zestaw Izrael musi zniszczyć chcąc operować nad Syrią.
Davien Czwartek, 19 Października 2017, 12:19
BUBA zasieg S-200WE to całe 240km nie myl rakiet to nie zwykłe w-880 o zasięgu do 300km ale ograniczone W-880E, taki znawca jak ty powinien to wiedziec a nie bajki wypisywac. Jest to stary system łatwy do zakłócenia a trafic to moze trafiłby w AWACS-a czy B-52 ale nie w mysliwiec.
System S-200M posiada rakiety o zasięgu do 300km(W-880/5V28 )
Jak na razie to Izrael uzywa S-200 jako celi cwiczebnych dla swoich Arrow-2 więc ...
Jakbys nie zauwazył IDF po ostatniej próbie ataku na ich samoloty stwierdziło ze jak się to powtórzy to zniszczą OPL Syrii i się powtórzyło a Syria straciła baterię S-200. Izrael w Libanie atakował terrorystów z Hezbollahu,a nie wojska syryjskie.
BUBA Sobota, 21 Października 2017, 0:51
Co innego jest zasięg użyteczny a co innego całkowity. Zasięg użyteczny pozwala na rażenie celów na różnych wysokościach, zasięg całkowity pozwala na wyczerpanie zasilania pocisku do końca, czyli chwila w której rakieta staje się niesterowna.

Pierwszy system S-200 to wersja PZR S–200 “Angara” i rakieta 5W21, wersja przejściowa z starą rakietą 5W21 i nową elektroniką to PZR S–200W.
System zupełnie zmodernizowany to S-200M i użytkowany TYLKO PRZEZ ZSRR i Syrię. Charakteryzuje się nową rakietą 5W28 o zwiększonym zasięgu i nowa elektroniką.
Wersją eksportową PZR S-200M jest PZR S-200WE.
Ostatnią odmiana jest PZR S-200D (Dal) z najnowszą rakietą W–880M i tu tak naprawdę nie znamy maksymalnego zasięgu rakiety. Znamy tylko zasięg użyteczny, czyli maksymalną odległość prowadzenia skutecznego ognia na szerokim zakresie wysokości np. dla W–880M (wg. producenta 300 km) to szacunkowo około 7/8 km, dla 5W28 (wg. producenta 240 km) ok. 13 km.

I co najważniejsze nie wiemy do jakiego standardu zmodernizowali Rosjanie syryjski zestaw, i jaką rakietą dysponuje wiec zakłada się zawsze najgorsze. I dlatego trzeba ten zestaw zniszczyć bo stanowi poważne zagrożenie.

S-200M dysponował pierwotnie 5W28 i jako system OPL ZSRR nie posiadał technologicznych ograniczeń eksportowych jak S-200WE.

W związku z tym ze systemy S-200M i S-200D pełnią dyżury bojowe w Rosji strzelania do izraelskich samolotów są dla Rosjan dobrym testem przydatności starszych technologii do modernizacji i dalszego użytkowania lub kasacji. To nie Polacy co niszczą sprawne okręty samoloty czy inną broń bo jest niepoprawna ideologicznie. Nawet Stalin nie brzydził się zachodnimi technologiami jak były przydatne.

Nikt nie testował izraelskiej tarczy, w pocisku skończyło się paliwo, samolikwidator nie zadziałał a pocisk po prostu spadał. A że na radarze nie zawsze wiadomo co leci to Tarcza musiała zestrzelić nierozpoznany obiekt poruszający się balistycznie na wszelki wypadek.

Tak działa tarcza antyrakietowa i opl.
Davien Poniedziałek, 23 Października 2017, 12:28
BUBA, co do S-200 to Syria posiada S-200WE i S-200M a te systemy różnia sie zasiegiem i uzywanym pociskiem W-880E w S-200WE i W-880 w S-200M, zasieg dla Dubnej, czyli S-200D jest podawany jako maks na 400km, ale żródła rosyjskie mówią maks o 300 jak strona producenta.
Z reguły po osiągnięciu maks zasiegu pocisk plot podlega samolikwidacji by nie stanowić zagrożenia dla innych obiektów niz ten w który go odpalono, zasieg balistyczny moze byc większy ale powinien zadziałąć samolikwidator.
Co do pocisku zestrzelonego przez Arrow-2 Syryjczycy odpalili go do F-15i wiec IDF doskonale wiedział co leci i uznali to za dobry cel ćwiczebny dla Arrowa-2, jakby chcieli zestrzelić go bo czemus by zagrażał to uzyliby dedykowanego pocisku do zwalczania takich zagrożen czyli zapewne Stunnera, Arrow to górne pietro obrony antyrakietowej.
BUBA Wtorek, 24 Października 2017, 19:26
Co robi Izraelczycy a co robią Syryjczycy to dwie różne sprawy. Na razie

Ja nie podejmuję się identyfikacji istniejącego do niedawna systemu. Pod Damaszkiem w Dumaya były prawdopodobnie ex rosyjskie S-200M, nie mam pewności z czego strzelano. Nie mam czasu teraz na szukanie tych informacji.
M Wtorek, 17 Października 2017, 17:58
S-300 został akurat sprawdzony - w 1986r Cessna-172 pilotowana przez Mathiasa Rusta wylądowała na Placu Czerwonym w Moskwie, bronionej właśnie przez S-300, ówcześnie najnowocześniejszy radziecki system plot
Rafal Wtorek, 17 Października 2017, 17:29
A kto powiedzial, ze rosjanie beda strzelac do izraelskich czy inny samolotow? S400 jest tam tylko do ochrony rosyjskiego kontyngentu a ten raczej nie byl celem nalotu.
j Wtorek, 17 Października 2017, 22:08
Zaraz zaraz,to przed kim właściwie chroni Rosjan ten mityczny S-400 skoro nie atakują amerykańskich Tomahawków uderzających w syryjsko-rosyjskie bazy czy izraelskich samolotów atakujących syryjskie wojska które jakby nie było są sojusznikami Rosji?Przed ISIS które lotnictwa nie posiada?Naprawdę ktoś może być tak naiwny i wierzyć w bajki typu "ruscy jakby chcieli to by zmietli amerykańskie i izraelskie samoloty ale im się nie chce"?
Davien Czwartek, 19 Października 2017, 12:20
Przed nikim, jego przebazowanie do Syrii to czysta zagrywka propagandowa. Miał podobno chronic przed tureckimi samolotami , a ustawili go w zasiegu tureckiej artylerii.Sam sobie dopowiedz resztę.
szajswaffe Wtorek, 17 Października 2017, 16:55
Izrael nie lata jak chce i kiedy chce, tylko najpierw informuje Rosjan. To polityka, Szojgu jakoś wizyty w Izraelu nie odwołał z tego powodu, nie wiadomo jakie tam są układy.

Po za tym S-400 jest do ochrony rosyjskich baz i wojsk, których nikt nie ośmielił się zaatakować z powietrza, a S-300 Syria zwyczajnie nie posiada, gdyby je miała to pewnie nie strzelałaby z tego do myśliwców, S-200 jest raczej do niszczenia takich samolotów jak B-52, AWACS, latające cysterny, dlatego ma taki zasięg.

W ogóle, jak gdzieś za górami, za lasami w Latakii jest S-400, a na drugim końcu Syrii (bo okolice Damaszku to drugi koniec Syrii) coś jest bombardowane to jest to po prostu za daleko, na granicy zasięgu rakiet przeznaczonych do zwalczania myśliwców (240 km) i nie można na podstawie tego mówić że S-400 to złom, ponieważ gdyby w Latakii był patriot, to tym bardziej by tych samolotów nie zestrzelił, bo taka jest polityka i rozlokowanie wyrzutni. Putin sprzedaje S-400 do Turcji i AS, a Syria strzela starymi rakietami z lat 60. które widocznie jakieś zagrożenie jednak stanowią, inaczej by ich nie bombardowano...
Davien Wtorek, 17 Października 2017, 18:02
Sajs, Izrael nie informuje Rosjan o nalotach , bo nikt nie będzie ci informował sojusznika swojego wroga o takich sprawach, a Rosja wspiera terrorystów z Hezbollahu.
Zasieg S-400 przeciwko mysliwcom to całe 120km, a 240 to maja pociski przeznaczone do zwalcznia bombowców. Syria jak najbardziek posiada S-300, jedna baterię juz jej zniszczyli, kupiła kilka w Rosji, a S-200 stanowią "takie" zagrozenie ze ostatnio jak strzelali to IDF potraktował to jako ćwiczenia dla Arrowa-2 i stwierdził ze jak SAA jeszcze czegos spróbuje to sptaca OPL. Widac próbowali.
Fun funów z USA Środa, 18 Października 2017, 15:13
"...Izrael nie informuje Rosjan o nalotach , bo nikt nie będzie ci informował sojusznika swojego wroga o takich sprawach,.." No to może zamiast wyimaginowanego postrzegania świata odrobina "rzeczywistości": Cytat z PAP dziś (dot. spotkania Netanjahu i Szojgu): "Głównym celem izraelsko-rosyjskiego spotkania było ustalenie mechanizmu, który ma zapewnić koordynację ataków lotniczych nad terytorium Syrii w celu uniknięcia konfliktu między krajami. Przykładem tego działania było wcześniejsze uprzedzenie Moskwy o poniedziałkowym ataku, w którym lotnictwo Izraela zaatakowało syryjską baterię broni przeciwlotniczej. Wcześniej ostrzelała ona izraelskie samoloty bojowe wykonujące misję zwiadowczą nad Libanem". I tak wygląda realny świat, może kiedyś w końcu zrozumiesz, ze twoje "wizje" nie maja żadnego wpływu na rzeczywistość..
yaro Środa, 18 Października 2017, 8:04
NIe pisz bajek Syria nie posiada S300, jesli jest inaczej podaj źródło swoich rewelacji a my sobie odnajdziemy gdzie i co jest napisane.
JW Środa, 18 Października 2017, 15:36
"Iasraeli F-35 destroyed Syrian battery of S-300 and warehouse of Pantsirs"- pisał jeden z rosyjskich portali.
Logik007 Wtorek, 17 Października 2017, 16:27
No niestety nie mogę się zgodzić - parę samolotów pasażerskich już im się udało zestrzelić, więc pewne zagrożenie stanowią choć oczywiście nie dla wojska tylko dla cywilów.
obalaczmitów Wtorek, 17 Października 2017, 14:45
Rosyjska technika w całej okazałości :))))
kowalskiadam154 Wtorek, 17 Października 2017, 12:18
Izrael jak zwykle bezkarnie bomarduje inne kraje Arabska Wiosna też była made in Mosad/CIA
Podpułkownik Wareda Wtorek, 17 Października 2017, 18:31
kowalskiadam 154!

1/ "Izrael, JAK ZWYKLE BEZKARNIE, BOMBARDUJE (podkreśl. moje) inne kraje. (...).

Panie Kowalski ... !
Hmm! No rzeczywiście, ma Pan problem! Ale pomogę Panu rozwiązać ten przysłowiowy węzeł gordyjski. Otóż, poproszę dowódcę Sił Powietrznych Izraela (hebr. Chel ha-Awir), generała Amira Eszela, aby każdorazowo - przed wysłaniem do akcji zbrojnej samolotów - pytał Pana o zgodę! Tak więc, ewentualne użycie samolotów izraelskich w jakichkolwiek akcjach zbrojnych, będzie uzależnione od Pańskiej zgody. Czy jest Pan zadowolony?
Przy okazji: rozumiem, że Pana w ogóle nie interesuje fakt, codziennego ostrzału terytorium Izraela przez terrorystów, bandziorów oraz fanatyków religijnych z Hezbollahu i Hamasu i nie tylko? A co tam, niech sobie chłopcy postrzelają, a w miastach izraelskich - szczególnie w miejscach publicznych oraz w środkach komunikacji miejskiej - niech podkładają bądź detonują ładunki wybuchowe. A co tam!

2/ (...). "Arabska Wiosna, też była made in Mosad/CIA".

Panie Kowalski ... !
No cóż, to że Izrael posiada bodajże najsprawniejsze służby specjalne (w tym wywiad cywilny i wojskowy) oraz jednostki antyterrorystyczne na świecie i nie puszcza płazem ataków na swoje terytorium oraz na swoich obywateli, to nie znaczy, iż można przypisywać Izraelowi i jego służbom - wręcz moce diaboliczne i nieziemskie! Nic z tych rzeczy, bez przesady! Proszę starać się zachować odrobinę umiaru, także w zakresie tematyki dot. izraelskich służb oraz jednostek specjalnych. I nie przypisywać - niespełna 9-cio milionowemu Izraelowi - możliwości dokonywania cudów. Powtarzam - bez przesady!
Niewielki Izrael i jego mała społeczność, nie byłaby w stanie dokonywać cudów na terenach zamieszkałych przez muzułmańskich Arabów oraz Persów, których łączna populacja przekracza ponad 300 milionów ludzi
Panie Kowalski ... , Pan zdecydowanie przecenia realne możliwości Izraelczyków! To prawda, Izraelczycy w wielu dziedzinach są doskonali oraz perfekcyjni, ale nie we wszystkim! Stąd moja prośba o zachowanie umiaru oraz granicy zdrowego rozsądku i nie wypisywanie idiotyzmów, że Arabska Wiosna - "też była made in Mosad/CIA".
norm Środa, 18 Października 2017, 11:55
Celna odpowiedz...! Pełna zgoda i szacunek dla treści i formy przekazu..
Obalaczhipokrytow Środa, 18 Października 2017, 10:20
A jakim prawem Izrael lata sobie nad Libanem i Syria? Bo na pewno nie jest to prawo międzynarodowe. Ma mandat ONZ? Jest tam ustanowiona strefa zakazu lotów przez ONZ? Otóż nie. Wiec stosuje prawo silniejszego.
Jak zrobili to Rosjanie na Krymie to lament sie zrobił na cały świat. To może skoro cała społeczność międzynarodowa niż sobie nie robi z naruszania przez Izrael przestrzeni powietrznej obcego suwerennego kraju to jak sobie zaczną Rosjanie latać nad Ukraina i niszczyć jej opl to tez będzie Pan pisał to samo.
Hipokryzja na całego.
Ale to juz koniec szeryfa świata bo na osiedlu pojawili sie inni równie mocni jak nie mocniejsi szeryfowieo
Podpułkownik Wareda Środa, 18 Października 2017, 11:56
Obalaczhipokrytów!

Panie obalacz ... !
Nie mam pewności, czy Pan dokładnie zrozumiał moje przesłanie, które zawarłem w swoim wczorajszym komentarzu? Ale założę teoretycznie, że Pan właściwie zrozumiał treść mojego komentarza.
Jeżeli tak, to pragnę Pana poinformować, że Pańskie wywody oraz wnioski, które zawarł Pan w ramach odpowiedzi na mój komentarz, są zupełnie nietrafione i wręcz błędne!
Proszę mi wierzyć, że nie można porównywać agresji rosyjskiej na Krym w 2014 roku z sytuacją w regionie Bliskiego Wschodu. To są rzeczy nieporównywalne.
Przed wypowiadaniem się na tematy dot. Izraela oraz szeroko rozumianą tematykę bliskowschodnią, powinien Pan dokładnie zapoznać się z historią konfliktu arabsko-żydowskiego jeszcze z okresu XIX wieku oraz z XX-to wieczną historią konfliktu arabsko-izraelskiego. Bez znajomości podstawowych faktów, dyskusja na ten temat jest jałowa i do niczego nie doprowadzi. Przypominam Panu jedynie, że jeszcze do niedawna, przez kilkadziesiąt lat, Izrael znajdował się na pierwszej linii walki ze światowym, zorganizowanym terroryzmem muzułmańskim i nie tylko muzułmańskim i niemal samotnie odpierał ataki wszelkiej maści terrorystów! Gdyby nie wieloletnie, zdecydowane i skuteczne przeciwdziałania antyterrorystyczne jednostek i służb specjalnych Izraela, to z terroryzmem islamskim mielibyśmy do czynienia w Europie już znacznie wcześniej. To właśnie m. in. Izrael, wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie, szkolił naszych funkcjonariuszy w zakresie metod i sposobów zwalczania międzynarodowych grup terrorystycznych. O tym proszę nie zapominać!
Ponadto, zupełnie nie rozumiem, gdzie Pan dostrzega - jak to Pan określił - "hipokryzję na całego"? No chyba nie w odniesieniu do działań antyterrorystycznych Izraela, o których zasygnalizowałem w swoim poprzednim komentarzu?

(...). " ... to już koniec szeryfa świata, bo na osiedlu pojawili się inni, równie mocni, jak nie mocniejsi szeryfowie".

Hmm, będę Panu wdzięczny, jeżeli ujawni Pan tego dotychczasowego "szeryfa świata" i jednocześnie wymieni "innych, równie mocnych, jak nie mocniejszych szeryfów, którzy pojawili się na osiedlu". Myślę, że warto o tym wiedzieć!
I na koniec zapytam Pana wprost: czy rzeczywiście, do tej pory, czuł Pan aż taki strach przed niespełna 9-cio milionowym Izraelem, którego obszar można porównać z naszym województwem mazowieckim?
Ze swej strony zapewniam Pana, że przypisywanie Izraelowi "rzeczy niemożliwych wręcz do osiągnięcia przez innych", naprawdę, jest bezsensowne i mija się z celem!
Powtarzam po raz kolejny: doceniajmy bardzo znaczące osiągnięcia Izraelczyków w wielu dziedzinach życia, m.in. w gospodarce, technice, przemyśle, obronności, nauce, rolnictwie, ogrodnictwie, służbie zdrowia itd, ale pozostańmy realistami i nie wpadajmy w przesadę!
Obalaczmitow Środa, 18 Października 2017, 13:32
A co ma sytuacja historyczna do przestrzegania prawa? Prawo jest tu i teraz. Jeżeli zaczniemy relatywizować prawo bo ktoś kiedyś coś zrobił lub niezrobil to juz mamy gotowa anarchię. To ze jestem biedny nie pozwala mi okradać bogatszych, to ze mnie ktoś pobił nie pozwala mi pobić kogoś innego.
A takie tłumaczenia to tłumaczenia hipokryzji i prawa silniejszego. Bo jak służy nam to jest dobre jak naszym przeciwnikom to jest złe. Tylko strach to otwarcie przyznać wiec tak jak Pan tworzy sie figury retoryczne aby to zamaskować. Postępowanie Izraela to nic innego jak wojna prewencyjna uderzenia na instalacje wojskowe które mogą mu zagrozić. Czy to tak trudno wyobrazic sobie np w Europie?. To bardzo niebezpieczna praktyka. Kosowo nikogo niczego nie nauczyło, a teraz takie uderzenia prewencyjne wbrew prawu w " obronie własnej" to piękny kazus do powtórzenia gdzie indziej i powołania sie na niego
Podpułkownik Wareda Środa, 18 Października 2017, 16:50
Obalaczmitów!

1/ "A co ma sytuacja historyczna do przestrzegania prawa?". (...).

Panie obalacz ... !
Nie ukrywam, że jestem zdumiony Pańskimi wywodami, uzasadnieniami oraz konstrukcjami myślowymi, które są - mówiąc najłagodniej - dziwaczne.
Proszę łaskawie przyjąć do wiadomości, że bez znajomości historii, ale nie tylko, także kultury i religii, nie będzie Pan w stanie w pełni zrozumieć aktualnej sytuacji polityczno-militarnej w regionie bliskowschodnim. Dlatego proszę nie wypowiadać się z taką nonszalancją na temat historii i nie zadawać mało poważnych pytań. Znajomość historii regionu, na temat którego Pan się wypowiada na forum D24, a której Pan niestety nie zna - nie ma nic wspólnego z hipokryzją, relatywizowaniem prawa, tworzeniem figur retorycznych i gotowością do anarchii.
To właśnie brak znajomości historii regionu bliskowschodniego, podpowiada Panu tego rodzaju, dziwaczne i kompletnie niezrozumiałe wnioski.

2/ (...). "Postępowanie Izraela, to nic innego, jak wojna prewencyjna i uderzenia na instalacje wojskowe, które mogą mu zagrozić". (...).

Panie obalacz ... !
Nikt rozsądny nie dziwi się, że Izrael chce się zabezpieczyć przed ewentualną napaścią bądź inną akcją zbrojną ze strony swoich wrogów w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu, a których jest - przypominam - ponad 300 milionów (muzułmańskich Arabów i Persów). Niespełna 9-cio milionowe społeczeństwo Izraela, jest wręcz zmuszone nieustannie czuwać, aby nie utracić niepodległości. Izraelczycy doskonale wiedzą, że przegranie chociażby jednej wojny z sąsiadującymi państwami muzułmańskimi - oznaczałoby de facto - likwidację Państwa Izrael!
Tym bardziej - przypominam po raz kolejny - że państwa muzułmańskie przez kilkadziesiąt lat zapowiadały publicznie, iż ich strategicznym i najważniejszym celem polityczno-wojskowym, jest fizyczne unicestwienie Izraela i zepchnięcie mieszkańców państwa żydowskiego do morza.
Wobec powyższego, zapytam Pana wprost:
o jakiej Pan mówi hipokryzji, gotowości do anarchii i "praktykowaniu prawa silniejszego"?
Kto jest hipokrytą?
zaciekawiony Czwartek, 19 Października 2017, 14:42
Panie Pułkowniku,

na wstępie chciałbym przypomnieć, że już dwukrotnie apelowałem do Pana o ostrożność w szafowaniu określeniem "terrorysta" (to się tyczy Pana wypowiedzi wcześniejszych od tej pod którą się wypowiadam) bo akurat ci których Pan tak lekką ręką określa są w ten sposób kategoryzowani przez zaledwie kilka - kilkanaście krajów świata. Na 200 państw jakie istnieją. Więc powszechnie nie są za ter. uważani.Dodam też, że wiele krajów używa tego samego określenia tylko w drugą stronę.
No i nam obu, jako Polakom, takie proste kategoryzowanie winno leżeć na sercu wyjątkowo mocno. Przecież pamięta Pan zapewne o tym, że naszych przodków, tych bliższych i dalszych, różne "czynniki zewnętrzne" określały w ten sam sposób.

Co do Pana sporu z Obalaczmitów to muszę stwierdzić, że zgodnie z obowiązującymi współcześnie normami prawnymi, obyczajem międzynarodowym i wypracowaną praktyką pożycia, bombardowanie sąsiednich krajów i forsowanie ich przestrzeni powietrznej wg własnego mniemania nie mieści się w normach powszechnie akceptowalnych. Tak samo jak nie mieścił się w nich taki zabór Krymu czy interwencja Rosjan latem 2014 na wschodzie Ukrainy.
Wbrew temu co Pan pisze powoływanie się na racje historyczne nie jest również traktowane jako usprawiedliwienie działań militarnych na co jest bogactwo norm oraz orzeczeń instytucji m-y narodowych.
Zresztą, wie Pan, jestem osobą doskonale znającą historię regionu więc nie bardzo wiem jak owa znajomość ma pomóc uzasadniać działania kraju, w którego obronie Pan tak konsekwentnie się wypowiada. Przypominam Panu, że to właśnie ten kraj okupuje od lat obce terytoria wraz z zamieszkującą je ludnością wbrew apelom, wyrokom i rezolucjom .
Tak więc z tym zarzucaniem hipokryzji też jednak należy być ostrożnym , jednak...
Podpułkownik Wareda Czwartek, 19 Października 2017, 17:48
zaciekawiony!

1/ (...). " ... z tym zarzucaniem hipokryzji, też jednak należy być ostrożnym ... ".

Drogi Panie!

Ależ oczywiście! Gdyby Pan starał się uważnie przeczytać mój komentarz, zrozumieć jego przesłanie oraz nie przyjmował roli adwokata "sprawy przegranej", to z pewnością zwróciłby uwagę, że nie ja, lecz inne osoby zarzucają mi hipokryzję. I to w sposób wręcz bezpardonowy!
Tak więc, z przypinaniem komukolwiek łatki hipokryty, też jednak należy być ostrożnym. Koniecznie!

2/ (...). " ... to właśnie ten kraj [tj. Izrael], okupuje od lat obce terytoria wraz z zamieszkującą je ludnością WBREW APELOM, WYROKOM I REZOLUCJOM (podkreśl. moje)". (...).

Z jednej strony, Pan łaskawie przypomina mi (co samo w sobie, oczywiście nie jest niczym nagannym), że doskonale zna historię regionu [w domyśle: bliskowschodniego], a z drugiej strony, chyba w sposób nie zamierzony(?) pozwala sobie na - bez urazy - niedorzeczności, niestety.
Tym razem, ja Panu przypomnę, że w okresie ostatnich 35 lat, Izrael wielokrotnie proponował krajom arabskim, w tym również Arabom palestyńskim - ostateczne rozwiązanie (jakkolwiek to brzmi!) konfliktu izraelsko-arabskiego oraz izraelsko-palestyńskiego. Znając historię regionu, powinien Pan o tym wiedzieć lub co najmniej o tym słyszeć.
I co się ostatecznie okazało? Otóż okazało się, że Arabowie (w tym również Arabowie palestyńscy) - nie byli i nie są nadal - zupełnie zainteresowani w rzeczywistym rozwiązaniu tych konfliktów. Bardziej wolą odgrywać rolę pokrzywdzonych przez Boga, Izrael, społeczność międzynarodową, okrutny los i przyjmować miliardowe kwoty, np. z Unii Europejskiej i innych organizacji, które następnie w sposób wręcz jawny i bezczelny, defraudują kacykowie arabscy, w tym również palestyńscy. I śmieją się, że wielu naiwnych, przelewa te pieniądze na ich konta. Niemożliwe, aby Pan o tym nie wiedział?
Ponadto, powinien Pan również wiedzieć, że najczęściej autorami tych międzynarodowych apeli, wyroków oraz rezolucji, są - obok Korei Północnej - szemrane, krwawe i nie mające nic wspólnego z prawami człowieka i demokracją, dyktatury afrykańskie oraz latynoamerykańskie.
I przy okazji, porównywanie agresji Rosji na ukraiński Krym, nie ma nic wspólnego z sytuacją w regionie bliskowschodnim. Znając historię regionu - powinien Pan również o tym wiedzieć!

3/ " ... apelowałem do Pana o ostrożność w SZAFOWANIU [to słowo jest zdecydowanie nietrafione!] określeniem <terrorysta> ... ". (...).

Niestety, z przykrością muszę Panu raz jeszcze zwrócić uwagę, że zupełnie niepotrzebnie zdecydował się Pan przyjąć na forum D24 rolę adwokata "przegranej, złej sprawy". Niestety!
Nie wiem, w jakim Pan urodził się i wychował kręgu kulturowym?
Tak czy inaczej: w środowisku, w którym ja się wychowałem, wszystkich którzy mordują bezbronnych ludzi, podrzynają im gardła, taranują samochodami, dokonują ataków samobójczych z wykorzystaniem materiałów wybuchowych w miejscach i obiektach publicznych, zabijają bezbronnych cywilów na przystankach komunikacji miejskiej oraz międzymiastowej i podkładają lub detonują ładunki wybuchowe - nie na polu walki lecz w środowiskach cywilnych - to zawsze nazywano ich bandziorami, mordercami, zabójcami, terrorystami, a także ... wyjątkowymi tchórzami! I zapewniam, nigdy nie nazywano ich "bojownikami" bądź "męczennikami".
Tak było i jest w środowisku, w którym ja się wychowałem i nie ma to nic wspólnego z - jak to Pan nazwał - "kategoryzowaniem ich lekką ręką!

4/ (...). " ... pamięta Pan zapewne o tym, że naszych przodków (...) różne <czynniki zewnętrzne> określały w ten sam sposób". (...).

Drogi Panie, niestety powyższe porównanie jest wyraźnie chybione. Nie można tego, w żaden sposób, porównywać do obecnej sytuacji polityczno-militarnej w regionie bliskowschodnim.
zaciekawiony Piątek, 20 Października 2017, 14:04
Panie Pułkowniku,
ad.1
Bardzo przepraszam, ale ja w swojej wypowiedzi nie zarzuciłem Panu hipokryzji. Jeśli tak Pan uważa to proszę o wskazanie fragmentu, jestem gotów przeprosić. Pisałem jedynie o zarzucaniu jej innym. To wszystko.
I co Pan ma na myśli pisząc , że jestem adwokatem strony przegranej?
ad.2
Dokonuje Pan tutaj dosyć ewidentnego pomieszania pojęć. Przede wszystkim stan okupacji o jakim pisałem nie ma nic do kwestii proponowanych i nie zrealizowanych traktatów. Okupacja jest bowiem pewnym obiektywnym stanem rzeczywistości polegającym na siłowej obecności na terytorium nie przynależnym do państwa okupującego. To jest okupacja w ujęciu efektywnym i taka interpretacja jest punktem wyjścia do uznania jej za stan prawny. Negocjacje i traktaty są tutaj kwestią wtórną. Aktu okupacji dokonuje się poprzez jednostrony zabór, a jej zakończenie oznacza zakończenie nieporządanej obeności. Tyle teorii.
Pan powołując się na proponowane w przeszłości drogii rozwiązania zagadnienia okupacji terytoriów palestyńskich i rzekomego odrzucania owych propozycji przez stronę palestyńska w sposób dość rozbrajający nie wziął pod uwagę a) jakie były proponowane przez Izrael warunki takiego porozumienia b) jak wyglądało obumieranie kolejnycn propozycji pokojowych. Z Pana wypowiedzi wynika jakoby Iz. proponował sąsiadom jakieś wspaniałe oferty pokojowe a oni je złośliwie odrzucali. Jest to ogląd nie znajdujący odzwierciedlenia w historii. Przeziera przez niego jednoznacza sympatia względem jednych i antypatia względem drugich. Zwracam uwagę, że sam Iz. też wielokroć odrzucał składane mu oferty zawarcia pokoju. I co? Co z tego wynika Panie Pułkowniku? Dodam jeszcze, że stwierdził Pan w tym fragmencie wypowiedzi, że oto niechętne Iz. rezolucje są autorstwa Korei Płn i temu podobnych państw. Czy aby na pewno? Czy np Nowa Zelandia, Francja czy Hiszpania, które bywały takimi autorami to właśnie takiego pokroju państwa? No i czy wspomniana Kore Płn była kiedykolwiek autorem takowej?
ad.3
Panie Pułkowniku, zaskoczę Pana być może. Otóż ja nie jestem adwokatem żadnej ze stron. Nie kierują się tutaj ani uprzedzeniami ani sympatiami. Metody które Pan opisał są oczywiście bestialskie i godne potępienia. Dokładnie tak samo jak niszczenie bloku pełnego bogu ducha winnych ludzi przez samolot bo oto w bloku jest gość którego chce dorwać państwo. Chyba, że uznaje Pan, że faktor posiadania munduru i przynależności państwowej sprawia, że wszystko jest dozwolone. W kręgu kultury zachodniej, łacińskiej w jakim ja dorastałem w XXI wieku katologuje się pewne zachowania na podstawie ich wymiaru materialnego i faktycznego.A nie na podstawie tego czy sprawca takich zachowań jest tym czy kimś innym albo czy go lubimy czy nie. Kobiecie która idąc z siatką z zakupami do domu zaraz zginie prawdopodobnie nie robi różnicy czy stratuje ją śmiertelnie bus czy czołg czy nie rąbnie w nią pocisk z "katiuszy" czy drona. Prawda?
ad.4
Panie Pułkowniku, ja bardzo Pana proszę. Ja nigdzie nie dokonałem porównania między tymi sytuacjami. Ja się odwołałem do reguły która steruje pewnym zestawem zachowań i reakcji niezależnie od aktorów. I w tym sensie obie wspomniane sytuacje łączy całkiem sporo.
Boczek Czwartek, 19 Października 2017, 16:54
"...obyczajem międzynarodowym i wypracowaną praktyką pożycia, bombardowanie sąsiednich krajów i forsowanie ich przestrzeni powietrznej wg własnego mniemania nie mieści się w normach powszechnie akceptowalnych."

Podobnie jak w takich normach nie mieści się argumentacja, która nie uwzględnia tego - ...niewiedza?, że z obydwoma państwami Izrael jest w stanie wojny :o i dlatego może sobie tam latać ile chce i bombardować w ramach międzynarodowych konwencji co chce i też ile chce! I co gorsza, żadnej z tych wojen nie wywołał Izrael.
... i to wszystko jeszcze ukraszone; "Zresztą, wie Pan, jestem osobą doskonale znającą historię regionu..." - czyli jeden z owych 38 mln polskich znaffców.

Może jednak zaciekawiłby się Pan tym tematem nieco....?
zaciekawiony Piątek, 20 Października 2017, 14:05
Doprawdy, czego to się człowiek nie dowie. Nie chce mi się prostować tych nonsensów w całości więc powiem ci tylko tyle, że o stanie wojny pomiędzy Syrią i Libanem a Izraelem prawdopodobnie nie wiedzą zainteresowane strony. Tylko na forum takie rzeczy. To raz.
Dwa, niezależnie od powyższego zgodnie z uważanymi za powszechnie obowiązujące normami i obyczajem uważa się stosowanie siły w relacjach z innymi państwami za zabronione. Tutaj Karta NZ reguluje warunki odstępstw od tej normy. To dwa.
I trzy, stwierdzenie , że "żadnej z tych wojen" nie wywołał Iz. jest nie tylko nieprawdziwe ale zwyczajnie nonsensowne. Tym bardziej, że od lat 30' XX wieku formułę tzw "wypowiedzenia wojny" uważa się za niebyłą.
Więc tak, tematem jestem zaciekawiony, czy znawca - nie mnie oceniać, ale widzę, że tutaj występuje kłopot nawet z podstawową siatką pojęciową. Nie mówiąc o czymś więcej.
Boczek Piątek, 20 Października 2017, 16:15
Proszę sprostować. Wystarczy podać daty traktatów pokojowych.

Ale...
Ja: "...żadnej z tych wojen nie wywołał Izrael..."
zaciekawiony: "...od lat 30' XX wieku formułę tzw "wypowiedzenia wojny" uważa się za niebyłą.."
To to samo?

"Karta NZ reguluje warunki odstępstw od tej normy." - i dlatego wpisuje się to w schemat obronny z czego Izrael w majestacie prawa korzysta.
Zazdrosny Wtorek, 17 Października 2017, 17:14
Na szczęście! Izrael na możliwość niszczenia terrorystów. Na szczęście!!!
obalaczmitow Wtorek, 17 Października 2017, 11:50
No kolejny sukces na miarę Izraela i nowoczesnej amerykańskiej techniki - zestrzelenie przez F18 - kopii miga-17 w czasie wojny irackiej, ostatnio ledwo udało mu się zestrzelić su-22 , zestrzelanie przez patriota scuda zrobionego w garażu przez Irakijczyków z pozostałych części, atak przez patrioty na lotnisko w Syrii i wraki samolotów / lotnisko niechronione i zbudowane pewnie przed 30 + laty/ i zniszczenie ciężarówki z paliwem / a skutki ataku pokazano nie jak Rosjanie "na żywo" z drona , ale trzeba było analizować zdjęcia satelitarne aby zobaczyć czy to w ogóle coś zniszczyło bo na filmach robionych po ataku to te zniszczenia były symboliczne, a teraz zniszczenie radaru i wyrzutni z lat 60 niebronionej przez nikogo.
PS O ataku rosjanie byli informowanie w czasie rzeczywistym co potwierdzają sami Izraelczycy. A atak był skutkiem ostrzelania samolotów Izraela które bezprawnie latają nad Libanem - po ostrzelaniu Izraelczycy zawrócili i dopiero później zdecydowali się na zniszczenie wyrzutni.
Czyli ta archaiczna wyrzutnia jednak przegoniła ich superzabawki znad Libanu. To o czym wy chcecie tutaj dyskutować co do wartości bojowej s400 czy s300?
Stara s200 przegania najnowsze samoloty a co dopiero nowa OPL
Ale jaja.
Wesołek Wtorek, 17 Października 2017, 17:12
Ale jaja: Supernowoczesny rosyjski śmigłowiec używając supersprawnych rosyjskich rakiet pilotowany przez super wyszkolonych wspaniałych rosyjskich pilotów ostrzelał (buuuuuu...) niewinnych cywili podczas superzorganizowanych super manewrów Zapad17. Super skuteczność. Szkoda ze cywile nie byli uzbrojeni może mieliby szanse przeżyć?
norka Środa, 18 Października 2017, 6:17
Chce koledze przypomnieć iż Szweckie samoloty ostrzelały własną wierzę kontroli lotów ? Rosjanie poszli ich śladem ?
Davien Środa, 18 Października 2017, 8:31
W szwedzkiej maszynie jedynym winnym był niedospany pilot, który nie powinien nawet wtedy wystartować i mu się cele pomyliły. Naprawdę moze sie na drugi raz podszkol.
fefe Środa, 18 Października 2017, 7:54
Pilot ostrzelał wierzę ( błąd ludzki) A Ruski leciał na automacie to maszyna zawiodła a nie człowiek , ale to troche jak by narzekać że drugiemu windows się zaciął a samemu posiadać co najwyżej kalkulator.
obalaczmitow Wtorek, 17 Października 2017, 16:21
Kolejny sukces uzbrojenia rosyjsko-radzieckiego !..S200 przegoniła..ptaki na niebie ?Rosja jest bardzo mocna..ale w propagandzie.
Peresada Wtorek, 17 Października 2017, 15:32
No tak, ten dowód rozwiał ostatecznie moje wątpliwości co do s400.
QDark Wtorek, 17 Października 2017, 14:59
Saszka, rakiety mają przeganiać, czy zestrzeliwać ? Tak masz racje, rosja od dawna produkuje rakiety do "przeganiania", ale nie do niszczenia np. s300/s400 i za jakiś czas "nowsze", gdzie różnica leży głównie w dodaniu setki do nazwy systemu. Póki co rosjanie o trafieniu czegokolwiek (z dużym prawdopodobieństwem) narazie mogą pomarzyć.
kubuskow Środa, 18 Października 2017, 10:17
Rakiety maja przeganiać swoją obecnością i groźbą użycia. Rakieta zestrzelić może raz, a przegonić wielokrotnie.
Karol1987 Wtorek, 17 Października 2017, 14:52
Nikt z toba nie zamierza dyskutować, bo i nie ma o czym. Bateria OPL radzieckiej/rosyjskiej produkcji zaatakowała bezskutecznie izraelskie samoloty (nie trafiając ich - bo tak rozumiem skuteczność ataku, a nie poprzez "przepędzenie") po czym sama została zniszczona. Wszystko jest jasne i logiczne, brak miejsca na dyskusję czy (nad)interpretację.
yaro Wtorek, 17 Października 2017, 14:23
Ponadto, syryjskie siły zbrojne zauważyły, że w poniedziałek „o 11:38 Izrael odpalił kilka rakiet z okupowanych terenów", które „upadły na jedną z pozycji wojskowych w prowincji Damaszek".
--------
Może to rozjaśni co atakowało te wyrzutnie.
dada Wtorek, 17 Października 2017, 17:42
Jedynym potwierdzonym trafieniem rosyjskiego zestawu OPL jest zestrzelenie MH-17. Szkoda, że akurat wtedy nie przegonił.
dim. Wtorek, 17 Października 2017, 11:37
Czyli wygląda to tak, jakby dalsze utrzymywanie podobnych baterii rakiet były wywalaniem pieniędzy w błoto. Może warto byłoby przerobić je na taktyczne ziemia -ziemia ?
ketrzup Środa, 18 Października 2017, 6:22
dim ... Czyli nasza Polska obrona wybrzeża nie potrzebnie trenuje na starym po radzieckim złomie , a trochę tego żelastwa posiadają w magazynach ? Tylko jak to wyglądało z amerykańskim wojskiem jak razem sobie postrzelali ! PANU BOGU ???????
dim Środa, 18 Października 2017, 18:37
Dla TV zatrzymajcie jedną baterię, ale o tym sza ! Tajemnica wojskowa i koniec ;)
Patriota Wtorek, 17 Października 2017, 11:34
A ruscy mają tam swoje "sławne" S-400 i pozwalają żeby Izrael po raz kolejny bombardował ich sojusznika Asada... Bo to już nie pierwszy raz gdy Izrael bombarduje syryjskie wojska a wcześniej robili to amerykanie i to w miejscach nieznacznie oddalonych od rozstawionych baterii.... Pytanie czy ten S-400 jest tak do niczego że ruscy wstydzą się nim cokolwiek zestrzelić.Wiem,wiem zaraz pojawią się ruscy eksperci którzy nam powiedzą że akurat gdy było bombardowanie to cała obsługa baterii była na papierosie więc nie mogli nic zestrzelić.....
Sailor Wtorek, 17 Października 2017, 13:17
Rosjanie próbują obecnie sprzedać swoje systemy kilku państwom i teoretycznie marketingowo było by wskazane zareklamować swój super system S-400 zestrzeliwując jakiś samolot zachodniej produkcji skoro Izrael sam pcha się pod lufę. Niemniej jednak tego nie robią co według mnie jest znamienne. Sami najlepiej wiedzą do czego są zdolne ich systemy przeciwlotnicze.
Geoffrey Wtorek, 17 Października 2017, 14:33
Jeśli izraelskie samoloty były nad Libanem, to Rosjanie mogliby sobie narobić kłopotów strzelając do nich. Po co im to? Nie są w Syrii w interesie Asada, tylko we własnym.
yaro Środa, 18 Października 2017, 8:07
zgadza sie, jest jakiś deal bo ostatnie regularne wizyty przedstawicieli Izraela na Kremlu a teraz Szojgu u nich o czymś świadczą.
DSA Wtorek, 17 Października 2017, 20:15
trochę nieelegancko byłoby strzelać w trakcie wizyty Szojgu w Izraelu ;)
a tak serio to masz całkowitą rację - Izrael ma deal z Rosją i póki nie szkodzi to jej interesom nie interweniuje
Rafal Wtorek, 17 Października 2017, 13:11
Pytanie, a kto powiedzial, ze rosjanie beda do izraelskich czy inny samolotow? S400 jest tam tylko do ochrony rosyjskiego kontyngentu a ten raczej nie byl celem nalotu.
M Wtorek, 17 Października 2017, 21:25
Rosjanie w czerwcu
http://www.defence24.pl/613883,rosja-po-zestrzeleniu-su-22-samoloty-koalicji-celem-komentarz
QDark Wtorek, 17 Października 2017, 15:11
Tak tak, jakoś rosjanie (na jedno wychodzi) zapominają te ostre pogróżki o obronie sojusznika ? Komicy ze wschodu też jakoś szybko zapominają. Zbiorowa amnezja ? :D
KornelPL Wtorek, 17 Października 2017, 13:03
Patriota
Nie chodzi o to, ze sie wstydza - maja rozpetac wojne ? Putin wyraznie powiedzial, ze beda strzelac do celow zagrazajacych ich grupie wojsk. Nic nie mowil o Kurdach czy silach rzadowych.
yaro Wtorek, 17 Października 2017, 12:54
każesz sztelać Rosjanom do samolotów które znajdują sie w Libańskiej przestrzeni powietrznej ?
JW Wtorek, 17 Października 2017, 15:32
Uważasz panie yaro że Damaszek leży przy granicy z Libanem? Popatrz może najpierw na mapę zanim popiszesz się brakiem wiedzy z geografii. Izrael skupia się na bombardowaniach przede wszystkim okolic Damaszku i raczej z Libanu nie dałby rady tam sięgnąć.
yaro Wtorek, 17 Października 2017, 16:34
Juz od jakiegoś czasu samoloty Izraelskie atakują cele w okolicach Damaszku z przestrzeni powietrznej Libanu… rozumiem… ze nie chce Ci sie śledzic informacji ale może czas wreszcie zacząć. Pisze o tym nawet samo def24 i to nie tylko w tym artykule.
JW Wtorek, 17 Października 2017, 18:20
Nawet jeżeli Izrael jest w stanie bezkarnie zaatakować wyrzutnie OP z dużych odległości to tylko świadczy o wartości rosyjskich OPL. Atak izraelskiego lotnictwa na system S-200 nie koniecznie odbył się z terenu Libanu. Była to tylko odpowiedź na ostrzelanie samolotów izraelskich w misjach nad Libanem. Bomby raczej takiego zasięgu nie mają.
yaro Środa, 18 Października 2017, 8:03
z dużych odległości ?????????? Og granicy z Libanem do Damaszku jest w linii prostek ok 25 km to duża odległość dla Ciebie do ataku rakietowego ?
Davien Czwartek, 19 Października 2017, 12:32
Yaro bateria była 50km na wschód od Damaszku więc pokaz mi zwykłe bomby lecace na taka odległość. nawet uzywane przez IDF pociski Popeye maja ok 70km zasięgu maks, wiec powodzenia:))
JW Środa, 18 Października 2017, 10:07
No to po co mają nadlatywać nad sam Damaszek? Zasięg syryjskich S-200 jest trochę większy niż te ok. 25km. Prawda jest taka, że bez wsparcia lotnictwa każdy opl w konfrontacji z samolotami wroga jest skazany na zniszczenie.
yaro Środa, 18 Października 2017, 10:53
O czym Ty woglule gadasz, rozmawiamy o Twojej wypowiedzi, mże Izrael atakuje z duzych odległości i zarzucasz mi brak znajomości geografii, więc sie jeszcze raz piszę, z granicy libańskiego do Damaszku jest max 25 km, czy Izrael może atakowac okolice Damaszku z przestrzeli Libańskiej ??? O tym jest mowa !
JW Środa, 18 Października 2017, 15:26
Gadam o tym panie yaro, że bombardowania z terenu Libanu przez lotnictwo Izraela nie jest spowodowane obawą o bezpieczeństwo. Nie ma znaczenia dla IDF czy bombarduje okolice Damaszku z nad Libanu czy samej Syrii. A taki w domyśle jest sens Twego postu.
kim1 Wtorek, 17 Października 2017, 11:23
Jeżeli rakiety S-200W są przeznaczone do zwalczania celów o znaczeniu strategicznym to po co strzelają nimi do manewrowych myśliwców ? Nie wiedzą, że nic tym nie zestrzelą? Może nie znają do końca parametrów swoich rakiet?
Losio Wtorek, 17 Października 2017, 14:47
A może pociskom kończą się resursy i po prostu ćwiczą w warunkach bojowych ?
KornelPL Wtorek, 17 Października 2017, 11:10
Syryjczycy twierdza, ale jeden samolot izraelitom trafili i musial salwowac sie uczieczka
DSA Wtorek, 17 Października 2017, 13:30
to są bzdury - gdyby trafili to taki samolot nie wróciłby do bazy. Trudno się dziwić że podejmują działania w libańskiej strefie powietrznej skoro Izrael atakuje najczęściej właśnie z niej. Zastanawiające że po raz kolejny używają rakiet S-200 które nie mogą być skuteczne. Jednocześnie pokazują że w są stanie namierzyć izraelskie samoloty jak widać z dość znacznej odległości.
R Wtorek, 17 Października 2017, 13:15
Jakby tak na poważnie brać oświadczenia Syryjczyków że po każdym takim rajdzie Izrael tracił maszyny to izraelskie lotnictwo juz dawno przestałoby istnieć.
anda Wtorek, 17 Października 2017, 12:55
potwierdzenie z Izraela F-35 zderzył się z ptakami?
Davien Wtorek, 17 Października 2017, 12:50
tia, twierdzili tez ze zestrzelili F-35 i F-22 wiec ....
anda Wtorek, 17 Października 2017, 16:17
Informacja z telewizji izraelskiej. Chyba wiedzą co mówią "dwa tygodnie temu F-35 zderzył się z ptakiem i wymaga generalnego remontu" akurat nasze boćki przelatują nad Izraelem, ale chyba musiał być to żelazny bociek bo jeżeli normalny to nie najlepiej świadczy o konstrukcji F-35. Trafiłem na stronę obserwatorów samolotów którzy twierdzą, że Izraelowi brakuje już 3 F-35 a z dzisiejszym 4 F-35.
gh Wtorek, 17 Października 2017, 20:40
"Trafiłem na stronę obserwatorów samolotów którzy twierdzą, że Izraelowi brakuje już 3 F-35 a z dzisiejszym 4 F-35."
Ja też trafiam czasem na stronki o ludziach jaszczurach i płaskiej ziemi, tylko że brednie traktuje z uśmiechema nie powagą.
Syria za każdym razem zestrzeliwuje i przepedza izraelskie samoloty, tylko nigdy wraku nie ma. Pewnie to wina ludzi jaszczurów, zwanych fachowo repitilianami. Brednie o utracie większości floty F35, nie powinny wogóle znaleźć sie na tym forum, bo to nie ten poziom dyskusji.
Davien Wtorek, 17 Października 2017, 18:17
Jeszcze taki dodatek.: jakby IDF stracił choć jednego F-35 to ta okolica gdzie spadł zostałaby tak zaorana przez USA i Izrael że byłoby to widac z Kosmosu. IDF otrzymał na razie zdaje sie 4-5 F-35, czyzby juz wszystkie stracili wg ciebei??? Ech ci Rosjanie.
DSA Wtorek, 17 Października 2017, 23:18
aktualnie mają 7. I rzeczywiście jeden miał 2 tygodnie temu kolizję z ptakiem a raczej z ptakami podczas lądowania i jest uszkodzony
Davien Środa, 18 Października 2017, 8:34
Dzieki za info o tych 7-miu.
KornelPL Wtorek, 17 Października 2017, 14:25
Pany,
Ja tylko pisze, co wg innych portali oswiadczyla strona syryjska - bo tego w artykule nie ma. a czy to prawda to inna historia. osobiscie nie wyobrazam soebie, b samolot przezyl realne trafienie czyms takim
Lu5 Środa, 18 Października 2017, 9:19
Syria ZAWSZE oświadcza po każdym izraelskim nalocie że zestrzeliła/uszkodziła/przepędziła izraelskie maszyny i NIGDY nie ma na to żadnych dowodów więc daj sobie spokój z ich bajkami.Państwa arabskie każdą swoją porażkę uznaja za sukces:Syria twierdzi że pokonala Izrael w wojnach 1967 i 1973 choć Żydzi sprali im tyłki,podobnie Husajn ogłosił zwycięstwo Iraku w wojnie z USA w '91r a min.propagandy Iraku zwany Komicznym Alim mówił do dziennikarzy w 2003r że iracka armia przepędziła Amerykanów z dala od Bagdadu gdy w tym samym czasie słychac było za jego plecami amerykańskie czołgi na ulicach irackiej stolicy.Kłam,kłam i jeszcze raz kłam to podstawowa zasada arabskiej polityki.
Davien Wtorek, 17 Października 2017, 18:16
Syryjczycy twierdzili juz rózne bajki by podeprzec morale, więc dopóki nie pokażą dowodu to inaczej niz fantazje tego się nie traktuje, zwłaszcza że strona przeciwna jakos braków nie zauważyła
W Bitwie nad Bekaa też twierdzili ze zestrzelili 16 maszyn izraelskich tracąc ok 50 swoich, co prawda boleśnie zweryfikowała na 82 do zera dla Izraela