Trzy kluczowe obszary transferu technologii Wisły [ANALIZA]

OPUBLIKOWANO: Środa, 27 Września 2017, 12:28
Patriot AESA radar
G/ATOR
SkyCeptor
Lockheed Martin ARES
IBCS
PAC-3 MSE
  • Patriot AESA radar
  • G/ATOR
  • SkyCeptor
  • Lockheed Martin ARES
  • IBCS
  • PAC-3 MSE

Zakup systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego Wisła to najbardziej kosztowny program w Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych, jego budżet określany jest na poziomie 30 miliardów złotych. Znaczna część tej kwoty może jednak trafić do spółek polskiego przemysłu obronnego, w tym Polskiej Grupy Zbrojeniowej, o ile właściwie zostanie wykorzystany ich potencjał. 

Zgodnie z założeniami dokumentu LOR (Letter of Request) przekazanego do Stanów Zjednoczonych Polska zamierza pozyskać osiem baterii systemu Patriot za „nie więcej” niż 30 mld złotych. Oznacza to, że polskie siły zbrojne w najmniej rozbudowanej strukturze bateryjnej zakupią 16 radarów kierowania uzbrojeniem oraz 48 wyrzutni rakietowych.

Z deklaracji Ministerstwa Obrony Narodowej wynika dodatkowo, że Polska podobnie jak Stany Zjednoczone zrezygnowała z zakupu rakiet PAC-2 GEM-T (Guidance Enhanced Missile-Tactical), na rzecz rakiet PAC-3 MSE (Missile Segment Enhancement). Pociski te charakteryzują się wysokim stopniem zdolności bojowych, ale wadą jest ich znaczny koszt. Dlatego do zestawu Wisła dołączono drugi, „niskokosztowy” pocisk przechwytujący SkyCeptor, który ma powstawać z udziałem przedsiębiorstw Grupy Kapitałowej PGZ.

Polski resort obrony zakłada wydanie na system Wisła około 30 mld złotych. Zakłada również, że umowy przemysłowe w ramach tego kontraktu mają zapewnić udział polskiego potencjału przemysłowego na poziomie 50 proc. Krajowe podmioty muszą więc uczestniczyć w budowie kluczowych elementów systemu obrony przeciwlotniczej, takich jak pociski rakietowe, radary czy system dowodzenia. Natomiast samo zabezpieczenie zestawu przeciwlotniczego w pojazdy, źródła zasilania czy nawet radary wstępnego wykrywania (opracowywane przez krajowy przemysł w ramach projektów NCBiR), co jest planowane, nie zapewni takiego stopnia udziału przemysłowego.

By spełnić założenia polski przemysł musi więc uzyskać rozwiązania dotyczące pozyskania technologii trzech najdroższych elementów baterii: wielofunkcyjnych radarów kierowania uzbrojeniem, informatycznego systemu kierowania i dowodzenia oraz rakiet. W tym pierwszym przypadku musi to oznaczać współpracę w zakresie uruchomienia w Polsce produkcji podzespołów opartych o azotek galu GaN. W tym ostatnim - konieczność uruchomienia produkcji tańszych pocisków SkyCeptor.

SkyCeptor – w zasięgu możliwości polskiego przemysłu

Koncern Raytheon zaproponował Polsce produkcję i rozwój pocisków rakietowych SkyCeptor. Oferowany jest jeden z wariantów rakiety Stunner wykorzystywanej w izraelskim systemie David’s Sling (produkowanym od 2016 r. przez izraelski koncern Rafael). Stunner jest pociskiem wyrafinowanym technicznie, mającym możliwość zwalczania rakiet manewrujących, a nawet celów balistycznych krótkiego zasięgu. Tymczasem cena SkyCeptora ma być znacznie niższa od rakiet PAC-3 MSE.

SkyCeptor

Wizualizacja nowego pocisku SkyCeptor, planowanego do zakupu przez Polskę. Fot. Raytheon.

Raytheon uzyskał zgodę rządów amerykańskiego i izraelskiego na transfer przynajmniej części technologii rakietowych do firm skupionych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Opracowanie pocisku SkyCeptor ma oznaczać dostosowanie Stunnera do polskich wymogów i standardów NATO jak i jego integrację z zestawami Patriot. Zadanie jest więc ambitne, ale po zakończeniu dawałoby szansę sprzedaży „niskokosztowych” rakiet SkyCeptor do innych państw Paktu Północnoatlantyckiego, chcących zmodernizować swój system obrony przeciwlotniczej.

Transfer technologii pocisków rakietowych jest więc dużą szansą dla spółek należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W programie mogłyby wziąć udział między innymi Mesko, WZU z Grudziądza, czy też PIT-RADWAR.

Czytaj więcej: MON na debacie Defence24.pl: Offset z myślą o nowych rynkach i innych programach. "Dominująca rola" polskiego przemysłu w produkcji SkyCeptora 

Również postanowiliśmy zdolność do (produkcji) rakiety niskokosztowej SkyCeptor. Również chcemy wykorzystać te technologie, szczególnie w kwestii napędu, w kwestii głowic elektronicznych w innych programach, które są związane z użyciem rakiet, które będziemy prowadzić. Bardzo ważne jest, że chcemy produkować te rakiety tutaj, na terytorium naszego kraju i oczywiście później wejść też na inne rynki, rynki zewnętrzne oczywiście przy udziale Raytheona jako głównego dającego tę zdolność tak, żebyśmy mogli stać się partnerem na rynku światowym.

dyrektor Biura ds. Umów Offsetowych MON gen. Stanisław Butlak

Do konieczności ustanowienia potencjału produkcyjnego rakiet SkyCeptor odniósł się w trakcie zorganizowanej przez Defence24.pl debaty podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego dyrektor Biura ds. Umów Offsetowych MON gen. Stanisław Butlak. Generał podkreślił, że transfer technologii rakietowych miałby służyć nie tylko realizacji programu Wisła, ale też innych programów związanych z użyciem technologii rakietowych, czy nawet aktywności na rynkach eksportowych.

Wiadomo, że pocisk SkyCeptor jest jednym z rozwiązań branych pod uwagę w programie obrony powietrznej Narew. Kluczowe znaczenie może mieć jednak tutaj zakres dopuszczonego transferu technologii (zwłaszcza w drugim etapie programu Wisła). Z polskiego punktu widzenia optymalne byłoby uzyskanie dostępu do nich w takim stopniu, aby móc w przyszłości samodzielnie rozwijać na przykład głowice samonaprowadzające.

Trzeba też pamiętać, że zakupy pocisków będą stanowić istotną część kosztów programu. Mowa jest o co najmniej kilkuset rakietach dla projektu Wisła, i jeszcze większej liczbie, jeżeli chodzi o zestaw krótkiego zasięgu Narew, biorąc pod uwagę że w tym pierwszym wypadku wstępnie zaplanowano zakup ośmiu baterii (16 jednostek ogniowych), a w tym drugim – 19 baterii (38 jednostek ogniowych).

Oprócz rezerwy na wypadek konfliktu potrzebne będą też zakupy pocisków przeznaczonych do ćwiczeń, testów itd., a być może także ich modernizacja w cyklu życia. Należy też wskazać na możliwość zwiększenia produkcji rakiet w wypadku podniesienia stopnia zagrożenia w przyszłości.

Radar wielofunkcyjny szansą dla polskiego przemysłu radiolokacyjnego

Istotne znaczenie dla programu Wisła ma też kwestia przyszłego radaru. Pierwsze dwie baterie otrzymają prawdopodobnie istniejące stacje z konfiguracji PAC-3+, bez zdolności dookólnego wykrywania i śledzenia celów. Jednocześnie jednak pozostałe zestawy mają zostać wyposażone w nowe radary z technologią azotku galu, transferowaną do Polski i potencjalnie możliwą do wykorzystania również w innych radarach.

G/ATOR

Z kolei Northrop Grumman proponuje radar oparty o rozwiązania systemu G/ATOR. Fot. Northrop Grumman.

Polski MON wstępnie zakłada, że nowe zestawy powinny otrzymać takie stacje radary dookólne, jakie dla swoich zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych wybiorą Amerykanie w ramach programu LTAMDS (Lower Tier Air and Missile Defense Systems) – budowy dolnej warstwy systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Amerykańska armia do dzisiaj nie wybrała docelowej stacji radiolokacyjnej dla swojego systemu obrony powietrznej.

Czytaj więcej: Lockheed Martin w wyścigu o przyszły radar US Army. Program kluczowy dla Wisły [ANALIZA]

Jest to jeden z powodów, dla których w niewiążącym memorandum podpisanym pomiędzy stroną amerykańską a polską dostawy baterii Patriot podzielono na dwa etapy. Oferta międzyrządowa (LOA) na pierwszą fazę programu ma zostać przekazana Polsce do końca tego roku, a na drugi etap – do końca roku przyszłego.

Jak na razie wojska lądowe USA biorą pod uwagę trzy propozycje stacji radiolokacyjnych, w tym:

  • Zmodernizowany radar systemu Patriot, z trzema nieruchomymi, aktywnymi antenami z elektronicznie kształtowaną i sterowaną wiązką;
  • Dookólny radar koncernu Northrop Grumman opracowany na bazie stacji G/ATOR zbudowany w oparciu o technologię azotku galu;
  • Dookólny radar koncernu Lockheed Martin oparty na demonstratorze AESA ARES, w trakcie budowy którego uwzględniono technologie z różnych stacji radiolokacyjnych koncernu Lockheed Martin.

W każdym z tych przypadków istnieje możliwość pozyskania technologii GaN, która w późniejszym okresie pozwoliłaby na opracowanie własnych stacji radiolokacyjnych, przydatnych nie tylko dla drugiej partii baterii pozyskanych w ramach programu „Wisła”, ale również np. dla baterii krótkiego zasięgu „Narew”. Ta sama technologia mogłaby zostać zastosowana również w programach niepowiązanych bezpośrednio z obroną powietrzną, jak radary pola walki czy środki walki elektronicznej.

Będzie to skok technologiczny, ponieważ azotek galu (GaN) w porównaniu z wcześniej wykorzystywanym arsenkiem galu (GaAs) ma o wiele lepsze parametry, związane m.in. z temperaturą pracy, a więc również mocą i wydajnością. Oznacza to na przykład, że przy takim samym układzie chłodzenia i wymiarach anteny można wykorzystywać trzy- lub czterokrotnie większą moc nadajnika.

Lockheed Martin ARES

Fot. Lockheed Martin.

Większa moc sygnału przekłada się automatycznie na zasięg, prawdopodobieństwo wykrycia małych celów na zadanych odległościach oraz odporność na zakłócenia. Przy z góry określonym zasięgu maksymalnym radaru można natomiast zmniejszyć powierzchnie apertury anteny.

Przypuszczalnie Polska stałaby się w ten sposób jedynym w Europie Środkowej państwem zdolnym do produkcji modułów nadawczo odbiorczych i mikrochipów w technologii GaN, co mogłoby zaowocować zamówieniami eksportowymi nie tylko na same urządzenia radiolokacyjne, ale również określone podzespoły. Zyskiwałaby więc nie tylko spółka PIT-Radwar, ale również inne firmy polskiego przemysłu zbrojeniowego, jak choćby WZE z Zielonki. Pamiętajmy, że technologia GaN, to nie tylko radary, to także napędy elektryczne mocy, energetyka.

System dowodzenia, bazą dla całego systemu dowodzenia polską obroną powietrzną

Sukcesem polskich negocjatorów jest uzyskanie wstępnej zgody amerykańskiego rządu na przekazanie w ramach programu „Wisła” wdrażanego obecnie w Stanach Zjednoczonych systemu dowodzenia i kierowania obroną przeciwlotniczą IBCS (Integrated Air and Missile Defence Battle Command System) firmy Northrop Grumman. W ten sposób Polska będzie wyjątkowo mogła otrzymać produkt, który jeszcze nie wszedł do pełnoskalowej produkcji w amerykańskim systemie FMS (status „yockey waiver”).

Jest więc prawdopodobne, że „polskie” baterie Patriot jako pierwsze poza USA otrzymają system dowodzenia IBCS koncernu Northrop Grumman, wybrany jako przyszłościowe rozwiązanie przez amerykańskie siły zbrojne. Oprócz tego istnieje konieczność zintegrowania wszystkich elementów, w tym radaru dookólnego, który jeszcze nie został zdefiniowany.

Wprowadzenie systemu IBCS do armii amerykańskiej jest opóźnione w stosunku do pierwotnych planów, gdyż w trakcie testów opisanych w raporcie DOT&E za 2016 rok system ten nie spełnił kryteriów dotyczących niezawodności. Przykładowo, prawdopodobieństwo bezawaryjnej pracy całego systemu przez 72 godziny oceniono na 6 procent, przy wymogu 90 procent, z kolei stacja EOC mogła pracować bez awarii przez 16 godzin, podczas gdy wymagano 446 godzin. Zawodne okazało się też oprogramowanie.

Należy jednak zauważyć, że obecny plan MON, ujęty w memorandum z lipca uwzględnia te opóźnienia, a wprowadzenie IBCS nadal pozostaje głównym priorytetem amerykańskich wojsk lądowych w zakresie naziemnej obrony powietrznej, co potwierdza projekt budżetu Pentagonu na rok fiskalny 2018, w którym wzięto pod uwagę efekty opóźnień. Ten system umożliwi bowiem prowadzenie działań na zasadzie „każdy sensor, każdy strzelec”, a więc z wykorzystaniem różnych stacji radiolokacyjnych i wyrzutni pocisków.

IBCS

Fot. Northrop Grumman.

Obecnie baterie Patriot US Army mogą korzystać w trakcie wskazania celów wyłącznie z własnych radarów (nawet jeżeli położenie wrogiego statku powietrznego zostanie wstępnie określone przez inne źródło i przekazane za pomocą systemu wyższego szczebla). Po wprowadzeniu IBCS wyrzutnie przeciwlotnicze będą mogły ostrzeliwać cele wskazane przez różne sensory zintegrowane z tym systemem, bez konieczności zachowania sztywnej struktury bateryjnej. Cały czas też prowadzone są prace nad poprawą niezawodności IBCS.

Czytaj więcej: Offset kluczowy dla Wisły. MON: Umowa planowana w tym roku 

Prawdopodobnie to właśnie z uwagi na konieczność wprowadzania IBCS, a także integracji radaru dookólnego i SkyCeptora w kolejnych zestawach założono etapowy proces wdrażania zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych Wisła do Sił Zbrojnych RP.

Czytaj więcej: Patrioty w 2020 roku? Macierewicz o nowej ofercie dla Wisły

Paradoksalnie taka sytuacja może mieć dobre strony, bo daje czas przemysłowi na przygotowanie się do ewentualnej współpracy. Polska Grupa Zbrojeniowa już podjęła pierwsze kroki w tym kierunku. Podpisano umowy o współpracy z partnerami zagranicznymi, na przykład z koncernem Northrop Grumman w zakresie systemów informatycznych, łączności, dowodzenia, kontroli, nadzoru i rozpoznania oraz radarów w technologii azotku galu.

Dla przemysłu w Polsce jest to o tyle ważne, że IBCS byłby pierwszym, modułowym i sieciocentrycznym systemem dowodzenia i kierowania obroną powietrzną o podobnych możliwościach bojowych wprowadzonym do Sił Zbrojnych RP. Na bazie tego rozwiązania można by potem realizować inne projekty – w tym połączyć systemy „Wisła” i „Narew”, tworząc tzw. „informacyjno-dowódczy kręgosłup obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej”, a nawet systemy dowodzenia i kierowania poszczególnymi rodzajami wojsk.

W tym procesie mogłyby uczestniczyć przede wszystkim spółki odpowiedzialne za integrację systemów przeciwlotniczych i ich środki łączności, jak PIT-Radwar, WZU z Grudziądza, Wojskowe Zakłady Elektroniczne z Zielonki czy np. Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 S.A. Jak wskazano wcześniej, szczególne znaczenie ma tu współpraca systemów obrony przeciwlotniczej Wisła i Narew. W Stanach Zjednoczonych system IBCS będzie służył właśnie między innymi integracji zestawów Patriot z radarami Sentinel, jak i przyszłymi zestawami IFPC Inc-2I, tak aby mogły one tworzyć sieciocentryczną, wzajemnie uzupełniającą się przeciwlotniczą „tarczę”, a nie oddzielone od siebie struktury. W warunkach intensywnego przeciwdziałania przeciwnika, a z takimi należy się liczyć w Europie Środkowo-Wschodniej takie rozwiązanie jest w zasadzie konieczne dla powodzenia obrony.

Program obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła, będący największym, najważniejszym i najbardziej kosztownym projektem Planu Modernizacji Technicznej, może zostać w dużym stopniu zrealizowany przez krajowy przemysł. Będzie to wymagało dużego wysiłku organizacyjnego, technicznego, a wcześniej negocjacyjnego, zarówno ze strony MON jak i przemysłu.

Zakres transferu technologii w trzech obszarach: pocisków rakietowych, radarów AESA GaN i systemu dowodzenia będzie zasadniczym czynnikiem, wyznaczającym, w jakim stopniu program Wisła zostanie zrealizowany przez polski przemysł. Co za tym idzie, zdecyduje, czy zakup obrony powietrznej średniego zasięgu będzie impulsem rozwojowym dla zbrojeniówki oraz dla krajowej gospodarki, dzięki pozostawieniu w niej znacznych środków budżetowych oraz wytworzeniu nowych możliwości eksportu.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

98 komentarzy

jańcio Niedziela, 29 Października 2017, 20:57
By odciąć wschodnią cześć RP, pozbawić możliwości przerzutu wsparcia wystarczy zniszczyć mosty na wisle, których nie bedzie miał kto bronić ( do zniszczenia tuż przed "W" wystarczą cysterny / tiry)
Nie sadze by obecnie PSZ były w stanie w przeciągu doby postawić wystarczająca liczbę przepraw mostowych i je obronić.
A wówczas .... nie będą potrzebne "atomówki" , wystarczą
jen Sobota, 28 Października 2017, 20:39
będzie jak z F 16. Żadna polska firma nie serwisuje F 16.
polskiegłupole Poniedziałek, 09 Października 2017, 8:37
Taki prezent dla Federacji Rosyjskiej. Po co sami mają ustalać, na jakich kierunkach pracować ?
AA Czwartek, 05 Października 2017, 12:13
wynaleźć technologię azotku galu - spylić ją za 100 mln - odkupić za 10 mld - Wąsaty Janusz aprobuje ten styl rozwijania biznesu
Bunio Piątek, 06 Października 2017, 22:42
Ale o czym ty piszesz?!? My opracowaliśmy niezłą technologię wytwarzania kryształów. Czyli surowca. Natomiast to co chcemy pozyskać, to technologia produkcji złożonych i specjalizowanych zespołów półprzewodnikowych. To trochę tak, jakbyś porównywał hutę z fabryką samochodów.
Kontraktowy Czwartek, 28 Września 2017, 18:25
O czym tu opowiadacie, skoro niecałe dwa tygodnie temu Raytheon jasno zadeklarował że nie ma mowy o transferze istotnych technologii efektora (algorytmy, kody źródłowe, głowica naprowadzająca, silnik rakietowy...)? Technologie radarowe? Od kogo mamy je dostać, skoro nie wiadomo jeszcze nawet kto będzie dostawcą radaru dla USA?
say69mat Piątek, 29 Września 2017, 9:48
... ??? Dziwisz się??? Przecież deklaracje intencji rządzących są z reguły weryfikowane w odniesieniu do praktyki ... rządzenia. A w tej materii DoS - Departament of State zaczyna mieć wątpliwości co do przejrzystości intencji. Tak więc, w konsekwencji, transfer zaawansowanych technologii staje pod znakiem zapytania.
wertyr Czwartek, 05 Października 2017, 14:40
Kolega się dziwi, że mimo deklaracji Rayteona o braku możliwości transferu istotnych technologii skyceptora nadal na tym foru wypowiada się tłum ludzi snujących niesamowite wizje rozwoju naszego przemysłu w oparciu o te technologie.....fiksum dyrdum
Kontraktowy Czwartek, 28 Września 2017, 17:50
O czym tu opowiadacie, skoro niecałe dwa tygodnie temu Raytheon jasno zadeklarował że nie ma mowy o transferze istotnych technologii efektora (algorytmy, kody źródłowe, głowica naprowadzająca, silnik rakietowy...)? Technologie radarowe? Od kogo mamy je dostać, skoro nie wiadomo jeszcze nawet kto będzie dostawcą radaru dla USA?
Janek Czwartek, 28 Września 2017, 7:34
Jest chyba zgoda, że 8 baterii to 16 jednostek ogniowych i 48 wyrzutni.
Czy to oznacza teoretyczną możliwość jednoczesnego odpalenia 48 pocisków?
wykładowca Sobota, 30 Września 2017, 0:29
Wydaje mi się, że o liczbie odpalonych rakiet decyduje liczba naprowadzanych na raz rakiet przez jeden radar. Z wyszukanych na szybko danych wynika, że jest to 9 rakiet przez jeden radar czyli w naszym przypadku teoretycznie można odpalić "na raz" 144 (9x16) rakiet.
Dzejson Czwartek, 28 Września 2017, 11:40
I tak i nie. Tak, bo jest taka możliwość. Nie, bo można ich odpalić nawet wiecej. W przypadku PAC-3 MSE na wyrzutni są 4 kontenery, czyli 192 rakiety łącznie w 8 bateriach. W przypadku SkyCeptor ma być ich teoretycznie 12 na wyrzutni, czyli 586 w 8 bateriach.Teoretycznie
Jaś Czwartek, 28 Września 2017, 14:38
Jedna nasza bateria to tylko dwa wozy z wyrzutniami a więc 8 rakiet PAC-3 a więc wszystkie baterie to 64 kontenery startowe.
Razparuk Czwartek, 28 Września 2017, 16:54
Do: Jaś
PAC-3 to 16 rakiet MSE w wyrzutni. 4 Rakiety to PAC-2 i pociski GEM-T.
prawieanonim Czwartek, 28 Września 2017, 13:27
Nie za bardzo się zgadza ta matematyka. Każdy z tych 4 kontenerów mieści 4 rakiety PAC-3 MSE. W sumie na jednej wyrzutni jest 16 rakiet PAC-3 MSE. Gdyby system przykładowo był zbudowany w oparciu o same PAC-3 MSE to mamy 8 baterii po 6 wyrzutni (6x16 rakiet) co daje nam liczbę 768 pocisków gotowych do startu. Jeżeli chodzi o SkyCeptor to wyrzutnia zawiera 12 pocisków. Wynika z tego że możliwa jest konfiguracja 12x6x8 co nam daje 576 gotowych do startu pocisków. Najbardziej prawdopodobna konfiguracja to 2x12 + 1x16 na jednostkę ogniową. Co nam daje w sumie 256 gotowych do startu PAC-3 MSE i 384 gotowe do startu pociski SkyCeptor.
Dzejson Piątek, 29 Września 2017, 8:17
A no możliwe, liczyłem zakładając, że każdy kontener PAC-3 MSE to jedna rakieta, bo to mimo wszystko duży pocisk. Nie brałem pod uwagę struktury baterii, więc liczyłem wyłącznie na surowych liczbach
Autor komentarza Czwartek, 28 Września 2017, 20:32
Dżejson - a nie 192 albo 576?
prawieanonim - byłoby więcej PAC-3MSE (768) niż SkyCeptor (576)??

Obstawiam jednak 192 albo 576.
prawieanonim Sobota, 30 Września 2017, 9:16
Na wyrzutnię wchodzi 16 pocisków PAC-3 MSE nie 4.
john Czwartek, 28 Września 2017, 18:53
Jeśli już to będzie docelowo: 8 baterii, w każdej 2 wyrzutnie PAC 3 MSE i 4 wyrzutnie Skyceptor plus dwa radary. Czyli rakiet do odpalenia będzie gotowych 8*(2*16 +4*12) = 640 rakiet łącznie
prawieanonim Piątek, 29 Września 2017, 14:28
Przepraszam a jak ja napisałem?
Patriota Czwartek, 28 Września 2017, 10:42
I to się ma nazywać tarcza Polski?? do obrony nawet połowy kraju nie starczy
Infernoav Niedziela, 08 Października 2017, 5:46
Ten system bronić ma kluczowych punktów. Nikt nie będzie atakował rakietami balistycznymi wiosek i miasteczek po 20 tys mieszkańców i to bez wartości militarnej lub strategicznej. Cele bombardowań to Trójmiasto, Warszawa, może Szczecin, do tego elektrownie, lotniska, jednostki wojskowe, okręgi przemysłowe. Zapewne liczba celów jest większa jednak Rosją nie wystrzeli na masz 100 pocisków balistycznych, przede wszystkim na koszty polityczne.
jg' Środa, 27 Września 2017, 20:44
50% ? Niemożliwe. Pomijając oczywistą niechęć amerykanów do dzielenia się technologią.W żadnym z określonych obszarów nasz przemysł nie jest w stanie implementować wysokich technologii. Zatem mrzonki.
Extern Czwartek, 28 Września 2017, 10:53
10 lat temu to może i by była to prawda, ale obecnie się to zmieniło i mamy obecnie na prawdę parę firm które wystarczy tylko lekko wspomóc i wejdą na kolejny poziom wtajemniczenia.
Dun Piątek, 29 Września 2017, 8:34
:))) Ciekaw jestem które :)
As Środa, 27 Września 2017, 20:32
Nie tylko PET/PCL ale i PL18 jako radary wstępnego wykrywania a Sajna czy też Warta jako radary kierowania ogniem. Włączenie polskiej radiolokacji to jednak za mało na offset o ile wogóle takie coś będzie miało miejsce. Jeśli Narew czeka na pozyskanie możliwości składania Skyceptora w Polsce to będziemy mieli SHORAD oparty na PK-6 (naprowadzanie IR i zasięg 10 km) oraz Skyceptor o zasięgu ponad 100 km. Brakuje efektora naprowadzanego aktywnie o zasięgu do 20 km (odpowiednik Kuba/Newy). Jeśli w ramach offsetu nie pozyskamy przed 2023 technologii produkcji np. AAMRAM to czekanie z Narwią na Wisłę nie ma najmniejszego sensu. Sam Skyceptor jest za drogi do np. niszczenia dronów, do tego efektor to za mało, brakuje systemu kierowania ogniem, wyrzutni itp. Czekanie z rozpoczęciem programu Narew na 2023 to działanie nieracjonalne a wręcz szkodliwe.
Razparuk Czwartek, 28 Września 2017, 9:23
Do: As
PK-6 będzie gotowa około 2022...problemem jest raczej brak zmian w OSACH bo na teraz to jedyny realny system OPL w związkach taktycznych WL. PK-6 oraz nowy/ew obecny typ efektora z resursem+ nowy polepszony system naprowadzania i remonty samych pojazdów dałyby im nowe życie. Błyskawica nie bedzie kontynuowana pozostanie albo kupno na rynku wtórnym rakiet z resursem albo T-382 z Łucza...
Co do zasiegów:
mitem jest ze SkyCeptor to tylko przebrandowany Stunner...otóż to wykastrowany Stunner. Zasięg z ziemii max 80km do celów aerodynamicznych i max 40 do celów balistycznych o zmiennej trajektorii z możliwościa zwalczania głowic z wabikami...na nasze dzisiejsze mozliwości to i tak cymes i rewelacja...jako niskokosztowy pocisk do Narwii jest przewidziany polski GROT o zasięgu około 40km...
Nie ma żadnych szans na pozyskanie technologii AAMRAMA.
Harry Czwartek, 28 Września 2017, 20:39
"Błyskawica nie bedzie kontynuowana "
PK-6 jest "wynikiem prac" przy BŁYSKAWICY i PIORUNIE dlatego nie będzie kontynuowana.
prawieanonim Czwartek, 28 Września 2017, 13:35
To nie jest żaden mit. Podałeś zasięg Stunnera bez pierwszego stopnia.
Razparuk Czwartek, 28 Września 2017, 16:56
Do:prawieanonim
SkyCeptor to Stunner bez 1-go stopnia wiec moja wypowiedź była jak najbardziej zasadna i prawdziwa
prawieanonim Czwartek, 28 Września 2017, 23:10
SkyCeptor to też Stunner z pierwszym stopniem. Różnica polega na tym że SkyCeptor ma zmodyfikowane oprogramowanie.
Razparuk Piątek, 29 Września 2017, 0:56
Do:prawieanonim
W skrocie:stunner i to konkretnie wykastrowany
prawieanonim Piątek, 29 Września 2017, 11:01
Nic nie jest wykastrowane bo SkyCeptor to wersja rozwojowa Stunnera. Jakoś Amerykanie zaczęli rozwój PAAC-4 od SkyCeptora a nie od Stunnera.
Razparuk Piątek, 29 Września 2017, 18:43
Do:prawieanonim
Obcięcie połowy zasięgu oraz części szybkości to "upgrade"...
SkyCeptor to LCI wiec gdzieś poszukano oszczedności, pomijam wymianę części "środka" na te z USA...
prawieanonim Sobota, 30 Września 2017, 12:42
Jest LCI ale względem PAC-3 MSE a nie Stunnera.
prawieanonim Sobota, 30 Września 2017, 12:39
SkyCeptor bez boostera miał być do Narwi - nie do Wisły.
alex Środa, 27 Września 2017, 20:19
Zdolność do produkcji to co innego niż pozyskanie projektu i technologii produkcji z możliwością dalszej modyfikacji i rozwoju własnych projektów
Cf251 Środa, 27 Września 2017, 19:35
Najśmieszniejsze jest to że proces wytwarzania azotku galu był wymyślony przez naszych naukowców ale jak zwykle nie możność wykorzystania w kraju odkryć naukowców
Infernoav Niedziela, 08 Października 2017, 5:50
To jak z grafenem... Władze już dawno powinny objąć rozwój tej technologii naszymi kopalniami i w ten sposób finansować. Zysków nie wypłacać tylko ładować w technologię.
Ciekawski Środa, 27 Września 2017, 18:16
Troszkę pogrzebałem, i wychodzi, że sam program izraelski rozpoczął się mniej więcej w 2006 roku i był współfinansowany przez US, na oko to min 200-300 mln $ sam rozwój. Od paru lat Izrael marketuje system gdzie się da. MON pisze, że to niskokosztowy pocisk, czyli prosta sprawa tak jak niskokosztowe linie lotnicze Ryanair. MON myśli, że Rafael ot tak sobie wszystko da i pozwoli wejść na rynki, na kt jest bardzo blisko.
Z ciekawości, jeżeli eksport wg MON jest taki łatwy i szybki, ile Polska wyeksportowała spikeów - przecież to jeszcze prostsze pociski tego samego producenta? Czy PL ma poligon/warunki na testowanie takich rakiet jak Skyceptor
Arek102 Czwartek, 28 Września 2017, 5:50
Skyceptor- 60% USA, 40% Izrael.
Kraba też testowano na raty na poligonach także zagranicznych właśnie ze względu na max zasięg do 40km Szwecja lub RPA (można sprawdzić ww necie). W Polsce strzelano na min ładunkach i z max podniesieniem lufy by zmieścic się na poligonie. Loty samolotów oczywiście wstrzymano. Duży artykół w NTW.
Pociski Spike LR nie są w całości robione w Polsce. Część rzeczy jest importowana z Izraela w postaci gotowych modółów jak chociażby głowica naprowadzająca.
Żadna firma produkująca bardzo zaawansowane technicznie produkty na, które przez lata wydawała pieniądze na badania i rozwój, nie pozwoli sobie na pozbycie się ich, nawet w dużym kontrakcie.
Oczywiście część technologii jak najbardziej może sprzedać bo to i tak to wygeneruje pokaźny zysk dla firmy w postaci zakupów kluczowych podzespołów rakiety czy pocisku ppk. czy to u Ratheona czy u Rafael/IMI.
ps
W światku lotniczym o wartości rynkowej samolotu mówi się iż kosztuje 90% intelektu i 10% materiałów.
Z zaawansowanymi technologiami wojskowymi jest podobnie dlatego warto unowocześniać nawet stare T-72M1/PT-91 by się tego nauczyć ponownie (Polska już miała te umiejętności ale polscy neo liberałowie- KLD, SKL, UW, PO rozwalili ten przemysł) i wprzyszłości wykorzystać w opracowaniu nowego MBT 3 gen. czy nowego całkowicie polskiego KTO następcy Patrii AMV/Rosomaka.
Kozi Czwartek, 28 Września 2017, 15:41
Przecież Polska nic nigdy nie prodkowała a jeżeli któraś firma coś robi to jest to dwa razy gorsze i trzy razy gorsze mowie o PGZ
BUBA Środa, 27 Września 2017, 22:32
Pociski krótkiego zasięgu jak SkyCeptor czy PAC-3MSE można testować w Wicku Morskim.

Pociski dalekiego zasięgu jak 5W28E z systemu S-200C/WE to zbyt potężna broń i nie można ich ze względów bezpieczeństwa odpalać nad Bałtykiem. Podobnie mógł by być problem z pociskiem Aster-30 Block-1 czy PAC-2 Gem-T chociaż to są pociski średniego zasięgu i nie powodują takiego zagrożenia jak 5W28E
Davien Środa, 04 Października 2017, 22:44
BUBA S-200WE to maks 240km co przy zasiegu 160km dla PAC-2 GEM-T i ok 300km dla SkyCeptora jakoś nie imponuje. Aster 30 ma mniejszy zasieg od PAC-2 GEM-t, maks do 120km z PAAMS a 90 z SAMP/T
danka Środa, 27 Września 2017, 17:58
Mogli wybrać SAMP/T-to teraz niech się mądrale drapią po głowie i pokornie czekaja-to może coś tam skapnie dla nas od Jankesów oraz modlić się,żeby nie zażądali od nas za to więcej -a znając życie to im cena niespodziewanie wzrośnie.
chateaux Czwartek, 28 Września 2017, 6:32
Tak, wybrać SAMP/T a jak trzeba będzie zestrzelić lecącego Iskandera, to wykonać telefon do San Diego, aby przysłali okręt z Aegis.
danka Czwartek, 28 Września 2017, 15:45
chateaux-to podaj mi pan przykład strąconego iskandera -kiedy, przez kogo i czym?
Razparuk Środa, 27 Września 2017, 15:18
W samym artykule juz czuc strach przed tym "transferem" o offsetem....2 wyrzutnie w baterii, 0 słownie ZERO realnego zwiększenia możliwości-kompetencji technologicznych. Zamiast bawic się w takie cos lepiej kupić z półki a osobno częsć technologii.
pomijam sytuacjektórych się tutaj nie opisuje że aby SkyCeptor był w Polsce montowany to częsć najważniejszych podzespołów tj. urządzenia odzewowe,dyskryminatory krypto itd przyjedzie do nas jako "black boxy" instalowane potem i kosztujace osobno we wszystkich radarach i rakietach systemów Wisła i Narew. Z uwagi na obecnosć tych boxów nasze systemy OPL będzie można wyłączyć z Pentagonu,sprzedać czesć kodów i parametrów pracy naszym :przyjaciołom" w Królewcu gdyby polski lud np. nie zechciał postąpić zgodnie z prośbami wielkiego brata...cały ten "transfer technologii" pachnie mi przekazaniem kluczy do odpalania i sterowania całym systemem.
BUBA Środa, 27 Września 2017, 22:43
Tak masz teraz w F-16, tak będzie w OPL po wyborze Patriota i to jest czapa. Wyrok śmierci w razie jakichkolwiek problemów z USA.

Przyjaciele w Królewcu lub Szanghaju już bawili się Patriotem PAC-3 w Turcji...nie muszą przepłacać....opisywało to sporo portali branżowych.
fx Czwartek, 28 Września 2017, 15:08
Jakim cudem USA im pozwoliło bo Turcja nie ma Patriotów. To NATO zobaczy ile warte są S 300 po odmalowaniu.
Razparuk Czwartek, 28 Września 2017, 9:12
Do:BUBA
Zapewniam Cię ze to co zobaczyli w Turcji jest zupełnie inne od tego co będzie w Polsce...
say69mat Środa, 27 Września 2017, 15:07
Zastanawiam się, czy nasz przemysł zbrojeniowy posiada wystarczającą wydolność, pozwalającą na przyjęcie, wchłonięcie i wykorzystanie transferu przekazanej technologii??? Skoro efektywność naszego przemysłu zbrojeniowego, w sferze realizacji zaawansowanych technologicznie projektów jest raczej ... mizerna. Chyba, że istotnym elementem offsetu technologicznego będą szkolenia oraz ścisły nadzór producenta poszczególnych elementów systemu nad jego produkcją w naszym kraju.
Pav Środa, 27 Września 2017, 20:33
To co piszesz to jest jeden problem. Drugi to czy po kupnie technologi zaczniemy inwestowac w badania i rozwoj zeby zaczac wyscig technologiczny...
say69mat Środa, 27 Września 2017, 23:35
Obawiam się, że to pomysł na organizację przemysłu zbrojeniowego w naszym kraju zdecydowanie determinuje jego niską innowacyjność. Stąd mam wrażenie, że na samodzielność w dziedzinie R/D dotyczącej projektów ze sfery zaawansowanych technologii będziemy musieli baaardzo długo pracować. Pozostaje mieć nadzieję, że efektem współpracy z amerykanami będą naprawdę głębokie zmiany w funkcjonowaniu i kulturze pracy naszych firm zbrojeniowych na tzw. państwowym zasilaniu. Yankee odpalą ... boostera ;)))
Willgraf Środa, 27 Września 2017, 14:47
po co tworzy się wymagania w programach Wisła, Homar etc..a następnie dokonuje się zakupów u firm które nawet w 1% nie spełniają wymogów tych programów ...czy w Polsce zawsze będzie taka sytuacja ,że nikt nie będzie odpowiadać za swoje decyzje ?
Arek102 Czwartek, 28 Września 2017, 6:25
Takie mamy prawo, rodem z PRLu, zbudowane przez sowietów po 44 roku.
Urzędnik może cię okraść w "majestacie prawa" i nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności karnej czy majątkowej. Może co najwyżej dostać naganę lub niewysoką grzywnę.
Jak chciażby pomocnik komornika w głośnej sprawie zaboru ciągnika wartego 100tys.zł, za długi sąsiada -KRADZIEŻ W MAJESTACIE PRAWA (powszechna praktyka w obecnym polskim prawie).
Komornik miał wylecieć z zawodu, a dostał grzywnę w wysokości 8 tys.zł.
Tak zdecydował sędzia Sądu Odwoławczego (drugiej instancji).
Ty za podobny czyn dostałbyś kilka lat odsiatki.
Efekt tego będzie taki, że pomocnik komornika nadal będzie kradł w majestacie prawa.
ps
Po to PIS obecnie chce przeforsować 2 zawetowane ustawy przez prezydenta Dudę o KRS i SN by także skończyć z tą praktyką ale póki się to nie zmieni, nic nie będzie można w tej materii zrobić - wszystko rozbije się o Sądy Odwoławcze czy Sąd Najwyższy z prof. Gersdorf na czele.
K. Czwartek, 28 Września 2017, 11:49
Możesz na spokojnie wytłumaczyć w czy pomoże upolitycznienie sądów bo cała reforma do tego się ogranicza z ograniczeniami patologii w administracji ?
borys Środa, 27 Września 2017, 13:47
Jeśli każda bateria ma mieć tylko 2 wyrzutnie to wychodzi na to że w sumie będzie ich tylko 16. Cena jednej to prawie 2 mld zł - jeśli to prawda to szykuje się wałek stulecia. Mam nadzieję że to tylko plotki bo z tego co wiem to tych wyrzutni miało kilka razy więcej.
Bla bla bla Czwartek, 28 Września 2017, 14:23
Z tego co tu piszą to wyrzutni ma być 48 czyli po 6 na jedną baterię. A nie po 2szt.
john Czwartek, 28 Września 2017, 19:01
Nie umie borys czytać bo będzie 2 wyrzutnie w baterii z rakietą PAC 3 MSE a pozostałe 4 wyrzutnie w baterii będą ze SkyCeptorem. W pierwszej kolejności chcą pozyskać PAC 3 MSE bo one już są gotowe a integracja ze Skyceptorem jeszcze nie jest ukończona, więc biorą najpierw PAC 3 MSE aby mogły już bronić polskiego nieba. Wszystkich wyrzutni Wisła ma być łącznie 48. Podziel to przez 8 baterii wyjdzie ci 6 wyrzutni na baterię i 3 wyrzutnie na jednostkę ogniową. (1 Bateria to 2 jednostki ogniowe).
shercann Środa, 27 Września 2017, 19:17
"Zgodnie z założeniami dokumentu LOR (Letter of Request) przekazanego do Stanów Zjednoczonych Polska zamierza pozyskać osiem baterii systemu Patriot za „nie więcej” niż 30 mld złotych. Oznacza to, że polskie siły zbrojne w najmniej rozbudowanej strukturze bateryjnej zakupią 16 radarów kierowania uzbrojeniem oraz 48 wyrzutni rakietowych."

Trzeba czytać uważnie to co się komentuje panie borys.
wykładowca Środa, 27 Września 2017, 15:50
1) Pierwszy paragraf artykułu: "Oznacza to, że polskie siły zbrojne w najmniej rozbudowanej strukturze bateryjnej zakupią 16 radarów kierowania uzbrojeniem oraz 48 wyrzutni rakietowych."
2) A o innych pojazdach i zapasowych rakietach to Pan zapomniał.
Willgraf Środa, 27 Września 2017, 14:49
nie to nie plotki dobrze to wyliczyłeś..pisałem o tym kilka miesięcy temu....wnioski wyciągnąłeś wlasciwe
prawieanonim Środa, 27 Września 2017, 14:44
Już milion razy było wałkowane ile ma być wyrzutni. Jedna bateria to dwie jednostki ogniowe po 3 wyrzutnie każda.
ZZ Środa, 27 Września 2017, 14:37
>"Jeśli każda bateria ma mieć tylko 2 wyrzutnie to wychodzi na to że w sumie będzie ich tylko 16. Cena jednej to prawie 2 mld zł - jeśli to prawda to szykuje się wałek stulecia."
Radary rozumiem są gratis, a jak się weźmie ECSa to jeszcze dopłacają?

>"Mam nadzieję że to tylko plotki bo z tego co wiem to tych wyrzutni miało kilka razy więcej. "
Najpierw (w 2012) miało być 8 baterii, potem (w 2014) 6 baterii, żeby w końcu (w 2015) wrócić do 8 baterii. Te "kilka razy więcej" może odnosić się co najwyżej do ilości kontenerów startowych, których rzeczywiście jest "kilka" (a dokładniej 4) razy więcej niż wyrzutni.
asae Środa, 27 Września 2017, 14:31
co ? przeciez to i tak bardzo duza sila ognia, zwarzywszy ze polska bedzie miala docelowo skyceptory ktorych na jednej wyrzutni bedzie od 12 do 16 rakiet zalezy jakie kupimy
Dzejson Środa, 27 Września 2017, 14:29
Jesna bateria to DWIE JEDNOSTKI OGNIOWE. Natomiast każda jednostka ogniowa to dwa radary i trzy wyrzutnie. Czyli łącznie daje to 48 wyrzutni.
pr rp Środa, 27 Września 2017, 14:28
podzieliłeś 30mld przez 16 wyrzutni i wywnioskowałeś ze zapłacimy ok 2mln za same wyrzutnie???
a rakiety i radary dostaniemy za free
Vincold Środa, 27 Września 2017, 14:24
Każda bateria ma mieć 2 FU po 3 wyrzutnie, więc nie 2, a 6 wyrzutni na baterię.
luka Środa, 27 Września 2017, 19:40
W dodatku nasze wyrzutnie mają być w wariancie takim że gdybyśmy kupowali również pociski GEM-T (a nie kupujemy ich) to na jednej wyrzutni mieści się ich 4 sztuki lub 16 PAC-3, (chyba nie PAC-3 MSE ale na pewno SkyCeptor mają inne wymiary i mieści się ich nawet więcej), podczas gdy np. Rumunia będzie miała o jedną baterię mniej (7 baterii a my 8) ale wyrzutnie o połowe mniejsze, czyli 2 lub 8 pocisków. Na dodatek znalazłem kiedyś gdzieś też info ile tych pocisków mamy zamiar mieć, otóż ma to być około 1000 sztuk (połowa z tego na wyrzutniach a druga w magazynie) z czego większość to SkyCeptor) nie jestem pewny ale chyba proporcja ma być 7:3 czy nawet 8:2 (Skyceptor-PAC-3 MSE).
Arek102 Czwartek, 28 Września 2017, 10:11
PAC3 MSE miało być 8 baterii po 2 wyrzutnie MSE na jedną baterię (1 wyrzutnia MSE na jednostkę ognia) plus drugie tyle zapasu.
Czyli: 8 (baterii) x 2 (szt./baterię) x 16 (szt./wyrzutni) x 2 (zapas) = 512szt.
Pierwsza wersja mówiła o równej liczbie rakiet ale chodziło o PAC3 MSE oraz GEM-T.
Rakiet GEM-T jest od 4 do 8 rakiet na wyrzutni. Gdyby zakupiono wersję z 8 rakietami na wyrzutni, to przy konstrukcji 1 wyrzutnia MSE i 2 wyrzutnie GEM-T na jedną jednostkę ognia, liczba rakiet wynosiła by po 512 szt., czyli wszystkich rakiet było by 1024szt.
Całe zamieszanie powstało gdy zamieniono pociski GEM-T na tańsze pociski Skyceptor, których jest więcej na wyrzutni bo 12szt. w wersji Izraelskiej. Co prawda możliwa jest wersja z 8 szt. na wyrzutni (tak pisano w Instytucie Puławskiego na temat polskiego przetargu i oferty z Izraela z pociskami Stuner) i wtedy liczba rakiet byłaby równa i wynosiła po 512szt. w sumie 1024 pociski.
Natomiast jeżeli zostanie zakupiona wersja oryginalna (niezpolonizowana) wyrzutni Skyceptor to będzie ich:
Dla 4 wyrzutni Skyceptor na baterię (2 wyrzutnie Skyceptor na jednostkę ognia)
8 (baterii) x4 (szt/baterię) x 12 (szt/wyrzutnię) x 2 (zapas)=768szt.
Rakiet Skyceptor było by o 50% więcej, 3 Skyceptory do 2 MSE.
ps
A ile będzie to się okaże jak rząd RP podpisze stosowne umowy z firmą Ratheon i administracją USA.
Ja nic nie słyszałem o ilości rakiet Skyceptor chociaż staram się śledzić informację na temat programu Wisła.
Znam tylko wersję z pociskami GEM-T, których faktycznie miało byc 2 razy więcej wyrzutni i tyle samo rakiet co MSE czyli po 512szt, czyli w sumie 48 wyrzutni rakiet plus drugie tyle rakiet w zapasie.
Willgraf Środa, 27 Września 2017, 21:22
ZGODNIE Z INFORMACJAMI PRODUCENTA
NA DANEJ WYRZUTNI NIE MOGĄ BYĆ UMIESZCZONE rakiety PAC-3 i równocześnie Skyceptor !
JW Czwartek, 28 Września 2017, 5:30
SkyCeptor zostanie dostosowany do wyrzutni M903 o zmiennym kącie podniesienia w elewacji (Multi-Elevation Launcher), która będzie kompatybilna nie tylko z pociskami MSE, PAC-3 i PAC-2 ale właśnie SkyCeptor.
luka Czwartek, 28 Września 2017, 0:12
Ale ja wcale nie twierdze że mają być dwa rodzaje rakiet na jednej wyrzutni tylko podałem ile z każdego rodzaju mieści się na wyrzutni i jaka będzie (podobno) proporcja rakiet (czyli jeśli ma być coś koło 1000 rakiet łącznie na wyrzutniach i w magazynie to z tego 200-300 będzie PAC-3 MSE i 700-800 SkyCeptor)..
Arek102 Czwartek, 28 Września 2017, 21:14
Program modernizacji "WISŁA" średniego zasięgu systemu opl kraju miał być w zamyśle programem ANTYBALISTYCZNYM do ochrony nieba nad STAŁYMI OBIEKTAMI- miastami, bazami wojskowymi.
Jego podstawowym środkiem walki będą pociski PAC3-MSE, które kosztują około 5mln US$/szt. Dlatego też jest taki drogi.
Skoro będą to podstawowe pociski to ich liczba nie będzie dużo mniejsza, a będzie porównywalna z drugim pociskiem w tym systemie np Skyceptorem, który nie ma możliwości zwalczania DUŻYCH POCISKÓW BALISTYCZNYCH - tylko małe -patrz powyższy tekst lub inne źródła.
Dlatego liczba 300 pocisków MSE podana przez ciebie jest dużo zaniżona no chyba że coś nowy MON po cichu ustalił i faktycznie nie będą to wyrzutnie 16 pociskowe tylko będzie to wersja light czyli 8 pocisków na wyrzutni.
Wtedy było by to 256szt MSE czyli była by to jedna wyżutnia 8 pociskowa- "light" na jednostkę ognia..
Skyceptory skutecznie Toczek czy Iskanderów nie zestrzelą zrobią to jedynie pociski MSE.
Przy ilości tych pocisków 250-300 szt. system ten byłby iluzoryczny- szybko by się wystrzelał ze swoich zasobów.
prawieanonim Środa, 27 Września 2017, 20:23
Rumunia dostała zgodę na zakup 16 wyrzutni wersji PDB-8 za 3,9 miliarda USD. Polska kupuje 48 wyrzutni systemu w wersji NG.
JW Środa, 27 Września 2017, 14:20
Ileź to można wałkować? Polska bateria to 2 jednostki ogniowe (radar + system dowodzenia i kierowania CC2 z IBCS) i 6 wyrzutni pocisków PAC-3MSE I SkyCeptor. Razem 8 baterii będzie miało 48 wyrzutni.
Willgraf Środa, 27 Września 2017, 21:24
a ile wyrzutni może być na jednym nośniku kołowym według tej idiotycznej koncepcji lingwistycznej ..dwie ?
Arek102 Czwartek, 28 Września 2017, 9:08
Chłopie nie nudź tylko poczytaj wikipedię na temat organizacji baterii opl w WP.
Jeden nośnik (samochód ciężarowy)=jedna wyrzutnia rakiet. :-)
Dzejson Czwartek, 28 Września 2017, 8:48
Yyyy... jedna wyrzutnia to jedna przyczepa?

A tak serio, to co masz na myśli przez "nośnik kołowy"? Jedna wyrzutnia to 4 kontenery. Jedna jednostka ogniowa to 3 wyrzutnie, czyli 12 kontenerów. Jedna bateria to 6 wyrzutni, czyli 24 kontenery. 8 baterii to 48 wyrzutni, czyli 192 kontenery. Teraz rozumie, czy jeszcze nie?
dim Środa, 27 Września 2017, 13:42
Czy Państwo pamiętacie jeszcze hasło "narodowa specjalność" ?

Jakoś Polski w tej sprawie nie widać. Wszędzie jesteście podywkonawcami. Coś tam mamrotano o autach elektrycznych - jako nowej specjalności narodowej, ale gołym okiem już to widać, że gdy Polacy gadają (gadają, gadają...) konkurencja przestawia się już swe linie produkcyjne naprawdę ze spalinowych na elektryczne. Linie produkcyjne, nie plany przyszłych modeli przedprototypów.

Teraz chcecie wejść w produkcję rakietową. OK, nie mówię nie... ale jakie są Wasze szanse, ze będzie to polska narodowa specjalność ?
Zwłaszcza jeśli fabryka należeć NIE będzie należeć do znanego światowego producenta, przy tym oczywiście prywatnego, a ma być to państwowa firma "PGZ" ? Czyli z gwarantowanym odbiorcą rządowym, cokolwiek nie zrobią ?

Twierdzę, że szkoda czasu i atłasu. Lepiej specjalizować się w tym co już Wam dobrze idzie, niż otwierać dwieście tematów naraz nowych i zawsze podwykonawca kogoś innego.
Pawlak Piątek, 29 Września 2017, 0:14
A jaka jest specjalnosc Grekow panie Dim?
dim Piątek, 29 Września 2017, 15:59
(nr 1) Przewozy morskie. Niezmiennie od kilku tysięcy lat, aktualnie, od dziesięcioleci, 1 miejsce w świecie w wartości eksploatowanych jednostek.

(nr 2) Turystyka przyjazdowa. Ostatnio nawet Rosjanie, mimo bezwizowych wyjazdów do Turcji, przerzucili się na Grecję, jako nr 1. Polacy oczywiście też.

(nr 3) Budownictwo i przemysły związane. Do niedawna pracował w nim lub w związku z nim co czwarty Grek i jeszcze także bardzo wielu Polaków, do niedawna zamieszkujących w Grecji.

Akurat turystyka dostała po żebrach, w związku z wprowadzeniem strasznej dla Grecji waluty Euro, naszym nabraniem się na nią. Ale podniosła się i bije już rekordy. Następna po Grecji, w turystyce, jest w Unii, per capita, bodaj Francja, ale pięć razy niżej.

Budownictwo też dostało po żebrach, w związku z kryzysem i nałożonymi przez trojkę podatkami na nieruchomości. I podniesie się nieprędko. Upadły także związane z budownictwem eksporty, pozbawione zaplecza rynku krajowego.

Flota straciła przy światowym kryzysie 2008/9 -40% wpływów, ale już się podniosła.

Może Pan jeszcze dodać baaaardzo mocne specjalności greckie, ale nie gospodarcze - muzykę/sztukę wokalną i teatr. Niegospodarcze ? Hmm... jednak mocnjo powiązane z turystyką.
Polak Katolik Środa, 27 Września 2017, 14:33
A co nam dobrze idzie?
wezyr Środa, 27 Września 2017, 13:14
Pomarzyć o transferze amerykańskiej technologii to przyjemna rzecz ,ale mało prawdopodobna.
werra Środa, 27 Września 2017, 13:07
Rety, ile można to wałkować? mam wrażenie że część ludzi żyje w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Przeciez już wiadomo że na żaden transfer kluczowych części SkyCeptora nie możemy liczyć, zatem po co ciągle rozważać jakie to niby szanse mają nasze super przedsiębiorstwa po dokonaniu tego mitycznego transferu?. Ludzie obudźcie się z tego "złotego" snu!!! no ile można żyć jakimiś urojeniami?????
niki Środa, 27 Września 2017, 15:37
No to podziękować. Brać tylko samą Narew w dużych ilościach i kichać na Amerykanów. Tych parę wyrzutni Patriot na niewiele nam się przyda (jak pójdzie atak saturacyjny to pozamiatane).
prawieanonim Środa, 27 Września 2017, 20:37
Jeżeli wróg nie będzie mógł zapanować w powietrzu to żaden atak saturacyjny nie wyjdzie. Jeżeli będzie silna obrona przeciwrakietowa i przeciwlotnicza to możesz zapomnieć o takim ataku. Wrogie lotnictwo zostanie zmasakrowane a własne lotnictwo będzie działało w komfortowych warunkach osłaniane przez własną OP jednocześnie dewastując nacierające wojska lądowe.
muminek Środa, 27 Września 2017, 12:47
że niby my będziemy produkować chipy z azotku galu ... w kraju który nie ma żadnej bazy do produkcji nawet zwykłych chipów ... w kraju w którym nie umie się zrobić głupiego podwozia ?? PGZ nie zdoła się do tego przygotować nawet jeżeli będzie na to miała 20 lat - żadna firma gdzie pracują kolesie a nie fachowcy jest niezdolna do osiągnięcia pewnego/wysokiego poziomu technicznego ... zapowiedzi będą szumne - a kupimy gotowe jak w przypadku podwozia do haubicy.
Arek102 Czwartek, 28 Września 2017, 10:42
Wyobraź sobie rze chipy w tymkraju były produkowane już w latach siedemdziesiątych nawet procesory.
Co prawda rozwalono firmę w 1993/1994r., która to produkowała-zakłady NPCP Cemi.
Dzisiaj wtym miejscu w Warszawie jest zagłebie biurowe - Mordor.
Są za to male firmy, które posiadają własne clinroomy zdolne do produkcji wszelkich półprzewodników np bardzo czółych czujników podczerwieni, które nie wymagają chłodzenia ciekłym azotem i są wykorzystywane w przemyśle satelitarnym na całym świecie i to od dawna. Produkuje się także układy scalone.
Nawet proces powstawania jednorodnego kryształu np krzemu także został opracowany przez Polaka.
Grafen, o którym mówi się, że jest przyszłością elektroniki i nano-mechaniki to także polski wynalazek z przed kilku lat. W Polsce wytwarza się struktóry z tego super materiału wykorzystywane w najnowszych technologiach.
ps
Jak chcesz wiedzieć więcej na temet polskiej elektroniki przemysłowej to poczytaj trochę literatury fachowej np Elektronika B2B, portal elektronikab2b.pl i nie opowiadaj takich głupot.
Obecnie nikt SAM na świecie nie wytwarza zaawansowanych produktów technologicznych czy to samochodów, samolotów czy telefonów komórkowych.
Bez środkowoafrykańskiego tantalu nie było by dzisiaj smartfonów czy cieniutkich laptopów, tabletów nie wspominając o produkcji elektroniki wojskowej czy superszybkim internecie.
ciekawski Środa, 27 Września 2017, 18:48
ciekawe jak się ma do tego sprawa firmy Ammono mającej technologie azotku galu...jakoś nikt nie chce jej pomóc i praktycznie już nie istnieje, a mogłaby produkować to czego potrzebujemy......,
JW Czwartek, 28 Września 2017, 10:40
Ammono tylko produkowało kryształy GaN innowacyjną metodą ale kryształ a chip mikrofalowy do budowy układów nadawczo-odbiorczych anteny AESA to dwie różne rzeczy. Do tej pory takie podzespoły (do naszego radaru AESA Bystra) kupowaliśmy w Japonii.
Logik007 Środa, 27 Września 2017, 15:36
Skoro robimy radary na arsenku galu to możemy i na azotku to podobny proces. Akurat kultura technologiczna jest u nas wystarczająca o czym swiadczą np. fabryki RAM czy Flash u nas. Kwestią jest tylko transfer wiedzy bo naszą słabością jest R&D.
TrzyKawki Środa, 27 Września 2017, 17:54
Akurat wymienione pamięci (rozumiem, że chodzi o Wilk Elektronik SA), są tylko składane z importowanych elementów :D
Logik007 Środa, 27 Września 2017, 19:49
No przecież wszystkich półprzewodników i procesorów do radarów też nie wyprodukujemy. Nawet US Army kupuje gotowe procesory od zewnętrznego producenta.
TrzyKawki Poniedziałek, 09 Października 2017, 20:36
Zaraz, my się chyba nie rozumiemy . Skoro mowa o transferze technologii do wytwarzana układów, to chyba chodzi o coś więcej niż lutowanie płytek z importowanych podzespołów? A dokładnie tym Wilk się zajmuje.
Dzejson Środa, 27 Września 2017, 14:33
A przepraszam bardzo, podwozia do haubic kupiliśmy razem z całkiem obszernym transferem technologii, umożliwiającym nam ich późniejszą samodzielną produkcję, ba, a nawet modyfikację, modernizację i sprzedaż na rynki trzecie
dimitris Środa, 27 Września 2017, 14:14
Akurat polska elektronika profesjonalna jest dość mocna. Podałeś zły przykład.