Testy MSBS w Wojsku Polskim

OPUBLIKOWANO: Środa, 23 Sierpnia 2017, 13:36
MSBS

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, iż polscy żołnierze rozpoczęli testowanie karabinków modułowych MSBS. – Testy karabinków są związane z planowanym wdrożeniem MSBS na wyposażenie Sił Zbrojnych RP. Wdrożenie nowego karabinka powinno mieć miejsce w czasie, kiedy nowi żołnierze będą budować swoje nawyki związane z obsługą uzbrojenia – stwierdził wiceminister Michał Dworczyk w odpowiedzi na interpelację poselską złożoną przez grupę posłów Kukiz’15.

Grupa posłów ugrupowania Kukiz’15 wystosowała w maju interpelację do Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie testowania w siłach zbrojnych karabinków MSBS produkcji FB Radom. W odpowiedzi sekretarz stanu w MON Michał Dworczyk poinformował, że karabin modułowy testowany jest m.in. w jednostkach Wojsk Specjalnych oraz w nowym rodzaju sił zbrojnych - Wojskach Obrony Terytorialnej.

W testach MSBS biorą udział JW. GROM, JW. AGAT, JW. KOMANDOSÓW, a także Mazowiecki Oddział Żandarmerii Wojskowej w Warszawie i Oddział Specjalny ŻW w Mińsku Mazowieckim. […] Żołnierze WOT posiadają bardzo różne doświadczenie w posługiwaniu się bronią, co daje gwarancję, że zastosowana próba poznawcza będzie reprezentatywna a uzyskane wyniki obiektywne.

Michał Dworczyk, Sekretarz Stanu w MON

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że do testów w jednostkach Wojsk Specjalnych w maju i czerwcu trafiło 20 karabinków MSBS z lufą z lufą 16” oraz 20 z lufą 10” w kompletach zawierających: składane przyrządy celownicze (mechaniczne), 4 magazynki, bagnet, pas nośny, przybornik do czyszczenia z kluczami, instrukcja obsługi. Ponadto karabinki MSBS z lufą 16” zostały przekazane wraz z odrzutnikami do ślepej amunicji. Podobna liczba (40 sztuk) MSBS została przekazana do Wojsk Obrony Terytorialnej, z tą różnicą, że WOT otrzymały wersję podstawową karabinku 5,56 mm.

Czytaj także: Kontrakt na MSBS podczas MSPO? Prezes Wojnicz o wyposażeniu Wojsk Obrony Terytorialnej [Defence24.pl TV]

Dworczyk zaznaczył przy tym, że próby prowadzone w 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej mają charakter „testów poznawczych” sprzętu i nie mają charakteru „testów sprzętu wojskowego” dokonywanych w celu weryfikacji parametrów taktyczno-technicznych MSBS na etapie ich odbioru. Z kolei prezes PGZ Błażej Wojnicz zapowiedział wcześniej w rozmowie z Defence24.pl TV, że kontrakt na dostawy MSBS może zostać podpisany w trakcie targów MSPO.

Zobacz też: Kontrakt na MSBS podczas MSPO? Prezes Wojnicz o wyposażeniu Wojsk Obrony Terytorialnej [Defence24.pl TV]

Natomiast dowódca Wojsk OT Gen. Wiesław Kukuła w rozmowie z Defence24.pl powiedział, iż testowanie przez żołnierzy terytorialnej służby wojskowej MSBS ma służyć sprawdzeniu efektywności szkolenia na nowej broni niedoświadczonego żołnierza. Chcemy zobaczyć jakie efekty szkoleniowe uzyska pluton, który dalej jest szkolony na Berylach i pluton, który otrzyma MSBSy. Chcemy porównać koszty zużycia amunicji, koszty szkolenia, czasokres i odnieść do siebie te dwie wartości - mówił gen. Kukuła.

Zaletą karabinka jest łatwość obsługi, a w konsekwencji skrócony czas na opanowanie umiejętności posługiwania się nim. WOT szkoli się w innym trybie niż wojska operacyjne, dlatego zmiany w systemach szkoleniowych i budowanie od początku nowych nawyków związanych z obsługą broni są zarówno kosztowne, jak i znacząco wydłużają czas szkolenia. MSBS jest bronią o dobrych parametrach taktyczno-technicznych, a ze względu na jego modułowy charakter zapewnia jednorodność wyposażenia sekcji oraz możliwość konfiguracji uzbrojenia w zależności od potrzeb.

Michał Dworczyk, Sekretarz Stanu w MON

Czytaj więcej: Polski karabin dla armii. Modułowy MSBS


Zobacz też: SKANER Defence24. Gen. Kukuła: „WOT przyczyni się do zwiększenia liczby rezerw osobowych”

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

79 komentarzy

SZARIK Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 19:36
FB Radom podobno konstruuje MSBS kalibru 7,62 x 51 mm , w dwóch wersjach : pierwszą wyborową, samopowtarzalną z lufą 20 calową oraz drugą z możliwością prowadzenia ognia seryjnego z lufą 16 calową dla specjalsów.
Wiele armii na świecie w ogóle nie wprowadziło broni kalibru 5,56 mm NATO a pozostało przy kalibrze 7,62 x 51 mm np. amie Portugalii , Turcji czy Japonii.
Przy wprowadzeniu nowego modelu broni należy się zastanowić nad możliwością przyjęcia do uzbrojenia karabinów kalibru 7,62 x 51 mm zamiast 5,56 mm NATO , tym bardziej , że podobny problem rozpatruje teraz armia USA.
MSBS kalibru 7,62 NATO byłby rzeczywiście naszym hitem eksportowym.
MadMax Piątek, 25 Sierpnia 2017, 9:50
Portugalia jest zapóźniona, w jednostkach specjalnych wdrożyła już 5,56 mm, w innych nadal używa 60-letnich G3 7,62 mm. Turcja z jej plenerami półpustynnymi woli 7,62 mm, ale Japonia właśnie przechodzi na karabinek 5,56 mm Howa Type 89. Armia USA rozpatruje 7,62 mm, a nawet wdrożyła (odmiany M14 i M21 wszelakich wersji), ale miało to miejsce w Afganistanie, gdzie zasięgi strzelań są dużo większe niż w Polsce i była potrzeba uzupełnienia 5,56 mm o coś większego. Ale Polska to nie Afganistan.
Problem skuteczności 5,56 mm zależy od typu amunicji, obecnie USA wdrażają nowe typu 5,56 mm właśnie, o zwiększonym zasięgu i skuteczności. Więc wymieniać póki co na inny nie będą. Jeśli już wymieniać, to na coś zgodnego z długością naboju 5,56 mm, dzięki czemu broń można pozyskać poprzez modernizację (wymiana lufy i zamka), a nie zakup nowej broni. I tu szansę ma 300 Blackout oraz 6,5 Grendel jak i 6,8. I w części tych przypadków nawet magazynek pozostaje ten sam, w innych jest nieznacznie modyfikowany.
Na razie jednak zwiększa się skuteczność poprzez wdrażanie nowych typów amunicji 5,56 mm, w tym przeciwpancernej AP i dalekozasięgowej Mk.262 czy Mk318.
Nabój 7,62 mm ma duże ograniczenia - jest 2 x cięższy od 5,56 mm. Kopie jak słoń, przez co prowadzenie ognia ciągłego czy seryjnego z lekkiej broni 4 kg jest kompletnie niecelne - czytaj: poza pierwszym pociskiem pozostałe idą w niebo. Karabiny automatyczne 7,62 x 51 mm zatem nadają się tylko do strzelania ogniem pojedynczym. Co zaś uniemożliwia realną walkę na dystansach mniejszych lub w terenie zabudowanym z przeciwnikiem wyposażonym np. w AK-74 / AK-12 kalibru 5,45x39 mm (zgadnij kto je ma).
krzysztof Poniedziałek, 11 Września 2017, 11:59
ważną właściwością jest też ilość amunicji jaka zmieści się w magazynku i jaką da radę zabrać żołnierz - na krótki i średni dystans 5,56 ma wystarczającą siłę więc po co większy
MadMax Piątek, 25 Sierpnia 2017, 9:13
Strzelałeś kiedyś ogniem ciągłym lub seryjnym z 7,62 mm?
nikt ważny Piątek, 25 Sierpnia 2017, 10:05
Nie strzelał ale sloganistów strofować należy bo jakieś bzdury wypisują albo przepisują ze stron o wątpliwej reputacji. Sloganistów propagandzistów łatwo rozpoznać bo czepiają się jakiego zdania zmyślonego przez publicystę samozwańca i posługują się uogólnieniami typu "Amerykanie", "armie Japonii". Zawodowcy wiedzą że obecność i powszechność określonego typu uzbrojenia o określonym kalibrze ma swoją pochodzą w ekonomicznej i politycznej historii oraz często przyjętej doktrynie uzbrojenia czy nawet szerzej wpisywaniu się tego uzbrojenia w przyjęto doktrynę obronną danego państwa.
Jeśli już chcemy szukać argumentów po stronie niezasadności wprowadzania MSBS to możemy przeprowadzić bilans różnic bo co do podobieństw zwłaszcza broni w klasycznym układzie to wiemy że MSBS waży tyle samo co Beryl, modułowy specjalnie nie jest. Różnice są w typie magazynka co może stanowić logistyczne komplikacje, rodzaju wykorzystanych materiałów które wagi specjalnie nie zmniejszyły wobec Beryla za to mogą rzutować na trwałość i niezawodność. Inna jest kultura użytkowania broni i tym samy inne niektóre elementy szkolenia. Najważniejsza jest jednak masowość (duża ilość w krótkim okresie czasu) obecności i wytwarzania jako że operację należy wykonać bardzo szybko dla jednostek liniowych po czym zakład nadal pełną mocą winien produkować by wymienić stany magazynowe przeznaczone do uzbrojenia zmobilizowanych obywateli w razie W (pomijając jak w dzisiejszych czasach taki stan zdefiniować).
Osobiście uważam że wymiana na wersję klasyczną mija się z celem i jeśli już i możliwa jest wymiana masowa ale PO POZYTYWNIE PRZEPROWADZONYCH TESTACH (bo o tym jest artykuł) to na wariant w układzie bull-pup. Oczywiście 5,56x45 ;-) i z co najmniej jednym magazynkiem zwiększonej pojemności w komplecie.
m Sobota, 26 Sierpnia 2017, 10:19
Zasadnicza różnica pomiędzy Radonem, a Berylem polega na funkcjonalności. Beryl tj. wszystkie AK i pochodne jest kompletnie archaiczny pod względem czysto użytkowym: magazynki są podpinane, a nie wpinane w gniazdo, co wymaga zręczności i jest trudne do wykonania szybko, w stresie, suwadło/zamek nie zatrzymuje się po ostatnim strzale co dodatkowo utrudnia szybką wymianę magazynka i orientację w stanie załadowania. Przyrządy celownicze są kompletnie od czapy z nastawami co 100m aż do 1000m i składają się oprócz muszki ze szczerbinki - aby poprawnie ją wykorzystywać musi być oddalona od oka o ok. 40cm - przeziernik tutaj wygrywa, bo umożliwia szybsze wycelowanie i bez trudu daje się stosować w trakcie poruszania. Kolby z reguły nie są współosiowe z lufą i zespołem ruchomym (suwadło/zamek) co wzmacnia podrzut, blaszana odejmowana pokrywa komory zamkowej utrudnia montaż celowników optycznych/optoelektronicznych. Bezpiecznik utrudnia szybkie operowanie (nawet z półeczką), każda tak broń ma też odczuwalnie większy odrzut, m.in. dlatego, że tłoczysko połączone jest z suwadłem na stałe.
MSBS jest całkowicie obustronnie dostępny (niezręczna kalka z angielskiego :), ergonomia sprawia, że jest niezwykle intuicyjnie łatwy i przyjazny w obsłudze, co przekłada się na jakość pracy (deklasuje tutaj nawet uznawany przez wiele lat za wzorzec M16), ma składane przyrządy celownicze ze przeziernikiem i szyną akcesoryjną umożliwiającą montowaniem dowolnego zestawu przyrządów celowniczych optoelektronicznych w każdym obecnie używanym układzie, ma także świetną kolbę, która oprócz regulacji długości pozwala wygodnie oprzeć policzek i doskonale złożyć się do strzału, czego poza AKM nie ma żadna pochodna AK z arsenału WP (zwłaszcza AKMS, Tantal i Beryl).
MSBS na pewno czeka długa droga, ale warto go rozwijać - co do układu bull-pup, to chyba jedyny udany model broni tego typu pod kątem czysto użytkowym to FN P90 (chodzi tu głównie o okno wyrzutowe skierowane w dół - nie ma tu m-ca na rozwijanie tematu), a jednak układ ten stracił na popularności i np. jedna z armii dotąd używających takich broni właśnie z nich rezygnuje (Famas).
Co się tyczy kalibru, nie będę powielał opinii i polemizował, ale 5,56mm choć pozwolił rozwinąć akceptowalne rozmiarowo i dysponujące pojemnym magazynkiem karabiny, to jednak jak pokazują konflikty w Iraku i Afganistanie był jednak ślepą uliczką. Nabój pośredni powinien mieć nieco większy kaliber oscylujący wokół 7mm (jak oceniano już dawno: wszak Krnka pod koniec XIX w. nad takim pracował, a także i Wilniewczyc tak twierdził). Gdyby nie fanaberie USA to już po II w.ś. taka amunicja zostałaby wprowadzona (np. w UK).
Marek1 Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 16:58
Zapewne MON nawet nie wie, że świat zaczyna powoli odchodzić od amunicji 5,56mm lub modernizuje ja choćby pod kątem rdzeniowania jej wolframem dla poprawienia zdolności penetracyjnej osłon balistycznych. Zwykły, pełnopłaszczowy nabój 5,56 z wewnętrzną wkładką ołowiano-stalową ma juz b. poważne trudności w spenetrowaniu zwykłych kamizelek typu "dragon skin", w które masowo są wyposażane armie i służby większości krajów rozwiniętych. Jestem b. ciekawy, jaki % amunicji 5,56mm x 45 produkowanej w Mesko stanowią naboje oznaczone jako AP/AP6(ppanc) zdolne do perforacji indywidualnych osłon balistycznych(kamizelek).
Darwin Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 23:23
Masowo dragon skin? A która armia można wiedzieć?
Rex Absolutum Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 13:49
Przecież Macierewicz powiedział że broń została już sprawdzona w warunkach bojowych to po co dodatkowe testy?
Darek Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 9:43
Nie jestem fachowcem, ale czytam Wasze opinie i robi mi się niedobrze. Te wszechobecne narzekanie na wszystko. Po latach zapaści i złodziejstwa coś ruszyło. Nie da się od razu wszystkiego naprawić, bo nie myli się ten, kto nic nie robi. Dajmy im czas, ja mam nadzieję, że z czasem procedury, technologia, zarządzanie, itp. będą coraz lepsze. Troszkę optymizmu.
Marek1 Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 17:04
Darek - Przykro mi, ale to narzekanie w ogromnej większości przypadków ma swoje głębokie UZASADNIENIE. Niestety, ale obraz WP jaki jest pokazywany w mediach ma b. niewiele wspólnego z dramatyczną nierzadko rzeczywistością. To samo powie ci każdy, kto zna się na wojskowości i śledzi dramatycznie powolną i małoskuteczną politykę modernizacyjną poprzednich i obecnego szefa MON.
Kowal. Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 16:23
Ale konkretnie co ruszyło? Kupili tylko i wyłącznie projekty które były już na ukończeniu za czasów po, co mogli to uwalili, a ich w pełni własne projekty to porażka i potrafili sami się z nich wycofać(np. 2 śmigłowce do końca 2016)
Hector Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 14:35
Niby lata "zapaści i złodziejstwa" a wzrost gospodarczy najlepszy w Europie, rozwój kraju widoczny gołym okiem i wzrost poziomu życia przeciętnego obywatela na przestrzeni ostatnich 27 lat nie do podważenia. Może by tak skończyć z propagandą wyborczą "kraj w ruinie"?
Na Sybir Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 13:14
Jak jesteś takim optymistą to przekaż wszystkie swoje oszczędności,majątek i dochody na zakłady,firmy,instytuty itd. i żyj nadal z uśmiechem na ustach a może za kolejne ćwierć wieku uda się wreszcie po 50 latach wymyślić,wyprodukować i wdrożyć pierwszy karabin w "nowej" Polsce...!
ito Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:13
Śmieszność polega na tym, że akurat karabiny WP ma bardzo porządne nie istnieje jakaś paląca potrzeba wprowadzania nowego typu. Istnieje za to masa innych bardzo pilnych potrzeb.
PP Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 11:47
"Karabiny" jak piszesz może i WP ma "bardzo porządne" ale karabinki, które posiada na uzbrojeniu czyli Beryle to zmodernizowana i przerobiona na amunicję 5,56 wersja starego kałacha. MSBS to zupełnie nowa jakość i nie ma potrzeby negowania przezbrojenia armii w tą broń. Oczywiście na to potrzeba czasu i funduszy.
m Sobota, 26 Sierpnia 2017, 12:23
Zwolennik dziwacznego systemu klasyfikacji broni strzeleckiej a'la WAT, utrwalonego w nieszczęsnej Polskiej Normie ? Nasze orły inżynierii nie zwalają z nóg projektami, zwłaszcza wdrożonymi, za to wymyślają "karabineczki", "karabińczyki", subkarabiny" itp. koszmarki semantyczne :) negując tradycyjny podział, stosowany praktycznie na całym świecie.
Można od biedy uznać nazwę subkarabinek, dla odróżnienia najkrótszych karabinków z lufą ok. 25cm / 10cali tj. polski Onyks, Mini-Beryl, AKS74U, MA/Wichr, ale subkarabin na oznaczenie krótszej wersji karabiny na nabój pełnej mocy to już kompletna aberracja.
Według mnie z punktu widzenia praktycznego użycia broni podział następujący:
- karabin podstawowa wersja broni z lufą długości ok. 20 cali i długością całkowitą ok. 100cm
- karabinek skrócona wersja z lufą ok. 15 cali (często z kolbą składaną, teleskopową długości całk. ok. 80cm)
- subkarabinek z lufą ok. 10 cali lub krótszą.
Rodzaj stosowanej amunicji nie musi mieć odzwierciedlenia wprost w nazewnictwie, stąd Beryl to po prostu karabin do naboju pośredniego, mikrokalibrowego, a AK to karabin do naboju pośredniego średniokalibrowego.
ito Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 22:52
Co nowego jeśli chodzi o jakość jest w MSBS? Zasięg? Skuteczność? Masa? 3* nie! Przechodzisz z ergonomii kałacha (dobra- 70-cio letniej) na ergonomię AR-a (o 20 lat młodszą- i modną). Wszystko. Masa podobna, skuteczność identyczna, zasięg też- żeby coś zmienić musiałbyś zmienić nabój. Polski? miło, ale angolom angielski wychodzi bokiem. Nowoczesny? Jasne. I trzy razy droższy. Karabin w walce ma działać- kałach (beryl) działa. MSBS? Ma zapewnić celny ogień- 9ciu na 10ciu strzelców nie jest w stanie wykorzystać potencjału celności beryla. Czy MSBS w warunkach realnej walki będzie lepszy- ??? A jeśli- to te 10% będzie miało pole do popisu. To jest jakościowa zmiana? Chyba nie. Zmiana na bezkolbowy karabin dla służb i obsług sprzętu- cały realny sens programu MSBS.
niki Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 8:55
Ale jeden karabin kosztuje ok 10 tys zł a jeden czołg ok 40 mln zł.
puk w czerep Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:49
no i? a ile kosztuje jedna dzida? taniej niż karabin? to kupujmy dzidy......
Poison Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 0:18
Powinna być kupowana bro} o kalibrze 7,62. Amerykanie już odchody od 5,56, ten nabój jest za słaby.
el ninio Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 11:38
Te karabinki są uniwersalne.
Istnieje mozliwosc uzycia amunicji 5,56 jak i 7,62
nikt ważny Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 8:42
Ta kuźwa, od razu 23 mm, a i technologia opanowana przecież a nawet jesteśmy światowym potentatem w 23 mm.
Może najpierw zorientuj się jak wygląda wyposażenie osobisty, wyposażenie , drużyny czy plutonu w różnych rodzajach wojsk. Jest mnóstwo przestrzeni w której, nie tyle 7,62 - bo to jakiś ogólnik, ale różna amunicja kalibru 7,62 jest stosowana (7,62x39, 7,62x51 a nawet jeszcze 7,62x54R). To co jednak żołnierz ma ze sobą ma tyle sensu że większy kaliber to albo mniej amunicji przy sobie albo jej większa waga. W działaniach wojennych, w boju to jest bardzo istotne ile amunicji ma się przy sobie bo uzupełnienie nie zawsze jest możliwe. Każdy spakowany plecak jak już ma wszystko co niezbędne we wszystkie pozostałe dziury ma upchaną amunicję. Po prostu trzeba mieć trochę pojęcia jak wygląda wojenna rzeczywistość a nie założyć że na plecach zainstalowany jest jak w komputerowej grze, niewidzialny kontener morski z piętnastoma rodzajami broni w tym wyrzutnią rakiet p-panc - drugą p-lot oraz zapasem amunicji do każdej z tych broni na rok. Nie "Amerykanuj" tu bo rzucenie sloganiku nie zmieni tego że żołnierz US Army ma M4A1 czy M16A4 na nabój 5,56x45. A jak ma coś na 7,62x51 to albo jest strzelcem wyborowym albo dźwiga M249. Rzeczywistość to nie gry i Hollywood.
RDX Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:15
M249 MINIMI jest zasilany amunicją 5,56x 45
nikt ważny Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 15:14
Fakt. M240 jest na 7,62x51
Phob Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:02
Odchodzą? Nie rozsmieszaj mnie. 99% żolnierzy amerykańskich ma na wyposażeniu broń 5,56mm i taki stan utrzyma się dopóki przecietny żołnierz piechoty potencjalnyego przeciwnika nie będzie nosił wysokiej klasy kamizelek czyli przez następne 40 lat
sylwester Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 10:29
czego się czepiacie , istotnie departament obrony stanów zjednoczonych wypowiadał się na temat przejścia na większy kaliber
Na Sybir Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 10:02
Nie tyle "odchodzą" bo tej broni jest tak wiele,że z roku na rok nikt nie jest w stanie tego zrobić ale wprowadzają dla drużyn silniejszy kaliber(...) Nasi w Afganie również zgłaszali te potrzebę bo 5,56 NIE potrafi przestrzelić glinianej/ceglanej ściany oraz jego zasięg jest zbyt mały! Kilka armii już wprowadza 7,62 jako zamiennik a ostatnio Francuzka policja kupiła Czeskego Brena 7,62 bo 5,56 jest dla nich za słaby a to tylko policja.
Z osobistego doświadczenia ja zawsze wybrał bym 7,62 i tyle w tym temacie...
Niezależny Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 6:48
Dlatego MSBS jest modułowy, mozesz wymienić w każdej chwili lufę i komorę nabojową pod 7,62, na necie sa filmiki jak gość to robi w 30 sekund.
MadMax Piątek, 25 Sierpnia 2017, 9:26
Pod jaki 7,62 mm? Jeśli idzie o nabój kałasza, czyli 7,62 x 39 mm jest to wykonalne, bo długość naboi jest podobna. Tyle że żaden kraj NATO nie używa tej amunicji. Jeśli chodzi o 7,62 x 51 mm czyli nabój karabinowy NATO, to raczej nie ma szans, gdyż ten 7,62 jest znacząco dłuższy. MSBS 7,62 (7,62x51 mm) nie będzie miał wymiennej komory z MSBS 5,56 mm. Bo to byłoby jak wymienność SWD z Berylem.
Qba Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 9:39
Bzdura, nie ma takiej możliwości nawet w planach
Qba Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:55
Przepraszam pomyliłem się
nikt ważny Piątek, 25 Sierpnia 2017, 10:23
Nie szkodzi, ale jakoś nikt się nie zastanawia że w boju żołnierz nie ma czasu na zmianę modułów bo akurat znalazł inną amunicję jak i nie ma miejsca na noszenie tych modułów tylko zamiast tego bierze dwa magazynki być może o zwiększonej pojemności więcej do plecaka. Wojna na najniższym poziomie to niestety nie zabawa klockami LEGO. Nie ma to czasu i tu po prostu zmodyfikuję Twój komentarz: W realiach wojennych nikt nie takiej możliwości by ktoś się bawił w wymianę. Sięga się po prostu po kolejny magazynek a jak się kończy amunicja to ię nie szuka czy na podłodze czy ziemi jest nabój w innych kalibrze do którego mamy w plecaku moduły tylko wycofuje.
m Sobota, 26 Sierpnia 2017, 12:32
Przecież moduły nie zostały opracowane po to, aby ktokolwiek nosił je w plecaku :)
Ważne, że taka możliwość istnieje, dzięki niej można zawczasu zmienić kaliber lub w ogóle przejść na inny rezygnując z 5,56mm i generalnie taki jest przecież zamysł. Wątpliwości co do skuteczności 5,56mm x 45 zarówno M193, jak i SS109 były już dawno, dopiero Irak i Afgan jest spotęgowały. Dzięki rozwojowi amunicji można zbudować karabin identyczny wymiarowo z dotychczasowymi, ale na nabój o większej mocy obalającej i donośności skutecznej.
Sailor Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 0:03
Każda broń ma swoje wady i zalety. Ważniejsze jest kto ją obsługuje. Natomiast żenujące jest jest, że nasz przemysł zbrojeniowy w taki sposób realizuje taki projekt za pieniądze podatników.
soldat Środa, 23 Sierpnia 2017, 22:21
NA PAPIERZE WSZYSTKO WYGLĄDA ŚWIETNIE ALE NIE ZAWSZE W PRAKTYCE, POKAZAŁ TO JUŻ DOBITNIE WIST. CO DO PRZEKAZANIA DLA WOT TO RACZEJ CZYSTA PROPAGANDA NIŻ CHĘĆ SPRAWDZENIA ŁATWOŚCI OBSŁUGI. jEŚLI PRZY ROZBIERANIU WYSKOCZY DZIESIĘĆ SPRĘŻYNEK I ODPADNI PARE CZĘŚCI TO NIC NIE POMOGĄ WYBAJERZONE PRZYSTAWKI.
Niezależny Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 5:16
Weź obejrzyj sobie jak wyglada rozbieranie MBSa, żadne sprężynki tam nie wyskakują, wszystko jest modułowe .
Qba Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 9:40
Obejrzyj jeszcze raz
[sic!] Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:34
A ja tylko przypomnę, że pierwsze publiczne środki FB Radom otrzymał od NCBiR na rozwój broni w układzie bezkolbowym mającej zastąpić pistolety maszynowe u członków załóg pojazdów wojskowych.
Dropik Środa, 23 Sierpnia 2017, 18:54
Nowe karabiny 10 rzędna potrzeba WP
men Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:43
Z całym szacunkiem dla żoł. bat.reprezentacyjnego, jakie uwagi co do broni pozbawionej cech bojowych?(mozna dopiero ja konwertować do bojowej), prosimy o konkrety, bo jeśli podczas musztry paradnej ta broń się rozsypuje to.........paranoja jakaś
Ari Środa, 23 Sierpnia 2017, 22:10
Ergonomia to jedyne co odróżnią tą broń od kałacha i to tego już mogą mieć jak najbardziej uwagi.
afejkp Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:10
Bez użycia pakietów CAD w pół roku powstał prototyp PM Sten. Pół roku później trafił do masowej produkcji. Tego MSBS męczą już 10 lat i dalej nic z tego nie wynika.
kartki z historii Środa, 23 Sierpnia 2017, 21:40
No w Anglii też tak różowo nie było. Gdy pojawiła się potrzeba prostego pistoletu automatycznego Anglicy stanęli przed wyborem: znakomitego Sterlinga konstrukcji niezwykle utalentowanego inżyniera, z praktyką w belgijskich zakładach zbrojeniowych i w czeskiej Jawie czyli G.W. Patchetta i znacznie gorszego Stena konstrukcji R. V. Shepherda i H. J. Turpina, którzy nie byli tak utalentowanymi inżynierami, ale mieli "większe" zalety: nie tylko pochodzili z arystokracji, nie tylko byli wysokimi oficerami, ale jeden był inspektorem uzbrojenia w wydziale badań i zaopatrzenia ministerstwa obrony a drugi był kreślarzem w królewskiej zbrojowni. Wiadomo więc co wybrała armia a do Sterlinga non-stop się czepiała i konstruktorowi w koło kazano poprawiać nieistotne pierdółki. Gdy w 1944 nie dało się ukryć, że Sten poważnie odstaje od konstrukcji zagranicznych ogłoszono nowy przetarg gdzie w cuglach wygrał Sterling... ale jego konstruktora non stop dymano na wynagrodzeniu, fałszowano (zaniżano faktycznie wyprodukowaną ilość - nieopatrznie, z uwagi na wojnę, zgodził się by były produkowane nie tylko w jego zakładach) statystyki by miał jak najmniejsze wynagrodzenie i negowano jego prawa patentowe. Tak naprawdę na doskonałym Sterlingu (był na wyposażeniu brytyjskiej armii aż do lat 90.!) dobrze zarobił dopiero, gdy zaprojektował wersją wyciszoną, z tłumikiem, którą opatentował na wszystkie strony i nie zezwalał na produkcję poza swoimi zakładami i która okazała się hitem, chętnie kupowanym za granicą i z brytyjską armią mógł rozmawiać z pozycji monopolisty tej wersji. Jak widać wałki w brytyjskim MON też były. Podobnie było z silnikiem odrzutowym. Frank Whittle był dla arystokratycznego lotnictwa (RAF przed IIWŚ wyglądał jak... sportowy klub dla dobrze urodzonych dżentelmenów awiatorów, gardzących kmiotkami z gminu - dlatego dostawali takie lanie od Luftwaffe na początku wojny!) samoukiem, prostakiem o robotniczym pochodzeniu i jego silnik odrzutowy (zbudowany na lata przed Niemcami!) zwyczajnie olano! Gdyby był arystokratą, to Gloster Meteory Brytyjczycy mieliby przed IIWŚ. A tak szydzono z niego, odmawiano mu finansowania badań nad silnikami odrzutowymi i spławiano w ministerstwie za każdym razem gdy się pojawił. Brytyjczycy się obudzili, gdy wywiad doniósł o niemieckich myśliwcach odrzutowych i ich osiągach, wtedy raczyła komisja z ministerstwa przyjść i pierwszy raz zobaczyć silnik który latami chciał im pokazać (patrzyli sceptycznie, ale jak ciąg zerwał asfalt na stanowisku pomiarowym to sceptycyzm zamienił się w entuzjazm) i dopiero wtedy pojawiła się kasa i zaszczyty (w 1946 dostał tytuł szlachecki!) dla Franka Whittle'a. Dlatego nie idealizuj Brytyjczyków.
Saracen Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:26
Może MSBS to taki współczesny Gawron?
Jak sobie nie radzą z dziesięcioma wersjami w dwóch układach to niech chociaż zrobią pięć wersji w jednym układzie. 10 lat na podjęcie takiej decyzji to wystarczający okres czasu.
NN Środa, 23 Sierpnia 2017, 18:58
Natomiast USA, pomimo potrzeb wojny w Wietnamie, zużyło 4 lata od koncepcji do wprowadzenia M16. Brytyjczycy - prototyp L85 powstał w 1976, produkcję rozpoczęto w 1985. Dodajmy, że mówimy tu o państwach z budżetami o wiele większymi od naszego.
Naprawdę, nie ma co porównywać warunków Drugiej Wojny Światowej do obecnych, oraz czegoś tak prymitywnego jak Sten do współczesnej broni.
EWA Środa, 23 Sierpnia 2017, 21:43
O rety, już wielkie halooo. Jaki mamy rok? 2017? no właśnie...nie 1976...nie 1985....nie 2000. 2017!....postęp w projektowaniu broni oraz jej produkcji jest ogromny. Teraz nie robi się tego na chybił trafił, licząc na objaw geniuszu jakiegoś inżyniera. Równie dobrze mógłbyś napisać ze przecież zamiast wymyślono broń palną to minęły tysiące lat zatem z naszym MSBS nie jest tak źle....odpowiem ci od razu....JEST ŹLE, OD DAWNA JEST ŻLE!
krzysztof Poniedziałek, 11 Września 2017, 12:08
sorry ale to że trwają testy w armii przed przyjęciem na uzbrojenie nie wynika z tego kto i jak projektował - testy producenta dawno skończone i produkt gotowy do sprzedaży - teraz testuje odbiorca bo takie ma swoje procedury i nic to nie ma wspólnego z tym kiedy i kto skonstruował tą broń
NN Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 9:44
A kiedykolwiek projektowano broń na "chybił-trafił"? Postęp w projektowaniu tego typu broni jest taki, że obliczenia są zautomatyzowane. Natomiast same testy użytkowe trwają tyle samo, poszukiwanie rozwiązań - też (no dobrze, czas optymalizacji rozwiązania się skraca). Izrael nad Taworem 8 (lub 11, zależy jak liczyć) lat. Od 1995. Proszę nie myśleć, że obecnie klika się po prostu przycisk i nagle wszystkie wady sprzętu są znane.
Jasiu Środa, 23 Sierpnia 2017, 16:11
Jak kupi je zagraniczny klient i powie, że są dobre to uwierze
Cynik Środa, 23 Sierpnia 2017, 16:06
Hmm... O ile byłem przeciwny przekazywaniu MSBS do wojsk OT, to argumentacja o sprawdzeniu, jak się ma szkolenie "świeżaków" na MSBS do szkolenia na Berylach jest dla mnie przekonujące.
gts Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:34
Sretete tete. Budowanie nawykow jest kosztowne i czaslochlonne. Moj instruktor mial inna metode. Tresowal nas jak psy, nikt sie nie postrzelil a kazdy zapamietal co jest do czego i jak sie tego uzywa. Nie bylo ani kosztowne, ani czasochlonne, a do dzis po przeszlo 10 latach pamietam co i jak. To sie nazywa pamiec miesniowa. Dzis gdybym znow zlapal karabin przypomnialbym sobie wszystko w trymiga i napewni nie postrzelibym sie przypadkowo. Ciekawe jak ten MSBS wyjdzie na tle Brena 2 czy HK433.
Dana Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:30
Testy MSBS? Po co to mydlenie oczu. Jest już akcept a testy trwały latami. Skąd ta pewność? Bo FB dostała taki kredyt za który zbuduje druga fabrykę, a nikt w ciemno nie bierze ani nie stara się o takie pieniądze. No, chyba że zamierza kolejny raz splajtować zakład i go odsprzedać z nowym parkiem maszynowym. Ale za taki numer to nawet Ziobro musiałby wsadzić kolegów zatem to raczej pewnik.
Wojciech Środa, 23 Sierpnia 2017, 18:22
Testy fabryczne to jedno a szerokie testy praktyczne to drugie. Zawsze może się okazać, że jakiś detal lepiej zmienić bo w czymś przeszkadza albo może być lepiej. Poza tym zgoda, temat wygląda na klepnięty. Aż dziwne, że coś w końcu zadziałało.
Czekamy na opinie użytkowników.
Dana Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:23
To co nazywasz "szerokimi testami praktycznymi" nie robi się w dwu czy trzech jednostkach o różnym stopniu obycia z bronią, przez dwa czy trzy miesiące z 40-stoma jednostkami broni. Bo ci bardziej obyci w najlepszym razie muszą się najpierw pozbyć nawyków z broni poprzedniej a ci nowi ich po prostu nie mają. Zatem ci pierwsi będą broń porównywać a ci drudzy ją poznawać. To w tej ilości broni żaden "szeroki test" i żadnego detalu po kilku latach projektowania i konsultacji (w tym z żołnierzami armii regularnej i specjalsami) w dwa lub trzy miesiące raczej się nagle nie uzna koniecznym do zmiany i nie przeprojektuje. Bo specjals i tak potrzebuje wizyty u rusznikarza i gadżetów do swojej broni a oteciak na straży magazynu na tyłach już nie.
To co można ewentualnie sprawdzić w "szerokich testach" to jakość produkcji seryjnej. Ale to trzeba robić na wdrożonej broni a nie pierwszych seriach kontrolnych. Trzeba mieć nie 40 a 400 albo więcej karabinów z docelowej linii produkcyjnej.
Na normalnym rynku robią to pierwsze setki i tysiące klientów którzy zwracają do serwisu wadliwe części albo przy braku rynku robi się to wdrażając latami i modyfikując na bieżąco wadliwe elementy. A biuro konstrukcyjne wprowadza do kolejnych wersji broni ulepszenia przez kolejne miesiące i lata.
Zatem te testy to pic na wodę, lipa i kolejna strata czasu.
torres Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:26
Czyli..jeszcze "małe" 5...10 lat i...będziemy czekać na wersję zmodernizowaną ! Dlaczego Czesi mogli wprowadzić swojego Brena w kilka lat a tutaj...kilkanaście nie wystarcza ?
m Środa, 23 Sierpnia 2017, 21:53
Nie wiadomo co ich Bren jest naprawdę wart. To, ze fajnie wygląda i piszą o nim w gazetach nie znaczy, że jest udany.
Olaf Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 8:22
Skoro go sprzedają, np dla francuskiej żandarmerii, to chyba jest to dobry wyrób.
m Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 21:03
Z tego co wiem kupili kilka-kilkanaście sztuk dla GIGN, zapewne także dlatego, że nie tylko były dostępne w kalibrze 7,62 na amunicję pośrednią już użytkowaną na szeroką skale, lecz także dlatego, że sama konstrukcja została szeroko wdrożona do wojska co stanowi pewną wskazówkę jej wartości użytkowej.
Niestety także w świecie użytkowników broni królują mody i bezrefleksyjne nasladownictwo, czego przykładem jest szerokie wprowadzanie do uzbrojenia formacji interwencyjnych typu policyjnego kbw powtarzalnych, chociaż są one użyteczne w specyficznych okolicznościach, zaś z uwagi na generalnie mniejsze dystanse w działaniach policji (wg. FBI średnio 60-70m) samopowtarzalny kbw z pojemnym magazynkiem jest bardziej odpowiedni, bo oferuje większą elastyczność: szybkie zdwojenie strzału, możliwość ostrzelania szybko innych celów, możliwość użycia w normalnej wymianie ognia z bliska w razie konieczności. Także masowe zbrojenie się w H&K MP5 czy M4 było w znacznym stopniu efektem mody, podobnie, jak niestworzone opowieści nt. M1911 (długo używałem klonu tego modelu).
m Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 21:00
Z tego co wiem kupili kilka-kilkanaście sztuk dla GIGN, zapewne także dlatego, że nie tylko były dostępne w kalibrze 7,62 na amunicję pośrednią już użytkowaną na szeroką skale, lecz także dlatego, że sama konstrukcja została szeroko wdrożona do wojska co stanowi pewną wskazówkę jej wartości użytkowej.
Niestety także w świecie użytkowników broni królują mody i bezrefleksyjne nasladownictwo, czego przykładem jest szerokie wprowadzanie do uzbrojenia formacji interwencyjnych typu policyjnego kbw powtarzalnych, chociaż są one użyteczne w specyficznych okolicznościach, zaś z uwagi na generalnie mniejsze dystanse w działaniach policji (wg. FBI średnio 60-70m) samopowtarzalny kbw z pojemnym magazynkiem jest bardziej odpowiedni, bo oferuje większą elastyczność: szybkie zdwojenie strzału, możliwość ostrzelania szybko innych celów, możliwość użycia w normalnej wymianie ognia z bliska w razie konieczności. Także masowe zbrojenie się w H&K MP5 czy M4 było w znacznym stopniu efektem mody, podobnie, jak niestworzone opowieści nt. M1911.
Marek Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 10:18
Akurat.
W L85 wyposażono całą brytyjską armię.
Najpierw były echy i ochy.
Później okazało się, że to bubel, który trzeba było poprawiać.
Olaf Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 11:02
Pisałem o Brenie
FB Radom marzy o poziomie sprzedaży jaki ma jej konkurent zza południowej granicy.
Marek Piątek, 25 Sierpnia 2017, 1:29
Pisałeś o wynikach sprzedaży Brena.
Ale wybacz.
Lepiej sprzedawał się chiński klon AK-47, którego nie nazwałbym najlepszym na świecie karabinem.
Olaf Piątek, 25 Sierpnia 2017, 16:59
To nie nazywaj, nikt Cię nie zmusza :)
FB Radom w dalszym ciągu marzy o poziomie sprzedaży producenta karabinu Bren.
kuchartek Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:15
MSBS do testowania przez OT.? To oznacza chyba że jest to beznadziejna konstrukcja i ci specjaliści są gwarancją że przejdzie wszystkie testy na ocenę b. dobrą.
edi Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:17
Widać że jesteś amatorem. Własnie na amatorach wyjdą wszelakie wady bo oni nie mają doświadczenia komandosów którzy z niejednego pieca chleb jedli i nie będą uczyć się systemem młotkowym. Mają odpowiednie zachowania od czyszczenia,transportu po strzelanie w różnych warunkach. Amator będzie kombinował jak koń pod górkę i jeżeli przy tym MSBS da radę i nie padnie znaczy dobra broń. Jeżeli amator będzie strzelał z MSBS szybciej i celniej niż z Beryla to będzie znaczyło że jest ok. Specjalsi to wyższy level i oni sprawdzą niuanse.
dropik Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:47
jakie rzeczy powierzyłbyś jeszcze amatorom ? może kraba lub raka ,f16 ? powiem ci, że amator nawet roweru dobrze nie przetestuje.
Testowanie przez WOT to tylko element promocji tej formacji. Każdy wolałby strzelać tym niz berylem. to magnesik mający przyciągnąć ludzi.
kuligen82 Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 12:53
Większej bzdury nie słyszałem. Kto jest najlepszym testerem wszystkiego co nas otacza?? Właśnie gawiedź, " zwykli" ludzie. Od aut, po krzesła i dosłownie wszystko. Zawodowcy mają określone nawyki i nie robią czegoś wbrew procedurą. Codzienne użytkowanie przez " szparagów" pokazuje wszystkie niedoskonałości. Tak jest w każdej dziedzinie życia. Więc spokojnie
NN Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 14:15
To się nazywa "smart monkey test". Bierzemy kogoś kompletnie nieobeznanego ze sprzętem, bez doświadczenia w użyciu i dajemy mu się tym bawić. W ten sposób wykrywamy nieprzewidziane przypadki użycia, testujemy zabezpieczenia przed niewłaściwym użyciem itd.
m Środa, 23 Sierpnia 2017, 14:03
Nieprzemyślany sposób wdrożenia tej broni może ją pogrzebać. Oprócz oceny walorów użytkowych w codziennej służbie należy przeprowadzić próby wytrzymałości i niezawodności broni we wszelkich warunkach, w tym także w wysokich i niskich temperaturach. Próby te powinny być równie intensywne i wymagające, jak te poprzedzające przyjęcie HK416 w "GROM". Broń jest naprawdę obiecująca i byłoby naprawdę szkoda, gdyby weszła do służby z wadami, które późno ujawnione spowodowały problemy i przypięcie jej łatki tandetnej. Niektórzy żołnierzy Batalionu Reprezentacyjnego niedługo po otrzymaniu broni zaczęli rozpowszechniać o niej niepochlebne opinie (w tym i o serwisie FB w co łatwo uwierzyć znając podejście tej wytwórni).
seba Czwartek, 24 Sierpnia 2017, 7:38
Nie masz pojęcia o testach fabrycznych w Radomiu skoro bredzisz o wytrzymałości i temperaturach. A batalion reprezentacyjny jako odnośnik wiarygodności jakości tej broni to już żart sezonu. Oni dostali kapiszonowce MSBS-R a tu sprawdza się model bojowy.
m Sobota, 26 Sierpnia 2017, 9:16
Czyżby odbiorca miał polegać na testach producenta ? Nie znam przypadku, aby producent prezentował swój produkt, jako trochę dobry, raczej niezły - z reguły producenci twierdzą, że ich produkt jest skończoną doskonałością :) Dlatego też własne testy musi prowadzić armia - no ale "znafcy" tj. Ty wiedzą przecież lepiej, bo bawią się w ASG i grają na konsolach :) Znam opinię z Batalionu Reprezentacyjnego, jakoby MSBS-R rozkręcały się, a rzekomo są skręcony na torxy. Jeżeli od stukania o podłoże i strzelania ślepakami dzieją się takie rzeczy, to tym bardziej przy intensywnym strzelaniu amunicją bojową i polowej eksploatacji wystąpią takie problemy. Osobiście jestem zachwycony "Radonem" (MSBS) i kibicuję mu, jednak nawołuję do roztropnego rozwijania i wprowadzania do użycia tej broni, żeby nie wylać dziecka z kąpielą, co znając fachowość naszych wojskowych i producentów broni jest jak najbardziej prawdopodobne.
Tonio Środa, 23 Sierpnia 2017, 18:12
Popieram wypowiedź odnośnie intensywnych testów tego uzbrojenia. Miałem okazję zapoznać się z tą bronią oraz rozmawiać z osobami do tej pory ją testującymi. Naprawdę jest wiele problemów na które nikt nie wpadnie. Na przykład. Okazało się, że w czasie intensywnego użytkowania broń potrafi się sama zacząć rozkręcać.Są to łatwe do zniwelowania wady przez producenta ale bez testów nikt by ich na czas nie zauważył. Odnośnie aspektu wizualnego. Zabawa tym karabinem jest jak zabawa bronią rodem z filmu sf. Sama radocha :) Naprawdę niema się czego wstydzić. Zobaczycie będą jeszcze nam tej broni zazdrościć.
sdery Środa, 23 Sierpnia 2017, 17:17
Polskie testy kwalifikacyjne sa jednym z najciezszych.
m Środa, 23 Sierpnia 2017, 22:02
Wątpię. Zresztą który to karabin był tak "ciężko" testowany ? Tantal ? Beryl ?
Tantal permanentnie się zacinał, AK wiadomo, że należy do najodporniejszych na zacięcia i stanowi punkt odniesienia dla pozostałych konstrukcji, a pod tym względem dorównują mu tylko takie konstrukcje, jak: FNC, SG550, Steyr AUG lub współczesne tj. FN SCAR i HK416. Swoją drogą AKM powinien stanowić broń porównawczą przy testach MSBS: wiadomo, że nowa konstrukcja deklasuje nawet M16 i pochodne pod względem ergonomii i funkcjonalności, pozostaje kwestia wytrzymałości, niezawodności, celności.
Co do testów polecam zapoznanie się z np. singapurskimi - te są faktycznie ciężkie.
ykla Środa, 23 Sierpnia 2017, 21:46
Dokładnie. Są najlepsze na świecie, my jesteśmy najlepsi na swiecie. Nasz MON jest najlepszy na świecie a nasza armia to w ogóle cud tego świata. Nasze testy są najlepsze bo trwaja laaaatami. W tym czasie inni konstruują nowe rodzaje broni, ulepszają je a nawet SPRZEDAJĄ! mając w ten sposób kasę na kolejne nowe rozwiązania. Ale co tam oni się nie znają.
Marek1 Środa, 23 Sierpnia 2017, 20:26
Nie najcięższych, ale NAJDŁUŻSZYCH. U nas trwają już 3 rok i nadal NIC nie wiadomo, więc pan wice ogłosił rozpoczęcie kolejnych "testów" ...
luka Sobota, 26 Sierpnia 2017, 10:29
Ja słyszałem, że specjalsi z GROM'u już raz testowali MSBS'y i się okazało, że są jakieś problemy i dlatego produkcja jeszcze nie ruszyła, bo próbują usunąć usterki (chyba problem z zacinaniem się).
m Sobota, 26 Sierpnia 2017, 12:04
Problem w tym, czy zmiany zostaną wdrożone. O ile wiem, w 2005r. GROM testował 12,7mm wkbw Tor / Wilk i jego specjaliści (żołnierze pierwszego w Siłach Zbrojnych profesjonalnego plutonu strzelców wyborowych) sporządzili opinię zawierającą opis sugerowanych zmian i wykrytych wad.
Producent zignorował to, mimo pozytywnego odzewu konstruktora i wdrożył karabin w pierwotnej, zdaniem żołnierzy wadliwej wersji. Oby tym razem nie stało się podobnie.