Rakietowa rewolucja w Rumunii. Zielone światło USA

OPUBLIKOWANO: Piątek, 18 Sierpnia 2017, 22:47
HIMARS strzelanie
HIMARS
  • HIMARS strzelanie
  • HIMARS

Rumunia zamierza kupić do 54 systemów wyrzutni rakietowych HIMARS wraz z wyposażeniem dodatkowym, za kwotę maksymalnie 1,25 mld USD. Stosowną zgodę wydał Departament Stanu USA. Jest to kolejny element realizowanego z rozmachem rumuńskiego planu modernizacji.

Agencja DSCA poinformowała o wyrażeniu przez Departament Stanu zgody na sprzedaż systemu rakietowego HIMARS do Rumunii. Zakres ewentualnego kontraktu miałby objąć między innymi dostawę 54 wyrzutni HIMARS, takiej samej liczby pocisków M57 ATACMS z głowicami odłamkowo-burzącymi Unitary, 81 systemów GMLRS M30A1 z głowicami Alternative Warhead (przeznaczonych do rażenia celów obszarowych) i 81 systemów GMLRS M31A1 z głowicami Unitary (odłamkowo-burzącymi).

Z komunikatu DSCA nie wynika wprost, czy chodzi o zakup po 81 pocisków GMLRS każdego typu, czy po 81 zestawów z kontenerami (po 6 rakiet w każdym). To drugie rozwiązanie zapewniłoby łącznie trzy jednostki ognia dla pocisków GMLRS i jedną dla ATACMS na każdą wyrzutnię. Zakres transakcji miałby także objąć dostawę łącznie 30 pojazdów HMMWV M1151A1 w dwóch wariantach, przeznaczonych zapewne do roli wozów wsparcia, oraz 24 zestawów wsparcia dowodzenia artylerią Advanced Field Artillery Tactical Data Systems.

Oprócz nich Rumunia otrzymała zgodę Departamentu Stanu na zakup między innymi 54 wozów transportowo-załadowczych M1084A1P2 HIMARS Resupply Vehicle, pocisków szkolnych, wyposażenia dodatkowego (łączności, sensorów, części zamiennych) i pakietu wsparcia włącznie ze szkoleniem czy pracami z zakresu integracji systemów. Cała transakcja może być warta maksymalnie 1,25 mld USD.

Agencja DSCA podkreśla, że jej realizacja przyczyni się do wsparcia interesów polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych poprzez umożliwienie poprawy bezpieczeństwa członka NATO, który był i pozostaje „ważną siłą dla politycznej stabilności i ekonomicznego postępu” w Europie. Rząd Rumunii zamierza wykorzystać HIMARS do zmodernizowania swoich sił zbrojnych i „odstraszania regionalnych zagrożeń”.

HIMARS

Fot. Sgt. Eliverto V Larios/US Army.

Warto zauważyć, że to już drugi duży kontrakt na zakup systemów rakietowych w USA, na który Rumunia otrzymała zgodę Departamentu Stanu. Wcześniej bowiem zatwierdzono pozyskanie zestawów przeciwlotniczych Patriot (do siedmiu baterii w wersji PAC-3+) za kwotę do 3,9 mld USD. Realizacja obu transakcji stanie się możliwa dzięki podwyższeniu przez Bukareszt wydatków obronnych z 1,3 proc. PKB w 2013 do minimum 2 proc. PKB w 2017 roku (i później). Są one elementem szerszego planu modernizacji sił zbrojnych, który w efekcie ma dać skokowe wzmocnienie zdolności obronnych armii Rumunii zapewniając generacyjną wymianę sprzętu.

Czytaj też: Zbrojenie Międzymorza. Rumunia kupuje Patrioty [KOMENTARZ]

Głównym wykonawcą potencjalnego kontraktu jest koncern Lockheed Martin, na razie nie wiadomo o związanych z nim umowach offsetowych. Zgodę na transakcję musi jeszcze wyrazić Kongres. Biorąc jednak pod uwagę ponadpartyjne poparcie dla środków wzmocnienia wschodniej flanki NATO, jest bardzo mało prawdopodobne, aby amerykański parlament sprzeciwił się tej transakcji.

Opublikowanie notyfikacji dla Kongresu przez agencję DSCA nie jest równoznaczne ze sfinalizowaniem kontraktu, jego zakres jak i kwota mogą być ostatecznie ograniczone w stosunku do omawianego w komunikacie, nie mogą go jednak przekraczać. Wiadomo jednak, że założeniem władz Rumunii jest zakup łącznie 54 wyrzutni.

System HIMARS ma również stać się podstawą polskiego programu artylerii rakietowej Homar, gdyż PGZ rekomendowała ofertę koncernu Lockheed Martin (obejmującą HIMARS) do dalszych negocjacji w programie. W wypadku Polski udział krajowego przemysłu będzie jednak zdecydowanie szerszy.

Należy zauważyć, że Rumunia jest w stanie dość szybko uzyskiwać zgody władz USA na realizację programów modernizacyjnych. W komunikatach DSCA dotyczących zakupu systemu przeciwrakietowego czy właśnie HIMARS nie ma jednak mowy o offsecie, a w wypadku obrony powietrznej Bukareszt zdecydował się na zakup systemu Patriot, w prostszej, istniejącej konfiguracji w stosunku do planowanej do pozyskania przez Polskę.

Czytaj też: Rumunia stawia na AH-1Z Viper

Zakrojone na szeroką skalę zakupy uzbrojenia przez Rumunię stały się możliwe dzięki zwiększeniu wydatków obronnych i pozwolą na wzmocnienie całej wschodniej flanki NATO, z korzyścią również dla bezpieczeństwa Polski. Potencjalnie nie można wykluczyć, że Bukareszt będzie w przyszłości chciał pozyskać pociski ATACMS w planowanej do opracowania przez Stany Zjednoczone wersji dostosowanej do zwalczania okrętów, co mogłoby znacząco podwyższyć rumuński potencjał w obszarze Morza Czarnego. 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

91 komentarzy

dropik Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 8:32
Pozornie wygląda to tak że wypadałoby im zazdrościć zdecydowania , ale realnie to nie jest tak pięknie jak się wydaje:
1. zamawiają minimalną ilość amunicji czyli ok 1000 rakiet
2. nie zamawiają jednak ATACMS , które pozostaną opcją na przyszłość.
3. Zabierają się do modernizacji artylerii ze złej strony. Ich artyleria w całości jest holowana - nie mają w zasadzie nawet goździków (18 sztuk).
No ale jeśli za pół roku oznajmią że kupują 120 haubic z Korei lub z amerykańskiej pustyni to wtedy uznam że postępują z głową.
My róbmy swoje i nie popadajmy w rozpacz. Oczywiście pięknie nie jest . Te 2 lata można uznać za zmarnowane. Dużo gadania mało roboty.
ktos Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 8:05
No prosze a my za to mamy komisje i dialogi. Rumuni nie umieja kupowac zamiast dyskutowac, powolac komisje ktorej czlonkowie zarobia kupe kasy za nic nie robienie, to oni biora kase i kupuja... bez sensu.
As Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 22:54
A u nas grosza na zakupy nie ma i trzeba pozorować latami działania. Eksperci, dialogi techniczne, umowy przedwstępne, listy intencyjne i unieważnienia przetargów. Później obiecanki że już, już na dniach i znów zakup co najwyżej drabin abordażowych i namiotów jakby do oblężenia zamków.
blee Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 7:11
a co drabiny winne ze je kupują ci którzy je kupują....??? może ktoś nie potrafi kupić innych rzeczy, tych które masz w domyśle????
sojer Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 19:11
HIMARS, Patriot... brzmi znajomo. Do tego więcej F-16 i AH-1Z. Piękne plany, tymczasem rzeczywistość jest taka, że air policing w Rumunii zapewniają sojusznicy...
porucznik conjurer Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 13:59
chciałbym tylko nadmienić, że na samą wisłę wydamy spokojnie 10mld USD. Dlatego chcemy offset na skyscripery i gall. Rumuni takich ambicji nie mają. I dlatego też nie będziemy inwestować w czołgi i inny złom. z panzer generala wynika, że najefektywniejsze jest wydawanie kasy na lotnictwo, opl, precyzyjne systemy artyleryjskie i zwiad satelitarny.
Cynik Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 12:33
USA dobrze zarabia. Gdzie PGZ??? Jest ale tylko medialnie.
dimitris Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 10:36
Rumunia może, gdyż ich MON tego chce. Nie gra na zwłokę w sprawie wszelkich modernizacji, nie podnosi samorzutnie zaliczek na kontrakty już podpisane (banki są od dofinansowania produkcji pod otrzymane już zamówienia, a nie MON). Gdy Polski MON robi możliwie wszystko, by Polska była bezbronna.
Zbulwersowany podatnik Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 10:06
Chcemy mieć wszystko, a nie będziemy mieli tak na prawdę nic. Wymagamy niewiadomo ile myśląc że po wielu latach stagnacji momentalnie odbudujemy swoje zdolności produkcji broni (a w zasadzie nie odbudujemy tylko stworzymy od zera). Orka, Miecznik, Czapla, Homar, Wisła, Narew, Kruk - jeżeli ktokolwiek ma nadzieję, że będziemy mieli możliwość pozyskania kluczowych technologii to się może zdziwić. My do tej pory nie posiadamy umiejętności budowania własnych silników do Rosomaków czy Jelczy. Jesteśmy stosunkowo małym krajem względem globalnych graczy, skupmy się po prostu nad prostszymi rzeczami i bądźmy w nich dobrzy. KTO, BWP, ciężarówki wojskowe, artyleria typu Rak Krab, Langusta i Kryl, MANPADS oraz amunicja czy nawet zestawy przeciwlotnicze oparte o podwozie K9/Jelcz/Rosomak/Borsuk to coś w naszym zasięgu. Myśliwce, śmigłowce szturmowe, MBT, artyleria rakietowa pokroju Homara czy OPL Wisła zostawmy tym którzy mają możliwości i pieniądze na wieloletnie badania.
ryba Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 9:49
pozyskanie nowego sprzetu bedzie tansze kiedy zatrudni sie dobrych naukowców i pozwoli im opracowywac nowe technologie nawet opłacajac ich wysokiepensje
ewa Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 12:53
Tak tak...takie hasła to wisiały kiedyś w zakładach pracy na ścianach....przecież podobno w naszych zakładach już pracują najlepsi na świecie nasi inżynierowie. Te zakłady są przyssane do budżetu MON jak do cycka. Kasa płynie szerokim strumieniem i co ? i NIC. KONIEC WYDAWANIA KASY NA PROGRAMY KTÓRE NIGDY SIE NIE KOŃCZĄ! ILE MOŻNA DAĆ SIĘ DOIC. Jak chcesz to daj ze swoich....
Cynik Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 18:27
Droga pani nie wie o czym pisze. I dlatego dalej będzie jeździć honkerem. Najlepiej by było wydać całą kasę na amerykański złom...
X Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 23:56
wnioski:
1. Honkerami będziemy jeździć przez "ewę"
2. Nie wydawać kasy na amer złom, tylko na nasz superzłom, (którego i tak nie ma, w przeciwieństwie do amerykańskiego)
Constantin Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 6:42
Rumunia jest na dobrej drodze, USA jest najlepszym i najbardziej sojusznikiem w Rumunii! Rumunia i sua bracia na zawsze !!
Aaa Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 2:22
Rumuni sa madrzy chca szybko dostac sprzet a Polska zawsze zanim cos kupi to 10 lat myslenia.Biznes to biznes nikt nie bedzie czekal
Prawda Sobota, 19 Sierpnia 2017, 23:16
Generałowie Maczek Anders byli po uczelniach państw zaborczych. Robili tam kariery wojskowe. Otrzymywali medale. Walczyli bardzo dzielnie. Chcesz powiedzieć że nie powinni służyć w Polskim wojsku? Jakim prawem piszesz takie rzeczy. Sprawdź jaka akademie ukończył generał Władysław Anders
NN Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 19:35
Wystarczy poczytać odrobinę, żeby zobaczyć, że sytuacja z zaborami była dokładnie odwrotna niż z PRL. Jak pisał np. Kornel Krzeczunowicz, szlachta polska wysyłała swoich synów do służby wojskowej w krajach zaborczych, aby naród posiadał podstawę siły zbrojnej w chwili kolejnego powstania lub odzyskania niepodległości. Dowody tego mamy zarówno w czasie Powstania Styczniowego (kim był Romuald Traugutt jak nie podpułkownikiem rosyjskiej armii?) jak i powstawania państwa polskiego - praktycznie bez zmian kadrowych k.u.k. 1 Pułk Ułanów Austriackich stał się 8 Pułkiem Ułanów. Mamy też przykłady osobiste - ppor. Gustaw Dreszer (późniejszy generał) w 1914 roku zdezerterował z armii rosyjskiej i wstąpił do Legionów. Także można powiedzieć, że to nie zaborcy przez swoje działania narzucali nam elity, a nasze elity korzystały z możliwości oferowanych przez zaborców w celu budowania gotowych podstaw niepodległego państwa. Oczywiście były takie wyjątki, jak np. von Iszkowski, szef HK-Lemberg. Sytuacja w PRL była zupełnie inna - być może wyciągnięto wnioski z roku 1918.
Witaminy Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 20:15
A wiesz kto donosił ochranie w 1905r na bojowcow PPS?
tak tylko na marginesie Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 9:02
W dzisiejszych czasach by takich Patriotów (przez "duże" P) jak Romuald Traugutt, Gustaw Deresz czy Franciszek Latinik itd. partia rządząca "odsunęła by" od wojska, bo oni są mają w życiorysie "epizod" służby u zaborcy.
Pięknie powiedział płk. Przepióra: to nie partia rządząca (do kolejnych wyborów) decyduje kto jest PATRIOTĄ a czyny ...
Polanski Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 14:08
Tak, tylko że zaborcy nigdy nie przyjmowali do wiadomości możliwość powstania Państwa Polskiego. Nie byli na to przygotowani. Nasi kończyli ich uczelnie jako Niemcy, Rosjanie, Austriacy. Nikt się nie spodziewał takiego rozwoju wypadków i nie zostali umiejscowieni agenci wpływu i śpiochy. Po co agenci wpływu w swoim państwie? Albo śpiochy? Zaborcy zostali zaskoczeni. Sytuacja była wręcz odwrotna w czasach komuny. Nasi radzieccy przyjaciele nie ufali nam i cały czas okupacji starali się gdzie tylko mogli umiejscowić swoich. I to się udało. Dobra praca kontrwywiadu powinna z czasem przynieść efekty.
Do nauki Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 22:05
Słyszałeś kiedyś o carskiej ochranie? Poczytaj o Rewolucji 1905 roku.
Bolesław Sobota, 19 Sierpnia 2017, 18:22
Jak na razie Rumuni tylko oświadczyli, że zamierzają kupić. To miłe, ale do finału jeszcze daleka droga. Po konsultacjach z ministrem finansów mogą jeszcze sto razy zmienić zdanie. Że Amerykanie się cieszą - no pewnie, są widoki na zbyt, na utrzymanie stanowisk pracy.
Bla bla bla Sobota, 19 Sierpnia 2017, 17:48
box bzdury piszesz że szok. Ci postsowici generałowie jak ich okreslasz kończyli uczelnie polskie lub zachodnie. A ci co służyli dla Sowietów to odeszli w latach 90tych lub na początku 2000nych. Jak by kończyli szkoły w Moskwie to by musieli mieć po 100 lat życia. A to że żołnierze z USA są w Polsce to było uzgodnione na szczycie w Anglii. A nowych technologii jak nie było tak niema. Więc przestań pisać takie bzdury.
Autor komentarza Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 0:31
Żołnierzy USA w Polsce to chyba jednak uzgodniono na szczycie w Warszawie. Pierwszy z brzegu przykład generałów: Mirosław Różański zaczął naukę w szkole oficerskiej w środku stanu wojennego, w 1982r.
Alien Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 22:51
Ad.1 Na szczycie w Warszawie POTWIERDZONO ustalenia z czasów Komorowskiego i Obamy.

Ad.2 Siatkę szpiegowską CIA wywiozła z Iraku ekipa wykształcona w Moskwie. Amerykanom jakoś ich szkoły nie przeszkadzały. Zresztą, jeśli naszym głównym zagrożeniem jest Rosja to posiadanie wiedzy na temat taktyki działań przeciwnika jest raczej zaletą a nie wadą, prawda?
RP76 Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 22:43
Ukraińscy oficerowie wykształceni w Rosji ,nie wydawali rozkazów do odparcia ataku, a potym jak już ruscy przyszli na krym mundury zrzucali i do Rosjan sie dołaczali. Może warto o tym i u nas pomyśleć.
Maniek Sobota, 19 Sierpnia 2017, 17:47
Między Polską a Rumunią jest taka różnicą że u nas wymagany jest offset i wybieramy między kilkoma ofertami. A Rumunia z góry wybrała se HIMARS i nie wymaga offsetu. Dla tego taka różnica czasowa. Tak samo z Patriotami Polskimi i Rumuńskimi.
dim Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 10:43
Naprawdę wierzysz, że wybieramy ?
Naprawdę wierzysz w offset ? Nie wystarcza Ci przykład "offsetu" przy zakupie F-16 ?
A to już Jan Kochanowski zauważył, że niektórzy są i przed szkodą i po szkodzie... tacy sami.
as Sobota, 19 Sierpnia 2017, 17:44
Rumunia nie graniczy z Rosją. To dużo tłumaczy. Mogliśmy co prawda kupić Lynxa + offset ale cóż wybrano ofertę USA. Real politik mimo sankcji na Rosję
Kos Sobota, 19 Sierpnia 2017, 15:38
Kiedy wreszcie dotrze do nas, że nie jesteśmy pępkiem Europy. Położenie Rumunii jest dla USA i Rosji znacznie bardziej strategiczne. Amerykanie byli obecni w bazie lotniczej Kogalniceanu znacznie wcześniej niż w Polsce, podobnie baza rakietowa w Deveselu (siostra Redzikowa) już funkcjonuje. To Rumunia ma blisko 6% wzrost PKB oraz widoki na znaczny przyrost terytorium i ludności w przypadku bardzo realnej unii z Mołdawią. Ale to nasi szowiniści będą się wypowiadać z lekceważeniem o tym pięknym kraju, z bogatą kulturą i bogactwami naturalnymi większymi niż u nas. Rumunia to dla Rosji brama na Bałkany, które z wielu względów, są istotniejsze dla Rosji niż uboga i peryferyjna Pribałtyka, którą niezależnie od tego jak bardzo będziemy się napinać, zajmą za 2 dni. Prawdziwy cel i wyzwanie dla Rosji to Bałkany.
Polanski Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 8:54
Nikt rozsądny w Polsce nie wypowiada się o Rumuni z lekceważeniem. Nawet szowiniści. To, że ogól Polaków postrzega Rumunię przez pryzmat rumuńskich Cyganów w Polsce to inna sprawa. Ale to nie są kulturowo Rumuni. Co do instalacji militarnych Amerykanów to nie dziwota. Rumunia nigdy nie btła zinfiltrowana przez ruskich tak jak Polska. Tam jest po prostu bezpieczniej kontrwywiadowczo. Amerykanie to wiedzą i dlatego ostrożnie podchodzą do Polski. AM wie co robi usuwając oficerów co do których są podejrzenia. A że nie zawsze to się sprawdza to już inna sprawa.
Kiks Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 12:29
Nigdy nie była zinfiltrowana tak jak Polska? Daj spokój. Raczej na odwrót. Poza tym to nie Polska miała Caecascu, który robił na tyle, na ile mu ruscy pozwalali. A z tymi rumuńskimi Cyganami to stereotyp.
Extern Sobota, 19 Sierpnia 2017, 23:54
I tylko się cieszyć że może akurat tym razem wichura pójdzie w innym kierunku. Choć historycznie na to patrząc to czasem co prawda zachód bił się z Rosją na południu, ale jednak częściej bił się z nią na równinie środkowo-europejskiej bo tu jest po prostu łatwiej przejechać konnicą, czołgami czy przejść piechotą.
Kos Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 12:11
Główny kierunek strategiczny Rosji jest taki: Noworosja, Naddniestrze, Mołdawia, delta Dunaju, Nizina Wołoska, a potem rozgałęzienie na Serbię z Czarnogórą, Macedonię z Grecją i Bosforem. To kierunek strategiczny, istotny dla Rosji od co najmniej od 300 lat. Za tym idzie oczywiście religia prawosławna i idea wyjścia na M. Śródziemne i Suez. Na Nizinie Środkowoeuropejskiej czekają natomiast stalowe Niemcy, które nie do końca wiadomo czy są wrogiem czy sojusznikiem.
Kiks Sobota, 19 Sierpnia 2017, 22:14
Unia z Mołdawią, którą najchętniej Rumunia by nakryła czapką. Super :D. A komentować to można z daleka z palcem na mapie. Biedna Pribałtyka, biedna Polska, bez kultury i bogactw naturalnych, bogata i dostatnia Rumunia. Kraj faktycznie jednak ładny. Szkoda tylko, że nawet na przyzwoite samoloty ich nie stać przy ich bogactwie. Nic nie ujmując samej Rumunii.
anakonda Sobota, 19 Sierpnia 2017, 12:45
chciałbym przypomniec wszystkimze jest to dlarumunów pierwszy zakup od xxx lat (przymierzaja sie tez do zakupu samolotów używek) my wtymczasie pozyskaliśmy rosomaki ,kraby gromy ,pilicei takie tam mamy również wyłącznosc na dysponowanie podwoziem do krabów comożna szeroko wykożystac
olo Sobota, 19 Sierpnia 2017, 18:41
Pilica to faktycznie zakup na miarę XXI w. Stara prosowiecka armatka z dodanymi rakietami typu Grom, które nota bene również wywodzą się z sowieckich konstrukcji.
Extern Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 0:07
Efektory rzeczywiście mogły by być trochę mocniejsze, ale co do elektro-optyki, radaru i komputerowego systemu zarządzania walką to są na dobrym poziomie.
Słabość efektorów jest troszkę minimalizowana faktem że w walce będą się wspomagały sąsiednie stanowiska grzejąc jednocześnie krzyżowym ogniem do jednego celu.
I mam nadzieję że nad Pilicą jeszcze parasol będzie utrzymywał jakiś sensowny system bliskiego zasięgu a Pilica będzie używana tylko jako obrona ostatniej szansy.
Podbipięta Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 19:51
A że te rumuńskie 35 mm z odzysku to złomy przy Pilicy to tu panie Extern koledzy nie wiedzą.A i ile oni tego mają...
Lord Godar Sobota, 19 Sierpnia 2017, 12:28
U nas też wszystko wskazuje na to , że będziemy kupować sprzęt od USA bez offsetu . Najpierw był szum , że wszystko z offsetem bo dla gospodarki , potem przesunięcia , czy rezygnacje z części programów ... A teraz się mówi , że offset to bardzo wszystko przeciąga i wydłuża i dla naszego bezpieczeństwa ( bo szybciej) to lepiej będzie jak będziemy kupować z "półki" .
A nasze zakłady co ? Co z nimi ? Wraz z wycofaniem na złom ostatniej sztuki sprzętu wojskowego który mamy w spadku po Układzie warszawskim zostaną chyba zamknięte , albo zrównane z ziemią ...
Ja rozumiem , że pewne uzbrojenie kupowane w śladowych ilościach tego nie wymaga , ale skala programu Homar czy Wisła , aż się offsetu czy innych skutecznych rozwiązań kompensacyjnych prosi ...
Inaczej brzydko mi to pachnie ...
bobo Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 9:37
oczywiście że ofset jest hamulecem,tylko czemu jak chodziłoosmigła to AM uwalił je przez ofset a teraz mówi że jest niepotrzebny?
lo Sobota, 19 Sierpnia 2017, 20:02
są obszary gdzie możemy kupić sprzęt bez offsetu. Chcemy szturmowe helikoptery kupić np 2x16 szt. ile offsetu można dostać za 16 szt? nic rozsądnego. kupić jak najtaniej i serwisowanie i szkolenie w kraju załatwić a nie offset drogi np. produkcja. Rakiety to z offsetem musimy. podobnie OPL ale nie wszystko
Lord Godar Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 12:16
Tak , zgadza . Jeśli chodzi o śmigłowce w małej ilości , to tak jak napisałeś . Dla nas istotna będzie możliwość serwisowania i bieżącej obsługi we własnym zakresie w jak największym stopniu plus wyłączność na nasz obszar Europy.
Ja to rozumiem i się z tym zgadzam. Nie chciał bym aby nasz serwis ograniczał się do demontowania części , zapakowania jej i wysyłki , a potem odbioru i montażu ...
gfol Sobota, 19 Sierpnia 2017, 18:38
Nasz przemysł jest tak zapóźnione i anachroniczny, że nie potrafił przyjąć know how oferowanego przez przemysł amerykański za kupione F 16. Proszę najpierw poczytać a później polemizować, bo obecnie nasz zbrojeniówka nie jest w stanie nic kompletnie sensownego zaoferować. Pilica Poprad a cóż to za cuda techniki są ?
Lord Godar Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 12:21
A czy rezygnując w większości najbliższych i najbardziej istotnych oraz kosztownych programach naszej armii z tego rozwiązania , to zmienimy ten stan rzeczy czy tylko dobijemy gwóźdź do trumny ? To nasz problem aby temu podołać , stworzyć warunki , finansowanie , by z czasem przyniosło to wymierne korzyści . Tylko czy my tego chcemy ? Mam co raz większe wątpliwości .
kim1 Sobota, 19 Sierpnia 2017, 17:54
Nasze zakłady co? Jak to co? Proste, dofinansować i zmodernizować. Wtedy niech dalej produkują nowoczesną broń dla wojska i na eksport.
dimitris Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 10:54
Od szybkiego postępu technicznego jest własność prywatna, nie forma związkowo-socjalistyczna.

Od dofinansowania produkcji są banki, nie MON. MON jest od składania zamówień (na podstawie których banki udzielają producentom kredytów).

A w Polsce teraz wszystko na głowie, to nie kapitalizm Panowie, to komuna. Gorzej nawet, gdyż w polskiej komunie finansowały jednak banki, choć państwowe. To jest zwykły bolszewizm. Zresztą sprawdźcie w podręcznikach ekonomii politycznej, choćby jeszcze tych dawnych, z PRL.
Lub zapytajcie ekonomisty.
Polanski Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 14:19
Powiem tak, zgadzam się z Tobą co do meritum, ale pozostaje pytanie jak to jest z Chnami, w takim razie? Zawsze mnie to zastanawia jak to jest, że komunistyczne Chiny z ich ręcznym sterowaniem w gospodarce z ich socjalistycznymi kombinatami produkcyjnymi z ich sterowaniem strumieniem pieniędzy w gospodarce osiągają takie sukcesy? Uważam że jest to taka wielka bańka finansowa i sie kiedyś z wielkim hukiem zawali.
Cezar Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:26
Z Chinami jest sprawa bardzo prosta. Po szalonych i mocno zideologizowanych latach rządów towarzysza Mao, nastały czasy, w których chińscy komuniści kierują się zasadą: Nie ważne czy kot jest biały czy czarny, ważne aby skutecznie łapał myszy.
Chiny odstąpiły od dogmatyzmu w gospodarce i budują kapitalizm, wprawdzie pod ścisłym nadzorem partii ale jest to kapitalizm.
Nasi komuniści dopiero pod koniec lat 80-ych zdecydowali się na czyny. W 1988 roku uchwalona została ustawa o działalności gospodarczej, która stworzyła podstawy gospodarki wolnorynkowej. Przygotował ją resort ministra Wilczka w rządzie Rakowskiego. PRL wówczas już dogorywał, właściwie przez całą dekadę lat 80-ych utrzymywał go przy życiu strumień dolarów płynących do kraju od Polaków pracujących masowo poza granicami. Odbieranych przez władzę przy pomocy sieci sklepów Pewex - jedynym legalnym miejscu w PRL gdzie można było posługiwać się dolarami. Sklepy sieci Pewex były wówczas najpoważniejszym dostawcą dewiz dla budżetu naszego kraju.
dimitris Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 21:08
Nie wiem, zdaje się nie znamy chińskiego systemu ekonomicznego.

Na przykład iegdyś w PRL, do roku 1970 czy 71 istniał Bank Inwestycyjny, wykonujący całą masę świetnych ekspertyz. Wystarczyłoby by rząd i BP PZPR zechciały je uważnie czytać, ale nie chciały. A polska komuna już byłaby znacznie bogatsza. To samo z ekspertyzami przedstawianymi przez bankowców Jaroszewiczowi. Półgłówek rzucał nimi o stół, gdy tylko nie odpowiadały jego poglądom na gospodarkę. Na przykład wiem to na 100,00% jako obliczane m.in. u nas w domu, że nigdy nie byłoby fabryk domów, Polska byłaby już 25 lat temu pełna tanich mieszkań. Taka była odnośna ekspertyza. Przy ilości cementu, stali i energii, które zużyto, wlano w bezsensowne technologie. Ale i tak od razu bardzo znacznie poprawione wobec radzieckiego oryginału "licencji". Dzięki czemu nie trzeba ich dziś rozbierać, wystarczy ocieplać.

Więc nie wiemy jak to jest w Chinach. Socjalizm też mógłby być rynkowy. Nie żebym popierał ten zły system, niemniej mógł być znacznie lepszy, niż był. Przy dysponowanej wtedy w Polsce wiedzy ekonomicznej.
vit Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:35
Pan minister Maciarewicz wraz z ze swoja ekipa robi dobra robote, co potwierdza przyklad Rumunii, tylko gra jest o wiele bardziej wysublimowana, rozmowy trudniejsze ale stawka o wiele wyzsza.
werter Sobota, 19 Sierpnia 2017, 20:37
Dokładnie, stawka jest większa bo nas można doić bez ograniczeń, gra bardziej wysublimowana bo jak tu nam wcisnąć szrot za miliardy albo jak wydoić nas z kasy sprzedając to co nie istnieje....normalnie brawo ty!
Zbych Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:03
A u nas tylko konsultacje i dialogi....
NN Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 16:27
Może zacytuję artykuł: "Rumunia zamierza kupić do 54 systemów wyrzutni rakietowych HIMARS wraz z wyposażeniem dodatkowym, za kwotę maksymalnie 1,25 mld USD. Stosowną zgodę wydał Departament Stanu USA."
Taką samą zgodę dostaliśmy ma na Patrioty. Natomiast Rumuni jeszcze nic kupili - też robią konsultacje i dialogi.
dimitris Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 10:58
Nie tylko. Są jeszcze jednofirmowe przetargi, jeśli producent jest zagraniczny (może być przy tym prywatny) i wymagi, że ma to być jednostka gospodarki uspołecznionej, jeśli jest krajowy. Czy w Polsce MON ma konstytucyjne uprawnienie do zmiany systemu społeczno gospodarczego ?
Ex x Sobota, 19 Sierpnia 2017, 10:54
A co my kupimy ?
Plejady Sobota, 19 Sierpnia 2017, 12:11
pilicę super nowoczesne baterie do niszczenia galaktycznych krążowników drakko z oriona.
ccc Sobota, 19 Sierpnia 2017, 9:20
Ech ! Polska to niedługo niestety przepadnie ...
WP1 Sobota, 19 Sierpnia 2017, 8:45
Niech obecny MON uczy się od Rumunów jak kupuje się uzbrojenie a nie tylko analizy i inne pierdoły.A o jakimkolwiek transferze technologii ze strony USA to Polaka może zapomnieć.Wszyscy to wiedzieli od początku więc nie wiem po co ta zabawa w kotka i myszkę.Po to żeby pokazać wyborcom że jest się KIMŚ,taka mała Polska dla globalnego gracza jakim jest Ameryka jest nikim.Nasz wkład w Patriota i HIMARS będzie taki że damy samochody i wyrzutnie i nic więcej a żadnej technologii nie dostaniemy.Przeraża mnie już te robienie ŁASKI amerykanom.Polska nigdy nic produkować nie będzie!!! bo Ameryka nigdy nie da nam kluczowych technologii.
Adam Sobota, 19 Sierpnia 2017, 12:13
Jak chcemy transferu technologi to powinniśmy rozmawiać z Meeads lub z Israelem, na pewno Usa nie da nam żadnych technologi można zapomnieć o tym.
bbb Sobota, 19 Sierpnia 2017, 18:37
A po co ci technologie jeżeli konflikt moze wybuchnąć w ciągu kilku najblizszych lat. Nawet nie zdążylibysmy przetłumaczyć pełnej dokumentacji technicznej. Technologie to mogliśmy sobie pozyskiwać w czasach gdy sytuacja w Europie była stabilna. I to robiliśmy(Rosomak, wieża do Kraba). W takich czasach spada zainteresowanie zakupem broni i firmy chętniej dzielą się wiedzą aby sprzedać towar. Dziś gdy na świecie gwałtownie wzrósł popyt na broń koncerny zbrojeniowe nie muszą dzielić się niczym a i tak znajdą sporo nabywców. Tak więc dziś chcemy czy nie porządnego offsetu nie będzie. A lepiej jednak kupic nawet bez offsetu aby potencjalny agresor wiedział, że może dostać po łapach.
jg Sobota, 19 Sierpnia 2017, 8:20
Okazuje się , że można podejmować decyzje. Można modernizować armię. Proponuję wysłać do Rumunii , na szkolenie, zespół polskich wojskowych i oficjeli. Może się czegoś nauczą. Choć i to mocno wątpliwe. I jakiekolwiek argumenty typu: inne potrzeby , krajowy przemysł czy też inne bzdety są guzik warte. Tyko wymówka , żeby robić nic. Tak łatwiej.
Brygada RR Sobota, 19 Sierpnia 2017, 16:18
Niektórzy aktywność Rumunii w sprawie uzbrojenia i jej świetne wyniki ekonomiczne wiążą m.in. z reformą sądownictwa i zerwaniem z postkomunistyczną spuścizną.
Sam widziałeś co się u nas dzieje kiedy ktoś podejmuje próby reform np. w sądach.
Dodam, że unia europejska też krzywo patrzyła na zmiany w Rumunii.
Moim zdaniem daje to dużo do myślenia.
kapralek Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 13:15
Ciekawa teoria... poddanie sądów pod nadzór prokuratora (wzorem dawnego ZSRR) miałoby wpłynąć na przyspieszenie zakupów uzbrojenia, hmmmm. może coś jeszcze o cyklistach i wegetarianach, oni też przeszkadzają w zakupie Orki...
Brygada RR Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 18:03
Nie napisałem nic o nadzorze prokuratorskim nad sądami.
Sugeruje tylko potrzebne reformy.
Daruj sobie te złośliwości.
U Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 12:09
Zawłaszczanie sądów przez ugrupowanie polityczne umoczone w kradzież 4mld zł ze SKOKów,fałszowanie oświadczen majątkowych czy kilometrówek,latanie w celach prywatnych wojskową CASĄ co tydzień do domu nazywasz "reformą"?
kim1 Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:50
Masz rację ale to przede wszystkim system prawny zakupów uzbrojenia (wymagania offsetowe) za granicą wydłuża w nieskończoność podjęcie konkretnych decyzji.Teraz pytanie, kto i po co kiedyś taki system stworzył??
Obserwator Sobota, 19 Sierpnia 2017, 17:34
Zakupy oddac wojskom specjalnym do zrealizowania. Oni jakos nie maja prawnych ograniczen albo potrafia je obejsc.
Zirytowany Sobota, 19 Sierpnia 2017, 15:46
Jaki system prawny?Dało się kupić F-16,Rosomaki czy NDR?. Nie ma woli politycznej na zakup sprzętu bez korzyści politycznych (krajowych) i tyle,jak się naobiecywało gruszki na wierzbie to trzeba teraz swoje odczekać by społeczeństwo to zapomniało, inaczej słupki poparcia powędrują w dół na łeb, na szyję.Przykładem niech będą śmigłowce,więc jak to szło:
"...kupimy więcej,lepszych,w niższej cenie,szybciej i z polskich zakładów..." i co z tego pozostało?Rzeczywistość brutalnie sprowadziła ich na ziemię i nagle śmigła stały się praktycznie zbędne w kolejce zakupów,to samo dzieje się z Wisłą -wymagania nieistniejącego sprzętu i jego technologii,Orką -budowa w polskich stoczniach gdzie brak jakichkolwiek kompetencji produkcyjnych i można tak w nieskończoność.Wszystkie zakupy w armii nastawione są na zbicie kapitały politycznego (wyborców) i tylko temu mają służyć by społeczeństwo zagłosowało na tych a nie innych,spójrz na ostatnią kampanię wyborczą bo na jej przykładzie dobrze to widać,poprzedni rząd pogrążyła(gwóźdź do trumny) próba kupienia sprzętu za granicą co do którego nasze zakłady nie mają kompetencji (śmigłowce,Orka,Wisła..)jak opozycja wtedy grzmiała że to wszystko można lepiej,taniej i szybciej kupić wyprodukowane u nas a nie brać z półki.Niestety szykuje się kolejna taka kampania tylko że role się odwróciły a społeczeństwo dalej będzie łykać te tanie slogany...
Pim Sobota, 19 Sierpnia 2017, 7:58
Po prostu są realistami i nie żądają dostępu do technologii, których nawet nie wdrożyła US Army.
ito Sobota, 19 Sierpnia 2017, 7:01
Amerykanie wyraźnie gromadzą sprzęt przeciw Rosji. Tylko że Rumunia z punktów zapalnych z Rosją to ma jedynie Naddniestrze- a i to tylko przy okazji długiej listy zadrażnień z Ukrainą i Mołdawią (no z Mołdawią ma jedno zadrażnienie: całą Mołdawię). Amerykanie już nie raz popisali się kompletnym brakiem zdolności przewidywania skutków swoich działań- jak wyjdzie tym razem zapewne niestety z czasem się dowiemy.
kriss Sobota, 19 Sierpnia 2017, 4:01
A u nas dalej robią analizy :)
wawa Sobota, 19 Sierpnia 2017, 3:04
ruminia i polska sa dla usa ta samo waznymi partnerami na dzien dzisiejszyi przyszlosciowymi. zwiekszjac potencjal militrny staniemy sie jeszcze bardziej atrakcyjnym sojusznikiem.
bbb Sobota, 19 Sierpnia 2017, 18:40
Rumunia, Polska oraz Skandynawia to jedyne realne Międzymorze. Wegrzy, Czesi czy Słowacy jako partnerzy polityczni i militarni to jakieś nieporozumienie.
linka Sobota, 19 Sierpnia 2017, 2:55
jestem ciekaw kiedy my w koncu podpiszemy kontrakt na patriota i himarsa
kim1 Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:46
Jak zmieni się system prawny kupowania broni za granicą. U nas do przy kupowaniu uzbrojenia za granicą wymagany jest offset. Nie wiem tylko do czego on nam jest potrzebny? Jak chcemy już coś sami produkować to brać licencję albo samemu opracowywać nowe wzory uzbrojenia. Inaczej już nawet Rumunia niedługo nas przegoni w zakupach systemu OPL Patriot i Himars. Pomimo tego, że my wcześniej podjęliśmy temat ww uzbrojenia.
Drzewica Sobota, 19 Sierpnia 2017, 2:10
Rozpoznawanie polskiej oferty kupna systemu HIMARS może nie być tak łatwe, Polska domaga się przekazania nam kompetencji wytwórczo-serwisowych, co oznacza ograniczenie zysków amerykańskiego producenta sprzętu.
Antex Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:18
Domagać się może ...a i tak nie dostanie. Najwyżej kompetencje lakiernicze ... a MON ogłosi to jako swój wielki sukces na miarę co najmniej XXII wieku. Jeżeli chce się technologii - to nie od USmanów. Europejskie, izraelskie .. a zwłaszcza azjatyckie mogą być nieco gorsze, ale przynajmniej są dostępne.
kim1 Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:56
Dokładnie tak. Tylko nasz system prawny zakupów uzbrojenia jest tak skonstruowany, żeby w nieskończoność przeciągać przetarg. Jeżeli tego obecna władza nie zmieni to nie mamy co liczyć na szybkie zakupy uzbrojenia za granicą. Nawet na krajowym podwórku zakup broni idzie jak "po grudzie".
Cezar Poniedziałek, 21 Sierpnia 2017, 21:33
"Tylko nasz system prawny zakupów uzbrojenia jest tak skonstruowany, żeby w nieskończoność przeciągać przetarg"
A możesz podać przykład konkretnych przepisów prawa?

"Jeżeli tego obecna władza nie zmieni to nie mamy co liczyć na szybkie zakupy uzbrojenia za granicą"
Ale to właśnie obecna władza przeciąga sprawy w nieskończoność. Albo anuluje sprawy przygotowane przez poprzedników.
gregor Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:45
Patrzysz na to ze złej strony. Wojsko chce mieć zapewniony dostęp do rozpowszechnionej w NATO amunicji, której zapasy będzie można szybko uzupełnić.
Ze względów finansowych nie stworzymy rezerw, które by wystarczyły na długo i trza będzie liczyć na sojuszników. Zwłaszcza że amunicję można dostarczyć szybciej i łatwiej (zarówno ze względów logistycznych jak i politycznych) niż sojusznicze jednostki. A do Izraela daleko. Rumuni swoje LAROMy zastąpią HIMARSami z tego samego powodu.
Reszta argumentów (offset i korzyści dla przemysłu) ma drugorzędne znacznie.
Polowic Sobota, 19 Sierpnia 2017, 14:59
W przypadku HIMARS-a muszę przyznać rację z amunicją, ale co do Patriotów i MEADS-a, już ta zasadza nie działa. Wykorzystują w końcu te same rakiety, dodatkowo Niemcy będą bliżej niż USA z tym samym sprzętem.
gregor Niedziela, 20 Sierpnia 2017, 9:29
Amerykanie i Włosi zrezygnowali z MEADS, próbują go ciągnąć samodzielnie Niemcy. Za duże ryzyko techniczne i finansowe by pakować się w niedokończony system z którego zrezygnował główny fundator (USA).
Zbulwersowany podatnik Piątek, 18 Sierpnia 2017, 23:04
Czyli Rumunia będzie miała tyle samo Homarów co my, chyba że A. Macierewicz zakupi mityczne 160 sztuk :)
kim1 Sobota, 19 Sierpnia 2017, 11:36
Mało, że będzie miała, to jeszcze szybciej niż my. Tak samo z systemem Patriot. Natomiast MON i IU niech dalej żyje złudzeniami i oczekuje offsetu z USA.
ito Sobota, 19 Sierpnia 2017, 21:28
Ależ była możliwość uzyskania offsetu z USA- wystarczyło dokonać dwóch- trzech dużych zakupów POZA USA- dobry początek zrobi poprzedni rząd, ale aktualny rząd bezmyślnie sprawę zaprzepaścił. PO CO USA ma dawać jakikolwiek offset skoro zakupy i tak zostaną zrobione u nich? Gdyby mieli świadomość, że muszą walczyć o to, żeby nie zostać wypchnięci z rynku- a, to co innego, wtedy rozmowa brzmiałaby zupełnie inaczej.