Reklama
Reklama

Zanim nadlecą nowe myśliwce. Jak zapełnić lukę w Siłach Powietrznych [ANALIZA]

16 września 2019, 11:48
mig-29 malbork
Fot. MON

Informacja o oficjalnej odpowiedzi Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych na zapytanie dotyczące myśliwców F-35 może cieszyć, ale ich przewidywane terminy dostaw budzą pewien niepokój. Pierwsza eskadra ma pojawić się w Polsce dopiero w roku 2026 i nawet jeżeli szybko osiągnie pełną gotowość operacyjną, dzięki dostarczeniu czterech samolotów dwa lata wcześniej i przeprowadzanym na nich szkoleniom, to i tak pozostaje ponad siedmioletnia luka, w czasie której do obrony polskiej przestrzeni powietrznej pozostaje tylko 48 F-16C/D Jastrząb.

Poza Jastrzębiami na papierze Polska będzie dysponowała także 18 samolotami Su-22 z 21 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie, które zgodnie z obecnymi planami po wydłużeniu resursów mogą pozostawać w służbie mniej więcej do połowy dekady (w 2014 r. podjęto decyzję o przedłużeniu ich służby o 10 lat). Są to jednak dzisiaj maszyny zdolne do wypełniania bardzo ograniczonego wachlarza misji i służą dzisiaj głównie do szkolenia… Wojsk Lądowych we współdziałaniu z lotnictwem. O realnym odciążeniu F-16C/D trudno więc tutaj mówić.

W tej sytuacji polskie lotnictwo bojowe może stanąć w obliczu sytuacji, w której system obrony powietrznej kraju będzie jeszcze bardziej nieszczelny, a w dodatku będzie następowało szybkie zużycie myśliwców F-16C/D – maszyn dla Polski bardzo cennych i mogących odgrywać ważną rolę w systemie obronnym kraju jeszcze przez dekady. Istnieje też ryzyko związane z brakiem ciągłości w szkoleniu personelu latającego i naziemnego. To wszystko może mieć miejsce przy założeniu, że nie zostaną podjęte żadne kroki aby zaradzić tej sytuacji, tj. doprowadzić do błyskawicznego wprowadzenia do służby operacyjnej dodatkowych samolotów. 

MiG-29

Pierwszym i najprostszym rozwiązaniem wydaje się w tym kontekście przywrócenie do lotów myśliwców MiG-29. Są to samoloty, które na współczesnym polu walki pozostawiają wiele do życzenia – m.in. nie są maszynami wielozadaniowymi a ich zasięg pozostawia wiele do życzenia – ale mogą odciążać F-16C/D chociażby w wypełnianiu zadań typu air policing.

Przypomnijmy, że przed wypadkami tych maszyn w latach 2017-19 planowano ich eksploatację do, odpowiednio: 2025 roku (samoloty w gorszym stanie z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku) i 2030 roku (samoloty należące do 23 BLT z Mińska Mazowieckiego, które przeszły zabiegi odmładzające i modyfikacje w WZL Nr 2). Terminy te idealnie zgrywałyby się w czasie z prognozowanym wejściem do służby dwóch eskadr F-35A – w 2026 i 2030 roku. Do MiG-ów Polska dysponuje już odpowiednim zapleczem technicznym, doświadczonymi kadrami i infrastrukturą. Ich powrót do służby planowany był na lipiec 2019 roku, jednak przesunięto go na kolejny, nieujawniony termin. Czy i kiedy samoloty te wrócą do służby? Tego na razie nie wiadomo.

Z wielu względów im szybciej by to nastąpiło tym lepiej. Brak zamówień na prace przy MiG-ach boleśnie odczuwają specjalizujące się w tym zakłady WZL Nr 2 i WZL Nr 4, które właśnie kończą realizować ostatnie, złożone jeszcze przed zdarzeniem z marca br. zamówienia. W obliczu braku dalszych zamówień nie mogą one planować kolejnych zakupów części. A te realizowane są w czasie od kilku miesięcy do nawet dwóch lat z uwagi na skomplikowanie prac. Brak zamówień może doprowadzić także do rozpadu wykwalifikowanych do prac przy MiG-ach-29 i ich silnikach Klimow RD-33 kadr inżynierskich. Ich ponowne zebranie może okazać się trudne a być może, jak uczy historia, nawet niemożliwe. Wiążące decyzje muszą więc być podejmowane tutaj szybko, o ile samoloty te rzeczywiście nadają się jeszcze do eksploatacji. Ponowne uruchomienie myśliwców MiG-29 wiąże się z problemami takimi jak przywrócenie nawyków w locie ich pilotów (minęło już ponad pół roku od ich uziemienia), ale ten wysiłek i koszt byłyby niewielkie w porównaniu z innymi alternatywami. 

Używane F-16

image
Fot. Ministerstwo Obrony Litwy

W 2016 i 2017 roku, a zatem zanim podjęto jeszcze zdecydowane kroki w kierunku zakupu F-35, w MON prowadzono studium nad pozyskaniem samolotów F-16. Rozważano zakup fabrycznie nowych F-16V Block 70/72, ale także rozglądano się za używanymi maszynami tego typu. Samoloty takie trudno byłoby zdobyć ze Stanów Zjednoczonych, które – w związku z opóźnieniami dostaw Lightninga II – same przedłużają resursy własnych F-16C/D i będą je eksploatowały jeszcze przez wiele lat. Z kolei pozyskanie zakonserwowanych w bazie USAF w Davis-Monthan F-16A/B kompletnie mija się z celem biorąc pod uwagę ich wiek i stan techniczny. Rozważano wszakże inne kraje. Używanymi F-16AM/BM w stanie umożliwiającym ich kilkuletnią eksploatację mogą nadal dysponować kraje europejskie takie jak: Portugalia, Belgia, Holandia, Dania i Norwegia. Najlepsze okazje przeszły wprawdzie Polsce koło nosa na początku tej dekady, kiedy holenderskie, belgijskie i portugalskie maszyny zostały sprzedane Chile i Jordanii a następnie także Rumunii (portugalskie). Pytanie na dzisiaj brzmi jakie są harmonogramy wycofania F-16 w krajach skandynawskich? Oprócz tego chęć sprzedaży części używanych F-16C/D zgłaszały także Grecja i Izrael.

Szybkie pozyskanie 1-2 eskadr używanych „tymczasowych Jastrzębi” bez inwestycji w ich modernizację mogłoby się okazać realne ze względu na istniejące już przeszkolone kadry, chociaż koszt takiego rozwiązania mógłby się okazać wysoki. Przykładowo Rumunia za zakup i modernizację 12 F-16AM/BM zapłaciła równowartość 628 mln EUR (z VAT) z czego sam zakup samolotów wraz z ograniczoną modernizacją, zabiegami odmładzającymi, pakietem szkoleniowym i logistycznym wyniósł zaledwie 186,3 mln EUR. Resztę pochłonęło uzbrojenie do nich i dodatkowe wyposażenie.

Nowy samolot niskokosztowy

image
M-346FA Fot. Leonardo

Od kilku lat w Polsce intensywnie reklamowany jest samolot M-346FA (Fighter-Attack), który reklamowany jest jako niedroga alternatywa dla rasowych myśliwców, zdolna jednocześnie do zastępowania w wykonywaniu licznych zadań w tym air policing, rozpoznawczych i uderzeniowych. Wyposażony w radiolokator Grifo-346 i zintegrowany z bardzo szerokim wachlarzem uzbrojenia Master cechuje się niską ceną za godzinę lotu. W dodatku jest to platforma, którą w 16 egzemplarzach Polska już kupiła (osiem w służbie), a zatem są już częściowo w Polsce przeszkolone kadry i zaplecze do prac nad nimi.

Wydaje się, że 1-2 eskadry M-346FA, lub innego samolotu tej samej klasy (choć wydaje się, że z wymienionych wcześniej względów najlepiej byłoby się zdecydować na ubojowionego Mastera) mogłyby z powodzeniem wejść na miejsce MiG-a-29 i wypełniać jego rolę efektywnie wspierając F-16C/D, szczególnie że są to maszyny wielozadaniowe.

Po pojawieniu się F-35A dla M-346FA także znalazłoby się zastosowanie. Jako zastępstwo Su-22, tak aby utrzymać liczbę eskadr bojowych jakimi Siły Zbrojne RP dysponowały jeszcze dekadę temu (były to trzy eskadry F-16, dwie MiG-29 i dwie Su-22). Samoloty te nadal mogłyby odciążać z zadań F-35 i F-16 i przyczyniać się do obniżania kosztów operowania sił powietrznych. Ich pozyskanie wiązałoby się jednak z pewnym kosztem, a ponadto należy uwzględnić czas produkcji M-346FA. Produkcja jednego egzemplarza trwa, zgodnie z danymi producenta mniej więcej dwa lata i tyle minimum trzeba byłoby czekać na komplet takich samolotów.

Inne alternatywy

Polsce proponowane są także inne konstrukcje lotnicze, w tym przede wszystkim myśliwce Eurofighter Typhoon. Trudno byłoby jednak ich zakup traktować jako rozwiązanie tymczasowe do czasu przybycia F-35 – tak ze względu na czas ich produkcji, jak i konieczność przygotowania zaplecza szkoleniowego i infrastruktury, nawet w wypadku wypożyczenia czy zakupu samolotów „z półki”. Niezależnie więc od ostatecznych decyzji związanych z myśliwcem nowej generacji i ich implementacją, Siły Powietrzne stoją przed wyzwaniem konieczności zapewnienia zdolności operacyjnych, jak i możliwości utrzymania nawyków pilotów, przez kilka najbliższych lat.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 311
Reklama
Lenin
poniedziałek, 30 września 2019, 19:47

Pozostaje dokupienie f 16. Obojętnie , stare czy nowe. Albo myśleć o następcach obecnych f 16 i brać nowiutkie następne f 16.

mahmud
środa, 25 września 2019, 13:37

tylko f16v(VIPER),5razy tańszy,bardzo nowoczesny i za tę kasę topewniez 80szt.ich by bylo 2 razy wczesniej

han
środa, 25 września 2019, 12:42

Hmm no cóż ciekawy pomysł M-346FA :)

zenobii
czwartek, 26 września 2019, 03:16

Uwalić cały program Iryd,y szkolno -bojowej maszyny, wersji dla marynarki, już gotowej i lekkiego samolotu szturmowego w opracowaniu (razem z gotowym symulatorem) aby teraz kupować za niebotyczną kase samolot szkolny niezdolny do przenoszenia jakiegokolwiek uzbrojenia nie spełniajacy do tego warunków kontraktu i do tego teraz dokupować jego wersje szturmową , jeszcze nie gotową i nie wiadomo kiedy będzie gotowa. Biznes tysiąclecia a na pewno stulecia.

ito
niedziela, 29 września 2019, 22:53

Iryda miała kłopoty z wytrzymałością konstrukcji- co byłoby do ogarnięcia gdyby nie związki zawodowe, które wiedziały lepiej, bo MUSICIE kupić co wam dajemy (taki smaczek polskiej transformacji). Okazało się, że otóż nie musimy. Szkoda, bo mógł to być przydatny samolot na długie lata (patrz Iskra). Master jest samolotem szkolnym, bo lotnictwo potrzebowało samolotów szkolnych. Kiedy będzie potrzebowało (albo będzie je stać na) samolotów szturmowych (bardziej samolotów wsparcia, ale w lotnictwie wielkości polskiego czyste samoloty szturmowe nie mają racji bytu) master też może być niezłą bazą. A pieniądze- sorry, wojsko kosztuje. Lotnictwo wojskowe kosztuje DUŻO.

Davien
sobota, 28 września 2019, 12:38

Zenobii, po pierwsze Iryda na maszyne szturmowa miała za słabe silniki, po drugie w 1993r był to juz samolot przestarzały. Po trzecie Mastery kupilismy do szkolenia a nie po to by zabijać w nich pilotów w samobójczych misjach. Nikt tez nie ma zamiaru kupować M346FA wiec nie płacz. Aha nasze M346 moga uzywac kazdej broni łacznie z takimi pociskami jakich nie przenosi FA tyle ze wirtualnie co obnia koszty szkolenia, pozwala chocby na szkolenie w walkach BVS itp więc panei zenobii...

sża
wtorek, 24 września 2019, 22:09

Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem byłoby przeprosić się z producentem i kupić u niego silniki i części zamienne do MiG-29. A jeżeli honor nam na to nie pozwala, to wylizingować Grippeny. Wszystkie inne pomostowe rozwiązania, będą wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 11:23

A po co nam te archaiczne mysliwce do tego w okrojonej wersji MiG-29A??

sża
czwartek, 26 września 2019, 23:18

Przecież wyraźnie napisałem, że chodzi o rozwiązanie POMOSTOWE, bo piloci muszą się na czymś szkolić, a nowe samoloty dostaną pewnie nie wcześniej jak za 10 lat, a i to jak dobrze pójdzie.

Davien
piątek, 27 września 2019, 13:07

Panie sża, a po co nam archaiczne MiG-29 nawet jako rozwiązanie pomostowe:) Juz lepiej kupic nawet F-16A, zwsze potem można je doprowadzic do standardu V.I taniej wyjdzie obsługa:)

zenobii
środa, 25 września 2019, 14:58

Już jak był poprzedni przetarg n asmoloty to Szwedzi gwarantowali ze jak wybierzemy Grippeny to możemy od razu dostać wyremontowane gotowe do lotu Viggeny na czas do dostawy Grippenów aby nasi piloci mieli na czym latać. Dzisiaj takie Viggeny by sie przydały. Nie mówiąc o Irydach. Nowe silniki dawnopowinny byc zakupione do migów bo to całe embargo to jedna wielka fikcjia, wszyscy handluja z rosją na całego.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 11:22

Taak, oczywiscie, ale jak zwykle nie zwróciłes uwagi że nasze MiG-i to nie tylko wadliwe silniki i sypiaca sie instalacja paliwowa, ale tez anyczna awionika i wyposażenie:) To maszyny na poziomie F-16A z lat 70-tych do tego znacznie drozsze w utrzymaniy od Falconów. A co do Gripena C o którym tak sie rozpisujesz to maszyna znacznie gorsza od naszych Jastrzebi ale dla Rosji lepsza:)

zenobii
czwartek, 26 września 2019, 19:24

Ciekaw co niby jak zwykle napisałem? Bowien nigdy o naszych Migach nie pisałem. Do takiego stanu to doprowadzono nasze migi ta sprawa powinny zajmować sie odpowiednie służby. Owszem to satare samoloty, ale mogły przy odpowiednim dbaniu o nie jeszce troche polatać, to jednak bojowe samoloty , piloci mieliby na czym ćwiczyć. Jakakolwiek rozmowa z Toba o tym co jest lepsze sprzet amerykanski czy innych producentów jest bezprzedmiotowa. Więc daruj sobie komentowanie moich postów. Prosze mi nie przypisywać nie wypowiedzianych tez.

Davien
piątek, 27 września 2019, 13:09

Sorry, pomyłka, komentarz miał iśc do niejakiego sża. A co do Gripenów to oczywiście mielismy wziaść najgorsze z maszyn w przetargu??A co do embarga to nie adna fikcja więc panie zenobii nie zmyslaj.

Jaxa
wtorek, 24 września 2019, 18:21

IMHO najlepszym rozwiązaniem jest kupno używanych F-16. Doskonale się sprawdzą jako sprzęt do podtrzymywania nawyków, mamy kompatybilne z nimi wyposażenie i uzbrojenie, więc nie trzeba niczego na nowo kupować/wymyślać, a do podstawowego zadania, jakim jest start, dotarcie w rejon Bydgoszcz-Chojnice-Koszalin i odpalenie rakiet, w zupełności się nadają, nikt nie będzie z nimi prowadzić walk powietrznych. Po modernizacji systemów nadadzą się nawet jako latające platformy uzbrojenia za F-35, które będą identyfikować i naprowadzać broń na cele. Można je też uzbroić w bomby kasetowe i zastosować jako samoloty wsparcia pola walki, na pewno lepiej się w tej roli sprawdzą niż to latające muzeum na Su-22. Wersja AM/BM to aż za dobry samolot do naszych potrzeb, można ich mieć za nieduże pieniądze naprawdę sporo.

Olek
poniedziałek, 23 września 2019, 20:25

Mamy Iskry. Wymienić silniki na te od F16. Nowa awionika. Dodać nowe zamki pod skrzydłami i mamy nasze sprawdzone i tanie samoloty szturmowe. Piekielnie szybkie i zabójcze. Możemy też przerobić Wilgi i samoloty rolnicze . Możliwości jest dużo trzeba tylko chcieć.

Pim
wtorek, 24 września 2019, 23:34

Wiesz, silnik F16 może do Iskry nie pasować. tak samo jak do Malucha TDI z Passata.

wtorek, 24 września 2019, 01:31

Taki "Puchacz" to zwrotny jest, na myśliwca się nada. Przy starcie za wyciagarką to prawie darmo godzina lotu. Tych nowych malutkich rakiet to z 4 weźmie.

BUBA
czwartek, 26 września 2019, 05:28

Genialne. "Wielozadanowa platforma patriotyczna" półstelth Błaszczaka. Taki Volksjager. Zero emisji termicznej, po demontażu radia zero emisji elektromagnetycznej i taki pasywny PET/PCL może się schować...Pilot z Obrony Terytorialnej i "polska" pusta bez wkładu NITRO-CEMu 2x MK-82 jako broń kinetyczna i odstraszania pod skrzydłami...drżyj Rosjo.............................................................................. ...........................................................................................................................................................................

Realista
niedziela, 22 września 2019, 19:18

Wraz ze wzrostem cen najnowocześniejszego uzbrojenia państwa wielkości Polski będą mogły kupować go coraz mniej. Prawdopodobnie będzie to wyglądało tak: obecne 48 F-16, które zostaną wymienione na 32-F-35, które zastąpią 12 F-48, i tak dalej i w końcu dojdziemy do jednego hipernowoczesnego F-53. Taki jeden samolot zapewni nam oczywiście miażdżącą przewagę nad Rosjanami. Dlatego tylko Gripeny!

bender
wtorek, 24 września 2019, 19:06

Program JSF powstał właśnie dlatego, żeby opisanej powyżej tendencji przeciwdziałać. F-35 powstaje w dużych ilościach i tanieje w miarę jak produkcja rośnie, natomiast taki Su-57 już nie, więc sami Rosjanie planują minimalne zakupy gdy już ten samolot skończą kiedyś budować. Pomysł, żeby negować postęp techniczny jest raczej słaby, rozwiązaniem nie jest używanie konstrukcji tańszych lecz prymitywniejszych i przez to nieadekwatnych do zagrożeń na współczesnym polu walki, ale bardziej zautomatyzowanych i autonomicznych. Przyszłe samoloty będą miały drony za skrzydłowych, drony w roli tankowców powietrznych, drony w roli systemów wczesnego wykrywania, może również drony jako platformy opl dalekiego zasięgu. A o Gripenach zapomnij.

Arcetron
niedziela, 22 września 2019, 17:23

F-35 to marzenia nie do zrealizowania, albo opłacimy pobyt wojsk amerykańskich w Polsce albo kupujemy F-35 , na dwa wydatki na raz Polskę nie stać . Jeśli ktoś uwarza inaczej jest to propaganda przedwyborcza .

Andrettoni
sobota, 21 września 2019, 14:51

Poza jakością potrzeba też ilości. Nie jako zastępstwo czy substytut i nie tymczasowo. F-35 nie są rozwiązaniem, a jedynie częścią rozwiązania. Co z tego, że będziemy posiadać samolot, który "utoruje drogę" skoro nie będzie tej drogi dla kogo utorować? Co z tego, że zdobędziemy przewagę, skoro nikt jej nie wykorzysta? Można dyskutować o liczbie czy proporcjach, ale moim zdaniem jest miejsce dla 3 typów samolotów - zaawansowanego, liniowego i masowego. Przykładowo może to być F35, F16 i M-346FA. W stosunku 1 F35 na 5 F16 i 10 M-346FA... Oczywiście jako samolot masowy widzę tani i ekonomiczny samolot rodzimej produkcji - bez mega osiągów, za to łatwy w obsłudze i pilotażu.

Pim
wtorek, 24 września 2019, 23:40

A co to ma być za rodzimy samolot? Dromader z bombą? Rynek lotniczy jest obecnie wypełniony. Zaprojektowanie nowej maszyny, wypromowanie jej i sprzedaniie w ilości takiej by się nakłady zwróciły to przedsięwzięcie po za naszymi możliwościami. Iryda, skończyła się blamażem. Czas na Irydę 2?

zenobii
czwartek, 26 września 2019, 03:19

Możesz coś więcej o tym blamażu Irydy napisać? Na czym niby polegał? Mieliśmy Iskre 2 , takze blamaz według Ciebie był? O przepraszam, owszem, blamaż decydentów to fakt.

Arek
sobota, 21 września 2019, 14:17

Po pierwsze trzeba doprowadzić do stanu sprawności nasze już posiadane F-16 które są uziemione z braku części zamiennych potem można dopóki nie przylecą pierwsze F-35 wylizingować od USA F-16.

BUBA
piątek, 20 września 2019, 00:07

Jestem za wprowadzeniem na miejsce MiGów-29 samolotu TS-11 Iskra. Jego stopień zaawansowania technicznego w pełni pokrywa się z wiedzą decydentów MON o lotnictwie. Pomalujemy Iskry na barwy F-16 i będzie super................................................................................................................................................................ ........................................................................................................................................................................................ Na swiecie sa dostępne rozwiązania pomostowe typu F-16, Gripeny po modernizacji z Meteorami, Eurofightery, F-15, MiGi-29 z Węgier...ale decyzja to redukcja lotnictwa bojowego do 48 F-16.................. .................................................................................................................................................................................. Zakłady lotnicze w Lwowie w każdej chwili mogą przywrócić stan lotny naszym MiGom-29.

Aouteour
sobota, 21 września 2019, 07:05

Tak jak chorwackim migom 21. Dziękuję.

Davien
piątek, 20 września 2019, 17:33

BUBA, rozumiem że zakłady w lwowie produkuja silniki RD-33, cego juz nawet Rosja nei robi bo do MiG-29M2/35 sa inne, nowsze wersje, albo ze są w stanie przywrócić MiG-i do zerowego nalotu:) A co d rozwiazań pomostowych to zostaja wyłacznie F-16 anie Gripeny czy EF-2000, o starych Fulcrumach nie mówiąc.

BUBA
niedziela, 22 września 2019, 11:53

Dlaczego MiGi-29 latają na Ukrainie, w USA, na Słowacji, w Indiach, w Serbii, na Białorusi, dlaczego samoloty MiG-29 9.12 podobnie jak Su-22M4 walczą w Syrii skoro nie ma zapasów silników?....................................................................................................................................................... ........................................................................................................................................................................ Polska to jedyny kraj na świecie gdzie zmodernizowane w 2014 samoloty nowy rząd doprowadził do katastrofy. Przypomina to remont MiGa-23 MF w Dęblinie. Sytuacja się powtarza z 1998. Nie ma silników, do MiGów -21Bis w 2003 też nie ma części, a w Indiach MiGi -23 latają do dziś, MiGi-21 też. Skąd części, kto robi remonty? Cuda się dzieją na tym swiecie, tylko Polacy maja wieczne problemy. ............................................................................................................................................................................ A rzeczywistość jest taka że MON redukuje lotnictwo z prawie 80 samolotów bojowych na 48.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 11:36

BUBA, MiG-i w Serbii lataja bo dostała zapas z Rosji, Słowacja sie swoich pozbywa w zamian za F-16V, Indie produkuja silniki do swoich MiG-29UPG a Rosja ma jeszcze ponad 100 starych MiG-29S do rozbiórki na potrzebne czesci:) Co do katastrof to rozbijajace sie w Indiach nowe MiG-29K to raczej nie złudenie. MiG-i 21 panie BUBA to jako całkowicie przestarzałe Indie masowo beda wycofywać, a maja je w najnowoczesneijszej wersji tego samolotu czyli Bison. Indie nie maja ani jednego MiG-23 więc czemu kłamiesz. Mają 85 MiG-27, który z MiG-23 ma mniej wspólnego co Su-27 z Su-34. Natomiast co do Syrii to jakos jak się Su-22 pokazuje i nie bombarduje bezbronnych cywili to szybko ko czy na ziemi, a MIG-29 to w Syrii poza okazjonalna wizytą MiG-29Kr to niewidiany samolot:)

BUBA
piątek, 27 września 2019, 20:59

Jak skorzystasz z internetu dowiesz się że MiG-23 M/MF/BN i MiG-27 maja prawie ten sam silniki, jedynie poprzednik MiG-23B miał Lulka AL-21F-300 a wszystkie inne odmiany R-29B-300/R-29-300. I te silniki są dostępne do dziś w Indiach i może w chinach. Dopiero seria ML/MLA/MLD bazowała na silnikach R-35-300. Ale nie wiem czy nie były wymienne tak jak R-33 i R33MK są wymienne( R-33 2 i R-33 3 serii).................................................................................................................................... ............................................................................................................................................ Powodem załamania się PSP w 2003 czyli wycofania MiGów-21MF i Bis był niby brak cześci do remontów i nieopłacalność remontów. Tak naprawdę obecnie MiGi-21 bis z Malborka kupił Draken International i przywróci je do lotu. Może i kupi polskie MiGi-29...które tez objęła niemoc intelektualna w MON................ .................................................................................................................................... I co? MiG-21 Bis zajechany w Polsce będzie być może "walczył" z F-35....cuda sie dzieją.

Davien
sobota, 28 września 2019, 12:44

Panie BUBA, MiG-27 to maszyna szturmowa wiec daruj sobie żałosną manipulacje:) Su-27 i Su-34 tez maja ten sam AL-31 i co z tego:) MiG-29 pierwszych serii mają RD-33 pózniejszych maja rozwojowawersje tego silnika nie pasujaca do 9.12 i 9.13 i RD 33 wczesnych i póznych serii nie są wymienne. MiG-i 21 w Polsce wycofano bo były to przestarzałe, nieskuteczne w walce maszyny, a firma Draken ma zamiar ich uzywac jako tzw "agresorów" do czego sie akurat nadają bo sporo państw jeszcze takich antyków uzywa:) I nie, z F-35 walczyc nie będą bo nie ma to najmniejsego sensu jak Lightning II bez problemu radzi sobie z najlepszymi maszynami gen 4+.

BUBA
niedziela, 29 września 2019, 12:41

Davien: "Indie nie maja ani jednego MiG-23 więc czemu kłamiesz. Mają 85 MiG-27, który z MiG-23 ma mniej wspólnego co Su-27 z Su-34" - wodzisz jakie piszesz głupoty?............................................ ............................................................................................................... MiG-23BN/MiG-27 jest przebudowanym samolotem MiG-23 M/MF. I to znajdziesz np w TBiU MiG-23 zeszyt 218 Jerzego Grzegorzewskiego. Nawet nie sięgasz do żadnej literatury tylko piszesz głupoty i obrażasz innych..................................................... .............................................................................................................. Kolejne bzdury Daviena: RD-33 2 i 3 serii nie pasuje do MiGa-29 9.12 i 9.13. To jak samoloty MiG-29 9.12 Indii zmodernizowano do standardu MiG-29 UPG(SMT-2 9.18) i zabudowano nowe silniki 3 serii? Cuda. F-35 na razie nie radzi sobie z gotowością bojową na poziomie 60% stanu. Na razie F-35 to platforma rozpoznania radioelektronicznego i nic poza tym.

say69mat
środa, 25 września 2019, 05:21

W przypadku Syrii, jak nadlatują 'Sufy', to jakoś nie widać ani na niebie, ani na radarze, ani śladu po rzeczonych Migach29 czy też Su22.

BUBA
czwartek, 26 września 2019, 05:10

Twoja wypowiedź nie ma żadnego znaczenia w odniesieniu do sprawności technicznej samolotów Su-22 czy MiGa-29 9.12 które do niedawna były w większej gotowości bojowej niż nowe F-35A...do chwili aż spece od "Błaszczaka" nie zajęli się samolotami w odpowiedni sposób by przestały latać........................................... ............................................................................................................................................ A co do Syrii, skoro Twój system OPL nie ma wbudowanego IFF to wysyłanie MiGa-23 czy 29 do walki z Izraelem uniemożliwi operowanie obronie przeciwlotniczej. Chyba że chcemy zestrzelić własny samolot. Np. system IFF F-16 Block 52 "Jastrząb" blokuje system uzbrojenia "Jastrzębia" gdy namierzony samolot zostaje rozpoznany jako NATOwski, Izraelski bądź USA. Ad ciekawostki MiG-29 9.12 nie ma tych ograniczeń. Można strzelać do wszystkiego co lata i do samolotów sojuszników jak USA. Dlatego między innymi MiGi "trzeba" wycofać...Polska nie ma mieć samodzielności w podejmowaniu decyzji z kim walczyć. Decyduje USA...i posiadanie F-16 i F-35 zamknie historię samodzielnych PSP. A Ameryka przejmie całkowita kontrole nad polska obronnością.

bender
czwartek, 26 września 2019, 22:57

Ale dlatego wzywają sojuszników w NATO do większych wydatków na obronność, żebyśmy w większym stopniu sami sobie radzili. Przecież jak chcą mieć lepszą kontrolę w jakimś obszarze, to po prostu tam lecą lub płyną i lecą. Myślę, że stratedzy w Waszyngtonie pogodzili się z koniecznością obrony rubieży, stąd te lokalne dowództwa dywizyjne NATO w Elblągu i Amerykańskie w Poznaniu. To znak, że powstaną nowe sojusznicze plany operacyjne na wypadek W. A co do IFF: gdyby, nie daj Bóg, kiedyś zrobiło się gęsto w powietrzu, to lepiej żeby działał skuteczniej niż ten rosyjski w Syrii. Brak możliwości strzelania do sojuszników może być przydatny.

BUBA
piątek, 27 września 2019, 20:43

Na razie kraj zagrożony wojna likwiduje lotnictwo bojowe. Wiec tłok w powietrzu nam nie grozi.

Davien
piątek, 27 września 2019, 13:12

Bender, tyle że BUBA nawet nie wie że dawno na MiG-ach mamy system IFF własnie NATO-wski:)

BUBA
piątek, 27 września 2019, 20:41

A czy IFF w MiGu-29 zaimplementowany przez BAE System jest powiązany z pasywnym i aktywnym systemem celowniczym MiGa-29?

Davien
sobota, 28 września 2019, 12:46

A o to to się apytaj inzynierów z BAE ale każdy IFF nei pozwala na stzrelanie do własnych maszyn emitujacych odpowiedni kod i każdy IFF pozwala na atakowanie mazynemitujących wrogi kod. To tylko rosyjska" technika " traktuje każdy samolot bez działającego IFF jak wrogi( Syria, Ukraina itp).

BUBA
niedziela, 29 września 2019, 12:28

No widzisz, skoro nie wiesz to po co się wypowiadasz o IFF w MiGu-29?

fg
czwartek, 19 września 2019, 00:45

Jak zapełnić lukę? Już tłumaczę - wyremontować nasze F-16 które stoją na kołkach niesprawne. To są samoloty wielozadaniowe, więc mogą służyć do różnych celów. Nie marnować kasy na kupowanie tymczasowego złomu, tylko remontować i używać to co mamy, bo po to kupiliśmy te samoloty. Poza tym należy pociągnąć do odpowiedzialności osoby które dopuściły do tego stanu tych myśliwców.

rydwan
poniedziałek, 23 września 2019, 13:44

oprowadzenie do takiego stanu tych myśliwców to efekt wynegocjowanego kontraktu na nie czyli jak najtaniej i teraz trzeba by zapewne mocno je doinwestować , z tego powodu pisałem aby kontrakt na nasze F 35 był możliwie droższy tak aby obejmował remonty i części zamienne na ileś tam lat do przodu aby sytuacja z samolotami na kołkach sie nie powtórzyła .

niki
środa, 18 września 2019, 11:50

Moim zdaniem sensowne byłoby tylko wypożyczenie z zapasów rządu USA maszyn F-16 na okres 6-7 lat.

lol
czwartek, 19 września 2019, 00:46

A po co? Mamy sporo własnych F-16 które stoją niesprawne z braku części zamiennych. Nie lepiej pieniądze z wypożyczenia przeznaczyć na części do naszych własnych samolotów i je naprawić?

anakonda
poniedziałek, 23 września 2019, 13:45

a migi sprzedać na bliski wschód albo na ukrainę .

Evangelista
środa, 18 września 2019, 02:53

Fakty są takie że muszą to być samoloty dostępne "od ręki" czyli używane. Najlepiej byłoby ładnie poprosić Amerykanów o leasing dwóch eskadr do czasu pojawienia się f-35. Inne, gorsze opcje, to leasing gripena lub kupno używanych Eurofighterów. Najpewniej zostanie tak jak jest bo bądźmy szczerzy od x lat jedynym nadającym się do czegokolwiek samolotem w PSP jest f16 a reszta robi za statystykę.

takie realia
środa, 18 września 2019, 02:14

Żadne mastery czy inne półśrodki. Za suki i migi powinny być zamówione F-16V, gdyż można dostać je szybko i jest to znany już naszym lotnikom sprzęt. Powiedzmy 64 szt. Do planowanych 32 szt. F-32 dokupić 96 szt. F-32 w wersji B. na wypadek zbombardowania wszystkich lotnisk. Razem daje to ok. 250 nowoczesnych samolotów wielozadaniowych i najlepsze siły powietrzne w Europie a może i Euroazji. Pieniądze wziąć z likwidacji 80-90% etatów biurokratów. Środki wcale nie duże, bo po likiwidacji socjalizmu, gospodarka by wystrzeliła a razem z nią budżet MON.

ryba
poniedziałek, 23 września 2019, 13:58

a ja bym powiedzial że trzeba wyremontować wszystkie nasze F 16 Migi 29 na półkę i spokojnie czekać na F 35 pozyskując w tym czasie Wisłę i Narew Można też nabyć dostosować kilka Masterów FA w celasz szkoleniowych jak i pełnienia służby w krajach bałtyckich.

sża
czwartek, 19 września 2019, 23:18

F-32 raczej nie jest do kupienia, bo to jakiś prototyp był jeszcze z czasów 2 wojny. A jeżeli miałeś na myśli zakup F-35 i to w takich wielkich ilościach, to jest to oczywiście realne, ale pod warunkiem odkrycia w naszym kraju gigantycznych złóż ropy, złota i diamentów...

Davien
piątek, 20 września 2019, 17:35

F-32 to akurat nazwa jaka miał miec X-32 czyli konkurent F-35 w programie JSF ale istotnie jest całkowicie niedostepny:)

GB
środa, 18 września 2019, 16:35

Zakład produkujący F-16 został przeniesiony w inne miejsce, jest przerwa w produkcji. Na razie będzie realizacja kontraktów już podpisanych. Różnica w czasie dostaw F-16 i F-35 i tak byłaby niewielka.

Marek
środa, 18 września 2019, 00:37

No cóż. Pozostaje dzierżawa maszyn od polowych aeroklubòw. Granat można w sumie ręcznie rzucać z kabiny na niskim pułapie. A jak wypożycza taktyczne szybowce to będą mogli się "skradać":)

ryszard56
wtorek, 17 września 2019, 21:34

sprawa jest bardzo prosta ,tylko komuś na tym nie zależy,zmodernizować wszystkie F-16 DO WERSJI najnowszej plus dokupić ze trzy eskadry ,do tego ze 4 eskadry F-18 G Growler,bardzo potrzebne samoloty do tego najnowsze F-15X A,a potem F-35 I tyle w temacie acha samoloty tankowania i rozpoznania radiologicznego

12345678
środa, 18 września 2019, 11:54

Polska armia nie ma kasy na takie zakupy!

środa, 18 września 2019, 08:23

A pieniądze na to skąd???...

ryszard56
środa, 18 września 2019, 18:38

pieniadze kolego są a poza tym trzeba umieć rozmawiac czyli negocjować z Amerykanami

PanAAM
wtorek, 17 września 2019, 17:17

Jak słyszę o zakupie najdroższego bubla świata to zastanawiam się czy ci nasi "eksperci" śledzą wypowiedzi ekspertów zza oceanu którzy na tym projekcie nie zostawili suchej nitki. A złożone zamówienia przez SZ USA są redukowane. Nawet Turki zrobiły manewr z S 400 by to Jankesi zerwali umowę by nie płacić kar.

weres
wtorek, 17 września 2019, 15:59

Chorwaci chcieli kupić używane f-16 od Izraela ale nie dostali zgody usa. Greckie f-16 pochodzą z lat 1988-89. Nie ma więc szans na kupno porządnych używanych f-16. Lepiej zamówić na 2035 3 eskadrę f-35 a w zamian niech nam amerykanie dadzą w leasing za darmo eskadrę f-16 a/b. Niech polatają choćby 7/8 lat to akurat dostaniemy pierwszą eskadrę f-35, a jeszcze może zdążymy zrobić z jednej eskadrze f-16 mlu.

gosc
wtorek, 17 września 2019, 14:06

tylko samoloty nowe i najnowsze inaczej wyrzucone pieniądze w błoto samolot wojskowy ma służyć wiele lat a nasze f16 zmodernizować do wariantu f16V

aptekarz
wtorek, 17 września 2019, 13:52

Polskie Migi 29 można by przekazać państwom bałtyckim.

Derff
środa, 18 września 2019, 09:56

Zgadza się. Niech przynajmniej mają czy drony przeganiać

Trepusz
wtorek, 17 września 2019, 12:32

Trzeba było nie kasować Irydy to mielibyśmy samolot za śmieszne pieniądze z możliwością całkowitego serwisu i modernizacji bez proszenia się kogokolwiek o cokolwiek.

Qwe
wtorek, 17 września 2019, 19:19

Pewnie do tej pory mieliby już modernizację

MIK
wtorek, 17 września 2019, 19:11

Popieram

mc.
wtorek, 17 września 2019, 17:55

Na Irydzie "nie było interesu". Wojsko "skasowało" program i wyraziło chęć zakupu 18-letnich Alpha Jet-ów.

OptymistaPl
wtorek, 17 września 2019, 11:01

Swoją drogą... USA mogłaby dorzucić w gratisie eskadrę F16 a/b (jako przejściówka) do zakupu F35!

Ewa
wtorek, 17 września 2019, 17:08

Bo nam się należy?

OptymistaPl
środa, 18 września 2019, 10:18

Nie że się należy, ale jako gest dobrej woli z uwagi na to iż ostatnio kupujemy u nich każde uzbrojenie. Przecież np niektóre kraje do propozycji zakupu ich okrętów podwodnych oferują nam na czas przejściowy wypożyczenie op aby wesprzeć sojusznika... więc tym bardziej USA mogą bezpłatnie choć pożyczyć nam 16 F16 skoro mają ich tysiące...

bender
piątek, 27 września 2019, 20:08

Duże zakupy to robią Saudowie ;-)

OptymistaPl
wtorek, 17 września 2019, 10:56

Zakup używanych F16 A/B jest pozbawiony sensu, bo są to samoloty zajechanie i nawet po modernizacji, zmęczenie konstrukcji nie pozwoli im latać kolejne 20 lat...a na zakupy "na chwilę" nas nie stać. Używanych F16 c/d za bardzo na rynku nie ma, a jeśli już to nie mamy tyle kasy, po uważam SŁUSZNYM i PERSPEKTYWICZNYM zakupie F35. Po wyborach uruchomić choć te migi z Mińska(z Malborka na części) i/lub dozbroić kupione M346

niki
środa, 18 września 2019, 11:12

Zakup faktycznie bez sensu ale ich wypożyczenie na 6-7 lat sens już ma.

fgh
wtorek, 17 września 2019, 19:14

Nawet po zakupie f35 5 eskadr to mało z większych użytkowników F16C/D to Grecja 155(84 modernizują do F16V), Izrael 197, Korea 154, USA 969, Turcja 245szt

OptymistaPl
środa, 18 września 2019, 10:27

Też uważam że powinniśmy mieć 8 eskadr...ale realia są jakie są...do pilnych dużych zakupów jest Wisła 2, Narew i Borsuk... więc na dodatkowe F16 niestety nas nie stać:-/

han
środa, 25 września 2019, 12:51

a może 200 eskadr tylko kto nimi będzie latał ?? nie ma tyle kadry zważywszy że może rocznie kończy Dęblin 100 pilotów ile ich będzie pilotami wojskowymi zważywszy że większe zapotrzebowanie jest na pilotów cywilnych ilu będzie pilotami śmigłowców ?? No chyba że zatrudnimy Ukraińców

Analityk
wtorek, 17 września 2019, 17:24

Słuszna uwaga. No właśnie, dozbrojenie posiadanych już M346 to jest kolejna alternatywa, nie wymieniona w tym artykule. A ta może się okazać najtańszym i wcale nie tymczasowym rozwiązaniem. Aczkolwiek dokupywanie kolejnych uzbrojonych M346 raczej mija się z celem ze względu na bardzo ograniczone możliwości bojowe tej maszyny. Samo dozbrojenie posiadanych jednak ma sens.

dropik
wtorek, 17 września 2019, 10:44

Kupiłby wieś tylko pieniądze gdzieś. Żadnych nowych samolotów nie będzie , może wymyślą te nieszczęsne mastery z uzbrojeniem co nie ma wielkiego sensu. szykuje się wielka dziura w budżecie i wielkie cięcia z MON. PRL Gierka padał po 5 latach świetlanego rozwoju. Teraz może to potrwać trochę dłużej, ale taki wzrost wydatków socjalnych musi skończyć się dużym kryzysem.

Marek
wtorek, 17 września 2019, 16:46

To za Gierka miałeś jakiś socjal? Bo ja sobie go nie przypominam nic a nic. Propaganda sukcesu była owszem. Ale tego co pracował niekoniecznie było stać na coś więcej niż pół litra na sobotę oraz paczkę "Sportów" dziennie.

dropik
czwartek, 19 września 2019, 16:49

a co nie zrosła konsumpcja? wzrosła i w to wystarczyło żeby się system załamał.

J.K.
wtorek, 17 września 2019, 10:43

Temu uzależnieniu od polityki Stanów Zjednoczonych należy powiedzieć stop i z zimną głową rozważyć zakup F 35, który na dekadę może pogrążyć nasze szanse "decydowania" Dr Bartosiak, dr Sykulski w swych opracowaniach geopolitycznych (strategicznych) wskazują na szanse dla Polski, i to nie koniecznie przy pełnym uzależnieniu od polityki Stanów Zjednoczonych. Celem zrozumienia powyższych słów polecam "pułapkę Beka" wykład dr Sykulskiego. Gdy nastąpi społeczne przebudzenie może być już za późno, dlatego od naszych "elit", nie koniecznie wąsko myślących polityków, zależy intelektualne i światopoglądowe wsparcie (wzbudzenie) procesu społecznego w obszarze przyszłego naszego bytu.

Jan
wtorek, 17 września 2019, 10:15

FA-50 miniatura F-16 być może podobną logistyka czyli i koszty niższe samolot naddzwiekowy tani w utrzymaniu A przy tym posiadający zdolności koszt efekt najlepszy dla Polski

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:33

F/A-50 odpadł już w przetargu na szkolne

Ra
wtorek, 17 września 2019, 09:31

Używane f16 w jak najnowszej wersji. 48 sztuk dla dwóch baz. Bez inwestycji się obejdzie. Ale zostanie na przyszłość.

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:34

Nie ma używanych F-16 na rynku

dropik
czwartek, 19 września 2019, 16:51

Rumuni kupują kolejne , Chorwaci o mało co nie kupili izraelskich. W stanach tez na pustyni stoją. Samoloty są ale inna sprawa czy jest sens.

Davien
czwartek, 26 września 2019, 11:39

Jako wersja przejsciowa uzywane F-16 w wersji C maja sens ale pod warunkiem e będziemy je pózniej razem z naszymi Jastrzębiami modernizować do V

As
wtorek, 17 września 2019, 08:02

Czas produkcji jednego Mastera odpowiada Polskim możliwościom finansowym i procesom decyzyjnym. Śmiało można brać. Sąsiedzi Białoruś też mają Jaki 130 a z innymi się nie zrównamy.

ŁASK
wtorek, 17 września 2019, 07:17

Ale MIG29 z Łasku lataja i nie ma z tym problemu . W zeszlym tygodniu mieli loty na malych wysokościach , troche sie popisywali ale ok.

BieS
wtorek, 17 września 2019, 10:54

W Łasku nie stacjonują MiGi-29. Od lipca w rejonie lotniska w Łasku testowane są systemy naprowadzania, a loty wykonywane są na F-16.

xxc
wtorek, 17 września 2019, 16:25

teraz to mieszają wszędzie, Su-22 do malborka latają, kto wie co tam sie dzieje teraz..

BieS
wtorek, 17 września 2019, 22:16

Su-22 przebazowano do Malborka na czas prac remontowych w Świdwinie. Teraz głównie trenują w 1 i 2 strefe. Krzesiny fruwają głównie do 6, 7 i 9 strefy. W Łasku tak jak wspominałem sprawdzają systemy naprowadzania po długim remoncie lotniska, choć w zeszłym tygodniu trenowali też w Ustce. MiGacze w schronohangarach w EPMM I EPMB.

wtorek, 17 września 2019, 10:20

w Łasku nie ma MIG ów 29 ,tylko F-16

dobryl
wtorek, 17 września 2019, 09:03

Chyba Ci się pomyliły samoloty, w Łasku latają F-16.

Patcolo
wtorek, 17 września 2019, 06:22

Beka nam się polityka jakoś to będzie we wszystkich rodzajach sił zbrojnych. Nawet w siłach powietrznych relatywnie modernizowanych jest piach. Gdyby temat samolotu wielozadaniowego załatwiono raz a porządnie nie byłoby tego tematu i problemu. Można było zakupić więcej f16 z prawdziwym offsetem ale po co jakoś to będzie no i jest.

hym108
wtorek, 17 września 2019, 03:41

Izraelczycy testwali 3 polskie Migi 29 i stwierdzili ze nie jest gorszy od F16 czy 15. Oczywscie duzo zalezy od wyszkolenia pilota.

Davien
wtorek, 17 września 2019, 13:37

Hym, testowali je lata temu i istotnie od F-16A z 1977r gorszy nie jest ale pózniej... Od F-15 to MiG jest gorszy niezaleznie od wersji tego F-15:)

-CB-
wtorek, 17 września 2019, 11:25

To było ponad 20 lat temu i odnosiło się tylko do właściwości lotnych. Uważasz, że nasze nigdy nie zmodernizowane wersje eksportowe wciąż stanowią jakąś wielką wartość?

wiesiek
wtorek, 17 września 2019, 09:13

No to od F16 czy F15 ? No i których wersji bo różnice są ogromne

J. I. Jack
wtorek, 17 września 2019, 02:04

Zakup dwóch eskadr masterów że zdolnościami obsługi i rozwinięcie zdolności obsługi i remontów f16 celem skupu, remontu i ewentualnej odsprzedaży wyremontowanych naddatków

fgh
wtorek, 17 września 2019, 01:52

Eskadra(najlepiej dwie) używanych F16C/D do innych trzeba by dokupić cały ogon logistyczny, wartość bojowa większa niż nowe mastery

say69mat
wtorek, 17 września 2019, 01:19

Mam pewną wątpliwość a'propo potencjału bojowego samolotów M346. Mianowicie, czy lotnictwo FR wykorzystuje jakąkolwiek miarą potencjał bojowy samolotów JAK130 do celów innych niż ... szkolenie???

Davien
wtorek, 17 września 2019, 13:37

Opracowali co prawda wersję bojową ale jakos nie słychac by ich uzywali:)

dropik
wtorek, 17 września 2019, 10:53

jakie to ma znaczenie czy wykorzystują Jaki. Samolotów bojowych i systemów OPL mają tyle, że użycie masterów bedzie zbyt niebezpieczne. To co musimy to doprowadzić F16 do stanu , że będzie ich dostępne nie mniej 75% i nie w stanie lotnym tylko gotowe do działań bojowych...

racjus
wtorek, 17 września 2019, 01:03

Bezpodstawne dewagacje. Pierwsze zaliczki za F35 całkowicie pogrzebią jakiekolwiek myśli o zakupie czegokoliwek. W poprzednim artykule zamieszczono szacunkowe wyliczenia dotyczące zakupu F35, infrastruktury i uzbrojenia. Nawet to wydrenuje cały budżet SP do 2030 r. Stawiam, że nawet na modernizacje F-16 nie starczy. Zostaje nam F-16 do 2026, ew. wznowienie lotów MIG-ów nic więcej.

Szwejk
wtorek, 17 września 2019, 00:17

Tylko używanych nie kupować nie robić z polskiej armi zimowiska Europy czy świata - Masters/FA -50 coś z tego wybrać

Piotr
wtorek, 17 września 2019, 01:44

A może zamiast kupować samemu samoloty stworzyć razem z innymi krajami UE wielonarodowe eskadry stacjonujące na terenie Polski. Czemu za obronę wschodniej flanki tylko Polska ma ponosić koszty? Wystarczy porównać PKB Niemiec, Francji, Włoch itd.. do PKB Polski. Niech każde z tych państw proporcjonalnie do swojego PKB oddeleguje odpowiednią ilość maszyn i pilotów. I po problemie.

dropik
wtorek, 17 września 2019, 10:54

no są takie eskadry i stacjonują na Litwie. Więcej nie będzie :P

mlodzian
poniedziałek, 16 września 2019, 23:59

Moim zdaniem powinniśmy zrezygnować z kupna F-35 . Niesprawdzony , zbyt skomplikowany i nie na Polską kieszeń. Trzeba pomyśleć o tańszym budżetowym samolocie szturmowym i amunicji krążącej. Ale najpierw trzeba zmienić niestety sposób myślenia i motywacje u tych co takie decyzje podejmują. Trzeba myśleć perspektywicznie , długofalowo i przede wszystkim o Polskim interesie.

Chris
wtorek, 17 września 2019, 06:02

Zupełnie na polską kieszeń. F35 to właśnie myślenie perspektywiczne.

ale jaja
wtorek, 17 września 2019, 10:27

F35 myśliwcem bez jaj z takimi osiągami to były myśliwce w latach 60tych, F35 to bombowiec taktyczny, ewentualnie nowa klasa jak to już ktoś tu pisał "sensorowiec"

fog
poniedziałek, 23 września 2019, 16:06

"Lider" bezpilotowych skrzydłowych...

wtorek, 17 września 2019, 16:49

taki z niego bombowiec taktyczny, że na ostatnim red flag pościągał wszystko co latało.

bolo
wtorek, 17 września 2019, 02:05

Zakup F 35A Block 4 to własnie perspektywiczne myślenie w polskim interesie. Samolot pozbawiony problemów dręczących Block 3F, który będzie takim F 16 co najmniej do połowy XXI wieku. Trzeba przyznać, że MON stopniowo wprowadza WP do sieciocentrycznego pola walki (IBCS, Wisła, Himars, NSM). Konflikt militarny na pomoście bałtycko-czarnomorskim to nie będzie powtórka z "Pustynnej Burzy" gdzie F 16 sobie swobodnie latały i bombardowały co popadnie. To będzie wojna symetryczna w wielu przestrzeniach.

x-70
poniedziałek, 16 września 2019, 23:32

Kupić od Hiszpanów lub Wielkiej Brytanii 2 eskadry ( 32 sztuki ) Typhoonów i zapomnieć o F-35. Typhoon to sprawdzona maszyna zdolna do realnej walki powietrznej, a nie " nieudany prototyp " jakim jest niestety F-35. Kiedy te Typhoony za 15-20 lat będą dochodzić swojego wieku F-35 pewnie będzie dopiero wtedy dopracowany i wtedy warto być może będzie o nim pomyśleć.

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:36

Hiszpanie ani WB nie chcą nam sprzedać Typhoonów

ŚWIERGOT
poniedziałek, 16 września 2019, 23:31

według kolejności należy: 1.zrewitalizować i spolonizować SU-22 tj założyć podwieszany radar ( propozycje Izraela,Francji) zmodernizować silniki (propozycje USA ,Izraela) z 18-19 sztuk jakie posiadamy odnowić i zostawić 12 sztuk w tzw rezerwie bojowej /krytycznej jako systemy ostatniej modlitwy pozostałe trzymać jako zapas części zamiennych ...w/w samoloty są jedyne w siłach powietrznych RP które posiadają zdolność przenoszenia bomb termobarycznych tzw "bomb atomowych dla ubogich" ..Polska produkowała 100 kg i 180 kg tego typu bomby dodam że 100 kg bomba paliwowo-powietrzna odpowiada sile wybuchu 1000 -1200 kg trotylu W zależności od wagi w/w bomby samolot SU-22 może ich zabrać na pylonach od 6-8 sztuk .. klucz 4 samolotów 4 Jeźdzców Apokalipsy po zrzuceniu ładunku wyzerowuje ( wysoka temperatura i ciśnienie ) wszelkie życie biologiczne na obszarze o kwadracie 4,5 km na 5,5 km ..nie mówiąc o efektorach konwencjonalnych gdzie na pylonach może zabrać ich do 4 ton ...w nomenklaturze NATO nazywano je "ślepymi bokserami" ..ale jak trafiał to zabijał dlatego należy mu dodać podwieszane oczy i uszy .. wtedy będzie nadal użyteczny ,inna sprawa samolot cieszy się wysoką estymą pilotów za łatwy pilotaż i że wybacza błędy w pilotowaniu oraz techników za łatwy w konserwacji i naprawie silnik i kadłub 2. zrewitalizować i spolonizować Mig-29 zostawić eskadrę 16 sztuk najlepiej utrzymanych samolotów pozostałe 12 sztuk przeznaczyć na częsci zapasowe samolot MIG-29 świetnie się wpisuje w programy "air policing " jako samolot przechwytujący tym bardziej że nasze WZL z Bydgoszczy znają ten samolot 3. zrewitalizować 48 sztuk F-16 do wersji V zakupić 24 sztuki F-16 w wersji India tzw F-21 samolot posiada kompilacje systemów i czujników jakie mają F-35 i F-22 tylko jest widzialny ale za to posiada możliwość przenoszenia efektorów ,zasobników ,uzbrojenia jakie mają F-16 ( sprawę zakupu w/w dodatków mamy na początek załatwioną bo posiadają je już nasze F-16) jak będzie możliwość wejść w kooperację montażu i usprawniania samolotów typu F-21 ( India) bo być może dzięki temu "obudzimy polski przemysł lotniczy" 4. uruchomić procedurę zakupu dodatkowych 16-20 sztuk Masterów/Bielików w wersji bojowej które w przyszłości jako tanie i ekonomiczne systemy bojowe ( eksploatacja 3 razy tańsza od F-16) świetnie się wpiszą w programy typu "air policing" czy misjach NATO na obszarach "niskiej kultury bojowej" ..a po doposażeniu w rakiety powietrze -powietrze dalekiego zasięgu jako systemy dyżurne ochrony przestrzeni powietrznej kraju , WRE czy zadań na obszarze Bałtyku no i mamy zorganizowane zaplecze szkoleniowe pod te samoloty 5.po zapięciu w/w programów uruchomić procedurę zakupu 16-18 sztuk F-35 z przesunięciem czasowym do czasu aż latadełka F-35 pozbędą się chorób wieku dziecięcego 6. wejść w dill z Europejskimi potentatami w budowie samolotu 6 generacji z prozaicznej sprawy Polska jest wpisana kulturowo ,socjologicznie ,historycznie w Europę i skazana jest na Europę ...by istnieć w niej musi tworzyć z nią ..bo alienacja od Europy i zapatrzenie się w USA może kiedyś doprowadzić do "samotności w tłumie" 7.uruchomić programy budowy dużych dronów bojowych, rozpoznawczych itd to jest przyszłość.... tak to widzę na najbliższe 25 lat ....

Orm Bywaly
środa, 18 września 2019, 04:04

Generalnie z Twojej wypowiedzi to słuszny jest tylko punkt 7,,w następnym roku znowu 1000 amunicji krążącej , i co roku minimum 100 dronów ąz do nasycenia 4-5 na pluton

GB
wtorek, 17 września 2019, 16:37

Przecież nie mamy szybujących kierowanych bomb termobarycznych. Taki Su musiałby wlecieć bezpośrednio nad cel, a ponieważ rosyjska OPL bez problemu niszczy samoloty produkcji/sowieckiej (patrz Gruzja) to byłyby tylko celem. Właśnie remonty MiG-29 okazały się nieudane i MiG-29 po remontach miały katastrofy. Tak więc piszesz takie bzdury że głowa boli.

wtorek, 17 września 2019, 10:31

co za bzdury. Suki maja ograniczone możliwości choćby za braki silników, które są niedostępne bo już nieprodukowane od lat. Do tego te silniki są przestarzałe - jednoprzepływowe czyli palą jak smok. Rewitalizować to możesz mieszkanie , a modernizacja migów 29 przez polskie zakłady skończyła się śmiercią pilota i utratą 2-3 sztuk.

ŚWIERGOT
wtorek, 17 września 2019, 17:04

. apropo Mig 29 zawiodła kontrola jakości ...poszło się w rutynę a rutyna zabija , cóż ktoś się postarał w "tzw odnowie" PZL Bydgoszcz..redukując zakład przez degradację oraz zwolnienia pracowników z naciskiem na fachowców .. na marginesie nawet w nówkach F-35 rozszczelniały się owiewki a nawet były 2-3 przypadki że popękały w czasie lotu nie mówiąc o powłoce nadającej F-35 charakterystykę stealth która po paru lotach "paru lotach " traciła swe właściwości i to w "full nówkach latadełkach"... a wektorowych stabilizatorach silników powodowało że samolot popadał w kołyskę w czasie lotu ..cóż "tak to jest jak z dziecka na siłę robi się dorosłego" ..sprawa Su-22 Francuzi oraz Amerykanie zaproponowali rewitalizację Su z silnikami włącznie ..oczywiście silniki w nich są jedno przepływowe dlatego przez swoją prostotę są łatwe w obsłudze tj konserwacji i naprawie dlatego lubią ich mechanicy a moja propozycja "patrz wyżej" była zrewitalizować połowe Su a drugą połowę przeznaczyć na części ..do czasu aż uzyskamy pełnosprawne lotnictwo bojowe bo na dzień dzisiejszy mamy ułamek pełnosprawnych samolotów o zdolnościach bojowych

BieS
czwartek, 19 września 2019, 00:24

Pękają... Skrzydła w trzydziestoletnich MiGach-29...

ŚWIERGOT
czwartek, 19 września 2019, 14:15

p.BieS patrz wyżej... tj zrewitalizować i spolonizować Mig-29 zostawić eskadrę 16 sztuk najlepiej utrzymanych samolotów pozostałe 12 sztuk przeznaczyć na częsci zapasowe

BieS
niedziela, 29 września 2019, 01:48

Zrewitalizować możesz malaturę, a części zamienne powinny być nowe, w ilości conajmnej dwukrotnie większej w stosunku do ilości posiadanego sprzętu. Co to za siły, które ledwo potrafią wzbić się w powietrze i będą kanibalizować samoloty?

Szary
wtorek, 17 września 2019, 01:56

200 % zgody

daff
poniedziałek, 16 września 2019, 23:23

Jest też jak sądzę opcja leasingu maszyn szwedzkich, które są z powodzeniem używane przez Czechów i Węgrów (obie te nacje nie słyną z rozrzutności na cele wojskowe). Może właśnie leasing na 15 czy 20 lat?

As
wtorek, 17 września 2019, 02:10

Super.Popieram

Andrzej
poniedziałek, 16 września 2019, 22:54

Założę się że Migi wrócą po wyborach.

ObywatelRP
poniedziałek, 16 września 2019, 22:47

Nie do kończą, gadam się z tezą analizy, że MiG-29ma niewielką wartość. Uważam, że można go jeszcze przez 8-10 lat wykorzystywać do zadań typowej obrony powietrznej. Warto przy tym rozważyć zakup od Węgier i Słowacji ich MiGi wraz z całym zapasami silników i części. Mamy kadry w WZL2 i 4, które mogą utrzymać samoloty w należytym stanie technicznym. Trzeba tylko trzymać się procedur i standardów, no i bez głupich pomysłów jak ten a pierścieniem z nie odpowiedniego materiału. Mając części zamienne nasze zakłady będą mogły przeprowadzać zarówno przeglądy jak i remonty MiGów., a to wystarczy by zachować pilotów, obsługę naziemną i personel zakładów remontowych. Węgrzy wystawili swoje MiG-29A wraz z silnikami i resztą części za 11 mln EUR, Słowacy być może będą chcieli za swoje tyle samo albo trochę więcej. W moim odczuciu opłaca się i wystarczy na 8-10 lat eksploatacji i umożliwi płynne przejście od MiGów do F-35A. Osobiście jeśli już mielibyśmy kupować u Amerykanów, to wolałbym F-16C/Block 70/72 w takiej ilości jaką kupiliśmy poprzednio. Ujednolicenie sprzętu daje oszczędności.

GB
wtorek, 17 września 2019, 16:39

Nasi piloci sprawdzali te samoloty złom.

say69mat
wtorek, 17 września 2019, 01:24

Hmmm ..., skoro MiGi29/35 są tak rewelacyjną maszyną bojową. Skąd zatem się bierze prymat konstrukcji Suchoja w lotnictwie bojowym FR??? Gdzie - obecnie - samoloty MiG29/35 stanowią margines potencjału bojowego lotnictwa FR.

ale jaja
wtorek, 17 września 2019, 10:31

MiG29/35 to myśliwiec przechwytujący do osłony wojsk, a Su 27 i pochodne to myśliwce przewagi powietrznej, inne zadania inny zasięg.

Davien
piątek, 20 września 2019, 17:37

Nie panei jaja, zadania dla Mig-29 i Su-27 były dokładnie takie same, mysliwce frontowe, ale o róznym zasięgu.

Erta
wtorek, 17 września 2019, 00:57

Nie nie mamy kadr ani możliwości utrzymania Mig29 w sprawnosci. Bez porozumienia z producentem to się nie uda. Nasze kompetencje widać po katastrofach. Te samoloty są już totalnie przestarzałe i czas to sobie wbić do głowy a nie wymyślać jakieś dziwne teorie. Niestety ale to co piszesz to jakieś fantazje oderwane od realiów. Nie masz pojęcia o temacie to po co zabierasz głos?.

Luz
wtorek, 17 września 2019, 08:24

Ma rację, katastrofy to złe szkolenie i zarządzanie,a mówienie o totalnym przestrzeniu Mig-ów świadczy że nie masz pojęcia o tym sprzęcie tak samo jak o kadrach do ich obsługi która topnieje jak całe lotnictwo ale jeszcze jest.potrzeba tylko dobrego organizatora i mniej polityki w armii

xcero
poniedziałek, 16 września 2019, 22:44

uzywane zawsze tylko generuja koszty i koszty. a lata im leca szybko. lepiej kupowac mniejsza ilosc a nowe, nawet jesli mialybybyc to takie male mastery uzbrojone.

Malyksiaze
poniedziałek, 16 września 2019, 22:34

Brak planowania strategicznego wieloletniego. Zmiana władzy ....niestety bardzo pogłębia kryzys.

Optymista Pl
poniedziałek, 16 września 2019, 22:17

Uruchomić choć te Migi z Mińska Mazowieckiego...a te z Malborka na części oraz do muzeów. Zakup F35 pochłonie dużo kasy i nie ma co marzyć o dodatkowym zakupie używanych F 16, przecież poza samolotami bojowymi trzeba modernizować także inny sprzęt.

Walc
poniedziałek, 16 września 2019, 21:54

Można by poprosić USA o te 21 myśliwców mig 29 które odkupili od mołdawii i jesli nie wprowadzic ich do sluzby to rozebrac na czesci zeby nasze maszyny uruchomić. Tanio szybko i skutecznie.

Trfa
wtorek, 17 września 2019, 01:01

Tak A USA dadzą nam tak Za darmo? Ale brednie. Rozbierzesz na części nowsze maszyny od naszych aby uruchomić złom? Gdzie uczą takiego rozumowania w jakiej szkółce?Proponuję zakupić w Syrii T90 z aktualnych dostaw. Rozbierzemy je na części aby uruchomić nasze T72.

Walc
czwartek, 19 września 2019, 23:15

Po pierwsze to nie napisałem za darmo... Po drugie Herkulesy dostajemy drugi raz za grosze... Po trzecie chodzi o zgodność wyposażenia i szkolenie pilotów na daną wersje jak było z maszynami od Niemiec a maszyny mołdawskie są w podobnym wieku co te maszyny które pozyskaliśmy bezpośrednio więc kto tu musi sie douczyć... Po piąte pozyskaliśmy znaczy kupiliśmy

Walc
czwartek, 19 września 2019, 23:06

Nie napisałem za darmo to po pierwsze a Herkulesy dostaliśmy raz i teraz drugi raz dostaniemy więc. Chodzi o zgodność w wyposażeniu i szkolenie pilotów na dana wersje a po za tym maszyny z mołdawii sa w podobnym wieku co myśliwce które Polska kupiła bezpośrednio.

matrioszka
poniedziałek, 16 września 2019, 21:47

Nic nie będzie kupione by szybko zastąpić migi i su-22 . Nie będzie na to funduszy , po wywaleniu kasy na F-35 . Po drugie jeśli nie nadają się do latania i nie mają wartości bojowej, to w pierwszej kolejności należało kupić samoloty / używane F-16/ by szybko je zastąpić . Zamiast tego mamy zakup propagandowo - wyborczy F-35 z odległym terminem dostawy - blokujący inne zakupy / mosty pontonowe , mosty Daglezja , i następne , pewnie po wyborach/ .

Walc
czwartek, 19 września 2019, 23:10

Po pierwsze nie napisałem za darmo. Po drugie Heskulesy drugi raz dostajemy za symboliczne pieniądze. Po trzecie chodzi o zgodność wyposażenia i szkolenie pilotów do danej wersji a myśliwce są w tym samym wieku co te które kupiliśmy bezpośrednio także kto tu powinien sie douczyć....

Gt
wtorek, 17 września 2019, 01:02

Dokładnie. Nie ma kasy na dodatkowe inne samoloty. Trzeba było brać używane portugalskie a nie teraz biadolic. F35 rozwali cały MON.

Ktos
wtorek, 17 września 2019, 09:39

Kupno f35 jest finansowane z poza MON

Gnom
piątek, 20 września 2019, 17:09

Ale z tego samego budżetu RP - chyba że coś przeoczyłem. To ja jako podatnik jestem razem z innymi obywatelami jesteśmy sponsorami zakupu tego "super samolotu" w "super nieprzygotowane" dla niego środowisko. A za wszystkie sznurki od niego i tak będą pociągac amerykanie - superinteres, ale dla nich.

Zbigniew
poniedziałek, 16 września 2019, 21:26

To samo w istocie mówiliśmy rok temu przy przechwałkach ministra Błaszczaka że zapewnił lotnicze zabezpieczenie kraju, czeka Radom na nową bazę zbliżoną do Łasku.

mc.
poniedziałek, 16 września 2019, 21:21

Rząd filipiński poinformował 21 lutego 2014, że zakończono siedmiomiesięczne negocjacje z Koreą Południową dotyczące dostarczenia 12 samolotów FA-50 za 415,7 miliona dolarów. Czyli jeden kosztował ok. 135 mln PLN. My kupiliśmy Mastery płacą za każdego 145 mln PLN. Za to Mastery mają możliwość SYMULOWANIA UZBROJENIA.

mc.
poniedziałek, 16 września 2019, 21:10

Zdjęcie z 27 lutego 2014. Za podpisującymi umowę stoi Pan Czesław Mroczek. Podpisano umowę na zakup samolotów szkolnych, przy czym uzbrojenie miało być tylko symulowane. 8 samolotów wraz z pakietem logistycznym kosztowało 1 167 000 000 PLN. Czyli około 145 mln/sztuka. Odrzucono propozycję Koreańczyków na samolot KAI T-50. Koreańczycy proponowali też wersję FA-50. Uznano że takie samoloty są nam NIEPOTRZEBNE. Może największy krytyk (obecnych zakupów) i specjalista od zakupów uzbrojenia wytłumaczy nam dlaczego wybrali gorszy samolot, mający możliwość tylko symulowania uzbrojenia, zamiast samolotu który mógłby służyć do szkolenia jak i do walki ?

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:39

T-50 były w cenie 1,6 mld PLN

mc.
wtorek, 17 września 2019, 21:41

Może dlatego, że ofert nie składali Koreańczycy tylko "pośrednik" ? Do przetargu zgłosiło się ostatecznie czterech oferentów: Aero Vodochody z Republiki Czeskiej, Alenia Aermacchi S.p.A. z Włoch, BAE Systems z Wielkiej Brytanii - jako konsorcjum złożone z BAE Systems (Military Air) Overseas Limited i BAE Systems (Operations) Limited oraz Lockheed Martin UK Limited, brytyjskie przedstawicielstwo amerykańskiego koncernu. W konkursie znalazły się w efekcie te same konstrukcje jak w przetargu na LIFT-a, z ta różnicą, że w miejsce Korean Aerospace Industries (KAI) z propozycją dostarczenia T-50 Golden Eagle występuje Lockheed Martin UK. Za najkorzystniejszą uznano ofertę złożoną przez włoską firmę Alenia Aermacchi. Była też ona najtańsza – jej wartość wynosiła 1 167 754 500 zł. Oferty dwóch pozostałych firm: BAE Systems (1 754 006 167 zł) oraz Lockheed Martin UK (1 802 757 431 zł) zostały odrzucone z powodu ich niezgodności z wymaganiami zamawiającego. Ale z Koreańczykami można się dogadać - jak niżej: Rząd filipiński poinformował 21 lutego, że zakończono siedmiomiesięczne negocjacje z Koreą Południową dotyczące dostarczenia 12 samolotów FA-50 za 415,7 miliona dolarów. FA-50 jest rzeczywiście najbardziej zaawansowaną wersją ponaddźwiękowego samolotu szkolno - bojowego T-50 Golden Eagle, produkowanego przez koncern Korea Aerospace Industries. Jest on m.in. wyposażony w nowoczesny radar izraelski EL/M-2032 o zwiększonym zasięgu i taktyczny system przekazywania danych. Samolot ten może przenosić uzbrojenie o wadze 4,5 tony w tym rakiety powietrze – powietrze, powietrze – ziemia, działka a nawet bomby kierowane JDAM (Joint Direct Attack Munitions).

DSA
poniedziałek, 16 września 2019, 20:18

Jeżeli rozważamy rozwiązanie pomostowe to trzeba mieć świadomość, że de facto podbija to koszty zakupu F-35A. Bo gdybyśmy zdecydowali się na F-16 Block 70/72 i kupili je w tym samym czasie co Słowacja to one by służyły dalej, a te samoloty "pomostowe" będą wycofywane w miarę jak F-35A będą osiągały zdolności bojowe.

Davien
wtorek, 17 września 2019, 13:40

Mozna tez kupic uzywane F-16 a potem zmodernizowac je do wersji V razem z naszymi Jastrzebiami, bo taka modernizacja jest konieczna.

DSA
środa, 18 września 2019, 01:06

Żadnej modernizacji nie będzie bo zabraknie na to pieniędzy. A Pan sugeruje, że możemy mieć dodatkowe 2 eskadry co zupełnie nie pokrywa się z naszymi planami ani możliwościami finansowymi. Poza tym to jest podważanie sensu wyboru F-35A. Jeżeli się na niego zdecydowaliśmy to po co kupować zabytki zamiast dokupić kolejną eskadrę F-35?

Davien
środa, 18 września 2019, 23:02

Panie DSA modernizacja naszych F-16 jest konieczna a tu mówimy o rozwiązaniu pomostowym. Dodatkowa eskadra F-35 bylaby zwyczajnie sporo drozsza ot takiej modernizacji. Tajwan za modernizację F-16A do F-16V płacił zdaje sie 30 mln usd za maszynę. I nei , nie podwazam sensu wyboru F-35A ale same F-35A to troche za mało, nie uwaza pan.

K.
sobota, 21 września 2019, 23:01

Panowie , kupno F-35 jest niestety przesądzone , niestety bo moim zdaniem nas na nie nie stać . Nie ma sensu roztrząsać tej kwestii bo się nie przekonamy nawzajem . Prawdą jest , że samolotów nawet z zakupem F-35 będziemy mieć za mało . Moim zdaniem warto uzupełnić flotę F-16 o wersję Barak która ma na sprzedaż Izrael . Jeżeli już musimy kupić najnowsze maszyny LM to postarajmy się o zgodę na sprzedaż także maszyn izraelskich na korzystnych warunkach .

Davien
czwartek, 26 września 2019, 11:45

Panie K, stac nas jak najbardziej. Zapomina pan że odpadna koszty Migów a sam F-35 bedzie sporo tańszy w utrzymaniu niz obecnie. Natomiast zakup uzywanych F-16 jest dobrym pomysłem ale nie wersji Barak, tylko zwykłych F-16C i ich pózniejsza modernizacja do V razem z naszymi Jastrzebiami bo taka moderka jest niezbedna.

K.
czwartek, 26 września 2019, 16:14

Stać nas na 44 tys za godzinę lotu ? Nikt nie wie na ile spadną te koszty producent zakłada optymistycznie 25 tys bo takie są wymagania Pentagonu . Zamawiający zakłada obniżenie kosztów do ok. 35-37 tys i twierdzi , że to nieakceptowalne . F-16 w wersji C to 9600 USD i z takimi wydatkami mamy już problem , to co będzie przy poziomie 35 tys USD za godzinę ? Problem polega na tym , że nie ma wersji C na rynku , jeżeli docelowo mamy je modernizować na wersji V to to samo możemy zrobić z Barakiem .

Davien
czwartek, 26 września 2019, 20:03

Panie K, zakładane koszty w 2024-25 czyli jak dostaniemy pierwsze F-35 to 35 tys za godzinę Nasze F-16 C block 52+ to ok 27 tys za godzinę, naprawde panie k prosze bez manipulacji z podawaniem kosztu cżastkowego zamiast pełnego. A co do Baraków to dostaniesz maszyny wyczyszczone z dodatkowego wyposażenia a od razu ich nie zmodernizujemy. Aha w USA lata masa F-16 które w miarę jak sa wprowadzane F-35 sa wycofywane z uzytku, a one sa w troche lepszym stanie niż izraelskie.

K.
piątek, 27 września 2019, 15:50

Panie Davien , raport Pentagonu który jest jawny podaje sumę 9600 USD i w całym zestawieniu F-16 to najtańsza maszyna bojowa jaką mają na utrzymaniu . W Polsce oficjalne dane które również są jawne podają ok. 40000 złotych . Kto więc manipuluje ? Na tym polega właśnie konieczność otrzymania pozwolenia ze Stanów , tylko w ten sposób można kupić w pełni wyposażone Baraki :) Stany nie wycofują wersji C tylko przedłużają im resursy i będą z nich korzystać jeszcze długie lata , można od nich kupić starsze maszyny ale po co ?

DSA
czwartek, 19 września 2019, 15:40

rozwiązaniu pomostowym, które podbija koszty wyboru F-35A jak napisałem na początku. 48 naszych F-16 MUSI być zmodernizowane ale patrząc na problemy z jakimi się teraz zmaga ta flota jestem sceptyczny czy na pewno się to uda biorąc pod uwagę inne planowane przez Siły Powietrzne wydatki (F-35A, śmigłowce, drony itd) . Byłem i jestem przeciwnikiem zakupu F-35A. Jest to rozwiązanie na które nas nie stać przy obecnych realiach budżetowych.

Davien
piątek, 20 września 2019, 17:39

Panie DSA, wiec wg pana jakie rozwiazanie pomostowe nie podbia kosztu F-35, prosze takie podać.

DSA
piątek, 27 września 2019, 01:44

Wybór F-35 z automatu ustawił nas w tej pozycji czyli szukania rozwiązania pomostowego. Gdybyśmy wcześniej zdecydowali się na zakup 2-3 eskadr F-16V ten koszt by się po prostu nie pojawił, bo byśmy w przyszłym roku odbierali pierwsze zamówione samoloty.

Davien
piątek, 27 września 2019, 13:17

Panie DSA dostawy F-35 sa mozliwe za 5 lat. Do tego czasu nie zobaczyłby pan nawet srubki z F-16V bo liniaa w Greenville dopiero rusza i jest tak aktana zamówieniami że F-16 V to zobaczyłby pan za 6-7 lat min, zakładając że ktoś zrezygnuje:0 Przed nami masz Bahrajn, Słowację, Byłgarię no i Tajwan. Do tego sam F-16V jest juz w cenie F-35 a będize tylko gorzej co juz pokazuje zakup Bułgarii.

DSA
niedziela, 29 września 2019, 00:31

Pan ma problem z czytaniem ze zrozumieniem. Gdyby decyzje o wyborze zapadły wcześniej bylibyśmy w kolejce przed Słowacją. A oni kupili w FMS za 57 mln dolarów za sztukę. Reszta to uzbrojenie i koszty szkolenia, logistyki i serwisu bo też wykupili w ramach tego kontraktu

GB
środa, 18 września 2019, 16:39

Nasze F-16 co parę lat przechodzą modernizacje, więc pieniądze się znajdują.

MI6
poniedziałek, 16 września 2019, 19:34

Porażająca jest logika decydentów. Kupujemy F35, Patrioty, apteczne ilości Himarsów a brak podstawowego sprzętu w dużej ilości. To tak jakby do chaty krytej strzechą kupić super system przeciwwłamaniowy, i co z tego jak drzwi zamknięte na skobel...Taki sprzęt to powinna być wisienka na torcie. Najpierw zakupy f16 lub innych w dużych ilościach, obrona plot (Narew) a na koniec super nowoczesny sprzęt, a u nas jak zwykle na pokaz kilka super zabawek i nic więcej. W 1939 też mieliśmy kilka super sprzętów (czołg 7TP lepszy od niemieckich, karabin ppanc Ur, działka Boforsa) i co? i nic. za mało tego było

rydwan
wtorek, 17 września 2019, 09:22

F 35 i OPL to podstawa bez tego żaden sprzet nie jest w stanie zagwarantować nam bezpieczeństwa.

Zastanawiający się
poniedziałek, 16 września 2019, 19:31

Co się stanie z lotniskami w Mińsku Mazowieckim i Malborku? Bo chyba F-35 tam nie będą stacjonować.

DSA
wtorek, 17 września 2019, 00:35

Łatwo przewidzieć. Malbork praktycznie na 100% skasowany (i słusznie - za blisko Kaliningradu), Mińsk na 70%. Może zrobią tam bazę dla śmigłowców albo dronów.

TB
poniedziałek, 16 września 2019, 19:18

Nasi południowi sąsiedzi maja na zbyciu L-159 Alca. Można je kupić dość tanio a możliwości bojowe ma na pewno wyższe niż Su-22. Odstaje tylko prędkością, resztą parametrów przewyższa.

Ukulele
środa, 18 września 2019, 23:05

Extra komentarz. Wymień chociaż kilka parametrów. Proszę wymień. Zabawkowy samolot ma być za su 22 ehh

Ukulele
środa, 18 września 2019, 23:05

Extra komentarz. Wymień chociaż kilka parametrów. Proszę wymień. Zabawkowy samolot ma być za su 22 ehh

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:41

Nie mają, dawno je sprzedali Irakowi.

Jaga
wtorek, 17 września 2019, 00:09

7-letnia luka i to w najlepszym wariancie... Jakież to polskie... Znów armartoszczyzna w ministerstwie, brak planów długoterminowych a zamiast nich słyszymy tylko "chcemy zrobić, chcemy dokonać, chcemy stworzyć, ulepszyć, wzmocnić..."

ryba
wtorek, 17 września 2019, 09:25

w obronności plany długo terminowe gzie wprowadzenie jednego innowacyjnego produktu może zmienic układ sił ?

rydwan
poniedziałek, 16 września 2019, 23:42

cena za wysoka .

Samolot wyklęty
poniedziałek, 16 września 2019, 23:07

Porównaj sobie udźwig jak i wachlarz uzbrojenia z wyklętym Su-22...

Paweł P.
poniedziałek, 16 września 2019, 19:17

Nie stać nas na stare. Łańcuch dostaw. Coś co robi różnicę, musimy sami produkować. Na lądzie już chyba mamy, a w powietrzu – lipa.

HenryHarry
wtorek, 17 września 2019, 23:12

Zgadzam sie

Dumi
poniedziałek, 16 września 2019, 18:51

Czy wykluczono już wymianę katapult w Migach???Jest to nierealne??? Gdyby to było możliwe te 16 sztuk (minimum) można by jeszcze zmodernizować, zwłaszcza te mające "resursy" do 2030 roku. Reszta na "kanibalizm", muzeum, itp. Zakup kolejnych 16- 32 sztuk masterów w wersji bojowej uważam za świetny pomysł. Tym bardziej, że od leonardo można by w ten sposób nieco "wydębić" więcej technologii przy modernizacji głuszców (może silnik - jeśli to możliwe???). Nadal upieram się, że f35 to horendalnie drogi myśliwiec i pośpiech tu jest nie wskazany tym bardzie, że wynegocjowanie dobrych warunków finansowych zależne będzie od dobrej woli amerykanów... Z F35 winniśmy się wstrzymać do momentu obniżenia kosztów jego eksploatacji. Potrzebujemy dużej liczby myśliwców z wysoką technologią i uzbrojeniem i idelanie tu pasuje najnowszy gripen. Moc silnika nie poraża, ale to idealny myśliwiec na naszą kieszeń i można poprzez przetarg uzyskać atrakcyjne warunki zakupu. F35 odłożyć w czasie i bardziej bym skłaniał się w dokupywaniu kolejnych F16 w najnowszej wersji, ale tak jak pisze, w przyszłości, np. do tematu można wrócić po zakupie masterów i gripenów. Nie możemy drenować większości finansów na modernizację do USA bo to absurd i nierozstropne.

Orm Bywaly
środa, 18 września 2019, 04:18

Przeczytaj , kiedy możemy dostać F-35. w tym czasie koszty eksploatacji będą już wystarczająco niskie

FA-50
poniedziałek, 16 września 2019, 18:43

FA - 50 najlepsZym rozwiązaniem jako zamiennik miga i su

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:42

Najgorszy, bo drogi jak F-16

Arc
poniedziałek, 16 września 2019, 18:35

Ostatnio różne źródła donoszą, że mamy jedynie kilka lub kilkanaście F16 zdolnych do lotu, a w pełnej gotowości bojowej zaledwie 2 - 4 maszyny, więc po co mamy powiększać flotę samolotów, które i tak za parę lat będą stać nie wyremontowane i bez części zapasowych? W przypadku F16 większość prac serwisowych chyba musimy zlecać Amerykanom?

Gts
poniedziałek, 16 września 2019, 23:13

Nie do końca. Gdybyśmy pokusili się o zamówienie 3 eskadr F-16 amerykanie byli gotowi znaczną częśc serwisu orzenieść do Bydgoszczy bo i tak tam nie wyrabiają. 2 eskadry F-16 dostarczone na rok 2022-2023 (zamówione w 2018r jeszcze przed Słowacją) tak naprawdę ratowały bym nam tyłki. Teraz jest tak, że F-35 o ile kupimy będą nie wcześniej niż 2026 jedna cała eskadra i 203... pewnie 2032 druga cała eskadra. Jeśli F-16 już są uziemiane, a przed nimi MLU to ile my lat będziemy bez polskich myśliwców na naszym niebie? Nawet 2-4 sztuki się nie liczą, w tym względzie więc co wyjdzie, że tak do 2025r przynajmniej mamy niewesoło.

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:43

Tylko że mamy 2019 rok i dostawy F-16V są możliwe dopiero w 2030 roku.

Citizen
poniedziałek, 16 września 2019, 18:16

Jest coś takiego jak "Głuszec" w terminologii amerykańskiego wojska i wg mnie to jest jedyny typ statku powietrznego jaki potrzebujemy do obrony , podejrzewam że za kasę na F35 kupilibyśmy dwa albo trzy razy tyle co F35 - byłaby to siła która mogłaby nas w jakiś sposób obronić na wypadek czyjejś agresji - a tak kupimy piękne zabawki które szkoda będzie użyć w czasie konfliktu casus polskich kontrtorpedowców w 1939 r

Marek1
poniedziałek, 16 września 2019, 17:44

A o możliwości zakupu Su35 czy jeszcze lepszego SU57 nic?

Sroll
wtorek, 17 września 2019, 00:24

Dopiero su-97 da radę, ale na niego jeszcze trzeba poczekać. Tymczasowo trzeba będzie wprowadzić, dwie eskadry su-77 po modernizacji i przedłużeniu resursu. Konieczna będzie też instalacja do destylacji na każdej maszynie. Najlepiej w podwieszanym zasobniku.

Rósek
wtorek, 17 września 2019, 00:23

Przecież to to samo.

Jaro
poniedziałek, 16 września 2019, 23:08

To jest nierealne. Migi się rozbijają, bo Ruscy nie chcą sprzedawać części nam do nich, a co dopiero kupować od nich nowy myśliwiec.

45
poniedziałek, 16 września 2019, 22:03

Człowieku chcesz żeby Cię wciągnęli na listę wrogów państwa. Co z tego że to świetne maszyny skoro polscy politycy nienawidzą wszystkiego co nie amerykańskie a w szczególności jeśli jest to rosyjskie

SimonTemplar
poniedziałek, 16 września 2019, 21:01

Raczysz żartować? Samoloty może i dobre ale nie z tej strony linii frontu.

Adasko
poniedziałek, 16 września 2019, 17:42

Powinnismy kupic rowniez gripeny :d

Bartek
poniedziałek, 16 września 2019, 17:37

Czy czasem z tych 48 F-16 zdolnych do natychmiastowej akcji nie jest jedynie 20%?

Maciek
poniedziałek, 16 września 2019, 20:42

A po co więcej? Zanosi się na jakąś wojnę, chyba nie.

Dred
wtorek, 17 września 2019, 01:07

Przed poprzednią wojną też tak myśleli....

KAR
poniedziałek, 16 września 2019, 17:15

Uważam, że nadal można kupić w Europie jakieś używane maszyny. Problem jest w chęciach do tego, a rząd nie ma na to ochoty, bo co powie wujek z USA.....????

tut
poniedziałek, 16 września 2019, 16:37

Moim zdaniem powinniśmy kupić/wyleasingować Gripeny. I to nie z powodów możliwości bojowych, ale niezależności Polski.

składak
wtorek, 17 września 2019, 09:57

Przecież Gripen to składak, który nie jest w stanie latać bez amerykańskiego silnika.

anakonda
wtorek, 17 września 2019, 00:01

niezależności do czego ? bo z każdej strony żebramy o wszystko nic nie umiejac zrobić wiec od czego czy kogo i czym chcesz byc niezależny.

dawo
poniedziałek, 16 września 2019, 16:37

Za Su-22 tylko Tornada. Przejąc od RAF z 50 samolotów z czego 32 do służby, pozostałe jako magazyn części. Na kilka lat wystarczą i infrastruktura jakaś nadzwyczajna nie jest. Same samoloty posiadają jeszcze zapas resursu na poziomie 1200-1800 h, bez konieczności remontów i modernizacji. Potencjał wciąż duży. Po 2030 roku zastąpić kolejnymi F-35.

Gts
poniedziałek, 16 września 2019, 23:14

Tornada? Przecież to już złomowana maszyna.

Wojciech
poniedziałek, 16 września 2019, 16:22

Trzeba pozyskać używki F-16 lub kupić mastery w wersji bojowej, innej opcji nie ma do wypełnienia luki zanim pozyskamy F-35.

Real
poniedziałek, 16 września 2019, 21:48

Tak, kupmy tylko te samoloty które są kompatybilne z rosyjskimi rakietami... ...przeciwlotniczymi. Brawo za kreatywność.

trw
poniedziałek, 16 września 2019, 16:21

Do tego proszę zwrócić uwagę na fakt, że nasze F-16 będą wymagały modernizacji "połowy życia" (MLU), począwszy od ok. 2026. Liczę, że znajdą się na nią środki. Inaczej za 10 lat staną się relatywnie przestarzałe i będą to utopione pieniądze, zważywszy potencjał eksploatacyjny płatowca i napędu. MLU będzie oznaczać nie tylko koszt, ale również niedostępność maszyn (modernizacja zapewne za oceanem, do 2 lat na maszynę, partiami po 12 szt. - zajmie łącznie ok. 4 lata). Co w tym czasie będzie bronić naszego nieba? No i samą jakością niewiele można wskórać. Ilość też się liczy. Jak planować misje, gdy ma się do dyspozycji 20 maszyn?

Pro Patria
poniedziałek, 16 września 2019, 16:11

Cóż.. Saab to dobry pomysł, jednakże biorąc pod uwagę fakt, że Leonardo wraz z 32 m346fa oddałoby WZL-om w offsetcie 16 szt. do złożenia z części oraz 100% wiedzy co do napraw i technologię do wytwarzania kompletnego układu napędowego.. to wolę Leonardo.. i kolejne 32 sztuki, które są potrzebne.. i tak 4 eskadry m346fa, 3 eskadry 16c/d, oraz 1 lub 2 eskadry f35a.. koszt/efekt super.. oczywiście Gripeny byłyby 100% lepsze, ale Szwedzi musieliby chcieć..

LAW
poniedziałek, 16 września 2019, 16:09

Kolejną kwestią jest polskie lotnictwo morskie, które stanowi de facto muzeum lotnictwa morskiego. Czy ktoś z MON-u myśli o odbudowie polskiego lotnictwa morskiego ?

BieS
poniedziałek, 16 września 2019, 22:13

MW ma nadwyżkę Antków 28 vel Bryz, które z powodzeniem wypełniają swoje misje. Brakuje za to Anakond i dużych śmigłowców ratowniczych i ZOP. Odrzutowych w MW nie potrzeba - eksploatacja Ołówków w Babich Dołach to był epizod. Związane to było z rezygnacją z OPK i gdzieś trzeba było "upchnąć" 36 bisów, które miały jeszcze resursy.

marian64
poniedziałek, 16 września 2019, 16:08

mig-29 jako płatowiec jest dobry (jak nie bardzo dobry), ale przeciez awionikę i wyposazenie mozna dostosować. Jest jedno Ale-zakłady ,które remontowały fotele doprowadziły do Zamordowania pilota, inaczej tego nie mozna okreslic. Dlaczego nikt nie jest postawiony przed sądem tylko jest wyciszenie?

Gts
poniedziałek, 16 września 2019, 23:30

Skąd weźmiesz częsci. To właśnie ich brak sprawia, że nie da się już z Migów korzystać. Wyślesz do MiG/Sokół na serwis i modernizacje? Może niech od razu przerobia na 35...

Davien
wtorek, 17 września 2019, 01:48

No, na MiG-35 sie nei da naszych przerobic, maks to SMT czyli taki F-16C spzred 30 lat:)

ursus
poniedziałek, 16 września 2019, 16:05

Moim zdaniem to sensowne jest pozyskanie nawet trzech-czterech eskadr M-346FA, bo na Masterach szkolimy, a na komplet drogich F-35A trzeba będzie dłużej poczekać. Rola F-35A powinna sprowadzać się do wskazywania celów, walki elektronicznej i do przenoszenia (głównie taktycznych) głowic atomowych.

Real
poniedziałek, 16 września 2019, 21:38

M-346 to kaczki a nie samoloty bojowe. Dlatego mamy je do szkolenia. Do czego to doszło ze rozmawiamy o zakupie takich samolotów dla armii???

ursus
wtorek, 17 września 2019, 03:12

Przede wszystkim nie zajadą budżetu. Druga sprawa to ew. współpraca z F-35 używającymi stealth, tj. jeżeli te "kaczki" będą mogły dostawać namiary, to wystarczy je odpowiednio uzbroić i dadzą radę odpalić jako pierwsze. Trzecia rzecz to szkolenie na danym typie samolotu wyrabia nawyki, które dzięki temu rozwiązaniu będzie można w zasadzie z "marszu" wykorzystać bojowo. Ok, Mastery to nie jest najwyższy szczyt techniki lotniczej, bo są dużo lepsze maszyny, ale możemy je mieć relatywnie szybko, a to jest bardzo istotne. Jak się nie ma pieniędzy ile by się chciało, to trzeba szukać różnych kompromisów.

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:46

To już lepiej kupić 2 eskadry F-35.

Tomaszek
poniedziałek, 16 września 2019, 18:37

F-35 nie jest zdolny do przenoszenia głowic jądrowych

Gnom
piątek, 20 września 2019, 17:15

A ile mamy w Polsce własnych głowic jądrowych - bo oficjalnie okrągłe zero. Więc do czego jest mi to potrzebne?

DSA
wtorek, 17 września 2019, 00:43

po 2024 ma być. Czy nasze będą przystosowane to inna sprawa bo nie jesteśmy w programie Nuclear Sharing

Davien
wtorek, 17 września 2019, 13:42

Nasze raczej nie będa.

Gts
poniedziałek, 16 września 2019, 23:33

Jak nie jest, jak musi być, a co ma przenosić B61-12? Do tego celu Belgia kupuje F-35.

Ten tego
poniedziałek, 16 września 2019, 23:10

A B-61 to co?

BieS
poniedziałek, 16 września 2019, 22:19

Docelowo będzie przenosić w wewnętrznej komorze B61 mod12, podobnie jak F-15, F-16, B-2 i B-21.

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 22:06

Jest zintegrowany z bomba jądrowa B61-12 wiec tak, może przenosic broń jadrową.

Tomaszek
wtorek, 17 września 2019, 13:43

Nie jest. Docelowo dopiero ma być.

Davien
sobota, 21 września 2019, 16:44

Tomaszek, trwa własnei integracja F-35 z B-61-12 . jak usłyszeli Niemcy chcąc integrowac swoje EF-2000 e musza poczekać az USA skończa trwajaca integracje F-35:)

BieS
wtorek, 17 września 2019, 21:17

Myślę, że Amerykanie na pewno F-35 zintegrują z B61-12. Ciekawe, czy wtedy Su-57 dostanie docelowe silniki?

say69mat
poniedziałek, 16 września 2019, 15:59

Wydaje się, że rozwiązanie jest prozaicznie proste. Doposażyć wszystkie eskadry w monotyp WSB, czyli F16. A w oparciu o F35 uformować dwie kolejne, nowe eskadry. Jest to jedyne racjonalne i efektywne rozwianie, jakie można zrealizować w obszarze sił zbrojnych, wykorzystując wsparcie sojuszników. Otwartą pozostaje kwestia, czy mają to być nowe myśliwce z półki, czy też używki. Tak aby w efekcie zbudować w oparciu o współpracę z USAF i LM europejskie centrum serwisowe dla samolotów F16.

BieS
wtorek, 17 września 2019, 22:41

Zgadzam się w 100 %. Włoskie Siły Powietrzne eksploatowały F-16 w dwóch grupach jako samoloty przejściowe przed wejściem do służby EF-2000 i F-35. Bardzo daleko nam do potęgi AMI, ale możnaby się wzorować na lepszych od nas.

Gts
poniedziałek, 16 września 2019, 23:36

To należało czynić już w 2017-2018r. Żeby komplet trafił do nas w 2022-2023. Jak zamówimy teraz, będa później, choć i tak pewnie przed F-35. Napewno zaś 32 szt F-16 byłyby do 2026r., jeśli nie nawet 48.

Mar...
poniedziałek, 16 września 2019, 20:28

Zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, następne cztery eskadry f 16 i zapowidane 2 eskadry f35. Bez zbędnych udziwnien. Razem będą stanowily realną i największą w tej czesci Europy siłę w powietrzu. F35 idalnie będą pasowaly do F-16. Mamy pilotów, zaplecze, instruktorów.

Orm Bywaly
środa, 18 września 2019, 04:42

Nie ma używek f-16 o wysokich parametrach bojowych dostępnych na rynku,,,modernizacja pustynnych f-16/AB z niema sensu bo to drogi pomost ,który trzeba złomować po wprowadzeniu f-35, dostawy nowych f-16 v około 2030 więc też problem .. przy 100-120 samolotach bojowych które powinniśmy posiadać, możemy przełknąć 3 typy maszyn. wiec kupić 3 eskadry masterow bojowych,,zapewnia pomost i szkolenie do czasu f-35,,za 3 lata zamowic następne 2 eskadry f-35,,za 7-8 lat szykować się do zakupu samolotow na zastąpienie jastrzębi z dostawami na 2034

Davien
sobota, 21 września 2019, 16:46

Orm, moze powiedz to Tajwanowi który własnei modernizuje do standardu V i zerowego nalotu swoje F-16A/B. i to całe 140 sztuk.

Kamil
poniedziałek, 16 września 2019, 15:56

W sytuacji naszego kraju w grę wchodzą tylko lekkie wielozadaniowe myśliwce. Opcje są dwie FA 50 z południowej Korei i Tejas z Indii. FA 50 dlatego że jest to mini F 16 i oparty jest na częściach z F 16 i prototypowym koreańskim myśliwcem 5 generacji KAI KF-X. Natomiast Indyjski tejas ma mankamenty ale jest to też przyszłościowa konstrukcja o parta w 100% na technologii indyjskiej, również jest bazą do nowych myśliwców HAL tj. tejas mrk 2 który jest już średnim myśliwcem oraz AMCA który ma być myśliwcem 5 generacji. Z obydwu krajów możliwy będzie transfer technologii ponieważ oba kraje poszukują partnerów do tych projektów. Jeżeli chodzi o mastera to jest to samolot poddźwiękowy i bliźniak jak-130, a naszych masterów nie da się uzbroić bo mają za słabą konstrukcję. Jeżeli by wybrali mastera to o transferze technologi można zapomnieć, bo nawet gdyby był cały robiony w Świdniku to i tak jest to obca fabryka na polskiej ziemi, a co z PZL 2 i 4 do zaorania. Zważyć trzeba że ani Korea ani Indie nie dysponują wsparciem serwisowym na terenie Europy więc w razie kontraktu z Polską musieli by taki serwis przekazać naszym firmom.

Laik
poniedziałek, 16 września 2019, 15:48

Lata zaniedbań poprzednich elit rządzących spowodowało że Polskie Siły Powietrzne lada moment mogą być nie tylko bez samolotów bojowych ale i bez śmigłowców należało by się modlić aby nie powtórzyła się w najbliższym czasie powódź na taką skalę jaka była w 1997 bo byśmy nie byli wystawić połowy śmigłowców jaka była użyta w udzielaniu pomocy powodzianom wspomnianym 1997

MI6
poniedziałek, 16 września 2019, 19:28

co do lat zaniedbań zgoda...ale co do śmigłowców to chyba obecna ekipa też ma coś na sumieniu...

Dno i wodorosty
poniedziałek, 16 września 2019, 18:00

Za poprzedników Migi latały kilkadziesiąt lat bezwypadkowo a po dojściu dojnej zmiany do władzy zaczęły spadać jeden po drugim.I faktycznie lata zaniedbań,jak samolociki VIP to kupili w tempie ekspresowym a samoloty dla wojska będą kupować 20 lat

zorg
poniedziałek, 16 września 2019, 23:01

Samoloty dla ViPó-w należało już dawno kupić , bo jeden niby "spadł". Kupili w tempie ekspresowym ,bo poprzednicy ślimaczyli i woleli wynajmować i płacić kupę kasy. za co można było kupić co najmniej 1 nowy

Mig
poniedziałek, 16 września 2019, 22:12

Nie wiem czy pamiętasz, dlaczego została zerwana współpraca z dostępem części czy różnych szkoleń z Rosją ? A własnie dzięki panu Ministrowi Siemoniak. Od tamtego czasu działo się coraz gorzej z Migusiami

Fan
poniedziałek, 16 września 2019, 21:20

Jeżeli za poprzedników Migi tak dobrze latały , to pomyśl sobie do jakiego stopnia je doprowadzili że teraz spadają!!

Gargamel
poniedziałek, 16 września 2019, 15:36

My nawet teraz gdy Migów nie wycofano mamy za mało samolotów,SU-22 realnie już do niczego się nie nadają,MIG-29 pozostawia wiele do życzenia i nikt nie wie tak naprawdę ile mamy sprawnych F-16.Mówiło się o zakupie 96 używanych F-16 i zmodernizowaniu ich do najnowszej wersji i tak powinno się zrobić a nie zakup 16 F-35 które za wiele naszej sytuacji nie zmienią no ale będzie co pokazać na paradzie

Podchorąży
wtorek, 17 września 2019, 00:34

Jak to nie wiadomo? Wiadomo. Około jedną trzecia z 48 jest lotna, jedną trzecia ma planową przerwę techniczną, a na pozostałe nie ma w tej chwili kasy.

Franz
poniedziałek, 16 września 2019, 17:49

Poprzednich ekip powiadasz ? Przypomnę że to obecna ekipa pozbawiona nas kilkudziesięciu nowoczesnych śmigłowców

efr
poniedziałek, 16 września 2019, 15:35

Tylko i wyłącznie balony na rozgrzane powietrze i latawce jako drony. Proponuję najpierw wybranie w dialogu techniczym firmy która nam doradzi co wybrać. To nie zajmie więcej niż 5-8 lat. Po tym czasie intensywny etap analiz tak z 9 lat i już coś na pewno kupimy.

Też sobie czasem popiszę
poniedziałek, 16 września 2019, 15:30

Biorąc pod uwagę nasze zdolności technologiczne i potrzebę zapewnienia "frontu robót" dla WZL, jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się wybranie najlepszych płatowców F16 z pustyni, w ilości potrzebnej dla dwóch eskadr i ich modernizacja do standardu Viper przy dużym udziale naszego przemysłu. Silniki umiemy remontować sami w Rzeszowie, WZL mogłaby nabyć dodatkowych zdolności poza "malowaniem powłok". Przy tym potraktować te dwie eskadry jako rozwiązanie stałe, a nie tymczasowe. Samoloty takie nie byłyby w pełni wielozadaniowe, z uwagi na słabszą konstrukcję płatowców starszych serii, ale doskonale nadawałyby się do wypełniania zadań typowo myśliwskich, jako że mają korzystniejszą relację masy do ciągu. Uzyskana w ten sposób, po wprowadzeniu w połowie przyszłej dekady samolotów F-35, łączna liczba 100 samolotów bojowych to i tak wcale nie za dużo jak na kraj o naszej wielkości, w dodatku na granicy NATO z Rosją. Wprowadzanie innych typów samolotów to potężny koszt - trzeba zapewnić nowy system dostaw części, szkolenia pilotów, w tym na symulatorach, szkolenia obsługi technicznej i uzyskania odpowiednich kompetencji przez firmy w kraju, uzbrojenia itd. To generuje potężne koszty, znacznie mniej korzystne w relacji koszt-efekt, niż nabycie kolejnych "szesnastek".

Gts
poniedziałek, 16 września 2019, 23:44

Boje się, że pozyskanie konserw z pustyni może okazać się jedynym rozwiązaniem, aby na naszym niebie po 2020r cos w ogóle w siłach polskich latało.

asf
poniedziałek, 16 września 2019, 15:28

M-346FA byłby najlepszym rozwiązaniem. No i pozwoliłoby to na utrzymanie 7 eksadr po dostarczeniu F-35.

Edi
wtorek, 17 września 2019, 14:50

Najgorszym bo ma niewielkie możliwość

ktos
poniedziałek, 16 września 2019, 15:17

Ciekawe czy ktos przedyskutowal ten pomysl z pilotami. NIe chcialbym siedziec za sterami mastera gdy po drugiej stronie jest SU-35.

Racjonalista
poniedziałek, 16 września 2019, 19:45

A kto Ci każe? Mógłbyś siedzieć za sterami Mastera, kiedy trzeba przechwycić samolot pasażerski opanowany przez terrorystów, zestrzelić awionetke co narusza przestrzeń powietrzną, zbombardować pozycje pastuchów z ISIS na pustyni, czy wykonać lot patrolowy wzdłuż granicy albo nad Bałtykiem. Uważam że F-16 i F-35 są zbyt cenne aby zużywać je na takie bzdury, a uzbrojony Master wykona te zadania równie dobrze lecz wielokrotnie mniejszym nakładem kosztów i pracy serwisowej.

Davien
wtorek, 17 września 2019, 01:53

Taak juz widze jak musi gonić taka Cessne CitationX albo złapać np Su-24 który sobie wleciał w naszą przestzreń powietrzną:))

Pjoter
poniedziałek, 16 września 2019, 15:14

Nie jestem az takim specjalistą ale wydaje mi się ze f35 to zle posunięcie z tego co wiem to mamy się bronic

Lewandos
poniedziałek, 16 września 2019, 21:11

A rozpoznanie, kto i czym by robił? Chmarą nanosatelitami?

Jasio
poniedziałek, 16 września 2019, 17:35

Jeśli mamy się bronić to jeszcze lepsze byłoby zlikwidowanie całego lotnictwa bojowego i postawienie na artylerię przeciwlotniczą. Nasz wielki sąsiad. Y się ucieszył a i kolegaPjoter razem z nim

dawo
poniedziałek, 16 września 2019, 15:10

W chwili obecnej ani Sztab Generalny ani Inspektorat Uzbrojenia nie prowadzi żadnych prac analityczno- koncepcyjnych w omawianym kierunku. Loty na MiGach-29 póki co nie zostaną wznowione. Nie prowadzone sa również żadne prace w tym kierunku.

Fak sejk
wtorek, 17 września 2019, 00:40

Spokojnie, jak przyklepie się zakup F-35 to i Migi spuści się ze smyczy. Wyzdrowieją, znaczy się.

Henio
poniedziałek, 16 września 2019, 15:08

gdyby ktoś w MONie był mądrzejszy to kilka lat temu wybrano by samolot T-50 w wersji szkolno-bojowej - i niektóre części byłyby wspólne z F-16 i możliwości znacznie większe niż Bielika

Paweł K. Malicki
poniedziałek, 16 września 2019, 15:05

Decyzje już zapadły. MiG-29 pozostaną uziemione do wyborów, by nic przykrego się przed nimi nie wydarzyło. Malbork idzie pod nóż, pas jest położony na podmokłym terenie no i blisko do Obwodu. Pierwsze F-35 trafią najprawdopodobniej do Łasku.

BieS
wtorek, 17 września 2019, 11:04

Malbork nie pójdzie pod nóż - potrzebny jest jako rezerwa przy misjach BAP. Jego pas wraz z zapleczem leży na osuszonym terenie Żuław. Strach byłoby nawet chodzić po pasie, który byłby położony na podmokłym terenie. Co do uziemienia MiGaczy do wyborów to się zgadzam.

Marek
poniedziałek, 16 września 2019, 15:04

Jako zastępstwo Su-22 Master ma za chude uszy. Do tego powinny być kolejne F-16.

dim
wtorek, 17 września 2019, 10:55

Przede wszystkim natychmiastowo znacznie zwiększyć trzeba nakłady na obronność. Na co się nie zanosi. Natomiast 12 sztuk masterów do zadań "policyjnych" i do stałego treningu byłoby to jak znalazł. Przy tym ekonomicznie.

Real
poniedziałek, 16 września 2019, 21:42

I to jest wartościowy komentarz! Dokupienie F-16 ma jak najbardziej sens. Skoro budżet w 2020 ma być zrównoważony to ja wole deficyt na sfinansowanie jednej eskadry F-16V. Po co mamy obniżać deficyt jak wojsko jest rozbrojone???

Racjonalista
poniedziałek, 16 września 2019, 19:47

Bojowy Master ma wielokrotnie większe zdolności bojowe niż Suka i bije ją na głowę pod każdym względem.

Marek
wtorek, 17 września 2019, 17:11

Jak chcesz mieć samolot, do takich celów, do jakich kupiliśmy suki, to na pewno nie jest nim Master. Poza tym jeśli chcesz wysyłać M-346FA na wojnę, powinieneś jeszcze dokupić białe opaski ze wschodzącym słońcem dla pilotów. Koszt nie będzie duży, więc budżet wytrzyma.

wtorek, 17 września 2019, 10:51

Wiesz, Su-22 nie ma już żadnych. Więc jeśli Master

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 16 września 2019, 15:04

WL jak rozumiem planuje pozyskiwać tylko F35 i (nowe lub używane) F16. Takie były w każdym razie 3 opcje, które brane były pod uwagę. Jak dotąd wszystkie zakupy były też tak sprofilowane dla wojsk lotniczych. Celem jest uproszczenie obsługi polskich samolotów i ich logistyki. Według mnie to jest logiczne.

Precyzja kolego!
wtorek, 17 września 2019, 02:47

Wojska Lądowe w Polsce nie mają i nie zamierzają posiadać samolotów wsb. Cała dyskusja dotyczy Sił Powietrznych, ale nie wykluczam, że w Szwecji jest odwrotnie :)

tak myślę
poniedziałek, 16 września 2019, 15:01

Należy doprowadzić do pełnej sprawności wszystkich F16. Su 22 i MiG 29 z częściami zamiennymi sprzedać. Za te pieniądze rozpocząć wprowadzanie systemu Narew w trybie przyśpieszonym. Gdy się pojawią już F35 będzie miało CO ich bronić, bo te archaiczne działka 2x23mm do tego nie za bardzo nadają się.

rastafaraj
poniedziałek, 16 września 2019, 14:56

Czy autor artukulu proponuje jednoczesne zastapienie samolotem szkoleniowym mysliwca i bombowca? hmmm to moze sprzedajmy wszystkie F-16tki zrezygujmy z F35 i kupmy 200 Bielikow?

Real
poniedziałek, 16 września 2019, 21:44

Dokładnie o tym pomyślałem... obok F35 potrzebna jest jeszcze jedna eskadra F16V

Eeee
poniedziałek, 16 września 2019, 14:53

Tak Gripeny to sensowny pomysł,tania eksploatacja a także bliskość producenta w sumie wszystko ok

Mario
poniedziałek, 16 września 2019, 17:18

Tania eksploatacja, ta... A wiesz że godzina lotu Gripena jest niewiele tańsza od godziny lotu F-16 i wynosi o ile dobrze pamiętam 4400 dolarów a dla F'a jest to 4600 albo 4700 dolarów.

Mati69
poniedziałek, 16 września 2019, 21:20

Mario, to nie są koszty rzędu 4-5k tylko ok 22k za godz lotu (najnowsza wersja f16), dla f35 to bodajże ponad 40k USD .

Davien
wtorek, 17 września 2019, 01:55

Mati, najnowsze F-16 to ok 32tys usd za gdzinę, a F-35 to 37-44 tys zaleznie od zródła. Gripen E to 27 tys usd.

Kamil
poniedziałek, 16 września 2019, 17:15

W Szwecji to tylko skorupę robią i cześć podzespołów. Silniki robione w USA przez General Electric.

Ede
poniedziałek, 16 września 2019, 17:08

Beznadziejny pomysł

Rad
poniedziałek, 16 września 2019, 14:49

Najszybszym i najtańszym rozwiązaniem w chwili obecnej do czasu wprowadzenia do służby nowych samolotów wydanjee się być przywrócenie Migów 29 do służby.

Adam
poniedziałek, 16 września 2019, 17:07

Ani szybkie ani tanie

Navigator
poniedziałek, 16 września 2019, 14:45

Czuję tu lobbing Mastera To co w końcu dolega naszym Suczkom? Przecież są NIE do zdarcia

Marek
wtorek, 17 września 2019, 17:15

I żeby tylko na lobbingu się skończyło. Suki są zajechane, poza tym to samolot, który nie jest na obecne czasy. Dlatego trzeba te samoloty czymś sensownym zastąpić, ale tym czymś nie powinien być Master.

Mario
poniedziałek, 16 września 2019, 17:37

Starość im dolega, brak części i uzbrojenia. Przypominam też że Su-22 wydłużyli (kolejny raz) resurs - tym razem o 10 lat w 2016 roku czyli do 2026 roku i tak będą latać

miras
poniedziałek, 16 września 2019, 14:44

Może warto zastanowić się nad Gripenem, ten samolot potrafi operować z DOL nie wymaga skomplikowanej infrastruktury, w przeszłości też SP znajdą dla niego zastosowanie chodź i w MW

olaboga!
poniedziałek, 16 września 2019, 22:03

Nie ma DOL-ów - ekolodzy wywalczyli ekrany na drogach wielopasmowych.

Mario
poniedziałek, 16 września 2019, 17:21

W Polsce jest chyba już tylko jeden czynny DOL a reszta przebudowana tak że się juz nie nadaje także i tak bez lotnisk nie da rady

Marek
wtorek, 17 września 2019, 17:16

Poza tym F-16 wbrew obiegowej opinii krążącej w polskim necie także potrafi operować z DOL.

czwartek, 19 września 2019, 02:30

Serio?

Locutus
poniedziałek, 16 września 2019, 14:21

Kupcie gripena ta sama kasa co master, a lepsza maszyna

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 18:22

Wow to Master kosztuje 112mln usd za goły samolot i godz lotu to 27 tys usd??? Bo takie sa własnei koszty Gripena E:))

zajka
poniedziałek, 16 września 2019, 16:59

Mastery pozostaną w służbie na kolejne kilka dekad - jako maszyna szkolna -, więc to taka sama infrastruktura jak dla jego wersji bojowej i już częściowo istnieje ( i powstaje). Dla Grippena wszystko trzeba by tworzyć od podstaw. Pozostaje więc: 1)Przywrócenie MIG-ów, (ale i tak dodatkowo można by Masterami zastąpić wycofywane SU-22, bo lepsze to niż nic po Suckach), a więc 1) przywrócenie MIGÓW i zakup min.eskadry Masterów, 2) zakup 2 Eskadr Masterów i pozostawienie Eskadry MIgów, albo 3) pozostawienie eskadry MIgów (tych oczywiście zmodernizowanych) i pozyskanie min eskadry F-16 - nawet zakup nowych za 5-6lat, wiąże się z szybkim osiągnięciem przez nie gotowości operacyjnej. Zakup drogich F-35 mógłby być częściowo równoważony przez pozyskanie tanich w eksploatacji M-346 FA. F-16 i(lub) M-346FA i Mig 29 to jedyna rozsądna opcja.

Gnom
piątek, 20 września 2019, 17:21

Obawiam się że nie. Jak na razie poza Elbitem (bo to oni nie wojsko posiada mastery w Izraelu), Włochami i Polską Mastery praktycznie nie istnieją (na świeicie nie ma nawet setki) i wizjii sprzedaży jeszce choć kilkudzisięciu nie ma. Czarno widze jego wsparcie już za 10 lat.

Grz4
poniedziałek, 16 września 2019, 14:19

Mig-i powinny jeszcze latać ,choć na pewno muszą przechodzić staranne przeglądy.

Marek
wtorek, 17 września 2019, 17:17

No sorry, ale nawet na najlepszych przeglądach żaden samolot nie poleci.

Adam
poniedziałek, 16 września 2019, 17:08

Przeglądy nie wystarczą, potrzebne są generalne remonty i wymiana silników

BieS
wtorek, 17 września 2019, 15:29

Nawet generalny remont nie zapewni bezpieczeństwa konstrukcji płatów, które pękają.

olo
poniedziałek, 16 września 2019, 14:15

Tylko i wyłącznie Lessing 40 Gripenów.

LAIK
poniedziałek, 16 września 2019, 15:56

Ciekawa opcja; z tym że jak już co to 32 albo 48 bo tyle u nas liczą eskadry. Pytanie odnośnie czy i od kiedy oraz jakiej liczby możliwa byłaby dzierżawa. Potem ile kosztowało by szkolenie i sama dzierżawa. Następnie na jak długo chcielibyśmy wynajmować te myśliwce. Może się okazać, że koszt wydzierżawienia samolotów + koszty logistyczne okaże się większy od zakupu i modernizacji używanych F16 np. od Grecji.

Adam
poniedziałek, 16 września 2019, 14:05

Warto dodać że Szwecja ma na zbyciu 14 gotowych Gripenów C/D. Co prawda oferuje je Chorwacji i Kolumbii, ale nam by idealnie pasowały.

Nico
poniedziałek, 16 września 2019, 15:36

Kolumbia Gripeny E/F może kupi w Brazylii jak rozpocznie się ich montaż w São Bernardo do Campo

dim
poniedziałek, 16 września 2019, 15:28

- jednak Autor nie wspomniał o Gripenach. Czyli że wiatr nie wieje dziś ani stamtąd, ani tam. Czyli autor powiedział: Mastery. Które do funkcji niedrogiej, dyżurnej pary "policyjnej" przydadzą się nam i potem.

Marek
poniedziałek, 16 września 2019, 15:08

Idealnie? Nie masz infrastruktury. Nie masz przeszkolonej kadry. Na dodatek jeszcze to jest gorszy samolot od F-16.

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 14:40

Adam, to juz lepeij kupic 14 F-16C block 40, bedą lepsze:)

Adam
poniedziałek, 16 września 2019, 17:07

Nie będą lepsze, bo używane

Davien
poniedziałek, 16 września 2019, 22:11

I nawet ako uzywane będą lepsze od tych Gripenów C, zawsze mozna je zmodernizowac do V a z Gripena C wersji E nie zrobisz. Tajwan jakos modernizuje właśnie F-16A do V i do nalotu zerowego.

dim
wtorek, 17 września 2019, 02:23

Zużyte skarbonki. Np. te greckie są niebezpiecznie zajechane w ciągłych szaleństwach z Turkami. I to dlatego Grecy ich nie zmodernizują do V, a sprzedają. Dorzucą jeszcze wyposażenie do wersji block 52+, zdjęte z tych nowszych. Czytam na forach...

Davien
wtorek, 17 września 2019, 13:45

Dim, no popatrz a taki Tajwan swoje zajechane F-16A własnei modernizuje do wersji V z zerowym kontem nalotu. Ale jak Grecja sie uparła sama to robic modernizacje to takich mozliwości nie ma.

dim
poniedziałek, 23 września 2019, 14:50

Niedokładnie czytasz. Tajwańskie były UŻYTKOWANE, gdy greckie i tureckie wzajemnie zajeżdżały się w maksymalnych szaleństwach. A myślisz dlaczego Helleni się ich pozbywają ?

Davien
czwartek, 26 września 2019, 11:54

Dim, a Tajwańskie oczywiście stały sobie na pasach startowych a nie bawiły sie w kotka i myszke z chiskimi J-7/J-8?? Tajwan dostał F-16A/B 8 lat po zakończeniu ich produkcji, Grecja dostawała nowiutkie F-16C. Grecy uparli się sami je modernizować, Tajwan wręcz przeciwnie, modernizuje w Stanach i dostanie 140 F-16V z zerowym nalotem i sporo taniej niz Grecy.

dim
piątek, 27 września 2019, 11:40

Mało ci spadających Mig-ów "po remoncie" ? To będziesz miał teraz spadające, kompletnie zużyte F-16 "z wyzerowanym nalotem". Bułgarzy ani słyszeć nie chcieli o greckich, używanych , gdyż dobrze wiedzą co jest grane. Ani nawet ich nie rozważali. Choć Grecy oferowali je z przeniesionym oprzyrządowaniem block 52+ i jasne, że też po "wyzerowaniu przebiegu" przy tym z pełnym serwisem u siebie - to tuż obok.

Davien
piątek, 27 września 2019, 13:21

Panie dim, spadają jak sam mówiłes Greckie F-16 bo się uparli robić wszystko u siebie:) Zrozum może że tajwańskie F-16 sa rozbierane na cześci i jest przywracany nalot zerowy czyli cos czego Grecy nie potrafia i nie moga zwyczajnie zrobic. Tajwańskie będaq pod wzgledem resursów jak nowe, greckie to zajechane F-16C z kilkoma nowymi elementami. Zrozumiał pan teraz.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama