WZL Nr 4 remontuje silniki F-16

6 sierpnia 2019, 12:50
f-16
Fot.SSgt Ian Houlding GBR Army/SFJZ13/NATO/flickr

Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 4 S.A. przekazały 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach pierwszy wyremontowany moduł wentylatora Pratt&Whitney F100-PW-229, czyli elementu napędu myśliwca F-16C/D. To kolejny kamień milowy, jeżeli chodzi o prace tych zakładów nad napędami do Jastrzębi.

To pierwszy w historii cały moduł silnika tego typu w pełni wyremontowany w warszawskich zakładach dla Sił Zbrojnych RP. Dlaczego doszło do tego dopiero teraz? Jak podaje WZL Nr 4 na swojej stronie internetowej, po prostu jednostki napędowe polskich F-16 po ponad 10 latach eksploatacji zaczynają wymagać tego rodzaju szerzej zakrojonych prac, czyli remontów głównych modułów. W międzyczasie, na przestrzeni ostatnich lat, zakłady pozyskiwały niezbędne licencje oraz technologie, inwestowano też w kadrę i infrastrukturę.

image
Fot. WZL Nr 4 S.A.

Silnik Pratt&Whitney F100-PW-229 składa się z pięciu modułów, które mogą być dowolnie zamieniane między silnikami. Umożliwia to większą elastyczność ich eksploatacji, co przekłada się na większą sprawność całej floty.  Jak wspomniano prace przy tych napędach WZL Nr 4 S.A. prowadzą już od dawne i jest im on dobrze znany. Jeszcze w roku 2005 wraz z firmą ATEC i MAGNUS zakłady wykonały modernizację stacji prób, która pozwoliła na przeprowadzanie ich prób poprodukcyjnych. Sprawdzeniom uległy tam niemal wszystkie silniki fabrycznie nowych wówczas – Jastrzębi. Kolejnym etapem było przystosowanie stacji prób do wykonywania testów silników F100-PW-229 po wprowadzeniu na nich usprawnień.

Remontu pierwszego modułu wentylatora dokonano na podstawie ubiegłorocznej wieloletniej umowy podpisanej z 3. Regionalną Bazą Logistyczną w Krakowie – Wydziałem Techniki Lotniczej w Kutnie. Wtedy też rozpoczęły się prace nad pierwszymi modułami. Obecnie w ofercie WZL Nr 4 S.A. znajdują się remonty dwóch pełnych modułów silnika: wspomnianego modułu wentylatora i modułu skrzynki napędów.

image
Grafika: WZL nr 4 S.A.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
4385
czwartek, 8 sierpnia 2019, 09:59

Wzl ma niesamowity potencjał . Dlaczego dopiero dwa moduły ? Bo Amerykanie nie dają zgody na remont całego silnika . F35 ? A kto to naprawi jak się zepsuje następne bagno będzie a zanim wzl by zajęły się remontem tych maszyn to dawno upadną . Jedynym naszym ratunkiem by polskie niebo było jeszcze chronione to wznowienie lotów mig 29 je akurat jesteśmy w stanie robić całe od silników po płatowiec . A te gówno burzę że samoloty spadaja sieją dziennikarze . Samochody BMW czy vw zawodzą na codzien i się psują nowe . W Anglii baba zabiła się na hulajnodze i nikt i tym nie mówi .

Name
środa, 7 sierpnia 2019, 14:36

I właśnie dlatego MON w swoim czasie rozważał zakup nawet do stu starszych F-16. Mielibyśmy je sami modernizować, ale okazało się to nieopłacalne.

Paweł 38UK
środa, 7 sierpnia 2019, 10:21

Coś tam zrobili dla zamydlenia i euforia, może seryjna produkcja nowych podzespołów , to jest coś.

As
środa, 7 sierpnia 2019, 07:54

Jeśli potrafimy przykręcić kupioną w USA część po kilkunastu latach gadania o offsetach i użytkowaniu to jesteśmy bogami.

Pozdro
środa, 7 sierpnia 2019, 07:05

Bla bla bla sprawne jest 5 f16 u nas więc nie wiem czy się podniecają. Jak wszystkie będą mogły wzbić się w powietrze to wtedy dostaniecie brawa

Willgraf
środa, 7 sierpnia 2019, 02:47

Tylko co 5-ty F-16 w Polsce jest zdolny do lotu..zatem tylko 9 z 48 sztuk...to jest moim zdaniem sprawa bardzo poważnie podważająca celowość inwestowania w amerykański sprzęt

bender
środa, 7 sierpnia 2019, 16:54

Raczej celowość rządów dobrej zmiany. Sprawność F-16 przed 2015 wynosiła 70% i była najwyższa w Siłach Powietrznych.

pitbu
środa, 7 sierpnia 2019, 01:10

Moduł wentylatora to najważniejszy element silnika. Wymaga wysokiej precyzji przy wykonaniu. W ruskich silnikach samolotów pasażerskich ten element często zawodził czego konsekwencją były liczne katastrofy. Nie ma co umiejszać kompetencji WZL

Sternik
środa, 7 sierpnia 2019, 12:24

Gdybyśmy tak potrafili wytwarzać takie moduły to już byłbym bliski szczęścia.

Polak
wtorek, 6 sierpnia 2019, 23:53

Ciekawe czy teraz F16 będą spadać...

belzebub
wtorek, 6 sierpnia 2019, 23:40

A ile Jastrzębi regularnie wykonuje zadania ? Nie spodziewam się odpowiedzi bo to pewnie tajne.Ale w Sejmie publicznie podnoszono kwestię ,że połowa samolotów nie lata z braku części zamiennych i ludzi do obsługi naziemnej

Ireneusz
środa, 7 sierpnia 2019, 21:35

Możesz być na sto procent pewien że jest to liczba większa od ilości sprawnych niemieckich eurofighterów . Mimo iż ich flota jest ponad dwa razy większa .

Kosciuszko
wtorek, 6 sierpnia 2019, 23:37

Co za bzdury. Remonty tych silników w ograniczonym zakresie były elementem offsetu przy zakupie płatowców. Amerykanie z wielką ochotą zgodzili się na naszą propozycję negocjacyjną bo wiedzieli że nie maieliśmy takich kompetencji w tamtych czasach. W przeciwieństwie do nas... A teraz odkrywamy Amerykę bo wymieniamy łopatki i kierownice kupowane od kolegów...

Wzl
środa, 7 sierpnia 2019, 01:58

Blaszczk ratuj wszystkie WZL bo padaja Nie ma Su22 i Migow do remontu A niczego innego nie potrafią

LAIK
wtorek, 6 sierpnia 2019, 20:45

Myśliwce od USA to na chwilę obecną jedyny słuszny wybór. Obecnie nawet Niemcy nie są w stanie utrzymać odpowiedniej ilości sprawnych myśliwców. Jak podają media przez to prawie 50% niemieckich pilotów nie ma wylatanej wystarczającej liczby godzin. Austria myśli już o wycofaniu swoich niemal nowych fighterów... A tu proszę bardzo konkretny offset dla F16 :) Oby tak dalej :)

Jaksar
środa, 7 sierpnia 2019, 13:51

...a jaki to konkretny offset? Kolego, właśnie na Defence24 pojawił się artykuł o ilości niesprawnychyba w Armi samolotach w tym nie tylko tych z generacji 4 ale i nowych F35. A przecież exportowe myśliwce USA są technologicznie na niższym poziomie aniżeli te jakich używa USA czy Izrael. Właśnie dupowaty offset powoduje, ze nasze F16 są uziemione, nie dość, że brakuje części za które musimy płacić krocie to w dodatku na 60% prac nad mysliwcami wykonują servisanci z USA zacofany trzeba również słono zapłacić.

GAPS
wtorek, 6 sierpnia 2019, 20:32

Niech w końcu powiedzą ile ty eFów jest sprawnych. Jeżeli to prawda że kilkanaście sztuk, to sabotaż jakiś.

dim
środa, 7 sierpnia 2019, 09:38

przypomnę, że niedawno tu, w d24, jeden z dowódców WP utyskiwał, jak to po uziemieniu MIGów, nie ma jak zapewnić drugiej pary dyżurnej. Kilkanaście sprawnych, to może być ewentualnie w okresie przeddefiladowym, na chwilę.

ech...
środa, 7 sierpnia 2019, 09:01

Żaden sabotaż. Zdefinuj sprawnych. Jeśłi chodzi o gotowe do lotu na już to oczywiście że kilkanaście sztuk i nie odstajemy w tym od innych krajów procentowo. To taka trochę ślepa uliczka. Wysoce skomplikowane maszyny wymagają czasochłonnych przeglądów i pal lich jak jest to działanie rutynowe ale jak coś wykazuje odchylenia od zdefiniowanych norm to przegląd trwa i trwa. Rosja i USA mają to samo więc wstydu nie ma.

Pro Patria
wtorek, 6 sierpnia 2019, 20:04

To wstyd, że 1/5 silników do F16 potrafimy po 10-15 latach..wyremontować?!?!.. No brawo.. sample vo... To jest przykre.. już powinno się móc budować całe skorupy z silnikiem.. tylko by musieć wstawiać komputery.. i start na pas.. z Polskimi Jastrzębiami..

Kamil
wtorek, 6 sierpnia 2019, 19:30

Nie rozumiem dlaczego wzl nr 4 zajmuje się remontem wentylatorów silników do f 16 skoro w Rzeszowie jest fabryka i zakład remontowy Pratt&withney. Po co wyważać otwarte drzwi. Wzl się sili i marnuje pieniądze zamiast budować groty 2 i silniki do nich PZL d-18 z dopalaczem. Zamiast tworzyć własny wyrób remontują wentylatory a nie całe silniki. Ciekawe ile na te zdolności zapłacili Amerykanom.

Karol
wtorek, 6 sierpnia 2019, 19:11

Gratulacje. Kolejny powód aby zapomnieć o F-35 i zwiększyć ilość F-16 w naszych siłach powietrznych.

Jaksar
środa, 7 sierpnia 2019, 14:02

Kolego, gospodarka po wykorzystaniu rezerw na 500plus przez rząd PiS i zakupach z polki systemu Patriot i HIMARS powoli pada, w dodatku powraca kryzys finansowy w strefie Euro co przekłada się na spore , bo już dzisiaj 20% obniżenie exportu Polskiego przemysłu. Z F35 będzie jak ze śmigłowcami, zapewnianie, że jeszcze w tej dekadzie, że w następnym kwartale itd...itd... podpisze się umowe a potem cisza lub skupywanie starych F16 od krajów przechodzących na F35....

szemranysmerf
wtorek, 6 sierpnia 2019, 17:39

W końcu coś w przemyśle obronnym zaczynia się dziać. Polska ma nie wyobrażalny "potencjał", tylko dyrektorzy PGZ i innych zakładów muszą przejrzeć na oczy, i uświadomić sobie że istnieje rynek międzynarodowy, o który warto "walczyć".

Jaksar
środa, 7 sierpnia 2019, 14:10

Raczej potrzebujemy nowy rząd, MON, które zaczną coś robić a nie tylko tworzyć propagandę sukcesu w stylu Poroszenki. Powinniśmy nasze skromne środki inwestowa w rozwój rodzimego przemysłu, znieść patologiczne decyzję, że do przetargów mogą przystępować jedynie państwowe spółki bo prowadzi to do upadku przemysłu zbrojeniowe go a nasze firmy prywatne które zdobyły większe zdolności aniżeli państwowe spolki , przeniosą się do krajów które umożliwiają im lepszy rozwój lub swój dorobek sprzedadzą potentatów zagranicznym. Przykład WB , jest siedzibą w Polsce ale większość programów jest rozwijana poza naszymi granicami, tam budowana i exportowana. Podobnie jest z innymi spółkami zmuszony mi np.do sprzedaży swych udziałów zagranicznym firmom.

Marek
wtorek, 6 sierpnia 2019, 15:56

Co z tego, skoro co niektórzy nadal twierdzić będą, że przy F-16 możemy jedynie pompować opony?

rED
środa, 7 sierpnia 2019, 00:22

No i nie mamy "kodów"

Silnikowiec
wtorek, 6 sierpnia 2019, 15:44

To wentylator czy turbina?

Olo
wtorek, 6 sierpnia 2019, 15:22

Wieksza sprawnosc floty? Wg. dzisiejszych doniesien w "Polityce" sprawnych jest tylko ok. 10 Jastrzebi. Przy uziemieniu, a prawdopodobnym pogrzebaniu Mig-29, PSP jest w marnym stanie.

qawex
wtorek, 6 sierpnia 2019, 15:04

tyle krzyczeli ze zadnych transferow technologi kupujac f16 ni bedzie...... a tu prosze silniki remontuja

wsda
środa, 7 sierpnia 2019, 00:04

no jak dla ciebie remont silnika to transfer technologii to....współczuję.

Anonim
wtorek, 6 sierpnia 2019, 23:57

Moduł nie silniki. Do silnika jeszcze daleka droga i raczej nie jest to w amerykańskim interesie żeby były remontowane tutaj.

biały
wtorek, 6 sierpnia 2019, 21:15

opony też zapewne wymieniamy , ale nie mamy żadnych możliwości do produkcji elementów chociażby tych prostych i ulegających najczęściej awariom , lub mówiąc inaczej takie elementy które dość szybko się zużywają , wszystkie podzespoły musimy sprowadzać

Marek
środa, 7 sierpnia 2019, 09:27

Bzdura. Silniki do naszych F-16 montowano w Rzeszowie z udziałem komponentów wytworzonych w Polsce.

Pro Patria
wtorek, 6 sierpnia 2019, 19:54

Tak po 10 latach pierwszy moduł opanowany do naprawy.. jeszcze 40 lat i zaczną remontować cały silnik.. po prostu bomba... No brawo.. do dziś powinno się już budować u nas cały F16.. tak jak Żydzi..

Mechanik-Wadzitciel
wtorek, 6 sierpnia 2019, 19:33

Mój mechanik wymienił mi ostatnio wahacz w golfie, czy to oznacza, że udało mu się zakupić transfer technologi całego zawieszenia z kołem. Nie, bo on tylko wymienił uszkodzoną element. Tak samo nie ma żadnego transferu technologii przy tych sinikach, oni tylko wymieniają zużyte części lub całe moduły. Transfer to był by gdyby w tym zakładzie była produkcja w raz z naszymi polskimi kooperantami, a nie zakup z zagranicy.

Nergal
środa, 7 sierpnia 2019, 08:09

P0patrz w lustro, tam masz odpowiedź.

Renegat
wtorek, 6 sierpnia 2019, 18:33

Nie silniki, a moduł. A kwestią zasadniczą jest metodyka takiego remontu. Sami tworzą nowe części czy wymieniają na nowe z pudełka, które przyniósł kurier?

Tomek
wtorek, 6 sierpnia 2019, 17:45

Co niego offset a co innego remont ..

Miro
wtorek, 6 sierpnia 2019, 17:31

Nie silniki, a moduł wentylatora. To zdaje się jeden z elementów urządzenia jakim jest silnik.

Propagandolog
wtorek, 6 sierpnia 2019, 17:12

Propaganda a nie silniki remontują: remont wentylatora i skrzynki przekładni, czyli dwóch najprostszych low tech modułów silnika czyli nic co wymaga zaawansowanego materiałoznawstwa czy fizyki przepływu gazów wysokich prędkości i temperatur. A i to pytanie czy prawdziwy remont czy "malowanie". Jak będą remontować część gorącą (turbinę) to wtedy o remoncie porozmawiamy. I mimo tego "dowolnie zamieniane między silnikami. Umożliwia to większą elastyczność ich eksploatacji, co przekłada się na większą sprawność całej floty." sprawność floty naszych F-16 jest żenująca. Współpraca z USA zniszczyła polski przemysł zbrojeniowy.

Jaksar
środa, 7 sierpnia 2019, 14:11

To jest modyfikacja silników, nie remont....

daffyd koperfiltz
wtorek, 6 sierpnia 2019, 16:48

czytaj ze zrozumieniem: "Obecnie w ofercie WZL Nr 4 S.A. znajdują się remonty dwóch pełnych modułów silnika: wspomnianego modułu wentylatora i modułu skrzynki napędów" 2 moduly na ile mozliwych remontuja? ile kosztowalo nabycie tych kompetencji a ile kosztowalyby takie naprawy zlecone na zewnatrz? nie zawsze oplaca sie robic wszystko samemu, szczegolnie jak sie ma mala flote samolotow danego typu a czesci i tak trzeba sprowadzac z USA co trwa i kosztuje. moze taniej i szybciej byloby powierzyc naprawe firmie, ktora ma zapasy czesci do tych samolotow juz zmagazynowane?

vvv
wtorek, 6 sierpnia 2019, 16:35

w jakim zakresie?

rED
środa, 7 sierpnia 2019, 00:23

@vvv - Co raz większym

mmm
wtorek, 6 sierpnia 2019, 16:28

moduł wentylatora to nie cały silnik

Tweets Defence24