Reklama

Wypadek podczas prób "Ślązaka". Jedna osoba ranna

27 lutego 2019, 21:16
DSC_1340
Fot. M.Dura

Podczas prób zdawczo-odbiorczych na okręcie patrolowym "Ślązak" doszło do wypadku, w czasie którego jedna osoba została ranna. Jednostka natychmiast powróciła do portu, gdzie poszkodowanemu udzielono pomocy medycznej.

Do wypadku na Ślązaku doszło 27 lutego 2019 r. około południa na Zatoce Gdańskiej. Poszkodowany został jeden z pracowników PGZ Stocznia Wojenna. Nieoficjalnie wskazuje się, że stwierdzono u niego zwichnięcie ręki z podejrzeniem złamania. Przeczy jednak temu fakt, że okręt natychmiast powrócił do portu w Gdyni, gdzie rannym zajął się zespół medyczny z wezwanej karetki pogotowia. Pracownik stoczni został ostatecznie zawieziony do szpitala św. Wincentego a Paulo w Gdyni.

Jak na razie nic nie wskazuje na to, by wypadek w jakikolwiek sposób wpłynął na sposób i harmonogram prac zdawczo-odbiorczych prowadzonych na Ślązaku.

Przypomnijmy, że okręt patrolowy Ślązak po rozwiązaniu Stoczni Marynarki Wojennej jest własnością Inspektoratu Uzbrojenia i na czas prób został czasowo przekazany do dyspozycji PGZ Stocznia Wojenna.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
bender
piątek, 1 marca 2019, 20:09

@flex: widzę, że Balcerowicz ma wielu przeciwników. Cóż, lewicujące ekonomicznie partie patriotyczne czy narodowe, mimo braku własnych zdrowych pomysłów, lubią Balcerowiczowi dokopać. A ludzie mają pamięć kury. Tymczasem w 1989 Węgrzy byli wówczas (bo dziś już nie są) o niebo od nas bogatsi. Sowieci trochę ich sponsorowali a trochę im złagodzili ekonomiczny kaganiec po stłumieniu krwawego powstania , coś w stylu dzisiejszej Czeczeni. Tacy Rumunii po zabiciu Czauczesku przegapili swoje pięć minut i dali się jak matoły wodzić uwłaszczającym się komunistom przez kolejne dwie dekady za nos. W ówczesnej Czechosłowacji i NRD ciężki socjalistyczny przemysł padł zupełnie jak u nas, co widać zresztą było po szybkim odżywaniu w Górach Izerskich zniszczonych kwaśnymi deszczami lasów. Tam też niemal wszystko zostało sprzedane. Nie wiem o co Ci chodzi z Balcerowiczem i GW. Sugerujesz, że ma jakieś udziały w Agorze? Gruzja i Ukraina (zwłaszcza) nie są przykładami udanej transformacji systemowej i bogatych społeczeństw. A Polska jest. Szkoda, że tylu zdawałoby się rozsądnych ludzi woli dać sobie wmówić nie trzymające się logiki i chronologii bzdury, zamiast wysilić pamięć. Ale śmiało zapraszam do polemiki. Na szczęście moja pamięć działa całkiem dobrze.

flex
piątek, 1 marca 2019, 08:27

@bender "dzięki Balcerowiczowi mamy dzisiejszy kapitalizm" Taaa, ciekawe jak ci biedni Węgrzy, Czechosłowacy, Rumuni, Bułgarzy, Litwini, Estończycy, Łotysze obeszli się bez bez cudotwórcy Balcerowicza. Mniej TVN i GW kolego. W Gruzji i na Ukrainie tak wspaniale doradzał, że wyleciał po krótkim czasie na kopach.

-CB-
czwartek, 28 lutego 2019, 22:46

@Lord Godar - bo próby odbywają się blisko portu, a i tak mieli za chwilę wracać. Gdyby stan poszkodowanego zagrażał jego życiu i liczyła się każda minuta, to by zapewne śmigłowiec przyleciał.

-CB-
czwartek, 28 lutego 2019, 22:43

@PM - nie przesadzaj. Oni chodzą teraz w bardzo krótkie rejsy (za to często) i to w pobliżu portu. Tego dnia mieli planowo wrócić o 15, a wrócili o 13. Różnica niewielka, a taki "awaryjny" powrót też się jako próba przydał. Wieczorem znowu wyszli planowo na zatokę.

Sdr
czwartek, 28 lutego 2019, 22:40

Ślązak nieuzbrojony a groźny. Już sieje śmiercią. Chyba odgryza się gospodarzowi za swoją historię.

bender
czwartek, 28 lutego 2019, 19:55

Wszystkim tym, którzy najwyraźniej nie pamiętają jak było, przypominam ówczesną sytuację: panuje hiperinfacja (600 procent między 1989 a 1990), miesięczne zarobki to równowartość jakiś 30 USD, cały komunistyczny przemysł charakteryzuje potworne zacofanie technologiczne i ogromy przerost zatrudnienia, nie ma czegoś takiego jak polski kapitał prywatny. Ktoś ma Jakieś cudowne plany uzdrowienia sytuacji i przywrócenia konkurencyjności ówczesnym stoczniom? Dzięki Balcerowiczowi mamy dzisiejszy kapitalizm, całkiem duże PKB i przyzwoite zarobki, choć wciąż dużo niższe niż na bogatszym Zachodzie. Zalecałbym więcej rzetelności w ocenie ówczesnej transformacji, zamiast mędrkować o reformach, które zresztą próbowano wprowadzić za Jaruzelskiego, ale wszystko skończyło się spektakularną klapą.

Jan
czwartek, 28 lutego 2019, 15:53

Bender, "Pan Balcerowicz" nie przeprowadził, żadnej reformy, tylko wyprzedaż majątku narodowego. Zgoda co do tego, że było to bolesne. Reforma uzdrowiłaby sytuację, a nie pozbawiła nas resztek tego, czego i tak mieliśmy mało.

bender
czwartek, 28 lutego 2019, 14:25

Im więcej ludzi błędnie rozumie ekonomię jak Darek S., tym pewniejsze, że znów nas czekają bolesne reformy i zaciskanie pasa jakie przeprowadził nam pan Balcerowicz. Cóż, niektórzy nigdy się nie uczą. Przy okazji: jaki znów polski kapitał chciałbyś w latach 90. wpompować do państwowych stoczni Darku S. i w czym to miałoby pomóc?

Lord Godar
czwartek, 28 lutego 2019, 12:15

Jestem ciekaw dlaczego nie wykorzystano śmigłowca ratowniczego do podjęcia poszkodowanego ...

PM
czwartek, 28 lutego 2019, 10:55

Czy nie należy obciążyć kosztami „odpowiedzialnego” za ww. akcję - transport chorego „Ślązakiem” a nie helikopterem. Mam nadzieję, że w dowództwie marynarki wojennej jest jeszcze ktoś myślący.

miras
czwartek, 28 lutego 2019, 10:42

Nie wydaje mi się żeby było to tak ważne wydarzenie żeby pisać o tym.

silni zwarci i gotowi
czwartek, 28 lutego 2019, 10:37

Piękna ta nasza kanonierka. Szkoda, że Wisła taka płytka, bo mogłaby przypłynąć do Warszawy na paradę 1 września. Byliby ułani na konikach, tankietki i nasza piękna kanonierka.

obserwator
czwartek, 28 lutego 2019, 10:05

Zwichnięcie ... podejrzenie złamania ... wypadek ... tragedia ... fiasko. Po co eskalować ciąg zdarzeń. Nie sądzę żeby Rosjanie, Niemcy czy Amerykanie podawali do prasy informacje o zdarzeniach typu zwichnięcie ręki przez pracownika dostawcy wojskowego urządzenia.

KrzysiekS
czwartek, 28 lutego 2019, 09:40

Ciekawy wpis: Konrad Konefal, prezes zarządu PGZ Stoczni Wojennej. cytuję: "Jeżeli zaś w programie Miecznik chcielibyśmy wykorzystać licencję na okręty MEKO A-100, której właścicielem jest dzisiaj Inspektorat Uzbrojenia, to jako stocznia jesteśmy w stanie samodzielnie zmodyfikować projekt, żeby wydłużyć okręt. Trzeba jednak podkreślić, że w tym przypadku nie mówimy o nowym projekcie, tylko o wydłużeniu tego okrętu, którego dokumentacją dysponujemy."

Ciapuła
czwartek, 28 lutego 2019, 09:18

Jakaś klątwa wisi nad tym okrętem czy co ?

Patriota
czwartek, 28 lutego 2019, 07:37

Fajnie że ta nasza motorówka ze złota zbudowana za miliard już pływa tylko uzbrojenie tego okrętu to jest po prostu śmiech na sali.

Darek S.
czwartek, 28 lutego 2019, 06:28

Trupa się już nie odratuje. Mówię o stoczni Marynarki Wojennej i jej produktach. Brakuje polskiego kapitału. Ile by nie wpompować w Państwową firmę lub przedsięwzięcie, zawsze będzie za mało. Zaprzepaściliśmy szansę na stworzenie polskiego kapitału reformami Balcerowicza i Lewandowskiego.

pukafka
czwartek, 28 lutego 2019, 01:00

dramatyzm sytuacji !, nastrój godny Hitchcocka !

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama