Reklama
Reklama

Próby morskie Ślązaka. Kolejny etap zakończony

27 grudnia 2018, 11:57
Slazak1
Fot. Andrzej Nitka/Defence24.pl.

Patrolowiec ORP "Ślązak" przeszedł kolejny etap prób morskich. Sprawdzono między innymi zachowanie okrętu podczas pływania z dużą prędkością.

Okres przedświąteczny był bardzo pracowity dla pracowników PGZ Stoczni Wojennej, firm z nią współpracujących oraz marynarzy, którzy będą stanowić załogę patrolowca Ślązak. Przygotowali oni go do trzeciego już wyjścia w morze w ramach wstępnych prób morskich tzw. pre-SAT (pre -Sea Acceptance Trials). Tym razem trasa dwudniowego rejsu biegła głównie wzdłuż Półwyspu Helskiego od strony otwartego morza.

Podczas jego trwania sprawdzane było funkcjonowanie układu napędowego podczas dłuższego marszu, początkowo na silnikach wysokoprężnych a następnie również przy włączonej turbinie gazowej. W tym celu jednostka kilkakrotnie przeszła wzdłuż półwyspu od Helu aż po Karwię i z powrotem. Podczas ostatnich przejść przez dłuższy czas utrzymywana była wysoka prędkość (maksymalna zanotowana przez system AIS wynosiła 28,8 w.). Sprawdzono również zachowanie się okrętu podczas zwrotu przy dużej prędkości o 360 stopni.

image
Fot. Andrzej Nitka/Defence24.pl.

Realizowane obecnie seria prób morskich ma pozwolić na przygotowanie jednostki do rozpoczęcia prób i odbiorów przez specjalistów Inspektoratu Uzbrojenia i Marynarki Wojennej. Wszystkie prace związane z zakończeniem budowy patrolowca, przeprowadzenia prób portowych i morskich są realizowane są w ramach umowy zawartej 29 czerwca 2018 r. pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia MON a PGZ Stocznią Wojenną Sp. z o. o. z Gdyni. W myśl jej zapisów Ślązak ma zostać przekazany MW RP do końca marca przyszłego roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Boczek
piątek, 28 grudnia 2018, 18:43

-CB-, czwartek, 27 grudnia 2018, 17:12 - z tego co wiadomo, były to nie wibracje, a grzanie się jednego z łożysk. Ale był to wewnętrzny problem przekładni i został bardzo szybo usunięty. Po całkowitym "ustawieniu" systemu, podobno bez instrumentów nie wiadomo w jakim stanie jest aktualnie napęd. ### To by potwierdzało, co już wielokrotnie podkreślałem. Technologicznie i techniczny know how nie stanowi dla nas jakiegokolwiek wyzwania. Czego nie umiemy, to zarządzanie projektem. ### Teraz rusza ponownie Miecznik i należy oczekiwać takiego samego burdelu jak przy pierwszym otwarciu. Projekt zarznął Siwko - nie wiem, czy nie inspirowany przez kolejnych "akwarystów" z RBO i tym razem też jest duża szansa, że się do tego przyłożą. Prawdopodobnie rozbije się o chimeryczne mrzonki o 6000 t i Iver Huitfeldt - czyli jak kupić Mercedesa w cenie Dacii. ########################################################### P.S. dla Daviena - aktualny stan z Lumut: Maharaja Lela ma aktualnie 2-3 lata spóźnienia kalkulacyjnego. Twarde potwierdzenie, że w czasie wodowania okręt miał 1-1,5 roku spóźnienia kalkulacyjnego i do dziś nie ma tam ani rurociągów, ani torów kablowych ani kanałów wentylacyjnych. Sytuacja jest podobna do Brazylii - DCNS wysysa całą kasę. Najodważniejsza teza, że projekt zostanie zerwany po 2 jednostkach. Inne, że koszty wzrosną o 50%+.

Boczek
piątek, 28 grudnia 2018, 18:15

Markonn, czwartek, 27 grudnia 2018, 19:28 - Na samym Bałtyku - Basen Gotlandzki, na wyjściu z Bałtyku pomiędzy Danią i Norwegią w Skagerrak - Rynna Norweska o gł. 700 m.

rydwan
piątek, 28 grudnia 2018, 11:03

Frgaty dla polskiej marynarki proponuje skonstruować na kadłubie katamaranu co pozwoli zainstalować więcej wykrywaczy bez obaw że stanie się to co stało się z fregata norweska

Marek1
piątek, 28 grudnia 2018, 10:40

..." specjalistów Inspektoratu Uzbrojenia i Marynarki Wojennej" - uśmiałem się setnie ;)))). Wszak to ci sami, którzy w dużej mierze ponoszą odpowiedzialność za cały skandal z tym nieszczęsnym okrętem. Nagle przybyło im kompetencji ? ;))

w
piątek, 28 grudnia 2018, 09:35

a jak załaduja uzbrojenie przewidziane dla Gawrona to popłynie ?? I z jaką prędkością.Czy raczej nie załaduja i trwaja "testy" motorówki razem z kolejnym "dialogiem technicznym" MON

dropik
piątek, 28 grudnia 2018, 08:57

@Sternik - ten okręt ma 2000 ton wyporności wiec nie może być okrętem patrolowym na Bałtyk. To tego wystarczą okręty wielkości orkanów. @Markonn -a kto mówi i próbach na Bałtyku. dopiero takie próby pozwoliłby na ocenę działania napędu ;)

df
piątek, 28 grudnia 2018, 00:23

Świetnie wygląda. 3 dodatkowe MEKO100 poproszę :) Szkoda kanibalizowania Orkanów ale Mk3 musi trafić na Ślązaka z powodu zdolności do rażenia celów lądowych. Do tego morski odpowiednik Poprada na Piorunach (o ile da radę), Tryton 35mm x 2 i oczywiście rakiety krótkiego zasięgu - najlepiej CAMM. W przyszłości także pociski samosterujące - niekoniecznie z Mk41 a np. z rurowych wyrzutni pokładowych. Mam nadzieję że polska Pirania dojdzie wreszcie do skutku (2m dlugości, zasięg ok 300km - odpowiednik Delilah). Znajdzie się miejsce na kilkanaście rur na pokładzie.

Gracz
czwartek, 27 grudnia 2018, 22:42

Odbudowa marynarki idzie nam równie dobrze co Rosji. Z tym że my mamy dostęp do nowoczesnej technologii a oni nie.

tomek
czwartek, 27 grudnia 2018, 21:06

Fajny okręt dla strazy granicznej a nie dla marynarki wojennej.Primitywne uzbrojenie -armata plu wyrzutnie grom

KOSA
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:58

Super że trwają próby. Mam nadzieję że bezproblemowo przejdą, szkoda że nie budują kolejnych okrętów tej klasy dla Naszej MW. Ale już w wersji Korweta. Panu decydenty z MON szukać kasy i budować kolejne okręty.

ryba
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:29

Boczek szkoda tylko że cała para pójdzoe w gwizdek jako że to będzie jedyny egzemplarze tego modelu w naszej marynarcei wszystkie zainwestowane w te badamia pieniądze się nie zwrócą.

OptymistaPl
czwartek, 27 grudnia 2018, 20:02

Panie Ministrze- wszyscy oczekują aby w łatwy i tani sposób dozbroić go w Rbs15mk3 z któregoś z Orkanów-i mamy korwetę... a po wyborze Narwii dołożyć rakiety przeciwlotnicze.

Vvv
czwartek, 27 grudnia 2018, 19:43

Sm-2 to plot „średniego zasięgu”? :) to ma ponad 280km zasięgu oraz nie ma na to ani miejsca, ani kasy, ani Radarów ani nośności :) jak już to camm/camm-er ale nadal brak kasy, woli i radarów. Adelajdy mogły mieć realna opl z sm-2 ale wyssanymi z palca experci którzy manipulowali przy parametrach symulacji uznali ze nie warto :) realna skuteczność rakiet z 80% ustalono poniżej 20% i wymyślili hipersoniczne rakiety opl których nie posiada Rosja i im wyszło ze mig-29 lotem nurkującym niszczy fregatę za pomocą działka i niekierowanej bomby :)

Sternik
czwartek, 27 grudnia 2018, 19:37

@dropik, bez przesady. Jeden okręt patrolowy musimy mieć. Trudno wysyłać fregatę rakietową do każdej nawet najdrobniejszej interwencji.

Wojciech
czwartek, 27 grudnia 2018, 19:34

@Gliwiczanin, Polska do niczego nie potrzebuje flotylli okrętów które zostaną zatopione w ciągu pierwszej godziny wojny. Polska potrzebuje obrony przeciwlotniczej, obrony przeciwrakietowej - w tym przeciwbalistycznej - i obrony przeciwpancernej. W 1939 roku mieliśmy piękną flotę, w tym najnowocześniejsze na świeci okręty podwodne. I co? I nic. Nawet sobie nie postrzelały. Flota jest potrzebna państwom morskim, takim jak Francja, która ma terytoria zamorskie, UK która jest wyspą czy USA. Polska z racji położenia nie jest państwem morskim a nad tą kałużą zwaną morzem można sprawować kontrolę przy pomocy wojsk rakietowych takich jak MJR. Nie trzeba wydawać dziesiątek miliardów na MW.

Markonn
czwartek, 27 grudnia 2018, 19:28

@Boczek a gdzie ty na Bałtyku chcesz znaleźć 400 czy 700 metrów głębokości? Bałtyk to kałuża, w zachodniej części przeciętnie 20 m. :-)

A
czwartek, 27 grudnia 2018, 19:15

No i dobrze, że w końcu jest, pływa i można go ciągle dozbroić. Są też nabyte wiedza i umiejętności i to też jest plus. Co z tego dalej wyjdzie - zobaczymy.

-CB-
czwartek, 27 grudnia 2018, 17:15

@oko - żeby te doświadczenia miały czemuś posłużyć, to kolejny okręt powinien być już dawno zamówiony i budowany.

-CB-
czwartek, 27 grudnia 2018, 17:12

@Boczek - no tak nie do końca, bo po pierwszych próbach ujawniły się jakieś wibracje i wzywano zagraniczny serwis, ale chyba udało się to opanować. Co do prędkości, to widziałem już że szli na turbinie ponad 30 kt (też wg AIS).

Lord Godar
czwartek, 27 grudnia 2018, 15:12

W końcu ... po tylu latach tego cyrku z budowa tego okrętu , widać światełko w tunelu .

Kane65
czwartek, 27 grudnia 2018, 15:11

Piękny okręt, aż się płakać chce jak na niego patrzę. Zróbcie raz coś mądrego i dajcie mu kolce, RBS-y, CAMM, MU90. Będzie korweta jak złoto. Taka nasza "Rocinante" z Expanse :).

Boczek
czwartek, 27 grudnia 2018, 14:58

Zdaje mi się, że realna prędkość była zdecydowanie wyższa, ale poczekajmy na milę na dużej głębokości - 400, ale jeszcze lepiej byłoby 700 m. Ważne przy tych próbach napędu - okazał się on wyjątkowo dobrze zrealizowany i ustawiony.

Gliwiczanin
czwartek, 27 grudnia 2018, 14:48

ORP Ślązak powinien być uzbrojony w obronę plot krótkiego zasięgu, ale puki nasz Mon nie wybierze dostawcy Narwi to za bardzo nie mam sensu. Można by go jednak w między czasie łatwo dozbroić w RBS 15Mk3 lub w RBS 15Mk2, które już od dawna są na wyposażeniu naszych okrętów. Można by też pomyśleć o bliźniakach Ślązaka już kompletnie uzbrojonych. Czemu Mon nie chce zbroić naszej armii? Można by przecież na ORP Ślązaku zastosować obronę plot średniego zasięgu (np. SM-2 lub Aster-30) by był wstanie ochraniać inne nasze okręty np. Orkany. Można by też dodać uzbrojenie zop, ale to wymagałoby większych prac związanych z ingerencją w kadłub. Jednak jeśli mon by chciał budować nowe Gawrony można by to wcześniej zaplanować.

dropik
czwartek, 27 grudnia 2018, 14:16

w takiej postaci to tylko okręt obciążający budzet przyszłego użytkownika.

oko
czwartek, 27 grudnia 2018, 13:16

No i fajnie. Wszelkie doświadczenia z budowy i procesu odbioru okrętu niech posłużą przy budowie kolejnych okrętów MW.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama