Wschodnie Aleppo w 90 proc. zajęte przez armię. Trwa bombardowanie

12 grudnia 2016, 11:39
Syrian war
Syrian war, fot. Wikimedia, CC0

Armia syryjska opanowała dużą dzielnicę na południowym wschodzie Aleppo i kontroluje obecnie 90 proc. terenów w tej części miasta, będącej dotychczas w rękach rebeliantów. Trwa bombardowanie.

Reklama

Siły prezydenta Baszara el-Asada przejęły całkowitą kontrolę nad dzielnicą Szeik Said, gdzie od niedzielnego popołudnia toczyły się zacięte walki.

Wcześniej tego samego dnia syryjska armia przejęła inne dwie stare dzielnice, kontrolowane do tej pory przez rebeliantów.

"Bombardowanie nie zostało przerwane ani przez chwilę w nocy z niedzieli na poniedziałek" – twierdzi dziennikarz agencji Reutera przebywający w zachodniej części miasta. 

Jak podaje agencja AFP, wojsko otoczyło rebeliantów oraz cywilów w strefie, gdzie brakuje praktycznie wszystkiego, zwłaszcza żywności.

Syryjska armia była wspierane z powietrza przez syryjskie i rosyjskie siły powietrzne przez całą noc aż do świtu w poniedziałek – precyzuje Syryjskie Obserwatorium z siedzibą w Londynie.

Na razie nie ma informacji na temat liczby ofiar podczas ostatnich starć.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że w ciągu ostatnich 24 godzin wschodnie Aleppo opuściło ponad 10 tys. cywilów.

Rosyjskie ministerstwo obrony powiadomiło z kolei, że z kontrolowanej przez rebeliantów części Aleppo w tym samym okresie uciekło 13 346 cywilów, a 728 syryjskich rebeliantów złożyło broń.

Według najnowszego bilansu Syryjskiego Obserwatorium od 15 listopada, czyli od początku ofensywy sił reżimu syryjskiego na wschodnie Aleppo, zginęło 413 cywilów. Rebelianci ostrzeliwują rakietami dzielnice rządowe, na zachodzie Aleppo, gdzie od początku operacji śmierć poniosło 139 cywilów.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
dementor
poniedziałek, 12 grudnia 2016, 21:30

To jest jak Powstanie Warszawskie, a świat podobnie jak w tamtym przypadku na obecne zbrodnie Rosji i Assada nie reaguje. Coraz więcej napływa też informacji o rozstrzeliwaniu rebeliantów oraz członków ich rodzin.

jozek
wtorek, 13 grudnia 2016, 10:30

Podaj źródła gdzie piszą o tych rozstrzelaniach proszę. Myślę, że wszyscy chętnie poczytają bo to ciekawe, a zarazem tragiczne oczywiście...

rED
wtorek, 13 grudnia 2016, 09:24

Przypominam ci że otoczeni to głównie zwolennicy kalifatu jeszcze nie dawno zbrojeni przez Tutków i USA.

rotnemed
wtorek, 13 grudnia 2016, 09:05

zapomniałes dopisać tylko o relacjach ludności która opuściła miasto którzy opisuja jak byli torturowani przez Twoich rebeliantów, jak ich gwałcono i mordowano. Rebelianci mieli jasno powiedziane, macie czas na wyjście i złożenie broni i możecie odjechać (tak zrobili rebelianci spod Damaszku gdzie 3 tyś złozyło broń i wyjechało do Idlib) jeśli nie to zostaniecie uznani za terrorystów i nie będzie zmiłuj sie --- i tak własnie jest. Sami zdecydowali sie na taka śmierć i sami taka śmierć innym wcześniej wymirzali. Więc może zakończ te swój bełkot bo tego juz nikt nie kupuje.

PiotrEl
wtorek, 13 grudnia 2016, 08:58

"PW2"? Tylko dlaczego powstanie "PW2" wybuchło 1,5 roku po początku walk w Syrii a rozpoczęli go przyjezdni goście z poza Syrii na gościnnych występach. "PW2" zaczeło się tak "20 lipca 2012 rebelianci zaatakowali i przejęli kontrolę nad trzema dzielnicami miasta. Na miasto spadły dziesiątki pocisków, co zniszczyło wiele budynków. W walkach zginęło 190 cywilów i co najmniej 43 syryjskich żołnierzy". Niezły początek Powstania.... Czy Powstanie Warszawskie zorganizowali i w nim walczyli w 80% Ukraińcy, Białorusini, Czesi, Litwini, Hiszpanie itd. Bo w "PW2" tak jest. Kara śmierci w Syrii na szczęście istniej, za terroryzm powinna być (szczególnie na cudzoziemcach) przyznawana i wykonywana z automatu.

Tweets Defence24