Węgry się zbroją. Wzrost budżetu o 30 proc.

9 lipca 2020, 12:16
KMW-PzH2000-02 do tekstu
Haubica PzH 2000, fot. KMW, www.kmweg.com

Węgry planują ponownie znacząco zwiększyć wydatki na obronność państwa, widząc potrzeby bieżące w zakresie wykorzystania sił zbrojnych do działań w dobie pandemii, a także chcąc realizować długofalowy program modernizacji sił zbrojnych, który wymaga szeregu zakupów sprzętowych. Jednocześnie, nawet przy obecnych wzrostach, Budapeszt w 2021 r. nie osiągnie jeszcze natowskiego pułapu 2 proc. PKB na kwestie obronne.

Węgry zamierzają znacząco zwiększyć swój budżet przeznaczony na obronność. W planach na 2021 r. mowa jest nawet o 30 proc. wzroście do poziomu 778 mld HUF (ok. 2.2 mld Euro). Chodzi zarówno o pokrycie kosztów zaangażowania sił zbrojnych w działania w dobie pandemii, ale również kwestii zaangażowania wojska w sprawy bezpieczeństwa granic oraz generalnie modernizacji armii i przygotowania do nowych potrzeb. O planowanych wzrostach wydatków na obronność miał mówić dr Tibor Benkő, minister obrony Węgier, w trakcie audycji telewizyjnej na antenie stacji M1.

Minister Benkő w telewizji zapowiedział, że oprócz regularnych zadań w sferze obronności kraju węgierskie siły zbrojne biorą również udział w walce z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, zapewniając dezynfekcję i kontrolując korytarze tranzytowe dla obywateli państw trzecich, w ramach ścisłej współpracy z tamtejszą policją. Co więcej, miał również podkreślić, że węgierskie siły zbrojne biorą również udział w działaniach na rzecz gospodarki kraju w trudnym okresie, zapewniając tymczasowe zatrudnienie dla 3000 obywateli kraju .

Zauważą się przy tym, że w przypadku strony węgierskiej jest to już drugi rok z rzędu, w którym budżet obronny został znacznie zwiększony. W przypadku 2019 r. podjęto decyzję o 21 procentowym skoku poziomu finansowania wojska do 616 miliardów HUF. Wówczas argumentując potrzeby wsparcia programu szeroko zakrojonej modernizacji sił zbrojnych Zrínyi 2026. Chcąc w najbliższym czasie dokonać wymiany starzejących się postradzieckich jeszcze konstrukcji w obrębie broni pancernej i formacji zmechanizowanych, śmigłowców, systemów, artyleryjskich czy też radarowych.

Trzeba pamiętać, że Budapeszt realizuje chociażby szeroko komentowany zakup 44 czołgów Leopard 2A7, a także 24 haubic PzH 2000 z Niemiec. Stosowną umowę podpisano jeszcze w 2018 roku, oprócz samego sprzętu objęła szeroki pakiet dodatkowego wyposażenia. Trzeba pamiętać, że pierwsza partia 12 Leopardów A4HU ma trafić już niedługo do węgierskich pancerniaków, ale są one leasingowane w celu przygotowania wojska pod przyjęcie nowszych wersji 2A7 w kolejnych latach.

Dodatkowo zakłada się pozyskanie w ramach podpisanych już umów 20 lekkich śmigłowców wojskowych Airbus H145M i 16 cięższych H225M Caracal. Przewidziane jest też pozyskanie amerykańsko-norweskich systemów obrony powietrznej NASAMS, wraz z pociskami AMRAAM-ER oraz całkowite zastąpienie broni strzeleckiej sił zbrojnych bronią produkowaną w krajowych zakładach przemysłu zbrojeniowego na licencji czeskiej.

Obecne wzrosty poziomu finansowania kwestii związanych z obronnością, mają wskazać, że Węgry będą dążyć do spełnienia kryteriów natowskich. W tym roku, Węgrzy mieli wydawać nieco ponad 1,2 procent swojego PKB na sprawy wojskowe, a w przyszłym roku osiągnie to już 1,66 procenta. Do wskazanego, w ramach ustaleń wewnątrz NATO, poziomu 2 proc. PKB strona węgierska chce dojść do 2023 r.

(JR)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 89
Reklama
martin
piątek, 10 lipca 2020, 16:06

a my kupujemy F-35. Tzn splacamy 'cos'

KAR
czwartek, 9 lipca 2020, 21:36

Węgry się zbroją, bo wiedzą, że mają niepewnego sąsiada - Ukrainę, więc konflikt może być w tym rejonie kwestią czasu.

franek
piątek, 10 lipca 2020, 07:17

Też bym się zbroił wiedząc że Rusek chce napaść po sąsiedzku

ito
poniedziałek, 13 lipca 2020, 20:54

Z Ruskimi to oni nic nie mają, z Ukrainą- mocno na pieńku. Tak samo jak z Rumunią. Reszta sąsiadów to drobiazgi.

dim
piątek, 10 lipca 2020, 05:21

Węgry z wszystkimi sąsiadami, może prócz Austrii (o Austrii nie wiem tego) mają niezałatwione do końca kwestie, pozostałe po około 1000 letnim okresie przynależności tych ziem do ich państwa. Ale akurat na obecnej Ukrainie nie pozostało ich wielu. Za Stalina pomagano im stamtąd znikać, potem emigrowali i wciąż emigrują sami.

Erwin
piątek, 10 lipca 2020, 12:33

Jeśli chodzi o Austrię to jest to rejon Burgenlandii. Ale myślę, że jest region o który najmniej mieli by ochotę walczyć. Na cel w tym momencie jest wzięte zakaroacie.

mfo
piątek, 10 lipca 2020, 00:32

powiedz coś więcej, kiedy Węgry chcą napaść na Ukrainę?

X
czwartek, 9 lipca 2020, 21:35

Czas "odwrócić" Trianon.

tak tak
czwartek, 9 lipca 2020, 23:03

Trianon to se mogli odwracać od razu na gorąco. Teraz to już po frytkach.

X
piątek, 10 lipca 2020, 08:20

Od razu, to nic nie mogli. Za Hortyego sporo im się udało. A teraz, za Orbana.... Polscy "ochotnicy" przyjadą pociagami z Gazetą Polską, hihihihi (őőőő - po węgiersku)

dim
piątek, 10 lipca 2020, 05:23

W 1918 w Polsce też było "już po frytkach", ale dla zaborców. Czyli tego nigdy do końca nie wiesz, jak będzie i przy jakiej okazji.

Obrigado
czwartek, 9 lipca 2020, 21:33

Dziwne, tyle się trąbi o współpracy w ramach V4 a gdzie efekty we współpracy wojskowej??!! Czy to bezradność w promocji naszej produkcji czy to egoizm naszych "partnerów"??!! Fajnie ta współpraca wygląda ale na zdjęciu!!!

mc.
czwartek, 9 lipca 2020, 23:32

W 2014 Słowacy chcieli kupić Rosomaki (bez wieży), my nie chcieliśmy od nich kupić Zuzanny 2 - "bo przecież wojny nie będzie" (słowa byłej Pani Premier). Udawaliśmy że kiedyś zamówimy Kryle (w HSW). Jak możesz od państw V4 oczekiwać współpracy jeżeli niczego nie proponujesz.

Troll z Polszy
piątek, 10 lipca 2020, 11:11

Przede wszystkim miał być barter Rosomaki za 2A46MS, ale po wyczynach "Miłego Pana z miłym uśmiechem" w centrum kontrwywiadu NATO Słowacja chciała umowy G2G, a "broszka" stojąc murem za "uśmiechniętym panem" nie poleciała do Bratysławy i nie dała gwarancji rządowych.

Lord Godar
piątek, 10 lipca 2020, 13:37

Im to najlepiej wychodziły wyjazdy pod "ambonę" . Tam to wszyscy meldowali się w zwartym szeregu . Natomiast interes państwa był zawsze na drugim miejscu .

Nesher
czwartek, 9 lipca 2020, 22:37

Powiedziałbym, że problem będzie polegał na tym, że polski przemysł obronny jest w dużej mierze własnością państwa, a zatem nie ma motywacji do jakichkolwiek działań poza Polską, a kiedy jest najgorzej, polski rząd zawsze pomoże finansowo. Jeśli mówimy konkretnie o Węgrzech, wówczas nasze prywatne firmy zbrojeniowe odnoszą na tym terenie spore sukcesy, armia węgierska, policja i inne siły bezpieczeństwa zostaną całkowicie uzbrojone w karabiny szturmowe, pistolety i pistolety maszynowe wyprodukowane przez CZUB. Węgierskie Siły Powietrzne zamówiły kilka samolotów Z 242L i Z 143LSi do podstawowego szkolenia i do celów kurierskich i już wkrótce zamówią więcej, teraz negocjowane są dostawy L 39NG dla Sił Powietrznych Węgier. Ponadto Węgrzy wyrazili zainteresowanie czeskimi systemami pasywnego rozpoznania VERA NG, fotelami przeciwminowymi dla pojazdów opancerzonych i innymi systemami. Różnica polega na tym, że wszystkie firmy, tj. CZUB, Zlin Aircraft, Aero Vodochody lub ERA są prywatne i w przypadku jakichkolwiek problemów nie mogą oczekiwać ratunku od rządu, muszą same się o siebie zadbać.

Baba Jaga
piątek, 10 lipca 2020, 10:06

Dodajmy jeszcze że gros eksportu polskiej zbrojeniówki to również firmy prywatne. W tym wielomilionowe kontrakty dla USA (oczywiście WB). Ale na tym forum dominują zupełnie odmienne opinie. Poniekąd zgodziłbym się z nimi, bo to nie o formę własności chodzi (patrz np: Konsberg), tylko o sprawne zarządzanie. Niestety, nie jesteśmy i długo nie będziemy krajem nordyckim, gdzie rządy są merytoryczne, standardy wysokie, a do zarządzania kierowani są fachowcy...

Nesher
piątek, 10 lipca 2020, 16:36

Ale właśnie o tym mówię, skuteczność firm prywatnych i państwowych jest zwykle nieporównywalna, szczególnie gdy własność państwa nie jest spowodowana głównie względami ekonomicznymi, ale politycznymi. I tak to wygląda, prywatna WB ma się dobrze, państwowa PGZ żyje tylko z zamówień polskiego rządu, a jeśli te zamówienia nie są wystarczające, nie ma problemu, rząd wyśle dotacje. Po co próbować walczyć o kontrakty za granicą, jest to dużo pracy, a wynik niepewny.

Lord Godar
piątek, 10 lipca 2020, 13:41

Ooo ... do tego standardu to nam jeszcze daleko . Jak na razie najczęściej podawanymi informacjami o naszej zbrojeniówce to są komunikaty o zmianie prezesów i zarządów , a nie o pracach czy wprowadzaniu nowych produktów i sukcesach eksportowych .

Waldi
czwartek, 9 lipca 2020, 20:59

No, to nasz minister wojny, panstwa wiekszego i bogatszego, co zakupil ? 1, Leopard 2A4 PL 2, dwa samoloty pasazerskie dla pana Marszalka Kuchcinskiego. 8 zmarnowanych lat, o tyle przesuwa sie w czasie modernizacja naszych sil zbrojnych. Uwazam ze bledem jest postawienie na amerykanow, kupujemy sprzet bez transfetu technologi, trzeci swiat. Mamy w Europie Eurofightera samolot klasy F22 kupujemy latawiec z konsola do gry !

Marek
piątek, 10 lipca 2020, 10:20

Dobrze Waldi, dobrze. Ale poza poza innymi banialukami, które wypisujesz powiedz mi z jakiego pudełka wyskoczył ci latawiec z konsolą do gry i lepszość EFa od F-22?

Dred
czwartek, 9 lipca 2020, 23:13

Oj poniosło Pana Waldiego z tym eurofighterem, poniosło...

tak tak
czwartek, 9 lipca 2020, 23:05

Sfinansowanie zakupu Kraba i Raka to tylko przez niewiedzę ci umknęło?

Tomek pl
piątek, 10 lipca 2020, 11:08

Rak jest stanowczo za drogi do możliwości bojowych na gosiennicy mam nadzieję że zmodernizuja goździki na raki

Baba Jaga
piątek, 10 lipca 2020, 10:10

Dobrze że wcześniej sfinansowano jego opracowanie, niestety długie i w bólach, bo było to związane z trudną politycznie decyzją postawienia na Koreańczyków. Obecna ekipa też ma zasługi - złożyli podpis. A przecież to nie takie proste, podpisać coś, co wyszło od poprzedników, i w wielu przypadkach tak ciężka sztuka się nie udała.

Lord Godar
piątek, 10 lipca 2020, 13:45

Pamiętam pierwszą prezentację modułu wieżowego raka na MSPO ... stała na postumencie , zasłonięta na dole brezentem i tylko nieliczni mogli pod niego wejść i zobaczyć co kryje w środku . Niektórzy to myślą , że taki Rak czy Krab to po prostu był , sam się wykluł w świąteczną noc , a pan minister go ot tak tylko kupił ...

XYZ
czwartek, 9 lipca 2020, 19:48

Nasi jedyni "przyjaciele" w Europie czemu nie wybrali naszych Krabów tylko woleli niemieckie haubice ?

sża
piątek, 10 lipca 2020, 13:25

Bo nasze Kraby są drogimi składakami, a do tego posiadają przestarzałą wieże, no i nie ma do nich nowoczesnej amunicji. A biednego nie stać na kupowanie kiepskiego sprzętu.

hermanaryk
piątek, 10 lipca 2020, 08:59

Głównie z powodów politycznych - Węgry muszą co jakiś czas opłacać się Niemcom, żeby się od nich odczepili. Poza tym PzH 2000 pod pewnymi względami jest nieco lepsza od Kraba, dopracowana i można ją mieć od ręki.

Medi
czwartek, 9 lipca 2020, 23:01

Bo wtedy nasze kraby były problematyczne

I tyle w temacie
czwartek, 9 lipca 2020, 22:57

Bo nikt im Kraba nie oferował.

Tomasz33
czwartek, 9 lipca 2020, 22:49

Bo Polska nie zaspokoiła jeszcze własnych potrzeb. A drugiej fabryki nikt nie planuje budować raczej. I różnica jest taka że Polska ma własny produkt. Składak, ale własny. A Węgrzy? Nie. Kupują w NIemczech i dzięki temu mogą liczyć że NIemcy spojrzą na nich przychylnym okiem w UE.

Troll z Polszy
czwartek, 9 lipca 2020, 22:36

Zgadnij kto produkuje silniki do Kraba i PzH 2000

?
piątek, 10 lipca 2020, 10:22

Będący własnością Amerykanów MTU?

Wawiak
czwartek, 9 lipca 2020, 22:13

Bo my na razie musimy wyprodukować dla siebie.

vvv
czwartek, 9 lipca 2020, 19:20

a u nas wydatki na murale, przekopy, drogi, samoloty vip, wegiel, imprezy okolicznosciowe, modele do sklejania za 500tys, muzea 1920 itp itd....realnie wydajemy 1,4% a reszta to walki i przelewanie srodkow do innych budzetow/

Darek
czwartek, 9 lipca 2020, 21:48

Głupoty piszesz, przelewanie kasy to doczytaj i zwroty były za PO-PSL. Samoloty vip nie będą służyć jak już będą w komplecie tylko do wożenia vipów, ponadto 38 mln kraj powinno stać na takie samoloty a nie jak Tusk być ,,trzepanym" na bramkach w USA. Co do dróg i przekopów to były robione na szlakach przerzutów wojsk, a imprezy czy muzea w każdej innym szanującym się państwie również miejsce mają, szkoda tylko, że demokraci pt. ,,25 lat wolności" nie zrobili muzeum 1920 roku....

Prawda w oczy kole
piątek, 10 lipca 2020, 11:04

Porównanie PiS i PO: a) Minister Nowak - brak zegarka za 14 tysięcy zł w oświadczeniu majatkowym. Dymisja ze stanowiska ministra i wypadnięcie z polityki b) Minister Szysko - brak domku letniskowego za 500 tysięcy zł w oświadczeniu majatkowym. I zdaniem PiS drobna pomyłka "kryształowego" człowieka Na kazdą afere PO jest wielokrotnie większa afera PiS. Tylko po stronie PiS brak jakiejkolwiek refleksji i nawet poczucia zażenowania. Idziemy wielkimi krokami do standardów białoruskich, a wszystko w kłamliwym sosie "nacjonalistyczno - dewocyjnym"

vvv
czwartek, 9 lipca 2020, 23:22

obecnie masz wyprowadzanie pieniedzy i realnie 1,4% a to co robi PIS nie rozni sie niczym od tego co było robione dawniej. samoloty vip nie mialy byc fiansowane z budzetu MON a byly i przekroczyly budzet. W innych "szanujących się krajach" - czyli jakich oraz jak wyglada nasza armia a jak armie zachodu?

Arek
czwartek, 9 lipca 2020, 21:36

Tak jest samoloty LPR smigłowce dofinansowanie imprez proobronnych itd...brednie a nie modernizacja.bez budżetu choćby kilka lat 3%pkb nie mamy szans na orkę...miecznika ...czolgi ..bwp ...tytana...samoloty i smiglowce uderzeniowe.poprostu nie ma z czego...mamy 90% sprzętu z lat 60-70-80...a powinniśmy mieć max 20%. Brak nowych granatów granatników min pułapek (claymore)...kamuflarzu...plecaków....kamizelek...lekkich silnie uzbrojonych pojazdów...nasycenia p.panc ...masowo nowej broni snajperskiej itd.kamuflarzy multispektralnych dla sprzętu i żołnierzy....zestawów surwiwalowych itd...żyjemy technologicznie latami 70

Dd
piątek, 10 lipca 2020, 06:46

My nie mamy wystarczającej ilości mundurów.

Ok bajdur
czwartek, 9 lipca 2020, 23:50

Bo skoro UE chciała dofinansowac morski SAR. To pieniądze na ten cel mogły pójść na kolejny program. Ale dumny ziemniak pieniędzy z UE nie weźmie. Ja uważam, se nawet wymiana honkerow jest mega ważna bo da oszczędności na serwisie.

Tomasz33
czwartek, 9 lipca 2020, 22:51

Nie przesadzaj. Starego sprzętu jest 2/3, czyli jakieś 65-70%. I ciągle dochodzi coś nowego.

dim
piątek, 10 lipca 2020, 05:33

"coś" dochodzi, ale w ten sposób, że jak np. jest nowoczesny Rak, to jeszcze długo nie będzie do niego zapasu nowoczesnych pocisków, a przyzwoite uzbrojenie do F-16 wchodzi w dziesięciolecia po ich wprowadzeniu i gdy należałoby już pilnie modernizować je do kolejnej wersji. Poza tym jakkolwiek byście nie liczyli budżet RP, na realną modernizację sił zbrojnych nigdy nie jest przeznaczanych ani 0,5% PKB. A to jest po prostu za mało, abyśmy dalej nie zostawali coraz bardziej w tyle, za potencjalnym agresorem. Zresztą przykład Ukrainy, o budżecie MON znacznie niższym od naszego i mimo tego...

Tomasz33
piątek, 10 lipca 2020, 12:55

Amunicja do Raków jest opracowywana i przejdzie badania do końca 2021 roku. Więc po tym będzie dostarczana. Polska posiada F-16 od 2006 roku, minęło raptem 14 lat. O jakich dziesięcioleciach mówisz? Przecież Polska pozyskuje kolejne partie rakiet do nich w najnowszych wariantach. W każdym budżecie na modernizację jest wydawana mniej więcej 1/4 czyli 0,5 PKB. PKB rośnie, i stosunek wydatków do niego również. WIęc budżet co roku jest większy, więc i pieniędzy na modernizację jest więcej. 13 mld dolarów w tym roku zostanie wydane. Ukraina ma konflikt u siebie, i radzi sobie jak może korzystając ze swojej myśłi technicznej i niewielkiej pomocy z zachodu(USA). Polska kupuje tylko uzbrojenie zachodnie lub rodzimej produkcji, które w większości są lepsze niż rosyjskie. Mniejszą ilość trzeba rękompensować jakością.

Algirda
czwartek, 9 lipca 2020, 21:34

Podaj źródło informacji, dane analityczne i statystyczne, proszę! A jeżeli to tylko twoje narzekanie to mam propozycję, przestań p*********** ć!

vvv
czwartek, 9 lipca 2020, 23:25

mój drogi panie wystarczy podsumowac wydatki "okazjonalne" i podliczyc tylko te na Wojsko i ich stale wydatki. jest to znacząco poniżej 2% i około 1,4% ale "budzet" wydany w calosci bez zakupu sprzetu.

Error
czwartek, 9 lipca 2020, 21:21

Nie pisz bzdur, naszą armia jest coraz lepiej uzbrojona i w dobry sprzęt

vvv
czwartek, 9 lipca 2020, 23:34

nasza armia nie jest uzbrojona. gole smigla zamawiane w niewystarczajacej ilosci nie sa w stanie zastapić nawet w 50% floty smigiel ktora wkrótce zostanie uzemiona, przez ostatnie 5 lat MON przeznaczyl na zyletki kolejne 300 t-72m/m1, a z chucznych 300 t-72mod zredukowano do niecalych 200 sztuk, brak kruka i nieloty mi-24 bez uzbrojenia, brak nastepcy brdm-2, brak nastepcy bwp-1, brak nowych czolgow z czego ponad 100 leo2a4 jest rozkrecona w bumarze :D, jedynie 5 latajacych mig-29, garstka f-16 na chodzie i dopiero niedawno zamowiono do nich czesci zmienne, brak nastpecy granatnika, mikroskopijne i bezzesnowne zamowienia javelinow 2x drozszych od moskita lub o 50% drozszych niz spike LR, marynarka idzie na dno, brak orki, homar na poziomie lat 90tych i z mikroskopijnym zapasem rakiet, brak NARWI, brak NOTECI, brak 2 etapu wisly, ledwo co latajace su-22 bez uzbrojenia, stalowe hełmy jako podstawa wyposazenia, brak nowych mostów mobilnych oraz przepraw rzecznych ktore ledwo co pływają. brak dronow typu MALE, brak 1000 dronow AM bo zamowienie jest zredukowane do 100 zestawów Warmate :D. Jedyne co sie poprawiło to artyleria lufowa i moździerze. reasumując PIS utowrzył "4 dywizję" z kanibalizacji sprzetu i rezerw z 3 dywizji nie kupujac niczego nowego. wojska powietrzne ledwo co lataja, marynarka orze pod dnie a jednostki pancerne dumnie prezentuja sie w bwp-1 z odmalowanymi t-72mod ale 2% wydane. 5mld na drogi, 3,5mld na samoloty vip, 0,3mld na komisje smolenska, 0,25mld na wegiel, kilka mld na przekop itp itd....zyc nie umierac. zamiast wydawac na te bzdury moglismy zakupic sprzet aby uzupelnic ledwo co zipiace istniejace dywizje a nie bawic sie w papierowe etaty i sprzet aby wystarczyl jedynie na parade

Myślący Polak
piątek, 10 lipca 2020, 09:39

Wpisanie rakiety moskit która jeszcze nie istnieje i długo jeszcze nie bedz istniała to przykład Twojej ignorancja w temacie świadczy też otym że piszesz te bzdury bo ci za to placa

vvv
piątek, 10 lipca 2020, 13:11

moskit jest w wersji prototypu i byl juz strzelany i jest polska kopia spike LR a zakup Javelina jest bezsensownym krokiem ktory w duzej mierze ukatrupił Moskita.

Ggg
czwartek, 9 lipca 2020, 18:15

PGZ ma swoich ludzi w Budapeszcie? W mojej firmie by byli gnieceni, żeby przynieśli kontrakty. Po to są. Tymczasem nasze kochane państwowe PGZ patrzeć będzie z nieukrywanym żalem, jak całość tego rosnącego budżetu trafia do konkurencji. No cóż, powiedzą w PGZ, za to w Polsce to my jesteśmy górą! PATOLOGIA.

Pingwin Skiper
czwartek, 9 lipca 2020, 20:44

Załóżmy że teoretycznie by przenieśli kontrakty i co z tego kiedy zakłady nie mają mocy przerobowych bo są absorbowane przez potrzeby wewnętrzne a i asortyment nie wystarczający.

Dyktatorek
czwartek, 9 lipca 2020, 17:57

Do Piotr ze Szwecji...Węgry to kraj horągiewka , w ostatniej wojnie sojusznik Hitlera ...niby krzywdy nam nie zrobił w ostatniej wojnie ,ale określił się po której stronie stanąć , teraz Orban siedzi w kieszeni Putnia , także w razie konfliktu napewno nie stanie po naszej stronie

dim
piątek, 10 lipca 2020, 05:42

Poczytaj uważniej historię II w.ś. Miały odwagę postawić się Adolfowi, nie przepuszczając jego wojsk do ataku na Polskę. Następnie udzielali Polakom schronienia - ochrony. Słowację zajmowali jedynie odbierając etnicznie i historycznie własne ziemie i ludność, czyli tak, jak i Polska swój Śląsk Cieszyński. A Polski nie nazwiesz przecież sojusznikiem hitlera w II w.ś. Do wojny przeciw Rosji Węgrzy zostali wciągnięci podstępem - oszustwem. Było to tak, że rumuńskie samoloty, tylko pomalowane w barwy sowieckie, zbombardowały węgierskie miasto przemysłowe. Następnego dnia rano, oburzony rząd wypowiedział ZSRR wojnę. Której wcześniej nawet nie planował. Nawiasem mówiąc były to "Łosie", specjalnie po to, by Węgrzy pomylili ich sylwetkę z maszynami sowieckimi. Faktycznym i ideologicznym sojusznikiem Hitlera Węgry stały się dopiero po zamachu stanu strzałokrzyżowców, ale to jest dopiero rok 1944.

Yaro62
czwartek, 9 lipca 2020, 21:33

Węgry z IWŚ wyszły chyba najgorzej zgnojone w Europie. Na pewno nie mogły stawiać na GB i Fr. Wybór niewielki, a Deutsche naciskali. I wybrali dobrze! Dużo lepiej niż my. No ale IIRP to nie ten kaliber. Bo nie chodziło o zniszczenie sowietów tylko rozpętanie wojny o nowego hegemona - USA. Trzeba było upokorzyć stare potęgi. A potem cały wschód Europy pod but sowietów i po kłopocie... A z tym Putinem to propaganda unijna

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 lipca 2020, 20:42

Polska dyplomacja niestety uczona podlizywać się silnym i deptać słabszych. Tak to wygląda niestety, pomimo że jakiemuś naczelnikowi strzeli do głowy wizja Międzymorza, to efekty paktów szukać po egzotycznych krajach jak Grecja, co jest całkowitym odlotem polskiej dyplomacji. Macierewicz po odejściu z MON winien przejąć po porażce Waszczykowskim MSW. Zna się na służbach i by ten cyrk na kółkach z czasów PRL już by przetrzepał porządnie. Od krajów jak Anglia, USA i Francja niepodległość Polski nie zależy jak pokazała Jałta. Tylko od krajów jak Czechy, Słowacja i Węgry, które obok Białorusi i Ukrainy leżą w tym samym centralnym regionie Europy. Zamiast dbać o integralność zamorza cudzoziemcom, polska dyplomacja winna dbać według mnie o integralność międzymorza Polaków z braćmi. Wówczas brat nie stanie przeciwko bratu. Co zaś Polska zrobiła z Ukrainą i Białorusią w 1921 roku w umowie z Sowietami to do dziś dnia woła o pomstę na Romanie Dmowskim i wszystkich jego dziedziców.

dim
piątek, 10 lipca 2020, 05:48

@Piotr ze Szwecji. - A co Kolega słyszał o Grecji w Międzymorzu ? Pomylił z Chorwacją ? Ale to jest o 4-5 państw dalej ? Macierewicz w MSZ ? A czy ktoś może rozliczył już go za tamte brednie, czyste kłamstwa, jakie opowiadał wciąż jako MON ? Dopiero zrobiłby z Polski międzynarodowego błazna ! ! ! !

Szwedzki burak
czwartek, 9 lipca 2020, 23:00

No to może wytłumaczysz co takiego strasznego Polska zrobiła w 1921r, fantasto?

ito
piątek, 10 lipca 2020, 07:25

Wpierniczyła się na tereny obce etnicznie i wzięła je zdecydowanie i nieprzyjemnie pod but? Status Białorusinów, Ukraińców, Litwinów, Żydów czy Cyganów w II RP oczywiście różnił się od tego w III Rzeszy- ale znacznie mniej niż w polskich powojennych legendach. Dziś nazwalibyśmy to brutalna dyskryminacją.

dim
piątek, 10 lipca 2020, 12:57

@ito Akurat niegdyś interesowałem się tym tematem i zauważę, ze opowiadasz kompletne bzdury. To już prędzej ukraińskie organizacje nacjonalistyczne rozmyślnie torpedowały każdą współpracę z Polakami, łącznie z zakazem dla ludowych zespołów, ich udziału w uroczystościach czy festiwalach. A teoretycy ukraińskiego nacjonalizmu podkreślali w swych pismach, że "z Polakami zawsze trzeba się niezgadzać, niewspółpracować, choćby nie wiem jak dobre składali propozycje, gdyż inaczej nigdy nie powstanie samodzielne państwo ukraińskie".

gegroza
czwartek, 9 lipca 2020, 20:41

Węgrzy dawali AK broń i chronili przed Ukraińcami. przeczytaj sobie trochę o historii zanim się wymądrzysz

Marek
piątek, 10 lipca 2020, 10:34

Na dodatek Horthy to był honorowy gość. W 39r. nie tylko wypiął się na szwabów, ale także polecił zaminować węgierskie tunele kolejowe, jakby chcieli z nich na skorzystać.

Bull
czwartek, 9 lipca 2020, 16:28

A jak wygląda u Węgrów obrona przeciwpancerna?

czwartek, 9 lipca 2020, 18:34

44 Leo 2a7v

ryba
czwartek, 9 lipca 2020, 23:31

w realizacji. hehe

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 lipca 2020, 15:47

Trochę te węgierskie zakupy się nie kleją. Kupują śmigłowce transportowe zaniedbując budowę systemu A2/AD. Te zostaną zestrzelone bez problemu. Węgrzy nie widzą, że od czasów ww2 nr 1 niszczycielem czołgów wroga jest lotnictwo a nie własne czołgi? Może potrzebna modernizacja wiedzy w węgierskich szkołach dowodzenia? Następnie Węgrzy czynią zakupy czołgów i samobieżnych haubic w niemieckiej zbrojeniówce bez żadnych offsetów dla swoich własnych przedsiębiorstw zbrojeniowych? Tutaj może artykuł pomija część jawnych informacji o offsecie? Zakup NASAMS w miejsce Narwi jest ok, bo ten system ponoć może niszczyć cele balistyczne (gdzie jeno go do tego używano jednak i z jaką skutecznością?). Czemu czeskiej licencji karabinki a nie na polskiej na MSBS? Żaden komentarz (wywiad przez telefon) z MON czy z MSW? Czyżby Czesi posiadali bardziej zaawansowany system, czy też polski system popada w niełaskę z tego samego powodu (jakiś epic fail Grota 5,56 mm o którym nadal nic nie wiemy?) z jakiego nie uzyskał certyfikacji na sprzedaż na cywilnym rynku amerykańskim? Artykuł nic nie wspomina o budowie węgierskiego OT, a tutaj rad bym widzieć jakieś cyfry na ilość żołnierzy wojsk lądowych Węgier i przyszły potencjał żołnierzy-ochotników OT. Czy system węgierski też będzie jak w Polsce, czy też w czym się różni. Także artykuł nie stwierdza % BPK wydatków na wojsko Węgier, pomimo że niby komentuje ten punkt. Może to wiedza tak dobrze znana autorowi artykułu, że temu nie chce się po prostu o tym pisać... Kraje V4 i ich potencjał militarny winien być jednym z priorytetów w opisywaniu przez Defense24.pl. W końcu to są potencjalni lokalni sojusznicy od których zależy byt albo niebyt Polski na mapie świata niezależnie od aliansów i stosunków Polski z UK, Francją, Niemcami, Rosją czy USA. To byłby bardzo ciekawy artykuł, lecz widzi mi się ktoś go zrobił w pośpiechu na kolanie. Proszę redakcję Defense24, aby zwracała więcej uwagi i dokładności na sytuację wojska w Czechach, w Słowacji i na Węgrzech. Przyszłość Polski zależy od tych formacji wojskowych, a nie pomocy, która ma przyjść z USA od 3 do 12 (albo więcej) miesięcy.

Nesher
piątek, 10 lipca 2020, 12:20

Nie wiem dokładnie, jak mają się na Węgrzech i Słowacji w zakresie modernizacji armii. Mogę jednak podać krótkie informacje na temat postępów w zakresie modernizacji ACR. Przede wszystkim należy powiedzieć, że rząd kilkakrotnie potwierdził w ostatnich tygodniach, że nie będzie żadnych cięć (z powodu COVID 19) w budżecie Ministerstwa Obrony, a modernizacja będzie kontynuowana. W ciągu ostatnich trzech lat podpisano umowy na następujące projekty, aw niektórych przypadkach już częściowo wdrożone: 20 sztuk transportera opancerzonego Pandur II w wersji sztabowej i komunikacyjnej, modernizacja samolotu JAS 39 C / D do wersji M / S 20 oraz integracja tajnej komunikacji Link 16, zakup trzech kolejnych samolotów do zaawansowanego szkolenia L 159T2 (dzięki temu ostatnie L 39 zostały wyeliminowane z CAF, zakup pojemników celujących Lightening dla Jas 39 i L 159, zakup kilkuset bomb kierowanych laserowo dla sił powietrznych, zakup 16 wyrzutni systemu przeciwlotniczego VSHORAD RBS 70 NG i kilkaset pocisków kierowanych dla tego systemu, kilkadziesiąt ciężarówek Tatra 810 i Tatra 815-7, 40 sztuk nośników zaprawy typu PRAM na podwoziu TATRA 815-7, 80 pojazdów do rozpoznania nuklearnego, chemicznego i bakteriologicznego na podwoziu IVECO LMV, 7 sztuk radarów mobilnych typu MADR firmy ELTA, 60 pojazdów opancerzonych Titus w wersji sztabowej, w wersji komunikacyjnej oraz w wersji do koordynowania ostrzału artyleryjskiego, 12 śmigłowców typu H firmy Bell, 2 sztuki nowego samolotu transportowego Airbus C 295MW i modernizacja kolejnych 4 sztuk C 295M, które są już w eksploatacji, 2 elektroniczne systemy rozpoznania (coś w rodzaju radaru pasywnego) oparte na VERA NG Mk 2, 2 elementy elektronicznego systemu bojowego STARKOM, 20 000 kamizelek kuloodpornych, 30 000 hełmów balistycznych, umowa ramowa z CZUB na dostawę karabinów szturmowych Bren 2, w wariancie dla spadochroniarzy i piechoty (kaliber 5,56 mm) oraz w wariancie do dokładnego strzelania (kaliber 7,62x51, wymiana starych karabinów Dragunov w drużynach piechoty) pistolety C P10C i pistolety maszynowe CZ Scoprpion EVO, 7 sztuk systemu rozpoznania artyleryjskiego na podwoziu IVECO LMV, 2 elementy naziemnego bezzałogowego systemu rozpoznania opartego na platformie Talos. W tym roku zostanie wybrany nowy bojowy pojazd piechoty (CV90 lub ASCOD II lub Lynx), nowy samobieżny haubica, zwycięzca jest już tutaj znany (Ceasar z Nexter), obecnie negocjuje się umowę, nową kontrolę ognia artyleryjskiego system (prawdopodobnie norweski ODIN) nowy system przeciwlotniczy SHORAD (zamienny KUB) prawdopodobnie NASAMS II lub Spyder, a ostatnio ogłoszono przetarg na dostawę 1200 pojazdów 4x4 w wariancie pick-up jako zamiennik UAZ i Land Rover. To prawdopodobnie najważniejsze projekty. Jeśli chodzi o rozwój sił: trwa transformacja 43 Batalionu Powietrznego w pułk, nowy batalion logistyczny został zbudowany przede wszystkim w celu wsparcia wojsk alianckich w Czechach w Rakovníku, kompanie bezzałogowych samolotów zwiadowczych w 53 Pułku Rozpoznania rozszerzony do batalionu. Tej jesieni wystartuje drugi satelita w kosmos, na którym VZLU przetestuje komponenty i technologie dla przyszłego programu wojskowych satelitów rozpoznawczych GOLEM.

tak tak
czwartek, 9 lipca 2020, 23:11

V4 to sojusznik polityczny. Militarnie w ich pomoc nie ma co wierzyć.

czwartek, 9 lipca 2020, 23:04

Nasz byt państwowy w najmniejszym stopniu nie zależy od od siły militarnej Czech, Słowacji i Węgier nawet razem wziętych. I nigdy nie zależał.Masz pojęcie o czym piszesz ?

carl fath
czwartek, 9 lipca 2020, 19:20

Napisz ty ten artykuł.

czwartek, 9 lipca 2020, 21:13

Mnie płacą :)

Nesher
czwartek, 9 lipca 2020, 18:58

Dlaczego czeski karabinek, a nie polski? Odpowiedź na to pytanie jest prosta, ponieważ licencja (Węgrzy kupili licencję na produkcję broni ręcznej od CZ UB), a także i prawdopodobnie głównie, CZ UB ma znacznie większe portfolio produkcyjne w porównaniu do polskiego producenta, z wyjątkiem Karabin szturmowy Bren 2 (kaliber 5,56 mm i 7,62x51), Węgrzy będą również produkować na licencji pistolety CZ P09 i pistolety maszynowe CZ Scorpion EVO. Ponadto kupują od nas nie tylko broń strzelecką, ale także samoloty do podstawowego szkolenia i do celów kurierskich (Zlín 143LSi i Zlin Z 242L), aw najbliższej przyszłości oczekuje się od węgierskich sił powietrznych zamówienia na L 39NG, a ostatecznie na pasywne systemy rozpoznania (coś w rodzaju radaru pasywnego) VERA NG Mk 2. Paradoksalnie Węgry stają się najważniejszym europejskim klientem czeskiego przemysłu obronnego.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 lipca 2020, 20:59

To cieszy. Dziękuję za tą informację. W tym jest właśnie myśl, aby kraje V4 kupowały od siebie raczej niż z innych krajów. Szkoda, że samoloty szkoleniowe Master kupiono z Włoch zamiast z Czech. Do dziś nie rozumiem tej logiki rządów PO. Acz V4 za rządów Tuska to była tylko dekoracja. Mam nadzieję, że to się skończyło teraz. Mój punkt co do polskich karabinków Grot jest, że to jest jedno z najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych i jest nadal bardzo intensywnie rozwijany. Już nie pisząc o dziesiątkach tysięcy Grotów użytkowanych przez WP i następnych tylu zamówionych w już trzeciej wersji użytkowej. Dlatego widzi mi się węgierski zakup licencji na czeskie karabinki trochę dziwny. Kiedy później będą kupować polskie czy amerykańskie karabinki, to będzie ich ekstra kosztowało. Dla przykładu możliwej potencjalnej polsko-czesko-słowackiej współpracy jest projekt Kryl. Kryl utkwił w miejscu w HSW. HSW ma problem ze specyfikacją swojego prototypu teraz z powodu automatu. WP użytkujące Dana winny według mnie zamiast w Kryle pójść w słowackie Zuzanny (155 mm), które są o wiele lepsze od tego co HSW proponował w ramach projektu Kryl do tej pory (automat, podwozie Tatra w miejsce Iveco). Nie mogą kraje V4 jak Słowacja i Czechy trochę przycisnąć Polskę tutaj na jakimś spotkaniu?

Marek
piątek, 10 lipca 2020, 10:49

Master to był błąd. Te, które kupiliśmy nadają się wyłącznie do szkolenia. W wersji bojowej zaś jest za cienki. W naszym przypadku z L-159 byłby podobny błąd. Powinniśmy byli wsiąść koreański szkolno bojowy samolot. Dziś ze względu na logistykę prócz F-35 opłacałoby się zamówić wersję bojową w miejsce Su-22.

Nesher
czwartek, 9 lipca 2020, 22:19

Pod tym względem CZUB i Bren 2 są dokładnie takie same. CZUB jest jedną z największych firm zajmujących się produkcją broni strzeleckiej na świecie. Bren 2 to najlepsza broń, która również stale się rozwija, występuje w kalibrze 5.56 (o różnych długościach lufy), w kalibrze 7,62x51, w tym kalibrze oprócz zwykłego karabinu istnieje również w wersji do celnego strzelania, a także w kaliber 7, 62x39. W tym kalibrze Bren 2 został kupiony przez francuską jednostkę antyterrorystyczną GIGN. Ponadto jest produkowany w wersji półautomatycznej na rynek cywilny. Oprócz armii czeskiej i GIGN kupił ją na przykład armia indonezyjska, armia meksykańska, poprzedniczka Bren 2, tj. Bren 1 została również wprowadzona przez wojska słowackie. Nie ma więc nic specjalnego w kupowaniu licencji od CZUBA, Węgrzy kupują najlepszy produkt, który został już wyprodukowany w dziesiątkach tysięcy sztuk i jest wprowadzany do armii lub sił bezpieczeństwa w kilku krajach. Ponadto powtarzam, że kupili licencję nie tylko na karabiny, ale także na pistolety P 09 i pistolety maszynowe. Pistolet P 09 i jego ewolucja P 10C (który jest obecnie wprowadzany przez armię czeską, polską straż graniczną i słowacką policję) jest czeskim odpowiednikiem słynnego austriackiego Glocka, tego typu pistolet nie jest nawet produkowany w Polsce . Podobnie nie ma polskiego odpowiednika pistoletu maszynowego CZ SCORPION EVO. Naprawdę nie rozumiem, co się zastanawiasz.

rmarcin555
czwartek, 9 lipca 2020, 17:49

@Piotr ze Szwecji. Nic nie kumasz. Orban próbuje kupić przychylność Niemiec I Francji. Wojsko ma znaczenie drugorzędne. A czemu bren nie MSBS? Bo bren to konstrukcja sprawdzona, od sprawdzonej firmy. Nie ma żadnego V4. Czechy i Węgry mogą krzyczeć i protestować, ale doskonale wiedzą, że ich "interesy" mówią po niemiecku.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 lipca 2020, 21:13

Niestety obawiam się, że masz rację @rmarcin555. To jest problem dla Polski. USA jest sojusznikiem dla Międzymorza, a nie dla Polski. Jedyny pakt wojskowy w tej chwili poza NATO Polska ma z UK o wzajemnej obronie. To za mało. Gdyby USA wyszło z NATO, co jest możliwe i Amerykanie już przyszykowali się na ten scenariusz, Polska nagle mogłaby zostać zupełnie bez opieki zza oceanu.

Nesher
czwartek, 9 lipca 2020, 20:05

Polskie interesy mówią również po niemiecku, choć wielu Polaków żyjących metalicznie w 1939 r. Nie chce tego przyznać. Który kraj jest największym partnerem handlowym Polski? Firmy z których krajów są największymi inwestorami w Polsce? W obu przypadkach odpowiedzią są Niemcy. Gdyby teoretycznie Niemcy przestały handlować z Polską i wycofały się z inwestycji, Polska powróciłaby do lat 80. To jest rzeczywistość.

Marek
piątek, 10 lipca 2020, 11:19

Polskie interesy mówią po polsku. Tak samo, jak czeskie interesy mówią po czesku. Czym innym są niemieckie inwestycje w Polsce, czym to, że uzurpują sobie prawo do tego, by sterować naszą wewnętrzną i zewnętrzną polityką.

rmarcin555
piątek, 10 lipca 2020, 07:03

@Nesher. Ja to doskonale rozumiem. Ale w Polsce historii uczy się tak, a nie inaczej.

Nesher
piątek, 10 lipca 2020, 11:27

Naprawdę? Więc powinieneś coś z tym zrobić

Andrzej M.
czwartek, 9 lipca 2020, 23:37

A utracony rynek zbytu Niemcy przenieśli by do Papui Nowej Gwinei zapewne - dodatkowo niemiecką produkcję w Polsce - tzw. „polski przedłużony stół roboczy” (cytat za Deutsche Welle) zapewne przejęli by Eskimosi. Mrzonki.

Nesher
piątek, 10 lipca 2020, 11:28

Przede wszystkim mówię teoretycznie. Myślę, że wzajemne powiązania są tam wyraźne. Po drugie, dla Niemiec, jako supermocarstwa technologicznego i eksportera nr 1 (w relacji do PKB), powtórzę, teoretyczna porażka polskiego rynku zaszkodzi mniej niż odwrotnie. Teoretyczna wojna handlowa byłaby komplikacją dla Berlina, ale katastrofą dla Warszawy. Z tego punktu widzenia, ponieważ pieniądz jest przede wszystkim, elementarne polskie interesy narodowe mówią po niemiecku.

bender
czwartek, 9 lipca 2020, 17:48

Mozesz uzasadnic skad przekonanie, ze 30 czeskich czy 40 wegierskich czolgow zadecyduje o naszym przetrwaniu? Przeciez to czystej wody absurd.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 9 lipca 2020, 21:09

Polska nie ma wojska górskiego, ani nie planuje wystawić drugiej armii, która będzie broniła "polskich Ardenów" przez Karpaty po Sudety. Ktoś musi żołnierza więc wystawić na tym odcinku i zabezpieczyć jedną z granic Polski, aby nie powtórzyła się sytuacja z 1939, kiedy Polskę bezkarnie atakowano ze wszystkich 4 stron. 100 czołgów plus nowoczesna artyleria 155 mm zdecydowanie może skutecznie bronić przejść w górzystym terenie. Dla ciebie to absurd, a dla Polski to już skończyło się jedną Kampanią Wrześniową. Krótsza linia frontu, krótsze linie zaopatrzenia, mają swój impakt na możliwości obronne. Czechy i Słowacja mają też to czego Polska i Węgry nie posiadają. Spójrz na mapę za Karpatami i Sudetami. Widzisz ten atut natury, który absurdem zwiesz? Polska nie jest wyspą na Pacyfiku, aby martwić się o okręty dla Marynarki Wojennej. Problem Polski to ukształtowanie lądu, a nie przypadkowy morski brzeg, którego nieskuteczna obrona okrętami wojennymi przy całkowitym braku piechoty morskiej jest absolutnym absurdem i nonsensem.

Lelum wypolerum
piątek, 10 lipca 2020, 11:12

A 21 Brygada Strzelców Podhalańskich to nie wojska górskie?

czwartek, 9 lipca 2020, 23:17

No ale kto ma atakować przez Karpaty? W 39 zaatakowali nas sami Słowacy...

Kasander
czwartek, 9 lipca 2020, 23:10

A przed kim chcesz bronić Polski od strony południowej? To jest XXI wiek a nie rok 1939. I nie kampania wrześniowa tylko Wojna Obronna Polski. Kampanię wrześniową to sobie urządził Wermacht a nie Wojsko Polskie.

Tweets Defence24