Reklama
Reklama

100 tys. pistoletów i karabinów dla Węgier

6 stycznia 2019, 11:32
BREN 2 Jak Kouba Czech MOD (1)
Czescy żołnierze z karabinkami Bren 2. Fot. Jan Kouba / Ministerstvo obrany České Republiky
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Węgierscy żołnierze otrzymają nowe pistolety, karabinki i pistolety maszynowe. Zostaną one wyprodukowane na Węgrzech na czeskiej licencji – poinformował dziennik „Magyar Hirlap”. Łącznie do służby może trafić nawet ponad 100 tys. sztuk broni, przeznaczonej nie tylko dla armii, ale i formacji mundurowych.

„Stara broń osobista żołnierzy armii węgierskiej zostanie wymieniona na pistolety P-07 i P-09, karabinki Bren-2 i pistolety maszynowe Scorpion EVO-3, wyprodukowane na czeskiej licencji” – napisał kilka dni temu dziennik dodając, że pierwsze egzemplarze broni zostały już uroczyście przekazane siłom zbrojnym.

Według gazety ma zostać wyprodukowanych co najmniej 100 tys., a być może nawet 140 tys. sztuk broni, co może potrwać od trzech do czterech lat.

W marcu ubiegłego roku poinformowano, że Węgry będą produkować broń ręczną dla piechoty. Porozumienie w sprawie wytwarzania tej broni w fabryce w Kiskunfelegyhaza na południu Węgier podpisali w Budapeszcie szefowie węgierskiej spółki HM Arzenal Zrt. oraz Czeska Zbrojovka Export, Roland Kranicz i David Hoefer.

Minister obrony Węgier Tibor Benkoe powiedział, że produkcja będzie odbywać się dwuzmianowo, a nowe uzbrojenie otrzymają nie tylko żołnierze, ale również inne węgierskie służby.

„Magyar Hirlap” napisał, że nie ma dokładnej informacji o cenie broni, ale pewnym miernikiem może być to, że nieautomatyczne Scorpiony EVO-3 można kupić – zależnie od ilości – za sumę zaczynającą się od 2500 euro.

Kranicz nie wykluczył, że produkowana w Kiskunfelegyhaza broń będzie mogła być sprzedawana także na innych rynkach. Dodał, że potrzebna do produkcji stal na razie musi być kupowana za granicą.

Według dziennika możliwe, że w przyszłości na Węgrzech będzie także produkowana broń snajperska Czeskiej Zbrojovki.

Były minister obrony Węgier Imre Szekeres ocenił w czwartek w lewicowym dzienniku „Nepszava”, że choć resort obrony zapowiedział kupno broni za niemal 300 mld ft (930 mln euro), to zapowiadane transakcje nie wydają się przemyślane. Kupno wyżej wspomnianych pistoletów i karabinków uznał za niewystarczające, zarzucając ministerstwu, że nie myśli o rozwoju kluczowego systemu kierowania, komunikacji, a także systemu informatycznego i nie planuje np. kupna dronów niezbędnych do zwiększenia potencjału zwiadowczego.

W grudniu poinformowano, że siły zbrojne Węgier nabyły 16 wielozadaniowych śmigłowców wojskowych H225M Airbusa. Zapowiadając wcześniej kupno maszyn resort obrony oświadczył, że „priorytetowym celem rządu Węgier jest zagwarantowanie Węgrom i ich ludności bezpieczeństwa, w czym istotną rolę odgrywa armia węgierska”, w związku z czym trwa wzmacnianie sił zbrojnych i rozwój ich potencjału.

Wcześniej Węgry kupiły też 20 lekkich śmigłowców H145M. Zarówno one, jak i Caracale będą wyposażone w system uzbrojenia HForce, pozwalający na użycie m.in. działek oraz rakiet kierowanych i niekierowanych. 

W grudniu zawarto również umowę na dostawę 44 nowo produkowanych czołgów Leopard 2A7 i 24 haubic PzH 2000 koncernu KMW. Zastąpią one przestarzałe T-72 i sowieckie działa ciągnione D-20. Kontrakt obejmuje też dostawę 12 używanych Leopardów 2A4, przeznaczonych do szkolenia.

Ministerstwo dodało, że w celu rozwijania sił powietrznych zdecydowano niedawno o kupnie samolotów Zlin, które można wykorzystywać do szkolenia pilotów i innych zadań wojskowych. Powiększono też flotę powietrzną o maszyny A319 Airbusa.

PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
gato
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 10:29

Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na informacje, że umowa obejmuje także 12 Leopardów 2A4 przeznaczonych do szkolenia. To jak to w końcu jest? Jak nasz MON chciał, w zeszłym roku jeszcze, kupić używane 2A4, to były tylko w Hiszpanii i to "zajechane", nie nadające się ponoć do użycia. A dla "bratanków" są i to w Niemczech! Może wreszcie nasz rząd zrozumie, że "wojna" z UE to jednak wymierne straty dla nas wszystkich.

NSZ
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 08:42

I to jest modernizacja,czołgi,haubice,karabiny i wszystko w krótkim czasie,jak się chce to można... A tym czasem w Polsce dialog techniczny dotyczący pozyskania kuchni polowych.Rumunia i Węgry jasno pokazują jak można sprawnie i szybko pozyskać sprzęt wojskowy.Swoją drogą węgierscy sojusznicy naszego rządu pokazują gdzie mają nasz rząd,ani naszych haubic,ani karabinów,robią interesy z ruskimi no i pamiętna Bruksela 27 do 1.Węgrzy dbają o swoje państwo a u nas patrzą do kogo można się podlizać żeby ktokolwiek zaczął nas lubić w Europie.Przepraszam nie nas lubić tylko obecny rząd.

kbks
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 03:14

MSBS to nie ta liga. GIGN wymienia HK416 na Bren-2. Wiec nie panikowac, nie obrazac sie, tylko dopracowac.

jurgen
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 02:26

@Gts rozmowy Węgrów z Czechami trwały od ponad 2 lat - to w tym czasie MSBS a zwłaszcza Vis-100 był jeszcze przed badaniami (nie mówiąc o zakupie) i jakby MSBSa Macierewicz nie przepchał na chama kolanem, to by był nadal "ciekawym pomysłem polskich inżynierów" jak przez ostatnie 10 lat. A Czesi mieli już wtedy po prostu wyrób gotowy, zakupiony przez ich armię (i nie tylko ich), więc tu akurat nie było szansy na sprzedaż. Oczywiście nie zmienia to faktu, że można sprzedać im coś co mamy gotowe. I tu pytanie, co my mamy gotowe do sprzedaży - czyli nowe ale już na wyposażeniu armii ? - Właściwie w tym sensie gotowe są tylko Raki, bo nawet przy Krabach produkcja podwozi jest dopiero wdrażana. A innych produktów po prostu nie ma.

Geniusz
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 01:38

Przecież było w Defence24, że są tak duże zamówienia na MSBS i wisy 100 dla Polskiego Wojska , że zagraniczne kontrakty i przetargi nie są brane pod uwagę.

[sic!]
poniedziałek, 7 stycznia 2019, 00:20

Eksport grupy PGZ do Węgier Zerowy

n@ti
niedziela, 6 stycznia 2019, 23:56

Tego mi brakowało w tj ,,wartościowej,, dyskusji dlaczego nie msbs

luks
niedziela, 6 stycznia 2019, 23:13

@jurgen Popieram cię gościu w 101%. Każda mundurowa formacja co innego ma, zero pomyślunku ze strony MSWiA i MON by ujednolicić

-CB-
niedziela, 6 stycznia 2019, 21:53

@tuis - może dlatego, że wszystkie ważniejsze stołki są obsadzane z klucza politycznego, bo się niektórym "należy"? A po drugie, ta nasza wspaniała zbrojeniówka tak naprawdę od dziesiątków lat nie wyprodukowała nic przełomowego czy nawet bardzo nowoczesnego (a przecież te akurat zakłady nie były nikomu sprzedane, więc państwo, inżynierowie oraz projektanci i wynalazcy mają pełne pole do popisu).

bbc
niedziela, 6 stycznia 2019, 21:38

do @tuis A skąd Polska ma ich mieć? Każda nowa ekipa polityczna na kierownicze stanowiska i te w radach nadzorczych, które decydują o strategii firmy wsadza swoich klakierów (vide Misiewicz). Prawdziwi fachowcy są albo usuwani, gdy sprzeciwiają się głupim decyzjom, albo sami odchodzą, często za granicę, żeby mieć święty spokój i zarabiać pieniądze. Jeśli nie dotrze do naszych polityków ta podstawowa prawda, że prawdziwy fachowiec nie powinien być politykiem, a rozliczany powinien być tylko z dokonań w zakresie swoich obowiązków, to nigdy nasz państwowy przemysł nie będzie konkurencyjny. Jedyne sukcesy na rynku międzynarodowym odnoszą tylko polskie firmy prywatne.

Gts
niedziela, 6 stycznia 2019, 21:09

No a my sojusznikom nie sprzedawalismy Grota, Visa... czy czegos tam jeszcze? Nie nadaja sie? Nikt ich nie chce? Moze nikt nie chce z nami interesow robic?

ino
niedziela, 6 stycznia 2019, 19:45

łooo matko,Na Tuska głosowali, z Putinem się przyjmują cały czas i robią interesy,nawet Caracale kupili,naszego uzbrojenia nie chcą, cały świat przeciwko nam(obecnemu rządowi). Oblężona twierdza normalnie.

Nesher
niedziela, 6 stycznia 2019, 19:37

Jedna mała specyfikacja,na głównej fotografii to nie Bren 2 (CZ 806), ale jej poprzednik, CZ 805 alias Bren 1.

kokoroko
niedziela, 6 stycznia 2019, 16:44

Jak to?! Nie chcieli Grota albo Beryla?! Zauważcie, że wszyscy wokoło w bardzo krótkim czasie będą mieli wymieniony sprzęt sowiecki na nowoczesne, współczesne systemy i proszę mi tu nie mówić, że to są mniejsze kraje to im łatwiej. Wielkość dostaw nowego sprzętu jest proporcjonalna do wielkości ich armii więc to jest ogromny wysiłek dla nich także. A jednak mogą tego dokonać a u nas NIC SIĘ NIE DA! No chyba, że ławeczki za 4 miliony zł...

tuis
niedziela, 6 stycznia 2019, 15:50

Rozumiem, że rynek zbrojeniowy jest bardzo specyficzny. Wiele "dziwnych" rzeczy decyduje o zawarciu i realizacji kontraktów. Jednak do jasnej cholery wygląda to tak, że Polska nie ma żadnych fachowców od handlu uzbrojeniem. Żadnych fachowców którzy wiedzą jak takie kontrakty ucierać i doprowadzać do szczęśliwego końca. Polska zbrojeniówka nie ma żadnych ludzi którzy wiedzą jak zawierać znajomości z ludźmi, którzy o takich kontraktach decydują. Czesi to potrafią a Polacy nie ???

Poprad
niedziela, 6 stycznia 2019, 15:00

przedstawicielstwo PGZ na sojuszniczych Węgrzech nie odnotowało jak na razie jakiegokolwiek sukcesu

MajorMajor
niedziela, 6 stycznia 2019, 14:47

Brawo. Mało mówią, ale dużo robią. Widać, że stoją za tymi decyzjami profesjonaliści - nie amatorzy partyjni jak w Polsce. Ehhh, my znowu sto lat za ... no, tymi, co nawet nie wiadomo jak brzmi właściwa forma.

jabulon
niedziela, 6 stycznia 2019, 13:59

Czyli marzenia o tym żeby wepchnąć MSBS grupie Wyszehradzkiej mozna spisać na straty. W sumie to każdy nasz sprzęt olewają, więc po co w to towarzystwo inwestować? Nie kupujmy nic od ich, żadnych tatr, antosów etc. bo nam się nigdy to nie zwróci w drugą stronę.

Victor
niedziela, 6 stycznia 2019, 13:52

Dlaczego nie MSBS i P-15? Pytanie retoryczne.

jurgen
niedziela, 6 stycznia 2019, 13:38

a u nas każda służba jak udzielny książe robi osobny przetarg na każdą pierdołę - w rezultacie do policji, SG, SW itd. trafiają jakieś egzotyczne dziwadła z zagranicy poprzez pośredników (firmy krzak) - zamiast ujednolicić uzbrojenie dla wszystkich służb w oparciu o wojsko - czyli docelowo MSBS i Vis-100

laesir
niedziela, 6 stycznia 2019, 13:00

Nie może być. Bratanki Węgrzy nic nie kupią od nadwiślańskiego "największego sojusznika"?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama