Węgierskie radary pola walki dla Wojska Polskiego?

13 stycznia 2020, 14:41
zwiadowcyMniedło1
Żołnierze pododdziałów rozpoznawczych (zdjęcie ilustracyjne). Fot. st. chor. szt. Rafał Mniedło/11 LDKPanc.

Inspektorat Uzbrojenia wybrał najkorzystniejszą ofertę w toczącym się od 2015 roku postępowaniu na radary pola walki. Wyłoniono propozycję firmy Pro Patria Electronics Kft., z siedzibą w Budapeszcie.

Zgodnie z komunikatem Inspektoratu Uzbrojenia, oferta węgierskiej firmy otrzymała maksymalną ocenę 100 punktów – w tym 90 punktów za cenę i 10 punktów za okres gwarancji. Na drugiej pozycji uplasowało się konsorcjum firm: polskiej KenBIT Koenig i Wspólnicy Sp. J. i izraelskiej ELTA Systems, z łącznie 55,19 punktami, w tym 45,19 za cenę i 10 za termin gwarancji. Trzecią pozycję zajęło natomiast konsorcjum firm: polskiej WB Electronics SA i SRCTec. LLC, które otrzymało 35,61 pkt. za cenę i 10 pkt. za okres gwarancji (w sumie - 45,61 pkt.).

Postępowanie prowadzono w procedurze negocjacyjnej, zgodnie z przepisami Prawa Zamówień Publicznych. W ogłoszeniu o zamówienie, zamieszczonym jeszcze w 2015 roku, zakładano pozyskanie 93 radarów w ramach zamówienia gwarantowanego i dalszych 11 w ramach opcji. Pierwotnie przewidywano, że 93 radary będą dostarczone do 2022 roku, a dalsze – do roku 2023, jednak z uwagi na długi czas trwania postępowania terminy te prawdopodobnie ulegną zmianie.

W rozmowie z Defence24.pl rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia mjr Krzysztof Płatek poinformował, że wartość zwycięskiej oferty mieści się w budżecie Zamawiającego. Natomiast termin zawarcia umowy dostaw zależny jest przede wszystkim od tego, czy inni uczestnicy skorzystają z przysługujących zgodnie z PZP im środków odwoławczych. Mjr Płatek podkreślił, że harmonogram dostaw będzie zawarty w umowie.

Radary Rozpoznania Pola Walki (RRPW) to jeden z najważniejszych środków rozpoznawczych, jakie powinny być wprowadzone do Wojsk Lądowych. Obecnie Wojsko Polskie dysponuje relatywnie niewielką liczbą urządzeń tego typu. Tego rodzaju sprzęt jest użyteczny nie tylko dla pododdziałów rozpoznania ogólnowojskowego, ale też dla jednostek artylerii. Aby jednak jego możliwości mogły zostać prawidłowo wykorzystane, niezbędne jest połączenie go z systemem wymiany danych/zarządzania polem walki, takim jak używany w Wojskach Rakietowych i Artylerii Topaz lub planowany do wprowadzenia w Wojskach Lądowych Rosomak BMS.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 155
Reklama
Robert
środa, 15 stycznia 2020, 04:15

Kryteria 90% cena, 10% gwarancja to nie są źle dobrane warunki na przetarg. Za parametry techniczne w myśl polskiego prawa nie wolno przyznawać punktów. Za to przedmiot zamówienia musi być jasno określony poprzez wyspecyfikowanie min wymagań np takich jak w tym przetargu: czyli odległość wykrycia żołnierza, lekkiego pojazdu, ciężkiego pojazdu. Maksymalna waga, zdolność do klasyfikowania obiektów na podstawie parametrów ruchu, zasada działania w tym wypadku modulowana fala ciągła. Maksymalna moc emisji itp. Oferty, które nie spełniają parametrów są odrzucane. Inną sprawą jest weryfikacja zadeklarowanych przez dostawcę parametrów. Szczególnie dotyczy to dedykowanych rozwiązań, które są wytwarzane na zamówienie i nie istnieją w momencie przetargu. Akurat węgierski radar był testowany przez WP jako element WIELOSENSOROWEGO SYSTEMU ROZPOZNANIA I DOZOROWANIA na bazie KTO Rosomak. Prawdopodobnie obecnie wojsko eksploatuje już dwa takie systemy. W trakcie testów potwierdzono 100% wykrywalność żołnierzy na deklarowanym zasięgu. Radar został zintegrowany z systemami rozpoznania i innymi sensorami taki jak głowice optoelektroniczne, radarowe detektory ruchu itp. przez Wojskowy Instytut Łączności. Za deklarowany budżet można kupić takich radarów 100 lub izraelskich 45 lub amerykańskich 35. Więc decyzja wydaje się rozsądna. W pozostałych cenach pokaźną kwotę stanowi marża polskich pośredników, którzy słono każą sobie płacić za swoje wejścia w wojsku. To podobnie jak w Homarze. Nic nie wyprodukować, przetłumaczyć dokumentację na polski i sprzedać 3 razy drożej. Akurat Węgrzy postanowili postawić na cenę i to, że takie radary były już testowane w WP. Dzięki eliminacji polskiego pośrednika mogli zaproponować dobrą cenę. Zdaje się też, że to nie są jakieś wynalazki, tylko są w sprzedaży od 10 lat i z tego co znalazłem to sprzedają je na bliski wschód. Zresztą gdyby wybrano Elbit lub Amerykanów to prawdopodobnie malkontentom nie pasowałoby to jeszcze bardziej. Należy tylko żałować, że tempo przetargu jest jak zwykle. Wyjdzie na to, że od pomysłu do realizacji będzie 10 lat. Myślę, że w Inspektoracie Uzbrojenia bardzo szanują pracę i dlatego starają się by jej nigdy nie zabrakło. Dzięki temu powstają nowe miejsca pracy i spada bezrobocie;)

Roman
piątek, 17 stycznia 2020, 09:42

Nie polskiego POśrednika, tylko judeoPOlszewickiego POśrednika, czyli tworu skonstruowanego po 1989 w tzw transformacji ustrojowej która niestety, ale do dnia dzisiejszego ma się bardzo dobrze nie tylko w wojsku i to już w trzecim POkoleniu! Kilka dni temu, CBA aresztowało trzech takich pałkowników, szpeców od korupcji wojsku! Ten beton usiłował skruszyć min. Macierewicz, ale ci ze WSI okazali się silniejsi od niego...

A1amo73
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:20

PIĘĆ LAT ???, na mobilne radary ? ... aż strach pomyśleć, ile będzie trwało ofertowe wybieranie czegoś. Przy czym, to chyba jeszcze nie koniec tej całej historii ? ... ixdeixdeixde

podatnik
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:30

Czyżby taki mały pstryczek dostawcom izraelskim i amerykańskim?

zibi
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:17

to bardziej na pośrednika wygląda izraelczyków albo i amerykanów właśnie....

Piotr
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:07

Izraelczykow

er5
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:07

dobrze by było jeszcze wymienić się technologiami, aby przy projektowaniu nowych rakiet polskich dało się uzywac tych radarów. Po prostu warto integrowac wspólnie. Tak jak systemy antyrakietowe robią francuzi i niemcy. No i sprzet potrzebny na wczoraj.

martin
wtorek, 14 stycznia 2020, 12:33

Węgierskie ? Nie wegry zakupily je od izraela, s447

Śliwka Wegierka
wtorek, 14 stycznia 2020, 12:03

Zamiast kupować sprzęt w ramach grupy Wyszogradziej kwalifikujac się na fundusz obrony UE, MON i Błaszczak idą w zaparte

Marek1
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:14

"IU wybrał najkorzystniejszą ofertę w toczącym się od 2015 roku postępowaniu na radary pola walki" - i to pokazuje dobitnie jak beznadziejnie źle pracuje ten organ MON. PIĘĆ LAT potrzebował, by zdecydować się na 1 a 3 ofert, co i tak kompletnie NIC nie oznacza, bo teraz będą zapewne odwołania, a potem dopiero podpisanie umowy no i być może ktoś tam w IU wpadnie na pomysł, ze bez wpiecia tych radarów w system i do nieistniejącego wciąż w WP BMS wszystko można sobie o kant potłuc.

Ni
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:46

Nie zastanawia cię to 90% cena a reszta gwarancja? A ile procent ocena techniczna, przydatność na polu walki i inne dane taktyczno-techniczne?

Marek1
środa, 15 stycznia 2020, 21:47

Gdzieś poniżej chyba napisałem wcześniej, ze "fachowcy" z IU podchodzą do zakupów wysokotechnologicznych syst. uzbrojenia jak biedny Kowalski do zakupu butów - idzie do Biedronki/Lidla i kupuje najtańsze. O tym, ze będą od początku przemakać, a po pół roku odpadną podeszwy pomyśli później ...

ciekawy
wtorek, 14 stycznia 2020, 10:16

w dobie metod rozpoznania sygnałów fal EM zastanawiam się czy włączanie takich urządzeń, to nie proszenie się o salwę z Grada? Czy nie lepiej stosować urządzenia pasywne - np termowizory

Dudley
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:38

Moc 2w tyle ma walkie talkie

Tadzisław
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:18

Albo rolnetki.

[sic!]
środa, 15 stycznia 2020, 05:05

Co to jest ta "rolnetka"?

say69mat
wtorek, 14 stycznia 2020, 09:13

Hmmm ... czy przydatność rzeczonych radarów 'madeinbratanek' jest zweryfikowana poprzez wykorzystanie przez siły zbrojne innych państw niż siły zbrojne Węgier??? Oraz/lub - bodaj przez przypadek - na polu walki??? Dalej, jakim to cudem podstawowym kryterium przetargu na zaawansowany system rozpoznania radiolokacyjnego jest kryterium ... ceny???

Tadzisław
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:20

Najlepiej kupić jakiś szmelc od Izraela, bo ładne video zrobili.

Marek L.
wtorek, 14 stycznia 2020, 15:23

Rzeczywiście, szmelc, „Tadzisławie” ???? IAI ELTA, jak również i RADA, to produkują absolutnie najlepsze systemy radarowe na świecie. Nawet US Army, i US Marine Corps od nich kupują radary, w niektórych klasach tych radarów ....

biały
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:32

chciałbym zaznaczyć ze z Izraelem mamy bardzo złe stosunki , żądanie miliardów odszkodowań ustawa 447 , ośmieszenie prezydenta i nie pozwolenie mu na przemowę w roczniće odbicia obozów kon,,, , oskarżanie Polski o holoka.... . Takie systemy są bardzo zaawansowane eletronicznie i kupowanie ich od państwa które uważa nas za swojego wroga jest nieodpowiedzialne

Extern
środa, 15 stycznia 2020, 11:49

Oficjalnie państwo Izrael nie wysuwa do nas żadnych roszczeń finansowych. 447 to sprężyna firm prawniczych z USA. Obchody wyzwolenia obozu organizuje Żyd z Rosji itd. Izrael obecnie to militarnie Spartanie naszych czasów, ich technologie militarne to światowy top class. Jakbyśmy byli rozsądni i potrafili absorbować ich technologię na zasadzie uczenia się a nie kupowania czarnych skrzynek to bardzo dobrze byśmy na tym wyszli.

Piotr
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:08

Chyba nie dokonca tak jest...

say69mat
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:51

Przecież procedura zakupowa powinna nakładać na gestora zamówienia realizację szeregu prób poligonowych w warunkach geograficznych naszego kraju. Z kolei jeżeli gestorowi przetargu wystarczy - jak twierdzisz - film video, no cóż. Po drugie jaką masz gwarancję, że zwycięzca przetargu nie wcisnął nam urządzeń wykorzystujących chińskie podzespoły pełniące rolę konia trojańskiego w obszarze systemu???

Marek1
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:17

a czego oczekujesz po dyletantach-organizatorach przetargów dla WP ? Oni to traktują jak zakupy w Biedronce - ma być jak najtaniej i to wszystko ...

Aza
wtorek, 14 stycznia 2020, 10:15

Przy takim rozumowaniu, to prawie żaden sprzęt Made in Poland do niczego się nie nadaje.

say69mat
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:40

No cóż, zmagamy się z dwiema tendencjami w obszarze przemysłu zbrojeniowego. Pierwsza, obejmuje licencyjną produkcję stuffu zaprojektowanego jeszcze w czasach UW. Druga, efektywnie generuje biurokrację uniemożliwiającą eksport uzbrojenia z jednej strony. Z drugiej skutecznie blokując zakupy przez resort Ministerstwa ON, ntp produktów znajdujących się w ofercie konsorcjów prywatnych w obszarze przemysłu zbrojeniowego. Stąd oferta narodowego przemysłu zbrojeniowego jest raczej mizerna, ponieważ sposób organizacji i zarządzania jest powieleniem modelu stosowanego z powodzeniem w czasach UW. Problem polega na tym, że nie jesteśmy już biernym licencjobiorcą projektów generowanych przez przemysł zbrojeniowy ZSRR.

say69mat
wtorek, 14 stycznia 2020, 09:42

Czy służby zweryfikowały transparentność i klientów węgierskiej Pro Patria Electronics???

Dudley
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:53

A jakie to ma znaczenie? Kupujemy sprzęt czy klientów? Nie jest to urządzenie tak zaawansowane technologicznie i unikalne, by obcy wywiad miał pożytek z informacji na temat jego budowy i działania, to raz. Po drugie to spółka prywatna, jakie skutki byłby dla firmy gdyby wyszło na jaw że handluje tajemnicami swoich klientów? Kto kupiłby od nich cokolwiek? Na zaufanie pracuje się latami a traci się w sekundę.

???
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:29

Bo to jedna spółka prywatna sprzedawała "dwa razy"?

say69mat
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:03

Mówisz, że nie ma najmniejszego znaczenia fakt, że dany system uzbrojenia detekcji czy rozpoznania wykorzystuje komponenty tożsame z komponentami elektronicznymi wykorzystywanymi w obszarze tdw??? Dlaczego zatem amerykanie objęli ścisłymi restrykcjami stosowanie komponentów systemów elektronicznych - MiC - wykorzystywanych następnie przy konstrukcji hardware służących do projektowania, konstrukcji oraz produkcji systemów detekcji, rozpoznania i uzbrojenia. MiC - Made in China.

Dudley
środa, 15 stycznia 2020, 02:57

Odpowiedź to chyba nasuwa się sama, ponieważ są słabej jakości. Zresztą chyba parę lat temu był chyba artykuł o tym na d24

Marek L.
wtorek, 14 stycznia 2020, 05:25

No chłopaki, no co się tutaj wyprawia z Wami ???? Jakoś ja nie słyszę tego Waszego "standardowego" jazgotu, oraz tego Waszego ujadania (no a wtedy, to obowiązkowo z pianą na mordeczce!!), na temat tych "kodów" (no nie, TYM RAZEM, to NIE tych "gruzińskich", a tych wszelkich innych !!!). No, że ONI to sprzedadzą te "kody", od tych naszych węgierskich radarów ..... No, chłopaki, już, w try miga, do roboty !!!! No bo inaczej, to nie będziecie mieli tego wypłaconego "bonusu", przez FSB & GRU, i to wtedy, to ani tej "trzynastki" (w Rublach!!), ani też wtedy tym bardziej tej ewentualnej "czternastki" (w CHF!!!). No, więc, rebiata, ruchy, ruchy !!!!....... ;-)))

Waldemar
czwartek, 16 stycznia 2020, 15:00

A pan, panie Lichtman ile szekli dostaje za taki "standardowy" tekst ??? A może w hrywnach ???

Ni
wtorek, 14 stycznia 2020, 15:08

Tymczasem jazgot jak widzę jest generowany tylko z twojej strony. Zwolnij trochę, albo po prostu nie czytaj komentarzy pod artykułami, a będziesz zdrowszy.

say69mat
wtorek, 14 stycznia 2020, 10:01

Wskocz na stronę Pro Patria Electronics ;))) Dalej, spróbuj znaleźć w necie jakąkolwiek informację o klientach zwycięzcy przetargu na mobilne radary pola walki dla SZRP.

Marek L.
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:57

Wskoczyłem. No rzeczywiście....... ;-)))

say69mat
wtorek, 14 stycznia 2020, 23:11

Kolejna kwestia, czy rzeczone radary taktyczne pola walki będą integrowane z siecią IBCS??? Jeżeli tak, to w przypadku kiedy rzeczone radary pola walki będą dysponowały podzespołami Made in China, to wątpię czy amerykanie zgodzą się na tego typu integrację.

B72
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:23

Po pierwsze to żadna polska firma nie robi radarów PW spelniajacych kryteria zamawiającego- ZASIĘG. Do wyboru bylo 90 wegierskich, 40 izraelskich lub 30 amerykanskich. Zamowienie musiało iść w formie przetargu.

endras1
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:21

Smk-najpierw poczytaj o procedurze przetargowej a potem pisz-więc konkluzja źle rozumiesz.

Mosrawiecki
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:14

Hmmm, APS i PIT robia AESA radary w PL. U nich nie mozna bylo cos zakontraktowac ??

???
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:30

A mają takie w ofercie?

Yaro
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:19

Ale nie robią ŻADNYCH radarów rozpoznania pola walki, a o takie chodziło w tym przetargu.

Smk
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:07

Czyli IU czeka na odwołanie po to żeby ogłosić nowy przetarg i wszystko ruszy od nowa... jeśli dobrze rozumiem.

pcman
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:20

Nie "czeka" tylko musi odczekać określony czas wynikający z przepisów. Odwołania przegranych mogą być, ale nie muszą. Dziwię się jednak jak przy tych samych warunkach można złożyć ofertę z ceną dwu itrzykrotnie niższą niz pozostali dwaj?

eVa
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:38

Nie ma POLSKIEGO radaru tego typu, który by spełniał wymagania wojska. Dobrze, że po 4 latach w końcu zakończyli to postępowanie a nie czekali kolejne 10 lat aby taki produkt może u nas powstał.

s44
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:29

Jeszcze niedawno to PGZ otwierało przedstawicielstwo na Węgrzech próbując promować polskie produkty w tym haubice i MANPADS. Węgrzy wybrali niemieckie a teraz to my kupujemy "węgierskie" radary mimo oczywistego posiadania zdolności technologicznych w tej materii

jghh
wtorek, 14 stycznia 2020, 09:59

Węgrzy używają Mistrali. O ile mi wiadomo to nie są niemieckie tylko francuskie MANPADSy.

s44
wtorek, 14 stycznia 2020, 20:31

to ile produktów sprzedał PGZ na węgierskim rynku ?

pcman
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:23

Nie mów hop. Jeszcze umowy nie ma. A wygląda na to, ze zwycięską oferta ma cenę dwu-, a nawet trzykrotnie niższą niż pozostali dwaj. Nie wygląda to dobrze i pozostali dwaj będa mogli chcieć to sprawdzić przed KIO

Wojciech
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:29

Dla tych co się burzą, że nie polskie to napiszę jak się to robi. Ktoś ma dostęp do decydenta. Niekoniecznie ministra. Minister to jełopa, nie ma pojęcia. Wystarczy generał. Np. taki co mu Turek zwinął milion dolarów z konta a on nie zauważył. Kumacie gościa? Ten generał wie co jest potrzebne ale blokuje zamówienie w polskiej firmie do ostatniej chwili. Kiedy już nie ma czasu na opracowanie polskiej konstrukcji generał kasuje prowizję a sprzęt dostarcza firma z państwa leżącego w Palestynie.

mick8791
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:23

Misiu w momencie ogłaszania przetargu już jest za późno na opracowywanie sprzętu, który mógłby w nim wystartować! Żadna polska firma nie produkuje radaru rozpoznania pola walki o odpowiednich parametrach (w sumie to chyba żadnego radaru tego typu) więc swoje teorie spiskowa wsadź "se" sam wiesz gdzie...

Rym
wtorek, 14 stycznia 2020, 04:47

Dykta i tektura.

LeMo
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:03

To tak naprawdę działa w drugą stronę. Jak to dotąd każda próba dostarczania broni z tego kraju spotykały się z najostrzejszym negatywnym lobbingiem. Patrz Spike i Homar. Komuś na tym bardzo zależy by niczego nie dostarczyli.

zły
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:54

Najbardziej niepokoi fakt, że o ile Warszawie jest blisko do Budapesztu to Budapesztowi jest jeszcze bliżej do Moskwy...

zeneq
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:51

Z Jerozolimy do Moskwy ostatnio jest jeszcze bliżej niż Budapesztowi. Taka ciekawostka geopolityczna.

zły
wtorek, 14 stycznia 2020, 18:31

O mitycznych kodach źródłowych przekazanych Rosji przez Izrael było to wielokrotnie. Węgrom tym bardziej nie można ufać.

bender
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:47

To Rosjanie dotują izraelską obronność? To byłaby jakaś nowość, bo do tej pory był to Waszyngton.

Feluś
wtorek, 14 stycznia 2020, 07:56

Z tego mogą być plusy. Jeśli bowiem Bratanki sprzedadzą radary także Rosjanom to będzie łatwiej o części zamienne i serwis na polu walki.

Wania
wtorek, 14 stycznia 2020, 10:10

Hehe

Covax
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:26

Przecież ten radar jest tak koszerny jak kolacja u Jonego

maksi kas
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:19

niestety Putin jest najlepszym kumplem Orbana, także w razie Węgry Orbana oleją Polskę bo dla Orbana liczy się tylko szmal

zeneq
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:52

A Izrael te radary chciał nam dać za darmo? Amerykanie też?

Ustawiator
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:00

Ludzie!!! 5 lat na radary Inspektorat uzbrojenia daje czadu

question
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 19:51

pytanie do lepiej zorientowanych. Czy na prawdę z zakresie tego typu wyposażenia Polska nie dysponuje własnymi rozwiązaniami adekwatnymi do potrzeb własnej armii? Jeśli nie - trudno. Ale jeśli tak?? to szlag trafia że nawet w tej dziedzinie każdy z nas podatników staje się fundatorem obcego przemysłu!

mick8791
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:27

Nie, w zakresie radarów rozpoznania pola walki nie mamy w zasadzie nic polskiego. A nawet jeżeliby było to najpierw trzeba wygrać przetarg. I tu żaden "szlag" nie ma nic do rzeczy tylko obowiązujące prawo.

Extern
środa, 15 stycznia 2020, 12:13

Był w 2005 roku opracowany przez WITU prototyp polskiego radaru pola walki o nazwie RWO-1 Sowa. Ale oczywiście zgodnie z tradycją, nasz MON nie wyraził zainteresowania zakupem ani rozwojem. Dlatego dziś musimy kupić od firmy zagranicznej która miała więcej szczęścia w ich MONie.

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 16:51

Extern, a zapoznałes sie z parametrami tego maleństwa? Bo SOWA miała maks zasieg wykrycia 2400m i nie była nigdy radarem pola walki ale radarem wykrywająco-ostrzegającym dedykowanym do ochrony konkretnych obiektów albo dla SG i Tyle.

Sternik
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:30

Nasi generałowie są bardzo potrzebowscy i wolą brać szekle niż złotówki.

zadumany
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 19:20

PiS reprezentuje polskich wyborców czy Izrael?

Marek
wtorek, 14 stycznia 2020, 10:12

Przecież Izraelski ELTA Systems odpadł. Amerykański LLC zresztą jak by co też. Więc nie bardzo rozumiem o czym piszesz?

Marek L.
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 23:19

"Izrael" --- a o czym ty tutaj znowu bełkoczesz ???? Przecież to Węgry tym razem wygrały. Czyli Orban, serdeczny kumpel i samego 'Super-Pisiora' Kaczora, jak i Putina. Więc wojskowa Wasalska Wataha wybrała (jak zresztą ostatnio i zawsze !!!!), i to na 100% po "Twojemu" ---- a więc czemu ty jeszcze tutaj jęczysz ????

Cine
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:07

Węgry nie produkują ŻADNYCH radarów. To izraelskie radary.

Piotr
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:06

To izraelska technologia, zorientuj sie nieco...

Marek L.
wtorek, 14 stycznia 2020, 15:04

Zorientowałam się — i nie widzę tam żadnej technologii izraelskiej, a wielka to szkoda, bo wtedy to te radary byłyby świetne!!!! Może, choć ten jeden raz, UDOWODNISZ tutaj prawdziwość tego, o czym piszesz !!!

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:33

A co ma węgierski radar wspólnego z Izraelem??

JSM
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:06

A to, że Węgry NIE MAJĄ własnego przemysłu radiotechnicznego i ten produkt jest izraelski.

Prawy Człek
wtorek, 14 stycznia 2020, 12:31

"polskie śmigłowce s70" to i "węgierskie radary"

Piotr
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:07

Ano ma... bo to technologia i kapital z izraela

Marek L.
wtorek, 14 stycznia 2020, 15:08

Jeszcze raz, „Piotrusiu” : Może ty, UDOWODNISZ tutaj, choć ten jeden, JEDYNY raz, to o czym ty tu piszesz, czyli —— że ten kapitał to jest z Izraela!!!!????

Piotr
wtorek, 14 stycznia 2020, 19:26

Ale co tu udowadniac. To moze udowodnisz ze nie jest :) No ale skoro jest to tylko tak zaczepnie piszesz

Sternik
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:54

Tak na poważnie? Izrael. Polski wyborca ma możliwość nacisku raz na 4 lata. Izrael codziennie.

Marek L.
wtorek, 14 stycznia 2020, 04:45

Tak na poważnie.... Rzeczywiście, ty „Sterniku”, czyli, wyjątkowy ty tutaj specjalisto od „Szekeli” ???? (A może, tak po prostu, działający tutaj Potomku Rasputina !!!????). Izrael to na prawdę NIE MUSI mieć żadnych „możliwości nacisku” ani „codziennie”, ani też NIGDY ..... Ale, gdyby ten przetarg został zorganizowany profesjonalnie, a NIE, tak jak TERAZ, czyli: —- korupcyjnie. CO oznaczałoby jakiekolwiek wzięcie tutaj pod uwagę zdania Polskiej Armii w tym przetargu, no to WTEDY, i to bez ŻADNEGO, najmniejszego nawet wahania, wygrałaby WTEDY oferta Izraelskiego koncernu zbrojeniowego IAI ELTA —- i to z tego jednego, oraz JEDYNEGO powodu —- a mianowicie : że ich oferta, technicznie (czyli: jeśli chodzi o techniczne, maksymalne osiągi ich systemów radarowych!!!), to była ABSOLUTNIE, TOTALNIE, I BEZKONKURENCYJNIE najlepsza —- no a później, no to długo, DŁUGO NIC, no a później to dopiero ta cała reszta, a wśród nich, no to wtedy rzeczywiście, Węgrzy na czele !!! A więc na co ty tutaj się teraz uskarżasz, „Sterniku” — przecież kumpel Putina (czyli, tak przy okazji, no to TEŻ i twojego mocodawcy !!!), Orban, no to on to ten tu przetarg teraz, dla Polskiej Armii, wygrał !!!!

Szept
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:56

Troche to irracjonalne. Z tego artykułu wynika że podstawowym kryterium wyboru była cena, co przy sprzęcie wojskowym, a radarach w szczególności pachnie głupizną i brakiem wyobraźni. Jak ktoś wczesniej napisał powinny być zorganizowane próby poligonowe żeby sprawdzić co się kupuje i jak to się ma do ceny. No ale jak się całą kasę przeputało w USA to potem nic innego nie zostaje.

mick8791
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:34

A słyszałeś o czymś takim jak SIWS czyli Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia? To ten dokument służy do opisu wymagań. Dalej w przetargu mogą uczestniczyć tylko oferty sprzętu, który spełnia wymagania. Stąd w ocenie przetargu można się już opierać tylko na cenie, okresie gwarancji itp.

bobb
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:35

A czytałeś kiedyś PZP czyli ustawę Prawo Zamówień Publicznych? Więc uswiadamiam Cię że w postępowaniu NALEŻY uwzględniać wiele parametrów których nie da się opisać w SIWS. Kupując instrument lutniczy dla wirtuoza da się opisać parametry fizyczne ale nie da się opisać brzmienia. Do tego powołuje się komisję muzyków którzy oceniają pod tym względem instrument. Podobnie, nie bedąc specjalistą od radarów, mogę sobie wyobrazić że ważna jest łatwość i intuicyjność obsługi, jakość obrazowania, selektywność i wiele innych cech trudnych do jednoznacznego i precyzyjnego opisania.

pcman
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:27

Dla wygody zazwyczaj to co się kupuje sprawdza się przy dostawie pierwszej partii. Rzadko kto robi tzw. sprawdzenia weryfikacyjna. Dlaczego? Znowu z wygody, a czasami dlatego, ze bywają przypadki, ze oferowany sprzęt jest tylko albo w większości na papierze.

Ujio
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:51

Szkoda ze Somalia nie startowała. Oni mają jeszcze tańsze.

fan fana
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:50

Jaki jest software i hardware tych radarow? Czy byl jakis audyt tych kluczowych rzeczy? Kto stoi za tym przedsiemborstwem? W softwarze morzna zainstalowac pewne tajne wejscia ktore moga byc urzyte za odpowiednim kodem i radar nagle nic nie widzi. W mikroprocesorach i innych czesciach morzna terz zainstalowac takie same tak zywane "tylne drziwczki" ktore morzna urzyc pozniej do wylaczenia albo zdegradowania pracy takiego systemu. Znawcy tych spraw jurz wiedza o takich przypadkach kiedy kody sie pojawily po rozpoczeciu konfliktu i jedna ze stron byla w stanie wylaczyc albo zdegradowac prace radarow czy innych systemow przeciwnika. Polska kupujac takie rzeczy na slowo i dzicinne zaufanie nastawia sie na podobne problemy w czasie konfliktu zbrojnego. Takie zakupy to tak naprawde zdrada bo nie jest wykluczona morzliwosc rze to co kupujemy jest naprawde nie do urzytku.

Młam
wtorek, 14 stycznia 2020, 06:01

W polskim języku często stosowane jest "ż" (z z kropką). Jak często, to zdałem sobie sprawę czytając twój wpis. Albo ktoś ci zhakował software, czy czipa, czy co tam...

Fan
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:07

To Rosyjski trol ktory chce podkopac nasza wiare w sojusznikow. Nigdy sie nie damy. Nasza wiara jest bezmyslna i nizlomna. Nawet jak nas zdradza to co z tego. I tak bedziemy wierzyc i ufac w nich.

pcman
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:31

Tego nikt nie bada. Na bank. Nikt w takim przetargu nie jest w stanie tego sprawdzić, w szczególności nie mając dostępu do kodu źródłowego. Nie dowiemy się takich rzeczy dopóki ktoś takiego sprzętu np. zdalnie nie wyłączy...

Fan fana
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:20

Tylko Polska jest w stanie kupowac systemy obrony bez wiedzy o tym co zawiea kod zrodlowy albo mikrochipy. A we wszystkim sa tylnie dzwiczki. I to wszystko Rosja wylaczy albo tylko powie Polsce ze takie kody do wylaczenia systemu ma i Polska bedzie zmuszona do ustempstw bez zadnej walki.

andys
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:44

Jeszcze parę lat temu RAWAR oferował radar SOWA. Informacje o nim można znaleźć w WIKI. Później zniknął z oferty. Dlaczego , co się stało?????

andys
czwartek, 16 stycznia 2020, 11:49

Tak sie sklada, że jestem mikrofalowcem , chyba niezłym. Uczestniczyłem w kilku przedsięwzięciach zwiazanych, lub planowanych do celów obronności. Mój udział w tych dzialaniach był bardzo skromny (prócz jednego projektu). "Otarłem" się również o Sowę, choć jako potencjalny klient. Piszę ten wstęp, aby uzasadnić swoje prawo do wypowiadania sie na tematy rozwoju polskiego przemysłu obronnego. Każde państwo, w tym wcale niemała Polska, powinny utrzymywać stały (choć najlepiej rosnący) potencjał intelektualny i materiałowy w zakresie technologii obronnych. Do tego potrzebni sa wykształceni, doswiadczeni fachowcy. Najlepiej byłoby , aby pracowali oni w wiekszych, stabilnych zespołach i stale realizowali konkretne zadania, aby mieli prawo do zajmowania sie perspektywicznymi pomyslami. To moga być pracownicy dużych lub małych firm (najlepiej kierowani przez entuzjastów danej specjalnosci), albo grupa wykładowców na Politechnikach. Nie powinno być tak, że poważne projekty wykonują specjaliści nabrani z "łapanki" . Istnieje wprawdzie zwyczaj (obowiązek) tworzenia konsorcjów, ale tworza je czasami przypadkowi uczestnicy. Wracajac do Sowy. Sowa działała, byla przedstawiana na targach (w Kielcach też). Może miała ona jakieś błędy i niedoróbki, ale nic nie rodzi sie doskonałe z 1 podejscia. Powazny marketing i dalsze prace modernizacyjne powinny dać pozytywny efekt. Potrzbne byłoby wsparcie państwa, albo dużego gracza gospodarczego- w kraju lub zagranicą. Być może w ten sposób powstałaby kolejna wersja Sowy , która by spełniła warunki przetargu. Przecież idea przetargu to kilka lat przygotowań w oparciu o rozpoznanie potrzeb wojska.

Covax
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:50

Sowa zdechła kiedy oswabadzalismy Lit w Afganistanie ( 2007 ).

Davien
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:36

Nie tak kategoria. RWO-1 SOWA to zasieg maks 2400m, a Wegierski Beagle ma zasieg 10x większy. Bystra tez jak widzisz nie startowała.

Sisi
wtorek, 14 stycznia 2020, 08:42

Dokładnie Sowa wykrywa do 1300m pojedynczego zolnierza a pojazd 2400m,a beagle pojedynczy żołnierz 10 km, a pojazd 15 km różnice widać

Covax
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:29

Nie mieszajmy gruszek z jabłkami. Bystra to troszkę inna kategoria nie uważasz ?

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:30

Podobnie jak SOWA wiec o co chodzi?

Covax
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:49

O to że Sowa zdechła w czasie wyzwalania Litu w afganie i ropy w Iraku. Zdechła i niech leży w spokoju w zakurzonym archiwum

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 16:56

Covax,prace nad SOWĄ były jeszcze prowadzone w 2009r a zrezygnowano z niej bo ci dla których miała powstac czyli głownei SG stwierdzili ze jej nie chca, był to rok 2007. A co do wyzwalania to daruj sobie załosne komentarze.

mick8791
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:39

Akurat SOWA to dokładnie ta kategoria radaru, natomiast Bystra zdecydowanie nie.

bender
wtorek, 14 stycznia 2020, 17:50

Ale osiągi nie te.

Davien
wtorek, 14 stycznia 2020, 16:40

mick, SOWA to leciutki radar o minimalnym zasiegu i nie jest to radar pola walki ale radar do obrony pojedyńczych obiektów o maks zasiegu 2400m

pcman
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:32

Ciekawe w jakich rejonach RP można wykorzystywać radar pola walki na odległość 10 km. Parametr teoretyczny.

Marek1
wtorek, 14 stycznia 2020, 11:24

A choćby na mazowieckich równinach dziwny człowieku ...

Piotr
wtorek, 14 stycznia 2020, 22:35

Bez jaj... radar pola walki potrzebuje clear LOS zeby dzialac, bez zadnych obstrukcji terenowych, zalesien, etc... w PL, max 3-5 km dla takich ograniczen obiektywnych... kogo chcesz sciemnic Marek1???

W kraju produkujemy radary a sami kupujemy dla siębie w Biłgari ---- tak się wspiera rodzimą gospodarkę ???????? to jest żenada
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 17:21

żenada wybór radaru z pozagranic kraju choć w Polsce są one produkowane tak sie wspiera rodzimą gospodarkę ?????????????????????? to jest jedna wielka żenada

Piotr
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:41

Niestety. Brak woli do wspoloracy wojska z polskimi podmiotami.

Wojciech
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:06

Brak woli? To jest ANTY WOLA. Wojsko robi wszystko żeby nie podejmować ŻADNEJ współpracy z przemysłem, sabotuje nawet mizerniutki offset z F-35 bo to dla wojska kolejny wysiłek. Trzeba by wymyślić czego się potrzebuje, potem to wprowadzić na uzbrojenie, opracować procedury itd. A po co skoro 8-16 jest najwygodniejsze i wszystko mamy w ...piiiip.... MON i jego niedouczony minister, który o armii nie ma zielonego pojęcia i wojskowości nie lubi są większymi wrogami polskiej obronności niż Putin z całą armią. Polskiej armii jest potrzebna OPCJA ZEROWA. Powyżej majora wszyscy WON i zaczynamy od nowa.

Olo1
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:24

Krzysiu Brejza to ty?

zorro
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 17:09

A nie lepiej je porównać na poligonie i wybrać najlepszy?

Robert
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:50

Nie. Najlepiej porównać na poligonie parametry, na przetargu ceny i kupić te o najlepszym współczynniku efekt-koszt. Pieniądze nie rosną na drzewach. Za założony budżet da się kupić 90 radarów węgierskich, 45 izraelskich lub 35 amerykańskich. Wszystkie te firmy zadeklarowały spełnienie minimalnych wymagań stawianych przez wojsko. Polskich radarów nikt nie proponował. Polskie firmy w tych konsorcjach mają być VAR-em, jak to zwykle bywa w takich razach.

xxx
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:34

Niestety tak się u nas przetargów na uzbrojenie nie prowadzi.

Pan Rakietowy
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:49

Jeśli podane przez Pana informacje i liczby są pewne, to koniecznie proszę kopiować ten post pod każdą "stękającą" wypowiedzią, że nie kupiliśmy polskiego, ew. "a co oni kupili od nas".

Gruby
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 16:40

Co od nas kupiły Madziary?

Max
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:38

Kupiły 24 haubice RzH 2000 od Niemiec, zamiast Krabów. Generalnie w 2019 r. Węgry były najlepszym kupcem niemieckiego uzbrojenia i wydały 1,7 MLD Euro na ich sprzęt. Nie pogardziły również Caracalami razem z fabryką, nie była to tak bogata oferta jak dla Polaków bo zamówienie było mniejsze, ale dołączenie do łańcucha dostaw drugiego największego koncernu aero na świecie jest marzeniem wielu krajów i Orban się nie zastanawiał.

Feluś
wtorek, 14 stycznia 2020, 08:04

Dzięki temu udział inwestycji w dochodach budżetu Węgier jest na poziomie 30% a my z naszą Strategią Odpowiedzialnego Niedorozwoju balansujemy w okolicach 18%

Sidematic
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:13

Można i tak. Najpierw za 339 mln sprzedajemy działającą fabrykę śmigłowców z bieżącą produkcją i zleceniami na serwis gdzie stan magazynowy podzespołów i portfel zamówień jest większy niż uzyskana kwota a parę lat później zamawiamy śmigłowce i finansujemy budowę kolejnej fabryki za jedyne 40x więcej niż uzyskaliśmy ze sprzedaży Świdnika. Gdybym ja moją firmą tak zarządzał to też byłbym bankrutem i musiałbym podkradać pracownikom ich składki emerytalne.

B72
wtorek, 14 stycznia 2020, 03:05

Pan to może zarządzać swoim balkonem na wiosnę. Sytuacja finansowa Swidnika byla taka, że albo wejdzie inwestor z pieniędzmi i technologia i włączy zakład (jeden z największych w tym regionie) w międzynarodowy łańcuch dostaw albo zaklad upadnie w okresie krótszym niż 9 miesięcy ( bez popmowania w niego pomocy finansowej z budżetu państwa).

andys
wtorek, 14 stycznia 2020, 12:59

Może dobrze byłoby przeanalizować przykład Białorusi, która była w podobnej sytuacji i teraz jakoś nie narzeka. Białoruskie radary są niezłe, Bialorusini intensywnie pracują w dziedzinie WE oraz walki z dronami. Odpowiedź Białorusi na nasze P-18PL jest powalająca (poszukajcie w internecie).

Davien
środa, 15 stycznia 2020, 16:57

To moze podaj nazwe tej "odpowiedzi na P-18PL" panei andys?

Max
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:08

Wzruszyłem się. To jeszcze opisz jak PIS sprzedawał Mielec, czy amnezja ?

Extern
środa, 15 stycznia 2020, 12:24

PIS nie sprzedał Mielca, tylko oddał go za darmo (Amerykanie zapłacili naszymi pieniędzmi z offsetu za F-16) a w sumie licząc późniejsze zamówienie na Bryzy to nawet oddał z dopłatą.

Frank
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 16:40

Tak się traktuje rodzime firmy... szkoda słów.

Ciekawy
wtorek, 14 stycznia 2020, 10:17

KenBIT oferował radar izraelski. WB amerykański. O jakich więc rodzimych firmach pan tutaj rozmawiasz?

BUBA
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:47

Taaak...szkoda slow..... Ale ratujemy Szwedzka stocznie kupujac ich ZLOM !!!!!! A wypisywali na MESKO - Polskie radary najlepsze na swiecie

bobb
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:02

Kupujemy coś w szwedzkich stoczniach? - proszę o szczegóły. Radary Mesko i wszystko jasne. Skąd sie tacy ludzie biorą - nie znam się ale napiszę.

werte
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 16:33

Trochę późno i niezbyt wiele (bo to zaledwie dystanse 7-24 km w zależności od typu obiektu, więc potrzebujemy ich sporo), ale w końcu. Szkoda że nie WB z amerykanami, ale lepiej że firma węgierska a nie izraelska. Takiego sprzętu nie powinniśmy kupować w Izraelu.

qwerty
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:36

Trochę więcej realizmu. Z pewnością nie jest to rozwiązanie" czysto" węgierskie.

Piotr
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:21

Slabo jestes zirientowany... to izraelska technologia pod przykrywka. Kapital izraelski

zeus89
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 16:11

Czy te oceny oznaczają np, że nasz radar jest 2x droższy? Nie lepiej by te pieniądze zostały w Polsce nawet jeśli jest trochę drożej? A jeśli jest DUŻO drożej to czemu tak jest?

zeus89
wtorek, 14 stycznia 2020, 07:59

Nawet jeśli to praca w Polsce. Duża część pieniędzy została by w Polsce

Marek
wtorek, 14 stycznia 2020, 14:36

Nie zostałaby, bo nie miałaby jak zostać. Nie robimy takiego sprzętu u siebie.

Covax
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:00

Żaden z radarów w tym postępowaniu nie był nasz

poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:40

Zgadza sie: izrael i usa

tut
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 16:01

A polska radarami stoi...

michalspajder
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 21:54

Nawet nie tylko radarami 2D, ale do tego jeszcze radiowyskosciomierzami, zeby byl system 3D. Mamy radar AESA, ladowy,nie pamietam, czy to Bystra, czy Sola. Nie jestesmy potega, PRL wypadal pod tym wzgledem jednak nieco lepiej. Smutne, ale takie sa te fakty. Podwozia pod armatohaubice nasz przemysl nie jest w stanie wyprodukowac. WZM z Poznania zrobil gruntowna przerobke SKOT-a, poszedl tylko sanitarny pojazd do Iraku, a Irbis 6x6 nawet nie byl rozwazany.Za to mamy silne zwiazki zawodowe. Wasatych gosci z brzuchami, co niczego sie nie boja... Nawet nasze prywatne firmy jak Kenbit czy WB Electronics musialy sobie dobrac zagranicznych partnerow, zeby wystapic w tym przetargu. I to je zgubilo, cena technologii zza granicy. Ciekawym, czy Wegrzy oferuja nam radar ich konstrukcji?

Krzysiek
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:12

To izraelska technologia. Ale jak zwal tak zwal. W PL moznaby budowac podobne konstrukcje, ale do tego trzeba by woli. Zaplecze jest.

Extern
środa, 15 stycznia 2020, 12:30

Dokładnie tak, w 2005 WITU opracował mały radar pola walki. Może i nie był to radar tej klasy co kupowany przez nas teraz, ale był jakąś tam szansą na rozwój tego segmentu u nas. Gdyby tylko wojsko wtedy się tematem zainteresowało dziś pieniążki by zostawały w kraju.

dim
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 20:29

A może tylko gadaniem o radarach ? Znasz dobre polskie radary pola walki, które nasze firmy są w stanie teraz wyprodukować ? I także moce przerobowe wystarczą ? i cena jest konkurencyjna ? To może podaj jakie to radary ? Gdyż artykuł nieczego nie mówi.

Opel
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:50

Tak. Stoi. Nikt tych radarów od nas nie kupuje. Jak myślisz o czym to świadczy? Że są takie świetne?. Nie. Stara technologia. Teraz króluje AESA do której nie mamy technologii. Jak zwykle jesteśmy w czymś potęgą a jak się bliżej przyjrzeć to dno dna.

Marek
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:12

APS robi AESA. PIT -Radwar robi AESA.

Wojciech
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:24

Bystra i Sajna są AESA.

Covax
wtorek, 14 stycznia 2020, 01:45

Wszystkie radary aktywne z "nowego rozdania" czyli od Bystrej w górę będą AESA ( Bystra, Sajna, P18PL,Warta) zapraszam na stronę Mesko

Willgraf
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 15:58

kolejna transza kasy dla Izraela via Węgry

Piotr
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:21

No dokladnie

asf
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 15:54

1. To nie jesteśmy już w stanie sami tego wyprodukować? 2. "Obecnie Wojsko Polskie dysponuje relatywnie niewielką liczbą urządzeń tego typu." Czy kupowane obecnie radary będą inne, niż te które są już wykorzystywane w WP? 3. Dlaczego tak mało?

qwerty
wtorek, 14 stycznia 2020, 00:40

Projekty rozwojowe w zakresie uzbrojenia praktycznie stanęły bo każdemu decydentów i się "spieszy" i musi mieć gotowy produkt z półki.

Sorołek (smuteczek)
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:31

RWO-1 SOWA

Ciekawy
wtorek, 14 stycznia 2020, 10:22

Z tymi parametrami jakie ma?

Extern
środa, 15 stycznia 2020, 12:37

Miał je 15 lat temu, czy myślisz że przez tyle czasu nic by się nie zmieniło? Ale aby miało szansę, trzeba dać szansę.

Davien
czwartek, 16 stycznia 2020, 23:45

Extern, od końca prac mineło 11 lat a radar nie miał mieć lepszych osiągów bo tak został zaprojektowany.

S(s) j.w.
wtorek, 14 stycznia 2020, 20:17

Nie ma żadnych, bo uwalony.

Piotr
poniedziałek, 13 stycznia 2020, 18:39

Jestesmy. Ale technologia nie od reki. Sa podmioty co w 12 miesiecy dostarcza produkt PL

Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama