Węgierskie Leopardy zaprezentowane. Ile kosztowały? [ANALIZA]

6 lipca 2020, 09:19
Leo2A4Węgry
Fot. Ministerstwo obrony Węgier/Facebook.

W Niemczech zaprezentowano pierwsze czołgi Leopard 2A4, przeznaczone dla węgierskich sił zbrojnych. Są one częścią pakietu sprzętu wojskowego i uzbrojenia, zamówionego przez Budapeszt w Niemczech, obejmującego także nowe czołgi, haubice i pojazdy towarzyszące. Jego koszt prawdopodobnie znacznie przekracza miliard euro.

The article is also available in English - please click here.

Delegacja węgierskich sił zbrojnych zapoznała się z czołgami Leopard 2A4, przygotowywanymi do dostawy w zakładach Krauss-Maffei w Monachium. Węgierska armia otrzyma wkrótce dwanaście czołgów tego typu . Są one przywracane do służby i pochodzą z zapasów KMW, w ramach remontów otrzymują też nową broń strzelecką w miejsce karabinów MG3. Posłużą one przede wszystkim do szkolenia w celu przygotowania do obsługi nowszych Leopardów – w wersji 2A7+, jakie trafią na Węgry od 2023 roku.

Planowana dostawa czołgów Leopard 2A4 jest elementem – czy wręcz forpocztą – szerszego programu modernizacji węgierskich wojsk pancernych i artylerii, zainicjowanego w 2018 roku. Obok Leopardów 2A4, mających tworzyć rozwiązanie pomostowe, Węgrzy zamówili w koncernie KMW 44 „nowo wyprodukowane” (zgodnie z wydanym komunikatem) czołgi Leopard 2A7+ i 24 haubice PzH 2000. Kontrakt objął też pojazdy towarzyszące z (m.in. gąsienicowe wozy zabezpieczenia technicznego/inżynieryjne Wisent 2 – pięć pojazdów wraz z wyposażeniem dodatkowym, czy trzynaście ciężarowych wozów logistycznych HX i TGS Rheinmetalla) oraz bogaty pakiet logistyczny i szkoleniowy.

Dostawa tego sprzętu pozwoli na dokonanie przez węgierską armię generacyjnego skoku, bo dziś wykorzystuje ona 30 czołgów T-72M1 (niezmodernizowanych) i ciągnione haubice D-20 konstrukcji sowieckiej. Wpisuje się też w ciąg działań podejmowanych w ramach strategicznego programu modernizacji – tak samo jak zakup ogółem 36 śmigłowców H145M i H225M od Airbus Helicopters, czy norweskiego systemu przeciwlotniczego NASAMS z pociskami AMRAAM i AMRAAM-ER, mającego zastąpić zestawy Kub.

Nowoczesność ma swoją cenę

Zakupiony dla węgierskich wojsk lądowych pakiet to jeden z największych programów modernizacyjnych w ostatnich kilkudziesięciu latach, co wiąże się z dużym wysiłkiem finansowym. Wartość tego kontraktu nie jest oficjalnie znana. Przy okazji jego podpisania pojawiały się informacje, że koszt wynosi „ponad 500 mln euro”. W praktyce jednak wiele wskazuje na to, iż jest to wielokrotność tej kwoty (choć z drugiej strony – mogła ona odnosić się tylko do samych czołgów, nie uwzględniając haubic, wsparcia eksploatacji etc.).

Niemiecki resort gospodarki i energii w raporcie dotyczącym eksportu uzbrojenia za pierwszą połowę 2019 roku podał, że we wspomnianym okresie wydano zgody na eksport uzbrojenia na Węgry za aż 1,76 mld euro. Z czego 79,1 proc., czyli 1,39 mld,  przypada na kategorię A0006, w tym „czołgi, haubice samobieżne, czołgi saperskie, wozy zabezpieczenia technicznego, mosty czołgowe, czołgi do nauki jazdy”, a także ciężarówki, pojazdy terenowe oraz części i wyposażenie dodatkowe do wymienionego sprzętu. Za nieco ponad 103 mln euro Węgrzy kupili natomiast symulatory do jazdy i walki, wraz z częściami.

image
Fot. Ministerstwo obrony Węgier/Facebook.

Jest niemal pewne, że zdecydowana większość z dwóch ostatnich kwot wiąże się właśnie z kontraktem na Leopardy i haubice (w kwotę 1,76 mld mogą wchodzić również inne zakupy, np. H145M). Na to, że koszt Leopardów i haubic wraz z bogatym pakietem przekracza (i to przypuszczalnie znacznie) miliard euro wskazują również inne czynniki. Przykładowo, we wrześniu 2019 roku Rheinmetall poinformował o otrzymaniu umowy podwykonawczej do wspomnianego kontraktu, obejmującej dostawę uzbrojenia i systemów kierowania ogniem dla czołgów i haubic oraz podwozi dla haubic, jak i wspomnianych pojazdów logistycznych, za kwotę 300 mln euro. Przy okazji wcześniejszego kontraktu KMW, dotyczącego dostawy 62 czołgów Leopard 2A7+ i 24 haubic samobieżnych do Kataru (z 2013 roku), za ujawnioną kwotę 1,89 mld euro, Rheinmetall otrzymał zamówienie za 475 mln euro, a więc ok. 25 proc. wartości kontraktu.

Choć w komunikacie z 2013 roku nie wymieniono Kataru jako kraju docelowego, to wymieniony w nim zakres jest w zasadzie w pełni zbieżny z tym, o czym mówiło się przy okazji podpisania katarskiej umowy. Mówi on bowiem o dostarczeniu „kompletnych armat czołgowych typu L55 dla ponad 60 czołgów podstawowych Leopard 2A7, wraz z elektroniką kierowania ogniem i sensorami elektrooptycznymi dla stanowiska strzeleckiego średniego kalibru.”. Oprócz tego, zakres wspomnianej umowy objął wyprodukowanie „podwozi i głównego uzbrojenia L52 dla ponad 20 haubic samobieżnych PzH 2000 wraz z kompletnym pojazdem do szkolenia kierowców”. Umowa objęła też dostawę amunicji do obu typów broni, części zamiennych, pakietu szkoleniowego i dokumentacji.

Porównanie zakresu kontraktów dla Kataru i Węgier, w połączeniu z danymi rządowymi strony niemieckiej jasno wskazuje, że kontrakt zawarty w 2018 roku miał na pewno wartość ponad miliarda euro, a jego kwota mogła wynieść nawet około 1,5 mld euro lub więcej. Jest to zresztą zbieżne z dostępnymi danymi dotyczącymi cen nowego sprzętu – według jednego z raportów wydanych kilka lat temu przez resort obrony Niemiec koszt jednego czołgu Leopard 2A7+ to 13-15 mln euro, natomiast zakupiony przez Węgrów pakiet jest bogaty i obejmuje kompleksowe wyposażenie batalionu czołgów i dywizjonu artylerii, wraz ze wsparciem.

Przeprowadzenie zakupu w ten sposób to z jednej strony duży koszt na początku, ale może to później procentować w cyklu życia – bo nie trzeba będzie oddzielnie kontraktować np. pojazdów wsparcia, a te mogą kosztować nawet kilkanaście milionów euro za sztukę, nie mówiąc już o symulatorach i częściach. Węgierskie wojska lądowe po latach bardzo głębokich zaniedbań „przebojem” wchodzą więc w XXI wiek, dzięki odpowiedniemu planowaniu i finansowaniu prowadzonych zakupów.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 425
Reklama
codybancks
piątek, 31 lipca 2020, 19:49

Bez amerykańców i NATO nie dadzą sobie rady z ruskimi!!! 12 czołgów ??!! Na defiladę też mało !!

Laik
piątek, 17 lipca 2020, 08:19

Czy taki nowy Leopard zachowa zdolność walki po trafieniu nawet starym 125mm pociskiem z T-72M? Załoga przeżyje, okej ale przecież wszystkie przyrządy, elektronika, być może nawet hydraulika przestanie działać. Zdecydowanie lepiej mieć 10 starych T72M niż 1 nowoczesny Leo. Ruscy udowodnili empirycznie, że liczy się ilość oraz zdolność odtwarzania tejże a nie jakość. Szcegolnie w naszych warunkach.

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 20:40

Tu zawsze można liczyć na zerowa lub wręcz ujemną wiedzę przy jednoczesnym opiniowaniu wysokopoziomowych tematow zbrojeniowych, inżynieryjnych, strategicznych i polityki obronnej. Coraz głębsze brnięcie we własne fantazmaty i wystawianie sie na pośmiewisko nie może nie zadziwiać. Choćby samym rozmiarem pragnienia taniego zabłysniecia.

mick8791
środa, 5 sierpnia 2020, 12:43

Faktycznie laik...

Bardzo ciekawe
środa, 8 lipca 2020, 09:15

Wg raportu sprzed kilku lat cena nowego 2A7+ to nawet 13 aż do 15mln Euro?? To ile byłoby dziś?? 16? 17? 18milionow? Zatem "koreańczyk" poprawiony pod kątem mitycznych "polskich warunków" mógłby z łatwością okazać się t a n s z y m oraz bardziej dostępnym niż Leon. A jeśli się weźmie pod uwagę, że Leo 3 - na 100% - będzie jeszcze droższy, to mamy szczęście, że ani Niemcy a w szczególności Francuzi, nas nie chcą w tym programie. Paradoksalnie, ich "biznesowe" podejście może, nam wyjść tylko na dobre.

KrzysiekS
środa, 8 lipca 2020, 20:21

Proponuje przeczytać "sen o żelaznym wilku.... Pan Piotr Zbies bardzo fajnie tłumaczy wszystkie problemy. Może jednak sami zaczniemy projekt a ewentualnie kupimy to z czym nie damy rady np. silnik i przekładnia.

dropik
piątek, 10 lipca 2020, 08:34

Spójrz na to realniej. skoro nie mamy silnika ani przekładni to co niby mamy ? pancerz ? nie bo to co opracowano w latach 90-tych nie można uznać za nowoczesne. Armata - nie. Tu nic nie mamy. To co mamy to ewentualnie zawieszenie i system kierowania. System obrony ? Tu tez już nic nie mamy , ani aktywnego, ani pasywnego bo Obra jest już przestarzała. Wystarczy spojrzeć na wieżę Kurgańca i Borsuka. Borsuk nie ma nic. Jak ubogi krewny...

Marek
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:19

Oj tam oj tam. W Borsuku jest MTU. Powerpack można by było pozyskać anglojęzyczny, albo iberyjski. Z pancerzem dalibyśmy radę. Z armatą fakt. Kłopot. Licencja jest na L44. Do WWB wystarczy. W przypadku MBT nie. Faktycznie trzeba by się postarać o inną. Przy aktywnych systemach pracowaliśmy. Wyniki nie poszły do kosza. Główny problem własnego MBT to finanse. Dlatego lepiej by było zrobić wspólny z Włochami na przykład.

Dropik
środa, 5 sierpnia 2020, 12:17

nie ma licencji na L44. jedynie lufy zdaje się możemy robić. jakiegoś tam składaka przy współpracy z Włochami możemy wystrugać , ale za wiele do niego nie mamy

asdf
środa, 8 lipca 2020, 18:34

skad wiesz ze ten polski koreanczyk bedzie tanszy od leo2a7+? dotychczasowe doswiadczenia z PGZ temu przecza i dostarcza do WP sprzet drozszy od zachodniego

Extern
piątek, 10 lipca 2020, 09:57

Nawet jeśli byłby droższy to ta kwota krążąc w naszej gospodarce wróci dosyć szybko nawet z zyskiem z powrotem do budżetu państwa w podatkach. Kwoty wydanej do kraju EU z powodu braku ceł eksportowych w obrębie wspólnoty, budżet nie odzyska nigdy.

Gts
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:57

te bajki o krążących pieniądzach... czysty socjalizm. Jakoś zawsze okazuje się, że to czcze gadanie, pieniądze giną, nieuki uwłaszczają się na państwowych stanowiskach, kradną tylko efektów pracy nie ma. Wasza naiwność jest porażająca, ile przykładów trzeba wam podać na to jak to zarządzanie państwowym zakładem doprowadza do jego zapaści, kończącej się kroplówkami rządowymi, szantażowaniem państwa przez związki i próbami wciskania sprzętu poniżej jakiejkolwiek jakości? Przez dekady nie wiele się dało zbudować, komuniści mieli takie same narodowe pomysły i wszystko ch... Nauczcie się w końcu, co jest ekonomicznym dogmatem, że gospodarka centralnie sterowana z państwowymi kombinatami nie działa. Nie zbudujecie, żadnego czołgu, prototypy będą 5x droższe od dostępnych na rynku rozwiązań, będą opóźnione o co najmniej 15 lat i zapóźnione technologicznie o 30 lat. Ja, na procesach produkcyjnych i ekonomii znam się dobrze, wyrażam swoje zdanie, a wy możecie toczyć pianę o jakichś narodowych ideałach i nazywać specjalistę agentem choć sami nie potraficie nawet mebli z ikeii skręcić. Najwięksi krzykacze, optujący za gospodarką państwową (nazywaną na potrzeby propagandy pis narodową) to najczęściej najwięksi bumelanci dojący socjal i mądrujący się głośno, zanim życie zweryfikuję ich nieprzydatność do czegokolwiek. Pasuje im taki system bo można pokrzyczeć żeby ktoś coś zrobił, a jednocześnie poleżeć i się nie przepracowywać. Nie raz toczyłem już dyskusje z takimi cwaniaczkami, a jak przyszło co do czego, to zero pojęcia o temacie. Zapamiętajcie, że gadać ogólnikami i zgrywać mądrego to każdy potrafi, a potem trzeba zastosować doświadczenie i wiedze, przeprowadzić szacunki i obliczenia. Ja wiem, że w kraju w którym dojeni obywatele nie mają chęci i siły posadzić ludzi odpowiedzialnych za marnowanie środków na bzdurne wymysły władzy, ale to nie powód by tych środków marnotrawić więcej. Przykładów macie, aż nadto nawet z ostatnich 5 lat, żeby przestać głupio i naiwnie wierzyć, że możliwa jest taka samodzielna produkcja, zwłaszcza pod rządami rasowych konfabulantów, którzy przez 5 lat jeszcze nic tak naprawdę nie zbudowali.

Artur
sobota, 8 sierpnia 2020, 16:35

Waszmosc Gts - Bingo! Masz u mnie dobrego wiskacza!

Roman
środa, 8 lipca 2020, 19:56

Nie wolno uzależniać się od dostaw broni od niepewnych sąsiadów..

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 20:57

Racja! Zostańmy przy T-72M1. To mamy, a na wiècej nie ma szans. Dziwi mnie jakim cudem Korea jest "pewna", zaś Niemcy "niepewne". Jakiż to stek bzdur stać musi za takimi teoriami z kosmosu

asdf
czwartek, 9 lipca 2020, 08:36

ten skladak to skad bedzie mial podzespoly jak nie od sasiadow? silnik mtu, armata rhinemetall, pewnie przekladnia renk

Marek
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:24

Nie kłam. Koreańczycy mają już własny silnik. Niebawem będą mieli własną przekładnię. 120 mm też jest ich.

anakonda
poniedziałek, 13 lipca 2020, 22:32

ale nie nasz ,my potrzebujemy naszego czołgu a nie licencji z której wszelakie zyski długoterminowo beda drenować nasz budżet.Turcy juz dawno to zrozumieli ze na licencji daleko sie nie zajedzie ,a tak to i sasiedzi beda mieli kożyść.

Marek
środa, 15 lipca 2020, 09:25

Nasz byłby lepszy. Ale licencja i tak lepsza od gotowca, gdzie ktoś inny zawsze trzyma łapy na pulsie.

laik, zupełny laik
czwartek, 9 lipca 2020, 15:04

Przeczytaj artykuł to się dowiesz co skąd jest możliwe. I jakie są ograniczenia w zależności od dostawcy lub licencjodawcy.

asdf
piątek, 10 lipca 2020, 08:40

co zrobisz jak niemcy powiedza nie chcieliscie naszego czolgu to walcie sie ale armaty nie dostaniecie?

Marek
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:25

No to niech mówią. Koreańczycy mają własną.

rydwan
poniedziałek, 13 lipca 2020, 22:34

czuje sie jak by lobby koreańskie okraszone klapami na oczy opanowało to forum promujac konstrukcje słaba nawet od T72 i nie nadajaca sie na europejskie pole walki .Dodtkowo konstrukcja jest za mała .

Marek
wtorek, 14 lipca 2020, 13:43

Koreańską konstrukcję można dostosować do naszych warunków. I to jest znacznie lepsze rozwiązanie od brania gotowców od Niemców, od których i tak jesteśmy już zbyt zależni. Osobiście optuję za współpracą z Włochami.

wojak
wtorek, 7 lipca 2020, 19:10

Madziarzy myślą, w przeciwieństwie do naszych orłów, którzy tylko wydają pieniądze bez żadnej perspektywy. Żałosne!!

Extern
piątek, 10 lipca 2020, 10:09

Ścieżka Węgierska nie jest dobra dla nas, kupno 40stu kilku maszyn z półki, nie zmienia w żaden sposób naszej strategicznej sytuacji. No może poza tą, że Niemcy by się wtedy odczepili od naszej praworządności, jak się odczepili od Orbana gdy wydał u nich te pieniądze.

Marek
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:38

Nie odczepili by się. Węgry leżą na uboczu. My między nimi a Rosją. W naszym przypadku nie chodzi praworządność, tylko o utracone wpływy.

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:01

Skad wy te wszystkie cuda niewidy bierzecie. Akurat ok 100szt Leopardów 2A7+ Pozwoliłoby skupić sie na czymś większym i bardziej perspektywicznym.

Xxx
wtorek, 7 lipca 2020, 18:04

Węgrzy zakupili Caracale i stać ich na nowe czołgi a kraj 3 krotnie większy dziaduje na starych złomach .Gdzie helikoptery gdzie patrioty gdzie polskie czołgi gdzie 2 okręty podwodne ano nie ma i nie będzie kupię F 35 włazac amerykańskim w D i będą 20 lat trabic sukces

ryba.
poniedziałek, 13 lipca 2020, 22:38

Węgry kupuja ilości ślaowe nijak nie gwarantujace bezpieczeństwa i w razie w podkulą ogon i tyle , my chcac uchodzić za stabilizator regionlny dla Czechów słowaków Węgrów i krajów Bałtyckich musimy prowadzić bardziej przemyślana politykę.

Paranoid
piątek, 24 lipca 2020, 00:03

jaki "stabilizator regionlny"? jestem stamtąd i nie słyszałem by ktoś tak o PL realnie myślał, czasami jest wręcz przeciwnie

Qwerty
czwartek, 9 lipca 2020, 14:27

Bo marnujemy pieniądze na wcześniejsze emerytury, urzędników, górników, KRUs , PGZ i inne...

leo
czwartek, 9 lipca 2020, 18:40

oni pewnie nie mają urzędników, górników, KRUs , PGZ i inne...

Tropiciel
środa, 15 lipca 2020, 22:00

PGZ na pewno nie mają. Takiego raka na tkance przemysłu zbrojeniowego nikt nie posiada. Im szybciej go wytniemy tym lepiej dla Nas będzie.

wtorek, 7 lipca 2020, 15:37

Widzę,że problem z myśleniem wciąż występuje...150,500,800,1300...milion czołgów...po co? Do czego te czołgi? Zajęcia Kaliningradu? Czy obrony lubi Olsztyn -bialystok? Po co koparka jak są łopaty... koparką są myśliwce ,homary,i świetne rakiety. Czołgi to przeżytek,chyba że atakuje się kraj typu Irak ,który nie ma czym się bronić przed czołgami,po uprzednim zbombardowaniem go lotnictwem...kto,bwp tak...czołgi nie. 300 krabów tak 1300 czołgów nie. 250 Leo 2a7 czy K2 i tyle...po co więcej. Tak samo po 4 dywizja jak pozostałe 3 mają braki...takie polaczkowo...Polacy się z ruskich śmieją ... karabin na sznurku...a Polacy ? Pas od karabinu ale bez karabinu...

carl fath
wtorek, 7 lipca 2020, 20:17

"Po co koparka jak są łopaty..." myślenie rodem z PRL-u, napisz jeszcze coś śmiesznego.

Extern
wtorek, 7 lipca 2020, 20:15

Czołgi nam są po to, po co w 1920tym była nam potrzebna konnica która zrobiła szybkie obejście i kontratakiem zagrażając odcięciem całej Radzieckiej armii spowodowała że silniejsze Radzieckie siły musiały się wycofać, dzięki czemu zremisowaliśmy całą wojnę, którą klasyczną taktyką byśmy musieli przegrać, nawet mając armię Hallera z jej czołgami i samolotami. Bijąc się na przetrwanie z silniejszym przeciwnikiem zawsze finalnie skazujesz się na przegraną (co np. nas spotkało w 39tym). Słabszy może wygrać z silniejszym tylko bardziej agresywną i odważną taktyką. Tak wygrywała Husaria, tak nas uratował "Cud nad Wisłą".

Irry
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:58

Ciekawa analogia. 20 lat później kawaleria w całkowicie zmienionych warunkach pola walki całkowicie zawiodła. Ze wszystkich brygad może tylko ta Abrahama realizowała w ograniczonym zakresie wyznaczone zadania. I tylko nie mów o boju pod Mokrą, po ktoś przestanie być grzeczny.

gnago
czwartek, 9 lipca 2020, 18:06

Znaczy o rajdach pancerno motorowych w wojnie polsko-bolszewickiej waść nie słyszał

Extern
piątek, 10 lipca 2020, 10:30

Waść czytał o tym. I oczywiście super zajefajnie ze mieliśmy tak postępowych dowódców. Jednak chyba nie kwestionujesz że to kontruderzenie znad Wieprza odwróciło przebieg tej wojny.

ryba
wtorek, 7 lipca 2020, 19:17

bez czołgów to co zdobęda mysliwce nie bedzie miał kto utrzymać.

leo
czwartek, 9 lipca 2020, 18:50

myśliwce zdobędą co? chyba dzika wlesie

ryszard56
wtorek, 7 lipca 2020, 13:13

a My bieda modernizacje 2PL masakra dawno pisalem ,że wszystkie Leopardy 4i5 powinne być zmodernizowane do najnowszej wersji .Polska potrzebuje okolo 2000 czolgów z obrona aktywna,kiedy Tytan,kiedy Anders z obrona aktywna ,kiedy Rosomak w różnych wariantach np; armata 105mm plus obrona aktywna ,kiedy niszczyciel czołgów wykorzystać podwozie z BWP1 I TAK W KÓŁKO KIEDY ,decyzje powinne juz zapaść dawno temu ,a nie cholerne debaty ,ktoś ładnie kase sobie przygarnia Naszą Kasę

Troll z Polszy
środa, 8 lipca 2020, 15:28

Rysiu powiedz mi której transzy mamy Leo 2A4 i który z użytkowników w/w transzy zrobił modernizacja "na bogatości" skoro 2PL to "bieda" ?

środa, 8 lipca 2020, 09:17

Tylko 2000? A nie 20 000.

rydwan
wtorek, 7 lipca 2020, 19:20

a myślałem ze PL potrzebuje 4000 czołgów 5000 Krabów i conajmniej 2500 f 35 ,tylko kto za to zapłaci skoro przemysł stac ledwo na 600 szt czołgów ( i wiecej nie trzeba) ,za to trzeba zwiekszyć flote samolotów i smigieł i artyleri rakietowej .

BUBA
wtorek, 7 lipca 2020, 17:47

Dlatego trzeba isc na wybory ....

zeus89
piątek, 17 lipca 2020, 07:48

powiedz mi która opcja niby załatwi 2000 nowoczesnych czołgów i jakim kosztem?

jm
wtorek, 7 lipca 2020, 17:12

Tak, Węgrzy utrzymują 30 czołgów a my będziemy mieć 2000...

Dropik
wtorek, 7 lipca 2020, 13:09

wszystkie portale podawaly wartość ok 500mln€ , ale jeden węgierki podawał 500mld Forintów czli znacznie więcej niz 0,5mld €

Bumarowiec
wtorek, 7 lipca 2020, 12:12

KOLEDZY pytacie co TAM w BUMARZE? A cicho 2pl sie robi po cichu Na co wskazują stany magazynowe

gnago
czwartek, 9 lipca 2020, 18:06

dalej fabryka o technicznej mozliwości produkcji czołgów w ilości 250 szt rocznie

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:10

Tego typu zaklady jak Bumar, jesli nie przynosza ogromnych zesków w eksporcie uzbrojenia sa od dawna zamknięte pod kątem utrzymywania "gotowiści do produkcji byle czego i to byle czrgo sprzed 40 lat". PGZ fysponuje majatkiem lokujacym go w rankingu 100najbogatszych

:))
wtorek, 7 lipca 2020, 08:20

Biorąc pod uwagę, że Polska potrzebuję 500 nowych czołgów na teraz wraz ze wsparciem to będzie wydatek około 20 miliardów USD. W okolicy 2040 kolejne 500 nowych maszyn co przy uwzględnieniu inflacji może wynieść około 25 miliardów USD. Warto więc w Zbudować i rozwijać czołg u nas a nie transferować kasę za granicę nawet wewnętrzną UE.

Ryszard 56
środa, 8 lipca 2020, 13:13

na dzis Polska potrzebuje z 1000 czołgow z obroną aktywna

Bogdan
wtorek, 7 lipca 2020, 17:35

to może by wykorzystać te - minimum - 24 mld pln, którymi rząd Tuska wspomógł strefę euro w 2011 roku?

Szarik
wtorek, 7 lipca 2020, 13:49

Jak długo trzeba tłumaczyć , że Polska nie jest w stanie ani skonstruować ani tym bardziej wyprodukować nowoczesnego czołgu? Potencjał techniczny i intelektualny PGZ jest na poziomie późnego PRL! Zresztą żadne państwo średniej wielkości nie może samodzielnie produkować MBT, gdyż potrzebna jest długa seria produktów , nawet od 2000 do 3000 sztuk! Niewielka produkcja realizowana w manufakturze nie ma żadnego uzasadnienia ani ekonomicznego ani technicznego. Europejskim krajom NATO i ich sprzymierzeńcom potrzebny jest jeden wspólny typ nowego czołgu XXI wieku czyli LEOPARD 3. Niemcy , Francja , Włochy , Hiszpania , Polska i inne kraje powinny wspólnie produkować jeden typ MBT , być może w różnych wariantach narodowych ale mającego większość wspólnych podzespołów. Tylko w ten sposób możemy konkurować z produktami amerykańskiej zbrojeniówki.

rafff
piątek, 17 lipca 2020, 09:20

"Niemcy , Francja , Włochy , Hiszpania , Polska i inne kraje powinny wspólnie produkować jeden typ MBT" - to już było przerabiane. Ten projekt nazywał się Eurofighter. Był drogi, psujący się i generalnie doprowadził do tego, że Niemcy nie chcą słyszeć o takiej współpracy w przyszłości.

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:18

Był już taki projekt. Praktycznie każda marynarka Europejska od góry do dołu. Leopardy 1 oraz 2. Systemy rakietowe. CV90, ASCOD, Patria AMW, Piranha, Boxer, a teraz Lynx. Prawie cale wyposażenie armi państw Europy, pochodzi z "tych projektów o których Niemcy nie chcą slyszeć" a sa ich najwiekszym propagatorem na wszystkich płaszczyznach zbrojeniowych. Co za indolencja!? Szczyt!

gnago
czwartek, 9 lipca 2020, 18:08

TA to dlaczego sabotuje leonardo produkcję śmigłowców najtańszych w portfelu koncernu. lOGIKA W ŻYCIU GOSPODARCZYM I POLITYCZNYM SIE NIE SPRAWDZA. wYGRYWA CHCIWOŚĆ I KORPORACJONIZM

czwartek, 9 lipca 2020, 15:05

wreszcie ktoś pisze z sensem

Frantz
środa, 8 lipca 2020, 09:22

Powinny produkować? A co zrobisz z tym, że niektórzy wolą jednak zarabiać na innych, zamiast myśleć wspólnotowo? Już tylko ta rzekoma "pandemia" udowodniła , że nie istnieje żadna wspólnota, tylko grupy nacisku biznesowego kierujące politykami w celu osiągania patykularnych zysków. Koniec teoretyzowania, zejdź na ziemię, nie filozofuj. Nie ma p o c o!

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:33

Zdaje sie że płycizna z jaka postrzegasz geopolityke i wielki biznes dyktuje ci ze cos gdzieś w Uni Europejskiej opiera sie na "mysleniu wspolnotowym" a nie pieniadzach - ogromnych! Czy ty myslisz ze podmioty takie jak NATO czy EU powsraja zeby sie uśmiechac i klepac po plecach? NIE! Maja podłoże geopolityczne, obronne oraz finansowe. ŻADNEGO INNEGO! UE i NATO moga sie nawet wewnatrz nienawidziec albo moga sie kochac. Niczego to w kasie i strategiach obronnych nie zmienia!

Kałboj
środa, 8 lipca 2020, 00:39

Powoedz to Turkom i Koreańczykom.

Rhotax
wtorek, 7 lipca 2020, 20:27

Leo 3 nigdy nie powstanie -- kto będzie co w nim montował i gdzie i jakie częsci będa produkowane ? Ma być koło 2040 r -- populistyczne odsunięcie w czasie mrzonki . Generalnie napisałeś bzdury -- możemy mieć własne czołgi - mogą być lekkie . I robić je w mikro ilościach . Tylko po co ? Jako kraj frontowy na którego terenie będa toczyć się walki potrzebujemy błyskawicznie na kredyt wziąć tyle Abramsów ile się da i już szkolić na nich załogi a je wszystkie po wschodniej stronie Wisły . Bo jak poburzą mosty to w życiu się nie przeprawią pod ostrzałem. Paliwo do nich niech Orlen robi bez podatków i to dużo na zapas . Amunicje zawsze nam samolotami USAńczycy przyślą i części .A i załogi US mogą na nich też walczyć . Bo jak FR zaatakuje to nie będą to siły na Ukrainę obecnie przygotowane tylko więcej ....(w czarnym scenariuszu ).

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:22

Leopard 3 już powstał. Zaadaptowano wieże z automatem z Leclerc do wozu Lopard 2A7. Produkt nastawionyvna eksport w niedalekiej przyszlisci. To co teraz jest budowane to Leopard 3 nowej generacji. Już zainwestowano kilka fortun. Ale ty na pewno wiesz lepiej...Dno.

wojak
wtorek, 7 lipca 2020, 19:13

Błędna opinia,przykładem Korea Płd. (K2) czy Izrael .

gosc222
wtorek, 7 lipca 2020, 17:56

Zgadzam się ostatnio czytałem że jak Niemcy zobaczyli w jakim stanie i na jakim stanie techniki wojskowej są nasze zakłady to za głowę się zlapali

gnago
czwartek, 9 lipca 2020, 18:09

Nie pozostawiaj w niepewności czemu za głowę się złapali z zazdrości czy z podziwu

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 7 lipca 2020, 17:02

Bzdury.

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:26

Odebrali w skutek tego zenującego stanu Bumaru część z produkcji stronie Polskiej. Bumar do kontraktu właczył nieistniejący podmiot, ktory mial produkować czesci do Leo 2PL Dzialanie wręcz niezbędne gdy nieudolny oszust probuje narazić na szwank wysokie notowania marki jaka jest Rheinmetall.

Bumarek Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 12:13

Poco jak w bumarze stoi juz,138 Bo5 juz JEŹDZI ale nie STRZELA

wtorek, 7 lipca 2020, 12:12

Po jak w bumarze stoi JUŻ 142

Glinnik
wtorek, 7 lipca 2020, 06:16

Po prostu Wegrzy nie maja tylku nieprzydatnych generalow co my!!

ryszard56
wtorek, 7 lipca 2020, 17:56

Prawda

asf
wtorek, 7 lipca 2020, 15:49

Węgrzy mają tylko kilka czołgów do kupienia i brak wrogów w bezpośrednim sąsiedztwie. Kupić 44 czołgi to żaden wyczyn. Problem w tym, że Polska potrzebuje 700 czołgów. Węgry mają JEDNĄ wyleasingowaną eskadrę Gripenów, my potrzebujemy ok. 100 samolotów bojowych. Węgry kupują 24 armatohaubice i my już zamówiliśmy 120 a to nie jest koniec potrzeb. I tak można wymieniać dalej...

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:39

Co nie znaczy że wybrali niskiej jakości sprzet. Wlaściwie to włacznie z Caracalem wybrali sprzet najlepszy i najmniej finansowo obciążający budzety eksploatacyjne. Produkcje czesci sprzetu tez beda mieli u siebie

andys
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:58

Ale te czołgi , sądzac z fotografii, to "golasy" , czyli pozbawione dodatkowego wyposażenia.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 00:30

Konkretnie jakiego wyposażenia dodatkowego brakuje? Lądowiska dla śmigłowców czy czego? Poza tym nie wiem co Ty wnioskujesz ze zdjęcia, bo czołgi dla Węgier jeszcze nie zostały wyprodukowane!

XYZ
wtorek, 7 lipca 2020, 10:10

Ale będą nowki Leo 2a7+ a nie bieda modernizacja pod szumną nazwą Leopard 2PL

???
środa, 8 lipca 2020, 12:54

Co będzie? Nówki? Będzie przeróbka używanych czołgów na A7 i tyle w temacie.

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:42

Nowe- czego nie rozumiesz w tym słowie? Nowe czołgi. Nie ma już "starych zapasów do przerabiabia".

andys
wtorek, 7 lipca 2020, 10:01

Przepraszam, że zdenenerwowalem Ciebie! Nie jestem "czołgistą" , ale ogladajac zdjecia innych czolgów zauwazylem jakiej wieżyczki, dodatkowe anteny, w więc jakiej systemy kamerowe, laserowe, aktywnej ochrony czołgów. To miałem na mysli.

czytelnik
wtorek, 7 lipca 2020, 17:45

Kolejny laik

andys
środa, 8 lipca 2020, 12:28

A może warto laikowi wyjasnić, na czym polega jego ignorancja?

stalowowolanin
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:51

ehhhh,,,, co za porażka,,,, kontrakt zawarty w 2018 a w 2020 zrealizowany ??? a gdzie dialogi techniczne uzgodnienia konsultacje ???? czyżby Węgrzy nie mieli Inspektoratu Uzbrojenia,,,,

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 00:32

Zrealizowany? Przecież te czołgi i haubice jeszcze nie zostały wyprodukowane! To o czym mowa w artykule to zbudzone z martwych 2A4, które w ramach wypożyczenia mają służyć do szkolenia żołnierzy. Porażające jest to, że coraz więcej ludzi nie potrafi czytać ze zrozumieniem...

leo
czwartek, 9 lipca 2020, 18:55

no dyć to dzięki gimbazie są tacy zdolni

wtorek, 7 lipca 2020, 00:23

I po co tak ględzić jak stara baba. Do roboty się zabierz, może trzeba skosić trawnik albo chodnik pozamiatać. Węgrzy zapatrzeni w Putina jak w obrazek ruszyli się DOPIERO w 2018 roku. Ilościowo robi to wrażenie serio.

Blaszak
wtorek, 7 lipca 2020, 13:46

Podobnie jak pisowcy zakochani w Trumpie,te dwie baterie Patriot które kupili i 20 wyrzutni Himars też zrobi wrażenie NA PARADZIE

E, nudne to już się robi
środa, 8 lipca 2020, 09:26

Za to Siemoniaki i Klichy, zrobiły zapasy papierowych tablic matematycznych na 100 lat naprzód!! Tego nie krytykujesz? Cóż za wyważony komentarz, miarodajny i wiarygodny.

Gts
poniedziałek, 27 lipca 2020, 13:02

He? Siemioniak z Klichem może i zrobili źle parę rzeczy, ale chyba masz coś w głowie więcej żeby sprawdzić i głupot nie pisać? Krab to co to jest? Leopardy A5 wraz z 400 wozami towarzyszącymi, dwa NDRy, finansowanie prac nad chociażby Popradem czy Grotem to co to jest? Właśnie dla takich jak ty, wciskania wam propagandy Antoś uwalił zakup Caracali czy Patriotów, a wcześniej następnych transzy Leopardów A5, żeby się nie okazało, że poprzednicy coś zrobili.

Arek75
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:45

Duży kraj może pozwolić sobie na własny sprzęt, mały może zaimportować mało, a średniak ma zawsze pod górkę. Transfer kasy za granicę się nie kalkuluje, na własną produkcję brak potencjału i możliwości, więc politycy wolą tę kasę przytulić symulując modernizację.

Kamil
wtorek, 7 lipca 2020, 11:31

Wszystko się da zrobić. Nawet utrzymać zdolności produkcyjne w takim kraju jak Polska tylko trzeba racjonalnie planować, dobierać kooperantów a produkcję rozkładać na wiele lat. Taki Tajwan aby nie likwidować linii do budowy myśliwców po kilkunastu latach przeprowadził modernizację samolotów teraz opracował i buduje na ich podstawie wersję szkolno-bojowe.

carl fath
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:37

Można ? Można !

Ech
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:43

Kfestia planowania. Lepiej zaplacic najpierw wiecej i miec super sprzet niz najpierw mniej i masz zenchy. Podobnie jak z Himras- mozna bylo sie potarfgowac i miec fabryki rakiet u nas. I miec duzo w skali wielu lat oplacalnie lub na raz trszke i taniej. I tak ze wsztskim. Albo z glowa lub na pokaz

Jastrzębiec
wtorek, 7 lipca 2020, 08:01

No tak, gdybyśmy mieli dochód taki jak Węgry to moglibyśmy dokupić sobie nowych Leopardów, tak jak Węgry. Nie mielibyśmy potrzeby rozważać czy starać się o Abramsy, albo ruszyć z produkcją koreańskich spolonizowanych tanków. Prawda płynie z Węgier że nas, biednych, na wybór byle taniochy nie stać!

Satanisław
środa, 8 lipca 2020, 13:26

A jaki to dochód mają Węgry? To jakieś ZEA Europy? Oficjalne dane dotyczące PKB tego nie potwierdzają (35 941 dolarów per capita, Polska — 35 651), w Budapeszcie wszędzie koczują bezdomni, ale może jest jakaś zajefajna teoria?

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:49

Taki ze nie maja dwoch kotwic: - 500+ - OT czyli wijskowe 540+ Kazde kosztuje minimum 700zl ktore sa pożyczane w tak niebotycznych kwotach ze sama obsluga tego PISowskiego długu doprowadziłaby mały kraj do ruiny.

Maćko
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:41

A4 i bardzo ciekawie malowanie pustynne

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:55

Wegrzy maja A4 do szkolen. Odswieżone i wyremontowane. Kupione i zapłacone. My mamy za 1€ duzo wiecej A4 aktualnie spełniajacych standardy pola walki (pozostala kwestia ochrony 2 rzutu amunicji i NERA 2 lub CERA zdalaby egzamin. Program Leopard 2PL jest jak na razie najtansza modernizacja w historii Leoparda 2 jest tez bardzo wysoko oceiana - nawet w Rosji(!)

Bartos18
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:34

No bardzo ciekawe malowanie ;) podoba mi się. Nasze takie zielone słabe ;p

ttt
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:28

phi - za tyle to my tylko przypudrujemy T-72

Włącz myślenie
środa, 8 lipca 2020, 09:30

Oni "aż" całe 44 szt. My pudrujeny "tylko marne" 300szt., czyli 8 razy więcej, mając do tego ponad 200 szt naszych PT91, oraz jeszcze ponad 140 Leopardow do modernizacji. Phi, jest C O porównywać?

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 21:59

44 wegierskie Leopardy roznioslyby te nasze 300szt T-72 M1. Duzo szybciej i skuteczniej niz Abramsy rozniosly dopancerzone lokalnie, polskie T-72 M1 w Iraku.

Śliwka Wegierka
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:11

Stefan Batory byl by dumny

Wołodyjowski
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:43

Ta broń ma STABILIZATOR szabli Hahahaha

martin
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:05

kilka razy mniej od 'polskich' w koncu zastaw sie a pokaz sie.

Xxx
wtorek, 7 lipca 2020, 18:10

Może mniej ale będą nowe i będą działać co z tego że mamy 2 razy więcej jak 20 proc nie działa a 70 proc jest do zmodernizowania reszta czeka na cud

Zbigniew
wtorek, 7 lipca 2020, 08:09

Budzi u nas zdziwienie wiele decyzji naszej kadry słynącej z intelektu, na przykład pominięcie okazji zakupu używanych Leopardów wykorzystana przez Finlandię. Czemu nasze asy wywiadu to pominęły? Rozumiem że nasze służby były rozpracowane przez agenturę Putina, ale aż tak długo trwa czyszczenie?

Zły jest tylko jeden
środa, 8 lipca 2020, 09:47

Jakie czyszczenie? Gdzie? W MON? Czyszczenie skończyło się wyrzuceniem Macierewicza. Jak tylko zaczął "czystkę" to zastąpiono go "grzecznym, układnym, złotoustym" Błaszczakiem. I czym się skończyło? Wstrzymano wszystko co zaczął Macierewicz! Miały być nowe Orki, będą pomostowe OP ze Szwecji. Miał być Kryl- jest wstrzymany. Miała być "polska" Narew - wstrzymana. Miał być Kruk- wstrzymany. Miał być "polski" Homar, jest kilkanaście szt amerykańskiego. Miały być polskie drony, są pojedyncze polskie zestawy oraz niespodziewane zakupy obcych klasy mikro. Miały być np. polskie radary, a będą... izraelskie do Pilic, oraz węgierskie do obserwacji pola walki. I żadnych polskich, np. artyleryjskich Liwców aż do 2035. Zwróć uwagę, że Macierewicz, bardzo głośno domagał się produkcji kluczowych typów broni w Polsce, tymczasem te, które rokowały, są całkowicie wstrzymane, a uruchomiono serię chaotycznych zakupów zagranicznych oraz serię remontów najstarszego najmniej efektywnego na dzisiejszym polu walki sprzętu. W tym kontekście akurat Macierewicz był autentycznym dobroczyńcą polskiej branży zbrojeniowej. Ale go "odstrzelono". Agentura zatem ma się dobrze.

ZZZZ
środa, 8 lipca 2020, 13:39

Macierewicz siedzi sobie w budynku MON i razem z kolegami z tak zwanej komisji smoleńskiej czerpie z budżetu MON pełnymi garściami na zabawę w wyjaśnianie 10-y rok katastrofy wyjaśnionej w 2011 roku. Dobroczyńca mówisz?

spoko
środa, 8 lipca 2020, 16:16

ZZZZ Rosjanie ciagle prowadza slectwo jeszcze tej sprawy nie zakonczyli

ZZZZ
czwartek, 9 lipca 2020, 16:50

Rosyjski MAK wyjaśnił, polska Komisja Millera wyjaśniła.

YYYY
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:43

Holenderski MH17 ruscy także wyjaśnili.

X
wtorek, 7 lipca 2020, 08:07

Co to wnosi do tematu?

Zbigniew
wtorek, 7 lipca 2020, 17:10

Do tematu zapewnienia zdolności obronnych państwa przykład Finlandii od dawna wnosi refleksje. Ten malutki kraj ma walecznych żołnierzy, oni ostro dali popalić Armii Czerwonej w czasie agresji. Teraz wykorzystali okazję w postaci wystawienia do sprzedaży sporej ilości używanych Leopardów, takich których my poszukujemy od dawna. Zdolny i odważny naród Finów.

Marek1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:38

Ciekawe KIEDY(i czy w ogóle kiedykolwiek) zwróci uwagę naszych, sprawnych intelektualnie inaczej decydentów z MSZ/MON/PGZ bijący jaskrawo "po oczach" FAKT, ze praktycznie NIKT na świecie NIE chce kupować polskiego uzbrojenia. Uzbrojenia, którego produkcję uruchomiono i nadal sie uruchamia od kilku lat horrendalnym kosztem dla podatnika i budżetu Kraju. Problem dotyczy w zasadzie WSZYSTKIEGO co jest nowoczesne i wg. medialnych bredni dyletantów z "dobrej zmiany" - NAJLEPSZE na świecie lub w absolutnej światowej czołówce. NIKT nie chce Raków, Krabów, Borsuków, Rosomaków, Grotów, Piratów, Gromów /Piorunów, itd., itd. Początkowo tłumaczono to faktem, że nie sprzedaje się na świecie dobrze broń, której nie posiadają na stanie siły zbrojne kraju-producenta. OK, logiczne, ale obecnie Kraby, Raki, Rosomaki, Groty, Gromy/Pioruny są już w WP i ... NIC to nie zmieniło. NIE kupują od nas nawet mikro-kraje bałtyckie, których przecież istnienie i bezpieczeństwo całkowicie zależy od postawy Polski i na które wydawałoby się można łatwo "wpłynąć"(trzeba umieć). NIE kupują również najbliżsi sąsiedzi z południa(Czechy/Słowacja). NIE kupują również NIC od PGZ podobno tak przyjazne nam Węgry, ani Rumunia. NIE kupuje Afryka, ani Azja. Ta bogata, średnio zamożna i ta b. biedna. Czy kiedykolwiek ta prosta, choć budząca u każdego myślącego Polaka najwyższy niepokój konstatacja wywoła jakąś refleksję w betonowych główkach partyjnych kolesi z MSZ/MON/PGZ ? Piszę wielki niepokój, bo wszak mamy tutaj do czynienia z alternatywą w której OBIE odpowiedzi są dla RP dramatycznie fatalne. Albo bowiem polska broń jest faktycznie atrakcyjna i na dobrym, światowym poziomie, tyle tylko, ze mamy od hegemona całkowity ZAKAZ eksportu(sic!!). Albo zaś produkujemy(i finansujemy) horrendalnie drogie z przyczyn polityczno-społecznych NIEWIELE warte buble. W sumie NIE wiadomo, która wersja jest GORSZA ...

gnago
czwartek, 9 lipca 2020, 18:13

Trzeba sprzedawać tak jak to SEPEWE przed wojną czyniła

handlarz
wtorek, 7 lipca 2020, 19:21

Macierewicz i Blaszak zdemolowali siatkę agentów handlowych,którzy załatwiali sprawy naszego eksportu.Oczywiście Klich i Siemoniak nie byli lepsi. Bez takiej agentury nic nie sprzedamy. Za komuny Cenzin był drugim - po Węglokoksie-eksporterem, a przecież nie produkowaliśmy jakiś ekstra uzbrojenia.

xXx
czwartek, 9 lipca 2020, 21:15

A niby kiedy Klich i Siemoniak mieliby być lepsi. To przecież za ich czasów wreszcie ruszyły programy KRAB. Wiem, wiem, że Krab to od '98. Tylko małe ale, dopiero za Siemoniaka przełamaliśmy kompletny marazm z Krabami (a raczej podwoziami do nich). To za PO ruszył Borsuk. I znowu powtórka jak z Krabami. Wreszcie coś ruszyło. To za PO uruchomiono program ZSSW-30. A Moskit, Pirat, to też przecież za PO. A tak na marginesie jaki duży program uruchomiono za Adriana?

essm
wtorek, 7 lipca 2020, 09:38

To już nie jest kwestia wywoływania "wielkiego niepokoju", tylko rządowego działania z premedytacją. Podstawowe przyczyny są złożone. Do politycznych należy nasze całkowite uzależnianie się od USA. Nikt w Azji, czy Afryce nie kupi broni od kraju, któremu przecież "Wielki Brat" może w każdej chwili zabronić sprzedaży czy serwisu. Również politycznym powodem jest nasza niestabilność wewnętrzna. W handlu bronią liczy się rzetelność kontrahenta, bo po zakupie, trzeba sprzęt serwisować, modernizować etc. A u nas co nowy zarząd w fabryce (a zmienia się często), to nowe decyzje produkcyjne, a co minister, to nowe "rewelacje" w przepisach. Jeszcze jednym powodem politycznym jest praktycznie całkowity brak wsparcia eksportu przez rząd. Uznani eksporterzy zagraniczni mogą liczyć na wsparcie marketingowe swego rządu, na jego wsparcie finansowe w postaci dofinansowania inwestycji, czy dogodnych kredytów dla klientów, nawet na wsparcie prawne w rodzaju korzystniejszych decyzji podatkowych, czy tworzenie odpowiednich przepisów prawnych ułatwiających transakcje eksportowe. U nas tego wszystkiego nie ma, a w dodatku MON oficjalnie ogłaszał, że prywatne firmy wyklucza z produkcji dla naszego wojska. Do przyczyn ekonomicznych można zaliczyć słabość naszego przemysłu: żaden nasz zakład nie jest w stanie wyprodukować większej ilości czegokolwiek w krótkim czasie. Inną przyczyną jest zupełne dyletanctwo osób przygotowujących i prowadzących transakcje, zarówno ze strony państwowego przemysłu, jak rządu. Osoby, które czegoś nauczyły się w tym zakresie są szybko eliminowane przy najbliższej zmianie politycznej w wyniku wyborów, ponieważ stają się zbyt niezależne od polityków. Eksport specjalny wymaga sporej kasy wykładanej na badania, marketing i wsparcie sprzedaży wydawanej w długim czasie, a także długiego okresu stablilizacji prawnej i politycznej. Nie pobudzą go jednorazowe wystąpienia w rodzaju "mamy najlepszy sprzęt, więc go kupujcie" Wszyscy zajmujący się tą tematyką zdają sobie z tego sprawę. Również większość decydentów. A jednak nic z tym nie robią, bo widocznie jest to im na rękę. I tak dochodzimy do najważniejszego pytania: dlaczego?

Paranoid
wtorek, 7 lipca 2020, 09:25

Tego się nie dowiesz, z jednej strony idzie narracja o współpracy przem. US-PL, z drugiej ekspansja zagr. PGZ (def24 się rozpisywał o listach intencyjnych PGZ, placówkach zagr. w tym na Węgrzech), z trzeciej chcemy - ale nie ma wolnych mocy produkcyjnych. Do tego dochodzi mln PLN za utrzymanie potenc. prod., mało która firma w PL ma tak dobrze jak PGZ. Zauważ, też, że PL strukt. przem. obronn. to totalny anachronizm, nie ma czegoś porównywalnego na świecie, nawet w Rosji. Obecny zrzut prezesów nic w tej materii nie zmieni, wystarczy posłuchać co opowiadają jak zaczynają a co jak już tylko trochę wsiąkną (jesteśmy super, ale potrzebujemy więcej zamówień od MON)

Ziutek
wtorek, 7 lipca 2020, 02:23

Dlatego najlepiej od razu trzeba się poddać.

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 22:12

Nie od razu tylko juz dawno temu! Teraz to już jest za póżno na cokolwiek. Opcja wegierska x2 (100 czolgow ale bez Leo 2A4 bez Pzh2000 i tego pelnego ich pakietu. lub 300szt do standardu T-72M2A2 oraz powerpack dla PT-91.

Arek102
wtorek, 7 lipca 2020, 01:51

Pnie Marek1, skoro jest tak słabo jak piszesz z polską myślą techniczną, to po co US Army 3 partia polskich manpadsów- 40szt. PZR GROM. Kupili do tej pory 80 szt.. Przecież mają swoje dużo lepsze jak pisał wielokrotnie Davien. Ukraińcy też chcieli mieć informacje dotyczące tych pocisków lub chcieli zakupić same głowice naprowadzające nie będąc jednocześnie zainteresowanym zakupem kompletnych pocisków ze względu na wysoką cenę jednostkową (kilka państw zakupiło te systemy bodajże 5- patrz np. Wikipedia). A jak już tak się martwisz o podatnika to popatrz na amerykańskie podwórko i np. program JSF (F-35), który już kosztował amerykańskiego podatnika ponad 500 mld USD i będzie w sumie kosztował ponad 1,4 bln (1400 mld) USD (źródło Aviation Weeks, DOD USA). A z tego co pamiętam to LM, kłóci się z gabinetem Trumpa o każdy grosz. Ostatnio (8 lub 9 edycja programu JSF- do sprawdzenia także w Aviation Weeks) ma być o 3% niższa od poprzedniej wersji samolotu F-35 oraz o faktury wystawione dla DOD (Department of Defence) na przeróbkę swoich fabryk, które to zostały zakwestionowane przez urzędników z JPO będących wyspecjalizowaną komórką DOD do spraw programu JSF, by te zakłady lepiej dostosować do produkcji F-35, tak by LM mógł produkować docelowo 17 szt./mc (204 szt./rok). Czyli nigdzie nie jest tak "różowo" jak by się chciało. A jeżeli już tak Cię martwią sprawy finansowe polskiego rządu/MON-u to bardziej powinno cię martwić np. zakupy kilkudziesięciu wyrzutni ppk Jablin i około 200 pocisków za kwotę około 0,5 mld zł. Te zakupy blokują wprowadzenie ppk Pirat na stan WP (to one miały być dla WOT, oraz alternatywą dla drogiego Spike LR, a tu będzie jeszcze droższy ppk Jablin), dalszych modyfikacji ppk Pirat np. odpalania w tandemie tak jak potrafi to rosyjski Kornet-znika problem nieprzebijalności pancerza podstawowego czołgu wyposażonego dodatkowo w pancerz reaktywny) czy np. zwiększeniu siły przebicia głowicy tego ppk obecnych 750mm do min. 900mm, czy wprowadzeniu głowicy bojowej- tandemowej (dołożeniu niewielkiego ładunku wybuchowego przed podstawową głowicą bojową- nie jest to aż tak skomplikowane jak to niektórzy na tym forum chcą udowodnić (jest wiele rysunków techn. w internecie różnych ppk od pancerfaust, RPG2,7 po tandemowe głowice ppanc) czy blokuje unowocześnieniu Spike LR do 2 wer. Chodzi nie tylko o większy ich zasięg ale także inne parametry związane z bolometryczną głowicą naprowadzającą, czy zwiększeniem bezpieczeństwa obsługi tych pocisków (doszło kilka lat temu do wypadku kiedy Spike LR samoistnie wystrzelił i mało nie zabił Pani min. bodajże Chilijskiego MON, oczywiście do zakupu nie doszło). Polskie ZM Mesko jest współproducentem Spika LR. Zakup ppk Jablin blokuje rozwój tych zakładów, które same wykładają kasę na badania i rozwój broni przeciwpancernej, także w kontekście sprzedaży zagranicznej. MON w tym czasie rozpieprza grube mld zł na bardzo odległe programy uzbrojenia WP o dyskusyjnych możliwościach (Wisła PBD 8.x- nic nie wskóra nawet z pociskiem Iskander-M- który jest dla tego systemu po prosu za szybki, IBCM- nie obroni nawet przed hipersonicznym Kindżałem, F-35 -oba programy zostaną w pełni wdrożone dopiero po 2030 roku, a w 2030 roku kończy się wykupiony suport na polskie F-35 :-(( ). Beneficjentem tych pieniędzy jest głównie amerykański koncern LM. Niestety jak dobrze "pomędrkujesz" to wyjdzie Ci, że nie po to kupujemy w USA sprzęt wojskowy za b.grube mld zł, by robić konkurencję amerykanom produkcją swojej polskiej broni nawet w tak niszowej kwestii jak manpadsy. Polskie firmy nie są na dodatek właściwie finansowana przez rząd/MON bo ten wywala na jeden dywizjon niekompatybilnego z WP Himarsa więcej niż na zakup wszystkich wozów RAK dla WP, a na zakup ppk Jeblin wywali więcej pieniędzy niż wydał w 2019r. pieniędzy na dofinansowanie wszak państwowego ZM Mesko (500mln zł do 300 mln zł). Póki Jarosław Kaczyński będzie źle pojmował pewne sprawy bezpieczeństwa i obronności, oraz nie będzie kontrolował takich ludzi jak Mariusz Błaszczak i jego najbliższych doradców to nic się w tym względzie nie zmieni, a wręcz będzie jeszcze gorzej. Niedawno ten Pan w wywiadzie telewizyjnym powiedział "Polscy żołnierze dostaną nowe mundury" co mnie ostatnio bardzo rozbawiło i było by śmieszne gdyby nie było tragiczne. On naprawdę myśli, że takimi posunięciami wspiera polski przemysł obronny i dozbraja/modernizuje WP. Przy tym zapomina na przykład o modernizowanym czołgu- Leopardzie 2PL, który nie posiada skutecznego pocisku p-panc (posiada DM-33A1), ma mieć DM-63 co i tak będzie nie wystarczające zwłaszcza na krótkiej lufie (44 kalibry- nie ma info. o przebijalności tego pocisku, jest tylko info na długiej lufie L-55) czy pocisku programowalnego klasy DM-11 do którego Leo 2PL będzie dostosowany, a nawet nic nie jest robione w tej kwestii by takie pociski pozyskać za granicą (Rheinmetall) nie mówiąc o ich własnym opracowaniu. A przecież posiadamy własne pociski programowane np. do armaty p-lot Oerlikona KDA-35mm, której WP nie posiada na stanie i nie wiadomo kiedy je dostanie bo brakuje pieniędzy w MON na polskie programy, bo te pożerają zakupy w amerykańskich zakładach LM- I kółko się zamyka.

Arek102
środa, 15 lipca 2020, 06:52

Tutaj muszę się sam sprostować bo niestety walnąłem się w liczbach. W 2019 roku MON dofinansował kwotą 400 mln zł Mesko S.A., a na Javelin-y (nie Jabelin-y jak pisałem) wyda kwotę 260 mln zł do 2021r. Oczywiście jak znam amerykanów z LM i min. M.Błaszczaka na tym się nie skończy i będą kolejne zakupy tych ppk. Drugi błąd to nie IBCM tylk IBCS, który ma zastąpić stary PBD x w systemie zarządzania wyrzutni Patriot. Przez "system" należy rozumieć całość czyli warstwę oprogramowania (software) oraz sprzętu (hardware). Co ma znacznie przyśpieszyć jego działanie chociaż system-software IBCS jest znacznie bardziej rozbudowany, co powoduje iż system hardware także jest znacznie szybszy- są oddzielne moduły/kontenery serwerowni tego systemu. A w starym systemie PBD x jest tak: "WCC jest głównym komputerem w systemie Patriot. Jest to 24-bitowy równoległy zmilitaryzowany komputer z funkcją stałego i zmiennoprzecinkowego. Jest on zorganizowany w konfiguracji wieloprocesorowej, która działa z maksymalną częstotliwością taktowania 6 megaherców. Ten komputer kontroluje interfejs operatora, oblicza algorytmy przechwytywania pocisków i zapewnia ograniczoną diagnostykę błędów. W porównaniu z nowoczesnymi komputerami osobistymi ma nieco ograniczoną moc obliczeniową, chociaż był kilkakrotnie modernizowany w okresie użytkowania Patriota." (tłumaczenie z ang Wikipedia na podst. materiałów z LM). Ja dodam iż od około 2012 roku dostępne są procesory 8 rdzeniowe (SoC) o mocy obliczeniowej około 200G FLOPS-ów (200 mld. operacji zmiennoprzecinkowych na 1 sek), a wszystko w jednej kostce przy poborze mocy do 10W!!! Układy są przewidziane do obsługi chmór (clouds), systemów wrażliwych, systemów obronnych, awioniki i innych gdzie potrzeba dużej mocy obliczeniowej w raz z dużym poziomem bezpieczeństwa systemu za przyzwoitą cenę około 150USD/szt. (netto) przy zakupie 1000 szt.

Ok bajdur
środa, 8 lipca 2020, 18:41

Celne uwagi. Wydawać pieniądze trzeba umieć. A wydać tak by wróciły to już sztuka.

DefBot
środa, 8 lipca 2020, 10:42

Stek bzdur kółka malkontentów wiadomej proweniencji. I po co tyle się rozpisywać? Żeby więcej kłamstw zmieścić?

czwartek, 9 lipca 2020, 18:16

Ksywa cię zdradza darmowy lobbysto jankeski

Arek102
czwartek, 9 lipca 2020, 05:14

Kolego jak masz jakieś ale, to konkretnie proszę, a nie socjotechniki rodem z piaskownicy używasz.

Franco
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:22

Skoro dla Polski gwarantem bezpieczeństwa nie jest Europa, tyko USA, to bym bardziej nie powinno dziwić, że dla krajów bałtyckich bezpieczeństwa nie gwarantuje Polska.

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 22:37

Gwarantem bezpieczenstwa Polski jest Polska Armi - Wojsko Polskie. W skutek 5 lat rzadow zdrajcow i sabotarzystów Wojsko Polskie nie ma zadnego programu modernizacji czy zwielszania potencjalu. W drugiej kolejnosci gwarantem bezp. jest NATO. Włosi, Grecy, Amerykanie stacjonujacy w Europie, Niemcy, Czesi, Francuzi, Brytyjczycy. USA stanowi taktyczna przeciwwage potencjalu nuklearnego Rosji i Chin. Jakkolwiek. Piersze jest WP. Potem NATO (stale unikamy współpracy i wysyłania polskich jednostek do misji maritime peacekeeping - niestety wzielismy najbardziej skuteczne Javeliny dla cywili z OT zamisst zmodernizowanych fregat rakietowych Adelaide Clasd. Na koncu w jednym, jedynym przypadku - USA.

asdf
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:48

polska zbrojeniowka juz nawet nie chce udawac ze ma jakas oferte eksportowa, calkowicie zadowalaja sie sprzedaza do Wojska Polskiego, politykom tez to pasuje ze w zamian za poparcie wyborcze zwiazkow zawodowych kupuje sie do armii "syrenki w cenie mercedesow".

Maciej
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:33

Nikt w MON-ie ani w PGZ nie myśli takimi kategoriami. Dla nich liczy się jedynie jak urwać wygodne posady za kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie dla siebie i swoich znajomych. I temu mają służyć programy o których piszesz. Nikt tam nie myśli kategoriami budowy, eksportu, opłacalności czy innowacji. Dla nich to nie ma żadnego znaczenia bo ich posady są w 100% zależne jedynie od frakcyjnej wojny na najwyższych szczytach partii, nie zaś od jakichkolwiek wyników finansowych. Paradoksalnie dla tych ludzi kontrakt eksportowy to gigantyczny problem którego nie chcą. Jeżeli odbiorc@ jest ktokolwiek inny niż MON to każda wtopa (która nastąpi niemal na pewno) będzie oznaczać gigantyczne kary finansowe, a to już może być zagrożeniem dla ich stanowisk. Suweren na to kompletnie gdzieś, nie rozumie otaczającego świata. Dopóki leco socjal i kolejne programy z + doputy wie na koga ma głosować.

Rhotax
wtorek, 7 lipca 2020, 20:44

Dokładnie . Ja powinienem być ministrem -- jako ateista bym żołnierzy na śmierć nie posyłał z lipnym sprzętem i bez ćwiczeń CAŁYCH DYW. bo wiem że do raju nie trafią tak jak rządowcy co i w dusze i duchy wierzą i w to że Królowa Polski nas obroni jak w 2 WŚ ...6 mln. ofiar ....

Kordi
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:02

Wiem , dla ciebie lepiej u Niemców kupić. Jakby PO cokolwiek inwestowało w gospodarkę zamiast zwijać państwo, to może teraz byśmy mieli jakiś eksport . a tak zanim rozbujamy tego kolosa minie jeszcze z 10 lat.

Marek1
wtorek, 7 lipca 2020, 09:19

Kordi - klasyczny przypadek braku zdolności zrozumienia przeczytanego tekstu. Mój post NIE dotyczył kierunku naszego importu, a WYŁĄCZNIE prawie całkowitego BRAKU eksportu. No i jak zwykle - wszystko wina Tuska ;)))

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 00:44

Mistrzu, praktycznie wszystkie obecnie realizowane przez polski przemysł programy zbrojeniowe zostały zainicjowane lub mocno kopnięte do przodu za czasów poprzednich rządów (poza holownikami dla MW). Przez 5 lat rządów PiS nie został zainicjowany ŻADEN poważny program! Część została wręcz uwalona (jak Homar) tylko po to żeby robić zakupy w USA. Jeżeli już ktoś inwestował w gospodarkę i rozwój to były to poprzednie rządy, teraz kasa jest przewalana na transfery socjalne.

Marynista
wtorek, 7 lipca 2020, 13:16

Inicjowali chyba dialogi techniczne . A mieli również inne sukcesy : NSR , likwidacja 1 warszawskiej DPan. czy zrobienie wydmuszki z sztabu generalnego. Zamknięcie kilku innych programów czy beznakladowe budowanie MW.

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:55

program zakupu F-35 jest mało poważny? Pewnie tak bo PO-PSL uwalił w nim udział polskiego przemysłu, co do Homara to doczytaj bo nie wiesz o czym piszesz.... Jeśli za PO-PSL nie było żadnych transferów socjalnych i nie było umów podpisywanych choć tak mocno kopali do przodu to co działo się z kasą MON przez te lata?! Brak socjalu, brak zakupu sprzętu to gdzie ona była????

gnago
czwartek, 9 lipca 2020, 18:17

W tej ilości i komplementacji peryferiów dozór i satelity bez uzbrojenia dedykowanego to kpina nie zakup

Bob
wtorek, 7 lipca 2020, 14:21

Podobno kradli, ale więzienia puste

Nikodem
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:57

Od upadku realnego socjalizmu nad Wisłą upłynęło 31 lat, i przez ten czas polski sektor zbrojeniowy udoskonalał, rozwijał licencje rosyjskie uzyskane w ramach Układu Warszawskiego. Niestety w międzyczasie na rynkach zbrojeniowych pojawiły się nowe generacje uzbrojenia, a także zmieniły się potrzeby, gusta kontrahentów zagranicznych. Polska praktycznie całkowicie zaniedbała sektor B+R, co zaowocowało brakiem nowych technologii, produktów. Stąd na chybcika lepiono różne konstrukcje, aby całkowicie nie wypaść z rynków. Niestety z roku na rok Mamy coraz mniej do zaproponowania cokolwiek światu. W eksporcie uzbrojenia wyprzedziła Nas nawet Białoruś i Portugalia. Jestem zły.

Hektor
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:46

Dopóki w sprawie eksportu polskiej broni "najwięcej do gadania" będą miały "polskie" służby specjalne, to będzie tak jak teraz.

Marek1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:57

Są bardzo poważne przesłanki, ze coś takiego jak "polskie służby specjalne" NIE istnieje obecnie. Tzn. istnieje, ale tylko w zakresie takim na jaki pozwolą nam sojusznicze ambasady ...

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:57

Za PO-PSL sojusznicza ambasada Rosji z inwigilowała za przyzwoleniem doradcy Hołowni jak dobrze pamiętam polskie służby specjalne... To było po tym jak Tusk z Putinem przybijali sobie te liche piąstki.

Darek S.
wtorek, 7 lipca 2020, 02:24

Strzał w 10-tkę

B-system
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:26

OdpowiedOdpowiedź jest prosta z jednej strony Chiny ,Rosja z Drugiej USA + Europa zach do tego ostatnio doszly Korea i Turcja . Ttoche eksportujemy z roku ns rok powoli to rosnie ale to trudny segment rynku .

X
wtorek, 7 lipca 2020, 08:11

WB Electronics jakoś sprzedaje swoje produkty i to nawet do USA, a pozostali jakoś dziiiwnie nie. I to jest prosta odpowiedź.

Marek1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:04

CO konkretnie eksportują spółki PGZ ?? Jakie syst. uzbrojenia ? Proszę o fakty, a nie jakieś dyrdymały typu ... "no trochę eksportujemy".

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:58

Był spory artykuł na DF24 tu wczoraj czy przed wczoraj co i gdzie ze spółek PGZ się eksportuje, czytanie ze zrozumieniem nie boli, chyba, że jest zła wola okraszona rublami transferowymi czy euro...

HanSolo
piątek, 11 września 2020, 22:52

PGZ nie bedzie juz w stanie spłacić swoich dlugow mimo swych gargantuicznych rozmiarow jako konsorcjum. Nie eksportuja nic czego wczesniej juz ich spolki by nie sprzefawaly. Zysku nie notuja rowniez. Tam sie aktualnie mysli jak wyrwac koncowke kasy i dobrzd sie zabezpieczyc przy aferze PGZ.

Prywaciarz -z Elbląga
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:22

WB Electronics oraz fonet Harrisa To dwaj prywaciarze ktorzy znalezli niche market, KTOŚ jeszcze dostal kontenery Zresztą wb musialo sprzedać udzialy do MON zeby zdobyć zamówienia Ciekawe czy PGZ ICH PRZEJMIE ZA ZŁOTÓWKĘ?

Wariat
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:19

WB ekectronics ORAZ Fonet to

Jami
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:33

Ale muzeum w Ossowie nie mają. Z czym oni do NATO? A wzór munduru paradnego wymieniali?? No też nie.

Africa Corps
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:03

Słychać ze KMW wyprzedził plan produkcji i zrobi Węgrom niespodzianke Ciekawe czy bedaxrestowac amunicję z gazo generatorem

Maćko
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:00

Stare karabiny MG3 warto kupić do teciakow

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 00:47

Po kiego grzyba skoro produkujemy swoje?

Leon zawodowiec
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:26

Taki łucznik zamiast KLEPAĆ visa wziął by licencje na mg3 ZA DARMO

???
wtorek, 7 lipca 2020, 09:31

Po co ci licencja na MG-42? Jak lubisz ten system wymiany lufy, to Szwajcarzy w SIG 710-3 zrobili go lepiej. Na dodatek sami Niemcy uznali, że im krótki odrzut lufy się moralnie zestarzał i teraz już robią UKMy tak jak reszta świata.

xdx
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:35

Pakistan i Turcja klepią mg3 na licencji , wątpię aby łucznik mógł tu konkurować. Czas na branie licencji był wcześniej.

Glinnik
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:43

Już nikt z polityków się nie nabiera na to że wojsko polskie ich obroni, dlatego armia amerykańska jest potrzebna.

ożesz
wtorek, 7 lipca 2020, 19:19

Problem polega na tym, że cała Europa razem wzięta też się nie obroni, choćby ze względu na tempo podejmowania decyzji. Nawet gdyby cały sprzęt był sprawny i jednostki skadrowane.

Chlopek Rostropek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:29

Chłopaki poza Mon Właśnie tworzą cud 18 ŻELAZNY KIEL PIS U

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:59

Jaki nick taki komentarz....

Ciekawy
wtorek, 7 lipca 2020, 09:44

Co to jest "KIEL"?

ZZZZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:03

Po zdobyciu władzy przez PiS w 2015 roku, w ramach wstawania z kolan, PGZ otworzyła swoje przedstawicielstwo na Węgrzech. Jestem ciekaw ile sztuk sprzętu udało się opchnąć naszym bratankom. Bo z tego artykułu wnoszę, że nasi bratankowie robią konkretne zakupy u naszego sąsiada zza Odry. I nawet naszych możliwości w zakresie modernizacji T72 nie chcieli przetestować. Woleli Leosie 2A4 z zapasów koncernu KMW. Nad Balatonem myślą. Nad Wisłą rządzą fobie.

Codybancks
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:57

Może nie fobie, a chęć sprzedania czegokolwiek !! Natomiast , Polska jest gorzej traktowana , bo ma swoje zdanie i nie jest lokajem marynarkowym !!! Za to nie będziemy mieli sprzętu z tzw. europejskich firm ?! Może też , za to , że nie kupiliśmy (szajsu) francuskiego i pokrzyżowaliśmy plany , grupie trzymającej Unię , a raczej te mniejsze kraiki za mordę !!! A może , że kupujemy w USA , nie u tych tzw. europejczyków ?! Węgry , kupują drogi i dobry sprzęt , ale mało ! Tak na defiladę !!! My kupujemy u nich radary pola walki , a może oni nasze Pioruny i Gromy !?!? (takie NATO i Unia ??!)

Oleg
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:32

@Codybanks Ty naprawde sadzisz ze wstalismy z kolan i jestesmy niezalezni i suwerenni?

Marek1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:07

No to się uśmiałem ;)))). Owszem Polska, a konkretnie obecne władze mają własne zdanie, ale tylko wtedy kiedy pokrywa się ono dokładnie ze zdaniem pani ambasador z zaoceanicznego mocarstwa. Ot, taka "przypadkowa" koincydencja ;)))

Extern
wtorek, 7 lipca 2020, 20:59

Ale jest tak wyłącznie dlatego bo potrzebujemy USA abyśmy mogli ich rękami prowadzić dobre dla nas działania wobec Rosji i Niemiec. Wsparcie USA jest obecnie dla nas bardzo przydatne, wystarczy zobaczyć co dla nas (i przy okazji dla siebie) zrobili np. w sprawie NS2, naszego Baltic Pipe (na który Norwegowie nie chcieli się wcześniej zgodzić) czy nawet w sprawie Białorusi której akces do Rosji jakby się oddalił. Wcześniejsze wyrwanie Ukrainy z rąk Rosji też dla nas bardzo korzystne. Nawet wobec Niemiec możemy sobie teraz pozwolić na swobodniejszą politykę. Już nie mogą tak łatwo jak wcześniej narzucać nam własnych interesów. To nasze fikanie w sprawie zielonego ładu, czy cen prądu właśnie dzięki wsparciu USA, sporo zalet to nasze "lizusostwo" ma.

czwartek, 9 lipca 2020, 18:19

A ktoś kiedykolwiek liczył się ze zdaniem lokaja? Współpracę formuje się przedstawianiem własnego zdania i potrzeb.

ZZZZ
środa, 8 lipca 2020, 09:16

To raczej Trump używa Dudy jak marionetki do podważania jedności UE. Co my z tego mamy? Nic. NS powstaje. Baltic Pipe ruszył po tym jak zaakceptowaliśmy rewers, na Białorusi ludzie zaczynają mieć dość dyrektora kołchozu bez żadnej ingerencji ze strony Trumpa. Rezygnacja z unijnych pieniędzy na przeobrażenie energetyki to wg Ciebie nasz sukces? Wg takiej logiki zgoda Trumpa na czwarty rozbiór Polski też będzie Waszym sukcesem :)

Extern
środa, 8 lipca 2020, 18:39

Tych parę drobnych jakie dostaniemy od EU na przeobrażenie energetyki w żadnym względzie nie pokryje ogromnych całościowych kosztów tego przedsięwzięcia. Przy okazji stracimy niezależność energetyczną i już na stałe staniemy się abonamentowym importerem energii z zachodu, no rzeczywiście piękna perspektywa. NS2 raczej nie powstanie, sami bez Amerykanów byśmy nie poradzili, a to jest dla nas sprawa strategiczna przecież. Co do podważania jedności EU przez Dudę to nie żartuj, jedność europy systemowo podważył traktat Lizboński który narzucił dyktat dwóch największych państw nad resztą co musiało spowodować rozgoryczenie u tych mniejszych i ruchy separatystyczne. Do tego jeszcze dochodzą podchody Komisji Europejskiej która rości sobie uprawnienia nie opisane w traktatach, i mamy obraz podstawowych przyczyn.

ZZZZ
czwartek, 9 lipca 2020, 07:02

Cóż, im dłużej będziesz się opierał zmianom, tym więcej za te zmiany zapłacisz. Ale to Wasza cecha narodowa, Wasze narodowe frayerstwo, że nie potraficie brać z budżetu unijnego tego co Wam się należy. Za to będziecie się pławić w swojej martyrologii. Niezależność energetyczna?!? Wydobywacie węgiel w polskich kopalniach, który potem leży na przykopalnianych hałdach a do polskich elektrowni sprowadzacie węgiel rosyjski. Około 70 % Waszego zapotrzebowania na ropę to ropa rosyjska. W kwestii gazu jesteście uzależnieni od dostawców zewnętrznych, bez względu na to czy to Rosja, Norwegia, Katar czy Teksas. NS2 powstanie, Rosjanie mają do ułożenia 160 km i zrobią to bez współpracy z frmami zachodnimi. Proponuję powrót do rzeczywistości.

Marek
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:52

UE zajmuje się hydratami metanu? Otóż nie. Zajmowali się tym kiedyś Niemcy, ale w odróżnieniu od Japończyków odpuścili sobie to bardzo perspektywiczne źródło węglowodorów, bo nie było dość "zielone". Skończy się to tak, że Japonia będzie niezależna energetycznie. Tylko, że Japończycy odrobili lekcję i w odróżnieniu od tak zwanych "europejczyków" oni wyciągają wnioski w przeszłości i umieją patrzeć w przyszłość.

Marek
środa, 8 lipca 2020, 12:59

A jedność UE miała być taka, jak winszował sobie kolega Radosław kiedy pojechał do Niemiec?

ZZZZ
środa, 8 lipca 2020, 14:00

Zbudujcie silną Polskę, która będzie nadawać ton w Europie zamiast płakać, że ton w Europie nadają silne Niemcy z Francuzami do spółki.

kjbskw
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:54

Ktoś płacze? Dziękowano jemu i jego kolegom przecież. Ostatnio bodajże dziękowano wczoraj.

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 09:45

Wcześniejsze także miały swoje zdanie, ale tylko wtedy, kiedy dokładnie pokrywało się ze zdaniem Berlina.

ZZZZ
wtorek, 7 lipca 2020, 12:55

Polska leży w Europie. Tak jak i Niemcy. Trudno, żeby dwa europejskie kraje nie miały wspólnych poglądów w zakresie przyszłości Europy czy jej zagrożeń.

DefBot
środa, 8 lipca 2020, 10:54

Tylko dlaczego, jakoś przypadkiem, to nasze zdanie musiało się pokrywać z niemieckim, nie odwrotnie?

ZZZZ
środa, 8 lipca 2020, 13:46

Niemcy to nasz główny partner gospodarczy, prawie 22% naszego eksportu odbierają Niemcy. Są silnym krajem, nie widzę nic dziwnego w tym, że trzymaliśmy z silnymi Niemcami, Francuzami i przed Brexitem Brytyjczykami. Lepiej trzymać z Europejczykami aniżeli z kolesiem, który krzyczy "Fuck Europe".

Extern
wtorek, 7 lipca 2020, 20:47

No zobacz jakoś nie mają. To chyba nawet nie dziwne że północ Europy żyjąca z ropy i funduszy inwestycyjnych chce czegoś innego niż południe żyjące z turystyki. A zachód Europy żyjący z przemysłu chce czegoś innego niż wschód żyjący z rolnictwa.

Marek
środa, 8 lipca 2020, 14:22

A większość z nich chce strefy euro. I ci z zachodu (Portugalia, Hiszpania) i ci z południa (Grecja, Włochy, Malta) i ci z północy (Irlandia, Belgia, Holandia) i ci ze wschodu (Słowacja, Litwa czy Estonia).

Marek
poniedziałek, 13 lipca 2020, 10:56

Racz jednak zważyć drogi imienniku, że strefa euro Grekom oraz Włochom wyszła bokiem właśnie.

Marek
środa, 8 lipca 2020, 13:02

Było już kiedyś podobnie na innym kontynencie. Skończyło się Wojną Secesyjną, która do dziś odbija się czkawką.

asdf
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:51

Polska nie ma swojego zdania

ZZZZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:48

Polska jest traktowana tak jak na to pozwalają elity DobroZmianowe. Chcesz być sanowany? Pokaż, że szanujesz samego siebie. Pokaż, że nie jesteś pieskiem na smyczy Wuja Sama. Ogłoś przetarg na zakup broni, niech powalczą o Twoje zamówienie warte kilkanaście czy kilkadziesiąt miliardów złotych. Belgowie kupują F35. O dwie sztuki więcej niż my. I taniej niż my. A nikomu nie opowiadają bajek o jakimś szczególnym sojuszu łączącym ich z USA. Te bajki to domena elit DobroZmianowych jak pewnie zauważyłeś. A że kupujemy w USA drogo, drożej niż taka Belgia dla przykładu, bez żadnych korzyści dla naszego przemysłu, to najlepszy dowód służalczości elit DobroZmianowych. I tego, że wyjątkowy sojusz łączący nas z USA to bajka. Dla ciemnego luda.

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 11:02

Pewnie dla tego, że Belgowie nie graniczą z Rosją i tp. co z tego wynika. A co do korzyści dla przemysłu to doczytaj czemu tak jest, i kiedy i kto uwalił polski udział w programie F-35 skoro cię tak dobra zmiana boli to mniej większe pretensje za to do Berlińsko-Brukselskiej zmiany!

ZZZZ
wtorek, 7 lipca 2020, 14:24

Nie, dlatego, że ogłosili PRZETARG. Mieli ochotę od samego początku kupić F35, ale wiedzą, że nie muszą na samym początku wystrzelać się z argumentów. Więc ogłosili przetarg i pozwolili koncernom aby walczyły o ich zamówienie. Boeing z F35 złożył ofertę i walczył o zamówienie tak samo jak francuski Dassault z samolotem Rafale. Ostatecznie wygrali Amerykanie, ale musieli o to zamówienie się postarać. Efekty widać w cenie zakupu. A jeśli chodzi o przystąpienie do programu JSF to możliwość taką miał również rząd PiS w latach 2005-2007. Tyle, że wydarzenia z przeszłości nie zwalniają rządu PiS z walki o polski interes narodowy w roku 2019 czy 2020. Dzisiaj też można zawalczyć o offset tylko trzeba tego chcieć. Nie mówiąc o tym, że należy już teraz myśleć o przyszłości. Już teraz w Europie powstał brytyjski projekt budowy maszyny 6-ej generacji. Nie mówiąc o niemiecko-francuskim projekcie maszyny co najmniej 5-ej generacji. Myślicie o tym? O przyszłości? Czy zagrzebaliście się w przeszłości na amen?

środa, 8 lipca 2020, 10:57

Ile drożej kupili? Co ty za bajki opowiadasz?

bob
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:57

hmm,ten szajs francuski w ostatnich paru latach znalazł kilu nabywców,czyżby wszyscy byli głupcami i kupowali te złomy?wiem ze teraz w modzie jest kupowanie wszystkiego co made in usb(tak wiem robią dobry sprzęt),ale to juz przesada

alan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:42

Sorki ale to raczej my kupujemy u wuja Sama defiladowe ilości sprzętu płacąc jak za zborze... Drogo nas amerykańska przyjaźń kosztuje...

jk
wtorek, 7 lipca 2020, 03:22

wersje? wiesz co to jest? auto z automatem plus to plus tamto....równa się --rozumiesz? nie sądzę ...wiedza kosmiczna ...

Feluś
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:20

Słit focia z owalnego jest bezcenna (przed wyborami) więc niech podatnik nie wybrzydza.

Oooooo co chodzi
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:53

Rzadza TROLLE Hahahaha

Polarny Miś
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:30

TROLLE PREZESA

Kot w butach
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:29

Kolego rządzi kot PREZESA

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 11:07

Jeśli wg was rządzi ,,kot prezesa" to musicie być nisko w hierarchii społecznej, a co gorsze sami się tak pozycjonujecie, kompleksom waszym widzę brak końca, jedynie poklepanie po plecach kogoś z Brukseli czy Berlina może samopoczucie poprawić i jakiś paciorek może....

Marek
środa, 8 lipca 2020, 13:04

Tylko nie wiedzą jak z tym klepaniem po plecach jest. A jest tak, że Niemiaszek klepie gościa po plecach wtedy, kiedy nie chce mu dać podwyżki.

On
wtorek, 7 lipca 2020, 14:24

No z unii lecą miliardy euro, z USA raczej faktury do opłacenia

Marek
środa, 8 lipca 2020, 13:05

Ale wiesz o tym, że zaczynamy właśnie więcej płacić do skarbonki UE niż będziemy brać?

Zaq
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:51

Węgrzy zezlomowali swoje T72 a my je stale pudrujemy i udajemy że mamy czołgi chyba tylko na papierze. Zamiast topic 2 mld zł w remont T72 który nic nie wniesie lepiej było zamówić 50 szt Leopardow 2A7 i zmontować je w Bumarze.

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 09:50

A kto by ci pozwolił montować Leo 2A7 w Bumarze? Możesz mieć gotowca w postaci przeróbki zrobionej w przez KMW albo wcale.

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 00:57

Pomimo mojej szczerej niechęci do modyfikacji T-72 powiem tak - niestety zakup 50 Leo 2A7 nie ma najmniejszej szansy zastąpienia ponad 300 T-72 w linii.

deluc
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:03

niema już leosi w wolnej sprzedaży...

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 11:09

Nic nie kupili w przedmiocie 2A4, są one wypożyczone, kupili nowe 2a7, czy nie potraficie czytać prostego tekstu ze zrozumieniem?

Marek
środa, 8 lipca 2020, 13:10

Nowych 2a7 też nie kupili. W tekście użyto zwrotu „nowo wyprodukowane” stosując cudzysłów.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 00:57

Owszem są - Węgrzy właśnie takie kupili.

SimonTemplar
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:59

W sedno sprawy. Tylko przy takim rozwiązaniu trudno by było wyprowadzić te kilkadziesiat milionow złotych. A tak, to kto sie doliczyć? 2 miliardy utopione w prowizoryczny sprzęt i kto sie dopatrzy że .......

BUBA
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:57

Dlatego wszyscy idiemy na wybory. Cos musi sie zmienic ....

oPOrtunista
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:41

My idziemy na pewno, by zmiana nie polegała naPOwrocie do przeszłości...wy jak widać "idiecie".

edzio
wtorek, 7 lipca 2020, 08:49

Jeden Naród jedna Partia jeden Wódz. Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!

Oleg
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:36

@oPOrtunista Otworz bardziej swoj umysl a zobaczysz ze wszystkie partyjki pp 89" maja tego samego wlasciciela. Tylko graja na naszych emocjach i trzymaja w stanie permanetnego drzenia. Nadchodza znow dla nas lewe sanki.

eVa
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:43

Przecież "ci drudzy" też już rządzili przez poprzednie 8 lat i było jeszcze gorzej. Obecnie kilkukrotnie więcej wydaje się na modernizację a nowego sprzętu zamawia się w rok więcej niż wtedy przez 4 lata.

jk
wtorek, 7 lipca 2020, 03:24

prawda

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 01:17

Krab, Kryl, Borsuk, ZASSW-30, Poprad, Pilica, Kormoran II, MSBS/Grot, Piorun, Jelcz Bartek to tylko niektóre z programów polskiego B+R zainicjowanych lub wyraźnie kopniętych do przodu (Krab) przez "tych drugich"... Postawienie na nogi HSW, Jelcz - Komponenty, zerwanie patologicznych układów wokół Bumaru (konserwowanych i wspieranych wcześniej przez PiS) i stworzenie PGZ. Przez 8 lat. Cóż mamy po stronie "tych pierwszych" przez 5 lat? 6 holowników dla MW... I jakoś nie słyszałem żeby za rządów PiS budżet MON wzrósł kilkukrotnie...

Darek
wtorek, 7 lipca 2020, 11:13

Nic z tego nie zainicjowali a jedynie ,,kopnęli" podwozie do Kraba kiedy nastąpiła ruska inwazja na Krym i wsch Ukrainę, bo do tej pory hołdowali pomysłowi lewaków o nie drażnieniu Rosji, więc nie konfabuluj. Poza tym PO-PSL rozwiązywali solidarnie i w porozumieniu wszelkie bojowe jednostki na wschód od Wisły wojsk lądowych.

ZZZZ
wtorek, 7 lipca 2020, 15:12

Jak najbardziej zainicjowali to o czym pisze kolega "mick8791". A kopnięcie podwozia Kraba pozwoliło ruszyć z całym programem. I dobrze, że Siemoniak to zrobił bo socjalistyczna ekipa PiS uważa, że fabryka nie jest po to by produkować i zarabiać, tylko po to by do niej lać kroplówkę z budżetu. Tak jak to robi PiS z Bumarem przelewając mu miliardy złotych tytułem rzekomej "modyfikacji" ruskiego złomu T72.

tak tak
wtorek, 7 lipca 2020, 18:48

Zaraz pójdę po zeszyt i "zainicjuję" 156 programów. Będę wielki!

Feluś
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:25

Święte słowa - miłościwie panujący w cztery lata zakupili już ponad 800 czołgów dla naszej armii - uwierzycie?

sosh
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:33

Jesteście naiwni - i jedni, i drudzy. Ciekawe ile lat wam zajmie wyciągnięcie własnych wniosków...

Jacek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:46

Za 50 sztuk wyjdzie cię ponad 3 mld zł. Taka drobna różnica. A 400 czołgów choćby t72 rozjedzie 50 choćby najlepszych.

Aha
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:35

Mylisz sie mocno i nawet 800 T72M(alpa) nie ma szans z takimi 50cioma Leo2A7! Te Leopardy wystrzelalyby te Teciaki jak wytrawny mysliwy kaczuszki na stawie. Tutaj nie ma nawet co porownywac.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 01:19

Prześledź sobie historię Tygrysów w trakcie II WŚ...

Aha
środa, 8 lipca 2020, 16:13

Mamy XXI wiek a i roznica pomiedzy wegierskim Leo a polskim T72 jest o wiele wieksza niz wtedy.

Jacek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:45

Mylisz sie nie dasz rady jednym czołgiem wybić 50 teciaków w naszych warunkach. Mała widoczność i po zniszczeniu kilku resztę już masz z boków lub nawet za plecami. A wtedy i jemu z bliska mogą zrobić krzywdę. Nie twierdze ze to dobre rozwiązanie bo byłyby znaczne straty ale taka prawda.

Aha
środa, 8 lipca 2020, 16:17

No nie 50 a 16 na jednego i nie zdaza sie zblizyc do tych Leo, bo zostana wystrzelane jak kaczki. Zreszta, nawet jak ktorys podjedzie na odleglosc oddania strzalu to musi jeszcze tego Leo trafic(male szanse bez stabilizacji itp) a jego archaiczna amunicja krzywde zrobic. Popytaj pancerniakow o taka sytauacje 50 Leo2A7 na 800 T72Malpa, w ktorych chcieliby siedziec?

Tom
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:23

Jak podczas pustynnej burzy ?

Jacek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:41

Podczas pustynnej burzy główny łup wcale nie zdobyły abramsy.

40 A7+ i podbijemy świat
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:46

"W ciągach dróg publicznych od 1945 r. projektowano obiekty mostowe na różne klasy obciążania. Po obiektach tych mogły poruszać się pojazdy o masie ściśle związanej z klasą obciążania. Na przykład na podstawie normatywów projektowania z roku 1956 i 1966 po obiektach zaprojektowanych na najwyższą klasę mogły poruszać się pojazdy o masie 30 t, a najniższą klasę – 10 t. Zazwyczaj w ciągach dróg krajowych znajdują się obiekty mostowe zaprojektowane na najwyższą klasę obciążenia (pierwszą lub A). Po obiektach zaprojektowanych na tę klasę obciążenia w latach od 1945 r. do 1956 r. były dopuszczone do ruchu na podstawie zapisów normowych pojazdy o masie do 20 t, od 1956 r. do 1985 r. - pojazdy o masie do 30 t, a od 1985 r. do chwili obecnej – pojazdy o masie do 50 t. " Cytat z opracowania GDDKIA. Może to rozjaśni Panom specjalistom czemu my w te 2PL idziemy a nie w ciężkie (A7 np.)

xdx
wtorek, 7 lipca 2020, 01:59

Wszystko fajnie ... ale wiesz zapewne ze to normy dla stałego obciążenia w ruchu na danych drogach . Natomiast maksymalne obciążenia możliwe dla danej konstrukcji są znacznie wyższe - i to te obciążenia są obowiązujące dla sprzętu wojskowego a nie oznaczenie ze ruch może odbywać się dla pojazdów do 10T . Zreszta jak jest jakaś rudera to można położyć dodatkowo płyty do rozłożenia nacisku . 2pl to możliwości budżetowe a nie maksymalna nośność mostów .

asdf
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:56

moze i bym kupil takie tlumaczenie gdyby nie jedno ale, amerykanskie abramsy to jaka maja wage?

rododendron
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:13

Bardzo cenna uwaga, dziękuję.

codybanks
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:01

No trzeba jeszcze w drug stronę policzyć , na ruskie pojazdy ?!?! Mosty nie powinny wytrzymać ruskiego sprzętu i tereny wschodnie powinny być tak uformowane , żeby nie mogli się rozwinąć i rozpędzić !!! jak również łatwo można, by je zniszczyć !!!

Geopolityka
wtorek, 7 lipca 2020, 01:26

Mamy wojska na 2-3 większe stadiony piłkarskie, a to oznacza, że zostaje nam mobilność i obrona w kluczowych miejscach. Proszę sobie wyszukać jak wyglądają np. tereny wokół miejscowości Raczki - moim zdaniem, jeżeli chodzi o wschód, czeka nas wymiana salw rakietowych, bo na ew. podprogowe starcia adekwatnie odpowiemy. Żeby się na tym kierunku obronić potrzebujemy rozpoznania, artylerii (zwłaszcza Homary, ale też Kraby i Kryle) oraz broni atomowej celem uniknięcia dalszych eskalacji. Nie mniej jestem zdania, że na zachodzie to bardziej rozpoznanie, drony i masowo wprowadzone granatniki jednorazowe będą nam potrzebne i to właśnie ten konflikt w obecnej sytuacji geopolitycznej uważam za najbardziej realny, bo nie wierzę byśmy długofalowo przyjęli rolę montowni dla RFN (to by się prawdopodobnie skończyło destabilizacją RP ze strony i Niemiec i USA przy pomocy imigracji oraz sankcji), która wydaje się znowu chce być "uber alles" i panować. Moim zdaniem orientacja Niemiec na Chiny to tylko kwestia czasu, ale wbrew temu co głosi propaganda, w tym ich "deal-u" zabraknie miejsca dla FR. Nie jest przypadkiem, że Nowy Jedwabny Szlak w założeniu ominąć ma Rosję. Swoją drogą ciekawe kiedy w końcu MON zakupi wspomniane granatniki, bo chyba znowu te całe podchody nigdzie nie doprowadzą? Pozdrawiam

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 01:25

Mistrzu przecież generalnie ruski sprzęt jest lżejszy od zachodniego więc jak chcesz sprawić żeby mosty wytrzymywały ciężar zachodnich konstrukcji równocześnie nie wytrzymując ciężaru rosyjskich?

Feluś
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:37

Nie ja to wymyśliłem ale rozwiązaniem mogły by być "czarcie zapadki" i "pułapki na hohonie". WOT mógłby naszpikować całą ścianę wschodnią takimi pułapkami i armia gwardyjska po prostu by w nie wpadła. A na drogach wszędzie na wschodzie niech stoją krokodyle, jak się jakiś ruski rozpędzi (albo rozwinie) za bardzo to mandaciki i punkty ! ! !

ursus
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:50

I dlatego należy pójść w konstrukcję nowoczesnych WWO do 50 T.

Leopardzik
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:34

Cena A7 to 67 mln pln A obrum chcec za most 82mln pln

Józek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:47

Dziwny masz kalkulator bo mi wychodzi 78 mnl zł?

Leopardzik
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:46

Jozku ale widzisz tutaj DOWCIP Most obrum za nowy czolg

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 09:57

Tylko, że to jest stary nowy czołg. Taki przerobiony ze starego na nowy Leopardzik. Nawet w niniejszym artykule słowo "nowo wyprodukowanych" umieszczono w cudzysłowiu.

Fort
wtorek, 7 lipca 2020, 00:54

I co w tym dziwnego. Most jest trochę większy. Za ile byś go chciał. Za złotówkę? Zwykły tramwai kosztuje 10mln

poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:54

Dowcip? O

Śliwka Wegierka
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:00

Tworzenie brygady zmechanizowanej właśnie sie rozpoczyna A4 zmodernizowany o łączność i nokto Kompanie czołgów na,wzór niemiecki czyli NATO Szkolenie niemieckie a więc fachowo Terminarz zatwierdziony

easyrider
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:35

Nic od Niemców nie warto brać. Chyba, że licencję o ile pozwoli to stworzyć własny, lepszy produkt. To państwo nam wrogie od wieków. Teraz pozorny sojusznik.

Irek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:18

Ukraińcy i Litfusi też pozorni przyjaciele ale jak by co to te tchórze pierwsi wbija nam nóż w plecy

Marek1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:41

NIC nie brać od nikogo - wokół sami wrogowie lub pozorni sojusznicy !! Okopać się, zamknąć granice i wybudować 1200 kościołów/kaplic oraz 120-metrowy pomnik Prezesa. Ze złota naturalnie. Wtedy będziemy bezpieczni ... uuffff. ;))))

gyfjh
wtorek, 7 lipca 2020, 10:00

Po co zaraz prezesa? Słońce Peru na cokole prezentowałoby się lepiej.

Box123
wtorek, 7 lipca 2020, 00:54

Akurat Niemcy tak

Feluś
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:43

Po co iść w takie koszta, krucjata różańcowa wystarczy. No i niech nam wszyscy zapłacą reperacje. Szwedzi pierwsi.

Marek1
wtorek, 7 lipca 2020, 09:22

Zacząłbym od zakonu krzyżackiego(istnieje) ...

tank commander
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:33

Popij melisy. Dobrze Ci zrobi.

ultraubawiony
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:16

Ilość defiladowa. Brak wsparcia własnego przemysłu i zero transferu technologii. No właśnie. A ci którzy tak się tym zakupem zachwycają, pod naszym zakupem F-35 hejtowali ile wlezie.

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:01

Jest dokładnie tak jak piszesz.

Generalissimus
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:31

Mówisz o tych F-35 co to nie mogą latać w burzy? :D

Willgraf
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:13

a teraz sobie poczytaj ! """Problem w tym, że w sierpniu 2019 r. wyciekł skan z prezentacji DOT&E, w którym pokazane były wyniki testów niezawodności ośmiu F-35A (w tym dwóch holenderskich), dziewięciu F-35B (w tym trzech brytyjskich) i sześciu F-35C. Samoloty te w okresie grudzień 2018 – czerwiec 2019 uzyskały średni wskaźnik gotowości operacyjnej na poziomie 11 proc. Przy czym najwyższy był w styczniu (16,6 proc.), a najniższy w maju (4,7 proc.). Holenderskie F-35A i pokładowe F-35C US Navy prawie cały czas były częściowo lub całkiem niesprawne. Być może dlatego US Navy walczy w Kongresie o środki na nowy myśliwiec pokładowy, tzw. F/A-XX, który US Navy chce zacząć liniowo eksploatować od lat 30. tego wieku. Wysokie koszty i problemy z niezawodnością F-35 Także 13 listopada 2019 r. swój raport wydało Government Accountability Office (GAO – odpowiednik Najwyższej Izby Kontroli). Dzięki niemu wiadomo m.in., że roczny koszt eksploatacji F-35 przekracza o 43 proc. kwoty określone wstępnie przez Pentagon. Jeśli chodzi o niezawodność F-35, to w okresie maj–listopad 2018 r., współczynnik niezawodności F-35 wyniósł 52 proc. (wymóg wykonania konkretnej misji) wobec wymaganych 75 proc., 27 proc. (wykonanie każdej misji) wobec wymaganych 60 proc. W kwietniu 2019 r. program F-35 nie mógł osiągnąć czterech z ośmiu standardów obsługi naziemnej. Nawis remontowy (opóźnienie naprawy) zepsutych lub zużytych części wynosi obecnie osiem lat (sic!). Poza tym Pentagon nie zna faktycznych kosztów, ani pełni charakterystyk własnych F-35. Problemy z silnikami Pratt & Whitney 10 stycznia br. agencja Bloomberg podała, że Pentagon rozpoczął kontrolę, mającą ustalić dlaczego cena silnika F-35 obniża się bardzo wolno mimo rosnącej produkcji. Cena silnika F135, produkowanego wyłącznie przez Pratt & Whitney, między 12. a 14. partią niskoseryjną, spadła tylko o 3 proc. Tymczasem Lockheed Martin, producent samolotu, twierdzi, że koszt jednostkowy płatowca zmalał o 15,3 proc. Dotąd na produkcję silników do F-35 wydano 27 mld dol. W tle tej sprawy toczy się postępowanie sądowe przeciw Pratt & Whitney. Chodzi o pozew, który złożył w 2016 r. w sądzie federalnym Peter J. Bonzani Jr., były główny metalurg Pratt & Whitney, który stracił pracę w 2015 r., po tym, gdy poinformował kierownictwo firmy o wadliwej technologii produkcji silników i fałszowaniu wyników testów fabrycznych w zakładzie silników w Middletown w Connecticut. Według Bonzaniego firma z oszczędności stosowała w latach 2012–2015 (jak było dalej Bonzani już nie wie) niewłaściwą technologię nakładania powłok ochronnych na łopatki sprężarek. W efekcie silniki mają znacznie niższą trwałość od deklarowanej, co może doprowadzić do awarii silnika w locie (łamania się łopatek). Zakład w Middletown produkuje silniki F119 myśliwców F-22, F135 myśliwców F-35, a co najgorsze, także silniki serii PW1000G pasażerskich Airbusów A320Neo! 23 października 2019 r. sąd federalny uznał pozew Bonzaniego (który ma status sygnalisty) za zasadny i przekazał sprawę do dalszego procedowania, tym samym odrzucając wniosek Pratt & Whitney o uznanie pozwu za procesowo bezzasadnego. Rozwiązania smart wcale nie takie smart 15 stycznia agencja Reuters, także powołując się na Ellen Lord, podała, że dysfunkcyjny system komputerowy ALIS (Autonomic Logistics Information System – Autonomiczny System Informacji Logistycznej) będzie w 2022 r. zastąpiony nowym systemem ODIN (Operational Data Integrated Network – Zintegrowana Sieć Danych Operacyjnych). Amerykańscy podatnicy mają nie ponieść w związku z tym żadnych dodatkowych kosztów. To ostanie stwierdzenie to oczywista nieprawda. Lockheed Martin otrzymał kontrakt na opracowanie następcy systemu ALIS rok temu. Wówczas system nazywano roboczo ALIS Next. ALIS składa się z osprzętu naziemnego i serwerów. System odpowiada (teoretycznie wspomaga) obsługę oraz serwisowanie maszyny poprzez np. diagnostykę zużycia części w samolocie, inwentaryzację części zamiennych i na koniec automatyczne zamawianie nowych. ALIS odpowiada także za przygotowanie przedmisyjne F-35. Problem z ALIS jest jeden. Nie działa. Dotychczasowa eksploatacja i próby pokazały, że ALIS jest tak wadliwym rozwiązaniem, że nie korzysta z niego w pełni nawet Lockheed Martin. W 2018 r. dwie bazy lotnicze US Air Force w ogóle zrezygnowały z używania ALIS. Raport z listopada 2019 r. stwierdzał, że pojedynczy dywizjon USAF musi rocznie wykonywać 45 000 godzin ponadplanowych prac obsługowych z powodu wadliwości ALIS. W ramach doraźnych rozwiązań USAF wykorzystuje oprogramowanie ALIS, które jest udostępnione własnym bazom lotniczym w chmurze obliczeniowej. To rozwiązanie nazwano Mad Hatter (Szalony Kapelusznik). Błędy przy konstrukcji płatowca 30 stycznia magazyn „Air Force Magazine” ujawnił, że w dotąd wyprodukowanych F-35 mogło dojść do pomylenia łączników struktur płatowca. W F-35 stosuje się identycznie wyglądające łączniki (tzw. eddie-bolts) ze stopu tytanu i stopu niklu z chromem (tzw. stop Inconel). Łączniki są wizualnie nie do odróżnienia, nie licząc wybitego na ich powierzchni numeru. Inconel stosuje się w miejscach, w których występują większe naprężenia i zagrożenie korozją. Łączniki tytanowe tam, gdzie chce się zaoszczędzić na masie. Tytanowy łącznik kosztuje pięć, a ten z Inconelu 20 dolarów sztuka. Federalny urząd Defense Contract Management Agency (Agencja Zarządzania Kontraktami Obronnymi) wykryła tańsze łączniki tytanowe w miejscach droższych z Inconelu. Kierujące programem F-35 biuro Joint Program Office (JPO) stwierdziło, że na obecnym etapie eksploatacji pomylone łączniki nie mają znaczenia i nie będą wymieniane. Lockheed Martin ma teraz za zadanie sprawdzić wpływ tej pomyłki na wieloletnie użytkowanie F-35. Natomiast JPO dopilnuje, aby analiza producenta była obiektywna. Przyczyn takiej pomyłki nie wyjaśniono, ale zapewne Pentagon płacił za każdym razem za droższy łącznik, mimo, że wstawiano tańszy. Wady 1. Kategorii i krytyczne błędy Natomiast 30 stycznia Kongres Stanów Zjednoczonych otrzymał raport DOT&E za rok podatkowy 2019 (okres od października 2018 do listopada 2019). Raport jest tajny, ale agencja Bloomberg opublikowała przecieki. I tak, mimo 10-letniego opóźnienia całego programu, F-35 nadal trapi 13 wad tzw. 1. Kategorii (czyli zagrażających bezpieczeństwu lotu), poza tym oprogramowanie sterujące F-35 wciąż ma 873 różnych błędów. To znaczy, że przez rok od poprzedniego raportu udało się obniżyć te liczby tylko o dwie wady 1. Kategorii i o 44 błędy oprogramowania. Warto dodać, że cały czas odkrywane są nowe wady. Stąd wymienione liczby niekoniecznie dotyczą tych samych problemów. Bloomberg jako przykład – już chyba anegdotyczny – przytacza problemy z 25 mm działkiem pokładowym F-35A. Pomimo 20 lat rozwoju samolotu, działko nadal strzela niecelnie. Pentagon nie chciał skomentować przecieków raportu DOT&E. Przekazany Kongresowi raport nie uwzględnia jeszcze w ogóle wniosków z zawieszonych testów z użyciem wspomnianego JSE. """" - dodać jeszcze można ostatnie ograniczenie do lotów naddźwiękowych do kilkunastu sekund - aby przykryć kwestię odrywania części poszycia !!! sic ! wszystkie-grzechy-f-35

Paranoid
wtorek, 7 lipca 2020, 09:53

Nie znam się na samolotach, ale tak długi komentarz nie powstałby bez setek stron nt. F-35 publikowanych przez agendy rządu USA :) Ciekawe byłyby Twoje komentarze, gdyby takie raporty jak wspomniany GAO publikowali Rosjanie czy Chińczycy.

Jerema
poniedziałek, 6 lipca 2020, 22:36

Przeczytam w przyszły weekend, bo nie mam czasu teraz, ok?

Antysrutnik
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:30

Willgraf~ wy sputnikowcy to już przechodzicie sami siebie.Zenada

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
wtorek, 7 lipca 2020, 02:30

Dlaczego nazywasz go sputnikowcem? Te informacje sa latwe do zweryfikowania. Informacje o zamianie lacznikow stosowanych w struktorze platowca byly tutaj cytowane, podane sa zrodla. Informacja o zakazie lotow w czasie burzy, spowodowana nieszczelnosciam w systemi Inert Gazu te sa latwo dostepne w zachodniej prasie i tez je kiedys tutaj cytowalem (usterka ta byla wykryta w 14 z 24 sprawdzonych 24 F-35A), z ALIS tez napisal prawde, byl zreszta o tym artykul na Defence 24. Raporty GAO sa ogolno dostepne w intenecie. Takze Antryrusniku odpwiedzial bys jakos merytorycznie, a nie wstawial denne juz teksty o "sputnikowcach". Z checia poczytam.

środa, 8 lipca 2020, 11:27

Tylko wyolbrzymianie tymczasowych problemów, całkowicie fo usunięcia, to typowa sputnikowa narracja.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
piątek, 10 lipca 2020, 02:11

No chyba jakos nie bardzo, bo problem z lataniem w burzy pojawial sie juz wczesniej, a jak widac dalej nie jest usuniety. Nie wiadomo jak z cal reszta. Zreszta po tylu latach od oblotu nie powinno juz byc takich problemow.

Kopara
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:22

Spoko Niemcy nie kupuja F35 A i tak od 12-lat próbują kopiowac PATRIOTY i KICHA Hahahaha

Nikodem
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:43

Niemcy/Siemens są współtwórcami systemu PATRIOT, i użytkują go od 1989 r., więc niczego kopiować nie muszą, co więcej zrezygnują z niego w 2031 r.

y
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:20

Napisałeś prawie poemat... A piloci w bardzo wielu państwach CHCĄ F-35! A ci co ich kupić nie mogą zastanawiają się co zamiast. I tu pojawia się WIELKIE NIC!

najwiekszy amerykanski chamburger
środa, 8 lipca 2020, 02:30

Bo wy to tylko lubicie czytac peany pochwalne F-35, czyli gotowce Jacy dwa razy takie jak ten Wilgrafa.

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:04

Pisze, bo myśli, że coś ugra albo narobi fermentu. Ferment od dawna robi i tak, ale poza nim nie ugra niczego.

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:11

Co ma piernik do wiatraka? Poza tym, na tym forum nie czytamy informacji tworzonych przez rosyjskich trolli. Jak ktoś będzie chciał sobie znaleźć szczegóły to poszuka w innych źródłach.

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
środa, 8 lipca 2020, 02:28

To wedlog ciebie raporet GAO czy raport DOT&E to rosyjskie zrodla. To gratuluje wiedzy. Wiedzy ktora nie ma analoga.

Tomasz33
środa, 8 lipca 2020, 12:12

Nie, mówię że jak ktoś będzie chciał sobie znaleźć taki raport, to przeczyta go w oryginale, a nie wklejony( i nie wiadomo czy lekko niezmieniony) przez rosyjskich przyjaciół:)

Fan daviena, eksperta od AIM-120 z 1973 roku i lopatek turbin widzianych od strony wlotu powietrza w silniku odrzutowym.
czwartek, 9 lipca 2020, 01:18

W sumie to sie z Toba zgodze. Raporty te najlepiej przeczytac samemu. Sa one w jezyku angielskim, a z tymi tlumaczeniami tutaj roznie. Kiedys taki jeden ekspert tutaj, (nie bede wymianial z imienia), przetlumaczyl nazwe manewru zwanego "Pedal Turn" na "zwrot pedalu" i wmawial ze jest to "predkosc katowa w zakrecie ustalonym". Ale generalnie to co napisal Wilgraf to prawda, bo raporty GAO i DOT&E czytalem, i artykuly ktore przyracza tez sa z zachodniej pracy. Czy sa w Sputniku to nie wiem, bo nigdy tej gazety nie czytalem.

codybancks
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:03

Po co tyle tego rozpisujesz , nikt tego nie czyta !!! Myślisz, że jak tyle na gryzmolisz to każdy uwierzy ???!

XYZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:48

Jaki dostaniemy transfer technologii z zakupu F-35 ??? taki sam jak z zakupu defiladowego dywizjonu Himars??

Codybancks
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:05

Samolot jest zbyt technologicznie rozwinięty , aby produkować takie cacko , to trzeba mnóstwo procedur przejść !!! Nie jesteśmy gotowi i przystosowani do tego typu technologii !!!

Feluś
wtorek, 7 lipca 2020, 00:05

Oczywiście że jesteśmy "zwarci i gotowi" potrzebna jest tylko wola polityczna, a tej przecież nie brakuje. Już w krótce w naszych fabrykach będą powstawać milion samochodów elektrycznych nie gorszych od produkowanych przez Elona Muska. Są też w Polsce firmy gotowe przejąć od Amerykanów produkcję F-35 np. Orlen nasz polski champion naftowo-elektryczno-prasowo-higieniczny. Przejął już Ruch, Eneę, Energę, Lotos, rozlewa najlepszy denaturat dezynfekcyjny na świecie i będzie budował elektrownie atomową z najlepszymi firmami amerykańskimi - więc takiego Lockheeda Martina łyknie jak pelikan.

ZZZZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:08

To nie chodzi o procedury tylko o możliwości systemu edukacji. Nasz system nie produkuje mądrych, wykształconych obywateli, którzy stworzyliby technologie potrzebne do wyprodukowania takiego samolotu.

Leopardzik
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:38

Kolego ilość szkolenioea dla kompanii

w
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:51

ciekawym dlaczego zablokowano komentarze o WZL-1

Jampol
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:41

A u nas zrezygnowano z rabikow szachowych jako oznaczeń wozów bojowych !? szkoda

12345
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:24

Już wiem dlaczego nasi nie chcieli zmodernizować leo 2a4/a5 do standardu 2a7V - bo nie mamy takich wytrzymałych mostów i wszystko jasne.

Troll z Polszy
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:54

Wiesz ile było transz produkcyjnych Leo 2A4 ? Wiesz której tańszy mamy Leo 2A4 ? Wiesz czym się różni pierwsza transza produkcyjna od ostatniej ? Poznaj odpowiedzi na te pytania a zrozumiesz dlaczego Leo 2A4 nie był modernizowany do A7V

123
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:27

Nie nie wiesz... Przebudowa do A7 byłaby 2-3 KROTNIE droższa (całkowicie nowa wieża + powążna przebudowa kadłuba)

Bolko z Gliwic
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:39

A7 ,to tylko 67 mln pln BUMAR juz,DOSTAŁ ,3.5mld pln na,142-sztuk

Józek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:50

Przestań powtarzać te brednie. Nowy Leo to prawie 80 mln. A na modernizacje wychodzi nas od sztuki 32 mln zł. To jeszcze trochę do 80 brakuje.

Bolko z Gliwic
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:04

No proszę A4 tutaj jak NOWY I chyba lepszy od 2PL

Autorex
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:40

A wiesz co to jest nowy 2PL? bo z twojej wypowiedzi wynika że nie masz o tym żadnego pojęcia.

ZZZZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:22

Po pierwsze Leo 2PL nie jest nowy. To jest stary Leo 2A4, używany na dodatek, którego wyciągnęliśmy z rezerwy magazynowej Bundeswehry. A po drugie, poziom modernizacji 2PL oznacza coś pośredniego między Leo 2A5 a Leo 2A6.

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:06

Jest tak samo nowy, jak "nowe" będą węgierskie A7+.

Troll z Polszy
poniedziałek, 6 lipca 2020, 23:23

Po pierwsze nie słyszałeś że resurs czołgu można "zerować" i tak czołg po "zerowaniu" uważa się za nowy ? A powiedz mi czym się różni SKO Leo 2A7 HU od SKO Leo 2PL bo bardzo mnie to ciekawi skoro mamy do czynienia z takim znaffcą techniki pancernej

Kolo
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:06

To cie zadziwie bo zapewne nie wiesz, że Leo 2a7 też nie jest nowy. Ich nie produkują. Wszystkie to są przerabiane i modyfikowane leo 2a4 z nadwyżek KMW, których mają z 400 sztuk.

xdx
wtorek, 7 lipca 2020, 02:35

Możliwe ze teraz maja ze 400 po wykupieni tej firmy zajmującej się złomowaniem sprzętu ( nazwa wyleciała mi z głowy ) wcześniej mieli około 300 z czego 120 było dla BW zaklepanych na nowe a7. A ta firma złomiarska to i RM i KMW jak i zagranica kupowała części , teraz po wykupieniu przez KMW maja wszystko w ręce

Wawiak
poniedziałek, 6 lipca 2020, 20:40

A jak myślisz, skąd pochodzą te węgierskie? Może nówki z fabryki? 8-]

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:06

Jemu i kilku innym gościom tutaj tak właśnie się wydaje.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:37

Ale KOLEGA przyłożył BUMARowi Rzeczywiscie te niemeckie NOWE CZOLGI A ,NIE ZŁOM BUMARU W HALI

Kopara
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:35

Bo JEŹDZI Hahahaha

vvv
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:29

niby jak 2a4 ma byc lepszy od 2pl? zastanów się

123
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:26

Chyba nie wiesz o czym piszesz..

Arado
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:42

Czyli my moglibysmy kupic jakies 30 pare 2 7A+,a tak modernizujemy nasz zabytek T72 i dajemy prace paru firmom za te ok.2mld Zl.Pytanie co ma wiekszy sens pozostawie bez odpowiedzi...

Box123
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:06

My musimy kupić 800 nowych czołgów, a nie 40 finansując gospodarkę niemiec za wszystkie nasze pieniądze

Aha
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:44

Polska nie posiada aktualnie 800 czolgow ani nie bedzie tyle posiadala, ze o zakupie nawet nie wspomne! Po pierwsze nie potrzeba tyle, poniewaz nowe to calkowicie inna jakosc niz T72M i pochodne! Po drugie to Polski nie stac, zeby zakupic 800 nowych czolgow, chyba ze atrap plastikowych lub z dykty! Dokupic 200 nowych Leo do tych 200 juz posiadanych a Twarde do rezerwy czy tam jakiegos WOT(to tak z przymruzeniem oka) i byloby optymalnie. 600 czy 800 nowych to fanrastyka i bajki.

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:08

Dziwna sprawa z tym liczeniem. Ty sobie policzyłeś tak, a Niemcy policzyli sobie zupełnie inaczej. I tak sobie myślę, że oni lepiej od ciebie potrafią wyliczyć rynek.

Aha
środa, 8 lipca 2020, 15:53

Wyliczanie przez Niemcy rynku jest na podstawie tego co slysza z roznych krajow. To, ze w Polsce bajdurzy sie o jakichs 800 nowych czolgach to sa bajki dla dzieci, w ktore nikt powazny nie wierzy. Sama cena tych czolgow zzarla by polski budzet MON, ze o absurdalnie wielkiej liczbie nie wspomne - po co tyle? Po drugie, to Niemcy i Francja licza, ze ich armie zakupia po minimum 400 sztuk, co jest wyolbrzymieniem i utopia! Wszystkie te wyliczenia sa tylko po to, zeby polityka i programy jak PESCO to lykneli i kase dawali! Co do liczby czolgow w WP(to tez do mick8791) to na papierze Polsa moze i ma 800 czolgow, tyle ze wiekszosc z nich to zlom robiacy za cel ruchomy lub raczej, w wiekszosci przypadow, nieruchomy(gdyz juz dawno niesprawny i nawet nie jezdzi) zwany T72M(alpa)! Dlatego stan czolgow, takich prawdziwych i uzytecznych a nie stalowych trumien z minionej epoki, to powiedzmy 470 sztuk(240 Leo i 230 PT91), z tego przynajmniej 2/3 aktualnie nie jest dostepna dla jednostek lub nie nadaje sie do uzycia bojowego - tak to wyglada. Jest to liczba wystarczajaca i nastepcow tez potrzeba 400 do, nich bedzie, 500 sztuk, ale nie 800 czy 1000, jak niektorzy pisza. Myslicie, ze dlaczego pudruja te nic nie warte T72M? Bo w rankingach ala SIPRI i wszelakich innych spisach swietnie wyglada, podnosi pozycje i kosztuje niewiele, w porownaniu z zakupem i utrzymaniem nowych czolgow. Po co komus 800 czolgow, ktore nie maja najmniejszych szans ze 100 sztukami takich, ktore zakupily Wegry?? Przeciez to ma tylko etaty zapewnic i ilosc sztuk na papierze a bojowo jest prawie nic nie warte!

Marek
poniedziałek, 13 lipca 2020, 11:01

Chodzę już na tyle długo po tym Bożym Świecie, że nie jeden raz słyszałem podobne bajeczki.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 01:40

No i widzisz klops, bo Polska aktualnie posiada prawie 800 czołgów!

poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:43

racja - lepiej finansować zaoceanicznego hegemona całością budżetu. Też NIC z technologii i kompetencji przemysłowych NIE dostaniemy, ale przynajmniej w USA język jest ładniejszy ... ;)

Box123
wtorek, 7 lipca 2020, 00:58

Po pierwsze jeśli będziemy kupować czołgi to mam nadzieję że od Korei, więc nie zaocenicznego hegemona, a dwa: mając do wyboru, wrogie do nas, bratajace się na nowo z również wrogą do nas Rosją, blisko położne Niemcy, a położne daleko i przyjazne do nas stany Zjednoczone, które są jednoczenie jedynym realnym gwarantem naszego przeżycia, to chyba wybór nie jest aż tak trudny?

ghhd
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:44

tych 800 też nie dostaniesz za darmo czyjąś gospodarkę i tak będziesz musiał sfinansować , ale jak widać nie przeszkadza ci finansowanie gospodarki USA

Raptor
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:26

Najlepiej Tiger A1M2, złóżmy zapytanie?

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:38

Większy sens ma włożenie znacznie większych pieniędzy w modernizację części czołgów do standardu 2PL, tak żeby razem z Leo 2A5 mieć około 250 sztuk nowoczesnych czołgów(nie aż tak jak 2A7, ale i tak bardzo dobrych). Co już się dzieje. A T-72 z kolei, otrzymały m.in lepszą łączność, co podowuje że załogi mogą na nich się szkolić. Bo ta niewielka ilość czołgów które ewentualnie można by kupić w zamian za modernizację T-72 spowodowałaby, że cała masa zołnierzy którzy nimi jeździli została by bez pracy. I jakie by były później koszty ponownego ich przygotowania do służby?

Zenek blue
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:35

Jak widać na przykładzie Węgier w Europie można uzbroić się po zeby w bardzo dobry sprzęt i nie latać zza ocean i włazić w jelito

poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:41

Facet przemyśl co piszesz jak uzbroić i w co poza kadłubami a gdzie amunicja jaka i ile

Michał z UK
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:17

Europa nie chce nam sprzedawać amunicji. Są problemy z opracowaniem swojej przy pomocy Niemiec. Amerykanie wciągnęli nas w kilka programów rozwojowych co jest raczej dobre bo Niemcy robią to bardzo opieszale. Abrams i Leopard korzystają z tej samej armaty.

Aha
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:09

Amerykanie nie "wciagneli" Polski w zadne programy! Nie ma zadnego problemu z Niemcami przy produkcji amunicji, bo ta chyba z Francuzami jest robiona lub nie. Amunicja do Leo2A6 i A7(dlugir lufy) nie nadaje sie do "polskich" Leopardow z krotka lufa czy tez jest za droga a przy tej lufie wiele nie daje. Problemem jest raczej to, ze Polska sama chce produkowac/stworzyc(probuje juz od wielu lat) wlasna amunicje i najzwyczajniej nie zamawia/kupuje od Niemiec!

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 13:18

W a4 nie zastosujesz nowoczesnej niemieckiej amunicji. Możesz to zrobić w Leo2pl. Żeby można było używać takiej amunicji zmodernizowano w nich armaty. W Leo2 A4 odpalenie DM-63A1 równa się poważne uszkodzenie działa. Długość armaty, choć osiągi penetratora nieco spadają nie jest żadną przeszkodą w stosowaniu nowoczesnej amunicji.

Marek
wtorek, 7 lipca 2020, 10:18

Akurat nowoczesna niemiecka amunicja nadaje się do L44. Stanowi część pakietu modernizacyjnego do 2PL i wbrew temu co tu napisałeś bardzo dużo daje. W A4 faktycznie nie można jej było używać. Żeby to zrobić należało zmodernizować armatę. Na przykład choćby dlatego, że nowego typu amunicji podkalibrowej nie wytrzymałby stary oporopowrotnik. Do programowalnej natomiast potrzebny jest programator. Skoro tutaj piszesz powinieneś takie rzeczy wiedzieć.

123
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:28

No i? W Europie masz myśłiwiec 5 generacji? W Europie masz systemy MRAD? W Europie masz systemy rakietowe?

Generalissimus
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:34

Wole mieć 100 Grippenów 4 gen. niż 30 F-35 5 gen., które mają masę wad konstrukcyjnych. To nadal maszyna we wczesnym stadium rozwoju.

Ty łęcie kartoflany
środa, 8 lipca 2020, 12:10

Wczesne stadium rozwoju. Ciekawe kiedy zaczną je produkować?

Rah Warsz
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:10

Oj teraz to zapulsowałeś i Twój prowadzący z pewnością to doceni i udzieli nagrody:)

Box123
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:08

Czyli Węgry uzbroily się po zęby kupując 40 czołgów? Myślenie - trudna sprawa

Jan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:35

Dokładnie tak

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:31

"Po zęby" to trochę na wyrost, ale jak na tak mały kraj to bardzo ładnie. Węgry nie graniczą z Rosją, więc mogą robić zakupy w Niemczech. Polska potrzebuje sojusznika który ma możliwość projekcji siły na wschodniej flance NATO. A tym jest USA. Stany Zjednoczone chcą robić w Polsce interesy, a nie tylko sama Polska w Stanach Zjednoczonych. Rozumiesz?

gd
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:47

USA nie chce robić w Polsce interesu tylko mięć z Polski interes...

Generalissimus
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:38

A nie lepiej w zakresie okrętów dla MW i samolotów współpracować ze Szwedami, którzy mają tego samego wroga - Rosję i działają na tym samym obszarze - basenie Morza Bałtyckiego? No i bliżej znacznie...

alan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:01

Rozumiem, że USA chcą robić interesy, tylko dlaczego dlaczego naszym kosztem? Nie wiem z czego to wynika, ale dziwna maniera Polski zawsze było poszukiwanie sojuszników daleko, natomiast nigdy nie potrafiliśmy porozumieć sie z sąsiadami. To że będziemy wydawać miliardy na utrzymywanie wojsk amerykańskich w Polsce nie oznacza, że pewnego pięknego dnia jakiś amerykański prezydent uzna, że pora wycofać żołnierzy amerykańskich z Polski - wystarczy popatrzeć na los Kurdów, którzy też wierzyli w amerykańskie obietnice. Moim zdaniem lepiej uczyć sie na czyichś błędach. Swoją drogą co to za przyjaźń za która musimy słono płacić...

jk
wtorek, 7 lipca 2020, 03:36

porównanie Polski do Kurdów ---to ta sama analogia?? ----czy ty masz mózg??? przemyśl to jeszcze raz . Sojusznik blisko... Czech? Słowak ? aaaaa Rosja --albo Niemcy ---gratulacje 2 raz :)

Jacek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:53

A znasz jakiegos idiotę co chce mieć silnego sąsiada? Raczej takich nie ma w Europie. Nikt nie chce silnej Polski bo lepiej miec wasala jak konkurenta.

Michał z UK
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:20

Na pochyle drzewo wszystkie kozy skacza. Pomyśl trochę. W polityce nie ma przyjaźni jest tylko biznes. Wina jest po naszej stronie. W dyplomacji nadal siedzą ludzie bardzo starego systemu i getemkowszczyzna.

Voodoo
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:49

To nie CoD tylko polityka ( myślenie kategoriami kto z kim graniczy zostaw teoretykom wojny z XIXw)...Orban konsekwentnie idzie drogą równowagi dwóch stron ...gospodarka UE-Rosja....uzbrojenie UE...aby złagodzić swoje dyktatorskie zapędy....i zapewne Węgrzy nie dostaną "po łapkach" za łamanie traktatów.... a my dostaniemy...łącznie z obniżeniem rolniczych dotacji a wtedy nie będzie że to wina Tuska tylko mała wojna domowa....na razie nikt Polski już poważnie nie traktuje...( tylko jakiś "wrzut na du..UE)...aaa jeszcze chcemy pieniędzmi z naszych podatków zasponsorowac ciszę US w sprawie przerabiania Rzeczypospolitej na republikę bananową....i kupimy sobie elektrownię atomową która technologicznie jest jakieś 50 lat świetlnych za rosyjską i francuską....a mogli uczyć się od Orbana ( duże inwestycje robi się za cudze pieniądze)

Ronin
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:56

Rosyjskie i francuskie elektrownie to szmelc jest. Najlepsze technologie i pewność dotrzymania terminów budowy i kosztów to tylko 3 kraje: Korea Południowa, Chiny i Japonia. Reszta długo w tyle za nimi.

Voodoo
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:16

Korea i Japonia to technologie amerykańskie.....Chiny to technologiczny skansen w tym temacie. Poczytaj sobie o rosyjskich doświadczeniach "zimnej fuzji jądrowej" ,które nie wymagają wymian paliwa jądrowego....pierwsza taka powstaje pod Murmanskiem

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:19

W tym momencie jeszcze nie zapadły żadne decyzje co do jakiś kar dla Polski. Różne postępowania toczyły się wobec różnych krajów UE i kraje te ponosiły jakieś konsekwencje lub nie. Jak obniża Polsce dotacje to co najwyżej rolnicy będą protestować, a to będzie tylko i wyłącznie problem rządu i jego ewentualnych wyborców. Polska i tak już niedługo będzie więcej do UE wkładać, niż z niej otrzymywać, więc to nie jest problem. I tak rozmawiamy cały czas teoretycznie. W sprawie republiki bananowej i wrzodów to chyba pomyliłeś kraje. Od kiedy technologia atomowa elektrowni jądrowych jest gorsza od rosyjskiej czy francuskiej? Szczegółów nie było. Najważniejsze jest odejście od węgla.

Kazik :)
wtorek, 7 lipca 2020, 07:04

W Polsce ok. 7 mln ludzi pracuje w rolnictwie a co najmniej drugie tyle, żyje z rolnictwa - nie tylko przetwórstwo ale i maszyny, komputery, agd, przemysł lekki ect.. Takie podejście to nie problem rządu ale problem: twój, posterunkowego, plebana, Sztabu Generalnego RP, lekarza ect.......- Polski.

Tomasz33
wtorek, 7 lipca 2020, 20:39

Czego nie rozumiesz? Dotacje się skończą, było o tym wiadomo już dawno. Była kokretna data. i polskie rolnictwo i rolnicy będą musieli sobie radzić bez nich. Już dużo zostało zrobione i ładnie zmodernizowane. Rolnicy sami to rozumieją i nie będą protestować. Mogli by to zrobić gdyby Polsce je ograniczono przed czasem. A na to się nie zanosi. A ja jestem u siebie i bronię swojego kraju, Polski. ty chyba nie?

Kazik :)
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:26

Jeżeli zostaną sparaliżowane samorządy a wygląda na to, że tak to faktycznie więcej składki wpłacimy niż wypłacimy w postaci inwestycji samorządowych i regionalnych.

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 17:44

Dlaczego miałyby zostać sparaliżowane, przecież każdy samorząd ma własny budżet. Już od dawna było wiadomo do kiedy Polska będzie otrzymywała dotacje, i samorządy się do tego przygotowywały. Pieniądze z UE powodowały że niektóre inwestycje mogły być szybciej zrealizowane, ale ich nie warunkują, stanowią tylko ich część.

Voodoo
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:29

Pieniądze unijne przede wszystkim mają na celu inicjować inwestycje...bez tych pieniędzy nie byłoby nawet przykladowego pół chodnika w każdej gminie ( dotacje od 30%do 80%)....więc lepiej nie wychylaj się o warunkowości danej inwestycji. A dlaczego miały by być sparaliżowane?????....bo niektórzy nie rozumieją ideii państwa samorządowego i rozumią tylko system sterowany centralnie...to nie portal do tego aby Ci tłumaczyć co oznacza np. Odebranie samorządom pewnych funkcji fiskalnych czy programów społecznych

Tomasz33
wtorek, 7 lipca 2020, 09:09

Te chodniki o których piszesz i tak by powstały, ale bez dofinansowania z UE było by ich mniej, lub dłużej trzeba by było na nie czekać. Polska nie miała kolonii zamorskich i się na nich nie bogaciła jak kraje zachodnie. Polska nie miała też planu Marschalla jak NIemcy dzięki pomocy z USA. Zamiast tego Polska miała 44 lata niewydolnego komunizmu. Więc proponuję nie wypominać Polsce tych środków z UE, bo inne kraje też je dostają.

Kazik :)
wtorek, 7 lipca 2020, 12:26

Czas to pieniądz!!!! Rozwój czas ; brak rozwoju zastój i bieda. Zatem promujesz zastój v. WP?

Tomasz33
wtorek, 7 lipca 2020, 20:35

Na pewno promuję czytanie ze zrozumieniem. Rozwój WP również.

bob
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:38

taaaa,unia rózni się tym od USA, że unia chociaż pcha co rok miliardy euro w ramach dotacji,USA tylko robi na nas interesy i zarabia

jk
wtorek, 7 lipca 2020, 03:38

idąc do lidla koło aldi przemyśl to co piszesz... koń by się pośmiał...

Michał z UK
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:22

Chciałeś powiedzieć że unia najpierw drukuje a potem to wydaje. Inflacja jest kwestia czasu.

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 10:19

Jakoś Unia finansuje inwestycje ze swojego budżetu od kilkudziesięciu lat i inflacja nikogo nie zżarła...

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:22

Tylko? A ostatnie inwestycje Google i Microsoftu? USA na różnych krajach robi interesy. Wszystko zależy od tego z jakiej pozycji negocjacyjnej się startuje i czy ma się jakaś kartę przetargową. Trzeba każdy zawarty kontrakt rozpatrzyć osobno.

ZZZZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:32

Jakie inwestycje? O czym Ty mówisz?

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 21:30

No przecież są konkretne plany inwestycji w Polsce tych dwóch firm. Były artykuły na ten temat w internecie. A i w telewizji też nie było cicho.

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 10:28

Dzięki za takie inwestycje! To są akurat firmy, które nie płacą podatków w krajach, w których inwestują. I to jest od lat problem dla Polski i UE.

ZZZZ
wtorek, 7 lipca 2020, 08:12

Śmiało, opowiadaj o nich, bo dla mnie to zupełna nowość.

Tomasz33
wtorek, 7 lipca 2020, 11:49

Google zainwestuje w Polsce 2 mld dolarów, uruchomi centrum obliczeniowe w chmurze. Microsoft ogłosił kompleksowy plan inwestycyjny o wartości 1 miliarda dolarów, którego celem jest przyspieszenie innowacji i cyfrowej transformacji na rzecz rozwoju Polskiej Doliny Cyfrowej. To również ma związek z chmurą obliczeniową.

ZZZZ
wtorek, 7 lipca 2020, 14:29

Czuję, że to będzie tak samo realne jak Fort Trump. Który okazał się ... "ideą".

Tomasz33
wtorek, 7 lipca 2020, 20:40

Czyli przedstawiciele Google i Microsoftu nie wiedzą co mówią. Gratuluję logiki.

Rumak
wtorek, 7 lipca 2020, 04:51

Plany,a plany jak to plany

Tomasz33
wtorek, 7 lipca 2020, 11:49

Konkretne i pewne.

Natowiec
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:29

I tak bezboleśnie Węgrzy przestali być,wrogiem nr1 UE Załatwili SWOJE i poprosili Niemców o modernizację armii

Matołusz
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:42

tym się różnią dyplomaci od dyplomatołków

Wilgotna wara
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:27

Te 30 czołgów t-72 można od Węgier odkupić pomalować wymienić radiostacje i wpisać na stan polskiej armii zapewne będą mieć bardzo konkurencyjne ceny

Danisz
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:46

można by na tej podstawie zacząć formować 5. dywizję - wartość bojowa będzie taka jak 4. ale za to ile będzie można piać z zachwytu w rządowej telewizji!

jk
wtorek, 7 lipca 2020, 03:40

ojjjj znasz się na tym wojsku okrutnie... polot i wiedza..

Kiks
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:27

Błaszczak woli bawić się w jakieś 2PL. Nie wiadomo co to.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 10:31

Czego by o Błaszczaku nie mówić to akurat w 2PL się nie bawi. I zostało to powiedziane oficjalnie. 2PL to wymysł prasy podchwycony przez stado internetowych idiotów.

Stefan 1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:01

Nie wiesz? To nie będziesz wiedział. Jakim samochodem jeździsz, a jakim byś chciał? No właśnie...

XYZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:22

Leo 2a7+ a nie jakaś bieda modernizacja Leoparda 2a4 szumnie nazwana Leo 2PL

Michał z UK
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:24

Zbudowamo kompetencje serwisowe. Znacznie poprawiono te czołgi i to w dużej ilości (ponad 100). Co Ty porównujesz?

Dkdidiir
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:16

To komisja europejska nie będzie tak atakować Węgrów

Ustawiator
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:38

Węgrzy to nie jest ich WRÓG NUMER 1 Zgadnij kto?

poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:06

To są jacyś wrogowie wewnątrz unii?

Raptor
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:24

Dla nas ? No Niemcy, Litwa i Estonia, poza tym spoko

Kaczor
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:41

PREZES Hahahaha

Ślązak
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:44

Czołgi haubice śmigłowce opl Węgrzy zaszaleli bravo, my do jednego dywizjonu haubic samobieżnych i (niepełnego)batalionu czołgów ograniczyć się nie możemy chociaż wielu powie pewnie inaczej.

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 10:36

Przecież kupiliśmy 120 haubic samobieżnych i modernizujemy 142 Leo więc o co Ci chodzi?

Ślązak
wtorek, 7 lipca 2020, 14:20

zawsze znajdzie się gość który napisze dlaczego nie robimy tak jak Wegrzy Czesi itp - Twój wpis normalny jest

orel
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:44

Skoro zamówili 2A7+ to czemu prezentują 2A4? W końcu nowo wyprodukowane czy "nowo zmodernizowane" z nadwyżek przemysłowych?

Adam
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:07

Te mają do tylko szkolenia.

Marin
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:40

Czytaj ze zrozumieniem.

Karkoszka
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:37

Zamówili A7 nowowyprodukowane, A4 zmodernizowane

Nico
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:36

Ponieważ, dostali 2 czołgi leopardów 2 a4 z 10 zakupionych.

asf
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:34

Bo Węgrzy oprócz 44 Leopard 2A7+ dla batalionu liniowego zamówili również 12 Leopard 2A4 do celów szkoleniowych

Jan
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:24

Tak to jest, jak się czyta tylko nagłówki...

Szarik
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:40

Węgry wydzierżawiły 12 Leopardów 2A4 od KMW w celach szkoleniowych! Natomiast zakupiły 44 Leopardy 2 A7 HU ( tożsame z modelem A7+) , 24 haubice 155 mm i pojazdy towarzyszące. Węgry rozpoczęły budowę nowoczesnej armii od niewielkiego zakupu , ale od czegoś trzeba zacząć. Zawsze to lepsze od malowania T-72 za 2 mld złotych.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 10:40

Jakiego niewielkiego zakupu? Ten zakup w skali Węgier oznacza wzrost ilości posiadanych czołgów o 50% (z 30 do 44) :-D

poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:11

Węgry kupiły sprzętu za górę kasy, i zero tej kasy zostanie u nich w kraju. W cyklu życia zapłacą za to jeszcze kilka razy więcej.

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:59

Pewnie że lepsze, tylko że w przypadku Polski i czołgów T-72 to nie było tylko malowanie a kilka innych rzeczy. Ale ciebie to nie interesuje bo ładniej wygląda w komentarzu, prawda? O tym że Polska wprowadza zmodernizowane Leopardy 2PL, oraz posiada już 2A5 też nic nie wspomniałeś, oraz o tym że w kwestii pozyskania nowych wozów są 2 opcje na stole, konkretnie współpraca przy LEO 3, lub kupno K2.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 10:41

Nie ma żadnych dwóch opcji. W programie Leo 3 nas nie chcą, a K2 my nie chcemy (i zresztą bardzo słusznie, bo to specyficzna konstrukcja).

Tomasz33
wtorek, 7 lipca 2020, 20:41

Nie chodzi o samo uczestniczenie w programie jako partner, tylko o zakup.

bob
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:39

z LEO 3 to juz nas pogonili,K2 to fantazja forumowiczów

Mały
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:56

Ciekawostka, ale Włochy są brane pod uwagę przy LEO 3 , jeżeli się zdecydują, a nam pokazali palec. Aż tak niepewnym partnerem jesteśmymały?

???
wtorek, 7 lipca 2020, 13:24

Chciałeś napisać, że Włosi byli zainteresowani i zobaczyli środkowy paluszek.

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 10:44

Włochy przygotowują się do budowy swojego czołgu i w tym temacie uśmiechają się m.in. do Polski. Nie ma tematu ich udziału w Leo3 - to temat niemiecko - francuski, w którym role już zostały podzielone.

Marek
środa, 8 lipca 2020, 13:14

Włosi też się starali swego czasu. Usłyszeli nie ma takiej możliwości. Nawet niemieckie RM Francuzi chcieli wyślizgać z programu.

asf
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:35

Ale za to jak nam pomalowali za te 2 mld...

vvv
poniedziałek, 6 lipca 2020, 14:30

na dodatek farba dla <200 t-72 a nie 300 tu :)

okm
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:36

brak słów....... szkoda.... u nas tez mozna było dokupic leo 2 a7+ a nie malowac stare t72

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:22

I ile sztuk LEO 2A7 byś dokupił? Jedne kosztuje 13-15 mln euro. Przecież zakres tej modyfikacjo-modernizacji T-72 obejmowął m.in. łączność, żeby załogi mogły się szkolić i pozostawać aktywne. Szkolić ludzi od nowa to większy problem i dodatkowe koszty. O modernizacji i odbieraniu Leopardów 2PL nie wspomniałeś. Razem z Leo 2A5 Polska będzie miała +- 250 całkeim nowoczesnych czołgów, nie tak jak LEO 2A7, ale zawsze. Pamiętajmy też, kto miałby być ewentualnym przeciwnikiem Polski, a z tamtejszą myślą techniczną polskie Leopardy z nową amunicją poradzą sobie bez problemu. Kierunek który Polska obrała jest jasny. Albo pójście na współpracę z Francją i Niemcami przy Leopardach 3(o czym była mowa na konferencji podczas wizyty Emanuela Macrona w Polsce), albo z Koreą Płd. i zakupie K2(licencji lub samych czołgów, ewentualnie była też mowa że mogliby je dla Polski dopancerzyć po bokach itp.)

Danisz
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:16

Czołgistów i obsługi Leo2A4 i tak trzeba będzie szkolić od nowa, bo jedyne czym się zajmują już od lat to granie w karty. Chwalisz się że mamy 250 całkiem nowoczesnych czołgów, ale kolega mówi, że mogłoby ich być 300, a zamiast tego mamy 250 oraz kilkaset samobieżnych trumien bez wartości bojowej. A Leo3 czy K2 to taka sama bajka jak Orka, Narew czy Kruk - przez 5 lat MON nie zrobił absolutnie nic w tej sprawie oprócz wciskania ściemy przez swoich klakierów na forach takich jak to tutaj.

Yaro
wtorek, 7 lipca 2020, 10:52

" jedyne czym się zajmują już od lat to granie w karty"... to dlaczego od lat zajmują wysokie lokaty w zawodach czołgowych?

Marek
środa, 8 lipca 2020, 13:15

Bo jak powszechnie wiadomo gra w karty przekłada się na umiejętności ;)

vvv
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:49

ja dodam ze zamiast malowania t-72mod mozna bylo to zainwestowac w 2pl i dopancerzyc podwozia wraz ze wzmocnieniem zawieszenia 2a4

vina tusca
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:21

Widziałeś kiedyś T-72? jak byś go pokonał gdyby wjechał Ci na podwórko?:D Czy wiesz, że czołg nie walczy z czołgiem? tak jak napastnik nie walczy z napastnikiem a bramkarz nie kopie się z bramkarzem.

vvv
środa, 8 lipca 2020, 10:25

no jak masz granatnik jednorazowy i wjechal ci pomiedzy zagrody to jak strzelisz w bok ponizej wiezy to trafisz w magazyn amunicji :)

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 10:51

Czołg nie walczy z czołgiem... No dałeś facet czadu! :-D

vvv
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:49

nie no jasne :D 2,500 tys czolgow na wschodzie bedzie omijac szerokim łukiem nasze MBT :)

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:45

Lepiej się szkolić w warunkach symulowanych, np na poligonie i wtedy integrować załogi. Niż grać w karty, prawda? Nikt też nie ukrywał że była to "kroplówka" dla Bumaru. Polska potrzebuje w sumie kilkaset nowych czołgów. I te teoretyczne +-30 sztuk które można by dokupić zamiast modernizacji T-72 tego nie zmieni za bardzo. A tych "jeżdżących trumien" jak piszesz Polska owszem ma kilkaset, a Węgry do tej pory miały "całe" 30. Ot taka suptelna różnica w potencjałach. W czasie wizyty Macrona w Warszawie była wyraźna chęć uczestniczenia w programie Leoparda 3(ewentulanie tylko jego kupno). To już jest myślenie perspektywiczne, i nie można tu nic zarzucić. Jestem za wzmacnianiem Wojska Polskiego, a nie fanem obecnego rządu.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 10:55

Chęć tak ale tylko po stronie Polski - taki malutki szkopuł...

ZZZZ
poniedziałek, 6 lipca 2020, 19:29

Bumar przez kilka lat udawał, że pracuje nad haubicą Krab. Udawał, że konstruuje do niej podwozie. Ten kilkuletni taniec Bumaru za pieniądze polskiego podatnika przerwał wreszcie minister ON Siemoniak. Zakupił licencję na podwozie od Koreańczyków, przeniósł projekt do HSW i ruszyło. Pytam więc, jaki jest sens utrzymywać przy życiu taki zakład jak Bumar?

Marek
środa, 8 lipca 2020, 13:24

A jeszcze wcześniej, mniej więcej od czasu kiedy zamknięto Kraba do lodówki doświadczeni spawacze z Bumaru zaczęli szukać innej pracy. Blachy na podwozia też tam leżały i nic z nimi nie robiono. Do lodówki wsadził go szef MONu, który później został prezydentem "wszystkich" Polaków. To ten sam pan, który na spotkaniu z Polonią w UK twierdził, że gaz łupkowy wydobywa się metodą odkrywkową a wcześniej teoretyzował o lataniu na drzwiach od stodoły

Okm
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:37

Ale to trochę tak że kupujesz trabanta żeby szkolić się na Mercedesa?????

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:03

Mówiłem o integracji załóg (czołgi oczywiście się różnią, ale podstawy obsługi mogą być podobne)

Stefan 1
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:54

Rozbij nowego Mercedesa przy nauce jazdy, to poznasz jej koszty.

Danisz
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:10

W dodatku te czołgi to zupełnie inne maszyny: inaczej się je prowadzi, inaczej namierza i strzela, mają inną motorykę, nawet liczba członków załogi się nie zgadza. Kolega Tomasz ewidentnie uważa, że wiosłowanie to dobry trening przed żeglowaniem, a pedałowanie pozwala szkolić motocyklistów...

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:56

Ewidentnie uważam że należy szkiolić ludzi na poligonie i utrzymywać gotowość załóg. Nigdzie nie napisałem że to szkolenie do przesiadki na nowe wozy. Dopóki T-72 nie zostaną wycofane to chcemy czy nie są na wyposażeniu WP. I jeśli bez nowej amunicji nie stanowią zagrożenia dla MBT przeciwnika, to mogą być wykorzystane inaczej.

Bumarowiec
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:15

142 leoprady A4 ,stoja w bumarze 3.6 mld pln wydal Błaszczak 5 sztuk gotowych

locco
poniedziałek, 6 lipca 2020, 11:28

Wyasygnowanie środków na zakup od 30 do 40 sztuk rocznie leo 2A7 nie stanowiłoby dla naszego państwa specjalnego obciążenia. W ciągu kilku lat można by w ten sposób przezbroić w zasadzie wiejskość batalionów w nowoczesne czołgi, zaś to 72 i 90 przesunąć do WOT bądź odsprzedać.

tak tak
środa, 8 lipca 2020, 20:46

To gigantyczne obciążenie. Nie wiesz o czym piszesz.

Ronin
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:50

Szacunkowy koszt Leo 2a7 to 15 mln euro taka nazwijmy standardowa wersja a na wypasie plus pakiety szkolenia to juz 18 mln euro. Juz to zresztą pisałem od jakis 2 lat. Wystarczy poszperać kto co kupuje i jakie sa stawki. My musielibyśmy kupić ze szkoleniem niestety co kosztuje wiec pewnie 16 -17 mln by nas kosztowała jedna sztuka co daje jak twierdzisz dla 40 egzemplarzy około 2.9 mld złotych co roku dla Niemiec. Aby pozyskać 400 sztuk wydasz w przeciągu 10 lat prawie 30 mld zł. To tak dla ochłody dla niektórych co myślą o Leo 3 który będzie znacznie droższy. Nasza modernizacja leo kosztuje już za 1 sztukę 32 mln zł tak dla przypomnienia. A gdzie reszta programów? Nowy BWP to jakieś 35 mld zł, opl wisła i narew to już z 70 mld, modernizacja altyreri rakietowej i lufowej to 50 mld zł, jakaś drobnica w stylu pkp, granatniki, dokupienie pioruna lub pioruna II to 15-20mld łączenie. Tylko te programy to 200 mld zł a gdzie reszta. Dodatkowo musimy lotnictwo wzmocnić, ponadto pasowałoby jeszcze tego kruka, op, nieco marynarkę podratować i transportowe heli już masz jakieś 120 mld zł na biedę. Daj mi 350 mld zł na 4 lata do wydania i sam zmodernizuje ci wojsko w rozsądnym tempie. Inaczej to pozostaje lizanie cukierków przez witrynę sklepową co nasz MON właśnie czyni. Niby budżet MON wielki ale wszystko idzie na emerytury i pensje. Znaczna część to wydatki na utrzymanie armi w stylu paliwo i bierzące naprawy. A na zakup sprzętu zostają grosze. Tylko zakup tego co wymieniłem będzie trwał 50 lat a w tym czasie cała reszta się zestarzeje i znowu będziesz musiał modernizować.

Adam
poniedziałek, 6 lipca 2020, 13:09

nie da rady. W naszym MON są miłośnicy staroci. A do tego, to co europejskie to im śmierdzi.

Marin
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:43

WOt musi dostać nowe a stare do wojsk operacyjnych.

ROTFL
poniedziałek, 6 lipca 2020, 15:48

Wegrzy zamowili dla WOT? Dzieki Bratankowie :)

vvv
poniedziałek, 6 lipca 2020, 18:53

nie ale nasi zaplanowali 5mld na drogi, 3,5mld na samoloty vip, srodki na muzeum 1920, 0,3mld na komisje smolenska, 0,25 mld za wegiel...wiec mamy prawie 9mld zł co daje +2 mld euro wywalone w błoto. nie wspominam o kilku mld kotre mamy wydac na leasing pobytu wojsk USA oraz MLD za przekop kanalu do Elbląga z budzetu MON :) w tej cenie mielibyśmy spokojnie ponad setke 2a7+ albo ponad 300 nowoczesnych BWP

Smuteczek
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:07

Nos cos Ty? Tak bez minimum kilku dialogow technicznych? Bez kilku uniewaznionych przetargow? Nie da rady

Tomasz33
poniedziałek, 6 lipca 2020, 12:53

Skąd wiesz ile dialogów miały Węgrzy? I czy któregoś przetargu nie unieważniły? Jeśli liczba ofert jest niewystarczająca, lub jest zmiana wymagań albo priorytetów zakupowych, to takie przetargi się unieważnia i rozpisuje odnowa. Piję tu w stronę Polski. "Nie da rady"? A ile rzeczy się udało podpisać bez problemów? Bo udało się.

mick8791
wtorek, 7 lipca 2020, 11:04

Tak informacyjnie - mała liczba oferentów nie jest podstawą do unieważnienia przetargu! Prawo na to nie pozwala.

środa, 8 lipca 2020, 12:51

Mała, a niewystarczająca to jest różnica. Nie przekłamuj.

poniedziałek, 6 lipca 2020, 16:42

i jest świetnie nie a tak mi się wydawało???

Tweets Defence24