Reklama

Węgry blokują współpracę NATO-Ukraina

6 grudnia 2018, 16:15
Kwatera NATO
Fot. nato.int
  • NATO podtrzymuje opnie co do nienaruszalności terytorialnej takich państw jak Ukraina i Gruzja, które zmagają się z problemami wynikłymi z obecnej polityki Rosji
  • Władze Węgier blokują przy tym udział strony ukraińskiej w debatach w ramach różnych formatów natowskich, obejmujących m.in. problemy Morza Czarnego, przy czym i w tym zakresie zauważalne są pewne zmiany w postawie Budapesztu;
  • Stany Zjednoczone dostrzegają wyjątkowość obecnej sytuacji w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej, gdzie strona rosyjska użyła oficjalnie własnych sił, a nie "separtystów" względem okrętów należących do Ukrainy;
  • Amerykanie obawiają się, że wydarzenia w rejonie cieśniny mogą być pokazem siły względem innych poodbnych, strategicznie ważnych cieśnin.

NATO i Stany Zjednoczone stoją na stanowisku niepodważalnej suwerenności oraz integralności terytorialnej, zarówno Gruzji jak i Ukrainy. Ostatnie rozmowy dotyczące regionu Morza Czarnego nadal jednak są problematyczne postawą Węgier, które blokują udział strony ukraińskiej w niektórych natowskich formatach debat m.in. o sytuacji w rejonie Morza Azowskiego. Taka postawa Budapesztu nie jest dobrze odbierana przede wszystkim przez Amerykanów, aczkolwiek i ona ulega pewnej zmianie w ostatnim okresie czasu. 

Odbyło się spotkanie NATO w zakresie bezpieczeństwa w rejonie Morza Czarnego, gdzie ze szczególną uwagą przyglądano się problemom Gruzji oraz Ukrainy. W tym kontekście, amerykański Departament Stanu podkreślił fakt blokowania przez Węgry obecności przedstawicieli strony ukraińskiej, w rozmowach prowadzonych w różnych natowskich formatach na szczeblu ministerialnym (Komisja NATO-Ukraina). Co więcej, Stany Zjednoczone popierają takiego zachowania Węgier, jako państwa członkowskiego NATO. Szczególnie, że spotkania wokół kwestii Morza Czarnego, zdaniem strony amerykańskiej powinny sprzyjać relacjom pomiędzy krajami NATO, a właśnie Ukrainą.

Czytaj też: Stoltenberg: ośmiu członków NATO wyda w tym roku minimum 2 proc. PKB na obronność, w 2024 r. – co najmniej piętnastu

Przypomnijmy, że strona węgierska od dłuższego czasu prowadzi dość kontrowersyjną politykę wobec sytuacji na Ukrainie, szczególnie w kontekście spraw takich jak – mniejszość węgierska na Zakarpaciu. Kontrowersyjną ze względu na ulokowanie takich sporów w dobie aktywnych działań Rosji względem Ukrainy, szczególnie obecnie, gdy pojawia się kolejny kryzys dotyczący Morza Azowskiego.

Należy jednak zwrócić uwagę, że w tym tygodniu w NATO odbyło się spotkanie z udziałem ukriańskiego ministra spraw zagranicznych, chociaż w innym formacie niż to miało miejsce w przeszłości, razem z Gruzinami. Stąd, jak zwraca uwagę m.in. redaktor Rafał Lesiecki widać już pewne łagodzenie narracji po stronie wegierskiej. Być może kolejne sugestie amerykańskiego Departamentu Stanu, jak ta wyrażona 4 grudnia jest formą nacisku na zupełną zmianę polityki Węgier.

Pomimo niejednoznacznej postawy Budapesztu, podczas niedanwego spotkania NATO, w zakresie problemów regionu, wyraziło poparcie wobec Ukrainy oraz Gruzji w sferze ich integralności terytorialnej oraz suwerenności. Jak wskazał amerykański Departament Stanu, szczególnie USA przesłały bardzo wyraźne i zdecydowane sygnały wobec pomocy obu państwom. Zarówno w sferze zewnętrznej związanej z działaniem strony rosyjskiej, jak również wewnętrznie, w odniesieniu do budowania demokracji oraz wprowadzania reform w tych krajach.

Niedawne rozmowy były skoncentrowane na incydencie z 25 listopada w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Amerykanie wyrażają zaniepokojenie, gdyż w ich ocenie kryzys oznacza wyraźną eskalację konfliktu. Nie tylko dlatego, że po raz pierwszy strona rosyjska otwarcie użyła własnych sił, nie próbując ukrywać działań za aktywnością tzw. separatystów czy zielonych ludzików, ale także dlatego oznaczać demonstrację siły względem innych podobnych do Cieśniny Kerczeńskiej rejonów na świecie.

Stany Zjednoczone, głosem Departamentu Stanu potępiły rosyjski akt agresji w rejonie Morza Azowskiego, wskazując przy tym; że Krym jest częścią Ukrainy oraz, że rosyjska akcja w Cieśninie Kerczeńskiej jest wyraźną eskalacją militarną oraz naruszeniem prawa międzynarodowego. Przy czym, Amerykanie wskazują, iż na długo przed obecnym kryzysem, podnosili obawy dotyczące rosyjskiego zachowania na Morzu Azowskim, a także budowy mostu na Krym

W kontekście poprawy sytuacji strategicznej Ukrainy, strona amerykańska podkreśla przede wszystkim inicjatywę obecnej administracji w zakresie transferów śmiercionośnego uzbrojenia, które było blokowane w okresie prezydentury Baracka Obamy, a także sankcje, którymi są objęte firmy zaangażowane w budowę mostu nad cieśniną. Stany Zjednoczone podkreślają również, że podejmowane są wraz z sojusznikami naciski na Rosję w celu uwolnienie bezprawnie zatrzymanych załóg ukraińskich oraz ponowne otwarcia cieśniny.

KomentarzeLiczba komentarzy: 26
KrzysiekS
wtorek, 11 grudnia 2018, 21:14

Należy dodać do mojej wypowiedzi że tylko wspólnie z Ukrainą możemy przeciwstawić się Rosji przynajmniej konwencjonalnie wywołanie wojny atomowej to już wojna światowa na którą Rosji (zresztą i innych) nie stać. Niestety Ukraina ma problem z głęboką inwigilacją służb Rosyjskich (nawet my mamy jeszcze z tym problemy). Mimo wszystko powinniśmy ściślej współpracować w dziedzinach rakietowych Ukraina ma większą wiedzę nie była hamowana w czasach sowieckich była ich częścią.

KrzysiekS
poniedziałek, 10 grudnia 2018, 22:46

Mogę szanować tych Ukraińców (i naród Ukraiński) którzy ciężko pracują (np. w Polsce tak jak ja kiedyś w Niemczech) ale zbrodniarze pozostaną zbrodniarzami to są fakty to jakbyś powiedział że SS może być usprawiedliwione w Niemczech (czy NKWD za zbrodnie w Polsce) bo chcieli dobrze.

KrzysiekS
sobota, 8 grudnia 2018, 22:39

ZZZ nie musisz mi pisać dlaczego był ten głód nie chodziło o sprzeciw chłopów Ukraińskich tylko o to że Stalin za zboże z Ukrainy kupował maszyny na Zachodzie (budował przemysł sowiecki za wszelką cenę w tym przypadku 6 mln Ukraińców).

rozczochrany
sobota, 8 grudnia 2018, 01:00

Puki Ukraina nie będzie respektować praw mniejszości węgierskiej na nic nie może liczyć. Rząd Wiktora Orbana dba o węgierska mniejszość na Ukrainie i domaga się respektowania jej praw. Państwo węgierskie szanuje Węgrów. Robi to co robi każde poważne państwo. Polski rząd też powinien dbać o Polaków w kraju i zagranicą a tego nie robi. To my utrzymujemy z podatków aparat państwowy a nie Ukraińcy. A tymczasem polscy politycy zachowują się tak jakby reprezentowali Ukrainę a nie Polskę. W najbliższych wyborach w 2019 roku wybierzemy innych polityków.

ZZZ
piątek, 7 grudnia 2018, 16:18

@KrzysiekS - Oczywiście, że był głód na Ukrainie i zdarzały się przypadki kanibalizmu. Pisał o tym chociażby Kapuściński w swojej książce Imperium. Tyle, że musisz wiedzieć Z JAKIEGO POWODU był ten głód oraz kanibalizm. Otóż, chłopi ukraińscy byli PRZECIW reformie rolnej przeprowadzanej przez bolszewików. Nie chcieli oddawać swojej ziemi do kołchozów, nie chcieli w nich pracować, chcieli mieć nadal ziemię na własność. Stalin wysłał żołnierzy NKWD na wieś ukraińską. Żołnierze siłą rekwirowali posiadaną przez chłopów żywność oraz pilnowali pól, na których rosło na przykład żyto. Pilnowali aby nikt nie mógł się do tego pola zbliżyć co by chociaż kłos zboża zerwać. Strzelali do takich. W ten sposób Stalin złamał ukraińskich chłopów. Do dzisiaj na Ukrainie pamiętają o tych wydarzeniach, pamiętają że wywołała je bolszewicka Rosja Radziecka. Nie dziw się więc, że nie pałają sympatią do Rosjan.

Śpioch
piątek, 7 grudnia 2018, 16:09

Pomyślcie troszkę gorące głowy. Ukraina jest w naszym interesie jako państwo oddzielające nas od Rosji na południu. Dzięki Ukrainie możemy się bardziej skoncentrować na granicy z Obwodem Kaliningradzkim oraz Białorusią. Wspierajmy Ukraińców w tym w aby jak najdłużej zachowali swoją niepodległość ponieważ po nich przyjdzie kolej na nas. Uważamy Stiepana za zbrodniarza i to prawda bo nim jest ale Ukraińcy spokojnie mogą bronić swojej ojczyzny walcząc z Rosją z jego imieniem na ustach. ( nie chciało mi się stawiać przecinków).

KrzysiekS
piątek, 7 grudnia 2018, 15:12

Czy powinniśmy popierać Ukrainę jak najbardziej tak tylko niebezkrytycznie. Czy Węgry prowadzą politykę zgodną z Polską racją stanu niekoniecznie (czasami wręcz szkodliwą dla Polski). Węgry prowadzą politykę dobrą dla Węgier (i dlatego pisałem że czasami powinniśmy brać z nich przykład).

KrzysiekS
piątek, 7 grudnia 2018, 12:45

Davien i jeszcze jedno rozmawiałem z chłopakiem z Ukrainy właśnie o latach 30 na Ukrainie cytuję: "tak dziadek mi mówił że był taki okres że człowiek człowieka jadł" mało tego powiedział mi że są tacy Ukraińcy co powiedzieli mu że nie jest Ukraińcem. Podziały tam są jak widać duże.

KrzysiekS
piątek, 7 grudnia 2018, 12:36

Davien czytaj uważniej cytuję "jeżeli to robi to oznacza że są zbrodniarzami w myśl prawa międzynarodowego" dotyczy to również innych armii niestety "Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę." zgadnij czyj to cytat.

realista
piątek, 7 grudnia 2018, 09:38

A za co Putin płacił Urbanowi? No właśnie za takie drobne przysługi.

Ja66
piątek, 7 grudnia 2018, 09:04

Węgry to rosyjska V kolumna w Europie. Kraj jawnie oligarchiczny na wzór Rosji i coraz bardziej od Rosji zależny. Obecny polski rząd chciałby iść tą samą, antyzachodnią drogą co Węgry tylko wpadli we własną pułapkę antyrosyjskiej retoryki.

dim
piątek, 7 grudnia 2018, 08:01

@Niuniu. Nie "zukranizujesz" mniejszości rosyjskiej, po pierwsze, ponieważ na dużej części terenów nie jest to mniejszość językowa, a przytłaczająca większość. Po drugie - ponieważ Ukraina nie dysponuje metodami Stalina, ani nawet metodami Chruszczowa czy Breżniewa. Ukranizacja mogłaby następować tylko w sposób naturalny, czyli taki, jak obecnie postępuje rusyfikacja. Że oto małolat rozmawia z rówieśnikami po rosyjsku, choć z dziadkami jeszcze po ukraińsku. Z kolei na Ukrainie Zachodniej i Zakarpaciu zachodzi proces odwrotny - małolaty z rodzin rosyjskojęzycznych, poza domem mówią już wyłącznie po ukraińsku. To jest tak, jak my - greckie dzieci w Polsce, poza domami, także między sobą, rozmawialiśmy wyłącznie po polsku. Czyli Ukraina nie może zukranizować mniejszości rosyjskiej. Mogłaby tylko ją sobie zjednać - większośc rosyjskojęzycznych w żadnym stopniu nie czuła się dawniej Rosjanami. Otóż Ukraina cały czas i z uporem skrajnego [...] działa w kierunku przeciwnym. Antagonizuje mniejszości. Z wynikiem przewidywalnym.

polio
piątek, 7 grudnia 2018, 02:08

wegry orbana sa pro rosyjskie

Zyga
piątek, 7 grudnia 2018, 00:28

Moim zdaniem NATO nie jest w stanie nikogo obronic. Nikt tez nie chce tam wstepowac oprocz tzw. "elit".

ZZZ
piątek, 7 grudnia 2018, 00:13

Orban - najlepszy przyjaciel Putina w Europie. Orban - człowiek, który uzależnił bezpieczeństwo energetyczne Węgier od Rosji. Ropa, gaz oraz energia elektryczna od Putina. W Polsce ten człowiek jest przedstawiany jako wzór do naśladowania, tymczasem stworzył on nad Balatonem państwo mafijne, którego fundamentem jest państwowa korupcja.

Davien
czwartek, 6 grudnia 2018, 22:56

KrzysiekS jakos Rosjanie zabijali kobiety, dzieci i niemowleta w Aleppo( ok 1500dzieci poniżej 5 roku zycia) wiec nie mów ze żadna armia. To samo robiły rosyjskie oddziały walczące po stronie Niemców w Warszawie. UPA , a dokładniej OUN to zbrodniarze ale dla Ukrainy liczy się ze walczyli z Rosjanami którzy wymordowali na Ukrainie ok 6mln osób w czasie Wielkiego Głodu.

Niuniu
czwartek, 6 grudnia 2018, 22:49

Wegry bronią praw swojej mniejszości na Ukrainie. Szczególnie rozjuszył ich zakaz nauczania w języku innym niż ukraiński. Blokując Ukrainę na wszelkich forach międzynarodowych próbuja zmusić ją do zmiany polityki wobec mniejszości narodowych. Problemem jest to, że na Ukrainie są różne mniejszości i ukraińcy wszystkie trktują tak samo a niestety największą mniejszością jest mniejszość rosyjska. Złośliwi mówią, że to jest wręcz większość. A My w imie wyższych celów juz poświęciliśmy swoją mniejszość i dla tego tak dystansujemy się od polityki Węgier. Najważniejsze to zukranizować mniejszość rosyjską a gdzie drwa rąbią to wióry lecą.

dim
czwartek, 6 grudnia 2018, 22:40

Ależ nie nabierajmy się na takie pranie języka polskiego ! To po pierwsze Ukraina prowadzi "kontrowersyjną" politykę wobec zamieszkujących ją Węgrów, zupełnie pozaeuropejską i wszyscy o tym wiemy. Wobec innych mniejszości też, ale akurat Węgrzy upominają się głośniej.

Covax
czwartek, 6 grudnia 2018, 22:22

Wspieranie panstwa ktore wnosi mniej lub bardziej otwarcie roszczenia terytorialne wobec Rzeczpospolitej, panstwa ktore na kazdym kroku szkaluje mniejszosci narodowe tak Polska jak i Wegierska ( Wegierskie pracowki dyplomatyczne bardziej dbaja o mniejszosc Polska niz warszawskie). Panstwa ktore oblozylo Polske wieksza iloscia embard niz Rosja ( glowny wroga), panstwa ktore otwarcie buduje swoj mit załozycielski na krwi kobiet, dzieci i starcow jest moze w interesie rzadu warszawskiego ale na pewno nie w interesie Rzeczypospolitej

KrzysiekS
czwartek, 6 grudnia 2018, 21:11

Piotr po prostu Węgry nie robią polityki bezkrytycznej jak my sprzeciwiają się otwarcie temu czemu Polska nie umie się sprzeciwić wraz z konsekwencjami dla Ukrainy (np. gloryfikacja działań UPA to byli zbrodniarze żadna armia świata nie zabija niemowląt, kobiet dzieci jeżeli to robi to oznacza że są zbrodniarzami w myśl prawa międzynarodowego, pomijam 14 Dywizja Grenadierów Waffen SS 1 ukraińska). Poza tym Węgrzy prowadzą własną politykę nie koniecznie zbieżną z interesami Polski i to też jest prawda.

Harry 2
czwartek, 6 grudnia 2018, 20:17

"Węgry blokują współpracę NATO-Ukraina" Węgrzy myślą racjonalnie. Jak może NATO współpracować (szkolić itp) z Ukrainą która nie należy ani do NATO ani do UNII? Współpraca z Ukraina może spowodować wciągnięcie nas i NATO w konflikt zbrojny z Rosją.

Cogitator
czwartek, 6 grudnia 2018, 19:46

Niemożliwe, Orban, najlepszy przyjaciel Putina który stawia się w Moskwie po każdym szczycie NATO, ten który nawołuje do zniesienia sankcji na Rosję. Premier kraju który jest najczęściej odwiedzany przez Putina w Europie w ramach przyjacielskich wizyt. On blokuje... nie no, szok i zupełne zaskoczenie.

podatnik
czwartek, 6 grudnia 2018, 19:36

Bardzo dobra decyzja Węgrów. Ukraina w NATO to Polacy na pierwszej linii w Donbasie i kolejny milion Ukraińców uciekających przed walką o własny kraj w Polsce.

adrian
czwartek, 6 grudnia 2018, 18:40

Piotr prawda jest taka ze Węgry dbaja o swoich rodaków na ukrainie i tyle w temacie a ze my odpuścili wszystko bo Banderowska Ukraina ważniejsza to już inna sprawa a pozatym TA CAŁA GRUPA wyszechradzka do której należymy MY WEGRY CZECHY SŁOWACAJ my nie pasujemy taka prawda olac ta grupe wyszechradzka

AZIA
czwartek, 6 grudnia 2018, 18:23

Widocznie Węgrom zależy na czymś co posiada Ukraina może gdy to dostaną to ich poprą.

Piotr
czwartek, 6 grudnia 2018, 17:43

Czy to oznacza że nasz największy "przyjaciel" i sojusznik w tej części Europy działa kolejny raz przeciwko interesom Rzeczpospolitej? Czy mamy z Węgrami jakieś wspólne interesy poza gadaniną ws. imigracji?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama