Reklama

Kryzys sprzyja zwiększeniu obecności wojskowej NATO w basenie Morza Czarnego [SKANER]

29 listopada 2018, 11:38

"W NATO trwa debata co można zrobić dalej, podobnie jak w USA. Sprzyja to tym środowiskom, które uważają, że Ukrainie należy sprzedawać tak zwaną broń śmiercionośną oraz, że Rosja jest faktycznym zagrożeniem dla tego państwa. Sprzyja to także myśleniu o zwiększeniu obecności wojskowej w basenie Morza Czarnego" - powiedziała w programie Skaner Defence24 o reakcji Zachodu na kryzys na Morzu Azowskim Anna Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. 

Anna Dyner w programie Skaner Defence24 wypowiedziała się także na temat możliwego dalszego przebiegu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego na Morzu Azowskim zwracając uwagę, że dalsza jego eskalacja jest mało prawdopodobna. 

Nie wydaję mi się, żeby takie incydenty miały mieć miejsce na Morzu Czarnym czy w okolicach Morza Azowskiego. Również ze względu na to, że Ukraina ma stosunkowo niewielkie siły morskie i przewaga, którą posiada Federacja Rosyjska biorąc pod uwagę i Flotę Czarnomorską i wykorzystywaną w tym rejonie Flotyllę Kaspijską jest bardzo duża. Ukraina prawdopodobnie nie zaryzykuje więc wdania się w kolejny konflikt.

Kierownik programu Europa Wschodnia w PISM, Anna Dyner

Ekspertka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych wskazała także główne cele ostatnich działań Rosji związane z przejmowaniem kontroli nad Morzem Azowskim. 

Rosjanie chcieli pokazać trzy rzeczy z punktu widzenia wojskowego. Po pierwsze uniemożliwić Ukrainie przerzut kolejnych trzech jednostek na Morze Azowskie, które miały uzupełnić te siły, które już tam stacjonują [...] i zostały przerzucone w ostatnich miesiącach. Po drugie chcieli pokazać, że sprawują całkowitą kontrolę nad Morzem Azowskim, co umożliwia im most zbudowany przez Cieśninę Kerczeńska i po trzecie, że są w stanie bronić anektowanego Krymu. W trakcie tej interwencji współpracowały ze sobą jednostki ochrony wybrzeża Federalnej Służby Bezpieczeństwa, Flota Czarnomorska ale też siły powietrzne stacjonujące na Krymie. 

Kierownik programu Europa Wschodnia w PISM, Anna Dyner

Anna Dyner zwróciła jednak uwagę, że Rosjanie nie osiągnęli dzięki działaniom na Morzu Azowskim żadnego ważnego dla siebie celu politycznego.

Rosjanie raczej nie osiągnęli żadnego celu politycznego. Nawet bym zaryzykowała twierdzenie, że wprost przeciwnie. To jest kolejna sytuacja, która kładzie się cieniem na ich wizerunku międzynarodowym i jeśli założymy, że krótkoterminowym celem Rosji była debata nad zniesieniem albo złagodzeniem sankcji to w takiej sytuacji nie ma o tym mowy.

AaKierownik programu Europa Wschodnia w PISM, Anna Dyner

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Realista
wtorek, 11 grudnia 2018, 19:54

Rosjanie osiągnęli jeden cel - powiedzieli sprawdzam zachodowi i wyszło że zachód blefuje. Nie było żadnych dodatkowych sankcji. Duża zachęta dla Rosjan do następnych małych kroczków

SOWA
piątek, 7 grudnia 2018, 13:53

Możemy debatować nad działaniami złej Rosji problem w tym, że ten słynny krymski most budowały firmy niemieckie i amerykańskie. Możemy polegać tylko na swoich zasobach, inwestowanie kasy w amerykańskie bazy skończy się silnym miłosnym zawodem.

Kiks
niedziela, 2 grudnia 2018, 20:29

@Yugol NATO nie jest słabe. Prawdopodobnie by zaryzykowali starcie konwencjonalne i ruscy niespecjalnie by sobie dali radę długoterminowo. Problem polega na tym, że bandyta w postaci CCCp straszy kraje, które nie posiadają broni jądrowej, własnie atakiem jądrowym. Już za coś takiego powinny spotkać ich surowe sankcje międzynarodowe, bo jest to niedopuszczalne. Ale spójrz Ty na tego kgbowskiego szczurka. Widzisz w nim człowieka tzw. Zachodu? No właśnie. Patton miał rację.

Caton.
sobota, 1 grudnia 2018, 12:29

Cele ruskich są zawsze długo okresowe. Na inne są za biedni. Główny cel to dominacja nad Ukrainą poprzez wpychanie jej w coraz trudniejszą sytuację gospodarczą, a co się z tym wiąże spadek poparcia i wzrost niezadowolenia z polityki prowadzonej przez władze w Kijowie wśród ukraińskiego społeczeństwa. Liczą w długiej perspektywie na wprowadzenie do Kijowa nowego satrapy typu Janukowycz. I tu jest jedyny punkt odniesienia do celów krótkoterminowych. Zbliżające się wybory prezydenckie. Ruscy dobrze wiedzą, że tym razem ciężko będzie wygrać ich nominatom te wybory, ale to im w niczym nie przeszkadza. Jeżeli uda się im zdestabilizować Ukrainę to zawsze mogą zrobić drugi Majdan. I z ich punktu widzenia to nawet prostsze, łatwiejsze, tańsze i bardziej pewne, że wtedy ułożą sobie wszystko tak jak będą chcieli. Demokracja im ciąży, za długo trwają w niej procesy, a i efekty są czasem trudne do przewidzenia. Przewroty są bardziej obliczalne dla ruskich. Zwłaszcza, że większość elit europejskich to ich "śpiochy"... Ceterum censeo Carthaginem esse delendam (cyt. Marcus Porcius Cato)

Yugol
piątek, 30 listopada 2018, 20:00

Boję się że siła NATO jest tylko na papierze. Realnie ile państw członkowskich zdecyduje się zawojować przeciwko Rosji. Natomiast przeciwko osłabionemu sankcjamy Iraku pchaly się jak sępy.

Jimbo
piątek, 30 listopada 2018, 17:56

Chciałbym nieśmiało przypomnieć Panu Chrząszczowi ,że w Polsce studiuje ok .35 tys. Ukraińców. Co piąty mieszkaniec Ukrainy to Rosjanin. I co w tej sytuacji napiętej do granic możliwości jak guma w majtkach?

Sailor
piątek, 30 listopada 2018, 15:46

Panie sża to byś się zdziwił:))) PS. Nie gram w wojenne gry komputerowe. Przedkładam real. Poza tym nie było by żadnej wojny. Ruscy podkulili by ogony, troszkę ponarzekali i tyle.

4 chorąży
piątek, 30 listopada 2018, 15:17

@Przemo Rosja nie będzie posyłać na dno "całej eskadry NATO" bo po co. Rosja handluje z członkami NATO za obopólną zresztą korzyścią. Obecnie realizują projekt rurociągów omijających Ukrainę, stad ten wrzask, bo Ukraina straci kasę :). O ile pamiętam to jest to konflikt pomiędzy dwoma pozostałościami po ZSRR. A kluczowe jest to, ze Ukraina nie jest członkiem NATO i nikt do NATO jej nie zamierza na razie przyjmować.

Davien
piątek, 30 listopada 2018, 15:11

Covax, USS "Maine" wyleciał w powietrze najprawdopodobniej z powodu eksplozji wewnetrznej (samozapłon węgla), a USA po prostu to wykorzystało w sporze z Hiszpania. Tu Ukraińskie jednostki same się nie ostrzelały i nie napadły wiec ....

R14
piątek, 30 listopada 2018, 14:52

Ciekawe że to Kreml kreuje rzeczywistość A Europa tylko komentuje.

Marek
piątek, 30 listopada 2018, 14:38

@cenzurajaksiepatrzy Kuter to taka udająca okręt motorówka, na której zainstalowano jakieś działka czy pociski przeciw okrętowe. W dzisiejszych czasach ten skuteczny kiedyś wynalazek nie nadaje się już w zasadzie do niczego.

kamyk
piątek, 30 listopada 2018, 11:45

Przemo. Trochę mało wiesz. Poczytaj co się działo na morzach i oceanach w ciągu ostatnich 60 lat. Kto i kogo taranował tylko po to żeby nie użyć broni (torped lub dział). Ale ta era się chyba skończyła. Bo teraz jest era politycznej poprawności w świecie zachodnim którą to erę Rosjanie a dokładnie Putin wspaniale rozgrywa. Pozdrawiam.

Davien
piątek, 30 listopada 2018, 07:01

Przemo, po pierwsze okrety sa w stanie sie bronic przed tymi Bałami i Bastionami i to dość skutecznie. Po drugie oznaczałoby to wojne z NATO w której Rosja nie ma szans na wygrana i Putin doskonale o tym wie wiec...

Pol
piątek, 30 listopada 2018, 06:17

Jesli w tych 3 latach nie umocnimy wojska w rakiety dalekiego zasiegu czyli pow.1500 km mysliwce +okrety podwodne to jestesmy w czarnej dup..... Rosja bedzie rwała po kawałeczku ukraine tak jak die to dzieje dzisisj to samo moze nastopic na morzu bałtyckin .A słabego konia jak ukraina czy polska nikt ratował nie bedzie bo się nie liczy . Dzis to widzimy na ukrainie to samo moze byc u nas .Powolne zajmowanie panstwa ukrainskiego przez rosje nie wywołuje wojny to tylko incydent. Tak ze pytanie do polskich władz i bizmesmenów czy chca aby ich grunty fabryki oraz przebiorstwa były powoli zajmowane.Umiesz liczyc licz na siebie albo w krótkim czasie sie dozbroimy czy bedziemy czekać.

Covax
piątek, 30 listopada 2018, 00:36

15 lutego 1898 r. amerykański pancernik USS "Maine" zatoną w Hawanie, komisja amerykańska wykazała że to hiszpańscy dywersanci zatopili w/w okręt a później była wojna USA vs. Hiszpania. Przypadek ? czy kolejna fałszywa flaga ?

Ddd generał
czwartek, 29 listopada 2018, 23:49

Szpiegów Rosyjskich w Polsce dużo,przy granicy werbują Polaków tak jak to robią w Estonii ,mają przy granicy swoich,którzy informują ich o zmianach wszystkich na granicy ,gdzie kamery i kontrole. Są wszędzie na uczelniach też. W wojsku też są i tu jest zdecydowanie za mała kontrola. Służby do roboty.!!

chrząszcz
czwartek, 29 listopada 2018, 23:05

W zaistniałej sytuacji należy bezwzględzie wziąć pod obserwację rosyjskich cywilnych obywateli przebywających w Polsce. TO BARDZO WAŻNE. Np rosyjscy studenci w Warszawie. Kto wie czy w godzinie W, na rozkaz, nie mają przydzielonych zadań dywersji /szpiegostwa/. TO może być BARDZO NIEBEZPIECZNE. A sytuacja jest obecnie napięta do granic możliwości. SKW do roboty.

Maciek
czwartek, 29 listopada 2018, 20:16

Morze Azowskie jest dla Ukrainy stracone. Pora zastanowić się co z resztą, czyli Krymem i Donbasem. Prawdę mówiąc dwulicowość i tchórzostwo mocarstw w obliczu kwestii krymskiej jest godna potępienia. Nie do wiary, że Putin jeździ sobie po szczytach, biznes gazowy rozwija się w najlepsze, a sowieccy agenci panoszą się po całej Europie. Ukraina dawno powinna dostać znaczącą pomoc wojskową i wywiadowczą. Podwyższenie ceny, jaką Rosja musiałaby zapłacić za ew. eskalację byłoby najlepszym straszakiem. Sankcje też powinny być bardziej dolegliwe.

cenzurajaksiepatrzy
czwartek, 29 listopada 2018, 19:48

Czy kuter to okręt?

szumidło
czwartek, 29 listopada 2018, 18:31

Polacy w większości mają inne zdanie na ten temat niż tzw. eksperci nie mówiąc o władzy.

Davien
czwartek, 29 listopada 2018, 18:23

Soff to raczej co Rosja ma do M Czarnego bo wiekszośc jego wybrzeży to wybrzeża NATO wiec ...

Przemo
czwartek, 29 listopada 2018, 17:32

@Sailor, Odpowiedzią Rosji byłoby posłanie na dno całej tej eskadry NATO choćby za pomocą "Bałów" i "Bastionów" ja już pomijam fakt, ze nikt w NATO nie jest taki głupi żeby pchać okręty w paszczę niedźwiedzia na to bajoro Azowskie gdzie są proste do odstrzału. Czegoś takiego nie będzie, chyba że w twoich snach.

soff
czwartek, 29 listopada 2018, 16:27

A co ma nato do Morza Czarnego. Dlaczego to nato drze gębę, jak pojawią się okręty Rosji przy granicach nato, czyli co nato moze robic co chce. Ciekawy punkt widzenia.

sża
czwartek, 29 listopada 2018, 16:20

@Sailor - tak Ci spieszno do wojny w obronie cudzych interesów? I do tego jeszcze zimą - pewnie nigdy w wojsku nie byłeś, a "wojnę" znasz z gier komputerowych...

Rzyt
czwartek, 29 listopada 2018, 15:07

Polska i kraje Bałtyckie weszły do NATO bo Rosja była słaba i nie miała mocy by nas zdestabilizowac byśmy nie dostapili do NATO. Białoruś jak stwierdzi tak jak Ukraina i Gruzja, że chce do NATO i UE to będzie to samo co Gruzja i Ukraina. Ruskie wiedzą, że Nato było odpowiedzią na ZSRR i UW...nikt poważnie traktujący swój kraj, nie pozwoli by potencjalny przeciwnik miał łatwy dostęp do granicy swojego kraju. Gdyby Gruzini i Ukraińcy nie skakali to by nie oberwali... A skakali bo amerika z nami...nam już nic nie zrobią, chyba że stwierdza że obwód krolewiecki jest zagrożony... Ale dopiero wtedy, gdy będzie pewność że UE i NATO pozwolą w jakimś dokumencie, że nie zaaraguja...pewnie 3 art NATO wykpi się z udzielenia pomocy Polsce i Kraja Bałtyckim...to jest proste, jak rusza kraje bałtyckie to tylko nasi pancerniacy ucierpia...belgowie i reszta bandy zadba o honorową kapitulacje, odplyna a nasi powiedzą bij Moskala i zostaniemy sami... I okej nie trzeba nam USA i GB trzeba nam 300 myśliwców (przewagi, elektronicznej i wieloZ) 30baterii patriot i 30Narwi i 160 homarow... Byle nam USA niczego nie odłączyło guzikiem...ale granice zachodnia i ich elektrownie atomowe namierzyć z okrętów pod. Nie ufam im...orly na kremlu nie, ale do kopać im można, tylko żeby rząd był powazniejszy

Max
czwartek, 29 listopada 2018, 15:07

R 14 czy Niemcy i Francję łączy z Ukrainą jaki sojusz ? Bo z tego co wiem nienaruszalność granic Ukrainy gwarantowały USA i UK. Poza tym jak ty to sobie wyobrażasz, że NATO wywoła wojnę z Rosją w obronie Ukrainy, podczas gdy milion Ukraińców w wieku poborowym siedzi w Polsce i ani myśli bronić ojczyzny. Wiem, że jesteśmy sługami USA, ale Ukrainy ?

Cezio
czwartek, 29 listopada 2018, 14:37

Sugestie co poniektórych komentatorów, wysłania okrętów natowskich, na morze azowskie są bezsensowne! Rosjanie znowu zablokują Cieśninę Kerczeńską i wtedy będą stać i czekać. Żadnych agresywnych ruchów tylko blokować i czekać. I co wtedy? Powiedzą: "My nic złego nie robimy. Stoimy na swoich wodach terytorialnych, nie jesteśmy agresywni. Co nam zrobicie?" NATO będzie miało wtedy tylko dwie opcje zaatakować i dać się zatopić (zważywszy, że cała okolica jest najeżona rosyjskim wojskiem), lub zawrócić. Czyli albo klęska ludzkości, bo wybuch 3 wojny światowej, albo haniebny odwrót wysłanej floty (Ruska propaganda miałaby używanie).

Cezio
czwartek, 29 listopada 2018, 14:19

Jedyne co może, powstrzymać Rosję przed dalszą eskalacją tego konfliktu, to sytuacja, w której Niemcy w ramach sankcji zerwałyby umowę na NORD STREAM 2. Niestety choroba występująca u zachodnich elit zwłaszcza w Niemczech i Francji, objawiająca się brakiem kręgosłupa, raczej karze wątpić w taki rozwój wydarzeń.

kamyk
czwartek, 29 listopada 2018, 14:00

Sailor. Aby zrobić to co sugerujesz, to NATO tj. Dowódcy tej organizacji oraz dowódcy na okrętach muszą mieć kochones. A tych niestety brak. Polit poprawność. Pozdrawiam.

XD
czwartek, 29 listopada 2018, 13:48

Sami eksperci od wschodu w każdym kraju ? Ano 29 kraików to NATO ! Reszte domyśl się sam kto chce III wojnę wywołać ???? Propaganda ruszyła i trudno ją zatrzymać - ciekawe kiedy NATO - będzie u wybrzeży Chin tak demonstracyjnie latać , pływać , prowokować...????

Sailor
czwartek, 29 listopada 2018, 13:19

Ciekawe kiedy do trze do decydentów w NATO, że Rosję trzeba traktować z pozycji siły. Inaczej do ekipy na Kremlu nic nie dociera. NATO powinno wysłać na wspólne manewry do Mariupola silną eskadrę złożoną z okrętów należących możliwie do jak największej liczby państw NATO w celu przeprowadzenia manewrów z jednostkami ukraińskimi oraz taką samą eskadrę wysłać do Odessy. Jakby Rosjanie próbowali fikać to zatopić im przez przypadek jeden okręt i strącić ze dwa samoloty. Oczywiście przez przypadek w wyniku awarii systemów uzbrojenia, a następnie wyrazić ubolewanie. Taki jest właśnie język ekipy na Kremlu i takim językiem trzeba z nimi rozmawiać.

R14
czwartek, 29 listopada 2018, 13:11

Metoda cichych ,usypijących ,drobnych kroków syberyjskiego kota jest bardzo skuteczna.I nie odwracalna. Widać to po drobnomieszczańskiej postawie Francji i Niemiec. Szkoda

Zbigniew
czwartek, 29 listopada 2018, 13:08

Rosjanie morze Azowskie faktycznie zamknęli dla ukraińskiego transportu morskiego i szykują warunki do zawładnięcia Mariupolem i Berdiańskiem. My, obserwując ich działanie, musimy mieć na uwadze rosyjskie wrogie działania w akwenie Bałtyku gdzie też pokazują w tej chwili swoją przewagę w powietrzu i pod wodą.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama