V Korpus US Army z ambitnymi celami na 2021 r. i polskim generałem

13 lutego 2021, 10:21
200811-A-HH518-1099M
Fot. Army Pfc. Raekwon Jenkin, DoD, domena publiczna
Reklama

V Korpus US Army nie poprzestaje w działaniach na rzecz zbudowania jak najszybciej swojej gotowości względem możliwości działania w Europie. Mają temu służyć nadchodzące ćwiczenia, oczywiście na czele z tegoroczną edycją Defender Europe. Co więcej, to polski generał ma być już niedługo zastępcą dowódcy V Korpusu, jak poinformował polski minister obrony narodowej.

Niedawno reaktywowany, po siedmioletniej przerwie, V Korpus US Army ma przed sobą pracowity czas budowania zasobów oraz przede wszystkim sprawdzeń swojej kadry w ramach zróżnicowanych przedsięwzięć szkoleniowych. Jak poinformowała US Army, wyznaczonym przed dowództwo Korpusu celem jest osiągnięcie gotowości do jesieni tego roku. Trzeba przypomnieć, że to właśnie ponowna reaktywacja V Korpusu miała być bezpośrednią odpowiedzią Stanów Zjednoczonych na wymagania, jakie stanęły przed ich wojskami lądowymi w kontekście potrzeby efektywnego wzmocnienia systemu odstraszania i obrony sojuszniczej na wschodniej flance NATO.

V Korpus uzyskał swoją wysuniętą, europejską strukturę dowodzenia w Polsce i wojskowi ze Stanów Zjednoczonych będą operować teraz również z Poznania (kwatera główna V Korpusu jest zlokalizowana w Fort Knox w stanie Kentucky). Jak podkreślają Amerykanie, utworzono w Polsce wysunięte dowództwo cały czas przygotowuje się do pomocy w nadzorowaniu przydzielonych i rotacyjnych jednostek US Army pojawiających się w Europie. Jak wskazał, gen. Christopher Cavoli, gdy V Korpus US Army będzie w pełni zdolny do wykonywania swojej misji, skoncentruje się na funkcjach operacyjnych i taktycznych na kontynencie europejskim, względem obszaru na północ od Alp. Ze szczególnym uwzględnieniem działań podejmowanych przez Stany Zjednoczone w ramach Operacji Atlantic Resolve.

Plany szkoleniowe na 2021 r. są w przypadku V Korpusu nader bogate. Jak wskazano, ma on wziąć udział w pierwszym ćwiczeniu dowódczo-sztabowym, czyli CPX - command-post exercise. Dowództwo Europejskie US EUCOM przeprowadziło podobne ćwiczenia w październiku zeszłego roku, podczas których ponad 4000 wojskowych amerykańskich oraz z innych państw NATO ćwiczyło koordynację reakcji na fikcyjny kryzys. Następnie V Korpus dołączy do dobrze znanych Defender-Europe 2021 w czerwcu, gdzie planuje odgrywać rolę w kolejnym już CPX. Dowodzący V Korpusem Lt. Gen. John Kolasheski, oficjalnie zaznaczył, że: „Jesteśmy naprawdę podekscytowani, faktem, że możemy wziąć udział w części CPX Defender-Europe 21”. Amerykanie podkreślają, że Defender Europe nie tylko pomaga US Army przetestować jej strategiczne zdolności rozmieszczania w Europie, ale przede wszystkim przekłada się na zdolności jednostek w przypadku potrzeb współpracy z sojusznikami z NATO oraz partnerami spoza Sojuszu.

Amerykanie zaznaczyli przy tym, że podczas pierwszego ćwiczenia Defender-Europe 2020 około 10 000 żołnierzy amerykańskich i 13 000 sztuk wyposażenia zostało przeniesionych do regionu w toku działań szkoleniowych, nawet pomimo ograniczenia z powodu COVID-19. Zaś tegoroczny Defender-Europe 2021, jak wskazuje US Army będzie miał mniej sił manewrowych. Większa uwaga ma być poświęcona za to zaawansowanym szkoleniom w południowo-wschodniej Europie. Gdzie, zdaniem strony amerykańskiej Rumunia i Bułgaria prowadzą modernizację własnych sił zbrojnych. Mówił o tym wcześniej dowodzący US Army Europe and Africa Command gen. Christopher Cavoli.

Reklama
Link do produktu: https://sklep.defence24.pl/produkt/kompania-braci/
Reklama 

Gen. Kolasheski porównał nadchodzące w tym roku ćwiczenie Defender-Europe 2021 do Sabre Junction 2019, kiedy sam dowodził 1.Dywizją Piechoty US Army. Wówczas również wymagana była ścisła koordynacja i zastosowanie stanowisk dowodzenia w Stanach Zjednoczonych i Niemczech, które łączyły inne siły, umożliwiające prowadzenie wielonarodowych ćwiczeń.

Strona amerykańska dodała, że zbliżając się do pełnej zdolności operacyjnej, V Korpus US Army będzie również dążył do wzmocnienia swoich relacji z sojusznikami i partnerami w Europie. Korpus chce dodać do swojej struktury dowodzenia zastępcę dowódcy z państwa sojusznika Stanów Zjednoczonych, a także sojuszniczych oficerów na niższych poziomach swojej głównej i wysuniętej kwatery głównej. Trzeba wskazać, że obecnie po rozmowach szefów amerykańskiego i polskiego resortów obrony (Departament Obrony Lloyd Austin i Ministerstwo Obrony Narodowej M. Błaszczak) to polski generał ma objąć stanowisko zastępcy dowódcy V Korpusu US Army. Można wskazać na podobną praktykę strony amerykańskiej, chociażby w kontekście dowództwa US Army Europe and Africa Command, gdzie szefem sztabu tej struktury dowodzenia amerykańskiej armii jest niemiecki generał.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
Murf fanem Polski
sobota, 13 lutego 2021, 23:31

A więc polski zastępca dowódcy. To też nie jest pozycja głowy postaci. W przeciwieństwie do ZSRR / Rosji, USA nie potrzebują wasali, potrzebujemy partnerów i sojuszników.

Bogdan
wtorek, 16 lutego 2021, 21:04

Rola zastępcy dowódcy w korpusie amerykańskim jest żadna. Przykład? Patrz Afganistan. Rolę zastępców dowódcy pełnili zawsze oficerowie z innych państw. Tylko po to, żeby na odprawach pokazywać gębę.

Tweets Defence24