Tureckie dostawy do F-35 wkrótce ustaną? "Są alternatywy"

18 listopada 2019, 12:01
pratt
Silnik F135. Fot. Pratt & Whitney
Reklama

Podczas gdy Turcja nadal negocjuje jeszcze ze Stanami Zjednoczonymi ewentualny kompromis ws. jej udziału w programie F-35, Pentagon ogłosił, że procedura znajdowania zastępstwa dla przemysłu tureckiego w tym przedsięwzięciu przebiega zgodnie z planem. Spośród tysiąca elementów dostarczanych nadal jeszcze z Anatolii poszukiwanych jest obecnie producentów tylko… 12.

Do pełnego zastąpienia komponentów tureckich brakuje 11 rodzajów elementów wchodzących w skład płatowca i jednej części silnika - zintegrowanych łopatek rotora. Procedura znajdowania następców została więc niemal całkowicie zakończona, szczególnie że zgodnie z ustalonymi obecnie ramami czasowymi dostawy elementów z Turcji mają zostać zakończone dopiero w marcu 2020 roku. Do tego czasu przemysł turecki nadal będzie dostarczał części zgodnie z poprzednimi ustaleniami.

Amerykanie zgodzili się na to oficjalnie po to, aby w wyniku nagłego ustania dostaw nie nastąpiły przestoje w dostarczaniu myśliwców (dostawy i tak są trapione innymi problemami związanymi z chorobami „wieku dziecięcego” samolotu). Można też spekulować, że jest to też ostatnia szansa dla Ankary na „opamiętanie się” i osiągnięcie porozumienia z Waszyngtonem. Byłoby ono jednak trudne biorąc pod uwagę, że umowa na dostawy rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400, będących przyczyną całego zamieszania, została podpisana i rozpoczęły się dostawy.

Mimo to prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump jeszcze niedawno rozmawiał na temat obecnych stosunków USA – Turcja z prezydentem Erdoganem. Jednym z najważniejszych elementów tych rozmów była kwestia S-400 i F-35, a turecki prezydent wspominał nawet o możliwości zakupu przez jego państwo systemów obrony powietrznej Patriot, należących do podobnej klasy co S-400. W tym samym czasie strona turecka zdementowała doniesienia prasowe na temat zakupu myśliwców Su-35 zamiast F-35, a sam turecki prezydent nazwał wykluczenie jego państwa z programu F-35 „niesprawiedliwością”.

Przypomnijmy, że problem związany z S-400 dotyczy nie tyle faktu ich niekompatybilności z systemami NATO-wskimi, ale z tym iż Turcja mając i S-400 i F-35 mogłaby łatwo przeprowadzić badania nad wykrywaniem tych samolotów za pomocą jednego z najnowszych rosyjskich rozwiązań z zakresu obrony powietrznej. Wyniki takich badań łatwo mogłyby następnie zostać udostępnione globalnym rywalom USA i świata zachodniego, co radykalnie wpłynęłoby na przydatność tych kosztownych samolotów.

Znalezienie pełnego zastępstwa dla tureckich poddostawców do marca wydaje się praktycznie pewne, szczególnie że teraz, kiedy program Lightninga II przebył najgroźniejsze dla niego mielizny i chwile niepewności, chętnych do zarabiania na pracach przy nim nie brakuje. Otwarte jest pytanie, czy część z elementów, których produkcja zostanie przeniesiona z Turcji, będzie wytwarzana w Polsce.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 162
Reklama
rycky
środa, 20 listopada 2019, 13:14

Mam pytanie(blokowane nie wiedzieć czemu przez modertorów) produkcje ilu tych elementów-podzespołów zabierając z Turcji umieszconoe w naszym kraju. Podobno jesteśmy najlepszym przyjacielem USA , kupujemy ich broń bez przetargów po cenach jakie oni wystawią.

SimonTemplar
środa, 20 listopada 2019, 17:33

Ilu? Żadnego. Polska nie ma możliwości wyprodukowania takich podzespołów.

Gnom
czwartek, 21 listopada 2019, 08:37

Mylisz się i co do zdolności, i co do ilości produkowanych elementów, choć nie były to te elementy, które wytwarzane są w Turcji.

rycky
czwartek, 21 listopada 2019, 12:40

Pytam sie konkretnie ile z tych "przenoszonych" trafiło do produkcji u nas. Potraficie chyba czytac zze zrozumieniem i odpowiedzięc na zadane pytanie, nie zmieniając tematu.

GB
poniedziałek, 25 listopada 2019, 08:00

Pytaj dalej. Umowa na F-35, a tym samym offset, jeszcze nie podpisana.

zyzio
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:26

Co ma wspólnego offset z ta sprawa? Jak temat niewygodny to zmiana tematu. Norma.

GB
poniedziałek, 25 listopada 2019, 14:21

Jak to co. Nie ma umowy na dostawy F-35 to i nie ma produkcji części do F-35. Trzeba po prostu negocjować offset. Nie rozumiesz tego prostego faktu?

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 00:19

A to ciekawe bo w Polsce już sa produkowane podzespoły silnika F135:)

rycky
czwartek, 21 listopada 2019, 12:41

Nakrętki? Do tego chyba nie w naszych fabrykach.

Platon
czwartek, 21 listopada 2019, 11:44

@Davien Ściśle - na terenie Polski.

Wolf
wtorek, 19 listopada 2019, 22:52

Największą zaletą F-35 i Patriot dla Amerykanów jest to, że można je wyłączyć Turcji w razie konfliktu z Izraelem.

GB
środa, 20 listopada 2019, 08:09

W jaki sposób?

BG
środa, 20 listopada 2019, 12:09

W taki sam jak w wojnie z Irakiem wyłączono mu radary produkcji zachodniej ..

Davien
środa, 20 listopada 2019, 12:20

Czyli pociskami antyradarowymi lub Hellfire z AH-64:) Ale tak wyłaczysz kazdy radar :)

BG
środa, 20 listopada 2019, 13:03

Nie zdalnie w stacjach radarowych uruchomiono specjalne trojany które uniemożliwiły ich pracę ...

janusz
środa, 20 listopada 2019, 14:22

A zdalnie to znaczy za pośrednictwem jakiego interfejsu? bluetooth? Bo chyba łącza inernetowego się w radarze nie spodziewasz?

Gnom
czwartek, 21 listopada 2019, 08:44

Wiesz, wszystkie sprzedawane od jakiegoś czasu jankeskie samoloty i śmigłowce (cywilne i wojskowe) są na sznurku "radiowych łącz diagnostycznych", a przynajmniej taka ich rolę insynuują jankesi. Jeżeli twórca systemu ma dostęp do sieci pokładowej (a przez owe łącze je ma) to zawsze może uruchomić oprogramowanie pozostawione na pokładzie. Ty jako klient nie masz szans analizy funkcji zaimplementowanego oprogramowania poza tymi, które zaprezentuje ci jego twórca. Zatem PSTRYK i nie masz samolotu, a na co dzień internetu, kart kredytowych i wszystkiego czego chce cie pozbawić USA. Tak przełączono niektóre systemy i pociski zachodnie w zatoce w 1991 w tryb "mniej dokładny", a wtedy jeszcze oficjalnie takich "łącz" jak dziś nie było.

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 11:27

A wschodnie kto przełączył??? Iracka OPL była oparta w zdecydowanej większości na systemach sowieckich. Irackie czołgi, bwp, działa z ich systemami kierowania ogniem to też USA wyłączyło?

rycky
czwartek, 21 listopada 2019, 12:42

Jak zwykle jak temat niezręczny to zmiana tematu.

GB
poniedziałek, 25 listopada 2019, 14:22

To nie czytaj.

GB
środa, 20 listopada 2019, 12:17

A w taki sposób to każdemu można niezależnie od producenta. Szczególnie jak widać udaje się to z radarami i systemami plot produkcji radzieckiej/rosyjskiej.

BG
środa, 20 listopada 2019, 13:04

Produkcja Niemy, Francja ...

GB
środa, 20 listopada 2019, 13:48

OPL iracka była oparta głównie na systemach radzieckich... Doczytaj.

BG
czwartek, 21 listopada 2019, 11:36

Sam doczytaj, głównie tak ale były też produkty Francuskie i Niemieckie te zostały zdestabilizowane zdalnie ...

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 18:00

Nie masz pojęcia o irackiej OPL, ta była oparta o systemy sowieckie.

Milutki
wtorek, 19 listopada 2019, 21:54

Turcja chce kupić F-35 ale nie kosztem wasalizacji i rezygnacji z wykonania podstawowego zadania państwa jakim jest obrona własnych granic przed działaniami typu PKK/YPG. Dywersyfikacja dostaw broni powoduje że Turcja nie będzie uzależniona od jednego dostawcy. A tak wogole co to za broń to F-35 skoro jednokrotne jej rozpracowanie czyni ją slabą, a co będzie jak za np. 10lat inne państwo rozpracuje metody wykrywania F-35? Wtedy wszyscy użytkownicy F-35 będą jak mieszkańcy domu z drzwiami antywłamaniowymi z niewymienialnym zamkiem do ktorego wszyscy mają klucz.

Pfff
środa, 20 listopada 2019, 13:33

Z tego co napisałeś w pierwszym zdaniu można wywnioskować, że Turcja chce kupić F-35, ale nie kosztem S-400 w celu obrony przed Kurdami... Latającymi chyba na dywanach. Choć może wtedy w końcu S-400 by coś ustrzeliło ;)

Milutki
niedziela, 24 listopada 2019, 14:56

Stany Zjednoczone sprzedając F-35 rzadaja aby stały się jedynym dostawcą strategicznej broni dla kupującego wasalizujac w ten sposób kupujacego. Później USA będąc monopolistą mogą wymuszać na klientach pożądane przez siebie działania polityczne .

Gnom
czwartek, 21 listopada 2019, 08:49

Sadzisz, ze Milutkiemu szło o wasalizację Turcji wobec Kurdów. Słyszałem, ze Kurdowie brali nas za przykład walki o niepodległość ale nie wiedziałem, ze marzy im się Sobieski. A na poważnie, to Turcy nie chcą iść droga naszej wasalizacji wobec USA, bo już to przerabiali tak my wobec sowietów. Ale dlaczego Turcja chce kupic do obrony przed Izraelem S-400, które nie sprawdza się w Syrii (patrz Davien) nie rozumiem już zupełnie?

Niuniu
wtorek, 19 listopada 2019, 14:29

F35 nad Izraelem i Libanem oraz F22 nad Syrią latają w misjach bojowych i na pewno nie mają montowanych dodatkowych elementów zwiększających ich odbicie radarowe. Obszar ten jest nasycony różnymi systemami wykrywania celów powietrznych do tego wielokrotnie dochodzi do spotkań samoltów rosyjskich z nimi w powietrzu. Tak więc istnieje pełna możliwość badania wielkości i rodzaju odbicia od różnych źródeł tych samolotów. jeśli zaś chodzi o loty nad Europą to też dokładnie wiadomo w którym miejscu i o jakim czasie znajdują się w powietrzu F35 i inne NATO-wskie samoloty. Oczywiście Turcja miała by łatwiej ale to nie na tym polega problem. USA chcą mieć monopol na rynku bo daje to im gigantyczną kasę a Rosyjska broń jest tańsza i prostrza w obsłudze co psuje interesy kowbojom. Cała ta gadka o "nauce" s400 na tureckich F35 to bzdury dla naiwnych z kol. Davien na czele.

Kaklino
środa, 20 listopada 2019, 08:15

To jest bladna odpowiedz i to bardzo. Co innego stala obecnosc i mozliwosc nauki a co innego rozpoznanie w powietrzu. Podobnie jest z okretami podwodnymi, nie uzywaja one sonaru bo byloby wykryte. Nasluchuja dno morskie (podobnie jak siec mikrofonow) i ucza sie pewnych dzwiekow zeby pozniej ich systemu same je wykrytywaly. Moim zdaniem sens izolacji F-35 od S-400 jest bardzo duzy. S-400 nie jest tak slabe jak mowi USA i tak silne jak twierdzi Rosja. Wiaodmo jednak, ze glowna robote robi radar bez sieciocentrucznosci i to jest jego bardzo slaba strona. Jak stoi ten radach 200-300KM dalej to na bank ma zdecydowanie slabsze pozliwosci nauczki F-35 niz taki co stoi rzut beretem.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 18:51

NIuniu, ale jak maja badac jak nie są w stanie wykryc tych F-22 i F-35. Podczas gdy np w czasie ćwiczeń w Turcji byłaby doskonale znana pozycja F-35 . No ale jak widac to dla ciebie zbyt trudne do rozumienia.

R
wtorek, 19 listopada 2019, 11:32

Gdy tylko w temcie jest F-35, obroncy Davien i GB zaraz sie melduja, czy ten samolot jest faktycznie tak nie dopracowany, ze za kazdym razem koledzy z Montany musza stawac w jego obronie?

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 14:10

Jak widac R pilnie wypełnia rozkazy swoich mocodawców i robi z siebie...:)

prawieanonim
wtorek, 19 listopada 2019, 13:29

Gdy tylko w temacie jest F-35 do akcji wchodzą boty typu R, fanclub, obalaczeprawdy i inne nicki. To musi być dobry samolot skoro kreml-boty dostają takiego bólu wiadomej części ciała.

Clash
środa, 20 listopada 2019, 10:44

Bo jest :-) A technologia F35 jest póki co nieosiągalna dla Rosji i nabycie F35 przez Polske zmienia stosunek sił w tej czesci Świata. Rosja będzie musiała poszukać innego kierunku do agresji..

Dumi
wtorek, 19 listopada 2019, 08:54

Przykład decyzji PiS o zakupie F35, trudności wieku młodzieńczego, koszt eksploatacji znacznie wyższy niż f16 oraz prawdopodobieństwo opóźnień dostaw pokazuje błędną skrajność polityki zagranicznej jaka jest obecnie prowadzona. Potrzebujemy następców MIGa na wczoraj a serwuje nam się epopeje za minimum 20 mld zł lekką ręką... Jeśli dodamy do tego, że zakup tych myśliwców może jeszcze bardziej spowolnić modernizacje naszej armii (niewydolność finansowa) to pytam się o zasadność takiej decyzji, którą uważam za poważny błąd. Nie ma czasu, więc zamawiam kolejne F16 w najnowszej wersji lub rozpisuje 'szybki' przetarg ugrywając dobry offset a z F35 wstrzymuję się na jakiś czas - nie mylić ze słowem "rezygnuję' - i czekam, aż koszt godziny lotu, eksploatacja spadnie, choroby wieku dziecięcego zostaną usunięte i wówczas ewentualnie ogłaszam przetarg by uzyskać dobry offset pod warunkiem, że to niezbędne. Zamiast tego pchamy się w kolejne programy 'szpony orła', które sprawią, że w najbliższej perspektywie nie będzie szansy na to by w Polsce bylo wydawane większość budżetu na modernizacje. Niestety większość jest drenowana za granice głównie do USA...W między czasie daję zastrzyk finansowy dla naszego przemysłu zbrojeniowego w postaci opracowania; pioruna 2, dopracowania i dalszego rozwoju pirata, nowej amunicji o zwiększonej donośności dla haubic i moździerzy z precyzją na czele, powołuje grupę, której celem będzie opracowanie własnej mikrosatelity, grupę od dronów średniego a nawet dalekiego zasięgu (prace powinny być prowadzone już), opracowujemy Wilka lub modernizujemy na maksa T72 i wiele, wiele innych opracowań, które dadzą na prawdziwy rozwój przemysłu. Bezpieczeństwo??? Amerykanie muszą tu być choćby ze względu na Redzikowo, choćby dlatego, że oprócz armii kupujemy od amerykanów mase surowców i nie tylko. Nawet w przypadku czarnego scenariusza czyli 'USA strzela focha i wycofuje się z Polski jest alternatywa obronna kraju pana Szeremietiewa. Oczywiście do tego nie dojdzie bo amerykanie mają zbyt wiele do stracenia. Choćby z powodu porażek geopolitycznych z Rosją i Chinami. Z takiego punktu powinniśmy prowadzić neogocjacje z USA dbając by te 60% finansów było wydawane w Polsce na polski przemysł zbrojeniowy. Przykładem i oczekiwaniem takiego racjonalnego zakupu jest Narew a konkretnie MBDA, która oferuje nam efektor z technologią how know, który możemy wykorzystać również w wersji morskiej np. doposażając Ślązaka. Radary, nośnik, etc. wyprodukowałaby Polska. Niestety polityka bierze góre nad rozsądkiem...

takie realia
środa, 20 listopada 2019, 09:15

Za kilka lat, gdy F-35 mają być dostarczone, nie będzie już można mówić o wieku młodzieńczym, Już dziś zresztą te samoloty to nie jest jakaś super nowość.

Patriota
wtorek, 19 listopada 2019, 11:13

Bardzo trafne spostrzeżenia

i to by było na tyle w temecie jakim jest F35
poniedziałek, 18 listopada 2019, 23:54

W środę główny tester broni amerykańskich sił zbrojnych dyrektor Departamentu Obrony ds. testów operacyjnych i oceny (OT&E) Robert F. Behler, zdając sprawozdanie przed komitetem ds. Zbrojeniowych Kongresu USA przyznał, że F-35 funkcjonujące w Siłach Powietrznych, Marynarce Wojennej i Korpusie Morskim USA nie spełniają oczekiwań, a konkretnie ich przydatność operacyjna jest na poziomie „poniżej oczekiwań” – podaje portal Task&Purpose. Według Behlera „miesięczny wskaźnik dostępności floty dla amerykańskich samolotów w okresie 12 miesięcy, kończącym się we wrześniu 2019 r., był poniżej celu 65 procent”, jednocześnie żadna z nich nie osiągnęła ambitnego pułapu 80% zdolności do zrealizowania misji, wyznaczonego rok temu przez ówczesnego szefa resortu obrony Jamesa Mattisa. Mało tego, F-35 mają niższy czas eksploatacji, niż sądzono – psują się częściej, a naprawa trwa dłużej, niż zakładano.

Grzegorz
środa, 20 listopada 2019, 10:24

Bradleye'e też były niedopracowane i generalnie pierwsze oceny były że model jest nieudany a dziś stanowi wciąż poważny Arsenal usa

wtorek, 19 listopada 2019, 11:00

Rosyjskie samoloty nie są w stanie osiągnąć gotowości którą posiada F-35 wciąż będący na etapie dopracowywania. O samolotach

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 10:03

Biorac pod uwage ze podane wskazniki dla maszyny która jeszcze nie osiagneła FOC sa lepsze niz jakichkolwiek rosyjskich samolotów toistotnie"problem":))

to tylko "wydmuszka"
wtorek, 19 listopada 2019, 14:28

Podane wyżej wskaźniki nie dotyczą F-35 tylko ogólnie lotnictwa wojskowego USA. Dla F-35 wskaźników nie podano bo są "porażające". A najdowcipniejsze jest "całe" 2% dla wersji F-35C.

gregorx
wtorek, 19 listopada 2019, 16:10

Ta, jasne... "Mission capable rates have jumped for all variants of the F-35 over the past year, Pentagon acquisition and sustainment chief Ellen Lord told a panel of the House Armed Services Committee on Nov. 13. The improvement came even as the size of the fleet expanded considerably, she said. “As the F-35 fleet has grown, aircraft readiness has improved,” Lord said in prepared testimony for the HASC readiness subcommittee. The fleet—now 458 airplanes across the US services and international partners and customers—grew 50 percent larger in 2019 than it was a year ago, and the F-35 enterprise “is on track to produce 150 percent more aircraft than we built two years ago.” Across the US fleet, mission capable rates—the metric that shows how many aircraft in a fleet are available for action at any given time—“increased from 55 percent in October 2018 to 73 percent in September 2019,” she wrote. Marine Corps F-35B readiness leaped from 44 percent to 68 percent during that period, Air Force F-35A jets improved from 66 percent to 75 percent, and Navy jets, which only became operational this year, are over 75 percent mission capable, Lord asserted.

Krótko o F-35
wtorek, 19 listopada 2019, 14:54

Średnia gotowość bojowa samolotów F-35 z późnych wersji produkcyjnych wynosi ponad 60%, a w niektórych jednostkach sięga prawie 70% jak podaje portal MILMAG więc nie manipuluj kolego.

to tylko "wydmuszka"
wtorek, 19 listopada 2019, 21:12

Wg. LM to pewnie tak ale nawet Pentagon ma inne dane, które prezentuje tylko jak już musi i bardzo niechętnie.

JW
środa, 20 listopada 2019, 06:23

Panie "wydmuszka". Potrafisz zrozumieć angielski tekst który podał internauta gregorx? To fragment pochodzacy z najnowszego wydania magazynu Air Force Magazin. Na podstawie danych przedstawionych przez Pentagon magazyn podaje co następuje: procentowe wzrosty gotowości bojowej F-35 obecnie wynoszą 73% (wzrost z 55% w stosunku do października 2018r.). Gotowość F-35B Piechoty Morskiej skoczyła z 44% do 68% tym okresie. W Wersjach F-35A gotowość do wykonania misji wzrosła z 66% do 75% a odrzutowce F-35C US Navy które IOC uzyskały w tym roku są zdolne do wykonania misji w ponad 75 procentach. Tyle oficjalne i najnowsze dane Pentagonu z 11.11.2019r. podane przez Air Force Magazine.

to tylko "wydmuszka"
piątek, 22 listopada 2019, 11:56

News sprzed kilku dni: "...Przemawiając przed komitetem ds. zbrojeniowych dyrektor Departamentu Obrony ds. testów operacyjnych i oceny (OT&E) Robert F. Behler zeznał, że przydatność operacyjna floty F-35 Pentagonu pozostaje "na poziomie poniżej oczekiwań" - cytuje portal Task&Purpose. - Miesięczny wskaźnik dostępności floty dla amerykańskich samolotów, w okresie 12 miesięcy kończącym się we wrześniu 2019 r., był poniżej celu 65 procent - powiedział Behler, zauważając, że "żadna z części floty" nie była bliska osiągnięcia ambitnego celu - 80-procentowego wskaźnika zdolności do realizacji misji, który ówczesny Sekretarz Obrony James Mattis wyznaczył nieco ponad rok temu. Jeśli chodzi o F-35, to, jak podkreślił, żaden z wariantów nie spełnia kryteriów niezawodności. - Krótko mówiąc, dla wszystkich wariantów, samolot psuje się częściej niż planowano, a jego naprawa trwa dłużej – powiedział." Nie rozśmieszaj więc czytelników bardziej niż trzeba. To forum "militarne" a nie kabaretowe.

Krótko o F-35
środa, 20 listopada 2019, 05:14

Najnowsze dane Pentagonu przedstawił wyżej gregorx.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 00:01

Akurat wg Pentagonu wiec dawno takiej wtopy płaczku nie miałes:)

ale czad
piątek, 22 listopada 2019, 11:59

Chyba wg. sprzątaczki z Pentagonu.

wtorek, 19 listopada 2019, 09:31

"był poniżej celu 65 procent”, jednocześnie żadna z nich nie osiągnęła ambitnego pułapu 80% zdolności do zrealizowania misji, wyznaczonego rok temu przez ówczesnego szefa resortu obrony Jamesa Mattisa.". Wobec tego, że żaden rosyjski samolot nie osiąga gotowości powyżej 60 procent to gotowość F-35 jest bardzo dobra pomimo zastrzeżeń Behlera.

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 08:22

I co w związku z tym?

Ja Grot
wtorek, 19 listopada 2019, 09:12

GB no chciał powiedzieć że ruska technika jest lepsza :D

R
poniedziałek, 18 listopada 2019, 17:49

Tylko albo az 12 elementow, to spora roznica.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 23:23

Jak widac panei R jednak tylko 12 elementów:)

LAIK
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:25

Gdzieś w komentarzach pisano, że będą duże obsówy w dostawie F-35 jeśli USA nie dogada się z Turcją...

BUBA
poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:48

Wdrożenie do produkcji np. centralnej części kadłuba F-35 plus uzyskanie pełnej wydajności produkcyjnej i przy tym utrzymanie jakości to nie jest pstryknięcie palcami. O opóźnieniach wypowiadali się ludzie prowadzący program F-35. Wystarczy zrobić kopiuj-wklej............................................................ ................................................................................................................................................................................ By w Polsce zacząć produkować polski samolot tej klasy potrzeba by 10 lat na wykształcenie kadr.

gregorx
wtorek, 19 listopada 2019, 10:39

Centralna cześć kadłuba powstaje w zakładach NG w Palmdale w Kalifornii. Turcy wyprodukowali tylko niewielką ilość (rzędu kilku dziesiątek) tych elementów struktury kadłuba, dla własnych maszyn i niektórych eksportowych, spoza grona partnerów programu. O potencjalnych opóźnieniach mówiono ino w kontekście natychmiastowego zerwania współpracy produkcyjnej a tak się nie stało bo nikomu się to nie opłacało.

BUBA
wtorek, 19 listopada 2019, 13:17

Przy realizacji zamówienia 478 F-35 i spływających dodatkowych zamówieniach gdzie w 1017 60 F-35, w 2018 wyprodukowano około 90 samolotów to i tak Turcy stanowili poważne ogniwo w łańcuchu dostaw. Zobaczymy ile F-35 uda się wyprodukować w tym roku.

Fanklub Daviena
wtorek, 19 listopada 2019, 17:57

Pierwsze 300 z tych 478 to takie buble, że nigdy nie osiągną gotowości operacyjnej i nie nadają się do walki, tylko treningu. Jest to oficjalne. A z resztą to się dopiero zobaczy... :)

Davien
środa, 20 listopada 2019, 00:02

No popatrz funku a IOC osiagneły juz wszystkie 478 F-35 z czego pierwsze 108 będzie słuzyc do szkolenia i to jest oficjalna informacja a nie twoje zmyslenia.

GB
wtorek, 19 listopada 2019, 23:26

Przecież to jest nowe zamówienie na 478 samoloty. Jeszcze nawet nie wyprodukowane...

gregorx
wtorek, 19 listopada 2019, 16:08

Turcy dostarczyli mniej więcej co 20 centralną sekcję kadłuba. Nie jestem pewien czy to wystarczy by określić ich jako "poważne ogniwo w łańcuchu dostaw". Podobnie jak szacowany na 6-7 % udział Turcji w produkcji całego F-35. Nie jest to mało ale też nie na tyle dużo by wywalenie Turcji z programu mogło zagrozić jego kontynuacji w istotny sposób. Jak widać nie ma problemów ze znalezieniem chętnych na ich miejsce...

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 14:12

BUBA zapewne wszystkie zakontraktowane wiec jak widac Turcy przestaja sie w ogóle liczyc w łańcuchu dostaw.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 20:51

I jak widac juz na 4 miesiące pred końcem dostaw z Turcji sobie doskonale poradzili.

Gnom
poniedziałek, 18 listopada 2019, 19:23

Przekonamy się, jak na razie to tylko deklaracje. Zobaczymy.

Derwisz
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:16

Erdogan nie docenił mobilizacji przemysłu usa który tylko czeka na zamówienie od,LM

Niuniu
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:14

Ponownie wyrażę zdziwienie tezą, że tureckie S400 będą mogły "nauczyć" się "widzieć" tureckie f35 co podważy użyteczność tych ostatnich. Przecież na co dzień od wielu miesięcy F35 latają w bezpośrednim sąsiedztwie rosyjskich systemów radarowych. Nad Izraelem i Libanem, nad Litwą, Estonią, Łotwą i Polską a ostatni nad Japonią i morzem Południowo Chińskim. Nad Syrją ponadto regularnie operują F22 USA. Wszędzie loty tych samolotów odbywały się w zasięgu radarów ystemu S400 oraz innych rosyjskich systemów wykrywania. W tym optycznych i instalowanych na rosyjskich samolotach bojowych i wczesnego ostrzegania. Rosjanie już wielokrotnie mieli okzję "nauczyć" się widzieć te niewidoczne amerykańskie cudeńka. Może problem polega na tym, że S400 doskonale widzi F35 już teraz bez dodatkowej nauki. I wiedza ta jest kompromitująca dla USA i dla tego aby inne kraje nie mogły się o tym same przekonać powstrzymuje się je wszelkimi sposobami przed zakupem rosyjskich systemów s400.A jeśli o faktyczne wypchnięcie Turcji z programu F35 to chyba ostateczne i nieodwołalne decyzje jeszcze nie zapadły. strony nadal rozmawiają. A Turcja twierdzi, że nie jest podwykonawcą w tym programie tylko jest to też jej program bo uczestniczy w nim od początku i od początku go współfinansuje. Nie znamy umów jakie strony zawarły więc trudno te zagadnienia rozstrzygać tylko na podstawie relacji medialnych i politycznych oświadczeń obu stron.

poniedziałek, 18 listopada 2019, 23:02

no nie bardzo. Te F35 i F22 mają zamontowane specjalne elementy zwiększające jego odbicie radarowe. Zwykle są umieszczane na końcówkach skrzydeł, tak aby samolot był wyraźnie widoczny na radarze. Gdyby Turcy dostali f35 mogliby testować z Rosjanami bez tych elementów, które co oczywiste zostaną usunięte w przypadku konfliktu w pełnej skali. Poza tym czym innym "zobaczyć" a czym innym jest nauczyć się namierzać.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:13

Całkowita zgodność. Poza lotami bojowymi oczywiście. Gdyż wtedy nie są włączane dodatkowe reflektory radarowe, zupełnie przysłaniające słabiutkie echo tego samolotu.

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 18:00

Masz tureckiego F-35 i wiesz co do metra gdzie był w danym momencie, a do tego masz radary od S-400 które śledzą dany obszar. Jak wiadomo nie ma samolotów o zerowym stealth, można nauczyć się wyprowadzić poprawki itd. Serbowie też potrafili zestrzelić F-117 bo te latały ustalonym torem, gdyż myślały że są całkowicie niewidoczne.

wtorek, 19 listopada 2019, 11:25

F-117 zestrzelono na podstawie info od szpiega który ujawnił dane w którym punkcie trasy i o której dokładnie godzinie będzie samolot. Samego zaś zestrzelenia dokonano na podstawie kontaktu wzrokowego i przy pomocy ręcznej detonacji głowicy pocisku ponieważ

obalaczbredni
wtorek, 19 listopada 2019, 12:28

Tak i tą rakietą od tak na wiwat strzelili? i przez przypadek trafiła. I co naprowadzał tą rakietę operator na podstawie kontaktu wzrokowego - czyli co krzyczał w lewo, w prawo, czy sterował "jojstikeim"i trafił samolot lecący na 11 km ? wow ale miał sokoli wzrok i szybkość manewru. Szczególnie że ten samolot latał w nocy i jest cały czarny to naprawdę powinni mu wzrok przepadać - bo to jakiś geniusz jest . To wystarczy w takim razie lornetka i stary pocisk i po co naprowadzanie radarowe. I dziwne że po tym jak go zestrzelono dalej zaprzestano lotów - co bali się że jakiś inny wzrokowy geniusz go wypatrzy. I ten szpieg podał też sekundę i dokładne położenie i wysokość? Ludzie ja wiem że teraz z nauką i wiedzą z zakresu nauk ścisłych są kłopoty - ale że aż takie

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 14:14

Obalacz jak ci napisał @prawieanonim, zapoznaj się ze wspomnieniami Zoltana Dani zanim cos więcej napiszesz.

Fanklub Daviena
wtorek, 19 listopada 2019, 18:01

Zapoznałem: nigdy nie twierdził, że F-117 były niewidzialne, przeciwnie. Napisał tylko, że nie pozwalał długo używać radaru by nie oberwać HARMem i często zmieniał pozycję (elementarz postępowania rosyjskich przeciwlotników). We wspomnieniach Dani nie ma żadnych bredni o "kontakcie wzrokowym" i "ręcznej detonacji". :)

Davien
środa, 20 listopada 2019, 00:07

Panei funklub F-117 został wykryty z odległosci 28km przez radar wczesnego ostzregania( widzi MiG-29 z ponad 150) Radar działał zdaje sie 20sek tyle by uzyskac potwierdzenie ze kolejny raz F-117 leci ta sama trasa. Radar naprowadzania S-125 wykrył F-117 z 13km a z 8 uzyskał słaby namiar. Odpalono trzy pociski które detonowano ręcznie bo ich zapalniki nie widziały celu. jeden wybuchł na tyle blisko że uszkodził F-117 którego pilot sie katapultował. I tak wyglądało to "słynne zestzrelenie" .

obalaczbredni
środa, 20 listopada 2019, 11:59

I po tym zestrzeleniu zaprzestano dalszych lotów - bo co czego się obawiali? wystarczyło zmienić trasę , wysokość itp. Detonowano ręcznie? przestań się już dalej kompromitować? w jaki sposób rakieta lecąca z prędkością ponaddźwiękową w nocy ma być detonowana ręcznie? to rzucanie granatem czy jak. Albo ustawiasz zapalnik minutowy? napisz jak wygląda ręczne detonowanie rakiety przeciwlotniczej - tak konkretnie - chociaż raz.

bender
środa, 20 listopada 2019, 14:47

Primo nie zaprzestano wtedy lotów F-117, secundo masz telemetrię pocisku, więc wiesz na jakim jest pułapie. Tertio to nie była normalna Newa i typowe zadanie OPL, ale zestaw przygotowany do tego konkretnego polowania na Night Hawka.

GB
środa, 20 listopada 2019, 12:19

Warto pamiętać że Serbia została pokonana przez lotnictwo i jakieś pojedyncze zestrzelenia tego nie zmienią.

rycky
czwartek, 21 listopada 2019, 16:28

Nie przez lotnictwo.

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 18:02

Przez lotnictwo. Literatura , nawet polska jest dostępna.

Gnom
środa, 20 listopada 2019, 10:23

Liczy się efekt. A on mówi, że super tajny samolot z przełomu lat 80/90 (wtedy go użyto pomimo zaklęć z USA o jego powstaniu), został zestrzelony pod koniec lat 90. przez system rakietowy z końca lat 50. zmodyfikowany pod koniec lat 60., a ujawniony bojowo na początku lat 70. W końcu F-117 powstał również (a może przede wszystkim po stratach Izraela w 1973) do przełamywania OP, której S-125 był jednym z głównych elementów. Dziś może być tak samo i twoje "cudowne" F-35 też będą spadać, nawet w Jugosławii (nazwy użył świadomie, choć kraju już nie ma). Wyścig tarczy i miecza trwa wiecznie.

suawek
środa, 20 listopada 2019, 14:33

To ile z tych F-117 zestrzelono?

Gnom
środa, 20 listopada 2019, 18:26

Równo 1 wpadł w łapy Serbów, ile oberwało ale dotarło do domu, lub do obszaru niekontrolowanego przez Serbów nikt poza USA nie wie. Może 0 może kilka - ale jankesi na pewno nigdy się do tego nie przyznają. W zatoce w 1991 też stracili tylko kilka samolotów, a raporcie dla kongresu (który po 11 IX ) zniknął z sieci było ich dużo dużo więcej.

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 08:03

A to ma jakieś znaczenie czy to było kilka czy 40? W stosunku do liczby lotów bojowych i panowania w powietrzu jest to zupełnie nieistotne.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 00:20

Panei Gnom, dokładnei zero ale jak widac dalej lubisz opowiadac bajki:)

rycky
czwartek, 21 listopada 2019, 16:27

Taaa. Ciekawe dlaczego w czasie tego konfliktu nagle w trybie alarmowym ściagnieto w ten rejon wszystkie, powtarzam wszystkie zespoły poszukiwawczo ratowniecze będące w służbie oraz zmobilizowano wszystkie rezerwowe z gwardi? Poczytaj Ty jak strącono piewrszy F-16 w tym konflikcie oraz powiedz czy majac pewną metodę walki z samolotami NATO, Serbowie poprzestali na tym.

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:02

Ale co ten wywód ma do faktu że Serbię pokonało lotnictwo, a straty w stosunku do ilości lotów bojowych były minimalne.

ależ sukces
piątek, 22 listopada 2019, 12:03

Faktycznie niesamowity "sukces". Kilkanaście najbardziej rozwiniętych krajów świata atakujące wspólnie kraik praktycznie "trzeciego świata". I totalna kompromitacja: ponad 750 wystrzelonych HARM-ów a system oplot nawet nie został powaznie "naruszony".

GB
poniedziałek, 25 listopada 2019, 08:02

OPL została wyelimowana z walki i w żaden sposób nie powstrzymała nalotów.

prawieanonim
wtorek, 19 listopada 2019, 13:33

Przeczytaj sobie wypowiedź najbardziej kompetentnej osoby w temacie czyli pułkownika Zoltana Daniego który dowodził OP podczas tamtego ataku drogi obalaczu prawdy.

gk1
wtorek, 19 listopada 2019, 10:18

Nie dlatego tylko,,,, znalazł się francuski pułkownik który podał im parametry. Strzelali na pewniaka do spodziewane celu

kierowca bombowca
poniedziałek, 18 listopada 2019, 13:32

A co jesli... A zastanowil sie ktos czy to nie wielki blef? Wiemy ze Rosja za nic nie odda S-400 zadnemu panstwu ktore potem moze ten system oddac USA. A co jesli cala akcja jest zaplanowana? Czyli Turcja kloci sie z USA... prawie rozpada sie sojusz. W zwiazku z tym Turcja udaje sie w objecia Rosji ktora chetnie sprzedaje jej S-400. Po tym Turcja stwierdza ze jednak lubi USA i wraca do przyjaznych kontaktow przekazuja S-400 USA. Oczywiscie tracji tym samym serwis z Rosji, ale coz... dostaje za to pare zestawow Patriot... jak bylo zaplanowane.

Ryszard53
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:56

do prowadzącego bombowiec Twoje przemyślenia nie są pozbawione rozsądnego myślenia, była by sposobność postrzelania na próbę paru sztuk to po pierwsze a po drugie gdyby tak jakiś teherański czy inny saudyjski samolot "Rosjanie" zestrzelili to byłby "kawał " miesiąca albo i roku

Olo
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:54

W polityce i stosunkach międzynarodowych wszystko jest możliwe...

Kiks
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:36

Turcja wcale nie musiała kupować Patriota.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:14

Turcji odmówiono sprzedaży patriota.

Sceptyk
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:19

Dlaczego "Rosja za nic nie odda"? USA kupiło licencję na RD-180 i mimo ćwierć wieku usiłowań, dalej nie potrafi wyprodukować silnika w gorącym cyklu zamkniętym. Kiedy wywiad USA zdobył partię rakiet 9K114 Szturm do Mi-24 trafiły do przebadania. Ponieważ mieli tylko rakiety, "odtworzyli" system naprowadzania i wyrzutnię i USA oceniło, że "rakiety mają potężne głowice ale są wyjątkowo niecelne, nie sposób z nich trafić w czołg" - w rzeczywistości odpalane z Mi-24 okazały się wyjątkowo celne (w stresujących warunkach bojowych w Afganistanie celność 75-85%, w czasie demonstracji w Szwecji na poligonie z zawisu CEP na 4700m wynosił 1m!). W sprawie S-400 Rosja ogłosiła, że każdy system jest inny (i jest to możliwe, skoro niedostarczony S-300 dla Iranu rozmontowano a nie sprzedano komuś innemu) i jest tak zabezpieczony, że nie obawia się sprzedaży do Chin czy Turcji. Wiele krajów ma F-16, ale nawet Turcja, która "rozbroiła" SKO i IFF, nie potrafiła zdekodować do kodu źródłowego oprogramowania fly-by-wire a takie oprogramowanie jest jednym z najtrudniejszych do stworzenia i niewiele krajów to potrafi. I jest to tak cenne, że dla ZEA, które zażyczyły sobie wszystkich kodów do Block 60, opracowano zupełnie osobne oprogramowanie fl-by-wire, inne od amerykańskiego, to samo dotyczy japońskich F-2. Z tego co chwalą się Rosjanie, eksportowe oprogramowanie ma nie tylko indywidualnie szyfrowanie dla każdego egzemplarza techniki osobnym kluczem szyfrującym, ale też każdy procesor ma indywidualnie szyfrowaną listę rozkazów i nie da się informacji zdobytych na "takim samym" egzemplarzu stosować w innym i do tego układy elektroniki mają też fizyczne zabezpieczenia przed analizą. Indie ani Izrael nawet nie potrafiły skopiować kałasza tylko wyszły im zacinające się i pękające gnioty jak ten indyjski czy Galil. Jest w Szwajcarii rodzina, która od 200 lat produkuje specjalnie "czymś potraktowane" trociny drewniane, które służą do polerowania mosiądzu. Wyglądają jak zwykłe trociny, w analizach są to zwykłe trociny, ale zwykłe trociny mosiądzu polerować nie chcą i od 200 lat niezliczona rzesza naukowców na świcie bada te trociny i nie potrafi odkryć ich tajemnicy a nie są nawet opatentowane... Od setek lat bada się tajemnice betonu Starożytnego Rzymu, który ma tą właściwość, że w przeciwieństwie do współczesnych betonów, z biegiem czasu robi się co raz silniejszy - nie wiadomo jak ten starożytny beton był wytwarzany. Tak samo jak nie wiadomo jak była wytwarzana stal damasceńska - obecne "damasceny" to wizualne podróbki ale bez właściwości oryginału. Sowieci polegli na udanym kopiowaniu B-29 (z powodu calowego typoszeregu blach w USA vs metryczne w Sowietach) a USA podobnie na zamianie wymiarów metrycznych na calowe w Oerlikonach 20mm w IIWŚ. Gdyby Rosjanie bali się o wyciek tajemnic S-400 to by ich nie eksportowali, bo to zbyt dla nich ważny system a i tak zachód nie ma czegoś o parametrach S-300, więc S-300 tez by się świetnie sprzedawał.

Ukulele
czwartek, 21 listopada 2019, 21:20

Drogi Panie żadnego kupowania licencji na rd 180 nie było. Co do użytkownika Daviena. Silniki o dwustopniowym cyklu spalania generują wyższy impuls właściwy tzw. Isp , który jest bardzo istotnym parametrem. Nie chodzi tylko o t\w ratio i ciąg. Co do Sceptyka nieprawdą jest że rd 180 jest potężniejszy od silnikow amerykańskich bo obok F1 to on nawet nie stał. Co ciekawsze rd 170 to wersja z 4 dyszami gdzie F1 uzyskuje podobny ciąg z jednej dyszy czego nie potrafili zrobić Rosjanie. Idąc dalej nieprawdą jest że silniki w cyklu gorącym jak to zostało nazwane nie sa projektowane przez USA- raptor jest takim silnikiem podobnie BE 4 i projektowany AR 1. Rd 180 wcale nie jest silnikiem prymitywnym to bardzo dobra jednostka choć Merlin i Raptor są znacznie doskonalsze. Nie rozumiem czemu USA stosuje ruskie silniki ale nie dzieje się to z przyczyn technicznych a raczej politycznych których cele nie są mi znane. Być może Amerykanie boją się że te silniki wpadną w łapy Chińczyków i dają kroplówkę tym zakładom by produkowali dla USA i nie szukali innych rynków. Gdyby nie było zamówień zapewne starali by się mocno o współpracę z Chinami. Co do Falcona 9 to był kłopot z małą owiewką przez co zwyczajnie nie mógł transportować satelitów dużych gabarytowo mimo wyższego udźwigu niż Atlas czy Proton. Delta IV jest potwornie droga można wynajmować Ariane V ale też sporo kosztuje. Dlatego czasem lata Atlas V lecz nie jest niezastąpiony. Myślę że Falcon Heavy rozwiązał ten kłopot zaś Atlas jest na aucie powoli i nowych silników chyba już USA nie biorą. W New Glenna nie wierzę jakoś ale pewnie kiedyś powstanie.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 23:07

Panie ukulele Roaptor to zupełnie inny silnik, działajacy na innej zasadzie niz RD-180. Oba to silniki staged combustion ale Raptor nalezy do grupy full-flow a RD-180 to zupełnie inna wersja staged combustion. Raptor jest jedynym na swiecie silnikiem o takiej budowie jaki kiedykolwiek był użyty. Jedynie AR-1 to silnik podobnego typu do RD-180 ale wykorzystujacy zupełnie inne paliwo, podobie BE-4 ale tu sa dwie rózne informacje jaki to silnik W porównaniu do silników jak SSME czy innych staged combustion RD-180 jest zwyczajnie dość prymitywny choć niezawodny. RD-180 został specjalnie stworzony dla ULA jako b.tani silnik dla AtlasaV by móc wygrywac przetargi ale okazało sie że Falcon przebił go bez problemu. Falcon nie wynosił ładunków wojskowych bo nie był przez pewien czas certyfikowany do tego, zdobył certyfikat i nagle sie okazało ze Atlas jest za drogi. Licencja na RD-180 miała byc kupiona ale silnik był tak tani że bardziej sie opłaciło ULA produkowac go w Rosji wg amerykańskich norm , transportować przez ocena niz rozpoczynac produkcje w Stanach.

Ukulele
wtorek, 26 listopada 2019, 22:59

Chciałbym jeszcze dodać a propos określenia że jest on prymitywny w porównaniu do innych silników tego typu. Ma Pan na myśli silniki napędzające zenita?? Przecież to jest taki sam silnik tyle że w wersji z czterema dyszami. A może silnik od LM 5 jest bardziej zaawansowany. Nie jest. Rd 180 nie jest wprawdzie żadna rewelacją, ale nie ustępuje innyn silnikom tego typu poza SSME który jest wielokrotnego użytku. Jest najbardziej zaawansowanym silnikiem rosyjskim używającym nafty. AR 1 również miał spalać naftę więc t samo paliwo co Rd 180. Ten silnik jest dobry ale też żadna to rewelacja chociaż nazywanie go prymitywnym jest niesłuszne. Prymitywne to były silniki pierwszych antaresów wywodzące się od N1 które nie działały jak należy. Napisał Pan że nikt nie buduje takich silników a jednak buduje USA budują Chiny. Trzymajmy się faktów. Silniki te są gorsze od Merlinów i Raptorów ale jeszcze raz powtórzę jak na rosyjskie możliwości są bardzo dobre.

Ukulele
wtorek, 26 listopada 2019, 17:10

To nie do końca tak. Rd 180 jest dobrym silnikiem jak na rosyjskie warunki. Był rzeczywiście tańszy ale nazwanie go prymitywnm jest przesadą. Prymitywne są silniki sojuza. Problemem silników używających tego cyklu jest praca w bardzo agresywnym środowisku bogatym w gorący tlen. SSME to fuel rich a silniki wahadłowca są lepsze przez wyższy impuls właściwy wynikający m.in. z użycia wodoru i wielokrotnego użytku czego nie można powiedzieć o Rd 180. Żeby było jasne parametry ruskiego silnika są dobre na papierze ale osiągi Atlasa są kiepskie przez wady samego silnika. Jest on wydajny i mocny ale ma dużą średnicę przez co pierwszy człon ma dużą średnicę. Dlatego Atlas V ma słabe osiągi jeśli porównać do Falcona 9. A jeśli porównać nośność to Atlasa V bez wspomagaczy na paliwo stałe. Wówczas osiągi są bardzo słabe. Dlatego zgadzam się że wygrał ceną ale nie jest aż taki zły. Po prostu ma wady które eliminują zalety niemal całkowicie. Atlas ma słabe osiągi przez wady silnika Rd 180 który jest mocny ale duży i ciężki.

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:07

Rosyjskie silniki były po prostu tanie, a na fali odprężenia w USA podjęto decyzje że można je spokojnie kupować, tak jak kupowano miejsca w Sojuzach. Obecnie się to zmienia, ale nie da się z dnia na dzień zaprojektować i zbudować rakiety - mowa o ULA - a ULA nie będzie kupować startów od SpaceX bo to jej obecnie największy amerykański konkurent.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:05

Sceptyk, USA od dawna ma najlepszy obecnie silnik staged combustion czyli SSME a co do prostego, dośc prymitywnego RD-180 to powstał on na zamówienie ULA jako tani silnik do Atlasa V. Poza Rosją nikt nei bawi sie w silniki w cyklu goracym bo sa zwyczajnie gorsze od pozostałych co doskonale widac w osiagach rakiet z USA i Rosji:) Podczas demonstracji w Szwecji pocisk 9K114 był odpalany na zaledwie 900m, na 4700 to stzrelano 9M120Ataka więc czemu zmyslasz. Co do celności 75-85% to sa to jedynie rosyjskie twierdzenia w żaden sposób nie zweryfikowane. Aha ociski takie jak Hellfire czy Pirat trafiaja z dokładnoscia punktową, wiec ten CEP równy 1m oznacza ze pocisk jest wyjatkowo mało celny jak na ppk:) Turcja panei sceptyk, dostała wszystkie kody żródłowe bo otrzymali pełną licencje na F-16. Natomiast co do kopiowania S-400 to po kiego, system nie jest w niczym lepszy od PAC-3+ czy TLVS. Kałacha juz nawet Chiny nie chca kopiowac ale mają własne znacznie lepsze karabinki a ostatnio sciagaja z zachodu. Galil panie sceptyk gniotem jest tylko w rosyjskiej propagandie, ale jak widac... A co do S-300 to ten antyczny system ładnie podsumowali Chińczycy: zostawili jedynie rakiety a cała reszte wywalili na smietnik i zainstalowali własną elektronike i radary wzorowane na... Patriotach w wersji PAC-1/2. To wyraznie pokazuje poziom rosyjskich wynalazków.

Gnom
wtorek, 19 listopada 2019, 07:47

Davien, wiesz, tak jak różnią się poszczególne PAC miedzy sobą, różnią się i S-300. Nie wypowiadałbym się tak stanowczo. Chińczycy robią swoje kradnąc wszystko ze świata i na ich miejscu władze każdego kraju (no może poza Polską, na pewno moim, czy twoim nie wiem) robiły by to samo. Tak się tworzy potęgę. USA też kradły od swego wroga ZSRR różne pomysły i rozwiązania, a sowiety ich nawet wyprzedzały.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 14:21

Panie Gnom mamy trzy serie S-300 w wersji OPL czyli S-300PT, S-300P/PM/PMU i S-300PMU1/2 PAC-1 to taki odpowiednik S-300PM. Podaj może co takiego USA wykradały z Rosji, w czym ich ZSRS wyprzedał bo jak na razie to kradziez szła w druga strone. Panei Gnom co do kradziezy to moga tak robić sobie państwa jak Chiny czy Rosja ale nikt normalny sie w to nei bawi bo kary za coś takiego sa bardzo dotkliwe.

Katon
wtorek, 19 listopada 2019, 07:33

Davien, a nie pomyliły ci się czasami osiągi rakiety z osiągami silnika? Jak na razie, w USA jest jeden typ silnika o ciągu porównywalnym z RD-180, po pierwszym teście na hamowni, a właściwie nawet trochę lepszy. Ma ciąg wyższy o JEDEN PROCENT, podczas testu. Rosyjskie latają od dwóch dekad. A że Amerykanie zbudowali rakietę o większym udźwigu? A ile silników ja napędza? I jeszcze jedno, RD-180 jest produkowany między innymi na zamówienie USA, ale twierdzenie że na to zamowienie powstał to chyba gruba przesada. Co do S300, faktycznie jest antyczny, liczy sobie kilka dekad, a świat idzie z postępem. Dlatego Rosjanie wprowadzają już kolejne generacje. A jeżeli patriot jest taki świetny, to dlaczego Amerykanie wywalają jego bebechy "na śmietnik" i wstawiają nowe?

Ukulele
piątek, 22 listopada 2019, 00:19

Myli Pan pojęcia. Silnik raptor uzyskał wyższe ciśnienie w komorze spalania. Pobił w tym parametrze rekord rd 180. To nie jest ciągiem silnika!! Akurat ciąg rd 180 jest większy, ale sam silnik ma mniejszy impuls właściwy. W ogóle jak widzę bardzo to niektórzy upraszczają. Po kolei Rd 180 to silnik pracujący w cyklu oxygen rich, ssme to cykl fuel rich raptor zaś to full flow combustion tak więc nieco się różnią. Najbardziej zaawansowany cykl prezentuje raptor będący podobnie jak ssme wielokrotnego użytku. Co zaś się tyczy parametrów nie wystarczy tylko t\ w ratio, ciąg silnika i impuls właściwy. Porównajcie średnicę rd 180 do Merlina. Człon pierwszy musi mieć wówczas większe pole przekroju co niweluje w dużym stopniu wysoki impuls właściwy. Jaka byłaby średnica pierwszego członu falcona 9 gdyby chcieć mu zamontować 2 Rd 180. A przy 9 ciu Merlinach uzyskuje podobny ciąg co dwa Rd 180. Tak więc impuls właściwy to nie wszystko, a to najważniejsza zaleta staged combustion nad np gas generator.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 10:17

Panie Katon ciąg to nie wszystko, decyduje tzw thrust to weight ratio a tu rosyskei silniki sa znacznie gorsze od SSME. RD-180 powstał na zamówienie ULA w firmie Energomasz jako połówka RD-170 i jakos nikt inny na swiecie tego silnika nie uzywa, nawet Rosja, która dopiero teraz w przyszłosci zakłąda jego wykorzystanie. Panie Katon a niby co Rosja zrobiła przy S-300PMU1/2/3 ?? Wywaliła stare bebechy dajac nowe i szumnie ogłosiła powstanie nowego systemu zwanego S-400:), S-500 to składanka S-400 i S-300WM po faceliftingu.. Jak na razie to nie amerykanie w Patriocie al Chińczycy w S-300 wywalili wszystkie bebechy i wstawiliwłąsnie wzorowane na systemie Patriot. Patriot w Stanach podlega normalnej modernizacji i nikt nie nazywa go szumnie nowymi nazwami jak zmienia jakis element:)

środa, 20 listopada 2019, 05:12

RD-180 thrust to weight ratio 78.5 SSME thrust to weight ratio 73.1

Davien
środa, 20 listopada 2019, 12:31

I czemu panei ichtamniet zmyslasz:) RD-180 ma 71,2 thrust to weight ratio nie podawaj tego parametru dla RD-170:)

Stokrotka
wtorek, 19 listopada 2019, 12:22

Jesli USA ma takie swietne silniki to dlaczego ich nie używa? Dlaczego proszą Rosję o podwózkę swoich ludzi na międzynarodową stację kosmiczną? USA panie Davien to już upadłe mocarstwo, kraj powoli upada. A przyczyną jest Regan i jego wyscig zbrojeń, ZSRR upadło ale okazje się że i dla USA było to za drogie więc USA też idzie na dno. Narobili długów i nie mają z czego oddać.

szkoda czasu
wtorek, 19 listopada 2019, 14:40

Zabiera głos na każdy temat a zapewne karabinu w ręku nie trzymał i czołg widział w muzeum. Ot taki znawca militariów i sztuki wojennej, który twierdzi, że Abrams spala 36 litrów paliwa na godzinę jazdy.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 14:25

Stokrotka, a na jakisch silnikach lata 90% rakiet nośnych z USA??No nie wiedziałem że w Deltach, Falconach czy Starshipie siedza silniki rosyjskie. USa panei Stokrotka nie prosi Rosjan o nic ale zwyczajnie płaci temu taksówkarzowi za podwoziny do ISS bo Rosja nic wiecej nie jest w stanie robic, a Stany wychodzi to zwyczajnie taniej:) Aha, Stany wprowadzają własnie 4 typy statków załogowych a Rosja nawet jednego nie może skończyc i ciagle musi latac na rakietach będących moderka antycznej R-7 z lat 50-tych:)

Gnom
środa, 20 listopada 2019, 10:25

A wiesz jaki jest problem z osiągnięciem silnika rakietowego o wielkim ciągu. Twój ulubiony parametr ciąg jednostkowy nie ma tu nic do rzeczy. Czasem efekt skali jest istotny.

Davien
piątek, 22 listopada 2019, 23:09

Jak pokazał przykład F-1 i Saturna V dla USA to nie ejst żaden problem:)

GB
czwartek, 21 listopada 2019, 08:05

No widzisz. Taki Falcon 9 ma 9 silników, a F Heawy 27. I żadna rosyjska rakieta nie ma takich osiągów jak Falcon Heawy.

VVS
wtorek, 19 listopada 2019, 03:49

U RD-180 drążek 2 razy więcej niż SSME.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 10:18

Taak, a w jakim aternatywnym swiecie:))

VVS
środa, 20 listopada 2019, 04:53

RD-180 Thrust (SL) 3.83 MN SSME Thrust (SL) 1.86 MN

Wania
poniedziałek, 18 listopada 2019, 20:22

To ciekawe.. Gdzie w Afganistanie były czołgi do których strzelały te rosyjskie rakiety??? I jak Chiny opracowały system łudząco podobny do sprzedanego im s-300 który poprzednio wygrał z rosyjskim w Turcji? Okazało się, że Chińska elektronika jest lepsza od rosyjskiej, co nikogo nie dziwi.Teraz Chiny zakupiły od mądrej Rosji s-400 do skopiowania. I tyle na temat twoich rewelacji.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 23:25

Wania w Afganistanie Mi-24 nie walczyły z czołgami ale atakowały wioski Afgańczyków stzrelając do ich domów.

Stokrotka
wtorek, 19 listopada 2019, 12:23

A teraz amerykanie strzelają do czego? Przyganiał kocioł garnkowi.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 14:26

Amerykanie nei masakruja wiosek w Afganistanie i nie uprawiają ludobójstwa jak twoja Rosja robiła w Afganistanie , czeczeni a teraz robi w Syrii.

środa, 20 listopada 2019, 13:12

Owszem amerykanie masakrowali wioski, chocby w wietnamie i nie tylko.

suawek
środa, 20 listopada 2019, 14:37

W Afganistanie masakrowali wioski? czy raczej talibów? Może powiesz, że talibowie to rdzenna ludność Afganistanu???

rycky
środa, 20 listopada 2019, 15:19

Owszem talibowei to rdzenna ludnośc afganistanu, są to wychowankowie "Talibowie, Taliban (paszto ‏طالبان‎ Taliban z arab. ‏طالب‎, ṭālib – student, uczeń) – fundamentalistyczne ugrupowanie islamskie (sunnickie), powstałe we wrześniu 1994 w Kandaharze w Afganistanie."

bania Davien
piątek, 22 listopada 2019, 12:06

A skąd oni mają to wiedzieć? Davien np. twierdzi, że talibowie powstali w reakcji na atak ZSRR na Afganistan. To, że ruch powstał dopiero kilka lat po wycofaniu się wojsk ZSRR z tego kraju wcale mu nie przeszkadza.

Ja
poniedziałek, 18 listopada 2019, 15:10

F35 i S400 - Te systemy (jak i inne) są i będą sprzedawane w wersji eksportowej - z małpionej.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:06

S-400 tak, F-35 nie, wszystkie egzemplarze sa takie same, mogą sie róznic zintegrowanym uzbrojeniem w zalznosci od zamawiającego.

Gnom
wtorek, 19 listopada 2019, 07:50

Davien, nawet zewnętrznie mogą się różnić - spójrz np. na spsdochron na samolotach norweskich. Wewnętrznie masz izraelskie i brytyjskie elementy, norweskie i brytyjskie rakiety dla chętnych. Sądzisz, że każdy F-35 będzie miał dokładnie to samo wyposażenie i uzbrojenie, zatem zdolności? - chciałbym wierzyć, że takie cuda istnieją.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 10:20

Panie Gnom, a co pisałęm o uzbrojeniu? Podobnie jak tn spadochron czy te dodatki sa dla maszyn zamówionych przez danego uzytkownika, podstawa czyli F-35A/B/C est dokładnie taka sama, nie ma jakichs gorszych radarów, WRE czy obcietego Pave Pillar więc zacznij wierzyc w cuda:)

Gnom
wtorek, 19 listopada 2019, 13:41

Davien, Davien, wiara czyni cuda. Wiesz to jest jak z AN/ARC 210 - niby ta sama radiostacja ale decyduje RT. Nazwa to nie wszystko, generacja to nie wszystko. Nie zawsze jak w MiG-29 do 9.12 wkładano MiG-23P (tak był taki w sowieckim OPK), a do 9-12B - MiG-23MF. Dzisiaj nie musisz już usunąć modułu fizycznego, a wystarczy programowy. Tego na pierwszy rzut oka nie widać.

MenVis
wtorek, 19 listopada 2019, 12:31

wydaje mi się że może być jedno odstępstwo. Mianowicie f 35 adir raczej jest wykonany bez elektroniki która potem montują Izraelczycy. Nie było by sensu montować podstawową wersję a potem ją bebeszyć. Oczywiście nie jest to żadna małpia wersja czy niechęć amerykanów do sprzedaży zaawansowanej wersji uzbrojenia. Ale nie każdy f35 A jest taki sam na zdrowy rozsądek. Śmiem twierdzić że izraelski f35 jest nawet bardziej zaawansowany. Tak jak z izraelskimi f16 Pozdrawiam

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 14:29

Z Adir-em zapewne tak jest, Izrael uzykał taka zgode podobnie jak w przypadku F-16 czy F-15. Nawet ich nowe F-15AE do jakich chca modernizowac F-15I to mix rozwiązań z oryginalnych F-15AE i ich własnych.

22
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:30

Rosjanie na pewno sprzedali sprzęt w " małpiej" konfiguracji przeznaczonej na światowe rynki. Wersji dla swoich sił zbrojnych na pewno nie sprzedadzą nikomu.

GB
poniedziałek, 18 listopada 2019, 18:02

Jasne. Rosja od lat sprzedaje uzbrojenie zagranicy lepsze niż miała jej własna armia.

MAZU
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:27

To zubożona wersja eksportowa, więc smutek Rosji nie musi być duży.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:30

Wszyscy Panowie ewidentnie nie znacie realiów. W Grecji - choć to tylko S-300 - rosyjskie systemy rakietowe utrzymywane są w sprawności WYŁĄCZNIE przez rosyjskich techników. Grecy płacą im pensję, a inni technicy (np. greccy) nie mają dostępu. To jest wersja oficjalna, natomiast to i owo wskazuje, że obserwacje bywają sieciowane w ten sposób, że greckie radary dorzucają swój obraz do tego, co zobaczył radar S-300. Dzięki czemu brak jest martwych sektorów, np. wywołanych rzeźbą terenu górzystych wysp.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 23:27

Dim i ciagle by S-300 mogło cos zaatakowac to radar naprowadzania baterii musi sam to wykryć i namierzyc( ot taki urok SAHR).

Gnom
wtorek, 19 listopada 2019, 14:12

Tylko jak S-300 pracuje autonomicznie. Zdobądź wiedzę o ugrupowaniu ruskiego OP. Proponuje zacząć od OPL wojsk w dawniejszych czasach tylko na poziomie OSA/KUB/KRUG bo pewnie znajdziesz w sieci. To przenosi się na kolejne generacje z Torem/Bukiem/S-300W (to nie S-300). Odnieś to sobie do systemu S-300 w jego kolejnych wcieleniach, pamiętając, że to system OPK a nie OPL (o ile łapiesz różnice w ruskim rozumieniu).

GB
środa, 20 listopada 2019, 12:23

Obecnie nie ma różnicy w OPK i OPL, bo są połączone. Jak działa rosyjski system OPL to było widać na Ukrainie przy zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga. Tam nic nie było zintegrowane, całkowicie wolna amerykanka. Podobnie było w Syrii gdzie "zintegrowany rosyjsko-syryjski system OPL" zestrzelił własnego Iła.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 18:58

Panie Gnom litosci... System S-300 uzywa radaru naprowadzania 30N6 który nie jest w stanie naprowadzic pocisków na nic czego sam nie widzi, ot taka wada SAHR i TVM) I to tyle panei gnom.

Gnom
wtorek, 19 listopada 2019, 23:21

Dalej nie czytasz, a odpowiadasz do swoich wizji. Nie chcesz też niestety przyswoić pojęcia system - zatem trwaj w wierze. Mam tylko nadzieję, że nie masz wpływu na decyzję różnorodnych naszych władców. Bo jeśli masz taki wpływ to biada nam - wschód już powinien znać rosyjski, a zachód niemiecki.

szkoda czasu
środa, 20 listopada 2019, 11:08

Nie czyta bo nie musi a i z uwagi na "ogrom" zajęć nie ma na to czasu. Pisze to co dostaje z centrali i to jego robota.

Gnom
środa, 20 listopada 2019, 18:30

Na pewno to centrala z US ciekawe tylko czy to centrala trzyliterowa z literą A czy czteroliterowa z literami SR , jak myślisz ?

szkoda czasu
piątek, 22 listopada 2019, 12:10

Zapewne ani jedna ani druga bo to nie ta "kategoria zawodnika". To coś z drugiego lub trzeciego "rzutu" ale oczywiście stamtąd.

Davien
czwartek, 21 listopada 2019, 00:21

panei Gnom na pewno nie ja w twoim przypadku ziemianka na Syberii:)

Śpioch
poniedziałek, 18 listopada 2019, 14:07

Sądzę że żadnej ze stron nie jest na rękę skonfrontowanie obu systemów. Co jeśli radar S-400 zobaczy F-35 i strzeli a F-35 zdąży odpalić swoje co tam ma? Wtedy wszyscy będą wiedzieli że nie warto marnować kasy i że to zabawki na prymitywne plemiona.

dim
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:26

Być może zobaczy, to jedno, ale nie będzie w stanie ich zestrzelić - to zupełnie druga okoliczność, obie czysto techniczne. Co byłoby oczywiście do obejścia chytrymi, hybrydowo działającymi i naprowadzanymi typami pocisków... ale właśnie dopiero po uprzednich licznych eksperymentach. A te mogłyby być przeprowadzane w Turcji. Czyli Turcja nie dostanie F-35 dla swoich S-400. Usiłuje właśnie wytargować coś w zamian.

Davien
poniedziałek, 18 listopada 2019, 21:08

Panei Śpioch to takei małe podsumowanei: Radar 92N6 z S-400 wykrywa RCS 4m2 na 180km, RCS dla F-35 to 0,001m2 wiec powodzenia w próbach.(dane radaru z salonu MAKS w Rosji)

Gnom
wtorek, 19 listopada 2019, 07:59

Davien, to dane udostępnione, a nie instrukcje zastosowania bojowego. Różnice dla obu krajów w danych zamieszczanych w instrukcjach bywają znaczne. Znasz porównanie rzeczywistych obiektów, jeśli tak to awantura wokół F-35 i S-400 nie ma sensu. Wystarczy, że je ujawnisz.

Davien
wtorek, 19 listopada 2019, 10:22

Gnom więc jesli kwestionujesz dane z oficjalnego salonu uzbrojenia to podaj te prawdziwe zamiast bawić sie w kiepska manipulację, czekam.

Gnom
wtorek, 19 listopada 2019, 14:15

Gdyby to było możliwe ujawnił bym z przyjemnością. Od dłuższego czasu apeluję abyś nie przyjmował danych prasowych, czy reklamowych, jako prawd objawionych. To dopiero punkt wyjścia. Wierz lub nie, ze rzeczywiste rozmowy po podpisaniu zobowiązań do zachowania tajemnicy bardzo wiele zmieniają w odbiorze osiągnięć stron. Szczególnie gdy potrafisz to ułożyć w system w jakim powinny działać.

bender
środa, 20 listopada 2019, 15:11

Zazwyczaj dane katalogowe są lepsze niż rzeczywiste parametry sprzętu, ale załóżmy, że w tym konkretnym przypadku jest na odwrót. Chociaż to nieprawdopodobne, bo Rosjanie mają bzika na punkcie podkręcania papierowych osiągów swojej techniki. Ale niech będzie, że raz jest inaczej. To o ile rzeczywiste parametry są lepsze od papierowych? Cały rząd wielkości? Niemożliwe. 50%? Też za dużo. 20-30%? Już bardziej. Dlatego dane katalogowe z jakich wszyscy korzystamy są wystarczające w naszych dyskusjach i nie ma powodu, żeby bezradnie rozkładać ręce zasłaniając się poufnymi aneksami. W najgorszym przypadku dane katalogowe są dobrym przybliżeniem.

Davien
środa, 20 listopada 2019, 12:37

Gnom a ja ci odpisze że albo podaj dane kwestionujace te ofixjalne albo nie zmyslaj. I tyle dalsza dyskusja z panem nie ma zwyczajnie sensu.

rycky
środa, 20 listopada 2019, 15:27

Ty człowieku cytujesz ulotki reklamowe, nic więcej. Wmawiasz za to wszystkim że to najświętsza prawda, każdy tymczasem wie jak sie mają ulotki do stanu faktycznego. Nie znasz ty ani ja a ni nikt niepowołany charakterystyk maszyn jakie kupują poszczególne kraje, wiec tak jak pisze Gnom nie można ich podać.

GB
piątek, 22 listopada 2019, 10:09

To po co się odzywasz jak nic nie wiesz?

piątek, 22 listopada 2019, 12:25

Skoro Ty wiesz to podaj dokładną specyfikację na przykład Norweskich F-35. Podaj oczywiscie potwierdzajac to konkretnymi zapisami kontraktu na zakup tych samolotów oraz odpowiednimi cytatami z protokołów zdawczo odbiorczych maszyn.

nauczyciele powinni zarabiać więcej
piątek, 22 listopada 2019, 12:12

Zapewne w celach "edukacyjnych" bo system podstawowej edukacji leży i kwiczy-co widać na każdym kroku.

Tweets Defence24