Turcja wobec wyrzucenia z programu F-35

18 lipca 2019, 11:10
S-400
Elementy przeciwlotniczego zestawu S-400 - fot. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej

Turcja skrytykowała decyzję rządu USA o wyłączeniu jej z programu F-35. MSZ w Ankarze oświadczyło w środę późnym wieczorem, że decyzja ta nie ma uzasadnienia i jest błędem, który może negatywnie wpłynąć na relacje między oboma krajami. Amerykański rząd wezwano do zmiany swej decyzji.

"Decyzja Waszyngtonu o wykluczeniu Turcji z programu F-35 nie odpowiada duchowi sojuszu, który łączy nasze kraje" - oświadczyło tureckie MSZ. Turcja zapewnia, że zakupiony przez nią rosyjski system obrony powietrznej nie zagraża bezpieczeństwu NATO. Wcześniej w środę Biały Dom wydał komunikat, w którym oznajmił, że Turcja nie może kupić amerykańskich samolotów F-35, jeśli wybrała rosyjski system S-400.

Turcja produkuje 937 części dla F-35, w tym 400 takich, których jest wyłącznym producentem. Wyłączenie Ankary z programu produkcji F-35 oznacza, że USA będą musiały znaleźć innego dostawcę.

W poniedziałek Erdogan poinformował, że już osiem samolotów dostarczyło do Turcji elementy rosyjskiego systemu i zapowiedział kolejne dostawy. "S-400 to najpotężniejszy system obronny przeciwko tym, którzy chcą zaatakować nasz kraj. Z woli Boga, realizujemy naszą wspólną inwestycję z Rosją i nadal będziemy to robić" - podkreślił.

Pentagon ostrzegał wcześniej, że S-400 w Turcji może stanowić zagrożenie dla sił powietrznych NATO operujących w tym regionie. Pentagon poinformował wkrótce po opublikowaniu komunikatu Białego Domu, że wyklucza Turcję z programu produkcji F-35, a przeniesienie łańcucha dostaw dla F-35 może kosztować USA od 500 do 600 mln dol.

"USA i inni partnerzy (programu) F-35 prezentują takie samo stanowisko, że należy zawiesić uczestnictwo Turcji w programie i rozpocząć formalny proces wykluczenie Turcji z tego programu" - podkreśliła podsekretarz obrony Ellen Lord. Lord powiedziała, że Turcja straci 9 mld dolarów planowanych dochodów jako dostawca części do F-35.

"Problem Turcji to sprawa między rządami i dostosujemy się do wytycznych wydanych przez rząd Stanów Zjednoczonych" - poinformował rzecznik koncernu Lockheed Martin, który jest głównym producentem najnowocześniejszego myśliwca na świecie.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział w środę w Aspen w amerykańskim stanie Kolorado, że jest zaniepokojony wykluczeniem Turcji z programu F-35. Podkreślił, że rosyjski system S-400 nie może stać się częścią wspólnej obrony powietrznej NATO. Dodał jednak, że "Turcja dysponuje samolotami i radarami, które pozostaną częścią naszego systemu".

Amerykańscy eksperci uważają, że radary zainstalowane w rosyjskiej broni nauczą się dostrzegać i śledzić myśliwce F-35, przez co ich niewykrywalność stałaby się wątpliwa. Amerykanie argumentują też, że system S-400 nie jest kompatybilny ze sprzętem wojskowym Sojuszu.

PAP/Defence24

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Naiwny
piątek, 19 lipca 2019, 00:30

Zamiast pisać bzdury i bajeczki przeczytajcie Panowie i Panie dzisiejszy tekst na def24 "Turecki tort, czyli Ankara w programie F-35 [ANALIZA]". Okazuje się, że Turcja to nie zacofany podwykonawca kilku nieistotnych elementów F35. To pełnoprawny wspłtwórca tego samolotu i ego produkcji. Może można w kilka miesięcy zastąpić Ankarę jako producenta tego tysiąca podzespołów ale nie będzie to ani proste ani tanie. A i tak cała specjalnie stworzona baza produkcyjna, kompetencje, technologia, plany, wyniki badań, plany rozwoju i ewolucji F35 już na zawsze pozostaną w Turcji - po prostu nie ma sposobu to im zabrać. Do tego zostanie tam kilka tysięcy fachowców biorących udział we wszystkich stadiach programu tego super samolotu XXI wieku. Chyba jednak lepiej było udawać, że się nic nie stało. Tym razem Putin na prawdę zdeklasował amerykanów i to niezależnie czy S400 to złom 30 lat za Patryjotami czy wunderwafe obrony powietrznej XXI wieku. A to przecież nie koniec afery.

bender
piątek, 19 lipca 2019, 13:51

No teraz to internetowy patriotyzm poniósł Cię za daleko. Turcja nie stworzyła F-35, to akurat zrobił Lockheed Martin. Turcja, jako partner programu wyłożyła jakąś kasę na rozwój, określiła swoje oczekiwania od gotowego produktu i zyskała miejsce w łańcuchu dostawców na zasadzie dajesz kasę, będziesz zarabiał kasę. Wykluczając Turcję z programu F-35 Erdogan strzelił własnemu narodowi w kolano. W stopę strzela teraz szukając gazu na wodach Cypru przy protestach UE. Za to wcześniej zaogniając stosunki z rządami Niemiec i Holandii, a jeszcze wcześniej wchodząc w konflikt z Izraelem, to tak jakby strzelił narodowi też w obie dłonie. Konflikt z USA, UE i Izraelem w sytuacji wojny w Syrii, prawdopodobieństwa wojny w Iranie i ogólnie ekspansywnej polityki Moskwy, to podręcznikowy przykład utraty kontaktu z rzeczywistością. To przypomina Adolfa i jego rozkazy zabraniające taktycznego odwrotu własnym wojskom. Podsumowując odjechana polityka Erdogana to bardzo zła wiadomość dla Turków, ale być może dobra wiadomość dla Kurdów, bo z tego jeszcze może się urodzić państwo kurdyjskie. Parafrazując jego słowa zakup S-400 nie jest najważniejszym wydarzeniem w dziejach dla Turcji, ale w historii Kurdów to może być przełom na jaki czekali przez stulecia.

Olo
środa, 24 lipca 2019, 15:33

Nie zapominaj że na Nato i UE świat się nie kończy. Turcja nie musi pchać się do Europy gdzie będzie zawsze outsiderem. Ma swoje miejsce na BW i tam się okopuje. I tam będzie rostawiać po kątach byłych sojuszników z NATO. Nato nigdy nie było dla Turcji ale Turcja dla Nato, widać czas aby to się zmieniło.

scrambler
środa, 24 lipca 2019, 20:52

A czy Turcja w takim razie mogła być dla UE? W pierwszej fazie konfliktu syryjskiego i wskutek spowodowanej nim, przyjętej przez Turcję fali uchodźców byli oni niemal koronnym "argumentem" w zabieganiu o ruch bezwizowy z UE. Jak wówczas negatywna decyzja wygląda dzisiaj z perspektywy dalszej sekwencji zdarzeń? Turcja Erdogana cierpi na taki sam przerost ambicji imperialnych jak Iran, a większość decyzji zapada pod dyktando rozgrywek wewnętrznych. Stawką nie jest imperialne "rozstawianie po kątach byłych sojuszników NATO" (których byłych?) ale utrzymanie władzy przez Erdogana. Kolega @bender napisał powyżej o Kurdach. W ciągu ok 10 ubiegłych lat to już drugi raz, jak Erdogan chyłkiem wycofuje się ze złożonych im obietnic. Poprzednio łudził ich wizją bliżej nieokreślonej niezależności terytorialnej i administracyjnej, wciągał nawet do współpracy (stanowiska) w zamian za udzielenie przez nich poparcia dla swojego ugrupowania w wyborach. A po wyborach przełączył się o 180 st. NATO może się bez Turcji obyć. UE też. Zapewne odbije się to negatywnie na gospodarce Turcji. Sprawa jest banalnie prosta nawet na przykładzie programu F35: czym się teraz będą zajmować - w większości państwowe - firmy pozbawione profitów z tej produkcji? Nietrudno zgadnąć, że eskalacja tureckiego parcia na "imperium" regionalne może skutkować dalszą marginalizacją znaczenia jej udziału w kooperacji z rynkiem EU. A kto im lepiej i za co zapłaci?

nikt
piątek, 19 lipca 2019, 00:15

Po co Turcji Patrioty i F-35 które może wyłączyć Izrael i USA. Turcja chce zostać regionalnym mocarstwem i współpracować z Rosją i Chinami a rywalizować z Arabią Saudyjską i Izraelem.

jan
czwartek, 18 lipca 2019, 22:50

Turcja bardzo dobrze zrobila kupujac S400 dlatego ze nikt z was nie pomyslal o tym ze w przypadku konfliktu z Nato lub usa GDYBY Turcy mieli by F35 staly by sie bezuzyteczne USA by jednym nacisnieciem przycisku wylaczyli by je druga sprawa ze te F35 nie sa az takie dobre ,coraz wiecej wychodzi wad jakie posiadaja i jeszcze dlugo beda te wady wychodzily samoloty kupia gdzie indziej takie ktore im Stany nie wylacza po co uzalezniac sie od nich ,nasi politycy roba blad kupujac te samoloty ale oni wchodza im w tylki bez mydla i robia co stany sobie zazycza przeplacajac za kazdy sprzet ktory od nich kupia .

dsqsw
piątek, 19 lipca 2019, 09:26

W takim razie Su-57 oraz chińskie wynalazki to jest i jeszcze długo będzie jedna latająca wada. O tureckich i europejskich pomysłach tego typu w ogóle szkoda pisać, bo na razie są tylko na papierze.

Niuniu
czwartek, 18 lipca 2019, 18:48

Na def24 ukazał się dziś świetny tekst "Turecki tort, czyli Ankara w programie F-35". Koledzy którzy z takim zapałem rozprawiają o miałkości Turcji jej zacofaniu i tym, że nie jest potrzebna NATO/USA powini najpierw się z nim zapoznać. Fakty tam przedstawione dają całkiem nową perspektywę dywagacją o tym co się teraz dzieje w relacjach turecko-amerykańskich. Tekst ten pośrednio pokazuję też miarę sukcesu Rosji która w ciągu zaledwie 2-3 lat zdołała skutecznie rozmontować tak kluczowy program zbrojeniowy dla USA i całego Sojuszu. Jeśli konflikt USA/Turcja nie zostanie wyciszony to jego konsekwencję są niewyobrażalne. S400 w Turcji i kolejnych kilkunastu nawet Państwach to pikuś wobec strat wynikających z rozwalenia współpracy Turcji z USA w zakresie przemysłu wojskowego.

scrambler
środa, 24 lipca 2019, 21:05

Aha, USA już niewyobrażalnie płaczą. Właśnie uzgodnili z Holandią zwiększenie przeznaczonego dla nich kontyngenty F35 wraz z relokacją produkcji podzespołów tam, w UK i Norwegii. Odpada główna z punktu widzenia krajów EU anomalia jaka miało być serwisowania silników F35 niemal dla całości ich flot właśnie w Turcji. Jak pisze komentator: "Adapting to Turkey’s withdrawal will create new opportunities for the Netherlands and Norway, which were both eager to carry out that work, as well as the UK, so a redistribution of maintenance and support will have to follow the similar redistribution of production work carried out by Turkish industry. The entire process is intended to take at least a year." Bez kasy zarobionej na kooperacji przy F35 Turków może będzie stać na S400. No, może na jakiś "mało zobowiązujący" kredycik, jakaś baza rosyjska? Nie przypisuj kolego niesłusznych zasług Rosji. Turcja powoli przestaje być "wytrychem" do UE na własne zresztą - czyli Erdogana - życzenie.

Korektor!
czwartek, 18 lipca 2019, 17:05

" Turcja wobec wyrzucenia a programu F-35 " czy 'z programu' ...

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 16:18

Rosja już proponuje sprzedaż Turcji przestarzałych (w stosunku do F-35) Su-35... Nawet mowy nie ma o Su-57, co w sumie nie dziwi gdyż po Hindusach nawet Turcy nie chcieliby tego złomu.

vdvd
piątek, 19 lipca 2019, 00:16

Ale tego złomu nie da wyłączyć zdalnie z Izraela z którym Turcja będzie rywalizować.

bkb.
piątek, 19 lipca 2019, 10:04

I co z tego, skoro w razie "w" Izraelici z Su-35 zrobią to, co kiedyś nazwano "wielkim polowaniem na indyki na Marianach"?

Olo
środa, 24 lipca 2019, 15:37

Obyś się nie zdziwił kto na kogo będzie polował. Jeśli masz na myśli f35 to nie jest to myśliwiec do walki a maszyna do przełamania, dobra obrona i po fkach.

scrambler
środa, 24 lipca 2019, 21:11

Aha, F15 i Jerycho-2B będą trzymać w garażu ze strachu przed "dobrą obroną".

Milutki
czwartek, 18 lipca 2019, 15:56

Turcja słusznie zdyscyplinowała USA które złamały podstawową zasadę NATO i wspierały wrogów Turcji w północnej Syrii. USA powinny się zreflektować i dążyć do odbudowy pełnych relacji z Turcją, w ten sposób USA naprawiłoby swój błąd

scrambler
czwartek, 18 lipca 2019, 23:53

kolego @Milutki: jak Erdoganowi było potrzebne wsparcie Kurdów w wojnie syryjskiej, godził się na sojusznicze zobowiązania i obiecywał im przysłowiowe złote góry. Było - minęło, teraz znalazł w jego mniemaniu salomonowe wyjście z przyjętych wobec Kurdów. Turcja sama pcha się w problemy w imię interesów aktualnej tam władzy. O jakim kolego zdyscyplinowaniu piszesz? Za niedługo pozostające w użytkowaniu w Turcji kilka egzemplarzy F35 będzie uziemione albo w trybie planowych prac serwisowych, albo - i tu się mocno zdziwią - bez żadnego trybu. Inna sprawa, jak postąpi NATO. A jak myślisz, co by zrobiło gdybyśmy np kupowali uzbrojenie w Moskwie?

Olo
środa, 24 lipca 2019, 15:39

I właśnie o uziemienie "bez trybu" Turkom chodziło. Poza tym fizycznie nie mają żadnego lotnego f35 a f16 mają odkodowane.

Milutki
piątek, 19 lipca 2019, 01:57

Turcja próbowała się dogadać z różnymi stronami konfliktu syryjskiego również z północnosyryjskimi komunistami, to normalna polityka kompromisu. Okazało się jednak że są oni wrogami i częścią PKK. Turcja walczy ze swoimi wrogami a USA jako sojusznik powinna Turcję wspierać, wspiera jednak wrogów Turcji. Turcy przewidzieli że zostaną zawieszeni w programie S400 to nie było im zaskoczeniem, Amerykan w przeciwnie byli zaskoczeni że Turcy się im postawili, Amerykanie zostali zdyscyplinowani.

Olo
środa, 24 lipca 2019, 15:40

Dokładnie.

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 17:21

Nie rozumiesz co czytasz? Właśnie Turcja została wyrzucona z programu F-35, a być może to nie koniec sankcji. Poza tym USA współpracowały z Kurdami nie przeciwko Turcji tylko przeciwko Państwu Islamskiemu. I w przeciwieństwie do Turcji Kurdowie okazali się cennym sojusznikiem.

Milutki
piątek, 19 lipca 2019, 02:02

Z państwem islamskim walczyło wiele stron syryjskiego konfliktu Asad, Iran, Rosja, walczyła również Turcja z powodzeniem w akcji Tarcza Eufratu. Wspieranie północnosyryjskimi komunistów nie było potrzebne do pokonania ISIS tym bardziej że ci komuniści maja małą wartość bojową bez dostaw broni wsparcia z lądu i powietrza nie byliby w stanie nic wygrać.

GB
piątek, 19 lipca 2019, 18:44

Akurat to Turcja właśnie wspierała PI. Co do Kurdów to USA uważa jednak inaczej i ceni sobie wsparcie Kurdów w walce z PI. W sumie to Kurdowie zajęli znaczną część terytorium Syrii gdzie panoszylo się PI. Co do wsparcia z powietrza i dostaw uzbrojenia to Ameryki nie odkryleś, tyle tylko że dokładnie taką samą pomoc dostał Assad od Putina. Bez tej pomocy Assad by dawno upadł.

Milutki
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:20

Turcja nie wspierała a dogadywala się PI z którym musieli być sąsiadami.Asad by upadł bo walczył z wieloma frakcjami YPG w zasadzie z jedną tzn. z PI. YPG jest usłużne wobec USA i legitymizuje obecność Amerykanów Syrii dlatego są cenieni, żadna szanujaca się arabska organizacja by na to nie pozwolila.

miłośnik twórczości miszcza
czwartek, 18 lipca 2019, 15:52

"...Turcja produkuje 937 części dla F-35, w tym 400 takich, których jest wyłącznym producentem...". Jak to? Przecież to nieprawda. Davien wyraźnie pisał, że nic takiego nie ma miejsca tj. że Turcja nie jest wyłącznym producentem ani jednej części do F-35. A przecież należy wierzyć Davienowi a nie jakiejś "bezimiennej" notce PAP-u.

R
czwartek, 18 lipca 2019, 18:00

Znalezienie nowych dostawcow na np. glupie gumowe uszczelki bedzie trwalo a to oznacza nic nowego tylko kolejne opoznienia w produjcji F-35, juz nie mowiac o serwisowaniu istniejacych maszyn. Według kwietniowego raportu Government Accountability Office średni czas oczekiwania na naprawę myśliwca F-35, dla napraw ukończonych między wrześniem i listopadem 2018 roku, wynosił 188 dni. To ponad dwa razy dłużej niż zakładane w programie sześćdziesiąt do dziewięćdziesięciu dni i od tamtego czasu nic na lepsze sie nie poprawilo.

Polish blues
czwartek, 18 lipca 2019, 14:54

Czego się Turcja spodziewała? Ze stojąc w rozkroku między Europą a Rosją, między NATO a armią wrogą NATO, między demokratyczną Europą a dyktatorską Rosją zagrażającą Europie stanie się tzw. języczkiem u wagi? W czasach, kiedy sojusze liczą się bardziej niż kiedykolwiek Turcja wybiera albo samotność i niepewność albo wasalizm wobec Rosji. Wypada życzyć szczęścia.

werte
czwartek, 18 lipca 2019, 14:47

No to jeszcze pozostaje zabrać atomówki z Incirlik. Tak na wszelki wypadek.

luka
czwartek, 18 lipca 2019, 17:05

Podobno już jakiś czas temu zostały potajemnie przeniesione do bazy w rumuńskim Deveselu jak turkom zaczęło odbijać i zaczęli blokować bazę w Incirlik.

ZeneQ
piątek, 19 lipca 2019, 11:21

"Podobno" i "potajemnie" czyli mamy niezbite 100% pewności że nie ma ich w Turcji jak twierdzi raport NATO. ;-)

asad
czwartek, 18 lipca 2019, 15:23

Już dawno są zabrane

ZeneQ
czwartek, 18 lipca 2019, 17:37

Lokalizacje około 150 amerykańskich bomb jądrowych w Europie zostały niedawno przypadkowo uwzględnione w raporcie opublikowanym w mediach przez jednostkę afiliowaną przez NATO i Turcja też tam jest uwzględniona. Ale asad wie lepiej...

rozczochrany
czwartek, 18 lipca 2019, 14:24

Turcja wydała dużo pieniędzy na program F-35. Być może pieniądze te zwrócą się im dzięki wykorzystaniu technologii w innych wyrobach. Na razie w Turcji są dwa pierwsze samoloty F-35. Skoro USA nie gra fer i mimo wpłaconych pieniędzy nie przekazuje maszyn, to na miejscu Erdogana sprzedał bym te 2 dostarczone Rosji i Chinom do testów.

Stary Grzyb
czwartek, 18 lipca 2019, 17:07

W Turcji nie ma żadnego F-35, dwa "przekazane" Turcji egzemplarze znajdują się w USA i służyły do szkolenia tureckich pilotów. Szkolenie przerwano jakiś czas temu (w związku z zakupem przez Turcję S-400), a samoloty pozostają w ręku Amerykanów i do Turcji nie trafią, więc Erdogan nie ma szansy czegokolwiek sprzedać - na szczęście Amerykanie wykazali się dalekowzrocznością.

xawer
czwartek, 18 lipca 2019, 17:03

W Turcji nie ma żadnych F-35! "Tureckie" F-35 są w USA i służyły tureckim pilotom do szkolenia. Do czasu wywalenia pilotów(bez samolotów):-)

Marek
czwartek, 18 lipca 2019, 16:58

W jakiej Turcji? Te dwa samoloty są w USA przecież.

Pepe
czwartek, 18 lipca 2019, 16:34

Turcja nie gra fair. W Turcji nie ma ani jednego F-35. I nie będzie

Eskimos
piątek, 19 lipca 2019, 00:17

Po co samoloty które można wyłączyć zdalnie ?

kfd'k;s
piątek, 19 lipca 2019, 10:12

Słusznie. Psiego zaprzęgu jeżdżącego po Syberii nie można wyłączyć.

Adam
czwartek, 18 lipca 2019, 16:25

Mało wiesz kolego. Te samoloty są ciągle na terenie USA.

Stirlitz
czwartek, 18 lipca 2019, 16:18

Problem w tym, że te dwa są w USA ;) Turcja wiedziała od początku, że zakup S-400 wiąże się z brakiem udziału w programie F-35, więc to Turcja gra nie fair próbując tutaj coś ugrać choć znała wcześniej zasady gry.

Olo
środa, 24 lipca 2019, 15:49

Turcja gra tak jak każdy rozsądny i odpowiedzialny, zbroi się najlepiej jak tylko może. Możliwe że Amerykanie liczą tylko na pierwsze wejście f35 bo potem będą już rozpoznawalne i mało warte.

Siesiel
czwartek, 18 lipca 2019, 16:17

Te dwa o których mówisz są w Stanach i służą do szkolenia tureckich pilotów (służyły - bo szkolenia wstrzymano)

MS
czwartek, 18 lipca 2019, 16:13

Żaden F-35 nie został dostarczony Turcji.

St
czwartek, 18 lipca 2019, 16:11

Proszę zweryfikować swoje informacje bo żaden z tych dwóch tureckich F-35 nie opuścił USA

Ułan1981
czwartek, 18 lipca 2019, 15:41

One są fizycznie w Turcji czy ośrodku szkoleniowym, w USA.

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 15:34

Jasne... Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Te dwa F-35 są w USA, a piloci i mechanicy tureccy zostali wyproszeni z USA.

Stop szerzeniu mitomanii
czwartek, 18 lipca 2019, 15:31

Podaj zrodlo gdzie te 2 samoloty niby sa na terenie Turcji.

krzychal
czwartek, 18 lipca 2019, 14:08

Skoro Turcy wybrali S-400 kosztem F-35 to być może Rosjanie zrobili im demonstrację w Syrii jakie to bardzo niewidzialne są owe latawce. Kilka innych krajów podobnie. Ciekawa prawidłowość

xawer
czwartek, 18 lipca 2019, 17:06

F-35 latają w Syrii z rakietami na zewnętrznych zamkach. Właśnie dlatego, żeby nie zdradzać ich możliwości.

GB
czwartek, 18 lipca 2019, 15:35

Turcy wybrali S-400 jeszcze wtedy gdy żaden F-35 nie przeprowadzał misji bojowych nad Syrią.

Zbyszek
czwartek, 18 lipca 2019, 13:39

Bardzo słuszna decyzja o wykluczeniu Turcji

Rózga
czwartek, 18 lipca 2019, 13:23

Nie można być w NATO - sojuszu obronnym przed drapieżną Rosją Putina i jednocześnie zbroić się w tejże Rosji, dostarczać Rosji potrzebne jej kwoty,

Olo
środa, 24 lipca 2019, 15:53

Gdyby Rosja była taka drapieżna to Polska byłaby zawalona pod sufit sprzętem z zachodniej Europy bo przecież walki będą w Polsce a nie w Portugalii. Sprzęt z Europy a żołnierz z Polski, i tak by ich to taniej wyszło. A tak te zbrojenia to tak w pic. Znaczy jakie zbrojenia takie zagrożenie, nie oszukujcie się.

Waltzmann
czwartek, 18 lipca 2019, 17:39

Nato to tylko element polityki usa, nic więcej.

jkljdsklfjksd
piątek, 19 lipca 2019, 11:29

Tak nie jest, NATO jest czymś więcej, choć oczywiście w pewnym stopniu jest elementem polityki USA. Jednak jest także elementem polityki Francji, Niemiec, Polski, itd.

Milutki
czwartek, 18 lipca 2019, 16:56

Turcja była w konflikcie z Rosją , zestrzeliła rosyjski samolot jako jedyny kraj NATO. W zamian NATO nie stanęli po stronie Turcji, było bierne. To Sojusz Północnoatlantycki odpowiada za to że Turcja musi szukać porozumienia z Rosją

kjlkjhlkjljh
piątek, 19 lipca 2019, 11:32

Piszesz bzdury. Za to zestrzelenie, Rosja nie odpowiedziała atakiem na Turcję, czyli zestrzeleniem im innego samolotu np.: pasażerskiego, lub zatopieniem jakiegoś okrętu na Morzu Czarnym, tylko dlatego, że Turcja jest w NATO. NATO nie ma obowiązku klaskać, i cieszyć się z każdego incydentu. Ma tylko obowiązek bronić zaatakowanego.

Olo
środa, 24 lipca 2019, 15:55

Ha ha ha, nato by sobie pogadało i tyle. Jak to nato.

Milutki
sobota, 20 lipca 2019, 18:46

Rosja nie odpowiedziała atakiem na Turcję ale konflikt wisiał w powietrzu, NATO powinno odpowiedzieć poparciem Turcji ale NATO nie stało na wysokości zadania. Dlatego Turcja dogaduje się teraz z Rosją, ci którzy piszą że to dogadywanie się jest z miłości kłamią.

Ciekawy
piątek, 19 lipca 2019, 10:16

A było w czym pomagać skoro Rosjanie ograniczyli się do protestów?

scrambler
piątek, 19 lipca 2019, 00:00

jakim konflikcie z Rosją? To była zwykła ustawka Erdogana pod to, co obecnie się dzieje. Pewnie doliczyli im tego Su do kwoty kontraktu za S400.

Durnie
czwartek, 18 lipca 2019, 20:40

Aha. To w takim razie nie jest winą Turcji bezmyślne zestrzelenie rosyjskiego myśliwca i narażenie NATO na konflikt z Rosją? NATO nie pomogło Turcji? A kto im wysłał Patrioty?

Milutki
piątek, 19 lipca 2019, 02:08

Wysłali Patrioty a potem wycofali i nic więcej, politycznie poza ledwo wyszeptaną deklaracją nic nie pomogli. Niech się teraz NATO nie dziwi że Turcja dogaduje się z Rosją a komentatorzy z Bożej łaski niech nie mówią że Turcja pała miłością do Rosji, to są układy z koniecznosci

bender
piątek, 19 lipca 2019, 13:18

Akurat Patrioty NATO są w Turcji do teraz. Wycofali się Niemcy po niby spontanicznych atakach na ich żołnierzy. Erdogan gra swoją własną grę licząc na miejsce w panteonie koło Ataturka, ale skończy raczej jak Mussolini.

Milutki
poniedziałek, 22 lipca 2019, 10:22

Część Patriotów wycofano, mimo potrzeby w obliczu konfliktu z Rosją nic miesięcy nie dodano. Turcja została zdradzona przez NATO

rob ercik
czwartek, 18 lipca 2019, 15:16

NATO sojusz obronny... udowodnili to w Afganistanie Iraku Libii Syrii Ukrainie etc etc

jhlkjlhfhjkghkf
piątek, 19 lipca 2019, 11:41

Afganistan to reakcja na zamach w Word Trade Center, który pod rządami Talibów stanowił bazę dla terrorystów, jak najbardziej jest to przykład obrony. Irak, tam chyba NATO nie było byli niektórzy sojusznicy, a to nie jest to samo. Syria, tam także niema NATO (Są Amerykanie i Francuzi, ale to nie jest NATO) NATO. Libia, tutaj niema NATO, co więcej dwa państwa NATO Włochy i Francja są częściowo po przeciwnych stronach. Ukraina tu także niema NATO, są Państwa gwaranci USA i Wielka Brytania, ale to nie jest NATO (Choć być może NATO ich czasami wspiera, ale Ukraina, jest typowym przykładem obrony przed agresją, a nie agresji).

Xd
czwartek, 18 lipca 2019, 19:29

No jak nie obronny bronili swoich interesów

Tweets Defence24