Reklama

Turcja szykuje akcję zbrojną w Syrii. USA się wycofują

7 października 2019, 11:36
840_472_matched__pvrcvu_840472matchedpo03gw840472matchedpjoi3nTurcja.Syria
Fot. Turkish Armed Forces

Po ponownej zapowiedzi podjęcia wkrótce ofensywy przeciwko siłom kurdyjskim w północnej Syrii Turcja gromadzi wojska i broń przy swej granicy - poinformowały w niedzielę tureckie media. Stany Zjednoczone poinformowały w poniedziałek rano dowódcę syryjskich sił kurdyjskich, że amerykańskie wojska nie będą bronić ich przed tureckimi atakami - przekazał agencji Reutera przedstawiciel władz amerykańskich.

Według agencji DHA, w nadgranicznej miejscowości Akcakal w prowincji Sanliurfa na południowym wschodzie Turcji rozmieszczono czołgi i działa artyleryjskie na pozycjach, umożliwiających im ostrzał położonej po drugiej stronie granicy syryjskiej miejscowości Tel Abyad. Natomiast państwowa agencja Anadolu podała, że w nocy z soboty na niedzielę do Akcakal przybyło dziewięć transporterów z pojazdami wojskowymi i autobus z żołnierzami. Wysłano je z będącego stolicą prowincji o tej samej nazwie miasta Sanliurfa, w którym w marcu zorganizowano centrum dowodzenia dla planowanej od dawna ofensywy.

Jednocześnie minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu powiedział w poniedziałek, że jego kraj jest zdeterminowany, by oczyścić z bojowników swoją granicę z Syrią oraz zapewnić bezpieczeństwo kraju.

(Turcja- przyp. red.) przyczyni się na rzecz pokoju i stabilności w Syrii (...) Zawsze popieraliśmy integralność terytorialną" tego kraju

Mevlut Cavusoglu,minister spraw zagranicznych Turcji

Turecki prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył w sobotę w Ankarze członkom swej partii, że Turcja podejmie niebawem w Syrii operację zbrojną, prowadzoną "zarówno z powietrza, jak i siłami lądowymi". Akcja ta może się rozpocząć "dziś lub jutro" - zaznaczył. Z zapowiedzią takiej ofensywy Erdogan występował już wielokrotnie, po raz pierwszy w grudniu ubiegłego roku. Byłaby ona skierowana przeciwko bojownikom kurdyjskiej milicji YPG, kontrolującym przygraniczną strefę na wschód od rzeki Eufrat. Turcja uważa YPG za odgałęzienie zakazanej przez jej władze Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) i tym samym za ugrupowanie terrorystyczne. 

Erdogan domaga się dla Turcji własnej strefy kontroli w północnej Syrii, dokąd można by było również przesiedlić syryjskich uchodźców, przebywających obecnie w Turcji i w Europie. Obecnie w Turcji przebywa ok. 3,6 mln Syryjczyków, którzy schronili się tam przed trwającą już 8 lat wojną domową w ich kraju. USA, dla których Turcja jest ważnym sojusznikiem w walce z Państwem Islamskim, zadeklarowały w sierpniu swą pomoc w utworzeniu takiej strefy, ale żądany przez Erdogana termin jej powstania upłynął z końcem września.

Prezydenci Turcji i USA Recep Tayyip Erdogan i Donald Trump przedyskutowali w niedzielę telefonicznie proponowaną "strefę bezpieczeństwa" w Syrii na wchód od rzeki Eufrat. Podczas rozmowy Erdogan wyraził rozczarowanie brakiem postępów w realizacji porozumienia w tej sprawie między obu państwami. Uzgodniono, że obaj przywódcy spotkają się w Waszyngtonie w przyszłym miesiącu - poinformował urząd prezydenta Turcji. Strona turecka poinformował, że z inicjatywą spotkania Erdogana z Trumpem w Waszyngtonie wystąpił prezydent USA. Biały Dom odmówił komentarza.

"Turcja wkrótce przeprowadzi od dawna planowaną operację na północy Syrii (...) Siły amerykańskie nie będą wspierały tej operacji ani nie będą w niej brać udziału; siły amerykańskie, które pokonały tamtejszy "kalifat" Państwa Islamskiego, nie będą już w bezpośrednim sąsiedztwie

Komunikat Białego Domu po rozmowie prezydentów USA: Donalda Trumpa i Turcji: Recepa Tayyipa Erdogana

Jak dodano w oświadczeniu, teraz za wszystkich bojowników Państwa Islamskiego (IS) na tych terenach, schwytanych w ciągu ostatnich dwóch lat, odpowiedzialna będzie Turcja. Chodzi m.in. o dżihadystów przetrzymywanych przez wspierane przez USA siły kurdyjskie. Jak przekazał agencji Reutera przedstawiciel władz amerykańskich Stany Zjednoczone poinformowały w poniedziałek rano dowódcę syryjskich sił kurdyjskich, że amerykańskie wojska nie będą bronić ich przed tureckimi atakami. Rozmówca agencji, którego nazwiska nie ujawniono, powiedział, że amerykańskie siły ewakuowały dwa posterunki obserwacyjne w przygranicznych miastach Tel Abjad i Ras al-Ajn. Pozostałe siły USA w regionie pozostają na razie na miejscu - dodał. 

Amerykańskie siły nie wypełniły swoich zobowiązań i wycofały się z terenów przy granicy z Turcją, a Turcja teraz przygotowuje się do inwazji na północno-wschodnią Syrię

Komunikat wydany przez SDF

Kurdowie ostrzegają, że ofensywa turecka doprowadzi do powrotu Państwa Islamskiego (IS). Arabsko-kurdyjski sojusz Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) wydał komunikat, w którym oceniono, że planowana operacja wojsk Turcji zrujnuje lata owocnych walk z IS prowadzonych przez tę formację i pozwoli liderom tej wciąż działającej dżihadystycznej organizacji na wyjście z ukrycia. O rozpoczęciu wycofywania amerykańskich żołnierzy z terenu północnej Syrii poinformowały SDF oraz organizacja pozarządowa Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
Reklama
Okręcik
czwartek, 10 października 2019, 22:30

Boję się, że kiedyś przeczytamy; Rosja szykuje się do interwencji w Polsce, żołnierze amerykańscy się wycofują....

poniedziałek, 21 października 2019, 20:31

na wszelki wypadek jestesmy w ue

Niuniu
wtorek, 8 października 2019, 15:36

Właśnie pokazały się "twity" Prezydenta USA Trumpa wyjaśniające decyzję USA o wycofywaniu się Syrii. Wato je przeczytać. To proste ale bardzo dobitne określenie zamierzeń USA nie tylko w stosunku do Syrii. A wszystko wskazuje na to, że Trump jest faworytem najbliższych wyborów czyli będze pewnie kształtował amerykańską politykę przez jeszcze 5 lat. "Zostaliśmy i coraz bardziej wciągaliśmy się w konfrontację, która nie ma widocznego celu. Kurdowie walczyli z nami, ale dostali na to mnóstwo pieniędzy i sprzętu. Walczyli z Turcją przez dziesięciolecia. Wstrzymałem tę konfrontację przez prawie trzy lata, ale teraz nadszedł czas, aby wyjść z tych absurdalnych niekończących się wojen i wrócić naszych żołnierzy do domu. Będziemy walczyć tylko tam, gdzie jest to dla nas korzystne, i tylko ze względu na zwycięstwo ”, napisał Trump na Twitterze. Szczególnie polecam ostatnie zdanie.

Davien
środa, 9 października 2019, 01:06

Niuniu, a kogo obchodzą tweety Trumpa, które zmienia 5x dziennie;) Ale płacz dalej:)

Niuniu
wtorek, 8 października 2019, 15:10

A - ale dowcipy piszesz. Związać się gospodarczo z USA? W przemyśle obronnym? I ty to na poważnie? Jak na razie nasze "związanie" z USA to 3% Naszego handlu zagranicznego za np z Unią Europejską to ponad 80%. A założenia polityki gospodarczej Trumpa znasz? Jak nie to przypomnę - wspierać produkcję na terenie USA i przenosić z powrotem fabryki z zagranicy. Nawet inwestycje w Kanadzie i Meksyku są ograniczane. To jak ma wyglądać to wiązanie z USA? I warto pamiętać o narastającym konflikcie gospodarczym USA z UE a Polska to członek tejże UE i eksport i inwestycje USA w Polsce podlegają takim samym uregulowanią jak w UE. A tu rosną wzajemne cła itp.

MAZU
wtorek, 8 października 2019, 11:12

Dla Polski do dobra wiadomość. USA przerzuca swe siły do Europy środkowo wschodniej i likwiduje flankę syryjską. Po cichu dozbrajają Kurdów licząc, że dobiorą się do ich Rosjanie i zacznie się Awganistan 2. To spowoduje osłabienie możliwości Rosji w Europie. Czekam na reakcję Chin. M

A.
wtorek, 8 października 2019, 00:50

Trzeźwo rzecz ujmując, Amerykanie zagalopowali się z sojuszem z Kurdami, Turcy zagalopowali się z interesami z Rosją. Zrobiło się patowo, bo o ile możliwe było zestrzelenie rosyjskiego myśliwca "nad terytorium Ankary" o tyle ostrzał amerykańskich posterunków nie wchodził w grę. Pewnie uzgodniono wycof za wycof, za jakiś czas Turcja zwróci Rosji s400 "w ramach reklamacji" a w zamian jutro wyczyści sobie pogranicze (od strony Syrii...). Kurdowie zawsze mieli przerąbane, są oczkiem w głowie Ankary, nie mają ropy (bo nie mają własnej ziemi) i ogólnie są niechciani w regionie. Przenosząc to na nasze warunki: nikt trzeźwo myślący nie liczy na Wuja Sama, chodzi o NASZ interes, tzn. Żeby USA nie opłacało się nie interweniować. A żeby to osiągnąć trzeba się związać gospodarczo, zwłaszcza w przemyśle zbrojeniowym. Jest w tym trochę "małżeńskiej prostytucji", ale samodzielnie nie mamy szans. Miedzymorze to mrzonka- Czesi zawsze mieli swój odmienny światopogląd geopolityczny, Chorwaci są uwikłani z Serbią, Bułgarzy mają nas w D... Europa zachodnia z przyjemnością będzie patrzeć jak się u nas fajczy i znikamy z mapy, tak nas lubią (zawsze nas tak lubili, nie chodzi o PiS, to raczej wrodzona niechęć do naszych narodowych cech). Obok USA była jeszcze "chińska opcja", ale zdaje się nie do końca wypaliła: wojna celna. Jednak, lepiej nie mówić "sprawdzam", ale stawiam milion, że w razie W u nas, Chiny walą w Syberię. Mamy więc wielkiego mimowolnego sojusznika na Wschodzie, który nie daje spokojnie marzyć Rosji o odbudowie Układu Warszawskiego.

Mikroszkop
wtorek, 8 października 2019, 21:42

Kurdowie byli potrzebni jak brakował amerykańskich żołnierzy, tak samo jak nasz Grom i najemnicy z Blackwater. Teraz stali się niewygodni bo blokują możliwości w stosunkach z Turcją więc się ich porzuca. Chińskiej opcji nigdy nie było bo jesteśmy dla nich krańcem świata. Chętnie sobie z nami pohandlują ale na wojnę w naszej obronie nie pójdą bo sami mają niezły problem na głowie. Jak wystartuje Jedwabny Szlak to Rosja będzie miała spore problemy w Azji bo kraje które teraz trzyma spokojnie pod butem dostaną zastrzyk pieniędzy i "wstaną z kolan". Dla Europy wciąż jesteśmy bękartami Traktatu Wersalskiego i w zasadzie to jedyne co nas łączy z resztą krajów Międzymorza.

bender
wtorek, 8 października 2019, 19:39

Bardzo ciekawa uwaga o Turcji i USA. To ma sens. Tylko, że jak spojrzeć z dłuższej perspektywy, to dobre relacje z Kurdami i możliwość grania kartą kurdyjską w regionie są nieocenionym atutem dla supermocarstwa. Taki biczyk na Turcję, Syrię, Irak i nawet Iran. Osobiście stawiam na Trumpa i jego ludzi jako autorów tej wolty, podczas gdy Departament Stanu raczej nie byłby za sprzedażą Kurdów. Co zresztą zdaje się potwierdzać gwałtowna reakcja Kongresu i wyjaśnienia samego Departamentu co do kontynuacji wsparcia dla Kurdów. Natomiast co do związania gospodarczego Polski z Zachodem, to przysłowiowej Ameryki nie odkryłeś. Zachodnie inwestycje od 1989 roku miały nie tylko uzdrowić gospodarkę, ale też uczynić Zachód zainteresowanym naszą obroną. Dziś od 20 lat jesteśmy w NATO i od 15 w UE. To my jesteśmy Zachód. Nasze bezpieczeństwo to NATO, nie Chiny. Pomysły na dzielenie razem ze smokiem skóry na niedźwiedziu uważam za bardzo naiwne.

hym108
wtorek, 8 października 2019, 00:50

Ostanio odwidzilem znajma co jezdzi do Syrii w fundacji pomocowej. Chrzescjanka i pomagaja tam w wioskach chrzesijanskich. Ponoc najstrasze oltarze w Swiecie sa w Syrii, a np miasto Allepo to jedno z najstrszych miast swiata. W jednej z wiosek przy wspolracy UJ odbudowuja oltarz jaki kiedys dosltali od gen Andersa. Opowadala mi o porwaniach zakonnic przez ISIS o gwatach i morderstwach. O tym jak ludzie tam uwiebiaja Rosjan i Assada. (gdy slyszli jezyk Polski myslili ze to Rosyjski wiec wsztscy odrazu im dziekowali, ustepowali miejsca w skepie busie) jak nie lubia USa za "rewolucje wolnosci" na tych teraach. Jak wspolnali przed wojna jak sie milo zylo. I do licha czemu Usa wspiera tych barbazyncow a Rosja broni chrzesjan. Moze to jednostrnne spojrzenie. ALe czyz tak nie jest w tych ostnich wojnach?

Marek1
wtorek, 8 października 2019, 00:12

I TYLE są warte sojusze z USA ... . Ponownie 30 mln Kurdów zostało wydymane. Jednak Polacy mieli nieco więcej szczęścia ...

Polish blues
wtorek, 8 października 2019, 10:27

No nie wiem czy mieliśmy faktycznie więcej szczęścia. Przypominam zdradę jałtańską, KGB na ulicach Polski jeszcze kilka lat po wojnie, zsyłki na Sybir (także już po wojnie), nędzę gospodarczą. Czy to przypadek, że za komuny jedynym (no może oprócz Waszyngtona) amerykańskim prezydentem, który miał w Polskiej Rzeczypospolitej Polskiej ulice swego imienia był Roosevelt, który sprzedał nas Sowietom, i jeszcze wybory dzięki naszej naiwnej Polonii wygrał.

bania Wania
poniedziałek, 7 października 2019, 22:17

No to się porobiło. Bardzo chętnie dowiedziałbym się co o tym "porzuceniu sojuszników" przez USA sądzi Davien z młodszym bratem GB. Zawsze tacy aktywni a teraz "zamilkli"-czy to nie dziwne? Czekają na "wytyczne"?

bender
poniedziałek, 7 października 2019, 22:14

Żal mi Kurdów i emocjonalnie nie popieram reakcji USA. Mam nadzieje, że są ku niej dobre powody, a nie jedynie krótkoterminowa gra blondasa. Nadal pozostawienie art 5. bez odpowiedzi w państwie członkowskim paktu, to zupełnie inny ciężar gatunkowy. Właściwie to koledzy obawiające się o stabilność amerykańskiej obecności wojskowej w RP czy jej lojalność powinni się ucieszyć z tego, że USA wybrało spoistość sojuszu transatlantyckiego nad sojuszem doraźnym.

fgh
poniedziałek, 7 października 2019, 21:59

Jeśli Trump miał do wyboru deal Turkami, strategicznymi sojusznikami z NATO a Kurdami bez państwa którym nic nie obiecywał poza zniszczeniem ISIS to wybór jest oczywisty alternatywą było wpychanie tych pierwszych w ręce Rosji a docelowo Chin. Kolejnym krokiem powinno być odwrócenie Iranu

ja to ja
poniedziałek, 7 października 2019, 19:06

Wniosek?

I tak sami umacniamy swą biedę i zacofanie
poniedziałek, 7 października 2019, 16:31

"Rosja szykuje akcję zbrojną w Polsce. USA się wycofują" ______ tytuł już gotowy. Jak to możliwe, że w badaniach PISA nie jesteśmy na szarym końcu?

dim
poniedziałek, 7 października 2019, 19:28

A wiesz, że tym razem masz bardzo właściwy nick ? Właśnie lubię "spacerować" w Google street view po rosyjskich miastach, ostatnio byłem w Chabarowsku nad Amurem, niemal wszędzie pasuje jak ulał ! Oczywiście oprócz bardzo licznych tam biznesów chińskich.

bender
wtorek, 8 października 2019, 22:23

Ruszyłem Twoim śladem do Chabarowska i muszę powiedzieć, choć nowocześnie to tam nie jest, to jest to całkiem czyste i zadbane miejsce. No może percepcję nieco podwyższa fakt, że choć zdjęcia pochodzą z gorącego, letniego dnia, to przyroda nie zdążyła jeszcze kompletnie zawłaszczyć przestrzeni publicznej. Oczywiście poza centrum robi się bardziej westernowo, czy wziąwszy pod uwagę położenie geograficzne to easternowo. Za to przykuło moją uwagę to, że ogromna liczba samochodów ma kierownicę z prawej strony (zapewne prywatny import z Japonii i Chin). Oraz to, że miasto leży tylko po jednej stronie rzeki. To wygląda kompletnie dziwacznie, ale tam nie ma żadnego mostu oprócz głównej drogi do Władywostoku. Ergo masz rację, mieliby co budować i ulepszać w takim Chabarowsku i zdecydowanie nie byłaby to niepotrzebna ekstrawagancja ;-)

Orka
poniedziałek, 7 października 2019, 16:23

„Wielka Brytania nie ma wiecznych sojuszników, ani wiecznych wrogów; wieczne są tylko interesy Wielkiej Brytanii i obowiązek ich ochrony”. Dotyczy to wszystkich państw, w szczególności mocarstw. Po tym jak Kurdowie walnie przyczynili się do powstrzymania ISIS, USA wystawiają ich teraz politycznie i militarnie do wiatru, faktycznie skazują ich na turecką dominację lub nierówną walkę bez szans na skuteczny opór. Memento dla tych, którzy wierzą. że w chwili próby Trump na białym koniu przybędzie na czele kawalerii z odsieczą. Mimo wszelkich gestów przyjaźni Trump (i każdy inny prezydent USA) nie zrobią nic, jeśli uznają, że nie będzie to w interesie USA, z zawieszeniem dostaw części zamiennych do sprzedanej nam broni włącznie. Nie omieszkają przy tym przycukrzyć o wielkiej dzielności Polaków.

Niuniu
poniedziałek, 7 października 2019, 16:07

To chyba jeden z kolejnych niespodziewanych zwrotów w historii syryjskiej wojny. Jeszcze kilka dni temu amerykanie patrolowali wspólnie z turkami przygraniczne regiony Syrii opanowane przez Kurdów oraz budowali tam swoje nowe posterunki (mini bazy). A dziś nagle zaczęli wycofywać się z tego regionu i oddając całą inicjatywę Turcji. Ciekawe co tak naprawdę się tam wydarzyło. Czy USA chcą się skoncentrować na problemie Iranu i nie chcą walzyć na dwa fronty? A może jest to wynik coraz większych niepokojów w Iraku który stanął w obliczu kolejnej rewolucji do tego niejasne jest przez kogo inspirowanej. Protesty w Iraku mogą być inspirowane przez USA które chcą wypchnąć z tego kraju wpływy Iranu lub odwrotnie to Iran je inspiruje chcą zwiększyć swe wpływy i wypchnąć stamtąd USA lub przynajmniej uwikłać amerykanów ponownie w irackim galimatlasie. A bez opanowania sytuacji i Iraku USA nie jest w stanie przeprowadzić większej operacji wojskowej przeciwko Iranowi a już na pewno operacji lądowej. Jak zwykle ofiarami geopolityki zostają najsłabsi czyli Kurdowie. Rosjanie z kolej są niewątpliwie szczęśliwi z zastąpienia wojsk USA wojskami tureckimi w Syrii. Wbrew opinii wielu forumowiczów to właśnie strategiczny sojusz z Turcją jest w perspektywie najbliższych dekad najważniejszy dla Moskwy i w imię tego sojuszu Rosja chętnie podzieli się z Turcją wpływami w Syrii. Szczególnie, że Kurdowie są tak samo groźni dla Damaszku jak i dla Ankary. A Syria sama nic Kurdom zrobić nie może.

mordimer
poniedziałek, 7 października 2019, 15:54

tak wyglądają efekty pokładania zaufania w obietnice administracji Trumpa!

Milutki
poniedziałek, 7 października 2019, 15:37

USA właśnie wypełnia swoje zobowiązania sojusznicze wobec partnera z NATO czyli Turcji. Wcześniej USA zdradziły Turcję wspierając wrogie Turcji organizacje militarne. Teraz USA chociaż trochę rekompensuje swój błąd

Dudley
wtorek, 8 października 2019, 01:55

A to nie słyszałem by YPG zaatakowało państwo Tureckie, a może coś mi się pomyliło i to Kurdyjskie wojska przekroczyły granicę i ustanowiły bazy na terytorium Turcji i kurdyjskie lotnictwo bombarduje obywateli tego jakże pokojowo nastawionego państwa. I rzecz niebywała toć USA zdradziła Turcję z jeszcze jednym wrogiem przyszłego/przeszłego imperium otomańskiego, Grecją.

Milutki
wtorek, 8 października 2019, 11:16

YPG zaatakowało Turcję ale wtedy używają innej nazwy tzn. PKK. Naiwniakom wmawia się że to są różne organizacje że zerwały ze sobą, że YPG chce tylko autonomii że czują się Syryjczykami itp. YPG powstalo jako odnoga PKK a autonomia to posunięcie taktyczne, gdy już ją osiągną będą mówić że chcą niepodległości odrywając tereny od Syrii i Turcji. Grecja nie atakuje Turcji, w sporach między tymi państwami Europa i USA wykazują względną neutralność.

Davien
środa, 9 października 2019, 01:08

Milutki ale wiesz ze wystarczy 5 min by zdemaskowac twoje kłamstwa?

Milutki
środa, 9 października 2019, 18:21

Tak , możesz zdemaskować, przytoczysz jakiegoś działacza YPG który powie inaczej, tylko tak mógłbyś to zroboc

Davien
czwartek, 10 października 2019, 00:49

To sobie poszukaj YPG, poszukaj PKK i przestan wypisywac bajki bo prosta wizyta w necie obala twoje kłamstwa.

Milutki
czwartek, 10 października 2019, 14:42

No tak przecież bojownicy YPG walczą i umierają za demokrację konfederacją i autonomię.

Davien
piątek, 11 października 2019, 19:13

A twoja Rosja własnie zawetowała rezolucje ONZ razem z USA.

Derwisz
poniedziałek, 7 października 2019, 16:00

Struktury tureckie grają ISISod 6 lat Raz lapia raz wypuszczają To ich prywatna armia Zielone ludziki

Milutki
poniedziałek, 7 października 2019, 20:15

Turcy dogadują się i walczą z grupami terrorystycznymi według pojawiających się potrzeb. USA trzymalo ISIS przy życiu kilka miesięcy na poziomie zajmowanego terytorium kilku km kwadratowych o jakoś nie czyniono wobec tego zarzutów.

Davien
czwartek, 10 października 2019, 00:50

Doprawdy?? Czy mi sie zdaje ale Idlib to pod bokiem Turków i w rosyjskiej strefie a nie USA:)) I znowu wpadłes na kłamstwach po uszy panie 'milutki':)

Milutki
czwartek, 10 października 2019, 14:50

Nie bardzo rozumiem co Idlib ma tutaj do rzeczy. Gdy USA było na ostatniej prostej do pokonania ISIS to się zatrzymali, obawiali się że nie będą mieli powodów do stacjonowania w Syrii.

Davien
piątek, 11 października 2019, 00:10

Milutki, jakbys nie zauwazył na ziemi walczyło SDF ze wsparciem z powietrza Koalicj, A zatrzymali sie by uzupełnic siły i ponieważ SAA podsyłane przez Rosję usiłowało ocalic ISIS co skończyło się kolejnym laniem armii asada pzrez siły USA.

dawo
poniedziałek, 7 października 2019, 15:33

Coś czuję, że Rosja przestanie się kolegować z Turcją w niedługim czasie. W Turcji już są słyszalne głosy niezadowolenia z objęcia kierunku "wschodniego" i to nie tylko ze strony wojskowych. Tureccy wojskowi, oficjalnie skrytykowali system S-400, uznając go za przestarzały. Najbardziej oberwało się systemom wymiany informacji, rozpoznania (m.in. radiolokatorom) i systemowi kierowania ogniem. Systemy te trapione są również licznymi niedociągnięciami i usterkami jak choćby luźne gniazda mocowań przewodów przesyłowych/ komunikacyjnych pomiędzy wyrzutniami a innymi pojazdami.

klawiatura
poniedziałek, 7 października 2019, 17:14

podaj źródło.

wariscoming
poniedziałek, 7 października 2019, 15:59

Czemu to nie dziwi. Jak zwykle Rosjanie wystawili małpią wersje dla niepewnego nabywcy.

Luźne gniazdo
poniedziałek, 7 października 2019, 15:57

Ruscy mają niedobór w okablowaniu i ocynkowaniu końcówek kabli To powszechna wiedza A gdzie byd dd due dilligence

ech...
poniedziałek, 7 października 2019, 15:50

A co żeś nawymyślał to twoje. Jakieś źródła tych rewelacji?

Dan
poniedziałek, 7 października 2019, 14:49

Mamy idealną okazję, żeby zobaczyć jak "Gwarancje Bezpieczeństwa" działają w praktyce. Ukraina też zdaje się miała gwarantowaną przez kilka mocarstw "integralność terytorialną". I my we wrześniu 1939 r. też. To tak ku pamięci rządzących, żeby nie powtarzać wciąż tych samych błędów.

Davien
wtorek, 8 października 2019, 12:26

Dan, a pokaz mi jakikolwiek traktat zawarty z Kurdami? Podobnie USA zdaje sie nie miało traktatów zawartych z Polska w 1939r? A co do Ukrainy to Stany i UK dotrzymały memorandum Budapesztańskiego, jedynie Rosja je zerwała więć...

Racjonalny
poniedziałek, 7 października 2019, 14:18

Z tego co się dzieje na Bliskim Wschodzie płynie bardzo ważna lekcja dla Polski - żeby nie polegać na USA, które w najgorszej chwili zostawiają na lodzie swoich "sojuszników". Tak było z Kurdami, tak będzie z nami jeśli Trump będzie rządzić, a on jest biznesmenem i dla niego decyzje mają charakter czysto biznesowy. Przyklepał deal z Erdoganem i teraz można Kurdów zostawiać samych sobie na pożarcie Turcji. Pamiętajcie, jak Trump dogada się z Putinem, to u nas też będzie po zawodach.

w tyle...
poniedziałek, 7 października 2019, 15:58

Co rozumiesz pod pojęciem "samych sobie" ?? Kurdowie to ludność Iraku, Syrii, Iranu, Turcji itd. Uważasz, ze USA winno wykroić z tych Państw terytorium i utworzyć Państwo dla Kurdów ?? A niby dlaczego??? To może oddajmy też stan Nowy Meksyk spowrotem do Meksyku. A może lepiej Alzację i Lotaryngie oddajmy Niemcom, Gibraltar Hiszpanom a Madagaskar Polsce....

Dudley
wtorek, 8 października 2019, 17:13

To po jakiego diabła było przyznawać państwowość Polakom, Litwinom, Estończykom, Łotyszom, Czechom i Słowakom a ostatnio Kosowu i Bóg wie ile jeszcze narodom. Trzeba było zostawić np. Imperium Brytyjskie, ZSRR, no bo po co narody mają mieć swoje państwa. Gibraltar Hiszpanom należy się jak psu buda, ale to mieszkańcy niech decydują do jakiego państwa im bliżej, po brexicie to z Gibraltarem może być ciekawie. Madagaskar jak by chciał, to moglibyśmy ich przygarnąć ;-)

Smuteczek
wtorek, 8 października 2019, 11:25

A po co ich zbroili wcześniej?

Davien
środa, 9 października 2019, 01:09

Do walki z ISIS z którym walczyli i Kurdowie i USA.

Boczek
wtorek, 8 października 2019, 10:17

A dlaczego nie oddamy od razu Polski, Austrii Prusom i Rosji?

Olender
poniedziałek, 7 października 2019, 13:53

Czy od takiego sojusznika naprawdę warto kupować broń, samoloty? Obawiam się, że Polska może być też obiektem handlu...

ech...
poniedziałek, 7 października 2019, 15:51

"nie może być" a "jest" bo to geopolityka właśnie.

www
poniedziałek, 7 października 2019, 13:51

Rosyjskie wojska inżynieryjne budują właśnie przeprawę przez Eufrat dla ciężkiego sprzętu bojowego .... ciekawe dlaczego ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama