Turcja przyspiesza budowę desantowca

23 maja 2020, 14:29
640px-TCG_Anadolu_(L-400)
Fot.2020 Istanbul - praca własna, CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org

Turecka marynarka wojenna może otrzymać nowy, duży okręt desantowy o rok wcześniej niż to było zakładane. Tym samym, szybciej ma zwiększyć się realna możliwość prowadzenia przez tureckie siły zbrojne zróżnicowanych operacji desantowych, w tym ze wsparciem udzielanym z powietrza, poprzez zastosowanie śmigłowców bojowych czy też maszyn bezzałogowych. 

Turecka marynarka wojenna planuje zmienić swoje oblicze wraz z włączeniem do służby okrętu TCG Anadolu. Nowa jednostka pływająca, ma łączyć w sobie cechy lekkiego lotniskowca, śmigłowcowca oraz okrętu desantowego. Według magazynu "Forbes", okręt ma być gotowy jeszcze w tym roku, co też wskazuje na przyspieszenie prac nad nim i brak opóźnień wynikłych z pandemii koronawirusa. Wcześniej, zapowiedzi o przyspieszeniu procesu budowy jednostki były wysuwane przez polityków reprezentujących turecki resort obrony.

Według źródeł „Forbes”, Ankara rozważa możliwość zainwestowania w kolejną jednostkę tego rodzaju oznaczoną, jako TCG Trakya. Nowy okręt jest niejako turecką drogą rozwoju hiszpańskiego projektu Buque de Proyección Estratégica (Navantia), który zaowocował zbudowaniem dla hiszpańskiej floty okrętu SPS Juan Carlos I.

Wskazując przy tym, na rosnące potrzeby do działań ekspedycyjnych w przypadku tureckich sił zbrojnych. Zauważa się bowiem bezpośrednie zaangażowanie wojskowe w trwający obecnie konflikt zbrojny w Libii, a także militarne operacje podejmowane względem Syrii. Wspomniany TCG Anadolu powstaje obecnie w stambulskiej stoczni Sedef. Po wejściu do służby w tureckiej flocie, ma on przede wszystkim przenosić grupę ok. 14 śmigłowców różnego typu, w zależności od potrzeb operacyjnych. Zauważa się, że siłę uderzeniową mają zapewnić przy tym przede wszystkim tureckie maszyny szturmowe T129 ATAK, ale również amerykańskie S-70 Seahawk, te ostatnie przystosowane do zwalczania okrętów podwodnych przeciwnika. Na okręcie ulokowane zostaną zapewne dynamicznie rozwijane nad Bosforem systemy bezzałogowych statków powietrznych.

Jednakże, najwięcej wątpliwości budzi możliwość zaokrętowania załogowych statków powietrznych – STOVL, nawet pomimo specjalnej rampy startowej ulokowanej na okręcie. Turcja nie zamówiła nigdy F-35 w wersji dostosowanej do wymogów tego rodzaju jednostki. Zaś obecnie, po zatargu ze Stanami Zjednoczonymi wokół rosyjskich systemów opl/opr, wątpliwe jest jakiekolwiek uzyskanie możliwości pozyskania samolotów tego typu od Waszyngtonu. Jak zauważa „Forbes”, tym samym, turecka jednostka będzie zapewne odróżniała się wstępnie swymi możliwościami bojowymi od podobnych okrętów hiszpańskich, włoskich czy też brytyjskich. Przy czym, jej bardziej helikopterowy format ma ją zbliżać do jednostek desantowych pozyskanych przez Egipt od Francji (Mistral -oznaczonych w egipskiej flocie jako „Gamal Abdel Nasser” oraz „Anwar El Sadat”).

Okręt ma być chroniony przed atakami z powietrza przez systemy lufowe Phalanx 20 mm oraz rakiety RAM. Planowane jest również ulokowanie zdalnie sterowanych systemów ogniowych Aselsan 25mm STOP. Spekuluje się również o systemie Hizir produkcji Aselsan, mającym chronić okręt przed atakiem torpedowym.

Docelowo TCG Anadolu ma być częścią szerszej rozbudowy tureckiej marynarki wojennej, która wyraża się w budowie fregat MILGEM oraz okrętów podwodnych w ramach projektu MiLDEN. Tym samym, docelowo Turcja ma być w stanie wystawić silny zespół ekspedycyjny, pozwalający na prowadzenie działań morskich i desantowych daleko poza wodami przybrzeżnymi. Jednakże, należy przypuszczać, że szybsze wdrożenie jednostki tego typu przez Ankarę znajdzie oddźwięk w planach zbrojeniowych państw negatywnie ustosunkowanych do tureckich zbrojeń. Szczególnie w kontekście polityki Ankary względem Morza Śródziemnego.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Derwisz
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:41

Jak najszybciej na,potrzeby kampanii w Libii Przypominam że Egipa mistrale na identyczna kampanie w Jemenie

Orthodox
sobota, 23 maja 2020, 23:02

Bez samolotów taka krypa traci bardzo na wartości. Teraz to dopiero Turcy przejechali się z F35 i nawet wujek Putin nie pomoże. Czyżby przyjdzie się przeprosić z Donaldem.

...
niedziela, 24 maja 2020, 03:31

Ze Smiglowcami + bezalogowcami tez dadza rade.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 12:13

Być może, ale to zależy od rodzaju planowanych operacji. Budują desantowce z rampą startową, więc na pewno mieli w planach zaokrętowanie samolotów. Ich brak siłą rzeczy rodzi ograniczenia.

Milutki
niedziela, 24 maja 2020, 02:31

Nawet gdyby Turcy kupili F-35 to nie mogli by używać ich na logniskowcu wedle własnej woli, umowa zakupowa miałaby dużo obostrzen co do ich stosowania poza granicami Turcji

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 12:03

Czyżby Turcja, będąc w programie samolotu, zgodziłaby się na takie ograniczenia? To w ich przypadku, szczególnie w kontekście desantowców, nie miałoby najmniejszego sensu.

Milutki
niedziela, 24 maja 2020, 15:15

Turcja jest ważnym partnerem przy produkcji F-35 a mimo tego USA straszy usunięciem Turcji z programu F-35 za zakup S400. Przy zakupie F-35 w wersji na lotniskowce bedzie to samo,

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 20:47

Turcja juz wyleciała z programu JSF, a żeby nie koronawirus to nic byscie juz nie produkowali dla F-35. Do tego możecie winic za to wyłacznie siebie.

R
wtorek, 26 maja 2020, 11:39

tak, tak oczywiscie Covid19 teraz na sprawiedliwienie, bzdur ktore trolu wypisywales.

poniedziałek, 25 maja 2020, 13:44

De facto jeszcze jes0

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 20:45

Z Programu juz wylecieliscie panei Milutki a żeby nie koronawirus to nic byscie juz nie produkowali dla F-35 wiec powodzenia w zmyslaniu:)

Milutki
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:44

Ale de facto jeszcze jest bo produkuje, z tej czy innej przyczyny, taki jest stan obecnie. Turcja Kupiła S-400 aby to rozwijać i politycznie pokazać amerykańskim zdrajcom że nie są na nich skazani

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:03

Milutki, wylecieliscie juz pewien czas temu a jedyne co pozostało to produkcja częsci bo pandemia uniemozliwiła dokończenie przenoszenia. Zakłądy jakie was zastapia juz sa wybrane. A te 2 baterie S-400 kosztowały was 100 F-35 i CAATSA które blokuje desperacko jeszcze trump.

Orthodox
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:53

Co produkuje w programie F35? Desantowce z rampą lotniczą bez samolotów są jak najzwyklej upośledzone.

Milutki
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:25

Sami Amerykanie mówią że wciąż produkują niektore elementy w Turcji. W przyszłości pewnie jakieś samoloty będą dla tego desantowca

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:04

Produkuja drobne elementy do F-35 ale w dość sporej ilości.

R
wtorek, 26 maja 2020, 11:40

Drobne elementy? juz bardziej sie klamac nie da trollu.

misuia
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:25

Rosja zawsze będzie miała chrapkę na Turcję. To wielowiekowa tradycja poparta geopolityką.

easyrider
sobota, 23 maja 2020, 21:52

Przyda im się do desantu na Krymie, jak już Rosjanie staną się mniejszością w islamizującej się Rosji.

Bjk
niedziela, 24 maja 2020, 00:39

Szybciej nastąpi to w Europie

fiwnfi
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:29

póki co w Rosji 12% to wyznawcy Islamu i Allaha, a w Europie tylko 4%. Co więcej przyrost w Rosji jest szybszy niż w Europie, a zatem dyskusyjne jest twoje twierdzenie, że islamizacja Europy nastąpi szybciej skoro to właśnie w Rosji procentowa liczba wyznawców Islamu jest 3 razy większa niz w Europie.

R
wtorek, 26 maja 2020, 11:41

"póki co w Rosji 12% to wyznawcy Islamu i Allaha, a w Europie tylko 4%. Co więcej przyrost w Rosji jest szybszy niż w Europie" nie szybszy klamco tylko zawsze taki byl.

złośliwy
środa, 27 maja 2020, 13:41

Już przekroczyliście próg 50% muzułmańskich poborowych do armii rosyjskiej, jak zakładały robione kilka lat temu analizy, czy proces spowolnił?

easyrider
niedziela, 24 maja 2020, 15:56

Czas pokaże ale i w jednym i drugim przypadku to mało pokrzepiające.

Wolf
sobota, 23 maja 2020, 19:25

No to już wiemy gdzie jest Polska jako potęga stoczniowa....rzady biurokratow skupionych na stołkach (Po i Pis) spowodowały że na tle Europy wygladamy gorzej niż w 1939. Ale naród woli 500 plus zamiast rządów państwowców.

tagore
sobota, 23 maja 2020, 18:12

No to Grecja,Cypr i Libia ma się czym martwić. Lepiej będzie dla wszystkich jeśli Egipt przetnie to prężenie muskułów i budowę Tureckiego "miru" tak jak to się stało w przeszłości.

Milutki
niedziela, 24 maja 2020, 02:38

Grecja i Cypr jjeżeli będą traktować Turcję jako równorzędne państwo w prawach i Turków cypryjskich jako prawowitych Sypryjczyków to nie mają się czym martwić. Jeżeli Libią będzie rządzić Haftar, zostanie dyktatorem i będzie mordował Libijczyków jak Asad Syryjczyków to rzeczywiscie będzie miał duże zmartwienie z Turcją.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 02:24

Dopóki z Grecją są razem w NATO, mogą się co najwyżej poganiać samolotami.

Tweets Defence24