Reklama

ILA 2018: jaki będzie następca niemieckich Tornado? [ANALIZA]

27 kwietnia 2018, 15:34
Tornado
Luftwaffe szuka następców samolotów Tornado IDS i ECR. Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Podczas targów ILA 2018 prezentowane są konstrukcje mające rywalizować w jednym z kluczowych programów modernizacyjnych Luftwaffe, a więc pozyskania nowych myśliwców mających zastąpić starzejące się samoloty Panavia Tornado. Wśród możliwych opcji wymienia się dokupienie dodatkowych Eurofighterów lub zakup maszyn amerykańskich: w grę wchodzą Lockheed Martin F-35A, Boeing F-15 Advanced Eagle lub F/A-18E/F Super Hornet (być może wraz z E/A-18G Growler). Wybór będzie mieć kluczowe znaczenie dla przyszłych możliwości operacyjnych niemieckiej armii oraz programu nowego europejskiego myśliwca, który powstanie w ramach programu FCAS. 

Luftwaffe szuka następcy Tornado

Niemcy potrzebują maszyny, która mogłaby zastąpić samoloty Tornado IDS i ECR. Obecnie Luftwaffe posiada ok. 93 samoloty tego typu: 64 w wersji IDS i 29 w wersji ECR. Docelowo liczba ta zostanie zredukowana jeszcze w tym roku do 85 samolotów, które otrzymają pakiet modernizacyjny do standardu ASSTA (Avionic System Software Tornado Ada) 3.0./3.1. 

Wycofywanie Tornado będzie prowadzone w latach 2025-2030. Początkowo jeszcze w 2015 roku pojawiły się informację, że preferowanym wyborem byłaby nowa konstrukcja, która powstałaby przy udziale niemieckiego przemysłu, być może w ramach międzynarodowego konsorcjum podobnego do brytyjsko-niemiecko-włoskiego Panavia Aircraft GmbH, które w latach 1979-1989 wytwarzało Tornado czy stworzonego w 1986 roku Eurofighter Jagdflugzeug GmbH, odpowiedzialnego za program rozwoju samolotu Eurofighter. 

image
Następca Tornado będzie musiał przejąć rolę nie tylko maszyn szturmowych IDS, ale także samolotów rozpoznawczych i przełamywania obrony przeciwlotniczej ECR. Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Projekt francusko-niemieckiego myśliwca przyszłości

Na początku kwietnia br., podczas oficjalnego wystąpienia minister obrony Francji, po spotkaniu z swoją niemiecką odpowiedniczką Ursulą von der Leyen, poinformowała, że w programie wielozadaniowego samolotu bojowego przyszłości FCAS wkrótce osiągnięty zostanie kamień milowy dzięki porozumieniu między sztabami sił powietrznych Francji i Niemiec. Nowa maszyna ma wejść do służby w obu krajach ok. 2040 roku. Podczas targów ILA 2018 podpisano umowę na mocy, której Airbus i Dassault Aviation wspólnie zajmą się rozwojem i produkcją myśliwca. Nowy samolot ma wejść do służby w 2040 roku. 

Należy więc mieć na uwadze, że harmonogram budowy tego hipotetycznego samolotu jest zbyt odległy w stosunku do potrzeb Luftwaffe związanych z kończącymi się resursami Tornado. W związku z tym należy zakładać, że przyszły europejski myśliwiec zastąpi w Niemczech Eurofightery (a we Francji Rafale), natomiast następca Tornado powinien zostać wybrany spośród obecnie dostępnych na rynku konstrukcji. Dzięki takiemu podejściu Luftwaffe uniknie powstania ponad 10-letniej luki w zdolnościach związanego ze znacznym zmniejszeniem liczby posiadanych samolotów bojowych. 

Jeszcze w listopadzie 2017 roku pojawiły się informacje pochodzące od ówczesnego szefa sztabu niemieckich sił powietrznych generała porucznika Karla Müllnera, który miał powiedzieć dziennikarzom, że większość wymagań operacyjnych Luftwaffe spełnia amerykański samolot F-35A, a także oferuje przy tym pewne "dodatkowe korzyści". I to właśnie, pomimo marcowej dymisji dowódcy Luftwaffe z powodu zbytniej sympatii do amerykańskiej konstrukcji, według dostępnych informacji przede wszystkim wojsko optuje za myśliwcem 5. generacji Lockheed Martina. Ze swojej strony amerykański koncern, który na ILA 2018 pokazywał dwa myśliwce F-35A (niestety tylko na wystawie statycznej) deklaruje, że ten samolot to najnowocześniejsza maszyna dostępna na rynku, w pełni sieciocentryczna i wykonana w technologii stealth, której możliwości operacyjne są nie porównywalne do maszyn 4. generacji. F-35 został już wybrany nie tylko przez USA ale też kilka innych krajów NATO: Holandię, Norwegię, Danię, Turcję, Wielką Brytanię i Włochy. W przypadku tych dwóch ostatnich państw amerykański myśliwiec będzie współdziałać właśnie z Eurofighterami i to właśnie wykorzystywanie wzajemnych zalet obu konstrukcji ma zapewnić dominację w powietrzu Royal Air Force oraz Aeronautica Militare przez najbliższe dekady. 

image
Na targi ILA 2018 do Berlina przyleciały dwa myśliwce F-35A. Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Jednocześnie ewentualny transfer technologii przy tym projekcie mógłby dać niemieckiemu przemysłowi wiedzę potrzebną w rozwoju wspomnianego już samolotu FCAS. Samolot oficjalnie zaoferowany rządowi Niemiec ma spełniać 11 z 12 wymogów stawianych następcy Tornado. 

Unifikacja floty, czyli dodatkowe Eurofightery

Spośród istniejących konstrukcji niemiecki resort obrony faworyzuje jednak przede wszystkim Eurofightera. Samoloty tego typu służą już w Luftwaffe (do tej pory europejski koncern dostarczył ok. 130 ze 143 zamówionych przez Berlin samolotów), wytwarzane są z dużym udziałem niemieckiego przemysłu, a także w ostatnich latach przeszły szereg modyfikacji, które dostosowały je do pełnienia roli wyspecjalizowanych maszyn uderzeniowych zdolnych do użycia rakiet manewrujących dalekiego zasięgu, takich jak Storm Shadow i Taurus KEPD 350, kierowanych bomb różnych typów czy pocisków Brimstone.

Wybór Eurofightera zapewniać miałby – jak podkreślają przedstawiciele ministerstwa – utrzymanie specjalistycznej wiedzy w dziedzinie samolotów wojskowych na kontynencie. Zaznacza się przy tym, że samoloty te zostały już wprowadzone na wyposażenie Bundeswehry, a więc są już doskonale znane przyszłemu użytkownikowi. Właśnie te aspekty podkreślał zresztą Berlinie Bernhard Brenner, szef działu sprzedaży w spółce Airbus Defence and Space: "Eurofightery już dziś tworzą trzon niemieckich sił powietrznych i są w ten sposób logicznym wariantem przejęcia w perspektywie średnioterminowej roli samolotów Tornado". Airbus podkreśla przy tym, że maszyny spełnią wymagania Luftwaffe, a ich wybór zapewni niemieckiemu użytkownikowi pełną suwerenność.

image
Luftwaffe zamówiła do tej pory 143 Eurofightery. Czy zdecyduje się na zakup kolejnych europejskich myśliwców w miejsce Tornado? Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

W rozmowach z Defence24.pl przedstawiciele Airbusa podkreślali, że w celu zastąpienia Tornado nie ma potrzeby opracowania nowej, specjalnej wersji Eurofightera. Obecnie dostępny samolot wraz z już zaplanowanymi w najbliższych latach modernizacjami ma w pełni spełnić wymogi Luftwaffe wobec nowej maszyny uderzeniowej. Na tym polu europejskie konsorcjum będzie mogło skorzystać z doświadczeń Królewskich Sił Powietrznych, które wycofają Tornado już w 2019 roku i w związku z opóźnieniami w dostawach F-35B będą musiały ich zadania przekazać właśnie Eurofighterowi. Co bardzo ważne, podczas targów ILA 2018 Airbus poinformował także, że europejski myśliwiec może zostać zintegrowany z amerykańskimi bombami atomowymi B-61 rozmieszczonymi w Europie w ramach programu współdzielenia broni jądrowej w ramach Sojuszu. Dzięki temu jego wybór nie oznaczałby zakończenia roli jakiej Niemcy z wykorzystaniem samolotów Tornado IDS pełnią w tym kluczowym z punktu widzenia kolektywnej obrony NATO programie. Jednocześnie europejski producent jest przekonany, że Stany Zjednoczone nie będą opóźniać procesu ewentualnej modernizacji do tej roli myśliwców Eurofighter. 

Równolegle na platformie Eurofighter będą sprawdzane technologie, które w przyszłości otrzyma FCAS. "Technologie, które opracowujemy obecnie dla Eurofightera, będą szły w parze z technologiami, których oczekujemy od przyszłego europejskiego samolotu bojowego - załogowego lub bezzałogowego" - podkreślał na ILA 2018 Volker Paltzo, prezes konsorcjum Eurofighter Jagdflugzeug GmbH. 

Oferta Boeinga: Advanced Eagle lub Super Hornety wraz z Growlerami

image
Na ILA 2018 Boeing pokazał F-15E Strike Eagle, którego najnowszą wersją jest Advance Eagle. Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Trzecim po Lockheed Martin i Airbus producentem zainteresowanym sprzedażą swoich myśliwców Luftwaffe jest amerykański Boeing. W tym przypadku w grę wchodzą dwie konstrukcje F-15 Advanced Eagle oraz F/A-18E/F Super Hornet - o tajne dane obu tych konstrukji rząd Niemiec wystąpił już w zeszłym roku. Pierwszy samolot jest zdecydowanie cięższy, szybszy i dysponuje dużo większym zasięgiem operacyjnym sięgającym 1850 km. W aktualnej konfiguracji może on zabrać aż 22 rakiety powietrze-powietrze. Co warto podkreślić Advanced Eagle może być produkowany, inaczej niż wcześniejsze wersje F-15E także w wersji jednomiejscowej ponieważ dzięki wprowadzeniu w pełni cyfrowej awioniki i licznych wyświetlaczy wielofunkcyjnych rola dla dodatkowego operatora uzbrojenia staje się zbędna. 

Z kolei F/A-18 Super Hornet jest maszyną lżejszą ale dysponującą lepszymi właściwościami stealth, które zgodnie z informacjami pozyskanymi przez Defence24.pl od przedstawiciela firmy Boeing są nawet lepsze niż wczesnych maszyn zbudowanych według reguł "niewidzialności", czyli F-117.

image
Drugą propozycją Boeinga jest Super Hornet wraz z maszynami walki radioelektronicznej Growler. Fot. Andrzej Hładij/Defence24.pl

Unikalną maszyną i potencjalnym następcą Tornado ECR jest EA-18G Growler, który może zostać zaoferowany Luftwaffe wspólnie z Super Hornetami. Jak podkreślał przedstawiciel Boeinga w Berlinie ta maszyna została skonstruowana przede wszystkim do działania w środowisku zagrożonym systemami antydostępowymi, takim jak np. okręg kaliningradzki. Należy więc podkreślić, że to właśnie Growler jest jedyną z proponowanych maszyn, która jest wyspecjalizowana do pełnienia roli takiej jaką dziś wypełniają Tornado ECR, a więc przełamywania nieprzyjacielskiej obrony przeciwlotniczej i prowadzenia walki radioelektronicznej. Nie oznacza to jednak, że tych zadań nie mogą wykonywać odpowiednio wyposażone maszyny wielozadaniowe. Zarówno Super Hornet, jak i Growler, w przeciwieństwie do innych amerykańskich konkurentów, czyli F-35A i F-15E, nie został jednak dostosowany do roli nosiciela broni jądrowej. Należy jednak zakładać, że wspomniana integracja na samolocie amerykańskiej produkcji jest możliwa do przeprowadzenia bez utrudnień ze strony rządu USA. Ostateczny wybór propozycji  samolotu dla Niemiec ma jednak zostać dokonany po zapoznaniu się Boeinga z konkretnymi wymogami Luftwaffe. 

Wybór nowego myśliwca przez Luftwaffe jest obecnie największym przetargiem na nowe samoloty bojowe w Europie. Rząd w Berlinie planuje zastąpić Tornado w proporcjach 1:1, co daje zamówienie na 85 maszyn, a więc znacznie więcej niż planuje kupić Finlandia (do 64 myśliwców), Szwajcaria (ok. 40 egzemplarzy) czy Belgia (34). Należy równocześnie zakładać, że Niemcy będą dysponować największym spośród wymienionych krajów budżetem na nowe samoloty. Wiąże się to z potencjałem gospodarczym Berlina oraz planowanym wzrostem wydatków na obronność. 

Nowe samoloty kluczowe dla utrzymania roli Niemiec w NATO

W związku z tym przetarg przyciągnął zarówno producentów amerykańskich, jak i bardzo silnie obecnego na rynku europejskim Eurofightera. Wybór jednej z wymienianych konstrukcji zaważy nie tylko o możliwościach bojowych Luftwaffe, których jak najwyższy poziom zdolności operacyjnych jest w interesie także flanki wschodniej NATO ale też może wpłynąć, jak to zostało wspomniane na program rozwoju francusko-niemieckiego myśliwca przyszłości. Zakupom zachodnich sąsiadów powinna przyglądać się również Polska, która w latach 20. XXI wieku stanie przed koniecznością dokonania wyboru następcy Su-22 i MiGów-29.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 75
Reklama
Edi
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 00:41

Eurofighter nie spełnia wymogu integracji z B-61. F-35 też odpada, bo nie jest zintegrowany z rakietami manewrującymi Taurus. Wychodzi że faworytem jest Boeing.

Boczek
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 12:21

EF zostanie zintegrowany z B+61 w \"0,nic\", niezależnie czy F-5 zostanie wprowadzony Niemczech i niezależnie od tego ile, bo nikt nie ma zamiaru zastępować nimi EF.

Slajas
niedziela, 29 kwietnia 2018, 00:08

Możemy im sprzedać nasze Su 22 :)

Boczek
sobota, 28 kwietnia 2018, 18:50

Wywiad z byłym pilotem EF Raffael \"Klax\" Klaschka. Charakterystyczne zdanie: \"stealth to nie wszystko\" ### Można zrozumieć ten wywiad tak. Przewaga w powietrzu to EF, bo F-35 tej roli nie możne spełniać, bo nie jest de facto żadnym myśliwcem. Ale.... jako przełamywanie OPL, to jak najbardziej - czyli ca. rola jak Wild Weasel. Potencjał wzrostu mozliwosci EF jest jeszcze niewyczerpany i będzie trwał jeszcze ca. 15 lat. Największym skokiem będzie wprowadzenie radaru E-Scan - co ustanowi nowa poprzeczkę na rynku i to pociągnie za sobą kolejne duże modyfikacje. ### Tak z grubsza mogą wyglądać kierunki, w których pójdą Niemcy.

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 14:55

F-35 panie Boczek jest jak najbardziej mysliwcem wielozadaniowym, podobni jak obecnie EF-2000. A co do tego ze stealth to nie wszyskto: Zgadza sie ale daje olbrzymia przewage i tak taki Eurofighter zobaczy maszyne stealth z 40-50km ( juz z radarem AESA) a F-35 widzi go na ponad 100. do tego pełna sieciocentryczność , zaawansowane sensory itd. Porównywanie maszyn gen 4+(EF-2000) i 5-tej (F-22/35) nie ma większego sensu. Eurofighter nigdy nie dorówna maszynom 5 gen, tak samo jak F-16/F-15, Gripen czy Su-35

Boczek
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 23:03

...albo myśliwcem, albo wielozadaniowym - trochę w ciąży nie ma. Dalej. Tak, ale dla F-35 założenia wstępne były różne. F-35 wielozadaniowy i takim został. EF natomiast przewagi, a do wielozadaniowości został dostosowany (prawie analogicznie do F-16). Dlatego F-35 nie stanie się nigdy w żadnej armii myśliwcem podstawowym, ale będzie zawsze bardzo cenną maszyną, która z myśliwcem będzie się znakomicie uzupełniała i będą stanowiły parę nie do pobicia, bowiem F-35 przy niewykorzystaniu atutów stealth z myśliwcem nie będzie już mógł realnie konkurować. Radar. Możliwości E-Scan z kolei w wyniku naturalnej kolei rzeczy, którą stanowi czas, przewyższa dziś możliwości AN/APG-81- już chociażby daleko poza 180° sięgające mozliwosci \"patrzenia\" do tyłu. Sieciocentryczność i drugi radar EF. Na ILA \"zasygnalizowano\" współpracę EF z systemem PCL (jak nasz PCL/PET ale bez fuzji), który wydłuży zasięg radiolokacji EF do 400-450 km (realnie do 150-250 km). I tu Twoje zdanie \"Eurofighter nigdy nie dorówna maszynom 5 gen\" zaczyna być powoli wątpliwe. Jeszcze raz. Jestem jak najbardziej zwolennikiem F-35 i jego zalet, ale nigdy nie dam się namówić na \"rycerza na białym koniu\", bo jestem świadom wielu słabych strom F-35, tak jak i EF -tyle, że leżą one gdzie indziej.

Davien
wtorek, 1 maja 2018, 18:03

panie Boczek, wbrew tem cu pan pisze termin mysliwiec wielozadaniowy jak najbardziej istnieje i jest nim większość dzisiejszych mysliwców. Rozumiem ze wg pana F-16 nie jest mysliwcem wielozadaniowym. Panie Boczek EF-2000 powstawał jako mysliwiec pzrewagi powietrznej a został przebudowany na mysliwiec wielozadaniowy, podobnie jak F-22 Raptor czy F-15E, który z maszyny myśliwsko-szturmowej tez stał sie mysliwcem wielozadaniowym. Co do EF-2000 i maszyn 5gen: Panie Boczek obecnie radar AN/APG-81 ma zasięg wykrycia ponad 150km dla RCS 1m2 a nie jak podawane dla EF-2000. Rafale czy Su-35 3m2. Róznica przy AESA w zasięgu wykrycia moze byc olbrzymia, dla takiego APG-77 wynosi 240km dla 1m2 a 460km dla 3m2, dla APG-77v1 to 440km dla RCS 1m2, wiec radarowi EF-2000 sporo do APG-77 brakuje. Do tego dochodzi sieciocentryczność czyli mozliwośc np naprowadzania pocisków OPL, pzrekazywania gotowych danych dla systemów naziemnych, , nie mówiąc o mozliwościach WRE bo Barracuda to obecnie numer 1 na świecie. O stealth nawet nie piszę, bo tu EF nawet nie dorówna antycznemu jako stealth F-117. Wracając do F-35: W Korei, Norwegii, Danii bedzie uzywany jako czysty mysliwiec, w Stanach ma zastapic F-16 czyli tez będzie uzywany jako mysliwiec. Nie będzie czystym mysliwcem pzrewagi powietrznej, ale nie jest juz nim nawet F-22 Co do E-scan, czyli upgrade-u jego radaru do AESA. Może przewyzsza on AN/APG-81 w zasiegu, ale czy dorównuje mu w innych trybach?, Będzie miał tryb LPI, będdzie mógł pracować jako stacja zakłóceń czy radar ala AWACS??? Panie Boczek co będzie to będzie, ale jak potzrebuje współpracy radaru pasywnego korzystającego z zewnetrznych żródeł bu osiagnąć zasięg AN/APG-77 w podstawowej wersji to duzo mu do amerykańskich AESA brakuje.

sojer
sobota, 28 kwietnia 2018, 15:58

Skoro Włochy i UK kupują F-35 kosztem Eurofightera... Niemcy powstrzymują się tylko z powodów politycznych, aby nie kompromitować europejskiej myśli technicznej. Polsce natomiast przydałby się wieloletni plan zakup 12 szt. F-35A. Bądźmy realistami - nawet bogata Holandia ograniczyła swoje lany zakupowe z 85 do 37 szt.

Edi
niedziela, 29 kwietnia 2018, 19:19

Nie stać nas na logistykę i szkolenie tylko dla 12 samolotów

Boczek
sobota, 28 kwietnia 2018, 23:23

Nikt nie kupuje F-35 koszem EF. Z reguły są to zamówienia uzupełniające na poziomie 1/3-2/3 posiadanych EF. F-35, pomimo, że jest to bardzo wartościowa maszyna, to jednak nie jest i nigdy nie będzie pełnowartościowym myśliwcem.

abc
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 18:33

Myśliwiec to pojęcie przestarzałe, obecnie na topie sa samoloty wielozadaniowe. Takie myśliwce które ganiają się w śmiertelnych pętlach to raczej do lamusa włożyć.

Scrutinizer
wtorek, 1 maja 2018, 15:11

Nie rób jaj. 1. To po co są nadal budowane? 2. Zdolność do ucieczki przed ścigającą maszynę rakietą to nie jest \"ganianie się w śmiertelnych pętlach\". No i poza tym tę teorie już raz zweryfikowało życie - gdzie byleś ostatnich 50 lat?

Davien
środa, 2 maja 2018, 03:21

To moze podaj jakie obecnie produkowane mysliwce są czystymi mysliwcami pzzewagi powietrznej czy przechwytującymi. Nawet mIG-a 31 próbowali przystosować do wielozadaniowości. Obecnie przed nowoczesnymi pociskami p-p nie mozna uciec manewrem jakbys sie nei starał.

Scrutinizer
czwartek, 3 maja 2018, 13:22

Davien, włącz myślenie przy czytaniu. ### Zaprojektowany jako myśliwiec, ale przystosowana do funkcji wielozadaniowego, to nie to samo co zaprojektowany jako wielozadaniowy prawda?

Davien
poniedziałek, 7 maja 2018, 13:24

Obecnie żadne mysliwce nie są budowane jak czyste mysliwce pzrechwytujące czy pzrewagi powietrznej poza Rosja która kombinuje jako chyba jedyna z mysliwcami pzrechwytujacymi. Obecnie produkowane EF-2000 tez nie są juz mysliwcami pzrewagi powietrznej ale wielozadaniowymi i jako takie schodzą z linii produkcyjnej Mysliwiec wielozadaniowy to tez mysliwiec wbrew temu co piszesz wiec kto tu nie mysli...

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 14:56

A to niby dlaczego panei Boczek F-35 nie będzie mysliwcem jak jest juz nim w tej chwili. Moze jakoś to uzasadnij.

Boczek
wtorek, 1 maja 2018, 10:57

pełnowartościowym

Davien
wtorek, 1 maja 2018, 18:05

Czyli jak widac brak takich uzasadnień panie Boczek, I wszystkow temacie. PS Oczywiście Norwegia, czy inna Korea Płd. nie wiedzą co robia planując uzywać F-35 jako mysliwców?

Boczek
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 23:04

Proste - prędkość.

Davien
wtorek, 1 maja 2018, 18:04

wiec wg pana Tu-160 osiagający 2,2 Ma jest mysliwcem?? No super:))

Boczek
czwartek, 3 maja 2018, 13:23

Jak wyciągnąłeś z tego taki wniosek, to niech już tak zostanie.

Davien
poniedziałek, 7 maja 2018, 13:26

Ja nic nie musiałem wyciągać, to wg ciebie prędkość dyskwalifikuje F-35 jako mysliwiec wiec to ona wg pana Boczka decyduje o tym czy to mysliwiec czy nie:)) Tu-160 jest szybszy od F-16 który jest mysliwcem wiec wg pana boczka....

Zajac
sobota, 28 kwietnia 2018, 14:15

Co by Niemcy nie kupili, na 100% nie bede sie opiniowac u znawcow z tego forum :^))) Ale pogadac sobie mozna :^D

REZYDENT
sobota, 28 kwietnia 2018, 01:04

biorąc pod uwagę .. postępujący rozkład wojsk niemieckich na życzenie własnych decydentów /polityków.....zakup MASTERA w wersji szkolno -bojowej byłoby jak najbardziej zasadne bo jak mawia mój kolega wojskowy Oberst z Bunderswehry nie liczy się latadło a efektor jaki przenosi ... i Polska idąc tą mądrością powinna nabyć dodatkowych 24 sztuk Masterów w wersji bojowej do działań prewencyjnych ,misjonarskich i wsparcia wojsk własnych ...a dla lepszego samopoczucia dodatkowo 32-36 sztuk F-16 w wersji block 60/62

BUBA
sobota, 28 kwietnia 2018, 11:06

Jak Polska będzie w połowie \"rozkładu\" armii niemieckiej i niemieckiego przemysłu zbrojeniowego to będzie to sukces stulecia Polski.

Piesek preriowy
piątek, 27 kwietnia 2018, 23:32

Niemcy wybiorą Eurofightera, zresztą to bardzo dobry samolot. Amerykanie obejdą się smakiem, ale jest nadzieja, że Polska jako następce SU-22 i MiG-29 po 2022 r. wybierze, wytypuje jakiś amerykański samolot. Może kolejne F-16?

Edi
niedziela, 29 kwietnia 2018, 19:21

F-16 od roku nie jest już produkowany.

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 23:20

No a maszyny dla Bahrajny to skad sie wezma?/

Rafal
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 15:38

Hmm a to ciekawe.

Piesek preriowy
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 03:37

Pełna zgoda Edi, ale zapomniałeś o zakonserwowanych F-16 na pustyni. Amerykanie mają zapasy na sprzedaż.

Edi
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 14:24

Stary złom, którego remont byłby droższy od kupna nowych.

Piesek preriowy
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 21:21

Edi to nie jest złom. Mamy już 48 F-16 polubiliśmy je, poznaliśmy je, a Amerykanie nieco po kosztach nam odsprzedadzą własne zapasy. Głowa do góry bracie, bo na inne maszyny nas nie stać, a F-16 nie są złe. Nam wystarczą.

Mike214
sobota, 28 kwietnia 2018, 23:19

Nam by pasowalo ze 36 F-15.Drogie bo drogie ,ale ten udzwig uzbrojenia.

Edi
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 14:26

Tylko jaki jest sens płacić 300 mln $ za 10 t udźwigu uzbrojenia, kiedy w tej cenie można mieć dwa myśliwce o udźwigu po 8 ton każdy.

aa?
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 18:35

A co z 1 bombą 10-tonową?

anakonda
piątek, 27 kwietnia 2018, 22:43

po tym artykule widac jasno w którym kierunku powinna sic nasz armia ,nie potrzeba nam tysiaca czołgów potrzeba na 200 samolotów mocno uzbrojonych popartych mocna opl i artyleria dalekiego zasiegu !!! ziemia to tylko chwila przepychanek ale z nieposkromionym lotnictwem zadne działania na ziemi nie moga byc realizowane !!!

WW1
piątek, 27 kwietnia 2018, 22:13

To w naszym MON już pewnie panuje podniecenie,za kilka lat będzie można dostać z niemieckiego szrotu kilkadziesiąt Tornad i odbębni się sukces modernizacyjny polskiego wojska

Edi
niedziela, 29 kwietnia 2018, 19:22

One są starsze od naszych Su-22

cooky
sobota, 28 kwietnia 2018, 09:57

wcale bym się nie zdziwił jakby właśnie tak się stało....

yeti
piątek, 27 kwietnia 2018, 22:01

wiadomo ze chca f35. jest tylko nie wiadoma czy wezma wiecej niz polska (32szt) czy tyle samo.

Edi
niedziela, 29 kwietnia 2018, 19:22

Wezmą 90 bo na tyle jest przetarg

Zajac
sobota, 28 kwietnia 2018, 14:19

Wezma duzo mniej. Polska bierze 48 F-35 i 48 SU-35 dla Wociokow. A niech sie szkola na zdrowie.

Marek
piątek, 27 kwietnia 2018, 21:37

Niemcy robią najlepsze samochody, zrobią też najlepszy samolot. USA da im F 35 darmo, tylko po to , by nie projektowali własnej maszyny i nie robili konkurencji na rynku. Niemiecka maszyna oczywiście będzie o niebo lepsza od hamerykańskich f ów

zxxc
sobota, 28 kwietnia 2018, 03:02

Niemcy robia najpopularniejsze (jeszcze) samochody a nie najlepsze. samoloty natomiast maja obecnie dosyc rzadko sprzedawane. sukces niemieckiej motoryzacji po wojnie to 4 powody: usa wspierajaco gospodarczo RFN wpuscily na swoj rynek niem. samochody na preferencyjnych warunkach; wrocil po wojnie z Argentyny, chile i Brazylii nazistowski kapital zagrabiony m.in. okupowanej Polsce; dominacja prasy niemieckiej w Europie pozwolila na kreowanie w Auto Bild (w Polsce Auto Swiat) wizerunku niezawodnych samochodow; i po 4 wykorzystywanie kapitalu ludzkiego i zasobow krajow Eur. Srodkowej, ZSRR/Rosji i Chin (czesto pomimo embarga-ale akurat niemcom amerykanie po cichu na to pozwalali-patrz pkt.1)

Edi
niedziela, 29 kwietnia 2018, 19:24

Największym producentem samochodów na świecie jest Renault Alliance.

Davien
sobota, 28 kwietnia 2018, 00:03

Marek, jaka konkurencja jak USA chce od 2035-40 wprowadzac juz szósta generację a Niemcy zrobią dopiero piata.

Rafal
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 15:39

Davien, Niemcy z Francja nie planuja budowac piatej generacji tylko krok dalej takze po co im F-35? To co obecnie maja spokojnie wystarcza na kazdego przeciwnika takze po co sie pchac w nielota z US jak spokojnie mozna opracowac cos nowszego.

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 23:25

Rafał, Niemcy z Francja na razie maja gen 4+ i do piatej to im sporo brakuje, a tobie marzy sie 6-ta?? Ani Niemcy ani francja nie maja doświadczenia w dzeidzinie stealth( rafale to nie wszystko), a do tego Airbus cos pzrebakiwał ze będą go chcieli robic na podstawie EF-2000:) A co do \"nielota\" to jakos i lata i moze wykonywac zadania bojowe a w starciu z dowolnym innym samolotem poza f-22 ma nad pzreciwnikiem kolosalna pzrewagę. Jako zastepstwo Tornado jest 10x lepszy od EF-2000 bo jest w stanie diałać w terenie nasyconym OPL a Eurofighter nie za bardzo.

De Retour
wtorek, 1 maja 2018, 19:02

Airbus mógł sobie kiedyś mówić, ale to Dassault został leaderem i jest odpowiedzialny za projekt płatowca. Na 100% nie powstanie na bazie EF... Airbus ma opracować ogólna architekturę systemu (który będzie się składał z samolotów załogowych i bez, satelitów, \"AWACSA\", systemów naziemnych, itd) i będzie opracowywał niektóre cegiełki technologiczne na bazie wiedzy którą posiadł przy budowie dużych samolotów. Taki podział na bazie kompetencji i posiadanego doświadczenia.

Davien
środa, 2 maja 2018, 03:25

Jak na razie całe doswiadczenie Dasaault to semi stealth czyli Rafale, doskonała maszyna le do F-35 to im sporo brakuje , nie mówiąc juz o F-22 Ten system o którym piszesz w Stanach juz istnieje od dłuzszego czasu, a Boeing pracuje nad projektem maszyny 6 gen co z tego wyjdzie zobaczymy ale praktycznie na pewno nie przeskoczą etapu 5 gen by stworzyc od razu 6-ta zakłądając że znowu sie nei rozsypie współpraca jak to miało miejsce przy EF-2000 gdzie Niemcy i Francja poszły własnymi drogami

De Retour
środa, 2 maja 2018, 19:49

Ciekawe czy będzie jedno, czy dwu silnikowy. Może wiesz ?

Davien
poniedziałek, 7 maja 2018, 13:28

Chyba dwusilnikowy jeżeli mówisz o projekcie Boeinga lae na razie to jak nazwa mówi projekt i to wstepny plus troche rysunków. Co z tego wyjdzie to zobaczymy, ale na pewno będą inne. LM sie nie podda w tym segmencie

Rafal
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 13:41

Davien, Niemcy z Francja nie planuja budowac piatej generacji tylko krok dalej takze po co im F-35? To co obecnie maja spokojnie wystarcza na kazdego przeciwnika takze po co sie pchac w nielota z US jak spokojnie mozna opracowac cos nowszego.

De Retour
sobota, 28 kwietnia 2018, 08:16

Nigdzie nie jest napisane, że będzie 5 generacji. Może być równie dobrze 5,5, czy nawet 6. Konkurencja z USA, to inna sprawa.

Davien
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 14:57

Podawane jest ze ma być maszyną 5 gen co jest logiczne. Ani Francja ani Niemcy nie maja doswiadczeń z 5 gen, a ty chcesz od razu pzreskok do 6-tej??

De Retour
wtorek, 1 maja 2018, 18:35

O 5 generacji piszą tylko niektórzy dziennikarze. W oficjalnych dokumentach tego nie ma. Czego im brakuje teraz do 5? Stealth? UCAV Neuron Dassault jest w tej technologii i lata. Nawet na pokazach. Jak F 35 ma uzbrojenie w luku itd. Rafale był projektowany z elementami stealth - cały by był zbyt drogi dla samej Francji. Do tego Spectra. Już dawno wielu pisało, że prawdopodobnie przeskoczą 5 gen. Kwestia budżetu. Ale jeżeli Niemcy konkretnie wspomogą finansowo... P.S. Ciekawe jaki będzie Rafale F4, nad którym już pracują. Pisze się też o Super Rafale do przenoszenia nowej bomby A. Pożyjemy, zobaczymy...

Davien
środa, 2 maja 2018, 03:37

To po kolei. Rafale ma elementy stealth ale dalej jego konstrukcja uniemozliwia np komory wewnetrzne na uzbrojenie. nEUROn to demonstrator technologi i nawet do prototypu to daleka jeszcze droga. jakie ma cechy stealth to nie wiadomo, moze jak go skończą. Na razie to maks taki sam poziom jak amerykańskie X-45 i X-47. Rafale F.4 nie bedzie na pewno maszyna klasy F-35, za duzo musieliby zmienic. Na bazie maszyny gen 4 maszyny gen 5 sie nie zrobi, za dużo róznic. A co do SPECTRA to w porównaniu z EOTS/DAS + Barracuda wypada nie za dobrze, to nie ta klasa. Z tym 5 gen nie przeskoczą.

fwewefwefwefwefefw
sobota, 28 kwietnia 2018, 00:02

z cyklu sypiące się ople

rmarcin555
niedziela, 29 kwietnia 2018, 10:08

@fwewefwefwefwefefw Opel należał do General Motors, takiej mało znanej firmy z USA.

jasna sprawa ;)
piątek, 27 kwietnia 2018, 22:44

Oczywiście, a rosyjska o 3 nieba?

Wojciech
piątek, 27 kwietnia 2018, 20:31

Wiadomo że kupią EF.

Fxx
piątek, 27 kwietnia 2018, 19:01

Raczej na pewno dokupią Eurofightery, są dla nich dostatecznie dobre, a korzyści polityczno-gospodarcze zostają w EU. Tylko F-35 ma jakąś przewagę na EF, ale raczej nie dość wielką żeby wybrać produkt amerykański.

Kowalskiadam154
piątek, 27 kwietnia 2018, 18:40

Może wystarczy już tej opery mydlanej pt Co wybiorą Niemcy? Niemcy wybiorą EF bo stawiają na wspólny przemysł i armie która zapewni suwerenność ZSRE

bobo
piątek, 27 kwietnia 2018, 18:32

A my kupimy niemieckie Tornada po 1 euro za sztukę.

MWK
piątek, 27 kwietnia 2018, 18:11

Władze Niemiec dały chyba czytelny sygnał dymisjonując generała który powiedział, że najlepszym wyborem dla Luftwaffe byłby F-35. Oczywiście, że dokupią Eurofightery.

houg
piątek, 27 kwietnia 2018, 22:47

I bardzo dobrze, a Polska niech kupi F-35 przez co będziemy mieć o generację lepszy samolot niż Niemcy.

Zajac
sobota, 28 kwietnia 2018, 14:23

A ktos sprzedaje ???

Edi
niedziela, 29 kwietnia 2018, 19:25

Lockheed oferuje

houg
niedziela, 29 kwietnia 2018, 13:47

Oczywiście. Mamy drogę otwartą do F-35.

Davien
piątek, 27 kwietnia 2018, 19:29

Niemcy kupia ten samolot który będzie spełniał ich wymogi i był w stanie zastąpic Tornada w Niclear Sharing. Obecnie EF-2000 nie jest w stanie tego zrobic a czy będzie to zalezy wyłacznie od USA. Airbus sam go z B-61 nie zintegruje.

abc
piątek, 27 kwietnia 2018, 19:22

Słowem gorszy ale swój. Chodzi o szefa sztabu niemieckich sił powietrznych generała broni Karla Müllnera który stwierdził, że samolot, który zastąpi Tornado, musi być trudno wykrywalny dla radaru i mieć możliwość atakowania celów z dużych odległości. Takie sformułowanie wymagań stawia według niemieckich wojskowych, nie tylko Müllnera, F-35 poza zasięgiem dla konkurencji. Niestety poprawność polityczna MO Niemiec okazała się ważniejsza niż opinia ekspertów z Luftwaffe. Choć jeszcze nic nie jest przesądzone.

Edi
niedziela, 29 kwietnia 2018, 19:28

Ale F-35 nie spełnia wymagań takich jak duży zasięg i integracja z rakietami manewrującymi. Już bardziej pasuje F-15

abc
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 13:28

Panie Edi. Podobnie jak we wszystkich krajach które zdecydowały się na zakup F-35, Niemcy wystąpiły do LM o niejawne dane samolotu z informacjami o możliwościach operacyjnych i systemach świadomości przestrzennej. Oznacza to, że Niemcy postanowiły przeprowadzić podobnie jak w innych krajach dogłębną analizę możliwości Lightninga II przed ewentualną decyzją o jego zakupie. Na 12 wymogów postawionych dla następcy Tornad, F-35 spełnia 11, poza tym przynosi jeszcze \"dodatkowe korzyści\" nie ujęte na liście życzeń. F-35 jest zdecydowanym faworytem wśród ekspertów z Luftwaffe.

Piesek preriowy
poniedziałek, 30 kwietnia 2018, 21:35

Decyzje o zakupie podejmie niemieckie MON w drodze konsultacji z ekspertami wojskowymi, gospodarczymi, przemysłowymi itp. F-35 nie jest żadnym faworytem.

abc
wtorek, 1 maja 2018, 14:09

Jest faworytem wśród wojskowych. Decyzja polityków to już inna para kaloszy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama