Tajwańskie F-16 a 62 mld dolarów [KOMENTARZ]

17 sierpnia 2020, 13:20
43082824175_563067f563_c
Fot. 鍾鄭諺 (CC BY-ND 2.0)
Reklama

Pod koniec ubiegłego tygodnia świat obiegła szokująca wiadomość, jakoby Stany Zjednoczone zamierzały sprzedać Tajwanowi myśliwce F-16V za zawrotną kwotę 62 miliardów dolarów. Biorąc pod uwagę cenę jednostkową takiej maszyny musiałoby więc chodzić o setki a nawet tysiące Viperów. Postawiłoby wyspiarską republikę, już teraz dysponującą ponad 300 samolotami bojowymi, wśród największych potęg lotniczych na świecie. Być może umożliwiłoby nawet samodzielnie pokonanie w powietrzu Chińskiej Republiki Ludowej. Tego typu inwestycja byłaby wprost niewyobrażalnym przedsięwzięciem dla Tajwanu, państwa o potencjale gospodarczym porównywalnym z polskim. 

Okazuje się jednak, że informujące o sprawie światowe agencje informacyjne pomieszały dwie równolegle podane informacje. 13 sierpnia (w czwartek) Pentagon powierzył bowiem Lockheed Martinowi kontrakt ramowy o maksymalnej przewidywanej wartości 62 mld USD na budowę myśliwców F-16 w ciągu kolejnych 10 lat. Chodzi przy tym nie tylko o maszyny dla Tajwanu, ale o wszystkie które mogą zostać w tym czasie potencjalnie zamówione przez klientów eksportowych w ramach procedury FMS (Foreign Military Sales). Chodzi więc o maksymalną kwotę do jakiej samoloty tego typu mogą zostać sprzedane za granicę, a wysoki ustalony próg oznacza raczej przygotowanie się na największy możliwy popyt.

Wraz z umowa ramową w życie została wdrożona pierwsza jej część w postaci „twardego” kontraktu na 90 samolotów, które mają zostać wyprodukowane do końca 2026 roku. Choć oficjalnie w komunikacie tego nie podano, docelowo mają one trafić właśnie na Tajwan (66 sztuk) i do Maroka (24 sztuki). Lockheed Martin otrzyma za te samoloty od rządu amerykańskiego 4,94 mld USD, a następnie wraz z towarzyszącym wyposażeniem i uzbrojeniem zostaną one sprzedane w ramach porozumień międzynarodowych. Pod koniec ubiegłego roku mówiono o cenie około 8 mln USD za 66 F-16V wraz z bogatym pakietem wsparcia i części zamiennych, choć bez uzbrojenia dla Tajwanu (taka była też kwota pierwotnej notyfikacji dla Kongresu). Z kolei notyfikacja Departamentu Stanu dotycząca samolotów marokańskich opiewa na maksymalnie 3,79 mld USD (choć w tym ogłoszeniu była mowa o 25 maszynach). Taka różnica między ceną „gołych” samolotów ze wsparciem technicznym producenta a pełną ceną z amunicją, pakietami szkoleniowymi i logistycznymi jest prawdopodobna. Np. Słowacja otrzymała zgodę na zakup swoich 14 F-16V z pakietami oraz uzbrojeniem za cenę do 2,91 mld USD, ostatecznie zapłaciła 1,8 mld USD, z czego Lockheed Martin za samoloty otrzymał… 800 mln USD.

Oznacza to, że w umowie ramowej pozostała jeszcze możliwość sprzedaży przez Lockheed Martina „gołych” F-16 za sumę około 57 mld USD. Jeżeli za niecałe 5 mld rząd Stanów Zjednoczonych zakontraktował ich 90, to znaczy że maksymalnie Amerykanie liczą się z możliwością wyeksportowania ich jeszcze nawet do tysiąca egzemplarzy. To więcej niż poprzednie obliczenia Lockheed Martina, który zakładał, że na świecie istnieje rynek na około 400 fabrycznie nowych F-16.

Wśród potencjalnych klientów na nie wymienia się dzisiaj wielu dotychczasowych użytkowników w tym Polskę, która w przewiduje dokupienie maszyn tego typu w ramach PMT 2021-2035. Nie wyklucza się zakupu F-16V przez nowych klientów, takich jak Chorwacja (potencjalnie kilkanaście maszyn), Filipiny, Kolumbia i wreszcie Indie, które w programie średniego myśliwca chcą pozyskać 116 samolotów.

Co warte podkreślenia, maksymalna kwota nowej umowy ramowej nie obejmuje zamówień pochodzących od niedawnych klientów na F-16. Chodzi tutaj o łącznie 38 maszyn F-16 Block 70/72: 16 dla Bahrajnu, 14 słowackich i osiem bułgarskich.

Umowa ramowa na „sprzedaż” najnowszej generacji Fighting Falconów obejmuje też jednak zapewne ich modernizacje do wariantu F-16V i prawdopodobnie właśnie dlatego jest taka wysoka. O podnoszeniu swoich flot do tego standardu myśli Grecja i wielu innych użytkowników tego najpopularniejszego na świecie samolotu bojowego. Flotę niemal 150 maszyn podnosi do tego standardu Tajwan, który zapłacił za to… 5,3 mld USD.

Umowa ramowa z Lockheed Martinem ma ułatwić eksport F-16 i sprawić, że warunki finansowe będą bardziej przejrzyste dla potencjalnych klientów. Co ciekawe, właśnie przy okazji jej podpisania, pojawiają się komentarze pozycjonujące transakcję z Tajwanem jako dalsze zaognienie stosunków z Chińską Republiką Ludową. Pekin od lat stara się nie dopuścić do sprzedaży nowoczesnej broni na wyspę i od roku grozi „reperkusjami” jeżeli do niej dojdzie. Najwyraźniej w dobie pandemii COVID-19, która pochłonęła już życie ponad 170 tys. Amerykanów, rywalizacji o dominację techniczną w domenie cyber, na morzu i w kosmosie, wojny gospodarczej i szeregu innych działań ChRL, jak choćby rozbudowa obecności wojskowej w spornych regionach czy szpiegostwo przemysłowe, Waszyngton przestał się przejmować groźbą dalszej eskalacji.

F-16C/D Block 72 to maszyna wykorzystująca rozwiązania stworzone z myślą o F-35 i wydaje się, że jest w stanie nawiązać co najmniej równorzędną walkę z najlepszymi maszynami dostępnymi maszynami dostępnymi w arsenale ChRL (J-10B/C, J-16), może za wyjątkiem nielicznych i pozostających w dużej mierze zagadką samolotów 5. generacji (J-20). Szczególnie w walce defensywnej, w oparciu o własną obronę powietrzną.

Pojawiają się hipotezy, administracja Donalda Trumpa nie miałaby w tej sytuacji oporów nawet ze sprzedażą Tajwanowi myśliwców należących do 5. generacji, czyli F-35A. Hamulcem nie są tu raczej możliwości finansowe Tajwanu, mogą (choć nie muszą) nim być zdolności przemysłu do budowy tych samolotów. Obecnie ich produkcja boryka się z wyzwaniami takimi jak brak wystarczającej ilości części zamiennych, wyjście z programu Turcji i jej firm oraz oczywiście tegoroczny problem związany z epidemią, a co za tym idzie dostawami elementów „zglobalizowanego” samolotu. Wydaje się też, że Amerykanie biorą pod uwagę scenariusz, w którym Tajwan będzie musiał stanąć samotnie przeciwko ChRL i nie chcieliby, aby ich najnowszy samolot dostał się w ręce przeciwnika.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
Reklama
mobilny
sobota, 22 sierpnia 2020, 19:19

Lol.....kupuja f16 v bo boją sie kopii su-27 czy paru sztuk su-35? A może jednak J-20?

Salarianin
czwartek, 20 sierpnia 2020, 13:01

Taniocha widać że przy F-16 F-35 to dają darmo

HanSolo
środa, 19 sierpnia 2020, 11:45

Tajwan państwem o potencjale ekonomicznym Polski. Ależ się uśmiałem. Ten malutki kraik dosłownie MIAŻDŻY nas przemysłowo, gospodarczo, infrastrukturą, zaawansowaniem w pozyskiwaniu nowych technologii. Ponad 5 lat cofania się w badaniach - pieniądze przejedzone w socjalach. A na który socjal zabrakło, pożyczane beztrosko... Armii praktycznie nie ma. Ale jest OT ze swoimi ogniskami integracyjnymi 1 weekend w miesiącu.

wert
niedziela, 23 sierpnia 2020, 09:28

I widać co znaczy nie mieć jarzma komuny na karku. Dla Ciebie 5 lat socjalu dla mnie 5 lat odzyskiwania godności i nadziei ludzi którzy do tej pory swoja przyszłość widzieli na zmywaku. Dwa sensowne zdania a reszta nawiedzone popłuczyny

MateuszS
piątek, 28 sierpnia 2020, 09:12

Godność na socjalu? Godność jest w pracy. Jak dla Ciebie praca na zmywaku jest gorsza od brania kasy z podatków tych pracujących ( na zmywaku też) to polecam strzelić sobie sesję myślenia. Żadna praca hańby nie przynosi - lenistwo na socjalu już tak.

Ore
środa, 9 grudnia 2020, 19:05

Tak jest, brawo.

Mn
czwartek, 20 sierpnia 2020, 19:02

W punkt - popieram

Andrettoni
wtorek, 18 sierpnia 2020, 18:55

W razie jednoczesnej wojny z Chinami i Rosją lub większą koalicją jakiekolwiek szanse mamy tylko przy dużej rozbudowie armii. Na dzień dzisiejszy wszystkie plany to USA i szeroka koalicja krajów kontra 1 przeciwnik, który nie ma sojuszników. Widział ktoś plany, że przeciwnikiem również byłaby koalicja? Przykładowo Chiny, Rosja, Iran i Turcja? Te plany to chyba pierwsza iskierka, że w USA ktoś myśli realnie i za 10-20 lat przeciwnikiem USA nie musi być jeden kraj.

franek
środa, 19 sierpnia 2020, 11:45

Nie słyszałem by Turca przyjaźniła się z Iranem. Może coś więcej byś o tym sojuszu powiedział

ja
wtorek, 18 sierpnia 2020, 12:30

NO NIE. Ale ściema 62 mld czy 6,2 mld. Przecież każdy wie że nawet "0" stanowi wielką różnicę. Oczywiście zależy czy jest napisane za czy przed.

Onn
wtorek, 18 sierpnia 2020, 12:28

W Polsce natomiast chodzi o to żeby nie zmodernizować armii ale żeby mówić o modernizacji ...ewentualnie zamówić coś po 3-4 egz. Żeby byłow wystarczającej ilości na defiladę. MON dałby ciała nawet przy zamówieniu białych flag

Wojciech
wtorek, 18 sierpnia 2020, 11:29

" 8 mln USD za 66 F-16V wraz z bogatym pakietem wsparcia i części zamiennych..). Za 8 mln USD biorę te 66 sztuk w ciemno. Sprzedam po 75 mln USD sztuka od ręki i bez gwarancji.

Edek
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 23:50

" , " a tak dużo znaczy - 6,2 mld

niski poziom profesjonalizmu
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 22:31

Panie Macieju jeśli pretenduje Pan na profesjonalistę proszę o staranność w podawaniu kwot mili Pan mld z mln,Chyba że artykuł pisała sztuczna inteligencja a Pan go podpisał

realny-realista
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:01

tylko na Angielskich towarzysze jest o 68 sztukach za 8 MLD USD ... wiec chyba ktos nie ogarnia Copy Paste ... więc widac ze strona powoli wyglada jak IU znikam znowu Towarzyszu Andropow pozdro dla Achmetowa

realny-realista
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:32

wracam i spadam ... miałem nie pisać tu zrobię wyjątek / Bot lub UKR/Mojżesz na Shadow/G/ robi robotę ... To fakt za 66 mld to by nas zbombardowali nawet most na pipidówie w Chwałkowie by się nie ostał ... co dopiero siekierkowski tak się robi coś czego nie zna Jan od Nowaka BUSSINES :) Dla wolności Wolność dla BUSSINES,u

Adam
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:25

Same lotnictwo takiego Tajwanu rozniosłoby całe WP w perzynę

QRF
środa, 19 sierpnia 2020, 15:05

Ciekawe tylko w jaki sposób?

x
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 21:24

drobna korekta : "samo" (nie same ) lotnictwo...

Max
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:16

Martwcie się o swoje myśliwce 5 generacji, bo póki co jesteście daleko nawet za Chinami.

Adam
wtorek, 18 sierpnia 2020, 08:26

Martwcie się ?? piszesz to do rodziców zza Buga ??? Bo ja jestem Polakiem który chce dla tego kraju bardzo dobrze ale jak widzę nieudolną modernizację naszego wojska to i będę to krytykował.Ale pisowski troll będzie pisał że jest wszystko super i pięknie.

Dawo
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:23

62 mld to na nowe maszyny oraz części zamienne, mające stanowić zapas do 2032 roku.

nh
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:28

Taiwanowi brakuje tylko F-35 (w wersjach A/B), żeby samodzielnie obronić się przed Chinami. Ale i najnowsze F-16 zadają Chinom potężne straty. Dzięki modernizacji są lepsze od najnowszych chińskich J-20.

jg
wtorek, 18 sierpnia 2020, 11:59

Tajwan nie ma najmniejszych szans w starciu z Chinami. Nawet Amerykanie nie byliby skłonni do prowadzeni konfliktu własnie w tym miejscu. Przewaga chin, w szczególności rakietowa jest tu miażdżąca. Jedyna możliwość to stała obecność wojsk usa na Tajwanie, ulokowanie tam swoich systemów antynarodowych, wojsk lądowych, korzystanie z portów etc.

clash
czwartek, 20 sierpnia 2020, 09:33

Ci twoi Chinczycy probowali zajac Tajwan przynajmniej trzy razy i ......nic. Pamietaj ze Chiny to jest kraj komunistyczny o bardzo wysokiej korupcji . Dotyczy to tez armii - aby awansowac trzeba dawac lapowki, powszechne sa czystki w armii jak za Stalina,procesy za korupcje, znikanie niewygodnych generalow i promocja partyjnych miernot. Chinska armia nie ma najmniejszych szans w konfrontacji z USA, a w przypadku kleski z Tajwanem to moglby byc poczatek jej konca. Dlatego ten impas bedzie trwal w nieskonczonosc.....

jg
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:46

Dlaczego więc amerykańskie think tanki (np. RAND w ramach przeprowadzonych gier wojennych) ostrzegają, że Ci Twoi Chińczycy zwyciężają Amerykanów w potencjalnym konflikcie? - We wszystkich badanych scenariuszach Amerykanie ponoszą wysokie straty i nie są w stanie udzielić pomocy będącym w tarapatach sojusznikom.* Najlepiej sytuacja ma się na morzu południowochińskim, gdzie amerykanie są w stanie zniszczyć chińską flotę. Natomiast co innego przyniosłyby działania w rejonie Tajwanu, gdzie Chiny dysponują dużo większą ilością środków, szczególnie pocisków balistycznych i manewrujących. Do tego bardzo prawdopodobne odwetowe uderzenia na Guam.

clash
piątek, 21 sierpnia 2020, 16:11

to dlaczego Chiny jeszcze nie rzadza w Tajwanie jesli sa takie mocne? Dziekuje za uwage

jg
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:59

Między innymi dlatego, że czas gra na ich korzyść, a oni zawsze planują długookresowo. Poza tym to jest element szerszego obrazka (zdobyć Tajwan i co potem, jakie będą tego konsekwencje, jaki bilans strat/korzyści etc.). I znowu - czas gra na och korzyść, bo ze wzrostem potęgi Chin i zmniejszeniem się potęgi USA przyjdzie moment, że w niektóre dylematy same się rozwiążą. Natomiast tutaj dyskutujemy o zupełnie czymś innym: czy Tajwan może się obronić, a nawet zadać poważne straty Chińczykom. Otóż nie, nie może. I nie usłyszałem od Ciebie na razie żadnego argumentu, przemawiającego za odmienną tezą. Słucham więc.

clash
czwartek, 27 sierpnia 2020, 19:37

Czas juz nie gra na koorzysc Chin, kiedys sadzilem ze Chiny dzialaja dlugookresowo i bez jednego wystrzlu pochlona Tajwan ale po tym co sie stalo w Hong Kongu - mozna mowic tylko o kroktkowzrocznosci , glupocie i chciwosci. Tak Tajwan moze zadac Chinom powazne straty a moje argumenty to historyczne proby militarnego zajecia Tajwanu przez Chiny . Dziekuje za uwage

mobilny
sobota, 22 sierpnia 2020, 08:34

Bo czekają na odpowiedni moment kolego. Tajwan jest nie do obrony.

clash
czwartek, 27 sierpnia 2020, 19:33

To juz 70 lat tak czekaja .........

123
niedziela, 23 sierpnia 2020, 09:35

da da tak toczno :) Chiny prędzej zajmą ponownie swoje ziemie na Syberii niż ruszą Tajwan.

Baba Jaga
wtorek, 18 sierpnia 2020, 23:12

Też wątpię, aby Amerykanie byliby skłonni do czynnego zaangażowania się na Tajwanie. Ale jeśli i tak planują konfrontację z Chinami, to takie wstępne starcie, z Tajwanem w roli pikadora testującego chińskie możliwości i osłabiającego potencjał przeciwnika byłoby im pewnie na rękę. Pod warunkiem że Tajwan się nie podda za szybko i zada Chinom znaczące straty. Więc należy go wzmacniać na maksa. I jeszcze na tym zarabiać, bo na biednych nie trafiło - same plusy.

jg
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:47

*antydostępowych

skv
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:30

Prymitywne chińskie rakiety są łatwe do zneutralizowania (zestrzelenia czy zakłócenia). Za to nowoczesne rakiety posiadane przez Tajwan bez problemów przedrą się przez chińska obronę plot.

jg
środa, 19 sierpnia 2020, 09:37

żart? Na jakiej podstawie twierdzisz, że chińskie rakiety są prymitywne? To już nie te czasy. A nawet jeśli byłyby mniej zaawansowane niż bezkonkurencyjne i jedyne słuszne rakiety posiadane przez Tajwan to zastanów się jaki jest efekt skali. Podczas lipcowych manewrów marynarki chińskiej na morzu południowochińskim wystrzelono tysiące rakiet. Kapitan US Navy James E. Fanell, były szef wywiadu 7 floty twierdzi, że Chińczycy posiadają najnowocześniejsze systemy rakietowe na świecie i ew. konflikt w pierwszym łańcuchu wysp mógłby się skończyć przegraną USA (nie żadnego Tajwanu). Tajwan jest w beznadziejnej sytuacji. Jedynie zacieśnienie współpracy z amerykanami w tym budowa na Tajwanie amerykańskiej infrastruktury wojskowej może zrównoważyć sytuację. W obecnej chwili amerykanie na pewno nie wybrali by tego rejonu do wojny - są na to zdecydowanie lepsze miejsca np. morze południowochińskie. Tajwan jest aktualnie nie do obrony, leży zbyt daleko baz amerykańskich, a zbyt blisko chińskich. Chińczycy mieliby ogromną przewagę asymetryczności teatru operacyjnego.

skv
środa, 19 sierpnia 2020, 14:31

Żartem to jest nazywanie komunistycznego złomu bronią. Chiny nawet w silnikach lotniczych są 30 lat za Amerykanami, a ty piszesz że całymi rakietami im dorównują? Pozatym Tajwańczycy zniszczą chińskie wyrzutnie zanim te zdążą wogóle wystrzelić swoje rakiety. W szczególności tyczy to chińskich okrętów, bardzo łatwych do zatopienia. Przewaga liczebna dawno nie gra roli. Tajwańczycy choć znacznie mniejsi to mają znacznie nowocześniejszą broń i to przewaga nowoczesności, a nie przewaga liczebna da im zwycięstwo.

analityk
piątek, 21 sierpnia 2020, 12:54

Wlasnie przewaga liczebna powoduje ze nie musza wcale im dorownywac. Nie mowimy bowiem o przewadze 1:2 tylko o przewadze 1:100. Ile myslisz ze Patriotow ma Tajwan? przy 100% skutecznosci zetrzeliwania (do ktorej systemowi bardzo daleko) zabraknie ich na druga salwe.

jg
czwartek, 20 sierpnia 2020, 10:33

czytaj uważnie - tak twierdzi były szef wywiadu amerykańskiej floty - chiny mają najnowocześniejsza broń rakietową. Oczywiście tym możesz miec większa wiedzę na ten temat. Mówisz, że przewaga liczebna nie gra roli - może tak jest jeśli przewaga technologiczna (asymetria) jest odpowiednio duża. Ale to nie ten przypadek. Tajwan czy amerykańskie okręty zostałyby wprost zasypane rakietami i nic nie mogłyby zrobić. Pomoc dla Tajwanu ze strony USA też podlegaliby ograniczeniom, chociażby dlatego, że Chińczycy operując ze swoich baz mogliby dłużej utrzymywać się w powietrzu oraz nie ograniczałyby ich trudności logistyczne w łańcuchu dostaw dla armii jakie miałoby US Navy. Obudź się człowieku chiny to dziś potęga technologiczna i przemysłowa. Szansą amerykanów może być tylko postawienie wszystkiego na innowacyjność, zmiana dotychczasowej polityki, rozwój broni hipersonicznej, technologii kosmicznych, nacisk na nauki ścisłe - tu mogą (jeśli podeszliby do tego naprawdę poważnie i długofalowo) jeszcze odjechać chiną. Ale to jest plan na 10 lat, i nic nie świadczy o tym żeby był realizowany. A teraz jedyna szansa to jakieś zaskoczenie np. zniszczenie świadomości sytuacyjnej wroga poprzez likwidację instalacji kosmicznych. ale czy to realne? Jeśli wybuchłby konflikt na pewno były długi i wyczerpujący a jego skutki dla gospodarki całego świata są trudne do oszacowania.

jg
piątek, 21 sierpnia 2020, 09:16

btw - w rankingu najbardziej innowacyjnych firm 2020r. (ranking sporządzany od 2005 przez BCG - można wyszukać) w pierwszej dziesiątce znajdują się dwie firmy chińskie (Huawei miejsce - 6; Alibaba - miejsce 7). Oczywiście jest tez 5 firm amerykańskich (w tym całe podium) ale to pokazuje gdzie Chińczycy byli wczoraj, gdzie są dziś i gdzie być może będą jutro. Niestety, ale wygląda na to, że powoli wracają na należne sobie dziejowo miejsce.

znowuuu
piątek, 21 sierpnia 2020, 00:52

skv od dawna trolluje na temat Chin. Dużo pisze, nie podaje ŻADNYCH danych a dane liczbowe podsuwane mu przez innych ignoruje. Wbrew powszechnie dostępnym statystykom twierdzi np. że w Chinach miliard ludzi żyje w nędzy albo, że średnie zarobki są tam kilka razy niższe niż w Polsce. Unika podania skąd ma te wartości, podawane mu wartości przeczące jego słowom przemilcza. Ot taki ideolo dyskutant.

123
niedziela, 23 sierpnia 2020, 09:40

takie są oficjalne staty tego 1,5 mld "kraju" :D, prawie całe PKB tego "kraju" wytwarza uwaga uwaga HONG KONG :D:D:D

mobilny
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:53

Nie są lepsze od J-20 co ty za bajki opowiadasz to tak jak byś napisał że Rafale sa równorzędne dla F-35

skv
wtorek, 18 sierpnia 2020, 15:28

J-20, mimo że ma RCS rząd lepszy od nowych F-16 i F-18, to znacznie ustępuje im elektroniką, uzbrojeniem i silnikami. A przy ledwie 10-krotnej różnicy w RCS to właśnie przewaga elektroniki i uzbrojenia da zwycięstwo.

mobilny
sobota, 22 sierpnia 2020, 08:36

Jak to łatwo jest rzeczywistość na swoje widzi mi się. A jaką to elektronikę ma na pokladzie J-20 i dlaczego gorsza jest od zachodniej? I dlaczego J-20 tak bardzo obawiają się same Stany Zjednoczone? Eh ta niepoprawna szlachta Polska

123
niedziela, 23 sierpnia 2020, 09:43

to jest radziecki suchoj spaprany elektroniką made in china ;) a USA nie "obawia" się J20 tylko "wyraża obawy" czyli trenowany wielokrotnie manewr wydzierania MLD USD od kongresu na nowe zabawki :))). Zaraz FVL, potem B21 i na horyzoncie już widać nowy myśliwiec przewagi oj dzieje się.

wazxse5
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 15:55

Kto to pisał ten artykuł? Błąd na błędzie - samodzielnie pokonanie - 8 mln USD za 66 F-16V - Z kolei Departamentu Stanu dotycząca samolotów marokańskich - Najwyraźniej w dobie pandemii COVID-19, (...), rywalizacji (...), wojny gospodarczej i szeregu innych działań ... sprawiają - najlepszymi maszynami dostępnymi maszynami dostępnymi w arsenale - problemami takimi brak wystarczającej ilości

WID
wtorek, 18 sierpnia 2020, 07:13

Dlaczego w Polsce nie ma prywatnych firm zbrojeniowych a są państwowe nieruchawe molochy które same z siebie nie wykazują żadnej inicjatywy.Panstwowy właściciel to tylko same straty i brak pomysłu na co kolwiek.

Tomcat
wtorek, 18 sierpnia 2020, 21:24

Bo nie można by partyjnym kolegom i ich rodzinom zagwarantować posady. W prywatnym biznesie liczy się efekt .....

PEPE
wtorek, 18 sierpnia 2020, 12:27

Jest WB electronics, są prywatną firmą i działają na rynku zagranicznym.

Gnom
czwartek, 20 sierpnia 2020, 21:54

Przejrzyj strukturę właścicielską to się zdziwisz.

Tweets Defence24