Reklama
Reklama

T-72B3 rosyjskiego desantu wpięte w sieć

14 kwietnia 2019, 14:14
DressRehearsalMoscow6May2018-046-X2
Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0

Rosyjska gazeta Izwiestia pisze o modyfikacji czołgów T-72B3 przekazanych rok temu jednostkom desantowo-szturmowym. Czołgi otrzymały automatyczny system kontroli Andromeda-D. Wyposażone weń pojazdy wpięte są w sieci informacyjną i mogą przekazywać dane o celach i swoim statusie do dowództwa.

Rosyjskie ministerstwo obrony do niedawna informowało, że jedynymi czołgami wykorzystującymi system Andromeda, są T-14 Armata, w niewielkiej liczbie przekazane siłom zbrojnym Rosji. Zmodernizowane T-72B3, przekazane w 2018 r. siłom desantowo-szturmowym, byłyby drugim typem wyposażonego w ten system czołgu w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Wpięcie ich w sieciowy system dowodzenia i kontroli to krok w stronę zdecydowanego zwiększenia ich i tak dużych możliwości.

System Andromeda poddawano próbom w rosyjskich wojskach powietrznodesantowych już w latach 2011-2012, a rok później zaczęto jego ograniczone wprowadzanie w pojazdach BTR-MD, BMD-4 i ciężarówkach.

Zgodnie z dostępnymi oficjalnie informacjami, rosyjski system kontroli i dowodzenia Andromeda może obejmować swym działaniem praktycznie wszystkie elementy łańcucha dowodzenia - od pojedynczego żołnierza, poprzez wozy bojowe, do dowódcy grupy bojowej. Wykorzystujący go dowódcy mogą wskazywać cele i zadania do wykonania w czasie rzeczywistym, wykorzystując do tego elektroniczne mapy. Podległe im oddziały dysponują danami z rozpoznania, wyświetlanymi na ekranie konsoli systemu. Dodatkowo, Andromeda oblicza współrzędne wskazanego celu i wprowadza poprawki związane z aktualną pogodą, przekazywane są one następnie do innych jednostek - przykładowo artylerii - które otrzymują je w formie gotowych koordynatów. Najnowsza wersja systemu wykorzystuje łączność satelitarną, pozwalając na prowadzenie wideokonferencji pomiędzy punktami dowodzenia.

System zamontowany na pojazdach może przekazywać w czasie rzeczywistym komunikaty dotyczące stanu wozu i załogi, pozostałej amunicji i paliwa, a także informacje dotyczące ewentualnych uszkodzeń. Zdaniem eksperta cytowanego w rosyjskim artykule, Władysława Szurygina, zastosowanie Andromedy zdecydowanie skraca czas reakcji i zwiększa świadomość sytuacyjną wyposażonych w system oddziałów.

Rosyjskie siły desantowo-szturmowe otrzymały czołgi T-72B3 w 2018 r., przydzielono je do nowoutworzonych batalionów pancernych w 7. i 76. Dywizji Desantowo-Szturmowej. Wozy przekazane tym jednostkom to najnowsze wersje czołgów T-72B3, wyposażone w pancerz reaktywny Relikt (wcześniejsze wersje wyposażone są w Kontakt-5) i napędzane najnowszym silnikiem W-92S2F o mocy 1132 KM.

AM

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 133
Reklama
Covax
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:30

Wszyscy płaczą ze Polska nie bierze udziału w projekcie Leo 3, a jednocześnie wszelkie prace przy naszych T/PT zaprzestac bo to stary zlom, malpia wersja itd...a z czym mamy wejsc do projektu czolgu przyszlosci ? Z wiara i nadzieją ? Kazdy rok zmniejsza "magiczne kompetencje" juz powoli zapominamy jak sie buduje SKO ( Drawa z PT to polska myśl techniczna) czy chcecie czy nie T/PT bedzie u nas przez 20 lat. I nie przeprowadzenie glebokiej modernizacji to zbrodnia na "pancerniakach" i lepiej od razy rozdac czarne opaski i pod mur. Za około 30 mln za sztuke ( nowy leo ponad 60 mln zlotych) mamy czołg przy ktorym T72B3 sami rosjanie moga nazywać "praszaj rodino" i dodatkowo mamy z czym wejsc w jakikolwiek projekt czolgowy, ze nie wspomne o napedzaniu krajowej gospodarki.... A jak ktoś myśli ze mamy tak wiele kasy na modernizacje armi to niech poszuka artykułu na D24 jak to braklo latajacych f16 zeby wystawić 2 pary dyzurne do obrony kraju. Sprawność F16 poniżej 30%....brawo dobra zmian, f35 i piechota w BWP1 i stalowych helmach i szelkach dusicielkach ( retro 1983) obraz Dobrej zmiany.....Lepiej chlopakow z BWP1/T72/PT91 rozstrzelać ( humanitarnie) niz wysylać na bolesna smierc jaka niewatpliwie jest smierć w tym palacym sie zlomie...kiedy Vipy beda siedziec w swoich samolocikach uciekajac z kraju...i zakladac rzad emigracyjny

Ha
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:12

Czy to ważne ale ruscy mają T14 ale są za drogie to wolą modernizować T 72 i zakładać nowe systemy .Polska tylko modernizuje i modyfikuje na papieże a duże koszty są bo jak w Polsce .Liczmy na zachód jak w ll wojne światową zostawią nas na pastwę .

biały
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:37

DLA DAWIENA który twierdzi że większość samochodów w armii Rosyjskiej stanowiły ciężarówki Amerykańskie cytat Jeśli policzyć uczciwie, okaże się, że dostawy zachodnie stanowiły nie 6 proc., ale ponad 32 proc. całkowitej wojennej produkcji sowieckiej samochodów , zaś w przypadku samolotów niemal 25 proc. Benzyna lotnicza. W 1941 r. produkcja rodzima pokrywała zaledwie 4 proc. zapotrzebowania. Dostawy alianckie to ponad 51 proc. benzyny lotniczej użytej w czasie wojny przez ZSRR, ponad 53 proc. prochu i materiałów wybuchowych. Metale kolorowe – pomoc z Zachodu – to 82 proc. miedzi, 90 proc. aluminium, 75 proc. niklu, 50 proc. ołowiu. Bez tych surowców przemysł wojenny stoi. Dalej: szyny kolejowe – 83 proc. produkcji wojennej ZSRR, opony i kauczuk – 43 proc., a jeszcze cukier, radiostacje, blachy pancerne, obrabiarki, lekarstwa

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 13:53

Podsumowując powyższe liczby bez pomocy z Aliantów Rosjanie wygrali wojnę w 50%.

feliczita
piątek, 19 kwietnia 2019, 00:31

Opłaciło się, bo po utracie 40 milionów obywateli Rosja była już zupełnie niegroźna dla Aliantów. Podobnie Niemcy - po wykrwawieniu na froncie wschodnim nie mieli już sił aby się obronić przed desantami. To był bardzo chytry plan z tym Lend Lease

bryxx
poniedziałek, 29 kwietnia 2019, 15:52

Owszem sprytny, co parawda jakby im nic nie sprzedawali to obydwie strony dużo bardziej by sie wykrwawiły , ale nie dostaliby tego złota co je na programie zarobili. No i wizerunkowo to by źle wygladało :) Bo Rosja i tak by pokonała Niemców i tak. Dojście pod Moskwe to było wszystko na co Niemców było stać.

Naiwny
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:48

Jest naturalne, ze Koledzy nie lubią Rosjan i Rosji. Ale nie przesadzajmy z oceną II wojny światowej. Dostawy aliantów dla ZSRR były istotne i właśnie dla tego sami Rosjanie w swoich filmach o II wojnie światowej pokazują ten sprzęt. Ale na II Rzeszę też pracowała cała europa w tym kraje nie podbite przez Hitlera. Na froncie wschodnim przeciwko armii Stalina wałczyly obok wielo milionowej armii niemieckiej wojska Włoch, Rumuni, Węgier, Finlandii i ochtnicy z podbitych krajów Europy a do tego armia Własowa i oddziały Wolnej Ukrainy. A mimo to właśnie tę wojnę w Europie wygrał ZSRR. Jak by te ruskie czołgi były takim złomem to nie sprzedawał by się tak dobrze na całym świecie. Indie właśnie finalizują kolejny kontrakt na prawie 500 T90ms. To też idioci? W walkach na Libijskiej pustyni uczestniczą czterdziesto letnie T55 które nie widziały od 6 lat warsztatu remontowego. Ciekawe ile w tych warunkach wytrzymał by amerykański Abrams czy niemiecki Leo. Rosjanie mają zakonserwowane tysiące czołgów itd. starych typów. A budżet wojskowy 20 razy mniejszy niż NATO. To co mają robić? Każdą kopiejkę obejrzą dwa razy zaczym ją wydadzą. A amerykanie przeznaczają kolejne 15 mld na modernizację B52 i B1B (razem 135 sztuk). Budują 3 niszczyciele po 4 mld za sztukę itd. I jednocześnie po wydaniu trylionów dolarów przegrywają w Afganistanie, Iraku czy Libii. To z kogo tu należy się wyśmiewać?

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 16:48

Przy ocenie jakości rosyjskiego sprzętu z czasów DWS popełniasz podstawowy błąd. To jest zupełnie inna bajka od sprzętu robiono po wojnie. Podczas wojny zrobienie w sposób porządny znanego im doskonale od czasów carskich Maxima przekraczało możliwości ruskiego przemysłu. Żołnierze, którzy wtedy dostawali nowy sprzęt, żeby strzelał bez zacięć, musieli przy użyciu igieł i dębowych deszczułek zbierać z elementów broni ślusarski grad, pozostawiany przez niechlujną obróbkę w fabrykach. O jakości bardziej skomplikowanej wojskowej techniki to już szkoda gadać.

Nergal
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:57

Masz rację, ale chcesz powiedzieć, że Rosja wygrała w Afganistanie.

AWU
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:49

Reasumując 25 lat po wprowadzeniu IVIS Rosjanie pracują nad czymś podobnym? Ale z drugiej strony 7 marca dyrektor Uralskich Zakładów Czołgowych w wywiadzie dla TASS (Tieliegraficzna Agiencja Sowieckiego Sojuza) oświadczył że prototypy T-14 Armata zostaną wyposażone w toalety dla załogi. Nie podał szczegółów czy "toaleta" to dziura w podłodze czy też toaleta ze spłuczką a być może sąsiednim bidecikiem (brak papieru toaletowego) ale na pewno w wypadku raczej mało prawdopodobnej masowej produkcji tego czołgu poprawi średnią ilość dostępnych toalet w Rosji (wg oficjalnych danych ONZ/ WHO 0.75toalety/mieszkańca przy średniej europejskiej 22.5 toalet/mieszkańca). Prawdziwość informacji o toaletach w T-14 łatwo sprawdzić w sieci :))

Ddo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:47

A u nas się pisze że T 72 to tylko na złom ba do niego się nie nadają a ruscy potrafią i nie płaczą że złomy Bierzemy z nich przykład

Rebel
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:42

Ale zdajesz sobie oczywiście sprawę, że to tak jakby porównać F-16 wersji A/B no nawet powiedzmy Block 20 z wersją V Block 72?

CdM
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:56

Ani nie mamy, ani nie nie produkowaliśmy i nie umiemy produkować T-72 w wersjach rosyjskich. Zasadnicze różnice między wersją polską i rosyjską znasz i wiesz dlaczego piszę o produkcji od nowa, a nie modernizacji, prawda?

Mik
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:31

I oczywiście nie wiesz jakie są różnice między naszymi t 72 i rosyjskimi.

Tankista
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:24

Oczywiście nie zdajesz sobie sprawy, ile to wszystko kosztuje panie "specjalisto"?

skąpiec
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:20

Ile by nie kosztowało, to i tak będzie taniej niż "dary" z USA czy Niemiec...

Covax
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:25

Ale ajbrams z pustyni bedzie interoperacyjny i Wujek Donald moze dośle batalion najlepszych na swiecie marins i mariusz bedzie mowil jak to wzmocnil "polska" obronnosc

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:31

Covax, tyle ze wszystko co wycisniemy z T-72M/M1 przy takim M1A1HA z pustyni to praktycznie ruchomy cel, niezdolny zaszkodzić Abramsowi. A to konstrukcja sprzed 30 lat:)

John Mclaine
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:35

Przy normalnych cenach to są groszowe sprawy

vvv
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:41

mniej niz 6mld na drogi lub 3,5mld na samoloty vip. pt-91m2 to koszt 2,5mld z wymiana silnikow i przekladni i 1100km wynosi pod 4mld

MaG
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:26

Oczywiście że kosztuje,dzisiaj wszystko kosztuje ale ciągle słychać od tego rządu że to oni dbają najbardziej o nasze bezpieczeństwo,że tylko oni tyle pieniędzy wydają na zbrojenia....... tylko na czym te zbrojenia polegają? na wchodzeniu coraz głębiej w zadek dla wujka Trumpa żeby więcej wojska wysłał.Dla amerykanów chcą płacić miliardy a nasze wojsko w rozsypce

Obalaczmitow
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:00

No jak to. Całe grono funboyow twierdziło ze Rosjanie nie wiedza co to sieciocentrucznosc i do czego się jej używa. Jeżeli potrafią to zamontować na dowolnym czołgu to mogą to zamontować wszędzie. A mig 31 był sieciocentruczny zanim Amerykanie mieli pojęcie co to jest.

bender
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:26

Sugerujesz, że sieci komputerowe wymyślili Rosjanie w ZSRR? No, no.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:01

Oj obalacz obalacz:)) MiG-31 z sieciocentrycznością nie miał nic wspólnego a rosyjska Anakonda to taki prymtywny odpowiednik IVIS z M1A2 no ale jak widać możez się popodniecać:)

Rome(t)
wtorek, 16 kwietnia 2019, 00:57

Czyli że formacja 31-nek nie tworzy(ła) między sobą sieci wymieniając się danymi?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:14

Panie Romet, do 4 MiG-31 i tylko ich mogło sie wymieniać danymi, ale np trzy nie mogły zaatakować celu widzianego przez czwarty, datalink to nie sieciocentryczność, nie mogły przekazać nic na ziemie czy do innych samolotów, ba, nie mogły w to właczyć nawet piatego MiG-31 wiec powodzenia.

bryxx
środa, 17 kwietnia 2019, 23:29

Datalink?

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 16:59

Niestety nie, nie mieli datalinka tylko łacze radiowe wiec znowu wtopa:)

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 23:39

Boli to kogoś że rosjanie coś wczesniej zrobili i to dużo wczeniej. Davien dla Ciebie jeszcze jedna ciekawostka aby Cię całkiem szlag trafił, wiesz oczywiście o tym że PZL Iryda z avioniką Seagema mogła przekazywać innym samolotom informacje o celach? Chyba miała elementy sieciocentryczności. A taki złom według Ciebie to był.

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 13:24

Nie wiem co Tobą kieruje, może nostalgia za starymi czasami, może zwykły brak zrozumienia, ale nieustanie naginasz rzeczywistość. Sieciocentryczność definiujemy jako zapewnienie przewagi nad przeciwnikiem poprzez dystrybucję danych za pomocą sieci komputerowych bez względu na lokalizację geograficzną. Migi i Iryda były mniej więcej tak sieciocentryczne jak indiańskie znaki dymne. Kiedy w końcu zrozumiesz, że nie wystarczy wysłać informacji nawet falą radiową, żeby nosiła znamiona 'sieciocentryczności'? Komunikacja musi być obustronna lub wielostronna, w czasie rzeczywistym, musi być podana w formacie pozwalającym na jej przetworzenie przez wszystkich uprawnionych użytkowników sieci i niezależna od tego gdzie jesteś. A dla Ciebie zamówienie telefonicznej rozmowy międzymiastowej z Radomia do Kielc w latach 80. za pomocą ręcznej lub półautomatycznej centrali telefonicznej jest porównywalne ze zdalną pracą na laptopie w pędzącym pociągu Pendolino. No bez jaj.

bryxx
środa, 17 kwietnia 2019, 16:07

Zaklinanie rzeczywistości nic wam nie pomoże fakty sa faktami.Przytocze Ci definicje sieciocentryczności:" Network Centric Warfare. Oznacza platformę, która będzie służyć do szybkiej i efektywnej wymiany informacji głównie w celach wojskowych. Oczywiście wszystko to w kontekście sieci komputerowych. Ma na celu zapewnienie przewagi nad przeciwnikiem poprzez dystrybucję danych bez względu na lokalizację geograficzną" Treraz opis części wyposażenia mig-31:" Nowatroskimi urządzeniami są systemy wymiany danych APD-518 i dekryptażu RK-RŁDN, które pozwalają niejawnie przekazywać informacje o celach innym samolotom oraz stanowiskom naziemnym" Zwróć uwagę na słow"danych" . Co do Irydy :" W dniu 26.05.1994r. oblatany został przebudowany samolot nr 1 ANP 01-05 rejestracja SP-PWD z jeszcze bardziej rozbudowaną awioniką francuskiej firmy Sagem. Był to zarazem początek prób w locie najnowocześniejszego systemu celowniczo-nawigacyjnego, automatyczny, jaki był kiedykolwiek zainstalowany na samolocie wojskowym w Polsce. W skład nowych urządzeń awionicznych weszły; wskaźnik przezierny HUD firmy Ferranti, dwa uniwersalne ekrany telewizyjne EFIS firmy Bendix/King oraz system nawigacyjny Uliss, złożony z; komputera nawigacyjnego, platformy żyroskopowej i centrali danych aerodynamicznych. Platforma żyroskopowa jest sprężynowa. Laserowa okazała się zbyt droga i bardziej skomplikowana. System nawigacyjny, choć nie widoczny na pierwszy rzut oka, stał się najistotniejszym nowym elementem zwiększający skokowo możliwości samolotu. Teraz nawigacja jest tak dokładna, że na jedną godzinę lotu odchylenie kursu wynosi zaledwie 200 metrów. Jest to pierwszy w Polsce niezależny od nadajników naziemnych system nawigacyjny, którego nie można porównać z posowieckim systemem bliskiej nawigacji RSBN. Tak duża dokładność badanego systemu jest możliwa dzięki współpracy z układem GPS, który koryguje dryf platformy żyroskopowej. Karta układu GPS została wbudowana w komputer nawigacyjny. W 1994r. Polska nie miała dostępu do wszystkich kodów układu GPS, które i tak na czas wojny byłyby zmienione. Ale nawet przy braku GPS sama platforma zapewnia dokładność rzędu 1 800 metrów na godzinę lotu. Mało tego system pozwala na korygowanie położenia samolotu względem punktów orientacyjnych o znanych współrzędnych. Można wprowadzić do 60 punktów, np.; zapasowe lotniska, planowane cele, itp. Punkty można wprowadzić przed lotem lub w jego trakcie. Ważnym elementem nowej awioniki jest CDU – Computer Display Unit. Pełni on rolę terminala komputerowego. Składa się on z ekranu i zestawu przełączników. W samolocie demonstracyjnym CDU umieszczono tylko w pierwszej kabinie, po lewej stroni tablicy. Na ekranie można konfigurować kompozycje obrazu, zestaw informacji, np. kolejność czynności w sytuacjach awaryjnych ( w samolocie Su-22 jest ich około 50 ). Dotychczas pilot musiał znać je na pamięć, a w stresie bywa różnie. Poprzez CDU wprowadza się współrzędne. CDU podaje automatycznie wszystkie informacje na temat trzech najbliższych lotnisk. CDU współpracuje z HUD. Pilot może rozpoznany cel widoczny w HUD oznaczyć specjalnym znacznikiem i po naciśnięciu jednego przycisku uzyskać informacje na temat jego współrzędnych geograficznych i jego przewyższenie. Można przechować do 15 takich informacji, a nawet przekazać je np. innej grupie uderzeniowej. W tylnej kabinie zamontowano RHUD, czyli tylny HUD prezentowany na ekranie. Ma to kapitalne znaczenie w procesie szkolenia. Zajmujący tylny fotel instruktor na bieżąco śledzi i koryguje ewentualne błędy szkolonego pilota. Dotychczas instruktor śledzi tylko ogólne warunki lotu i czuwa nad bezpieczeństwem. Mając RHUD na bieżąco widzi efekty pilotowania i celowania. HUD wyposażono w małą kamerę i wszystkie obrazy pokazane przez wskaźnik przezierny jest filmowany na standardowej kasecie VHS. Po locie można wspólnie, oglądając film, prześledzić pozytywne i negatywne zachowania. EFIS to dwa identyczne urządzenia-ekrany, które są nawzajem wymienne. W przypadku awarii jednego z nich drugi może przejąć jego zadania. Jeden ekran pełni rolę elektronicznej busoli, drugi jest powtórzeniem widoku HUD. Busola pełni rolę radiokompasu. Może zostać wyświetlony tylko wycinek pełnej skali. Może prezentować kierunek i siłę wiatru, odległość od punktów nawigacyjnych i inne. Należy podkreślić, że wszystkie jednostki pomiarowe są w jednostkach anglosaskich, gdyż taki standard panuje w NATO, ale nie byłoby problemu w przeskalowaniu na jednostki metryczne w układzie SI. ( Wówczas jeszcze Polska nie należała do NATO ). System jest zabezpieczony przed awariami w postaci systemu samokontroli. Na HUD podawana jest informacja o awarii, a na CDU można otrzymać informacje o następstwach tej awarii. Pilot ma cały czas pełny wgląd w stan poszczególnych podzespołów samolotu, zna konsekwencje awarii i może podejmować optymalne decyzje. W przypadku znacznego spadku mocy zasilania, np. awaria prądnic, system wyświetli tyko najistotniejsze informacje umożliwiające powrót na lotnisko. Logika kabiny jest tak przemyślana, że zachowano kilka podstawowych mechaniczno-analogowych przyrządów jako ostateczną deskę ratunku. Na pokładzie zamontowano standardowy rejestrator SARPP, elektroniczny rejestrator pracy silników warszawskiego ATM oraz całkowitą nowość w Polsce, urządzenie MBM, czyli moduł pamięci pęcherzykowej. Jest on zbliżony do tych stosowanych w jednostkach bojowych NATO. Za pomocą kasety wprowadza się ją do systemu pokładowego, a następnie odczytuje przebieg misji. Jest to za tym nic innego jak rejestrator eksploatacyjny. Całość programu zmodernizowanej Irydy obejmowała 35 lotów. Loty wykonywali piloci doświadczalni Grzegorz Warkocki ( były pilot Su-20 ) i Tadeusz Lechowicz ( były pilot MiG-21 MF ). Pierwsze trzy loty miały na celu sprawdzenie czy nowe urządzenia nie spowodowały zmiany charakterystyk lotnych maszyn. Pierwszy lot z uruchomioną awioniką Sagem został wykonany w dniu 1.06.1994r. i miał na celu kalibrowanie statyczne przyrządów oraz sprawdzenie wskazań wskaźnika kątów natarcia. Pierwszy lot nawigacyjny wykonano w dniu 15.06.1994r. i był to 10 lot testowy. Od 11 lotu rozpoczęto próby nad poligonem z zastosowaniem różnego typu uzbrojenia; działko pokładowe, bomby, niekierowane pociski rakietowe. Prowadzono także próby w nawigacji z zastosowaniem układów GPS i platformy bezwładnościowej. Systemy te pozwalały prowadzić Irydę jak po sznurku, z dokładnością do pojedynczych metrów. Tego w tym czasie nie potrafił żaden eksploatowany w naszym lotnictwie wojskowy samolot. Trzeba zaznaczyć, że przy użyciu nowej awioniki realne stało się użycie na I-22 kierowanych pocisków rakietowych klasy powietrze-powietrze np.; R-60 MK. W perspektywie możliwe byłoby zabudowanie układu rozpoznania i odpowiedzi produkowanego przez Radwar na licencji Thomsona, dalmierza laserowego oraz urządzeń obserwacji i rejestracji obrazu w podczerwieni. W razie wdrożenia systemu do produkcji seryjnej miano dokonać pewnych dalszych zmian, aby środowisko pracy pilota było bardziej czytelne. W drugiej kabinie także zamontowano by CDU. Należałoby zmienić drążek sterowy i sterownice silników w myśl układu HOTAS, przenosząc na nie część przełączników. Wymierne efekty z nowej awioniki to bez wątpienia możliwość wykonania ataków wcześniej niemożliwych lub małoskutecznych. Wyjście na cel punktowy w ściśle określonej porze. Wyjście na zadany punkt w „każdych” ( trudnych ) warunkach atmosferycznych. Mimo użycia niekierowanego uzbrojenia samolot okazał się skuteczniejszy od bojowego Su-22 M 4. Wnioski z badań określane są w opracowaniach jednoznacznie: I-22 M-93 S stał się maszyną szkolno-bojową, umożliwiającą realizację zadań szkolenia zaawansowanego i w ograniczonym zakresie wykowania misji bojowych - wsparcia ogniowego i rozpoznania. MON deklarowało w tym okresie zakup trzech maszyn w wersji szkolno-treningowej w 1994r., kolejnych czterech w roku następnym ( łącznie zamierzano osiągnąć stan ok. 40 szt. ). W dniu 31.12.1994r. samolot M-93 uzyskał świadectwo o zdolności do eksploatacji w Polskich jednostkach wojskowych. Niestety z tego niewiele wynikało" Przemyśl to sobie. Czytać potrafię nawet ze zrozumieniem. Jeśli ty twierdzisz że mig-31 nie jest sieciocentryczny to najwyraźniej sam nie rozumiesz co napisałeś. Na co ci laptop w pendolino jak nie rozumiesz co czytasz?

bender
czwartek, 18 kwietnia 2019, 19:00

Nieco przydługi, ale całkiem ciekawy komentarz. Co gorsza wychodzi na to, że nie miałem racji. Widzisz, mnie też można czasem przekonać.

Davien
czwartek, 18 kwietnia 2019, 17:02

Czyli znowu wielka ściana tekstu i zaprzeczenie sobie:)) Nie MiG-31 nie były sieciocentryczne, nawet MIg-31BM nie sa, a co do tego popisu przy Irydzie to gdzie ona mogła przekazywać dane na ziemię?? bo chyba nie mówisz o systemie obserwacji kursanta:))

bubaa
piątek, 19 kwietnia 2019, 00:37

Owszem są, ponieważ do tego zostały zaprojektowane. Konkretnie do patrolowanie północnych rubieży ZSRR przed rajdami bombowców USA. Dlatego też oddalone od siebie o 200km Migi dzięki wymianie informacji tworzyły barierę dostępową. 4szt wystarczały na pokrycie pasa 1000km szerokości. Można o tym poczytać w wielu źródłach

środa, 17 kwietnia 2019, 12:48

Jaki masz interes w określaniu radiolinii technologią siec

ciekawy
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:43

wpięte do sieci - chodzi o podłączenie do gniazdka aby naładować akumulatory?

anakonda
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 08:36

kurde jak widze ruski superczolg Armata z tą durną wieża rodem z T 72 gdzie nie można nic ukryc przed ostrzalem to ciśnie sie jedno slowo na usta bubel za wielka kasę.

Aaa
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 08:10

A unas nagonka że T72 jest beznadziejny do niczego się nie nadaje tylko na złom a ruscy potrafią z niego zrobić użytek

Rafal
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:38

Bo nasze T-72 to "odrobine" inne niz rosyjeskie.

Marek
środa, 17 kwietnia 2019, 15:53

Co nie zmienia postaci rzeczy, że przy wyasygnowaniu odpowiednich środków no i odrobinie dobrej woli dałoby się z niego zrobić czołg lepszy od T-72B3.

Ryjek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 01:35

Kto robi wszystko aby Polska nie miala takiego systemu? Kto robi wszystko aby Polska od 30 lat nie mogla zmodernizowac sil zbrojnych?

Jojo
niedziela, 14 kwietnia 2019, 21:06

Niemożliwe!! Przecież Fun z Daviena pisał z już MIGi 31 w 1974 były siecoicentryczne!!

Bubu
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:10

Data pierwszego oblotu miga 31 16 września 1975 Lata produkcji 77-94 Dziwny ten mig z 74 r Zjawa

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 07:40

Przecież tu mowa o czołgach a nie myśliwcach.

bencwalec
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 00:47

Owszem migi -31 były sieciocentryczne bionajpierw wymyslili narzędzia do tego potem skonstruowali dopiero mig-31. Najlepsze jest to że Davien twierdzi ze rosjanie do dzisiaj nie mają pojęcia o sieciocentryczności.

vvv
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:42

bo nie maja jezeli chodzi o ich systemy opl. mi-31 otrzymywal tylko dane o celu z ziemi, ale nie moze strzelac na podstawie danych z innych samolotow, okretow lub naziemnych radarow.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:39

Mają pojęcie o sieciocentryczności. Już w czasach Aleksandra Newskiego łapali ryby w sieć. Widać to przecież na filmie o nim.

fan_club_Daviena
niedziela, 14 kwietnia 2019, 19:50

śledząc gafy Daviena " i napędzane najnowszym silnikiem W-92S2F o mocy 1132 KM." Davien twierdzi, że takiego silnika nie ma i nie było.

rydwan
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 08:31

skoro by l to czemu zródla nie podaleś ? avien przynajmniej operuje jakaś wiedza a nie spontanicznym zaprzeczaniem co u polaków jest nagminne ,jeśli zaś trzeba blysnąć wiedzą to wszyscy g... maja do powiedzenia.Jeśli masz sie czepiac Daviena to powiem ci że tylko ten sie nie myli kto nic nie robi.

fan_club_Daviena
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:06

źródło podałem ale stwierdził, że jest nieprawdziwe ...

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:42

Niby jakie żródło podałes, czekam funku:)

fan_club_Daviena
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:36

Jedna z publikacji z amerykańskich portali zajmujących się armią była tam podana ta moc silnika ....

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:33

Tia czyli jaka publikacja bo zadna nie podawała silnika o mocy 1350KM ale własnie 1130 wiec jak zwykle wtopa panie funek na całego.

Rafal
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:39

Davien nie dysponuje wiedza tylko fantazja.

rydwan
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:53

każdy tak może napisac ale jakoś faktów nie widać , fakty jakies kiedy nie ma racji ?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:37

Panie rydwan, po tylu wpadkach jakie pan rafał zaliczył to watpie by ryzykował kolejna.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:42

Rafał, fantazje to akurat twoja specjalnośc wiec nie zmyslaj jak masz zerową wiedzę.

8plmb
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:38

Davien jak się nie skompromituje to nie może funkcjonować, podana moc tego silnika która kwestionował tu publicznie na forum jakieś 9 miesięcy temu właśnie pokazuje jak nikła wiedza ten internauta dysponuje ...

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:35

Panie ichtamniet, własnie fakt ze silnik W92S2 napedza najnowsze T-72/90 podawałem zawsze,to tacy jak pan obalacz Yaro i reszta wciskali nieuzywany w ogóle silnik o mocy 1350KM jak wszelkie żródła wymieniały właśnie W92S2 więc jak widać udało się panu totalnie skompromitowac.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:04

Rydwan, ale to własnie fuclub, Yaro i reszta zaprzeczali że taki silnik jest w T-72B3 i wymyslali jakiś inny o mocy 1350KM:))

A łazienki to kiedy ??
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 02:42

Czyli następna "modyfikacja" stareńkiego W-2 z T-34 którego prawdziwy rodowód jak wyczytałem na rosyjskich stronach bierze się z...lotniczego Hispano-Suiza.Oczywiście po przekonstruowaniu na zasilanie ON.Uff..tylko podziwiać..

Fun funów USA
wtorek, 16 kwietnia 2019, 18:45

Bzdura. Silnik W-2 nie miał nic wspólnego z Hispano-Suiza i i od samego początku tj. 1932 r. projektowany był jako "czołgowy" tak więc nadmierna "ekscytacja" tym wątkiem nie za bardzo "wypaliła".

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:38

Generalnie silnik W-2 został zaprojektowany przez Konstantina Czelpana w Charkowie i wszedł do produkcji w 1937r

Fun funów USA
środa, 17 kwietnia 2019, 14:11

"Konstantina"-tak, ale nie"Czeplana" tylko Czepłana, który to przy projektowaniu tej konstrukcji współpracował ze swoim kolegą ze studiów Jakowem Wichmanem. Ale generalnie silnik "dopracował" do etapu pozwalającego na produkcję seryjną i praktyczne użycie jeszcze inny konstruktor a mianowicie Iwan Traszutin, który "walczył" z nim 4 lata tj. od wiosny 1934 r. do maja 1938 r. (wtedy też tj. w listopadzie 1935 r. pojawiło się oznaczenie "W-2" gdyż wcześniej występował jako "BD-2") kiedy to w/w silnik przeszedł pomyślnie próby państwowe.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:54

Masz rację. Bohaterski lud pracujący miast i wsi wynalazł protoplastę tych silników u złych kapitalistów w gondoli sterowca.

jppj
niedziela, 14 kwietnia 2019, 19:44

Jest taka anektota o tym, jak wyglądał rozwój techniki po stronie sowieckiej. Amerykanie w czasie II wojny światowej wprowadzili w ciężarówkach prototypowe ogrzewanie beznynowe, żeby żołnierzom było komfortowo. W Rosji Stalin wydał rozkaz, żeby nie prowadzić kosztownych badań nad ogrzewaniem w samochodach tylko wydać waciaki kierowcom. Koniec końców to właśnie Rosja wygrała II WŚ więc sposób się sprawdził. To odnośnie rzekomego "zacofania" T-72 w porównaniu z Leopardami.

zyg
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:08

sowiecka siła polegała na 700 tys cięzarówek otrzymanych w ramach L&L. O 15 mln porządnych podkutych par butów z UK i Kanady czy materiale na 20 mln mundurów plus 45 mln GUZIKÓW? Tak że ruscy jezdzili głównie amerykańskimi/brytyjskimi ciężarówkami i Stalin mógł sobie wydawać waciaki. Jak ważne były solidne ciężarówki na froncie wsch fakt że Eichman proponował Aliantom wypuszczenie 500 tys węgierskich Żydów w zamian za 15 tys Studebackerów/GMC które Niemcy zobowiązywali się użyć jedynie na Ostfroncie.

Smok
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:32

Akurat "porządne" to one nie były, nie jeden aliancki żołnierz omal przeznie stóp nie stracił. Zaś podkucie w warunkach Rosyjskich to olbrzymia wada szczególnie zimą o czym boleśnie przekonali się Niemcy którzy w przeciwieństwie do aliantów mieli prawdziwe porządne podkute buty.

zyg
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:08

jasne .. WP w 1939r popełniało ten sam "błąd" podkuwając buty "nie znając realiów rosyjskiej zimy" ???? Kanadyjczycy żyjący w klimacie śródziemnomorskim nie potrafili uszyć "ammo boots" z wkładkami arktycznymi :)))))) (15mln butów pochodziło głównie z Kanady a skóry na następne 20mln par z Płd Afryki i B. Wsch) a ruscy i Polacy służący pod ich dowództwem przebijali to tzw "butami kierzowymi" czyli brezentowymi które próbowali szlifować zdobyczną niemiecką pastą Kiwi?Pytanie jest gdzie poszło te 15 + 20 mln par butów jako iż w 1945r sowieci atakowali Berlin głównie w butach "kierzowych"?

Taki Tam
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:28

T-72 To nie to samo co T-72B3 kolego Leopard 2A4 to nie to samo co nawet Leopard 2A6 nie mówiąc już o wersji A7. I pytanie dlaczego porównujesz czołgi rosyjskie tylko do Niemieckich na terytorium Europy są też inne czołgi.

Jojo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:23

Dlatego rosja z poziomem życia klasuje sie gdzieś pomiędzy Mozambikiem a Czadem.

Rome(t)
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:05

Ale poziomem sił zbrojnych zdecydowanie wyzej.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 09:59

Jest takie powiedzenie, które doskonale oddaje ówczesny rozwój techniki sowieckiej. Dotyczy ciężarówki ZIS-5. Była tak doskonale zrobiona, że mówiono o niej "zis piat z góry jechat pod górę pchat". A Rosja owszem, wyszła zwycięsko z DWS. Ale nie dzięki waciakom Stalina , tylko alianckim dostawom i oddziałom zaporowym, które strzelały w plecy gnanemu na pierwszą linię tłumowi czerwonoarmistów.

Taka prawda !
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 09:39

Doucz się historii II WŚ ignorancie ! Rosja obroniła się przed hitlerowcami (przedpola Moskwy) wyłącznie dzięki potężnej pomocy sprzętowej i surowcowej aliantów ! Oni nic nie wygrali !

Rafal
środa, 17 kwietnia 2019, 11:48

Napisze to co napisalem ponizej. Sprawdz kiedy sie zaczelo Lends Lease a kiedy trwala obrona Moskwy. Moskwe uratowala decyzja Hitlera o wyslaniu Guderiana na Kijow zamiat atakowac odrazu Moskwe a drugie zima.

Fun funów USA
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:06

Nawet pisząc" brednie" należałoby zachować jakiś umiar-to pozwoliłoby nadać im choć odrobinę "wiarygodności".

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:44

Moskwe to jescze bez lends lease obronili.

dim
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:41

Rosja obroniła przedpola Moskwy, gdyż Hitler dał się wplątać w brytyjski podstęp. Najpierw Brytyjczycy wmieszali się z wojskami do Grecji i w tym celu umrzeć na nagłe zapalenie gardła (a sekcji nie wykonano) musiał jeszcze grecki dyktator Metaxas. Nie zgadzał się, wyjaśniając że to wmiesza także Niemców i wygrywaną już wojnę z Włochami zamieni w katastrofę narodu. Zmarł po herbacie w ambasadzie UK, mianowany przez króla następca natychmiast dał zgodę Brytyjczykom. Wobec czego Hitler głupio uznał, że on także musi się wmieszać, po stronie Włoch. Zresztą wespół z Bułgarami (którzy mieli swe roszczenia terytorialne). W efekcie - słuchałem tego przemówienia w youtube - Hitler przyznał potem, na spotkaniu partyjnym, że była to najtrudniejsza z kampanii, gdyż Grecy naprawdę dobrze bronili się. Wynik ? Wynik ten, że o kilka miesięcy później Wehrmaht zbliżył się do Moskwy. Po drodze już i tak wykończony rosyjską jesienią - niesamowitym błotem. Następnie srogie mrozy. A co, gdyby Wehrmaht stanął pod Moskwą np. o 2 m-ce wcześniej ?

Maj.
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:17

Przegrał by na suchej ziemi.

dim
wtorek, 16 kwietnia 2019, 12:24

Rosjanie byliby znacznie gorzej przygotowani, a niemieckie wojska znacznie silniejsze. Ani nie zdążyliby ewakuować za Ural przemysłu. Reszta... to już twoja ocena.

Maj.
wtorek, 16 kwietnia 2019, 21:28

Jak byli silniejsi to dlaczego nie weszli na Kreml? Niemcy nie przegrali przez błoto. Ono bardziej przekazało Rosjanom. Cofając się musieli porzucać sprzęt. Niemcy mogli sobie go wyciągnąć później. Przegrali bo nie umieli przełamać zawczasu przygotowanej obrony, bo rozciągnęli linie komunikacyjne, bo wyczerpały im się zapasy, bo słabo przygotowali się do klimatu i terenu, bo Rosjanie zdążyli utworzyć latem nowe jednostki w miejsce rozbitych, bo Rosjanie wcześniej aktywnie się bronili i kontratakowali i osłabili przeciwnika, bo Rosjanie ściągnęli siły z Dalekiego Wschodu, bo Rosjanie po prostu byli lepsi w tym miejscu i czasie, nawet jeżeli ich to kosztowało dużo.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:42

Niemcy w wojnie z ZSRS przegrali głównie przez totalna głupote Hitlera i jego rasizm. Jak wesszli na Ukraine czy Białorus byli witani kwiatami i spokojnie nie dość ze mieliby tam spokój od partyzantów to jeszcze mieli dostep do potężnej armii wyszkolonego wojska co masowo na początku oddawało sie do niewoli,. No ale Hitler okazał sie na szczęście idiota. Do tego nie przygotowali sie w ogóle do wojny zima co wyszło na jaw jak tylko złapały pierwsze mrozy.

Rafal
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:45

Czlowieku co ty robiels na lekcjach z hitorii? ZSRR w ramach lend-lease dostalo ulamek tego co WB, juz nie mowiac o tym kiedy zaczely sie wieksze dostawy dla ZSRR. Obrona Moskwy zakonczyla sie zanim rosjanie naprawde skorzystali z lend-lease. Taka prawda kolego, pisz takie same bzdury jak Davien, ale histori nie zmienisz.

dim
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:20

Według aktualnych szacunków rosyjskich historyków, w ramach pomocy ZSRR otrzymał 427 tys. samochodów, 22 tys. samolotów, 13 tys. czołgów, 9 tys. traktorów, 2 tys. lokomotyw, 11 tys. wagonów, 3 mln t benzyny lotniczej, 350 tys. t materiałów wybuchowych, 15 mln par butów, 70 mln m² tkanin ubraniowych, 4 mln opon oraz 200 tys. km drutu telefonicznego[2]. Dla porównania w czasie wojny (od II półrocza 1941) produkcja własna ZSRR wyniosła ok. 265,6 tys. samochodów. Produkcja parowozów wynosiła: w 1940 r. – 914 szt., w 1941 r. – 708 szt., w 1942 r, – 9 szt., w 1943 r. – 43 szt., w 1944 r. – 32 szt., w 1945 r, – 8 szt. Produkcja wagonów towarowych w latach 1942-1945 wyniosła 1087 szt.[3 (Było to z Wiki, a tam już z przypisami źródłowymi)

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:04

Chyba masz na myśli "lekcje historii" z czasów PRL? Tam nie uczono, że Rosjanie tak cienko przędli, że nie tylko brakowało aluminium na korpusy silników, ale także surowców do produkcji opon. Nie tylko do ciężarówek, ale nawet lotniczych. Nie mówiąc o miedzi, ołowiu składnikach do produkcji materiałów wybuchowych i jedzeniu. Jeśli zaś chodzi o gotowy sprzęt, to nawet w PRLu, gdzie zaniżano dostawy czołgów czy samolotów nie dało się ukryć co robiło za podstawowy środek transportu w ruskiej armii. Wystarczy pierwszy z brzegu film wojenny i co widzimy? Ano willysy, i Dodge. Zresztą nie udało się tego ukryć nawet w ruskiej propagandówce pod tytułem "Wyzwolenie". Tam też sołdaty wożą się na amerykańskich samochodach terenowych i ciężarówkach.

Rafal
wtorek, 16 kwietnia 2019, 15:22

Marek, naprawde poczytaj odrobine, zamiast powielac bzdury. Sprawdz kiedy sie zaczelo Lends Lease a kiedy trwala obrona Moskwy. Moskwe uratowala decyzja Hitlera o wyslaniu Guderiana na Kijow zamiat atakowac odrazu Moskwe a drugie zima.

Rafal
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:54

Marek, naprawde poczytaj odrobine, zamiast powielac bzdury. Sprawdz kiedy sie zaczelo Lends Lease a kiedy trwala obrona Moskwy. Moskwe uratowala decyzja Hitlera o wyslaniu Guderiana na Kijow zamiat atakowac odrazu Moskwe a drugie zima.

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:41

Owszem kupili od amerykanów w ramach tego programu ogromne ilości sprzętu i surowców, ale to było raptem 1/5 tego programu reszte dostali Brytyjczycy 3/5 i reszta koalicji antyhitlerowskiej. Takie sa fakty historyczne, rosjanie słusznie zresztą ograniczaniali produkcje u siebie tego co kupowali w ramach programu na rzecz tego czego nie kupowali. Jak widać wybierali to co amerykanie robili lepiej, troche rzeczy amerykanie im wcisneli mimo że oni tego nie chcieli bo swoje lepiej robili, ale cóż to często była sprzedaż wiązana, oni potrzebowali więc musieli sie dostosować. W tej 1/5 dla innych znalazły się nawet Polskie jednostki na wschodzie, które także używały studebakerów i willysów, nikt tego nie ukrywał.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:42

Panie bryxx, ale włąsnie dostawy takich rzeczy jak ciężarówki, buty, surowce, nawet lokomotywy spowodowały ze rosjanie mogli sie skoncentrowac na produkcji czołgów czy samolotów. Bez tego te T-34 czy Is-y stałyby za Uralem bo nie mieliby ich czym przewieżć, albo produkcja byłaby na tyle niska że zwyczajnie by im przy tych stratach sprzętu zabrakło. Zreszta jak cenili np Shermany to widac wyrażnie po tym gdize te czołgi trafiały czyli do doborowych gwardyjskich dywizji

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 15:13

Czytanie ze zrozumieniem panie Davien, wszak ja dokładnie to napisałem że dzieki temu że mogli kupowac to co inni lepiej rozbili to sie mogli skupić na tym co oni lepiej robili. Shermany to i owszem szły do gwardyjskich jednostek, ale do decydujących natarć to używali t-34, sherman to był tylko wygodniejszy od t-34 i miał bezpieczny magazun amunicji(wodny) niestety we wszystkim innym ustepował t-34, prosze poczytać poważne opracowania dotyczące czołgów, wszyscy tak twierdzą. Shermany z silnikami beznynowymi sami amerykanie ochrzcili mianem zapalniczek, silniki dieslowskie jakie montowano na shermanach to szkoda gadać. Wolniejsze, wyższe z gorszym pancerzem, gorsza możliwość pokonywania wzniesień, gorsza armata. Ciekawostką jest jak na zachodnim froncie mieli taktykę dla fireflay. Armata dobra, ale amunicję do niszczenia czołgów tylko jednostki niszczycieli dostawały, zwykłe jednostki pancerne dostawały taką amunicje że czyniła czołg gorszym od zwykłego shermana. Ot taki gieniusz zachodnich taktyków. Kwitł lewy handel amunicja, jednostki niszcycieli przeznaczone głównie do obrony z dobra amunicja siedziały na tyłach więc zarabiali na sprzedaży amunicjii jednostkom pancernym. Pośmiejmy sie troche nie tylko z geniuszu ruskich gienierałów.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:46

Panie bryxx akurat M4A1 był całkowicie porównywalny z T-34/76 z nieco lepszym działem znacznie wyzszym komfortem załogi, nie był awaryjny jak teciak. Pancerz przedni całkiem porównywalny, pancerz wieży lepszy. Natomiast T-34-85 z M4A3 wygrywał tylko wieksza siła razenia pocisku odłamkowego, a ustepował mu we wszystkim innym. Bajek o Sherman Firefly nawet nie ma sensu komentowac a co do palenia sie czołgów to T-34 płoneły równie często jak Shermany:) żeby było zabawniej to amunicja z działa 17sto funtowego nie pasowała do działa M1A1/A2 na zwykłych Shermanach wiec znowu pokazał pan swoją totalna niewiedzę:)

bryxx
środa, 17 kwietnia 2019, 16:36

Ty naprawdę nie rozumiesz czytanego tekstu. Poczytaj fachowe opracowania dotyczące czołgów i dlaczego uważaja tam t-34 za najważniejszy czołg 2 wojny śwatowej.Sherman z silnikiem diesla to taka lancia 2 wojny światowej. Albo był naprawiany albo właśnie sie psuł. Jak nie masz pojęcia o rodzajach amunicji do firefly, oraz o rozdzielnikach i us army i brytyjskich tej amunicji to sie nie odzywaj i się nie ośmieszaj.Jak nie wiesz dlaczego firefly z tą gorszą amunicja był gorszy od zwykłego shermana to szkoda czasu dla Ciebie. t-34 to i telefon wewnętrzny miał sto razy lepsza niż w shermanie, w nim załogi normalnie wrzeszczały do siebie, ciekawe że ruscy ten telefoni w sami produkowali a nie z ll mieli. A juz npisanie ze ja sugeruje że uzywali amunicj z armaty fireflay do czołgów z innymi armatami to pokazałes na 100% że nie rozumiesz czytanego tekst i do tego nie masz pojcia o jednostkach pancerych na zachodzie. Zwykłe jednostki pancerne dostawały pojedyncze firefly, tylko nie dostawały lepszej amunicji tą dostawał tylko maszyny z jednostek nisczycieli czołgów, ot tak wymyślili to genialni brytole. Ten pomysł to bije tylko ich słynny rajd kajakami na port Bordeaux, trzba miec wyobraźnie aby wysłac do akcji kjakami "komandosów" co pływac nawet nie potrafili.hhahahahaha

Marek
wtorek, 16 kwietnia 2019, 02:14

Hmmm. Żeby dowieźć coś do matuszki rossiji, trzeba było przepłynąć Atlantyk. Do tego potrzebne były liberciaki, inne podobne statki i eskorta. Zarówno w postaci okrętów, jak i samolotów. Dolicz więc sobie to, łącznie z paliwem do ruskiego rachunku. Naszych marynarzy z Garlanda i pływających na tak zwanych statkach handlowych też. Rosjanie zaś łykali wszystko co do nich wysyłano niczym głodne pelikany. I trudno się dziwić, skoro po otrzymaniu licencji na Catalinę, mimo pomocy amerykańskich fachowców nie potrafili podwozia ani instalacji przeciwoblodzeniowej do niej zrobić. Brali co popadło. Nawet amerykańskie lekkie czołgi, które mimo, że byle jakie utrzymały im południowy front. Aircobry te, na których nikt u Aliantów nie chciał latać uchodziły w matuszce rassiji za cud świata. Taki przeznaczany tylko dla jednostek gwardyjskich. W sumie się się nie dziwię, bo mimo błędnych założeń był to porządnie zrobiony samolot. Nie gasł mu silnik podczas walki powietrznej, podczas strzelania z działka nie wybudowywał się silnik i nie odpadały skrzydła podczas nurkowania. Owszem, zdarzało im się zrobić interesujący sprzęt artyleryjski. Zdarzały się takie perełki jak Ła-5, Tu-2, czy choćby przeciętna w sumie Peszka. A i one też były produkowane z typowo radziecką bylejakością. Reszta to był robiony przez niewykwalifikowanych kołchoźników złom. Jego zaletą była ilość i to, że miał dzięki Aliantom radiostacje. Z Jakiem 1/7/3/9, Iłem-2 i T-34 na czele.

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 23:57

Jedną prawdziwą rzecz tylko napisałeś, faktycznie na froncie gdzie walczyli z Węgrami , Włochami czy Rumunami to jednostki pancerne składały sie głównie z lekkich czołgów, tylko że to były t-70, w tamtym czasie na tamtym froncie nie posiadali ani jednego zachodniego czołgu.Bynajmniej nie świadczy to otym że te armie źle walczyły ale świadczy to o tym że niemcy zlekceważyli tamte siły rosjan za bardzo osłabili tam front, zabierając choćby pare doborowych jednostek tamtych armii, za bardzo rozciągnęli im front i nie pozwolili im go skrócic jak rosjanie uderzyli.Rosjanie skrzętnie to wykorzystali, tutaj akurat dowodzenie było prawie bezbłędne, jak niemcy w końcu zorientowali się co narobili to za póżno było, wysłane do pomocy jednostki niemieckie zostały rozbite przez rosjan w tempie jak kiedyś niemcy rozbili dywizje dowodzoną przez "genialnego" generała Świerczewskiego. Dodać nalezy że niemcy wysłąli doborowe,podobno, jednostki świetnie jak na tamten czas wyposażone, które miały pokazać jak się rosjan rozbija.

Marek
środa, 17 kwietnia 2019, 17:15

Gdzie nieprawdę piszę, skoro sami Rosjanie piszą o tym, że używali Stuartów na froncie południowym. Latał tam sobie również Pokryszkin Aircobrą, o czym sam w swojej książce pisze. A może pisałem nieprawdę o jakości rosyjskiego sprzętu? Skoro tak, sugeruje zapoznać się z parametrami I-16 będącego masowym użytku do połowy wojny. Może wówczas kolega doczyta dlaczego w tym samolocie podczas walki manewrowej silnik gasł i dlaczego w powietrzu nie dawało się go uruchomić. Może lepiej będzie ze zrozumieniem zagadnienia, jak kolega obejrzy sobie zdjęcia z taką śmieszną ruską ciężarówką, która podjeżdżała do "Raty" i celem rozruchu silnika wkładała mu w piastę śmigła taki śmieszny patyk. O wątpliwej jakości byle jaków i destrukcyjnym wpływie Jakowlewa na radziecki przemysł lotniczy wiele do tej pory już napisano. Wspominany tu Pokryszkin, który nie był głupim komunistą, tylko dobrym żołnierzem sam źle zarówno o nim, jak i jego konstrukcjach pisze. I nie bez przyczyny zresztą mając do wyboru dwa typy radzieckich myśliwców, zapewnił dostawy dla swoich sokołów od Ławoczkina. Dość powiedzieć, że byle jaczek miał taki patent, jak skrzydło, którego przed demontażem nie można było jak w normalnym samolocie rozebrać na części. Na dodatek sklejki w skrzydłach były beznadziejnie klejone, tak, że z upływem czasu rozwarstwiały się. Radzono sobie z tym problemem wbijając na lotniskach w sklejkę metalowe szpile. Ale one wysuwając się generowały jeszcze większy opór areodynamiczny. Sugeruję poczytać w necie jaki procent byle jaków został uziemiony z tego właśnie powodu. Do wręcz legendarna jakość Klimowów, które były spapraną licencyjną wersją francuskiego silnika. No i oczywiście źle zamortyzowane działko dużego kalibru nad tym silnikiem w nosie samolotu i już mamy obraz rosyjskiego cudu lotniczej techniki. Teraz może coś o iłku. Pokryszkinowi, który podpadł na początku wojny proponowano, żeby się na niego dla świętego spokoju przesiadł. Odmówił. I ja się wcale nie dziwię. Węgrzy i Finowie także za darmo zdobycznych nie chcieli. Im także się nie dziwię. Tan samolot pośród rosyjskich maszyn miał największy procent strat podczas wykonywania misji bojowych. I to wcale nie dlatego, że była to maszyna szturmowa. SU-2, który także był maszyną szturmową wypadał przecież pod tym względem bez porównania lepiej. No i kolej na wojenną produkcję T-34. Jeśli nie był to badziewny czołg, to wyjaśnij mi dlaczego płyty pancerne w nim były tak "doskonale" spasowane, że szczeliny między nimi trzeba było uzupełniać spawem? Dlaczego skrzynie biegów pracowały tak "wspaniale", że załogi podczas walki przeważnie korzystały tylko z dwójki? Dlaczego silniki nie dociągały do i tak byle jakich przewidywanych resursów? A może piszę nieprawdę o niewykwalifikowanych kołchoźnikach na rosyjskich liniach fabrycznych? No tu faktycznie może trochę źle ich oceniłem. Gdyby koledze przyszło pracować zimową porą w naprędce zbudowanej za Uralem hali fabrycznej pozbawionej ogrzewania no i szyb, to pewnie nie dałby sobie rady tak, jak dawał sobie ten niewykwalifikowany kołchoźnik. Swoje zdanie na temat jakość pracy tego typu załogi nadal podtrzymuję.

bryxx
środa, 17 kwietnia 2019, 20:35

Kolego to była wojna, sprzęt wszystkich armii był robiony na chybcika. Średnia strat lotnictwa z powodu awarii wszystkich stron to było około 40% to było więcej niz strącała OPL czy też tracili w walkach powietrznych, co ciekawe najwyżsszy odsetek takich strat mieli amerykanie, nie rosjanie. Więc skończ z tym pisaniem o tylko ich rozpadających się samolotach. Taki spitfire gasł w krytycznych momentach z powodu gaźnika na przykład.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:25

Tia, tylko że panie jppj to akurat w amerykańskich ciężarówkach z ogrzewaniem jeżdzili rosyjscy żołnierze wiec jak zwykle zero wiedzy:)

biały
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:01

nie tylko Rosjanie jeździli Amerykańskimi ciężarówkami , i Rosjanie używali nie tylko Amerykańskich ciężarówek

bender
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:20

Rozwiniesz tę myśl, bo nie jestem pewien, czy chcesz powiedzieć, że powszechnie łazili też z buta, czy raczej wskazać na to, że używali też sprzętu 'trofiejnego'?

biały
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:11

mieli też swój sprzęt , trofiejny sprzęt a także sprzęt z innych państw , chyba nie twierdzisz że rosjanie nie produkowali na swoim terytorium żadnych ciężarówek ??? a ciężarówkami Amerykanów jeździli nie tylko Rosjanie

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 13:42

Starasz się umniejszyć rolę pomocy aliantów, zgodnie zresztą z powojenną sowiecką linia propagandową, ale nie masz racji. Armia czerwona została zmechanizowana amerykańskimi ciężarówkami. Do dziś ichnie (ale nie tylko ichnie) konstrukcje mają wygląd i rozwiązania Studebakerów z WW2.

CdM
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:07

Oczywiście, że nie tylko ciężarówek, również butów, konserw, lokomotyw i wielu wielu innych amerykańskich rzeczy

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:34

Owszem, mieli swoje też. Tylko, że w ruskich ciężarówkach był taki patent, że nie dostawały paliwa podczas jazdy pod górkę, więc trzeba było wysiadać i pod górkę pchać.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:45

Panie biały w większości jeżdzili własnie amerykańskimi ciezarówkami więc daruj sobie kiepska manipulację.

biały
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:13

a ja napisałem czy w większości , napisałem że używali nie tylko Amerykańskiego , ty widzę nigdzie nie czytasz ze zrozumieniem

7plmb
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 02:26

Wygrała morzem krwi..przeszło 100 000 dostało "kulkę" od swoich z tyłu..dla porównania Niemcy rozstrzelali 12 000 swoich,Amerykanie 1,Brytyjczycy..żadnego.Po drugie bez dostaw lend-lease by się to nie udało.

madox
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:54

Celem lendlease było wykrwawienie obu walczących stron poprzez wyrównanie ich potencjałów. Efekt 45 milionów zabitych. Podstawy geopolityki się kłaniają

8plmb
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:09

Po trzecie bez zaangażowania rosyjskiego żołnierza leand lease nic by nie pomógł i europa by przegrała ...

bender
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:21

Rosja by przegrała. Europa przegrała i tak i tak.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:59

Chyba zaangażowania oddziałów zaporowych NKWD. Żołnierze mieli dwie alternatywy. Albo pójdą naprzód i być może przeżyją, albo nie pójdą i wtedy na 100% dostaną kulkę od NKWDzisty.

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:16

Brytyjczycy żadnego? Amerykanie 1? To ciekawe bardzo, możesz podac źródło takich danych? Z góry pisze że to zupełnie inna sprawa niż NKWD czy SS gnające do ataku żołnierzy obu stron na froncie wschodnim.

7plmb
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:53

Żródło..ogólnodostępne Wikipedia..jedynym żołnierzem rozstrzelanym w czasie DWŚ za dezercję był Eddie Slowik..

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:42

Poczytaj troche w wiarygodne źródła choćby o walkach w Ardenach.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:43

Bryxx, W Ardenach to rozwalali ss-manów Skorzennego przebranych w alianckie mundury wiec coś ci nie wyszło:)

bryxx
wtorek, 16 kwietnia 2019, 15:37

W europie z Armii Amerykańskiej zdezerterowało około 50 tys żołnierzy, z Brytyjskiej około 100 tys żołnierzy. Oficjalnie w WB nie było w tym czasie kary smierci za to. Owszem Amerykanie oficjalnie przyznaja sie do tego jednego procesu.Poczytajcie prosze jak sobie oficerowie radzili z "utrzymaniem" morale. Jak to było możliwe że dopiero w 1945 oficjalnie tego jednego skazano.Jak już mówiłem to nie ma żadnego porównania do frontu wschodniego i NKWD albo SS strzelających w plecy własnym żołnierzom co za wolno do ataku szli, ale prosze poczytać. Zresztą ci zastrzeleni przez te 2 formacje to oficjalnie zgineli w walkach.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:48

Czyli jak zwykle panie bryxx same przypuszcze3nia i stek zmyslen:)) W ZSRS tez oficjalnie karnych kompanii nie było:)

bryxx
środa, 17 kwietnia 2019, 16:41

Twierdzisz że z szeregów us army nie zdezerterowało 50 tys żołnierzy a z brytyjskiej 100 tys.?

feliczita
niedziela, 14 kwietnia 2019, 18:56

Dron namierza cel, przekazuje koordynaty do systemu Andromeda i 10 sekund później lecą w jego kierunku pociski wystrzelone z czołgów, podświetlenie celu na 2 sekundy przed upadkiem pocisków. Po temacie. Jeśli wprowadzą to na masową skalę w zmodernizowanych wozach to ich potencjał wzrośnie wykładniczo. Teoretycznie większość zadań będzie wykonywanych bez zwarcia z przeciwnikiem.

Ok bajdur
niedziela, 14 kwietnia 2019, 17:51

Teraz widzicie jakie czołgi będą szły w pierwszej linii przeciwko pt91 i leopardom. Z naszych teciaków także można zbudować bardzo dobre maszyn tylko musi być ku temu wola polityczna. Póki co to jedyna Wola, jaka była to zakłady produkcji silników pzl, które zamknięto. Jeśli nie możemy ładować w pancerz bo układ jezdny nie wytrzyma, to trzeba zmieniać sko, kupić nowe pociski i ubierać stare pojazdy w kamuflaż. zasada " pierwszy widzi pierwszy trafia" wymaga pilnego wprowadzenia.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:26

Panie bajdur, T-72B poza nazwa z T-72M/M1 ma wspólny jedynie kształt i armatę:) W T-72B3 pozostała wspólna nazwa wieć niezła wpadka. To zupełnie inne czołgi, tak jakbys porównywał M1 do M1A2.

biały
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:05

a gdzie on napisał iż t72b to jest to samo co t-72m/m1 ???? napisał że można je zmodernizować , ty czytasz komentarze które krytykujesz

bender
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:16

Bajdur napisał, że "z naszych teciaków także można zbudować bardzo dobre maszyny". Otóż nie można, i na to odpowiedział Davien wyjaśniając, że bieda tanki T-72M nie są w niczym poza kształtem zgodne z groźnym T-72B3. Już rozumiesz?

biały
wtorek, 16 kwietnia 2019, 11:18

właśnie że spokojnie można z nich zrobić wszystko , od wozu do siana po dużo lepszy czołg niż nim jest obecnie , wszystko rozbija się o chęci osób decydujących i o efekt kosztowy , przy bardzo głębokiej modernizacji koszt może równać się nowemu czołgowi nie doruwnując mu jednocześnie możliwościami ale można , można

bender
środa, 17 kwietnia 2019, 13:34

Tak, można z nich zrobić wszystko, zaraz po przetopieniu w hucie. Wcześniej niestety nie. Przynajmniej nie za rozsądne pieniądze. Sprawdź różnice konstrukcyjne pomiędzy naszym małpim T-72M i T-72B3.

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 19:27

Podobny jest tylko wygląd:)

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:49

Biały, zeby zrobic czołg na poziomie T-72B to musisz opracowac zupełnie nowy kadłub i wieże wiec jak sie nie znasz to po co głos zabierasz:) O uzbrojeniu juz nie wspomne:)

Rebel
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:47

Można je zmodernizować, ale za jakie pieniądze i jaki czas. Nawet, aby zmodernizować do stanu powiedzmy takiego Malaja, to jest bardzo dużo środków, czasu i trzeba mieć odpowiednio przeszkolonych fachowców (a czy w Bumarze są jeszcze tacy?) oraz knowhow. Nie mówiąc o tym ile by trzeba było pakować zagranicznych "betów" do środka - począwszy od silników. Bo nasza odlewnia została lata temu "zaorana". A nawet wówczas to taki Malaj zostaje 100 lat za murzynami - więc trzeba by modernizować wyżej - a to już praktycznie odpowiada kosztom produkcji nowego czołgu...

CdM
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 17:14

Wystarczy zmienić: korpus, wieżę, silnik i wszystkie bebechy. Czyli zbudować od nowa.

PL
niedziela, 14 kwietnia 2019, 17:12

A jak tam nasza "modernizacja" T-72 (bo jak już wiadomo to nowe czołgi kupimy za jakieś 20 lat),nasze już odmalowane i koniec modernizacji :) Będą się pięknie prezentować obok odmalowanych metalowych hełmów i wyremontowanych Su-22 :) Tym naszym sprzętem to my nawet Białorusi nie odstraszymy

anakonda
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 08:49

a po co nam bieamodernizacja T 72 ? jak już to zmodernizować na maxa 100 do 150 teciaków wraz z wymiana silników oraz armaty na kompatybilną 120 mm a wyjdziemy na tym lepiej niż pseudomoerka wszystkich maszyn która pochlonie sporo kasy nie podnosząc wartosci bojowej tych wozów.

Obserwator
niedziela, 14 kwietnia 2019, 16:43

A My dalej bez BMS, bez Tytana, bez ppk na Rosomakach i ogólnie bez niczego co dla Rosjan groźne...

biały
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:15

czy Rosja nas atakuje , jedyne państwa jakie nas atakują to chyba wiemy , jakie państwa straszyły Polskę sankcjami za wycinkę puszczy , za reformę sądowniczą , jakie państwa stworzyły podstawę prawną ustawa 447 mogącą doprowadzić do olbrzymich odszkodowań , jakie państwa oskarżają nas o holo....jakie państwa oskarżają nas o faszyzm podczas pochodu niepodległościowego

bender
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:12

To jest forum militarne, nie klub dyskusyjny czytelników political fiction. Rosja kwestionuje obecny system bezpieczeństwa i nagminnie łamie prawo międzynarodowe, a co jakiś czas straszy nas rakietowym lub atomowym atakiem. Na szczęście jesteśmy w najsilniejszym sojuszu w historii ludzkości. Razem z tymi, którzy tak Ci nie pasują.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama