Reklama
Reklama

Szwajcarzy testują pięć myśliwców

14 kwietnia 2019, 10:48
27325831193_e064ad6df0_k
Szwajcarski F/A-18. Fot. U.S. Department of State

Szwajcarzy po raz kolejny przymierzają się do zakupu myśliwca odrzutowego. W szranki stanęło aż pięć renomowanych konstrukcji ze Stanów Zjednoczonych i Europy. Jest o co walczyć. Zakup może dotyczyć nawet dwukrotnie większej liczby statków powietrznych niż w poprzednim, nieudanym postępowaniu. Coraz bardziej rozpaczliwa sytuacja Schweizer Luftwaffe daje szansę, że tym razem zakup zostanie dokonany.

Na papierze Szwajcaria dysponuje bardzo przyzwoitymi siłami powietrznymi. W jej skład wchodzą bowiem aż 83 bojowe odrzutowce w pięciu dywizjonach. Jednakże tylko 30 z nich to względnie nowoczesne F/A-18C/D Hornet, a pozostałe samoloty to - pozbawione niemal wartości bojowej - F-5E/F Tiger II. W tym roku wycofanych ma zostać 27 z nich (co ciekawe,  ostrzą sobie na nie zęby Amerykanie, którzy chcieliby dodać je w swoich eskadr „agresorów”), a zadania pozostałych 26 zostaną ograniczone niemal wyłącznie do szkolenia i lotów w ramach zespołu akrobacyjnego Patrouille Suisse.

Oznacza to radykalne osłabienie szwajcarskich sił powietrznych. Sytuacja ta wynika bezpośrednio z anulowania procedury przetargowej prowadzonej na początki obecnej dekady. Szwajcaria usiłowała wówczas pozyskać następców dla F-5E/F. Wybór padł na ekonomicznego Saab JAS-39C/D Gripen, którego chciano kupić w liczbie 22 egzemplarzy. Zgodnie ze szwajcarskim prawem w sprawie tak dużego zakupu (za 3,1 mld USD) musiało się jednak wypowiedzieć społeczeństwo. W referendum przeprowadzonym w 2014 roku 53 procentami głosów odrzuciło ono możliwość zakupu.

Dzisiaj z 30 pozostających w służbie Hornetów jedynie 10 jest zdolnych do prowadzenia działań operacyjnych. Pozostałe są albo w zakładach RUAG, gdzie prowadzone są zabiegi wzmocnienia ich struktury (aby przedłużyć resursy płatowców z 5 do 6 tys. godzin, podobne mają przejść z czasem wszystkie F/A-18), albo są trzymane w rezerwie. Dzieje się tak m.in. dlatego, że wiele współczesnych części zamiennych nie pasuje do kadłubów szwajcarskich samolotów i niezbędne jest ich przeprojektowanie.

Taka sytuacja będzie trwała do czasu pozyskanie nowego samolotu bojowego. Tym razem już nie następcy F-5E/F, ale wszystkich szwajcarskich myśliwców w ogóle. Szwajcarzy nie precyzują dzisiaj ile będzie nowych samolotów. Począwszy od tego miesiąca mają testować kolejno wszystkie brane pod uwagę konstrukcje i na tej podstawie mają wypracować wizję swojego przyszłego lotnictwa bojowego. Zgodnie z obecnymi szacunkami prawdopodobnie będzie chodziło o około 30-40 samolotów za cenę zbliżoną do 6 mld USD (wraz z modernizacją infrastruktury, pakietem szkoleniowym i logistycznym).

Ocenianych jest pięć konstrukcji lotniczych: Saab JAS-39E/F Gripen, Dassault Rafale, Eurofighter Typhoon, Boeing F/A-18E/F Super Hornet i Lockheed Martin F-35A Lightning II. Na testy składa się osiem zadań, które będą wykonywały samoloty działające samodzielnie bądź w parach. Jedno z zadań będzie przeprowadzone w warunkach nocnych. Łącznie samoloty każdej z rywalizujących firm będą musiały wykonać 17 lotów. Ocenie mają zostać poddane aspekty operacyjne, techniczne i „specjalne”. Te ostatnie mogą odnosić się do specyficznych warunków terenowych Szwajcarii. Testy nie będą ostatecznym czynnikiem, który wyłoni zwycięzcę. Wybór przewidziany jest bowiem dopiero na przełom 2020 i 2021 roku, a dostawy będą odbywać się zapewne przez całe lata 20., co zgadza się z nazwą całego programu modernizacyjnego: Air2030.

W jego ramach trwa drugie postępowanie o kryptonimie BODLUV i szacowanej wartości około 2,2 mld USD. Chodzi o modernizację obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, czyli zastąpienie wykorzystywanych obecnie przestarzałych systemów Rapier. Do ubiegłego miesiąca rywalizowały o ten kontrakt trzy firmy, ale po rezygnacji Rafaela pod koniec marca, oferty w przetargu złożyły dwa: amerykański Raytheon (oferujący Patriot PAC-3) i Eurosam (SAMP/T z pociskiem Aster 30). Równocześnie z testowaniem myśliwców Szwajcarzy prowadzą ewaluację także tych systemów. Wymagania to zdolność do ochrony co najmniej 15.000 km² przed zagrożeniem lotniczym  (Szwajcarzy nie wymagają zdolności do likwidowania celów balistycznych), zwalczanie celów na wysokościach powyżej 12 km i w promieniu 50 km. Ostatecznie testy mają zakończyć się we wrześniu. Wybór BODLUV-a opóźnił się, ale może jeszcze zostać dokonany mniej więcej równolegle z wyborem nowego myśliwca. Obronę przeciwlotniczą mają uzupełnić także systemy bardzo krótkiego zasięgu, które zastąpią FIM-92 Stinger i 35 mm działka Oerlikon GDF.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 95
Reklama
AlS
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 23:39

Problem z szwajcarskim przetargiem był w przypadku Gripena taki, że oferowano w nim wersję E, która w roku 2009 istniała jedynie na papierze. Dlatego do prób stanęła wersja C, która poza innymi, znaczącymi cechami, od E różni się przede wszystkim słabszym, starszym silnikiem. Zastosowany w wersji E, silnik F414-GE-39E jest o generację nowszy od GE F404/RB12 z wersji C, przede wszystkim ma o 20% większy ciąg - suchy i na dopalaczu, przy wzroście masy własnej o niecałe 7%. Przy nieznacznie zmienionych parametrach płatowca oznacza to znacznie lepszy udźwig, szybkość wznoszenia i maksymalną, a także lepszą manewrowość. A przy tym nabywca Gripena E ma jeszcze opcję nabycia najnowszego silnika GE - F414 Enhanced Engine, który ciągiem maksymalnym 116 kN bije na głowę całą europejską (i nie tylko) konkurencję, łącznie z najnowszym Euro Jet 230. Gripen C, z pojedynczym starym silnikiem, będącym znacznie poniżej parametrów EJ2000 z Eurofightera i Snecma M88 z Rafale, poza tym ze starym radarem PESA, nie mógł wypaść lepiej od tych, już wówczas dobrze dopracowanych konstrukcji. Na próbach w Szwajcarii brylował Rafale, głównie za sprawą radaru AESA i integracji sensorów, choć osiągami pozostawał nieco w tyle za EF2000. Dzisiaj jednak, po 10 latach, Gripen E z nowym silnikiem, radarem AESA Raven ES, IRST Skyward-G, zintegrowany z pociskami Meteor i Brimstone, o zmniejszonej SPO względem wersji C i z własnym linkiem wymiany danych, niemal całkowicie odpornym na zakłócanie, jest w stanie nawiązać bardzo wyrównaną walkę z wymienioną wyżej dwójką. Gripen E/F oczywiście nie bije osiągami tych dwusilnikowych maszyn, ale gra z nimi już w tej samej lidze, więc znacznie niższe koszty jego eksploatacji nie są jego jedyną zaletą. Sądzę że wygra ponownie - teraz już nie tylko ceną i nie pozostawi niejasności, które stały się przyczyną klęski poprzedniego przetargu w szwajcarskim referendum.

De Retour
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:26

Gripen to ekonomiczny samolot o interesujących możliwościach. Czytałem o nim dużo dobrego i może to on wygra. Musisz jednak pamiętać, że inne samoloty też były i są modernizowane. W 2019 wchodzi już Rafale F3R. Pewnie w Szwajcarii proponują wersję F4 która ma wchodzić w latach 2023-2025. (niektóre elementy już w 2022) A to jest duży program prawie za 2 mld euro. Od modyfikacji silnika, po sensory, radar, WRE, AI, sieciocentrycznosc, itd. Podobnie jest z EF.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:48

Ais tyle ze teraz nie startuje tylko Rafale/Gripen i EF-2000 ale doszedł też F-18E ASH i F-35, a te dwie ostatnie maszyny sa znacznie lepsze od Gripena E, także EF-2000 i Rafale sie rozwineły. Niestety ale Gripen E dalej jest na szaruym końcu stawki, wygrac z rafale czy EF-2000 może chyba jedynie ceną, czyli jak ostatnio. Podobnie z SuperHornetem, ten tez jest drogi, ale juz F-35 nawet tu jest od Gripena lepszy.

AlS
wtorek, 16 kwietnia 2019, 17:26

W działaniach typowych dla Air Policing "lepsze" jest jedynie to, że mogą przenosić więcej broni i dłużej utrzymywać w powietrzu, zaś osiągi są podobne, albo gorsze, jeśli porównać początkową szybkość wznoszenia i pułap - dwie cechy które mają największe znaczenie w tych zadaniach. Super Hornet 225 m/s i 15 km, Rafale 300m/s i 17 km, EF2000 315 m/s i 20 km, GripenE 280 m/s * i 16 km. Jak widać, osiągami najbardziej odstaje Super Hornet, a nie Gripen E. SH ma też najmniejszą ze stawki V max. Nie porównuję tu F35, gdyż jest to całkiem inny samolot, który moim zdaniem raczej powinien być uzupełnieniem, a nie podstawą sił lotniczych. Dodatkowo Gripen ma w porównaniu z samolotami swojej generacji spory atut w postaci najniższej SPO i sygnatury termicznej, oraz szybkość obsługi naziemnej. Plusem SH jest udźwig i awionika, dlatego moim zdaniem, dla Polski, która nie ma nawet w planach wprowadzenia samolotów AEW&C, ideałem byłoby wprowadzenie jednej eskadry F18G i kilku eskadr znacznie tańszych w eksploatacji Gripenów. Mają ten sam silnik, co znacznie uprościłoby logistykę, a posiadanie obu typów zniwelowałoby ich wady i pozwoliło wykorzystać zalety, tworząc skuteczną przeciwwagę dla rosyjskich "baniek" antydostępowych. *Źródła podają początkową prędkość wznoszenia wersji C na 15,2 km/min, czyli 250 m/s, zaś wartości dla wersji E są sprzeczne. Dlatego podałem wartość wyliczeniową (szybkość pomnożona przez wynik ilorazu T-G przez masę razy przyśpieszenie ziemskie), wynikającą ze zwiększenia ciągu o 22%, przy nie zmienionym oporze aerodynamicznym i wzrostu masy o 10%)

Davien
środa, 17 kwietnia 2019, 00:58

Panie AiS szybkośc wznoszenie nie determinuje osiagów danej maszyny, jest tylko jednym z parametrów. F-18E ma to rzeczywiście na poziomie 228m/s, podobnie jak obecnie prędkość maksymalna jest wazna dla maszyn przechwytujacych. Gripen ustepuje ASH chocby w sensorach w RCS( wg Boeinga nowe ASH ma RCS porównywalne z F-117, zabiera tez znacznie więcej uzbrojenia od Gripena Gripen E jest szybszy od F-18E o całe 0,2 Ma istotnie gigantyczna przewaga. Masz rację ze nie ma sensu porównywac Gripena do F-35 bo w tym porównaniu Gripen lezy na obie łopatki. Dla Polski panei AiS idealne jest oparcie sie obecnie o F-16V przy którym Gripen to taki ubogi kuzyn i o F-35

mobilny
wtorek, 23 kwietnia 2019, 12:31

Najważniejsze to stosunek koszt-efekt a tu Gripen bije na łeb konkurencję kolego z ameryki. Gripen E leje F-16 pod tym względem a jedyne Za maszyną LM to szeroka gama przenoszonego uzbrojenia co nie jest dziwne zważywszy że to maszyna z 2 połowy lat 70 będąca na wyposażeniu wielu państw i wielokrotnie przechodząca modernizację. Po USA nie spodziewam się nic dobrego. F-16, Pariot czy Himars są tego dowodem

Davien
środa, 1 maja 2019, 16:42

Panie mobilny, własnie w koszt-efekt Gripen e lezy i kwiczy na całego. prosze kilka porównań: Gripen E z pakietem dla Brazylii 152 mln za sztuke, F-16V dla słowacji z pakietem 120mln za sztuke a Gripen jest gorszy pod kazdym wzgledem od F-16V, F-35 dla Belgii to 130 mln za sztuke tez z pakietem wiec jak widać... A co do kosztów utrzymania to po kolei. gripen E 27000 za godz, F-16V 32000, a F-35 37000 wiec jak widac panie mobilny...

Sęp
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:09

a Polacy kupują co jankesi wcisną. Nam samolot 5 generacji jest tak potrzebny jak piąte koło, ale za to jest mega drogi, a do tego znika z radarów. Ciekawe czy potym japońskich nie zniknie ich więcej na amen. Generalnie przy naszym leciwym sprzęcie to jak postawić go do garażu i od czasu do czasu pochwalić się że mamy takie tam cacko

Box123
wtorek, 16 kwietnia 2019, 04:44

Właśnie f35 (min trzy eskadry) jest nam jak najbardziej potrzebny, bo to jedyny samolot który daje nam możliwość uzyskania przewagi nad Rosją w jakimś obszarze. Do tego potrzeba nam też 1-2 eskadry f16 żeby miał kto tą przewagę wykorzystać, bo 48 to za mało biorąc pod uwagę ile jest zdolne w każdym czasie do działań. Natomiast mówienie o gripenach czy eurofighterach jest niepoważne, bo salomoty te nie wnoszą nic nowego, a tylko rozwaliły by nam logistykę.

znawca
piątek, 19 kwietnia 2019, 09:47

nie żartuj !! uzyskanie przewagi w powietrzu nad krajem który ma setki niezłych lub dobrych myśliwców i tysiące zestawów OPL do osłony wojsk lądowych, nie no jest to możliwe przy pomocy broni neutronowej albo wystawiając adekwatne siły a nie ochłap!!

ito
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:58

"uzyskanie przewagi nad Rosją"??? Obudź się, żadnej przewagi nie uzyskasz, chyba że wprowadzisz Gwiazdę Śmierci. Będziesz walczył w przewadze przeciwnika (zakładamy sytuację normalną- sypie się, sojusznicy radzą). Czyli potrzebujesz maszyny, która po pierwszym locie gdzieś wyląduje i z takiego sobie miejsca wystartuje do następnego lotu. Będziesz ich miał mało więc muszą być racjonalnie wykorzystywane, co zakłada sieciocentryczność. Na nieszczęście mamy F16, które żadnego z powyższych warunków nie spełniają (sieciocentryczności z natury rzeczy, reszty z powodu cech typu). Jeśli mielibyśmy kupować F35 to w wersji zbliżonej do C- cały system bazowania na lotniskowcu ci na plaster, charakterystyka lotna jak najbardziej potrzebna. Pozostałe cechy- ano trzeba będzie zainwestować w infrastrukturę, ale tego się nijak nie uniknie. Typhoon w stosunku do F16 przy założeniu pokiereszowania baz nic nie wnosi. Gripen był projektowany z takim założeniem, F/A 18- sytuacja jak z F35. Logistykę dla nowego typu i tak musisz budować od nowa. Pozostaje kasa. I, niestety, polityka.

Djdjdjd
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:54

Wrócmy u siebie do MiG-21. Jak się zaczną psuć F-16 to ich poziom możliwości i zdolności będzie porównywalny do MiGa

orel
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:53

No i to jest metoda, sprawdzić i porównać nie tylko na papierze

Jimmor
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:06

Ale oni porównują gruszki z jabłkami... myśliwce o zupełnie różnym przeznaczeniu... F-35 i Saab JAS-39E/F? To trochę jakby powiedzieć, że szukamy półciężarówki i do testów porównawczych wziąć Forda Transita i Hummera...

SOWA
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:03

Właśnie dzięki temu mogą porównać możliwości wszystkich maszyn i zweryfikować założenia taktyczne. Nie tylko producentów samolotów ale przede wszystkim własne.

Adam
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:12

F-35 i JAS-39 maja takie samo przeznaczenie

Okręcik
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:39

Może nasz MON powinien z nich brać przykład jak dokonywać wyboru sprzętu dla armii?

Extern
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:25

Tak bardzo oparliśmy całą naszą koncepcję bezpieczeństwa jedynie na Amerykanach że niestety nie mamy obecnie możliwości nawet zasymulowania takiego wyboru.

Okręcik
środa, 17 kwietnia 2019, 10:33

Ma kolega rację, uwalenie Caracali było tylko po to, aby kupić od Amerykanów, dużo obiecali, a jak co do czego, to dali długie terminy, wysokie ceny i bez offsetu. Mozna np. dyskutować o celowości zakupu Patriotów, a nie innego systemu, [ważne że w ogóle coś kupiono], ale sedno lezy w offsecie i w tym jaki mamy do nich zapas amunicji. Wypisz wymaluj sytuacja z poprzednich wieków, gdy Indianom sprzedawano karabiny.

Łukasz
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:57

Dziwne, że tajfuna nie biorą pod uwagę. Dla Szwajcarów nadawałby się idealnie.

Rafal
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:21

Moze przeczytaj jeszcze raz.

Łukasz
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:35

Mój błąd... :-) No ale wracając do tematu to tajfun chyba najlepiej spełnia założenia Szwajcarów, ponieważ został zaprojektowany jako myśliwiec przechwytujący.

Adam
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:13

Nie do końca, bo jest dwa razy droższy od Gripena.

gor54
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:48

W Polsce taki konkurs jest chyba niewyobrażalny.....

Covax
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:07

No nie moze być, robią swoje testy a nie wierzą w ulotke reklamowa. A tymczasem nad wisła dwa tygodnie temu udało sie zebrać 14 latachacych F16 ( dwoch braklo do min obrony powietrznej kraju. I mariusz zarządza wielkie oszczednosci na przegkądach i remontach sprzetu... Czy licencja na F35 kupione z wolnej reki jak chce mariusz po rozmowie z vice, [ciekawe co na to CBA ;-) ] przewiduje "integracje" z Polskimi kołkami, czy kołki na ktorych je postawimy tez musza byc Mada in USA.....

AndyP
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 02:13

RP kupiła 48 F-16. Jak były one testowane? Bo już nie pamiętam...

vshorad
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 02:10

to może Gromy kupią !

Marcin
niedziela, 14 kwietnia 2019, 22:13

Gripen y dla Szwajcarii w anulowanym przetargu to miały byc wersji Gripen E. tylko wersja jednomiejscowa co z resztą było szeroko krytykowane bo zawsze potrzebna jest wersja dwumiejscowa nawet tylko do szkolenia jest niezastąpiona .

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:29

Marcin akurat tu masz rację, to miały byc Gripeny E . Konkurs wygrały jedynie ceną, która wynosiła 112mln usd za samolot w stanie flyaway.

Marcin
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:22

Zawsze mam rację, nie tylko w tej kwestii.

bryxx
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:32

Taaaaaaa tylko ceną, bo Szwajcarzy to kupią njgorsze byle było tanie. Dlatego tyle wieków sa neutralni i nikt ich nie zaczepia. Już byś sie nie ośmieszał.

vvv
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:18

gripeny to ekonomiczne samoloty o malym udziwgu i mozliwosciach bojowych

Adam
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:15

Szwajcarzy uznali że nie warto płacić dwa razy więcej za możliwości bojowe większe o połowę.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:49

Panie bryxx, Gripen w przetargu w Szwajcarii przegral zaróno z Rafale jak i z F-18E a wybroano go włąsnie dlatego ze był najtańszy więc jak nie wiesz o czym dyskusja to co tu robisz?

SOWA
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 22:12

Z tego co pamiętam najlepiej wypadł Rafale. Nie zgodzę się jednak, że Gripen został wybrany tylko ze względu na cenę. Jest coś takiego jak analiza koszt- efekt i czasami lepszy okazuje się gorszy. Tzn. na taksówce lepiej się sprawdzi hybrydowy Auris niż BMW za 500 tys. Wszystko zależy od potrzeb klienta. Gripen to specyficzny samolot tak samo jak jego poprzednik.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:50

SOWA co do analizy koszt-efekt to i ona dla Gripena za dobra nie była: cena za sam samolot to ok 112mln usd, cena całkowita godż lotu tyo 27000 usd. nawet sami Śzwajcarzy mówili ze Gripena wybrano bo był najtańszy z całej trójki. To teraz pomysl ile reszta kosztowała.

Marcin
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:24

Nie martw się o Szwajcarów, już oni wiedzą co kupowac. po prostu to mądry kraj.

X-70
niedziela, 14 kwietnia 2019, 21:37

Polacy jeszcze nic nie testowali ale już oficjalnie wybrali

POL
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 11:38

Chcą zakupić samolot 5 generacji nie za bardzo jest w czym wybierać.

X-70
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:33

Naprawde ? J-20, J-31, SU-57, FCAS, X-2 Shinshin. Jeżeli przed rozpoczęciem negocjacji już mówi się co się kupuje to na pewno nie kupi się tanio i o takich parametrach jakie by się chciało. A tak na marginesie to czy na świecie tylko USA produkują broń ? A dlaczego nie kupić maszyn japońskich ? A może nawet chińskich ?

Marek
środa, 17 kwietnia 2019, 09:24

Z tym tylko tylko, że Chiny i Rosja z oczywistych powodów odpadają w przedbiegach. Na dodatek jeszcze nie za bardzo mają piątą generację. Japonia i Korea? Cóż pierwsza ma demonstrator technologii, druga dłubie przy KF-X, z którego nie wiadomo co wyjdzie. Trudno kupować coś, czego jeszcze nie ma.

chateaux
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:00

Bo Japończycy nie produkują własnych samolotów, co więcej sami wybrali F35 po przetargu w którym startował zarówno F35, jak i Rafale i EF2000.

Extern
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:31

Dobrze wiesz dlaczego nie możemy kupić innych maszyn. Nasze bezpieczeństwo oparliśmy wyłącznie na USA, a ponieważ USA niestety wymaga od swoich satelitów bezkrytycznego uczestnictwa w programie lojalnościowym to wyboru nie mamy.

Adam
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:16

Dlatego że kupuję się od sojuszników.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:48

Panie X-70 to po kolei: J-20 nie idzie na eksport, J-31 to 2-3 prototypy prototypu, Su-57-no nazwanie go gen V to jak nazwanie MiG-19 najlepszym mysliwcem swiata:)), FCAS to 2035-2040, F-3 to za jakieś 5-10 lat, wiec albo nie wie pan o czym, pisze, albo...

Ajatollah
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:41

To nie Polacy wybierają. Polacy tylko płacą.

dawo
niedziela, 14 kwietnia 2019, 20:45

Ciekawe jak wypadną F-35 w porównaniu do samolotów generacji 4+. Ostatnio ujawnili wyniki porównań, jeżeli się nie mylę.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:29

Dawo, tu nie ma porównania, podobnie jakbys porównywał F-15AE do MiG-19.

dawo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:12

To akurat sprawdzimy, jeżeli opublikują wyniki porównań. póki co nie mamy nic ponad deklaracje producenta. Te najpewniej są w jakimś tam stopniu wiarygodne, ale... Nie zakładam z góry, że jest to prawda objawiona.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:53

Dawo jak na razie w ćwiczeniach Red Flag czyli bardzo realistycznych F-35 rozłozyły na łopatki F-15AE czyli chyba najlepsze na świecie mysliwce gen 4+. W Syrii lataja uz od dłuzszego czasu, przetestowali nawet atak elektroniczny na rosyjskie systemy OPL

Alfa
niedziela, 14 kwietnia 2019, 18:51

No i to jest przetarg a nie ogłoszenie o zakupie z ręki. Niech nasi geniusze patrzą i się uczą jak cywilizowani ludzie to robią.

Jacek
niedziela, 14 kwietnia 2019, 17:38

Im jest potrzebny myśliwiec przechwytujący. Stawiam na Gripena. F35 jest pewnie bez szans z powodu ceny i właściwości, które Szwajcarom nie są do niczego potrzebne.

dawo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:16

Jak chcą maszyny przechwytującej to kupią SuperHorneta (12 a z nowymi belkami nawet 16 rakiet AMRAAM lub Meteor)- jakieś nadzwyczajne właściwości lotne nie są im potrzebne,a z nowymi silnikami SH będzie miał zbliżone parametry do EF. Maszyna sprawdzona (dopracowana), uniwersalna i w dodatku stosunkowo tania w eksploatacji i zakupie.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 13:09

Dawo, no o SH mozna duzo powiedziec ale nie że jest tani:)) Niemcy za swoje maja płacic po 200mln za sztukę. Superhornet to maks 6 pocisków p-p a co do ceny eksploatacji to... Aha nie ma Meteora zintegrowanego z SH:)

DSA
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:39

Niemcy byliby stuknięci gdyby zgodzili się na taką cenę. Zamówione przez US Navy 78 sztuk SH Block III ma kosztować około 51 mln USD za sztukę.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:51

Panie DSA, a maja wybór?? Po drugie ta cena dla USN dotyczy też razem modernizacji starszych wersji, nie płaca tez za cały pakiet i logistyke bo ta mają.

DSA
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:06

cena dotyczy kontraktu na zakup 78 nowych SH Block III, które mają być dostarczone do 2024 roku. Modernizacja to jest zupełnie inny temat i ma zakończyć się pod koniec lat 20tych. I przy okazji: ta modernizacja oznacza, że Super Hornety pozostaną w linii do 2040 roku. Tak samo jak modernizowane F-16C które dostaną radar z F-35 + zakup nowych F-15 X. To czym to pachnie dla F-35 każdy może sobie dośpiewać.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:21

Panie DSA cena dotyczy nie tylko nowych F-18 ASH ale tez modernizacji starszych do tej wersji, ma pan to napisane w artykule na def 24.pl SuperHornet zawsze miały pozostac w słuzbie razem z F-35 więcf znowu wpadka panei DSA. A co do F-16 to żadna wersja nie ma radaru z F-35 i go nie dostanie, zakupy F-35 nie są ograniczane, F-35 nie miał wbrew twoim teoriomzastepować F-15C/D wiec panie DSA znowu...

dawo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:23

p.s. MBDA oferuje integrację Meteora i Brimstone z płatowcami Super Hornetów. Dzięki zastosowaniu otwartej architektury komputera pokładowego (m. in.) tych samolotów integracja może być przeprowadzona za zgodą producenta, niekoniecznie z jego udziałem.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:56

Po pierwsze ani Brimstone ani Meteora bez zgody zarówno MBDA jak i boeinga nie zintegrują. Po drugie to dodatkowe koszty. A teraz do pana kolejnego postu: obecnie SH jest jednym z drozszych maszyn eksportowych: Kanada 250mln za sztuke, Niemcy 200mln za sztuke. Natomiasty co do uzbrojenia to zabiera 6 pocisków P-P, 12 może zabrac wyłacznie AIM-120 AMRAAM przy uzyciu specjalnych belek. Wiec Meteorów będzie maks 6, Dane nie z konfliktówe, nawet tam nie zgladam, ale z USN fact files.

dawo
wtorek, 16 kwietnia 2019, 10:18

Zgoda na integrację uzbrojenia made in EU, została wydana w 2016 roku przez USA, zaakceptowana przez Boeinga i m.in. MBDA. Powstały nawet makiety SH z uzbrojeniem MBDA i są obwożone po imprezach lotniczych. Według założeń producenta, Metoer ma startować z wyrzutni identycznych z AIM-120, więc nie powinno być problemu aby i ich SH dźwigał 12 szt. Przepraszam za te "konflikty" niepotrzebna wycieczka.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:25

Panie Dawo, Pod 12 pociskó AIM-120 sa uzywane specjalne belki podwójne więc jest watpliwe by mozna z nich było odpalać Meteory. AIM-9X np juz nie mozna. Co do integracji uzbrojenia, nie pisałem że jest niemozliwa, był nawet czas kiedy USN rozważała właśnie zakup Meteora dla F-18E ale po testach uznali że nie przewyzsza AIM-120D wiec zrezygnowano z zakupu i integracji. Obecnie ani Meteory ani ASRAAM-y czy IRIS-T nie sa zintegrowane z F-18 ASH.

DSA
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:13

a kiedy Kanada zapłaciła 250 mln? I jeżeli 200 mln za SH to ile LM krzyknął za F-35? 250? 300 mln? Bo chyba nie chcesz przekonywać, że dostali cenę jak Belgia?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:29

Panie DSA cena 250mln usd za sztuke pochodzi z kontraktu dla Kanady który nie doszedł do skutku bo wybuchła afera z Bombardierem. Co do F-35 dla Niemiec: F-35 został odrzucony jeszcze przed przetargiem z powodu nacisków Francji, grożącej w razie zakupu F-35 przez Niemcy fiaskiem FCAS i decyzji polityków wiec nie wiadomo jaka byłaby cena, ale patrząc na cenę F-35 na świecie raczej taka jak dla Belgii albo nawet niższa .

dawo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:16

Super Hornet jest jednym z tańszych samolotów samych w sobie. Tak pod kątem zakupu jak i eksploatacji. Serio SuperHornet przenosi tylko 6 pocisków powietrze- powietrze? A spróbuj poszukać informacji na ten temat w internecie. Tylko nie z portalu "konflikty"- bo tam ktoś popłynął z bzdurami na temat tej maszyny. Zwykły Hornet przenosił już po 10 pocisków powietrze- powietrze.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 03:30

Jacek, to tak troche o cenach: Gripen E bez niczego 112mln usd za sztuke, F-35 z pakietem dodatkowym 130mln usd za sztukę, mozliwości gripena to ułamek tego co ma F-35.

Adam
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:18

F-35 przegrywa brakiem Meteorów i europejskiego uzbrojenia.

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 03:55

Adam, Meteor na F-35 to ok 2023r, ASRAAm tak samo, JSM już jest, wiec jak nie wiesz o czym piszesz... Aha dla twojej wiedzy: Szwajcaria uzywa maszyn z USA z uzbrojeniem amerykańskim wiec ...

dawo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:28

Cena F-35 rzeczywiście wydaje się być atutem tej maszyny. jej możliwości na pewno też. Póki co jednak koszta eksploatacji są kosmiczne, a budowa odpowiedniej infrastruktury też będzie znacznie wyższa niż samolotów generacji 4+. Davien- chciałbym abyś, jako miłośnik tej maszyny, wiedział, że nie mam nic przeciw Lightingowi II-0 staram się być obiektywny, ale czasami Cie ponosi, ten samolot ma całe mnóstwo wad. Pytanie komu jakie wady przeszkadzają i może je zbagatelizować, a dla kogo innego będą krytyczne.

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 18:59

Panie dawo, pełny koszt godz. lotu dla F-35 to obecnie 37000 usd za godz., dla F-16 to 27-32000 usd za godz.Co do budowy infrastruktury, to taniej wyjdzie modernizacja istniejącej pod F-16 tej samej firmy niż budowa całkiem nowej. Natomiast ile kosztować może infrastruktura pod maszyny 4+ gen to proponuje zapytać Brytyjczyków jak im wyszło z EF-2000

DSA
wtorek, 16 kwietnia 2019, 01:19

F-35 według Pentagonu 44.000 usd za godzinę. A to nie Pan przekonywał ostatnio że godzina lotu F-16 w Polsce to 48.000 złotych?

Davien
wtorek, 16 kwietnia 2019, 13:31

Panie DSA podałem cenę całkowita godż lotu za F-16 i F-35( ta ostatnia wg ostatniego raportu Boeinga lobbujacego za zakupem F-15X wiec jak co nie zdziwiłbym sie jakby była zawyzona) Natomiast w Polsce mon podaje tzw standardowy koszt godż lotu dla F-16 na 40 tys zł a nie na 48 tys zł, znowu pan nie doczytał. Jak pan nie wie czym się to rózni...

dawo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:17

Sprawdzam: Wytłumacz mi czym jest ten ułamek możliwości Gripena w stosunku do F-35? Nie stoje po żadnej stronie- oczekuje merytorycznego wyjaśnienia.

bmc3i
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:07

W możliwościach walki elektronicznej, w sensor fusion dzięki któremu grupa samolotów w znacznych odległościach od siebie działa jak jedna maszyna, w możliwościach zwalczania systemów obrony przeciwlotniczej za pomocą samych tylko systemów WRE, w możliwościach rozpoznania elektronicznego małego myśliwca porównywalnych z możliwościami wielkich samolotów ELINT. Podam Ci tylko opinię włoskiego pilota F35 po tegorocznych ćwiczeniach Red Flag w których po raz pierwszy brały udział F35. “I was impressed by the capabilities demonstrated by the F-35 in a complex and realistic environment such as the Red Flag where there are real professionals who simulate the Red Air” added Maj. Giuseppe A. at the end of the exercise. “During our missions we were among the first to enter the area of operations, far beyond the enemy lines, and the last to leave it, thanks to both the great persistence and the peculiar Low-Observability characteristics of our 5th generation aircraft. We were able to identify, transmit and neutralize ground and air threats very quickly, protecting the coalition’s assets in highly risky circumstances: the superior capabilities of the F-35 were often decisive. […] During the exercise, we achieved a high level of interoperability that allowed us, as a coalition, to tackle missions with a very high level of threat and complexity in which the F-35 was certainly essential to achieve its objectives. ”

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:02

Po pierwsze Gripen nie może działać w strefach silnego OPL, przenosi znacznie mniej uzbrojenia, nie ma stealth, ma słabszy radar i ogólnie sporo słabsze sensory i swiadomość sytuacyjna pilota. Brak mozliwości uzycia w pełni uzbrojenia z datalinkiem i kierowanego GPS: brak szyny MIL/STD-1760, znacznie nizsza przezywalnośc w starciach p-p.

wiarus
niedziela, 14 kwietnia 2019, 17:24

Tak się organizuje przetargi - liczą się wyniki testów i ekonomia. Proste, skuteczne i transparentne.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:04

Ciekawe tylko co będzie jak naród w referendum ten "transparent" kolejny zrzuci?

hym108
niedziela, 14 kwietnia 2019, 17:08

Ciekawe co jak znow NAROD zaglosuje inaczej. Z jednej strony to beznadzijne z drugiej pamietam ze u nas blisko 80% ludzi bylo przeciwko udzilowi Polakow w Iraku i Afagnistanie. MOze i lepiej jakby politycy sluuchali ludzi, mniej wojen by bylo.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 10:07

Takich rzeczy jak zakupy dla wojska nie powinno załatwiać się przy pomocy "debat publicznych" czy innych referendów. Szwajcaria najlepszym tego przykładem.

De Retour
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:57

Naprawdę myślisz, że odrzucenie zakupu Gripena w referendum to był błąd? Przypomnę wyniki testów. Air Policing - samolot najlepiej notowany ocena 6,71, Gripen 4,2.Defensive Counter Air- samolot najlepiej notowany 7,0, Gripen 4,64. Escort samolot najlepiej notowany 7,12, Gripen 4,77. Reco samolot najlepiej notowany 7,57, Gripen 5,13. Itd. Przy takich wynikach też bym głosował przeciw. Według mnie to politycy zawalili, a nie Szwajcarzy.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:54

To powiedz mi jaki procent Szwajcarów zna się na parametrach myśliwców? Bo jestem przekonany, że raczej niewielki. Wróbelki natomiast ćwierkały, że zakup nie doszedł do skutku, bo pan minister podpadł Szwajcarom z innego powodu.

De Retour
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:30

Wróbelki cwierkają, że wyniki wyciekły ponieważ wojsko było niezadowolone z decyzji polityków. Szwajcarom wystarczyła znajomość matematyki i zaufanie do oceniających. P. S. Naprawdę myślisz,, że powinni kupić wtedy Gripena ?

Marek
środa, 17 kwietnia 2019, 09:31

Na ich miejscu bym nie kupił. Tak samo jak nie kupiłbym tego samolotu dla naszych sił zbrojnych. I powtarzam. Nie przywiązuj zbyt dużej wagi do tego, że wyniki wyciekły. Takie rzeczy czytają ludzie, którzy faktycznie interesują są tematem. A tych nigdzie nie ma zbyt wielu.

De Retour
środa, 17 kwietnia 2019, 13:17

Tak z pamięci. W 1993 roku zaakceptowali w referendum zakup Hornetow. Więź naród - wojsko jest mocna, bo prawie każdy jest żołnierzem i szanuje wojsko. Nie potrzebowali wiedzy lotniczej, by stwierdzić, że politycy pogubili się w przetargu w 2008 (?) We Francji według badań z marca 2018 roku 81% jest za utrzymaniem lub wzrostem wydatków na obronę. Pierwszy znaczący spadek popularności Macrona, to jego konflikt o budżet z szefem SG. Czasami naród jest mądrzejszy od polityków.

dawo
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:18

Im wyszło w tym porównaniu, że ich podstawowe potrzeby najlepiej spełniały stare Hornety :)

Davien
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 14:51

Najlepszy nie był przypadkiem wtedy Rafale?

chateaux
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 20:09

Przypominam Wam, że Szwajcarzy nie odrzucili wybór tego czy innego myśliwca, lecz wydanie pieniędzy na jakikolwiek myśliwiec.

Adam
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 19:19

Tak, ale Typhoon nie był jeszcze zintegrowany z uzbrojeniem do atakowania celów naziemnych.

sojer
niedziela, 14 kwietnia 2019, 16:06

I znowu w referendum przegłosują, że lepiej te pieniądze rozdać niż coś kupić.

CdM
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:00

Może dowiedz się najpierw czegoś więcej o Szwajcarii. Otóż oni są pod tym względem dość silnie konserwatywni, właśnie w referendum odrzucili propozycje zwiększania "rozdawnictwa". Powszechna opinia u nich jest taka, że pieniądze za darmo psują ludzi. Natomiast owszem, jest silna tradycja porządku, współpracy i przeznaczania kasy na wspólne cele. Odrzucenie zakupu w poprzednim referendum było raczej reakcją na krytykę przebiegu procesu.

Marek
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 16:56

Było reakcją na to, że ktoś plótł trzy po trzy para dwadzieścia jeden nie zastanawiając się na tym, jak medialnie wygląda to, co plecie.

hainz
niedziela, 14 kwietnia 2019, 15:47

a po co testuja?i tak nic nie wybiora.

S
niedziela, 14 kwietnia 2019, 14:38

A są jakieś nowe wieści o szwajcarskich mysliwcach turbośmigłowych, albo tłokowych ?

Lki
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:25

Dobrze to Szwajcarzy zorganizowali. Tak powinno sie kupowac bron z zagranicy.

biały
niedziela, 14 kwietnia 2019, 13:15

jesli społeczeństwo u nich musi się zgodzić na taki zakup to pierw niech zrobią referendum a dopiero później przetarg

CdM
poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 12:02

Nie. Tak jak jest, jest lepiej, bo społeczeństwo nie tylko ocenia potrzebę zakupu, ale też proces, w jakim ten zakup się odbywa. Wszystko musi być czyste i przejrzyste. Czym się kończy referendum in blanco, pokazuje pewien wyspiarski kraj...

poniedziałek, 15 kwietnia 2019, 15:40

o widzisz masz rację , w ten sposób nie pomyślałem

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama