Specjalny fundusz na tajwańskie "Vipery"

26 listopada 2019, 08:00
oz57a4_343d8412a989ab5c219c91a5b3556042
F-16V / Fot. Lockheed Martin

Zakup 66 samolotów F-16V przez Republikę Chińską będzie oznaczać znaczny wydatek finansowy dla tego wyspiarskiego państwa, a najprawdopodobniej -  konieczność finansowania pozabudżetowego.

W końcu października br. władze Republiki Chińskiej otrzymały szkic LOA (Letter of Acceptance) potwierdzającego zawarcie umowy. Koszt zakupu 66 samolotów, części zamiennych (silników, uzbrojenia, awioniki itd.), symulatorów lotu oraz prac technicznych niezbędnych do wdrożenia samolotu  miał wynieść 8,17 mld USD.

Dla tego wyspiarskiego państwa, którego budżet obronny miał w zeszłym roku wynieść 11,4 mld USD nie jest to mały wydatek. Republika Chińska już teraz stoi przed dużym wyzwaniem jakim jest zakup nowych czołgów (i tutaj zadecydowano o wyborze sprzętu amerykańskiego: będzie to ponad 100 Abramsów w specyfikacji M1A2T - koszt: ponad 2,2 mld USD), systemów artyleryjskich - tak lufowych (tu zapadła już decyzja o zakupie M109A6 Paladin) jak i rakietowych (Tajwan prowadzi prace nad rozwojem własnych systemów Thunderbolt 2000-obejmują one m.in. konstrukcję nowego pocisku o zasięgu do 300 km - ale jednocześnie rozważa się możliwość zakupu systemów M142 HIMARS). Wojska lądowe odbierają też dostawy pierwszych kołowych BWP rodziny Yunpao II. Do tego zaczęło być budowane zaplecze stoczniowe w celu budowy ośmiu nowoczesnych okrętów podwodnych o napędzie klasycznym (dieselowsko-elektrycznym). Z kolei w siłach powietrznych realizowany jest program modernizacji wszystkich posiadanych 142 samolotów F-16 A/B do standardu F-16V.

Biorąc pod uwagę, że kraj ten pozostaje z Chińską Republiką Ludową w stanie "zamrożonego konfliktu" trudno jest dziwić się, że to wyspiarskie państwo usiłuje zapewnić swoim siłom zbrojnym odpowiednie wyposażenie. Działa tu bowiem "mechanizm odstraszania" - sprawia on, że straty które poniósłby potencjalny agresor byłyby niewspółmiernie duży do odniesionych korzyści. Oczywiście, kraj ten dysponuje sojusznikami, których należy uznać za poważnych graczy na geopolitycznej szachownicy. To USA i gracze lokalni (jak Australia, Japonia, Korea Południowa czy Singapur)- którzy sięgnęliby raczej po argument siły niż siłę argumentu w obronie kraju tak strategicznie położonego. Jednakże na zorganizowanie operacji odwetowej potrzebny byłby czas - i służą temu w Republice Chińskiej zdolności odstraszania jej sił zbrojnych. Poza tym, jak uczy historia, całkowite opieranie się na sojusznikach to równanie ze zbyt wieloma niewiadomymi.

Jak więc sfinansować tak duże zakupy? Same samoloty F-16 będą spłacane przez 7 lat (od początku 2020 r. do 2026 r., kiedy to planowo mają zakończyć się dostawy). Jednakże ze względu na skalę zobowiązań konieczne będzie uruchomienie zewnętrznych środków budżetowych, które zostaną skierowane na osobny, specjalny fundusz - nie wykluczone, jednak, że posłuży on jeszcze do wsparcia innych zakupów. Wiadomo, jak na razie , że środki które na niego trafią pochodzić będą z nadwyżek budżetowych z lat ubiegłych oraz z kredytów - na zaciągnięcie pożyczek konieczna była wyrażona zgoda parlamentu, procedowana jako normalna poprawka budżetowa. 

Podsumowując, należy zwrócić uwagę, że tego typu rozwiązania nie są na świecie niczym nietypowym. Ponieważ trudno nie zauważyć pewnych analogii pomiędzy sytuacją Rzeczpospolitej Polskiej i Republiki Chińskiej (choć różnica liczebności sił zbrojnych wydaje się znaczna - Tajwan to 160 tys. żołnierzy w służbie czynnej plus 1,6 mln rezerwistów), to jednak podobny - w liczbach bezwzględnych - jest budżet i podobna jest skala modernizacji. Dlatego warto korzystać z takich rozwiązań (np. dla PMT "Harpia"), tym bardziej, że podobnie finansowano już program zakupu polskich F-16, a efekty zastosowania tej metody były zadowalające.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
Davien
środa, 27 listopada 2019, 12:40

Tak z ciekawosci zerknelem na google maps, maja "pare" lotnisk :)

dd
wtorek, 26 listopada 2019, 23:30

Oczywiście trzeba się liczyć z możliwością zniszczenia tajwańskich lotnisk przez chińskie rakiety. Ale to samo działa w drugą stronę, amerykańskie rakiety posiadane przez Tajwan są dużo lepsze od chińskich. Po drugie najważniejsze będzie zatrzymanie chińskiej floty desantowej przez tajwańskie okręty podwodne oraz mobilne wyrzutnie ziemia-woda, a one nie potrzebują pasów startowych.

michalspajder
wtorek, 26 listopada 2019, 23:04

Hmmm... Pod wzgledem pozyskania nowoczesnych wtedy, a i nie takich zlych i teraz F16 Block 50/52 efekty byly zadowalajace. Pod wzgledem offsetu - zdecydowanie niezadowalajace. To raz. Dwa: wiem, ze robie sie nudny, ale dlaczego my nie mozemy pozyskac tych 48-64 F16V zamiast 32 F35 i do tego zmodernizowac nasze starsze F16? Nie sadze, zeby cenowo wyszlo taniej, ale bedziemy mieli wiecej statkow powietrznych do wysylania efektorow na wroga:-) Do tego infrastruktura, przeciez gdyby byla tak rozna dla tych dwoch wersji F16, to Tajwanczycy nie zdecydowaliby sie na zakup nowej wersji. I jednak F16 bylyby ciutke szybciej dostepne niz F35 beda (dla nas, bo nie jestesmy czlonkiem programu).

AWU
wtorek, 26 listopada 2019, 19:48

Chińczycy traktują zakup F-16V jako krok w kierunku zakupu F-35B których potrzebują bardziej niż jakikolwiek inne państwo. Zarówno chińskie jak i amerykańskie plany obrony wyspy opierają się na założeniu że bazy lotnicze czasu pokoju zostaną poważnie uszkodzone lub zniszczone w pierwszych godzinach konfliktu przez komunistyczny korpus rakietowy stacjonujący po drugiej stronie cieśniny. Zakup F-35B umożliwiłby użycie lądowisk polowych we wschodniej części wyspy osłoniętej górami. Z kolei Pentagon ma obawy odn sprzedaży F-35B do kraju który jest silnie zinfiltrowany przez wywiad komunistycznej ChRL i bardziej realistyczna wydaje się transakcja dot F-35A. Na marginesie Tajwan wyrażał chęć zakupu F-16V jeszcze za kadencji Obamy, ChRL jak zwykle ostro zaprotestował, komuniści nazwali to "czerwoną linią" i jak zwykle zagrozili inwazją, w rezultacie Tajwanowi zaoferowano modernizację F-16A/B. Obecna transakcja obejmuje transfer technologii oraz pakiet logistyczny który umożliwi ROCAF samodzielnie utrzymywać gotowość bojową maszyn na poziomie co najmniej 80%. Równocześnie Chińczycy zamierzają sprzedać 54 obecnie eksploatowanych Mirage 2000 i zmodernizować 125 myśliwców F-CK-1 krajowej produkcji.

Stary Grzyb
wtorek, 26 listopada 2019, 13:27

Zaraz, zaraz. Tajwańska armia ma 160 tys. żołnierzy w czynnej służbie, dodatkowo 1,6 mln wyszkolonych rezerwistów, 142 samoloty F-16 obecnie modernizowane do najnowszego standardu Viper, kupuje 66 kolejnych, fabrycznie nowych Viperów, tworzy infrastrukturę stoczniową pod budowę 8 własnych, nowoczesnych okrętów podwodnych, rozwija własne pociski rakietowe o zasięgu 300 km, kupuje Abramsy, Paladiny (których 200 już ma w linii) i Himarsa, posiada 4 niszczyciele rakietowe (każdy z nich uzbrojony m. in. w 68 rakiet plot. SM-2 Block IIIC o zasięgu blisko 200 km), głęboko modernizuje (nowa armata 120 mm, nowy system kierowania ogniem, nowy system łączności, nowoczesne opancerzenie) 480 czołgów M60A3, posiada 29 helikopterów uderzeniowych Apache i 61 SuperCobra oraz 60 Blackhawków, itd., itp., o poziomie wyszkolenia i gotowości bojowej nawet nie wspominając - i to wszystko przy budżecie wojskowym równym polskiemu? No jest się nad czym głęboko zadumać ...

mobilny anty davien
wtorek, 26 listopada 2019, 12:13

Crazy this coutry. Tajwan stwierdza że F-16 w wersji Viper jest odpowiedni i da radę a w Polsce stwierdzili że tylko F-35 da radę i ma sens. BRAWO WY

dropik
środa, 27 listopada 2019, 11:02

wątpliwe aby f35 mogłby by sprzedany do Tajwanu. Zbyt duże ryzyko , że dostałby się w chinskie ręce.

qduo
wtorek, 26 listopada 2019, 14:46

Poza tym, co napisał już powyżej Clash. W Polsce F-35 będą miały innego przeciwnika i inne zadania, niż te F-16.

mobilny
środa, 27 listopada 2019, 10:18

Śmiem wątpić w twe rewelacje. Rosja- Chiny eh ty

Clash
wtorek, 26 listopada 2019, 12:51

Oni nie mogą kupować tego co chcą....Sprzedaż F35 jeszcze bardziej popsułoby stosunki między USA a Chinami.

mobilny
środa, 27 listopada 2019, 10:18

Korea. Japonia. Mogą. Tajwan nie. Bzdury opowiadasz

klopiek
wtorek, 26 listopada 2019, 12:07

polska powina miec 200 miysliwcow jako minimum

środa, 27 listopada 2019, 13:21

A ma ...... Papierowe F 35

dropik
środa, 27 listopada 2019, 11:03

w Polsce jest znacznie więcej myśliwych ;)

Morgul
wtorek, 26 listopada 2019, 11:26

bogato, biorąc pod uwagę że ich budżet jest mniejszy niż nasz ... ciekawe gdzie nam wycieka kasa ???

dropik
środa, 27 listopada 2019, 11:05

pewnie na pensje 150000 zatrudnionych i emerytury po 300tysiecznej armii PRL. plus część marnuje na różne dziwne pomysły typu WOT

kj1981
wtorek, 26 listopada 2019, 11:59

Socjal, samoloty pasażerskie dla VIPów, dotacje dla LPR, ławki "patriotyczne", ....

Realista
wtorek, 26 listopada 2019, 12:55

Jednorazowy zakup samolotów to jedyna kwota istotna w twoim poście . Najbardziej drenuje system emerytalny .

dropik
środa, 27 listopada 2019, 11:12

ktoś te emerytury musi płacić. może płacić zus , ale to oznacza zmniejszenie budzetu mon o ileś tam miliardów plus placenie takich stawek jak kazdy z nas płaci

Bob
wtorek, 26 listopada 2019, 13:30

Drogi lokalne przez kilka lat wyjdzie kilka mld zł,dla mew poszło kilkaset milionów( chyba 05 mld), plus samoloty VIP plus wykup węgla . Ładna sumkę się naxbiera

werte
wtorek, 26 listopada 2019, 11:12

Łatwo powiedzieć warto korzystać z takich rozwiązań. A gdzie analiza w zakresie? Gdzie faza analityczno-koncepcyjna? Gdzie komisja MON? Gdzie panel ekspercki? Gdzie grupa specjalna ds Uzbrojenia z Ministerstwie Finansów? Takie rady to Panie dobre dla Chińczyków. W Polsce trzeba takie sprawy przemyśleć nie raz i nie dwa, i to w gronie ekspertów, a nie tak od razu - kupujemy i modernizujemy...

Extern
wtorek, 26 listopada 2019, 10:44

Zapora Trzech Przełomów to idealny cel dla lotnictwa Tajwanu

Tweets Defence24