MON kupuje Black Hawki dla Wojsk Specjalnych

24 stycznia 2019, 08:00
Black Hawk
Fot. Sgt. Christopher Harper/U.S. Air Force

W piątek podpiszę umowę z zakładami PZL Mielec na dostawę Black Hawków dla Wojska Polskiego – poinformował w czwartek szef MON Mariusz Błaszczak. Jak dodał, maszyny trafią do Wojsk Specjalnych. – To pierwsza partia, w ten sposób rozpoczynamy współpracę – powiedział minister.

PZL Mielec to producent śmigłowców S-70i, eksportowej wersji maszyny używanej m.in. w siłach lądowych USA od lat 70. XX wieku i znanej pod nazwą Black Hawk. Fabryka należy do amerykańskiej firmy Sikorsky, która od 2015 roku jest częścią koncernu Lockheed Martin.

O zakupie Błaszczak poinformował w wywiadzie dla radiowej Jedynki. Podkreślił przy tym, że wojsko pozyskuje maszyny sprawdzone na polu walki i nowoczesne. Chwalił też mielecką fabrykę. – Dla mnie ważne jest to, że to polskie zakłady – podkreślił.

Jutro podpiszę umowę z Polskimi Zakładami Lotniczymi w Mielcu na dostawę Black Hawków dla Wojsk Polskiego. (...) To będą śmigłowce dla Wojsk Specjalnych. To jest pierwsza partia. W ten sposób rozpoczynamy współpracę.

szef MON Mariusz Błaszczak

Minister odmówił podania bliższych szczegółów. Z informacji Defence24.pl wynika, że w piątek wojsko pozyska cztery maszyny. Taką liczbę podała też tuż przed wywiadem ministra Informacyjna Agencja Radiowa. Błaszczak potwierdził to w późniejszym wpisie na Twitterze.

Szef MON skrytykował też koncepcję zakupu maszyn wielozadaniowych, która obowiązywała w resorcie w okresie rządów PO-PSL i skończyła się w 2015 r. wyborem śmigłowców H225M Caracal produkowanych przez Airbus Helicopters. Kontrakt nie został podpisany ze względu na fiasko negocjacji offsetowych prowadzonych już za rządów PiS, które od początku było przeciwne temu zakupowi.

Ta koncepcja okazała się niedobra i nie dawała wartości dodanej dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Ta koncepcja również okazała się niedobra dla Wojska Polskiego – przekonywał szef MON.

Słowa ministra są o tyle zaskakujące, że jedyne oficjalnie znane i bliskie podpisania kontraktu postępowanie na zakup śmigłowców to te, w którym oferentem jest tylko WSK "PZL-Świdnik", należące do włoskiego Leonardo Helicopters, producenta ciężkich maszyn AW101. W tym postępowaniu MON chce pozyskać śmigłowce dla Marynarki Wojennej – do zwalczania okrętów podwodnych oraz prowadzenia misji poszukiwawczo-ratowniczych na morzu. Fabryka w Świdniku konkurowała z Airbus Helicopters, producentem H225M Caracal, który ostatecznie nie złożył oferty. PZL Mielec nie uczestniczyło w tym przetargu. Aktualnie MON negocjuje z Leonardo w sprawie zakupu AW101.

MON niedawno prowadziło postępowanie na zakup śmigłowców dla Wojsk Specjalnych. Rozpoczęło się ono w lutym 2017 r. (równolegle z postępowaniem dotyczącym Marynarki Wojennej) i zakończyło się anulowaniem w czerwcu 2018 r.

Od tego czasu MON nie informowało, czy w jakiś inny sposób pozyskuje maszyny dla Wojsk Specjalnych. Gdyby takie postępowanie toczyło się w procedurze konkurencyjnej, MON opublikowałoby ogłoszenie, z którego producenci oraz opinia publiczna dowiedzieliby się, czego wojsko poszukuje. Brak takiego ogłoszenia może wskazywać, że ministerstwo negocjowało z jednym oferentem. Jeśli faktycznie tak było, bardzo ważna będzie odpowiedź na pytanie, na podstawie jakich argumentów zdecydowano się na taką właśnie procedurę.

Szef MON był w czwartek pytany o procedurę zakupu Black Hawków w wywiadzie dla TVP1. Odpowiedź była jednak dość enigmatyczna. – Ten zakup będzie się odbywał w procedurze przewidzianej prawem. Chodzi o potrzeby operacyjne Wojsk Specjalnych. (...) To jest procedura, która jest skuteczna, jeżeli chodzi o możliwości pozyskania nowoczesnego sprzętu dla Wojska Polskiego – powiedział minister. Zapewnił jednocześnie, że taki sposób działania nie stanie się "modus operandi" resortu.

W ubiegłym roku trzy Black Hawki z Mielca pozyskała polska policja. Ten zakup został zrealizowany w trybie negocjacji z jednym oferentem.

KomentarzeLiczba komentarzy: 262
Kos
poniedziałek, 4 lutego 2019, 22:10

Panie Davien, jeśli Pan twierdzi, że za 100 mln zł na egzemplarz dokupimy do tych naszych S70, jedynie wyciągarkę i reflektor, to pozostawię to bez komentarza. Pana determinacja musi być naprawdę niesamowita. To mówi Pan także, że standardowe uzbrojenie jakie mieliśmy dostać do Caracala jest lepsze niż system Hforce, w który zostaną wyposażone wszystkie węgierskie Caracale, no to gratuluję również poczucia humoru. Nie mówiąc już o znacznie niższej cenie, którą Węgrzy zapłacą, pomimo tego, że liczba zamawianych przez nich śmigłowców jest znacznie mniejsza niż miała być w przypadku naszej umowy. Na koniec dziękuję, że Pan przyznał, że poprzedni rząd nie zawarł ostatecznej umowy bo przestraszył się zarzutów opozycji - widocznie były po temu powody. Może główny to taki, że za 13,5 mld zł to moglibyśmy nabyć 32 egzemplarze samolotów F35, co byłoby ze znacznie większym pożytkiem dla obronności naszej nieszczęśliwej Ojczyzny. Pozdrawiam.

Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 17:31

Panie Kos smigłowce Caracal sa standardowo( bez HForce) zintegrowane z wyrzutniami npr, radarem, bronia strzelecka czy torpedami MU-90. Do tego wg umowy nasze miały byc zintegrowane od razu z uzbrojeniem jakie Polska dla nich wybierze wiec panie Kos jak zwykle cos panu nie wyszło. Panie Kos dalej pan nie rozumie ze S-70i kupilismy gołe, gorsze nawet od Caracali w wersji transportowej i te grosze co na ich doposazenie przeznaczył PiS niewiele zmieni, żadna z tych maszyn nie jest maszyna specjalna a cena HH-60M to min 60-70mln za sztuke czyli min 3x tyle co podstawowego UH-60M dla USA Dalej HForce to system modułowy umozliwiający zrobienie z takiego caracala maszyny wsparcia jak np amerykańskie battlehawkie k w tym że my nie kupowalismy ani jednej maszyny tej klasy a i tak nasze caracale miały mieć zintegrowane ppk. A co do umowy to własnie PiS tak darł sie by nie podpisywac na koniec tuz przed zmiana rządu i dobrze się stało, bo i tak by ja zerwali a koszta dla Polski byłyby znacznie wieksze. Panie Kos juz naprawde nudzi mi sie tłumaczyc panu róznice miedzy wersjami CSAR/SOF/MEDEVAC czy ZOP a gołymi S-70i z dodanymi reflktorami wkm-em i wyciagarka wiec dowidzenia.

Kos
niedziela, 3 lutego 2019, 21:36

Panie Davien, dziękuję za przyznanie, że wersja SOF jest co do zasady droższa niż wersja transportowa czy medevac. Dziękuję również za przypomnienie, że Węgrzy kupili śmigłowce z najnowocześniejszym systemem uzbrojenia Hforce, którego "nasza" umowa nie obejmowała. No to w której umowie Caracale miały być lepiej wyposażone i uzbrojone? A może to Pan czegoś nie rozumie? Może Pan nie rozumie tego, że kupując więcej egzemplarzy mieliśmy zapłacić wyższa cenę jednostkową, a może tego, że wydając 13,5 mld mieliśmy poświęcić inne, ważniejsze programy zbrojeniowe np Wisłę? A może Pan nie rozumie tego, że umowa była tak "korzystna" i "świetnie" wynegocjowana, że poprzednia ekipa przestraszyła się odpowiedzialności i ją podrzuciła kolejnemu rządowi?

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 17:56

Aha panie Kos drozsza jest wersja SOF od MEDEVAC co widac że znowu posłuzę sie przykładem BH : MH-60M to SOF, HH-60M to MEDEVAC i tak ze 2x tańszy przynajmniej UH-60M-wersja podstawowa. A z drugiej stronyPiSusiłujacy za 25mn doposazyc gołego S-70i do wersji SOF i do tego zapłącić za szkolenie, logistyke i wsparcie oraz części zamienne. Widzi pan teraz groteske tej sytuacji:)

Davien
niedziela, 3 lutego 2019, 17:51

Panie Kos i znowu pani nic nie rozumie,:) A traz pare wyjasnień: Węgrzy kupuja gołe Caracale w wersji transportowej zdodaniem HForce więc cena jest tak najbardziej normalna bo dla Francji wynosi 22mln euro, takie miało byc nasze 16 sztuk i jakos Wegrzy nie dostaja fabryki z pełna linia montazowa, a jedynie oprócz smigłowców pakiet szkoleniowy i wsparcie logistyczne( def-24pl) I nie kupili ich razm z H-145, te zamówiono pół roku wcześniej. A co do wersji MEDEVAC to podałem przykład HH-160M zebys panie Kos mógł go sobie porównać z wersja podstawowa czyli UH-60M i zobaczył jakie sa zmiany a nie wciskał kitu o niskiej cenie. Ta sama zasada odnosi się do caracala ale jak widac dalej dla Pana to czarna magia.

Kos
niedziela, 3 lutego 2019, 12:50

Panie Davien, a wg Pana która wersja jest droższa medevac czy SOF? Dlaczego Pan wspomina o wersji medevac Black hawka dla USA, a nie wersji medevac Caracala, która była oferowana dla nas?. Zna Pan cenę i specyfikację tej wersji? Tak przy okazji, może Pan coś powiedzieć o cenie Caracali dla Bratanków? Bo ja spotkałem się z ceną jednostkową 27,5 mln euro (palba.cz), co daje cenę 118 mln zł za sztukę (przypominam u nas miało być 270 mln zł), no i też mają mieć fabrykę, a kupowali tylko 16 Caracali i 20 h145.

Davien
sobota, 2 lutego 2019, 16:58

Panie Kos jak MEDEVAC to tania wersja to cos kiepsko u pana z wiedza. Prosze sobie zobaczyc ile kosztuje taki np HH-60M, to własnie wersja MEDEVAC

Spoko
sobota, 2 lutego 2019, 10:12

Z niemieckiej Wikipedii można wszystko tu wkleić ale czy to jest prawda? Zwolennicy POprzedników przekonują o Caraczanach ale czy przetarg był ustawką? Każdy może myśleć. USA ma dobry sprawdzony w boju sprzęt a to ważne. Francuzi cóż czasy kolonii mają za sobą.

Davien
piątek, 1 lutego 2019, 19:47

Panie Kos, juz pan Boczek podał jakie były rzeczywiste proporcje zamówionych maszyn w przetargu z caracalami więc juz nie bede pana dobijał przypomnieniem jak pan zmysla. Oczywiscie w pańskim wyliczeniu, dwie fabryki i kupa innych rzeczy przepadła, ale to juz jak zauwazyłem norma.

Kos
piątek, 1 lutego 2019, 17:25

Panie Boczek, czy Pana ostatni wpis coś istotnego zmienia w całym porównaniu, chyba tylko na korzyść mojego stanowiska, bo dowodzi Pan że w ogólnej liczbie 50, Caracali w tańszych wersjach miało być faktycznie 21 sztuk, a nie 20. Tak, że ten......

Boczek
piątek, 1 lutego 2019, 12:47

Kos, piątek, 1 lutego 2019, 01:43 - "Panowie Boczek & Davien, bardzo dziękuję za ostatnie posty bo ostatecznie przekonaliście mnie, że umowa na Caracale byłaby skrajnie niekorzystna i przepłacona. Skoro za kwotę łączną 13,5 mld zł mieliśmy pozyskać 50 śmigłowców Caracal (w tym 20 w wersji transportowej i medevac)," #### "On 21 April 2015, Poland announced that the H225M was the sole winner of an order for 50 units to replace their tri-service fleet of Mil Mi-8 and Mil Mi-14. If signed, the contract would consist of 16 transport, 13 CSAR, eight ASW, eight SOS and five MEDEVAC helicopters to be assembled in Poland." Trochę samodzielności da mnie wypisywanych głupot.

Kos
piątek, 1 lutego 2019, 01:43

Panowie Boczek & Davien, bardzo dziękuję za ostatnie posty bo ostatecznie przekonaliście mnie, że umowa na Caracale byłaby skrajnie niekorzystna i przepłacona. Skoro za kwotę łączną 13,5 mld zł mieliśmy pozyskać 50 śmigłowców Caracal (w tym 20 w wersji transportowej i medevac), co daje średnią cenę 270 mln zł za sztukę, to czy nie korzystniejszy był mój przykład, w którym kupujemy 42 sztuki S70i licząc po 170 mln za sztukę + 8 sztuk aw101 w wersji ZOP w cenie jednostkowej 500 mln zł, co daje łączną kwotę 11,14 mld zł. Widzicie różnicę 13,5 mld vs 11,14 mld zł? Przy czym pozyskujemy w tym wariancie 8 najdroższych i najlepszych - jak obaj twierdzicie - aw101 ZOP, a dodatkowo można przecież założyć, że przewidziana w niedoszłej umowie transza śmigłowców w wersji transportowej i medivac (19 czy 20 sztuk) byłaby o wiele niższa niż 170 mln zł za sztukę, którą to Mielec zażyczył sobie za wersję SOF i to przy marginalnej łącznej liczbie zamawianych śmigłowców s70 w liczbie 4 sztuk, a nie 50. Kwestie i argumenty dotyczące pozostałych aspektów umowy takie jak: potrzeba i celowość nabycia aż taka dużej liczby śmigłowców (50), priorytety i ograniczenia budżetu wojska, aspekty techniczne wyposażenie, konfiguracja i liczebność poszczególnych transz, offset, uwzględnienia interesów państwa i krajowych producentów, zostały już przeze mnie przedstawione i nie ma sensu ich ponawiać, bo Panowie albo ich nie przyjmujecie do wiadomości albo macie zupełnie innych pogląd. Pozostanę przy swoim zdaniu, mówiąc przewrotnie, że pewien poszukiwany pan B., były pracownik korporacji B., ustrzegł nas przed dużą wtopą. Pozdrawiam Panów ....over and out.

Boczek
czwartek, 31 stycznia 2019, 17:16

Kos, środa, 30 stycznia 2019, 11:46. - Proszę zrozumieć, że jeden ZOP to dolna rozpiętość 80-100 mln € za sztukę H225M jest tu trochę tańszy, ponieważ został skonstruowany pod Mistrale i jest wykorzystywany przez francuskie SOF w zadaniach morskich - cert. dla FREMM i ma już zaimplementowaną podstawową odporność na atmosferę morską*** i standardowo dla H225M podaje się 22-25 mln€ za transportowy. Czyli są to 3-4 transportowe H225M lub aktualne S-70i po "tlenieniu i trwałej" - nie podstawowe. Zatem przy naszych 50 maszynach H225M i w tym planowanych 8 ASW, otrzymujemy równoważnik 68-72 podstawowych, lub aktualnych S70i. W ten sposób przy 13 CSAR, 8 SOS(F) i 5 MEDEVAC otrzymujemy ~100 maszyn podstawowych H225M, czy jak aktualne S70i. ############################################ ***To miało z kolei tę zaletę, że mogłyby one służyć to transportu SOF z pokładu w głąb lądu (czy na odwrót), a nie jak teraz, tylko przy pomocy RHIB "na plażę". Tu RFI M+C wskazuje na 30 troops - "możliwość zaokrętowania dodatkowej grupy osób (do 30)". S-70i nie jest przystosowany do pracy w atmosferze morskiej. A nawet gdyby, to 1 H225 wziąłby z tych do 30 na 1-2 razy podczas kiedy 1 S70i 2-4 razy. ######################################################################################### Ten wybór to kompletna masakra. O ile Patriot - sposób w jaki jak go kupujemy to masakra, ale przynajmniej jest to aktualnie najbardziej zaawansowany dostępny system, to S70i to masakra podwójna, bo nie dość, że nie wiemy ile będą kosztować w wersji SOF, to jest to heli 3-kategorii.

Davien
czwartek, 31 stycznia 2019, 16:45

Panie Kos to po kolei: Merlin jest brytyjska wersja smigłowca AW-101 rózniaca się między innymi silnikami od wersjiwłoskiej( brytyjska ma wojskowe, włoska cywilne), sa tez róznice w udzwigu i wyposazeniu. Nie porównywałem panie Kos AW-101( bo Merlina nie kupujemy ale maszyę włoska) do Caracalaale S-70i do caracala . Za AW101 nie zpłaci pan takiej sumy, wersja ZOP to maks 120-130mln czyli jakies 500mlnzł maks. Kolejne pańskie zmyslenie to jedna platforma do wszystkiego: Caracale miały jedynie zastapic srednie smigłowce wielozadaniowe czyli zrobic to co szanujace się państwa wdrozyły lata temu (USA, Rosja, Niemcy Francja- te ostatnie obecnie wymieniaja część maszyn na nowe ale też jeden typ:) ) Co do 'naszych" fabryk- sa to zakłądy koncernów zagranicznych natomiast fabryka Airbusa byłaby w pełni Polska, i jakos ani Świdnik ani Mielec nie upadły jak wyleciały z hukiem z przetargu za niespełnienie wymagań MON-u. panie Kos co do awaryjnosci Caracala to niech wystarczy pany ponad 80-cio procentowa niezawodnośc tych maszyn działąjących w warunkach pustynnych i górzystych w misjach bojowych czyli cos czego S-70i nie dokonał i długo nie będzie w stanie. Oczywiscie o drugiej fabryce silników i całej reszcie offsetu włacznie z technologiami jakich nasz kraj potrzebuje zapomniałeś. PS : co do porównania AW-101 z Caracalem to oba nadaja sie na maszyne ZOP, tyle że Caracal bedzie nie dośc ze sporo tańszy( w końcu juz bazowy ma całkiem duzo niezbędnego wyposazenia) to jeszcze możę działąc z mniejszych jednostek od AW-101 bo pomysł ladowego ZOP jest totalnie poroniony. Natomiast na maszyne SAR AW-101 jest znacznie lepszy.

Kos
czwartek, 31 stycznia 2019, 13:24

Panie Siedzik, jeżeli chce mnie Pan przekonać, że obaj nabywcy polskich fabryk nie liczyli na kontrakty ze strony polskiego MON, to jest to bezcelowe. Jestem zdania, że przedstawiciele obu firm wielokrotnie to podkreślali i był to oraz nadal jest, jeden z głównych elementów ich decyzji biznesowych. Nie wie Pan jaka jest treść umowy, ale znowu z całkowitą pewnością Pan stwierdza, że pewne elementy nie wejdą w skład końcowej specyfikacji albo że nie zostaną zakupione od kogo innego. Skąd taka pewność? Wydaje mi się, że co do wersji zastosowanego silnika już się Pan mile rozczarował...??? Nie ma Pan również wiedzy co do tego, czy, w jakim zakresie i komu - producent udzielił lub udzieli zgody na modyfikacje i ingerencje w dostarczany śmigłowiec, ale znowu z pełnym przekonaniem Pan twierdzi, że tego w umowie nie uregulowano. Dziękuję za skrócony opis sposobu działania wojsk specjalnych, mam jednak nadzieję, że jest on również znany MON oraz samym Wojskom Specjalnym i został przez te instytucje uwzględniony przy wyborze śmigłowca, jego ostatecznej konfiguracji oraz stosownych świadczeń i usług dodatkowych. Uważam ponadto, że krytyka poszczególnych rozwiązań MON jest potrzebna i celowo, ale dopiero po poznaniu szczegółowych postanowień kontraktu, a nie niejako awansem, co dla mnie jest równoznaczne z przywołanym przez Pana, "biciem piany". Pozdrawiam

Siedzik
środa, 30 stycznia 2019, 23:19

@Kos - mimo wszystko sądzę, że zrozumiał Pan dlaczego pewien format dyskusji nazywam farmazonami, które do niczego nie prowadzą i dlatego nie będę brnąć w dyskurs o interesie narodowym itp. Co do konkretnych tez, które Pan postawił to mam natomiast kilka uwag: "W oparciu o jakie kryteria Pan uznaje, że cena wyższa o blisko 100 mln zł od wersji podstawowej, nie może być wersją specjalistyczną? (...) To co, my nie możemy sobie skonfigurować pod nasze potrzeby i w ramach naszego budżetu, nic tańszego?" - oczywiście, że możemy i to właśnie robimy od lat: np. w 2010 r. zamiast maszyn dla sił specjalnych kupiono Mi-17 i nasze WS używają ich z radością. Pytanie tylko do czego można ich używać, a do czego nie. Z samego założenia specjalsi działają w małych grupach, w ukryciu, często na terenie wroga i pozbawieni wsparcia. Z tego też powodu maszyny dla nich projektuje się w specyficzny sposób: po pierwsze tak, by były jak najtrudniejsze do wykrycia - stąd konieczna jest zdolność do lotu w każdych warunkach atmosferycznych w dzień i w nocy i to na ekstremalnie małych wysokościach; po drugie maszyny takie powinny móc bardzo długo znajdować się w powietrzu; po trzecie muszą być bezpieczne, tj. maksymalnie odporne na ostrzał czy WRE, zdolne zabierać rannych; po czwarte muszą mieć zdolność do samodzielnego podjęcia walki z nawet silniejszym przeciwnikiem - można by dorzucić jeszcze kilka elementów, ale myślę że ogólny obraz już jest. I teraz pytanie: czy za ok 25 mln jest możliwe kupno i zainstalowanie elementów technicznych umożliwiających powyższe? Patrząc na ceny maszyn specjalistycznych na świecie, to niestety nie. No to drugie pytanie: z czego można zrezygnować, by za dużo możliwości nie stracić? I tu już mamy otwartą kwestię, bo jak zrezygnujemy z np. kamer FLIR, no to w nocy piloci będą musieli latać nie na wysokości drzew, a na kilkuset metrach, a jak wyjdzie mgła, to się wyląduje na jakimś polu jak kilka lat temu amerykańskie BH - co nie znaczy, że latać jako spec-maszyny nie będą. Podobnie dodatkowe wewnętrzne i zewnętrzne zbiorniki paliwa oraz sonda do tankowania w powietrzu - da się bez nich żyć, zwłaszcza jak uznamy że Polska jest raczej mała i w miarę okrągła i standardowy zasięg w zupełności wystarczy. Można by tak długo, zwłaszcza, że nie wiemy nawet w zarysie jakimi kryteriami kierują się nasi decydenci. Ale z pewnością zostanie to skonfigurowane nie tyle pod nasze potrzeby, co w ramach dostępnego budżetu. "A cóż to, "zluzowanego" w wyniku tego zakupu, sprzętu - nie można przesunąć do innych jednostek?" - można, tylko nikt nie ma takich planów. Ostatnio był na D24 wywiad z gen. Sławomirem Drumowiczem - Dowódcą Komponentu Wojsk Specjalnych i on mówił wprost, że BH mają stanowić wsparcie dla Mi-17, a nie zastępować cokolwiek. "nie wierzę w offset w realnej wysokości powyżej kilku procent całkowitej ceny kontraktu." - nie wiem na ile procent można wycenić transfer technologii i kompetencji do produkcji podwozi z koreańskich armatohaubic K-9 Thunder, ale nie uważam, że nie tylko to jest dobry przykład, że jednak offset jest możliwy. Tyle, że nie można ustawiać się od początku w pozycji wasala. "pewne elementy doposażenia można zakupić, tak w ramach procedury FMS, jak i od innych państw (np. GB, Francja, Izrael)" - niestety to nie takie proste. Po pierwsze umowa już podpisana, a żadnych negocjacji w ramach FMS nie ma (w USA nie tylko nie utajnia się takich informacji, ale wręcz się je publicznie ogłasza), również bardzo krótki czas dostawy wszystkich maszyn wskazuje, że takich zakupów nie będzie. Po wtóre na integrację jakiegokolwiek zaawansowanego systemu z S-70i również będzie musiała wyrazić zgodę strona amerykańska - po prostu nie mamy żadnych praw intelektualnych do tych maszyn jak również kodów źródłowych. Podam prosty przykład: wstawienie powiedzmy izraelskiego systemu samoobrony spowoduje konieczność ingerencji w płatowiec, systemy wewnętrzne (np. elektryczne) oraz zmiany w oprogramowaniu komputera pokładowego - nawet jeśli ktoś się na to zgodzi, to nie za darmo. Poza tym integracja nowych systemów to zawsze długi i baaardzo drogi proces. "Co do postawienia fabryki, to uważam że jest całkiem możliwe że przyczyniłaby się ona do zamknięcia dwóch już istniejących." - będę wdzięczny jeśli przybliży mi Pan, jak doszedł do takiego wniosku. Przypominam, że (nie licząc ostatnich kontraktów na BH dla wojska i policji) Polska nie kupowała tam żadnych maszyn, nie obiecywała też, że kupi gdy je sprzedawano dekadę temu. Pozbawienie potencjalnych zysków nie ma wg mnie żadnego wpływu na sytuację finansową żadnej firmy, tak samo jak pozbawienie mnie czy Pana potencjalnej wygranej w totka nie pozbawi obecnych źródeł utrzymania. To wg mnie teza związkowców, mająca swego czasu być elementem nacisku na MON. Ale jeśli wie Pan coś więcej to z chęcią poszerzę swoje horyzonty. Pozdrawiam

Kos
środa, 30 stycznia 2019, 22:38

Panie Davien, ja jestem mały żuczek i ignorant w sprawie śmigłowców, ale odnoszę wrażenie że Pan zajmuje się tymi sprawami zawodowo i interesownie, sądząc po tym z jaką konsekwencją dobiera Pan argumenty i pomija te aspekty które są dla Pana niekorzystne. Merlin z mojej prymitywnej symulacji, jest pochodną aw101 i nie rzecz w nazewnictwie, ale w przeznaczeniu ZOP, a ani słowem Pan się nie zająknął, czy jest on obiektywnie lepszy od Caracala i czy warto jest tych blisko 800 mln zł lub mniej za sztukę z mojego przykładu. Pomijając już nonsensowny pomysł jednej platformy do wszystkich zastosowań, co zwolennicy tego kontraktu starają się usilnie bagatelizować. Co do naszych dwóch fabryk to istotnie nadal są, ale właśnie dlatego, że mogą dostawać kroplówkę, której pozbawiłby je kontrakt z Airbusem. Co robiłaby nasza montownia Caracala po wykonaniu umowy jest kwestią niewiadomą, tym bardziej że miał to być już nasz problem. Co nam z tych wszystkich praw i licencji, gdyby po realizacji kontraktu nie udało się dla nich znaleźć innego rynku zbytu na kolejne śmigłowce? Ano stanowiłyby nieustające obciążenie naszego budżetu i bezpośrednie ryzyko dla państwa. Kto w tym sporze ma rację okaże się być może najwcześniej za kilka lat, jak zostanie ujawniona cena i warunki z transakcji węgierskiej oraz zobaczymy jak Airbus ją wykonał. To samo dotyczy faktycznych walorów użytkowych, kosztów eksploatacyjnych oraz awaryjności, tak naszego S70i jak i węgierskiego Caracala. Pozdrawiam serdecznie.

Davien
środa, 30 stycznia 2019, 15:44

Panie Kos, tak lepiej wyjdziemy na zakupie 50 caracali z czego 34 w wersjach specjalistycznych niz 42 gołych S-70i doposazonych w WKM, reflektor i wyciagarke( bo na wiecej ci kasy zabraknie) i tych 8 AW-101 bo Merlin to troszke inna maszyna niz włoski AW-101( ot takie różnice jak wojskowe silniki w Merlinie a cywilne w AW-101 itp). A co do reszty fantazji bo tak tylko mozna to nazwac to ani nie zamknieto Świdnika i Mielca, ani AW-101 nie powstana w Polsce ale we Włoszech, ani nie ma czegos takiego jak standardowy smigłowiec NATO( zreszta nikt w NATO nie uzywa S-70i). Do tego panie Kos w tych 270mln za caracale była fabryka smigłowców( w 90% własność Polski) druga fabryka silników i przekładni, pełne prawa patentowe do konstrukcji, części zamienne i logistyka na 30 lat, pełne prawa do modernizacji i modyfikacji maszyn . Sam sobie policz panie Kos co się bardziej opłacało.

Kos
środa, 30 stycznia 2019, 15:04

Panie Siedzik doceniam Pana zaangażowanie i kompetencję w sprawie zakupu śmigłowców przez MON, które z pewnością są większe od moich, ale ośmielam się zauważyć, że część Pana zarzutów pod moim adresem odnosi się również do Pana samego. Ja wielokrotnie podkreślałem, że nie znam końcowej specyfikacji zawartej w umowie, Pan zaś - również nie posiadając takiej wiedzy - autorytatywnie stwierdza, że cena ta jest za wysoka albo za niska. Na jakiej podstawie? W oparciu o jakie kryteria Pan uznaje, że cena wyższa o blisko 100 mln zł od wersji podstawowej, nie może być wersją specjalistyczną? Bo amerykańskie wersje specjalistyczne są jeszcze droższe? To co, my nie możemy sobie skonfigurować pod nasze potrzeby i w ramach naszego budżetu, nic tańszego? Niech się Pan również zdecyduje, czy optuje Pan za zakupem Caracali czy amerykańskiej wersji black hawka, bo argumentami z użyciem przykładów obu tych śmigłowców żongluje Pan zamiennie, tak jak Panu wygodnie w danym momencie. Tak jakby nie chodziło Panu o wybór najlepszej dla państwa i wojska opcji, a tylko krytykowanie każdej decyzji tej ekipy MON, ale to przecież niedorzeczne. Mówi Pan, że dyskutowanie o "liczbie" nabywanych śmigłowców, w przypadku obu kontraktów (4 vs 50) nie ma sensu. Otóż ma jak najbardziej sens w kontekście wynegocjowanej ceny ostatecznej za jednostkę, która w mojej ocenie przy tak dużej ilości (o przepraszam) liczby Caracali, powinna być o wiele niższa (np. porównując inne umowy zawarte przez Airbusa). Dzielenie umów na mniejsze zamówienia ma też tę zaletę, że pozwala elastycznie finansować inne, pilniejsze potrzeby, co w naszym przypadku nie jest również bez znaczenia. Pana zastrzeżenie, że śmigłowce otrzymają WS, które mają najnowocześniejszy sprzęt w armii, trudno traktować w kategorii racjonalnych. A cóż to, "zluzowanego" w wyniku tego zakupu, sprzętu - nie można przesunąć do innych jednostek? Nie podejmuję się natomiast polemiki, co do tego, co Mielec może zamontować, a czego nie. Zakładam, że w tym zakresie ma Pan pewne informacje i to od producenta. Zwracam jednak uwagę, że pewne elementy doposażenia można zakupić, tak w ramach procedury FMS, jak i od innych państw (np. GB, Francja, Izrael). Co do Pana zarzutów odnośnie "mojego bajania", "farmazonów i fantasmagorii", "wędki na ryby" to tutaj jestem bezradny i nie znajduję nic na swoją obronę. No może tylko tyle, że nie wierzę w offset w realnej wysokości powyżej kilku procent całkowitej ceny kontraktu. Co do postawienia fabryki, to uważam że jest całkiem możliwe że przyczyniłaby się ona do zamknięcia dwóch już istniejących. Pozostaje również problem co by się z nią stało po zmontowaniu w niej przewidzianej tylko połowy zamówionych Caracali. Uprzedzając Pana ewentualne zarzuty co do mojej francofobii, od razu zaznaczam, że jestem zwolennikiem współpracy wojskowej z Francją na innych polach (m.in. w zakresie rakiet mdcn, a także fregat rakietowych w opcji z okrętami podwodnymi), co być może już wkrótce zacznie się materializować. Dziękuję również za zwrócenie uwagi na niepoprawne użycie przeze mnie słowa "ilość" zamiast "liczba" w odniesieniu do określenia przedmiotu umowy. To jedna z wielu korzyści z polemiki z Panem. Pozdrawiam.

Kos
środa, 30 stycznia 2019, 11:46

Panie Boczek, wiem z Pana wpisów w D24, że jest Pan osobą bardzo inteligentną oraz kompetentną i nie rozumiem w jakim celu Pan ponownie manipuluje ilością śmigłowców z niedoszłego kontraktu na Caracale, w którym była mowa o 50 egzemplarzach, a nie 100, przy cenie łącznej 13,5 mld zł. Najprościej ujmując nasz spór dotyczy zatem tego, jak lepiej wydać taką ogromną kwotę: na kupno 50 Caracali po 270 mln zł, czy też na nabycie 42 sztuk S70i po 170 mln i dodatkowo 8 egzemplarzy aw101 Merlin po 795 mln zł? I na to pytanie niech każdy spróbuję sobie odpowiedzieć. Pozostawmy przy tym na boku wszystkie inne kwestie takie jak: efektywność i wycenę offsetu, ewentualną konieczność zamknięcia dwóch pozostałych fabryk, zobowiązania sojusznicze, interoperacyjność, fort Trump, faktyczne związanie z jednym producentem jednym wielkim kontraktem, faktyczną potrzebę wydania tak wielkiej kwoty na śmigłowce przy innych palących potrzebach itd.

Siedzik
wtorek, 29 stycznia 2019, 23:52

@Kos - z góry przepraszam za zdecydowanie zbyt długi wywód, ale to Pan chce dyskutować na takim poziomie, także proszę: #1 Cena - wie Pan co dokładnie kupujemy? Więc z czym Pan chce to porównać czyli ocenić czy jest niska czy wysoka? Wiadomo tylko, że 171 mln/szt. to jest dużo za dużo jak za S-70i (nawet z doposażeniem) i zdecydowanie za mało, by S-70i mógł przejść doposażenie zbliżające go do śmigłowców dedykowanych dla sił specjalnych (bez znaczenia czy porównamy go do MH-60K czy do H225M) ergo jeśli lubi Pan rozmawiać o wróżbach i chmurach to Pana sprawa, wg mnie taki dialog to farmazony. #2 Ilość - w języku polskim mówimy o liczbie, a nie o ilości śmigłowców gdyż są one policzalne. Rozmowa na temat ich liczby również wg mnie nie ma sensu, bo wiadomo, że te 4 BH nie wypełniają potrzeb WP (tym bardziej, że nie kupiono ich by zastąpić wysłużone postsowieckie śmigła ale jako uzupełnienie parku maszyn dla formacji, która już teraz dysponuje najnowocześniejszymi helikopterami w WP). Nie wiemy ile i jakiego rodzaju maszyn ten MON chce kupić więc siłą rzeczy ciężko to porównać choćby z planami poprzedniej ekipy (pierwotnie 70, ostatecznie 50 szt.) czyli również w tym przypadku dyskusja byłaby jałowa. #3 Rodzaj śmigieł - jak rozumiem chce Pan porównać 34 maszyny specjalistyczne + 16 transportowych, które zamierzał kupić poprzedni rząd, do 4 niby-specjalistycznych, które zamierza kupić rząd obecny. Może jestem mało rozgarnięty, ale nie uważam, żeby takie porównanie było możliwe na poziomie dyskusji logicznej i merytorycznej, a o to apeluję. #4 Interes narodowy - to już jest fantasmagoria w czystej postaci, bo czy bardziej w interesie narodowym jest kupić niemal gotowe BH za 171 mln/szt. czyli rybę dla głodnego wojska, czy H225M za 266 mln/szt. z offsetem, kodami źródłowymi i prawami intelektualnymi, transferem technologii, nowymi fabrykami i miejscami pracy czyli dla głodnego wojska i rybę i wędkę, choć za większe pieniądze. Jeśli Pan lubi bajać nad zdefiniowaniem niedefiniowalnego to niech Pan zdefiniuje interes narodowy w tym zakresie - z chęcią poczytam, choć nie wniesie to absolutnie nic do rozmowy. Przy okazji każdej z tych czterech spraw można być pianę miesiącami, tylko że to do niczego nie prowadzi i dlatego jest wg mnie żałosne - stąd moja prośba by darować sobie farmazony i skupić się na merytorycznej wymianie informacji/opinii. Co się zaś tyczy dalszych Pana tez jakoby "chyba można zakładać że mówimy o wersji specjalistycznej", to ośmielę się nie zgodzić. Te doposażenie zapewne mocno zbliży możliwości tych S-70i do UH-60M, ale to zdecydowanie za mało na by mówić o maszynach specjalistycznych. Możliwe jest, że Mielec zainstaluje dodatkowy wewnętrzny zbiornika paliwa, skrzydła przystosowane do podwieszenia zewnętrznych zbiorników, działka lub zasobników z niekierowanymi pociskami rakietowymi, wciągarkę, wkm albo i doskonalsze systemy łączności i GPS. Nie ma natomiast mowy o integracji ze Stingerami i Hellfire, o nowocześniejszej i znacznie bardziej złożonej awionice, o fly-by-wire, o nowszym FADEC, o systemach nawigacyjnych z MH-60K, nie ma też mowy o wieżyczce z kamerą FLIR, ani o najnowszych amerykańskich środkach przeciwdziałania namierzeniu przez pociski naprowadzanych termicznie i radarowo. Po prostu Mielec nie może tego zrobić, nawet gdyby mógł to wymagałoby zgody rządu i Kongresu USA, a tej nie mamy i zważywszy na krótki czas dostawy maszyn mieć nie będziemy. Czy elementy, które w Polsce mogą być zainstalowane uczynią z S-70i maszynę specjalistyczną? Wg mnie nie (jak ktoś inny wcześniej zauważył, będzie on miał możliwości porównywalne raczej z UH-1 niż z MH-60K) - ale w sumie jest to kwestia ocenna, a na uczciwą opinię samych zainteresowanych z oczywistych względów nie możemy liczyć. Jeśli chodzi o próby Caracala, to również w tej materii mogę Pana oświecić: https://www.defence24.pl/pozytywna-weryfikacja-caracala Napisałem "płacimy prawie jak za Caracale" - te prawie robi sporą różnicę, więc proszę nie manipulować moimi wypowiedziami. Przyjmując założenie, że wartość offsetu (którego w przypadku BH nie ma) wynosiła 50% kontraktu, to same śmigłowce były tańsze niż BH, jeśli offset wynosiłby jedynie 25% wartości kontraktu, to niewymagające doposażenia Caracale byłyby trochę droższe niż doposażone S-70i - to miałem na myśli pisząc, że "prawie". A z offsetem to rzeczywiście jest tak, że położono ten na F-16 (a miało to miejsce w latach 2005-07), natomiast przykłady np. Rosomaka czy Kraba pokazuje, że jednak można w ten sposób budować nowe i co najważniejsze nowoczesne kompetencje. Mimo wszystko nie uznałbym tego za śmieszne. Na koniec dziękuję za zwrócenie uwagi co do kropki - zazwyczaj nie insynuuję odnośnie zmiany nicków przez rozmówców więc nie mam doświadczenia, ale będę pamiętał. Pozdrawiam.

Davien
wtorek, 29 stycznia 2019, 22:59

Panie Kos no dawno tak się nie usmiałem:) A oto co podaje sam MON: cena za smigłowce to ok 170mln za sztuke z czego 75 mln za sam śmigłowiec, a pozostałe 95 mln to szkolenie załóg, logistyka, cześci zamienne itd i doposażenie, zreszta biorac całe 170mlnzł to wychodzi tak cena eksportowa gołego UH-60M w wersji transportowej:) A teraz dalej: Seahawk to tak ok 120-130lmln za gołego( AS 190mln z pakietem), za gołe AW-101 w wersji SAR Kanada płaciła po prawie 100mln za sztuke, wiec panei Kos za te 170mlnzł nie kupisz pan żadnego śmigłowca specjalistycznego nigdzie, nawet chyba w Rosji a chcesz dostac w Polsce?? Pomysl moze . A co do Caracala to bazowy H225M ma wbudowane opancerzenie, jest zintegrowany z głowica FLIR i radarem, ma zintegrowane uzbrojenie w tym torpedy MU-90, może tankowac w locie, ot taka mała róznica, a kosztuje 22mln Euro. takich maszyn miało byc 16, reszta to np potwornie drogie ZOP czy CSAR, maszyny SOF/SAR i najtańsze chyba, ale też ze 2 razy drozsze niz normalne- MEDEVAC, . Co do róznicy w cenie to panie Kos nasze S-70i wychodza w przeliczeniu na dolary ok 45-50mln za sztukę, tyle to kosztuje goły eksportowy UH-60M

Boczek
wtorek, 29 stycznia 2019, 20:44

Kos, niedziela, 27 stycznia 2019, 23:14 - Panie Kos jeden ZOP kosztuje 4-5 takich S70i. Po sprowadzeniu do wspólnego mianownika mamy 100 maszyn. Proste? Proste! Co gorsza podstawowy H225M to trochę więcej mil niż to co na razie zakupiliśmy.

Kos
wtorek, 29 stycznia 2019, 11:51

Panie Siedzik, a mnie się wydawało, że takie elementy jako "cena, ilość, rodzaj...." to najbardziej istotne elementy każdej umowy cywilnoprawnej, a nie żadne "farmazony". "Zasłanianie się" interesem narodowym jest wg Pana żałosne? To w przypadku tego kontraktu jaki interes ma być przede wszystkim brany pod uwagę? Prywatny, osobisty? Nie sądzi Pan, że po zajęciu Krymu, coś się jednak w naszej sytuacji zmieniło? Skoro kupujemy śmigłowce w cenie po 170 mln zł, gdy cena wersji podstawowej to 70 mln zł, to chyba można zakładać że mówimy o wersji specjalistycznej? Przecież ostatecznej konfiguracji nie zna również Pan. Może Pan mnie oświeci, jakie to próby poligonowe przeszedł w Polsce Caracal, bo ja kojarzę tylko lot pokazowy nad Warszawą? Otóż żaden z oferentów nie został pod tym kątem stosownie sprawdzony. Proszę również nie manipulować, że płacimy "tak jak za Caracale" bo tak właśnie nie jest, a cena jednostkowa jest niższa o ponad 90 mln zł (170 vs 260 mln średnio za Caracala przy ilości całkowitej 4 vs 50 sztuk). To jest mała różnica? I proszę mnie nie rozśmieszać zaklęciami o offsecie w kontekście naszych dotychczasowych doświadczeń z wyceną, realizacją i egzekwowaniem tego elementu umowy. Pozdrawiam Pana serdecznie i przepraszam za moją polszczyznę. Przy okazji, spójnik "vel" nie jest skrótem, a zatem nie stawiamy po nim kropki.

Siedzik
wtorek, 29 stycznia 2019, 02:09

@Kos vel. Paździoch - w twoim niby przejaskrawionym przykładzie jest mowa o 42 śmigłowcach S-70i, a nie o maszynach specjalistycznych. Można się spierać czy jest on bliski wersji UH-60M czy daleki, ale w żadnym wypadku nie jest to maszyna porównywalna do MH-60M a to jest BH specjalistyczny dedykowany siłom specjalnym. To po pierwsze. A po wtóre, to daruj sobie farmazony pt. "cenę, ilość, rodzaje śmigieł i priorytety naszej armii oraz interes narodowy" bo ani to poprawna polszczyzna, ani argument merytoryczny. Przypominam też, że NIKT nie kwestionował konieczności zakupu kilkudziesięciu maszyn póki przetargu nie wygrał Caracal. Zasłanianie się interesem narodowym jest lekko żałosne, zwłaszcza że mówimy o zakupie bez przetargu, bez prób wojskowych i z utajnieniem wielu elementów. Po trzecie Caracale, które miały być dla wojsk specjalnych również przewyższały wszystko co może zaoferować Mielec dlatego choć nie wiemy co będzie, to wiemy doskonale czego nie będzie - o to całe latum: płacimy prawie jak za Caracale, ale bez żadnego offsetu, bez transferu technologii, bez nowych miejsc pracy, bez możliwości rozwijania konstrukcji i nawet bez maszyn specjalistycznych!

Kos
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:35

Panie Siedzik vel Boczek, kontrakt na Caracale jest nie do obrony tak z uwagi na cenę, ilość, rodzaje śmigieł i priorytety naszej armii oraz interes narodowy (sojuszniczy), i żadne zaklęcia tego nie zmienią. Dlaczego wersje dla WS porównuje Pan do Heli dla USArmy a nie do Caracali skonfigurowanych dla nas? Jak Pan w ogóle może je porównywać skoro, jak sam Pan stwierdził, nie znamy elementów doposażenia? Zarzut, że tamta umowa obejmowała wersje specjalistyczne i transportowe jest zupełnie bez sensu, bo w moim - celowo przejaskrawiony przykładzie - założyłem przecież, że wszystkie 50 sztuk będą specjalistyczne, w tym 8 sztuk merlinów. A i proszę pamiętać, że porównujemy to z umową na cztery(sic!) sztuki s70, a nie 50.

Davien
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 17:12

Panie Siedzik, tak parę cen wersji specjalistycznych : AW-101 dla Kanady w wersji ZOP -100mln za goły smigłowiec, Seahawk dla AS z uzbrojeniem i częsciami zamiennymi-190mln za sztukę wersje dla specjalsów czyli MH-60M i HH-60G to tak koło 100mln z sztuke. Cena zwykłego UH-60M to 22mln za sztuke, AW-101 to koło 40mln za sztuke.

Siedzik
poniedziałek, 28 stycznia 2019, 14:45

@Kos - po pierwsze w przypadku Caracali mowa była o 34 maszynach specjalistycznych i 16 transportowych, a tu o 4 nie wiadomo jakich, ale sądząc po cenie mowa jest o dozbrojonych transportowcach (mających zbliżyć się do standardu UH-60M), a nie o maszynach, które można by porównać do Black Hawków amerykańskich specjalsów. Łatwo sprawdzić czym się różni morski śmigłowiec CSAR od zwykłej wersji, jak niewiarygodnie drogie jest wyposażenie maszyn do zwalczanie okrętów, albo ile kosztuje choćby aparatura do ratowania życia dla maszyn ewakuacji medycznej. Takie porównywanie kontraktu na 4 BH do przetargu na H225M to jak porównywanie dostawczaka za 80 tysięcy z dodatkowym wyposażeniem do karetki neonatologicznej za pół miliona! Druga sprawa: kontrakt na BH nie zawiera żadnego offsetu, żadnego transferu technologii, nie kupujemy żadnych praw, nie zyskujemy żadnych kompetencji, dostępu do oprogramowania czy kodów źródłowych - nic. To wszystko było w offsecie na Caracale! Mając dostęp do takiej technologii moglibyśmy samodzielnie stworzyć kolejne śmigłowce tak samo jak rozwijając Mi-1 i Mi-2 pół wieku temu Świdnik zaprojektował i zbudował Sokoła. Nic nie jest za darmo i to oczywiście też kosztowało i było w tej cenie kontraktu na Caracale - ale było wiadomo za co dopłacamy! W przypadku BH nie wiemy za co płacimy!!! Śmigłowiec, szkolenie i części zamienne to 70 mln /szt. - tyle samo co w przypadku policji. Za co jest kolejne 100 mln/szt.? Za szperacz, karabin burtowy wyciągarkę i malowanie na czarno - na wszystko inne, np. na awionikę taką jak w UH-60M czy integrację z Hellfire musiałby się zgodzić Kongres w ramach procedury FMS. Zamiast kupić wędkę za 266 mln za sztukę kupiliśmy rybę za 171 mln, a głupcy jeszcze się cieszą, że zaoszczędziliśmy...

Kos
niedziela, 27 stycznia 2019, 23:14

Panie Boczek przypominam, że za 13,5 mld zł mieliśmy kupić 50 Caracali a nie 100. To oznacza, że przy tej kwocie, nawet gdybyśmy kupili 42 sztuki s70 - wszystkie w wersji dla wojsk specjalnych - to by jeszcze zostało na 8 merlinów w cenie po 795 mln PLN każdy.

Willgraf
niedziela, 27 stycznia 2019, 13:07

Do W ...ja dokladnie wiem co się dzialo w Świdniku po jego sprzedazy...wywozenie maszyn, sprowadzanie chinskich itd....Ale chronologia i os czasu....Caracale to temat 10 lat po sprzedazy Świdnika....wtedy kiedy nie ma juz polskich zakładów ! i kontrakt na Caracale to manna z nieba i mozliwosc odbudowy tego przemyslu, a byc moze w. rezultacie odzyskanie Mielca i części Swidnika...bo Polska nie bylaby w kieszeni tych firm i z pewnością staralyby sie wejść w spółki z polskim udzialem. Ten kontrakt i ta pelna licencja dawala wiele możliwości i byla korzystna w kazdym punkcie....ale dorwal sie do niej szaleniec, ktory wczesniej juz prawie zniszczyl kontrakt na Rosomaki, za braklo niewiele a nadal bylyby tylko BRDM....a co do Swidnika gdyby byl Polski uczestniczylby w polonizacji Caracala

Boczek
niedziela, 27 stycznia 2019, 01:20

Kos. piątek, 25 stycznia 2019, 13:35 ### Przypominam: 70i - 683mln/4 szt. to 170,75mln i nadal nie mama fabryki ### Caracal - 13000mln /~100 szt. to 130mln.

Davien
sobota, 26 stycznia 2019, 18:42

Panie w pierwszy Caracal powstał w w 2000r wiec daruj sobie zmyslanie.

Boczek
sobota, 26 stycznia 2019, 14:11

Kos. piątek, 25 stycznia 2019, 13:35 ### Przypominam: 70i - 683mln/4170,75mln ...i nadal nie mamy fabryki ### Caracal 13000mln/~1030mln.

kołalsky
sobota, 26 stycznia 2019, 11:44

Tak wygląda "sukces" ...

ObywatelRP
sobota, 26 stycznia 2019, 11:01

Parę lat temu BH amerykańskie lądowały awaryjnie na polskich polach.Tłumaczyli się, że we mgle nie mogą latać. Czy są helikoptery, które mogą latać w takich warunkach?

w
sobota, 26 stycznia 2019, 10:42

"willgraf". Bredzisz. Masz tyle samo pojecia co rzadzacy. Czyli mniej niz ZERO. Jedynym zakladem zdolnym o konstrukcji i produkcji smigłowców BYŁ WSK PZL Swidnik, zanim, krzyczace w obronie Caracali, PO sprzedało go w ramach "prywatyzacji" państwowej włoskiej firmie. Caracal to smigłowiec rozwijany do lat 60-tych w Państwowych francuskich zakładach. A Swidnik od poczatku lat 90-tych chciano rozwalic

Dr pl
sobota, 26 stycznia 2019, 02:34

To są maszyny gole... cywilne.... Dramat jednym słowem

Stalker
piątek, 25 stycznia 2019, 22:15

Było trzeba swego czasuzdecydowac się na Caracala. Teraz macie, płaćcie i płaczcie.

Kamil
piątek, 25 stycznia 2019, 17:31

4 szt. helikopterów w wersji S70i czyli podstawy golas zmienią oblicze tej ziemi, ha ha

B22
piątek, 25 stycznia 2019, 17:30

Może i dobrze. Coś się ruszyło. Tylko jakiś smutek w człowieku, że w kraju 38 mln mieszkańców, w centrum Europy, takie podniecenie z zakupu trzepaczki do jajek w cenie bardzo dobrego jachtu pełnomorskiego jakich stoją setki na Lazurowym Wybrzeżu a należące do prywatnych właścicieli.

Okręcik
piątek, 25 stycznia 2019, 16:18

Polska fabryka??? Wersja cywilna jaka jest u nas składana jest używana przez wojska amerykańskie?? A offset gdzie? A cena jaka w porównaniu z caracalem? Napisałbym coś brzydkiego, ale się powstrzymam.

Willgraf
piątek, 25 stycznia 2019, 15:38

zakup Caracali to nie montownia itd... to był zakup pełnej licencji na produkcje w Polsce śmigłowca Caracal z pełnym prawem jego modyfikacji i produkcji z czasem wszystkich jego podzespołów czy w końcu ten ciemnogród to zrozumie, ze to byla odbudowa polskiego przemyslu lotniczego i to za bardzo małą kwotę liczac wszystko co było w ofercie

Willgraf
piątek, 25 stycznia 2019, 15:36

do sos ...Jelcze tez nie przenoszą głowic ..zatem po co tyle Jelczy ? zanim coś skomentujesz pomyśl

Davien
piątek, 25 stycznia 2019, 15:19

Panie fryz5 specjalsi w USA uzywaja maszyn MH-60M i HH-60G oraz UH-60LDAP a nie zwykłych BH . Co do mozliwości Mielca to obejmuja one jedynie S-70i i nic wiecej, no moga zrobic kiepska kopie Battlehawka.

Davien
piątek, 25 stycznia 2019, 15:17

Panie ticy, istotnie kadłub w UH-60M i S-70i jest ten sam i to wszystkoS-70i ma silniki ze starszym systemem FADE, głowice z poprzedniego modelu i NIE MA tego całego wyposazenia co rózni takiego UH60M od HH-60G czy MH-60M i miec go nie bedzie chyba że wyslesz skorupę do USA izapłacisz miliony za integracje, oczywiscie po uzyskaniu zgody Kongresu USA:))

Tadeusz 100
piątek, 25 stycznia 2019, 14:52

Szkoda tylko że w momencie odbioru będą już stare technologicznie

Bomba Kapitan
piątek, 25 stycznia 2019, 14:47

A po cóż wojsku cywilne śmigłowce ? Jako taksówki dla polityków ?

Łukasz
piątek, 25 stycznia 2019, 14:35

@łuki bezpieczniejsze od Mi-17, które zostały pozyskane w 2010 roku dla specjalsów? Z uwagi na to, że to golasy to nie będą bezpieczniejsze. One nie posiadają żadnych systemów, które czyniłyby je bezpieczniejszymi na polu walki. W takim stanie to jest latająca trumna a nie autobus. Próba wykonania takim golasem misji ewakuacji medycznej na polu bitwy to samobójstwo. Golasy nadają się głównie do ćwiczeń i misji stabilizacyjnych ONZ w obszarach zdemilitaryzowanych. Ewentualnie w walce z partyzantką.

Łukasz
piątek, 25 stycznia 2019, 14:02

@Kos: "Mam wrażenie, że według krytyków rządu, jedną z głównych wad tego zakupu jest to, że kupujemy śmigłowce w wersji bez instalacji do tankowania w powietrzu..." - przejrzałem całą dyskusję i nigdzie nie widzę wzmianki o sondzie do tankowania. Jedną z głównych wad jest to, że te śmigłowce nie są wyposażone w nic co jest potrzebne wojskom specjalnym. To są gołe platformy, które teraz trzeba wyposażyć w urządzenia optoelektroniczne, systemy łączności, ostrzegania przed pplot, broń pokładową itp.

Kos
piątek, 25 stycznia 2019, 13:35

Pytanie do wszystkich ekspertów, w tym przeciwników i krytyków tego zakupu: Skoro kupujemy "cywilne" blackhawki po 70 mln PLN za sztukę, to czy uda się nam je doposażyć do wersji specjalistycznej za 180 mln pln na egzemplarz? Przypominam, że Caracal miał nas kosztów średnio 250 mln PLN za sztukę.

Pilot
piątek, 25 stycznia 2019, 13:28

S70i to nie UH60 black hawk, to tak jak wmawiac sobie ze Subaru Impreza to wlasciwie to samo co Subaru Impreza WRC

deMONter
piątek, 25 stycznia 2019, 13:20

S-70i do Wojsk Specjalnych...LoL! Mamy skandal!

sos
piątek, 25 stycznia 2019, 12:10

Przypominam szanownym forumowiczom, że śmigłowce nie przenoszą głowic jądrowych , więc na wzmożenie w temacie śmigłowcowym proponuję szklankę zimnej wody , albo jeszcze lepiej dwie szklanki.

łuki
piątek, 25 stycznia 2019, 12:06

Mamy tak dużo wyzwań i potrzeb w naszej armii, że te śmiglaki muszą wystarczyć. Są niezbędne wojskom specjalnym ale nie podnoszą w sposób zasadniczy naszych zdolności obronnych. Tak jak nie podniesie ich kolejne kilkadziesiąt nowych śmigłowców transportowych. Po prostu będą to nowe latające autobusy , szybsze , bezpieczniejsze ale tylko autobusy. Wszyscy o tym wiedzą, a najlepiej poprzednia ekipa rządząca uwikłana w układy biznesowe z Airbusem. Pomimo to będzie wykorzystywać ten, nieracjonalny argument w walce politycznej. Życzę dowództwu mon wytrwałości, odporności i dobrych wyborów i zakupów naprawdę istotnej broni. A przede wszystkim umacniania obecności US Army na naszej ziemi.

zły porucznik
piątek, 25 stycznia 2019, 12:03

Amerykańska fabryka w Polsce to wg Błaszczaka polska fabryka, idąc tym tokiem myślenia obozy koncentracyjne na terenie Polski to polskie obozy???

Lord Godar
piątek, 25 stycznia 2019, 12:00

>> Dumi ... Ty się nie podniecaj chłopie tymi 4 BH i nie gań Morawieckiego za ostrożność i racjonalność. Dobry gospodarz musi pilnować budżetu i część kasy trzeba zainwestować . Tu nie ma nic do gadania opozycja w tej kwestii . Jak by pozwolić niektórym w MON-ie , to by kupili wszystko co potrzeba na raz i jeszcze w Prowidencie na to kredyt wzięli . Nie jest sztuką kupić i bezmyślnie wydać pieniądze . Dobry gospodarz ... taki przykład ... ma kupy i sprzedaje jaja , co jakiś czas powinien kur dokupić , aby mieć więcej jaj do sprzedania a i dlatego , że kury się starzeją . Postawić większy kurnik , może zacząć inwestować w inne zwierzęta domowe . To daje pieniądze ,rozwój , niezależność i perspektywy na przyszłość oraz jako taką pewność , ze gospodarz i jego dzieci z głodu nie zdechną ... No a u nas wygląda to tak , że kurnik sprzedany , kury nie nasze , a karmimy je bo z głodu pieją , zapieprzamy w kurniku prawie za darmo i jeszcze jajka musimy sobie od obecnego właściciela kupić ... I to się nazywa gospodarność po polsku ... I wiesz co Dumi ... Za chwilę kupimy bezmyślnie następne zabawki jak być może Abramsy , Bradleje itp i co z tego , że będą , jak nie będzie za jakiś czas na baterie do nich aby działały... To nie jest sztuka bezmyślnie kupować wszystko , a jak coś źle to na innych zwalać . A co robił PIS jak był w opozycji za rządów PO ? Dlaczego pozwalał na niszczenie armii i przemysłu ? Co zrobili wtedy ? Zwalanie na poprzedników to tylko maskowanie własnej nieudolności , a chyba widzisz co się dzieje ? Masz oczy , mózg ... Nie mam nic przeciwko BH dla naszych specjalsów , ale z jedną uwagą ... Jako , że nawet przez samych amerykanów nasze formacje specjalne uważane są za profesjonalistów i jednych z najlepszych , to moim zdaniem powinny dostać BH w najlepszej możliwej wersji , drogiej , ale na najwyższym poziomie , aby móc swoją profesjonalność i skuteczność móc wzmacniać i wykorzystywać w razie potrzeby. Tu nie ma miejsca na oszczędności . Dlatego chciał bym wiedzieć co i za ile dostają tak naprawdę nasi specjalsi ...

stary
piątek, 25 stycznia 2019, 11:56

dobrze że są te helikoptery

fryz5
piątek, 25 stycznia 2019, 11:51

Panie Davien, gen. Polko mówił o BH w porównaniu do Caracala i nie słyszałem tam nic o wersji BH. Co do wersji BH, które użytkuje armia USA to wszyscy wiemy, że nie mogą być produkowane poza USA. Jeżeli chcemy żeby nasza armia miała nowe śmigłowce i do tego produkowane, montowane, składane w polskich zakładach - jak to zwał, ale tak się dziś na świecie robi, to rozwiązania są znane. A Ci co się zastanawiają czy PZL Mielec lub Świdnik to polskie zaklady, to czy Opel jest niemiecki (wcześniej GM teraz PSA), a FIAT włoski (siedzibę przenieśli do Holandii bodaj).

Lord Godar
piątek, 25 stycznia 2019, 11:33

No to teraz żółć po ścianach w Świdniku chlapie , że hej ... A czego się spodziewali ? Że kupimy nie amerykański sprzęt ? Cały ten cyrk z analizami , przetargami był grą na czas , aby kupić to co miało być kupione . Krystowskiemu podziękowali , bo nic nie załatwił i wiedzieli co będzie . Coś mi mówi , że AW-101 tez może nie być ... Nie po to przyleciał do nas "akwizytor" z USA z wizytą i zrobił "szoł" , aby nie zarobić dolarów ...

waldek
piątek, 25 stycznia 2019, 11:33

TO farsa i kpina!!!! Dlaczego nie ma przetargu.. Te śmieszne black Hawki to wersja cywilna nie wojskowa. Dodatkowe pieniądze trzeba będzie wydać na doposażenie ich.

Kos
piątek, 25 stycznia 2019, 11:31

Mam wrażenie, że według krytyków rządu, jedną z głównych wad tego zakupu jest to, że kupujemy śmigłowce w wersji bez instalacji do tankowania w powietrzu z samolotów cystern jakoby zakupionych przez poprzedni rząd.

Gość
piątek, 25 stycznia 2019, 11:06

Amerykanie zawsze mieli dobry marketing i teraz pewnie się cieszą,że sprzedali w końcu te cywilne Black Hawk. A ile jeszcze zarobią na ich doposażaniu!!!!! A można wynegociować jeszcze coś z europejskimi producentami tak jak to robią Węgry.

wes
piątek, 25 stycznia 2019, 11:05

Swojak....co to za brednie? Świdnik ma problemy z remontowaniem Sokołów na czas, ma problemy z Głuszcami....to kolejna pseudo fabryka z dawnych lat. Świdnik nigdy nie deklarował rozpoczęcia produkcji śmigłowców typu Merlin.....wiesz w ogóle jakie brednie wypisujesz? nikt o zdrowych zmysłach nie przeniesie produkcji AW101 do Polski bo może zostaną kupione 4 sztuki.

Dumi
piątek, 25 stycznia 2019, 10:32

Patrząc po liczbie komentarzy 190 w drugim dniu po opublikowaniu można wysnuć jak ogromne oczekiwania są na sprzęt w armii. A rząd skąpi grosza. Przecież to są zaledwie 4 śmigłowce. W mojej ocenie rząd tego nie czuje za bardzo, albo po prostu pan premier Morawiecki za bardzo kieruje się racjonalnością w finansach. Częściowo rozumiem rząd bo lewackie media i opozycja (ta totalna zwłaszcza ) by ich "zjadły", gdyby w kwestiach finansów Morawiecki poniósł klęskę. Częściowo więc za obecny stan armii odpowiedzialność ponoszą media i opozycja również. Takie luźne przemyślenie;)

:))
piątek, 25 stycznia 2019, 10:27

Przynajmniej nie płacimy za budowę montowni tak jak to miało mieć miejsce z Caracalami..... Nie latam śmigłowcem więc trudno mi powiedzieć czy to dobry lub zły zakup ale z tego co wiem "NASI SPECJALIŚCI" od dawna na nich ćwiczą... Zarzut, że to stara konstrukcja uważam za chybiony ze względu na fakt, że jest ona cały czas modernizowana i dzięki temu mniej awaryjna niż nowe...

Dumi
piątek, 25 stycznia 2019, 10:26

Rząd strzelił sobie w stopę z żółwim tempem zakupów śmigłowców. Co gorsza naważone piwo piją w roku wyborczym. To jest efekt niedofinansowania modernizacji naszej armii, a co za tym idzie, brak szerokich kadr (trzeba je opłacić), odkładanie w czasie zakupów, które skończyły się kumulacją... Wszyscy wiedzą, że wiele zakupów musimy przesunąć w kolejce i muszą czekać. Dobrze byłoby, żeby minister wyszedł i powiedział: w 2019 starczy tylko na Wisłę, Homara i pare mniejszych zakupów. Jeśli tego nie zrobi a będzie uprawiał dyplomację to będzie klapa.

Hyps
piątek, 25 stycznia 2019, 09:55

A kto oprócz Polski kupuje takie smiglaki?

adams
piątek, 25 stycznia 2019, 09:47

Kupują 4 sztuki..... to już nie przelewki,dodać do tego raptem 2 baterie Patriota + 20 wyrzutni HIMARS i Moskwa padnie jak w 1610.

maruder
piątek, 25 stycznia 2019, 09:43

4 sztuki? Wojna idzie. Przed 1939 rokiem też takie ilosci uzbrojenia nasza armia brała...

Qaz
piątek, 25 stycznia 2019, 09:38

W jakiej procedurze ? A co z offsetem ? Czy jakaś instytucja publiczna nie może tego zablokowac , przecież to narusza przepisy prawa

On
piątek, 25 stycznia 2019, 09:35

MON ma taka strategię by od czasu do czasu kupić a raczej zamówić czegoś w ilościach ok 4 szt. I nie chodzi o to by to coś miało by nas obronić sle żeby wystarczyło na pokazanie na kolejnej defiladzie w Warszawie.

Dobromyśl
piątek, 25 stycznia 2019, 09:17

Jeśli miałbym wybierać, to zdecydowanie wolę konstrukcję starą, sprawdzoną, bez wad ukrytych i wyprodukowaną u Nas, a niżeli francuskie "coś ", co nawet przez pewien okres czasu zostało uziemione w rodzimych siłach zbrojnych że względu na niebezpieczeństwo użytkowania...

dropik
piątek, 25 stycznia 2019, 09:00

policyjne S70i nie miały nawet szperacza do nocnych akcji. Tak więc taki to będzie zakup. dno i wodorosty

adamus
piątek, 25 stycznia 2019, 09:00

Prostuję mój wpis poniżej: 70 ma silniki wersji M, układ sterowania nimi wersji L, przekładnie wersji M, wirnik wersji L (tj. bez zakrzywionych łopat i z innych materiałów, udźwig na łopatę ok 80 kg mniejszy, wirnik głośniejszy), uproszczona awionika co nie znaczy zła, brak systemów samoobrony made in USA. Udźwig mniejszy jakieś 250 kg (wewnętrzny). i o sojuszników bratanków (nie brata kół) mi chodziło.

Mobilny
piątek, 25 stycznia 2019, 07:58

To tak można bez dialogów i przetargów? Jakaś ściema to wszystko. Wisła zaraz Homar a teraz śmigła. Na kolanach przed amerykom wszyscy rówo

Swojak
piątek, 25 stycznia 2019, 07:47

Koniec nadziei.... Tak się kończy polityka na kolanach. Kupujemy przestarzały model helikoptera zaledwie montowany na Podkarpaciu. W Mielcu jest tylko montowania. A jedyna fabryka helikopterów w Polsce w Świdniku nie dostanie nic chociaż deklarowała rozpoczęcie produkcji najnowocześniejszych helikoptera w tym typu Merlin.... Wielki smutek......

Davien
piątek, 25 stycznia 2019, 07:26

Panie Fryz5 wersja dla sił specjalnych to albo Pavehawk, albo MH-60M,obie produkowane wyłacznie przez zakłady w Stratfort w USA i o takich mówił gen. Polko, a nie o okrojonej wersji UH-60M powstałej po to by mozna ja sprzedawać bez zgody Kongresu USA( ta jest wymagana dla wszystkich innych wersji) Tak wiec te nasze "Pavehawki" z oryginałem będa miały wspólna nazwę i nic więcej:))

Luke
piątek, 25 stycznia 2019, 07:23

Masakra jak to nie beda HH60 smiglowce

Davien
piątek, 25 stycznia 2019, 07:22

Panie Wojciech to co tam pokazują to po prostu uzbrojona wersja S-70i, taki słabszy Battlehawk. Z maszynami dla SOF czyli Pavehawkami nie ma prawie nic wspólnego poza kadłubem bo ten jest wspólny dla UH-60 jak i S-70

say69mat
piątek, 25 stycznia 2019, 05:06

Wypada mieć nadzieję, że nasze Ministerstwo ON, nie zrealizuje niezwykle popularnej w naszym kraju, w wymiarze polityki obronnej, procedury określanej mianem 'polish/foolish deal'. Czyli nie kupi dla naszych jednostek specjalnych śmigłowców S70i w cenie ... MH60M??? Bo nigdy nie wiadomo, skoro obowiązuje procedura tajne/poufne. Procedura, ze swej natury służąca do utajnienia przed opinią publiczną stanu umysłu, określanego wdzięcznym mianem ... negligence/niedbalstwo.

Frank
piątek, 25 stycznia 2019, 02:47

@adamus jeśli chodzi o różnice pomiędzy UH60M i jego modyfikacjami jak HH60G czy MH60G a S70i to w UH60M pokrewnych występuje system Fly by wire z tego tytułu FADEC jest inny, UH60M ma zamontowany system rozpraszania gazów wylotowych, drobne modyfikacje w awionice głównie chodzi o nawigacje ale tu i tu glass cockpit. Silnik, przekładnie i łopaty te same. Niektórzy blogowi eksperci jak np. pan Zagórski piszą cos o cichych łopatach wirnika głównego... coś dzwoni ale nie za bardzo wiedzą w jakim kościele. Tak USA posiadają śmigłowce Black Hawk w wersji Stealth które są na wyposazeniu 160. Lotniczego Pułku Operacji Specjalnych "NightStalkers". Oficjalnie żaden laik takiego śmigłowca nie widział, jeden rozbił się podczas operacji Neptune Spear, żołnierze Delty wysadzili ładunkami C4 co sie dało, żeby nie ujawniono tajemnicy na temat tej maszyny choć pewne informacje i tak przedostały się do prasy stąd wiemy, ze kształt kadłuba jest zupełnie przebudowany i jest jakby bardziej kanciasty prawdopodobnie cały z kompozytów z dodatkowym pokryciem farbą odbijająca echo radarowe, brak sondy do tankowania, łopaty wirników i głowica wirnika z unikalnych materiałów również pokryte specjalnym środkiem do odbijania echa radarowego i promieniowania cieplnego. Nieoficjalnie wiadomo ze poza 160. pułkiem takie maszyny posiada również Izrael jednak są to informacje niepotwierdzone. Inną nazwą tego śmigłowca z jaką mozna sie jeszcze spotkać to GhostHawk ale zapomnijcie wszyscy że Amerykanie podzielą się jakąkolwiek informacją nt. tej maszyny choćby w kwestii drobnej śrubki.

Płaczki spać
piątek, 25 stycznia 2019, 01:17

Ludzie tu powtarzają jak mantrę "cywilny śmigłowiec". Sprawdźcie zanim zaczniecie płakać. S70i to wojskowa wersja na rynek międzynarodowy/eksportowy.

ROKO
piątek, 25 stycznia 2019, 00:37

WAZNE ZE DOKONANO TEGO ZAKUPU ATE PRZETARGI TO SIE WLEKA DLUGO ZA DLUGO WIEC MOZE LEPJEJ ZE DOKONANO ZAKUPU BEZ PRZETARGU

BUBA
piątek, 25 stycznia 2019, 00:17

Fryz5, ważne że te śmigłowce z Mielca nie mają WRE jak Caracale w standardzie oferowanym Polsce. Pozwoli to na szybkie zdjęcie tej maszyny nawet za pomocą starej Igły zasilanej z samochodowego akumulatora gdzieś w Syrii. Specjalistów szkoli się długo a tu taki prezent od Błaszczaka i Macierewicza.

tichy
piątek, 25 stycznia 2019, 00:06

"– Produkowany w Mielcu S-70i to jest ten sam śmigłowiec, który użytkuje armia amerykańska. Są różnice, ale „DNA” jest to samo – te same silniki, łopaty, struktura i awionika. Różnica wynika wyłącznie z wyposażenia dodatkowego, wprowadzanego przez US Army – podkreślił J. Zakręcki"

Saracen
czwartek, 24 stycznia 2019, 23:56

Mała uwaga odnośnie tego w jakim kraju żyjemy. Pamiętacie sprawę Fundacji Czartoryskich? Rząd PiS wydał 500 mln zł na zbiory tej Fundacji aby zatrzymać je w Polsce. Choć i tak z Polski wyjechać nie mogły bo zabrania tego prawo. Ale wydał je. Po czym Fundacja wytransferowała te 500 mln zł do Liechtensteinu. Kilka dni temu miała miejsce uroczysta gala zorganizowana przez tygodnik "Sieci". Jednym ze sponsorów tej gali była ... Fundacja Czartoryskich. Wiecie już na co idą nasze podatki?

dim
czwartek, 24 stycznia 2019, 23:51

Z tego artykułu https://www.defence24.pl/zakrecki-uzbrojony-black-hawk-daje-nowe-mozliwosci wynikałoby, że chodzi jedynie o zupełnie niezbędną pacjentowi kroplówkę. Wobec czego zakup poza Polską nie miałby sensu.

K.
czwartek, 24 stycznia 2019, 23:23

Nie wiadomo czy płakać czy się śmiać. Kupią to samo co do policji i uzasadnia ujednoliceniem floty bo antyterorysci policyjni to prawie jak jednotki specjalne w wojsku . I tak tylnymi drzwiami wprowadzili wykastrowanego BH za nie wiadomo jakie pieniądze który na wypadek W nie będzie wstanie wypełnić zadań jakie przed nim staną. On nawet nie stał obok Pave Hawk który jest wersja dla sił specjalnych.

Zenada
czwartek, 24 stycznia 2019, 23:13

4 sztuki juz nawet pominę w jakiej wersji to jest śmiech na sali. Polska armia potrzebuje kilkudziesięciu nowych helikopterów różnych typów.

Popo
czwartek, 24 stycznia 2019, 23:01

Szkoda, że nie robimy zakupów z projektu międzymorza. Kupiłoby się w setkach to i cena by była niższa.

bronek
czwartek, 24 stycznia 2019, 23:00

~kołalsky takie golaski będzie można policji lub SG przekazać

bolek
czwartek, 24 stycznia 2019, 22:59

~kajmat czy ty nie pomyliłeś miast i zakładów?

zły porucznik
czwartek, 24 stycznia 2019, 22:47

@Jami A jakież to realne i niebezpieczne zadania wykonują wojska specjalne,których to nie wykonują policyjne AT? Misja w Afganistanie już się właściwie skończyła a w kraju wojsko to tylko ćwiczenia i pokazy dla vipów i gawiedzi. Oczywiście zakup wersji S-70i to bardzo nietrafiony pomysł, wynikający wyłącznie z politycznych pobudek. Oraz należy się zgodzić, że dla policji S-70 jest wystarczająca, dajmy sobie spokój jednak już z leciwym Sokołem.

dim
czwartek, 24 stycznia 2019, 22:19

Nie wiem, o co Państwo się tu tak spieracie ? O nierealne marzenia ? Czy "Wisła" - ilość i ceny - nie unaoczniła już co faktycznie jest grane ? Dobrze wszystkim wiadomo, że te cztery, będą to tylko fajne śmigłowce transportowo - treningowe. A jeśli na sytuacje bojowe, to poniżej progu otwartej wojny. Oczywiście, że wszyscy czekamy także na info o ich cenie, toteż spory wydają się przedwczesne.

Qwe
czwartek, 24 stycznia 2019, 22:07

Policzmy GROM, JWK, Formoza, AGAT i NIL. Mamy więcej Jednostek Wojskowych w składzie Wojsk Specjalnych niż nowo zakupionych śmigłowców. Papierowe mocarstwo regionalne.

adamus
czwartek, 24 stycznia 2019, 21:53

Panowie, mogę się mylić ale 70 ma silniki wersji M, układ sterowania nimi wersji L, przekładnie wersji L, wirnik wersji L (tj. bez zakrzywionych łopat i z innych materiałów), uproszczona awionika co nie znaczy zła, brak systemów samoobrony made in USA. Udźwig mniejszy jakieś 250 kg (wewnętrzny). Mi tam caracale pasowały. Pewnie montowalibysmy już dla Singapuru i 7 czy 8 innych krajów w tym sojuszników brata kół, a i trochę inwestycji by było (paliwo rakietowe, trochę kosmicznych, może Francuzi by latali na orlikach nie pilatusach...). A jak kupimy 4 to trzeba będzie więcej, a pozycja negocjacyjne przy kolejnych mniejsza o te cztery, przeplacimy oj i to sporo żeby sojusznicy mieli za co fort budować. Ale trochę głosów w Mielcu kupionych. No i coś wreszcie nie dla OT.

Wojciech
czwartek, 24 stycznia 2019, 21:47

Jeżeli odpowiednia byłaby zamontowana elektronika i uzbrojenie jak np pod tym linkiem https://www.defence24.pl/zakrecki-uzbrojony-black-hawk-daje-nowe-mozliwosci to ok można brać.

Marek55
czwartek, 24 stycznia 2019, 21:31

Niech kupią dla wojska z 50 ale pełnowartościowych i uzbrojonych.

Łukasz
czwartek, 24 stycznia 2019, 21:15

@fox nie, Mielec nie może zamontować takich komponentów jakie są w UH-60, ponieważ ich nie produkuje ani ich nie posiada. W S-70i można wrzucić naszą radiostację z Radomia, broń maszynową z Tarnowa, systemy kierowania ogniem, obserwacyjne, wykrywania wiązki laserowej z warszawskiego PCO i będzie to zjadliwy śmigłowiec dla Wojsk Lądowych. Natomiast nie mamy w Polsce myśli technicznej, dzięki której będziemy potrafili dostosować te śmiglaki do potrzeb specjalsów. Dla jasności UH-60 to nie jest helikopter przeznaczony do użytku sił specjalnych. To, że gdzieś w Somalii czy innym Jemenie Delta użyła UH-60 to nie oznacza, że maszyny w takiej wersji latały z SEALsami w Iraku i Afganistanie! Jeśli chcemy utrzymać zdolności naszego GROMu na światowym poziomie to potrzebujemy sprzętu z najwyższej półki.

As
czwartek, 24 stycznia 2019, 20:24

Nie rozumiem takiej ilości rozpaczy w komentarzach. Przecież jest to standard przy zakupach. Jak ma być 40 sztuk to będzie 4 za 4 lata, jak nowa konstrukcja to sprzed 40 lat no i zawsze będzię amerykańska jak dawniej musiała być rosyjska. Jak długo trzeba się przyzwyczajać ?

sojer
czwartek, 24 stycznia 2019, 20:21

Tia. To będzie znowu pilna potrzeba. Najpierw czekamy, nie rozstrzygamy przetargu, a po 3 latach bach - pilna potrzeba.

mati
czwartek, 24 stycznia 2019, 20:17

Słowacja w 2015 r. za 9 prawdziwych Blek Hołków UH-60 zapłaciła 261 mln usd, w tym logistyka i szkolenie, co dało 29 mln usd za sztukę (ok 110 mln zł). Zobaczymy ile wynegocjował nasz zuch MB. Policja za 2 Bieda Hołki zapłaciła 140 mln zł, a więc ok. 70 mln zł za sztukę.

heli
czwartek, 24 stycznia 2019, 20:09

Polska ani żaden inny kraj poza USA nie ma szans na nabycie UH-60, bo to wersja przeznaczona wyłącznie dla US Army i nałożone są na nią ograniczenia eksportowe. Wersja eksportowa to S-70. Niektóre kraje być może mają ją nieco lepiej wyposażoną, ale to ciągle nie jest i nie będzie UH-60.

ciekawy komentarz
czwartek, 24 stycznia 2019, 20:05

Znalazłem ciekawy komentarz pod artykułem z dnia 19 czerwca 2018 pt "Koniec postępowania na śmigłowce dla specjalsów" alan czwartek, 21 czerwca 2018, 10:25 "Nie rozumiem komentarzy wytykających nieudolność rządowi. Anulowanie przetargu to celowy zabieg. MON chce nabyć S-70 i z Mielca, ale wiadomo, że w każdym przetargu przegra on z konkurencją. Gdy władze zdecydują się na jego nabycie ogłoszą podobnie jak w przypadku policji, iż dokonano zakupu bez przetargu z powodu \"pilnej potrzeby operacyjnej i braku czasu na przetarg\". Tak więc unieważnienie przetargu świadczy o geniuszu i dalekowzroczności naszych władz a nie ich nieudolności!"

Napoleon
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:43

Przecież tu chodzi o to by przed wyborami wyeliminować problem z powrotem do pomysłu Caracala. Mały zakup tu i tam (chodzi o AW101). Sprawa będzie pozamiatana, a grono wyborców się zaklepie, no bo ryzyko jakieś zawsze istnieje, że jednak to francuzom zechce się robić dobrze. Trochę tych nietypowych kontraktów możemy się spodziewać w tym roku. W 2018 złapała nas zadyszka, ale teraz widzę, że lecimy ze strategią minimalizmu. Niestety plotki o Wisło-Narwi się jeszcze nie skończyły, Harpia to max 2 eskadry z dostawami za kilka dobrych lat (więc śmiało można podpisywać), może dojdzie 1 DMO Homara, pierwszy Miecznik to i tak minimum 5 lat na pierwszy okręt (o ile bez przeszkód), Orka to perspektywa 2030roku (o ile ruszy w ogóle), trochę się podzióbie i wyjdzie na to, że ekipa ruszyła cały PMT. Tak naprawdę to nie ma się czym zasadniczo ekscytować, było źle, jest źle i będzie źle. Na szczęście nasz sojusznik nas już zapewnił, że bez obaw rakiet naziemnych dalekiego zasięgu nam nie potrzeba (sic!). Nie ma znaczenia, że zasadniczo rozpoznanie będzie dopiero za 10-15 lat bo i tak zdolności rażenia to będziemy w większości mieli na odległość lornetki. Dobrze jakby zamówili jeszcze 4 Borsuki (chociaż tu mają wymówkę niestety) to mielibyśmy już chyba najważniejsze programy z głowy na ten rok.

Mar
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:33

Oj po co wogole brać śmigłowce w zamian za kasę wystarczy przelać pieniądze do Mielca. Po co te zbędne ceregiele z dostawą fizyczna czegoś w zamian. Jest ochota dać kasę to trzeba dać i tyle.

Fryz5
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:32

Gen. Polko powiedział swego czasu w wywiadzie, że BH to świetne śmigła dla specjalistów... i tyle w temacie użytkowników. Natomiast nie wiemy jak będzie wyposażony ten nasz S70, to po co te błoto rzucane. Może będzie to wersja lepsza niż UH60, która już ma trochę lat. Lepiej poczekać na konkretny niż gadać po próżnicy. UH60 trzeba by przez FMS kupować, a rząd USA bierze % od każdej transakcji bo jest właścicielem praw. LM może zaoferować na dziś technologie lepsze i których może swobodnie używać. Poczekajmy :)

Harry 2
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:27

"eksportowej wersji maszyny" Pisze wyraźnie, że to jest uboga wersja Black Hawka. Taki zakup, śmigłowca bez pancerza, specjalistycznego sprzętu jest nie do pomyślenia. To samo dotyczy zakupów innego sprzętu wojskowego bez pancerza jak choćby pojazdów 4x4

KrzysiekS
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:18

Większość kupuje BH przez FMS bo tak jest taniej podpinają się pod zamówienia rządowe USA (czyli z linii produkcyjnej to co leci dal służb specjalnych już tak nie jest). Pytanie co my kupujemy nie oceniajcie tego czego nie wiecie ja też.

Wojciech
czwartek, 24 stycznia 2019, 19:06

Na defilady w sam raz, gdzie poważne zakupy wzmacniające realnie siłę naszej armii???

gegroza
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:51

Gdzie przetarg ? Gdzie jasne procedury ? Gdzie porównanie produktów ? Gdzie jakiś offset ? Gdzie korzyści polityczne ? Trzeba chyba radykalnie zmniejszyć budżet WP bo to co teraz się dzieje z naszymi pieniędzmi to niegospodarność przynajmniej

kajmat
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:43

">>My jako PZL Świdnik musimy startować w przetargach żeby cokolwiek ugrać i wywalczyć, natomiast widać, że jeśli w grę wchodzą interesy amerykańskie i sprzęt amerykański to można to zrobić bez przetargu, z wolnej ręki << - mówił dziennikarzowi RMF FM Andrzej Kuchta z Solidarności, a Paweł Sadowski ze związku Zawodowego Inżynierów i Techników dodał: >>My jako PZL Świdnik czujemy się oszukani. W kampanii wyborczej i po wyborach mieliśmy masę obietnic. Przez obecną kadencję rządu nie uzyskaliśmy ani jednej umowy<<" /za: rmf24.pl/ Czyżby związkowcy wiedzieli coś więcej? Czyli może jednak, wbrew deklaracjom MON, produkt będzie "made in USA", a w Świdniku zrobią elementy kabiny i montaż po dostawie zza Wielkiej Wody?

w.
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:40

od chwili kupna Boeinga 737 dla VIPów którymi nie ma kto latać , nic mnie nie dziwi.

kołalsky
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:37

Ciekawe czy jak zmieni się władza przetarg będzie unieważniony ze względu na obejście przepisów "prawa zamówień publicznych" czy jakichś innych kwiatków prawnych które zapewne zostały pominięte ?

Harry 2
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:34

Niestety... nasza armia będzie wyposażana w sprzęt produkcji amerykanckiej. Oczywiście ten uboższy, bez offsetów i transferów technologii, ale za to nie mniej drogi. Jego utrzymanie, konserwacje, przeglądy, remonty będą również kosztowne. Jak to jeden z polityków powiedział: Amerykanom możemy zrobić laskę... i robimy. Strach pomyśleć co jeszcze MON zakupi bez możliwości ingerencji w sprzęt przez nasze zakłady zbrojeniowe. Przyjaźń z naszymi "przyjaciółmi" zza oceanu odbije się nam czkawką.

zaq
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:10

To jakie były oferty, co za ile i od kogo bo tego MON nie podał.

Davien
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:04

Panie Frank, Mielec o czyms w stylu HH-60 czy MH-60M to moze jedynie miec mokre sny bo nie moze nic takiego zbudować. W Mielcu moga powstawać jedynie S-70i czyli okrojona z zastrz4zonego wyposażenia wersja UH-60M z przekładnia z wersji L i silnikami co prawda z wersji M ale ze sterowaniem FADEC z wersji L. Maszyna w standardzie PaveHawka to jedynie z zakładów w USA w Stratfort bo całe specjalistyczne wyposażenie jest dla Mielca niedostepne . MON zapewne kupi zwykłe S-70i,przekaże je specjalsom i ogłosi wielki sukces.

deMONter
czwartek, 24 stycznia 2019, 18:01

W jakim trybie zakupiono BH, czy bez trybu?

Clash
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:59

,@ulan1981 a niby w czym Polska jest lepsza od takiej Słowacji albo Rumunii? Jak sie ma wysokie mniemanie można sie bardzo boleśnie rozczarować.

w
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:49

paszczak. To nie sa Polkie zakłady. Polskibył WSK Swidnik, miał Sokoła który kosztował 4x mniej, o podobnych parametrah. Nie chciano Sokoła modernizować, sprzedano zakład Państwowej włoskiej firmie, sprzedano Rzeszów -producenta silników. Teraz odkupiliscie garaz na terenie WSK Rzeszów bo amerykanie za duzo chca za silniki do Solokł. A przypominam ze robiono 40 lat temu turbiny do scigaczy. Przez ten okres z\czasu zamiast rozwijac te zakłady , myslano jak i komu je sprzedać

adams
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:46

Toż te Black Hawki to Macierewicz już pod koniec 2016 roku kupował..... i całe 4 maszyny,normalnie modernizacja pełną gębą,do pokazania na paradzie starczą wraz z dwoma bateriami Patriota :)

Lockheed Martin
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:45

BARDZO dobry wybor , Polska Armia bedzie gronie ponad 40 krajow w ktorych posiada najlepsze helikoptery swiata ... Mysle ze to dopiero poczatek i zakupy beda wieksze okolo 70 sztuk w koncu te same halikoptery z PZL Mielec zamowil najbogatrzy czlowiek swiata Sultan Bruneii , czy bobata Arabia Saudyjska Pracownicy PZL Mielec beda miec prace , a nie jakw wypadku caracana gdzie kasa poplynelaby do Francjii

Gliwiczanin
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:44

@Frank nie bądź taki naiwny. Po tylu latach niedotrzymanych obietnic prze rząd Pis wobec wojska trzeba być ostrożnym. Obecnie martwi mnie to, że wszystko jest utajnione. Nawet nie wiemy ile my podatnicy zapłacimy za te cztery maszyny nie mówiąc już z jakim wyposażeniem one będą. Prawdopodobnie Pis kupi gorszą wersje Black Hawków od Słowacji, która kupiła UH-60M. S-70i w porównaniu do UH-60M jest lżejszy o pół tony przez brak wyposażenia zastrzeżonego dla amerykańskich sił zbrojnych i ich sojuszników. Napęd S-70i stanowią silniki wersji "D", ale z układem sterowania ze starego modelu T700-GE-701C. Wirnik główny jak i pewnie większa część śmigłowca to części z starszego modelu Black Hawka czyli UH-60L. Słowacy kupili maszyny wyposażone w dodatkowe zbiorniki paliwa, liny desantowe i wyciągarki. My potrzebujemy śmigłowców dla jednostek specjalnych więc potrzebne będą sondy do tankowania w powietrzu itp. Część tego wyposażenia widać na pierwszy rzut oka np. sondy do tankowania. Brak tego osprzętu na maszynach pokaże co kupił Pis.

jarosław
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:25

Clash da się zrobić, ale zanim Mielec wyposaży s70 w silniki, awionikę i resztę wyposażenia. Później też się da ale zmontowanego s70 trzeba by było rozebrać do gołej blachy wysłać do USA żeby zrobili z tego UH. Dla przykładu Bell Venom i AH1 Z Vipper są w 80 % kompatybilne czyli nie pasują blachy trak s 70 z UH jest kompatybilny w 20 % czyli pasują tylko blachy :)

Swojak
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:25

No to pozamiatane. Kupujemy przestarzały sprzęt który jest zaledwie montowany na Podkarpaciu. W ten sposób zrezygnowaliśmy z produkcji nowoczesnych śmigłowców w Świdniku AW 101 i n. Polityka wobec USA to polityka na kolanach... i to jeszcze droga polityka... Wielki smutek.

Grzyb
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:16

Byłem przeciwnikiem zakupu Caracali jako wspólnej platformy wielozadaniowej i cieszyłem się z zablokowania kontraktu a teraz wygląda na to że zamienił stryjek siekierke na kijek i teraz będziemy mieli Black Hawka do wszystkiego. Dla policji, komandosów i tylko czekać jak zastrzelą nas info, że do ratownictwa morskiego i niszczenia łodzi podwodnych też Black Hawk się nada...

Ułan1981
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:07

Specjalsi powinni złożyć wypowiedzenie tak z 60%. Ciekawe czym by ich zastąpiono. Powód? Brak poszanowania ich życia i szacunku do trudnych zadań.

fox
czwartek, 24 stycznia 2019, 17:07

panie Davien producent do s70i to może zamontować komponenty z uh-60 za zgodą usa. jeżeli nie chcesz czekać na zgodę lub ciebie nie stać to bierzesz s70i. nie ma info o cenie, a szkoda, bo moglibyśmy porównać z uh-60 ani że czekaliśmy na fms. wychodzi na to że kupujemy wersje z mielca i wkładamy własne komponenty które potrzebujemy. czekali z zamówieniami do 2019, bo mamy rok wyborów i w końcu kupili. za kim zagłosuje załoga za peowskimi karaczanami czy pisowskimi bh? nie prowadzimy imperialnych działań to nawet s70i jak na nasze bieżące potrzeby powinno wystarczyć. w przypadku wojny z rosją to i tak bez dobrej opl nasze siły powietrzne będą szybko uziemione.

TakiTam
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:51

S-70i sprawdzony na polu walki ? Komuś tu się chyba pomyliły modele z UH-60 ...

Olaf
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:45

@Grzyb Nie spinaj się bo to prosta historia. Mamy rok wyborczy więc trzeba elektoratowi z Podkarpacia sypnąć kasą. Czyją? A między innymi Twoją. O kupowanie głosów wyborców chodzi w tej historii a nie o kupowanie potrzebnych wojsku śmiglaków.

St.Chor.
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:42

Czyli kupujemy cywilną wersję S70i, która musi zostać gruntownie przebudowana, by móc zostać wdrożona do służby w Wojskach Specjalnych. Proces przebudowy musi się odbywać w USA, po uzyskaniu odpowiednich zgód w procedurze FMS. Procedura FMS może trwać od 6 miesięcy do nawet dwóch lat, a nic nie wiadomo o tym, by w ogóle MON taką procedurę zaczął. Skoro procedura nie jest rozpoczęta, to nie można określić ile będzie kosztowała przebudowa i doposażenie S70i do standardu pozwalającego używać tych śmigłowców do misji SOF. Jednym słowem- Minister ogłasza zakup produktu niespełniającego naszych wymagań, nie wiedząc ile będzie kosztowało i ile czasu zajmie jego doprowadzenie do wersji docelowej. O tym że nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej MON dokonał wyboru oferenta, i w jakim trybie ma odbywać się zakup, już nie wspominam. Mam nadzieję że prokuratura się tym zajmie.

Jami
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:40

Wojska specjalne biorące udział w realnych i niebezpiecznych zadaniach - będą używać tego samego śmigłowca co policyjna realizacja... Dla specjalsów minimum to UH dla policji odświeżony Sokół w zupełności by wystarczył

Mateusz
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:36

Czy śmigłowce mają w specyfikacji system samoobrony przed rakietami wroga? Dla specjalsów to konieczność!

Skąd się biorą fake-newsy?
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:35

Zaledwie pół roku temu MON anulował postępowania na śmigłowce dla Wojsk Specjalnych - jednym z kluczowych argumentów była opinia tego właśnie ministerstwa, że specjalsi dysponują obecnie najnowszymi śmigłowcami w WP! Za priorytet MON pod kierownictwem Błaszczaka uznał pozyskanie nowych śmigłowców ZOP w tym w wersji pokładowej, które miały pilnie zastąpić wycofywane SH-2G (bo tym akurat nie da się w nieskończoność wydłużać resursów). Resort Obrony zapewniał wtedy, że nie rezygnuje z żadnego z programów modernizacyjnych, ale dostosowuje priorytety do możliwości finansowych i w pierwszym rzędzie stawia inwestycje w obronę powietrzną i siły morskie. Mija 6 miesięcy a tu jak królik z kapelusza wyskakuje informacja, że bez przetargu, bez jakichkolwiek prób wojskowych, bez oglądania się na potrzeby WP kupujemy jednak śmigłowce dla formacji która - tu cytat z Błaszczaka z czerwca: dysponuje najnowszymi śmigłowcami w polskich siłach zbrojnych! Kolejny wałek na miliony i tyle!

Artur
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:28

Sami znawcy tematu a śmigłowca na oczy nie widzieli żadnego myślę ze najpierw trzeba się doszkolic wiedzieć co i jak i gdzie a później się wypowiadać

Obserwator
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:24

Źle że kupują. Lepiej by było aby nic nie kupować, tak jak za Klicha i Siemoniaka. Wtedy przynajmniej nikt by się nie czepiał że kolor lakieru nie taki, albo że nie taka wersja, albo że za drogo, albo że za długo, albo że za mało, albo że w ogóle nie ma to sensu.

kubuskow
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:19

@Grzyb Porównanie vanów do helikopterów jest mocno nieodpowiednie! Proszę zwrócić uwagę na koszty eksploatacji takich vanów i helikopterów z uwzględnieniem kosztów dostępu do tego serwisu i kosztów oczekiwania na części zamienne oraz do tego uwzględnić fakt długości użytkowania vanów i heli!! / / / / / Heli kupuje się raz na długi czas, a koszty jego eksploatacji wielokrotnie przewyższają koszty zakupu, Vana kupujesz na krótko (3 letni leasing), kierowca może jeździć każdym, a serwisy ustawią się w kolejce aby ci je naprawić oferując samochód zastępczy - ot taka różnica.

Arado
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:19

Badzmy szczerzy,przezywalnosc takich smiglowcow w warunkach bojowych to niecale 30%, dobrze aby byly lepiej opancerzone,mialy wiekszy zasieg,lepsze wyposarzenie,itd...Ale jesli przyjdzie co do czego to poleca,wysadza desant i nie koniecznie wszystkie doleca spowrotem aby byc wykorzystane jeszcze raz.... i wiedza o tym sami piloci, jak i ci co ich beda wysylac...

cezareo
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:18

To może zapytajmy się specjalsów czy tak entuzjastycznie podchodzą do zakupionego sprzętu jak co poniektórzy tu się wypowiadają. Łatwo komuś kazać latać na takim sprzęcie i ryzykować życiem, samemu zza biurka nic nie ryzykując. A wojsko wiadomo, niemowa i nie zastrajkuje...chyba, że i wtedy to się dopiero politycy zdziwią.

Artur
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:17

Ralf_S proponuje się doszkolic bo twoja wiedza w zakresie BH jak widać jest znikoma... Pozwolę sobie zwrócić uwagę na to ze to akurat Amerykanie przysylaja swoje śmigłowce na przeróbki do polski bo jak wiadomo w mielcu jest oddział modyfikacji śmigłowca

Zatroskany
czwartek, 24 stycznia 2019, 16:08

Kolejna żenująca sytuacja niszcząca możliwość budowy logicznego i przejrzystego systemu pozyskiwania uzbrojenia przez MON. Wykorzystano status wojsk specjalnych jako odrębnego gestora który ma swój budżet i może nabywać uzbrojenie z pominięciem IU (co ma tez swoje dobre strony). Druga kwestia to sposób poinformowania o zakupie-wywiad w przychylnym radio-może następnym razem minister będzie wysyłał SMS-u?. A teraz rzecz najważniejsza - sam śmigłowiec vs. odrzucony Caracal. Przypomnę że celem anulowanego przetargu na śmigłowce miało być zastąpienie Mi 8/17 czyli relatywnie dużych naszym. Wybór Caracali i oparcie budowie różnych wariantów uważałem za trafny pomimo prawnych słabości tego rozwiązania. Jest to śmigłowiec najbardziej zbliżony do Mi 8/17 jeśli chodzi o wielkość i tak jak BH sprawdzony operacyjnie. Istnieją w pełni gotowe i doskonałe wersje transportowa i dla wojsk specjalnych (CSAR). Pozostało opracowanie śmigłowców ratownictwa morskiego co zapewne Airbusowi dosyć szybko by się udało. Posiadalibyśmy wciąż nowoczesny, sprawdzony operacyjnie w ekstremalnym warunkach śmigłowiec najbardziej zbliżony do naszych potrzeb. Wspólna platforma byłaby pewnym, choć nie zbyt dużym kompromisem, obniżającym znacząco koszty logistyczne i utrzymania. I dla przypomnienia krytykom. Cena, dla niektórych nie do przyjęcia obejmowała pełny offset, budowę relatywnie dużej ilości śmigłowców w najdroższych wersjach specjalistycznych oraz cały cykl życia śmigłowców do ich złomowania. Wątpliwości natomiast mogła budzić chęć odbudowy zdolności budowy śmigłowców w Polsce w oparciu o państwowy PZL 1, również w sytuacji istnienia fabryk w Świdniku i Mielcu, ale to już inny temat. Dla przypomnienia- nie są to polskie fabryki, które zostaną szybko zamknięte w przypadku głębokiej recesji lub podniesieniu się kosztów produkcji w Polsce. A co mamy w zamian? Z informacji wynika z dużym prawdopobobieństwem wynika ze będziemy kupować gotowe cywilne S70i doposażyć je w dalszej kolejności. Oznacza to że możemy nabyć BH znacząco gorsze operacyjnie od tych używanych przez wojska specjalne USA i innych sojuszników. I głównym kryterium wyboru będą i nie potrzeby całości sił zbrojnych a doraźny interes polityczny. W kontekście ocena min. Błaszczaka poprzedniej i obecnej decyzji brzmi żałośnie niestety.

ERDA
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:59

@TICHY....nieuprawnione? co to za bełkot? jak myślisz o wielki specu z netu dlaczego ci co kupują wersje bojowe tego śmigowca, wersje specjalistyczne - robią to bezpośrednio w USA poprzez FMS a nie stoją w kolejce po S70I montowany w Mielcu?. Idąc twoim tokiem rozumowania, przecież to byłoby o wiele prościej zakupić identyczny śmigłowiec bez wymaganych zgód Kongresu? PRAWDA? OŚWIECIŁO CIĘ JUŻ CZY NADAL BĘDZIESZ WYPISYWAŁ BREDNIE O IDENTYCZNEJ KONSTRUKCJI I WYPOSAŻENIU????

bronek
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:56

cztery wystarczą na defiladę 15 sierpnia

Rotor
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:55

4ry black hawki, noo to ruskich nakrywamy czapkami :-D

Ułan1981
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:55

LOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL Czyli nasze wojska specjalne będą latać w słabym i o wiele gorszym śmigłowcu jak Słowacy czy Rumuni. WSTYD i hańba.

Jan
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:43

i to cała flota dla kraju 40 milionowego z aspiracjami do bycia mocarstwem? Trochę skromnie...

Łukasz
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:38

@Tomasz super tylko drogi Tomku kto ma te śmigłowce teraz doposażyć, bo Mielec takiej myśli technologicznej nie posiada. Lockheed Martin? To szykuj się na FMS i ogromne koszty bo kongres bierze od zakupu marżę a wszelkie prace i serwis tylko w USA.

Qwest
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:32

@PimPim cała prawda, bardzo dobry wpis.

dropik
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:25

@Grzyb przykład z samochodami nijak sie ma do śmigłowców. ile czasu rocznie samochód musi być w serwisie ? Śmigłowiec praktycznie przed każdym lotem to dziesiątki godzin pracy techników. Jeśli będziesz używać smigłowce w mikroilościach w wielu typach to pomyśł sobie o problemach logistyczno-szkoleniowych-serwisowych (szkolenia pilotów, techników, zapasy mat. eksploatacyjnych i części zapasowych , narzędzia do obsługi itd dla każdego typu). Jeśli zapoznałbyś się z problemami Francuzów własnie z caracalami, to widziałbyś , jakie problemy zafundowali sobie kupując wiele typów śmigłowców w małych ilościach. Poza tym nikt nie myślał o tym, że caracal zastąpi wszystkie inne śmigłowce. Osobny przetarg na duże śmigłowce typy ch47 miał się odbyć znacznie poźniej.

Łukasz
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:24

@Grzyb chodzi o specjalistyczne wersje śmigłowców w obrębie średniej platformy, więc twój przykład jest całkowicie nieadekwatny. Po co MW AW101? Bo chyba nie do latania nad Bałtykiem. Do takich celów można spokojnie użyć seahawka, który jest zarówno w wersji ZOP jak i CSAR, tylko panowi Błaszczakowi nie chodzi o interesy wojska i kraju tylko o interesy związków zawodowych bo te przekładają się na interesy partii.

jarosław
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:22

Gort niestety obawiam się, że mają niewiele wspólnego z UH i nie jest tak, że jak odbierzemy dziś s 70 to jutro przerobimy je na UH. Tak się nie da! UH robi składa się na gołej skorupie przerobienie gotowego s70 jest nie opłacalone to są dwie różne wyglądające podobnie maszyny

jarosłąw
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:17

Haribo72 skąd ten optymizm, obawiam się, że następnych długo nie będzie

Davien
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:16

Panie fox nic nie będzie bo to nie producent tu decyduje ale rząd USA będacy włascicielem praw do BH. Mielec moze jedynie zrobić S-70i, inne wersje to jedynie FMS z zkładów w USA.

Frank
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:09

Skoro minister mówi o zakupie śmigłowców SOF to jasne jest, że nie zakupią taksówek jak dla policji tylko smigłowce które w NATO są sklasyfikowane jako te do pełnienia dzialań w ramach operacji wojsk specjalnych. Dziwi mnie dlaczego ludzie mianujacy się ekspertami nie poczekają do jutra tylko insynuują jakoby kupujemy gołe śmigłowce dla specjalsów. Jeśli mówimy o BH dla SOF to jasne jest, że będzie to maszyna zbliżona do HH-60G Pave Hawk, jest to mocno zmodernizowany BH ale z zakresie avioniki, radarów, systemów obronnych, ma zwiekszone zbiorniki paliwa, sondę do tankowania w powietrzu, system rozpraszania spalin. Dzis czytam opinię pana Zagórskiego jakoby Black Hawk SOF miał ciche łopaty, inne przekładnie itp. Bzdura Obecnie wytwarzane śmiglowce S70 mają identyczne silniki, przekladnie i łopaty wirników. BH to świetne maszyny.

MI6
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:07

~grzyb Porównujesz motor do ciężarówki to tak jakbyś porównywał Mi2 do Mi24, nie masz racji, SAR specjalsi czy transportowe to śmigłowce podobnej wielkości, lepszym porównaniem byłoby zestawienie małego auta miejskiego z rodzinnym oraz z suvem i tu niespodzianka...dzisiaj takie auta są budowane na wspólnej płycie tak jak Caracal byłby wspólną platformą

łuki
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:07

Oj, to pan poseł Kierwiński, który był pracownikiem działu do spraw zakupów w EADS (dzisiaj Airbus) bardzo się zdenerwuje ;)

Basenji
czwartek, 24 stycznia 2019, 15:00

Wreszcie jakieś działanie. Szkoda, że tak mało ale to pierwszą jaskółka

Clash
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:53

OK czy z S70i da sie zrobić Battle Hawk. Byłby to dobry kierunek zamiast nieudanych Głuszczców.

bryxx
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:50

To sprawa dla trybunału stanu.

taki jeden
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:48

Wybór wersji cywilnej to głupota do kwadratu. W wersji wojskowej ten śmigłowiec ma inne łopaty, większy udzwig, większy zasięg, wyższy pułap lotu, jest dopancerzony, ma CAŁKOWICIE inną awionikę, sensory, inne systemy w tym walki, itd. Kupiliśmy badziewie, którego przeróbka (o ile będzie) na wersję wojskową/bojową będzie albo niemożliwa, albo potwornie kosztowna i wymagająca zgody Kongresu USA. Dla kiełbasy wyborczej marnuje się pieniądze podatników. WSTYD panie Błaszczak. No ale dla PiSu ważniejsze są głosy plebsu niż bezpieczeństwo państwa. A tymczasem Francja, Kuwejt, Singapur i Węgry (to już będzie 9 krajów) kupują Caracale, które biją BH na łeb pod każdym względem.

jarosłąw
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:40

ciekawe kto dostanie kasę do kieszeni za taki kontrakt?

jurgen
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:33

nie kupujo - źle - kupujo - źle. Bedzieta z procedur strzelać do wroga ?

Profesor
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:33

Caracele były by lepsze. Po pierwsze były by droższe w zakupie, po drugie droższe w utrzymaniu i po trzecie mają koszmarną awaryjność. Więc były by zdecydowanie lepsze... dla Francji i dla ich przyjaciół z Rosji.

Obcokrajowiec w PL
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:32

@Prwny To mówisz, że polsko-francuska spółka (z udziałem polskiego Skarbu Państwa) to gorsze rozwiązanie aniżeli polska fabryka w całości sprzedana amerykańskiemu koncernowi? Cóż, dzięki takiemu rozumowaniu zawsze będziecie tylko i wyłącznie frajerami Europy...

KrzysiekS
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:26

Panowie i Panie to jest rok wyborczy a Pan M.B. nie jest znawcą tematyki obronnej tylko rasowym politykiem. 1. Kupili taniej (i tu bym się zastanawiał) 4 BH (pytanie jakie tam można dużo zmienić zależnie od pieniędzy) z opcją na dalsze (jeżeli zostaną pieniądze to dokupią przykład M-346 Master) wszyscy już lamentują jakie ubogie (czy na pewno?). 2. Po tych lamentach spokojnie podpiszą umowę na 4 AW101 (przecież droższe i wypasione ) z opcją na następne (reszta jak wyżej). 3. Właśnie prowadzą rozmowy z rządami USA i WB oraz przedstawicielami Raytheon i MBDA UK więc dla NARWI raczej CAMM/CAMM-ER (i dobrze jeżeli całkowity transfer). Wbrew pozorom ma to sens zadowolone związki, armia też (w końcu dostaną niedługo nowy sprzęt), osobiście uważam to za sensowne rozwiązania (chociaż PGZ potrzeba zasadniczej zmiany strukturalnej i myślenia oni nie myślą o eksporcie tylko doją państwo ile się da a to prosta droga do problemów w przyszłości i zamykania zakładów).

KAZIO
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:22

zamiast zrewitalizować Mi-24 pod wojska specjalne który odnowiony będzie niczym forteca i w sam raz nadaje się pod operacje specjalne ..to kupują wersję pickapa ciężarówkę do przewożenia ziemniaków...

TakiSobie
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:19

@Prwny Jeżeli się nie mylę to jest amerykańska fabryka - chyba że coś się pozmieniało i w niej pakiet większościowy posiada polski kapitał. No i oczywiście, jeśli już specjalsom starczą cywilne wersje sprzętu, to po co rozpisywać dla nich osobne oferty? Lepiej będzie wrzucić wszystko do jednego wora i sprzęt rozdawać na kartki. Cóż francuska zbrojeniówka nas nie przejęła, bo cały czas jesteśmy uzależnieni od amerykańskiej zbrojeniówki, gdzie mamy się cieszyć z tego że dadzą nam jakiś technologiczny ochłap. Zaś takie coś jak rozwój technologi w naszym wojsku(jak i kraju) już nie istnieje...

zenek zlotopolski
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:17

po co oni o tym mowia zanim podpisza umowe? chyba po to zeby wzbudzic kontrowersje i finalnie nic nie kupic. zauwazam tutaj pewien wzorzec - najpierw zapowiedz kupna jakby liczyli na krytyke czy kontrowersje, potem jest g-burza w mendiach i na koniec wycofuje sie z zakupu. ile zakupow tak ostatnio wygladalo? jakby naprawde chcieli cos kupic to by podpisali umowe i poinformowali o tym media po fakcie. tak to mamy debaty jakie helikoptery kupic nawet na portalach typu pudelek

Feluś
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:10

Czy, dzięki temu zakupowi, będziemy mogli gościć u siebie czcigodną konferencję Irańską ?

Takeha
czwartek, 24 stycznia 2019, 14:03

"Centrum Operacyjne MON poinformowało że dla "specjalsów" planowany jest zakup śmigłowców w wersji S-70i". No po prostu super. Specjalsi do akcji będą cywilnymi smigłowcami latać :)

Grzyb
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:56

@stealthfighter81 pomysł na jeden helikopter do wszystkiego to nie był dobry pomysł. Dam Ci przykład: w dużej firmie potrzeba ciężarówek, vanów, osobówek, limuzyny dla prezesa oraz kilku motocykli dla kurierów. A Ty proponujesz vana w 7 wersjach. Ujednolicenie floty to fajna sprawa ale stworzenie wersji sepecjalistycznych dla wszystkich działów firmy na bazie owego vana wyjdzie drożej i nie spełni wymaganych potrzeb. Tak samo było z Caracalem.

Prwny
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:51

Doskonały wybór. Polska fabryka amerykańskiej firmy która ma duże znaczenie dla regionu i całkiem spore w ramach koncernu. I uwaga : Wersje różnią się wyposażeniem. Kwestia doposażenia jest do zrobienia na drugim etapie. To są nowe maszyny a nie remontowki. Caracale były baaardzo drogie w zakupie w eksploatacji i za duże do tego typu zastosowań . A w ogóle pomysł przejęcia przez airbusa polskiej zbrojeniowki to osoba historia

mark
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:42

Wow.....4 sztuki ....którędy na Moskwę ?

Zosia
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:38

Znakomite rozwiązanie techniczno-logistyczne!

razdwatri
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:30

Trzeciorzędny , mikro zakup by się nie czepiali w roku wyborczym . A gdzie nowa umowa na Raki , bo w przyszłym roku Stalowa Wola będzie musiała wygasić linię produkcyjną . Gdzie Homar , który według słów ministra miał być podpisany w 2018 roku . I nie w żałosnej wersji 20 sztuk ale przynajmniej 56 szt wyrzutni .

lk5
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:25

Przecież zakup 3 Bieda Hawków dla policji był jawnym ogłoszeniem, poprzez czyny, że w klasie średniej wszelkie przetargi wygrał BiedaH. Co tu jest do rozumienia? Przetarg trzeba ogłaszać bo takie jest prawo, które i tak można obchodzić "strategiczny\ważnym interesem państwa". To, co prawda jazda po bandzie, ale i tak jak się ogłasza przetarg\konkurs to z góry wiadomo kto ma wygrać. Źle ustawione przetargi są anulowane. I to jest dowód, że państwo źle działa. A śmigło jak śmigło. Lata\nie lata,kasę przeżera piloci się cieszą, żołnierze dobrze się bawią. Te policyjne to nawet sporo latają, do WZL4... O co więc ten lament?

dropik
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:03

Centrum Operacyjne MON potwierdziło , że to będą bieda cywilne wersje, a o wyposażeniu dodatkowym dopiero się pomyśli. Moj koment : Wszystkie ręce na pokład wszak idą wybory !

Willgraf
czwartek, 24 stycznia 2019, 13:00

Tak jest jak osoba nie mająca bladego pojecia w temacie wydaje pieniądze publiczne, w wyniku czego sprzet jest kiepski i przeplacony....zasieg Bh jest maly, a maksymalne zasiegi uzyskuje z ogromnymi zbiornikami pod pylonami, z ograniczeniem pulapu co wplywa na uzycie w zlych warunkach pogodowych....panie Blaszczak będzie sie pan tlumaczyl przed Sądem ze swoich decyzji i nie będzie mowy, ze pan nie wiedział, skoro pan czegoś nie wie to sie decyzji nie podejmuje

fox
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:55

producent da tobie co chcesz, kwestia ile jesteś w stanie kasy wyłożyć na stół, masz mało to s-70i, średnio to coś dorzucą z uh-60, dużo to masz uh-60, bardzo dużo to będzie lepszy niż uh-60 dla wojsk usa. kasa, kasa, kasa.

Kol
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:50

Ten fort trump ile ma kosztowac? Bo widze ze nie szczedzimy pieniedzy...kosztem offsetu.

Tomasz
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:44

Ludzie trochę wiedzy a potem komentarze s 70 to wersja identyczna jak S60 stworzona na rynki poza amerykańskie z dowolną możliwością konfiguracji która zależy już od zamiajacego ,a co do polskiego śmigłowca to niech ktoś napisze jaki to jest zwłaszcza dla wojska bo ja nie wiem sokół żenada

PimPim
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:42

@Oblom Geopolityka. UE pokazała, że Polska nie może jaj traktować jako wiarygodnego sojusznika. Niemcy i Francja nie mają interesu w konflikcie z Rosją i wolą robić z nią interesy. Do tego UE jest niestabilna, kraje członkowskie mają sprzeczne interesy, i historyczne nierozwiązane konflikty. Rosjanie świetnie sobie radzą w dalszym skłócaniu i destabilizacji Europy. Zakupy od Amerykanów utwierdzają sojusz i relacje ekonomiczne Polski z USA, oraz zwiększają nasz interoperacyjność z ich wojskiem. Gdyby PO lub jakakolwiek inna partia doszła do władzy, kontynuowałaby tą politykę. Tak jak kontynuowane są główne kierunki nakreślone prze AWS, SLD, etc. Ogólnie wszystkie partie do tej pory dobrze rządziły, i kontynuowały strategie powolnego wzrostu i kompromisów. Polskie społeczeństwo musi troche jeszcze pożyć w dobrobycie żeby się uspokoić i nie popadać w histerie za każdym razem jak im ktoś coś w TV powie albo napisze w gazecie. To wynik historycznej traumy i komunizmu, jeszcze conajmniej jedno pokolenie będzie z tym żyć. W międzyczasie ekonomia i wojsko się rozwinie i zmodernizuje, tak jak to się dzieje przez ostatni 20 lat. Polska modernizuje wojsko w bardzo rozsądnym tempie, jedynie politycy poprzez swoje szumne zapowiedzi budują oczekiwania, które nie są możliwe do spełnienia jeżeli chcemy zachować stabilny wzrost ekonomiczny i dyscyplinę fiskalną. Alternatywa to zadłużyć się tak jak Amerykanie, jednak Polska nie jest mocarstwem i nie była by w stanie utrzymać takiego poziomu zadłużenia, i mielibyśmy taką sytuacje jak Grecy.

Haribo72
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:32

W końcu. Teraz SeaHawki dla fregat i kolejne S-70i dla Wojsk Lądowych. A do ZOP/SAR AW 101. Optymalny zestaw.

nsz
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:32

Przecież Macierewicz już kupił te śmigłowce pod koniec 2016 roku,z tego co mówił to na stanie powinniśmy ich mieć co najmniej kilkadziesiąt.Ciekawo czy przed wyborami doświadczymy i cudu wyboru Narwi i Orki a może i program Kruk będzie........

Songoo77
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:25

To jest cywilna wersja śmigłowca wojskowego podobna do niego ale tylko jak się na nie patrzy z daleka. Te śmigłowce będą miały niewiele wspólnego z tymi co kupiła np. Słowacja. No ale w Polsce zrobione, to samo daje +100% przeżywalności.

Ralf_S
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:24

@Lucjan 3: Normalnie: Kadłuby polecą do USA, tam przejdą proces wzmacniania struktury płatowca, a jak Kongres WYRAZI ZGODĘ na procedurę FMS, to pozwolą co nieco do nich włożyć. Tak czy inaczej zapomnijmy, że dostaniemy je w ciągu dwóch lat i że będą odpowiednikami MH-60G/HH-60G. To dalej będzie cywilna wersja. Może jeszcze się okazać, że specjalnie dla nas zrobią wersję nocną i zapłacimy za cały proces certyfikacji nowego S-70i....

Rain Harper
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:22

No niestety, cena za zwycięstwo w wyborach.

Gort
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:20

Mam nadzieję że wynegocjowano wersję UH, tak jak Słowacja i Chorwacja. Te maszyny muszą być kompatybilne z armią USA, żeby nie było problemów z częściami zamiennymi i modernizacją.

DES
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:19

Słabe śmigłowce z zagranicznej montowni, bez offsetu z cywilnym wyposażeniem dla pseudo armii w Polsce....BRAWO MON!

Pelos
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:16

Dziwie się że tak szybko:) Teraz poczekamy 10 lat na drugą transzę.

WSA
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:16

Rozumiem że w ramach super offsetu otrzymamy technologię produkcji prochów wielobazowych? nie? no jak mi przykro.....KOLEJNA WAZELINA DLA USA.....

ACAN
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:09

Proszę mi wytłumaczyć Dlaczego każdy zakup dla armii jest objęty taką tajemnicą. Dlaczego zakupy niewielkich ilości sprzętu za niebotyczne pieniądze i bez offsetu są sukcesem. Dlaczego bezrozumne zniszczenia dorobku poprzednich rządów było dobre dla naszej armii. Dlaczego 100% offset za karakale jest gorszy od 0% offsetu za black hawki. Dlaczego usunięcie z wojska większości doświadczonej kadry wyższych oficerów jest dobre dla naszej armii ( Stalin przed wojną zrobił to samo a skutki tego posunięcia znamy) Dlaczego Leopardy stacjonują w Wesołej i to pod gołym niebem . Dlaczego zmarnowano dwa lata unieważniając przetarg na patrioty . Dlaczego niedzielne wojsko dostaje nowy sprzęt a regularne jednostki mają zabytkowy Dlaczego nic się nie robi z obroną cywilną Dlaczego Dlaczego I setki takich pytań mi się nasuwają

Maciek
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:08

A generalnie wiadomo w jakiej konfiguracji, co musi mieć śmigłowiec dla ws. Dostaniemy uzbrojenie czy nie?

Piotr ze Szwecji
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:06

USA twardo odmawiają transferu zaawansowanych technologii zakłócania elektronicznego do Europy Centralno-Wschodniej. Nauka z wydarzeń wojny rosyjsko-gruzińskiej? Widać to było dobitnie ostatnio przy zakupie używanych izraelskich F16 przez Chorwację. Dlatego, choć Polska potrzebuje UH60 w najnowszej wersji, to kupić musi "bieda hawki" S70i z Mielca. PZL Mielec to amerykański zakład ulokowany w Polsce, a zwanie go polskim zakładem jest kłamstwem. PiS sam sprzedał polski PZL Mielec Amerykanom. Teraz PZL Mielec to amerykańska firma i amerykański zakład pracy. Twierdzenie czego innego to kłamanie. Black Hawki to małe śmigłowce, a AW101 z włoskiego PZL Świdnik to duży śmigłowiec. Tak więc obydwie platformy kompletują się w wymianie starego posowieckiego parku maszynowego lotnictwa MW czy to tego bazującego na okrętach, czy tego bazującego na lądzie. Wybór logiczny choć smutny, bo UH60 faktycznie obok Apache Polska potrzebuje w swojej pozycji geograficznej. Problemem z ofertami Airbusa zawsze był brak produkcji ich śmigłowców w Polsce. Ani Amerykanie z Mielca, ani Włosi ze Świdnika nigdy takich oporów nie mieli włącznie z pewnym transferem produkcji, know-how i licencji ze swoich głównych krajów do swoich fili w Polsce.

zwykły obserwator
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:06

Caracal spełniał wymaga strony polskiej to fakt: absurdalnie drogi, jak najmniej przydatny sprzęt, najlepiej jeden nielatający egzemplarz. A i wziątka oferował. Czyli wszystko co trzeba, a może nawet i więcej, nagrody za zdemolowanie dużej części wojska.

tichy
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:05

S70i - kadłub w całości produkowany w Polsce. Śmigłowiec może być wyposażony w dowolne systemy. Tak więc pisanie, że to jest biedna wersja, do czasu ujawnienia szczegółów technicznych, jest nieuprawnione. Oczywiście może też być tak, że będzie to konstrukcja starsza. I wtedy będziemy narzekać.

tagore
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:04

Biurokratyczny blok IU nadal górą. Ciekawe czy analiza komputerowa pracy tej instytucji nie znalazła by punktów węzłowych czyli szpiegów Federacji .

andrzej.wesoly
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:04

Produkowane w Polsce przez fabrykę w Mielcu, która jest własnością Amerykanów!. Jedynie WZL w Łodzi to polska fabryka, gdzie miały być produkowane Caracale wraz z własnością całej technologii.

Nnx
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:02

Festiwal maruderów czas zacząć... Jasne że lepsza wersja amerykańska do tego pewnie jeszcze eskadra raptorow i frytki w gratisie. A tak poważniej dobrze że kupiliśmy taki śmigłowiec który szybko trafi na wyposażenie ws a nie kolejne przetargi, oczekiwanie na zgodę kongresu i finalnie długie lata zanim maszyny wejdą do służby. Dobrze też że z fabryki w Mielcu która bądź co bądź funkcjonuje w Polsce zapewniając miejsca pracy i wpływy z podatków.

Marcin
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:01

Polskie zakłady? to żart bo kieszeń amerykańska, znowu bez przetargu tuczymy amerykańskiego Lockheeda. A offset taki jak przy F-16 ? czyli 0 USD jak rozumiem.

dropik
czwartek, 24 stycznia 2019, 12:01

Śmigłowiec będzie zapewne tak goły jak te policyjne bo o żadnych z zgodach kongresu USA na zakup dodatkowego wyposażenia dodatkowego nie było słychać. Zresztą to by było nie polityczne bo cena poszybowałby pod sufit , a tego suweren by nie łyknął (300-400mln za sztukę) . Dopiero później już nie w swietle kamer się dokupi resztę drogiego wyposażenia, które jednak nie zrobią z nich rasowych BH.

Cywill
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:58

Liczba smigłowców Caracala była za duża (pomijając inne kwestie: cenę i realną produkcję na miejscu) . Polska potrzebuje rakiet (opl) .

Gość
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:47

Tylko 4 sztuki ??? Rozumiem,że jedna partia to 40 sztuk a nie 4.

tichy
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:45

Dobry wybór. Moim zdaniem to USA powinno dostarczać nam kluczowe technologie wojskowe. Duży klient - jest interes aby go ochraniać. Poza tym szkoda, żeby w przypadku konfliktu tyle nowoczesnego dobra dostało się w ręce przeciwnika...

Ygrek
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:43

Znowu zrobiliśmy łaskę trampkowi, ze kupujemy sprzęt made in USA

Frank
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:43

Pewnie zaraz zacznie się, krytyka i obśmiewanie zakupu, prawda jest taka, że obecnie kupiono 3 maszyny S70i oraz stworzono bazę serwisowo-szkoleniową za ok 200 mln zł, czy to dużo czy mało? Wypadaloby porownac ceny konkurenta firmy Eurocopter, bardzo cieżko znaleźć informacje nt. Ceny EC225 czyli maszyny zbliżonej parametrami do S70i, jedyna informacja ktora znalazlem pochodzi z 2013r od firmy Milestone Aviation z Nevady która zabezpiecza platformy wiertnicze, ów firma zakupiła 30 szt. EC225 za 675mln € co w przeliczeniu złotówki po ówczesnym kursie cenę za egzemplarz ok. 95mln zł przy czym to było 6 lat temu i dotyczyła samych maszyn. Jakie bedą mialy parametry i jaka bedzie cena śmigłowców dla wojska? Zobaczymy, przy czym warto wiedzieć, że śmiglowce SOF muszą posiadać wiele dodatkowych systemów ktore odrożniają je od śmiglowców cywilnych, zapewne wiele rozwiązań trzeba bedzie pozyskać w trybie FMS, co spowoduje, ze cena za te śmiglowce będzie znacznie wyższa aniżeli te dla policji, ale mam nadzieję nasi specjalsi dostaną godne maszyny bo na to zasługują.

Ja66
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:42

@wojak: "Ani słowa o uzbrojeniu" - a co można powiedzieć o uzbrojeniu S-70i? Nic.

Cezar
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:41

"Chwalił też mielecką fabrykę. – Dla mnie ważne jest to, że to polskie zakłady – podkreślił." - tyle, że Mielec to NIE SĄ polskie zakłady. To fabryka należąca do amerykańskiego prywatnego kapitału. Nie rozumiem dlaczego polski minister bardziej dba o amerykańskie aniżeli o polskie interesy...

emeryt
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:38

Bardzo dobrze, zakład produkuje w Polsce i daje zatrudnienie Polskim robotnikom i inżynierom. Wyposażenie specjalne śmigłowców też nie musi pochodzić z USA gdzie objęte jest ograniczeniami, ta wersja może być wyposażona w sprzęt innych producentów np. Izraelskich gdzie jest on już zintegrowany z tego typu śmigłowcami, więc nie przesądzam że będzie on znacząco odbiegał od tego z USA.

stealthfighter81
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:23

Tyle lat pracy tej fabryki w Polsce i dopiero resorty sie ofarnely, a prawda jest taka, ze Caracal spelnial wymagania, wygral i sporo Polsce oferowal.

Juhas
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:19

I tak bez przetargu i offsetu? Toż to przecież pogwałcenie procedur państwowych!

de łiczer
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:19

Kiełbasa wyborcza dla narodu. W tym roku będziemy świadkami cudu gospodarczego, przecinania wstęg, awansów, i uścisków rąk. Swoją drogą - cały sprzęt dla wojsk specjalnych powinien być wybierany przez dowódców tychże jednostek, a nie przez polityków.

Lucjan 3
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:18

Ciekawe jak będzie z oprzyrządowaniem do lotów nocą na małej wysokości, itp. ...

kubuskow
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:18

Szkoda, że artykuł nie opisuje różnic pomiędzy BH z Mielca, a tymi dla sił specjalnych produkowanych w USA.

Oblom
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:13

Jednego nierozumienm dlaczego PIS ma taki awers do Airbusa! Moze mi to ktos wytlumaczyc ? Dlaczego Polska niemoze dolaczyc do krajow ktore tworza konsorcjum Airbusa. Czy to takie straszne. Ja widze w tej sprawie prawie same plusy. Golym okiem widac ze USA ma strasznie wielkie Lobby w PL.

As
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:12

Spoko będziemy latać na bieda hawkach. Ciekawe jak będzie wyglądać cenowo do uwalonego kontraktu na Caracale.

wojak
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:10

Ani słowa o uzbrojeniu? Jaka wersja BH? O uzbrojeniu BH będzie decydował Departament Stanu, bo to on daje zgodę na uzbrojenie BH? To jakaś partyzantka.

Maciek
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:10

A jaki offset pozyskamy? Rozumiem, że lepszy niż wynegocjowany dla caracali.

WOTciak
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:06

Mielec Polskim zakładem?? ta super ,że minister nie wie kto jest właścicielem tych zakładów

Szary
czwartek, 24 stycznia 2019, 11:05

Super! ale z jakim wyposażeniem ??? Bo o tym cisza.

Polak Mały
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:59

Z wolnej ręki, czyli pieniądze popłyną z ręki do ręki....Dobra zmiana:-(

Grzesiek
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:57

Świetna wiadomość. Bardzo dobrze, że Polska kupuje śmigłowce produkowane w Polsce. Oby tak dalej.

Aaron
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:57

Ciekawe czy to kolejna decyzja podyktowana przez ambasadę USA. Raczej tak, wątpię by Polacy mieli już większy wpływ na to co kupują dla wojska.

Michnik
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:56

Dobrze, że coś się zadziało, ale nie dobrze, że w tym kierunku. Boję się, że teraz kupimy jeszcze Apache, albo Cobry.... Źle, że się uzależniamy od jankesów. W przyszłości może to nas drogo kosztować. Do tego IIWŚ niczego nas nie nauczyła. Ciągle szukamy dalekich sojuszy. Zdaje sobie sprawę, że w obecnej sytuacji nie ma innej perspektywy, ale skoro już w ten sposób kupujemy bezpieczeństwo to kupujmy je przynajmniej bliżej.

Max
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:54

Czy Sikorsky przekazał 90 % praw do fabryki Skarbowi Państwa, tak jak chciał to zrobić Airbus ? Rozumiem, że offset wynosi ponad 100 % wartości zamówienia, gdyż 100 % to było za mało w przypadku Caracali.

wurth
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:51

Skandal !! Niedługo kupimy 1000 amerykańskich czołgów dla wojsk specjalnych w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Bez ofsetu, bez negocjacji , ale... "zakup będzie się odbywał w procedurze przewidzianej prawem".

miki
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:47

Ręce opadają bez offsetu i jeszcze te "polskie fabryki" one nie są już polskie one są jedynie ulokowane w Polsce, ale ważne, że amerykańskie. Odnoszę wrażenie, że wszystko kupujemy od Wuja Sama jak leci chociaż każdy wie, że amerykanie sprzedają swoim "sojusznikom a raczej wasalom" drogo i drogo liczą sobie za wsparcie eksploatacji za przykład weźcie uzależnienie od USA przy eksploatacji F16, bo z offsetu została tylko lakiernia (zanim zaczniesz hejtować sprawdź jak z takimi sprawami radzi sobie chociażby Turcja). Sam system zamówień MON kuleje to nie tajemnica, ale obecni ministrowie tego rządu robią zakupy jakby wydawali ze swojego prywatnego portfela tyle na ile mają ochotę, przestały obowiązywać jakiekolwiek zasady. Jeszcze jedno jak kupujesz nowy sprzęt w tym przypadku śmigłowce to jeszcze musisz dostosować do nich infrastrukturę, pytanie jaki koszt?

xyz
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:44

4 Bieda Hawki . Przypomnę, że Słowacja kupiła w 2015 roku dziewięć UH-60M za 261 mln USD z pakietem wsparcia logistycznego i szkoleniem. Śmigłowce zakupiono w konfiguracji dla amerykańskiego wojska w ramach dwóch kontraktów wieloletnich dla US Army, aby uzyskać niższą cenę. Zobaczymy jutro jaka będzie cena za nasze Bieda hawki.

Karol
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:39

A w ramach offestu Trump pozwoli polskim firmom budować mur z Meksykiem.

Yatsek
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:31

I tak ma byc

wnioski
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:23

...a no tak, wybory idą, a to taka wyborcza "zwyczajna"...bez musztardy i chleba...3 lata 4 śmigłowce kupować...i pewnie tylko dlatego, że Węgrzy kupili Caracale...ja się na tą zwyczajną nie dam już złapać!

Marek1
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:23

Pan MB idzie skutecznie w ślady swego poprzednika w kwestii wygłaszania w mediach bredni i półprawd. Zdaje się, ze p. ministrowi się wydaje, że jeśli się tysiąc razy powtórzy w mediach, że mielecka montownia okrojonej, eksportowej wersji BH-60 jest POLSKIM zakładem, to ludzie w to uwierzą. Od samego początku tej trwającej już 4 lata tragifarsy śmigłowcowej było wiadomo, że zostaną zakupione S-70i od LM, więc PO CO były te zmarnowane lata wypełnione jedynie medialnym bełkotem ? Wybrana opcja jest NAJgorszą z możliwych, bo nie dość, że kupowanie po kilka maszyn będzie NAJdroższe, to dodatkowo następne miliony USD będzie kosztowało doposażenie S-70i w awionikę i uzbrojenie, tak by mogły spełniać wymagania WS. Ale co tam, głupi podatnik zapłaci bez szemrania, a maszyny będzie można kiedyś pokazać na defiladzie Ps. Panie ministrze poprosimy o podanie konkretnej CENY tych 4 maszyn i terminów ich dostarczenia do jednostek

To PiS przewalił PZL Mielec
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:19

16 marca 2007 roku Agencja Rozwoju Przemysłu sprzedała 100% udziałów PZL Mielec amerykańskiej spółce United Technologies Holdings S.A. za 66 mln zł - GROSZOWA SPRAWA ( na dziś to 250 mlz PLN), przez co zakłady stały się spółka zależną Sikorsky Aircraft Corporation. Sprawą prywatyzacji Mielca zajmowała się prokuratura. I co z tego wynikło ??? Nikt nie wie ... Za taką śmieszną kasę to sam by kupił te zakłady ! W lipcu 2015 roku spółka Sikorsky Aircraft Corporation została zakupiona przez amerykański koncern Lockheed Martin za 9 miliardów dolarów.

Dumi
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:18

Nowoczesna konstrukcja. Wybór nie jest najlepszy, ale cieszy bo każdy zakupiony nowy śmigłowiec będzie lepszy o naszych posowieckich. Gdyby ktoś myślał, że amerykanie startując w przetargu na sprzęt dla naszej armii przegraliby go z innym dostawcą to kolejny raz jest w błędzie. Powtarzam jak powstanie Fort Trump, w mojej ocenie, taki proceder może być niestety normą. Nie oszukujmy się, BH S70 to słabsza wersja od UH60, a więc zakup z pewnością mógł być lepszy. Co to oznacza to już pozostawiam Waszej ocenie. Mam na nadzieję, że nie jestem jedynym, który to dostrzega bo się załamię;) Na koniec tradycyjnie: MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ MYLĘ...

dropik
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:17

w połowie cywilny S70i , bez stosownego wyposażenia które podniosłoby cenę do 0,4 mld za sztukę, w ilości homeopatycznej, bez krajowego serwisu i centrum szkoleniowego. 4 sztuki z których przeważnie 2 sztuki będą uziemione. Brawo my!

Odkłamiacz
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:09

Mikroflota - czyli zamiast obiecanego "szybciej i taniej" jest "dłużej, mniej i drożej". A pomyśleć, że Marynarka Wojenna rozpoczynała by już drugi rok eksploatacji H225M. I jeszcze te "Polskie Zakłady Lotnicze"... Minister Błaszczak powinien za każdym razem tłumaczyć, że ma na myśli "Polskie Zakłady Lotnicze" jedynie z nazwy, bo właścicielem tychże jest amerykański Lockheed Martin. W rzeczywistości Polskie to by były zakłady w Łodzi, pierwotnie planowane do składania Caracali, bo w nich Polskie państwo rzeczywiście by posiadało pakiet większościowy...

Zmartwiony
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:07

Nie rozumiem. Zop Sar śmigłowce od Leonardo a dla wojsk specjalnych Bieda hołki. Bez sensu zakup z różnych firm zakupy przez co droższe w zakupie (bo mniejsza ilość) i w utrzymaniu (różni producenci)

Chaber
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:06

⁴ maszyny AŻ !!!

King
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:06

Brawo! Każdy inny wybór był by chybiony.

Olo1234
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:05

Może ktoś odpowiedzieć na moje pytanie: czy UH60 nie jest lepszy od S-70i ?

Dyktatorek
czwartek, 24 stycznia 2019, 10:01

Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać ??? Miało być 48 Śmigłowców z dużo lepszymi parametrami technicznymi , miały być Zakłady Lotnicze z większościowym Polskim pakietem własnościowym , miał być dostęp do technologii, serwis zakontraktowany na 30 lat ...a co dostaliśmy ??? 4 sztuki BH z Mielca !!!...taka sama kompromitacja jak z progranem Homar

Olo
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:59

Airbus strzelił sobie w stopę bo akurat morskie - moim zdaniem- przy dobrej cenie i rozsądnym wsparciu technicznym wygraliby lekko dla siebie. AW101 są doskonałe ale jednak znacząco droższe od "225" a ich koszty eksploatacji nawet tak wysokie jak w "225" są dużo niższe niż AW101. Wszyscy to wiedzą. Co do smiglaków dla 'specjalsów' to - dla mnie wybór oczywisty- BH. Latamy z Amerykanami, dla Amerykanów, stacjonujemy gdzie stacjonują Amerykanie . Wszędzie tam jest np. ...serwis amerykańskich BH. Co zmodernizują oni pewnie da się potem dilizyz do naszych. Choć z drugiej strony ewidentne parcie na sprzęt "made in USA" nasuwa tylko jedną myśl : kupujemy w ten oczywisty sposób za duże jednak pieniądze przychylność, wsparcie, większą obecność wojskową USA dla Polski. Nasze bezpieczeństwo dziś i miejmy nadzieję nawet pojutrze.

Ja
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:57

Kampania ruszyła.

Paweł
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:57

Pewnie 4szt z opcją na kolejne 4. Lepsze to niż stare Mi które aż dziw że jeszcze latają.

MI6
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:55

"ta koncepcja okazała się niedobra..." a dlaczego? bo tak powiedział minister... fajna taktyka, narobić bajzlu i teraz wszyscy będziemy szczęśliwi że w ogóle jakieś śmigłowce kupili, nieważne czy "dobre" czy "niedobre" czy korzystnie czy nie ważne że w końcu kupili...no i w kampanii wyborczej będzie można powiedzieć, że modernizują armię, a za poprzedników było "niedobrze"

KOSA
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:55

Szkoda, że znowu tak mało informacji. Ani cena ani nic. Oj posypią się znowu gromy. Nie Rozumiem tego. Miałem nadzieję że MON poda kupujemy najnowszą wersję BLACK HAWK taką jaką użytkują Wojska specjalne USA. 4 szt. plus 4 w opcji. Do tego uzbrojenie i pakiet szkoleniowy dla pilotów. Serwis będzie w polskich zakładach Sikorskiego A elektronika itd ... tam i tam... koszt tyle. Sam śmigłowiec tyle wyposażenie tyle. Do tego dla MW 4szt. AW101 plus 4 w opcji i info o serwisie i kosztach szkoleniu uzbrojeniu. Transparentności brak

ggg
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:49

PZL Mielec Sikorsky Company to polska firma. Uśmiałem się.

Zawisz_zielony
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:47

No i zamiast jednej logistyki i spójnych wymagań mamy prywatny folwark w Mon za publiczne pieniądze. Nie kwestionuje samego zakupu ale sposób procedowania. Ciekawe która to wersja ? Zabawki ze świdnika czy UH60L z linii dla USarmy

olo
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:46

Uzgodnijmy. S-70i to Bieda Hołki a nie Black Hawki !! Wersje pozbawione najnowocześniejszych rozwiazań jakie posiadaja smigłowce Black Hawk produkowane w USA. Na zakup tamtych...musi byc zgoda rządu amerykańskiego.

Deko
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:40

To jest przecież śmigłowiec cywilny a oni chcą zmienić jego przeznaczenie. To są wojska specjalne a nie jakaś popierduła.

Cogitator
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:36

Błaszczak uparcie próbuje wmówić że Mielec to Polskie zakłady, podkreśla, zaznacza. A jest to zakład należący pierw do Sikorskyego a teraz do Lockheed Martin. Tak czy siak ciekawe jaki będzie offset... w końcu za mały był powodem zerwania poprzednich-poprzednich negocjacji. Bez cienia wątpliwości tej będzie znacznie większy. [Sarkazm]

ktos
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:36

No eksperci! Polska kupuje bieda hawki! Dajecie...

GI
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:34

Wybór takiej procedury postępowania jak i tych maszyn był oczywisty jak tylko Policja zakupiła S70i w trybie niejawnym.

zxxc
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:32

Tylnymi drzwiami, zaczynając od policji wchodzą do wojska S70i. Jeśli to ma być BlackHawk to armia powinna mieć wersję UH-60, tak jak np Słowacja. Szkoda pieniędzy. Rozumiem że lobby Mieleckie i Lockheeda cięzko zapracowało na zakup S70i ale to nie jest najlepsze rozwiązanie dla Wojska Polskiego

sża
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:32

To kupujemy dla wojska prawdziwe Black Hawki, czy S-70i czyli Bida Hawki?

Ralf_S
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:27

Ręce opadają... Jednak przeforsowali wprowadzenie Bieda Hawka do polskiego wojska. I bardzo proszę przestać pisać, że PZL Mielec to polskie zakłady, bo od 16. marca 2007 roku JEDYNYM właścicielem zakładu jest Sikorsky Aircraft Corporation. A to raczej nie jest polska firma.

Polok
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:24

Kto najwięcej na tym zarobi i ile? Bo same śmigłowce w tej ilości nic nie znaczą dla polskiej armii. Cyfry mnie interesują i z pewnościa nie tylko mnie.

Krzycho
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:24

Super. Pomału do przodu. Dobry sprzęt.

tyle
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:23

Niemcy czy Francja nie tłumaczą się nam ze swoich zakupów uzbrojenia, zgodnie z obowiązującą w UE zasadą , że są równi i równiejsi. Gadulstwo Macierewicza narobiło wiele szkód, teraz jest odwrotna sytuacja i bardzo dobrze.

PiotrekC
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:23

Naprawdę ????? S-70i dla wojsk specjalnych ???? Porażka !! I jeszcze jak słyszę, że najważniejsze, że to polskie zakłady to szlag mnie trafia. Jak zakłady w Mielcu były polskie to nie miał kto sprzętu od nich kupować. Byle co byle amerykańskie.

PPP
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:17

I bardzo dobrze że są to Balack Hawki. Sprawdzone, używane przez sojuszników i produkowane w Polsce.

Ja66
czwartek, 24 stycznia 2019, 09:17

Za parę lat usłyszymy ile kasy przy okazji popłynęło pod stołem. Kolejny zakup grubymi nićmi szyty.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama