Reklama

Bułgarskie myśliwce pod "opieką" Rosji. Czteroletni kontrakt

15 marca 2018, 17:21
mon bułgaria
Fot. MO Bułgarii

Bułgarski minister obrony Krasimir Karakaczanow zawarł z rosyjskim koncernem MiG umowę ramową dotyczącą wsparcia eksploatacji 15 myśliwców MiG-29 przez okres 48 miesięcy. Całość może kosztować Sofię 81,3 mln lewa czyli ponad 41,5 mln euro. Ma to zapewnić możliwość eksploatacji maszyn do zaplanowanego na lata 2020-2022 pozyskania nowoczesnych samolotów wielozadaniowych. Jest to jednak duże uzależnienie państwa NATO od zdolności zapewnianych przez Moskwę.

Zawarcie umowy, które jak informuje Ministerstwo Obrony Bułgarii, miało miejsce 6 marca, stanowiło finał długiej polityczno-ekonomicznej walki. Miała ona również wątek polski, gdyż w roku 2015 należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej zakłady WZL-2 i WZL-4 zawarły umowę na remont silników i potencjalną modernizację bułgarskich MiGów. Skończyło się na remoncie 6 silników. Współpraca nie była kontynuowana, w dużej mierze z przyczyn politycznych. 

Obecny minister obrony Bułgarii Kasimir Karakaczanow jest wielkim zwolennikiem korzystania z rosyjskiego serwisu myśliwców MiG-29, pomimo tego, że wielokrotnie już okazywał się on nadmiernie kosztowny i nieterminowy. Jest to jednak element szerszego działania prorosyjskich frakcji w bułgarskiej polityce.

Obecny rząd w Sofii rozważał od wielu miesięcy nie tylko serwis swoich myśliwców w Rosji, ale również szerszą współpracę militarno-przemysłową, dotyczącą np. modernizacji zestawów przeciwlotniczych S-300. Ta nietypowa jak na kraj należący do NATO postawa stanowi element podważający w istotny sposób bezpieczeństwo na południowo-wschodniej flance sojuszu.

Pomimo silnego politycznego wsparcia interesy rosyjskiego koncernu lotniczego MiG jeszcze w grudniu były zagrożone. Prowadzone przez Karakaczanowa negocjacje i wstępnie zwarta umowa z Rosjanami zostały wówczas wstrzymane protestem ukraińskiej firmy Ukrinmasz, która sprzeciwiła się pominięciu procedury przetargowej. Ukrinmasz, należący do koncernu Ukroboronprom, oferuje bowiem usługi serwisowe i modernizacyjne samolotów MiG-29, konkurując również z rosyjskimi firmami na rynkach zagranicznych. Tymczasem minister Karakaczanow uznał, że tylko koncern RSK MiG posiada uprawnienia niezbędne do realizacji kontraktu. Zakończenie negocjacji i zawarcie umowy było wiec możliwe dopiero po odrzuceniu ukraińskiego protestu, co zagroziło wydatkowaniu na ten cel środków zablokowanych w ubiegłorocznym budżecie. Ostatecznie negocjacje zakończono w połowie lutego, a umowę ramową podpisano 6 marca.

Umowa dotyczy utrzymania gotowości do lotu nie mniej niż 10 spośród posiadanych przez bułgarskie siły powietrzne 15 maszyn MiG-29 (jest wsród nich 12 jednomiejscowych MiGów-29A i 3 dwumiejscowe MiG-29UB). Przez okres 48 miesięcy RSK MiG ma zapewnić nalot do 1000 godzin dla maszyn jednomiejscowych i 450 godzin dla dwumiejscowych. W tym zakresie koszt godziny lotu ma nie przekroczyć 6250 euro. Za każdą dodatkową godzinę bułgarski podatnik zapłaci niemal dwukrotnie drożej, bo 11 325 euro. Jeśli chodzi o koszt części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych, to wraz ze wzrostem wartości umowy naliczany będzie rabat wysokości od 2 do 2,8 procent wartości, natomiast roczny wzrost cen ustalono na 9%.

Widać wiec jasno, że koszty te będą istotnie rosnąć i docelowo mogą przekroczyć zaplanowaną wartość ponad 41,5 mln euro. Niepodważalnym faktem pozostaje również to, że od Rosji będzie zależał poziom gotowości lotnictwa jednego z krajów NATO, znajdujących się w strategicznym obszarze Morza Czarnego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Reklama
jacek
sobota, 17 marca 2018, 17:43

Mogli serwisować w Polsce. Trójmorze w praktyce.

AWU
piątek, 16 marca 2018, 19:25

Mig 29 o ile się nie mylę nie zaliczył ani jednego zwycięstwa w powietrzu przeciw samolotom zachodniej produkcji jeśli nie liczyć dwóch nieuzbrojonych Cessna? Natomiast straty w walkach powietrznych to 18 maszyn.

Nojatotamnwm
sobota, 17 marca 2018, 15:23

Raczej z 10-12 gdzie prawie zawsze była przewaga liczebna przy wsparciu AWACS i użyciu najnowszych rakiet dalekiego zasięgu. Bułgaria ma MiGi-29A, czyli znacznie lepsze niż wszystkie zestrzelone.

Davien
niedziela, 18 marca 2018, 16:04

Bułgarskie MiG-i to praktycznie ten sam standard co Syryjskie czy Serbskie, wersja A od B rózniłą się brakiem ECM i IFF reszta była taka sama wiec obojetnie czy byłaby to wersja A czy B spadałyby tak samo. co do liczby zestrzelonych to 12 spadło w samej Serbi i Iraku trzy dalsze w Syrii wiec znowu wtopa:) Syria miała tez MiG-29S/SM wiec znacznie nowsze a i to im nie pomogło.

Nojatotamnwm
czwartek, 22 marca 2018, 23:28

Kiedy miała S/SM?? Szczególnie, że w latach 80 takich jeszcze nie było.

Davien
piątek, 23 marca 2018, 02:42

Syria straciła 2 MiG-29A w 1989r i 2 MiG-29 w 2001r. W latach 80-tych innych wersji niz MiG-29 9.12 praktycznie nie było, nie było tez F-16 block 52 ani F-15 C w najnowszych wersjach

Mig
piątek, 16 marca 2018, 17:18

Za to my jestesmy pod opieka LM co z rosja i usa wydzielili nam granicę I USA dało wolną reke rosji po 2 wojnie swiatowej aby nas gnebiła przez 50 lat. Taksamo jak wielka brytania gwarantowała nienaruszalność granic ukrainy a putin widzac bezradnosc angli latajac sobie z atomową nad kanałem la.... Postanowił pujsc dalej.

Davien
sobota, 17 marca 2018, 11:08

panie MiG, należało zdecydowanie poczekać na gotowiec bo jak sam cos wymyslasz... LM biorący udział w Jałcie???. Wielka Brytania, Rosja USA gwarantowały ze nie naruszą granic Ukrainy i jedynie Rosja złamała memorandum Budapesztańskie co pokazuje że z Putinem nie ma sensu zawieranie jakichkolwiek układów

PiotrEl
piątek, 16 marca 2018, 14:01

To chyba normalne, że samolot serwisowany jest u producenta a nie u postronnych partaczy bez licencji i dostępu do legalnych, certyfikowanych części.

gregorx
sobota, 17 marca 2018, 11:43

Nie lej wody, mitomanie. Biorąc pod uwagę wypadkowość w rosyjskich siłach powietrznych to serwis realizowany w Niemczech i w Polsce stanowi niedościgniony wzór dla Rosjan. Te \"legalne certyfikowane części\" to używki po regeneracji sprzedawane jako nowe i po cenach nowych podzespołów? Rosyjskie wsparcie techniczne zawsze było na tragicznym poziomie.

almer
piątek, 16 marca 2018, 18:37

Normalne jest serwisowanie samolotów bojowych u potencjalnego i coraz agresywniejszego przeciwnika? Przed Ukraina można było się łudzić że rasija to już nie jest ZSRR. Ale przed, teraz to gorzej niż głupota

inżynier
sobota, 17 marca 2018, 08:53

Rosja potencjalnym wrogiem Bułgarów? Nie dość, że Bułgarzy są mieszaniną dwóch plemion wschodniosłowiańskich (Siewierzan i Siedem Rodów) oraz jednego bułgarskiego (Bułgarzy Kamscy) to jeszcze są prawosławni. Gdyby nie Rosja to nie byłoby żadnego prawosławnego Słowianina w Bułgarii.

Rafii
sobota, 17 marca 2018, 21:42

Jak Bułgaria była prawosławna to Moskwy jeszcze nie było, więc sorry ale gdyby nie Bułgaria to nie byłoby ani jednego prawosławnego rosjanina.

PiotrEl
piątek, 16 marca 2018, 14:00

To chyba normalne, że samolot serwisowany jest u producenta a nie u postronnych partaczy bez licencji i dostępu do legalnych, certyfikowanych części.

Davien
piątek, 16 marca 2018, 11:52

To przejdźmy do konkretów / Putin znów powalił NATO ! Remont MIG-ów - może zrobić GB - Mey mówi iż ma fachowców / a Rosja nie będzie podskakiwać ! Czy my już tylko żartujemy z tych przypadłości ?

Davien
sobota, 17 marca 2018, 11:11

Oj panie podszywacz:) jak na razie to Putin jedyne co powalił to swoje ego. WB nie mówiłą ze moze zrobić remont tych antyków na poziomie sprzed 30 lat tylko Ukraińcy no ale to juz niewu\\ygodne. Ja wiem że boli was prawda o kolejnym ataku terrrystycznym Rosji ale płącz nic nie pomoze:)

psychiatra
piątek, 16 marca 2018, 11:32

Po prostu większość Europejczyków jest zdrowa na umyśle i nie podziela amerykańskiej i polskiej histerii o zagrożeniu ze strony Rosji.

vvv
piątek, 16 marca 2018, 15:55

aha...i dlatego Niemcy uznaly FR za realne i najwieksze zagroznienie dla Niemiec, podobnie USA, kraje Bałtyckie, Rumunia, UK, kraje Skandynawskie no i Ukraina + Gruzja

z mchu i paproci
sobota, 17 marca 2018, 09:49

@vvv Tak Niemcy uznały Rosję z zagrożenie i budują nort strim

EUropa
piątek, 16 marca 2018, 21:10

A w ktorym to miejscu Niemcy uznaly Rosje za niebezpieczenstwo? Chyba czlowieku zartujesz, poniewaz wiekszosc spoleczenstwa niemieckiego ma pozytywny stosunek do Rosji a 2/3 szczerze nie cierpi USA! To, ze politykiery cos tam powiedza czy zapisza - zarty sobie stroisz, przeciez to tylko po to, zeby wszelakie grupy lobbystyczne i USmany zadowolone byly a nie na serio! Gdyby Niemcy uwaazaly Rosje za zagrozenie to by przeznaczaly na BW 2-3 razy tyle kasy a ta pewnie bylaby 2 razy wieksza. Jest to jak najbardziej sluszne podejscie a nie to co wyprawia Polska!

Kozi
piątek, 16 marca 2018, 20:04

Niemcy nie są zagrożone przez FR. Ludzie macie jakąś fobie anty-rosyjską. Niemcy są zbyt silną gospodarką, zresztą co wam się wydaje że Rosja zajmie całą Europę komu będzie surowce sprzedawać. Chociaż słabe kraje takie jak Polska, Litwa, Łotwa,Estonia, Ukraina powinny się bać, tylko kto nam broni się wzmacniać. Putin jest dobrym strategiem umie liczyć koszty i zyski wystarczy zwiększyć potencjalne straty i możemy spać spokojnie. Dla USA największym przeciwnikiem są Chiny wystarczy się rozejrzeć na samej Okinawie jest więcej wojsk USA niż w całej Europie. Dzisiejsza Rosja nie jest zagrożeniem dla USA (chociaż swoje mieszają) natomiast jest ważna dla równowagi dla Chin także USA potrzebuje relatywnie silnej Rosji

Twoja mama
sobota, 17 marca 2018, 12:44

Moze beda sprzedawac surowce podbitym narodom? W dobrej cenie.

dobryl
piątek, 16 marca 2018, 01:01

Putler nieźle to rozgrywa. Najpierw zbliżenie z Turcją, teraz Bułgaria. Południowa flanka NATO staje się coraz bardziej niepewna. Może się okazać, że nad Morzem Czarnym z sojuszu pozostanie jedynie Rumunia.

inżynier
piątek, 16 marca 2018, 11:20

Zostaniesz sam z karabinem w ręku naprzeciwko wielkiego wroga. Czy to będzie Imperium Rosyjskie czy hordy salafitów z za Odry to już mało istotne.

Słoń
piątek, 16 marca 2018, 17:46

Poprawka. Nie będzie karabinów tylko faza analityczno-koncepcyjna na karabiny.

krajan
czwartek, 15 marca 2018, 22:59

Nie ma co sie dziwic Bulgaria i jej system rzadzaco politczny jest przefiltrowany przez Rosjan Obecnie ten kraj to silny Kon Trojanski w rekach Putina Coz, NATO czy UE moze wyprosic bulgarow z sojuszu i struktur, ale ten biedny zrusyfikowany kraj jest waznym strategicznym obszarem w tym szczegolnie istotnym regionie Rosjanie staraja sie wbic klin w przeciwne im sojusze chcac wyluskac chocby taki kraj jak Bulgaria

ano
piątek, 16 marca 2018, 12:43

Z Bułgarii wywodzi się rosyjska cywilizacja, bukwy, język. Nigdy ze sobą nie walczyli, co się dziwić. My mamy język wprawdzie też od Bułgarów, ale pomijając XIX i XX-wieczne przemieszanie, na tym koniec. Naszymi przodkami są głównie Wendowie (zwani przez Rzymian Wandalami), oraz Goci. Przodkami Rosjan przybysze ze Skandynawii (Waregowie i inni) połączeni z plemionami tatarskimi i ugrofińskimi.

Immelmann
sobota, 17 marca 2018, 00:57

Bułgarzy nie walczyli z Rosją. A to dobre! Zarówno w I jak i w II wojnie światowej Bułgaria walczyła z Rosją. W czasie I wojny światowej Bułgaria należała do państw Centralnych, a w czasie II do Osi. Teraz to jest problem z zinfiltrowaniem bułgarskich elit przez sowiecką agenturę.

Voodoo
piątek, 16 marca 2018, 00:00

Piękna analiza....może wywołamy u nich jankeską \"arabską wiosnę\" aby wystąpili jedni przeciwko drugim....a co tam ....to tylko Bułgarzy.....ale za to kupią złomowatego F16 zamiast perspektywicznego Grppena....super podejście

jacek
piątek, 16 marca 2018, 20:51

taaaak Jankeska arabska wiosna, w której pierwszy z siodła wyleciał Mubarak, sojusznik Ameryki. Zaiste intrygująca teoria....

Darek
piątek, 16 marca 2018, 11:47

Co ty wypisujesz?!!!!!!!! Bułgarzy chcieli już kupić Grippena ale ruska agentura w ich rządzie storpedowała ten plan i wszczeła procedurę wręcz powstanai z martwy ich nielotów MIG-29. Troche wiedzu chłopaku.

-CB-
czwartek, 15 marca 2018, 23:45

Ale my też mogliśmy z nimi rozmawiać jak partnerzy w sprawie tych remontów, a od kiedy zaczęliśmy \"wstawać z kolan\", to wszystkich traktujemy z góry, bo chcemy rządzić w jakimś wyimaginowanym trójmorzu. A że wielkiego wyboru w sprawie tych remontów nie ma, więc nic dziwnego, że w końcu trafili tam.

Sebo
sobota, 17 marca 2018, 13:09

Polska im zaproponowala remonty i nawet wstepnie zostala umowa przyklepana ale bulgaria sie wycofala..

Kiks
piątek, 16 marca 2018, 12:15

O czym ty mówisz. Chcieliśmy remontować tylko Bułgarzy sami nie wiedzieli czego chcą.

Rene
czwartek, 15 marca 2018, 20:17

W godzinie W Rosja naciśnie jeden guzik i z 15 myśliwców zrobią się kule ognia.

ano
piątek, 16 marca 2018, 12:48

15 bułgarskich Migów jest bez znaczenia dla godziny W, nawet gdyby była w nich jakaś mityczna niewykrywalna bomba ze zdalnym odpalaniem. Istnieją po to aby Bułgar też był dumny że jego kraj owszem ma jakieś lotnictwo. W przypadku poważnego zagrożenia, do Bułgarii mogą zostać przesunięte setki samolotów z innych obszarów NATO.

Olaf
piątek, 16 marca 2018, 15:04

A nie miliony?

ano
sobota, 17 marca 2018, 00:56

NATO posiada w Europie nie miliony ale setki samolotów owszem i większość z nich szybko znajdzie się tam gdzie zrobi się gorąco. Np. serbskie Migi-29 zostały strącone przez holenderskie F-16, tylko dlatego że akurat one miały dyżury gdy Migi weszły w zastrzeżoną strefę powietrzną (w mylnym przekonaniu że nawiążą jakąś walkę z siłami NATO).

zyg
czwartek, 15 marca 2018, 19:17

Członkostwo w NATO i UE jest przywilejem a nie obowiązkiem jak za czasów RWPG czy Bloku Wschodniego.. im prędzej Bułgarzy zrozumią to tym lepiej ...

anda
piątek, 16 marca 2018, 12:35

Jak na razie to się tam wepchaliśmy do NATO na siłę a do Uni było przynajmniej referendum

Davien
sobota, 17 marca 2018, 11:14

Anda ale Rosja do NATO sie nie wepchnełą bo nikt tam bandyty nie chce a jakos o referendum w rosji na temat połączenia z UE tez nie było nic słychac:)

maksym
piątek, 16 marca 2018, 11:25

Obywatele Bułgarii pewnie to rozumieją, ale widać władze tego kraju są przesiąknięte rosyjską agenturą wpływu, jak to jeszcze do niedawna było w Polsce, choćby uwalenie przez Leszka Millera projektu Baltic Pipe.

anda
piątek, 16 marca 2018, 18:03

No i było to bardzo rozsądne - dlaczego nie pisze się jaki rewers zażądali Norwegowie?

Davien
sobota, 17 marca 2018, 11:15

Na pewno byłoby taniej niz to czego ząda Rosja za swoje niepewne iu watpliwe usługi:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama