Reklama

Chiny zaprezentowały nowy niszczyciel. Większy, niż amerykańskie krążowniki

6 maja 2019, 13:43
055
Niszczyciel Type 055. Grafika: Chinese Military

Zaprezentowany okręt należy do Typu 055 – jednego z największych budowanych obecnie jednostek bojowych, nie licząc okrętów lotniczych i logistycznych. Jednostka została oficjalnie przedstawiona światu przy okazji 70. rocznicy istnienia Marynarki Wojennej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.

Pierwszy okręt należący do Typu 055 to Nanchang (numer burtowy DDG-101). Zaprezentowano go w trakcie uroczystości w Quingdao. Długość tej jednostki to 180 metrów, szerokość 20 m, a zanurzenie 6,6 metra. Wyporność normalna niszczyciela to 13000 ton, czyli odpowiada ona największym krążownikom ciężkim z czasów drugiej wojny światowej (japoński typ Takao). Dla porównania amerykańskie niszczyciele Arleigh Burke wersji Flight III wypierają „zaledwie” niecałe 10 tys. ton, podobnie jak krążowniki rakietowe typu Ticonderoga.

Z tego powodu Amerykanie nie zgadzają się z chińską klasyfikacją okrętu i odmawiają nazywania jej „niszczycielem”. Oficjalna klasyfikacja tych jednostek w Sojuszu Północnoatlantyckim i Sekretariacie Obrony Stanów Zjednoczonych to dzisiaj „krążownik typu Renhai”. O „krążownikowym” przeznaczeniu okrętów świadczy ich planowana liczba w służbie (osiem), a także zastosowanie, czyli ochrona przyszłych chińskich lotniskowców. Jednocześnie wypada zauważyć, że Stany Zjednoczone wybudowały w ostatnim czasie trzy „niszczyciele” typu Zumwalt, których wyporność normalna to… 16000 ton.

Budowa Nanchanga rozpoczęła się najwcześniej ze wszystkich przedstawicieli typu i jego wodowanie nastąpiło w czerwcu 2017 roku. Obecnie trwają próby zdawczo-odbiorcze, które mają zakończyć się wcieleniem go do służby jeszcze w tym roku. Okręt powstawał w Szanghaju, w stoczni Jiangnan Changxing Shipyard, w której trwają obecnie prace nad jego dwoma bliźniakami. Trzy dalsze okręty powstają w stoczni DSIC (Dalian Shipbuilding Industry Company) w Dalian, w prowincji Liaoning. Spośród pięciu budowanych obecnie jednostek (według innych danych budowanych jest ich siedem) przynajmniej trzy znajdują się już w fazie wyposażania.

Niezależnie od tego czy okręty Typu 055 nazywać krążownikami czy niszczycielami, to ich uzbrojenie jest imponujące. Główny oręż stanowi 112 uniwersalnych wyrzutni pionowych (64 w przedniej i 48 w tylnej części okrętu; dla porównania typ Zumwalt ma ich 80). Może z nich – teoretycznie – zostać wystrzelony dowolny typ chińskiego pocisku nie dłuższego niż 9 metrów i o średnicy nie większej niż 85 cm. Spekuluje się, że w grę mogą wchodzić dowolne kombinacje złożone m.in. z pocisków woda-woda YJ-18A, przeciwlotnicze pociski średniego zasięgu HQ-9B, pociski manewrujące czy nowe pociski do zwalczania okrętów podwodnych Yu-8A, nie wspominając o różnych chińskich „pociskach przyszłości” nad którymi trwają obecnie prace.

Uniwersalne wyrzutnie uzupełniają: 130 mm działo zdolne do używania amunicji programowalnej i naprowadzanej, lufowy system samoobrony H/PJ-38, pociski przeciwlotnicze krótkiego zasięgu HQ-10, torpedy i wyrzutnie wabików.

Okręty Type 055 mają też przenosić po dwa śmigłowce morskie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 138
Reklama
Andrettoni
piątek, 31 maja 2019, 04:01

Od lat czytam o bliskim upadku Chin i amerykańskiej potędze. Moim zdaniem jak Chiny zaczną biednieć to przestaną budować takie okręty i wysyłać misje na Księżyc. Nie można w ciągu roku przejść od statusu najbogatszego państwa do państwa głodującego. Nawet jeżeli USA wygra rywalizację z Chinami to "upadek" Chin potrwa 10-20 lat. To samo dotyczy USA, jeżeli Chiny wygrają, to USA nie upadnie w ciągu roku tylko po dziesięcioleciach. Krach na giełdzie, blokada handlowa itd. nagle nie spowodują, że flota wyparuje, znikną samoloty i czołgi, fabryki się nie rozpadną w pył... Moim zdaniem przewagę mają Chiny, bo mają jedna partię, która może dopilnować ludzi. To nie jest kraj o gospodarce w pełni rynkowej, tylko kraj w którym partia pozwala na istnienie wolnego rynku. Dlatego Chiny nie zawalą się z powodu upadku handlu czy gospodarki. Co innego USA - tam kryzys może spowodować upadek rządu czy prezydenta, wielu obywateli straci majątki. Mimo wszystko z głodu nikt nie umrze, po prostu nie kupią nowego samochodu czy smartfona.

hym108
piątek, 17 maja 2019, 16:49

Bylem tej zimy na wycieczce w Chinach. Pierwszy raz. Poludniwa polowa bo w Pekinie wtedy bylo -10 stopni. W Szanghaju juz +15 i Kanton, Hong Kong (tam widzialem baze wojsc Chinskich niemal w centrum miasta choc staraja sie nie zycac w oczy) Mysle ze dalko im wciaz do USa. Ale nic nie trfa wiecznie. Liczy sie nie to co jest ale tez w jakim KIERUNKU zmierza. 20 lat to w Chinach dlugo.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 7 maja 2019, 21:22

niszczyciel czy krążownik różnica w nazwie i tyle ważne w co uzbrojony i czy wytrzyma kolizje z tankowcem a jest szansa ze chinczyki zrobiły okręt solidny skoro duży bo te zachodnie z blachy o grubości tektury składają się po kolizji z motorówką

cynik
piątek, 10 maja 2019, 16:43

Na szczęście na wschodzie robią tak solidne, że nawet doki topią...

Jaro
sobota, 18 maja 2019, 14:14

Nie to co norweskie, same się topią po zderzeniu z byle statkiem, chroniąc jego załogę przed zatonięciem, wspaniała zachodnia technika

Napoleon
wtorek, 7 maja 2019, 20:31

056stka lepsza bo chociaż byłoby nas stać, trochę rozciągnąć i Merlin przycupnie na tym

Gregory Tereszczyk
wtorek, 7 maja 2019, 18:38

Zamiast martwic sie o nadwodne statki, lepiej popatrzec na sytuacje geostrategiczna. Ekonomia USA 8% uzalezniona od handlu miedzynarodowym, Chiny 28%. Polowa miedzynarodowego handlu USA to Kanada i Meksyk. Chiny bez kontoli nad morzem z glodu zgina. Flota podwodna USA morze zamknoc wszystkie szlaki morskie w kilku godzinach. Duze okrenty nadwodne maja jeden cel, przestraszyc tubylcow.

Extern
środa, 8 maja 2019, 10:57

Raczej nie tylko dla parady je budują. USA zaostrzając sytuację z Iranem, przejmując Ukrainę i podporządkowując sobie Polskę, odcięło Chinom możliwość zbudowania lądowego szlaku handlowego do Europy. Chińczycy chyba uświadomili sobie że i tak nie będą mieli wyjścia i czy chcą czy nie chcą to i tak muszą podjąć rękawicę konkurowania z USA na wodzie. To jest oczywiście punkt dla USA które na oceanach rządzą. My jako Polska na tym stracimy, bo koło nosa przechodzi nam złoty zysk jaki byśmy mieli będąc końcówką tego lądowego szlaku handlowego.

gosc
sobota, 11 maja 2019, 15:44

ale cudak,proste przez rosje do morza baltyckiego i dalej po morzu ,kto ich zablokuje?

bender
czwartek, 9 maja 2019, 13:47

Twoja opinia to niczym nieuzasadniony polonocentryzm czy europocentryzm. Za to nie bierzesz pod uwagę Afryki. Chiny są niewiarygodnie mocno zaangażowane w Afryce. Chińskie firmy (a de facto skrycie kontrolujący je rząd) wydały grube miliardy miliardów dolarów na korumpowanie afrykańskich rządów i na inwestycje strukturalne umożliwiające eksploatacje lokalnych surowców z jednej strony i na eksport chińskich towarów z drugiej. Europa wcale nie musi i nie jest w centrum chińskiej uwagi. Za to Afryka, którą już w dużym stopniu kontrolują, na pewno jest. A do Afryki mogą dostać się tylko morzem. Zresztą niemal cały ich handel idzie przez morza. Jeśli chcą być globalnym mocarstwem, a chcą, to potrzebują silnej floty. Z drugiej strony Amerykanie wcale nie muszą wygrywać wojny z Chinami, a już na pewno nie muszą wdawać się w konflikt lądowy. Wystarczy, że Chiny zostaną zdestabilizowane, że zwolni ich rozwój, że zakłócą ich ekonomię. Próbują osiągnąć to metodami ekonomicznymi, które mają te zaletę, że są raczej bezkrwawe, ale za to czasochłonne. Jeśli jednak będą potrzebowali niewielkiej wojenki to zawsze mogą pomóc sprowokować konflikt na Morzu Południowochińskim (np. o wyspy Spratly) i wesprzeć lokalnego rywala Chin jak Wietnam czy Filipiny. W okolicy mamy jeszcze Południową Koreę, Japonię i Indie. Oraz Tajwan. Rola Chin faktycznie rośnie od kilku dekad, ale wcale to nie znaczy, że Chiny czeka jedynie świetlana przyszłość. Wręcz przeciwnie, chińska ekonomia coraz bardziej zwalnia a wokół chińskiej ekspansji coraz bardziej gromadzą się czarne chmury.

hym108
piątek, 17 maja 2019, 16:51

Chinczycy staraja sie tez cos robic. Wspolne ciwcznia wojswe z Tajlandia. Malezja. Rozmowy z Indiami o urlegilwaniu granicy (ida na ustepstwa) kontarakt z Filipinami.

Mikroszkop
środa, 8 maja 2019, 16:18

Ten niszczyciel to będzie element floty która kiedyś będzie rządziła na Oceanie Indyjskim. Na razie to za wiele nie zdziała.

Marcin
wtorek, 7 maja 2019, 18:33

A hiszpańskie fregaty F110 mają miec aż po 2 bloki VLS41 czyli aż 16 wyrzutni, ale potęga !

Smuteczek
środa, 8 maja 2019, 12:36

Fregata to nie to samo co niszczyiel

Davien
środa, 8 maja 2019, 04:11

Marcin, a rozpoznajesz taka róznice: fregata/niszczyciel?? Do tego te fregaty beda miały lepsze systemy OPL od tych niszczycieli:)

anda
wtorek, 7 maja 2019, 16:26

Autor się myli 8 szt. jest w budowie / jedna informacja / z innego portalu wynika, że 15 szt. w budowie. Ma ich być ok 100 tak się jakiemuś oficjelowi wymknęło z okazji święta. Nawet jak będzie połowę to i tak dużo. Nie uruchamia się linii tylko dla 8 szt. oczywiście następne mogą być już mocno zmodernizowane.

Davien
środa, 8 maja 2019, 04:11

Anda, w budowie jest jedynie 8 i inne nie sa planowane, chyba Chiny wiedzą co robia lepiej od ciebei:)

anda
piątek, 17 maja 2019, 22:11

No to poczytaj na innych stronach, zajmujących się gospodarką morską, 15 szt. jest w budowie w różnych stopniu zaawansowania, jeden lotniskowiec w budowie a obok budują stanowisko na budowę drugiego lotniskowa, czyli będą mieli dwa stanowiska do budowy jednocześnie dwóch lotniskowców. Pożyjemy zobaczymy

NAVY
wtorek, 7 maja 2019, 14:47

[...]Z tego powodu Amerykanie nie zgadzają się z chińską klasyfikacją okrętu i odmawiają nazywania jej „niszczycielem”. [...] - jasne ,amerykanom pasuje jak pasuje ,gdy jest po ich myśli ,to pasowanie :) Niszczyciel USS Zumwalt : wyp. 14000 ton długość :183 .... ...ale ,to taki mały szczegół :)

Olender
wtorek, 7 maja 2019, 00:53

Ciekawie się robi...

cynik
poniedziałek, 6 maja 2019, 22:54

Nieśmiało przypomnę, że Chiny już miały w historii najnowocześniejsze okręty - zbudowane w Niemczech 2 pancerniki typu Ting Yuan. A i tak dostali okrutne lanie od Japończyków podczas bitwy u ujścia Yalu i utratą floty. Posiadanie okrętów jest tak samo ważne jak umiejętność ich wykorzystania. Zarówno jako narzędzia politycznego nacisku w czasie pokoju jak i elementu systemu walki w czasie wojny.

hym108
piątek, 17 maja 2019, 16:52

A czytalem o tym ksiazke z tydzien temu znalazlem w antykwariacie:)

Takitam
wtorek, 7 maja 2019, 01:12

To dobrze, że przypominasz to nieśmiało. Chiny z czasów wojny z Japonią, a Chiny dzisiejsze to zupełnie inna bajka.

cynik
wtorek, 7 maja 2019, 13:40

Dziękuję Ci Kapitanie Oczywistość. Pisząc o historii chciałem zwrócić tylko uwagę, że technika sama w sobie choć jest bardzo istotna to funkcjonuje razem z tzw. kulturą techniczną, umiejętnościami jej użycia wynikającymi zwykle z doświadczeń a często także cech danych narodów. W efekcie czasem najlepszy sprzęt jak pancerniki z Niemiec w rękach Chińczyków czy radzieckie lub amerykańskie samoloty czy czołgi w rękach arabskich nie spełniają pokładanych w nim nadziei w starciu z lepiej wyszkolonym, wykazującym większą dojrzałość operacyjną wrogiem. Tylko tyle. Nigdzie nie napisałem, że historia musi się powtórzyć. A Kazimierzowi poniżej: rzeczywistości owszem są ciągle inne, tylko ludzie tacy sami.

obserwator
wtorek, 7 maja 2019, 12:35

Charakter narodowy się nie zmienił. Chińczycy to nie jest naród porządnisiów jak Japończycy, tylko raczej flejtuchów. Co nie zmienia faktu, że ich nacjonalizm i buta rośnie jeszcze szybciej niż ich gospodarka.

poszukiwacz dobrych sojuszników
wtorek, 7 maja 2019, 19:45

tymi schematami to można prostego luda z mc'ka pocieszać. Może nie zastanowi się ten lud: no to jak to jest, że huawei w tak wielu krajach, również europejskich, przegonił na rynku smartfonów premium apple'a. A co do charakteru narodowego: nie raz widziałem Prawdziwego Niemca, zatrudnionego 'na stanowisku', przyjeżdżającego pijanego do pracy swoją cabrio beemką za 100k euro i urywającego się z powodu niedyspozycji po trzech godzinach. Niemiecka solidność., chińska flejtuchowatość... to szufladkowanie i tworzenie legend jest bez sensu. W latach 70. w PRLu mówiono: japońska tandeta

AWU
środa, 8 maja 2019, 11:20

Mogę potwierdzić że w Perelu nikt nie kupował "japońskiego tandetnego" RTV Sony/Hitachi czy aparatów Canona, a we Wrocławiu gdy gościu sprowadził sobie Toyotę Land Cruiser to go wytykali palcami :)

Kazimierz W.
wtorek, 7 maja 2019, 10:40

Czemu się dziwić. Polacy rozpamiętują II WŚ i okresy średniowiecznych zwycięstw. Trudno zauważyć poprzez taki pryzmat, że świat w 2019 r. to inna rzeczywistość i inny układ sojuszy.

Andrzej
poniedziałek, 6 maja 2019, 20:11

Uniwersalne wyrzutnie uzupełniają: 130 mm działo zdolne do używania amunicji propagandowej :)

zyg
poniedziałek, 6 maja 2019, 18:03

jeden problem .. "Made in People's Republic of China" Poza tym chińscy komuniści mają ich dwa wobec ponad 200 okrętów Aegis panstw alianckich (zakładając że komuchy zdołały ukraść technologię Aegis). Wobec dwóch typ 055 , 3 Zumwalty które po raz pierwszy od epoki pancerników są w stanie wspierać operacje desantowe precyzyjnym ogniem artylerii do 80 mil będąc w stanie podejść tak blisko dzięki technologii stealth.

poniedziałek, 6 maja 2019, 21:44

Jedyną mocną stroną "Zumwaltów" miało być działo elektromagnetyczne. Z racji tego ze USA w najblirzszym czasie NIE beda go posiadali zredukowali liczbe nowych okretów z 23 do.. 3. W tym samym czasie ChRL prowadzi próby tego typu broni na okręcie. ChRL nie próbuje nadganiać strat tylko przeskoczyć USA bez marnowan

cynik
wtorek, 7 maja 2019, 13:45

No patrz bo wydawało się, że główną zaletą Zumweltów była ich struktura łącząca niskie pola emisji i odbicia z integracją i rozbudową sensorów a to wszystko połączone rozbudowanymi najnowocześniejszymi systemami przetwarzania informacji i walki elektronicznej. Czyli taki niewidzialny pływający komputer przy okazji uzbrojony w rakiety [nowy burtowy system ich składowania zwiększający bezpieczeństwo] i działa których jeszcze nie ma].

Fanklub Daviena
wtorek, 7 maja 2019, 21:41

Ale Zumwalty tych nowoczesnych sensorów nie dostały! Miały mieć wielopasmowy radar, nie dostały go. Za to Chińczycy na 055 mają wielopasmowy AESA...

Davien
środa, 8 maja 2019, 04:15

Funku, no popatrz a jednak Zumwalty maja radar AN/SPY-3 MFR wieć pierwsza wpadka, Natomiast 055 ma AESA działające w paśmie C/X by osiagnac to co radar Zumwalta osiąga w pasmie X:)

BadaczNetu
wtorek, 7 maja 2019, 02:32

Railgun może się jeszcze okazać ślepą ścieżką ewolucji broni: tarcie i łuk elektryczny na styku szyny z efektorem powoduje szybką erozję szyn. Super działo na 10 strzałów...

CdM
wtorek, 7 maja 2019, 12:34

Jestem kompletnym laikiem w kwestii szczegółów konstrukcyjnych railguna, ale jeśli to aż taki problem, to mogę sobie wyobrazić jakiś zapas szyn ("luf"?) i automat je zmieniający. A i szyny być może dawałoby się szybko regenerować na miejscu.

Extern
środa, 8 maja 2019, 11:14

Pewno wystarczyła by jakaś szybko wymienna wkładka do wnętrza szyn, co oczywiście i tak jest kłopotliwe. Ale nie przesadzajmy. Np. dzisiejsze lufy ze względu na duże prędkości dużą szczelność też są dosyć mało odporne na eksploatację, Np. lufy w Twardych trzymają jako tako parametry tylko do 300 strzałów, potem właściwie trzeba je wymieniać bo szybko spada celność.

easyrider
poniedziałek, 6 maja 2019, 20:38

Tylko kto tymi zachodnimi supernowoczesnymi okrętami będzie kierował? Metroseksualni pożeracze bezglutenowych pierożków? A może nowi "Europejczycy" z Afryki, którzy kompletnie nie utożsamiają się z krajami, do których przybywają? Walczy człowiek a nie okręt. Zachód pada pod naciskiem swojej ideologii. Chiny idą konsekwentnie do przodu.

ano właśnie
wtorek, 7 maja 2019, 10:56

to już wszystko było . czołgi kv i t-34 w 1941 roku - sprzęt kierowany przez niewolników sam nie pojedzie

anda
wtorek, 7 maja 2019, 16:13

Tylko dlaczego wygrali wojnę?

Tomek32
wtorek, 7 maja 2019, 22:58

1. Rosję uratowała głębia strategiczna i przeniesienie fabryk za Ural. 2. Wcielili do armii ludzi wcześniej wziętych do niewoli, głównie Polaków. 3. Dostawali bardzo duże dostawy sprzętu zachodniego, do dzisiaj różne wraki są wydobywane w okolicach kamczatki. 4. Były 2 fronty i Niemcy musieli podzielić siły, Ruscy bez pomocy aliantów raczej by nic nie zrobili jakby Niemcy rzucili wszystkie siły.

Mikroszkop
środa, 8 maja 2019, 16:12

Drugi front to dopiero w 1943 się otworzył. Do tego roku też trwało formowanie i szkolenie polskich oddziałów. Przez dwa lata Niemcy mieli wolna rękę a i tak nie dali rady choć mieli swoją szansę w 1941 ale ja zaprzepaścili

easyrider
wtorek, 7 maja 2019, 22:35

Z wielu powodów ale miedzy innymi dlatego, że batiuszka Stalin zmienił kurs i ogłosił Wielką Wojnę Ojczyźnianą, w której zaapelował do patriotycznych uczuć Rosjan. Przestał bredzić o światowej rewolucji a zaczął mówić o Rosji.

Extern
środa, 8 maja 2019, 11:22

Dokładnie tak zrobił, nawet znacznie ograniczył działalność oficerów politycznych. Niesamowita jest krótko terminowość pamięci ludzkiej bo mu się udało.

Mekenyk
wtorek, 7 maja 2019, 17:51

Bo było ich bardzo dużo (jeżeli masz na myśli Ruskich) oni zalali font wschodni ludzmi i sprzętem poszli na ilość nie jakość a straty z II WŚ można do dzisiaj w Rosji zaobserwować chociażby bardzo małe zaludnienie w części azjatyckiej i ja wiem że przez te lata była migracja itd większość uciekła do europejskiej części i sobie żyje ale kiedyś to zupełnie inaczej wyglądało

Dalej patrzący
poniedziałek, 6 maja 2019, 19:36

Na razie brak APR LRAP 155 mm dla Zumwaltów. A railgunów brak. Amunicję LRAP kalkulowano pod masowe zamówienia dla 32 Zumwaltów, a seria skończy się na 3 jednostach. Stąd cena jednostkowa LRAP to na razie ca 280 tys USD - a miało być po 10 tys USD za sztukę. Dlatego US Navy kupiła wszystkiego 90 sztuk pocisków LRAP do testów - i los i sens AGS 155 mm co najmniej dyskusyjny. Wątpliwe aby stealth Zumwaltów było skuteczne na fale długie, w tym radarów pozahoryzontalnych. Co do chińskiego Aegis - za mało danych dla oceny porównawczej, tylko domysły. Chiński "Aegis" to nie tylko niszczyciele 055, ale także 052D. I Liaoning po ostatniej modernizacji. Inna rzecz, że sieciocentrycznośc w obrębie Morza Południowochińskiego zapewnia w coraz większym stopniu flocie chińskiej kontynentalna baza lądowa, na sztucznych wyspach i lotnictwa [i satelitarnie]. Czyli coraz nowoczesniejsza, coraz bardziej rozbudowywana rozległa strefa A2/AD. Chiny budują w ten sposób asymetryczną przewagę sumarycznej synergii wszystkich sensorów, efektorów i nosicieli spiętych w jeden system real-time.

Mosad
wtorek, 7 maja 2019, 00:46

Chińczycy mają jeszcze Type 052C z nowoczesnych DDG, lecz nie posiadają one uniwersalnych VLS.

EUropa
poniedziałek, 6 maja 2019, 19:12

Dobry dowcip! Zu,walty to buble, ktore nie beda uzywane bojowo, a wyposazony zgodniue z zalozeniem jest tylko pierwszy okret. Narazie to te okrety maja nawet problem z plywaniem! Bardzo drogi eksperyment, ktory okazal sie totalna klapa! Made in PRC jest przynajmniej na takim samym poziomie jak Made in USA, chyba ze kolega wniskuje jakosc Chin po swoich tanich trampkach z bazaru! Type 055 bedzie 8(moze kilka wiecej), ale jest juz ulepszony projekt Type 055A, ktory bedzie w wiekszej ilosci budowany!

Teufel
wtorek, 7 maja 2019, 19:37

Chińczycy nie mają kultury technicznej - ich produkty nastawione są na ilość a nie jakość. Jeżeli twierdzisz iż chińskie firmy są w stanie wyprodukować cokolwiek na poziomie Europy zachodniej - to znaczy tylko iż nie miałeś nigdy kontaktu z produktami z Chin ( i nie mowa tu o trampkach tylko o przemyśle metalowym ). Chiny to może za jakieś 20 zbliża się do Europy ( sam zakup firm i patentów jak widać dziś - nie pomógł zbyt wiele , porostu nie są w stanie produkować w wysokiej jakości )

anda
piątek, 17 maja 2019, 22:15

oj pojedź do Chin wschodnich, to się przekonasz co znaczy nowoczesna gospodarka i jak wygląd wykorzystanie elektroniki w codziennym życia, nam jest do tego bardzo daleko, UE i USA też daleko

Hym108
środa, 8 maja 2019, 02:41

20 tys km szybkiej koleii w chinsch ( powyzej 350km na h)

gosc222
poniedziałek, 6 maja 2019, 17:57

kilka proszę dla MW

Type055NajlepszyDDGNaSwiecie
poniedziałek, 6 maja 2019, 17:24

Tylko poprawie, że Beam type 055 wynosi 23 metry, a nie jak sądzono dotychczas 20 metrów. Type 055 ma przenosić również wkrótce nowe balistyczne pociski przeciwokrętowe o zasięgu do 1000km. "hypersonic AShM "YJ-XX" meant for 055 has done land tests. Designed to be capable of defeating defences like SM-3 Blk IIA and SM-6 Blk IA." Kilka informacji: Dotychczas zwodowana 4 okręty, 1 okręt Nanchang jest już w służbie, bądź będzie w najbliższych miesiącach. Drugi okręt jest już prawie gotowy do prób morskich. 3 i 4 wykańczane. 5 i 6 okręt są w zaawansowanej konstrukcji. 7 i 8 w początkowej fazie. W tym roku powinien rozpocząć się proces Steel cutting dla 9 i 10 okrętu. Całkiem możliwe że będzie ich więcej ze względu na dodatkowe zamówienia. Możliwe że 12. Po tej serii planowane jest rozpoczęcie produkcji następcy czyli type 055A.

szkoda stali.
poniedziałek, 6 maja 2019, 17:21

Obrona tej jednostki plotnicza to dramat ,najsłabsze ogniwo.

Dalej patrzący
poniedziałek, 6 maja 2019, 17:07

Prawdziwy alarm dla US Navy nastąpi, gdy w połowie lat 20-tych do służby będą przyjmowane masowo atomowe OP szturmowe typu 095 i "boomery" typu 096 - i przede wszystkim ich docelowe udoskonalone klony seryjne. W systemie potokowym - licząc warunki tempa rozbudowy strategicznej floty podwodnej. Z bezwałowym cichym napędem, AI i zintegrowanym systemem zarządzania mocą, nowymi rakietami globalnego zasięgu [morskie klony DF-41] i antytorpedami. Ale chyba najbardziej niepokoją US Navy postępy w dronizacji podwodnej, w sieciocentrycznych rojach dronów - i wykorzystanie dla floty chińskiej globalnej łączności natychmiastowej na splataniu kwantowym. Ten ostatni aspekt - a zwłaszcza najbardziej "niejawne" próby dla transmisji podwodnych - jest rdzeniem rywalizacji [razem z klastrami komputerów kubitowych dla AI]. Na razie rozbudowa chińskich krytych stoczni pozwala na budowę min. 8 jednostek atomowców naraz. Pytanie, jak to będzie wyglądało z potencjałem stoczniowym na poziomie ca 2025 czy 2030?

Rozbawiony
poniedziałek, 6 maja 2019, 16:50

Chodzi o prestiż: co innego przyznać, że niszczyciel Arleigh Burke jest gorszy od chińskiego niszczyciela a co innego przyznać że jest gorszy od krążownika... :)

Mikroszkop
poniedziałek, 6 maja 2019, 23:10

Chińczycy starają się ukrywać swój potencjał wojskowy i gospodarczy stąd takie nazewnictwo.

Extern
środa, 8 maja 2019, 11:37

Całkiem możliwe, bo widać że jednak się starają choć trochę odwlec ten moment chyba jednak nieuchronnej konfrontacji z USA. Jeszcze ze dwa lata temu nie było pewne czy USA jednak nie pogodzą się z losem. Teraz wiadomo że bez fajerwerków się nie obejdzie.

Mikroszkop
środa, 8 maja 2019, 12:22

Na razie prężą muskuły. Póki co armia jeszcze nie bardzo nadaje się do konfrontacji z takim przeciwnikiem jak Chiny. Futurystyczne programy zbrojeniowe wygenerowały tylko koszty i nie udało się osiągnąć znaczącej przewagi nad przyszłym przeciwnikiem. Niebawem zmieni się prezydent, może zmienią się też plany na przyszłość.

Davien
środa, 8 maja 2019, 23:39

Panie mikroszkop, obecnie to Chiny w starciu z USA moga jedynie próbowac ograniczyć straty bo szanse na wygrana maja zerową. Bedzie to bowiem wojna powietrzno-morska a tu Stany maja nad Chinami gigantyczna przewagę. Aha mówie o wojnie konwencjonalnej bo w jadrowej...

Mikroszkop
czwartek, 9 maja 2019, 01:40

Ta przewaga nie jest tak wielka jak się wydaje bo to Amerykanie muszą zaatakować Chińczyków na ich podwórku a nie odwrotnie. Wojna powietrzno-morska to dopiero rodząca się w bólach koncepcja tego co ewentualnie armia USA może jeszcze zrobić a nie miała takiego przeciwnika od II WŚ. Na razie to wygląda na to że lata wojowania z leszczami zostawiły ich z przestarzałym uzbrojeniem niezdolnym do zwalczania przeciwnika na podobnym poziomie na dodatek w niewystarczającej ilości. Ile teraz ma flota okrętów a ile miała w czasie Zimnej Wojny?

Davien
piątek, 10 maja 2019, 01:28

Panie Mikroszkop ale po co maja atakować Chiny na ich podwórku jak moga to robic spokojnie spoza zasiegu chińskiej obrony Chiny nie mają czym ich zaatakowac powyzej 300km, USA jak najbardziej a wysyłanie Su-27 przeciwko ASH spowoduje ze szybko nawet Chinom tych Su zabraknie. Natomiast co do przestarzałego uzbrojenia: biorac pod uwagę ze obecnie ani Chiny ani Rosja nie moga przekroczyc poziomu Tico z VLS to raczej tu sie jeszce długo nie musza martwić. Nie liczba okretów decyduje ale ich siła bojowa a tu USA o lata swietlne wyprzedza Chiny. I USA nie musi wcale wysyłac sił ladowych wystarczy ze zneutralizuja chińska marynarkę i po kłopocie a to nie jest trudne biorąc pod uwage róznice potencjałów.

Mikroszkop
piątek, 10 maja 2019, 12:03

Zdaje się że nawet baza na Guam jest w zasięgu ataku rakiet przenoszonych przez chińskie lotnictwo. Na pewno wszystkie bazy na wyspach wokół Chin będą zbombardowane w przypadku wojny. US Navy wciąż rządzi na oceanach natomiast na morzach przybrzeżnych Chin sytuacja się odwraca. USA nie stać na stratę dużych okrętów bo nie będą w stanie ich w szybkim tempie zastąpić co dla Chińczyków nie będzie problemem. Np. w tej chwili stocznia Jiangnan-Changxing buduje 15 niszczycieli i jeden lotniskowiec. Trudno zgadnąć co zrobi USA , na pewno nie będzie lądowej inwazji bo Chin nie da się okupować. Blokada morska może się okazać mało skuteczna i trudna do zrealizowania a mając Jedwabny Szlak Chiny mogą ją jakoś przetrwać. Największy problem to chyba kryzys jaki trapi gospodarkę USA i brak kasy na wojsko oraz zapóźnienia w uzbrojeniu. Na dodatek żeby się skupić na problemie chińskim USA odpuszcza inne regiony np. Europę.

asdat
sobota, 11 maja 2019, 23:08

Lotniskowce nie są od tego, żeby pływać po morzach przybrzeżnych Chin - to czysta głupota. Poza tym, Chiny żyją z tego co wyprodukują i weksportują. A eksportują morzem. Np do Europy. Wystarczy ustawić blokadę morską nieco dalej od chińskich brzegów, a np bliżej portu odbiorcy i po kłopocie. Chiny nie mają zdolności operowania swoją flotą daleko od portów macierzystych, bo nie mają baz. Tym samym, nie są w stanie kontrolować swoich szlaków morskich. Embargo na Chiny jest w prosty sposób do zrealizowania przez Jankesów.

Mikroszkop
sobota, 11 maja 2019, 14:19

1. @Davien Japonia już jest w sojuszu z USA przeciw Chinom. Ma nawet przydzielone konkretne zadania pod które optymizuje swoją flotę. Atak na bazy będzie zmasowany i obrona sobie z nim nie poradzi. Amerykanie się z tym liczą i w razie "W" mają przebazować wszystko co się da gdzieś dalej, dlatego np. rozbudowują bazę na Guam. W tej chwili flota Chin ma marginalne znaczenie. Istotna będzie jak Chińczycy będą zdobywać kontrolę nad Oceanem Indyjskim. Naprawdę uważasz że można wygrać konflikt z Chinami latając z baz w Ameryce Północnej ? Chinom do wygrania tej rywalizacji wystarczy żeby US Navy trzymała się z daleka od ich brzegów i linii komunikacyjnych co oznacza że Amerykanie muszą ze swoimi cennymi okrętami wejść w strefę kontroli lotnictwa bazowania lądowego i wystawić się na ataki rakietowe co oznacza straty. Jedwabny Szlak może przejąć jakieś 15% ruchu towarów normalnie zapewnianego przez statki. Nie jest to może dużo ale inwestycje i chińskie pieniądze wciągną kraje przez które przechodzi na Chińską "orbitę" wyciągając je ze strefy wpływów amerykańskich. Przykładem może być Australia która ma dużą wymianą handlową z ChRL i długo się zastanawiała po której stronie stanąć w tym konflikcie. Ostatecznie została z USA i będzie brała w nadchodzącej wojnie udział. Chinom na pewno nie zależy na wojnie. Woleli by w spokoju transformować gospodarkę i społeczeństwo a czas i pieniądz zrobiłby swoje. Tak jak po cichu zwijało się przed I WŚ Imperium Brytyjskie, zwinęły by się też Stany Zjednoczone. W Waszyngtonie zdają sobie z tego sprawę, stąd próby zastopowania chińskiej gospodarki, montowania wspólnot gospodarczych o większym potencjale i ostatecznie straszenie użyciem siły.

Davien
piątek, 10 maja 2019, 22:08

Panie Mikroszkop, jedynie Guam i to jedynie pociskó przenoszonych przez antyczne H-6, jak sądzi pan doleca w ogóle by je odpalić. A co do baz wokół Chin to zapomina pan że te bazy tez maja własna obronę a np atak Chin na Japonie oznacza wciągniecie tego kraju do wojny która Chinom tym barziej na zdrowie nie wyjdzie. Panei Mikroszkop Chiny do 2030r będa mały trzy lotniskowce z czego 2 to tak poziom USS Midway jeżąeli chodiz o mozliwości bojowe, a tzreci to może coś na poziomie Focha, Co do stoczni to ciezko cos budowac jak Tomahawki i JASSM właśnie zrównały ja z ziemią. USA jak pisałem nie musi okupowac Chin, wystarczy ze zniszczą bazy brzegowe i uderza na rurociagi z Rosji i koniec , potem wystarczy ze będa przeszkadzac w odbudowie i chiny nie beda miały czym przerwać tej blokady. Naprawde pan mysli ze jedwabny Szlak przetrwa??. Tyle ze ani Chinom ani USA na tej wojence nie zalezy bo i po co Aha USA moze spokojnie atakowac Chiny choćby startując z baz kontynentalnych, Chiny nie mają jak oddać.

cynik
poniedziałek, 6 maja 2019, 22:06

A jest gorszy?

Fanklub Daviena
wtorek, 7 maja 2019, 11:41

Oczywiście! Gdyby były zamienione flagami to nasz Davien by się rozpisywał jak to typ 055 "miażdży" Burke bo ma AESA zamiast PESA, w dodatku wielopasmowy, nowocześniejszą elektronikę, lepsze uzbrojenie w postaci większej ilości rakiet a uzbrojeniem przeciwokrętowym to burka deklasują. No ale flagi są jak są, więc Davienek, wbrew amerykańskim analizom, baja że burek jest lepszy. W starciu 1:1 burek byłby zmasakrowany przez 055 z odległości wielokrotnie wiekszej niż zasięg śmiesznych Harpoonów.

cynik
wtorek, 7 maja 2019, 13:32

No dobrze, ale na podstawie czego twierdzisz, że 055 byłby w stanie zmasakrować Zumwelta? Nie znasz ani realnych parametrów sensorów ani jednego ani drugiego okrętu. Możemy za to założyć, że pole odbicia radarowego amerykańskiej jednostki będzie zdecydowanie niższe od chińskiej. Podobnie nie rozumiem czemu tak wysoko oceniasz uzbrojenie 055? Zasięg rakiet typ YJ-18 i tak jest limitowany zasięgiem skutecznego wykrycia okrętu przeciwnika przez sensory. A i sam pocisk niczym zbytnio się nie wyróżnia. Szczerze nie widzę nic specjalnie rewelacyjnego w chińskiej jednostce, wygląda na "modny"; solidnie i w miarę nowocześnie pomyślany okręt, ale jednak Zumwelt to następna generacja i okręt stworzony wg nowych, bezkompromisowych założeń. Nie wiemy co tak naprawdę potrafi. Ani jego gloryfikowanie ani hejtowanie nie ma sensu.

Fanklub Daviena
wtorek, 7 maja 2019, 21:47

Ale przecież w strzelaniu pozahoryzontalnym okręt wykorzystuje zewnętrzne sensory! A Chińczyki niedawno ogłosiły np. przełomową technologię namierzania okrętów podwodnych w zanurzeniu przy pomocy lasera z satelity. Sądzisz, że będą mieć problem z namierzeniem jednostki nawodnej?Ponadto Chińczycy będą w pobliżu własnego kraju, w zasięgu samolotów bazowania lądowego, satelity w czasie wojny padną i to USA będzie mieć problem z łącznością i sensorami, a nie Chiny! I Chińczycy nawet nie potrzebują (a mają!) samolotów rozpoznania morskiego ani satelitów: US Navy płacze, że każdy chiński statek rybacki, każda dżonka, których jest niezliczona ilość w regionie, to "chińskie okręty szpiegowskie"... :)

cynik
piątek, 10 maja 2019, 12:34

Sugeruję spojrzeć na mapę wschodniej azji - morze jest obramowane z jednej strony brzegiem Chin a z drugiej krajami z amerykańskimi bazami: Filipiny, Japonia, Korea Pd. Czyli USA będzie miało również blisko do zaplecza a przy ich miażdżącej przewadze na wodzie i w powietrzu powiedz, który kraj szybciej straci możliwości dalekiego rozpoznani? Chyba nie piszesz o scenariuszu, w którym chińskie okręty walczą z chińskich portów lub w pasie przybrzeżnym? Piszesz o rozpoznaniu środkami bazowania lądowego - czyli takimi, które nie zapuszczą się dalej w morze przy przewadze amerykańskiego lotnictwa? To kto zachowa możliwości głębszego rozpoznania i ataków pozahoryzontalnych? USA panujące nad morzami czy Chińczycy walczący z brzegu? Sorry, ale w historii dużych konfliktów morskich zawsze wygrywał ten kto miał zdecydowanie silniejszą flotę. Różne wunderwaffen pokroju u-bootów, kamikadze, czy rakiet przeciwokrętowych potrafiły napsuć krwi zwycięzcom, napędzić trochę strachu ale nigdy nie odmieniły losów wojny.

Extern
środa, 8 maja 2019, 15:13

Amerykanie przecież wiedzą że już nie pokonają Chińczyków w obszarze pierwszego łańcucha wysp. Ale jednocześnie obie strony wiedzą że USA wcale nie musi pokonać Chin ani robić żadnych desantów na ich terytorium. Wystarczy że ich stamtąd nie wypuszczą, ani żadnego statku handlowego, a po jakimś czasie będzie pozamiatane. To Chińczycy muszą się przebić a nie odwrotnie.

Davien
środa, 8 maja 2019, 23:40

Extern dla USA pozbycie sie tych wysp nie jest problemem, przed atakim z morza sie nie obronią ale po co USA ma walczyc z chinami, albo Chiny z USA??

Mikroszkop
czwartek, 9 maja 2019, 01:46

Analitycy USA przewidują że silne gospodarczo Chiny w przyszłości wystawią flotę która wyprze Amerykanów z powrotem na zachodnia półkulę w związku z czym chcą złamać gospodarkę Chin zanim to się stania przy użyciu wszystkich dostępnych środków, nawet tocząc wojnę prewencyjną.

Davien
piątek, 10 maja 2019, 01:30

A za ile lat, 50-60?? Bo obecnie to Chiny w pocie czoła dochodza do poziomu USN z lat 80-90 tych. Aha zakłądam ze USA nie bedzie nic nowego wytwarzać:))

asdat
sobota, 11 maja 2019, 23:15

A nawet za te 50-60 lat, nim Chiny dogonią USA, Amerykanie wykorzystają całą swoją przewagę do tego, aby to się nie wydarzyło... Dla mnie USA, to taki Rzym I w. n.e. Dominacja totalna. Dlatego to nie w rękach Chin jest, aby utrącić hegemona. Dopóki hegemon nie utrąci się sam, dopóty nikt mu nie zagrozi. Rzym też upadł, ale dlatego, że sam się kompletnie zdeprawował i sparaliżował. Barbarzyńcy dokończyli tylko dzieła... Pytanie, w jakim punkcie będą wtedy Chiny, bo to też nie jest oczywiste?

Mikroszkop
piątek, 10 maja 2019, 11:37

Nie chodzi tylko siłę militarną. USA ustanowiły ład światowy po II WŚ który je faworyzuje i daje im przewagę nad każdym innym krajem, tyle że Chińczykom udaje się w ramach tego układu funkcjonować jeszcze lepiej co zaowocowało najwyższym na świecie PKB wg. siły nabywczej a w niedalekiej przyszłości po prostu najwyższym PKB. Chiny starają się budować własny ład wypierając ten amerykański. Rywalizacja toczy się na wielu polach i jeszcze kilka lat temu wierzono że Chińczycy zadowolą się statusem drugiej siły na świecie. Teraz nie ma już wątpliwości że podjęli rękawice i zawalczą o swoje. Są a tyle skuteczni że w bieżących warunkach w cuglach wygrywają z USA stąd taka determinacja i parcie do konflikty z amerykańskiej strony. Niektórzy uważają że czas kiedy Chiny można było powstrzymać już minął i trzeba się z tym pogodzić. Inni dążą do konfrontacji póki mogą ją jeszcze wygrać, żeby zachować status quo. Geopolitycy nazywają taką sytuację pułapką Tukidydesa.

cynik
piątek, 10 maja 2019, 17:27

Tylko, że każdy wzrost dochodzi do pewnego punktu granicznego a krzywa wzrostu się po jakimś czasie spłaszcza. W latach 70-tych wydawało się, że Japończycy wykupią USA, przeskoczą gospodarczo wszystkich a teraz mają dwie stracone gospodarczo dekady. Chiny też są zależne od rynków zewnętrznych i wytwórstwa zleconego. Mają rynek wewnętrzny, ale on na razie nie zbilansuje ew. ucieczki kapitału zachodniego. Wojna gospodarcza na serio z cłami zaporowymi odbiłaby się mocno na ich gospodarce, dlatego Chinom najbardziej zależy na przeciwdziałaniu wspólnym działaniom gospodarczym Europy i USA wymierzonym w Państwo Środka.

Mikroszkop
środa, 8 maja 2019, 17:30

Wcale nie będzie pozamiatane. Chińczycy przestawiają swoją gospodarkę pobudzając popyt wewnętrzny i jednocześnie budują połączenia lądowe co dla USA jest gorsze bo za chińskimi pieniędzmi przyjdą też wpływy. Budują też obejścia miejsc potencjalnych blokad. Mają np. port w Pakistanie połączony linią kolejową z macierzą żeby obejść Cieśninę Malakka. Interesują się też Arktyką i budują lodołamacze. Ciężko będzie ich zablokować zważywszy nawet na samą ilość statków do skontrolowania. Wynik konfrontacji wcale nie jest taki oczywisty.

anda
piątek, 17 maja 2019, 22:19

Nie za chińskie pieniądze tylko za dolary z nadwyżki w handlu

Davien
środa, 8 maja 2019, 04:18

Funku, a jakie zewnetrzne sensry chcesz w przypadku 055 wykorzystac?? Bo Chiny nie maja ani satelitów tego typu, ani AWACS-ów morskich, ani nawet OTH. A co do satelity z laserem to dopiero projekt projektu w którym nic nie powstało i długo nie powstanie, najpierw musza wymyslic wszyskie komponenty:) W razie konfliktu te dzonki i statki rybackie zostaną bez kłopotu zneutralizowane wieć powodzenia :)

Davien
wtorek, 7 maja 2019, 13:17

Funku, po pierwsze samo AESA bez systemu w stylu AEGIS to niewiele mu da, po drugie antyczne uzbrojenie plot, a po tzrecie w starciu to chińskie kopie 3M54 i Uranów kontra SM-2MR i SM-6?? Czyli mamy masakrę chińskich rakiet, a w druga stronę antyczny S-300F nie zwalcza seaskimmerów wiec biedny 055:)) NO ale jak zwykle funek musiał sie pochwalic swoja niewiedza.

Davien
poniedziałek, 6 maja 2019, 21:47

Panie rozbawiony, a niby w czym Burke jest gorszy od 055?? Bo mozliwosci bojowe ma znacznie wieksze.

P11c
poniedziałek, 6 maja 2019, 16:12

A koszt budowy 1 szt. tyle co ORP Slazak

johann
poniedziałek, 6 maja 2019, 16:05

Gdzie był wywiad wojskowy i reszty sojuszu - że Chiny znów zaskoczyły ...szeryfa Świata ? Geniusz Chin rośnie nie podważalnie . Ale stara historia tego narodu przewyższa umysły amerykanów ....

7plmb
poniedziałek, 6 maja 2019, 21:22

Geniusz Chin ??? chyba w kradzieży technologii i techniki..

RMPL
poniedziałek, 6 maja 2019, 19:22

Temat budowy Typu 055 był wałkowany od kilku lat począwszy od zdjęć makiet nadbudówek na poligonie lądowym poprzez kolejne etapy budowy. Nie ma tu żadnego zaskoczenia nawet dla zwykłych pasjonatów tematu chińskiego uzbrojenia a tym bardziej dla wywiadu USA.

Gts
poniedziałek, 6 maja 2019, 18:50

To nie jest dla nikogo zaskoczenie. Człowieku obi tam ucza sie i pracują śpiąc 4 godziny na dobe. Świat sam sobie zrobił krzywdę wysyłając tam technologie liczac że Chinczyk zawsze będzoe tanią silą robocza. Tymczasem jest jak z Japonią i Koreą Płd. Uczą się, pracują, produkują. Nie ma co się im dziwić. Pytanie jak zareaguje świat, czy dalej będzie pogrążał się w lewicowej lub nacjonalnej rzeczywostości, czy wyciągnie wnioski i zacznie wspólnie pracować.

Mikroszkop
poniedziałek, 6 maja 2019, 23:12

Jaki świat? Współpracować z kim? Póki co to USA prowadzi wojnę celna a EU chce robić z Chinami interesy.

bender
środa, 8 maja 2019, 13:21

Masz pamięć wiewiórki? Gts mówi o globalizacji i planowym przenoszeniu produkcji z USA i Europy do Chin, co trwało całe lata 90. i pierwszą dekadę XXI wieku. W drugiej dekadzie korporacje się zorientowały, że Chińczycy ukradli wszystkie kluczowe technologie i zaczęły wracać na Zachód, ale straty były już ogromne. Każdy chce handlować z Chinami, ale nikt nie chce być przez nich okradany.

Mikroszkop
środa, 8 maja 2019, 17:37

A czy ja o tym pisałem? To USA chce złamać gospodarkę Chin. Europa ma to w nosie i chce handlować dalej. Nie ma wspólnych celów i nie będzie współpracy.

bender
czwartek, 9 maja 2019, 13:13

Zmyślasz. Na razie nikt nikogo nie chce łamać, oficjalne komunikaty mówią o przywróceniu równowagi w bilansach handlowych i respektowaniu przez Chiny praw własności intelektualnej. Przy okazji nie zauważasz jak protekcjonistyczne są Chiny, jak wielką rolę pełni w Chinach partia komunistyczna, jak wszystkie dziedziny życia są podporządkowane ręcznemu sterowaniu i ideologii. I jak niemal cały świat a zwłaszcza azjatyccy sąsiedzi Chin patrzą na to z obawą. O ile więc nie jesteś Chińczykiem Han, to nie kibicuj tak aktywnie komunistom, chyba że marzysz o świecie, w którym to partyjny urzędnik decyduje czy możesz wsiąść do pociągu, otrzymać paszport, dostać kredyt czy tablice rejestracyjne do samochodu (no o tym niby decyduje loteria). Fakt, że Chińczykom udaje się rozgrywać co głupszych europejskich przywódców niewiele tu nie zmienia. Nikt nie chce być przez Chiny okradany.

Mikroszkop
czwartek, 9 maja 2019, 17:27

To o czym marzę nie ma żadnego wpływu na gospodarkę Chin. Istotne jest że ta gospodarka osiągnęła poziom zbliżony do amerykańskiej co samo w sobie powoduje niepokój w Waszyngtonie. Jak rosła tak gospodarka Niemiecka i Japońska to mieliśmy dwie wojny światowe a gospodarka Chin już jest większa niż były te dwie łącznie. Stany już grzecznie prosiły żeby Chiny przystopowały a jak nie posłuchały to zaczęły wojnę celną. Według gen. Bena Hodges'a "gorąca" wojna wybuchnie w ciągu najbliższych 15 lat. Tyle że to problem USA a nie UE. Kraje Europy robią z Chinami interesy i mają w nosie ustrój i stosunki społeczne jakie u nich panują. Jak Chiny tworzyły Azjatycki Bank Inwestycji Infrastruktualnych Amerykanie naciskali żeby do niego nie przystępować a członkami zostały prawie wszystkie kraje UE łącznie z największym ich sojusznikiem WB.

czwartek, 9 maja 2019, 12:48

Nie wiem skąd bierzesz swoje kategoryczne sądy, ale zapewniam Cię, że się mylisz. Co prawda w UE mamy kraje zarządzane mniej lub bardziej perspektywicznie, ale wspólnota jako całość

Hmmm
poniedziałek, 6 maja 2019, 16:00

Amerykanie po raz pierwszy w swojej historii mają godnego Rywala .

wqweqweqw
poniedziałek, 6 maja 2019, 18:17

Nie pierwszy, Pierwszym ich godnym rywalem byli.. Brytyjczycy.

Sławek M.
wtorek, 7 maja 2019, 14:01

Dokładnie. Trzeba było dwóch wojen światowych żeby ich zdetronizować.

Extern
środa, 8 maja 2019, 17:14

Podobno jeszcze przed IIgą światową Amerykanie mieli rozpisane na papierze plany wojny z Wielką Brytanią. Miało się zacząć od zajęcia Kanady. W 1935tym przeprowadzili nawet wielkie manewry aby przećwiczyć elementy tego planu.

Mikroszkop
czwartek, 9 maja 2019, 01:49

Kanada też miała swój plan wojny z USA. Mieli prewencyjnie uderzyć na Waszyngton. Wspólny wróg pokrzyżował te plany.

bender
środa, 8 maja 2019, 13:13

Wojna z Japonią również nie była bułką z masłem. Ta morska też.

Davien
poniedziałek, 6 maja 2019, 15:51

No czyli Chiny w końcu maja okret na poziomie Ticonderogi, choc z gorszym sporo uzbrojeniem OPL.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 6 maja 2019, 22:28

A jakie uzbrojenie przeciwokrętowe ma Ticonderoga? Śmieszne krótkonogie powolne Harpoony w śmiesznej ilości 8 szt.? Ticonderoga nie ma szans w starciu z Bujanem-M a co dopiero z chińskim niszczycielem typu 055!

xawer
wtorek, 7 maja 2019, 13:26

Uzbrojenie przeciwokrętowe też ma niezłe(ciągle rozwijane, np możliwość zmiany celu pocisku w locie):-) Ale Davien pisał o OPL(jak nie rozumiesz Obrona Przeciw Lotnicza):-D

Davien
wtorek, 7 maja 2019, 03:23

Fanku no teraz to sie usmiałem:)) Ale cie oswiece, Ma harpoony, które rosjanie usiłowali skopiowac tworząc Urana ale zbyt im nie wyszło, ma tez BGM-109E które spokojnie moga atakowac cele morskie, przenosi tez SM-6ERAM szybsze od jakichkolwiek pocisków pokr jakie ma Rosja czy Chiny:) Twój Bujan-M nawet by nie wiedział co go zatopiło, a te jego 8 3M54 nie byłoby zagroz34eniem dla SM-2MR Block IIIA/B lub SM-6:)

Marcin
wtorek, 7 maja 2019, 21:23

Ticonderoga to krążowniki zaprojektowane i zbudowane od przełomu lat 70 /80 czyli odpowiedniki krążowników Sława, co ciekawe najstarsze już wycofano, nawet słynne VLS 41 wprowadzono dopiero na kolejnych okrętach serii. AEGIS pochodzi z tego samego okresu, nawet Spruance i Virginia nie miały AEGIS. jak można porównywac konstrukcje odległe od siebie o dziesięciolecia. Pociski p.okr Uran nie są kopią Harponów, panie Davien powstały jako najlżejsze pociski w tej klasie do innych zadań, dla kutrów rakietowych.

Davien
środa, 8 maja 2019, 04:35

Marcin, dlatego pisałem że t poziom Tico z VLS, nie pierwszych CG47. AEGIS panie marcin to system dowodzenia i zarzadzania uzbrojeniem, radar AN/SPY-1 jest tylko jego częscia i jak na razie na świecie nie ma jego odpowiednika dzisiejsze stystemy AEGOS z tymi z lat 70-tych mają jedynie wspólna nazwę. Co do Uranów to pociski są bardzo podobne do harpoonów, powstały po nich, charakterystyki były praktycznie identyczne, wiec albo to kopia albo Rosja po 30 latach od wprowadzenia harpoona zrobiła sobie pocisk jaki USA miało w 1977r:). A co do Spruance i CGN-38 to oba powstały przed wprowadzeniem AEGIS wiec ciekawe jak miały go dostać, skoro pod ten system tzreba budowac okrety. Aha Ticonderogi nie były odpowietnikiem 1164 tylko znacznie lepszymi okrętami z wyposażeneim jakei Sławy chciałyby miec:) Jedyna pzrewaga Sław to pociski P-1000 bo juz radary i elektronika czy nawet OPL było gorsze.

Komentator
wtorek, 7 maja 2019, 14:34

Z panem panie davien jest ten kłopot, że pan zbyt często się śmieje kolportujac swoje "złote myśli". Harpoon panie Davien ustępuje praktycznie w każdym elemencie trzydziestoletniemu Moskitowi, przy Oniksie wygląda jak parowóz przy TGV. Morski Tomahawk ma dziś takie same szanse podczas ataku na nowoczesny okręt jak przedpotopowy Harpoon, era morskich poddzwiekowych pocisków dawno minęła. Pozostaje wspomniany SM 6 różnych wersji. panie davien, naprawdę zamierza pan atakować inne okręty pociskami plot? A teraz może się pan znowu pośmiać.

MWK
wtorek, 7 maja 2019, 23:47

Czyli LRASM to "przeżytek"? Pożyjemy zobaczymy. A na marginesie SM-6 podczas testów na początku 2016 roku zatopił FREGATĘ klasy OHP, więc...?

Komentator
środa, 8 maja 2019, 15:22

A ta fregata to leciała na jakiej wysokości? I jak szybko?

Davien
środa, 8 maja 2019, 23:42

Panie komentator, SM-6 ERAM jest ws tanie spokojnie atakować jednostki nawodne na dystansie do 350km z szybkościa 3,5Ma wiec jak nawet tego nie wiesz....

cynik
wtorek, 7 maja 2019, 19:17

A niby dlaczego era poddźwiękowych pocisków miała by się skończyć? Powiedziałbym raczej, że są 2 kierunki ich rozwoju: 1) pójście w prędkość jak w Oniksach z wiarą, że ona pozwoli się przebić przez obronę plot pomimo tego, że jednocześnie pocisk będzie możliwy do wcześniejszego wykrycia, 2) pójście w obniżoną wykrywalność jak w NSM z wiarą, że pocisk zostanie wykryty na tyle późno, że ograniczy to do minimum czas reakcji obrony pomimo tego, że wolniejszy pocisk będzie łatwiejszy do zniszczenia. Pierwszy wariant raczej nie został przećwiczony nigdy w praktyce. Co do drugiego to atak na cele lądowe pociskami JASSM, który zupełnie zaskoczył rosyjsko-syryjską obronę plot w Syrii wskazuje, że to może mieć szanse powodzenia.

Komentator
środa, 8 maja 2019, 08:29

Jak słusznie Pan zauważył, kluczowy jest czas reakcji, czyli czas od momentu możliwości oddziaływania na cel do momentu uderzenia, a pocisk rozwijający prędkość kilku machów zawsze da tego czasu o wiele mniej. Jeżeli chodzi o możliwość wykrycia, tutaj decyduje horyzont radarowy, a śledząc obecny rozwój środków obrony, te pociski będą raczej niszczone w fazie terminalnej ataku, strzelanie do oniksow rakietami w rodzaju SM6 raczej nie wchodzi w grę. Po pierwsze, te rakiety są zbyt drogie, po drugie, średnio się nadają do niszczenia celów lecących kilkanaście metrów nad wodą. Pozostają pociski krótkiego zasięgu i obrona bezpośrednia, a w tym przypadku, im szybciej leci atakujący pocisk, tym trudniej go trafić i tym mniej zostaje gazu na jego zniszczenie.

cynik
piątek, 10 maja 2019, 13:46

Obydwa scenariusze zmierzają do tego samego: Onyks zostanie wykryty na krawędzi horyzontu radiolokacyjnego[o ile nie zostanie on rozszerzony np przez rozpoznanie powietrzne, lub planowane przez US Navy morskie bezzałogowce]. Skrócenie czasu reakcji następuje dzięki prędkości. NSM - ze względu na właściwości "stealth" czas reakcji skraca się poprzez ograniczenie skutecznego horyzontu wykrycia. Co lepsze pokaże praktyka. Choć lepiej nie.

Davien
środa, 8 maja 2019, 18:16

Panie komentator, tyle że te Oniksy( bo Kalibr jest poddżwiekowy) żeby miec jakis sensowny zasieg a nie 120km to muszą leciec na dużej wysokości. AN/SPY-1 widzi seaskimery na ok 90km, pociski lecace wyzej jak Oniks na znacznie dalej, a SM-6 skoro bez problemów zwalcza okrety to i z seaskimmerami problemów nie ma co juz udowodnił na celach GQM Coyote przy ktyórych to Oniksy sa powolne. Istotnie kiedy powstawały te pociski to były one bardzo duzym wyzwaniem jak kiedys Ch-15 którego np SM-1 w ogóle nie potrafiły zwalczać, ale od SM-2MR Block IIIA/B ten problem zniknał Aha, nikt nie patzry na cene SM-6, okret jest wart kilkaset razy więcej:)

sjm
poniedziałek, 6 maja 2019, 18:51

Nikt by nie śmiał pomyśleć, że z takim samym albo lepszym.

Davien
poniedziałek, 6 maja 2019, 22:51

No jak dla pana odpowiednik S-300F jest lepszy lub chocby porównywalny z SM-6 czy SM-2MR block IIIa/b to jak widze dalsza dyskusja sensu nie ma.

Extern
środa, 8 maja 2019, 17:24

Z Chińczykami jest ten problem że oni po prostu od dosyć dawna nie biorą udziału w wojnach, więc nikt tak na prawdę nie wie jakimi możliwościami oni teraz dysponują. Wszelkie takie porównania są wróżeniem z fusów.

Davien
czwartek, 9 maja 2019, 03:50

Extern, typ pocisków jest podany wiec jakie wróżenie z fusów. 055 uzbroili w swój najlepszy system pokładowy OPL czyli odpowednik S-300F. Ich odpowiednikiem w USA byłyby moze pociski Talos we wczesnych wersjach albo SM-1 ale nie SM-2MR czy SM-6,

Marcin
poniedziałek, 6 maja 2019, 18:40

A skąd wiesz że gorszym? czy na prawdę kolejne wersje Standard są aż takie nowoczesne? Oczywiście dla niektórych wszystko amerykańskie będzie po wsze czasy najlepsze, wiadomo.

Wódz
poniedziałek, 6 maja 2019, 23:42

Widziałes crash test chinskiego samochodu? Widziałes zabawki rozpadajace sie w rękach dziecka? Póki co tak samo wyglada armia Chin,plastikowa i niedobrobiona.

Davien
poniedziałek, 6 maja 2019, 22:49

Panie marcin uzbrojenie OPl dla 055 to odpowiednik S-300F czyli systemu sprzed 30 lat, na Burke'ach jest SM-2MR Block IIIA i SM-6 ERAM o mozliwościach o jakich Chiny moga marzyć:) Wystarczy czy bawimy się dalej:)

Coosie
wtorek, 7 maja 2019, 08:49

Ciekawe. Myślisz że kraj który rozwija elektronikę na najwyższym poziomie - spójrz na komercyjne firmy i to co sprzedają - używa bojowo ruskiego systemu na lampach sprzed 30 lat? Naprawdę jesteś aż takim ignorantem?

Tupet
wtorek, 7 maja 2019, 16:12

Ten kraj nie rozwija elektroniki na najwyższym poziomie, on ją produkuje. Firmy komercyjne szału nie robią, kolego.

123
wtorek, 7 maja 2019, 12:45

Nie rozwijaja elektroniki tylko klepia na licencji skladaki.

Komentator
wtorek, 7 maja 2019, 20:41

Od kogo Huawei kupił licencję na budowę sieci 5G?

środa, 8 maja 2019, 13:08

Czy 5G od Huawei w ogóle działa?

Davien
środa, 8 maja 2019, 04:40

Rozumiem ze sieć 5G to to samo co zaawansowane systemy elektroniczne dowodzenia i kierowania radarami i OPL?? Bo własnych zaawansowanych konstrukcji bez danych z Rosji jak J-20 czy ukradzionych z zachodu jak J-31 dalej nie potrafia złozyc:)

Komentator
środa, 8 maja 2019, 15:33

A tego I20 to komu ukradli? Latało gdzieś indziej coś takiego? panie davien, kraj który potrafi samodzielnie wyprodukować urządzenia do tak zaawansowanej sieci łączności jak 5G, ma wystarczającą bazę aby wyprodukować zaawansowane systemy walki. Tutaj panie davien kluczowy jest soft, a do twierdzenia że Chiny nie mają programistów zdolnych do stworzenia takiego systemu chyba pan się nie posunie. Chociaż kto wie, jak sobie przypomnę pańskie twierdzenie że 1200 to więcej niż 1800.....

Davien
środa, 8 maja 2019, 18:20

Panie komentator, J-20 to prawie kopia Mig-1.44 czyli pierwszego samolotu w programie I-90 w ZSRS i juz jest tajemnica poliszynela że inzynierowie od Mig-a i dokumentacja wyciekły do Chin, podbnie jak z J-31 gdzie wykradli mase danych. Panei komentator, system 5g ma mało wspólnego z wojskowymi radarami czy systemami C2/C4. Natomiast jak widze dalej pan nie pojał róznicy miedzy zasiegiem bojowym a zasiegiem całkowitym na niskiej wysokości wiec jaki sns ma dyskusja z panem?

Komentator
czwartek, 9 maja 2019, 08:24

O tak panie davien, prawie kopia MiG-a 1.44, pewnie dlatego że ma dwa silniki i układ kaczka. Proszę wybaczyć że zadaję to pytanie takiemu "ekspertowi", ale, panie davien, widział pan kiedykolwiek MiG-a 1.44? Chociażby na zdjęciu?

Davien
piątek, 10 maja 2019, 01:33

Panie komentator widziałęm nie jeden raz chyba w przeciwieństwie do pana:)) A teraz porówna pan je sobie na spokojnie dodając częśc wyglądy Raptora i to by było na tyle:)

poniedziałek, 6 maja 2019, 18:14

Type 055 to generacja naprzód od Burke Flight 2A.

Davien
poniedziałek, 6 maja 2019, 22:50

Type 055 to tak poziom CG47 w wersji z VLS wiec naprawdę panie ichtamniet...

anda
wtorek, 7 maja 2019, 16:22

OJ Davien przestań wreszcie bajki pisać bo ci ośle uszy wyrosną. Proponuję zrób sobie wreszcie wycieczkę do Chin a nie wypisuj głupot. Masz takie pojęcie o tym czym jest 055 jak ja o języku ludu Dao słyszałem że jest i tyle - no spotkałem obywatela Wietnamu z tego ludu , zresztą świetnie mówiącego po polsku.

bender
środa, 8 maja 2019, 13:07

Historia z ludem Dao ciekawa, ale nie słyszałem o zorganizowanych wyjazdach do Chin z możliwością zwiedzania Type 055, więc wycieczka Daviena przynajmniej w tym wątku będzie bezowocna. Cały ten Type 055 wygląda na duży i groźny, potencjalną siłą ognia bije na głowę rosyjskie Kirovy, w tym Piotra Wielkiego (potencjalną bo ma kolosalną pzrwagę w liczbie wyrzutni, ale dyskusyjne jest czy YJ-18 jest lepszy od rosysjkich P-700), natomiast czy jest lepszy od Ticonderog to nie wiemy. Krążowniki Ticonderoga korzystają z systemu AEGIS. Typ 055 wygląda na to, że ma radary ścianowe, ale jak dobre są to radary nie wiemy, poza tym przewaga systemu AEGIS to nie same radary ścianowe, ale sposób przetwarzania i dystrybucji przetwarzanych informacji. A o ile wiadomo, tego jeszcze Chińczycy nie ukradli.

anda
piątek, 17 maja 2019, 22:29

No oczywiście nie na zwiedzanie niszczyciel, ale zapoznanie się jak wygląda cywilizacja elektroniczna, o której my mamy blade pojęcie, to co u nich jest normą u nas dopiero z wielkim trudem się wprowadza / dotyczy to wschodnich Chin, Tajwanu, Korei Południowej i Japonii /

Davien
środa, 8 maja 2019, 18:24

Bender, YJ-18 to najprawdopodbniej bezlicencyjne kopie Kalibrów, sposób działania jest identyczny jak 3M54, to zupełnie inny pocisk niz przestarzałe Granity czy Wulkany. Własnie Rosja przezbraja w oryginalne 3M54 nosiciele Granitów. Ticondrogi miały juz SM-2 czyli pociski plot znacznie lepsze od chińskiej kopii S-300F. miały tez Tomahawki, no i AEGIS z AN/SPY-1. Sam radar chiński z racji tego ze to AESA może byc lepszy ale reszta jest gorsza niz na Tico.

bender
czwartek, 9 maja 2019, 12:43

Dzięki za sprostowanie Davienie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama